jestem098 01.06.07, 05:20 zostalem zdradzony i co dalej z moim zyciem..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jestem098 Re: zostalem zdradzony 01.06.07, 05:23 zostalem zdradzony. wybaczyc czy nie? moj problem polega na tym, ze kocham bardzo ta osobe. milosc mojego zycia.... a jednak mnie zdradzila. miala wszystko, co chciala, bylem bardzo tolerancyjny, mogla wychodzic ile chciala, chociaz bilem sie z myslami. ufalem jej, az do czasu... Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl wiernosc fizyczna to mit.... 01.06.07, 08:56 wazne jest uczucie jakim cie ta osoba darzy. my mamy "wolny zwiazek", ustalilismy na poczatku, ze jak ktos musi juz to zrobic to nich zrobi. I do tej pory ja zdradzilem moja zone tylko 2 razy (w ciagu 5 lat), a ona mnie 3. I juz... jak zaczniesz robic cyrk to cie dziewczyna oleje. Wazne jest co do niej czujesz i czy ona czuje to samo. Bo czasme zdrada nie tylko jest fizyczna, czame na tez podloze psychiczne. Spotkala moze kogos kto jej bardziej mentalnie odpowieda..wtedy i tak juz nei masz szans. Odpowiedz Link Zgłoś
uczula Re: wiernosc fizyczna to mit.... 01.06.07, 09:16 bardzo przykre...niestety:( atari : co to za zwiazek, w ktorym kazdy moze zdradzac? Po co byc w takim zwiazku gdy nie mam wylacznosci na fizycznosc partnera? dla mnie to czysty bezsens. Nie chcialabym przytulac sie do niego wiedzac, ze w kazdej wolnej chwili on tuli do siebie kogos innego. Przeciez ta najbardziej intymna czesc zwiazku, ktora z zalozenia zbliza do siebie ludzi jest wtedy wystawiona jak na wystawie sklepowej...no ja tego nie rozumiem... Jestem : No i tu jest problem... bo jak zyc z czlowiekiem w tym wielkim strachu, ze zrobi to po raz drugi, trzeci enty... Jak na nowo uwierzyc, jesli mowi, ze nic wiecej nie bedzie? Zawsze bedzie na cenzurowanym... I tak naprawde - wiele sie zmieni od tego jednego malego faktu. Ciezko. Bardzo ciezko. Wszystko zalezy od tego jak bardzo ci zalezy i czy dla niej byla to tylko ta jedna "wpadka"... Trudno powiedziec. BO jak to sie bedzie powtarzac to IMHO naprawde nie ma sensu. Obedrze cie ze wszelkich uczuc i zniszczy. No - niestety, trzeba porozmawiac, niestety, bo rozmowa nie bedzie mila ( trudno nie wykrzyczec czegos zlego w emocjach), a trzeba bo przeciez cos ze swoim zyciem trzeba zrobic. I tyle. Odpoczac chwile - wyciszyc emocje - i pogadac. Odpowiedz Link Zgłoś
atari800xl a znasz takie powiedzeinie 01.06.07, 14:55 zakazany owoc? dopoki cos jest nieznane to jest interesujace, pociagajace, fascynujace... tak samo jest ze skokiem w bok, ma te zylke przygody... ma w sobie cos tajemniczego... ale jezeli wiesz, ze "zdradzisz" i..w sumie nic... to przestaje to byc interesujace. Jak wspomnailem spotkalem sie z 2 dziewczynami. I od tamtej pory juz ani razu..po prostu stalo sie to nieciekawe. co znaczy wylacznosc na partnera? chcesz kogos znieowlic, bo ty tak chcesz? czesami draznia mnie np kobiety, ktore robia scene mezowi, bo poszedl na lunch z kolezanka z pracy, a nie z kolegami. Lub odwrotnie, chlopak robi dziewczynie scene, bo spotkala sie przypadkiem (np) z kolega ze szkoly i poszli gdzies na kawe. Sceny zazdrosci niszcza zwiazek.... i to znacznie skuteczniej niz zdrada i przebaczenie. Ludzie zawsz ebyli zwierzetami stadynimi i w zasadzie kazdy z nas lubi jakas odmiane.. nikt nigdy nie ma 100% pewnosci, ze partner jest w 100% wierny... bo tak nigdy nie bylo. Chyba ze ktos byl zniewolony. Dlatego wole, zeby moza zona, jak juz konieczniemusi, nich to zrobi i pozna anizeli ma sie bidula meczyc i ukrywac jakis zwizek na boku. Zreszta takie "otwarte" zwiazki sa duzo bardziej wierne. Odpowiedz Link Zgłoś
brak.polskich.liter Re: zostalem zdradzony 01.06.07, 12:57 jestem098 napisał: > zostalem zdradzony. wybaczyc czy nie? Zalezy, czy czujesz sie na silach, zeby wybaczyc. Troche tez zalezy od tego, co wlasciwie zaszlo. Twoja love bzyknela sie z jakims kolesiem, a Ty sie dowiedziales, czy tez byl grany romans w wersji full, taki z wyznaniami milosnymi, kwiatami i zwierzeniami. Zdrada to bardzo pojemne slowo. No i troche zalezy od tego, czego ona sama chce. Zdrada to kryzys do lykniecia, jesli obie - podkreslam, obie - strony ukladu chca zwiazek posklejac. > mogla wychodzic ile chciala, chociaz bilem sie z myslami, A dlaczego "biles sie z myslami"? Wyjscia do ludzi normalna rzecz. Jesli dla Ciebie kazde jej solowe wyjscie bylo jakims dramatem egzystencjalnym, to mozna zrozumiec, ze laska mogla po pewnym czasie zareagowac na zasadzie "a co bede znosic kwasy za friko". Podales troche za malo informacji. Nie piszesz, czy jestescie razem dlugo, jak Wam sie ukladalo do tej pory, w ogole malo piszesz o tej dziewczynie... Ciezko cos sensownego poradzic. Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: zostalem zdradzony 01.06.07, 23:37 powinieneś postąpić zgodnie w własnym interesem jesli zatem kochasz i dobrze ci z nią lepiej wybaczyć jednak jesli nie potrafisz wybaczyć to pozostawanie z nią i obwinianie jej wiedzie tylko du obopólnej krzywdzie i stopniowemu bolesnemu zakończeniu związku zatem weź urlop lub na wekenda wyjedz za miasto, do rodziny, do hotelu cokolwiek myśl i kombinuj i jesli potrafisz wybaczyć całkowicie to zostań i życzę wam szczęścia jesli nie to także życzę wam szczęścia ale już osobno mzoże potrafisz jej wybaczyć ten raz czy tez pogodzić sie że mogą być następne Odpowiedz Link Zgłoś
taisy Re: Bo cie nie kocha 01.06.07, 10:32 mogla wychodzic ile chciala, ...... Co to za zdanie! To co łaskę zrobiłeś jej ze ją z domu wypusciłeś i do kaloryfera nie przywiazales?. To jak byś jej nie wypuszczał to by cię nie zdradziła? Najpierw zdradziła cię w sercu, a pozniej z kimś kogo polubiła. Moze jej nie wybaczaj a zostaw te kobiete i pozwol znależć sciezkę swojego zycia z kimś kogo kochać warto, kto zrobi ja szczesliwa, ty z twoim tokiem myslenia jestes jedynie na odstrzał! Odpowiedz Link Zgłoś
narko_manka Re: Bo cie nie kocha 01.06.07, 10:39 No wlasnie, kobieta odchodzi od faceta i sie zaczyna... Jaka to ona zla, jak mogla go zostawic, miala przeciez wszystko, nie byl alkoholikiem, nie bil jej, wychodzili na spacery ... Odpowiedz Link Zgłoś
narko_manka Re: Bo cie nie kocha 01.06.07, 10:50 A jak chce sie rozwiezc, to powolywanie sasiadow na swiadkow, rodzine, znajomych. Dlaczego to sedzia\sedzina ma decydowac o pozostaniu z kims czy odejsciu, znajomi czy sasiedzi a nie sama zainteresowana? Odpowiedz Link Zgłoś
tesknota.we.mnie Re: zostalem zdradzony 01.06.07, 11:12 myślisz, że to dlatego, że jej pozwoliłeś wyjść z domu? Nie wróciła na noc, bo nie miała kagańca i smyczy? dlaczego nie założyłeś jej pasa cnoty, kiedy oddalała się na więcej niż 3 metry. Nie zrozumiem tego. Przyznała się? Chce, żebyś jej wybaczył, czy chce odejść? Przecież zdradzić można na własnym weselu w 10 minut. Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: zostalem zdradzony 01.06.07, 23:17 no to co z tego, ze zostales zdradzony, a jakbys zachorowal to do kogo pretensje by byly,zdrada to jak sranie i szczanie,sama natura, albo ja pokochaj albo popros o relegacje do ligii niezyjacych. Pokochaj zdrade,bedziesz mial mniej siwych wlosow. Powodzenia dobry chlopcze! Odpowiedz Link Zgłoś