Dodaj do ulubionych

To wojna bez sensu

30.12.08, 01:02
Człowieku, popatrz na mapę! Strefa Gazy ma ca 30 x 10 km. Gdyby nie zaszłości
historyczne z Holocaustem włącznie, to technicznie armia izraelska jest w
stanie zaorać i posolić ten rejon w tydzień. Palestyńczyków przed pełną
eksterminacją chronią tylko szeroko pojęte względy polityczne. Sabra i Szatila
były malutkim przykładem tego, co potrafią "psy wojny" spuszczone ze smyczy. A
jeśli własne rodziny jakichś mniej uległych izraelskich żołnierzy znajdą się
pod ogniem jakiegoś niedorobieńca z Hamasu, to smycz może się okazać za słaba.
Wtedy pustynia Negev może się powiększyć o Strefę Gazy - oby nie...
Obserwuj wątek
    • szuetamelrem ten swiat powiadam jest chory-wladaja nim potwory 30.12.08, 01:18
      Problem jaki istnieje od bardzo dawna pomiedzy Izraelem i Palestyna
      to temat na niejedna ksiazke. Prawda (Ma verité, ta verité et

      la verité - rez. P.Brook, "Tierno Bokar") jest bardzo, ale to bardzo
      oddalona od srodków masowego przekazu. W "El país" dowiadujesz

      sie pewnych rzeczy, w "Wyborczej" ciut nieco innych, w "Le Monde", w
      CNN (wydanie hiszpañskie), itd. jezcze czego innego...
      Nie wiem kto ma racje a kto nie; ale nikt nie ma prawa do
      popelniania zbrodni (i niewazne jakich argumentów bedzie uzywac
      premier

      Izraela wraz ze swymi kolesiami z rzadu w tym przypadku).
      Atakowanie cywilów, smierc malych dzieci - tam od dawna nienawisc
      zastapila racjonalne myslenie.
      Czy juz do reszty zwariowalismy?
      Politycy wola sie nie narazac, tak tez werbalnie [bez zadnych
      czynów] jedynie (i to tylko co niektórzy) sprzeciwiaja sie PRZEMOCY

      "violencía/violence etc." Wiem wiem doskonale, temat jest delikatny,
      no bo to przeciez Izraela sie nie tyka, gorzej, moga sobie

      takie interwencje zbrojne - masakry na cywilach, wykonywac
      spokojnie - przeciez sa to dobrzy sojusznicy wielkich Stanów

      Zjednoczonych. Niewazne co sie stanie, wielcy rzadza i dyktuja
      mniejszym. Ku woli sprecyzowania - ci którzy maja wladze wykonawcza

      i ustawodawcza w panstwie Izrael sa pierwszymi winnymi (w mej
      ocenie) tej rzezi, braku poszanowania praw czlowieka itp. i nie

      nalezy winic mieszkanców Izraela (szarych obywateli, którzy na pewno
      maja tez juz serdecznie dosyc tej historii) za to co sie

      wyprawia w tych momentach na terytorium Palestyny.

      I niech wam nie przychodzi szukac ocalenia w modlitwie (à propos -
      nie wiem czy tez papiez Benedicto XVI juz sie w tej spawie

      wypowiedzial... ?)
      lepiej zacznijmy naciskac na tych których wybralismy, zeby swoje
      cztery litery ruszyli, i chcieli nie tyle zajac stanowisko w tej

      sprawie, co realnie zmienili cala ta zaistniala od tak dawna
      sytuacje.
      Tak tez, moze oprócz petycji w sprawie "In vitro" (apelu do
      premiera), redakcja gazety wyborczej moglaby zaproponowac jeszcze

      jedna: "solidaridad con el pueblo palestino" (i niech sie premier
      matrwi o tlumaczenie/przeklad [sic].

      • bosman_plama Re: ten swiat powiadam jest chory-wladaja nim pot 30.12.08, 14:57
        szuetamelrem napisał:


        > Nie wiem kto ma racje a kto nie; ale nikt nie ma prawa do
        > popelniania zbrodni (i niewazne jakich argumentów bedzie uzywac
        > premier
        >
        > Izraela wraz ze swymi kolesiami z rzadu w tym przypadku).
        > Atakowanie cywilów, smierc malych dzieci - tam od dawna nienawisc
        > zastapila racjonalne myslenie.
        > Czy juz do reszty zwariowalismy?

        Jeżeli uważamy, że Izrael winny jest tego, iż Hamas głosząc wojnę o dobro
        Palestyńczyków ustawia rakiety w miejscach publicznych (w tym szczególnie
        chętnie w pobliżu np. szkół, bo potem ciała dzieci dobrze wyglądają na
        zdjęciach), to rzeczywiście - zwariowaliśmy. Pozostaje nam wypłacić
        odszkodowania niemcom osłaniającym swego czasu swoje czołgi żywymi cywilami i
        samemu pozawijać się w kaftany.
        • krzysieknn Re: ten swiat powiadam jest chory-wladaja nim pot 01.01.09, 10:04
          bosman_plama napisał:
          > Jeżeli uważamy, że Izrael winny jest tego,

          jest winny zajecia cudzej ziemi, jest winny czystek etnicznych na
          tych ziemiach, jest winny stworzenia gett dla tubylcow. Jest winny
          tej calej wojnie bo powstal na fundamentach falszu, grabiezy i
          rasizmu. Naród wybrany przez Boga...
    • drop.2 To wojna bez sensu 30.12.08, 01:32
      ciekawy artykul...cala ta sytuacja wyglada na agresywnych opetanych
      ludzi z OBU stron.
    • bosman_plama To wojna bez sensu 30.12.08, 14:53
      Jak rozumiem w imię pokoju Izrael powinien też od razu sam się zlikwidować,
      czego domagają się zarówno co poniektórzy przedstawiciele Hamasu, jaki np.
      irańskich władz. Pyszny koncept! Niech im jeszcze wypłacą odszkodowanie za
      zużyte rakiety.
      Czy jeśli wpadnę na pana redaktora na ulicy i np. kopnę pana w kostkę bo mi
      się nie podobają pańskie teksty, to pan redaktor szczerze mnie za to, że się
      musiałem spocić przy kopaniu przeprosi? A potem, jak rozumiem, przestanie
      pisać, bo to przecież nie ma sensu stawiać mi oporu i dawać się kopać przy
      okazji każdej publikacji.
      • krzysieknn argumenty z ksiezyca wziete 01.01.09, 09:44
        Tym kopiącym w twoim rozumowaniu sa zydzi - bo to oni zagrabili
        cudza ziemie i morduja arabow. Bo trudno uznac zabicie od 2000 roku
        do dzisiaj 18 osob za masakre. O przepaszam, 19, dwa dni temu jakiś
        żołdak izraelski zginał od moździerza. To daje 2,2 zabitych na rok,
        tak średnio. Izaelczycy w trzy dni zabili ponad trzystu arabow.

        Jak chcesz to porownywac do sytuacji na ulicy to napierw
        wprowadzenie: "No wyrzucilem tego faceta z domu, ponizam go co
        chwile, ale dlaczego onmnie kopie po kostce nie rozumiem! Ale skoro
        mni kopie to ja wyciagam pistolet i strzelam mu w łeb, bo taki
        agresywny wariat nie ma racji bytu."

        Pyszny koncept, parafrazujac twoją wypowiedz. Arabowie po prostu
        powinni zniknąć, opuścić swoją ojczyznę i na do widzenia zapłacić
        izraelowi za te wszystkie bomby jakie zrzucił na nich oraz
        podziekować za to , że przyszedł i ich okradl ze wszystkiego, od
        kraju zaczynajac. Cóż, zostaje nam tylko nadzieja, że Iran zrobi
        bombkę A i usunie tą rakowatą narośl.
        • pisuarro Re: trudno uznac zabicie 18 osob za masakre 01.01.09, 14:33
          Jeszcze trudniej - traktować nieudolność (bo przecież nie dobrą
          wolę?) Hamasu w zabijaniu Żydów jako cnotę.
    • bercik38 Re: To wojna bez sensu 30.12.08, 15:41
      Artykułu nie czytałem bo zawsze piszą to samo. Jedno jest pewne, należy postawić
      tam wysoki mur i czekać aż się wszyscy wyrżną na wzajem, nie udzielać żadnej
      pomocy czy to broni czy humanitarnej. Te narody są na siebie skazane i to co się
      tam dzieje wcale mnie nie dziwi, Izraelici nawet między sobą się wyżynali, oni
      mają wojnę we krwi.
    • ponurak Spełnienia marzeń w Nowym Roku ;) 30.12.08, 19:18
      Info z tv "Panoramy": kilkadziesiąt izraelskich dzieci, z obawy
      przed palestyńskimi atakami, nie poszło dzisiaj do szkoły. Info z
      serwisu wiadomości.gazeta.pl: izraelski żołnierz zginął w wyniku
      ostrzału /potknał się o wyrzutnię?/ - to dzisiejszy bilans sukcesów
      hamasu. To nie wojna, to rzeź - patrz na listę unicestwionych "celów
      wojskowych" Izraela.

      Pewnie, że na miejscu są stacje telewizyjne, jeszcze przez ok
      tydzień będą z tamtąd newsy dnia - jasne, że z odpowiedniej
      perspektywy. Jakby nie było mamy grudniowy
      sezon ogórkowy: ONZ udaje, że jeszcze coś znaczy, Rada Europy
      kombinuje z wydaniem takiego komunikatu, by broń Boże Żydzi nie
      poczuli sie zbyt urażeni, bo giełdy przewrażliwione jakby ostatnio.
      Poszczególni premierzy, prezydenci, ministrowie spraw zagranicznych
      wypowiadają się w tonie: sami sobie zgotowali ten los, terrorysty
      pierdz***one! - ręka rekę ściska, rauty, koktaile, kolacje... Papież
      już się wypowiedzial, do najbiższej niedzieli spokój..

      Dzisiaj w nocy zacznie się duże BUUM!: dał nam przykład Bush, ten
      starszy, w jaki czas zwyciężać mamy... A jutro szalona noc
      sylwestrowa. Na całym świecie, tak jak w strefie Gazy, na niebie
      zakwitną fajerwerki, może tylko troche innego koloru niz Tam.
      Bedziemy chlać, a potem leczyć kaca. Fizycznego only, of course.
      Wszak kulturalni, inteligentni, cywilizowani tylko na taki sobie
      pozwalają.

      "..Operacja w Gazie na pewien czas osłabi zdolność Hamasu do
      odpalania rakiet, ale będzie to zysk krótkoterminowy, za który
      przyjdzie w przyszłości zapłacić. Ładunek nienawiści do Izraela się
      kumuluje, aż kiedyś przekroczy masę krytyczną i wybuchnie. Może za
      pięć, a może za 25 lat - ale wybuchnie.

      Ale izraelscy politycy nie myślą jednak o tym, co będzie za 25 lat.
      Są krótkowzroczni, myślą, jak zapewnić bezpieczeństwo swoim
      obywatelom na najbliższe miesiące. Dlatego bombardują Gazę..."

      ... zapominając nie tyle o mozliwości zemsty ze strony
      Palestyńczyków /tych za kilka dni przecież już nie będzie/, ale o
      sąsiadach, tych obecnych, i tych, z którymi Izrael będzie juz za
      chwileczkę, juz za momencik graniczył. I żeby nie było: nie znam
      żadnej Arabki lub Araba. Tak sobie tylko czytam i słucham, jak np
      tę krótką notatkę pana Mariusza. Czy miała ona za zadanie wykazać
      potencjał "obiektywności" sądów, publikowanych przez GW?
    • 3m05 Nie chodzi o pokoj - chodzi o ziemie 31.12.08, 17:22
      "Czas pogodzić się z bolesną prawdą: Izrael nie ma szans na pokój, dopóki nie
      opuści terenów okupowanych."

      Trudno sie nie zgodzic z konkluzja autora, ktory mowi to samo co Jimmy Carter
      i wielu innych przyjaciol Izraela - wycofanie sie Izraela z terenow
      okupowanych, podzial Jerozolimy i uregulowanie kwesti palestynskich uchodzcow
      - to filary na ktorych mozna by budowac pokoj.
      Problem w tym, ze dla Izraela, rzadzonego przez prawice i partie religijne
      pokoj bez ziemi, nie jest wart "bolesnych ustepstw".
      Jakie sa ambicje terytorialne Izraela, o tym nikt nie mowi. Napewno cala,
      niepodzielna Jerozolima (na ktorej padl Clinton w Camp David) i Judea z
      Samaria (Zachodni Brzeg). Takiego rozszerzenia nie da sie osiagnac w drodze
      nagocjacji, nawet ze skorumpowana partia Fatah, tylko w drodze agresji.
      Do prowadzenia polityki silowej potrzebny jest odpowiedni przeciwnik. Hamas
      swietnie sie do tego nadaje. Patriotyczny, waleczny, przywiazany do religi,
      nieskorumpowany, bezkompromisowy.
      Masakra w Gazie jeszcze go umocni, tak jak zbrodnicza operacja libanska
      umocnila Hezballah. Atakujac Gaze Izrael zagwarantowal sobie przeciwnika na
      wiele lat a na pewno na pierwsza kadencje Obamy, ktormu do konca nie wierzy.
      Dzieki martyrologi Hamas umocni sie rowniez na Zachodnim Brzegu. Przy okazji
      partia Cipi Livni Kadima zwiekszy swoje szanse w nadchodzacych wyborach bo
      widok pomordowanych Palestynczykow pozwoli jej isc pod sztandarami
      "nieustepliwosci wobec terrorystow". Korzysci operacji w Gazie sa ewidentne i
      wymierne.
      A "pokoj", na ktory tak czesto powoluja sie dyskutanci w niekonczacych sie
      debatach na temat Bliskiego Wschodu jest dla Izraela terminem wirtualnym. Jego
      przyszly ksztalt bedzie mial granice terytorium, ktore Bog obiecal swojemu
      narodowi wybranemu. Itzaak Rabin juz sie o tym przekonal.

      • dr_schab Brednie, że aż ręce opadają 01.01.09, 00:03
        Izrael, jak mało który kraj, w ciągu całej swojej historii dowiódł,
        że praktycznie nie ma żadnych (!) "ambicji terytorialnych"; gdyby
        je miał, mógłby zająć sobie spokojnie cały Liban, Jordanię, Syrię i
        pół Egiptu (i nikt by mu nie podskoczył)

        Gaza to nie żaden łakomy kąsek tylko wrzód na tyłku - i to nie
        tylko dla Izraela, ale dla wszystkich (wwielce wymowna jest tu
        blokada od strony Egiptu)

        A "patriotyczny, waleczny, przywiazany do religi, nieskorumpowany"
        Hamas najbardziej "bezkompromisowy" wydaje się w wystawianiu
        palestyńskich kobiet i dzieci na nieunikniony izraelski ostrzał.
        • krzysieknn Owszem, piszesz brednie, że aż ręce opadają 01.01.09, 09:57
          Żydzi okupują Palestynę, to jest fakt. Na terenach okupowanych
          powstają zydowskie osiedla, to drugi fakt. Trzeci fakt - od 2000
          roku ten terroryzujacy Hamas zabil 18 osob, a zydzi w trzy dni
          zabili ponad trzysta. To pokazuje kto kogo chce zastraszyc.
          Terroryzm to wlasnie zastraszanie danej spolecznosci. Robi to Izrael
          i nie da sie temu zaprzeczyc. Gaza nie jest lakomym kąskiem - jest
          miejscem gdzie jest poltora miliona tubylców unaoczniających calemu
          swiatu, ze zydzi to okupanci. Okolo dwoch milionow palestynczykow
          zyje na wygnaniu. Nie sa lubiani, bo my tez nie lubilbysmy np.
          czechow, gdyby ich u nas zamieszkalo tak z pol miliona. Zydzi chca
          wymusic, by reszta zGazy tez uciekla, wtedy by mieli swoj kraj,
          oczyszczony z "obcego" elementu etnicznego. Gosciu w artykule
          napisal prosta prawde - hamas ma metody jakie ma, ale jest
          partyznatka ze spolecznym poparciem. i dopuki zydzi nie odstapia od
          zajmowania cudzej ziemi to pokoju nie bedzie. Cale to ich państwo
          powstało na cudzej ziemi, to taki maly drobiazg. Sfalszowane
          referendum i potem czystki etniczne. Takie są fundamenty
          tego "państwa" co jest rakowatą naroślą na mapie świata.
          • gamil-wasim 18 osob?od 2000 hamas w zamach zabil setki 02.01.09, 19:18
            mieszkancow izraela...
            • 3m05 Re: 18 osob?od 2000 hamas w zamach zabil setki 02.01.09, 20:57
              Czy moglbys podac dokladne liczby i ich zrodlo?
              A jak juz bedziesz przy tym , to podaj tez ofiary wsrod Palestynczykow.
              Od 2000. Takie statystyczne porownania sa moralnie obrzydliwe, ale jednak....
        • 3m05 Re: Brednie, że aż ręce opadają 02.01.09, 01:14
          do dr_schab - po pierwsze jak odpowiadasz na moj post to nie zmieniaj tematu. Po
          drugie, jezeli uwazasz, ze pisze "brednie" to staraj sie to wykazac. Izrael w
          swojej krotkiej 60 letnie histori, dowiodl, ze nie zawaha sie uzyc terroryzmu,
          wojny i przemocy dla pozyskania dodatkowego terytorium. Stad "tereny okupowane",
          zajete i utrzymywane nielegalnie z pogwalceniem prawa miedzynarodowego.
          Pominales, ze aktualnie Izrael okupuje rowniez terytorium Libanu (Sheeba Farms)
          i Syrii (Wzgorza Golan), nie mowiac o Jerozolimie ktora przed wojna 67 nalezala
          do Jordani.
          Nawet maly kawalek Gazy byl do niedawna okupowany przez Izrael, az "Buldozer"
          Sharon wpadl na genialny pomysl, ze jak zlikwiduje z wielkimi fanfarami
          nielegalne osiedla w Gazie, to swiat nie powstrzyma go przed aneksja wiekszosci
          Zachodniego Brzegu.

          Ogladajac zdjecia z masakry w Gazie, nalezy pamietac, ze calkowita
          odpowiedzialnosc za ofiary cywilne spada na agresora a nie na tych co sie bronia.

          Nielegalna i brutalna okupacja izraelska jest glowna przyczyna radykalizacji
          Arabow, co autor artykulu slusznie zauwazyl.
          Nie bylo Izraela, nie bylo islamskiego terroryzmu, ani Hamasu ani Hezballah. Nie
          wolno o tym zapominac.
      • ponurak Re: Nie chodzi o pokoj - chodzi o ziemie 01.01.09, 13:56
        Bardzo mądrze piszesz, skąd masz tyle informacji? I jedno tylko
        pytanie: dlaczego Izrael nie wierzy Obamie?
    • rijselman12.0 To wojna bez sensu 01.01.09, 09:28
      Nie zapominajmy,ze islam nakazuje fizyczna likwidacje wszystkiego,
      co nie wierzy w allacha i mahometa...-
      zyda,chrzescijanina,buddyste,agnostyka,ateiste...
      • krzysieknn Re: To wojna bez sensu 01.01.09, 10:01
        nie zapominajmy, ze wg zydow to oni sa narodem wybranym przez boga a
        cala reszta to psy i
        bydlo: Chrzesijanie, muzulmanie, agnostycy, buddysci....
        • ws21 To nie jest pogląd Zydów. 01.01.09, 10:09
          Tak napisano w Piśmie Świętym. A to źródło wiedzy chrześcijan.
    • ws21 To wojna bez sensu? 01.01.09, 09:47
      Każda wojna ma sens. Czy wojna Rzymu z Kartaginą miała sens?
      Kartaginy nie ma, i świat z tego powodu nie płacze. Jeśli znikną z
      powierzchni ziemi Palestyńczycy lub Żydzi świat tez przetrwa......
      Jeśli te dwa narody tak się nienawidzą, że nie mogą wspólnie żyć,
      jeden musi zginąć.
      • rijselman12.0 Re: To wojna bez sensu? 01.01.09, 13:10
        Krzysiu,masz racje...-Talmud sugeruje pogarde dla innych
        ras,natomiast koran nakazuje likwidacje innowiercow...-dzisiaj
        Zydzi,jutro - my...
        • 3nd Re: To wojna bez sensu? 01.01.09, 16:58
          michalpeschak napisał:
          koran nakazuje likwidacje innowiercow...-dzisiaj
          > Zydzi,jutro - my...
          Islam nie zlikwiduje Żydów . Chrześcijan , być może . Zobaczcie co się dzieje w
          Zachodniej Europie . Chrześcijanie , obudżcie się póki nie za
          póżno !
          • rijselman12.0 Re: To wojna bez sensu? 01.01.09, 20:07
            Jezeli chodzi o zachod...-juz jest za pozno.-Kto doprowadzil do
            masowego osiedlania sie arabstwa na zachodzie?-Oto jest pytanie...-
            Kto doprowadzil do sytuacji,w ktorej wypowiedzenie zdania "kocham
            moj narod,kocham ojczyzne" jest rownoznaczne z przestepstwem,a
            krytyka szoahbiznesu prowadzi prosto pod sad ? Jeszcze raz pytam : -
            Kto?
            • 1zorro Panie Zwadzki..... 03.01.09, 15:53
              pan to piszesz tak, jak se mály Jojne wyobraza wielkie wojne....
    • timoszyk Re: To wojna bez sensu 03.01.09, 19:51
      Dyskusja nad tym, kto ma "racje" w jakimkolwiek sporze miedzynarodowym nie
      bardzo ma sens, bo "racje" ma zawsze silniejszy. Jesli sie myle, to prosze o
      kontrprzyklady.
      Mozna wiec na najwyzej zastanowic sie, czy strony postepuja racjonalnie, czyli
      zgodnie ze swoim interesem, oraz jak te interesy definiuja.
      Kiedy sie spojrzy na prawie dwuwiekowa historie ruchu syjonistycznego, a Izrael
      jest dzieckiem tego ruchu, to cel strony zydowskiej jest dosc przejrzysty:
      Ustanowienie silnego panstwa, zdolnego oprzec sie presji sasiadow i bedacego
      "siedziba narodowa" Zydow na calym swiecie. Ciekawe, ze w zamierzchlych czasach
      wcale nie uwazano, ze ta "siedziba narodowa" musi byc Palestyna. Z cala powaga
      rozwazano na przyklad kandydature Ugandy. Interes tubylcow, zarowno w
      Palestynie, jak i w Ugandzie, nie mial zadnego znaczenia. Przed takim stawianiem
      sprawy juz nawet w tych zamierzchlych czasach przestrzegali ruch syjonistyczny
      takze i jego sympatycy.
      Izrael istnieje. Pozostaje tylko kwestia jego ostatecznych granic i co do tego
      zgody nie ma. Milosnicy kibucow zapewne chcieliby widziec przynajmniej cala
      historyczna Palestyne zaorana i ukwiecona przez zydowskich osadnikow, ale wielu
      zauwaza (np Perez), ze w dzisiejszych czasach bardziej skutecznie orza mozgi,
      niz plugi i stad nie ma koniecznosci zajmowania nowych terenow.
      Niemniej w praktyce te tereny sa jednak zajmowane. Nastepuje pelzajaca aneksja
      poprzez budowe kolejnych osiedli. Przy tym zostalo juz niewiele do wchloniecia,
      by tylko okolo 17% pierwotnego terytorium Palestyny.
      W tej sytuacji taktyka strony palestynskiej polega na opoznianiu tego procesu
      wypychania ich z terytorium dosc niedawno zajmowanego przez ich narod. Narzedzi
      do realizacji tego celu maja niewiele, tudziez sojusznikow. Arabscy bracia chca
      miec spokoj, szczegolnie po kilku przegranych wojnach. Wiec opor jest
      chaotyczny, nieskuteczny i zachodzi nawet pytanie, czy w ogole ma on sens.
      Z punktu widzenia logicznego jakikolwiek opor zbrojny ze strony Palestynczykow
      sensu nie ma i na dobra sprawe sluzy on bardziej interesom strony zydowskiej, bo
      jest pretekstem do dzialan zbrojnych i represji, ktore przybieraja bardzo rozne
      formy.
      Wydaje sie, ze duzo skuteczniejsza taktyka byloby zastosowanie metod walki o
      prawa czlowieka, jak to mialo miejsce w Poludniowej Afryce, czy w wielu innych
      miejscach na swiecie. Czarni w RPA nie glosili potrzeby zepchniecia Bialych do
      morza, a chcieli jedynie uzyskac pelnie praw obywatelskich i to w ramach
      wspolnego panstwa. Powstanie takiego ruchu byloby niebezpieczne dla Izraela i
      zapewne robi on duzo, by nie dopuscic do jego utworzenia.
      Wiec mamy sytuacje taka, jaka widzimy. Izrael dokonuje powolnej aneksji, ale
      polgebkiem, bo nie ma co do niej zgody w samym Izralelu, a Palestynczycy usiluja
      sie temu przeciwstawic w sposob chaotyczny, nieskuteczny i prowadzacy do
      cywilizacyjnej zapasci.
      Pytanie podstawowe: Dla kogo pracuje czas????
      Pod wzgledem demograficznym Izrael, po masowej imigracji z dawnego ZSRR, na
      wiele liczyc juz nie moze. Jego zydowska ludnosc mnozyc sie nie chce, a z
      rekrutowaniem osadnikow sa klopoty.
      Z tego wzgledu zagrozeniem staja sie arabscy obywatele Izraela - jest ich okolo
      20%, a wsrod ludzi mlodych ten procent jest duzo wyzszy. Do tej pory udaje sie
      neutralizowac ich polityczne aspiracje, ale to sie moze skonczyc, gdy procentowy
      udzial Palestynczykow wzrosnie.
      Polska ma 48 samolotow F-16, Izrael ponad 300! Ten jeden tylko przyklad pokazuje
      jaki jest koszt izraelskiego pogotowia wojennego. Duzy procent tych kosztow
      pokrywa Ameryka, pod roznymi szyldami. Jak dotad udaje sie utrzymac niemal
      niekwestionowane poparcie tego kraju dla Izraela, ale laska panska na pstrym
      koniu jezdzi, a poza tym kon moze w pewnym momencie nieco oslabnac. Innych
      poteznych sojusznikow Izrael nie ma i to na dluzsza mete jest wielka jego slaboscia.
      Wlasciwie z punktu widzenia Palestynczykow juz gorzej byc nie moze. Natomiast
      Izrael, obecnie rzeczywiscie potezny, moze pewnego dnia stanac przed poteznymi
      wyznaniami z powodow opisanych powyzej.
      Zapewne wiec zwolennicy rozwoju technologicznego, w miejsce nazwijmy to umownie
      kibucowego, maja racje. Z Palestynczykami trzeba sie jakos ulozyc.
      Nic tak nie oliwi stosunkow miedzyludzkich jak wlasciwie wydane pieniadze.
      Otaczajace Izrael masy arabskie potrzebuja miejsc pracy, a Izrael moglby tych
      miejsc pracy dostarczyc za sume nieprzekraczajaca obecnych niebotycznych
      wydatkow zbrojeniowych. Przy tym te pieniadze przynosiliby zyski, a rakiety i
      czolgi po jakims czasie uzyzniaja tylko pustynie.
      Palestynczycy zgodziliby sie chetnie na takie rozwiazanie. To znaczy mam na
      mysli ich przywodcow. "Argumentem" perswazji byloby ich "uwlaszczenie" na
      czastce powstajacego imperium gospodarczego. I masy arabskie bylyby tez
      szczesliwe, bo mialyby cos do zyskania i stracenia. Zyc chce kazdy.
      Co wiec stoi na przeszkodzie? Kazdy proces spoleczny ma pewna dynamike. Najpierw
      rzadza nimi nieprzejednani ideolodzy, a gdy oni wymieraja, ich dzieci czesto
      jeszcze sluchaja rodzicow, az wreszcie wnuki postanawiaja sie uwlaszczyc, czyli
      "opierzyc", jak mawial Wankowicz. A wiec potrzeba okolo trzech pokolen. Na razie
      obchodzimy 60 lat powstania Panstwa Izrael. Moze wiec do zwienczenia trzech
      pokolen nie jest juz daleko?

      Waclaw Timoszyk
      • ws21 Świete słowa. 03.01.09, 20:15
        Ale tego tanga trzeba dwojga. A Palestynczycy zamiast Abbasa wybrali
        Hamas ......
        Ja twierdzę, że rozwiązania są dwa.
        1. Unicestwienie jednego z narodów - na co sie zanosi.
        2. Wspólny wróg, który ich pogodzi.
        • e.lalka Re: Świete słowa. 03.01.09, 20:39
          ws21 napisał:

          > 2. Wspólny wróg, który ich pogodzi.
          Kto?

          • ws21 Ciasny umysł. 03.01.09, 20:43
            Kto albo co.
            • e.lalka Re: Ciasny umysł. 03.01.09, 20:49
              Dzięki. Fakt - gupia jestem.
      • rijselman12.0 kilka dygresji... 05.01.09, 10:37
        Bardzo optymistyczny komentarz...-zbyt optymistyczny."Arabscy bracia
        chca miec spokoj" ?-Piszesz o talibach,hamasie i innych al-kaidach?
        Piszesz o codziennych,podlych jatkach,jakie muzulmanie urzadzaja,
        codzien, we wszystkich stronach swiata? Izrael istnieje -to fakt,ale
        pokoju miedzy arabami a Izraelem nie bedzie NIGDY.
        Jakie oburzenie wywoluje akcja Izraela,ale wszyscy puszczaja w
        niepamiec arabskie mordy,ludobojstwo w Sudanie,istnienie
        niewolnictwa w XXI wieku...
        Piszesz o "cywilizacyjnej zapasci" wsrod arabow?-Moze przytoczysz
        przyklady istnienia CYWILIZACJI w swiecie arabskim?
        Skoro przypominasz czarna Afryke i bialych...-jaki jest faktyczny
        rezultat oddawania wladzy czarnym ?-Glod,bezrobocie,nedza..."zapasc
        cywilizacyjna"?
        • 3m05 Re: kilka dygresji... 05.01.09, 17:36
          rijselman: "Izrael istnieje - to fakt, ale pokoju miedzy arabami a Izraelem nie
          bedzie NIGDY."

          No to moze czas zadac sobie zasadnicze pytanie?.
          Nie bylo Izraela, nie bylo Hezballah, ani Hamasu ani "islamo-faszyzmu"...

          PS. Arab sie pisze z duzej litery. Tak samo jak Izrael.
    • pioro111 To wojna bez sensu 05.01.09, 02:00
      Na Zachodnim Brzegu nieustannie
      rozbudowywane są osiedla żydowskie, a
      nawet powstają nowe. Od utworzenia
      Autonomii Palestyńskiej w 1994 r. liczba
      osadników wzrosła ze 110 do 280 tysięcy.

      Negocjacje pokojowe rozgrywały się dotąd w
      świecie wirtualnym. Czas pogodzić się z
      bolesną prawdą: Izrael nie ma szans na
      pokój, dopóki nie opuści terenów
      okupowanych. Święte słowa nie daja im żyć
      i się dziwą ze nie są grzeczni i
      pokorni!!!
      aza jest najbardziej zaludnionym miastem
      na świecie – na 45 kilometrach
      kwadratowych mieszka 400 tysięcy osób.
      Teraz cywilni mieszkańcy muszą dzielić
      ulice, budynki i szpitale również z
      wojskowymi.

      Kiedy w domach włączany jest prąd, a trwa
      to zwykle dwie lub trzy godziny w ciągu
      doby, pierwszą rzeczą, jaką robią
      mieszkańcy Gazy, jest podłączenie
      telefonów komórkowych do ładowarek.
      Kolejną – oglądanie serwisów
      informacyjnych w telewizji. Choć przez
      większość czasu całe rodziny przebywają
      razem w jednym pokoju, w takich momentach
      dzieci są wypraszane, bo medialne
      doniesienia są dla nich przerażające. –
      Podczas oglądania wiadomości moja 5-letnia
      kuzynka zapytała, dlaczego to wszystko się
      dzieje – opowiada Rawan, młoda kobieta
      mieszkająca w centrum miasta. – Co miałam
      jej powiedzieć? Skłamałam, że wszystko
      będzie dobrze – mówi.
      fajnie oni nie maja wojska czołgów tylko
      milicję ale Świat zwariował!!!!
      • rijselman12.0 Re: To wojna bez sensu 05.01.09, 11:03
        Skoro Palestyna jest tak przeludniona,niech palestynczycy przeniosa
        sie do UE.-Zachodnia Europa mile ich przyjmie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka