Dodaj do ulubionych

Zamknąć Anioły, bo nie operują

21.10.08, 08:01
odpowiedz jest bardzo prosta - prywatyzacja! a co najmniej NZOZ PORODOWY z
umową podpisana z przyjaznym szpitalem w pobliżu dla przypadków wymagających
skomplikowanych interwencji.
same się dziewczyny zweryfikują, kolejne niemowlaki wystawią im laurki
życzę szczęścia Lędziankom
Obserwuj wątek
    • maj16 Akcja obywatelska w obronie Izb Porodowych!!! 21.10.08, 08:54
      Szlag mnie trafia, jak słyszę takich bubków - lekarzy chcących
      zamknąć Izbę. Nie rodzą, nie mają zielonego pojęcia, jak to jest, a
      decydują za kobiety. Dobrze, że Gazeta wzięła się za obronę. Jak
      najwięcej takich Izb powinno być w Polsce!!! Poród w Polsce jest
      zacofany właśnie dlatego, że jest straszliwie zmedykalizowany!
    • imbirka Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 09:23
      Pan Wiceminister powinien się dokształcić i zapoznać z obowiązującym prawem - położne już mają wystarczające kompetencje. Może tez zainteresować się tym, że zasady działania takich placówek już istnieją, opracowane przez osoby, które chcą je tworzyć - naprawdę nie wszystko musi być tworzone w gabinetach urzędników, którzy mają mały kontakt z rzeczywistością.
      betko31 napisał:

      > odpowiedz jest bardzo prosta - prywatyzacja!

      Prywatyzacja Lędzin nie jest wyjściem, bo obojętne jaki status prawny izby będzie, musi mieć ona kontrakt z NFZ, inaczej będzie niedostępna dla przeciętnie zarabiających osób. Problem nie leży w braku wsparcia ze strony sąsiednich szpitali, bo takie się znajdą, tylko w braku finansowania.
      Link do petycji w sprawie Lędzin:
      www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=383:protest-przeciwko-likwidacji-izby-porodwej-w-ldzinach&catid=57:aktualnoci-z-fundacji&Itemid=3729
    • wojtekviki Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 09:45
      Przykład małej Izby Porodowej,zwanej"domem"pokazuje jak
      popie...nym krajem jest Polska,sorry za mocne słowo,ale ręce
      opadają gdy czytam o ludzich,którzy decyduja o dalszym istnieniu
      Izby.Na początku istnienia chwalona,wyróżniana,zdobywajaca nagrody,i
      nagle jak"grom"z jasnego nieba,decyzją przeznaczona do likwidacji,bo
      nie spełnia warunków NFZ? czy urzędasy pomyśleli o personelu?straca
      prace,pójda na"bezrobocie",czy znajdą zatrudnienie w pobliskim
      szpitalu?a może powinne stać się niezależnymi
      polożnymi,tzn.przyjmować porody w mieszkaniach rodzacych?nie wiem
      jakie sa przepisy,aby taką prace wykonywać!
    • vsi Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 09:53
      Szlag mnie trafia jak słyszę takich ciołków, którzy nie mają
      zielonego pojęcia o położnictwie. 5-10 % porodów kończy się cięciem
      cesarskim ze wskazań pilnych które trzeba wykonać maksymalnie w
      ciągu 2 do 3 minut!!!!!!! od momentu rozpoznania poważnego
      zagrożenia płodu (np. z powodu przedwczesnego odklejenia łożyska,
      krwotoku, zawiązania się węzła na pępowinie), a wtedy nie ma już
      czasu żeby dzwonić po kartkę i wieźć rodzącą do szpitala ponieważ w
      tym czasie dziecko umrze lub się urodzi z mózgowym porażeniem
      dziecięcym, a położne pracujące w tej izbie porodowej na pewno się
      wtedy nie wybronią przed prokuratorem (same prowadząc poród biorą na
      siebie odpowiedzialność karną), a dziecku bedą te położne przez całe
      życie płacić zasądzoną przez sąd rentę.
      A osoby które w XXI wieku lansują dziewietnastowieczne położnictwo
      (które zagraża życiu człowieka) powinny być scigane przez
      odpowiednie urzędy państwowe. Takie poglądy mogą głosić tylko osoby,
      które do tej pory nie widziały uszkodzonych dzieci. Ciekawe czy te
      osoby mając uszkodzone dziecko też bedą w dalszym ciągu zwolennikami
      izb porodowych.
      • imbirka Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 10:00
        Chciałabym widzieć szpital, w którym mijają 3 minuty od wykrycia nieprawidłowości do zrobienia cesarskiego cięcia. Na ten temat robiono badania i okazało się że tak szybka reakcja to mit. Poza tym dowiedziono, ze większość przypadków mózgowego porażenia dziecięcego ma źródło w ciąży, a nie powstaje w czasie porodu. Proponuję zapoznać się z nowoczesnymi trendami w opiece okołoporodowej, wynikami badan naukowych a nie siać panikę. Akurat domy narodzin powstają w krajach gdzie procesy o błędy medyczne są na porządku dziennym, i działają, ponieważ na wszystkie strony dowiedziono, ze są bezpieczne.
        • vsi Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 10:40
          W moim szpitalu cięcie cesarskie robi się w ciągu 2-3 minut. Bardzo
          duża część mózgowego porażenia mozgowego to skutek niedotlenienia
          sródporodowego spowodowanego zbyt późnym wykonaniem cięcia
          cesarskiego(potwierdzi to każdy neurolog dziecięcy). Dzieje się tak
          z powodu np. błędu lekarskiego lub błędu organizacyjnego w małych
          szpitalach, w których jest tylko jeden dyżurujący położnik a do
          cięcia cesarskiego musi wzywać np. chirurga mającego dyżur piętro
          wyżej a to trwa. Pacjentka która u nas urodziła drugie dziecko i
          jest zdrowe, ma ogromne pretensje i wytoczyła proces małemu
          szpitalowi powiatowemu , w którym rodziła poprzednie dziecko
          ponieważ za późno zrobiono jej cesarkę (ponieważ był tylko jeden
          położnik na dyzurze i musieli sciągać lekarza z chirurgii), jej
          dziecko ma teraz mózgowe porażenie dziecięce, nie ma pieniędzy na
          leki i rehabilitację a proces się cały czas toczy. Co byłoby gdyby
          ta pacjentka do tego szpitala została dowieziona przez karetkę z
          izby porodowej? O ile więcej czasu należałoby poświęcić na
          postawienie prawidłowej diagnozy, zrobieniu pilnych badań
          dodatkowych w tym USG, gazometrii krwi płodu i zakwalifikowaniu
          pacjentki do cesarki??? Wtedy to dziecko na pewno nie przeżyłoby, a
          położna nie musiałaby temu dziecku później płacić renty.
          To właśnie dzięki likwidacji izb porodowych, wprowadzeniu programu
          opieki perinatalnej wprowadzeniu nowoczesnych drogich i
          zaawansowanych technologicznie metod diagnostycznych do
          współczesnego położnictwa (jak np. EKG sródporodowe płodu połączone
          z tradycyjnym KTG) udało się w Poslce znacznie poprawić wskaźniki
          umieralności okołoporodowej noworodków.
          Dlatego nie życzę nikomu porodu w izbie porodowej gdzie atmosfera
          jest miła prawie jak w domu, na pewno takiej atmosfery nie ma w
          większości szpitali ale czy to jest najważniejsze?? Tak gogą myśleć
          tylko osoby egoistycznie nastawione do życia. Ważne przecież jest
          żeby dziecko urodziło się zdrowe. Rodząca szybko się zapomina o bólu
          śródporodowym i szpitalu a zdrowym dzieckiem może później się
          cieszyć do końca życia.
          • drz1979 Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 11:07
            Ach jak ja to lubię 'w moim szpitalu' jest najlepiej, a 'małe szpitale
            powiatowe' są bee

            W Holandii ciąże są 'prowadzone' przez położne, a 30% kobiet rodzi w domu, pod
            opieką położnej. Wskaźniki śmiertelności noworodków na 1000 żywych urodzeń:
            Holandia: 4.81
            Polska: 6.93
            -taki cud statystyczny, bo o ile wiem położne w domu nie wykonują USG,
            gazometrii krwi płodu i tych wszystkich innych pięlnych rzeczy, które opisujesz
            i które są wykonywane w Twoim szpitalu.

            • aurita Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 19:58
              No wlasnie w Holandii rodzi sie w domu, w Niemczech. Na czym polega roznica?
              zgadzam sie z tym ze przy niedotlenieniu okoloprodowym liczy sie kazda minuta
              ale gdybys koles zobaczyl to KTG ktore dostalo mi sie w szpitalu na karowej...
              lapa musialam je trzemac i sama przesuwac zeby znalesc tetno. Zadnego EKG plodu,
              gazometri nie robiono a aparat do USG byl takim rzechem ze lekarka stwierdzila
              ze "noooooooo glowki to ja nie widze (38 tydzien kuzwa Cie mac a ona mi prawi ze
              dziecko bez glowy?)i dziecko bedzie wazyc 3800 plus minus 500". Do tego moje
              nadcisnienie i otylosc ale cc mi nie zaproponowano (i dobrze bo bym sie nie
              zgodzila). Pamietam tylko jak miedzy skurczami musialam podpisac oswiadczenie ze
              zaplace za znieczulenie...

              a lozyska moze by sie tak nie odklejaly gdyby oksytocyny w nas nie toczono?

              chociaz ogolnie nie zaryzykowalabym porodu w domu
          • gypsi Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 14:30
            Jak duza czesc MPD to skutek niedotlenienia srodporodowego?
            Prosze o FAKTY, nie o argumenty typu: "potwierdzi to kazdy neurolog dzieciecy".
            Poza tym, proponowalabym, zeby to ciezarna dokonywala swiadomego wyboru majac
            ten wybor, a nie urzednicy. I nie ginekolodzy pragnacy zachowac status quo -
            pacjentki placace ciezka kase poza oficjalna droga, za asyste przy porodzie, za
            cesarke bez wskazan, itd.
            Moze mi powiesz, ze tak nie jest w polskich szpitalach w tej chwili?
            A co do bledow organizacyjnych, to zdarzaja sie rowniez w duzych szpitalach - to
            nie wielkosc szpitala decyduje tylko sprawnosc zarzadzajacych.
            Troche pokory zycze, medycyna nie lubi nadmiernej pewnosci siebie - moze to
            poskutkowac wysokimi kosztami OC albo prawnikow:)
        • klara.zawada Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 22.10.08, 15:50
          Kiedy rodziłam dziecko w szpitalu, od diagnozy połoznej o
          nieprawidłowym ułożeniu dziecka, do cesarskiego ciecia minęło 7
          godzin... Niech nikt, kto nie był w takiej sytuacji osobiście, ni
          próbuje się wypowiadać na temat pracy połoznych. Moja połozna robiła
          wszystko co się dało metodami naturalnymi - bezskutecznie, lekarze
          odmawiali, a ja mogłam dziecku w akcji porodowej skręcić kark.
      • rybka62 Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 14:55
        > Szlag mnie trafia jak słyszę takich ciołków, którzy nie mają
        > zielonego pojęcia o położnictwie. 5-10 % porodów kończy się cięciem
        > cesarskim ze wskazań pilnych które trzeba wykonać maksymalnie w
        > ciągu 2 do 3 minut!!!!!!! od momentu rozpoznania poważnego
        > zagrożenia płodu (np. z powodu przedwczesnego odklejenia łożyska,
        > krwotoku, zawiązania się węzła na pępowinie), a wtedy nie ma już
        > czasu żeby dzwonić po kartkę i wieźć rodzącą do szpitala ponieważ w
        > tym czasie dziecko umrze lub się urodzi z mózgowym porażeniem
        > dziecięcym, a położne pracujące w tej izbie porodowej na pewno się
        > wtedy nie wybronią przed prokuratorem (same prowadząc poród biorą na
        > siebie odpowiedzialność karną), a dziecku bedą te położne przez całe
        > życie płacić zasądzoną przez sąd rentę.

        Co za różnica, gdzie rodzą, skoro i tak w szpitalach nie stosują tej zasady, że
        w pilnych przypadkach powinno się przeprowadzić szybko cesarkę. Ja rodziłam w
        dużym szpitalu i niestety przez zbyt długie zwlekanie mój synek urodził się
        niedotleniony z 2 pkt. W czasie porodu były już wskazania do cesarki (spadek
        tętna płodu, zanik akcji porodowej, dziecko zaklinowało się, było duże), ale się
        uparli, że mam rodzić. Jest do tej pory rehabilitowany :(
      • tw52 Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 20:15
        vsi napisał:

        > Szlag mnie trafia jak słyszę takich ciołków, którzy nie mają
        > zielonego pojęcia o położnictwie. 5-10 % porodów kończy się
        cięciem
        > cesarskim ze wskazań pilnych które trzeba wykonać maksymalnie w
        > ciągu 2 do 3 minut!!!!!!!

        czyzby az tak czesto? to chyba lokalna statystyka jakiegos szpitala,
        gdzie nawet zagrozonych ciaz nie monitoruje sie.
        te 5-10% to przecietny odsetek nieplanowanych ciec cesarskich, z
        ktorych wiekszosc mozna spokojnie rozwiazac do 30 min.
        odsetek tych, gdzie istnieje bezposrednie zagrozenie dla plodu lub
        matki i liczy sie kazda minuta jest kilkanascie razy mniej.
        to tak gwoli scislosci, bo oczywiscie nawet, jesli sie ma 30 min to
        wciaz jest to strasznie ryzykowna sytuacja.

        oczywiscie najlepiej, zeby takiej rodzacej nie przewozic do innego
        szpitala - ale od tego jest pewna selekcja - kto NA PEWNO nie
        powinien rodzic w domu czy izbie porodowej.
        te kobiety, ktore beda SWIADOME ryzyka rzadkich NIEPRZEWIDZIANYCH
        powiklan, a mimo to decyduja sie na porod poza szpitalem - maja do
        tego prawo. jesli sie pod tym podpisza, to prokurator nie ma nic do
        gadania.
        czy mozemy komus zabraniac np jezdzic samochodem tylko dlatego, ze
        zdarzaja sie kraksy i mozna zginac?

        poza tym, jak znam zycie, to wiekszosc opisanych przypadkow
        (odklejenie lozyska, wypadniecie pepowiny) ma duze szanse przybyc w
        tym stanie prosto z domu - nawet jesli zaplanowany byl porod w
        szpitalu.
        to co, nalezaloby trzymac kazda ciezarna w szpitalu od 35 tyg?

        Twoja wypowiedz sugeruje, ze uwazasz, ze cala zachodnia Europa
        cofnela sie do XIX wieku w tej dziedzinie. nie zgadzam sie z taka
        teza.



    • dw1105 Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 14:08
      jak ktos chce robic problemy to zawsze znajdzie sposob.
      rozwiazanie jest banalne - kazdy lekarz poloznik powinien umiec
      stwierdzic, czy ciaza jest zagrozona i czy moga wystapic
      jakiekolwiek powiklania. dlaczego podczas badania, nie mozna by bylo
      powiedziec kobiecie - twoja ciaza przebiega ok i mozesz rodzic gdzie
      chcesz, lecz jesli nie bedzie ok to wowczas musisz rodzic w
      szpitalu. tych badan przeciez w Polsce robi sie od groma. moja zona
      rodzila w Anglii. bylismy na 2 USG - reszta za twoja zgoda - bez
      przymusu -a porod odbyl sie z mozliwoscia zastosowania wszystkich
      mozliwych znieczulen. tak jest w Anglii.
    • superobserwator Odsuńcie profesorów lekarzy od zdrowia 21.10.08, 14:36
      Odsunąć profesorów lekarzy od problematyki zdrowia, bo wszyscy poumieramy w
      strasznych męczarniach. Mają monopol, więc robią co chcą, bez jakiejkolwiek
      odpowiedzialności. Z artykułu widać, że izba porodowa powinna istnieć i trzeba
      być naprawdę bardzo tępym, żeby chcieć ją zlikwidować.
      • st.lucas Re: Odsuńcie profesorów lekarzy od zdrowia 21.10.08, 20:03
        Najlepiej w ogóle odsunąć lekarzy od leczenia... tak, tak... Pani
        Otffinowska ich wszystkich ząstąpi i inni "mędrcy" po
        Giertychowskiej maturze razem z nią... tak, tak...
    • zewszad_i_znikad Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 16:04
      Najciekawsze jest to, jak ta sprawa się ma do sprawy znieczulenia.
      Otóż przynajmniej pani pożal się Boże minister twierdzi, że
      refundacja znieczulenia przy porodzie się nie należy, bo kobiety
      przez wieki rodziły naturalnie i nie należy tego zmieniać.
      To dlaczego nagle okazuje się, że w tej sytuacji trzeba zmieniać?
      Kobiety przez wieki rodziły w domach; skoro tak cenimy tradycję i
      naturalność, dlaczego teraz próbuje się uniemożliwić rodzenie w domu
      lub warunkach zbliżonych do domowych? Czyżby dlatego, że... chodzi o
      kobiety? Te same, które się kroi, faszeruje oksytocyną, każe się im
      obnażać przed całą kolejką lekarzy, które się publicznie wyśmiewa za
      to, że "dawały dupy, a teraz krzyczą", które się do macierzyństwa
      zmusza różnymi sposobami - od prawa karnego po artykuły o samotnej
      starości - jeżeli któraś akurat matką być nie chce?
    • ma_thro_na Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 21.10.08, 16:12
      Róznie bywa z tymi porodami.
      moja Mama urodziła mnie w domu pod opieką starej, doświadczonej
      położnej. Nie słyszałam, że były komplikacje.
      Ja rodziłam w szpitalu( duże miasto), zapamietałam położną: "Gdyby
      cie tak bolało jak sie drzesz to byś juz dawno urodziła", lekarz był
      wspaniały.
      moja córka rodziła w tym znanym szpitalu w mieście T.,bez komentarza.
    • smith-wesson Donald, no miało być k... lepiej... 21.10.08, 18:22
      osłabiasz mnie chłopie, formalnie mnie osłabiasz... Nie panujesz nad
      tym czy co?
    • st.lucas Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 21.10.08, 19:57
      Jak ktoś nie wie, to nie mówi. Nawiedzona pani Otffinowska nie wie,
      ale plecie bezustannie.
      Wiem, bo jestem ginekologiem i pracowałem w Polsce a teraz pracuję w
      Niemczech.

      Porodówki bez lekarzy? - bzdura! Apgar obiektywną oceną? - bzdura!
      Trend światowy do niemedykalizacji - bzdura! Wyjaśniam:
      Na przykład w Berlinie zachodnim był tzw. dom porodowy - to co
      usiłuje wprowadzić w Polsce ta niedoszła położna - i zamknięto go.
      Czemu? Przecież tak było taniej dla ponad 40 kas chorych w Niemczech
      i przecież tak - w myśl obłędnych rojeń Otffinowskiej - wolałyby
      pacjentki?! Domy porodowe znikały i znikają, bo koszty leczenia
      powikłań są większe od wszystkich oszczędności.
      Powikłanie bowiem powikłaniu nierówne.
      Czym innym jest podropiała rana po cięciu a czym innym dziecko-
      kaleka do końca życia! Na litość Boską trzeba powstrzymać wreszcie
      ten obłęd antylekarski!!!
      W owym domu porodowym bywało, że pozostawione bez kontroli
      lekarskiej położne przetrzymywały pacjentki w 2-im okresie porodu do
      15 godzin (a wolno max. do 2)... Polecem kontakt z prof. Bartnickim
      pracującym od ponad 20 lat w Niemczech.

      A co z ich oceną dobrostanu płodu w skali APGAR? - Jak same
      oceniały, to oczywiście zawsze, nawet u wpółmartwych dzieci oceny
      wynosiły 8-10pkt. Dopiero obowiązkowe wprowadzenie pH-metrii
      ukruciło ten proceder. Taka jest, drogie Panie, prawda.

      A jaki jest rzeczywisty trend światowy? - wzrost ilości cięć
      cesarskich - a te wykonują na szczęście lekarze a nie położne.

      Medykalizacja porodów jest nieuchronna również z powodu znieczulania
      porodów - a tym zajmują się na szczęście także lekarze.

      Prawdą jest, że wiele dzieci w Holandii przychodzi na świat w domu -
      ale tego rozsądne białe kobiety nie chcą. Dominują domowe porody
      muzułmanek...

      Nie dajcie się okłamywać nawiedzonym, nieodpowiedzialnym ludziom!

      Precz z oszustwem pod nazwą "rodzić po ludzku"!

      Ufajcie swoim lekarzom, znacie ich. I ich w przeciwieństwie do pani
      Otffinowskiej możecie ostatecznie pociągać do odpowiedzialnośći.
      Najnowsze jej medyczne "osiągnięcie" to wymyślenie, że cięcia
      cesarskie są przyczyną chorób u dzieci... Szkoda słów.

      Nie jesteście przedmiotami. Jesteście podmiotami mogącymi wybierać.
      I mogącymi decydować się na cięcie cesarskie. Tutaj w Niemczech jest
      ono na życzenie w standardzie. Ale o tym w "G.W." Otffinowska nie
      napisze.

      Serdecznie, zwłaszcza przyszłe matki, pozdrawiam.
      • golfstrom Re: Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 21.10.08, 20:25
        > W owym domu porodowym bywało, że pozostawione bez kontroli
        > lekarskiej położne przetrzymywały pacjentki w 2-im okresie porodu
        do
        > 15 godzin (a wolno max. do 2)...

        Czy ja dobrze słyszę? Piszesz o jednym domu porodowym, ale
        wystawiasz świadectwo wszystkim?


        > A co z ich oceną dobrostanu płodu w skali APGAR? - Jak same
        > oceniały, to oczywiście zawsze, nawet u wpółmartwych dzieci oceny
        > wynosiły 8-10pkt.

        Czy to przypadkiem nie jest poświadczanie nieprawdy? Czy to nie jest
        błąd w sztuce? Czy te połozne spotkały sie z konsekwencjami
        prawnymi? Mówię o procesie, a nei o zamknięciu domu. poproszę o o
        źródło informacji.

        > A jaki jest rzeczywisty trend światowy? - wzrost ilości cięć
        > cesarskich

        Taki jest trend bo w wielu krajach istnieje instytucja cc na
        zyczenie - wraz z tą instytucją wzrasta ilość cc.

        > Prawdą jest, że wiele dzieci w Holandii przychodzi na świat w
        domu -
        > ale tego rozsądne białe kobiety nie chcą. Dominują domowe porody
        > muzułmanek...

        Poproszę o źródło informacji - jakieś oficjalne statystyki. Bo jak
        narazie cała Twoja wypowiedź to są pomówienia o wartości plotek z
        magla. O rasiźmie nie wspomnę.

        A może zechciałbyś się odnieść do konkretnego faktu podanego w
        artykule - prof. Poręba stawia konkretny zarzut, który nie jest
        poparty przez akta medyczne. Dodam, że oceny w skali Apgar dokonywal
        personel szpitala, a nie położne, które - jak sugerujesz - miałyby
        interes w fałszowaniu wyników.
      • tw52 Re: Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 21.10.08, 20:36
        st.lucas napisał:
        > Porodówki bez lekarzy? - bzdura! Apgar obiektywną oceną? - bzdura!
        > Trend światowy do niemedykalizacji - bzdura!

        tez tak uwazam, ale to nie znaczy, ze powinno sie na sile
        hospitalizowac kogos, kto odwoluje sie do "natury" - pod warunkiem,
        ze wie, ze "naturalnie" sie rodzi w Afryce z olbrzymie
        smiertelnoscia i dzieci i matek.

        jest oczywiscie kwestia czy spoleczenstwo ma placic za leczenie
        uszkodzonych dzieci. ale przeciez placi sie za leczenie skutkow
        innych wyborow zyciowych: jazdy konnej czy na nartach, skokow do
        wody, palenia tytoniu, prob samobojczych.

        wydaje mi sie, ze w Polsce jest w sumie mniej "nawiedzonych ideowo"
        kobiet. wiekszosc wybierze porod w szpitalu, ale jesli w dodatku
        bedzie tam "po ludzku" i z pelna troska i etycznie - nie bedzie
        konkurencji izb porodowych.

        a na ile jest etycznie? wystarzcy podany tu przyklad
        tego "Profesora", ktory podal do publicznej wiadomosci nazwiska 11
        pacjentek.
        przeciez taki kretyn powinien od razu stracic prawo wykonywania
        zawodu (tajemnica lekarska), ale polskie izby lekarskie nie wydaja
        sie byc tym przejete. mozna tylko miec nadzieje, ze te 11 kobiet
        dostanie do niego odszkodowania.
      • imbirka Re: Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 21.10.08, 21:21
        To może wyjaśnisz na jakiej zasadzie od kilku miesięcy niemieckie kasy chorych w pełni refundują porody poza szpitalem? m. in. w tych strasznych "domach porodowych"?
        • future_phd Re: Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 21.10.08, 23:43
          Mnierj niz 5 minutowy research literatury (nie "Gazeta" czy "Fakty", ale
          literatrua fachowa, artykuly pisane przez LEKARZY i PROFESOROW:
          libproxy.uta.edu:2067/ehost/pdf?vid=4&hid=13&sid=2f74272b-4e7e-4d17-8048-75e6edf0c145%40sessionmgr109
          libproxy.uta.edu:2067/ehost/detail?vid=5&hid=13&sid=2f74272b-4e7e-4d17-8048-75e6edf0c145%40sessionmgr109&bdata=JnNpdGU9ZWhvc3QtbGl2ZQ%3d%3d#db=cmedm&AN=9271961
          libproxy.uta.edu:2651/cochrane/clsysrev/articles/CD004667/pdf_standard_fs.html
          Artykuly (szczegolnie polecam Hatem L, et al, Midwife-led versus other models of
          care for childbearing women) sa peer review.
          Nie sa to artykuly z krajow trzeciego swiata ale Kanada i Anglia.
      • janana Re: Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 21.10.08, 21:51
        > Prawdą jest, że wiele dzieci w Holandii przychodzi na świat w domu -
        > ale tego rozsądne białe kobiety nie chcą. Dominują domowe porody
        > muzułmanek...

        Prawdą jest, że ok. polowy rdzennych Holenderek rodzi w domu, a wlaśnie
        imigrantki obniżyły tę liczbę do 30% porodów.
        • stopp5 Re: Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 21.10.08, 22:43
          Ba, panie po obrzezaniu faraońskim to nie tylko poród, ale i rozdziewiczanie
          powinny przechodzić w warunkach szpitalnych.

          Chyba po to jest diagnostyka prenatalna, by wyłowić te kobiety które muszą
          rodzić w szpitalu, te które powinny rodzić w szpitalu i te w których przypadku
          ryzyko powikłań jest na tyle znikome by mogły rodzić w domu lub w izbie porodowej.
          Nie dajmy się zwariować, że ciąża to choroba, a poród to operacja na otwartym sercu.


          • future_phd Re: Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 21.10.08, 23:49
            stopp5 napisał:

            > Ba, panie po obrzezaniu faraońskim to nie tylko poród, ale i rozdziewiczanie
            > powinny przechodzić w warunkach szpitalnych.
            >
            > Chyba po to jest diagnostyka prenatalna, by wyłowić te kobiety które muszą
            > rodzić w szpitalu, te które powinny rodzić w szpitalu i te w których przypadku
            > ryzyko powikłań jest na tyle znikome by mogły rodzić w domu lub w izbie porodow
            > ej.
            > Nie dajmy się zwariować, że ciąża to choroba, a poród to operacja na otwartym s
            > ercu.
            >
            >
            Absolutnie popieram. Dodam tylko (choc poza tematem), ze niektore operacje na
            otwartym sercu (raczej w doroslej populacji) robi sie obecnie metoda
            thorakoskopowa. Dzieci raczej nie, chyba ze PDA - ale to jest zabieg miedzy
            lukiem aorty i tetnica plucna, wiec cos innego.
      • jolly_94 Re: Zamknąć - tak, koniecznie zamknąć! popieram 23.10.08, 23:45
        Zdaje się, że p. dr dawno wyjechał z Polski... w Polsce też już jest
        cięcie cesarskie na życzenie, tylko trzeba za nie płacić... a poza
        tym naprawdę nie wszystkie kobiety CHCĄ rodzić przez cięcie. Są
        takie oczywiście, robią to na własne życzenie - chyba głównie ze
        strachu przed bólem. Ale oczywiście mężczyźni wiedzą najlepiej...

        Powikłanie powikłaniu nierówne, dom domowi również, będę stała murem
        w obronie izby w Lędzinach!!!!!! Rodziłam w szpitalu i w izbie, mam
        porównanie. A zresztą poczytajcie sami.
        Mam dwójkę dzieci, syna rodziłam w Tychach, mimo, iż planowałam w
        Lędzinach, bo Położna dla mojego i dziecka bezpieczeństwa odesłała
        nas do szpitala (mały miał nierówne tętno od 108-148 uderzeń i nie
        było wiadomo dlaczego - w czasie porodu okazało się, że był owinięty
        pępowiną). W szpitalu, oczywiście po bardzo długim i drobiazgowym
        biurokratycznym przyjęciu, zażyczyłam sobie poród rodzinny
        (PŁATNY!!! 100ZŁ + 2*10 ZA FARTUCHY) w obecności mojego męża i Mamy
        (jest pediatrą), co wzbudziło wiele nieżyczliwych komentarzy. Od
        razu zostałam położona na fotelu porodowym, bez możliwości ruszenia
        się i leżałam aż do wystąpienia bólów partych (ok. 1,5 godziny). Na
        szczęście sam poród przebiegł bardzo szybko i bez komplikacji. Po
        porodzie zostawiono mnie na 2 godziny w sali samą, nie pozwolono
        zasnąć, a siostry, które dwukrotnie zaglądały do tej sali (żeby
        sobie zagrzać wodę na kawę) były bardzo zdziwione co ja sama tam
        robię. Syna widziałam tylko przez chwilę. Po dwóch godzinach
        trafiłam na salę ogólną. W czasie całego pobytu w szpitalu syna
        miałam przy sobie na stałe dopiero w trzeciej dobie życia, wcześniej
        był razem z innymi dziećmi u położnych, przynoszony tylko na
        karmienie. Nikt nie pokazał jak należy prawidłowo karmić piersią,
        przewijać, kąpać. Ze szpitala wyszłam nie mając pojęcia jak należy
        zajmować się dzieckiem i gdyby nie pomoc Mamy, byłoby mi na początku
        bardzo trudno. A syn miał na szyji prawie 8-cm długości głęboką ranę
        z rozpoczynającym się stanem zapalnym od za ciasnej koszulki. Nikt
        tego nie zauważył.
        Córkę rodziłam w Izbie w Lędzinach, wcześniej zaliczyłam zajęcia w
        Szkole Rodzenia (na miejscu). Rodzić przyjechałam z częściowym
        rozwarciem. Wybrałam sobie łóżko na sali. Do porodu cały czas
        przygotowywałam się w towarzystwie męża, który sprawdzał czas między
        skurczami i pilnował, żebym dobrze ćwiczyła:-) Położna zrobiła mu
        kawę. Mogłam chodzić po trzech salach, korzystać z piłek, worka
        sako, a postęp porodu był oceniany na bieżąco przez położną, która
        co jakiś czas sprawdzała "jak idzie" i dokładnie mnie o wszystkim
        informowała, łącznie z tym jak w danym momencie umiejscowiona jest
        główka dziecka. Radziła jakie ćwiczenia wykonywać, żeby mniej bolało
        i żeby naturalnie akcję przyspieszyć. Gdy zbliżały się skurcze
        parte, wybrałam na fotelu dogodną pozycję, a mąż przyniósł mi
        poduszkę i na moja prośbę puścił radio. Córka urodziła się w
        przecudnej rodzinnej atmosferze, a ja cały czas wiedziałam co się
        dzieje. Po porodzie poszłam do łóżka, córka została zważona w mojej
        obecności i od razu trafiła do mnie. Przez cały czas miałam ją przy
        sobie, razem spałyśmy w nocy, położna kąpała ją i przebierała
        również w mojej obecności. Praktycznie nie rozstawałam się z małą,
        chyba, że sama szłam do łazienki;- ) Przez 3 dni położne cierpliwie
        tłumaczyły, pokazywały, uczyły karmienia piersią, odpowiadały na
        wszystkie pytania, rozwiewały wątpliwości, uspokajały, pocieszaly,
        że napewno damy sobie w domu radę. A jeśli będą jakieś problemy to
        mamy dzwonić i pytać. CUDOWNE SIOSTRY, CUDOWNE MIEJSCE!
      • maj16 Ręce precz od porodów! 27.10.08, 10:59
        "st.lucas"! Mężczyzno! Ręce PRECZ od porodów! Nie wiesz jak bardzo
        chciałabym unieruchomić cię w pozycji na wznak, podłączyć do KTG,
        dać masę oksytocyny, tak byś choć w połowie odczuł bóle porodowe.
        Nie pozwalałabym odwrócić ci się na bok, bo wtedy odczyt KTG jest
        nieczytelny. A kiedy w końcu po wielogodzinnych skurczach czułbyś
        się gorzej niż maratończyk na mecie, musiałbyś przeć aż do
        wystąpienia wybroczyn na twarzy (tak to wygląda w Polsce). Niestety,
        nie ma najmniejszej możliwości by spełnić tę perwersję. Nigdy ani
        ty, ani żaden z mężczyzn nie będzie miał zielonego pojęcia, co to
        jest przeżycie porodu. To jasne. Natomiast nie mów bzdur, że
        rodzenie w domu czy izbie porodowej jest niebezpieczne! Do
        niedotlenień dochodzi najczęściej w szpitalach przez PSUCIE (tak,
        psucie!) porodów w szpitalach (przynajmniej polskich).
      • maj16 Bogu dzięki za Otffinowską! 27.10.08, 11:03
        Jeszcze jedno, "st.lucas"! Bogu dzięki za Otffinowską i za
        akcję "Rodzić po ludzku"! Dzięki niej jest trochę szpitali w Polsce,
        gdzie kobieta odzyskuje wolność, gdzie personel nie psuje porodów.
        Akcja "Rodzić po ludzku" musi trwać nadal, bo większości szpitali
        zmiany są pozorne - nadal panuje medykalizacja i unieruchomienie.
    • sikorka68 Zamknąć Anioły, bo nie operują 22.10.08, 00:17
      "Teraz każda musi mieć zaplecze do cesarskich cięć. Inaczej nie dostanie
      kontraktu. W Lędzinach takiej sali nie ma. Nie ma nawet możliwości, by ją
      wybudować."

      Jak jest jeden poród na 2 dni, to może być 2 w 1-nym. Co za problem, aby
      aparatura była przygotowana.
      • future_phd Re: Zamknąć Anioły, bo nie operują 22.10.08, 00:30
        Aparatura to nie wszystko:
        Specyficzna SALA OPERACYJNA
        3 lekarzy osiagalnych NATYCHMIAST (2 ginekologow i anestezjolog)
        1 polozna-instrumentariuszka
        1 pielegniarka tzw. brudna
    • asia.7.03 Zamknąć Anioły, bo nie operują 22.10.08, 16:36
      Rodziłam na klinice pana profesora.Od momentu przyjęcia do kliniki
      do porodu nie zbadał mnie żaden lekarz,nikt nie zmierzył mi nawet
      ciśnienia tętniczego przez 5 dni pobytu w szpitalu,o KTG nie
      wspomnę,wizyta lekarska polegała na włożeniu głowy w drzwi i
      sprawdzeniu stanu osobowego sali,lekarz nie zjawił się nawet
      wtedy,gdy w 2giej dobie po porodzie straciłam przytomność.Oceniona
      waga dziecka na 3600g przed porodem,a miało 4700g.Kobiety po
      poronieniu leżące na sali z kobietami karmiącymi swoje nowonarodzone
      dzieci.Nie będę opisywać wszystkich przeżyć związanych z poziomem
      opieki medycznej w tej klinice,ale dyplomy akcji "Rodzić po ludzku"
      wiszące na ścianie były jawna kpiną.Nawet największa klinika z
      najbardziej utytułowanymi sławami medycznymi nie jest gwarancją
      spełnienia podstawowych standardów opieki nad rodzącą i jej
      dzieckiem.
    • gburiaifuria Lędziny: Zamknąć Anioły, bo nie operują 23.10.08, 03:57
      jak mozna likwidowac cos, co sie sprawdza. Zlikwidowac trzeba NFZ, zeby
      przestal sie szarogesic, to najwazniejsza na swiecie rzecz.
    • maj16 st.lucas i INNI FACECI !! Ręce precz od porodów !! 27.10.08, 10:47
      MĘŻCZYŹNI !!!!, "st.lucas" i inni lekarze! RĘCE PRZECZ OD NASZYCH
      PORODÓW !!! Kobiety! Nie dajmy facetom decydować, jak i gdzie mamy
      rodzić! To oni 100 lat temu unieruchomili nas na łóżkach i
      zdecydowali, że mamy rodzić na leżąco! Później wymyślali coraz
      lepsze tortury: oksytocyna, przebijanie pęcherza, uwiązanie do KTG.
      A my to do dziś potulnie znosimy! Gdy mężczyźni zabierają głos w
      sprawie aborcji, kobiety reagują natychmiast, mówiąc: "nic facetom
      do tego". Dlaczego nie protestujemy, gdy decydują o naszych
      porodach??? Nie mają najmniejszego pojęcia co kobieta wtedy czuje.
      Potrzebna jest masowa akcja obywatelska kobiet, w tym również
      położnych aby powstawało jak najwięcej izb porodowych, ale także by
      porody w szpitalach były rzeczywiście "po ludzku"! Mężczyźni zabrali
      nam w tej sprawie WOLNOŚĆ. Musimy ją odzyskać, czy to sie panom
      lekarzom podoba czy nie. Dziennikarki z Wyborczej! Pomóżcie w takiej
      akcji!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka