Dodaj do ulubionych

"Szamanka": Reaktywacja

28.11.08, 15:04
facet jest opętany i tyle
Obserwuj wątek
    • 19_hunter_78 "Szamanka": Reaktywacja 29.11.08, 18:26
      Cóż..."Szamanka" jest przede wszystkim filmem niebywale
      nudnym.Świetnie byłoby prześledzić wiele wątków wychwyconych w
      powyższej,pracowitej analizie tegoż "dzieła",jednak pojawia się
      pytanie: Po co?
    • hermina5 Re: "Szamanka": Reaktywacja 29.11.08, 22:28
      Najpierw pomyslałam, ze ten artykuł napisała jakaś doktorantka czy
      coś obok tego - kulturoznawstwo, polonistyka, antropologia kultury i
      wielka chęc zrobienia z gowna diamentu, zeby masturbować się
      własnym "oglądem kultury" na przykładzie Żuławskiego ;/

      Potem wyczytałam, z e jednak nie - to jakis facet...To chyba jeszcze
      gorzej...krytyk jakiś pewnie jest to, a ja go nie znam - jak ja tak
      mogę . Sorry, nie znam goscia, widać mogę z tym żyć.

      Szanowny panie - błagam,niech pan nie pisze o kulturze. NIGDY!
      "Szamanka" jest dla kina , niezalzenie od tego czy polskiego czy
      zagranicznego czyms tak wartosciowym jak zwróconie śniadanie menela
      na Łodzi Fabrycznej. I jesli ktoś mialby chodzić jakimiś drogami
      wskazanymi w tym filmie - niezalezne czy to drogi seksu, czy
      antropologii , to lepiej niech sie od razu otruje Kretem, przekąsi
      pasta BHP i wstrzyknie sobie kał w tetnicę udową. Zaoszczedzi tym
      wilu zmartwień sobie samemu oraz upierdliwym podatnikom polskim ,
      ktorzy bedą marudzić, ze studiował za ich kasę...

      "Na srebrnym globie" Żuławskeigo było filmem, który niósl w sobie
      gigantyczny ladunek dróg, którymi mogłoby pójśc polskie kino, skoro
      ono już tak musi czyimiś drogami łazić, zamiast zająć sie zrobieniem
      po prostu swojego , niezlego filmu..."Szamanka" natomiast była
      KOMEDIA wbrew woli rezysera i to chyba najgorsze , co moze sie
      takiemu reżyserowi przydarzyć. Nie pomoze nawet wypisywanie
      elaboratów o tym, jak to ona jest biologią,chtonicznoscią,
      szamanka, mityczna Hekate i Kali, kastrującą kobiecościa Freuda w
      jednym, a on kulturą, sublimacją,przebóstwieniem w religii i
      dyskursie - ble, ble, ble , cimci rymci, bo to wszystko totalne
      pierdoły i nawet maturzysta widzi, z e nic z tego nie wyszło, a
      nawet zakończyło się wielką kompromitacją - po prostu zenem itp .

      Szkoda, ze tak jakos nikt nie chce napisac najprostszej recenzji
      tego filmu - zróbmy film i zaróbmy trochę kasy - a jak chcemy
      zarobić to tzreba pokazać Polske tak syficznie jak wyglądała wtedy,
      gołą dupę , parę ruchów w prawo i lewo i trochę bredzenia od
      rzeczy , które lezało obok antropologii . Manuelka, jak myslisz?
      Ok. I tak to wyglądało niestety w tym wypadku. Mdli mnie , kiedy
      czytam, ze ktoś moze coś takiego wziąć poważnie .

      Niestety, ale filmy o ciemnych rzeczach potrafi robić Haneke.
      Żuławski potrafi robić ładne widowiska o niczym, choc estetycznie
      naprawde ładne...
      I wolalabym doprawdy, aby zaden polski rezyser przykładu z
      Żuławskeigo nei brał, bo bedą krecili takie gnioty jak "Nieruchomy
      poruszyciel", a do "Intymnosci" nigdy nawet nie dopłezną ...
      • hermina5 Re: "Szamanka": Reaktywacja 29.11.08, 22:45
        he, he, nie , ja naprawdę nie chcę sie czepiac, zastanawaim sie
        tylko ile było za wierszówke :

        "Ta alegoria męskiej potencji ( to o pracującej maszynie), a
        jednocześnie diabelskości seksu, przywodzi na myśl cyberpunkową
        koncepcję miłości, która jest jedynie procesem mechanicznym. "

        hehehe, film z 1995 roku w Polsce, Akademia Gorniczo-Hutnicza w
        Krakowie i "cyberpunkowa koncepcja miłosci" upostaciowana w
        maszynie:)))))))))))))))

        Tutaj już odpadłam ...A moze reminiscencja zagrozenia atomową
        zagładą Europy wschodniej w scenie wybuchu puszki uranu w rękach
        Deląga na końcu filmu ?:)))))

        A kochanie się zazwyczaj od tyłu, przy zlewozmywaku to zapewne
        powrót do matrycy Jungowskiej - wielka macica ( mokro i wilgotno) -
        dlatego zlewozmywak, a nie np - pralka automatyczna :))))))))
        Zresztą rytmicznosc pralki mogłaby sugerować również męską ptencje i
        nawet zagrozenie z jej strony :))))))))))))))))))))

        To nieprawda, że dyskurs moze zrobić wszystko z tekstem, porażajaco
        często to dyskurs robi idiotę z autora...
        • prezes_pan Re: "Szamanka": Reaktywacja 30.11.08, 02:07
          Podziw dla felietonisty - myślę, że jest w stanie podobną głębię
          wydobyć z płyty chodnikowej, utworu "Dżaga" artystki Dody, wybranego
          rocznika statystycznego GUS, względnie książki telefonicznej.

          Powinniśmy na forum wybrać drogą głosowania dowolne g-ó-w-n-o, które
          szanowny autor następnie filozoficznie przerobi na artystyczną perłę.

          • fastforward jaki podziw? 05.12.08, 17:23
            zacząłem czytać i nijak niczego z tego tekstu nie rozumiem. A przede
            wszystkim po co powstał i czemu miał służyć. Jeśli gościu wziął za
            to pieniądze to się powinien zawstydzić.
            Mego podziwu ten słowotok nie wzbudził był. rzeczywiście, mógłby być
            na dowolny temat i równie dobrze z losowo wybranych słów ewentualnie
            fragmentów zdań.
            • nett1980 Re: jaki podziw? 06.12.08, 12:50
              Jedno male "ale", szamanizm nie byl religia. Tluka to na wykladach
              na etnologii. Nie dziwie sie, ze ktos kto nie zaliczyl paru ksiazek
              i wykladow o szamnizmie, nic z tego filmu nie rozumie.
              Najwieksza wada filmu Zulawskiego jest to, ze nic prawie nie mozna
              zrozumiec z tego co mowia bohaterowie. Akustyk na bezrobocie!
        • troll_bagienny Pani "hermino2" - chylę czoła przed Pani postem 05.12.08, 15:16
          Oddała Pani wszystko, o czym ja chciałbym powiedzieć w swoim poście,
          ale, ze względu, na pochodzenie niekoniecznie "ą" "ę"
          arystokratyczno-inteligenckie musiałem dorzucić i dodałbym jeszcze
          parę słów obraźliwych, tudzież wulgaryzmów, bo "Szamanka" to tak
          bezwartościowy utwór literacki i kinowy, że nawet zużyty papier
          toaletowy dałoby się pewnie jakoś zagospodarować, ale nie tego
          gniota. Baba z kompleksem płci i facet z kompleksem za krótkiego
          penisa wzięli się za produkcję czegoś, co uwłacza godności literata
          i reżysera. Nawet "literatura" Kosińskiego nie działała tak
          wymiotnie na odbiorcę, jak te wypociny Gretkowskiej, której matka
        • troll_bagienny Re: "Szamanka": Reaktywacja 05.12.08, 15:19
          Oddała Pani wszystko, o czym ja chciałbym powiedzieć w swoim poście,
          ale, ze względu, na pochodzenie niekoniecznie "ą" "ę"
          arystokratyczno-inteligenckie musiałem dorzucić i dodałbym jeszcze
          parę słów obraźliwych, tudzież wulgaryzmów, bo "Szamanka" to tak
          bezwartościowy utwór literacki i kinowy, że nawet zużyty papier
          toaletowy dałoby się pewnie jakoś zagospodarować, ale nie tego
          gniota. Baba z kompleksem płci i facet z kompleksem za krótkiego
          penisa wzięli się za produkcję czegoś, co uwłacza godności literata
          i reżysera. Nawet "literatura" Kosińskiego nie działała tak
          wymiotnie na odbiorcę, jak te wypociny Gretkowskiej, której matka
          chyba nie przytulała za mocno w dzieciństwie, stąd te paranoje.
          Straszne, że wszelkiej maści frustraci, zamiast do domu bez klamek,
          coraz częściej trafiają na literackie salony i czują się w tzw. szoł-
          biznesie jak ryby w wodzie, brylując w towarzystwie, które z
          grzeczności udaje, że rozumie ich problemy, a tak naprawdę przydałby
          się ktoś, kto by jasno, odważnie powiedział: stop szmirze, to jest
          gó..., Gretkowska to grafomanka, beztalencie, a Żuławski to stary
          zboczeniec, który realizuje własne fantazje poprzez angażowanie
          i "molestowanie" młodych dziewcząt w swoich marnych produkcjach, na
          które ktoś ciągle, o zgrozo, daje mu pieniądze.
    • dziewczynakoniczyna "Szamanka": Reaktywacja 05.12.08, 13:03
      a mnie się ten wywód podoba. może dlatego, że 'szamanka' zrobila na
      mnie kiedys dawno ogromne wrazenie, a fanką żuławskiego jestem do
      dziś, choć teraz bardziej cenię inne jego filmy.
      myslę, że lubienie-nielubienie zuławskiego to kwestia gustu, wiec
      radziłabym się herminie5 troche pohamowac
      • troll_bagienny Re: "Szamanka": Reaktywacja 05.12.08, 15:27
        Hamować to się można przed wyrażaniem poglądów na temat kogoś, kto
        szanuje odbiorców, a twórczość Gretkowskiej i Żuławskiego
        przejawiająca się w faszerowaniu publiczności takimi śmierdzącym
        wymiocinami.
      • hermina5 Re: "Szamanka": Reaktywacja 05.12.08, 16:36
        Hermina5 napisała wyrażnie, że ceni Zuławskiego za nieukończonuy
        niestety film "Na srebrnym globie" . To co zostało z tego filmu jest
        na tyle frapujące, że całośc byłaby arcydziełem . Inną sprawą jest
        to, ze scenariusz do "Na srebrnym globie" lezal gotowy przez prawie
        wiek i tylko czekał, czy jakiś Polak sobie WRESZCIE o nim
        przypomni.
        Cenie też "Trzecią część nocy" .
        Poza tym Hermina5 napisała, że Żuławski estetycznie produkuje filmy
        obłędne - to sny na jawie lub też koszmary na jawie.

        Niemniej jednak, uwazam, z e im Żuławski starszy, tym z nim gorzej i
        osuwa sie w kinie w to, co w literaturze nazywamy grafomanią . A on
        chce być taktowany serio i dlatego tak załosna jest "Szamanka" ,
        która leci po stereotypach jak po bandzie, brakuje tam jeszcze tylko
        zbiorowego gwałtu na niedoszłej żonie Lindy i byłoby już wszystko.
        Mówią, że do zrobienia wspaniałego filmu sa potrzebne trzy rzeczy:
        reżyser z wizja, operator z talentem, scenarzysta z wyczuciem.

        "Szamanka" nie miała ani jednego z powyzszych.
    • troll_bagienny "Szamanka" to gniot filmowy 05.12.08, 14:03
      Film jest beznadziejny, książka jeszcze gorsza. Szczyt grafomanii i
      braku samokrytycyzmu Gretkowskiej, która uważa się za jakąś
      wizjonerkę, feministkę i łamaczkę tabu. I oczywiście ma widzów, w
      ogóle - Polaków, za kołtunów i prostaczków, którzy nie
      zrozumieją "głębi przekazu" jej "ambitnego dzieła". Takiego gówna
      nie było, jak świat długi i szeroki w polskiej literaturze i w
      polskim kinie. Makulatura nikomu nie potrzebna. Literackie szambo.
      Reżyserskie badziewie. Szkoda tylko Bogusia Lindy, który jest
      świetnym aktorem (co udowodnił w filmach nakręconych wcześniej niż
      osławione "Psy"), a teraz "dogorywa" w jakimś drętwym serialu.
      Szkoda też tej naiwnej dziewczyny, której ten stary, wyleniały,
      obleśny satyr Żuławski zmarnował młodość i niewinność. Nawet
      nazwisko jej zmienił. Film to wizja wariata. Książka to jakieś
      ukryte marzenia Gretkowskiej - "gratuluje" podejścia do tzw. kultury
      seksualnej, po co rozum, można zdjąć majtki. Na mało którą polską
      produkcję tak wyjątkowo szkoda marnować czas, jak właśnie w
      przypadku "Szamanki". Autorów powinien zbadać lekarz. Są nawiedzone
      filmy, ale trzeba trochę więcej ogłady i doświadczenia, żeby się
      brać za takie produkcje. Jeśli autor ma jakiś dystans i potrafi też
      wtrącić elementy komiczne, to jest to jakiś rodzaj dzieła. Ale jeśli
      ktoś podchodzi do tematu tak śmiertelnie poważnie jak Gretkowska i
      ten stary buc, to jest to tylko i wyłącznie KICZ. Nic więcej.
    • autokrata.fetyszysta Re:"Obraz nieznośnie pretensjonalny i manieryczny" 05.12.08, 16:47
      Otóż to - aby "wytyczać nowe ścieżki na mapach" film musi wywoływać
      u widzów coś ponad narastającą irytację...
    • kalafior_clone "Szamanka": Reaktywacja 05.12.08, 18:08
      jeden z najbardziej dennych filmów jakie widziałem w życiu. chyba rzeczywiście
      miało być cyberpunkowo a wyszedł naprawdę absurdalny gniot. szacunek;]
    • drakaina "Szamanka": Reaktywacja 06.12.08, 01:05
      No cóż, przynajmniej dzięki tym klipom mam pewność, że nie żałuję, że nie
      poszłam kiedyś na "Szamankę". Wiem, jak wygląda czaszka od środka, miałam ich
      sporo w rękach, preparaty w formalinie też mnie nie przerażają, ale sceny z
      mózgiem nie dooglądałam do końca, bo mnie obrzydziła - a filmom się to rzadko
      zdarza (jednym z nielicznych było 'Na srebrnym globie' takoż Żuławskiego,
      niestety wg książki, którą lubię, dlatego poszłam), mam dużą odporność na
      wszelkie okropności w horrorach. Na dodatek ten film jest chyba okropnie nudny,
      sądząc po fragmentach. I pretensjonalny do bólu.

      A pan publicysta napisał spory kawałek pseudointelektualnego bełkotu i w dodatku
      naiwny redaktor mu za to zapłacił...

      --
      antiquitates.blox.pl
      ferengis.blox.pl
    • abrahadabra Po tym filmie nie wiedziałem co powiedzieć... 06.12.08, 02:27
      Po jego obejrzeniu nawet sam sobie nie miałem co powiedzieć.
      Pustka w głowie.

      Wtedy szokował. A teraz? raczej nie.
    • aurita "Szamanka": Reaktywacja 06.12.08, 08:17
      Zeby zobaczyc ten film wydalam kupe kasy (mieszkalam wtedy zagranica), film
      byl mierny i nudny ale PR mial bardzo dobry

      Gola baba i lyzeczka to troche malo na ambitny film
      • iluminacja256 Re: "Szamanka": Reaktywacja 06.12.08, 09:29
        No własnie, więc o co chodzi? Jak film miał wytyczać mapę nowych
        dróg w polskim kinie, skoro widzowie jak jeden mąz mówia , ze to
        nieudany film?

        Jedyne co pamietam z "Szamanki" jako dobre to muzyka , oparta na
        rytmie bębna - bardzo ciekawe rozwiązanie, dodające dynamiki i
        rzeczywiscie antropologicznie odsyłające ku sposobom przechodzenia
        w "odmienny stan swiadomosci" Ale cała reszta - do kitu. Są
        ciekawsze sposoby mówienia o seksie , ciele i kulturze - wspomniany
        w artykule Oshima i Chareau to 10 pięter wyzej niż Żuławski. Jesli
        zestawić Greenewaya, który się nie boi oszokować ciałem, a przy tym
        robi filmy estetycznie zachwycajace - "Kucharz, zlodziej ,jego żona
        i jej kochanek" z Żuławskim - to dla mnie jasne jest jedno -
        Żuławski nie potrafi opowiadać historii albo opowiada historie
        pozbawione wiarygodnosci , jego narracja jest histeryczna, widz nie
        ma ani jednej dominanty, ktorej mógłby się trzymać i skresla przez
        to film. Ja się nie czepiam, mozna to lubic, ale jesli człowiek robi
        filmy nie tylko dla siebie, ale i dla kogoś, to powinien mieć
        swiadomość, ze brak historii, chocby porwanej, ale jedneak ciągłej
        miejscami to brak wiarygodnosci - histeria nie przejmie narracji.
        Może " Wiernosc" miała jakąś historię, ale to też się rozlazło w
        rękach... Wymienieni Chareau i Oshima oprócz pokazywania seksu i
        dziwactw z nim zwiazanych opowiadaja też wiarygodną psychologicznie
        historię, niekiedy potwornie bolesną, a tego nie robi Żuławski
        praktycznie nigdy.
        Dla mnei filmy Zuławskiego to rzyganie pięknymi obrazami, które
        bardzo lużno powiązane są w jedną całość - karmienie wszy
        w "Trzeciej czesci nocy" to jeden z takich obrazow, który zostaje na
        lata, podobnie nabici na pale w "Na srebrnym globie" i sam poczatek
        tego filmu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka