Dodaj do ulubionych

Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszkodz...

18.09.08, 21:39
Hm... smie watpic w te zapewnienia. Szczegolnie ominiecie szkodzenia
Solidarnosci wydaje mi zupelnie niemozliwe. Z tego by wynikalo, ze
SB byla zupelnei glupia i dawala sobie wlepiac jakies bzdury. Panie
Wolszczan troche umiaru by sie przydalo. Wstyd i tyle.
Obserwuj wątek
    • carpaccio4 skoro nikt nie krzywdził nikogo 18.09.08, 21:58
      to z jakiego powodu było tak przejebane?
    • nfajw to bardzo przykre 18.09.08, 22:10
      żenada
      • dalatata Re: to bardzo przykre 18.09.08, 22:14
        tak, zenada jest ten jazgot swietojebliwych i krysztalowo czystych. zagryzcie
        sie w swoich wszystkich lustracjach. niewazna jest przeciez nauka, nie? wazne
        zeby przywalic. im mocniej tym lepiej. gratuluje Panie Doktorze.
        • 4krzych1 niech skoczy za tymi swoimi podarunkami... 19.09.08, 00:11
          ...w życiu nie pomyślałbym, że tacy ludzie okażą się SB-świniami...
        • mis22 Historia się powtarza 19.09.08, 00:59
          dalatata napisał:
          > tak, zenada jest ten jazgot swietojebliwych i krysztalowo czystych.
          > zagryzcie sie w swoich wszystkich lustracjach. niewazna jest
          > przeciez nauka, nie? wazne zeby przywalic.

          Polowanie na czarownice zdażały się w wielu krajach. Teraz jest ono w Polsce.
          Moim zdaniem prof. Wolszczan powinien wyjechać do Stanów tak jak na początku
          wojny wielu Żydów z Niemiec lub z krajów, którym groziła inwazja hitlerowska. W
          Stanach żyje wielu uchodźców jeden więcej będzie normalnym zdarzeniem. Ma on
          przecież pracę na Pennsylvania State University.

          A Polacy będą mogli dalej żreć się nawzajem w polskim piekle. Argumenty, że w
          PRL niemal każdy kto wyjeżdżał na Zachód musiał podpisać papiery dla SB do ofiar
          PiS-owskiej propagandy nie trafiają. Tylko miernoty co były bez znaczenia mogą
          się chwalić, że nic nie podpisały. Teraz mogą się mścić na współziomkach co byli
          od nich zdolniejsi.
      • lahdaan Re: to bardzo przykre 19.09.08, 00:31
        Tylko czekam na kolejne "Pytania o Naukę Polską" kryształowo czystych...
    • create Tylko nieudacznicy z GP maja wzwod jak slysza SB 18.09.08, 22:13
    • anakon I znowu JAKIŚ błąd 18.09.08, 22:16
      gazeta pisze: "..i robił to dla jakiś korzyści ... - mówił Wolszczan"
      Może i tak to JAKIŚ dziennikarz usłyszał, ale jestem przekonany, że profesor mówił: "..jakichś korzyści"
      • pisubek Niech odpowie za czerwiec 1956 i grudzień 1970! 18.09.08, 22:17

        • dalatata Re: Niech odpowie za czerwiec 1956 i grudzień 197 18.09.08, 22:19
          a ma mur berlinski to pies?
      • w_u_j_e_k Czepianie się błedów językowych 18.09.08, 23:26
        Charakterystyczne jest dla ludzi nie mających nic dom powiedzenia w kwestii
        merytorycznej. Jeżeli nic nie mam do powiedzenia, to przynajmniej przyczepię się
        do jakiegoś drobiazgu. Żałosne jest takie rozumowanie.
    • dalatata Re: Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszko 18.09.08, 22:18
      ja tez mysle ze go wyklucza. ale nie dlatego ze on agent. ale dlatego zeby
      wreszcie moc spokojnie siedziec na swoich posadkach, publikowac w lokalnym
      czasopismie i nie wysilac sie odbijajac sie w dorobku megagwiazdy swiatowej.
      wreszcie koledzy z UMK bedziecie mieli swiety spokoj, znow bedzie mozna przyjsc
      do pracy raz na jakis czas.
      • grzeniu22 Re: Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszko 18.09.08, 22:36
        Ja na miejscu Profesora olałbym UMK, wypisał się z tego całego towarzystwa i
        tyle. Jak się domyślam, wszyscy inni są kryształowo czyści, żeby go oceniać?
        Kolejny "sukces" IPN.
    • madame_ichnick Wolszczan na tym zdjęciu wygląda jakby miał piersi 18.09.08, 22:28
      :>
    • douglasmclloyd Tak, czy inaczej 18.09.08, 22:29
      Wolszczan ma to w czterech literach. Siedzi w Ameryce i ma wszystko w nosie.
      • maruda.r Re: Tak, czy inaczej 19.09.08, 08:21
        douglasmclloyd napisał:

        > Wolszczan ma to w czterech literach. Siedzi w Ameryce i ma wszystko w nosie.

        ************************************

        Jednak jego sława stała się koniem pociągowym dla projektów z udziałem polskich
        naukowców. Zobaczymy, czy UMK potrafi wyjść z tego z twarzą, czy też będzie
        podrygiwać w rytm piosenek odgrywanych przez Sakowicza i Rydzyka.

        Na marginesie: usilne tłumaczenie Wolszczana przez ewentualną komisję wcale nie
        będzie jego obroną, tylko obroną gó...zjadów, którzy bez niego nic nie znaczą.

    • vontomke czy Kopernik też był komunistą ? 18.09.08, 22:29
      Bo podobno Pan Jezus był, i do tego Żydem !
      • rtg Re: czy Kopernik też był komunistą ? 18.09.08, 23:32
        vontomke napisał:

        > Bo podobno Pan Jezus był, i do tego Żydem !

        A jeszcze na domiar złego to ryby rozdawał niezgodnie z prawem.
        • darkraj Re: czy Kopernik też był komunistą ? 18.09.08, 23:43
          rtg napisał:

          > vontomke napisał:
          >
          > > Bo podobno Pan Jezus był, i do tego Żydem !
          >
          > A jeszcze na domiar złego to ryby rozdawał niezgodnie z prawem.
          =================================== W dodatku "zlowione" bez
          licencji i wbrew ograniczeniom polowowym.
          Do tego "lamal chleb" i rozdawal ubogim bez uiszczania podatku VAT i
          dochodowego.
          Restrykcyjnie limitowane napoje alkoholowe tez zdarzylo sie
          rozprowadzac w Kanie Galilejskiej bez certyfikatu i wlasciwych
          nalepek :-)))DDD
      • przemek05 Re: Kopernik mial kochanke, 18.09.08, 23:54
        choc byl stanu duchownego. Jego biskup (Pawel z Wlodkowic?)
        wielokrotnie go upominal, ale z mizernym skutkiem. Mysle, ze nasi
        moralisci typu Wildstein powinni go wykluczyc z narodowej wspolnoty,
        bo polski ksiadz tak by sie nie zachowal, chyba za Niemiec jakis... -
        :) Tak czy inaczej trzeba Kopernika zlustrowac.
    • avin Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszkodz.. 18.09.08, 22:31
      Nikogo nie skrzywdziles ale sobie nasrales w CV.
      • mwituszy Re: Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszko 18.09.08, 22:37
        myse ze nie, ze trudno sobie nasrac w Cv ze w jakims zasciankowym
        kraju o malym znaczeniu ktos wspolpracował z legalna władza w tym
        okresie, uwazam to za moralnie naganne ale to ze Ziobro w III RP
        oskarza bez podstawnie, podsluchuje i falszuje historię jest tak
        sami naganne albo nawet i bardziej.

        Maciek
        • rtg Re: Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszko 18.09.08, 23:39
          mwituszy napisał:

          > myse ze nie, ze trudno sobie nasrac w Cv ze w jakims zasciankowym
          > kraju o malym znaczeniu ktos wspolpracował z legalna władza w tym
          > okresie, uwazam to za moralnie naganne ale to ze Ziobro w III RP
          > oskarza bez podstawnie, podsluchuje i falszuje historię jest tak
          > sami naganne albo nawet i bardziej.
          >

          Tak, tylko taka miełocz naukawa jak Jarosław Kaczyński i Lech
          Kaczynski i ich przydupasy, którzy nie są w stanie zrozumieć co
          trzeba było robić w tym czasie w PRL'u aby mozna było wyjeżdżać do
          pracy w krajach zachodnich. Oni nie wyjeżdżali bo im wystarczało
          cytować w swoich opracowaniach cytzty z wiekopomnego dzieła
          wielkiego wodza rewolucji październikowej.
          > Maciek
        • e-marlowe Re: Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszko 19.09.08, 00:25
          Gestapo też kiedyś było legalną władzą, ty prymitywie.
          • przemek05 Re: Generalgouvernement... 19.09.08, 00:35
            nie bylo struktura uznawana na forum miedzynarodowym, legalna wladza
            byl rzad emigracyjny w Londynie. W zwiazku z tym Gestapo, Kripo i
            inne organa nie byly legalne.
            Rezymy komunistyczne w Polsce byly uznawane, utrzymywaly stosunki
            dyplomatyczne z niemal wszystkimi krajami. Ot, roznica.
    • fotoamator13 mówi co ma w instrukcji 18.09.08, 22:47
      Każdy kapucha dostawał instrukcję działania na wypadek dekonspiracji. Zobaczcie,
      że oni wszyscy jadą według tego samego schematu:

      1. Nieprawda, że donosiłem
      2. Coś tam podpisałem, nie pamiętam co
      3. Podpisałem, bo mnie szantażowali (nie chcieli dać talonu na kolorowy telewizor)
      4. Chodziłem na rozmowy, ale nikomu nie szkodziłem, robiłem w konia esbeków
      5. no i wersja absolutnie ostateczna, w razie totalnej, niezaprzeczalnej wpadki
      (patrz przypadek TW Boni): "donosiłem, no i ch*j, cmoknijta mnie w pompkę, mam
      mocnych kumpli!"
      • ninsei Re: mówi co ma w instrukcji 18.09.08, 23:07
        Gnojku, a ty piszesz komfortowo po upadku komunizmu, i nadajesz na
        wielkiego naukowca, bo ci wolno i nie musisz mu nic powiedziec prosto
        w twarz. Latwiej na forach poszczekac. Nic nie zrobiles w zyciu, poza
        szmaceniem sie na forach, ale lubisz ugryzc w lydke lepszych od
        siebie. Prawda jest taka, ze zgnijesz kiedys w grobie i nikt nie
        bedzie cie pamietal, ani kaczynskich, ani nikogo z podobnych szmat, a
        Wolszczana beda pamietac jako odkrywce innych swiatow. Bogu dzieki, to
        daje nadzieje na przyszlosc. Szczekaj dalej, nic nie znaczacy gnojku.
        • e-marlowe Re: mówi co ma w instrukcji 19.09.08, 00:08
          Gnojkiem, i to żałosnym, jesteś niewątpliwie ty. A Wolszczan - cóż
          może i jest vwybitnym naukowcem, ale poza tym zwykłą,esbecką szmatą.
      • pe1 Re: mówi co ma w instrukcji 18.09.08, 23:15
        Jak bracia Kaczyńscy w stanie wojennym narażali życie . Czapki z głów.
        Autor | ropi [83.9.114.*] 2008-08-25 10:27

        Proszę oto odpowiedź.Spisała Matka Kurka.

        Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić
        przy pomocy przebitych profesjonalnie, wybuchających opon, w zupełnie nowej
        furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą, jak się okazało. A jak to
        się zaczęło?

        1) Rok 1968 - 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty
        studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjęcia dyskusji z władzą.
        Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie,
        najbardziej opozycyjne z opozycyjnych kierunków.

        2) Rok 1970-tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku
        Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace
        magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.

        3) Rok 1976-strajki w Ursusie, Radomiu, wspomagane przez KOR Jacka Kuronia. Brat
        Jarosław nieobecny, zajęty pisaniem pracy doktorskiej o wyższości
        socjalistycznego prawa pracy nad imperialnym bezprawiem. Brat Lech kompletnie
        niewidoczny, nic nie pisze. Jednak rok 1976 to narodziny legendy, obaj bracia
        zaczynają współpracować z KOR, jeden w roli wykładowcy prawa pracy, drugi
        prowadzi jakieś inne prelekcje z robotnikami. Nie są członkami KOR, terminują
        jedynie.

        4) Rok 1980-strajk w Stoczni. Brat Lech, wzorując się na pracy doktorskiej brata
        Jarosława, uzyskuje doktorat, prawo marksistowskie nie przeszkadza mu siedzieć
        dzielnie obok brata Jarosława, w roli doradcy Wałęsy. Ten ostatni zostaje przez
        Annę Walentynowicz, małżeństwo Gwiazdów, Wyszkowskiego okrzyczany agentem SB.
        Obaj bracia nie przyjmują sensacji do wiadomości, pomagają Wałęsie w
        marginalizowaniu i w konsekwencji, odsunięciu wyżej wymienionych od władz związku.

        5) Rok 1981-stan wojenny. Brat Lech zostaje internowany wraz z Lechem Walęsą i
        siedzi sobie 10 miesięcy w ośrodku wypoczynkowym. Frasyniuka, Bujaka i paru
        innych SB ściga po całej Polsce, powstaje legenda panów nieuchwytnych,
        internowanych zostaje tysiące działaczy opozycji, w tym stara Kociębowska, za
        posiadanie długopisów z wizerunkiem papieża. Brat Jarosław nie zostaje
        internowany i jest JEDYNYM DZIAŁCZEM OPOZYCJI Z GRONA NAJBLIZSZYCH
        WSPÓŁPRACOWNIKÓW WAŁĘSY, KTÓRY NIE ZOSTAŁ INTERNOWANY. Brat Jarosław, kiedy
        siedzi ponownie Jacek Kuroń, siedzi pod maminą pierzyną, w teczce Jarosława o
        1982 r do 1989 jest czarna dziura.

        6) Rok 1989-obrady okrągłego stołu. Obaj bracia siedzą dzielnie przy Wałęsie, po
        przeciwnej stronie obecny koalicjant Maciej Giertych w roli doradcy generała
        Jaruzelskiego. Brat Lech uczestniczy kilkakrotnie w tajnych obradach w
        Magdalence. Do życia powołano Sejm kontraktowy, brat Jarosław negocjuje rząd
        Mazowieckiego, który ma być alternatywą dla rządu Kiszczaka. W wyniku rozmów
        brata Jarosława z ZSL i SD, przybudówkami PZPR, które do sejmu dostały się z
        automatu, Mazowiecki zostaje premierem. W rządzie Mazowieckiego ministrami są
        generał Kiszczak, generał Siwiec, prezydentem jest generał Jaruzelski, bracia do
        dziś mają żal, że Mazowiecki w tych komfortowych warunkach prowadził politykę
        grubej kreski.

        7) Rok 1990-powstaje szalona idea wojny na górze, której autorem jest Lech
        Wałęsa, a którą najgorliwiej realizują obaj bracia. Powstaje partia brata
        Jarosława PC i wspiera Lecha Wałęsę, jako kandydata na prezydenta i Walęsa
        prezydentem zostaje, obaj bracia trafiają do kancelarii. Lech w randze ministra,
        jego podwładnym jest Maciej Zalewski, potem skazany na dwa lata więzienia za
        wyłudzanie łapówek od prezesów Art B. Rząd Mazowieckiego po przegranych wyborach
        podaje się do dymisji, w nowych wyborach do parlamentu partia PC uzyskuje 8% głosów.

        8) 1991-po konflikcie z Mieczysławem Wachowskim,obaj bracia wylatują z
        kancelarii z hukiem. PC braci, mimo że jest 4 co do wielkości klubem w Sejmiem,
        doprowadza do dymisji rządu Bieleckiego i powołuje rząd Olszewskiego, na który
        Wałęsa mimo konfliktu z braćmi się godzi.

        9) Rok 1992-brat Lech zostaje prezesem NIK. Po skleconej na kolanie uchwale,
        potem zakwestionowanej przez TK, niejaki Macierewicz umieszcza na swojej liście
        Lecha Walesę, oraz jego dwóch najbliższych współpracowników: Wachowskiego i
        Flandysza. Na listę trafiają wszyscy liderzy wszystkich partii, oprócz partii
        PC, która JEST JEDYNĄ PARTIĄ I ŚRODOWISKIEM POLITYCZNYM, które NA LIŚCIE NIE
        MIAŁO ANI JEDNEGO AGENTA. Na listę trafia lider partii koalicyjnej ZCHN
        Chrzanowski i dopiero kilkanaście lat potem oczyszcza sie z zarzutów w procesie
        autolustracji. W wyniku ataku, obóz prezydencki dogaduje się z opozycją i
        zadatkowanymi koalicjantami PC i doprowadza do upadku rządu Olszewskiego, czemu
        do dziś obaj bracia nie mogą się nadziwić, jak tak można.

        10) Rok 1993-nowe wybory. Partia brata Jarosława PC, rozsypała się w wyniku
        wyrzucenia i odejścia z klubu około 20 posłów. Z tej 20 powstaje kilka partyjek,
        oddzielne partie ma Macierewicz, Olszewski, Parys. Kurski odchodzi do ZCHN,
        gdzie w/g Macierewicza agentem jest jej szef. W wyniku tej `sprawnej akcji
        Lesiaka' 8% prawica zostaje rozbita w pył i olbrzymia 40 osobowa PC podzielona
        przez samą PC na śmieszne partyjki. Do Sejmu rozbita PC wchodzi z poparciem
        4,2%. O partii Olszewskiego, Parysa, Macierewicza Polacy zapominają, i chłopcy
        odpoczywają 4 lata.

        11) Rok 1997-pierwsza próba zjednoczenia prawicy. PC wchodzi w skład AWS i
        wprowadza 12 posłów, między innymi Cymańskiego i Dorna. Co ciekawe, lider PC nie
        jednoczy prawicy i nie dostaje się do Sejmu z listy PC, uznaje jednoczenie
        prawicy pod szyldem AWS za zbędne i wchodzi do Sejmu z listy ROP Olszewskiego.

        12) Rok 2000-brat Lech zostaje ministrem sprawiedliwości w rządzie Buzka,
        którego doradcą jest Kazimierz Marcinkiewicz.

        13) Rok 2001-w nowych wyborach PiS, tym razem partia brata Lecha, w
        przeciwieństwie do partii PC brata Jarosława, której Lech nigdy nie był
        członkiem, otrzymuje 9% głosów.

        14) Rok 2002-brat Lech, jako kandydat partii opozycyjnej zostaje prezydentem
        Warszawy.

        15) Rok 2005-koniec legendy opozycji bractwa bliźniaczego. Po 16 latach walki na
        noże, geniusz strategii i jego brat, dzięki kampanii opartej o `katolickie'
        radio, którego działalność jest kwestionowana przez Watykan i dzięki dziadkowi
        głównego konkurenta, dostają władzę. Brat Lech melduje wykonanie zadania i
        otrzymuje fotel prezydenta, brat Jarosław prezesa i premiera, którym miał nie
        zostać, gdy jego brat zostanie prezydentem.

        Tekst będzie kopiowany do znudzenia, ponieważ aby w IVRP nie zwariować, trzeba
        sobie powtarzać, że białe zawsze jest białe, czarne jest czarne, a guano to nie
        kisiel. Aby się tak do końca nie nudziło, mam propozycję dla starszych i
        młodych, aby przyłączyli się do wspólnej zabawy. Proponuję zrobić kalendarium
        `martyrologii i męczeństwa oraz geniuszu obu braci'. Moglibyśmy wspólnie
        wpisywać istotne daty w życiu wodzów, na przykład 2006 - laksacja po artykule w
        niemieckim brukowcu, albo 2006 (tu konieczne byłby daty bardziej precyzyjne),
        uroczysta powtórna nominacja Leppera na wicepremiera rządu rewolucji moralnej, z
        udziałem prezydenckiej kamery. To coś w rodzaju warszawskich piosenek, które
        pozwolą ludziom myślącym przetrwać ten trudny czas okupacji ciemnogrodzian.
        Zapraszam do zabawy, tekst od dziś będzie pojawiał się codziennie, aktualizowany
        o kolejne Wasze najciekawsze wpisy z historii asów-męczenników opozycji i
        geniuszów propagandy
        • darkraj Re: mówi co ma w instrukcji 19.09.08, 00:11
          =============================== >pe1<: Wiesz co?
          Napieprzyles demagogii na pol strony, a te twoje "tlumaczenia"
          pogrobowcow solidarnosci jest niczym wiecej jak biciem piany i
          nadaja sie do opowiadania smarkaczom w gimnazjum albo psu pod ogon.

          Te oficjalne bzdury "streszczajace" role kwaczorow i
          funkcjonowaniu "podziemnego etosu" zna kazdy polglowek w tym
          ciemnogrodzie.

          Pominales najwazniejsze: KTO I PO CO to wszystko finansowal?
          Jakie byly ustalenia w Magdalence w sensie podzialu wladzy i dostepu
          do zagranicznych depozytow bankowych?
          Na jakich zasadach dokonano rozgrabienia zasobow finansowych NBP i
          majatku przemyslowego Polski?
          Dlaczego wszystkie ekipy rzadzace od 1989 roku podporzadkowane sa
          calkowicie wytycznym z Watykanu, Niemiec i Stanow Zjednoczonym?

          No, blysnij teraz swoja "wiedza i erudycja", "mondralo".
          • maruda.r Re: mówi co ma w instrukcji 19.09.08, 08:23
            darkraj napisał:

            > Pominales najwazniejsze: KTO I PO CO to wszystko finansowal?

            ************************************

            Kaczyńskich finansowali komuniści. Nad czym tu się zastanawiać?

    • century211 Palilem ale sie nie zaciagalem... 18.09.08, 22:49
      Nikomu nie szkodzilem.
      Pewnie.
      Potwierdzal tylko to co inni mowili.
      Albo wkladal kolejny element do puzzle'a.
      O to im chodzilo.
      On wiedzial, ze oni sa bogami. A oni wiedzieli ze maja go na smyczy.
      Gdyby go potrzebowali, to by powiedzial co oni chca.
      Dyspozyczyjnosc i gotowosc.
      Prezenty i gratyfikacje finansowe...ZA CO? Za opowiadanie o pogodzie?
      No to uplynnianie.
      Najlatwiej uplynnic pieniadze...z junkiem troche trudniej. Trzeba
      dac bo spieniezycz sie nie da. Z forsa inaczej. Easy come easy go...
    • zlotabeczka Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszkodz... 18.09.08, 22:52
      Według mnie możemy oceniać prof. Aleksandra Wolszczana moralnie, ale
      przeszłość nie może rzutować na teraźniejszość. Prof. Wolszczan jest
      jednym z najsłynniejszych Polaków naszych czasów i jednym z
      najwybitniejszych astronomów i nie możemy sobie pozwolić
      na "odrzucenie" jego osiągnięć.
      Prof. Wolszczan dodaje UMK prestiżu i zapewnia jego studentom
      edukację na najwyzszym poziomie. Sama uczestniczyłam w jego
      wykładzie otwartym i wiem, iż potrafi on przekazać studentom wiedzę
      w ciekawy sposób, poszeżyc horyznty laikom.
      Jako absolwentka UMK byłabym rozczarowana gdyby uniwersytet zerwał
      współpracę z tak wybitną postacią nauki.
      • przemek05 Re: Do negatywnej oceny moralnej mamy prawo, 19.09.08, 00:04
        ...gdy chodzi o swiadome wyrzadzenie krzywdy drugiej osobie, czyli o
        zlo moralne. Rozsmieszyl mnie Wildstein, ktory oswiadczyl, ze
        wyrzadzenie krzywdy nie ma znaczenia, licza sie same kontakty z SB.
        Przeciez to postawa jakobinska, kpina z etyki!
        Wolszczan kontaktowal sie z SB w czasach gierkowskich, a rezym
        Gierka byl dosc pozytywnie oceniany przez ogol Polakow, i trzeba
        dodac, ze byl to jedyny rezym komunistyczny w Polsce, ktory nie
        mordowal ludzi. Czesciowo to usprawiedliwia profesora.
        • e-marlowe Re: Do negatywnej oceny moralnej mamy prawo, 19.09.08, 00:10
          przemek05 napisał:

          > ...gdy chodzi o swiadome wyrzadzenie krzywdy drugiej osobie, czyli
          o
          > zlo moralne. Rozsmieszyl mnie Wildstein, ktory oswiadczyl, ze
          > wyrzadzenie krzywdy nie ma znaczenia, licza sie same kontakty z
          SB.
          > Przeciez to postawa jakobinska, kpina z etyki!
          > Wolszczan kontaktowal sie z SB w czasach gierkowskich, a rezym
          > Gierka byl dosc pozytywnie oceniany przez ogol Polakow, i trzeba
          > dodac, ze byl to jedyny rezym komunistyczny w Polsce, ktory nie
          > mordowal ludzi. Czesciowo to usprawiedliwia profesora
          strasznie bredzisz...
          • przemek05 Re: Dziekuje za "merytoryczna" wypowiedz :-) 19.09.08, 00:20
    • trombozuh Popatrz synku, tak wygląda kapuś. 18.09.08, 22:54
      Posłuchaj, synku, tak właśnie tłumaczy się każdy kapuś.
      • gshegosh81 Odebrać mu odkrycia! 18.09.08, 22:56
        Przecież współpracował z obcymi ;)
      • darkraj Re: Popatrz synku, tak wygląda kapuś. 18.09.08, 23:26
        trombozuh napisał:

        > Posłuchaj, synku, tak właśnie tłumaczy się każdy kapuś,
        ================================ ...powiedzial sbek do synka
        nastepcy.
        • trombozuh Re: Popatrz synku, tak wygląda kapuś. 19.09.08, 00:06
          darkraj, rozumiem. tatuś pewnie pobiera 5000 emeryturki, trzeba się jakoś
          bronić, a metoda 'łapaj złodzieja' jest niezła.
          Ale ja uważam cię za gnidę.
          I pluję ci w twarz, tak samo jak wolszczanowi, damieckiemu, maleszce, wielgusowi
          i wszystkim innym kapusiom, którzy "nikomu nigdy nie zaszkodzili"

          • darkraj Re: Popatrz synku, tak wygląda kapuś. 19.09.08, 00:37
            trombozuh napisał:

            > darkraj, rozumiem. tatuś pewnie pobiera 5000 emeryturki, trzeba
            się jakoś
            > bronić, a metoda 'łapaj złodzieja' jest niezła.
            > Ale ja uważam cię za gnidę.
            > I pluję ci w twarz, tak samo jak wolszczanowi, damieckiemu,
            maleszce, wielgusow
            > i
            > i wszystkim innym kapusiom, którzy "nikomu nigdy nie zaszkodzili"
            ========================================= A ty, co sie tak miotasz,
            jak Zyd po pustym sklepie?
            Czyzby ciebie pomineli przy "podziale konfitur", chociaz tak
            solennie obiecali, a koledze z komitetu POP dali wiecej?
            A moze wiernie sluzyles do i po mszy, a dobrodziej okazal sie jednak
            tez krzywoprzysiezca?
            Skad u ciebie tyle nienawisci?
            I o co???
    • poznan56 Wspolpraca z bandycka firma = "niewygoda zyciowa" 18.09.08, 23:05
      .... Swiat sie konczy !





    • bernard46 Zostanie tylko Lukasiewicz z lampa naftowa... 18.09.08, 23:05
    • w_u_j_e_k Skrzywdził i zaszkodził 18.09.08, 23:15
      Dupek dzięki współpracy z SB zrobił karierę. Ilu nie wyjechało, ile karier
      zostało utrąconych przez takich naiwnych dupków, płatnych współpracowników. 9
      lat współpracy, 48 spotkań, nie był szantażowany ani zastraszany, brał
      prezenty. Kawał gnoja po prostu.
      • ninsei Re: Skrzywdził i zaszkodził 18.09.08, 23:27
        Sam jestes gnoj i dupek, na szczescie nikt o tobie nie wie, chyba ze
        wyjdziesz z dziury cos napisac na forum... Zalosne musi byc takie
        zycie, zal mi ciebie :-) Tobie nikt nie utraci kariery, bo nigdy
        czegos takiego nie miales i nie bedziesz mial, nawet tam skad teraz
        piszesz nie podskoczysz wyzej tylka... :-)
        • 777newbetterfastersatan Re: Skrzywdził i zaszkodził 18.09.08, 23:53
          Po co te wulgarne argumenty ad personam?

          Ninsei, potrafisz się wysławić, więc pewnie jesteś w stanie znaleźć mniej
          prostacki sposób, żeby na forum zadać komuś celny sztych w szermierce słownej.

          P.S. Odkrycia odkryciami, a że tak to nazwę postawa moralna, postawą moralną. A
          w tym co przedmówca napisał, że kariery utrącano takim co nie podpisywali i się
          nie spotykali, bo to dla nich było poniżej pewnego dopuszczalnego poziomu, to
          też jest prawda.

          Profesor jest sławny, czyli dobrze dla siebie wybrał. Dla Polski też pewnie
          dobrze, bo ją rozsławił.
          Szkopuł tkwi w tym, że gdyby wszyscy tak wybierali, to mielibyśmy teraz w
          najlepszym wypadku jakiś łagodny autorytaryzm a la Białoruś. Czy to by było dla
          Polski dobre?

          Pozdrawiam.

      • przemek05 Re: Skrzywdził i zaszkodził? 19.09.08, 00:10
        Stwierdzam niespojnosc Panskiej wypowiedzi z tytulem. W tytule pisze
        Pan, ze skrzywdzil, a w tekscie zapomina Pan dodac, komu i w jakich
        okolicznosciach.
      • darkraj Re: Skrzywdził i zaszkodził 19.09.08, 07:15
        w_u_j_e_k napisał:

        > Dupek dzięki współpracy z SB zrobił karierę. Ilu nie wyjechało,
        ile karier
        > zostało utrąconych przez takich naiwnych dupków, płatnych
        współpracowników. 9
        > lat współpracy, 48 spotkań, nie był szantażowany ani zastraszany,
        brał
        > prezenty. Kawał gnoja po prostu.
        ================================== A jak nazwiesz tych
        poodznaczanych po latach durnych roboli, ktorzy
        swoja "dzialalnoscia" (zazwyczaj tylko "legendarna") i dywersyjnymi
        strajkami przlozyli reke do rozpoczetego w 1989 roku IV Rozbioru
        Polski???
    • margaritka4321 Kolejny kapuś będzie zapewne ulubieńcem GW 18.09.08, 23:27
      brednie o tym, że nikogo nie skrzywdził, a skąd to może wiedzieć, co za
      bezczelna podłość
      • przemek05 Re: zlem moralnym jest swiadome... 19.09.08, 00:14
        ...wyrzadzenie krzywdy. A czy Pani jest wiedome, kogo prof.
        Wolszczan
        skrzywdzil, chocby i nieswiadomie? Z niecierpliwoscia czekam na
        odpowiedz.
    • darkraj Nie szkodzil solidarnosci? To wielka szkoda! 18.09.08, 23:31
      =================================== Za sama nieudolnosc powinien
      zwrocic fanty i kase.
    • bezdogmatu.net Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszkodz... 18.09.08, 23:35
      Panie Profesorze. To Pana nazwisko,tak jak Ryszarda Kapuścińskiego w
      dziedzinie literatury, jest i będzie słynne w dziedzinie nauki na
      całym świecie wywołując pozytywne skojarzenia z Polską, a nie tych
      karłów, którzy z butami włażą i zapałem grzebią w ludzkich
      życiorysach, bo niczego wielkiego nie dokonali i dokonać nie
      potrafią. A Uniwersytet w Toruniu znany jest w świecie tak naprawdę
      dlatego, że Pan w nim pracuje.
      Pozdrawiam.
      • e-marlowe Re: Wolszczan: nie skrzywdziłem ludzi, nie zaszko 19.09.08, 00:14
        ręce opadają...kolejny homo sovieticus
        • przemek05 Re: wyrzucic Wolszczana... 19.09.08, 00:17
          ...a autorytet torunskiej nauki oprzec na prof. Rydzyku, swiatowej
          slawy specjaliscie w dziedzinie geotermii -:)
        • drojb Re: Wszyscy z pokolenia Wolszczana są "sovieticus" 19.09.08, 00:41
          w mniejszym lub większym stopniu. Każdy, kto chciał wyjechać na zachód musiał
          podpisać zobowiązanie. W przypadku astronomów - zakaz wyjazdu do amerykańskich
          obserwatoriów, to nie tylko koniec kariery, ale także - działalności naukowej w
          swojej dziedzinie.
          • avin Re: Wszyscy z pokolenia Wolszczana są "sovieticus 19.09.08, 01:09
            drojb napisała:

            > w mniejszym lub większym stopniu. Każdy, kto chciał wyjechać na
            zachód musiał
            > podpisać zobowiązanie.
            Nie pocieszaj sie, nie wszyscy. Kazdy sadzi wedlug siebie.
    • zg13 nie wymagajmy od astronoma by byl wzorem etycznym 19.09.08, 00:17
      jako czlowiek niech bedzie i kanalia, i donosicielem, to co istotne by byl dobrym astronomem, a on jest
      powienien miec pieniadze na badania i tyle, gdy da glos w sprawach polityki itp to nalezy pamietac, ze w tych kwestiach jest maly pokraczny oszust
      • przemek05 Re: Einstein byl zdecydowanie gorszy 19.09.08, 00:26
        O ile nikt jeszcze nie wskazal osob skrzywdzonych przez Wolszczana,
        to skrzywdzonych przez Einsteina znalezc latwo. Chocby jego wlasne
        dziecko, ktorego sie wyrzekl, bo bylo niezdrowe. Byl o tym w prasie
        artykul "Szczegolna praktyka bezwzglednosci" (swietny tytul,
        majstersztyk!)
        • zg13 Re: Einstein byl zdecydowanie gorszy 19.09.08, 00:46
          jesli to dzieki temu, ze Einstein olal swoje chore dziecko, mial on wiecej czasu
          i spokoju by myslec o OTW to powinnismy byc mu wdzieczni, ze zechcial poswiecic
          swoja dusze/sumienie/czy co tam mial i skupic na teorii

          nie porownujmy jednak Wolszczana do Einsteina, pomiedzy nimi sa tysiace lat
          swietlnych waznosci i donioslosci osiagniec
      • sorapis Re: nie wymagajmy od astronoma by byl wzorem etyc 19.09.08, 00:52

        W nauce też potrzebna jest etyka, może jeszcze bardziej niż w tzw. normalnym
        życiu. W nauce nie wolno kłamać, niczego ukrywać, trzeba się umieć przyznac do
        własnych błędów, czasami tracąc wiele lat mozolnej pracy i wysiłku, trzeba
        czasami umieć uznać wyższość innych, trzeba postepowac fair, trzeba umieć
        widzieć własne miejsce. Relatywizm moralny dla naukowca to rzecz straszna,
        rozumując na Twój sposób można usprawiedliwić mordowanie ludzi dla ,,wyższych
        celów'' naukowych (co zresztą się robi). To co mnie bardzo martwi w Twoim
        rozumowaniu to fakt, że zamykasz oczy na to, że etyka naukowa gdzieś musi
        dotykać etyki tej tzw. życiowej i musi mieć gdzieś przecięcie. Na dodatek, jak
        wiele osób na tym forum, swoje osądy i ocenę dokonań naukowych wypowiadasz nie
        mając wielkiego pojęcia o tym jak tzw. praca naukowa i robienie kariery naukowej
        wyglada w praktyce.

        Profesorowi współczuję, wybitne jednostki mają zwykle bardzo ciężkie
        doświadczenia życiowe i jego to właśnie spotyka...


        • dalatata Re: nie wymagajmy od astronoma by byl wzorem etyc 19.09.08, 00:55
          nie widze specjalnego zwiazku z tym o co sie oskaraza AW (Dziennik podaje ze
          wedle ich oceny jego dzialalnosc byla nieszkodliwa tinyurl.com/4mo27m), a
          eytka jego poczynan naukowych.
          • sorapis Re: nie wymagajmy od astronoma by byl wzorem etyc 19.09.08, 00:57
            dalatata napisał:

            > nie widze specjalnego zwiazku z tym o co sie oskaraza AW (Dziennik podaje ze
            > wedle ich oceny jego dzialalnosc byla nieszkodliwa tinyurl.com/4mo27m), a
            > eytka jego poczynan naukowych.

            Ale tego to ja Ci już nie wyjaśnie.


            • dalatata Re: nie wymagajmy od astronoma by byl wzorem etyc 19.09.08, 01:15
              rozumiem, ze wlasnie zdyskredytowalismy wspomnianego tu EInsteina, ale tez
              Freuda, ktora byl dosc nieprzyjemnym indywiduum. pare jeszcze swin by sie
              znalazlo, np. taki Heidegger, Klemperer. proponuje na stos z ich pracami. wszak
              niemoralni byli.

              proponbuje dokonac lustracji nauki swiatowej od Sokratesa (to ze go zatruli,
              wskazywaloby, ze swinia nie?). wreszcie poslka nauka bedzie w czyms absolutnie
              najlepsza: w lustracji naukowcow. zdominujemy swiat!
        • zg13 Re: nie wymagajmy od astronoma by byl wzorem etyc 19.09.08, 01:19
          generalizowanie, ze skoro klamal w zyciu prywatnym to tez pewnie i naukowym jest
          takim samym naduzyciem, jak przypisywanie mi przyzwolenia na mordowanie ludzi, w
          przypadku gdy dopuszczam, ze dobry naukowiec to tez moze byc swinia

          dales probke swojego warsztatu 'naukowego' tym, oj dales, ja prymityw myslalem,
          ze elemantarz naukowca kaze mu dywersyfikowac pojecia do opisu z pozoru
          podobnych zjawisk, a tu od niewatpliwie wysokiej klasy specjalisty, mam na
          pismie, ze nalezy generalizowac

          nie dziwi wiec, ze skoro polska nauka jest budowana przez takiej klasy
          naukowcow, ale za to przesiaknietych wysokim morale, to np. zaden polski
          uniwersytet nie jest nawet w top1000 uni na swiecie i top100 w Europie,
          oczywicie UJ jest numer 1 w Malopolsce, a UW na Mazowszu, to tak by zachowac
          dobre naukowe samopoczucie
          • sorapis Re: nie wymagajmy od astronoma by byl wzorem etyc 19.09.08, 01:33
            zg13 napisał:

            > generalizowanie, ze skoro klamal w zyciu prywatnym to tez pewnie i naukowym jes
            > t
            > takim samym naduzyciem, jak przypisywanie mi przyzwolenia na mordowanie ludzi,
            > w
            > przypadku gdy dopuszczam, ze dobry naukowiec to tez moze byc swinia
            >
            > dales probke swojego warsztatu 'naukowego' tym, oj dales, ja prymityw myslalem,
            > ze elemantarz naukowca kaze mu dywersyfikowac pojecia do opisu z pozoru
            > podobnych zjawisk, a tu od niewatpliwie wysokiej klasy specjalisty, mam na
            > pismie, ze nalezy generalizowac
            >
            > nie dziwi wiec, ze skoro polska nauka jest budowana przez takiej klasy
            > naukowcow, ale za to przesiaknietych wysokim morale, to np. zaden polski
            > uniwersytet nie jest nawet w top1000 uni na swiecie i top100 w Europie,
            > oczywicie UJ jest numer 1 w Malopolsce, a UW na Mazowszu, to tak by zachowac
            > dobre naukowe samopoczucie
            >

            Każdy sądzi wobec siebie ale chciałem Ci jeszcze raz wytłumaczyć mój punkt
            widzenia, że rozdzielanie moralności zawodowej i tzw. ludzkiej jest bardzo
            niebezpieczne (tak na zdrowy rozum). Wybitne jednostki można być może z tego
            zwolnić, niczego też nie generalizuję. Z doświadczenia wiem, że to co się robi
            zawodowo ciężko oddzielić o tzw. normalnego życia. Nie zgadzam się z tezą
            postawioną w tym wątku i tyle chciałem powiedzieć (choć po Twojej tyradzie i
            natychmiastowym dopieprzaniu się do wszystkich uniwersytetów w Polsce i ludzi w
            nich pracujących strasznie żałuję, że to wogóle zrobiłem).
    • jozin.z.bazin Popatrz synku... 19.09.08, 00:32
      ... TAK WYGLĄDA KAPUŚ!
      • drojb Re: A teraz spójrz tu: tak wygląda idiota 19.09.08, 00:43
        • jozin.z.bazin Re: A teraz spójrz tu: tak wygląda idiota 19.09.08, 02:00
          > A teraz spójrz tu: tak wygląda idiota.

          Idiota, który nie pamięta cytatu z Alternatywy 4.

          Nie wiem co chciałeś osiągnąć tą wycieczką osobistą ale domyślam się, że
          zabrakło argumentów.

          Tak czy siak, Wolszczan wielkim astronomem jest i kropka. Gorzej, że nie widzi w
          swoich młodzieńczych występkach niczego złego. :(
    • eva15 Wolszczan powinien przeskoczy Michnika 19.09.08, 00:33
      Ze współpraca z komuną niektórym nie zaszkodziła, a często
      przeciwnie - pomogła, wiemy najpóźniej od Michnika. Ale Wolszczan
      jako profesor prawdziwy, a nie uznaniowy a la Bartoszewski, mógły
      sobie pozwolić na większą wolność badawczą i bardziej oryginalne
      wnioski.
    • galba00 i o co wam wszystkim chodzi? 19.09.08, 00:42
      i o co wam wszystkim chodzi? Wspolpracowal z legalnymi wladzami. Lepsze to niz z obecnym polskim wywiadem, kontrwywiadem, harcerzykami z CBA - nim puscisz baka, to Wprost, Rzeczpospolita, Dziennik o tym napisza juz jutro.
      Ja tez wspoplracowalem - bo to byl jedyny sposob aby w latach 70-tych walczyc z rozkradaniem Polski (wielkie inwestycje gierkowskie - a ile byle lepkich rak wkolo...), zwyklym sku.......stem. Gdzie reka reke myla. Nie wszyscy co nie nalezeli do PZPR byli ucziwi. I widziec to i nie reagowac to bylaby czysta wspolpraca, ale ze zlodziejami......Niejednemu przekretowi zapobieglem i nie widze w tym nic zlego, a wrecz odwrotnie. Dopiero teraz rozmnazaja sie na potege "uczciwi", ktorych nikt nie chcial do PZPR, na TW, nawet do ORMO - bo byli za tepi i umaczani w przekrety..., tak samo jak przybywa obecnie dzialaczy podziemia walczacych z komuna -vide kaczynscy i wsyzszkie ich przydupasy. W tamtych czasach tak samo bylo z weteranami, powstanicami....
      A dzisiaj jest inaczej? I na czym ta innosc polega? Mozesz zglosic sie do CBA, ABW, kotrwywiadu wojskowego, wywiadu i wynik bedzie wiadomy.
      • jozin.z.bazin Re: i o co wam wszystkim chodzi? 19.09.08, 01:56
        > i o co wam wszystkim chodzi? Wspolpracowal z legalnymi wladzami.

        No jasne. Tak samo mówili kolesie współpracujący lub będący w SS i gestapo.
        Przecież to były jak najbardziej legalne instytucje w III Rzeszy. Prawda?
        • darkraj Re: i o co wam wszystkim chodzi? 19.09.08, 07:06
          jozin.z.bazin napisał:

          > > i o co wam wszystkim chodzi? Wspolpracowal z legalnymi wladzami.
          >
          > No jasne. Tak samo mówili kolesie współpracujący lub będący w SS i
          gestapo.
          > Przecież to były jak najbardziej legalne instytucje w III Rzeszy.
          Prawda?
          ================================== A coz ty pirmandolisz, potomku
          folksdojcza???
          Po raz kolejny nawiazujesz do III Rzeszy, zupelnie jakbys mial
          jakies osobiste sentymenty.
          Na terenie Polski niemieckie urzedy nigdy nie byly legalne, a ich
          funkcjonowanie na terenie Niemiec jest wewnetzna sprawa tego panstwa
          i spoleczenstwa.

          Puknij sie w ten otumaniony lebek i pomysl, ze rownie dobrze moglbys
          JP2, caly kler i rzady Europy oskarzac za zbrodnie konkwistadorow,
          wypraw krzyzowych i stosy inkwizycji. To tez byla legalna wladza :-((
    • avin Sku...les sie i tyle. 19.09.08, 00:43
      Prosze mi pokazac prostytutke ktora uwaza, ze wyrzadza ludziom
      krzywde.
      • wlodek111 smieszny jestes w swym zacietrzewieniu... ;-} 19.09.08, 01:23
        jak byles mlody to mieles szerokie horyzonty myslowe, z wiekiem ci sie one zawezaly - i teraz, moralisto, masz wlasny punkt widzenia -
        i kudy Ci do Wolsztyna
        ....a Galba00 w koncu mial odwage napisac to co mysli masa ludzi, ale jest zastraszana przez takich "rycerzykow" jak ty...
        -dla jasnosci - nawiazuje do bylego sekretarza, TW , pseudonim Rycerz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka