Obrona bezgraniczna

06.11.08, 07:13
Czyli jeżeli na swojej stronie umieszczę fotkę z np. ulicznego biegu
golasów albo z plaży nudystów, to idę siedzieć ???
    • deepshitdiver Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 07:15
      Czyli jak umieszczę na swojej stronie fotkę z ulicznego biegu golasów albo z
      plaży FKK, to idę siedzieć? Polska to jednak piękny kraj.
      • aron2004 Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 07:44
        nie idziesz. Więcej niz 3 osoby to tłum i takie zdjęcia można
        publikować.
        • obarak Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 07:52
          Czyli orgie zbiorowe można publikować? dobre i to
        • kakens Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 08:19
          aron2004 napisał:

          > nie idziesz. Więcej niz 3 osoby to tłum i takie zdjęcia można
          > publikować.
          >

          Ty mówisz o publikacji zdjęcia jako takiego, wg. dzisiejszych przepisów prawa.
          Wraz z nowym przepisem (w sumie to nie znamy jeszcze jego brzmienia), będzie
          miał kłopot.
          • maruda.r Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 08:39
            kakens napisała:

            > Ty mówisz o publikacji zdjęcia jako takiego, wg. dzisiejszych przepisów prawa.
            > Wraz z nowym przepisem (w sumie to nie znamy jeszcze jego brzmienia), będzie
            > miał kłopot.

            ************************************

            Kłopot to będzie z definicją nagości. Jak zakwalifikować film stosunku osób w
            ubraniach, gdy nie widać intymnych części ciała? Jak zakwalifikować zdjęcie
            pocałunku w parku itd.?

            • kakens Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 08:41
              Czekaj, w artykule jest jedynie mowa o nagości, nie o sytuacjach intymnych.
              • maruda.r Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 08:48
                kakens napisała:

                > Czekaj, w artykule jest jedynie mowa o nagości, nie o sytuacjach intymnych.

                *****************************************

                Więc w artykule lub w projekcie jest niekonsekwencja. Zdjęcie znajomych z plaży,
                na którym znalazła się kobieta topless już podpada pod paragraf, choć nie było
                złego zamiaru.

                Poza tym artykuł mówi o nagości w kontekście zawodu miłosnego. I co to jest ta
                nagość? Zdefiniuj nagość.


                • rydzyk_fizyk Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 08:53
                  "> Więc w artykule lub w projekcie jest niekonsekwencja. Zdjęcie znajomych z plaży
                  > ,
                  > na którym znalazła się kobieta topless już podpada pod paragraf, choć nie było
                  > złego zamiaru.
                  >"

                  Przesadzasz.
                  Na szczęście średniowiecze się już skończyło i mamy odpowiedzialność na zasadzie winy. Poza tym to pewnie będzie przestępstwo wnioskowe.
                • kakens Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 08:57
                  To nie ja muszę definiować nagość tylko ustawodawca. Zobaczymy jak to zrobi i
                  jaki bubel z tego wyjdzie.
                  Chociaż intencje dobre.
                  Nie rozumiem tylko, czemu ograniczać się jedynie do nagich zdjęć. Ja np.
                  wolałabym żeby to dotyczyło wszelkich niechcianych zdjęć.

                  Podany przez Ciebie przykład jest dla mnie jak najbardziej zrozumiały. Trzeba
                  było tak zrobić zdjęcie, żeby Pani topless nie było widać.
                  • rydzyk_fizyk Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 09:08
                    Możemy już rozmawiać o konkretach - poniżej fragment projektu. Drugi z proponowanych artykułów jest nieszczególnie sformułowany od strony legislacyjnej:

                    po art. 202 dodaje się art. 202a i art. 202b w brzmieniu:

                    „Art. 202a. § 1. Kto utrwala treści pornograficzne z udziałem osoby bez jej zgody,
                    podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                    § 2. Kto sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z udziałem osoby, która nie wyraziła zgody na utrwalanie,
                    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                    Art. 202b. Kto rozpowszechnia obraz nagiej osoby bez jej zgody, utrwalony z użyciem przemocy, przez nadużycie zaufania lub podstępem,
                    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”;
                    • kakens Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 09:12
                      Czyli definicji nagości nadal nie ma. Z tego co pamiętam, to definicji
                      pornografii też nie uściślono. Znowu pole do nadużyć i dyskusji.
                    • szalonyswawolny Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 11:08
                      art 202a par.2

                      eee...? Karalne ma być posiadanie takich materiałów. Skąd ja mam
                      wiedzieć, czy film, który sciągam z Internetu, nie został nakręcony
                      podstępem? Inaczej mówiąc - mogę pójść do więzienia, popełniwszy
                      nieświadomie przestępstwo. Super.
                      • spokojny.zenek Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 21:37
                        Sam sobie odpowiedziałeś. Nie ma czegoś takiego, jak "nieświadomie popełnione"
                        przestęstwo.
                    • lugner.bakayaro Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 17:36
                      rydzyk_fizyk napisał:

                      > Możemy już rozmawiać o konkretach - poniżej fragment projektu. Drugi z proponow
                      > anych artykułów jest nieszczególnie sformułowany od strony legislacyjnej:
                      >
                      > po art. 202 dodaje się art. 202a i art. 202b w brzmieniu:
                      >
                      > „Art. 202a. § 1. Kto utrwala treści pornograficzne z udziałem osoby bez j
                      > ej zgody,
                      > podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
                      > § 2. Kto sprowadza, przechowuje lub posiada treści pornograficzne z udziałem os
                      > oby, która nie wyraziła zgody na utrwalanie,
                      > podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                      > Art. 202b. Kto rozpowszechnia obraz nagiej osoby bez jej zgody, utrwalony z uży
                      > ciem przemocy, przez nadużycie zaufania lub podstępem,
                      > podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat
                      > 2.”;
                      >


                      te pajace z semu coraz bardziej zaczynaja sie motac. przykladowo sciagam jakies
                      rozbierane fotki z netu i co mam szukac czyje to fotki i sie pytac czy ta osoba
                      wyrazila zgode na to zebym je ogladal. NO BEZ JAJ. przykladowo mam dizewczyne
                      krecimy sobie filmki i za jej zgoda wrzucamy na jakas dsstronke. po jakims
                      czasie rzucam ja a ona z zemsty mi sprawe robi ze ja bez jej zgody
                      publikowalem. czyi zeby nagrac sobie wlasne home poprno trzeba bedzie isc chyba
                      do notariusz obie strony beda musialy podpisac sie i tak dalej ze wyrazaja
                      zgode .. NO IDIOTYZM to nawet nie jest glupie to jest nonsens
                  • jkredman nagość jaka jest każdy widzi 06.11.08, 19:17
                    komplikator się znalazł
                    PO uderza w liczne plotki, pudelki, kozaczki, kundelki, już jeden poseł o tym
                    mówił, akcja widać jest koordynowana
              • rydzyk_fizyk Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 08:51
                kakens napisała:

                > Czekaj, w artykule jest jedynie mowa o nagości, nie o sytuacjach intymnych.

                No właśnie. Kolejny przepis "akcyjny", który nie będzie w stanie objąć sporej części sytuacji, którym ma przeciwdziałać.

                W końcu nie obejmie np. kwestii fotomontaży.

                Typowy przykład paniki moralnej:
                wyborcza.pl/1,75480,5826681,Tobie_tez_grozi_zaraza_PM_.html
                • kakens Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 08:59
                  Albo np zdjęcia w innych kompromitujących sytuacjach. Np. pijanej leżącej na
                  ulicy itp.
      • indywidualismus Re: Nagie zdjecia bez zgody fotografowanych osób 06.11.08, 09:18
        deepshitdiver napisał:

        > Czyli jak umieszczę na swojej stronie fotkę z ulicznego biegu golasów albo z
        > plaży FKK, to idę siedzieć? Polska to jednak piękny kraj.

        Oj, człowieku, widziałeś w Polsce bieg golasów??? A na plaży FKK kultura,
        przyzwoitość i etykieta ZABRANIA robienia zdjęć komukolwiek! A co dopiero
        umieszczania ich w internecie!
    • maureen2 Obrona bezgraniczna 06.11.08, 07:48
      coż za piękne pytanie-czy odbieranie sądowi możliwości oceny uderze-
      nia kijem po głowie nie jest zamachem na sąd ? a czy sąd musi wszyst
      ko kontrolować,podobnie jak prokuratura ?, nawet dotychczasowy kk
      ogranicza zakres spraw,którymi zajmują się sądy,prokuratura,nie mó-
      wiąc już o policji,której się nawet nie chce.Do tej pory to raczej
      młodzi,ambitni prokuratorzy tropili zawzięcie i zaskarżali,czym zdo
      bywali sobie punkty tropicieli,he,he.
      • junkier Zaostrzyc kary, przywrocic KS dla mordercow 06.11.08, 10:23
        Zaostrzyc kary, przywrocic KS dla mordercow, osobom, ktore w ramach
        obrony koniecznej unieszkodliwia lub zabija napastnikow przyznawac
        spoleczne nagrody panstwowe.
    • gluchy "Czy naprawdę potrzebujemy takich rozwiązań?" 06.11.08, 08:07
      Tak, prosze pana, potrzebujemy. Jestesmy narodem chamow i zlodzei i zadne
      wejscie do EU tego nie zmieni. Zmienic to moze tylko strach.
      • darr.darek składanie HOŁDów dla bandytów 06.11.08, 11:11
        gluchy napisał:
        > Tak, prosze pana, potrzebujemy.

        Owszem, potrzebujemy, wbrew różnym ogłupionym "hołdom dla bandytów".

        > Jestesmy narodem chamow i zlodzei i zadne
        > wejscie do EU tego nie zmieni. Zmienic to moze tylko strach.

        Nie rozciągaj jednak swojego wizerunku na wszystkich Polaków. Ja nie jestem ani
        chamem ani złodziejem i wśród moich polskich znajomych nie ma ani jednego takiego.
        Poza tym, lewa propaganda ogłupia kompleksowo i warto, aby ogłupieni wiedzieli,
        że Polska to nie jest jakiś przestępczy kraj na tle reszty Europy. Nawet nie
        będę się skupiał na porównywaniu wskaźnika liczby zabójstw 9-krotnie niższego w
        Polsce niż w Rosji i 4-krotnie niższego niż na Litwie, Estonii, Łotwie,
        Białorusi, Ukrainie. Warto, aby ogłupieni lewą propagandą wiedzieli, że mamy ten
        wskaźnik też niższy niż w Szwecji i w Finlandii.
        Niewiele wyższy mamy w stosunku do Europy Zachodniej.
        Owszem, dziesiątki lat temu mieliśmy wyższe wskaźniki. 70 lat temu mieliśmy
        bodaj 8-krotnie wyższy wskaźnik liczby zabójstw niż w Szwecji. Tyle tylko, że w
        tamtym czasie w Szwecji chyba zdarzało się im jeszcze wieszać złodziei.

        Lewactwo rządzące w Europie tak przerabia ten kontynent, że nie mamy się już
        czego wstydzić. Czasami wręcz lewactwo z Europy Zach. i Północnej powinno zacząć
        brać z nas przykład.


    • kakens Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 08:23
      Jak zwykle ciekawi mnie to finansowanie terroryzmu. Biorąc pod uwagę, że w
      dzisiejszych czasach terrorystą zostaje się na podstawie widzimisię kilku Panów,
      to ja dziękuję za taki przepis.
      Wczorajsze zadymy zostaną uznane za akt terroryzmu i wszyscy członkowie związków
      pójdą siedzieć za finansowanie terroryzmu. Biorąc pod uwagę, że władzunia chce
      terrorystów wysyłać do Egiptu, albo innych krajów gdzie tortury są jazzy, to
      chyba platfusy znalazły sposób na rozwiązanie "drażniących problemów społecznych".
      NWO jak marzenie
    • coss83 Re: 12% prawników nie zna prawa tak 06.11.08, 08:28
      Pieniacz z ciebie, oszołom i troll.
    • brodeek [...] 06.11.08, 08:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • acid.jazz Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 08:35
        A ja Ci życzę, żeby jakiś bandyta Cię zabił lub pobił i wywinął się od kary
        tłumacząc się, że się Ciebie przestraszył. Te propozycje to czysty populizm
        skierowany do pożeraczy "Faktu" i znakomite narzędzie obrony dla sprytnych bandytów.
        • brodeek Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 10:41
          acid.jazz napisał:

          > A ja Ci życzę, żeby jakiś bandyta Cię zabił lub pobił i wywinął się od kary
          > tłumacząc się, że się Ciebie przestraszył. Te propozycje to czysty populizm
          > skierowany do pożeraczy "Faktu" i znakomite narzędzie obrony dla sprytnych band
          > ytów.

          Włamywacz w MOIM mieszkaniu wywinie się od kary za pobicie lub zamordowanie mnie
          tłumacząc się, że się mnie przestraszył?? Nie bądź śmieszny, bo to TY uprawiasz
          właśnie populizm. Niektóre przypadki są po prostu oczywiste i człowiek w obliczu
          zagrożenia WE WŁASNYM MIESZKANIU po prostu musi mieć prawo bronić siebie
          (rodziny, dobytku) każdymi środkami.

          Sporna moim zdaniem pozostaje jedynie kwestia obrony na całej posesji
          (rozumianej chyba jako teren "pod otwartym niebem"), ale i tutaj każdy przypadek
          analizowany byłby indywidualnie przez prokuratora.
          • spokojny.zenek Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 20:31
            brodeek napisał:


            > Włamywacz w MOIM mieszkaniu wywinie się od kary za pobicie lub zamordowanie mnie
            > tłumacząc się, że się mnie przestraszył??

            Tak. Już w świetle obecnie obowiązującego prawa. To naprawdę wypada wiedzieć,
            przystępując do takiej dyskusji.
            • brodeek Re: Obrona bezgraniczna 07.11.08, 07:56
              spokojny.zenek napisał:

              > brodeek napisał:
              >
              >
              > > Włamywacz w MOIM mieszkaniu wywinie się od kary za pobicie lub zamordowan
              > ie mnie
              > > tłumacząc się, że się mnie przestraszył??
              >
              > Tak. Już w świetle obecnie obowiązującego prawa. To naprawdę wypada wiedzieć,
              > przystępując do takiej dyskusji.

              Nie bądź śmieszny człowieku bo się kompromitujesz. Przytocz choć JEDEN przykład
              że włamywacz-morderca uniknął kary za zabicie właściciela posesji tłumacząc się
              "że się go przestraszył".
              • spokojny.zenek Re: Obrona bezgraniczna 08.11.08, 15:54
                Niby po co miałbym podawać takie przykłady? Dyskusja jest o obronie koniecznej a
                nie o zabijaniu kogokolwiek przez włamywaczy.
      • maruda.r Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 08:43
        brodeek napisał:

        > prof. Zbigniew Hołda:
        >
        > "Już dzisiejsze prawo idzie za daleko. Bo jeśli ktoś popełnia przestępstwo,
        > szczególnie przeciw zdrowiu lub życiu, powinien być ukarany, choćby symboliczni
        > e."
        >
        > Życzę Ci, kretynie, żeby ktoś Ciebie naszedł w Twojej posesji i żebyś wtedy był
        > taki mądry jak teraz.

        *************************************

        Myślisz jednostronnie, delikatnie rzecz ujmując. Prawo nie może przyzwalać na
        stosowanie przemocy wobec każdego, kto na posesji się znajdzie, pod pozorem
        obrony koniecznej. Bo może to być zagubione dziecko, listonosz czy osoba, która
        chce zapytać o drogę.

        • willx Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 09:36
          to zdanie o posesji jest szczególnie zabawne - czyli jak wejdę na
          czyjąś łąkę lub pole to można mnie od razu zabić? takich dzielnych
          karguli rednecków nam trzeba.
          • zochazb Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 13:08
            willx napisał:
            > czyli jak wejdę na czyjąś łąkę lub pole to można mnie od razu zabić?

            A czego szukałeś na czyjejś OGRODZONEJ łące lub polu ?
            Tak trudno zauważyć PŁOT ?
            Może jeszcze będziesz chciał odszkodowania od właściciela, że Ci pies spodnie z kawałkiem tyłka odgryzł ?
            Jak to jest NIE TWÓJ teren, to zwykła kultura wymaga zapytać o zgodę właściciela.

            Miłego dzionka
            • mazur33x Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 16:34
              A byłeś kiedyś - w latach szczenięcych oczywiście - na tzw. "grandzie" (czyli
              łupieżczej wyprawie do czyjegoś ogrodu)? ;)
              Obgryziony tyłek, podarte spodnie, lanie od rodziców - jasne. Ale prawo do
              użycia dowolnych środków??? Czy zdajesz sobie sprawę ilu idiotów rozpiera
              agresja gotowa wyładować się jeśli tylko stworzyć sytuację bezkarności i
              przyzwolenia na przemoc?
              • 1410_tenrok idziesz za daleko mazureczku! 06.11.08, 19:48
                za grande facet ma prawo zdzielic cie batem albo kłonicą, bez prawa
                zabicia. Ale jeżeli w trakcie tłumaczenia ci, że powinienes spadac z
                jego posesji ty wyciągniesz kose albo żelazo to włascieciel powienie
                miec prawo do zdeletowania twego jestestwa! I to jest dobra
                koncepcja.

                A Hołdy są filarami bandytyzmu w Polsce.
                • spokojny.zenek Re: idziesz za daleko mazureczku! 06.11.08, 20:30
                  Gdyby wprowadzić kretyńskie populizmy pisu, to właśnie miałby prawo zabicia. W
                  tym właśnie rzecz!
                  • 1410_tenrok czy znasz powiedzenie: It is law in Kennesaw? 06.11.08, 22:18
                    To takie miasto w Tennesee, bodajże albo gdzies tam na południu,
                    gdzie sadza sie za brak gnata do pierdla. Ziobro chciał przejąć
                    prawo amerykanskie, gdzie wolno strzelac już do dowolnego osobnika
                    poruszającego sie po obcej posesji. Kiedys pewien japonski
                    stypendysta zagubił sie i poszedł do jakiegos domu, aby spytac o
                    drogę. A tu? Bach, bach - gość wygarnął doź z magnum i zdeletował.
                    Na pytanie rządu Japonii, dlaczego? Stwierdzono - miał prawo! Ale to
                    Hameryka, druga ojczyzna pisu (postrzelac i spadac?). Na szczescie,
                    w Polsce takiego prawa nikt przy zdrowych zmysłach nie uchwali.
                    Lecz prawo dające ofierze jakiekolwiek szanse na obronę
                    przysłowiowego transformatora jest jak najbardziej na miejscu!
                    I postrzelenie lub nawet zabicie napastnika nie jest żadnym
                    przestępstwem, zwłaszcza kiedy sądy składają sie raczej z hołdów
                    oraz filarów.
                    • spokojny.zenek Re: czy znasz powiedzenie: It is law in Kennesaw? 06.11.08, 22:36
                      Wybacz, ale w ogóle nie rpozumiesz czego dtyczy dyskusja. Nikt nie planuje
                      zmianiać granic OK. Zmianie mają tylko ulec konsekwencje prawne prewnego
                      szczególnego przypadku, gdy OK nie było (gdy przekroczono jej granice).
                • mazur33x Re: idziesz za daleko mazureczku! 06.11.08, 23:29
                  No i to Ci wystarczająco gwarantuje istniejący stan prawny! Zamach bezprawny,
                  bezpośredni i rzeczywisty możesz odeprzeć adekwatnymi środkami. I to zostanie
                  ocenione przez sąd. Jeśli nie miałeś innych lepszych opcji - OK. Ale jeśli
                  "zdeletowałeś" 5-latka z plastikowym nożem i nie potrafisz przekonać sądu, że
                  mogłeś w zaistniałej sytuacji wziąć go za rzeczywiste zagrożenie (a nie, że po
                  prostu zabiłeś ze złości i oburzenia)to sorki... mam nadzieję, że posiedzisz.
        • jankbh Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 16:32
          maruda.r napisał:
          Prawo nie może przyzwalać na
          > stosowanie przemocy wobec każdego, kto na posesji się znajdzie,
          pod pozorem
          > obrony koniecznej. Bo może to być zagubione dziecko, listonosz czy
          osoba, która
          > chce zapytać o drogę.
          >
          Czy strzelasz do kazdego zagubionego listonosza, który cie pyta o
          droge? Czy inni to robia? Przeciez chodzi tu o obrone konieczna
          przed napastnikiem, a nie ogólne traktowanie tych, co znalezli sie
          na prywatnym terenie.
          • acid.jazz Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 17:06
            Inni to robią, w USA były już takie przypadki, a o świra nietrudno.
          • wlody1 Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 20:23
            Ta interpretacja nie jest z automatu!Co innego dzieciaki a co innego
            bandyci!Prawo jest głupie ale nie aż tak!Co innego listonosz na
            posesji bez bramy a co innego ktoś udający listonosza na
            ogrodzonej,zamkniętej i monitorowanej posesji!Powinna być ta
            zmiana.Kiedyś troszeczkę uszkodziłem takich dwóch i miałem poważne
            kłopoty-boję sie myśleć co by było gdyby mieli kasę na adwokata!
            • spokojny.zenek Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 20:32
              Czyli kara śmierci za wejście na posesję i to "orzekana" przez właściciela posesji?
              • mikwa Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 20:50
                Zależy kto i jak wchodzi. Jeżeli na posesję wdziera się paru
                podpitych, wrzeszczących byków o grubych karkach, wyłamując furtkę
                albo niszcząc ogrodzenie, to powinienem mieć prawo walić do nich jak
                do kaczek.
                • spokojny.zenek Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 21:15
                  Jeżeli stwarzają dla Ciebie zagrożenie (a zapewne tak jest), to możesz. DO tego
                  na pewno nie potrzeba żadnych zmian prawa, w szczególności zmian dopuszczających
                  zamordowanie dziecka na grandzie, kradnącego jabłka.
    • maruda.r Prawo wymierzone w ojca Tadeusza 06.11.08, 08:33

      "(dodanie dwóch nowych przestępstw: finansowania działalności terrorystycznej"

      ***********************************

      To nie będzie można dawać datków na Radio Maryja?

    • bugmenot2008_2 Przestępstwa urzędników będą ścigane 06.11.08, 08:51
      Jeżeli w wypowiedziach władz P*olski,czy szeregowych urzędników pojawią się
      wypowiedzi na temat nagości,homoseksualizmu,pedofilii,niegodnego
      ubioru,TW,wspólpracy,rasy i bezdomności w kontekście
      szantażu(pseudoplotek),prześladowania będą one ścigane przez wszystkie państwa
      i Interpol.I to jest jak najbardziej poważne zgłoszenie i oskarżenie.
    • rorio2 Obrona bezgraniczna 06.11.08, 11:34
      Każdego kto na mnie napadnie albo wtargnie do mojego domu chcę mieć prawo
      zabić jak psa. Takie jest prawo natury. Nie chcę się zastanawiać, czy aby na
      pewno nie użyłem 'nieadekwatnych' środków.
      • mazur33x Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 16:28
        > Nie chcę się zastanawiać, czy aby na
        > pewno nie użyłem 'nieadekwatnych' środków.

        Aż taki jesteś leniwy? ;P
        Jeśli nie chce Ci się zastanawiać i po prostu chcesz mieć "prawo" bezmyślnie
        zabijać - to może przeprowadź się gdzieś gdzie system prawny nie działa w ogóle
        - np. do Somali. Będziesz tam mógł do woli doświadczać "praw natury" w relacjach
        między ludźmi.
        • rorio2 Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 18:43
          mazur33x napisał:

          > > Nie chcę się zastanawiać, czy aby na
          > > pewno nie użyłem 'nieadekwatnych' środków.
          >
          > Aż taki jesteś leniwy? ;P
          > Jeśli nie chce Ci się zastanawiać i po prostu chcesz mieć "prawo" bezmyślnie
          > zabijać - to może przeprowadź się gdzieś gdzie system prawny nie działa w ogóle
          > - np. do Somali. Będziesz tam mógł do woli doświadczać "praw natury" w relacjac
          > h
          > między ludźmi.

          Nie jestem leniwy. Chcę żyć, chcę żeby moja rodzina żyła. Czy wiesz, że jeśli
          napadnie cię znany bokser nie możesz użyć broni? Bo on jej nie ma? Możesz używać
          tylko środków 'współmiernych do niebezpieczeństwa'. Kiedy ustalasz
          niebezpieczeństwo widząc w środku nocy w twojej sypialni zamaskowanego człowieka
          z nożem to ocena może być diametralnie różna od oceny sędziego w na sali rozpraw.
          Prawo ma chronić uczciwych ludzi.
          A takie prawo mają mieszkańcy niektórych stanów USA. To bandyta ma się bać mnie
          a nie ja jego.
          • mazur33x Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 23:37
            > Czy wiesz, że jeśli napadnie cię znany bokser
            > nie możesz użyć broni?

            Oczywiście, że mogę. To nawet nie będzie przekroczenie obrony koniecznej.

            > ocena może być diametralnie różna od oceny sędziego w na sali
            > rozpraw.

            "W sytuacji, gdy przekroczenie granic byłoby wynikiem strachu lub wzburzenia
            usprawiedliwionego okolicznościami zamachu, a więc w warunkach tzw. afektu
            astenicznego, ustawodawca przewidział _obligatoryjnie_ odstąpienie od
            wymierzenia kary."

            Proponuję przeczytać: pl.wikipedia.org/wiki/Obrona_konieczna
            rorio2 napisał:
            > Nie jestem leniwy. Chcę żyć, chcę żeby moja rodzina żyła. Bo on jej nie ma?
            Możesz używa
            > ć
            > tylko środków 'współmiernych do niebezpieczeństwa'. Kiedy ustalasz
            > niebezpieczeństwo widząc w środku nocy w twojej sypialni zamaskowanego człowiek
            > a
            > z nożem to ocena może być diametralnie różna od oceny sędziego w na sali rozpra
            > w.
            > Prawo ma chronić uczciwych ludzi.
            > A takie prawo mają mieszkańcy niektórych stanów USA. To bandyta ma się bać mnie
            > a nie ja jego.
      • prs123 Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 18:21
        Nie masz prawa zabić psa, jest to przestępstwo. :p
    • mk60bis Obrona bezgraniczna 06.11.08, 13:23
      Ludziom Fundacji Helsińskiej chyba się nieco "rozminęło" z misją. Jak człowiek
      w oczywistej sytuacji siedzi bez sensu w areszcie parę miesięcy, nie
      interweniują. A jak bandyta "źle trafi", to ma obrońców za darmo i na pęczki.
      Nie chciał bym żyć jak w Texasie sprzed dwóch wieków, ale nie mam
      najmniejszego zamiaru uciekać z własnego domu czy ogródka przed bandytą i
      ojczystym prawem jednocześnie!!!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Bezgraniczna obrona konieczna 06.11.08, 17:13
      Wyjątkowo się z Hołdą zgodzę.
      Przepisy w obecnej formie oraz ich stosowanie jest odpowiednie.

      O ile mam prawo użyć każdego niezbędnego środka w celu odparcia ataku, łącznie
      z zabiciem napastnika włącznie to samo "uzasadnione wzburzenie" nie powinno
      dawać mi prawa do skopania napastnika na ziemi, po tym jak złamałem mu rękę i
      kilka żeber. Czy też w ramach "wzburzenia" dla pewności przejechania go 2 razy
      samochodem.
      • mikwa Re: Bezgraniczna obrona konieczna 06.11.08, 20:38
        Przykład z życia wzięty. Może jeszcze napiszesz: wyłupienia mu oczu,
        urwania jaj, rozprucia brzucha, wyrwania serca i tym podobne bzdury,
        takie jak przejechanie go samochodem (dlaczego tylko 2 razy ?).
        Dobrze wiesz (a może nie wiesz ?) o co chodzi - chodzi o to, żeby
        napadnięty nie bał się, że broniąc się trafi na wiele lat do
        więzienia (lub aresztu).
    • optyk26 Obrona bezgraniczna 06.11.08, 17:14
      którą stosuje obecnie. Zaje..e każdego kto przyjdzie nie proszony na moją
      posesje nawet nieogrodzoną. A wszyscy którzy będą twierdzić że przekroczyłem
      prawo do obrony skończą tak jak ten którego zaj....em.

      Z parchem się nie dyskutuje parcha się likwiduje powiedział sadownik do
      sadownika. Broń dla każdego Polaka.
    • olias Bezgraniczna obrona konieczna 06.11.08, 19:01
      sądząc po tytule i wstepie pani radaktor Ewa Siedlecka jest
      pzreciwna karaniu kogoś kto zrobie jej fotkę i puści w obieg.
      pani redaktor! karać będzie wolno na wniosek pokrzywdzonej. jak pani
      zechce można puszczać do woli .. już czekam na fotki z panią w roli
      głównej.
    • jkredman my home is my castle 06.11.08, 19:12
      zagrożone hordy dziennikarzy i paparazzi najeżdżające prywatne posesje
    • shiin Zastrzelę każdego bez pytania? 06.11.08, 19:44
      Świetnie, wreszcie będzie można zastrzelić każdego
      śmiecia/menela/złodzieja/dresiarza, który będzie chciał wymusić komurkem, 50gr
      czy cokolwiek.
      • piotr7777 Re: autorka popełnia dość poważny błąd 06.11.08, 20:09
        Art. 25 par. 3 kodeksu karnego:

        "Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic
        obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia
        usprawiedliwionych okolicznościami zamachu."

        Dla porównania art. 239 par. 2 kodeksu karnego:

        "Nie podlega karze sprawca, który ukrywa osobę najbliższą".

        Dla laika - odstąpienie od wymierzenia kary i niepodleganie karze to
        to samo, jednak nie dla prawnika karnisty.

        Odstąpienie od wymierzenia kary oznacza bowiem skazanie. To znaczy
        uznaje sie winę delikwenta, tym samym jest on karany (Czyli ma po
        prostu spaskudzoną kartotekę).

        Natomaist wyłączenie karalności oznacza po prostu, że czyn, choć
        wypełniający znamiona ustawy karnej nie może być podstawą skazania.
        Czyli że postępowania nie wszczyna się a wszczęte umnarza. Umorzyć
        może zarówno sąd jak i prokurator, odstąpić od wymierzenia kary może
        tylko sąd. Podobne jak tylko sąd może uniewinnić, ale to możliwe
        jest wtedy gdy albo nie popełniono czynu w ogóle albo nie zrobił
        tego konkrenty oskarżony albo gdy zrobił ale ustawa wyłącza
        bezprawność (Czyli czyn jest całkowice zgodny z prawem) lub winę
        (Czyn jest obiektywnie bezprawny, ale sprawcy nie można postawić
        zarzutu zawienienia).
        To zaś okresla inny zapis (np. w paragrafie pierwszym art. 25) - nie
        popełnia przestępstwa, kto...

        Reasumując, jesli rzeczywiście jest tak, że w chwili obecnej
        przekroczenie granic obrony koniecznej ze strachu lub wzbuirzenia
        nie podlega karze nieropawdą jest, że trzeba kierować sprawę do
        sadu. Jak na prawnika to poważny błąd rzeczowy.
        Pozdrawiam.
        • spokojny.zenek Re: autorka popełnia dość poważny błąd 06.11.08, 20:35
          Autorka nie jest prawnikiem i o prawie ma zupełnie mgliste pojęcie.
          • piotr7777 Re: autorka popełnia dość poważny błąd 09.11.08, 15:26
            > Autorka nie jest prawnikiem i o prawie ma zupełnie mgliste
            pojęcie.
            Wydaje mi się, że jest.
            GW to zbyt poważny dziennik aby całą tematykę prawną oddać
            kopletnemu laikowi.
            • spokojny.zenek Re: autorka popełnia dość poważny błąd 09.11.08, 15:28
              Nie, na 100% nie jest.
              Natomiast red. Wróblewski owszem, skończył prawo, ale istotnej różnicy nie widać
              :((
    • remik.bz Ćwiakalski realizuje pomysł Ziobry , wstydu nie ma 06.11.08, 20:04
      Nagle dla PO , dla pana Ćwiakalskiego Ziobro przestał byc "ten głupi" ?
      Trzy lata temu PO i media wysmiewały propozycję PiS-u (Ziobry) w sprawie
      "obrony" , dzisiaj nagle jest OK.
      Co sie takiego wydarzyło ,że pomysł Ziobry a sprawie "obrony koniecznej" jest
      nagle realizowany przez zajadłych wrogów Ziobry i PiS-u ?
      Skończyła się wreszcie propaganda wyborcza?
      W niektórych członkach rządu obudzilo sie sumienie i przejeli sie losem
      Polaka-szaraka (ofiary) bardziej niz losem napastnika (oprawcy)?
      Nie wierzę.
      Raczej sadzę ,że Pan Ćwiakalski przeczytał ostatnio "W pustyni i w puszczy" i
      zaniepokoił sie ,ze dzisiaj Staś Tokarski byłby uznany za mordercę .
      • spokojny.zenek Re: Ćwiakalski realizuje pomysł Ziobry , wstydu n 06.11.08, 20:34
        remik.bz napisał:

        > Nagle dla PO , dla pana Ćwiakalskiego Ziobro przestał byc "ten głupi" ?

        Skąd to przypuszczenie? Zwłaszcza, że planowana nowelizacja polega głównie na
        usuwaniu rażących błędów spowodowanych przez Ziobrę?
        • remik.bz Re: Ćwiakalski realizuje pomysł Ziobry , wstydu n 06.11.08, 20:40
          spokojny.zenek napisał:

          > remik.bz napisał:
          >
          > > Nagle dla PO , dla pana Ćwiakalskiego Ziobro przestał byc "ten głupi" ?
          >
          > Skąd to przypuszczenie? Zwłaszcza, że planowana nowelizacja polega głównie na
          > usuwaniu rażących błędów spowodowanych przez Ziobrę?

          A jakie to rażące błędy "spowodował" Ziobro w temacie " obrona konieczna"?
          • spokojny.zenek Re: Ćwiakalski realizuje pomysł Ziobry , wstydu n 06.11.08, 21:16
            Jaki procent nowelizacji stanowi niewielka korekta jednego przepisu wiążącego
            się obroną konieczną?
            • remik.bz Re: Ćwiakalski realizuje pomysł Ziobry , wstydu n 06.11.08, 21:51
              spokojny.zenek napisał:

              > Jaki procent nowelizacji stanowi niewielka korekta jednego przepisu wiążącego
              > się obroną konieczną?

              Dla tego człowieka z artykułu, który "przesiedział" 9 miesięcy za skuteczna
              obrone swojej własnosci - to myślę ,ze 100 %
              • spokojny.zenek Re: Ćwiakalski realizuje pomysł Ziobry , wstydu n 06.11.08, 21:56
                Wydaje ci się pewnie, że jesteś bardzo dowcipny?
                Nowelizacja składa się w 99% ze zmian usuwających ziobrowe kretyństwa. Takie są
                fakty. Szkoda tylko, że dopiero dziś.
                • remik.bz W nosie mam "gołe fotki" 06.11.08, 22:12
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Wydaje ci się pewnie, że jesteś bardzo dowcipny?
                  > Nowelizacja składa się w 99% ze zmian usuwających ziobrowe kretyństwa. Takie są
                  > fakty. Szkoda tylko, że dopiero dziś.

                  Znasz z matematyki pojecie "wagi" ?
                  W jezyku potocznym mówi sie tez "waga problemu".
                  Ty przykladasz w tej nowelizacji taka sama wagę do jakichś "gołych fotek" w
                  internecie jak i do obrony koniecznej.
                  Typowe podejście prawnika-teoretyka.
                  Dla mnie zestawienie tych problemów wyglada nastepująco: gołe fotki - waga 0,01
                  %, obrona konieczna - 95 % , sądy 24 godz i cała reszta - 4,99 %.
                  • spokojny.zenek Re: W nosie mam "gołe fotki" 06.11.08, 22:15
                    To znaczy, że masz rażąco skrzywiony ogląd problemu.
                    Jeżeli coś, co dotyka tysięcy ludzi, to dla ciebie "4 %" a marginalna zmiana
                    rzutująca na kilka przypadków rocznie - 90, to po prostu nie wiesz, o czym mówisz.
                    • 1410_tenrok mówiom, że wewpolszcze jest aż 06.11.08, 22:22
                      10.000 sędziów! Czy tak wielka ilość nie mogłaby po odpapierzeniu
                      jej wziąć się raźno do roboty?

                      • spokojny.zenek Re: mówiom, że wewpolszcze jest aż 06.11.08, 22:30
                        1410_tenrok napisał:

                        > 10.000 sędziów! Czy tak wielka ilość nie mogłaby po odpapierzeniu
                        > jej wziąć się raźno do roboty?
                        >
                        Biorą pod uwagę, że takich spraw jest pewnie średnio 2 rocznie w Polsce, z
                        pewnością :)))
                    • remik.bz Re: W nosie mam "gołe fotki" 06.11.08, 22:24
                      spokojny.zenek napisał:

                      > To znaczy, że masz rażąco skrzywiony ogląd problemu.
                      > Jeżeli coś, co dotyka tysięcy ludzi, to dla ciebie "4 %" a marginalna zmiana
                      > rzutująca na kilka przypadków rocznie - 90, to po prostu nie wiesz, o czym mówi
                      > sz.


                      Wiem o czym mowię.
                      Brutalizacja zycia jest faktem. Bandytyzm tez. Słabość policji a szerzej wymiaru
                      sprawiedliwosci- tez.
                      Polak -szarak broniąc siebie , domu , rodziny nie powinień na dodatek bać sie
                      naszego wymiaru sprawiedliwosci.
                      A dzis sie boi, bo może iść siedzieć za to ,że skutecznie sie obronił.
                      Do diabła - nie widzisz nic paranoicznego w tym ,ze ofiara musi sie tłumaczyc
                      przed sadem dlaczego sie skutecznie obroniała ?
                      Po co sąd?
                      Nie wystarczy decyzja prokuratora - "to była obrona , bandyta sam sobie jest
                      winien ,ze tak to się dla niego skończyło, nie ma sprawy"
                      • spokojny.zenek Re: W nosie mam "gołe fotki" 06.11.08, 22:34
                        remik.bz napisał:


                        > Do diabła - nie widzisz nic paranoicznego w tym ,ze ofiara musi sie tłumaczyc
                        > przed sadem dlaczego sie skutecznie obroniała ?

                        A ty nie widzisz niczego obrzydliwego w tak plugawej demagogii?
                        Nikt się nie musi z tego tłumaczyć. Osoba, która przekroczyła granice OK musi
                        się tłumaczyć z ZABICIA człowieka. Byc może ciebie, albo twojego krewnego.
                        Pojmujesz wreszcie?
                        Jeżeli ktoś działał w OK jego sprawa W OGOŁE do sądu nie trafia. Ta dyskusja W
                        OGÓLE nie dotyczy takich przypadków. W takich przypadkach właśnie prokurator
                        stwierdza, że była OK. Tak jest teraz - w wielu sprawach. Tylko żurnalistów przy
                        tym NIGDY nie ma.
                        Raz jeszcze: ta dyskusja W OGÓLE nie dotyczy przypadków, gdy była obrona
                        konieczna. Dotyczy przypadków, gdy jej NIE BYŁO, ale sprawca działał pod wpływem
                        wzburzenie usprawiedliwonego okolicznosciami zamachu.





                        • remik.bz Sądy odrzucaja az 91 % oskarżeń prokuratorskich 08.11.08, 14:50
                          spokojny.zenek napisał:
                          spokojny.zenek napisał:

                          > remik.bz napisał:
                          >
                          >
                          > > Do diabła - nie widzisz nic paranoicznego w tym ,ze ofiara musi sie tłuma
                          > czyc
                          > > przed sadem dlaczego sie skutecznie obroniała ?
                          >
                          > A ty nie widzisz niczego obrzydliwego w tak plugawej demagogii?
                          > Nikt się nie musi z tego tłumaczyć. Osoba, która przekroczyła granice OK musi
                          > się tłumaczyć z ZABICIA człowieka.

                          No to skomentuj te dane statystyczne

                          Ciekawe statystyki pochodzące z tygodnika Przekrój numer 39/1005 dotycżące
                          "obrony koniecznej – 86 procent przypadków kończy się oskarżeniem napadniętego
                          przez prokuratora; – 91 procent takich oskarżeń sądy odrzucają i zmieniają
                          kwalifikację czynu na korzyść oskarżonego. Na podstawie pracy Pawła Bachmata
                          „Instytucja obrony koniecznej w praktyce prokuratorskiej i sądowej”, Instytut
                          Wymiaru Sprawiedliwości, Warszawa 2003, analizującej 109 spraw

                          Rozumiesz co to oznacza ?
                          Oznacza to ,że na 100 osób broniących się aż 78 (tzn 91% z 86) jest przez
                          prokuratora niepotrzebnie włóczonych po sadach. Narażonych na stres i szykany.
                          Rozumiem ,ze prokurator może mieć wątpliwości no powiedzmy w 10 %, albo i 20 %
                          przypadków ( i daje sprawę do sądu), ale na Boga nie w 91 %.
                          Powiedz ,czy mamy prokuratorów nieuków czy moze działa inny mechanizm ?
                          • spokojny.zenek Re: Sądy odrzucaja az 91 % oskarżeń prokuratorski 08.11.08, 15:52
                            remik.bz napisał:

                            > Powiedz ,czy mamy prokuratorów nieuków czy moze działa inny mechanizm ?

                            Działa taki mechanizm, że zgodnie z Konstytucją w POlsce wymiar sprawiedliwości
                            sprawują sądy (a nie na przykład prokuratorzy albo Ty ze szwagrem).
                            Jeżeli więc ktoś zabił człowieka albo spowodował u niego ciężkie uszkodzenie
                            ciała, to od rozstrzygnięcia, czy było to przestępstwem i jakim są sądy (i
                            zapewne do końca świata tak będzie), także w przypadku, gdy powołuje się on na
                            obronę konieczną (co - gdy się potwierdzi - legalizowałoby jego skądinąd
                            bezprawne zachowanie).
                            • remik.bz To co do roboty ma tu prokurator ? 09.11.08, 10:13
                              spokojny.zenek napisał:

                              > remik.bz napisał:
                              >
                              > > Powiedz ,czy mamy prokuratorów nieuków czy moze działa inny mechanizm ?
                              >
                              > Działa taki mechanizm, że zgodnie z Konstytucją w POlsce wymiar sprawiedliwości
                              > sprawują sądy (a nie na przykład prokuratorzy albo Ty ze szwagrem).
                              > Jeżeli więc ktoś zabił człowieka albo spowodował u niego ciężkie uszkodzenie
                              > ciała, to od rozstrzygnięcia, czy było to przestępstwem i jakim są sądy

                              W takim razie dlaczego prokuratorzy nie daja wszystkich spraw zwiazanych z
                              obrona konieczna do sądów a "tylko" 86 %?
                              I co wogóle maja tu prokuratorzy do roboty?
                              Nie lepiej , aby kazdy, bez wyjatku przypadek zabicia człowieka rozstrzygały sady ?
                              • spokojny.zenek Re: To co do roboty ma tu prokurator ? 09.11.08, 14:39
                                Dlatego, że w tych - jak twierdzisz - 14% przypadków zachodzi przypadek
                                określony w art. 25 par. 1 k.k., a wtedy zgodnie z art. 17 par 1 pkt 2 k.p.k.
                                sprawa podlega umorzeniu i po prostu nie ma z czym zwracać się do sądu.
                                • remik.bz Re: To co do roboty ma tu prokurator ? 09.11.08, 20:05
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Dlatego, że w tych - jak twierdzisz - 14% przypadków zachodzi przypadek
                                  > określony w art. 25 par. 1 k.k., a wtedy zgodnie z art. 17 par 1 pkt 2 k.p.k.
                                  > sprawa podlega umorzeniu i po prostu nie ma z czym zwracać się do sądu.

                                  Ale z tej statystyki wynika ,że w 91% przypadków z tych 86 też to zachodzi. Tak
                                  orzeka sąd.
                                  To prokurator tego wcześniej nie wie?
                                  A skąd wie w takim razie ,ze w tych 14 % zachodzi ? Dlaczego prokurator wyręcza
                                  sąd, a może prokurator sie myli?
                                  Jak to jest ,ze czasem decyduje prokurator a czasem sąd ? To dziwne i daje duże
                                  "pole do naduzyć".
      • mikwa Re: Ćwiakalski realizuje pomysł Ziobry , wstydu n 06.11.08, 20:45
        Kto to był Staś Tokarski ? Bo Tarkowski, to wiem.
        • remik.bz Przepraszam - Tarkowski 06.11.08, 20:48
          mikwa napisał:

          > Kto to był Staś Tokarski ? Bo Tarkowski, to wiem.

          Masz racje , pomyliłem sie.
          Dzieki za poprawke.
          • mikwa Re: Przepraszam - Tarkowski 06.11.08, 21:00
            Jestem zbudowany, że zamiast obrzucić mnie obelgami (bo przecież nie
            o to chodzi, czy Tokarski czy Tarkowski, chodzi o poważną sprawę)
            dziękujesz i przyznajesz się do błędu. Rzadko to się zdarza. Więc i
            ja przepraszam za szczyptę złośliwości.
    • mikwa Obrona bezgraniczna 06.11.08, 20:32
      Helsińska Fundacja jak zwykle broni praw przestępców. Dla
      nich "człowiekiem" jest tylko napastnik. "Wyobraźmy sobie
      sytuację..." Wyobrazić sobie można wszystko. A spokojny człowiek
      musi czuć się w prawie nawet zabić tego, który nastaje na jego
      mienie i życie. Ryzyko musi ponosić tylko przestępca - ryzyko utraty
      życia.
      • spokojny.zenek Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 20:36
        mikwa napisał:

        > A spokojny człowiek
        > musi czuć się w prawie nawet zabić tego, który nastaje na jego
        > mienie i życie. Ryzyko musi ponosić tylko przestępca - ryzyko utraty
        > życia.

        I dokładnie tak jest teraz. Czy dowiedzenie się, czego dotyczą planowane zmiany
        przerasta Twoje możliwości.
        • mikwa Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 20:42
          Chyba nie czytałeś o tych sprawach, w których broniący się spędzał
          całe miesiące w areszcie zanim był uwolniony od winy. A więc teraz
          tak, jak być powinno, nie jest. A osobiste wycieczki o moich
          możliwościach są niepotrzebne.
          • spokojny.zenek Re: Obrona bezgraniczna 06.11.08, 21:21
            Zmiana miałaby na tym polegać, że decyzję podejmowałby prokurator a nie sąd.
            Same granice nie zmieniają się ani trochę.
      • remik.bz Gdy Ziobro tak mowił to był "głupi" 06.11.08, 20:46
        mikwa napisał:

        > Helsińska Fundacja jak zwykle broni praw przestępców. Dla
        > nich "człowiekiem" jest tylko napastnik. "Wyobraźmy sobie
        > sytuację..." Wyobrazić sobie można wszystko. A spokojny człowiek
        > musi czuć się w prawie nawet zabić tego, który nastaje na jego
        > mienie i życie. Ryzyko musi ponosić tylko przestępca - ryzyko utraty
        > życia.

        Dokładnie to samo mowił Ziobro ( i PiS).
        Ale wtedy zostało to wysmiano.
        Dzis nagle jest OK , bo odpowiada na spoleczne zapotrzebowanie "wzmocnienia praw
        ofiary kosztem praw oprawcy".
        Przeciwnicy Ziobry doskonale wiedzieli wtedy ,ze "tak trzeba" , ale uwalili
        pomysł, bo był Ziobry.
        I przy okazji dokopali ofiarom . Ale to politycy maja w nosie. Najwazniejsze ,ze
        dorwali sie do władzy dzieki tej propagandzie.
        • mikwa Re: Gdy Ziobro tak mowił to był "głupi" 06.11.08, 20:53
          Czy jesteś pewien, że to m.in. ja wyśmiałem propozycję Ziobry ?
          Byłem i jestem za rozszerzeniem granic obrony koniecznej. Zdanie
          takich czy innych polityków mnie nie interesuje.
          • spokojny.zenek Re: Gdy Ziobro tak mowił to był "głupi" 06.11.08, 21:24
            mikwa napisał:

            > Czy jesteś pewien, że to m.in. ja wyśmiałem propozycję Ziobry ?
            > Byłem i jestem za rozszerzeniem granic obrony koniecznej.

            Proponowana zmiana (stanowiąca zresztą jeden tylko punkt obszernej nowelizacji)
            granic OK akurat jako żywo nie zmienia. Zmienia tylko konsekwencje pewnego
            szczególnego przypadku przekroczenia granic OK.

        • spokojny.zenek Re: Gdy Ziobro tak mowił to był "głupi" 06.11.08, 21:22
          remik.bz napisał:


          > Dokładnie to samo mowił Ziobro ( i PiS).

          I dokładnie tak mówią sądy, w tym SN w licznych wyrokach.
          A tacy jak ty i tak "wiedzą" swoje.

          • remik.bz Re: Gdy Ziobro tak mowił to był "głupi" 06.11.08, 22:04
            spokojny.zenek napisał:

            > remik.bz napisał:
            >
            >
            > > Dokładnie to samo mowił Ziobro ( i PiS).
            >
            > I dokładnie tak mówią sądy, w tym SN w licznych wyrokach.
            > A tacy jak ty i tak "wiedzą" swoje.
            >

            Taaa...sady...
            A po diabła sady w takich sprawach ?
            Dla Ciebie jako prawnika to drobiazg. Dla Polaka-szaraka ,który broniąc się
            kogoś nie daj Boze zabił- to straszliwe , traumatyczne prtzezycie.
            Ty myslisz ,ze taki "podejrzany" siedzi sobie spokojnie w domu (albo w
            areszcie) niczym sie nie przejmuje, nie ma zadnch problemów emocjonalnych ,
            rodzinnych , w pracy.
            Pewnie uważasz ,że nawet się cieszy ,ze pójdzie do sądu , bo to cudowne
            przezycie -tłumaczyc się w sadzie dlaczego się skutecznie obronilo swój dom np.
            Dobrze wiesz ,że dzis prokurator podaje takie sprawy do sadu , bo idzie na
            łatwiznę.
            Niech sąd "się meczy".
            A sytuacja ofiary , która sie skutecznie obroniła? kogo to obchodzi ? Nich sie w
            sądzie tłumaczy dlaczego udało sie obronic.
            • spokojny.zenek Re: Gdy Ziobro tak mowił to był "głupi" 06.11.08, 22:13
              remik.bz napisał:

              > spokojny.zenek napisał:
              >
              > > remik.bz napisał:
              > >
              > >
              > > > Dokładnie to samo mowił Ziobro ( i PiS).
              > >
              > > I dokładnie tak mówią sądy, w tym SN w licznych wyrokach.
              > > A tacy jak ty i tak "wiedzą" swoje.
              > >
              >
              > Taaa...sady...
              > A po diabła sady w takich sprawach ?

              A od czego są sądy?
              Swoją drogą ciekawe, czy też będziesz stawiał takie pytania, kiedy ktoś zrani
              albo zabije kogoś ci bliskiego, powoła się na to, że niby został zaatakowany, a
              prokurator umorzy postępowanie z powołaniem się na art. 25 par. 3 k.k. Ciekawe...

              > Dobrze wiesz ,że dzis prokurator podaje takie sprawy do sadu , bo idzie na
              łatwiznę.

              Nie, nie dlatego. Dlatego, że jest to jego obowiązkiem.
              Jeżeli ktoś rzeczywiście działał w OK, to sprawa na pewno nie trafia do sądu -
              art. 25 par. 1 k.k. przewiduje, że nie jest to przestępstwo.
              Do sądu trafiają bardzo nieliczne przypadki niejasne, graniczne. Tłumaczono ci
              to już, ty wolisz udawać, że tego nie wiesz.



    • wlody1 Fundacja Helsińska 06.11.08, 20:48
      Fundacja Helsińska za bardzo skupia się na prawach człowieka
      zapominając o prawach ofiary.Nie może być tak żeby przestępca
      któremu złamię nogę bo wszedł do mojego domu miał prawa jako ofiara
      a ja problem jako napastnik.A dzisiejsze przepisy niestety na to
      pozwalają.Ziobro czy Go lubimy czy nie miał rację że wtargniecie do
      domu,samochodu lub na zamkniętą posesję powinno być obciązone
      maksymalnym ryzykiem!To przestępca powinien obawiać się mnie a nie
      odwrotnie.To przestepca powinien wiedzieć ze w każdej chwili może
      dostać rurą w łeb i że za to mi nic nie zrobią.To on mnie napada i
      on musi wiedzieć że jak trafi na dużego chłopa to nie bedzie się ten
      chłop zastanawiał czy uderzyć lekko tylko walnie tak że przestępcy
      się odechce!Co za problem złamać takiemu nogę w kolanie lub wybić
      oko?Jak będzie kuśtyk to drugi raz nie wlezie.Z jednym okiem na
      rympał też trudniej.Kiedyś złamałem palec kieszonkowcowi.Zwiał,a ja
      się cieszyłem że uciekł.A po zmianie prawa przytrzymałbym go jeszcze
      do czasu przyjazdu policji.
      Jakis czas temu pod Poznaniem facet zastrzelił napastnika który
      chciał wtargnąć do Jego domu.I miał proces na którym Go
      uniewinniono.A tak nie byłoby tego.Facet i tak miał dosyć stresów i
      do końca życia bedzie pamietał że zabił człowieka.Niestety albo
      raczej jednak człowieka.
      Czas coś zrobić z sytuacjami w których ginie przestepca zastrzelony
      podczas szamotaniny z własnej broni!
      Co do policjantów to też prawo jest zbyt surowe.Wystarczy
      przypomnieć znowu poznański przypadek ostrzelania samochodu w którym
      jechało dwóch chłopaków.Jeden zginął a drugi jest kaleką.Ale Oni też
      byli w jakimś stopniu winni bo usiłowali uciec policji.Gdyby nie
      podejmowali takiej próby to prawdopodobnie nic by Im się nie
      stało.Tutaj to akurat niewinne ofiary,ale swoim zachowaniem
      sprowokowali taką reakcję policji.
      Każda smierć,każde uszkodzenie ciała to tragedia.Jednakże ma inny
      wymiar gdy jest na własne życzenie-a takowe jest gdy ktoś wchodzi w
      konflikt z prawem.To jest ryzyko sprawcy,ryzyko podejmującego próbę
      przestępstwa.
      • mikwa Re: Fundacja Helsińska 06.11.08, 20:56
        Zgadzam się w pełni, z tym że nie każda śmierć jest tragedią. Śmierć
        mordercy czy gwałciciela, nad którymi tak się użala Fundacja
        Helsińska, tragedią nie jest - jest koniecznością.
      • grba Re: Fundacja Helsińska 06.11.08, 21:20
        > Fundacja Helsińska za bardzo skupia się na prawach człowieka
        > zapominając o prawach ofiary.

        Na logikę rzecz biorąc, wychodzi, że ofiara to nie człowiek.
      • spokojny.zenek Re: Fundacja Helsińska 06.11.08, 21:32
        wlody1 napisał:

        > Fundacja Helsińska za bardzo skupia się na prawach człowieka
        > zapominając o prawach ofiary.

        Prawa ofiary też są prawami człowieka. Samo to przeciwstawienie jest z gruntu
        fałszywe.
        • dean08 Re: Fundacja Helsińska 06.11.08, 22:59
          Akurat FH jest znana (przynajmniej medialnie) raczej z dość wąsko pojmowanego
          rozumienia tychże praw ;-).
          • spokojny.zenek Re: Fundacja Helsińska 06.11.08, 23:01
            Dobrze, że zastrzegłeś: MEDIALNIE
            • dean08 Re: Fundacja Helsińska 06.11.08, 23:11
              Cóż - ich podejście np. do kwestii broni kasetowej czy generalnie tendencja
              prof. Hołdy do nieprzemyślanych wypowiedzi (ta w artykule świadczy o
              nieznajomości bieżącego stanu prawnego) np. w sprawach związanych z domniemanymi
              przestępstwami popełnianymi przez policjantów buduje specyficzny wizerunek FH.
              • spokojny.zenek Re: Fundacja Helsińska 06.11.08, 23:17
                To, że Hołda często bywa niepoważny to fakt. Na szczęście Hołda to nie cała FH :))
    • piekny_romanek helsinska fundacja chroni tylko kryminalistow 06.11.08, 22:55
      czy ktos kiedys slyszal, zeby jakis debil z tej g*wnianej organizacji wstawil sie za jakims uczciwym obywatelem? te ch*uje zajmuja sie wylacznie obrona bandytow - co to w ogole za syf? moze ich po prostu sponsoruje mafia / organizacje przestepcze. I kto do kur* nedzy promuje tych debili w mediach??? jak widze ryj holdy to mi sie noz w kieszeni otwiera - ten poje*b nigdy jeszcze nie powiedzial ani jednego sensownego zdania - mam nadzieje, ze jego rodzina w koncu stanie sie ofiara jakis zwyrodnialych kryminalistow. Wtedy ten debil moze zacznie inaczej pierd*, chociaz to malo-prawdopodobne - tacy kretyni maja po prostu g* zamiast mozgu.
    • abrahadabra POpulizm PO =PiS... RP to dziwny kraj 06.11.08, 23:43
      Byłem kilka razy w trudnej sytuacji, bywało, że leżałem na chodniku, uciekałem
      przed połową dyskoteki.
      Zdarza się. Chodzę, żyje tamci też. Siadamy razem do wódki i jest spoko.
      A gdyby była broń w użyciu?

      Takie POmysły rodzą się w głowach pajaców którzy nigdy nie mieli broni w ręku.
      Bezrefleksyjnych POjeb_w.
    • sany666 Dobry kierunek 07.11.08, 02:28
      Zmiany wydają się całkiem rozsądne, ciekawe jak to wszystko wyjdzie w
      praktyce. Wątpliwości budzi zwłaszcza przepis o golasach, żeby nie wyszedł z
      tego jakiś kabaret. Ktoś mógłby powiedzieć, że wizerunek już należy do dóbr
      osobistych, prawnie chronionych. Tylko jak ta ochrona wygląda w praktyce?
      Wszak sądy cywilne są tylko dla tych, których stać na opłaty i prawników. Tak,
      że może i pomysł niezły, należy tylko uważać by nie wylać dziecka z kąpielą,
      jak to jest np. w przypadku artykułu o obrazie uczuć religijnych. Ale
      generalnie - pochwała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja