Dodaj do ulubionych

Bitwa Polaków z talibami

20.09.08, 08:04
Zbrodnie wojenne nie podlegają przedawnieniu.
Obserwuj wątek
    • rudeboys Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 08:13
      i w imie czego to wszystko??
      • sumienie.lk To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupantami! 20.09.08, 08:46
        Dlaczego propaganda wciąż nam wciska ciemnotę, że mamy jakiś interes
        w tym, aby otwarcie uczestniczyć w tym konflikcie?
        • andrzejto1 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 09:24
          sumienie.lk napisał:

          > Dlaczego propaganda wciąż nam wciska ciemnotę, że mamy jakiś
          interes
          > w tym, aby otwarcie uczestniczyć w tym konflikcie?

          Jeśli nie rozumiesz dlaczego uczestniczymy w tym konflikcie to cię
          objaśnię: Bo jeśli nie będziemy z talibami walczyć tam, to będziemy
          mysieli to robić tutaj. Proste? Proste. Mam niejakie wrażenie, że ci
          wielcy obrońcy talibów i wrogowie naszej obecnosci w Afganistanie
          nie zainteresowali się ogólnymi celami talibanu. Ich celem jest
          wprowadzenie ogólnoświatowego kalifatu jeśli wam nie wiadomo. Moze
          Wam odpowiada modlenie się 5 razy dziennie lub inne związane z tym
          atrakcje. Mnie nie. Użyjcie szarych komórek i poczytajcie co się
          działo w tym kraju za rządów talibów i uświadomcie sobie, że to samo
          miało by się dziać w Polsce.
          Myślę, że rozwój intelektualny na poziomie średnio inteligentnego
          szympansa wystarsczy dla dokonania analizy porównawczej...
          • campusek Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 09:36
            Wprowadzenie talibanu wymaga potencjału demograficznego. Talibowie
            natomiast byli dobrymi muzułmanami, gdy bili ruskich. Gdy biją
            jankesów, są be. Niektórzy jeszcze posiadają amerykańską broń z
            dawnych czasów.
            Warto też wbić sobie do głowy, że okupacja Iraku i Afganistanu
            wzmacnia elementy skrajne w islamie europejskim.
            • artie40 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 09:42
              campusek napisał:
              > Wprowadzenie talibanu wymaga potencjału demograficznego.

              Tak? to poczytaj sobie o potencjale demograficznym państw
              muzułmańskich, np takiego sąsiedniego Pakistanu - a stąd niedaleko
              do Chin, które też (w dalszej perspektywie) są na islamskim
              celowniku.


              Talibowie natomiast byli dobrymi muzułmanami, gdy bili ruskich.

              Kłamiesz i to wrednie, ruskich bili mudżahedini (a to duża różnica),
              zwłaszcza z północy Afganistanu, którzy jako jedyni nie ulegli
              talibom, vide Ahmad Szach Massud.

              Gdy biją jankesów, są be. Niektórzy jeszcze posiadają amerykańską
              broń z dawnych czasów.

              Coż, głupota i zdrada sojuszników (dawnych) są przykre.

              > Warto też wbić sobie do głowy, że okupacja Iraku i Afganistanu
              > wzmacnia elementy skrajne w islamie europejskim.

              Cały islam jest skrajny, tylko czasem lepiej/gorzej schowany.
              • wolf34 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 10:27
                artie40 napisał:

                > campusek napisał:
                > > Wprowadzenie talibanu wymaga potencjału demograficznego.
                >
                > Tak? to poczytaj sobie o potencjale demograficznym państw
                > muzułmańskich, np takiego sąsiedniego Pakistanu - a stąd niedaleko
                > do Chin, które też (w dalszej perspektywie) są na islamskim
                > celowniku.
                >

                Taa -Chiny prześcigną demograficznie-jeszcze jakies pomysły?



                >
                > Talibowie natomiast byli dobrymi muzułmanami, gdy bili ruskich.
                >
                > Kłamiesz i to wrednie, ruskich bili mudżahedini (a to duża
                różnica),
                > zwłaszcza z północy Afganistanu,

                Doucz się dziecko kim byli wówczas Gulbuddin Hekmatiar Dzalaluddin
                Hakkani-komendantami mudżahedinów i pupilami CIA oraz pakistańskiej
                ISI ,które ich głównie wspierało..Hekmatiar miał najliczniejsze
                oddziały mudżahedinów w całym Afganistanie-dziesiątki tysięcy
                uzbrojonych ludzi -10 razy tyle mudżahedinów co Massud,który nigdy w
                latach 80 nie zebrał 10 tysięcy..
                O Osamie Bin Ladenie nie wspominając czy też takich jak Mohamed
                Omar,który też był mudżahedinem.
                >
                > Gdy biją jankesów, są be. Niektórzy jeszcze posiadają amerykańską
                > broń z dawnych czasów.
                >
                • anonym_anonym [...] 20.09.08, 10:50
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • mlasskacz Czy aby to znów nie byli starcy, kobiety i dzieci? 20.09.08, 12:47
                    .
                    • mlasskacz ...bo zainteresuje sie tym znowu prokurator Franko 20.09.08, 12:50
                      wski, czy jak mu tam...
                      • mis22 Powtarzasz propagandę Busha 20.09.08, 14:09
                        andrzejto1 napisał:
                        > Jeśli nie rozumiesz dlaczego uczestniczymy w tym konflikcie to cię
                        > objaśnię: Bo jeśli nie będziemy z talibami walczyć tam, to będziemy
                        > mysieli to robić tutaj.

                        To co piszesz to kłamstwo propagandy Busha jr. Cheney i Bush jr tak uzasadniali
                        kolonizację irackich pól naftowych. Żaden Irakijczyk nie uczestniczył w ataku na
                        WTC. Większość była z Arabii Saudyjskiej - monarchii popieranej przez USA.

                        Najpierw ZSRR próbował podbić Afganistan. Wtedy USA zbroiło taliban i nazywało
                        obrońcami wolności. Teraz gdy Amerykanie i ich sojusznicy okupują Afganistan to
                        ci sami talibowie zmienili się w terrorystów. Fakt, że zabijają oni równiez
                        rodzimych kolaborantów. Ale Polacy podczas II Wojny Światowej też zabijali
                        kolaborantów.

                        Jestem przeciwnikiem terroryzmu. Ale jestem rónież przeciwnikiem kolonializmu.
                        Dla niewinnych ofiar nie robi różnicy czy zabiły ich bomby samobójców czy bomby
                        zrzucone z amerykańskich samolotów lub rakiety z amerykańskich helikopterów. Gdy
                        Polacy zaczynają zabijać cywilów w krajach okupowanych przez wojska Busha jr to
                        dołączają do grona przestępców wojennych.
                        • staefun Kolonializm: nie ty mnie to ja ciebie... 20.09.08, 16:14
                          mis22 napisał
                          "Jestem przeciwnikiem terroryzmu. Ale jestem również przeciwnikiem kolonializmu."

                          A ja jestem zwolennikiem kolonializmu.
                          Jak ty odpowiednio wcześnie nie skolonizujesz kogoś, to ten ktoś prędzej czy
                          później skolonizuje ciebie.
                          Gdyby chrześcijańska Europa zawczasu skolonizowała azjatyckie stepy czy Bliski
                          Wschód nie musiałaby się później pocić i wykrwawiać pod Warną, Legnicą,
                          Wiedniem, Lepanto czy na Kulikowym Polu.
                          Gdyby Inkowie odpowiednio ukierunkowali swój potencjał cywilizacyjny i ze
                          stosownym wyprzedzeniem pofatygowali się za ocean kolonizować Europę nie
                          musieliby masowo zdychać od muszkietów siepaczy Corteza, Pizzara oraz
                          mikrobiolocznych niespodzianek przywiezionych zza wielkiej wody przez miłujących
                          bliźniego i złoto europejczyków.
                        • snellville Re: Powtarzasz propagandę Busha 20.09.08, 19:20
                          Masz racje "misi"...jestesmy bandytami!!!!
                          Nie rozumiesz idiotko tylko jednego,im nikt tego panstwa nie chce
                          zabrac lub przywlaszczyc.
                          Probujemy im tylko wytlumaczyc ze nie ma"swietej wojny".....i nikt
                          tej wojny sie nie boii.Czy damy rade tym zacofancom wytlumaczyc
                          zanim ostatni z nich nie zostanie zabity to jest druga sprawa.
                          • zigzaur Re: Powtarzasz propagandę Busha 20.09.08, 19:32
                            Skoro wszyscy chcą, żeby polskie wojsko było zawodowe, czyli profesjonalne, to
                            powinni zaakceptować fakt, że zawodowcy muszą trenować.
                            • 0kostek Ta wielka bitwa trwała aż półtorej godziny. 20.09.08, 20:20
                              To poważna batalia wojenna, bitwa pod Kurskiem przy niej to pestka.
                              • grzem Re: Ta wielka bitwa trwała aż półtorej godziny. 21.09.08, 10:44

                                > To poważna batalia wojenna, bitwa pod Kurskiem przy niej to pestka.

                                Dokładnie.
                                I jeszcze musiało być ciekawie jak super HUMMERami gonili wrogów na motorach i prawdopodobnie nie dogonili.


                                Cała sala się śmieje...
                • artie40 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 13:06
                  wolf34 napisał:
                  > Taa -Chiny prześcigną demograficznie-jeszcze jakies pomysły?

                  Nie prześcigną - ale z chęcią przerobiliby na islamskie. Nadzieja w
                  tym, że Chiny nigdy nie miały dominującej religii - rozdział religii
                  od państwa funkcjonował tam zawsze, dosyć sprawnie. I należy mieć
                  nadzieję, że tak pozostanie.

                  > Doucz się dziecko kim byli wówczas Gulbuddin Hekmatiar Dzalaluddin
                  > Hakkani-komendantami mudżahedinów i pupilami CIA oraz
                  pakistańskiej ISI ,które ich głównie wspierało..

                  Nie muszę się douczać - coż, podległość ISI została obu do dziś, a
                  wolty polityczne Gulbuddina to osobna historia. Co do znaczenia -
                  jak się dostawało gros kasy i wsparcia, to siłą rzeczy można było
                  stworzyć większą armię. Dzięki czemu udało mu się wymordować 50 000
                  mieszkańców Kabulu w 1992 - wspaniałe osiągnięcie, nieprawdaż?

                  Mohamed Omar - to że walczył z Rosjanami, nie zprzecza temu, że
                  parę lat póżniej stał się jednym z liderów talibskiego zamordyzmu.

                  • ready4freddy Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 22:35
                    wolf34 napisał:
                    > Taa -Chiny prześcigną demograficznie-jeszcze jakies pomysły?

                    Nie prześcigną - ale z chęcią przerobiliby na islamskie. Nadzieja w
                    tym, że Chiny nigdy nie miały dominującej religii - rozdział religii
                    od państwa funkcjonował tam zawsze, dosyć sprawnie. I należy mieć
                    nadzieję, że tak pozostanie.


                    nastepnym razem nie pal zielska, kiedy czytasz Forsytha czy inna zimnowojenna
                    makulature, to niebezpieczna mieszanka. Chiny maja z Pakistanem strategiczne
                    uklady, bo to im na reke. ale proby jakiegos rozprzestrzeniania talibanu to inna
                    para kamaszy. a wszak Chinczykom wystarczy przeprosic sie na chwile z Indiami, i
                    z Karaczi czy Islamabadu zostana malownicze ruiny.
                • warwar jak w Nangar Khel strzelali do niebronionych bud 20.09.08, 20:18
                  prokuratorzy znowu beda miec sukces
            • dzielanski Talibowie nigdy nie bili Ruskich 20.09.08, 09:47
              Taliban powstał na początkulat dziewięćdziesiątych, kiedy Ruskich w
              Afganistanie nie było. Większość tych, którzy pobili Ruskich
              zajmowała się wtedy wzajemnym wyrzynaniem. Dopiero inwazja talibów
              sprawiła, że część dawnych mudżahedinów (ta która nie przyłączyła
              się do Talibanu) zawiązała sojusz i przetrwała do czasu interwencji
              Amerykanó dzięki pomocy - no właśnie - Rosjan.
              • wolf34 Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 10:35
                dzielanski napisał:

                > Taliban powstał na początkulat dziewięćdziesiątych, kiedy Ruskich
                w
                > Afganistanie nie było.

                Z kogo powstał? I kim był twórca ruchu Mohamed Omar jak nie
                mudżahedinem?Przy okazji Al-Kaida powstała wtedy gdy Sowieci byli
                jeszcze w Afganistanie i wówczas CIA jej kibicowało.


                Większość tych, którzy pobili Ruskich
                > zajmowała się wtedy wzajemnym wyrzynaniem.

                No mudżahedini w wojnie dpomowej i przed nią wyrzynali głównie
                cywilów-a Afganistan cofnęli gospodarczo o kilka dekad.Przy okazji-
                mudżahedini którzy "pobili ruskich"(tzn poległo 15 tysięcy Sowietów
                w tym 23 obywateli ZSRR narodowości polskiej i setki tysięcy
                mudżahedinów)przez ponad 3 lata po pełnym wycofaniu ARmii
                Radzieckiej nie mogli obalić komunistów afgańskich-pomogła im
                dopiero zdrada generała Dostuma wiosną 1992 .

                Dopiero inwazja talibów

                Jaka inwazja-Mohamed Omar był Pasztunem-eks mudżahedinem?



                > sprawiła, że część dawnych mudżahedinów (ta która nie przyłączyła
                > się do Talibanu) zawiązała sojusz

                No pomagał im też od pewnego czasu generał Dostum a on nigdy nie był
                mudzahedinem.

                i przetrwała do czasu interwencji
                > Amerykanó dzięki pomocy - no właśnie - Rosjan.

                Nie tylko-ale także Iranu,Uzbekistanu,Indii itd.Ale pomoc z Rosji
                była największa.
                • dzielanski Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 11:03
                  Oczywiście, część dawnych mudżahedinów przyłączyła się do talibanu.
                  Ale nie zmienia to faktu, że ruch ten był pakistańskim pomysłem na
                  podporządkowanie sobie Afgansitanu.
                  A to że Amerykanie popierali Stalina, Mao, Omara, w czasach, kiedy
                  mieli w tym taktyczny interes - co to właściwie ma do rzeczy?
                  Afganistan zrujnowali Rosjanie, swoją idiotyczną inwazją. Finansowe
                  wsparcie dla mudżahedinó szło przede wszystkim z krajów Zatoki
                  Perskiej, CIA się do tego przyłączyła i to dość skutecznie, ale
                  założenie, że Al-Kaida nie mogłaby powstać, gdyby mudżahedini
                  dostawali pieniądze samych tylko Saudyjczyków, Katarczyków etc jest
                  dosyć naiwne.
                  • wolf34 Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 11:12
                    dzielanski napisał:

                    > Oczywiście, część dawnych mudżahedinów przyłączyła się do
                    talibanu.

                    Mohamed Omar-eks bohaterski mudżahedin był twórcą tego ruchu i jego
                    charyzmatycznym przywódcą.


                    > Afganistan zrujnowali Rosjanie, swoją idiotyczną inwazją.

                    Inwazja miała na celu obalenie Amina i jego ekipy zaś Afganistan w
                    1988 miał wyższy poziom rozwoju niż w 1979.


                    Finansowe
                    > wsparcie dla mudżahedinó szło przede wszystkim z krajów Zatoki
                    > Perskiej, CIA się do tego przyłączyła i to dość skutecznie, ale
                    > założenie, że Al-Kaida nie mogłaby powstać, gdyby mudżahedini
                    > dostawali pieniądze samych tylko Saudyjczyków, Katarczyków etc
                    jest
                    > dosyć naiwne.

                    Założenie że Pakistan(przez który szedł gros pomocy i w którym były
                    obozy szkoleniowe podjalby akcje bez USA jest naiwne.
                    • wolf34 Pakista niewiele by zrobił bez pomocy USA 20.09.08, 11:36
                      USA udzielało dyktaturze generała Zia(islamskiego fundamentalisty-
                      dyktatora Pakistanu ) olbrzymiej,wielomiliardowej pomocy
                      gospodarczej i wojskowej oraz silnego wsparcia politycznego.Bez tej
                      pomocy Pakistan nigdy nie podjąłby ryzyka tak mocnego wspierania
                      mudżahedinów i zgody na założenie na swoim terytorium setek ich
                      obozów szkoleniowych.Zaś dostarczone przez USA stingery przesądziły
                      losy tej wojny gdyż ograniczyły mozliwości działania radzieckiego
                      lotnictwa.
                      • dzielanski Pakistan niewiele by zrobił bez pomocy USA 20.09.08, 13:58
                        Piszesz, ze "Pakistan nigdy nie podjąłby ryzyka" itd. A skąd ta
                        pewność? Z tego, co o sytuacji w Pakistanie w chwili sowieckiej
                        inwazji na Afganistan pisał np Rushdie wynika coś dokładnie
                        odwrotnego.
                        Co do rujnacji Afganistanu przez tę inwazję, to sprawa jest chyba
                        oczywista. Znam ludzi, którzy byli w Afganistanie w latach
                        siedemdzisiątych: owszem kraj był biedny (tak jak większość
                        krajów "trzeciego świata" w tym czasie) i miejscami dziki. Ale był
                        też zupełnie bezpieczny dla przybysza z zewnątrz - dopiero sowiecka
                        inwazja ściągnęła do tego kraju radykalną odmianę islamu.
                        • wolf34 Re: Pakistan niewiele by zrobił bez pomocy USA 20.09.08, 14:26
                          dzielanski napisał:

                          > Piszesz, ze "Pakistan nigdy nie podjąłby ryzyka" itd. A skąd ta
                          > pewność?

                          Stąd że musiałby się wówczas liczyć z sowiecką odpowiedzią a sam nie
                          miał środków technicznych ani instruktorskiej kadry na zmasowaną
                          akcję.Zia kazał sobie płacić za pomoc miliardami USD pomocy
                          gospodarczej USA i dostawami F-16 -to tak dla przypomnienia.
                          Nie sądzisz chyba że stingery by w kuzniach wyprodukowali zaś
                          podróbki kałasznikowów na Armię Radziecką by nie wystarczyły.





                          > Co do rujnacji Afganistanu przez tę inwazję, to sprawa jest chyba
                          > oczywista.

                          Co do doszczętnego zrujnowania Afganistanu po przejęciu władzy przez
                          mudżahedinów,rozbiciu dzielnicowym i kolejnej wojnie domowej
                          wątpliwości nie ulega.Minimum porzadku i stabilizacji wprowadzili
                          poczatkowo talibowie-ale i ich możliwości wygasły około 2000już
                          przez inwazją USA>

                          Znam ludzi, którzy byli w Afganistanie w latach
                          > siedemdzisiątych: owszem kraj był biedny (tak jak większość
                          > krajów "trzeciego świata" w tym czasie) i miejscami dziki. Ale był
                          > też zupełnie bezpieczny dla przybysza z zewnątrz - dopiero
                          sowiecka
                          > inwazja ściągnęła do tego kraju radykalną odmianę islamu.
                          Nową historię się tworzy z tą radykalną odmianą islamu której w
                          Afganistanie "nie było" przed wojną ?Arabowie owszem zaczęli się
                          masowo zjeżdżać dopiero po interwencji ale fundamentaliści islamscy
                          działali w podziemnej,zorganizowanej formie już od lat 60- Młodzi
                          Muzłumanie,Bracia Muzłumańscy itd -to oni w 1975 próbowali
                          bezskutecznie obalić owczesnego prezydenta Daud Khana .Notabene w
                          tej zbrojnej akcji fundamentalistów islamskich brali ważny udział
                          pózniejszy mudżahediński premier-Gulbuddin Hekmatiar,prezydent
                          Rabbani,minister obrony-Ahmad Szah Massud zaś po klęsce(i zgładzeniu
                          schwytanych uczestników) zbiegli do Pakistanu lub zeszli głębiej w
                          podziemie .Wszyscy oni(Rabbani,Massud) byli wówczas
                          fundamentalistami islamskimi zaś skłócili się z Hekmatiarem po
                          klęsce akcji.W 1978 roku tuż przed obaleniem Dauda sytuacja była już
                          taka-na jednym biegunie dosyć dobrze zorganizowane ,z kontaktami w
                          armii podziemie komunistyczne z LDPA na czele -na drugim też niezle
                          zorganizowane i wpływowe w społeczeństwie fundamentalistyczne
                          podziemie islamskich radykałów -Braci muzłumańskich i Młodych
                          Muzłumanów>prezydenta Dauda chcieli obalić i jedni i drudzy(w
                          różnych celach)z tymże to oficerom sympatyzującym z LDPA się udało a
                          Rabbaniemu,Hekmatiarowi,Massudowi itd w 1975 roku -nie.A przewrót
                          rozpoczął się po aresztowaniu liderów LDPA-co dla sympatyzujących z
                          nimi oficerów było sygnałem do akcji. Już wtedy-przed przewrotem
                          istniały w Afganistanie bazy partyzanckie-fundamentaliści stworzyli
                          je do walki z rządem Dauda.
                          • dzielanski No, u nas teraz też są teraz fundamentaliści relig 20.09.08, 15:38
                            choby ci z Torunia. Nie twierdzę, że przed inwazja fundamentalistów
                            nie było w Afgansitanie, ale wiem, że ich wpływ na życie tegto kraju
                            był minimalny. Rozmawiałem z naocznmymi świadkami, którzy widzieli
                            Afganistan przed sowiecją inwazją, wybacz, ale są oni dla mnie
                            bardziej wiarygodni niż rosyjske podręczniki historii.
                            Sowiecka inwazja na Afgansitan dokonana pod pretekstem walki z
                            fundamentalistami w rzeczywistosci była dla tego ruchu wspaniałą
                            pożywką. Redeye a potem Stingery weszły na uzbrojenie mudżahedinów
                            gdzieś w połowie lat osiemdziesiatych, wcześniej nie było zgody
                            Kongresu na eksport jakiejkolwiek broni do Afganistanu. Ruch
                            mudżahedinów był wspierany przede wszystkm przez Pakistan i Arabów,
                            a Amerykanie podąłczyli się, widząc, że mają okazje dokopać Ruskim.
                            Co do ewentualnego rosyjskiego ataku na Pakistan, to po rozpadzie
                            CENTO Pakistan miał bilateralny układ wojskowy z USA. Równie
                            dobrze, jak napadać na ten kraj, Rosjanie mogliby rozpocząć inwazję
                            NRF-U.
                            • wolf34 Re: No, u nas teraz też są teraz fundamentaliści 20.09.08, 16:54
                              dzielanski napisał:

                              > choby ci z Torunia.

                              Porównujesz nieporównywalne


                              Nie twierdzę, że przed inwazja fundamentalistów
                              > nie było w Afgansitanie, ale wiem, że ich wpływ na życie tegto
                              kraju
                              > był minimalny.

                              Oficjalnie(w propagandzie Dauda)tak.A w podziemiu był duży.Przy
                              okazji-co to znaczy przed inwazją-bo chyba nie za Amina i Tarakiego?


                              Rozmawiałem z naocznmymi świadkami, którzy widzieli
                              > Afganistan przed sowiecją inwazją

                              Tzn za Tarakiego i Amina czy za Dauda?Czy jeszcze wcześniej-za króla?

                              , wybacz, ale są oni dla mnie
                              > bardziej wiarygodni niż rosyjske podręczniki historii

                              Wybacz ale udokumentowane istnienie w podziemiu silnej konspiracji
                              fundamentalistów islamskich-fundamentalistów wsród których już
                              wówczas w latach 70 jeszcze za prezydentury Daud-Khana ważną rolę
                              odgrywali Rabbani i Hekmatiar zaś jakąś też Massud i ich zbrojna
                              próba przewrotu z 1975 roku są bardziej wiarygodne niż amerykańskie
                              podręczniki od historii.


                              .
                              > Sowiecka inwazja na Afgansitan dokonana pod pretekstem walki z
                              > fundamentalistami w rzeczywistosci była dla tego ruchu wspaniałą
                              > pożywką.

                              Nie tylko pod tym hasłem-kluczem było usunięcie Amina.A Sowieci
                              islamskich fanatyków nie popierali-to robił kto inny...


                              Redeye a potem Stingery weszły na uzbrojenie mudżahedinów
                              > gdzieś w połowie lat osiemdziesiatych, wcześniej nie było zgody
                              > Kongresu na eksport jakiejkolwiek broni do Afganistanu.

                              Co nie przeszkadzało CIA uzbrajać mudżahedinów już za Cartera.

                              Ruch
                              > mudżahedinów był wspierany przede wszystkm przez Pakistan i
                              Arabów,
                              > a Amerykanie podąłczyli się,

                              Ale to ich pomoc miała decydujące znaczenie(nowoczesna broń i
                              poparcie polityczne-zmontowanie koalicji.Pomagała też ChRL i Iran.


                              widząc, że mają okazje dokopać Ruskim.

                              Swoją drogą jeśli dalej będzie szło zaostrzanie stosunków
                              amerykańsko-rosyjskich,jeśli wykroczy poza dyplomację to kwestią
                              czasu jest gdy Rosjanie dojdą w Afganistanie do tego samego wniosku
                              co AMerykanie w 1979.Już ostatnio gdy amerykański dyplomata sobie
                              zażartował że USA może wesprzeć dżihadystó w Iczkerii-rosyjski
                              natychmiast odpowiedział żartem że jesli jutro dżihadyści w Iczkerii
                              będą mieli stingery-to pojutrze talibowie w Afganie-będą mieli
                              rosyjskie Igły.W PL prasa nie relacjonuje wymiany tych żartów a samo
                              tylko pohukiwanie Rice na Rosję -dlaczego?Jeśli relacjonować -to
                              wszystko.
                              A koszty i tak bedzie ponosił Tadzykistan -a nie Rosja.
                              > Co do ewentualnego rosyjskiego ataku na Pakistan, to po rozpadzie
                              > CENTO Pakistan miał bilateralny układ wojskowy z USA. Równie
                              > dobrze, jak napadać na ten kraj, Rosjanie mogliby rozpocząć
                              inwazję
                              > NRF-U.
                              Nie trzeba było bezpośredniej inwazji wojskowej-wystarczyło uzbroić
                              zbuntowane plemiona itp co zresztą ZSRR i KHAD na niewielką skalę
                              robiło.
                              • dzielanski Re: No, u nas teraz też są teraz fundamentaliści 20.09.08, 17:28
                                Trudno "oceniać nieocenialne", a więc szanse na dojście do włądzy
                                spiskowców, którzy do władzy nie doszli. Ale jeśli przyjąć Twój
                                punkt widzenia: "W Afgansitanie istniał silny i niebezpieczny ruch
                                fundamentalistów islamskich już przed inwazją ZSRR z roku 1979", to
                                zastanawiam się, skąd Twoje pretensje do USA. Amerykanie faktycznie
                                pomagali mudżahedinom w latach osiemdziesiątych, ale - jak sam
                                zauważyleś - problemu islamskiego fundamentalizmu w Afganistanie nie
                                stworzyli.
                                Co do ewentualnego dozbrajania Talibów przez Rosję, to nie sądzę,
                                żeby napięcie na linii Waszyngton-Moskwa doszło do punktu, w którym
                                Rosjanie zaczną działać na własną szkodę. Gdyby straty wojsk NATO
                                zaczęły rosnąć, to niektóe kraje europejskie zaczęłyby się stamtoąd
                                wycofywać, co mogłoby doprowadzić do faktycznego zwycięstwa Talibów;
                                czyli powrotu sytuacji sprzed 2001, kiedy fundamentalizm islamski
                                zaczął być postrzegany jako poważny problem w krajach Azji
                                środkowej, w miejscu, które Rosjanie uważają za swoją "strefę
                                wpływów".
                                • wolf34 Re: No, u nas teraz też są teraz fundamentaliści 20.09.08, 17:58
                                  dzielanski napisał:

                                  Ale jeśli przyjąć Twój
                                  > punkt widzenia: "W Afgansitanie istniał silny i niebezpieczny ruch
                                  > fundamentalistów islamskich już przed inwazją ZSRR z roku 1979",

                                  Oczywiście ze istniał i szedł w grudniu 1979 roku po władzę czego
                                  przykładem choćby z trudem(krwawo)zdławiona proirańska rebelia w
                                  Heracie w IV 1979 roku,nasilająca się partyzantka czy skierowane
                                  przeciw prezydentowi Daudowi powstanie z 1975 roku -rebelia
                                  fundamentalistów islamskich w której wzięli aktywny udział przyszły
                                  mudżahediński prezydent(Rabbani)premier(Hekmatiar) i minister obrony
                                  (Massud)


                                  > zastanawiam się, skąd Twoje pretensje do USA. Amerykanie
                                  faktycznie
                                  > pomagali mudżahedinom w latach osiemdziesiątych,

                                  Od lata(VII) 1979-już za prezydentury Cartera


                                  ale - jak sam
                                  > zauważyleś - problemu islamskiego fundamentalizmu w Afganistanie
                                  nie
                                  > stworzyli.

                                  Nie stworzyli ale wzmocnili go,uzbroili(przy tym wspierali
                                  najbardziej fanatyczny odłam Hekmatiara) a w 1992 porzucili
                                  Afganistan.Końcem stabilności było obalenie króla Afganistanu przez
                                  Dauda w 1973.To był początek serii udanych i nieudanych przewrotów-
                                  tylko za Dauda było ich chyba 5 licząc i ostatni -z IV 1978.

                                  > Co do ewentualnego dozbrajania Talibów przez Rosję, to nie sądzę,
                                  > żeby napięcie na linii Waszyngton-Moskwa doszło do punktu, w
                                  którym
                                  > Rosjanie zaczną działać na własną szkodę.

                                  Owszem to mało prawdopodobne-tzn że USA zacznie działać na własną
                                  szkodę w Iranie,Iraku,Afganistanie,KRLD,Syrii,Libanie itd
                                  zaostrzając konfrontacje z Rosją do tego stopnia.


                                  Gdyby straty wojsk NATO
                                  > zaczęły rosnąć, to niektóe kraje europejskie zaczęłyby się
                                  stamtoąd
                                  > wycofywać,
                                  To tylko kwestia czasu paru kolejnych lat -a straty NATO już rosną
                                  co jest nieuchronne przy zwiekszaniu liczebności .Niemcy po cichu
                                  przemyślają już zmniejszenie kontyngentu.

                                  co mogłoby doprowadzić do faktycznego zwycięstwa Talibów;
                                  > czyli powrotu sytuacji sprzed 2001, kiedy fundamentalizm islamski
                                  > zaczął być postrzegany jako poważny problem w krajach Azji
                                  > środkowej, w miejscu, które Rosjanie uważają za swoją "strefę
                                  > wpływów".
                                  W Tadżykistanie miejscowych fundamentalistów(wspieranych przez Iran
                                  oraz Massuda)a nie przez talibów rozbito rękoma głównie Tadżyków zaś
                                  kropkę nad i w roku 1997 postawiło wycofanie poparcia przez Iran i
                                  Massuda zagrożonych przez talibów.Tam zresztą to była raczej walka
                                  klanów(Kuliab,Leninabad kontra reszta po stronie ZOT )a nie
                                  religijna sensu stricto.Co do Uzbekistanu skutecznie rozprawił się z
                                  fundamentalistami prezydent Karimow.
                                  Talibowie są ruchem głównie pasztuńskim,co do IRU jest ono częściowo
                                  rozbite,zginął jego dowódca wojskowy choć krążą pogłoski o
                                  kontaktach jego lidera politycznego Jołdaszewa z CIA i USA i
                                  parasolu nad nim stwarzanym przez USA w sobie wiadomych celach.
                                  • dzielanski Re: No, u nas teraz też są teraz fundamentaliści 20.09.08, 18:55
                                    Rosjanie popierali Sojusz Północny w bardzo chudych dla siebie
                                    latach, nie sądzę, że robili to z sentymentu do Tadżyków. Ani, że z
                                    sentymentu do Busha zgodzili się na stacjonowanie amerykańskich
                                    wojsk w Uzbekistanie.
                                    • wolf34 Re: No, u nas teraz też są teraz fundamentaliści 20.09.08, 19:08
                                      Owszem popierali Sojusz Północny używanym sprzetem wojskowym(może
                                      też i pilotami śmigłowców)-i nie tylko oni ale też
                                      Uzbekistan,Tadzykistan,Chiny,Indie,Iran.Samolot irański nawet
                                      talibowie zestrzelili.
                                      A co do Uzbekistanu-amerykańskie bazy już dawno stamtąd eksmitowano-
                                      bo prezydent/władca Karimow(a to on a nie Rosjanie) decydował co
                                      do tych baz -uznał w 2005 roku że Amerykanie zrobili się bezczelni w
                                      stosunku do niego i przestawił sojusze na Rosję i Chiny-eksmitując
                                      bazy amerykańskie .
                                      • dzielanski Re: No, u nas teraz też są teraz fundamentaliści 21.09.08, 10:39
                                        Oczywiście, że ich eksmitowano. Piszę o Uzbekistanie, bo trudno
                                        sobie wyobrazić rozpoczęcie operacji USA i NATO w Afgansitanie bez
                                        rosyjskiej zgody na otwarcie tej bazy i na wykorzystanie przez USAF
                                        stref powietrznych państw Azji środkowej. Pisze "rosyjskiej", bo bez
                                        względu na to, na ile kraje środkowoazjatyckie sa niezależene, a na
                                        ile "niezależne" od Rosji, pojawienie się wojsk NATO na ich terenie
                                        mogłoby zostać odczytane przez Moskwę jako naruszenie równowagi sił
                                        w regionie. A oficjalnie Rosja nie wyraża żadnych związanych z tym
                                        obaw.
                    • turtlezzz Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 13:14
                      > Inwazja miała na celu obalenie Amina i jego ekipy zaś Afganistan w
                      > 1988 miał wyższy poziom rozwoju niż w 1979.

                      Zaraz, zaraz. To nic nie znaczy. Sowieci istotnie zrujnowali Afganistan. Nie tylko bezpośrednio przez działania wojenne, ale również przez destabilizację sytuacji wewnętrznej. W latach 1975-2001 ze wszystkich państw świata to właśnie Afganistan przeżył największy regres pod względem dochodu narodowego (przebił nawet Somalię i Irak !).

                      > Założenie że Pakistan(przez który szedł gros pomocy i w którym były
                      > obozy szkoleniowe podjalby akcje bez USA jest naiwne.

                      Okej, ale Pakistan przez całe lata wspierał później reżim talibów, czyniąc z Afganistanu swoją kolonię. Aż do czasu amerykańskiej inwazji, gdy Omar odmówił wydania bin Ladena.
                      • wolf34 Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 13:57
                        turtlezzz napisał:

                        > > Inwazja miała na celu obalenie Amina i jego ekipy zaś Afganistan
                        w
                        > > 1988 miał wyższy poziom rozwoju niż w 1979.
                        >
                        > Zaraz, zaraz. To nic nie znaczy. Sowieci istotnie zrujnowali
                        Afganistan. Nie ty
                        > lko bezpośrednio przez działania wojenne, ale również przez
                        destabilizację sytu
                        > acji wewnętrznej. W latach 1975-2001 ze wszystkich państw świata

                        Zaraz zaraz-w 1992 roku władzę w całym państwie(poprzednio pod
                        koniec lat 80 w znacznej jego części) przejęli wspierani przez USA
                        mudżahedini ,którzy sformowali własny rząd niemal natychmiast
                        pogrążając kraj w następnej wojnie domowej zaś w 1995/1996 władzę
                        przejęli talibowie -To Rosja odpowiada za działania Gulbuddina
                        Hekmatiara,Dżalalludina Hakkaniego czy pózniej mułły Omara,którzy
                        destabilizowali sytuację wenetrzną?!
                        Amerykanie przez długie lata silnie wspierali,uzbrajali,masowo
                        szkolili i obficie finansowali największych islamskich fanatyków i
                        zbrodniarzy(-czesto szumowiny co do działalności których(jak np w
                        przypadku "premiera" Hekmatiara)nawet amerykańscy dyplomaci nie
                        mieli wątpliwości już w latach 80 .Napisz coś jak wyglądał ten
                        rozwój Afganistanu w latach 1992-2001 gdy władzę w całym państwie
                        przejęli wieloletni pupile i wychowankowie CIA de facto rozwalając
                        państwo i wszystkie jego instytucje zaś w Afganistanie zapanowało
                        rozbicie dzielnicowe i prawo szariatu wprowadzone
                        przez "postępowych" jakoby mudżahedinów .
                        USA przyczyniło się walnie do zrujnowania Afganistanu wspierając
                        głównie fanatyków i fundamentalistów islamskich-takich jak Gulbuddin
                        Hekmatiar czy Dżalalludin Hakkani.A i wspieranie talibów przez
                        Pakistan początkowo spotkało się z przychylnością i cichym poparciem
                        USA m.in ze względu na interesy koncernu UNOCAL-w USA przebywała w
                        latach 90 delegacja talibańska goszczona przez UNOCAL i oficerów CIA
                        zaś z talibami USA wiązało poczatkowo określone nadzieje-dla wielu
                        ta prawda jest dziś bardzo niewygodna.....
                        Teraz USA walczy ze swoimi WYCHOWANKAMI i pupilami a do walki tej
                        wciąga frajerów znad Wisły.



                        to właśnie Afg
                        > anistan przeżył największy regres pod względem dochodu narodowego
                        (przebił nawe
                        > t Somalię i Irak !).
                        >
                        Kiedy-czy przypadkiem nie w czasie gdy władze sprawowali mudżahedini
                        a potem wyrosli z pasztuńskich mudżahedinow talibowie?
                        • turtlezzz Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 14:10
                          > Kiedy-czy przypadkiem nie w czasie gdy władze sprawowali mudżahedini
                          > a potem wyrosli z pasztuńskich mudżahedinow talibowie?

                          I wtedy, i wcześniej. Nie wierzysz chyba, że wojna z sowietami polepszyła warunki życia Afgańczyków ? No nie sięgajmy poziomu absurdu... Sowiety ponoszą współodpowiedzialność za tą destabilizację. I główną odpowiedzialność za wojnę, którą tam wywołali. Nie neguję roli USA, była w końcu zimna wojna.
                          • wolf34 Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 14:38
                            turtlezzz napisał:

                            > > Kiedy-czy przypadkiem nie w czasie gdy władze sprawowali
                            mudżahedini
                            > > a potem wyrosli z pasztuńskich mudżahedinow talibowie?
                            >
                            > I wtedy, i wcześniej. Nie wierzysz chyba, że wojna z sowietami
                            polepszyła warun
                            > ki życia Afgańczyków ?
                            Nie(poza może oświatą i emancypacją kobiet )ale kto wspierał
                            fanatyków-fundamentalistów w tej wojnie z Sowietami?
                            Nie wierzysz chyba że zwycięstwo mudżahedinów polepszyło warunki
                            życia Afgańczyków(o talibach możnaby już duskutowac)?


                            No nie sięgajmy poziomu absurdu...


                            Nie osiągajmy-jak wygladał "rozkwit Afganistanu" okresu 1992-2001
                            gdy władzę sprawowali mudżahedini a potem talibowie?Co się stało z
                            państwem i jego instytucjami,gospodarką ,administracją itd ?
                            Bo w DRA kulawo bo kulawo ale administracja działal zas gospodarka
                            (uboga)istniała i jej podstawa nie był przemyt narkotyków...

                            Sowiety ponoszą współ
                            > odpowiedzialność za tą destabilizację

                            Owszem współodpowiedzialność ponoszą-wspólnie ze swoimi sparring-
                            partnerami ówczesnymi sponsorami Hekmatiara i Hakkaniego.Notabene
                            ZSRR przestał istnieć w 1991,1 I 1992 Rosja całkowicie wstrzymała
                            dostawy zaopatrzenia i uzbrojenia dla Afganistanu-co stało się w
                            Afganistanie potem?


                            . I główną odpowiedzialność za wojnę, któr
                            > ą tam wywołali.
                            USA ponosi główną odpowiedzialność za wyczyny swoich pupili w
                            Afganistanie co najmniej od 1992 jeśli nie od kwietnia 1979-poczatku
                            pomocy .O Al-Kaidzie i kto początkowo w 1988-1989 wspierał tę młodą
                            organizację terrorystyczną też możnaby podyskutowac-na pewno nie
                            było to ZSRR.

                            Kto wywołał w 1978 roku wojnę domową w Afganistanie?

                            Bo na pewno nie ZSRR jako państwo .Zaś co do strategii USA -
                            Brzeziński w ostatnichj latach mówił o niej otwarcie zaś USA
                            wspierało mudżahedinów od kwietnia 1979 czyli już PRZED radziecką
                            interwencją-Pakistan i Islamska republika Iranu jeszcze wcześniej.
                            • turtlezzz Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 16:05
                              > Nie wierzysz chyba że zwycięstwo mudżahedinów polepszyło warunki
                              > życia Afgańczyków(o talibach możnaby już duskutowac)?

                              Nie wierzę (talibowie w pierwszym stadium zwiększyli poziom bezpieczeństwa, ale potem zrujnowali Afganistan gospodarczo. W nich więc również nie wierzę).

                              > Bo w DRA kulawo bo kulawo ale administracja działal zas gospodarka
                              > (uboga)istniała i jej podstawa nie był przemyt narkotyków...

                              Okej, ale DRA była budowana wbrew większości Afgańczykom i okazała się płodem poronionym (paradoksalnie - może dziś, w epoce postkomunistycznej, miałaby większe szanse utrzymania się, bo USA nie paliłoby się do ponownej penetracji). Obecny rząd afgański został za to wybrany większością głosów i, gdyby nie był okropnie nieudolny, mógłby liczyć na większe poparcie. W każdym razie jest owocem prób stworzenia władzy lepiej odpowiadającej afgańskiemu zlepkowi narodów.

                              > USA ponosi główną odpowiedzialność za wyczyny swoich pupili w
                              > Afganistanie co najmniej od 1992 jeśli nie od kwietnia 1979-poczatku
                              > pomocy .O Al-Kaidzie i kto początkowo w 1988-1989 wspierał tę młodą
                              > organizację terrorystyczną też możnaby podyskutowac-na pewno nie
                              > było to ZSRR.

                              Rządów mudżahedinów i talibów nie tworzyli jednak Amerykanie (tak jak Stalina szefem ZSRR nie uczynił Roosvelt, a Piłsudskiego nie wybrali na wodza Polski Niemcy).

                              > Kto wywołał w 1978 roku wojnę domową w Afganistanie?
                              >
                              > Bo na pewno nie ZSRR jako państwo.

                              No tak, wojny domowe zwykle nie wybuchają między państwami. Wiadomo kto za nią odpowiada - głównie pupile ZSRR. Mordowali cywilów jak potłuczeni. Ale i sowieci w trakcie tych walk zbombardowali np. Herat, zabijając tysiące cywilów. Przecież wtedy wpływy USA w Afganistanie były jeszcze ledwo dostrzegalne, a komuniści (sowiccy i afgańscy, przy czym ci ostatni byli poważnie spenetrowani przez KGB) sprawowali faktyczną władzę. Na kogo więc złożyć gros odpowiedzialności, jeśli nie na nich ?
                              • wolf34 Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 17:15
                                turtlezzz napisał:

                                > > Nie wierzysz chyba że zwycięstwo mudżahedinów polepszyło warunki
                                > > życia Afgańczyków(o talibach możnaby już duskutowac)?
                                >
                                > Nie wierzę (talibowie w pierwszym stadium zwiększyli poziom
                                bezpieczeństwa, ale
                                > potem zrujnowali Afganistan gospodarczo.

                                Talibowie w pierwszym okresie swoich rządów mieli (niewielkie)
                                sukcesy w gospodarce,spadły ceny żywności,ruszyła trochę odbudowa
                                itd.


                                >
                                > > Bo w DRA kulawo bo kulawo ale administracja działal zas
                                gospodarka
                                > > (uboga)istniała i jej podstawa nie był przemyt narkotyków...
                                >
                                > Okej, ale DRA była budowana wbrew większości Afgańczykom i okazała
                                się płodem p
                                > oronionym (paradoksalnie - może dziś, w epoce postkomunistycznej,
                                miałaby więks
                                > ze szanse utrzymania się, bo USA nie paliłoby się do ponownej
                                penetracji). Obec
                                > ny rząd afgański został za to wybrany większością głosów i, gdyby
                                nie był okrop
                                > nie nieudolny, mógłby liczyć na większe poparcie.

                                Ekipa Karzaja jest poronionym,amerykańskim płodem utrzymywanym przez
                                wojska USA i NATO zas popularnych polityków(jak Ismael
                                Chana,Dostuma,Fahima itd )odsunęła od władzy i wpływów i zepchnęła
                                na boczny tor za co zapłaci.


                                W każdym razie jest owocem pr
                                > ób stworzenia władzy lepiej odpowiadającej afgańskiemu zlepkowi
                                narodów.
                                >
                                Nigdy w Afganie nie utrzymał się rząd wspierany przez obcych
                                zołnierzy narzucających obce wartości.


                                > > USA ponosi główną odpowiedzialność za wyczyny swoich pupili w
                                > > Afganistanie co najmniej od 1992 jeśli nie od kwietnia 1979-
                                poczatku
                                > > pomocy .O Al-Kaidzie i kto początkowo w 1988-1989 wspierał tę
                                młodą
                                > > organizację terrorystyczną też możnaby podyskutowac-na pewno nie
                                > > było to ZSRR.
                                >

                                >
                                > > Kto wywołał w 1978 roku wojnę domową w Afganistanie?
                                > >
                                > > Bo na pewno nie ZSRR jako państwo.
                                >
                                > No tak, wojny domowe zwykle nie wybuchają między państwami.
                                Wiadomo kto za nią
                                > odpowiada - głównie pupile ZSRR. Mordowali cywilów jak potłuczeni.
                                Ale i sowiec
                                > i w trakcie tych walk zbombardowali np. Herat, zabijając tysiące
                                cywilów. Przec
                                > ież wtedy wpływy USA w Afganistanie były jeszcze ledwo
                                dostrzegalne,

                                w ramach tych ledwo dostrzegalnych wpływów poseł USA polecił Daudowi
                                rozprawić się z LDPA poprzez aresztowanie jej przywódców-co było
                                przyczyną zbrojnego przewrotu.

                                a komuniśc
                                > i (sowiccy i afgańscy, przy czym ci ostatni byli poważnie
                                spenetrowani przez KG
                                > B) sprawowali faktyczną władzę.

                                Komuniści sowieccy za prezydentury Amina czyli do XII 1979 nie
                                sprawowali faktycznej władzy w Afganistanie -mogli co najwyżej
                                prosić Amina o wyroki dożywocia zamiast kar śmierci dla zasłużonych
                                towarzyszy(takich jak generał Kadir -dowódca
                                od strony wojskowej przewrotu z IV 1978 ) były poszlaki że Amin
                                tawał on w kontakcie z CIA jeszcze od lat 60.Poszlaki niezle
                                uwiarygodnione -Amin na studiach w USA pozostawał w kontakcie z CIA
                                i brał od niej pieniądze(co sam przyznał)zaś natychmiast po
                                przejęciu władzy kazał zdjąćosłonę kontrwywiadowczą ambasady
                                amerykańskiej-zamierzał pertraktować z USA poprzez swoich dawnych
                                zleceniodawców.I jeszcze jedna dziwna rzecz-gdy policja Dauda
                                natychmiast po rozmowie
                                posła amerykańskiego z Daudem zaczęła aresztowac przywódców LDPA-
                                Amina jako jedynego zamknęła tylko w areszcie domowym.Nie wiadomo
                                tylko czy Amin spełnił oczekiwania amerykańskiego posła gdy nakazał
                                natychmiast po zorientowaniu się w aresztowaniach rozpocząć przewrót
                                związanym z LDPA oficerom.Słuchanie rad amerykańskiego posła drogo
                                dauda ksztowało...


                                Te dziwne kontakty Amina i fakt że Rosjanie orientowali się w nich
                                miały wpływ najpierw na szybki i gwałtowny
                                zgon amerykańskiego ambasadora-a potem i samego Amina.
                                • turtlezzz Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 17:55
                                  Dzięki za sporą dawkę informacji. Mógłbyś podać źródło (mam na myśli te wiadomości o działaniach CIA i ich skutkach) ?
                                  • wolf34 Re: Taa?a Mohamed Omar czy Dżalaluddin Hakkani? 20.09.08, 18:19
                                    turtlezzz napisał:

                                    > Dzięki za sporą dawkę informacji. Mógłbyś podać źródło (mam na
                                    myśli te wiadomo
                                    > ści o działaniach CIA i ich skutkach) ?

                                    Co do Amina?
                                    Ależ on w pewnym okresie swoich kontaktów z CIA w ogóle się nie
                                    wypierał w czasie zebrań LDPA .Twierdził że nachodzili go
                                    Amerykanie,chciał spokojnie skończyć studia w USA a że stypendium
                                    było nędzne ....
                                    W 1979 te oskarzenia(a w LDPA trwała zaciekła walka frakcyjna-Amin
                                    był z Chalku) miały określoną wagę i skutek końcowy.Co do polecenia
                                    Amina dla bezpieki afgańskiej zdjęcia osłony kontrwywiadowczej z
                                    ambasady USA to zostało ono zartejestrowane przez radziecką bezpiekę
                                    i było podnoszone jako jeden z zarzutów .Co do sytuacji z IV 1978-
                                    nakaz aresztowania przywódców LDPA prezydent Daud wydał bezzwłocznie
                                    po swojej rozmowie z amerykańskim posłem-za jego radą było to
                                    początkiem przewrotu zbrojnego.Amin jako jedyny(w przeciwieństwie do
                                    Tarakiego czy Babraka Karmala) nie został początkowo aresztowany(nie
                                    wiadomo dlaczego acz spekulacje można snuć) a jedynie osadzony w
                                    areszcie domowym -wysłał syna by zobaczył co się dzieje a gdy
                                    zorientował się w aresztowaniach-dał sygnał do natychmiastowego
                                    rozpoczęcia przewrotu.Amin naraził się ZSRR m.in fizyczną likwidacją
                                    odsunietego od władzy Tarakiego,ekstremistyczną
                                    polityką,aresztowaniem kadry wojskowej( m.innymi ministra obrony
                                    generała Kadira dowodzącego od strony wojskowej przewrotem z IV
                                    1978) i partyjnej itd .Dyplomaci radzieccy musieli długo prosić
                                    Amina by karę śmierci zamienił mu na dożywocie.Przywódców LDPA
                                    którzy narazili się Aminowi(m.in Gulzaboja-dziś posła do parlamentu
                                    i jednego z przywódców ugrupowania Rabbaniego a w latach 80 szefa
                                    MSW i innych ) KGB wywoziło z Afganu w trumnach kierowanych do
                                    jednego z demoludów-te do ZSRR były dokładnie przeszukiwane i nie
                                    opuścili by Afganu żywi.Potem opojawiły się sygnały o kontaktach
                                    Amina z USA i CIA.Wobec takiego obrotu sprawy najpierw z życiem
                                    rozstał się ów poseł amerykański(po porwaniu go przez dziwną
                                    maostowską grupę rozkaz szturmu na pokój hotelowy w Kabulu gdzie był
                                    przetrzymywany wydał osobiście doradca radziecki z KGB mimo że
                                    toczyły się pertraktacje ) a potem i sam Amin.
            • andrzejto1 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 09:48
              campusek napisał:

              > Wprowadzenie talibanu wymaga potencjału demograficznego.
              Talibowie
              > natomiast byli dobrymi muzułmanami, gdy bili ruskich. Gdy biją
              > jankesów, są be. Niektórzy jeszcze posiadają amerykańską broń z
              > dawnych czasów.
              > Warto też wbić sobie do głowy, że okupacja Iraku i Afganistanu
              > wzmacnia elementy skrajne w islamie europejskim.
              Talibów jako takich za czasów zsrr nie było. Były co najwyżej
              zaczątki tego ruchu. Było to foklor w ramach ruchu oporu. Co ciekawe
              amerykanie powolutku się z Iraku wycofują, Inni powoli też.
              Skrajne elementy w europejskim islamie wzmacnia walka z jakąkolwiek
              religią. Muzułamńską również. I erupejska bezideowość i materialzm.
              Myślenie o własnych 4 literach. Nie wspominam o tym, że państwa
              opiekuńcze doprowadziły do spadku poziomu odpowiedzialnosći za swoje
              własne życie. Możesz się pieprzyć, bo się wyskrobiesz. Możesz
              roznosić choroby bo jak ktoś będzie chciał zwrócić uwagę to
              dyskryminacja, możesz się nie uvczyc i nie pracować, bo dostaniesz
              zasiłek... Długo by wymienać. To jest główna przyczyna radykalizacji
              europejskiego islamu.
              • wolf34 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 10:44
                andrzejto1 napisał:

                > campusek napisał:
                >
                > > Wprowadzenie talibanu wymaga potencjału demograficznego.
                > Talibowie
                > > natomiast byli dobrymi muzułmanami, gdy bili ruskich. Gdy biją
                > > jankesów, są be. Niektórzy jeszcze posiadają amerykańską broń z
                > > dawnych czasów.
                > > Warto też wbić sobie do głowy, że okupacja Iraku i Afganistanu
                > > wzmacnia elementy skrajne w islamie europejskim.
                > Talibów jako takich za czasów zsrr nie było.

                No jasne -Gulbuddin Hekmatiar,Hakkani,Mohamed Omar i Osama Bin Laden
                byli wówczas bohaterskimi mudżahedinami których Reagan zwał
                bojownikami wolności a CIA intensywnie uzbrajało nowoczesną bronią
                i masowo szkoliło w Pakistanie .Hekmatiar miał najliczniejsze
                oddziały zbrojne wśród mudzahedinów.
                Fanatyzm teligijny i fundamentalistyczny program oraz metody
                działania wówczas USA nie przeszkadzały-bo nie przeciw niemu były
                wówczas głównie skierowane.

                Były co najwyżej
                > zaczątki tego ruchu. Było to foklor w ramach ruchu oporu.
                Hekmatiar i Hakkani-najsilniejsi komendanci pasztuńskich
                mudżahedinów albo przystali do talibów(jak Hakkani)albo się z nimi
                sprzymierzyli(jak Hekmatiar)To tak w ramach tego folkloru.

                Al-Kaida powstała właśnie wtedy w 1988 -a CIA ją wspierało-to tak
                dla przypomnienia.

                >
                >
                >
                • turtlezzz Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 13:36
                  O ile mi wiadomo Hekmatiar miał największe siły bo był pupilem Pakistanu, który de facto rozdzielał gros amerykańskiej pomocy. Co nie znaczy, że był najskuteczniejszy. Nawet nie dorobił się miana jednego z trzech lwów Afganistanu (podczas gdy Massud był najsłynniejszym z nich). Haqqani to chyba nie palił się do talibanu, a tylko realnie ocenił swoje szanse.

                  Afgańczycy, wedle diagnozy Jagielskiego, łatwo zmieniają front. Przywykli do walki o byt, muszą być chytrzy i łatwo dokonują zdrady. Fakt, że ktoś przystąpił do talibów nie oznacza jeszcze, że popiera ich filozofię życia i ma w ogóle o niej jakiekolwiek pojęcie. Mudżahedinom z gór i wiosek łatwo było przystosować się do tych wszystkich zakazów, bo większość z nich nigdy nie zaznała przyjemności znanych mieszkańcom Kabulu (jak kino, telewizja, puszczanie latawców, które również talibowie objęli zakazem...). Nie należy zatem stawiać znaku równości między mudżahedinami bijącymi ruskich, a talibami. Nie tylko z szacunku dla Massuda (i jego Tadżyków), który zginął w "talibańskim" zamachu, ale choćby z respektu dla własnej historii, która pamięta tysiące Polaków walczących w mundurach armii zaborczych, co przecież nie oznaczało zrównania sprawy polskiej z np. rosyjską.

                  Afgańczycy to wielonaród wojowników, będą walczyć pod każdą flagą jeżeli uznają, że ta przyniesie im korzyść. Wsparcie jednego ruchu musi zaowocować pośrednim poparciem kolejnego, bo znaczna część wojowników na pewno przyjmie nowe barwy.
                  • wolf34 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 14:48
                    turtlezzz napisał:

                    > O ile mi wiadomo Hekmatiar miał największe siły bo był pupilem
                    Pakistanu, który
                    > de facto rozdzielał gros amerykańskiej pomocy.


                    Nie tylko dlatego-był przedstawicielem Pasztunów a Massud był
                    Tadżykiem.Zaś USA wspierało (np instruktorzy,Stingery) głównie
                    Hekmatiara.


                    Co nie znaczy, że był najskutec
                    > zniejszy.
                    Owszem ale różnica między pozycją kogoś kto miał w latach 80 kilka a
                    kilkadziesiąt tysięcy uzbrojonych ludzi była jasna.A Masud i
                    Rabbani byli współwinni wojny domowej wśród mudzahedinów-bo chcieli
                    dominacji Tadżyków w państwie,chcieli obsadzać funkcję prezydenta.





                    >
                    > Afgańczycy, wedle diagnozy Jagielskiego, łatwo zmieniają front.
                    Przywykli do wa
                    > lki o byt, muszą być chytrzy i łatwo dokonują zdrady. Fakt, że
                    ktoś przystąpił
                    > do talibów nie oznacza jeszcze, że popiera ich filozofię życia i
                    ma w ogóle o n
                    > iej jakiekolwiek pojęcie.

                    No fakt że Hakkani po 2001 roku został najwazniejszym dowódcą
                    wojskowym talibów(odrzucił propozycję objęcia urzedu premiera) już o
                    czyms świadczy.



                    Mudżahedinom z gór i wiosek łatwo było przystosować s
                    > ię do tych wszystkich zakazów

                    Pasztunwali nie było wymysłem talibów lecz plemion pasztuńskich-dla
                    nich to było naturalne.

                    , bo większość z nich nigdy nie zaznała przyjemnoś
                    > ci znanych mieszkańcom Kabulu (jak kino, telewizja, puszczanie
                    latawców, które
                    > również talibowie objęli zakazem...)
                    Dla porządku-kto w Afganistanie wprowadził radykalny szariat?
                    Bo nie byli to talibowie -oni go tylko jeszcze zaostrzyli.Premier
                    rządu mudżahedinów-Hekmatiar.



                    . Nie należy zatem stawiać znaku równości m
                    > iędzy mudżahedinami bijącymi ruskich, a talibami. Nie tylko z
                    szacunku dla Mass
                    > uda (i jego Tadżyków), który zginął w "talibańskim" zamachu,

                    Czołowi PASZTUŃSCY komendanci poparli talibów lub do nich przystali -
                    to fakt.
                    A Bin Ladena do Afganistanu zaprosili nie Talibowie a jeden z
                    najbardziej szanowanych przez Pasztunów(i najbardziej
                    fanatycznych,fundamentalistycznych,nienawidzących zachodu)
                    pasztuńskich komendantów mudżahedinów-dziś już nie żyjący.
                    • wolf34 Ambasador USA w Afganistanie 1978-1979 20.09.08, 18:26
                      poseł amerykański który doradził prezydentowi Daudowi bezzwłoczne
                      aresztowanie przywódców LDPA(co zapoczątkowało zbrojny przewrót)-
                      nazywał się Adolph Dubbs.
                      Ostatecznie nie wyszła mu ta rada na zdrowie.
            • michr Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 16:21
              Odpowiadasz na:
              campusek napisał:

              > Wprowadzenie talibanu wymaga potencjału demograficznego. Talibowie
              > natomiast byli dobrymi muzułmanami, gdy bili ruskich. Gdy biją
              > jankesów, są be. Niektórzy jeszcze posiadają amerykańską broń z
              > dawnych czasów.
              > Warto też wbić sobie do głowy, że okupacja Iraku i Afganistanu
              > wzmacnia elementy skrajne w islamie europejskim.
              Nie ma mowy o potencjale demograficznym chodzi raczej o potencjał
              broni. W dzisiejszych czasach 1 okręt podwodny może zniszczyć kilka
              wielomilionowych miast z odległości tysięcy kilometrów. Jak można
              porównywać talibów nie mających nawet kamizelek kuloodpornych,
              noktowizorów i innego sprzętu. Marzenia talibów o ogólnoświatowym
              kalifacie można włożyć między bajki
          • czyngis_chan Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 10:26
            andrzejto1 napisał:

            > sumienie.lk napisał:
            >
            > > Dlaczego propaganda wciąż nam wciska ciemnotę, że mamy jakiś
            > interes
            > > w tym, aby otwarcie uczestniczyć w tym konflikcie?
            >
            > Jeśli nie rozumiesz dlaczego uczestniczymy w tym konflikcie to cię
            > objaśnię: Bo jeśli nie będziemy z talibami walczyć tam, to
            będziemy
            > mysieli to robić tutaj. Proste? Proste. Mam niejakie wrażenie, że
            ci
            > wielcy obrońcy talibów i wrogowie naszej obecnosci w Afganistanie
            > nie zainteresowali się ogólnymi celami talibanu. Ich celem jest
            > wprowadzenie ogólnoświatowego kalifatu jeśli wam nie wiadomo. Moze
            > Wam odpowiada modlenie się 5 razy dziennie lub inne związane z tym
            > atrakcje. Mnie nie. Użyjcie szarych komórek i poczytajcie co się
            > działo w tym kraju za rządów talibów i uświadomcie sobie, że to
            samo
            > miało by się dziać w Polsce.
            Dopóki nie przyłączyliśmy się do okupacji nie byliśmy ich wrogami,
            teraz jesteśmy.
            • aquarius12 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 10:29
              czyngis_chan napisał:

              > > Dopóki nie przyłączyliśmy się do okupacji nie byliśmy ich
              wrogami,
              > teraz jesteśmy.
              Ten Andrzej to jaki[ internetowy propagandzista Kaczorów.
        • nekia0000 Re: To nie jest nasza wojna! Jesteśmy ta okupanta 20.09.08, 10:50
          Oni są u siebie i maja prawo się bronic A co my tam szukamy jaki mamy w tym
          interes moim zdaniem jeden amerykanom sie podlizywać no tak może dostaniemy za
          darmo patrioty tylko cudów nie ma :)
        • wuk4 jeśli to nie nasza wojna, to 20.09.08, 14:52
          wiktoria wiedeńska też nie była nasza.

          Miejmy nadzieję, że za ponad 300 lat potomkowie tych barbarzyńców
          będą przynajmniej na poziomie cywilizacyjnym dzisiejszych Turków.
    • fraglesi67 Pałac kultury 20.09.08, 08:14
      Możemy pożegnać się z Pałacem Kultury ;-p
      • sumienie.lk To może już dziś zacznijmy... 20.09.08, 08:47

    • niezrzeszony1 Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 08:18
      a mnie duma rozpiera, brawo
    • st1111 Wygraliśmy 20.09.08, 08:25
      To wracamy.
    • flavius Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 08:27
      "Regularna" bitwa?
      Ale "talibi" bronia wlasny kraj
      i wlasne tradycje!
      Wasza rola jest "przejac kontrole"
      aby Stany Zjednoczone mogly bezpiecznie
      ukrasc iracka rope,
      z nadzieja, ze zrabowane obce mienie
      pomaga poprawic kurs dolara!

      Wiadomosc jest zalosna od samego poczatku:
      "Bitwa Polakow z talibami"
      Niby "Bitwa pod Grunwaldem".
      Wielka szkoda, ze Jan Matejko nie zyje.
      Mialby co malowac!!!

      Przypomina mi artykuly hitlerowskiej prasy:
      "W Generalnej Gubernji nasze bohaterskie wojsko
      zabilo osmiu polskich bandytow"

      Pozdrawiam Wasze polityczne kaczki drziwaczki!!!
      • aquarius12 Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 08:36
        Rzeczywiscie, jezyk artykulu tp czysto goebbelsowska propaganda. Ci
        co bronia wlsnego kraju to rebelianci, bandyci i terrorysci, a armia
        okupacyjna to misja. Proponuje rozprawke z historii: Podstawowe cele
        Wehrmachtu i SS w misji stabilizacyjnej w Polsce w latach 1939 i
        1845.

        flavius napisał:

        > "Regularna" bitwa?
        > Ale "talibi" bronia wlasny kraj
        > i wlasne tradycje!
        > Wasza rola jest "przejac kontrole"
        > aby Stany Zjednoczone mogly bezpiecznie
        > ukrasc iracka rope,
        > z nadzieja, ze zrabowane obce mienie
        > pomaga poprawic kurs dolara!
        >
        > Wiadomosc jest zalosna od samego poczatku:
        > "Bitwa Polakow z talibami"
        > Niby "Bitwa pod Grunwaldem".
        > Wielka szkoda, ze Jan Matejko nie zyje.
        > Mialby co malowac!!!
        >
        > Przypomina mi artykuly hitlerowskiej prasy:
        > "W Generalnej Gubernji nasze bohaterskie wojsko
        > zabilo osmiu polskich bandytow"
        >
        > Pozdrawiam Wasze polityczne kaczki drziwaczki!!!
        • lechu112 Dobra robota chlopaki. 20.09.08, 08:41
          Tak trzymac
          • marcowsky Re: Dobra robota chlopaki. 20.09.08, 09:34
            lechu112 napisał:

            > Tak trzymac

            Tez tak uwazam- lepiej ze my ich niz oni nas!
        • honecker32 Jaki bełkot 20.09.08, 08:47
          no naprawdę trzeba byc ignorantem aby to pisać.
          Pierwszy wmawia ze talibowie są cacy , prawda jest taka że to mordercy którzy
          maja poparcie w części Pasztunów, wynika ze tego ze większość czyli np każdy
          Uzbek czy Tadżyk to zdrajca, bo ma inną wizję Afganistanu
          Drugi niedługo zacznie wmawiać ze Polacy zniszczyli np Reichstag i zabili ponad
          2500 ludzi i dlatego Niemcy złożyli wizytę.


          • wolf34 Re: Jaki bełkot 20.09.08, 10:52
            honecker32 napisał:

            > no naprawdę trzeba byc ignorantem aby to pisać.
            > Pierwszy wmawia ze talibowie są cacy ,

            ale CI SAMI ludzie(Hekmatiar,Hakkani,Mohamed Omar ,Osama bin Laden)z
            TYMI SAMYMI metodami działania reprezentujący fanatyczny Islam byli
            w latach 80 cacy co?I CIA ich uzbrajało,finansowało i intensywnie
            szkoliło....


            prawda jest taka że to mordercy którzy
            > maja poparcie w części Pasztunów,

            Nie tylko-sprzymierzony IRU nie jest ruchem pasztuńskim zaś
            podziemie zbrojne dawno wyszło już poza pasztuńskie prowincje.


            wynika ze tego ze większość czyli np każdy
            > Uzbek czy Tadżyk to zdrajca,

            Słyszałeś coś kiedyś o IRU?A wśród talibów były także tysiące
            Tadżyków i Uzbeków.Ruch oporu wyszedł już poza pasztuńskie prowincje.

            bo ma inną wizję Afganistanu
            > Drugi niedługo zacznie wmawiać ze Polacy zniszczyli np Reichstag i
            zabili ponad
            > 2500 ludzi i dlatego Niemcy złożyli wizytę.
            >
            >
            Dla porządku- ilu Afgańczyków było wśród zamachowców którzy
            zaatakowali WTC?.ZERO.A niemal wszyscy zamachowcy pochodzili z
            Arabii Saudyjskiej.Niechaj ją USA zbombarduje.Nie może?
            Bo klan Bushów i republikanie robią kokosowe interesy z
            Saudami......
            • turtlezzz Re: Jaki bełkot 20.09.08, 13:44
              > ale CI SAMI ludzie(Hekmatiar,Hakkani,Mohamed Omar ,Osama bin Laden)z
              > TYMI SAMYMI metodami działania reprezentujący fanatyczny Islam byli
              > w latach 80 cacy co?I CIA ich uzbrajało,finansowało i intensywnie
              > szkoliło....

              A Stalin był przez lata sojusznikiem Zachodu. To znaczy, że był cacy ? Że należało go do końca całować po rączkach ? Hitler zresztą również był politycznym partnerem cywilizowanych krajów, w tym Polski. Nie spodziewano się, czego jest w stanie dokonać. Że podam tylko dwa najbardziej jaskrawe przykłady.

              > Dla porządku- ilu Afgańczyków było wśród zamachowców którzy
              > zaatakowali WTC?.ZERO.A niemal wszyscy zamachowcy pochodzili z
              > Arabii Saudyjskiej.Niechaj ją USA zbombarduje.Nie może?

              I co z tego ? Używamy kryterium etnicznego ? Przecież Saudowie nie wspierają al-Kaidy, a robią to talibowie. Gdyby wśród zamachowców był obywatel Francji należałoby zaatakować Francję ? Po co pisać takie głupoty...
        • jarkoni Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 08:58
          aquarius12 napisał:
          "Proponuje rozprawke z historii: Podstawowe cele
          > Wehrmachtu i SS w misji stabilizacyjnej w Polsce w latach 1939 i
          > 1845."

          Ja wiem, że nawet ŁKS ma tysiąc lat(niektórzy wiedzą o czym mówię), ale że
          Wehrmacht i SS działali już w 1845?
          To nie jest upierdliwość, to tylko kwestia odpowiedzialności.
          Jeśli jakiś s...syn pomyli się o 100 ml w podaniu leku i ktoś umrze- to sąd.Bo
          mógł sprawdzić 10 razy. A idiota w necie jest bezkarny, wali go czy 1845 czy
          1945, byle coś napisać. Tak jak wonder-literata z GW, że o ŁKS prasa pisała już
          w 1009 roku, jeszcze przed koronacją oficjalną Chrobrego.
          Przepraszam za wkurzenie
          • aquarius12 Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 09:22
            Masz racje przyjmuje krytyke. Chodzi oczywiscie o rok 1945.
            P.S. Brak polskiej czcionki to nie niechlujswo tylko koniecznosc.
            • dzielanski Oczywiście, że nie 1845, a 1945 20.09.08, 09:39
              Oczywiście, ze Talibowie nie "bronią" Afganistanu, tylko próbują
              ponownie go zająć, a Afganistan dla większości z nich nie jest "ich"
              krajem, tlko ich północnym sąsiadem (o tym że Taliban jest produktem
              pakistańskiego wywiadu wojskowego Hindusi mówili już w połowie lat
              dziewięćdziesiątych, kiedy "studenci" dopiero zaczynali infiltrować
              pogranicze pakistańsko-afgańskie); oczywiście, że Niemcy w latach
              1939-45 nie zajmowali Polski na mocy rezolucji ONZ.
              No i jeszcze nie masz polskiej czcioonki.
              Ale poza tym wszystko w Twoim poście jest OK.
          • jarkoni Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 09:27
            Zapomniałem o części merytorycznej: nasze misje "stabilizacyjne" w Iraku i
            Afganistanie to jedynie włazidupstwo dla U.S.i A. (Borat się kłania).
            To zupełnie co innego jak Wzgórza Golan czy Serbia.
            Jesteśmy na pasku i tyle.
            Na Afganistanie i ZSRR się przejechało.
            A już wysyłamy policjantów do Gruzji, wojsko stabilizacyjne w planach. Czemu to
            ma służyć? Że niby jesteśmy potęgą militarną?
            Nie potrafimy sklecić zawodowej armii. Przetargi dla armii wygrywają ignoranci
            co chcą zarobić i wcisnąć chłam. Wiem coś o tym, bo sam dostarczam dla wojska.
            Moja opinia: poza politycznym błędem naszej obecności w Afganistanie czy Iraku -
            to skandalem jest poziom wyposażenia naszych chłopaków.
            Przetargi dla oszustów, odwlekane przez protesty, bo był mały błąd w SIWZ.
            Mądrzy wiedzą o czym mówię..
            • dzielanski W Gruzji nasi obserwatorzy byil już dawno 20.09.08, 09:32
              z ramienia ONZ. Zdaje się, że hinduscy obserwatorzy też tam byli. I
              co Hindusów też USA na pasku ciąga?
              A może Rosysjkie wojsko też tam weszło, żeby się Amerykanom podlizać?
            • jarkoni Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 09:35
              I chciałbym, żeby ktoś znający się na rzeczy i kompetentny to przeczytał...i coś
              zrobił
              (ps. to samo jest z autostradami, ja to wiem i WY zarabiajacy na przetargach też
              wiecie, trzeba zmienić Prawo Zamówień Publicznych i to szybko)
            • aquarius12 Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 10:35
              Calkowita racja
              jarkoni napisał:

              > Zapomniałem o części merytorycznej: nasze misje "stabilizacyjne" w
              Iraku i
              > Afganistanie to jedynie włazidupstwo dla U.S.i A. (Borat się
              kłania).
              > To zupełnie co innego jak Wzgórza Golan czy Serbia.
              > Jesteśmy na pasku i tyle.
              > Na Afganistanie i ZSRR się przejechało.
              > A już wysyłamy policjantów do Gruzji, wojsko stabilizacyjne w
              planach. Czemu to
              > ma służyć? Że niby jesteśmy potęgą militarną?
              > Nie potrafimy sklecić zawodowej armii. Przetargi dla armii
              wygrywają ignoranci
              > co chcą zarobić i wcisnąć chłam. Wiem coś o tym, bo sam dostarczam
              dla wojska.
              > Moja opinia: poza politycznym błędem naszej obecności w
              Afganistanie czy Iraku
              > -
              > to skandalem jest poziom wyposażenia naszych chłopaków.
              > Przetargi dla oszustów, odwlekane przez protesty, bo był mały błąd
              w SIWZ.
              > Mądrzy wiedzą o czym mówię..
      • dyktator_bolandy Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 09:24
        większośc talibów to przybysze z Pakistanu i krajów arabskich, nie
        ma więc mowy o obronie własnego kraju.
        Douczcie się, ciemniaki.
        • wolf34 Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 10:58
          dyktator_bolandy napisał:

          > większośc talibów to przybysze z Pakistanu i krajów arabskich, nie
          > ma więc mowy o obronie własnego kraju.
          > Douczcie się, ciemniaki.

          Większość talibów to Pasztunowie z Pasztunistanu-nierzadko wybitni
          eks mudzahedini(jak Hekmatiar ,Mohamed Omar czy najważniejszy
          komendant wojskowy talibów -Hakkani).Część Pasztunistanu Brytyjczycy
          pod koniec XIX wieku oderwali od Afganistanu i przyłączyli do
          ówczesnych Indii Brytyjskich(dziesiejszego Pakistanu) a ziemie
          pasztuńskie sztucznie podzielili tzw Linią Duranda-linią której
          nigdy nie uznał za granicę ŻADEN rząd afgański i żaden Pasztun.
          Doucz się dziecko kim byli Dżalalludin Hakkani czy Mohamed Omar
          oraz co to takiego Linia Duranda zanim zaczniesz pouczać innych.
          • turtlezzz Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 13:53
            Dobra, ale ci sami Pasztuni nie mają nic przeciwko rządzeniu innymi narodami Afganistanu. Afganistan nie należy do Pasztunów. Są tam również Tadżycy, Uzbecy, Chazarowie... Sam wiesz. Zresztą Pasztuni z Kabulu i walczący Pasztuni z prowicji to dwa różne polityczne gatunki człowieka. A Ismailici ? Kolejny gatunek. Taki misz-masz zasługuje na demokratycznie wybrany rząd i siłę militarną, która zdoła go ochronić. Póki co może tego dokonać tylko siła zewnętrzna.
            • wolf34 Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 15:06
              turtlezzz napisał:

              > Dobra, ale ci sami Pasztuni nie mają nic przeciwko rządzeniu
              innymi narodami Af
              > ganistanu.
              Pasztuni uważają się za jedynych powolanych do rządzenia tym krajem-
              prawdziwych Afganów.

              Afganistan nie należy do Pasztunów.
              Czy Pasztunowie o tym wiedzą?


              Są tam również Tadżycy, Uzbecy,
              > Chazarowie

              Ale nie oni liczebnie dominują.Tadżycy i Uzbecy,Turkmeni itd do
              Afganistanu napłynęli-nie byli i nie są tam gospodarzami.


              ... Sam wiesz. Zresztą Pasztuni z Kabulu i walczący Pasztuni z prowic
              > ji to dwa różne polityczne gatunki człowieka. A Ismailici ?
              Kolejny gatunek. Ta
              > ki misz-masz zasługuje na demokratycznie wybrany rząd

              W Afganistanie? Utopia....



              i siłę militarną, która z
              > doła go ochronić. Póki co może tego dokonać tylko siła zewnętrzna.


              Ta siła wenętrzna predzej czy pózniej odejdzie jak i wszystkie
              poprzednie siły wewnętrzne(sowieckie,brytyjskie) i siły militarne
              nad marionetkowymi rządami od paruset lat-a wraz z nią odejdzie jej
              rząd.
              Pisałem o Linii Duranda i o tym że żaden rząd Aganistanu ani żaden
              Pasztun nie uważa jej za granicę.
              • turtlezzz Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 15:44
                > Ale nie oni liczebnie dominują.Tadżycy i Uzbecy,Turkmeni itd do
                > Afganistanu napłynęli-nie byli i nie są tam gospodarzami.

                Każdy kiedyś napłynął. Słowianie napłynęli nad Wisłę we wczesnym średniowieczu, zajmując terytoria wcześniej zamieszkane przez liczne plemiona germańskie. I stali się gospodarzami tych ziem. Homo sapiens napłynął kilkadziesiąt tysięcy lat temu, konfiskując ziemię neandertalczyka. Sentyment do historii nie może odgrywać roli politycznej. Pozostaje uznać stan obecny, lub porwać się na wielkie przesiedlenia. Tylko w imię czego ?

                > W Afganistanie? Utopia....

                Może i utopia. Ale jeśli tak to co ? Jakie jest prawo nadrzędne, konstytuujące Afganistan ? Prawo chaosu ? Umysł ludzki nie generuje przypadku, chaosu nie pojmuje. A więc co ? Oddać Afganistan pod rządy w miarę posłusznego reżimu ? Ale dziś pozostały tam dwie siły: Zachód i talibowie.

                > Ta siła wenętrzna predzej czy pózniej odejdzie jak i wszystkie
                > poprzednie siły wewnętrzne(sowieckie,brytyjskie) i siły militarne
                > nad marionetkowymi rządami od paruset lat-a wraz z nią odejdzie jej
                > rząd.

                To napewno. Pytanie w jakich warunkach. Czy odejdzie po jako takim ustabilizowaniu sytuacji ? Obawiam się, że przeciwnie. Demokracja (przy wszystkich jej zaletach) jest paskudnie zezowata i wkrótce propozycję wolności otrzymanej z jej rąk zamieni na ofertę wolności od oferowanej dotąd przezeń, czyli wolności od niej samej. Może zatem jest prawdą, że w ogóle nie należało tego zaczynać, skoro cierpi się na demokratyczne rozwielokrotnienie jaźni. Ale skoro już się zaczęło, to pozostaje skończyć.

                > Pisałem o Linii Duranda i o tym że żaden rząd Aganistanu ani żaden
                > Pasztun nie uważa jej za granicę.

                Przepraszam, że trochę od tego odbiegłem.
                • staefun Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 16:41
                  W Europie, a w monoetniczej de facto Polsce zwłaszcza, wciąż pokutuje
                  klapkowoczne myślenie o wszystkich krainach na ziemskim globie w
                  dziewiętnastowiecznych kategoriach państw-narodów. Tymczasem świadomość
                  mieszkańców Afganistanu sytuuje się nawet poniżej poziomu świadomości
                  wspólnotowej poddanych Piasta Kołodzieja tzn. liczą się tam tylko i wyłącznie
                  struktury i więzi klanowo-rodowe. To nawet nie jest myślenie plemienne, ale w
                  stylu: my som tutejsi i żyjemy tak jak żyli tatko, dziadunio i pradziadunio. To
                  się nazywa tradycja. A jak ktoś chce nam w tradycji mieszać - stawiać kible ze
                  spłuczką albo budować szkoły czy biblioteki - to niech ten ktoś se lepiej włoży
                  cosik twardego na łepetynę, bo mu ją za chwilunię spróbujemy jakimś berdyszem
                  czy innym kałachem odseparować od cywilizowanego euroatlantyckiego tułowia.
      • andrzejto1 Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 09:26
        flavius napisał:

        > "Regularna" bitwa?
        > Ale "talibi" bronia wlasny kraj
        > i wlasne tradycje!

        A jaki kraj jest krajem talibów??
        Może mnie nieświadomego objasnisz skąd pochodzą talibowie??
        • flavius Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 10:23
          Andrzej
          Widze, ze jestes mocno poturbowany
          skuteczna propaganda Wujka Sama.
          Ten kraj nazywa sie Afganistan,
          a nie CocaColastan, lub Hamburgerstan lub Bigosstan!
          A Talibowie to ugrupowanie polityczne, skrajne, to prawda,
          ale jest to polityka ludzi tego regionu.
          Nie kazdy kraj moze sobie pozwolic miec taki luksus, jak PIS, lub PO!
          Jesli Afganistan jest suwerennym panstwem
          trzeba dac mu spokoj!
          To sa jego sprawy wewnetrzne!
          Poradza sobie i bez naszej humanytarnej "pomocy"
          Ile razy Kabul mieszal sie do spraw Warszawy?
          Jak sie rzadzi Afganistan jest predzej sprawa Talibow
          niz naszych "goroli" lub "burakow"...
          • rasklaat Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 12:34
            Lektura obowiązkowa dla każdego kto chce się wypowiadac na temat Afganistanu:

            "Granice wyobraźni politycznej Afgańczyków" Jolanta Sierakowska-Dyndo
            "Talibowie" Ahmed Rashid
            "Afganistan" Piotr Balcerowicz
            "Prochy świetych" Radek Sikorski
      • falen Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 10:34
        > "Regularna" bitwa?
        > Ale "talibi" bronia wlasny kraj

        To nie jest ich kraj. Wiekszosc talibow jest spoza afganistanu.
      • bmc3i Re: Bitwa Polaków z talibami 29.03.09, 22:21
        flavius napisał:

        > "Regularna" bitwa?
        > Ale "talibi" bronia wlasny kraj
        > i wlasne tradycje!
        > Wasza rola jest "przejac kontrole"
        > aby Stany Zjednoczone mogly bezpiecznie
        > ukrasc iracka rope,


        myslalem ze afgańską rope...
    • fruchtzwerg [...] 20.09.08, 08:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • marcowsky Re: Brawo ! Precz z islamskim terroryzmem! 20.09.08, 09:40
        Tak chyba brzmi poprawniej.
        • fruchtzwerg [...] 20.09.08, 12:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • anti.war polscy najemni terrorysci zabili partyzantow 20.09.08, 09:06
      afganskich,taki powinien byc tytul
      • campusek Re: polscy najemni terrorysci zabili partyzantow 20.09.08, 09:28
        Dokladnie taki
        anti.war napisał:

        > afganskich,taki powinien byc tytul
        • skewl ALe to Talibowie są martwi 20.09.08, 09:34
          Ne,ne,ne,ne lewacy :)))))
      • artie40 Re: polscy najemni terrorysci zabili partyzantow 20.09.08, 09:49
        Re: polscy najemni terrorysci zabili partyzantow
        anti.war napisał:

        > afganskich,taki powinien byc tytul

        Gościu, ty jakiś niedouczony jesteś, albo za młody. Partyzanci, to
        byli w latach 80. ub. wieku. Talibowie, to dziś koledzy Kim Dzong
        Ila, PolPota i temu podobnych gości. Interesuje ich ponowne
        zaprowadzenie koszmarnego islamskiego zamordyzmu, a nie jakaś tam
        niepodległość.
        • wolf34 Re: polscy najemni terrorysci zabili partyzantow 20.09.08, 11:05
          artie40 napisał:

          > Re: polscy najemni terrorysci zabili partyzantow
          > anti.war napisał:
          >
          > > afganskich,taki powinien byc tytul
          >
          > Gościu, ty jakiś niedouczony jesteś, albo za młody. Partyzanci, to
          > byli w latach 80. ub. wieku.
          Czyli Gulbuddin Hekmatiar czy Hakkani(najważniejsi pasztuńscy
          komendanci mudżahedinów lat 80 ) oraz Mohamed Omar w latach 80 gdy
          walczyli z żołnierzami radzieckimi i prokomunistycznym rządem
          afgańskim byli partyzantami których Reagan zwał bojownikami wolności
          (mimo ich terrorystycznych metod działania i ekstremizmu religijnego)
          zas CIA intensywnie wspierało,uzbrajając,finansując i szkoląc zaś
          teraz już nie są cacy bo na celownik wzięli żołnierzy USA i
          proamerykański rząd marionetkowy Karzaja?
          Gościu-albo jesteś niedouczony bez pojęcia o Afganistanie albo za
          młody.


          Sam jesteś niedouczony.
          • artie40 Re: polscy najemni terrorysci zabili partyzantow 20.09.08, 13:24
            wolf34 napisał:

            > Czyli Gulbuddin Hekmatiar czy Hakkani(najważniejsi pasztuńscy
            > komendanci mudżahedinów lat 80 ) oraz Mohamed Omar w latach 80 gdy
            > walczyli z żołnierzami radzieckimi i prokomunistycznym rządem
            > afgańskim byli partyzantami których Reagan zwał bojownikami
            wolności(mimo ich terrorystycznych metod działania i ekstremizmu
            religijnego)zas CIA intensywnie wspierało,uzbrajając,finansując i
            szkoląc zaś teraz już nie są cacy bo na celownik wzięli żołnierzy
            USA i proamerykański rząd marionetkowy Karzaja?
            > Gościu-albo jesteś niedouczony bez pojęcia o Afganistanie albo za
            > młody.

            No, Hekmatiarowi to akurat idzie o niepodległość Afganistanu :-).
            Jak się posmakowało władzy premiera w latach dziewięćdziesiątych, to
            chciało by się więcej, a tu dawni koledzy przestali się podobać.
            Btw, Hekmatiar walczył z talibami, gdy pasowało mu to do politycznej
            układanki. Ale gdy stali się mocniejsi, to się przyłączył. Ot, taki
            sprzedawczyk, a nie żaden partyzant.
    • a.barbarus super, Polacy zabili 8 ludzi... 20.09.08, 09:11
      ...w dalekim Afganistanie, którzy nigdy nie zrobili, ani nie zamierzali zrobić nam, jako Polakom, krzywdy. Mamy co prawda okres wojen religijnych, chrześcijaństwo walczy z Islamem o rząd dusz, ale dlaczego Polska - wbrew swoim interesom - bierze w tym udział? I zabija ludzi, którzy jeszcze niedawno walczyli z Rosjanami, dzięki czemu - kto wie - upadł w Rosji komunizm? Nawiasem - gdyby nie religia, na świecie byłoby dziś o wiele spokojniej.
    • lion.heart Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 09:15
      Wytłumaczcie mi - proszę - jakie to "zwycięstwo" odnieśli nasi zołnierze, jeżeli "okrążony i rozbity" przez nich przeciwnik (poniósł straty sięgające kilkunastu zabitychZDOŁAŁ ZABRAĆ WSZYSTKICH swoich zabitych i rannych (bo przecież tacy TEŻ MUSIELI być) nie pozwalając "udokumentować Zwycięstwa" ?! Co... znowu uderzamy w "zwycięskie tony" ? O takich "zwycięstwach" czytywałem już we wspomnieniach Pattona, Żukowa i innych... hihihi
    • washington84 Bitwa Polaków z talibami? 20.09.08, 09:21
      Za kilka dni okaze sie ze byla to rodzina - matka z 7-giem dzieci. Oczywiscie
      dzieci za 10 lat wyroslyby na Talibow wiec polscy najemnicy uznali ze lepiej
      ich wykonczyc dzisiaj.
    • miliarder nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 09:29
      wiadomo że żołnierz co nie był na wojnie,
      to jak szewc co butów nie zrobił,
      ale czy wojna na drugim końcu swiata jest nasza?

      wszystkie relacje z USA po I.wojnie irackiej
      były kosztownym wydatkiem ze strony Polski
      i sie poprostu nie zwróciły, nie mówiąc o zysku.

      po co to?
      nie lepiej wybudować kolej "Y", autostrady?
      • andrzejto1 Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 09:41
        miliarder napisał:

        > wiadomo że żołnierz co nie był na wojnie,
        > to jak szewc co butów nie zrobił,
        > ale czy wojna na drugim końcu swiata jest nasza?
        > nie lepiej wybudować kolej "Y", autostrady?

        Po to chociażby, że jakby ,przykładem Gruzji Rosji zachciałoby się
        bronić "mniejszośći (rosyjskiej, ukraińskiej, białoruskiej) czy
        innej takiej aby nam też ktos pomógł. Sojusze zawsze działają w dwie
        strony. Nikt za free nam pomagał nie będzie. Nie wiem ilu z was
        mądralów było w armii? Ja byłem pod koniec czasów komuny. I powiem
        tyle, 70% kadry to byli ludzie którym wojsko życie uratowało, bo w
        cywilu nie byliby w stanie za chleb zarobić. Tego typu misje służą
        temu, aby takich pierników się z armii pozbyć. I po to, by armia
        służyła obronie ojczyzny, a nie obsługiwaniu obiboków. Na pewno nie
        wszystko jest jeszcze Ok, ale na pewno jest lepiej niż było lat temu
        10 czy 15. Ktos tam ryzykuje życiem, aby tobie baranowi jednemy
        samolot nie wleciał do domu przez okno. Temu służy ta wojna.
        Poza tym takie same teksty słyszałem jak zaczynała się wojna w
        Iraku. Jakoś Irakijczycy sami zaczynają powoli przejmować kontrolę
        nad swoim państwem. Zaczynają sobie dawać radę. Jakoś nie piszecie o
        tym! Tylko pierdoły o irackiej ropie. Proponuję przeprowadzić szybki
        rachunek kosztów tej wojny. USA poniosło większe wydatki niż warta
        jest cała iracka ropa. Tylko prymitywne materialistyczne myslenie o
        własnej kieszeni powoduje takie oskarżenia. Każdy ocenia po sobie...
        • aquarius12 Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 09:55
          samoloty wlatuja w okna tym, co wpieprzaja sie w sprawy innych. A
          USA pomogly mam juz w Jalcie. Na razie robia interes na takich
          glupkach jak ty.
          andrzejto1 napisał:

          > miliarder napisał:
          >
          > > wiadomo że żołnierz co nie był na wojnie,
          > > to jak szewc co butów nie zrobił,
          > > ale czy wojna na drugim końcu swiata jest nasza?
          > > nie lepiej wybudować kolej "Y", autostrady?
          >
          > Po to chociażby, że jakby ,przykładem Gruzji Rosji zachciałoby się
          > bronić "mniejszośći (rosyjskiej, ukraińskiej, białoruskiej) czy
          > innej takiej aby nam też ktos pomógł. Sojusze zawsze działają w
          dwie
          > strony. Nikt za free nam pomagał nie będzie. Nie wiem ilu z was
          > mądralów było w armii? Ja byłem pod koniec czasów komuny. I powiem
          > tyle, 70% kadry to byli ludzie którym wojsko życie uratowało, bo w
          > cywilu nie byliby w stanie za chleb zarobić. Tego typu misje służą
          > temu, aby takich pierników się z armii pozbyć. I po to, by armia
          > służyła obronie ojczyzny, a nie obsługiwaniu obiboków. Na pewno
          nie
          > wszystko jest jeszcze Ok, ale na pewno jest lepiej niż było lat
          temu
          > 10 czy 15. Ktos tam ryzykuje życiem, aby tobie baranowi jednemy
          > samolot nie wleciał do domu przez okno. Temu służy ta wojna.
          > Poza tym takie same teksty słyszałem jak zaczynała się wojna w
          > Iraku. Jakoś Irakijczycy sami zaczynają powoli przejmować kontrolę
          > nad swoim państwem. Zaczynają sobie dawać radę. Jakoś nie piszecie
          o
          > tym! Tylko pierdoły o irackiej ropie. Proponuję przeprowadzić
          szybki
          > rachunek kosztów tej wojny. USA poniosło większe wydatki niż warta
          > jest cała iracka ropa. Tylko prymitywne materialistyczne myslenie
          o
          > własnej kieszeni powoduje takie oskarżenia. Każdy ocenia po
          sobie...
          >
          • b52h Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 09:58
            > USA pomogly mam juz w Jalcie.

            nic a nic nie pomogły, Stalin był naszym jedynym
            obrońcą... goń się głąbie...
          • andrzejto1 Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 10:03
            aquarius12 napisał:

            > samoloty wlatuja w okna tym, co wpieprzaja sie w sprawy innych. A
            > USA pomogly mam juz w Jalcie. Na razie robia interes na takich
            > glupkach jak ty.
            > andrzejto1 napisał:
            >
            Jak rozumiem jest to twój (celowo z małej litery) argument??
            Proste, jak się nie ma rzeczowych arguemntów, to się obraża
            dyskutanta...
            Po raz kolejny stwierdzam, ze lewactwo w ten sposób obnaża swoją
            inteletualną nicość...
            lewicowy moherku...
      • b52h Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 09:54
        : wszystkie relacje z USA po I.wojnie irackiej
        : były kosztownym wydatkiem ze strony Polski

        a przed pierwszą wojną kosztownym wydatkiem ze strony USA...
        mamy chyba trochę temu krajowi do zawdzięczenia
        • aquarius12 Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 09:58
          Polska stala sie jedynie instrumentem polityki globalnej USA, a nnie
          jakims przykladem dobrej woli. W ramach polityki globalnej
          podpuscili tych glupich Gruzinów, by sprawdzic sile reakcji Rosji, a
          potem ich olali.
          b52h napisała:

          > : wszystkie relacje z USA po I.wojnie irackiej
          > : były kosztownym wydatkiem ze strony Polski
          >
          > a przed pierwszą wojną kosztownym wydatkiem ze strony USA...
          > mamy chyba trochę temu krajowi do zawdzięczenia
          • b52h Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 10:01
            > Polska stala sie jedynie instrumentem polityki globalnej USA

            taki mały kraj jak polska zawsze będzie czyimś instrumentem...
            ja wolę być instrumentem USA niż skończyć jak ci w Srebrnicy
            co ich dzielne Holenderskie wojsko broniło...

            Nie podoba się USA to powiedz co masz w zamian?
            • aquarius12 Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 10:33
              Normalna realpolitik w ramach UE i Nato, tak jak to robia Czesi i
              Wegrzy. Polska nie musi byc czopkiem Buscha.
              b52h napisała:

              > > Polska stala sie jedynie instrumentem polityki globalnej USA
              >
              > taki mały kraj jak polska zawsze będzie czyimś instrumentem...
              > ja wolę być instrumentem USA niż skończyć jak ci w Srebrnicy
              > co ich dzielne Holenderskie wojsko broniło...
              >
              > Nie podoba się USA to powiedz co masz w zamian?
              • dzielanski Czeska realpolitik w ramach NATO 20.09.08, 10:51
                Aquarius, jeśli nie odróżnaisz Afganistanu od Iraku, to może kup
                sobie jakiś atlas.
                Poniżej artykulik na temat czeskiej realpolityik w Afgansitanie:

                PRAGUE (Reuters) - An explosion killed one Czech soldier and wounded
                four others in the Afghan province of Logar on Wednesday, the Czech
                general staff said.

                It said their four-wheel drive Humvee was hit by "an improvised
                explosive" while returning from a mission. One of the wounded has
                serious injuries, head of general staff Lieutenant-General Vladimir
                Picek said in a statement.

                Earlier on Wednesday the Czech Republic lower house of parliament
                approved a mission to send 100 extra combat troops to Afghanistan to
                join a U.S.-led force fighting Taliban militants.

                Parliament's upper house gave its approval last week.

                The special forces troops will be under U.S. command as part of
                Operation Enduring Freedom, which is separate from the large NATO-
                led International Security Assistance Force in Afghanistan.

                The NATO member also plans to send 80 soldiers to Afghanistan as a
                protection force for a Dutch reconstruction team, said Defense
                Ministry spokesman Andrej Cirtek.

                "In total, we will have about 500 soldiers in Afghanistan in the
                second half of this year," he said.

                About 100 Czech troops are based at Kabul airport where they operate
                a field hospital, chemical and training units.

                The country also has a 200-strong provincial reconstruction team in
                Afghanistan's southern Logar region, and about 30 soldiers in the
                southern province of Helmand. Continued...

              • b52h Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 11:00
                > Normalna realpolitik w ramach UE i Nato, tak jak to robia Czesi i
                > Wegrzy. Polska nie musi byc czopkiem Buscha.

                a konkretnie? nastu zabitych w Iraku/Afganistanie to mniej
                niż normalne straty wynikające z wypadków _przy założeniu_
                że armia normalnie ćwiczy...

                A Polska to trochę inny kraj
                niż CS czy węgry więc i polityka musi być inna...

                A Bush to się pisze bez `c'...

                A tak reasumując to lewactwo przy tego typu protestach
                pokazuje całą swoją ignorancję i bezmyślność...

                Protestowałeś oczywiście przeciw nalotom USA na Belgrad?
                A to że w ten sposób skończono rzeź na Bałkanach, nie potrafisz
                tego powiązać, estetyka nie pozwala czy mózg wielkości
                pestki od śliwki?
          • andrzejto1 Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 10:11
            aquarius12 napisał:

            > Polska stala sie jedynie instrumentem polityki globalnej USA, a
            nnie
            > jakims przykladem dobrej woli. W ramach polityki globalnej
            > podpuscili tych glupich Gruzinów, by sprawdzic sile reakcji Rosji,
            a
            > potem ich olali.
            > b52h napisała:
            >
            Interesujace dla mnie jest to co ty włascieiwe czytasz?? twój mózg
            chyba ma założone filtry na informacje niezgodne z twoimi poglądami??
            Rosja sprowokowała konflikt gruziński. Jest sporo dowodów na to, ze
            Rosjanie pierwsi wkroczyli do Osetii i Abchazji. Ale oczywiście dla
            lewaków te informacje nie mają znaczenia...
            A przeprowadzenie analogii z innymi konfliktami w wykonaniu rosji i
            wcześniej zsrr przekracza jak widzę twoje zdolności intelektualne??
            • aquarius12 Re: nasi dzielni chłopcy; tylko po co? 20.09.08, 11:41
              Wchodzac do Abchazji i Osetii zalatwili sobie mandat ONZ. NATOMIAST
              oBECNIE TEN IDIOTA sAAKASZWILI DAA SIE PO PROSTU PODPUSCIC.
              Natomiast wszystkie niemal konflikty z udziaBem supermocarstw s
              prowokowane, np Irak.
              Nie oznacza to jednak zebysmy musieli robic za psa lancuchowego
              Buscha, bo na tym tracimy. Przede wszystkim gospodarczo. Napalonego
              na wszelkie konflikty z Rosja Kaczora w wiekszosci uwaza sie za
              lekko stuknietego.
              Glupi Saakaszwili myslal, ze jak wysle do Iraku 2 tys. zolnierzy, to
              mu ktos pomoze.
              andrzejto1 napisał:

              > aquarius12 napisał:
              >
              > > Polska stala sie jedynie instrumentem polityki globalnej USA, a
              > nnie
              > > jakims przykladem dobrej woli. W ramach polityki globalnej
              > > podpuscili tych glupich Gruzinów, by sprawdzic sile reakcji
              Rosji,
              > a
              > > potem ich olali.
              > > b52h napisała:
              > >
              > Interesujace dla mnie jest to co ty włascieiwe czytasz?? twój mózg
              > chyba ma założone filtry na informacje niezgodne z twoimi
              poglądami??
              > Rosja sprowokowała konflikt gruziński. Jest sporo dowodów na to,
              ze
              > Rosjanie pierwsi wkroczyli do Osetii i Abchazji. Ale oczywiście
              dla
              > lewaków te informacje nie mają znaczenia...
              > A przeprowadzenie analogii z innymi konfliktami w wykonaniu rosji
              i
              > wcześniej zsrr przekracza jak widzę twoje zdolności intelektualne??
    • artie40 Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 09:36
      pumpernik napisał:
      > Zbrodnie wojenne nie podlegają przedawnieniu.

      Jasne, dlatego talibowie, podstawa najbardziej totalitarnego (oprócz
      Korei Płn) reżimu na świecie, kiedyś za to bekną ;-).
    • janostrzyca Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 09:37
      Coraz wyraźniej widać, że Polska katolicka armia prowadzi wojnę
      religijną przeciw Islamowi. Religijna motywacja do posyłania wojsk
      do Iraku, Afganu itp nasuwa się sama bo jak dotąd brak
      ekonomicznych, wojskowych, politycznych powodów do interwencji.
      Posyłamy wojska do krajów, które nic nam nie zrobiły a nawet były w
      przeszłości umiarkowanie przyjazne wobec Polski. Może co niektórym
      naszym talibom marzą się nowe wojny krzyżowe?
      www.janostrzyca.bloog.pl
      • andrzejto1 Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 09:57
        janostrzyca napisał:

        > Coraz wyraźniej widać, że Polska katolicka armia prowadzi wojnę
        > religijną przeciw Islamowi. Religijna motywacja do posyłania wojsk
        > do Iraku, Afganu itp nasuwa się sama bo jak dotąd brak
        > ekonomicznych, wojskowych, politycznych powodów do interwencji.
        > Posyłamy wojska do krajów, które nic nam nie zrobiły a nawet były
        w
        > przeszłości umiarkowanie przyjazne wobec Polski. Może co niektórym
        > naszym talibom marzą się nowe wojny krzyżowe?
        > www.janostrzyca.bloog.pl


        Ups, następny/a która za wszystko obwinia religię?? Ja pierdzielę.
        Nie wiem czy do ciebie to dociera, ale jesteś dokłądnym lewicowym
        odpowiednikiem mocherowch beretów. Tez sam poziom argumentacji, ta
        sama maetodyka. I ten sam poziom samodzilności w myśleniu. Tyle, że
        mochery słuchają Ojca Dyrektora, a Ty Ikonowicza i Senyszyn...

        Poczytaj tu i ówdzie, zwałaszcza ówdzie. I uświadom sobie, że
        programowa bezreligijnosć zabiła więcej ludzi niż religie...
        Robespierre+Stalin+Hitler+Mao+Kim+Castro to znacznie więcej niż na
        przykład inwizycja
      • aquarius12 Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 10:01
        Gdyby nie m.in.Talibowie nie zwiazali Ruskich wojsk w Afganistanie
        na wiele lat, to nadal zylibysmy w komunie.
        janostrzyca napisał:

        > Coraz wyraźniej widać, że Polska katolicka armia prowadzi wojnę
        > religijną przeciw Islamowi. Religijna motywacja do posyłania wojsk
        > do Iraku, Afganu itp nasuwa się sama bo jak dotąd brak
        > ekonomicznych, wojskowych, politycznych powodów do interwencji.
        > Posyłamy wojska do krajów, które nic nam nie zrobiły a nawet były
        w
        > przeszłości umiarkowanie przyjazne wobec Polski. Może co niektórym
        > naszym talibom marzą się nowe wojny krzyżowe?
        > www.janostrzyca.bloog.pl
        • andrzejto1 Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 10:15
          aquarius12 napisał:

          > Gdyby nie m.in.Talibowie nie zwiazali Ruskich wojsk w Afganistanie
          > na wiele lat, to nadal zylibysmy w komunie.
          > janostrzyca napisał:

          Chłopczyku doucz się wrescie, talibów w Afganistanie za czasów wojny
          z zsrr nie było.
          A zsrr wykończył w głównej mierze Reagan. Po prostu zazbroił tego
          kolosa na glinianych nogach na śmierć. Dla własti nigdy nie liczyli
          się ludzie a ilu ich zgineło w Afganie tonikogo nie obchodzło. Padli
          gospodarczo, bo nie byli w stanie wytrzymac wyścigu zbrojeń...
          • aquarius12 Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 10:26
            To ty sie doucz. Czesc przywodcow z tego okresu nie zyje, jeden
            przebywa we Francji, a czesc walczy. Przeciez cos Takiego jak Tora-
            Bora zbudowano dla Talibow z duza pomoca USA.
            andrzejto1 napisał:

            > aquarius12 napisał:
            >
            > > Gdyby nie m.in.Talibowie nie zwiazali Ruskich wojsk w
            Afganistanie
            > > na wiele lat, to nadal zylibysmy w komunie.
            > > janostrzyca napisał:
            >
            > Chłopczyku doucz się wrescie, talibów w Afganistanie za czasów
            wojny
            > z zsrr nie było.
            > A zsrr wykończył w głównej mierze Reagan. Po prostu zazbroił tego
            > kolosa na glinianych nogach na śmierć. Dla własti nigdy nie
            liczyli
            > się ludzie a ilu ich zgineło w Afganie tonikogo nie obchodzło.
            Padli
            > gospodarczo, bo nie byli w stanie wytrzymac wyścigu zbrojeń...
          • 3krotek Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 13:10
            > A zsrr wykończył w głównej mierze Reagan. Po prostu zazbroił tego
            > kolosa na glinianych nogach na śmierć.

            ZSRR piszemy dużymi literami matołku.
            Teraz za to wszystko wskazuje na to, że Rosja "zazbroi" USA na śmierć.
            Wtedy to Polska i USA zostaną pociągnięte do odpowiedzialności za zbrodnie
            wojenne - a te się nie przedawniają. Tak im dopomóż Bóg!

            • zigzaur Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 19:35
              Człowieku, ty chcesz Rosję z USA porównywać?
              Dzisiejszą Rosję, która ma 1/3 tego, co miał CCCP za Breżniewa?
              Kraj, który drży, gdy wahnie się notowanie giełdowe ropy?

              Zbrodnie wojenne to sądzą sądy amerykańskie. Faktycznie, rosyjskie zbrodnie
              wojenne na Gruzinach i Czeczenach zostaną osądzone i ukarane.
        • dzielanski No to chyba jesteśmy w komnie? 20.09.08, 10:32
          Wodniku, kiedy u nas była komuna, talibowie żadnych ruskich wojsk
          nie wiązali. Ani w Afganistanie, ani w żadnym innym kraju. Związani
          z talibami islamiści (choć trudno opwiedzieć, jak bardzo z nim
          związaani) "wiązali ruskich" w Uzbekistanie i Tadzykistanie, ale to
          było dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych - obecnie Talibowie
          faktycznie mogliby stanowić dla Ruskich zagrożenie ("wiazać ich
          wojska"), gdyby nie działania NATO w Afganistanie (o czym zresztą
          rosyjscy przywódcy doskonale wiedzą, w przeciwieństwie do rosyjskiej
          czerni).
          • campusek Re: No to chyba jesteśmy w komnie? 20.09.08, 10:39
            Oczywiście, ich rola w stosunku do mudżahedinów była niewielka, ale
            pod koniec lat osiemdziesiątych już tam byli. A wtedy walił się ZSRR.
            dzielanski napisał:

            > Wodniku, kiedy u nas była komuna, talibowie żadnych ruskich wojsk
            > nie wiązali. Ani w Afganistanie, ani w żadnym innym kraju.
            Związani
            > z talibami islamiści (choć trudno opwiedzieć, jak bardzo z nim
            > związaani) "wiązali ruskich" w Uzbekistanie i Tadzykistanie, ale
            to
            > było dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych - obecnie
            Talibowie
            > faktycznie mogliby stanowić dla Ruskich zagrożenie ("wiazać ich
            > wojska"), gdyby nie działania NATO w Afganistanie (o czym zresztą
            > rosyjscy przywódcy doskonale wiedzą, w przeciwieństwie do
            rosyjskiej
            > czerni).
      • falen Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 10:36
        Coraz wyrazniej widac, ze polskiemu lewactwu odbija coraz bardziej.
      • czyngis_chan Nie zgadzam się z tobą. 20.09.08, 11:54
        Wkładasz w puste łby Kaczora i Busha racjonalność i twierdzisz, że
        ich postępowanie ma jakikolwiek cel. A fakty są takie że są to
        paranoicy i na ich celowniku mógł się znaleźć dowolny inny kraj.
      • michalc13 Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 13:57
        janostrzyca napisał:

        > Coraz wyraźniej widać, że Polska katolicka armia prowadzi wojnę
        > religijną przeciw Islamowi. Religijna motywacja do posyłania wojsk
        > do Iraku, Afganu itp nasuwa się sama bo jak dotąd brak
        > ekonomicznych, wojskowych, politycznych powodów do interwencji.
        > Posyłamy wojska do krajów, które nic nam nie zrobiły a nawet były
        w
        > przeszłości umiarkowanie przyjazne wobec Polski. Może co niektórym
        > naszym talibom marzą się nowe wojny krzyżowe?
        > www.janostrzyca.bloog.pl

        Czy ty nie widzisz różnicy między misją w Iraku i w Afganistanie?
        Mała podpowiedź "NATO"... Kumasz teraz? Zobacz jakie kraje biorą
        udział w misji w A-stanie.
        • zigzaur Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 19:36
          Skoro stawiamy na zawodowe armie, to musimy dać żołnierzom możliwość poćwiczenia.
          • dlv_liberales Re: Polska wojna religijna w Afganie. 20.09.08, 21:15
            Z jednej strony zgodzę się z Tobą i rozumiem twój żart a z drugiej dlaczego
            muszą trenować na ludziach? niech im zafundują symulatory:)
    • gekon1979 super wiesci, oby tak dalej, trzymajcie 20.09.08, 09:39
      sie chlopaki, nie dajcie sie tam ubic tym turbaniarzom
      • czyngis_chan Jaki widzisz cel w okupowaniu pustkowia? 20.09.08, 11:55

        • gekon1979 ja sie ciesze, ze naszym zolnierzom nic sie 20.09.08, 16:07
          nie stalo
          • czyngis_chan A czy widzisz sens w okupacji Afganistanu? 20.09.08, 18:03

            • zigzaur Re: A czy widzisz sens w okupacji Afganistanu? 20.09.08, 19:36
              Baza wypadowa na Iran. To wszystko.
              • czyngis_chan Re: A czy widzisz sens w okupacji Afganistanu? 20.09.08, 21:16
                Otóż to. Iran, podobnie jak Irak, jest na Osi Ropy, i USA mają sens
                do najazdu i okupacji. Ale jaki w tym sens mamy my, czy inne kraje
                tam obecne.
      • czyngis_chan Jaki widzisz cel w mordowaniu patriotów marzących 20.09.08, 11:56
        tylko o rządzeniu swym krajem?
        • wuk4 Re: Jaki widzisz cel w mordowaniu patriotów marzą 20.09.08, 14:59
          Patriotów?

          Adolf Hitler też był według ciebie patriotą? Pragnął tylko Wielkich
          Niemiec. A ci talibańscy zwyrodnialcy, jak ich nie kontrolować, to
          się rozpanoszą, strącą ileś samolotów i może jeszcze zamordują parę
          tysięcy własnych kobiet, za to że nie nosiły czarczafów. To jest
          ich "kultura".
          • zigzaur Re: Jaki widzisz cel w mordowaniu patriotów marzą 20.09.08, 19:37
            A zaraz potem Czeczenię i Dagestan.
            • wuk4 Re: Jaki widzisz cel w mordowaniu patriotów marzą 20.09.08, 22:25
              Zgadzam się. Dopisuję.
    • sakart2008 pewno znowu zabili dzieci 20.09.08, 09:41
      a po rozpoznaniu pomylki wsadzili im w lapy stare kalachy, zeby wygladalo na
      fair potyczke.
      • artie40 Re: pewno znowu zabili dzieci 20.09.08, 09:55
        Re: pewno znowu zabili dzieci

        sakart2008 napisał:
        > a po rozpoznaniu pomylki wsadzili im w lapy stare kalachy, zeby
        wygladalo na fair potyczke.

        Taaa, jasne, i to te dzieci do nich grzały z każedj lufy...
        Obstawiam, że dlatego że akcja była szybka i z udziałem afgańczyków
        z regularnej afgańskiej armii, to miejscowi nie zdążyli pozbierać
        broni zabitym talibom aby płakać, że znowu zginęli niewinni cywile,
        jak to już nie raz bywało...
      • honecker32 Re: pewno znowu zabili dzieci 20.09.08, 09:58
        ok czyli wcześniej żołnierzy Afgańskich ostrzelali z procy
    • sun_of_the_beach Re: Ośmiu talibów zabili polscy żołnierze 20.09.08, 10:18
      Czy ten tekst pisał mistrz Yoda, czy to tłumaczenie angielskiego tekstu przy pomocy elektronicznego tłumacza?
      • campusek Re: Ośmiu talibów zabili polscy żołnierze 20.09.08, 10:41
        Wygląda na elektroniczne tłumaczenie tekstu propagandowego US Army,
        tylko nazwę wojska zmieniono.
        sun_of_the_beach napisał:

        > Czy ten tekst pisał mistrz Yoda, czy to tłumaczenie angielskiego
        tekstu przy po
        > mocy elektronicznego tłumacza?
    • skynews Bajki z mchu i paproci... 20.09.08, 10:22

      ...więcej takich artykułów i może się zdążyć że wkrótce już będziemy
      najbardziej otępiałym narodem w UE.

      Enjoy it !
      • aquarius12 Re: Bajki z mchu i paproci... 20.09.08, 11:45
        Wojsko musi karmic bajkami. W dniu podpisania tarczy, naszyzcg
        trzech chBopaków poszBo bez sensu do piachu w imie amerykanskich
        interesów. No to propgandzisci tworza polskiego zolnierza, jamesa
        Bonda.
        skynews napisał:

        >
        > ...więcej takich artykułów i może się zdążyć że wkrótce już
        będziemy
        > najbardziej otępiałym narodem w UE.
        >
        > Enjoy it !
        • zigzaur Re: Bajki z mchu i paproci... 20.09.08, 19:44
          Polegli, bo nie wystrzelili dostatecznie wcześnie.
          Przeżyją ci, którzy nauczą się szybko reagować.
    • czyngis_chan Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 10:25
      pumpernik napisał:

      > Zbrodnie wojenne nie podlegają przedawnieniu.
      Pojęcie "zbrodni wojennej" w ogóle jest durne, jeszcze durniejsze
      jest karanie, a szczytem idiotyzmu są wymysły, że to się nie
      przedawnia.
    • quechuamadre Misja pokojowa i humanitarna, tylko taka 20.09.08, 10:46
      Z Talibami, którzy strzelają w plecy trzeba zrobić porzadek, bo to
      skrajny, fanatyczny, waleczny odłam bojowników islamu. W
      Afganistanie trzeba wprowadzić zakaz noszenia broni palnej, bo tam
      każdy facet chodzi z bronią, mali chłopcy też. Ponadto, trzeba
      budować szkoły, uniwersytety i edukować dzieci i kobiety,tam 2
      miliony kobiet nie ma pracy, zawodu, nie umie pisać ani czytać, a to
      są wdowy po bojownikach z okresu wojen z Rosjanami, czy późniejszych
      rebelii. Trzeba budować szpitale, piekarnie, drogi, mosty, kanały
      nawadniajace,sztuczne zbiornki wody, bo kraj straszliwie suchy; same
      pustynie i ksieżycowe góry, zaorać nieużytki - szacuje się, że 10
      lat trzeba rozminowywać kraj po ostatnich wojnach, bo tyle jest
      różnego rodzaju min. Afgańczyka kochającego wolność, swoją dziką
      ojczyznę i walkę, może tylko zmienić edukacja; poszanowanie
      demokracji, praw człowieka i praw kobiet, roboty publiczne na rzecz
      kraju dla wszystkich tych radykałow i fanatycznych bojowników.
      Afgańczycy to bardzo przyjacielscy ludzie; serdeczni, mili, otwarci,
      uzdolnieni artystycznie, to piękna rasa o starożytnej, bardzo
      ciekawnej kulturze, powstałej na długo przed urodzeniem Chrystusa
      na "Jedwabnym Szlaku". Trzeba pokochać Afganistan i pomagać mu
      ekonomicznie, bo ten kraj jest straszliwie zrujnowany i okaleczony.
      Inaczej, zawsze będą wędrować przez przełęcze Hindukuszu, Kaszmir,
      Nuristan i Beludżystan młodzi fanatyczni Talibowie z metres
      islamskich /szkól religijnych/ z Pakistanu.
      • heniekr Re: Misja pokojowa i humanitarna, tylko taka 20.09.08, 11:16
        quechuamadre napisała:

        > W
        > Afganistanie trzeba wprowadzić zakaz noszenia broni palnej, bo tam
        > każdy facet chodzi z bronią, mali chłopcy też.

        Jedna z największych bredni i przykład kompletnej bezmyślności
        tudzież braku znajomości historii kraju o którym się pisze.

        W Afganistanie nigdy nie będzie można wyegzekwować zakazu noszenia
        broni palnej. Palnij sie kobieto w łeb zanim coś tak głupiego znów
        palniesz publicznie.
        • quechuamadre Re: Misja pokojowa i humanitarna, tylko taka 20.09.08, 12:07
          Hej koleś, chyba sobie palnę w głowę afgańską skałkówką, jak mi
          radzisz, dostałam ją od nomadów Kuczi na stepach Baktrii, kiedy
          wędrowałam z nimi od białych śniegów Himalajów po pustynie Heratu,
          Tobie też to mogę zrobić, bo nie szanujesz cudzych poglądów.
      • czyngis_chan Re: Misja pokojowa i humanitarna, tylko taka 20.09.08, 11:31
        quechuamadre napisała:

        > Z Talibami, którzy strzelają w plecy trzeba zrobić porzadek, bo to
        > skrajny, fanatyczny, waleczny odłam bojowników islamu. W
        > Afganistanie trzeba wprowadzić zakaz noszenia broni palnej, bo tam
        > każdy facet chodzi z bronią, mali chłopcy też. Ponadto, trzeba
        > budować szkoły, uniwersytety i edukować dzieci i kobiety,tam 2
        > miliony kobiet nie ma pracy, zawodu, nie umie pisać ani czytać, a
        to
        > są wdowy po bojownikach z okresu wojen z Rosjanami, czy
        późniejszych
        > rebelii. Trzeba budować szpitale, piekarnie, drogi, mosty, kanały
        > nawadniajace,sztuczne zbiornki wody, bo kraj straszliwie suchy;
        same
        > pustynie i ksieżycowe góry, zaorać nieużytki - szacuje się, że 10
        > lat trzeba rozminowywać kraj po ostatnich wojnach, bo tyle jest
        > różnego rodzaju min. Afgańczyka kochającego wolność, swoją dziką
        > ojczyznę i walkę, może tylko zmienić edukacja;
        Może ale nie powinna.

        poszanowanie
        > demokracji, praw człowieka i praw kobiet,
        Dlaczego chcesz narzucać Afganistanowi obcą ideologię, jaką jest
        humanitaryzm?
    • pomysl.po.wypiciu wojsko afganskiewalczy zamiast uciekac walczy 20.09.08, 10:51
      i to jest dobra informacja bo Polacy to przeciez i tak a wojne
      pojechali :)
    • macwatt Re: Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 11:07
      Głupota tez, kolego pumpernik :P
    • oagnieszka Ośmiu talibów zabili polscy żołnierze 20.09.08, 11:19
      Nie ma się czym chwalić.
      • zigzaur Re: Ośmiu talibów zabili polscy żołnierze 20.09.08, 19:46
        Gdyby ośmiuset, to tak.
    • cris33 Nie zawsze DOBRO zwycięża 20.09.08, 11:22
      Historia ich osądzi surowo
      • czyngis_chan Re: Nie zawsze DOBRO zwycięża 20.09.08, 11:43
        Na wojnie tylko jedna strona jest dobra, a jedna zła. Dobra to my,
        zła to oni. Nie ma jednoznacznego podziału słuszności sprawy. W
        Afganistanie obie strony wykorzystują swoją ideologię do mamiena
        ludu.

        > Historia ich osądzi surowo
        NATO? Też tak sądzę.
    • janek445 Bitwa Polaków z talibami 20.09.08, 11:34
      zabili 8 talibów żołnierze powinni stanąć pod sąd przecież pojechali zbierać
      truskawki i runo leśne a nie na wojnę
      • wolf34 Sowieci mieli w Afganie tysiące takich "zwycięstw" 20.09.08, 11:43
        A wycofali się w 1989 roku po 10 latach takich "sukcesów"
        pozostawiając 15 tysięcy poległych żołnierzy radzieckich(w tym 23
        poległych Polaków-obywateli radzieckich walczących w Armii
        Radzieckiej).Wspierany przez nich komunistyczny rząd Afganistanu
        padł 3 lata po ich wyjściu-wiosną 1992 roku.
        Ciekawe po ilu latach zrejteruje z Afganistanu NATO,ile trupów
        swoich żołnierzy tam pozostawi i ile czasu przetrwa bez wojsk USA
        marionetka zainstalowana w Kabulu -Karzaj.
        Ciekawe ilu Polaków(tym razem w mundurach WP)tam zginie...
        • aquarius12 Re: Sowieci mieli w Afganie tysiące takich "zwyci 20.09.08, 11:49
          Ponoc Amerykanie naja juz plany na 20 lat, czyli wiedza doskonale,
          ze wojna jest nie do wygrania. Szkoda naszych chlopaków, którzy tam
          polegna, bo korzysci z tego zadnych, przynajmniej dla nas.
          Marionetka USA, jest slabsza od marionetki ZSRR, Babraka Karmala,
          wiec góra rok.
          wolf34 napisał:

          > A wycofali się w 1989 roku po 10 latach takich "sukcesów"
          > pozostawiając 15 tysięcy poległych żołnierzy radzieckich(w tym 23
          > poległych Polaków-obywateli radzieckich walczących w Armii
          > Radzieckiej).Wspierany przez nich komunistyczny rząd Afganistanu
          > padł 3 lata po ich wyjściu-wiosną 1992 roku.
          > Ciekawe po ilu latach zrejteruje z Afganistanu NATO,ile trupów
          > swoich żołnierzy tam pozostawi i ile czasu przetrwa bez wojsk USA
          > marionetka zainstalowana w Kabulu -Karzaj.
          > Ciekawe ilu Polaków(tym razem w mundurach WP)tam zginie...
          • wolf34 Re: Sowieci mieli w Afganie tysiące takich "zwyci 20.09.08, 11:56
            aquarius12 napisał:

            > Ponoc Amerykanie naja juz plany na 20 lat, czyli wiedza doskonale,
            > ze wojna jest nie do wygrania.

            Może planują wygrać ją za 20 lat?

            Szkoda naszych chlopaków, którzy tam
            > polegna, bo korzysci z tego zadnych, przynajmniej dla nas.
            > Marionetka USA, jest slabsza od marionetki ZSRR, Babraka Karmala,
            > wiec góra rok.

            Owszem obecna tzw ANA i ANAP -afgańska armia i policja po
            wpompowaniu w nie miliardów dolarów nadal są słabsze-tak liczebnie
            jak i sprzętowo od dawnej kierowanej przez komunistów armii i
            milicji afgańskiej z lat 80.Dla porządku-3 lata po wyjściu Armii
            Radzieckiej z Afganistanu utrzymał się na tronie w Kabuli Dr
            Nadżibullah a nie Babrak Karmal.
        • dzielanski Bomb termobarycznych jeszcze nie zrzucają... 20.09.08, 15:44
          Inaczej niż Swoieci w latach osiemdziesiątych, NATO w Afganistanie
          nie "ostrzeliwuje" się za pomocą bomb paliwowo-powietrznych. Więc
          dramatu chyba na razie nie ma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka