Dodaj do ulubionych

Energooszczędność po polsku

04.12.08, 04:02
Brakuje u nas otwartej debaty o energooszczędnosci. Jedyne co mamy to jak się dostosujemy do wymogów narzyconych przez EU czy inną organizacje.

Jednak to się nam opłaca. Zaczynamy już importować węgiel w nowe złoża trzeba zainwestować miliardy, ropa naftowa czy gaz to produkt rosyjski. Nasze elektronie też są stare i pomijając wątek CO2... niedługo zabraknie nam prądu.

Od tych spraw powinno być odzielne ministerstwo.

Otóż moim zdaniem należy o ile to możliwe zachęcać ludzi do kupowania oszczędnych samochodów czy to poprzez bodzce fiskalne czy też poprzez edukacje.

Można by zmienic prawo aby tak jak w czechach można było obłożyć dach bateriami słonecznymi i sprzedawać prąd do sieci energetycznej bez zbędnych barier biurokratycznych czy też zakaładania firmy.
Małe biogazownie czy elektoroownie wykorzystujące odpady rolnicze dały by bardzo dobry efekt.
Ocielplanie budynków, czy też ulgi na takie działania ... to są potężne oszczędnosci.
Nawet Rydzyk z jego projektem ... niech próbuje.
Gdyby któryś z rządów wziął te działania jako jeden z priorytetów mieli byśmy doskonałe efekty w długim terminie.
Mniej importowanej ropy bądz gazu = więcej peiniędzy w kraju
Elektorwnie i ciepłownie zasilane alternatywnymi źródłami energii to świetna oszczędność węgla i redukcja limitów CO2.

Ocieplanie budynków to chyba jeden z prostszych sposobów ograniczenia zapotrzebaowania na węgiel i redukcji emisji CO2.

Otóż to się nam opłaca nawet jeśli te całe CO2 i zmiana klimatu to tzn "pic na wode".

Oczywiście nie zapominajmy o środkach transportu miejskiego i trasach rowerowych. każda osoba która czasem się przesiądzie na inny niż samochód środek transportu to mniej pieniążków wysłanych do Putina.

Jak sami o siebie zadbamy to nie trzeba będzie skomleć o solidarność w Brukseli.

Obserwuj wątek
    • proszka Polska to nie jest kraj dla zielonych ludz 04.12.08, 07:17
      Energooszczędność to kolejny etap w powszechnym stosowaniu zasad
      ochrony środowidka.Tylko że Polska jeszcze nie jest na tym etapie.
      Zapraszam do Wrocławia: brak jakiegokolwiek pojemnika na papier.
      (zasada zero segregacji). W podwrocławskich wsiach nie ma kanalizy
      (wieczorami w przydrożych rowach płyną scieki) i w zimowe wieczory
      pali się...oponami.Dajcie spokuj z energooszczędnościa, bo to nie
      jest kraj dla zielonych ludzi.
      • krycha_z_gazowni Re: Polska to nie jest kraj dla zielonych ludz 04.12.08, 07:35
        Potrzebna jest przede wszystkim zmiana pokoleń,
        a nie bełkot polityków, którzy chcą błysnąć przed
        kamerami i jakieś pseudo-działania.
        • kot.puszek.okruszek Zminić trzeba mentalność ludzi... 04.12.08, 08:33
          Zmianie musi ulec mentalność ludzi, przyzwyczajenia... Na to trzeba zmiany pokolenia.

          --
          Haft komputerowy
          Makiety kolejowe
          Bielsko-Biała zdjęcia

          • turbo_wesz Re: Zminić trzeba mentalność ludzi... 04.12.08, 09:22
            obawiam się że więcej niż jednego...
            • poszeklu Zieloni do ziemianek! Tam na waszym poziomie 04.12.08, 14:24
      • pavle Re: Polska to nie jest kraj dla zielonych ludz 04.12.08, 08:50
        > Dajcie spokuj z energooszczędnościa, bo to nie
        > jest kraj dla zielonych ludzi.

        Jak damy spokój, to za jakiś czas okaże się, że to w ogóle nie
        jest kraj dla ludzi...
    • plorg CO2 to gaz życia! 04.12.08, 07:22
      Bez niego wszyscy zdechniemy. Przestanmy wciskac ludziom ciemnote,
      ze to jakas trucizna z ktora trzeba walczyc. Czy wszyscy piewcy
      globalnego ocieplenia nawet podstawowek nie pokonczyli?
      • pesel3 Re: CO2 to gaz życia! 07.12.08, 12:23
        <rotfl>
      • em_obywatel jak by to powiedziec, glupi jestes 11.12.08, 09:42
        ykhm. Problemem nie jest obecnosc CO2 a zmiana jego ilosci w atomsferze. Nikt
        nie walczy o to, zeby usunac calkowicie CO2 z atmosfersy.

        Chodzi o to, ze jesli ta zmiana zajdzie za szybko to nastapi zmiana klimatu.
        Zmiana klimatu sama w sobie nie jest niczym tragicznym jesli trwa tysiace lat.
        Jest natomiast tragedia jesli dzieje sie na przestrzeni stuleci. W naturze
        obowiazuje zasada "dostosuj sie albo gin". Tylko ze ewolucja dziala na
        przestrzeni tysiacleci a nie stuleci. My jak ludzie pewnie przetrwamy, ale
        zmiana klimatu w krotkim czasie bedzie nas duzo kosztowac. To czego najabrdziej
        sie obawiam w zwiazku z efektem cieplarnianym to kleska glodu i to moze
        doprowadzic do konfliktow na skale swiatowa.
        • nikodem_73 Re: jak by to powiedziec, glupi jestes 11.12.08, 15:15
          www.polskatimes.pl/opinie/67448,globalne-ocie-plenie-to-religia,id,t.html
          • pesel3 Re: jak by to powiedziec, glupi jestes 01.01.09, 22:09
            Czytałem. Nie mają żadnych argumentów na to, że GWAŁTOWNE ocieplenie klimatu,
            jakiego jesteśmy świadkami, wynika, jak to oni twierdzą, z przyczyn naturalnych.
            Oskarżają Gore'a i IPCC o to, że nie przedstawiają żadnych dowodów naukowych,
            sami operując językiem braku konkretów i przypuszczeń.
        • 0.tech Re: jak by to powiedziec, glupi jestes 11.12.08, 18:14
          Abstrahujac od samego faktu antropogenicznego ocieplenia i jego skutkow (bo ma w
          sumie wzrosnac produkcja zwynosci) to racz zauwazyc, ze za kilkadziesiat lat
          produkcja rolna bedzie duzo wydaniejsza (porownaj wzrost wydajnosci np w
          ostatnich 70 latach), a sami ludzie duzo bogatsi (znowu porownaj wzrost
          zamoznosci przecietnego obywatela Ziemi i zwroc uwage, ze juz obecnie glod nie
          jest powodowany brakiem zywnosci, a ubostwem - ludzi na nia nie stac).
    • aeromonas Energooszczędność po polsku 04.12.08, 07:32
      Niestety, to jest kraj na dorobku. Ludzie wciąż łakną dóbr i
      dobrobytu: coraz większych mieszkań, coraz większych samochodów.
      Nawet problem segregacji śmieci, która jest prostą sprawą spotyka
      się z lekceważeniem. Państwo nie odrobiło, niestety edukacyjnej
      lekcji. Chyba sami powinniśmy wziąć sprawy w swoje ręce: naukowcy
      oraz ludzie, którym dobro przyrody leży na sercu i starają się
      świadomie robić drobne oszczędności (wymienili żarówki na
      energooszczędne i gaszą zbędne światło, segregują śmieci, korzystają
      z transportu zbiorowego itd.). Tylko jak przebić się do świadomości
      ogółu, który macha ręką, uśmiecha się pod nosem i pędzi dalej?
      • adas313 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 08:21
        Po prostu potrzeba czasu. Nic na siłę.
        • skiron1 Re: Energooszczędność po polsku 11.12.08, 09:51
          tylko że czasu za dużo nie ma...raczej na pewno nie dotrzymamy terminów np
          dotyczących odpadów (wg wymagań UE - sa trzy grupy odpady do recyclingu,
          spalania i składowania - czyli ostateczność, niestety w Polsce większość odpadów
          się składuje) i niestety od 2010 roku Polska będzie płacić z tego tytułu kary!
          Polska czyli my...więc czy nie bardziej się opłaca np. segregować odpady?
    • t.wolny Energooszczędność po polsku 04.12.08, 07:41
      Certyfikaty-miało być po europejsku, wyszło jak zawsze. Filolog po
      kursie i egzaminie "zrobi" nam certyfikat. Nie matura lecz chęć...
      Co kryło się za taką bułą prawną? Może p. min. Diekoński gdzieś o
      tym powie? Następna propozycja dla Ministerstwa: tygodniowy kurs dla
      projektantów mostów.
    • sekwana2005 oszczędność po polsku 04.12.08, 07:57
      Byłem parę miesięcy temu na konferencji, jak cennym dobrem jest
      woda. W przerwie rozmawiałem z rektorem pewnej uczelni - obaj
      zdumieni iz konferujemy w biurowcu tak nowoczesnym, iż gdy skorzysta
      się z toalety, automatycznie spływa woda. We wszystkich 20 pisuarach
      jednocześnie... Umówiliśmy się, iż na następnej przerwie dla
      oszczędności jednocześni idziemy siusiu...
      W Bydgoszczy zaczął pływać tramwaj wodny o napędzie słonecznym. Więc
      superekologiczny, bo nie zużywa paliwa, nie produkuje spalin, ropą
      wody nie zatruje i nie hałasuje. Troche drogi, ale jakimś VIP
      komentowałem, iż znam instytucje, gdzie na 2-3 limuzyny dla szefów
      wydaje się tyle, co ten statek dla 30 osób kosztuje.
      No i nikt nie odpowiedział mi na pytanie, czy władze samorządowe lub
      prywatni inwestorzy chcący kupić taki statek, mogliby liczyć na
      pomoc Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska...
    • ogul_bobra Ekolodzy to ściemniacze 04.12.08, 08:09
      Ich interesują sporty ekstremalne (wspinaczka na kominy i drzewa) podróże
      (ganianie motorówkami za rybakami po ciepłych morzach) i generalnie kasa.
      Śmieci też nie segregują, widziałem...
      • poki442003 a zatem precz z ekologami!!!! 04.12.08, 08:44
        niech nikt więcej nigdy nie przeszkadza wielkim konsorcjom karczowania lasów!!!
        • 0.tech Re: a zatem precz z ekologami!!!! 04.12.08, 08:49
          od kiedy brazylijska biedota wspierana rzadowymi agencjami ds kolonizacji,
          tudziez malezyjscy chlopi zacheceni cenami biopaliw sa wielkimi konsorcjami?
          Koniec obludzie !
          • poki442003 Re: a zatem precz z ekologami!!!! 04.12.08, 08:57
            ale to właśnie te wielkie konsorcja są powodem, dla którego ci chłopi lasy
            karczują. Konsorcja te swoimi działaniami świadomie wpływają na działania
            chłopów. Nie wolno ludzi głupich obwiniać o zło, które się dzieje. Za to
            odpowiedzialni są mądrzy ludzie, którzy pozwalają na to, żeby tak się działo.
            • 0.tech Re: a zatem precz z ekologami!!!! 04.12.08, 09:11
              buahahahaha rada medrcow zla telepatycznie kaze chlopom wycinac lasy? Myslalem,
              ze to odgornie przyjety proceder w wielu krajach, w celu szybkiego wzbogacenia
              wielkiej masy chlopstwa. A my glupi Europejczycy dokladamy do tego interesu
              bawiac sie w biopaliwa.
            • adas313 Re: a zatem precz z ekologami!!!! 04.12.08, 09:14
              Zwłaszcza brazylijski przemysł produkujący biopaliwa z trzciny cukrowej (która
              gdzieś musi rosnąć).
      • pavle Re: Ekolodzy to ściemniacze 04.12.08, 08:45
        > Śmieci też nie segregują, widziałem...

        ...i porywają niemowlęta na macę!

        weź daj se siana człowieku :-)
    • kakens Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 08:16
      Tłumaczenie rzecznik Greenpeece jest nie na miejscu. Powinni o tym myśleć, zanim
      wybrali siedzibę. To tak jakby NBP przeniosło skarbiec do starej szopy
      zamkniętej na patyk.
      Żenujący hipokryci.

      • gollum.z.kremla Re: Tłumaczenie rzecznik Greenpeece nie na miejscu 19.05.09, 20:26

        W przypadku wynajmowania siedziby - jak najbardziej na miejscu.
    • adas313 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 08:20
      > Od tych spraw powinno być odzielne ministerstwo.

      O tak, koniecznie. Co prawda mamy ministerstwo ochrony środowiska, ale to jak
      widać zdecydowanie za mało.

      > Otóż moim zdaniem należy o ile to możliwe zachęcać ludzi do
      > kupowania oszczędnych samochodów czy to poprzez bodzce fiskalne
      > czy też poprzez edukacje.

      Każdy producent samochodów chwali się jak mało palą jego auta. Bodźce fiskalne?
      Czyli co? Małe auta palące mniej są i tak tańsze...
      • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 08:52
        No dokladnie. Kiedy ktos sobie kupuje wieksze, mocniejsze auto to nie robi to po
        to, zeby przejechac od A do B, tylko bo ma taka zachcianke. I go na nia stac,
        nikomu tych pieniedzy przecie nie ukradl.
        • poki442003 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 09:00
          powinien być ZAKAZ jeżdżenia samochodami osobowymi o pojemności większej niż 2
          litry (tak mniej więcej), a dla pozostałych samochodów odpowiednie dopuszczalne
          normy pojemności silnika względem masy pojazdu
          • adas313 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 09:07
            OK, ile takich aut o pojemności > 2 litry jeździ?

            Co do norm pojemności - co proponujesz?

            Poza tym głównym czynnikiem wpływającym na spalanie jest kierowca.
          • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 09:09
            czemu zakaz? ktos sobie bardzo dobrze zarabia, lubi samochody, to niech ma. I
            tak juz placi wiecej w podatkach za samochodu i wiecej za benzyne. To moze ja
            zabronie ekomatolkom dostepu do komputera?
          • indywidualismus Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:03
            Przede wszystkim powinien być zakaz wypowiedzi na forum, obowiązujący idiotów!!!
          • raf-ber Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:12
            poki442003 napisał:

            > powinien być ZAKAZ jeżdżenia samochodami osobowymi o pojemności większej niż 2
            > litry (tak mniej więcej), a dla pozostałych samochodów odpowiednie dopuszczalne
            > normy pojemności silnika względem masy pojazdu

            Hodowla zwierząt też powoduje wysoką emisję CO2 więc czas przywrócić kartki na
            mięso - w ogóle produkcja rolna niszczy środowisko - nadwaga powinna być
            zakazana bo nie dość że szkodzi środowisku to szkodzi też zdrowiu. Inna sprawa
            że krótsze życie to sposób na przeludnienie i może należaloby wypłacać rodzinom
            renty za zmarłych "przed terminem"? Tu kierowcy z autami o większych silnikach
            dominują w statystykach zgonów (o czym świadczy zwyżka OC powyżej 2.0l
            pojemności silnika) więc per saldo wcale nie muszą być dla środowiska bardziej
            uciążliwi.
          • x2468 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:16
            poki442003 napisał:

            > powinien być ZAKAZ jeżdżenia samochodami osobowymi o pojemności większej niż 2
            > litry (tak mniej więcej), a dla pozostałych samochodów odpowiednie dopuszczalne
            > normy pojemności silnika względem masy pojazdu

            Czy wiesz jaka pojemnosc ma silnik bolidu formuly 1? Zaloze sie ze nie.
        • adas313 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 09:03
          Przy czym te nowe snobistyczne SUVy są pewnie i tak dużo czystsze niż rozmaita
          "bezwypadkowa" zwózka z tzw. Zachodu.

          "Ograniczenia fiskalne" postulowane na początku wątku musiałyby być horrendalne
          - jeśli ktoś kupuje auto dla dobrego samopoczucia za powiedzmy 80 tysięcy to
          jeśli się dowali 10 tysięcy podatku to pewnie i tak je kupi.
        • rikol Re: Energooszczędność po polsku 11.12.08, 10:16
          Pewnie, a jak ktos chce nasypac cyjanku do wodociagu, to tez niech sypnie, jak
          go stac. A ze wszyscy beda na tym cierpiec, co tam, bogaty sobie kupi wode
          butelkowana.
    • donald-marzy Energooszczędność po polsku 04.12.08, 08:38
      greenpeace i wwf Polska to nie są organizacje, jak błędnie napisano
      w artykule, tylko fundacje. A członkami nie są wolontariusze czy
      dziąłacze, ale pracownicy zatrudnieni na etacie. Wpływy w większości
      nie są przekazywane na ochronę środowiska, lecz na pensje dla
      etatowców... a Isover... po prostu sobie reklamę zrobił!!!
    • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 08:46
      otoz chodzi o to, ze nie zawsze jest to tak "ganz einfach". Wiele razy ci
      odpowiadalem na te twoje mantry o energooszczednosci, ale ty dalej swoje. I tak
      np. dofinansowanie samochodow hybrydowych spowoduje, ze te pieniadze, ktore
      wyrzucimy na rope, to wyrzucimy na dofinansowanie hybryd. Gdzie tu oszczednosci?
      Bo jak na razie to ich oplacalnosc jest watpliwa nawet dla takich taksowek, albo
      w transporcie miejskim.

      > Można by zmienic prawo aby tak jak w czechach można było obłożyć dach bateriami
      > słonecznymi i sprzedawać prąd do sieci energetycznej bez zbędnych barier biuro
      > kratycznych czy też zakaładania firmy.

      No oszem biurokracja biurokracja, ale jak sie chce sprzedawac, to sie i sprzed,
      tylko ze z fotowoltaiki wielkich zyskow nie bedziesz mial. Bez pomocy panstwowej
      to jest to interes gleboko deficytowy. Z pomoca panstwa to sie Chinczycy ciesza,
      ze doplacam do ich interesu.

      > Ocielplanie budynków, czy też ulgi na takie działania ... to są potężne oszczęd
      > nosci.

      Mamy juz ulgi. Jakbys nie widzial ludzie docieplaja. Bo akurat, w wiekszosci
      przypadkow i bez ulgi sie oplaca.

      > Nawet Rydzyk z jego projektem ... niech próbuje.
      Tylko czemu za moje pieniadze? Jak ktos ropy szuka, to robi to za wlasne pieniadze.

      > Mniej importowanej ropy bądz gazu = więcej peiniędzy w kraju
      Co za roznica, czy wydamy je na dofinansowania dla chinskich kolektorow
      slonecznych, czy na przeciez w wiekszosci, na nasz wegiel? Bo to oczym mowisz
      czyli oszczednosci pradu elektrycznego i grzania to ogranicza wydobycie wegla.
      Wydane pieniadze sa wydane.

      > Elektorwnie i ciepłownie zasilane alternatywnymi źródłami energii to świetna os
      > zczędność węgla i redukcja limitów CO2.
      Nie boj sie o ilosc wegla. Raczej boj sie o cene energii z tych zrodel.

      • czarnysadov Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 10:54
        Otóż jeżeli się przesiądziemy na oszczędne samochody to pomoże naszemu bezpieczeństwu energetycznemu. Kiedy amerykanie przez kryzys zwolnili ceny ropy poszły tak mocno do dołu że rosjanie mają kłopoty...

        Kupujac mniejsze samochody regularnie wywyłamy mniej pieniedzy do Rosji.

        Co do luksusowych samochodów i wolengo wyboru ... uważam że ekologiczne samochody najnowszej generacji są równie reprezentatywne co samochody nie ekologiczne. W naszym interesie jest to żebyśmy jeździli oszczędnymi.

        Jeżeli rejestracja (bądz opłata innego rodzaju) samochodu z paliwożernym silnikem kosztowała by dużo więcej to wiele osób zamiast 12 letniego BMW z silnikiem 2,2 l wybrało by coś mniejszego. I już mamy większe bezpieczeństwo energetyczne. Wolny wybór owszem lecz od zawsze jes tak że mamy akcyze, bądz na wódke bądz na papierosy... do samochodów nalezy podejść w podobny sposób z tym że nie widze powodu nakładania (tak jak to ma mejsce z podatrkami w paliwie) nowych opłat na wszystkich. Zmniejszając energochłonność gospodarki oszczędzamy ogormne pieniądze i import surowców naturalnych...
        Jeżli nie zaczniemy myśleć teraz to spełni się przepowiednia rosyjskich ekspertów ze któregoś dnia gazociągi zastąpią dywizje pancerne....

        My powoli musimy się przygotowywać. I jeśli ktoś chce nabijac kieszeń Putinowi to prosze bardzo ale niech zasili budżet ... wielu zrezygnuje i o to chodzi.
        • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 11:04
          Tak, moze lepiej od razu podniesc cla importowe, przeciez i tak duzo wiecej
          importujemy innych towarow, jak same surowce energetyczne? NAPEWNO na tym
          skorzystamy, jak Korea Pln. Jesli tak ci zalez na szukaniu wrogow za granica, to
          przyszla superpotegami beda panstwa azjatyckie, ktore dzialaja duzo skuteczniej
          niz Rosja. To jesli to tobie przeszkadza, to dowal im cla, niech sie kisza we
          wlasnym sosie, a jakie oszczednosci dla naszej gospodarki... A tu sie okaze, ze
          sprawa nie jest taka prosta...
        • adas313 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 11:04
          > Jeżeli rejestracja (bądz opłata innego rodzaju) samochodu z
          > paliwożernym silnikiem kosztowała by dużo więcej to wiele osób
          > zamiast 12 letniego BMW z silnikiem 2,2 l wybrało by coś mniejszego.

          motogielda.interia.pl/index.php?sect=search&sub=car&page=1&qid=399251726&order_by=i
          Tego typu auta kosztują +- kilkanaście tysięcy złotych.

          Koszty rejestracji obecnie nie przekraczają 1000 zł. Jakie musiałyby być by
          zniechęcić amatora takich pojazdów?

          No i powtórzę się: największy wpływ na spalanie ma kierowca.

          A ceny ropy spadły prawdopodobnie dlatego, że po prostu pękła kolejna banieczka...
          • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 11:07
            Dokladnie, zabawy FED w nasycanie rynku pieniadzem musialy miec swoje skutki.
            • czarnysadov Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 11:24
              ... nie chce mi się wchodzić w debate o spekulacji i inne szczegóły lecz jednak ja bym się skłaniał do zmniejszenia VAT na technolgoie energooszczędne i nowoczesne systemy ocieplajace w zamian za większe podatki na samochody spalajace duże ilości paliwa.

              Zyskali byśmy na tym jako kraj (bepieczeństwo enegetyczne, ekologia)
              • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 11:57
                tylko, ze ekologia bez uzasadnienia ekonomicznego jest absolutnie bezsensowna...
                • czarnysadov Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:08
                  moim zdaniem mneijsze zurzycie surowców energerycznych pomijajac już ekologie ... wyjdzie nam tylko na dobre. Mniej zurzytego węgla, mniej zurzytej ropy i gazu... to wszystko jest efektem rozsądnej polityki energetycznej. Pomijajac już całą kwestje CO2 i opłat za nie.

                  Później nie musieli byśmy oglądać skamlajacych naszych poklityków bałagajacych o solidarność energetyczną w Brukseli...

                  Musimy sami o siebie zadbać uwzględniajac zasoby które posiadami i wuarunkowania międzynarodowe.
                  • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:16
                    Jesli chcemy zmniejszyc oplaty za to powinnismy przedewszystkim zliberalizowac
                    rynek energii - jesli sa mozliwosci zaoszczedzenia to zostana wykorzystane. Po
                    drugie pozwolic zainwestowac w energetyke jadrowa. Wybacz, ale to nie przez
                    samochody pojdzie nam placic za limity CO2, ale za energetyke weglowa. Tusk
                    bardzo dobrze robi walczac z durnymi wymyslami unijnych ekoidiotow, bo np takie
                    cementownie mamy ponoc absoltunie hi-tech, tylko co z tego, jak i tak beda
                    musialy sie przeniesc za granice, bo emisji CO2 uniknac sie nie da? Za to beda
                    patologie, kiedy bedziemy inwestowac w nierentowne technologie.
                    Np wszyscy sie podniecaja technologia IGCC, ktora ma lepsza wydajnosc od
                    tradycyjnych elektrowni weglowych, ale nikt nie zauwaza, ze tak powstala energia
                    jest 2x drozsza. Ktos bedzie musial doplacic ta roznicy - kto? konsumenci, firmy
                    i ich pracownicy.
                    • gandharwa Energia jądrowa 04.12.08, 12:30
                      Energia jądrowa moim mili też zużywa paliwo kopalne - jest nim URAN. Oblicza się
                      że przy dotychczasowym wydobyciu skończy się za ok 45 lat.
                      Po co więc inwestować w dział energetyki który powoli chyli się ku wyczerpaniu?
                      Nie wspomnę o problemie przechowywania odpadów radioaktywnych w Polsce ( gdzie?
                      ) no i kosztach demontażu zużytej elektrowni ( ok 500 mln EUR za blok - ceny
                      aktualne z Niemiec )

                      Już lepiej poczekać na rezultaty programu ITAR ( tak do 2030 )...może coś z tych
                      reaktorów termojądrowych będzie?

                      Energetyka węglowa nie jest taka skazana na porażkę. Wspomnę tylko o
                      elektrowniach poligeneracyjnych, w Polsce dzięki lobbingowi Buzka mają powstać
                      takie dwie ( Kędzierzyn i Bełchatów ) - z węgla można produkować metanol, który
                      może napędzać ogniwa elektryczne ( metanolowe ) - muzyka przyszłości, ale tylko
                      kilkuletniej

                      Cementownie, Elektrownie na węgiel - istnieją jeszcze technologie
                      "ujemnoemisyjne" - czyli takie, który mają ujemny bilans CO2 - więcej
                      magazynujesz niż posiadałeś.
                      Wymienię dwie, nad którymi już się pracuje
                      1) hydrotermiczna karbonizacja - węgiel związany w "terra preta"
                      2) biogeniczne odwapnianie - węgiel związany w węglanie wapnia w środowisku wodnym

                      takich technologii nie stosuje się oczywiście w samym procesie produkcji energii
                      lub cementu, ale można z ich pomocą bilansować emisję CO2: spalając węgiel
                      emitujesz CO2, w zakładzie obok karbonizując biomasę odpadową zabierasz CO2 -
                      może wyjść emisja na zero. Pozdrawiam

                      PS: @ O.tisk pewna amerykańska firma chce od przyszłego roku sprzedawać
                      minielektrownie jądrowe o mocy 35 MW el do zakopania we własnym ogródku.
                      Bezobsługowe, działają 5 lat, cena 30 mln USD. Nic tylko kupować :-))
                      • adas313 Re: Energia jądrowa 04.12.08, 12:34
                        Skąd te 45 lat?

                        www.iaea.org/NewsCenter/News/2006/uranium_resources.html
                      • 0.tech Re: Energia jądrowa 04.12.08, 13:12
                        No wlasnie te 45 lat to takie wyliczenia ekologow. Patrzylem juz jak to licza
                        tzn zalozenia w stylu: wydobycie powiedzmy za 50$/kg U3O8, chociaz powiedzmy e.
                        atomowe bylyby ekonomiczne przy wydobyciu wielokrotnie wyzszym, nie zakladaja
                        recyklingu paliwa jadrowego, nie zakladaja rozwoju predkich reaktorow, nie
                        zakladaja, ze na dobra sprawe to my jeszcze nie szukalismy innych zloz itd itd.
                        A no i nie zakladaja tego, ze mamy jeszcze spore zapasy w postaci broni
                        jadrowej. W efekcie bedziemy w stanie ekonomicznie wydobywac uran przez
                        setki(tysiace?) lat. A no i moze warto dolozyc, ze koszt wydobycie tez bedzie
                        spadal. Bardzo dziwne, ze ciagle w takim razie buduje sie elektrownie i to nie
                        tylko w Europie, mimo, ze czas ekspolatacji obecnych elektrowni to 60 lat. Byly
                        wyliczenia ile kosztuje uzytkowanie elektrowni atomowych i nawet uwzgledniajac
                        koszty skladowania paliwa to i tak sa one ekonomiczne. Napewno bardziej
                        ekonomiczne niz e. weglowe z mozliwoscia skladowania CO2. Sami ekolodzy maja
                        watpliwosc co do tego skladowania (ja akurat nie wiem jak jest faktycznie).

                        Co do tych minielektrowni atomowych, to owszem czytalem o tym, tylko, ze w
                        artykule podano rowniez cene za 1MWh, ktora juz taka fajna nie byla.
                    • rikol Re: Energooszczędność po polsku 11.12.08, 10:25
                      Dobrze, a wiesz ile kosztuje skladowanie odpadow jadrowych? Na pewno nie, bo sa
                      to koszty rozlozone na setki lat. Natomiast te koszty placi spoleczenstwo, a nie
                      firmy, ktore na tych elektrowniach zarabiaja. Energetyka jadrowa to nie jest
                      wcale tania opcja, biorac pod uwage koszty skladowania odpadow.

                      Na poczatku XX w. w zaborze pruskim istniala siec elektrowni wodnych, ktore sa
                      bardzo korzystne dla srodowiska. Sa one male, a zbiorniki retencyjne sa
                      wielkosci duzego stawu, co z jednej strony pozwala gromadzic wode i produkowac
                      prad, a z drugiej nie psuje krajobrazu i nie trzeba nikogo przesiedlac (tak jak
                      np. przy budowie duzych tam).
                      • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 11.12.08, 15:03
                        No niieee znowu Rikol... Czlowieku, a) ilosc odpadow radioaktywnych jest
                        absurdalnie mala w porownaniu do rownie groznych odpadow przemyslowych b)
                        zasypanie czegos ziemia nie powoduje dodatkowych kosztow c) wlicza sie w cene
                        energii jadrowej skladowanie odpadow co nie jest absurdalna suma, absurdalne sa
                        wymogi ekologow, jesli brac pod uwage chociazby odpady przemyslowe d) im
                        bardziej radioaktywne sa odpady tym szybciej wytracja radioaktywnosc, z czasem
                        stajac sie niegrozne, bez porownania gorzniejsze sa odpady przemyslowe,
                        toksyczne na wiecznosc

                        a o tamach to se mozesz chrzanic. Male czesto sa zdecydowanie drozsze, mniej
                        wydajne i tez nie mozesz wszedzie ich postawic. Nie ma spadku, nie ma energii ot
                        i koniec logiki. W Polsce mamy bardzo ograniczone mozliwosci korzystania z tej
                        energii pogodz sie z tym.
                • gandharwa Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:10
                  0.tech napisał:

                  > tylko, ze ekologia bez uzasadnienia ekonomicznego jest absolutnie bezsensowna..
                  > .

                  Tak pisząc podkopujesz jakikolwiek sens racjonalizacji technicznych, które mogą
                  służyć środowisku.

                  Po co inwestować w recykling czy spalarnie jak można byłoby taniej zasypywać
                  śmieciami każdą dziurę po wyrobisku lub kopalni odkrywkowej? Potem tylko ziemi
                  nawieźć, trawkę zasiać i po sprawie

                  Po co inwestować w nowe katalizatory i silniki, by emisję NOx i CO2 spadły
                  poniżej powiedzmy 120gCO2/km?. To tylko podraża produkcję, a wszyscy by chcieli
                  jak najtaniej

                  Po co zmuszać producentów diesli do montowania obligatoryjnego filtrów na
                  mikrosadzę? Tylko drogo jest. Jak nie było nakazu to takie filtry były tylko w
                  luksusowych modelach, a teraz będą w każdym. Shit!
                  • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:24
                    Wcale nie o to mi chodzilo, tylko warto rozwazyc ile rzeczywiscie kosztuje nas
                    powiedzmy zakopanie tych smieci, wlaczajac w to koszty srodowiskowe, a ile
                    recykling. Jedna sprawa to kiedy wylac odpady przemyslowe prosto do rzeki, co
                    spowoduje wymierne straty ekonomiczne i wtedy oczywiscie naklada sie na firme
                    obowiazek utylizacji tych smieci, ale inna sprawa to taki recykling, gdzie np
                    doplacamy do pozbycia sie butelek, ktore sa absolutnie nieszkodliwe dla
                    srodowiska. Nie neguje, ze wielkim skokiem bylo zmniejszenie ilosci emitowanych
                    zwiazkow toksycznych, ale dzialo sie to bo bylo nas na to stac i bo mialo
                    jakiekolwiek uzasadnienie ekonomiczne. Ale fotowoltaika jest absolutnie
                    idiotyczna, jesli wezmiesz pod uwage, ze jednak elektrownie weglowe staly sie
                    niewielkim kosztem duzo czystsze, a taka fotowoltaika, ktora niby ma emisje
                    powiedzmy zwiazkow siarki rowna 0, to jednak jest tak nieoplacalna, ze ladownie
                    w nia pieniedzy, nie spowodouje, ani ograniczenia emisji siarki, ani CO2, za to
                    stracimy MNOSTWO pieniedzy.
                    • gandharwa Ogniwa słoneczne 04.12.08, 12:42
                      zysk z ogniw słonecznych typu fotowoltaicznego nie leży w ilości kW jakie tam
                      wyprodukują, ale w fakcie, że w imię wygody ludzkiej nawet niewielkie
                      zapotrzebowanie na energię elektryczną w stojących wolno domach wymaga dużych
                      inwestycji i ingerencji w środowisko np w rozbudowę sieci elektrycznej,
                      transformatorów, ciepłowniczej, ściekowej.

                      systemy decentralne ( ogniwa elektryczne, pompy cieplne, mini oczyszczalnie
                      ścieków ) w połączeniu z termoizolacyjnością pomagają ograniczyć nadmierne
                      inwestycje w infrastrukturę do poziomu naprawdę niezbędnego.

                      Ze słońca na skalę globalną można produkować prąd w elektrowniach
                      parabolicznych, ktoś wyliczył że mały wycinek Sahary wystarczyłby, by dać
                      energię całemu światu.

                      recykling butelki: masz rację, samo szkło jest nieszkodliwe, jednak koszt
                      wyprodukowania 1 kg szkła do 19,5 MJ energii - w przeliczeniu na emisje CO2 daje
                      to pokaźny wynik. Dlatego warto tą butelkę użyć jako wielorazowej, bo koszt
                      transportu, mycia, odbioru jest wielokrotnie niższy od kosztu energii
                      wyprodukowania nowej butelki.
                      • 0.tech Re: Ogniwa słoneczne 04.12.08, 13:25
                        -> fotowoltaika - niestety, ale korzystajac z fotowoltaiki nie jestesmy w stanie
                        stac sie w pelni niezalezni od tradycyjnej energetyki ze wzgledu na jej
                        okresowosc. Po drugie jesli bysmy juz chcieli magazynowac energie w
                        akumulatorach, to i tak bysmy musieli pokryc duuza przestrzen, wiecej niz sam
                        dach. Co prowadzi do pktu trzeciego, ktory pominales, czyli kosztow. A te sa
                        ogromne. Oczywiscie masz racje, ze fotowoltaika fajnie sie sprawdza tam, gdzie
                        mamy male zurzycie energii, a mamy daleko do linii przesylowych, ale zyjemy w
                        krainie euro-absurdow i tak sie jej jednak nie wykorzystuje.

                        -> inne elektrownie sloneczne - nadal sa drogie, nawet drozsze od wiatrakow.
                        Szczegolnie nasz klimat im nie sprzyja, wiec jaki jest sens je budowac? Nie
                        lepiej te dziesiatki miliardow euro jakie rzad niemiec doplaca do kolektorow
                        slonecznych, fotowoltaiki itp przeznaczyc na badania mozliwosci wydobycia metanu
                        z powiedzmy klatratow? Nie lepiej juz budowac wiatraki, niz jeszcze gorsze
                        panele sloneczne?

                        ->szklo - to byla moja odpowiedz na to jakoby zakopanie w ziemi bylo gorsze od
                        recyklingu. No i dodalem, ze jesli zebranie szkla jest nieekonomiczne (proces
                        segregacji, odbior) to nie powinno sie go wymuszac. Dobrze wiem, ze potrzeba
                        energii do produkcji szkla, chociaz ponowe przetapianie tez jej wymaga troche
                        mniej. No i mozna sie zapytac czy naszym celem jest oszczedzanie energii i
                        sprawienie, czy to, ze nasze wnuki nie beda zadluzone po uszy...
                        • rikol Re: Ogniwa słoneczne 11.12.08, 10:29
                          Jesli recykling jest tanszy i pochlania mniej energii, to jest oczywiste, ze
                          'nasze wnuki' beda mniej zadluzone, jesli beda segregowac smieci. Alternatywa
                          dla recyklingu jest skladowanie smieci - ktore tez nie jest za darmo.
                          • 0.tech Re: Ogniwa słoneczne 11.12.08, 15:05
                            Tylko, ze skad masz wiedziec, ze jest to ekonomiczne jesli obenie i tak
                            doplacamy do recyklingu?
                  • mara571 O.tech. jest zdaje sie jeszcze mlody 04.12.08, 13:21
                    i nie pamieta, ze ze wszystkimi dzialaniami ekologicznymi tak bylo.
                    Przez ponad 100 lat nikomu nie chcialo sie i nie oplacalo oczyszczac spalin z
                    dwutelnku siatki i pylow, sciekow, samochody musialy jezdzic na benzyne olowiowa.
                    W zadnym z tych przypadkow dzialania ekologiczne nie mialyby ekonomicznego
                    uzasadnienia, gdyby nie wprowadzono kar.
                    Ale jak ktos nie spedzil sporej czesci zycia na Slasku pezrd przemianami to tego
                    nie bedzie rozumial.
                    • 0.tech Re: O.tech. jest zdaje sie jeszcze mlody 04.12.08, 13:31
                      100 lat temu raz, ze nie bylo takich technologii, ktore by to ograniczaly, dwa
                      jesli sie juz pojawialy to byly cholernie drogie. A tymczasem jeszcze
                      kilkadziesiat lat temu dla czlowieka bylo duzo wazniejsze, zeby mial co zjesc,
                      niz bawic sie w ochrone zabek. Ale w miare rozwoju technologie stawaly sie co
                      raz tansze, rosly za to koszta opieki zdrowotnej i pieniadze jakie ludzie byli w
                      stanie placic za zycie w czystym srodowisku. Oczywiscie w panstwie
                      komunistycznym to sie u nas troche wypaczylo, a nasi sasiedzi z zachodu i
                      poludnia olewali to, ze ich spaliny trafiaja do nas. Obecnie jednak ekolodzy
                      WMAWIAJA ludziom, jakoby bysmy zyli w strasznie zanieczyszczonym srodowisku i w
                      ogole zbliza sie niesamowita katastrofa. Nawet nie zajakna sie, ze tak naprawde
                      sytuacja sie poprawia. Co gorsza wciskaja nam jak najgorsze rozwiazania.
                      • mara571 Re: O.tech. jest zdaje sie jeszcze mlody 04.12.08, 13:58
                        nareszcie sie zgadzamy: tylko, ze uwazam,ze kolejnosc byla odwrotna:
                        rosly za to koszta opieki zdrowotnej i straty gospodarcze wynikajace z umierania
                        lasow i korozji wywolywanej przez kwasne deszcze.
                        Dzieki wymuszeniu kar za zatruwanie wody i powietrza zainteresowano sie nowymi
                        technologiami i stwierdzono, ze na nich tez mozna zarobic. Ale punktem wyjscia
                        byly prawie zawsze pionierskie badania prowadzone w panstwowych instytutach i
                        szkolach wyzszych za pieniadze podatnikow.
                        zauwaz, ze te wlasnie techologie pozwolily stworzyc nowe miejsca pracy.
                        Nam na Slasku nikt nawet nie probowal wmowic, ze to od sasiadow z poludnia czy
                        zachodu. W promieniu 10 km wiedzielismy co dzisiaj w ktorym kombinacie hutniczym
                        czy chemicznym produkuja.
                • rikol Re: Energooszczędność po polsku 11.12.08, 10:20
                  Oczywiscie, dolicz do tego koszty straconego zdrowia, renty, leczenie raka i
                  chorob spowodowanych np. halasem itd. To juz sa wymierne straty. Po co ludzie
                  jezdza do sanatorium, jesli bezpieczne sa spaliny z rury wydechowej? W Chinach
                  dzieci juz nie moga wychodzic na dwor, z powodu zanieczyszczenia powietrza. Za
                  jakis czas to samo bedzie w Polsce.
              • raf-ber Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:40
                czarnysadov napisał:

                > ... nie chce mi się wchodzić w debate o spekulacji i inne szczegóły lecz jedna
                > k ja bym się skłaniał do zmniejszenia VAT na technolgoie energooszczędne i nowo
                > czesne systemy ocieplajace w zamian za większe podatki na samochody spalajace d
                > uże ilości paliwa.
                >
                > Zyskali byśmy na tym jako kraj (bepieczeństwo enegetyczne, ekologia)

                Podatek na samochody jest niesprawiedliwy bo jesli ktoś jeżdzi okazjonalnie,
                wręcz mało to i mało spala nawet jak jego samochód ma silnik 4,7l a kto inny
                śmiga swoim wozidełkiem 100tyś rocznie a ma silnik 1,2 to spala zdecydowanie
                więcej paliwa. Krótko mówiąc ceną paliwa regulujemy opłacalność pojazdów
                energooszczędnych. Podobnie rentowność ociepleń i termomodernizacji zależy od
                kosztów energii. Czyli ograniczanie wzrostu cen energii i zmniejszanie akcyzy na
                paliwo jest wbrew środowisku i o tym trzeba pamiętać. Albo poprawiamy stan
                środowiska kosztem gospodarki i obywateli albo dalej kosztem natury zwiększamy
                dobrobyt. Nie ma cudownych rozwiązań i dróg na skróty.
                • terion Re: Energooszczędność po polsku 05.12.08, 11:02
                  > Albo poprawiamy stan środowiska kosztem gospodarki i obywateli albo dalej kosztem natury zwiększamy dobrobyt. Nie ma cudownych rozwiązań i dróg na skróty.

                  Świetne podsumowanie.
                  Ale kto zgodzi się na zmniejszenie dobrobytu? Kto przestanie jeździć na wakacje, zrezygnuje ze swojego wolnego czasu tracąc go w komunikacji zbiorowej, zacznie jeść roślinki, mimo to, że woli mięsko itp?
                  Nie widze zbyt wielu chętnych. Nawet ekologów.
    • t_b.interia.pl Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 09:12
      Słuchajcie, jestem facetem zdrowo stąpającym po ziemi. Popieram ekologię, ale
      to musi iść w parze z tym, że ekologia musi być tańsza od obecnych
      technologii. Inaczej to będzie puste gadanie.
      Ale o czym innym. CO2. Modny ostatnio temat. Jak ograniczać emisję CO2. Wydają
      kupę kasy na konferencje (Poznań), nowe technologie itd. A ostatnio w "trójce"
      słyszałem, że wybuch średniego wulkanu wysyła w atmosferę tyle CO2 co cała
      ludzkość przez ostatnie 500 lat.
      Co o tym sądzicie? Czy to informacja prawdziwa?
      pozdrawiam
      Tomek
      • jurek7 Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 09:45
        t_b.interia.pl napisał:

        > Słuchajcie, jestem facetem zdrowo stąpającym po ziemi. Popieram ekologię, ale
        > to musi iść w parze z tym, że ekologia musi być tańsza od obecnych
        > technologii. Inaczej to będzie puste gadanie.
        > Ale o czym innym. CO2. Modny ostatnio temat. Jak ograniczać emisję CO2. Wydają
        > kupę kasy na konferencje (Poznań), nowe technologie itd. A ostatnio w "trójce"
        > słyszałem, że wybuch średniego wulkanu wysyła w atmosferę tyle CO2 co cała
        > ludzkość przez ostatnie 500 lat.
        > Co o tym sądzicie? Czy to informacja prawdziwa?

        Chyba mocno przesadzona. Z tego co czytałem (ekspertem w tej dziedzinie nie
        jestem), porównuje się tę ilość do być może rocznej emisji ludzkości (a to i tak
        chyba przy jakiej naprawdę wielkiej erupcji). Nie zmienia to faktu, że cały czas
        jest to ilość cały czas poważna i podważająca sensowność drastycznych działań na
        rzecz zmniejszenia emisji CO2.
        Lepiej moim zdaniem byłoby się skupić na innych (prawdziwych) truciznach, czyli
        emisji związków siarki, ołowiu, rtęci itp pozostałości po na przykład bateriach.
        To są faktycznie groźne substancje, gdy są rozrzucane po świecie, a nie CO2.
        • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 10:22
          co poradzisz, skoro w tej dziedzinie dokonal sie u nas ogromny postep i ww.
          substancje nie stanowia wiekszego zagrozenia...
        • eg.olsen Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 12:23
          Jeden duzy wybuch wulkanu to zaleznie od zrodla od 1/100 do 1/150 rocznej emisji "ludzkiej".
          P.S. Bardzo pouczajace jest haslo na wikipedii: global warming controversy - gdzie wlasnie podaja za i przeciw wszystkich teorii odnosnie wplywu czlowieka na klimat.
      • plorg Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 10:55
        Dla ludzkosci nie ma nic bardziej pozytywnego jak wieksza ilosc CO2
        i wyzsza temperatura. Wiecej CO2 + temperatura = wieksze plony!
        Wieksza temperatura = nizsze koszty ogrzewania zima! Same zyski
        korzysci i pozytywy. Kto wypral tzw, 'ekologom' mozgi?
        Ludzie zacznijcie myslec.
        CO2 to dobrodziejstwo dla naszej cywilizacji!
        • mara571 Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 11:01
          ale w Polsce mniej opadow = susza---> mniejsze plony.
          Powyzsza regula dotyczy calej Europy Srodkowej. Konsekwencja sa wyzsze ceny na
          zywnosc.


          • plorg Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 11:08
            mara571 napisała:

            > ale w Polsce mniej opadow = susza---> mniejsze plony.
            -------------------
            Tak tak, susza :->
            To dlatego w krajach tropikalnych deszcz w ogole nie pada. Prawda?

            > Powyzsza regula dotyczy calej Europy Srodkowej. Konsekwencja sa
            > wyzsze ceny na zywnosc.
            -------------------
            Znasz jeszcze inne, rownie ciekawe regoly?
            • mara571 Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 11:25
              chcialabym ci przypomniec modly o deszcz Samoobrony i innych organizacji
              chlopskich. To bylo zdaje sie przed 2 laty.
              W krajach tropikalnych bedzie padac tak dlugo, jak dlugo nie uda sie wyciac
              lasow tropikalnych. Potem trzeba bedzie czekac na monsun, ktory niczego nie
              nawodndni tylko zniszczy.
              Jak jezdisz po Eurpie to polecam podroz po Hiszpanii i poruszanie sie w pasie 50
              km od Morza Srodziemnego. Tam sie tworzy powoli pustynia i powoli umieraja sady
              brzoskwiniowe.
              W sprawie REGUL polecam dodatkowo slownik ortograficzny jezyka polskiego.
              • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 11:59
                az dziwne, ze importujemy zywnosc nawet z afryki...
                Swoja droga Ukraina zawdziecza swoja zyznosc wlasnie mniejszym opadom. Krajom na
                pld od nas tez sie rolnictwo jakos calkiem udaje... zbiory kilka razy w roku...
                • mara571 Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 13:09
                  O.tech jestes strasznie nerwowy i do tego piszesz glupstwa.
                  Nigdzie nie napisalam, ze importujemy zywnosc z Afryki. Jedynie, ze wyzsze
                  temperatury oznaczaja dla Polski niskie opady a w konsekwencji susze. Podobnie
                  jest na terenie bylej NRD.
                  Jak mozesz to sobie o tym poczytaj na stronach www.mpimet.mpg.de z Hamburga lub
                  www.pik-potsdam.de.
                  Ich modele pozazuja to samo: im wyzsza srednia temperatura w Europie tym wiecej
                  opadow na terenie zachodnich Niemiec i dlugotrwale szusze na wschod od Laby
                  lacznie z Nizina Wielkopolska.
                  Ukraina zawdziecza swoja zywnosc wspanialej glebie:czarnoziemowi.
                  Ale nawet czarnoziem potrzebuje wody. W zeszlym roku latem byla susza i plony
                  spadly o jedna trzecia.
                  Wysokotowarowe rolnictwo europejskie radzi sobie niezle, bo pola sa nawadniane,
                  ale jak nie bedzie padac to nie bedzie czym nawadianiac.
                  Naprawde polecam podroz do Hiszpanii, oiekny kraj. Warto zwiedzic zanim
                  spustynnieje.
                  • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 13:37
                    Czarnoziem powstaje wlasnie w wyniku nizszych jak u nas opadow. Nawet prognozy
                    IPCC mowily, o wzroscie produkcji rolnej spowodowanej ociepleniem. Racz
                    zauwazyc, ze rowniez kleske nam wieszczono z powodu oziebienia - tez mniejsze
                    opady, krotszy okrez wegetacyjny, czestsze przymrozki niszczace uprawy itd.
              • plorg Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 14:50
                mara571 napisała:

                > chcialabym ci przypomniec modly o deszcz Samoobrony i innych
                > organizacji chlopskich. To bylo zdaje sie przed 2 laty.
                ---------------------
                Wiem, wszyscy pomrzemy. Uratuje nas tylko przeprowadzka w jaskinie i
                przejscie na zbieractwo lesne.
                W sprawie slownikow - poco komu slowniki i zbyteczne wycinanie lasu?
                • mara571 Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 14:55
                  sa tez wersje elektroniczne slownikow.
                  Mozilla Firefox oferuje polski slownik ortograficzny bezplatnie.
                  • plorg Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 15:10
                    mara571 napisała:

                    > sa tez wersje elektroniczne slownikow.
                    > Mozilla Firefox oferuje polski slownik ortograficzny bezplatnie.
                    -----------------------
                    Nadmierne klikanie powoduje zwiekszona emisje CO2. Nie bede
                    przykladal reki do zaglady naszego swiata :-)))
                    • adas313 Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 15:10
                      A ile komputery żrą prądu!
                      • plorg Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 15:27
                        adas313 napisał:

                        > A ile komputery żrą prądu!
                        ----------------------
                        Zapytaj jakiegos nawiedzonego ekologa.
                        Z cala pewnoscia przeliczy ci otwarcie strony internetowej na ilosc
                        wyemitowanego CO2 w koligramach. Nie zapominajmy tez o ruchach
                        miesni palcow, zuzytych kaloriach i wzroscie zapotrzebowania na
                        dodatkowe cukry! To caly ekosystem i nie do sie sprawy uproscic do
                        samego komputera ;-)
        • kalatala Albo jestes prowokantem albo... 04.12.08, 13:31
          Wiecej CO2 to rowniez wzrost zapotrzebowania na wode, ktorej wcale nie mamy w nadmiarze, jak tez wzrost temperatury w rejonach goracych, czy wyginiecie tych gatunkow roslin i zwierzat, ktore nie beda potrafily sie przystosowac, i wierz mi, to nie bedzie jakis tam maly ulamek. Albo jestes prowokantem albo w odroznieniu od ekologow w ogole nie posiadasz mozgu.
          • plorg Re: Albo jestes prowokantem albo... 04.12.08, 14:45
            Znam wasze teorie mozgowcy od globalnego ocieplenia. Przy wzroscie
            temperatury o jeden stopien wymrze polowa wszystkich gatunkow
            zwierzat, poziom morza podniesie sie o trzy metry, Europa zamieni
            sie w pustynie, a po jej powierzchni beda szalec tornada.
            Idzcie sie leczyc inteligenci...
            • rikol Re: Albo jestes prowokantem albo... 11.12.08, 10:34
              Ostatnia epoke lodowcowa wywolal spadek sredniej temperatury globalnej o
              zaledwie 3 stopnie Celsjusza. 1 stopien to bardzo duzo w takim zestawieniu.
      • indywidualismus Re: Energooszczędność po polsku, pytanie-sugestia 04.12.08, 12:11
        t_b.interia.pl napisał:


        > słyszałem, że wybuch średniego wulkanu wysyła w atmosferę tyle CO2 co cała
        > ludzkość przez ostatnie 500 lat.
        > Co o tym sądzicie? Czy to informacja prawdziwa?
        > pozdrawiam
        > Tomek

        Niestety (dla "ekologów") TAK. Cała ludzkość wydziela maleńki ułamek ilości CO2,
        wydzielanej przez oceany, lądy i wulkany. Poczytaj sobie raport "Polityki"
        sprzed kilku miesięcy na ten temat.
    • myslacyszaryczlowiek1 Dlaczego ekolodzy się nie zajmą samochodem na po 04.12.08, 09:13
      ietrze?
      Jeżeli jego dane techniczne są prawdziwe to by była rewelacja. Miał wejść do
      produkcji seryjnej, ale jakaś cisza na ten temat zapanowała. Lepiej się opłaca
      wchodzić na kominy, aby wydrzeć od elektrowni dotacje na fundacje ekologiczne.
      Z czegoś trzeba żyć. Ciekawe że te ich akcje współgrają z interesem rosyjskim.
      • zdrowy_rozsadek78 Re: Dlaczego ekolodzy się nie zajmą samochodem na 04.12.08, 09:58
        Też zauważyłem, że Greenpeace jakoś w Rosji nie protestuje a ich działania
        współgrają z interesem Putina. Każdy człowiek z odrobiną rozumu wie, że
        elektrownie wiatrowe czy wodne nie są w stanie zaspokoić zapotrzebowania
        przemysłu na prąd. Greenpeace jest przeciwny CO2 oraz elektrowniom atomowym,
        więc biorąc poprawkę na to, że "źródła odnawialne" się nie kalkulują zostaje gaz...
        • rikol Re: Dlaczego ekolodzy się nie zajmą samochodem na 11.12.08, 10:37
          Wiesz, ja tez widze, ze w Rosji to w ogole malo NGO dziala, a dziennikarzy ginie
          tam prawie tyle, co w Iraku. Chcialbys bys dziennikarzem czy dzialaczem
          spolecznym w Rosji, ryzykujac wlasne zycie?
      • 0.tech Re: Dlaczego ekolodzy się nie zajmą samochodem na 04.12.08, 10:23
        tylko, ze wpierw te powietrze to musisz sprezyc. Aha no i tu jest problem, do
        tego potrzeba energii. Wiec nie jest to jakies takie super rozwiazanie.
    • norbertrabarbar Ekolodzy nie są ekologiczni. 04.12.08, 09:50
      Bawią mnie tumany proekologicznych lasek, które używają lakierów, szamponów,
      pachnących mydełek, dezodorantów i innego współczesnego śmiecia. Z jednej strony
      nawołują do pamiętania o ekologii a same nawet śmieci nie segregują i
      zanieczyszczają środowisko chemią spłukiwaną w wannach. To oczywiście nie jest z
      ich strony hipokryzja tylko zwykła głupota.
      • kalatala A o kim konkretnie mowisz...? 04.12.08, 13:34
        Zaciekawiles mnie.
    • mikewodzowski Ekologia nie w smak koncernom. 04.12.08, 10:11
      I wcale się nie dziwię, oni chcą kasy.
      Tesla za życia skonstruował samochód który czerpie energię z ziemi i powietrza.
      Piszę oczywiście upraszczając, bo nie wiem jako on działał, ale na pewno
      działał. USA ma pełno patentów Tesli ale z nich nie korzysta. Co by się stało
      gdyby ropa przestała być potrzebna?
      Tesla miał rację: nie jesteśmy na to gotowi.
      • 0.tech Re: Ekologia nie w smak koncernom. 04.12.08, 10:24
        pytanie - troll/idiota/czy ofiara polskiego systemu edukacji?
        • mikewodzowski To o sobie tak mówisz? Nie dziwie się. 04.12.08, 10:36

          • 0.tech Re: To o sobie tak mówisz? Nie dziwie się. 04.12.08, 10:55
            Wybacz, ale mam pewne pojecie o terminie energia i wiem, ze sie nie bierze ani z
            powietrza, ani ziemi. Przypadkiem jestem na studiach inzynierskich... Samochod
            Tesli to typowy mit miejski. Tym bardziej, ze nikt nie jest mi w stanie
            powiedziec jaka to jest energia brana znikad.
            no i mamy przyklad nadmiaru poezji, religii i innych takich przedmiotow w
            szkole, a braku fizyki.
            • adas313 Re: To o sobie tak mówisz? Nie dziwie się. 04.12.08, 11:10
              Poguglałem - podobno z jakiegoś promieniowania emitowanego przez ziemię:

              www.keelynet.com/energy/teslafe2.htm
              Jakoś nie przekonuje mnie to. Taka fala musiałaby przenosić koszmarne ilości
              energii by móc zasilić pojazd z sensowną mocą.
              • 0.tech Re: To o sobie tak mówisz? Nie dziwie się. 04.12.08, 11:20
                Tak tez szukalem nie znalazlem zadnego sensownego opracowania, ktore
                tlumaczyloby skad sie wziela ta energia, za to mnostwo belkotu spiskowych
                idiotow o tym jak lobby paliwowe zniszczylo ten "wynalazek". (tesla to tak z
                konca XIX wieku jest, wiec to chyba bylo lobby dorozkazy i producentow owsa).
                Dziwnym przypadkiem, czesto od razu pojawia sie motyw silnika
                antygrawitacyjnego, czy silnika na wode...
                Dziwnym tez trafem, zadne z tych oszolomow, nie potrafi zbudowac takiego
                silnika, choc maja plany...
                Ot takie kolejne wymysly perpetum mobile, a glupek jeden szczeka jeszcze na
                madrzejszego od siebie.
                • mikewodzowski Niby wykształcony a burak. 04.12.08, 12:39
                  Stary są energie których nie pojmujesz, może Tesla miał bardziej otwarty umysł.
                  To ze czegoś nie potrafisz zbadać czy wyjaśniać nie znaczy ze nie istnieje. Nie
                  znajdziesz żadnego sensownego opracowania bo Tesla zabrał większość swoich
                  planów do grobu, tak naprawdę on budował wiele rzeczy z głowy bez planów.
                  Po prostu masz zamknięty umysł i dlatego nie zostaniesz zapamiętany przez
                  historię jak Tesla. Nie będę się z nikim kłócił ponieważ nie znam się na tym,
                  ale wierzę w to że ludzkość na wyższym etapie rozwoju będzie korzystać z innych
                  energii niż teraz.
                  Jak wiesz wile historii s-f stało się już prawdą. Zobaczymy za 100 lat. Naprawdę
                  nie wierze w spiskowe teorie, o Tesli czytałem w naukowych opracowaniach.
                  • adas313 Re: Niby wykształcony a burak. 04.12.08, 13:11
                    > Stary są energie których nie pojmujesz

                    Też nie pojmuję. Jeśli istnieje tak wysokoenergetyczne promieniowanie to jakim
                    cudem działają jakiekolwiek urządzenia elektryczne?

                    > czytałem w naukowych opracowaniach.

                    Poprosim o źródła.
                    • mikewodzowski Re: Niby wykształcony a burak. 04.12.08, 13:37
                      Mam jedną książkę w domu. Teraz nie podam Ci tytułu.
                      Sadze ze on miał na myśli energie której nie znamy. Był wizjonerem, ponieważ
                      odkrył rzeczy na które ludzie nie byli gotowi wtedy i teraz tez chyba nie są.
                      Dlatego tez ze nie pozostawił po sobie prawie żadnych prac możemy tylko
                      spekulować co miał na myśli.
                      Żałuje ze tak mało się na jego temat mówi a większość prac na jego temat jest w
                      języku angielskim.
                      Kilka cytatów: pl.wikiquote.org/wiki/Nikola_Tesla
                      • 0.tech Re: Niby wykształcony a burak. 04.12.08, 13:47
                        Chyba wiem o jaka ksiazke chodzi "Podstawy ezoteryki"
                  • 0.tech Re: Niby wykształcony a burak. 04.12.08, 13:44
                    Ehhh zawsze to samo... Mowisz kolesiowi, ze energia nie bierze sie znikad to on,
                    mowi ze jestes glupi tak samo jak 100% fizykow noblistow itd. Bo on gdzies
                    wyczytal jakies PLOTKI w internecie to wie lepiej jak 100% wszystkich fizykow na
                    tej planecie.
                    Identyczna rozmowe prowadzilem z idiotami jak wymyslono "samochod na wode". Ja
                    im na to, ze to oszustwo, bo z wody nie dostaniesz wody+energii. Oni na to, ze
                    jestem ograniczony (standardowe gadanie) tudziez sponsorowany przez koncerny.
                    Wyczytali rowniez, ze fundamentem dzialania tego samochodu byl jakis
                    superkatalizator rozszczepiajacy wode. Ja im na to, ze nie rozumieja czym jest
                    katalizator, to glupi motloch mnie wysmial. Po pewnym czasie wyszla na jaw
                    tajemnica owego samochodu na wode - mial w srodku zwiazek aluminium reagujacy z
                    woda...
                    Pokaz mi tez te naukowe opracowania, to bede mial z czego sie posmiac z kumplami
                    na uczelni.
                    • adas313 Re: Niby wykształcony a burak. 04.12.08, 13:48
                      Zasada zachowania energii jest jak widać wiedzą wielką i bardzo tajemną.
                    • mikewodzowski Super. Dzięki. 04.12.08, 15:48
                      Gdzie piszę że jesteś głupi? Ale teraz chyba napiszę bo wyzywasz mnie od idiotów
                      i innych, dlatego nazywam Cię burakiem. Mienisz się człowiekiem wykształconym a
                      słownictwo jak drechu.
                      Może i opieram się na plotkach ale coś w tym musi być skoro wspomina się o tym w
                      publikacjach. Masz jak wspomnę zamknięty umysł jak widzę, nauka nie jest w
                      stanie wyjasnic wszystkich zjawisk i również się rozwija.
                      Może napiszesz coś mądrego np. dlaczego Tesla nie mógł zrobić takiego
                      urządzenia. On ponoć czerpał energią która nas otacza, nie znikąd. Popisz się
                      wiedzą skoro ją posiadasz, ale użyj słów godnych człowieka nauki.
              • mikewodzowski >>> 04.12.08, 12:44
                Z tego co wiem to Tesla nie zostawił żadnych planów. To co jest na tej stronce
                to zapewne spekulacje. Na pewno nie oryginalne plany.
                Myślę że za parę ładnych lat kiedy technika pójdzie do przodu teorie Tesli wrócą
                do łask, może wtedy będą zrozumiałe. Sam wiesz jak rozwija się nauka, 50 lat
                temu nie uwierzylibyśmy w to co jest teraz, a kiedy żył Tesla?
                Zobaczymy ...
      • adas313 Re: Ekologia nie w smak koncernom. 04.12.08, 10:26
        > Tesla za życia skonstruował samochód który czerpie energię z ziemi i
        > powietrza.

        Jak? I w jakich porach roku...
        • mikewodzowski Re: Ekologia nie w smak koncernom. 04.12.08, 10:35
          Poszukaj to znajdziesz.
          Jak nie wiem. Ale to fakt udokumentowany.
      • nikodem_73 Re: Ekologia nie w smak koncernom. 11.12.08, 15:23
        DRAMATYCZNIE upraszczając. Tesla wynalazł (prawdopodobnie) sposób na
        bezprzewodowe PRZEKAZYWANIE energii, nie zaś na jej POZYSKIWANIE. Projekt upadł,
        gdy okazało się, że z owego przekazywania mógłby korzystać KAŻDY posiadający
        odpowiedni osprzęt, a co za tym idzie nie byłoby jak egzekwować opłat (jak
        namierzysz kolesia "gdzieś na ziemi", który kradnie energię?).

        Równie dobrze mógłbyś stwierdzić, że transformator cewkowy czerpie energię z
        powietrza, bo pomiędzy uzwojeniami nie ma połączenia. :>

        PS. Naczytają się ludzie głupot w internecie, a później tworzą do tego teorie...

    • sewa1 Energooszczędność po polsku 04.12.08, 10:13
      "Nie jesteśmy właścicielami budynku, w którym mamy siedzibę. Nie
      mamy ani prawa, ani funduszy, by dokonywać w nim jakichkolwiek
      zmian - tłumaczy rzeczniczka prasowa Greenpeace Polska Ewa
      Jakubowska."

      Nie stac ich, biedakow na porzadne biuro. Z jednej strony zabiliby
      podatkami kazdego kto wybiera inny srodek transortu niz rower czy
      tramwaj, wychodza z pomyslami, ktore spokojnie moga doprowadzic
      przemysl motoryzacyjny do bankrutctwa, proponuja limity CO2 ktore
      oznaczalyby horrendalne koszty dla calej gospodarkli, a sami grzeja
      zimowe powietrze bo ich...nie stac na porzadny lokal...

      hipokryci
      • kalatala typowy polski zlosliwiec z ciebie. 04.12.08, 13:37
    • saturnv.as508 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 10:29
      Greenpeace i WWF to organizacje tylko i wyalcznie do brania kasy.
      To nie ma nic wspolnego z ekologia. Tylko kasa!!

      Stoja sobie na rynku w Krakowie i nagabuja studentow aby placic haracz co miesiac z konta poprzez polecenie zaplaty. Jak poweidzialem ze ok moge 1 zl to mnie wysmiali i powiedzieli ze ponizej im sie nie oplaca!!! SMIECH!!!!!!! Po drugie jeden sie przyznal ze zarabija 13 zl za godzine netoo za stanie i nagabywanie ludzi!!! Smieszna jest ta organizacja! Tylko zedrzec kase a z ekologia to nie ma nic wspolnego!
      • kwark.dziwny Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 11:20
        Zdecydowanie więcej zarabiają:

        Oto oferta pracy w GP:

        JESTEŚ MŁODĄ I AMBITNĄ OSOBĄ?

        MASZ 18 – 26 LAT?

        SZUKASZ PRACY KTÓRA JEST WYZWANIEM?

        CHCESZ DZIAŁAĆ W ORGANIZACJI POZARZĄDOWEJ?

        NIE PRZERAŻA CIE PRACA NA ULICY?

        JEŚLI TAK TO DOŁĄCZ DO GREENPEACE!

        PRACA WE WROCŁAWIU

        Praca dla Greenpeace to doświadczenie w jednej z największych organizacji ekologicznych na Świecie, działającej od 1971 roku. Greenpeace działa w ponad 40 krajach na sześciu kontynentach. Prowadzi 6 głównych kampanii:



        -ochronę mórz i oceanów (ochrona fok i wielorybów)
        -przeciwdziała wprowadzaniu do środowiska GMO
        -promuje odnawialne źródła energii
        -działa na rzecz eliminacji substancji toksycznych ze środowiska
        -chroni lasy pierwotne
        -dąży do ograniczenia zmian klimatycznych

        Praca dla Greenpeace to również możliwość rozwoju zawodowego i zdolności interpersonalnych. Praca dla Greenpeace to w końcu możliwość połączenia pracy na wakacje i wysokich zarobków, z działaniem na rzecz ochrony środowiska naturalnego.



        Projekt Direct Dialog – to praca którą wykonują fundraiserzy. Polega na informowaniu o aktualnych kampaniach i działaniach Greenpeace, a także na przekonywaniu osób by stali się darczyńcami. W jaki sposób? Nie przyjmujemy gotówki i nie zbieramy pieniędzy do puszek. Forma wsparcia polega na wypełnieniu przez darczyńcę druku polecenia zapłaty.
        Projekt Direct Dialog powstał dlatego iż Greenpeace nie przyjmuje dotacji od firm, rządów, czy instytucji finansowych, by zachować niezależność w swoich działaniach. Fundraiser to osoba która poprzez swój zapał i postawę przekonuje osoby - spotkanie na ulicach - największych miast w Polsce by i one przyłączyłysię do celów które realizuje Greenpeace w Polsce jak również i na Świecie!.
        Odpowiednio przygotowani i wyszkoleni fundraiserzy to indywidualiści którzy chcąc łączyć przyjemne (rozwój, wynagrodzenie) z pożytecznym (ochrona środowiska) działają i pracują dla Nas.

        Jeśli chcesz zobaczyć jak pracują Nasi Fundraiserzy, możesz to zobaczyć na naszej stronie internetowej dotyczącej pracy

        Jeśli więc spełniasz te wymagania, to i Tobie damy szansę na rozmowie kwalifikacyjnej.

        Oczekujemy:

        -komunikatywności, otwartości, zaangażowania w pracę
        -kreatywności
        -rzetelności w przekazywaniu informacji nt. kampanii Greenpeace
        -umiejętności do podejmowania nowych wyzwań
        -umiejętności pracy w zespole

        Oferujemy:

        -doświadczenie w międzynarodowej organizacji pozarządowej
        -szkolenia z zakresu działalności Greenpeace
        -szkolenia interpersonalne
        -podniesienie świadomości ekologicznej
        -wysokie wynagrodzenie (12 – 35 złotych/godzinę brutto)
        • 0.tech Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 12:00
          znajomy robi w "ja wisla". Ze zielonymi ma tyle wspolnego co lubi se zielone
          wypalic. A kase kosi...
    • mara571 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 10:41
      ja tego nie widze tak czarno.
      Moze w Warszawie tego nie widac, ale na "prowincji" tam gdzie ludzie maja wlasne
      domy dokonala sie, dzieki wzrostowi cen wegla i gazu mala rewolucja: kto mial
      troche pieniedzy wymienil okna i ocieplil dom.
      Niektorzy mogli wymienic piece co na wydajniejsze.
      Wladze mojego rodzinnego miasta modernizuja energetycznie 2-3 obiekty publiczne.
      Mnie sie marzy zamiast ministerstwa wzmocnienie finansowe BOS tak, aby udzielal
      wlascicielom starszych nieruchomosci preferencyjnie oprocentowanych kredytow
      hipotecznych na termiczna modernizacje domow. Dotychczasowe oferty banku sa
      niewystarczajace.

    • 3cik <----------------------------- 04.12.08, 11:23
      Potrafić przyznać się do błędu - to jest zaleta. Niestety Polacy tego nie
      doceniają, wolą kopać po kostkach, oczerniać i podkładać nogi...
      • kwark.dziwny Re: <----------------------------- 04.12.08, 11:27
        Greenpace pozywa POLSKI rząd, chce nam dokopac a my jeszcze mamy ich sie nie czepiac??? Wara z POLSKI!!!!
    • gandharwa Zacznijmy od wykorzystania tego, co mamy 04.12.08, 11:59
      Na razie to w Polsce marnuje się ogromne ilości energii na etapie produkcji
      energii elektrycznej. Ile elektrowni w Polsce sprzedaje swoje ciepło odbiorcom
      ciepłowniczym, a ile się marnuje w ogromnych wieżach chłodniczych?

      Podam kilka przykładów:
      1) Kraków: W mieście jest elektrociepłownia Łęg ( tak naprawdę elektrownia o
      mocy 460 MW ) i elektrownia w Skawinie. Obie są podłączone do sieci
      ciepłowniczej, mogą sprzedawać ciepło i to czynią. Tyle że aktualnie ich
      produkcja ciepła wynosi ok. 1850 MW a zapotrzebowanie ( w zimie ) ok 1450 MW.
      Ponad 400 MW się po prostu marnuje. Ludzie się nie chcą przyłączać bo ciepła
      woda użytkowa z ciepłowni jest droga, ciepłownictwo też nie chce wiele
      inwestować, skupiając się na remontach bieżących i budowie obejść. Mało tego.
      Miasto chce postawić w Krakowie spalarnię odpadów , zachwalając ją jako źródło
      zielonej, ekologicznej energii. Spalarnio-ciepłownia o mocy 40 MW bądzie
      kosztować bagatela 700 mln PLN. nadwyżka mocy w mieście powiąkszy się z 400 do
      440 MW....

      2) Opole. Obok miasta w Brzeziu jest wielka elektrownia, która produkuje tyle
      "odpadowej" energii, że spokojnie mogłaby ogrzać całe miasto przez cały rok.
      Chcieli wybudować na własny koszt ciepłociąg ( 9 km ) do opolskiego systemu. Ale
      nie, miasto się nie zgadza bo....ma własną ciepłownie ( ECO ) która spala ekstra
      węgiel kamienny by ogrzać opolan. Kiedyś mieli bardziej ekologiczną turbinę na
      gaz ale wyszło im za drogo, wrócili do węgla. O marnotrawstwie energii i
      niepotrzebnej emisji CO2 nikt nie mówi

      3) Zdzieszowice. Tamtejsza koksochemia produkuj tyle ciepła, że mogłaby ogrzać
      całe województwo ( opolskie ), ale co to kogo obchodzi? W pobliskim
      Kędzierzynie-Koźlu są 3 ( trzy! ) tradycyjne kotłownie, które zaopatrują miasto.

      itd itp

      A potem się wszyscy dziwią, że Unia nas emisjami CO2 straszy. Dobrze czyni, może
      coś się ruszy. Nam t każą izolować domy za drube tysiące, by zaoszczędzić
      kilkanaście kW, a sami zezwalają, by megawaty ogrzewały "Panu Bogu stopy"...

      pzdr
      • 0.tech Re: Zacznijmy od wykorzystania tego, co mamy 04.12.08, 12:04
        piszesz bardzo ciekawe rzeczy. Sam tez zauwazylem w swoim rodzinnym miescie, ze
        pomimo istnienia systemu cieplowniczego, wiele domow nie jest podlaczonych do
        niego, co jest oczywistym marnowaniem energii. No niestety rynek energii u nas
        jest ciagle mocno upolityczniony, a takie sprawy o jakich piszesz sa wyjatkowo
        malo medialne.
        • gandharwa Re: Zacznijmy od wykorzystania tego, co mamy 04.12.08, 12:16
          hmm chyba że niektóre firmy stracą resztki instynktu samozachowawczego
          "ecological correktness" -->
          www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081203/POWIAT01/979579659
          • x2468 Re: Zacznijmy od wykorzystania tego, co mamy 04.12.08, 12:43
            Pare pytan.
            Czy zwolennicy opodatkowania wlascicieli samochodow o pojemnosci silnika powyzej
            2 litrow,wiedza jaka pojemnosc ma silnik bolidu F1?
            Czy wiedza dlaczego amerykanski silnik 4 litrowy wydziela mniej szkodliwe i mnie
            spalin od silnika BMW o pojemnosci 2L.?
            Czy zwolennicy ogniw fotowoltaicznych wiedza z czego sa one zbudowane? I jaka
            jest ich zywotnosc i jak sie te ogniwa utylizuje?
            Czy zdaja sobie sprawe ile energi kosztuje wyprodukowanie takich ogniw,ile
            kosztuje 1 kwh z takiego ogniwa a ile z wegla i ile z elektrowni atomowej?
            Czy zwolennicy zarowek energooszczednych wiedza z czego sa one zbudowane i jak
            one dzialaja?
            Czy zwolennicy wiatrakow wiedza z czego sa one zbudowane,ile energi pochlania
            ich budowa,ile kosztuje 1kwh uzyskana z takiego wiatraka?
            I wreszcie czy zdaja sobie sprawe z tego jak utylizuje sie wszystkie te "cuda
            techniki"? A pytan takich jest o wiele wiecej.Np.jak funkcjonuje i ile zuzywa
            energi samochod elektryczny lub napedzany wodorem,czy wiedza ile CO2 produkuja
            samochody?Jaki procent ogolnej produkcji CO2 przez ludzkosc?
            • funstein Re: Zacznijmy od wykorzystania tego, co mamy 04.12.08, 13:43
              co do elektrowni wiatrowych to trzeba raz na 20-30 lat wymienic
              lozyska i mozna smigac nastepne 20-30 lat.

              Zywotnosc takiej elektrowni to co najmniej 200-300 lat, bo tam
              oprocz lozysk nic sie nie zuzywa.
              • 0.tech Re: Zacznijmy od wykorzystania tego, co mamy 04.12.08, 13:48
                Podaj jakies zrodla, bo sami producenci podaja zywotnosc max 25.
              • x2468 Re: Zacznijmy od wykorzystania tego, co mamy 04.12.08, 15:09
                Pleciesz bzdury.Pierwsza zuzywa sie przekladnia.To maly problem(dla
                srodowiska)psuje sie uklad elektryczny.(mozna wytrzymac)Natomiast powaznym
                problemem sa czesci z tworzyw sztucznych takie jak smigla.Tych sie nie poddaje
                recyklingowi,lecz sklada pozostawiajac problem nastepnym pokoleniom.Powaznym
                problemem elektrowni wiatrowych jest fakt ze wiatr rzadko wieje w nocy.Daje ona
                energie w porze dnia e ktorej energi jest zbyt wiele.A wiec te nadwazki nalezy
                magazynowac.Np.w elektrowniach szczytowo-pompowych.To wszystko razem powoduje ze
                wiatrak produkuje niewiele wiecej energi niz ta ktora zuzyto do jego budowy i
                utrzymania w ruchu.
                A to z kolei,ze kwh z wiatraka kosztuje prawie 20€c.podczas gdy z weglowej okolo
                3€c,a atomowej ulamek centa.Czy,wy "Zieloni"jestesci przygotowani do radykalnej
                podwyzki cen energi z wiatrakow? Ile bedzie kosztowala 1 kwh z wiatraka skoro
                dzisiaj przy cenie z wegla kosztuje ona okolo 50 groszy za kwh?(nie pamietam
                dokladnie ile lecz kazdy ciekawski moze cene sprawdzic w rachunku jaki otrzymuje
                od dostawcy energi).
      • mara571 Re: Zacznijmy od wykorzystania tego, co mamy 04.12.08, 14:19
        dzieki za te przyklady.
        Takie sytuacje wymagaja wsparcia politycznego.
        Moi rodzice tez naturalnie maja 2 piece co: na gaz i na wegiel.
        W koncu lat 80 jak na Slasku juz nie mozna bylo oddychac byl Taki Fundusz
        Ochrony Srodowiska z ktorego dofinansowano budowe sieci gazowej na osiedlu
        domkow jednorodzinnych.
        Praca wykonana byla wzrocowo: byl Komitet, byl wklad wlasny, sami mieszkancy
        wykopali rowy pod gazociag (malych koparek wtedy nie bylo), firma polozyla
        gazociag instalacje w domu robil kazdy na wlasny rachunek.
        Przyznam, ze zima powietrza nie bylo juz widac, tak dlugo jak ceny gazu nie
        zaczely szalec. Teraz znowu pali sie w starych piecach wszystkich co sie da
        spalic, lacznie z pocietymi oponami.
        W poblizu pracuje jedna elektrownia i dwie elektrocieplownie. Sadze, ze zarowno
        to opisane osiedle, jak i wiele innych starszych domow chetnie podlaczyloby sie
        do sieci, gdyby ceny byly nizsze, przewidywalne w dluzszym okresie czasu i gdyby
        byla mozliwosc uzyskania finansowej pomocy przy budowie sieci cieplowniczej.
    • funstein Energooszczędność po polsku 04.12.08, 13:18
      organizacje ekologiczne sa finansowane przez producentow energii.
      Znacznie taniej jest dac troche pieniedzy kilku fundacjom, niz zbudowac
      elektrownie czy linie przesylowe.

      Od lat u nas spada zuzycie pradu a ceny rosna i sa teraz 3-4 razy wyzsze niz w
      USA, co powoduje, ze nie trzeba wydawac grosza na infrastrukture a zyski rosna.

      Ekologiczna nagonka to czysty zysk dla producentow energii.
      • x2468 Re: Energooszczędność po polsku 04.12.08, 15:18
        USA?
        www.eia.doe.gov/cneaf/nuclear/page/nuc_generation/nugen_small.jpg
        www.eia.doe.gov/emeu/aer/coal.html
        www.eia.doe.gov/fuelrenewable.html
        Poczytaj,pomysl i bedziesz mogl zabrac glos.
    • milo_1 Spójrzmy zimą na trawniki między blokami..... 04.12.08, 15:59
      Gdy śnieg lekko przyprószy ...jak za pomocą czarodziejskiej różdżki na
      przemarzniętych trawnikach widać sieć ciepłowniczą.....

      Źle zaizolowane rury oddają swoje ciepełko ziemi za które my wszyscy musimy
      później płacić i dziwimy się że po okresie grzewczym ,kiedy oszczędzaliśmy
      domowe grzanie przychodzi nam niedopłata.....przecież za ogrzewanie trawników
      przyroda za nas nie zapłaci....:
    • snellville Energooszczędność po polsku 04.12.08, 17:42
      - Nie jesteśmy właścicielami budynku, w którym mamy siedzibę. Nie
      mamy ani prawa, ani funduszy, by dokonywać w nim jakichkolwiek
      zmian - tłumaczy rzeczniczka prasowa Greenpeace Polska Ewa Jakubowska




      Na kominy wlazicie,no to namiot rozbic na dachu tego budynku i
      protestowc pindo jedna.
      Ciekaw jestem czy ci ktorzy siedzieli na kominie 52 godziny mieli za
      to zaplacone,wydaje mi sie ze tak.
      Gdyby pozbierali przez ten czs troche smieci nad brzegiem rzeki
      nalezalaby im sie ta zaplata.
      • rikol Re: Energooszczędność po polsku 11.12.08, 10:44
        A czemu oni maja sprzatac po chamach? Sam sprzataj swoje smieci.
        • adas313 Re: Energooszczędność po polsku 11.12.08, 12:13
          Powiedz to dzieciom gonionym z workami na śmieci w ramach akcji "sprzątanie świata".
    • tygrysio_misio Energooszczędność po polsku 11.12.08, 12:46
      Piekna reklama...

      w czasach kiedy tyle sie mowi o ekologii... nie mozna zrobic nic lepszego, niz
      udac troske o srodowisko i zaatakowac firmy mowiace o tym srodwisku..

      gdyby zaatakowano np siedzibe elektrocieplowi nie byloby takiego szumu... tu
      jestem jest wielkie halo "ekolodzy nie dbaja o oekologie"

      piekny przyklad nabicia sobie kasy: teraz Isover bedzie mial kase z ocieplania
      tychze budynkow...a do tego, kilku ludzi sie przekona do ocieplenia, mimo barku
      bezposredniego ataku

      mysle,ze w najblizszych konkursach na najlepsza reklame...ten artykul powinien
      wygrac;]
    • marianna102 Energooszczędność 11.12.08, 14:15
      Firma Isover ma oczywiście swój konkretny cel -sprzedanie jak największej
      ilości swoich wyrobów. Ale to, że dostało się "ekologom" jakoś niespecjalnie
      mnie martwi.Ten cudzysłów to nie pomyłka. Ekolog to dla mnie człowiek
      wykształcony w dziedzinie ekologii, a nie rozkrzyczany miłośnik przyrody.
      Niestety np. w sprawie Rospudy głos profesorów był słabo słyszalny, a głos
      organizacji ekologicznych i owszem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka