Dodaj do ulubionych

Reguły i wyjątki

03.10.08, 11:32
Porównanie Tortur do Aborcji !!! Oj Panie
Majcherek współczuję he he A ktio tio stosuje
tortury? W dzisiejszym cywilizowanym świecie
nagminnie u siebie w kraju? Bardzo starożytnym i
zasłuzonym dla ekonomiki światowej? I to jeszcze
żeby było śmieszniej wobec obywateli innego
państwa? Pewnie pan nie wie ? he he Pan Pochwala
tortury ciekawe!!! w imię wyższej konieczności
zapewne!!!??? A co jak torturuja człowieka który
nic nie wie, nie jest tym terrorystą palestyńskim,
ale został zastrzymany w wyniku zbiegu
okoliczności!!! Pan się postawi w jego sytuacji
obrońco tortur!!! mówią o was Gazeta Koszerna
Pozdrowienia!!!
Obserwuj wątek
    • kauzyperda Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 15:58
      Ciekawe co by pan Majcherek powiedział jakby jego złapali, albo jego
      żonę albo dzieci (jeśli ma) i je sobie potorturowali (jakieś tam
      szpilki pod paznokcie, szczucie psami, rażenie prądem, podtapianie
      czy co tam odpowiedzialnym, zatroskanym o nasze dobro śledczym
      przyjdzie do głowy) bo może coś wiedzą o knowaniach złego Ben
      Ladena???

      To nieprawdopodobne? Bynajmniej. W Abu Ghraib, amerykańskiej katowni
      urzadzonej w Iraku ogromna część więźniów była przypadkowa,
      zgarnięta w łapankach, tak jak gestapo zgraniało kogo popadło za
      okupacji (zeznaje to sama nominalna szefowa tej katowni, gen.
      Karpinsky, wystarczy wrzucić w google jej nazwisko, nazwę więzienia
      i powinno się trafić na fragmenty rozmów z nią).

      I temu służy bezwzględny zakaz tortur. Bo nigdy nie wiemy czy ten, o
      którym "służby" mówią że jest winny jest winny. Zresztą, panie
      Majcherek, serio dałby pan prawo torturowania takiemu Macierewiczowi
      (wiem że on jest generalnie z pana "opcji" ale tak na poważnie,
      dałby pan?).

      Porównanie tortur do aborcji jest zupełnie absurdalne i może przyjść
      do głowy chyba tylko totalnemu prawicowemu oszołomowi. Jak celowe
      zadawanie cierpienia innej świadomej istocie można porównać do
      usunięcia zlepka nieświadowmych komórek z własnego organizmu??? Ale
      cóż, majaki prawicowego umysłu nie pierwszy raz nie dają się łatwo
      zrozumieć....
      • zdzisiek66 Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 16:25
        > Ciekawe co by pan Majcherek powiedział jakby jego złapali, albo
        jego
        > żonę albo dzieci (jeśli ma) i je sobie potorturowali

        Albo jego starą matkę, co? :))))
        Sorry, nie mogłem się powstrzymać, go generalnie zgadzam się z
        przedmówcą i mam jeszcze inne spostrzerzenie "w tym temacie".
        Jeżeli uznamy, że w walce z terrorystami islamskimi np. mamy prawo
        ich: torturować; zabijać ich rodziny; zabijać muzułmańskich cywilów
        jak leci, bo każdy żołnierz ma prawo się pomylić; itp., to niby czym
        się my dobrzy od tych złych terrrystów różnimy? Tym, że mamy lepsze
        bomby? Tym, że nasza racja jest naszejsza?
        W torturowaniu związanego bezbronnego człowieka jest dla mnie coś
        obrzydliwego, podobnie jak w w zabiciu takiego bezbronnego człowieka
        z pełną premedytacją.
        Porównywanie własnej tortur (oczywiście "w słusznej sprawie") do
        zabicia człowieka w obronie własnej to jak porównywanie wybicia
        zębów złodziejowi, który właśnie wyszarpuje nam torbę z ręki, z
        wybiciem zębów temu samemu, ale złapanemu i związanemu, powoli, na
        zimno, jeden po drugim.
        Smutne, że są ludzie, dla których dopuszczalność torturowania
        bliźnich jest przedmiotem do dyskusji.
        • dean08 Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 16:35
          zdzisiek66 napisał:


          > Smutne, że są ludzie, dla których dopuszczalność torturowania
          > bliźnich jest przedmiotem do dyskusji.

          A dopuszczalnośc zabicia w samoobronie ? Przecież mógł Pan oddać ten portfel,
          najwyżej trochę by Pana skopali niezadowoleni z zawartości. Trzeba było dać się
          zgwałcić, od tego się nie umiera, a nie dźgać biedaka nozem kuchennym...
          "Pryncypialność" jest łatwa...
        • ndjamena Po torturach przypomnę sobie ze zabilam Kennedyego 03.10.08, 23:42
          A w ogole to ja jestem Osamą Bin Ladenem. Serio!

          Szkoda ze historia niczego nie nauczyla. Majcherek=populizm
      • dean08 Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 16:33
        Prawdziwy prawnik a nie liczy adwokacina zauważyłby różnicę - to jest przykład
        mówiący o kwestiach zasada (na pozór bezwzględna) a wyjatki od niej. Rozumiem
        jednak, że na szkoleniach w FSB tak trudne rzeczy to na drugim semestrze dopiero
        będą. A odnośnie poziomu wypowiedzi o aborcji: niestety rodzice kauzyperdy nie
        skorzystali kiedyś z tej możliwości i mamy co mamy...
        • mnbvcx Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 20:04
          prawie wszyscy uwazaja (i ja tez), ze eksterminacja narodow jest
          rzecza niedopuszczalna, ale moze sa wyjatki? moze istnieje
          (istnieja) narody, ktore nalezaloby eksterminowac dla dobra (moze
          nawet ocalenia) innych? moze to jest dobry temat do dyskusji? nie
          badzmy fundamentalistami!
          • mnbvcx dopuszczalnosc eksterminacji narodow 05.10.08, 19:19
            widze, ze mozna dyskutowac o torturowaniu, zabijaniu plodow, ludzi,
            a nawet wiekszych grup (np podczas zestrzeliwania samolotu
            opanowanego przez terorystow), ale esterminacja narodow to juz temat
            tabu (bardzo mnie to cieszy). gdzie jest granica? niestety granicy
            nie ma. czy zarodki powstale w metodzie in-vitro skladajace sie z
            kilku komorek to juz ludzie, czy moze kilkutygodniowy plod albo
            kilkumiesieczny? ofiary bardziej zasluguja na zycie niz oprawcy, ale
            kto jest oprawca terorysta, czy okupant? czy jesli panstwo moze byc
            zbojeckie to narod, ktory go stworzyl tez? lepiej wiec ostroznie
            bawic sie w wytyczanie moralnych granic i zostawiac spory margines
            bezpieczenstwa.
    • rs_gazeta_forum Reguły i wyjątki 03.10.08, 17:03
      Z tak kretyńskimi wynurzeniami, jak Majcherka polemizować należy, to jasne, ale
      przyznam, że już mi ręce opadają. Swoją drogą to ciekawe, czy do ujawnienia
      swoich skłonności do tortur skłoniło Majcherka ujawnienie przez Tuska skłonności
      do mordowania. W końcu Tusk to premier, i choć głupi, jego wypowiedzi tworzą
      klimat polityczny i społeczny.
      • maaac Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 17:13
        Co w tych "wynurzeniach" jest kretyńskie?

        Dlaczego "skłonność do tortur"? Czy zgoda na to, że w akcie
        samoobrony człowiek ma prawo nawet zabić oznacza "skłonność do
        mordowania"?
        • rs_gazeta_forum Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 21:18
          maaac napisał:
          > Co w tych "wynurzeniach" jest kretyńskie?

          Dlatego właśnie piszę, że nie można zostawić takich wynurzeń bez komentarza, bo
          spora część ludzi nie jest przygotowana do samodzielnej refleksji nad ich
          kretynizmem.
          Jako ten komentarz (częściowy i wyrywkowy rzecz jasna) niech służy odpowiedź pod
          kolejnym cytatem:

          > Dlaczego "skłonność do tortur"? Czy zgoda na to, że w akcie
          > samoobrony człowiek ma prawo nawet zabić oznacza "skłonność do
          > mordowania"?

          Przede wszystkim rozpoznajmy te skłonności.
          Jest cholerną hipokryzją nawoływać do zabijania czy tortur i jednocześnie
          głosić, że się nie ma ku temu skłonności większych od innych. Oczywiście mogą to
          być skłonności bardziej na przykład do oglądania podobnych obrazków czy
          napawania się własną przewagą niż do samodzielnego wyrywania z ciała drugiego
          człowieka z zimną krwią drobnych kawałków, ale dalej są to skłonności do tortur
          czy zabijania, i żadną retoryką tego nie przykryjesz.
          A chwytem retorycznym, i to w dodatku głupim, jest jak Ty to robisz
          przyrównywanie odruchu samoobrony wywołanego napaścią do celowego zabijania z
          zimną krwią. Słowo "głupim" możesz zastąpić "kretyńskim".
    • malford Miałem Majcherka za porządnego. Pomyłka! 03.10.08, 17:16
      Panie Majcherek. Idąc za pańskim tokiem "rozumowania" należało by
      wszystkich przestępców (włącznie z kieszonkowcami) komisyjnie
      uśmiercić, bo to niechybnie zapobiegło by popełnieniu przez nich
      dalszych przestępstw. Jak na Europejczyka to dość ciekawa postawa.
      Czy pan zapomniał, że to nie ci torturowani Irakijczycy napadli na
      USA ,a wręcz przeciwnie - amerykańskaa i m. in. polska bandycka
      swołocz napadła na bezbronnych i Bogu ducha winnych Irakijczyków. Co
      i na kim chce pan wymuszać? Jeden mały (chociaż dwumetrowy) Bin
      Laden zmusił najpotężniejsze państwo świata do zaprzeczenia
      fundamentom własnej państwowości, kanonowi zasad stanowiących o
      ustroju USA. Czy pan naprawdę wierzy, że najsilniejsi nie mogą
      pokonać najsłabszych bez użycia tortur? Nich pan wsadzi łeb do
      wiadra. A najlepiej w piasek!
      • dean08 Re: Miałem Majcherka za porządnego. Pomyłka! 03.10.08, 17:17
        malford napisała:

        > Czy pan naprawdę wierzy, że najsilniejsi nie mogą
        > pokonać najsłabszych bez użycia tortur? Nich pan wsadzi łeb do
        > wiadra. A najlepiej w piasek!

        Ciekawe: terroryści sa już najsłabsi, prawie jak przedszkolaki...
      • dean08 Re: Miałem Majcherka za porządnego. Pomyłka! 03.10.08, 17:20
        malford napisała:

        Irakijczycy napadli na
        > USA ,a wręcz przeciwnie - amerykańskaa i m. in. polska bandycka
        > swołocz napadła na bezbronnych i Bogu ducha winnych Irakijczyków.

        "Polska bandycka swołocz": na kursie w FSB nie mówili, żeby szkalować polskie
        wojsko bez użycia rusycyzmów bo się zdradzisz ? Z niewiedzą też bo w operacji
        samego ataku udziału nie braliśmy udziału... Znaczy my, Polacy. Nie wiem ilu
        tam było Rosjan.
        • subzer0 Re: Miałem Majcherka za porządnego. Pomyłka! 03.10.08, 18:28
          dean08 napisał:
          > na kursie w FSB nie mówili, żeby szkalować polskie
          > wojsko bez użycia rusycyzmów bo się zdradzisz ?

          Nasze wojsko szkaluje się samo gdy jego generał, a więc oficer, publicznie oświadcza, że prawo międzynarodowe stworzone na czas wojny jest w czasie wojny "gdzieś tam daleko" i na dobrą sprawę niewiele/nic warte. Nawiasem mówiąc, GW też wystawia sobie kiepskie świadectwo gdy taką opinię cytuje bez słowa komentarza (a można odnieść wrażenie, że wręcz z afirmacją).
    • maruda.r Majcherek: Reguły i wyjątki. Zakaz tortur jak z... 03.10.08, 17:46
      "Zatem i tak zostanie on zabity, lecz nie przez rozstrzelanie z prawomocnego
      wyroku doraźnego sądu wojskowego, tylko dyskretnym strzałem z pistoletu w
      najbliższych zaroślach. Nie wszyscy uznają takie rozstrzygnięcie sprawy za
      niedopuszczalne."

      *********************************

      Mam wrażenie, że Janusz Majcherek stawia znak równości między
      dopuszczalnością, a uzasadnionym działaniem. To jednak nie to samo. Brak
      zgody prawnej na karę śmierci w opisanym przypadku nie zmienia oceny czynu.
      Może więc on być uzasadniony. Posługiwanie się wyjątkami w stanowieniu prawa
      prowadzi donikąd. Zadekretowanie wyjątków również.

      Odebranie życia musi być decyzją trudną - opartą na ocenie wszystkich pro i
      contra i z pełną świadomością poniesienia wszelkich konsekwencji. Brak
      wyjątków stawia bardzo wysoko poprzeczkę dla takich decyzji. Istnienie
      dopuszczalnych wyjątków obniża poczucie odpowiedzialności podejmującego
      decyzję, co jest nie do przyjęcia w obecnym systemie prawnym.

      Stąd dyskusję o dopuszczalności kary śmierci czy tortur w sensie stworzenia
      pola do zmiany prawa uważam za bezprzedmiotową. Dyskutowane mogą być jednak
      (tak jak przykładowy) konkretne przypadki. Mogą być dyskutowane bez
      zadekretowanych wyjątków, a sąd może uwzględnić argumenty obrony.

      Dyskusja o dopuszczalności aborcji rozgrywa się na nieco innym polu, jako że
      nie mamy ujednoliconej oceny jakości życia płodu w sensie ustalenia, w którym
      momencie płód staje się pełnoprawnym członkiem społeczeństwa - człowiekiem.
      Bardzo duży odsetek samoistnych poronień wskazuje na to, że sama matka natura
      nie zdecydowała, jak z tym jest. W każdym bądź razie pracujemy nad tym i
      pewnie się czegoś dopracujemy. Zażarta dyskusja na temat praw kobiet sprzed
      100 lat wydaje się dziś śmieszna. Społeczeństwo ewoluuje. Niektóre sprawy
      zostały załatwione, inne są dyskutowane. O sposobie ich załatwiania decyduje
      jasność ocen.

      • maaac Re: Majcherek: Reguły i wyjątki. Zakaz tortur jak 03.10.08, 18:08
        > Odebranie życia musi być decyzją trudną - opartą na ocenie
        > wszystkich pro i contra i z pełną świadomością poniesienia
        > wszelkich konsekwencji. Brak wyjątków stawia bardzo wysoko
        > poprzeczkę dla takich decyzji. Istnienie dopuszczalnych wyjątków
        > obniża poczucie odpowiedzialności podejmującego
        > decyzję, co jest nie do przyjęcia w obecnym systemie prawnym.
        Jesteś 40 kg kobietą trzymajacą w rekach pistolet - w twoim
        kierunku idzie facet z zakrwawionym nożem po tym jak zamordował
        Twoją koleżankę. Ma do przebycia 5 metrów. Rozumiem że w tym
        momencie "podejmujesz trudną decyzję opartą na ocenie wszystkich pro
        i contra i z pełną świadomością poniesienia wszelkich konsekwencji"?
        Bo ja sadze że raczej strzelasz do niego na oślep tak długo, aż
        przestanie się do Ciebie zbliżać. Jak masz odpowiednie wyszkolenie
        strzelasz tak by go nie zabić ale unieruchomić - jednak i w tym
        wypadku działają tylko odruchy.
    • polka.4 Reguły i wyjątki 03.10.08, 19:01
      Pełna zgoda, cieszę się że wreszcie ktoś otwarcie opisał przejawy hipokryzji
      obłudy.Ostatnio słuchałam bardzo ciekawej rozmowy w TokFm gdzie rozmówcami byli
      pani red.Wanad, Prof Hołówka i psychoterapeuta. Jakież było zdziwienie
      p.redaktor kiedy profesor wyraził opinię że społeczeństwo MA PRAWO się bronić
      przed jednostkami zdemoralizowanymi,nawet odmawiając im prawa do decydowania o
      sobie. Bo czymże innym jest ograniczanie wolności czy kierowanie na przymusowe
      leczenie w zakładach psychiatrycznych. Gdyby dosłownie stosować doktrynę
      lewicowych ortodoksów musielibyśmy wręcz przepraszać przestępców że się przed
      nimi bronimy i muszę tutaj przypomnieć połowę lat 90-ych kiedy byliśmy bardzo
      blisko takiego rozumienia praw jednostki.
      Mówię tu o obronie koniecznej, kiedy w więzieniach lądowali nie przestępcy
      lecz ludzie którzy się bronili lub stawali w czyjejś obronie. Pamiętacie
      oburzenie społeczeństwa tą niesprawiedliwością? Ja pamiętam. Pamiętam również
      karkołomne artykuły profesorów prawa, udowadniających że to oni mają rację i jak
      zaatakowany delikwent ma szacować zagrożenie czy wręcz mierzyć centymetry
      dzielące go od napastnika. Wtedy właśnie doszliśmy do absurdu a w praktyce
      przestaliśmy na ulicy reagować na przemoc, zaczęliśmy się bać i paradoksalnie
      nie konsekwencji ze strony napastnika lecz władzy która każe nam płacić za
      odwagę.
      Zgadzam się z prof. Majcherkiem że łatwo jest siedzieć przed komputerem i
      udawać szlachetnego, ale to właśnie rzeczywistość i instynkt samozachowawczy
      ludzi weryfikuje wszystkie radykalizmy. Najzabawniejsze jest to że guru
      lewicowych ortodoksów Zapatero po morderstwie 5 letniej dziewczynki wprowadza
      podobne przepisy jakie proponuje Tusk. Tam tak samo jak w Polsce życie
      zweryfikowało wszystkie liberalne pomysły i łatwo było było udawać" postępowego"
      do czasu kiedy społeczeństwo powiedziało dość, eksperymentujcie sobie na innych
      nie na nas.
      • subzer0 Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 19:38
        Mam wrażenie, że je zrozumiałaś Pana Majcherka.
        Tu nie ma praktycznie nic na temat przepisów dotyczących samoobrony. Nawiasem
        mówiąc, obojętność ludzi na to co się wokół nich dzieje nie ma nic wspólnego z
        polskim Prawem. To jest nasza cecha narodowa.
        Tu nie ma nic o tym jakie kary państwo powinno wymierzać.
        Tu nie ma nic o prewencji.

        Pan Majcherek postuluje oto aby wrócić do tego co już w XX wieku było i źle się
        skończyło. Jak postuluje "w sposób kontrolowany". Z faktu, że prawa stanowione
        przez człowieka są łamane wywodzi on, w sposób zupełnie absurdalny, zgodę na ich
        łamanie. Jego postawa to zgoda na tortury, zgoda na morderstwa... w zasadzie na
        każde sk[...]stwo, jeśli tylko ktoś przy władzy uzna, że należy je popełnić. Są
        kraje gdzie takie rzeczy mają miejsce. I nie mówię tu o Chinach czy Birmie.
        Mówię o Rosji, gdzie władza kosi równo z trawą (np. morduje własnych obywateli
        gdy ci są zakładnikami Czeczeńców - i ma na to poparcie społeczeństwa!). Mówię o
        Brazyli, gdzie szwadrony śmierci problem slamsów rozwiązywały mordując
        mieszkających tam ludzi (bez wnikania kto akurat dostaje kulkę). Mówię o
        Izraelu, gdzie były Premier, gdy był jeszcze czynnym wojskowym dał bojówkom
        zielone światło do dokonania masakry. I takie przykłady można mnożyć.

        Jeśli dokładanie wszelkich możliwych starań, w przeciwdziałaniu torturom,
        polityczno-państwo-reżimowym morderstwom, etc, jest przejawem "doktryny
        lewicowych ortodoksów" to...
        • subzer0 Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 20:57
          Jeszcze, gwoli dochowania należytej precyzji wypowiedzi

          subzer0 napisał:
          > Pan Majcherek postuluje oto aby wrócić do tego co już w
          > XX wieku było i źle się skończyło. Jak postuluje "w sposób
          > kontrolowany". Z faktu, że prawa stanowione
          > przez człowieka są łamane wywodzi on, w sposób zupełnie
          > absurdalny, zgodę na ich łamanie. Jego postawa to zgoda na
          > tortury, zgoda na morderstwa... w zasadzie na każde sk[...]stwo,
          > jeśli tylko ktoś przy władzy uzna, że należy je popełnić.

          Pan Majcherek zapewne zgody na takie sk[...]stwo, jakie dzieje/działo się w
          wymienionych przeze mnie przykładach, by nie dał (a wręcz przeciwnie).

          Niemniej jednak, postawa przyzwolenia na wyjątki, takie jak tortury czy samosądy
          (przykład zdrajcy w oddziale), prowadzi do akceptacji czynów haniebnych. Od
          takiej akceptacji już tylko krótka ścieżka po równi pochylej dzieli nas od
          wynaturzeń na szeroką skalę.
          • rs_gazeta_forum Re: Reguły i wyjątki 03.10.08, 21:30
            subzer0 napisał:
            > Jeszcze, gwoli dochowania należytej precyzji wypowiedzi ...
            > Pan Majcherek zapewne zgody na takie sk[...]stwo, jakie
            > dzieje/działo się w wymienionych przeze mnie przykładach, by nie
            > dał (a wręcz przeciwnie).

            Ale nie dając przyzwolenia zapytany o szczegół jednocześnie je daje ogólnie. Jak
            pisałem wyżej, kretyństwo.
    • subzer0 Rozwińmy twórczo "metodę" Pana Majcherka 03.10.08, 19:08
      Pan Majcherek raczył był stwierdzić, że:
      >Agnieszka Graff (a zapewne i Adam Bodnar) zgodzi się z argumentem, >że
      całkowity zakaz aborcji prowadzi do jej pokątnego wykonywania, >niosącego
      wiele zagrożeń dla kobiet poddających się takiemu >procederowi. Czemu jednak
      takiego poglądu nie wolno rozciągnąć na >...

      No właśnie na co?

      W Polsce i w każdym miejscu na świecie gdzie egzekwowana jest jakaś forma
      cywilizowanego prawa, obowiązuje całkowity zakaz mordowania ludzi (mówię tu o
      pospolitych morderstwach). Wiemy jednak, że rocznie w Polsce dochodzi do
      kilkuset morderstw. Z powodu nieporozumień rodzinnych, z powodów finansowych i
      wielu innych motywacji. Widzimy więc, iż w naszym kraju istnieje zjawisko
      "pokątnego dokonywania" morderstw. Niesie to oczywiście, wiele przykrych
      konsekwencji - np. rodzina zamordowanego często nie wie co się z nim stało.
      Idąc tokiem rozumowania Pana Majcherka dochodzimy do jakże "rozsądnego"
      wniosku - należy odstąpić od karania morderców.

      No gratuluje Panie Majcherek. Oczywiście nie tych wynurzeń którymi raczył Pan
      nas pokarać. Gratuluje odwagi cywilnej, żeby publicznie głosić takie "cuś".

      Polecam też emigrację do Rosji. Jeśli wierzyć doniesieniom Amnesty
      International czy Human Rights Watch, jest to kraj gdzie proponowane przez
      Pana metody stanowią chleb powszedni służb specjalnych i policji. Stosowanie
      tortur przez policję jest tam jak zjawiskiem jak najbardziej realnym a nie
      tylko akademicką dyskusją. Czasem nawet kogoś zamordują. Z drugiej strony,
      może jednak nie powinien Pan tam emigrować - ich sepcsłużby mordują głównie
      nieprzychylnych dziennikarzy. Chociaż Pan, z takimi poglądami, będzie tam "swój".

      Gazeto Wyborcza, wprowadź proszę autocenzurę na swoich łamach byśmy nie
      musieli więcej stykać się z tak nędznymi pomysłami. Niech Pan Majcherek
      realizuje się w rzepie. Albo na jakimś blogu w necie. Jak tak dalej pójdzie,
      to za jakiś czas przyjdzie nam ty czytać mein kampf w odcinkach.



    • janek-007 Albo ustalamy zasady i wszyscy... 03.10.08, 20:39
      Albo ustalamy zasady i wszyscy, bez wyjątku, sie do nich stosują, albo mamy
      tzw. 'wolna amerykankę' i każdy robi to co mu się w danej chwili podoba. Z tego
      co przedstawił prof. Majcherek można wysnuć wniosek ze np.: Gestapo, NKWD, UB,
      SB, POL-POT i wielu wielu innych szubrawców mięło racje. Tylko ze jak myśli się
      tak jak Majcherek i spółka to należy pamiętać ze kij ma dwa końce i jak kiedyś
      ktoś weźmie na 'spytki' takich Majcherków to nie powinno być płaczu i moralnego
      oburzenia ze dzieje się krzywda i niesprawiedliwość. Od osadzania są niezawisłe
      sady, od zdobywania informacji wywiady a w stosunku do więźniów obowiązują
      konwencje w tym genewska. 'Innocent until proven guilty' stypuluje to ze lepiej
      jest puścić wolno winnego aniżeli niesprawiedliwie skazać niewinnego. Jakkolwiek
      absurdalne może to się to wydawać na tym założeniu w demokracjach oparty był
      ,czy dalej jest nie jestem pewien ,system sprawiedliwości i społeczeństwo
      wychodziło na tym raczej dobrze zanim zaczęły wymiarem sprawiedliwości
      manipulować rożne nawiedzone oszołomy ze wszystkich możliwych kierunków.
    • mark.parker Reguły i wyjątki 04.10.08, 04:52
      Torturowany ma jedno na celu - przerwać natychmiast cierpienie, więc może
      wygadać prawdę, ale może też paplać to, co zadowoli oprawców. Zeznania wymuszone
      torturami nigdy nie są wiarygodne, a wsp
      łczesny kodeks moralny zakazuje ich stosowania. Temu służą traktaty
      międfzynarodowe, o których obłąkany Majcherek świadomie nic nie mówi. Majcherek
      to kretyn, ot, co. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni rtaz potwierdza to swoim
      bełkotem. Ze też nie ścisnęli mu główki podczas aborcji...
      • dean08 Re: Reguły i wyjątki 04.10.08, 08:22
        Jak zawsze - "pryncypialność" jest łatwa kiedy siedzimy za komputerem, syci i
        bezpieczni. W realnym życiu jest "trochę" inaczej - mierzi hipokryzja tych,
        którzy chcieli by mieć czyste "rączki" a zapominają czemu często zawdzięczają
        swoje klawiaturowe bezpieczeństwo...
      • bnew Re: Reguły i wyjątki 04.10.08, 08:55
        życząc komuś śmierci pokazujesz że jesteś jeszcze większym półgłowkiem niż ten
        którego obrażasz. I pewnie jeszcze uważasz że to są rzeczowe argumenty w twoim
        wykonaniu...
        Kościół torturował niewinnych biedaków za rzekome czary przez kilkaset lat i do
        tej pory nie chce tego ujawnić ani o tym rozmawiać, a co drugi teraz pewnie
        zapierdziela w niedziele do kościółka nie zastanawiając się nad tym, za to
        dziennikarza na forum bardzo łatwo zza biurka powyzywać, brawo, brawo, brawo
    • bnew Reguły i wyjątki 04.10.08, 08:51
      jak zwykle zajadłe i grzeczne komentarze, nie jestem zwolennikiem tortur i kary
      śmierci, jest jedno ale i autor niekiedy ma trochę racji
      gdyby ktoś przycisnął tego pedofila z Belgii to może te dwie dziewczynki nie
      musiały umierać z głodu zamknięte w piwnicy, bo na grzeczne pytania policji to
      on mógł sobie nawet bajki opowiadać.
      Zapewne mamy też wielu zwolenników kary smierci, a czym jest kara śmierci jak
      własnie torturami tylko króciutkimi i doprowadzającymi do smierci, dla mnie to
      to samo.
      Wszystko zależy od punktu siedzenia...
    • japolak Inkwizytor 04.10.08, 11:37
      Dla mnie szok
      Profesor prawa (?????) i sprawiedliwości wypowiada się w GW za
      prawem do torturowania...
      W XXI wieku, nie zaś czasach Świętej Inkwizycji i polowań na
      czarownice (jeśli taka po torturach, obciążona workiem z kamieniami
      wypłynie wrzucona do rzeki, diabeł ją opanował, więc torturować aż
      do śmierci trzeba, jesli zaś zaś utonie, znaczy że niewinna była).
      Już nie dziesiątki, lecz setki lat temu prawnicy i politycy
      zorientowali się, iż zeznania wymuszone torturami są g... warte - bo
      człowiek do wszystkiego się przyzna, byle przestali. Np. po zerwaniu
      paznokci i wyrwaniu członka p. M. zezna iż nigdy nie był członkiem
      PiS.
      Kiedyś jakiś gazda mówił, iż jeśli komunizm jest naukowy, to powinni
      najpierw na szczurach go wypróbować. Więc niech p. Majcherek zgłosi
      się do eksperymentu - najpierw bedziemy go torturować, aż do prawdy
      się przyzna, następnego zaś dnia, aż przyzna się do kłamstwa...
      Jak żałosna adwokacina "papuga" próbuje przekonywać, iż nie ma
      różnicy między torturami a aborcją, między torturami a samoobroną
      czy zabójstwem w afekcie.
      Majcherek, Ziobro, "Wanna" Wasserman, Kaczyńscy - średniowieczna
      szkoła prawych inaczej.
      Nieszczęśliwych, że nie mogą wziąć na męki mnie, ciebie, Michnika,
      Tuska, Jaruzelskiego, Rydzyka, Dorna, Wajdę albo Zanussiego...
      Oczywiście jest wielu Polaków, którzy chętnie przy torturach by
      pomogli, choćby dla jednego z tego grona...
    • otaman czytanie ze zrozumieniem 05.10.08, 08:17
      Mam wrazenie ze niechec do prof. Majcherka przeslania wielu ludziom
      przeslanie artykulu. Jest to zaproszenie do dyskusji na trudny
      temat, ktora jakkolwiek moze nie zmienic naszego zdania, ma szanse
      na poglebienie wiedzy w tym kierunku.

      Autor artykulu wydaje sie miec opinie, ze sa wyjatki, w ktorych
      stosowanie tortur,w jego opini,jest uzasadnione. Podaje te przypadki
      z zapytaniem do czytelnika, co on by zrobil w tej sytuacji? Jesli
      stosowanie tortur w konkretnej sytuacji moze ocalic zycie ludzkie
      (jak atak na WTC) to jest to akceptowalne czy nie? Jesli jestes
      absolutnie przeciw wszelkim torturom to rozumiem ze uwazasz
      nieuzywanie tortur i jej konsekwencje w konretnym przypadku jakim
      jest smierc wielu osob za bardziej usprawiedliwiony moralnie niz
      stosowanie tortur i ocalenie tychze istnien ludzkich?

      Wyobrazmy sobie idealna sytuacje - calkowity brak tortur na calym
      swiecie. Jak sobie wyobrazasz nasze bezpieczenstwo? Czy sadzisz ze
      ilosc atakow terrorystycznych by sie podwoila czy zmniejszyla o
      polowe? Jakie zachowanie by pobudzilo u terrorystow swiadomosc ze
      zadne tortury ich nigdy nie czekaja i w najgorszym wypadku jak ich
      zlapia to skaza ich na smierc, co dla czesci z nich(fundamentalistow
      islamskich) byloby droga do 70 dziewic ktore im obiecano?

      Nie twierdze ze poglad o calkowitym zakazie tortur jest zly,
      pokazuje tylko pewne konsekwencje takiej postawy. Miedzy innymi do
      tego ze my mozemy glosic nasze idealy i sadzic ze nic to nas nie
      bedzie kosztowac. I oburzamy sie swiecie gdy ujawnione sa przypadki
      stosowania tortur, jednoczesnie domagajac sie zapewnienie nam
      bezpieczenstwa. A te mozna osiagnac zmniejszajac osobista wolnosc
      jednostek i stosujac tortury. Tak przynajmniej rozumuja rzady
      uwalniajac nas od dylematow moralnych, gloszac prawa jednostek, a po
      cichu je lamiac. I jesli nic sie nie wyda, to wszyscy sa
      szczesliwi...

      Wielu ludzi uzasadnia absolutny zakaz tortur z potencjalnymi
      wypaczeniami jakie prawnie dozwolone tortury by przyniosly (tzn. jak
      niewinna osoba bylaby torturowana). Takie tlumaczenie rzadko
      przekona druga strone, gdyz oni przyjmuja ze w wiekszosci system
      bedzie dzialal dobrze, a nieuchronne 'pomylki' beda nieliczne i nie
      przewaza korzysci plynace w wiekszosci wypadkow.Prawidlowa
      argumentacja moglo by byc pokazanie, ze nawet gdyby tortury byly
      stosowane tylko w 'slusznych' przypadkach, ktore prowadzilyby do
      zmniejszenia ilosci atakow terrorystycznych i zwiekszenia szans na
      znalezienie ofiar, to i tak nie chcielibysmy tego. Ze wazniejsze od
      poczucia bezpieczenstwa jest dla nas nasze sumienie.

      Czy tak jest? Watpie. Dla bezpieczenstwa zbyt wiele ludzi jest
      gotowa zrezygnowac zbyt wiele. Czy to jest nasza wolnosc czy nasze
      przekonania. Dla wielu ludzi stan obecny (ignorancja) jest
      wymarzony, bo nie zmusza do podejmowania trudnych decyzji. Dzieki
      temu nasz swiat nigdy nie zmieni sie na lepsze.

      Konczac dodam ze jestem przeciwny stosowaniu tortur w kazdej
      sytuacji, gdyz nadrzedna wartoscia dla mnie jest WOLNOSC a nie zycie
      moje czy twoje.Jestem jednak wyrozumialy dla ludzi ktorzy poswiecaja
      swoje sumienie by ocalic zycia innych.

      • subzer0 Re: czytanie ze zrozumieniem 05.10.08, 22:17
        Myślą przewodnią Pana wywodu jest teza, jakoby poziom naszego bezpieczeństwa
        pozostawał w bezpośrednim związku z bezwzględnością stosowanych przez nas metod.
        Jest to teza zupełnie absurdalna.

        Pisze Pan też, że "druga strona przyjmuje ze w wiekszosci system bedzie dzialal
        dobrze". Otóż są w błędzie.

        Proszę pamiętać o tym, iż ew. przeciwnik z którym przyszło by nam się zmierzyć
        zapewne nie będzie pozbawiony rozumu. Jeśli więc będzie się spodziewał po nas
        tortur to tak zaplanuje swoje działania, aby pojedynczy jeniec, czy nawet kilku
        jeńców, nie mogło swoimi "zeznaniami" znacząco mu zaszkodzić. Albo też dołoży
        starań by jego ludzie nie dawali się pojmać żywcem. Albo też będzie przekazywał
        im sprzeczne informacje. Lub też podejmie wiele innych kroków, które dziś nie
        przychodzą nam do głowy. Jednym słowem zaadoptuje się. Zapewne też nie omieszka
        się na nas mścić, nie przebierając w środkach.

        Poziom naszego bezpieczeństwa zależy w głównej mierze od naszego zaangażowania
        w, jak by na to nie patrzeć, nie nasze sprawy. Czy sądzi Pan, że społeczeństwo
        takiej np. Szwajcarii prowadzi zażartą dyskusję nt. dopuszczalności czy sposobów
        torturowania ludzi? Czy to jest aby kraj frontowy, gdzie 24h/7 dni w tygodniu
        MON szykuje się do zestrzeliwania samolotów pasażerskich? A tu Polska, kraj w
        skali świata nie posiadający praktycznie żadnego znaczenia gospodarczego,
        politycznego czy religijno-społeczno-kulturalnego szykuje się na trzecią wojnę
        światową. Równocześnie nie potrafi zadbać o najbardziej nawet podstawowe
        interesy regionalne (vide pełna porażka w starciu z gazpromem). Do czego to
        prowadzi? Czy sądzi Pan, że nasze wojowanie po świecie w istocie daje nam
        jakikolwiek wpływ na rozwój sytuacji geopolitycznej? Wydarzenia w Gruzji, a
        zwłaszcza nasza skuteczność w wciąganiu tego kraju (podobnie jak Ukrainy) do
        NATO, pokazuje dobitnie nasze miejsce w szeregu (po wielu latach wojowania).

        Możemy więc oto rozpętać w kraju atmosferę oblężonej twierdzy, i gdy wreszcie
        wszyscy się odpowiednio przestraszymy, odstąpić od podstawowych norm
        cywilizacyjnych wypracowanych w ostatnim wieku. Czy będzie nam się żyło lepiej?
        Który psychiatra postawi nam diagnozę, jeśli cały kraj pogrąży się w paranoi?

        W skali globalnej, poziom bezpieczeństwa zachodniej cywilizacji zależy głównie
        od postępów w łagodzeniu konfliktów, które są paliwem ekstremistów. I tak np.
        konflikty na bliskim wschodzie mają bezpośrednie przełożenie na finansowe,
        polityczne i społeczne poparcie dla ekstremistów. Podobnie, jak np. widmo wojny
        domowej w Pakistanie. Czy na tym polu ostatnie 10 lat możemy zaliczyć do
        udanych? Jak to jest, że cała energia zachodu skierowana jest na opanowanie
        jatki w Iraku, którą zachód sam rozpętał, i w efekcie taki np. Iran czuje się
        zupełnie bezkarny (bo jakie są szanse, że USA zaangażują się militarnie w
        Iranie, gdy z trudem starają się opanować szaleństwo w Iraku, które sami
        rozpętali?). Czy rzeczywiście, nasza przyszłość leży w destabilizowaniu sytuacji
        międzynarodowej a następnie rozpętywaniu atmosfery wojennej i stopniowym
        odchodzeniu od demokracji?

        Reasumując, sam fakt, że dyskutujemy o ew. możliwości stosowania tortur,
        wskazuje jak bardzo odeszliśmy od ideałów, które zachód hołubił jeszcze w
        czasach zimnej wojny. Jeśli wtedy blok demokratyczny był w natarciu to dziś sam
        z siebie robi wielki krok wstecz. I nic przy tym nie zyskuje, bo stojący za tym
        korkiem sposób rozumowania (torturami wywalczymy sobie szczęście) świadczy o
        niezrozumieniu trapiących nas problemów, nieprawdopodobnym strywializowaniu
        debaty publicznej a zarazem ślepym o wpatrzeniu w radykałów, którzy proponują
        nam oto "proste rozwiązania".

        Na koniec nawiązując do systemu co to "w wiekszosci bedzie dzialal dobrze".
        Weźmy dwa przykłady: 1) Rosja 2) wojna USA w Iraku. W obu tych wypadkach zbieg
        wymagających okoliczności zewnętrznych z władzą, jak by to powiedzieć, ludzi
        dziwnych pomysłów, spowodował, że system zadziałał bardzo źle. W Rosji
        społeczeństwo domagało się rządów silnej ręki. Równocześnie rozgorzała druga
        wojna czeczeńska. I oto pojawił się człowiek, który przy aprobacie
        społeczeństwa, odszedł od podstawowych zasad cywilizowanego świata. Teraz mamy
        powszechne tortury i pogardę dla życia własnych obywateli (Nord Ost, Biesłan).
        Chyba nikt z nas nie chciał by mieszkać w takim kraju. Z kolei w USA do władzy
        doszedł Dick Cheney, reprezentowany przez GWB. I gdy pojawiło się wyzwanie, tj.
        ataki 9/11, to jaki ta "administracja dziwnych pomysłów" zadziałała? Ano na
        ordynarnym kłamstwie rozpętała wojnę w Iraku. Zginęły setki tysiące ludzi. W tym
        samym czasie Korea Północna przeprowadziła próbę jądrową. Prezydent Iranu
        publicznie głosi chęć eksterminacji narodu. W Afganistanie brak jest
        jakichkolwiek postępów. Oto mamy nasz bezpieczny świat A.D. 2008, zbudowany
        rękami ludzi dziwnych pomysłów. I czy nie jest zastanawiające, że to właśnie
        "administracja dziwnych pomysłów" twierdzi, że water boarding to nie tortura?
        System bez zasad łatwo staje się bardzo niebezpieczny i nieprzyjemny dla swoich
        obywateli i dla otoczenia - wystarczy go tylko odpowiednio zestresować.

        Ograniczenia które narzuciły sobie kraje zachodnie, np. bezwzględny zakaz
        tortur, nie były pomyśle na czasy pokoju i dobrobytu. Tylko właśnie na czas
        próby. Dlatego wszelkie pomysły odejścia od modelu demokracji, który działał
        wcale dobrze przez 56 lat po wojnie, należy bez umiaru mieszać z błotem.
        Zwłaszcza, gdy Autor z faktu, iż stawiane przez nas reguły bywają łamane wywodzi
        zgodę na ich łamanie.
        • otaman Re: czytanie ze zrozumieniem 06.10.08, 00:22
          Na wstepie bym prosil jesli ktos chce odpowiadac na moj komenarz
          niech odpowie krotko czy jest bylby za torturowaniem goscia ktory
          wie o planach ataku 11/09 na WTC czy pozwolilby tysiacam ludzi
          umrzec.

          subzer0 napisał:

          > Myślą przewodnią Pana wywodu jest teza, jakoby poziom naszego
          bezpieczeństwa
          > pozostawał w bezpośrednim związku z bezwzględnością stosowanych
          przez nas metod.
          > Jest to teza zupełnie absurdalna.

          Dlaczego? Nie uzasadnil pan swojego stanowiska.Jesli sugerujesz ze
          stosowanie tortur nie pomaga wykryc planowanych atakow to to jest
          zupelnie absurdalne. Skutecznosc jest dawno udowodniona, i dlatego
          jest stosowana. Naprawde sadzisz ze jest mozliwe ze przez tortury
          nie wydobyto cennych informacji pomagajacych przy zlapaniu kolejnych
          terrorystow?To po co by to robili - dla zabawy?
          W dalszej czesci pisze pan

          > Poziom naszego bezpieczeństwa zależy w głównej mierze od naszego
          zaangażowania
          > w, jak by na to nie patrzeć, nie nasze sprawy. Czy sądzi Pan, że
          społeczeństwo
          > takiej np. Szwajcarii...

          I tu moze pan miec racje. Niewychylanie sie jest czesto najlepszym
          srodkiem by nie oberwac. Male i neutralne kraje nie prowadzace
          globalnej polityki nie musza sie specjalnie przejmowac takimi
          sprawami. No chyba ze pozwola na publikacje wizerunku mahometa w
          prasie. Albo jakiemus nacjonaliscie nie spodoba sie jak nasz kraj
          krytykuje jego kraj za np. lamanie prawa czlowieka i zagrozi '
          sluszna reakcja'.
          Ale moj komentarz byl glownie dla panstw, ktore sie borykaja z tym
          problemem na codzien(glownie USA).Ja nie mam zadnych watpliwosci ze
          one obecnie stosuja tortury i gdyby przestaly to szansa na nastepny
          atak by sie znacznie zwiekszyla.

          > Pisze Pan też, że "druga strona przyjmuje ze w wiekszosci system
          bedzie dzialal
          > dobrze". Otóż są w błędzie.

          Tutaj nie chodzi o to kto jest w bledzie ale o prawidlowa
          argumentacje. Jesli moj kolega chce jechac do Warszawy i zyc z na
          poziomie(tzn kawalerka, samochod, wczasy) z rozwozenia pizzy to
          przeciez nie odwiode go od tego pomyslu podajac ze niektorzy
          dostawcy pizzy wyciagaja tylko 500zl na miesiac, bo on sobie pomysli
          ze on na pewno wyciagnie o wiele wiecej - tyle ile bedzie chcial.
          Lepszym argumentem jest pokazanie ze najlepsi wyciagaja 2000zl
          pracujac po 60h w tygodniu. O ile kumpel ma troche rozumu, to
          policzy sobie ze o wiele wiecej niz najlepsi nie wyciagnie i nie
          bedzie mogl sobie pozwolic na to co planowal. Szansa jest wiec ze
          zrewiduje swoj poglad co zaoszczedzi mu klopotow.

          Proszę pamiętać o tym, iż ew. przeciwnik z którym przyszło by nam
          się zmierzyć
          > zapewne nie będzie pozbawiony rozumu. Jeśli więc będzie się
          spodziewał po nas
          > tortur to tak zaplanuje swoje działania, aby pojedynczy jeniec,
          czy nawet kilku
          > jeńców, nie mogło swoimi "zeznaniami" znacząco mu zaszkodzić. Albo
          też dołoży
          > starań by jego ludzie nie dawali się pojmać żywcem. Albo też
          będzie przekazywał
          > im sprzeczne informacje. Lub też podejmie wiele innych kroków,
          które dziś nie
          > przychodzą nam do głowy. Jednym słowem zaadoptuje się. Zapewne też
          nie omieszka
          > się na nas mścić, nie przebierając w środkach.

          Roznica jest ogromna. Jesli przeciwnik spodziewa sie tortur to musi
          przewidywac ze kazdy moze sypnac(naprawde nieliczni sa w stanie
          wytrzymac tortury) wiec ilosc wiadomosci na osobe musi byc
          maksymalnie ograniczony. A to w duzym stopniu hamuje dynamike atakow
          i skutecznosc terrorystow. I dotyczy glownie niskich ranga ludzi.
          Kazdy dowodca ktory sypnie dostarczy mnostwo nazwisk, miejsc i
          rodzajow atakow, ktore pomoga zlapac coraz wyzszych ranga i dotrzec
          do ich zapasow broni czy miejsc treningowych.
          Co do ich 'zemsty' to bez przesady. Nie sadze ze taki Bin Laden sie
          wkorzyl po abu ghraib i powiedzial: "No nie, tym razem
          przesadzili.Moglismy zabic 30tys nowojorczykow ale zdecydowalismy
          sie na niecale 3tys bo myslelismy ze amerykanie beda grali fair.
          Teraz to bedzie na serio"

          Jeszcze raz powtarzam ze problem nie jest rozwiazany przez haslo:
          NIE DLA TORTUR(bez wyjatkow), bo ci ktorzy decyduja o losach krajow
          beda oficjalnie mowic NIE a w praktyce beda stosowac je "dla naszego
          dobra". A to ze nam sie wydaje ze oni ich teraz nie stosuja, to
          pokazuje ich profesjonalizm w niedopuszczaniu tych spraw na swiatlo
          dzienne. Nawet jak cos sie wyda(Abu Ghraib) to "winni" zostana
          ukarani, a oni wroca do swoich praktyk z wieksza ostroznoscia.
          • zdzisiek66 Re: czytanie ze zrozumieniem 06.10.08, 13:48
            > Na wstepie bym prosil jesli ktos chce odpowiadac na moj komenarz
            > niech odpowie krotko czy jest bylby za torturowaniem goscia ktory
            > wie o planach ataku 11/09 na WTC czy pozwolilby tysiacam ludzi
            > umrzec.
            Takie pytanie to pierwszej klasy sofistyka. Niby łapiemy jakiegoś
            gościa i mamy 100% pewności, że jest on terrorystą, przygotowuje
            właśnie straszny zamach i tylko od tego co powie lub nie zależy, czy
            zamach się uda. Łatwo wyobrazić sobi taką sytuację, ale na
            hollwoodzkim filmie a nie w rzeczywistości, gdzie raczej mamy do
            czynienia z innymi, np:
            Napadamy obcy kraj, bo jego szef jest okrutnym tyranem, a co
            najgorsze, nie lubi nas i nie chce nam lizać tyłków. Łapiemy tam
            tysiąc ludzi i podejrzewamy, że kilku z nich jest terrorystami. Nie
            jest wykluczone, że tych kilku ma informacje o planowanym zamachu.
            Jeśli któryś sypnie, niewykluczone, że podane przez niego informacje
            dadzą się zweryfikować i kto wie, może uda się zwiększyć szanse na
            udaremnienie zamachu. To co, do obróbki po kolei?
            Przy okazji, zdaje się, że CIA miała informacje o planowanym 11/09.
            Nie wiem, czy wydobyte torturami, ale były, tylko utknęły na którymś
            z agencyjnych biurek. A może by tak regularnie torturować aganetów
            CIA, żeby mieć pewność, że żaden nie zapomniał przekazać szefowi
            informacji, która może przyczynić się do zagrożenia bezpieczeństwa.
            Teza o bezpośrednim związku pomiędzy brutalnością służb specjalnych
            a bezpieczeństwem danego kraju jest po prostu super. Coś w tym jest,
            na pewno. Nie da się ukryć, że NKWD była nadzwyczaj skuteczna i
            znakomicie broniła ZSRR przed szpiegami i terrorystami ukraińskimi,
            polskimi, łotewskimi i wszelkimi innymi. Czy chciałbyś żyć w tak
            bezpiecznym społeczeństwie?

      • japolak Re: czytanie ze zrozumieniem 06.10.08, 03:26
        Wyobraź sobie "idealną sytuację" - porywa cię ktoś z Rzymu,
        Amsterdamu czy Warszawy. Gwałcą cię specjalnie szkolone do tego psy.
        Po trzech dniach (noo - jesteś heros, więc po czterech) - uprzejmie
        pytasz, gdzie i co masz podpisać. Że jesteś smukłonogą blondynką lub
        rudym przykurczem. A potem na 3 lata wstawiają cię bez wyroku
        do "lodówki" - bo kiedyś jadłeś amerykańskiego hot-doga lub
        śródziemnomorski kebab...
        Święte dni poznajesz, bo w piątek wyrywają paznokieć, w szabas nogę
        łamią a w niedzielę jaja wyrywają - i nawet nie wiesz, co i przeciw
        komu zeznawać...
        Po spiekocie jedynie poznajesz, iż to Guatanamo amerykańskie, obóz
        al Kaidy w Pakistanie, Aystralia lub Gujana francuska. Gdy jęzor
        przysycha do podniebienia.
        Albo czujesz mróz i wilgoć - bo sąsiad na ciebie doniósł, iż
        gwałcisz córkę lub psa - choć nigdy nie miałeś. Trafiasz na lata
        do "aresztu wydobywczego" - i przyznajesz się iż jesteś ojcem
        krsnoludów - i sierotki Marysi też. Wystarczyło codzienne łeb
        owinięty folią na parę minut do wody wsadzić i dyskretnie nery
        skopać...
        Po takich zabawach przyznam się, iż jestem synem Wielkiego Mistrza
        Krzyżaków i Iwana Groźnego...
    • brat_oblat Zapasc cywilizacyjna Polski 06.10.08, 20:34
      polega na tym, ze zwykly matol moze udawac tu moraliste, byc
      profesorem filozofii i drukowac swoje wypociny w gazecie, ktora nie
      tak dawno nawolywala z powodzeniem polski rzad do popelnienia
      zbrodni wojennej, czyli napasci na Irak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka