Dodaj do ulubionych

Zmierzch Greenpointu

23.09.08, 07:27
Dobrze napisali, ze wracaja nieudaczniki, a ci, ktorym sie powiodlo
zostaja w Stanach. Nieudaczniki, to tacy, ktorzy po 20-30 latach nie
maja swojego domu i nie sa w stanie zaplacic czynszu (bo zdrozal z
500 do 1500 dolarow).
Obserwuj wątek
    • raveness1 Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 07:39
      Green Point oczyszcza sie wreszcie z choloty. Kto wie, moze kiedys
      warto bedzie znow odwiedzic Ameryke - oczyszczona juz z chamowatych
      dorobkiewiczow...?
      • radiomarian Wszystkie te paczki to handel 23.09.08, 07:48
        "W paczkach do kraju wędrują motocykle, quady, laptopy, iPody,
        aparaty fotograficzne, maszyny przemysłowe, kosiarki, rowery, narty,
        alkohol, nawet gwoździe. W Polamerze ktoś przesyłał niedawno
        kryształowy sedes"...wszystko to laduje na Allegro itp...nie tylko
        Polacy teraz wysylaja kontenery towaru do siebie...to samo robia
        praktycznie wszyscy..Rosjanie, Czesi i inni...w Stanach wszystko
        jest znacznie tansze, wiec sie oplaca
        • gmsaxz w Polsce miałby te domy i mercedesy po 3 latach 23.09.08, 12:42
          'Czy w Polsce po 12 latach miałbym dwa domy i dwa mercedesy?'

          Gdybyś miał tutaj firmę budowlaną, to nie po 12 a po 3 latach byś miał dwa domy
          i mercedesy. Ja wróciłem w 1998 roku i nie żałuję, chociaż USA to na pewno
          przyjemniejszy kraj do życia niż Polska. Pytanie tylko czy jeszcze długo. To co
          się teraz dzieje z USA jest super dziwne
          • yulek_cezar Re: w Polsce miałby te domy i mercedesy po 3 lata 23.09.08, 12:49
            To nie jest ani dziwne, ani super dziwne. Dopóki nie patrzysz i nie myślisz to
            nic nie widzisz, a teraz trzeba być Amerykaninem żeby nie widzieć
            • poszeklu Jesli kryzys zaczyna sie od USA, to na Polsce sie 23.09.08, 14:34
              Jesli kryzys zaczyna sie od USA, to na Polsce sie skonczy.
              tyle, ze jak USA bedzie juz z niego wychodzic, to w Polsce
              beda wciaz zaciskac pasa. Zreszta to przejdzie przez caly
              swiat, kwestia, gdzie i jak chca ludzie to przezyc.
              U bogatych bedzie drozyzna, a u biednych nedza.
          • mara571 Re: w Polsce miałby te domy i mercedesy po 3 lata 23.09.08, 14:13
            rodacy maja zdolnosc do tworzenia i rozpowszechnia mitow. Smutne jest tylko, ze
            wielu w te mity wierzy.
            Prawda jest taka, ze jak ktos chce miec porzadna firme budowlana, to w
            pierwszych 3 latach musi w nia inwestowac i splacac kredyty zaciagniete na zakup
            maszyn.
            Mozna sobie w miedzyczsie kupis 2 domy i 2 mercedesy, ale sa one najczesciej
            wlasnoscia banku, ktory udzielil kredytu.
            Czy ktos z was zna Amerykanina, ktory mieszka w domu bez obciazonej hipoteki?
            • zawszemamracje Re: w Polsce miałby te domy i mercedesy po 3 lata 23.09.08, 14:23
              "Czy ktos z was zna Amerykanina, ktory mieszka w domu bez obciazonej hipoteki?"
              Co to za glupie pytanie. Mowisz ze w Polsce Ci ktorzy kupuja teraz mieszkania po
              cenach rynkowych kupuje je za gotowke. Tez bierze sie kredyt. Co do Twojego
              pytania tak znam ich duzo i dom jest splacony
              • inzynier2 Rano go widzę w łazience w lustrze 23.09.08, 14:45
                mara571 napisała:
                > Czy ktos z was zna Amerykanina, ktory mieszka w domu bez
                > obciazonej hipoteki?

                Tak, znam. Rano gdy się golę to go widzę w lustrze. Swój dom spłaciłem w 2000
                roku gdy akcje były u szczytu. Podobnie wielu moich sąsiadów ma spłacone domy.
                Mieszkam w Dallas gdzie wiele domów jest tańszych niż w Warszawie.
            • nibywroclawianin Re: w Polsce miałby te domy i mercedesy po 3 lata 23.09.08, 20:01
              Ja znam. To mój szwagier - Polak z urodzenia, Amerykanin z wyboru.
              Wspólnie z moją siostrą są właścicielami trzysypialniowego,
              wolnostojącego domu w jednym z cichych i ładnych suburbiów na
              Wschodnim Wybrzeżu. Wychowali też dwójkę wspaniałych dzieci.
            • malkontent6 Re: w Polsce miałby te domy i mercedesy po 3 lata 23.09.08, 20:45
              mara571 napisała:

              > Prawda jest taka, ze jak ktos chce miec porzadna firme budowlana,
              to w
              > pierwszych 3 latach musi w nia inwestowac i splacac kredyty
              zaciagniete na zaku
              > p
              > maszyn.

              Znasz inną metodę rozpoczęcia interesu? To jest właśnie problem
              wielu Polaków w USA. Z Polski przywożą przekonanie, że najpierw
              trzeba "odłożyć" pieniądze a dopiero później robić interesy.
    • henyk Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 07:45
      Ciekawe tylko, dlaczego ci "udacznicy" włażą na polskie strony internetowe i
      zaśmiecają je swoimi idiotycznymi komentarzami?.
      • 1zorro spoko, spoko! mokradlo na "Green Point" zostaje! 23.09.08, 07:49
        azbestu jest jeszcze duzo!
      • sowa_46 Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 08:00
        henyk napisał:

        > Ciekawe tylko, dlaczego ci "udacznicy" włażą na polskie strony
        internetowe i
        > zaśmiecają je swoimi idiotycznymi komentarzami?.

        Daj im spokój, to przecież zawiść ubeckich g-ó-wniarzy, gdybym miał
        ojca ubeka to strzeliłbym sobie z procy między oczy.
      • ratpoles_tamer Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 10:00
        henyk napisał:

        > Ciekawe tylko, dlaczego ci "udacznicy" włażą na polskie strony internetowe i
        zaśmiecają je swoimi idiotycznymi komentarzami?.

        --------------

        Ja też tych nieudaczników nie rozumiem.
      • malkontent6 Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 19:48
        Bo mamy na to ochotę. :))
    • mariuszet Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 07:55
      Marnie się orientujesz kolego wracają głownie fachowcy bo w Europie zarobią
      więcej biorąc pod uwagę słabego dolara. Mój zięć zarabiał b. dobrze, ale
      wrócił i pracuje w Angli. American dream już nie aktualny. Przestań śnić.
      • fajnyqwa Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 09:05
        Miałem ostatnio takiego "fachowca" który wócił z USA, .... i lepiej niech tam
        wraca, może tak mu płcili tak jak on pracował?
    • mr.hell hehe zobaczą ceny i +VAT i uciekną 23.09.08, 08:05
      ];O))
      • debil13 Re: bedzie OK jak terrorystów POlitycznych usuniem 23.09.08, 09:59
        www.nocleg.info.pl/nocleg2/index.php?show=impr&action=wiecej&id=2468
    • essea Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 08:21
      szkoda ze bilet do USA taki drogi...chetnie bym poleciala na 1-2 tyg
      • det_gittes Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 09:06
        bilety nie sa akurat teraz takie drogie, z Berlina ok. 1400zl (oczywiscie w obie
        strony)
    • kot.behemot Koniec gett 23.09.08, 08:33
      I dobrze. To samo dotyczy Jackowa (którego parę lat temu szukałem i nie bardzo
      mogłem znaleźć, bo, na przykład, w znalezionym w książce telefonicznej
      "Polonia Food Mart" nie było już polskiego żarcia, tylko Portorykańczycy
      handlowali gorzałą). Nielegalni wracają do Polski albo się legalizują, legalni
      wyprowadzają do lepszych dzielnic. I dobrze!
      A co do masowych powrotów do Polski, to wolne żarty. Spróbowałem. Biurokracja
      (a zwłaszcza jej mentalność), podatki i drożyzna wykurzyły mnie z powrotem do
      USA.
      • xezaq Re: Koniec gett 23.09.08, 09:35
        Ja każdemu (tam) mówię tak:
        Przyjedź na miesiąc-dwa do Polski. Nie na odwiedziny, na wakacje,
        bujanie się po rodzinie i ochlaj co drugi wieczór z inną ciotką, jak
        to dotychczas bywało. Tylko na miesiąc-dwa normalnego życia -
        spróbuj choćby dla jaj znaleźć pracę, spróbuj wyżyć (choćby z
        oszczędności) za tyle, ile możesz tu zarobić (pewnie z 1500zł, max
        2000zł). Wymień sobie dowód na nowy, wymień prawo jazdy, kup,
        zarejestruj samochód - żeby poobcować z naszymi urzędami. Może
        wyremontuj mieszkanie czy dom. Pochodź po sklepach, zobacz co ile
        kosztuje - w końcu jedzenie to nie wszystko, kiedyś będziesz musiał
        kupić ciuchy, agd... Daj sobie miesiąc-dwa na próbę - żyj tak
        całkiem normalnie, jak potem będziesz musiał, zorientuj się w
        realiach. Zasmakujesz i nie załamiesz się - to Twoje życie, wracaj
        skoro chcesz. Tylko nie pal mostów przedwcześnie, bo na prawdę, jest
        realna szansa, że Ci się nie spodoba i będziesz żałował. A teraz
        decyzja należy do Ciebie - to Twoje życie!

        I nikt nie wrócił...
        • maryko.m Re: Koniec gett 23.09.08, 11:44
          Wymieniałam ostatnio dowód - 5 min. Odbiór p miesiącu - 3 min. Wymieniam prawo jazdy - 3 min. Odbiór za tydzień. Pani w okienku grzeczna, choć przygaszona (ale pracuje za grosze, więc trudno się dziwić). Mało tego - wymieniałam nawet paszport - pani urzędniczka przesympatyczne. Byłam w U.S. - panie w okienku (o dziwo) bardzo grzeczne. Więc nie przesadzaj. Może wymieniałeś dokumenty tak jak większość - w ostatniej chwili. Ale to już nie jest wina urzędników. Owszem - do cywilizacji jeszcze nam sporo brakuje, ale warto zauważyć, że coś tam się zmienia...
          • xezaq Re: Koniec gett 23.09.08, 12:23
            Dodaj, że ma każdy dokument poświęcasz 2 dni urlopu (na bide złożyć
            możesz wszystkie w jeden dzień ale odebrać już niekoniecznie) -
            złożenie i odbiór osobisty - chyba, że możesz "wyrwać się z pracy".

            Wymieniałem dowód już po terminie (sama wizyta w urzędzie fakt,
            krótka) ale owe 2 dni. Odbiór po miesiącu, co dla człowieka
            przywykłego do wyrabiania dokumentów na poczekaniu po robocie jest
            czystym szokiem.
            I co dalej? Tydzień później kupiłem mieszkanie (właśnie po to
            potrzebowałem dowodu), kolejny tydzień później się przemeldowałem do
            nowego M i... pobiegłem wymienić dowód! To to jest zdrowe?
            A prawa jazdy nadal nie mam, bo dopiero 2 m-ce minęły (Kraków) :/
            Brat kupił mieszkanie w lutym i jeszcze nie ma wpisu do księgi
            wieczystej - to zapewne też nie wina urzędników?

            Ja nie mówię, że się nie zmienia, ale czy na prawdę uważasz, że
            człowiek, który 20-30 lat przesiedział w kraju, w któym w/w sprawy
            są oczywiste i nie ma z nimi żadnych problemów, po przyjeździe do
            Polski nie poczuje betonu przed oczami?? Bo wiesz - na prawdę można
            inaczej i 100 razy prościej niż u nas... ale u nas prawo tworzy się
            tak, żeby nie trzeba było zwalniać urzędasów. Oni tam w Stanach mają
            takie same komputery i sieci jak u nas w Polse, tylko... oni z nich
            korzystają!
            • ggrdl O czym ty oplatasz? 23.09.08, 12:38
              Czy ktokolwiek normalnie myślący podejmie decyzję o reemigracji sugerując się
              kolejką po wymianę dowodu osobistego?
              Człowieku, normalny obywatel odwiedza urząd raz na dwa lata z wyjątkiem świąt i
              niedziel!
              A ceny można sprawdzić bez ruszania się z miejsca - bo my tutaj też mamy Internet.
              Bzdury, które wypisujesz każą mi podejrzewać, że po prostu zmyślasz.
              Albo po prostu sobie nie radzisz z najprostszymi sprawami. Wymiana prawa jazdy
              to naprawdę żadna filozofia.
              • xezaq Re: O czym ty oplatasz? 23.09.08, 13:00
                Przeczytaj _cały_ (pierwszy) post, jaki napisałem.
            • maryko.m Re: Koniec gett 23.09.08, 12:48
              Dlatego też dodałam - do cywilizacji to jeszcze nam trochę brakuje. Ale co do
              wymiany dokumentów - słowo honoru - wymieniałam w przeciągu roku dosłownie
              wszystkie (tak się złożyło). Nie czekałam nigdzie dłużej niż 5 min. Zwolniłam
              się z pracy w sumie na jakieś 1,5 godz. A dokładnie pamiętam, jak było jeszcze
              niedawno (brr...taka jedna chuda, ciemna koszmarna, warcząca zołza z kancelarii
              U.S. Warszawa-Ursynów sprzed jakiś 10 lat to mi się do dzisiaj śni po nocach).

              Co do ksiąg wieczystych - czekanie na wpis to już wyjątkowo nie jest wina
              urzędników (dokładniej referendarzy sądowych i sędziów). Po prostu jest ich zbyt
              mało, a na dodatek odbywa się wielka akcja (chyba już na finiszu) migracji z
              ksiąg papierowych do ksiąg elektronicznych. Po to, żebyś mógł sobie niedługo
              oglądać księgi z domowego kompa.
              • xezaq Re: Koniec gett 23.09.08, 13:12
                > Zwolniłam się z pracy w sumie na jakieś 1,5 godz

                Ja za pierwszym razem miałem do urzędu 3 godz. drogi samchodem. Więc
                sama pomyśl jak by to wyglądało, gdyby Cię szef nie wypuścił w
                godzinach pracy. Pewnie że czasem sie da, ale.
          • pani.cogito Re: Koniec gett 23.09.08, 12:55
            Mialas zameldowanie. Ciekawe, czy poszloby Ci tak szybko bez. Wowczas
            dopiero zobaczylabys, co to biurokracja. W USA nikt ode mnie nie
            wymaga, zebym sie meldowala, jak za komuny i dlatego do Polski nie
            wroce.
            • mokradlo5 Re: Koniec gett 23.09.08, 16:11
              pani.cogito napisała:

              > Mialas zameldowanie. Ciekawe, czy poszloby Ci tak szybko bez.
              Wowczas
              > dopiero zobaczylabys, co to biurokracja. W USA nikt ode mnie nie
              > wymaga, zebym sie meldowala, jak za komuny i dlatego do Polski nie
              > wroce.

              jestes idiotka, po pierwsze dlatego ze z takiego blachego powodu
              emigrujesz. Po drugie w USA wszedzie wymaga sie aktualnego adresu,
              zaczytnajac od prawa jazdy.Jak czegos nie wiesz, to nie pisz.
              • snellville Re: Koniec gett 23.09.08, 16:53
                mokradlo5 napisał:

                > pani.cogito napisała:
                >
                > > Mialas zameldowanie. Ciekawe, czy poszloby Ci tak szybko bez.
                > Wowczas
                > > dopiero zobaczylabys, co to biurokracja. W USA nikt ode mnie nie
                > > wymaga, zebym sie meldowala, jak za komuny i dlatego do Polski
                nie
                > > wroce.
                >
                > jestes idiotka, po pierwsze dlatego ze z takiego blachego powodu
                > emigrujesz. Po drugie w USA wszedzie wymaga sie aktualnego adresu,
                > zaczytnajac od prawa jazdy.Jak czegos nie wiesz, to nie pisz.


                Aty wiesz mokradlo????...i sie tak nie denerwuj bo sie zsikasz.
                Sprawy biurowe sa zalatwiane tu o wiele szybciej niz w Polsce i bez
                wielkich problemow,adres na prawojazdy wpiuja ci na slowo nikt tego
                nie sprawdza.
                Zalatwienie pozwolenia np. na zaklad samochodowy w Atlancie trwa pol
                godziny.
                Europa jest jeszcze daleko do tylu,chociaz wiem ze robi sie tam
                coraz lepiej.
                Przyjedz "mokradlo" zobaczysz,doswiadczysz,notki sobie zrobisz i
                wtedy bedziesz na forum specem do spraw Ameryki Polnocnej.
              • 1zorro mokradlo, a kiedy ty wracasz? 23.09.08, 17:52
                w Polsce zez jest sporo azbestu. Ty masz juz wprawe....
              • pani.cogito Re: Koniec gett 23.09.08, 19:48
                Spiesze Cie oswiecic - Mokradlo. Aktualny adres a zameldowanie to dwie
                rozne sprawy. W USA podaje swoj adres, ten pod ktorym faktycznie
                mieszkam i nie potrzebuje zgody jakiegos zapyzialego urzedu, zeby sie
                zameldowac u siebie w domu, bo takiego kretynstwa nie ma. Widac malo
                wiesz o Polsce. Pewnie zameldowala Cie mamusia i tkwisz w jej domu
                przez cale swoje zycie. Dorosnij, sprawdz jak to jest gdy mieszkasz u
                siebie w wynajmowanym mieszkaniu i wowczas porozmawiamy o doroslym
                zyciu.
    • shedows1969 Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 08:40
      Wracajcie wasza kasa jest potrzebna.Dostaniecie prace za 800 dol.na
      3 miesiące,zamiast podwyżki zwolnienie. Wszystkie lepsze miejsca
      zajęte przez znajomków (nepotyzm).Prawie wszystko jeszcze raz tak
      drogie jak w stanach (w kryzysie).Maleszka, Boni,prof. Wolszczan
      nauczą was miłości do ojczyzny.Malinowski z Kuczyńskim nauczą was
      ekonomii.Propaganda sukcesu u nas prawie jak za Gierka
    • ichmordy Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 08:41
      Wątpie żeby poradzili sobie w Polsce . Niech sobie obejrzą w telewizji polityków i wszystkiego im się odechce. Jak będą stali pół roku w kolejce do lekarza wtedy przejżą na oczy jak dobrze nam idzie. Gdy dostaną 300 zł zasiłku dla bezrobotnych to z szoku nie będą wiedzieli na co wydać te pieniądze. Długo nie wyjdą z depresji jak ci którzy wrócili z Irlandii...hehe
      • oloros Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 10:33
        przesada
        jak ktos sobie dał rade w US da sobie rade wszedzie
        jakiś czas temu wróciłem, po prostu przeniosłem interesy
        Polska jednak się zmieniła - przynajmniej ta która pamiętam
        w wielu branzach zaczyna sie opłacac prowadzic tu interesy
        to jest oczywiście jeszcze daleko do wolności gospodarczej która nakreca US ale
        jednoczesnie dobry czas do lokowania tu interesu - pózniej będzie spora
        konkurencja europejska
        i wielu wraca - to oczywiscie jak powiedzaiłem dotyczy niektórych interesów
        to jest taki moment o którym marzyła cała emigracja prze cale lata
        - czy sie uda , zobaczymy
    • piesek.leszek Niech wracają i przyjrzą się swojemu PiSowi 23.09.08, 09:00

    • mimix1 Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 09:15
      z tym Warsaw jako "jednym z najlepszych klubów niezależnych" w NYC to lekka
      przesada, a wystarczyłoby się przespacerować do sąsiedniego Wiiamsburga żeby
      takich bzdur nie pisać...
    • euro.pa z USA wyjezdzaja tez masy innych europejskich 23.09.08, 09:28
      emigrantow, w UE jest znacznie lepiej i bezpieczniej. USA wroca do
      Indian, i to bedzie sprawiedliwe.
    • goodwater Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 09:36
      WRACAJCIE !!! Konwencje PISu świecą pustkami, przydacie się!
    • sapinek Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 09:49
      troche sie zdziwia po wyladowaniu...
    • debil13 będzie RPA z USA? symptomy sa 23.09.08, 09:57
      • summers.over Re: będzie RPA z USA? symptomy sa 23.09.08, 10:07
        USA sa dzis krajem III swiata, wiec RPA to realnosc
        • wami41 Re: Jak USA kichnie to.... 23.09.08, 10:27
          Europa ma zapalenie pluc. To widac na codzien.
          • exxon Re: Jak USA kichnie to.... 23.09.08, 10:45
            sie we wlasnych smarkach malo nie utopi. Co widac ostatnio bardzo
            dobitnie.
            • debil13 Re: GW widze , że ma mądry elektorat 23.09.08, 12:03
              aż zazdroszczę. Ale pamiętajcie wygrać to nie oznacza utrzymać
              www.nocleg.info.pl/nocleg2/index.php?show=impr&action=wiecej&id=2555
    • ratpoles_tamer Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 10:03
      I tak do końca swojego życia będą mieli status imigranta, second sort citizen'a.
      Takiemu można napluć w pysk, wyzwać od śmiecia albo go walnąć w łeb i nic za to
      rdzennemu obywatelowi nie grozi.
      • wami41 Re: Glupi jestes!!! 23.09.08, 10:28
        ratpoles_tamer napisał:

        > I tak do końca swojego życia będą mieli status imigranta, second
        sort citizen'a
        > .
        > Takiemu można napluć w pysk, wyzwać od śmiecia albo go walnąć w
        łeb i nic za to
        > rdzennemu obywatelowi nie grozi.


        Glupi jestes i tyle.Kompletny duren
        >
      • zhengdahui Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 14:35
        urny uj
    • michalparadowski Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 10:12
      Którym przed wyjazdem do Polski, mąci w głowach niejaki Muchomorek
      Jadowity i Pazerny (bardzo). No bo często bywa w Ameryce i "naucza".
      Miejmy jednak nadzieję, że "patriotyczne nauki" Muchomorka pójdą w
      las!
    • atomekkk UWAGA elektorat Pisuarow wraca ! 23.09.08, 10:22
    • wspolna-flaszka.pl -><><> CO TO jest Yupii ? 23.09.08, 10:44

      • summers.over Re: -><><> CO TO jest Yupii ? 23.09.08, 11:00
        YUPPI
        It's was originaly YUPE (Young Upwardly Progressive Entrereneur)


        White people who sip their latte's and care more about fashion and
        the environment than their beloved god.


        • blue911 Re: -><><> CO TO jest Yupii ? 23.09.08, 11:24
          summers.over napisała:

          > YUPPI
          > It's was originaly YUPE (Young Upwardly Progressive Entrereneur)
          >
          >
          > Yuppie!...prosze o poprawna pisownie.
    • mark6 Ha ha.Propaganda sukcesu.Wracają do syfu?? 23.09.08, 11:15
      Kto normalny tutaj wraca?
    • kalatala Ja też wróciłam... 23.09.08, 12:06
      Przez półtora roku żałowałam. Teraz już się przyzwyczaiłam. Najbardziej mnie
      denerwuje polska zawiść i plotkarstwo, oraz to, że ludzie nie mówią sobie
      dzień dobry na ulicy i w windzie.
    • kewlfon Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 12:09
      No nareszcie ktos spuscil wode w sedesie w ktorym zalegal polski
      szajs. Mam nadzieje ze polskie zakazenie opuscie pozostale kraje.
      • zhengdahui Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 14:39
        Jestes arsehole - sprawdz w slowniku jesli wiesz co to jest.
        • zhengdahui Re: Zmierzch Greenpointu 23.09.08, 14:41
          Jesli wiesz co to jest slownik.
    • ggrdl Greepoint i Jackowo to są getta dla jełopów 23.09.08, 12:33
      Zarówno Greenpoint, jak i Jackowo to są polskie getta. Każde takie getto, nie
      tylko polskie, to zbiorowisko ludzi nieporadnych, nieznających języka, na
      nielegalnym pobycie, itd. Kay, komu się naprawdę powiodło mieszka w normalnej
      dzielnicy/mieście wśród SWOICH, tzn. nowych swoich: Amerykanów. Normalnie
      pracujących i zarabiających.
      Natomiast polonusy z Greenpointu to ludzie zaszczuci, nieporadni, nieznający
      języka. I na nich żerują wszelkiej maści pośrednicy - najczęściej Polacy znający
      język i miejscowe realia. To stąd jest np. "sklepik" pod szyldem "Telefony do
      Polski" gdzie za drobną opłatą połączą klienta z numerem w kraju. Wprawdzie to
      samo można osiągnąć kupując tzw. calling card i używając dowolnego telefonu (np.
      automatu) - ale do tego trzeba znać angielski. Podobnie z pośrednictwem pracy,
      przesyłkami do Polski, przykłady można mnożyć - wszystkie dowodzą nieporadności
      tych ludzi.

      No i teraz, ci najniżej opłacani, wiecznie czegoś się bojący wracają - bo dolar
      tani, a pensje w Polsce rosną.
      • tos_ny Re: Greepoint i Jackowo to są getta dla jełopów 23.09.08, 13:56
        Oj, czlowieku, przejedz Ty sie do USA i dopiero sie wypowiadaj,
        gdzies Ty widzial takie uslugi jak 'Telefony do Polski', bo ja w
        Nowym Jorku od dluzszego czasu mieszkam i kilka polskich dzielnic
        zwiedzilam - jakos nie zauwazylam. A co do kart, to powinienes
        wiedziec, ze kupuje sie polskie karty, wykreca odpowiedni numer i
        cala instrukcja jest po polsku... Pomijajac fakt, ze bardzo
        popularne jest uzywanie Skype'a.
        To prawda, ze duzo ludzi nie mowi po angielsku, ale nie
        powiedzialabym, ze sa az tak nieporadni... Zreszta, jedz do USA i
        sprobuj tam pozyc, nie znajac jezyka i bez papierow... Nie chce byc
        zle zrozumiana - NIE POPIERAM TEGO, sama nigdy nie chcialabym tu byc
        nielegalnie, ale obiektywnie patrzac - wymaga to odwagi i
        samozaparcia.
        A co do Polski - mogloby byc lepiej, ale nie uwazam, ze to takie dno
        ostatnie. I z tego co wiem (a wiem sporo, bo przeankietowalam pare
        setek osob w Pl i Nowym Jorku, piszac prace magisterska), to
        najgorzej Polske oceniaja Polacy w kraju. W USA dostrzega sie jej
        mocne strony i patrzy bardziej optymistycznie. A jak Polacy w kraju
        potrafia glownie narzekac, to nic dziwnego, ze wszystko widzi sie w
        czarnych barwach. Kazdy kraj ma swoje dobre i zle strony, i na pewno
        w Polsce jest drogo, jest biurokracja itd. Ale jak sie chce, to
        mozna przeciez tam zyc - w koncu iles milionow zyje....
        • ggrdl Re: Greepoint i Jackowo to są getta dla jełopów 23.09.08, 14:04
          tos_ny napisała:
          > Oj, czlowieku, przejedz Ty sie do USA i dopiero sie wypowiadaj,
          > gdzies Ty widzial takie uslugi jak 'Telefony do Polski',
          W samym centrum Greenpointu, jest niedaleko Pekao SA i główne skrzyżowanie w
          kształcie litery T. Nazw ulic nie pamiętam, o sprawdzenia.
          Aha, podobne usługi widziałem np. na Jackowie, też nie pamiętam ulicy, ale to
          była ta ze stacją kolejki (staja była dalej).

          > A co do kart, to powinienes
          > wiedziec, ze kupuje sie polskie karty, wykreca odpowiedni numer i
          > cala instrukcja jest po polsku...
          Ja nie miałem takich potrzeb, a kupowałem w miejscach, gdzie nie było nic
          polskiego.

          > To prawda, ze duzo ludzi nie mowi po angielsku, ale nie
          > powiedzialabym, ze sa az tak nieporadni...
          No właśnie są. Widziałem osobników, którzy niewiele się różnili od Jaśka Pawlaka
          znaczącego drogę kredą. Oni nie potrafili by trafić do domu z obcej dzielnicy!
          Na nową robotę musiał ktoś ich zawieźć.

          Oczywiście nie wszyscy sa tak bezradni (w końcu ktoś ich zawozi, ktoś
          pośredniczy, itd.), niemniej jednak to głównie tego typu problemy trzymają ludzi
          na kupie.

          • tos_ny Re: Greepoint i Jackowo to są getta dla jełopów 23.09.08, 15:11
            ggrdl napisał:

            > tos_ny napisała:
            > > Oj, czlowieku, przejedz Ty sie do USA i dopiero sie wypowiadaj,
            > > gdzies Ty widzial takie uslugi jak 'Telefony do Polski',
            > W samym centrum Greenpointu, jest niedaleko Pekao SA i główne
            skrzyżowanie w
            > kształcie litery T. Nazw ulic nie pamiętam, o sprawdzenia
            No to chyba musialo byc dawno, bo nawet mialam watpliwa przyjemnosc
            pracowac na Greenpoint (osobiscie za ta dzielnica nie przepadam), i
            nie widzialam, az z ciekawosci przejde sie jutro i sprawdze (swoja
            droga skrzyzowan w ksztalcie litery T to w NY jest taaak duzo... :)
            >> > To prawda, ze duzo ludzi nie mowi po angielsku, ale nie
            > > powiedzialabym, ze sa az tak nieporadni...
            > No właśnie są. Widziałem osobników, którzy niewiele się różnili od
            Jaśka Pawlak
            > a
            > znaczącego drogę kredą. Oni nie potrafili by trafić do domu z
            obcej dzielnicy!
            > Na nową robotę musiał ktoś ich zawieźć.
            >
            No jasne, ze sie tacy zdarzaja, ale to nie jest specyfika
            Grrnepointu, mialam kolege w szkole, ktory zakrecil sie 3 razy wokol
            wlasnej osi w centrum naszego miasta i nie wiedzial, w ktora strone
            do domu... a jesli mam byc szczera, to ja tez czasem nie wiem jak
            wrocic z obcej dzielnicy do domu, wiec ide sobie do stacji metra i
            patrze na mape i juz! Miasto jest wielkie, wiec nie sposob go znac
            superdokladnie... Nie przesadzajmy, po prostu...
    • keydge Powolny zmierzch Ameryki 23.09.08, 12:39
      Zmierzch Greepointu i zmierzch Chicagowskiego Jackowa
      odzwierciedla powolny zmierzch Ameryki, za już niecałe 30 lat w USA
      będzie więcej murzynów i latynosów niż białych …a ponieważ do tej
      pory konflikty rasowe nie zostały rozwiązane, będą ona jeszcze
      bardziej zaostrzone poźniej …

      zdobycza socjalne takie jak prawo do wakacji, ubezpieczenia
      społeczne, emerytury są w Usa w stanie zarodkowym i bardzo do tyłu w
      stosunku do Europy (zwłaszcza Francji i Niemiec), średnie zarobki
      już są wyższe w Europie …

      Jak się robi z pieniądza bóstwo to może zawitać do nas ubóstwo

      • amiauczynski Re: Powolny zmierzch Ameryki 23.09.08, 12:58
        Ameryka "zmierzchała" już pare razy.Jakoś stoi i ludzie żyją.
        Mam to szczęscie ,że mogę i tutaj i w Polsce .Jakoś osobiscie nie odczuwam
        skutków kryzysu.I po urlopie w Polsce jakoś nie pachnie mi powrót na
        stałe.Ameryka ma coś czego w Polsce bardzo długo bedzie brakowało-
        infrastrukturę,drogi,perfekcyjną logistyke,walutę z którą poważni tego Swiata
        liczą się i nadal będą się liczyć.Zaklinanie rzeczywistosci nic nie da. To nie
        kraik na jakiejś wysepce,że rach ciach i po nim.Długo,długo nie.
        • jpradera Re: Powolny zmierzch Ameryki 23.09.08, 14:18
          Wrteszcie jakis normalny glos. Gratuluje zdrowego rozsadku :-))
          Za 34 h lece do Polski na miesiac. Bede wymienial dowod, prawko,
          moze starczy czasu na paszport. Zobaczymy :-)

          Pozdro
          • pampuh Re: Powolny zmierzch Ameryki 23.09.08, 16:56
            Miesiac ? Starczy. Zeby obejsc te urzedy i zlozyc wnioski. tez
            mialem taki glupi pomysl by powymieniac dokumenty w trakcie urlopu,
            zrezygnowalem juz po dowodzie, w koncu nie po to tam jade zeby z
            kazdym gownem leciec do urzedu po 3 razy.
      • zhengdahui Re: Powolny zmierzch Ameryki 23.09.08, 14:53
        Daj Boze takiego zmierzchu zafajdanej Europie. USA ma lub moze miec
        wojsko gdzie chce z wyjatkiem Chin i Korei Ludowej procz tego 25%
        ekonomii swiatowej.
      • malkontent6 Re: Powolny zmierzch Ameryki 23.09.08, 20:02
        keydge napisała:

        > za już niecałe 30 lat w USA
        > będzie więcej murzynów i latynosów niż białych …a ponieważ do tej
        > pory konflikty rasowe nie zostały rozwiązane, będą ona jeszcze
        > bardziej zaostrzone poźniej …

        Popatrz na miasta w Europie Zachodniej. Zmienia się przekrój
        etniczny? Zmienia. Szybciej niż nam się wydaje. Za 20 lat polskie
        miasta będą wyglądać tak jak Paryż i Londyn. Komunizm opóźnił
        migrację Afryki i Azji do Europy Wschodniej ale co się odwlecze to
        nie uciecze. Zacznij się przygotowywać do życia w zróżnicowanym
        etnicznie społeczeństwie. Możesz mieć za sąsiada Araba,
        Wietnamczyka lub Afrykanina. Albo wszystkich. To tylko kwestia
        czasu.
      • misiek1319 Re: Powolny zmierzch Ameryki 24.09.08, 22:12
        Zmierzch Greenpointu czy Jackowa ma niewiele do czynienia z kryzysem w USA. To
        po prostu były (i w mniejszym stopniu) są puntky, gdzie imigranci mogli żyć
        wygodnia do czasu podłapania języka, zwyczajów i powoli intergować się z
        amerykańskim społeczeństwem. Ludzie, którzy zaczynają zarabiać więcej i chcą
        wygodniejszego życia przenoszą się zazwyczaj na bliższe lub dalsze przedmieścia.
        Tak samo jak Włosi czy Irlandczycy. Mało którzy z nich wrócili do swoich
        ojczystych krajów, a Little Italy czy South Boston są dziś ciekawostkami niż
        największymi skupiskami narodowymi.
    • talkto_menow www.nowy-jork.com 23.09.08, 12:48
      www.nowy-jork.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka