Dodaj do ulubionych

Sześciolatki do poboru

03.01.09, 07:36
"Gazeta" mogłaby w ogóle szerzej zająć się zmianami w oświacie, i nie tylko
samym wysłaniem do szkół sześciolatków. Choćby niedawne zmiany programowe
budzą liczne kontrowersje, zarówno odnośnie spraw merytorycznych, jak i trybu
ich wprowadzania. Więcej na forum 'Edukacja'.

/Gdabski
Obserwuj wątek
    • gobi05 tłusta propaganda 03.01.09, 07:47
      Czytamy "Rząd planuje, by już we wrześniu 2009 r.
      pierwsze sześciolatki poszły do szkoły.
      Ale przez trzy lata to rodzice będą mogli decydować,
      czy sześcioletnie dziecko posłać do pierwszej klasy,
      czy zostawić w domu."
      Trudno mi w to uwierzyć, bo skoro obecnie _obowiązek_
      _szkolny_ jest realizowany PRZEZ SZEŚCIOLATKI
      albo w zerówce przedszkolnej albo w zerówce szkolnej,
      to w jaki sposób rodzice mają spowodować, że dziecko
      SZEŚCIOLETNIE _zostanie_w_domu_?

      - Od przyszłego roku szkolnego każdy pięciolatek zyska
      prawo do przedszkola - zapewnia wiceminister Zbigniew
      Marciniak.

      No i tu jest problem, bo w większości gmin KAŻDY SZEŚCIOLATEK
      utraci prawo do przedszkola. Inaczej mówiąc, rodzice
      rzeczywiście będą mogli zdecydować, czy posłać dziecko
      do klasy pierwszej w szkole, czy nie. Jeśli nie, to
      i tak do przedszkola dziecko nie będzie przyjęte.
      To załatwiła minister Hall!!!
      • gdabski Re: tłusta propaganda 03.01.09, 08:19
        > No i tu jest problem, bo w większości gmin KAŻDY SZEŚCIOLATEK
        > utraci prawo do przedszkola. Inaczej mówiąc, rodzice
        > rzeczywiście będą mogli zdecydować, czy posłać dziecko
        > do klasy pierwszej w szkole, czy nie. Jeśli nie, to
        > i tak do przedszkola dziecko nie będzie przyjęte.

        Może będzie, a może nie będzie. Aczkolwiek faktycznie, jest tu luka w prawie.

        /Gdabski
        • ceo2zlo Re: tłusta propaganda 03.01.09, 10:34
          Niedługo to już nawet żłobki będą obowiązkowe
          • arcyfioletowy Re: tłusta propaganda 03.01.09, 10:42
            Nie będą, bo dziadowskie państwo nie ma na to pieniędzy !!!
          • kralik111 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 13:18
            ceo2zlo napisał:

            > Niedługo to już nawet żłobki będą obowiązkowe

            Gdyby bylo obawiazkowe w twoim przypadku, wyszloby ci to tylko na dobre, wiedza
            nie boli, wiec nie boj sie jej tak panicznie...;DDD
            • ceo2zlo Re: tłusta propaganda 03.01.09, 14:40
              kralik111 napisał:

              > wiedza
              > nie boli, wiec nie boj sie jej tak panicznie...;DDD

              Owszem, ale nie liczy się nie ilość tej wiedzy, a jakość. Gdyby chodziło o ilość
              to powinniśmy być już od paru dobrych lat krajem mlekiem i miodem płynącym,
              krajem noblistów, krajem tysięcy patentów. Czemu nie jesteśmy mimo iż mamy
              -przynajmniej teoretycznie- jedno z lepiej wykształconych społeczeństw?

              Nawet małpę można nauczyć całkować, ale na co komu małpa która potrafi liczyć całki?
              • kralik111 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 14:50
                ceo2zlo napisał:

                > kralik111 napisał:
                >
                > > wiedza
                > > nie boli, wiec nie boj sie jej tak panicznie...;DDD
                >
                > Owszem, ale nie liczy się nie ilość tej wiedzy, a jakość. Gdyby chodziło o iloś
                > ć
                > to powinniśmy być już od paru dobrych lat krajem mlekiem i miodem płynącym,
                > krajem noblistów, krajem tysięcy patentów. Czemu nie jesteśmy mimo iż mamy
                > -przynajmniej teoretycznie- jedno z lepiej wykształconych społeczeństw?
                >
                > Nawet małpę można nauczyć całkować, ale na co komu małpa która potrafi liczyć c
                > ałki?

                Nie rozumiesz problemu, we wszystkich rozwinietych krajach Enii Europejskiej,
                Ameryki i Azjii dzieci posyla sie do szkoly w wieku 6 lub 5 lat, co wprowadza je
                na rynek pracy o rok - dwa wczesniej od naszych dzieci, jezeli ten stan rzeczy
                sie utrzyma, za kilkanascie lat w urzedzie obslugiwac cie bedzie Hinduska, w
                banku Niemiec, a afroamerykanin wlepi ci mandat za zle parkowanie, Polakow
                bedziesz mogl ogladac w McDonald's...;DDD
                • ceo2zlo Re: tłusta propaganda 03.01.09, 15:37
                  Szkoda, że nie rozumiesz że do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć. Może dlatego,
                  że jeszcze nie dorosłeś?
                  • kralik111 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 15:43
                    ceo2zlo napisał:

                    > Szkoda, że nie rozumiesz że do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć. Może dlatego,
                    > że jeszcze nie dorosłeś?

                    Do twojego PiSglowia z pewnoscia nie doroslem, przepraszam jezeli to sprawia ci
                    problem...;DDD
                • bah Re: tłusta propaganda 03.01.09, 17:37
                  kralik111 napisał:
                  > Nie rozumiesz problemu, we wszystkich rozwinietych krajach Enii Europejskiej,
                  > Ameryki i Azjii dzieci posyla sie do szkoly w wieku 6 lub 5 lat, co wprowadza j
                  > e
                  > na rynek pracy o rok - dwa wczesniej od naszych dzieci, jezeli ten stan rzeczy
                  > sie utrzyma, za kilkanascie lat w urzedzie obslugiwac cie bedzie Hinduska, w
                  > banku Niemiec, a afroamerykanin wlepi ci mandat za zle parkowanie, Polakow
                  > bedziesz mogl ogladac w McDonald's...;DDD

                  Wiekszej bredni dawno nie czytałem.

                  Przecież chodzi o to by pozbawić dzieci dzieciństwa
                  i szybciej zrobić z nich sponsorów OFE.
                  Wydłużenie wieku produkcyjnego co najwyzej
                  zwiększy bezrobocie.

                  Młodsza o dwa lata "Hinduska" będzie konkurować
                  z starszą o dwa lata "Polką". I co z tego?

                  O ile będzie konkurować a nie pracować
                  (po odpowiednim praniu mózgu)
                  jako "woluntariuszka" (za darmo).


                  W Mc Donaldzie będą tzw. studenci.
                  (jesli ktoś twierdzi, że mając trzydzieści
                  kilka godzin zajęć student ma pracować,
                  to efektem może być jedynie niedouczenie
                  i na Nobla nie ma co liczyć).

                  Problemem polskiej szkoły nie jest wiek ucznia
                  ale negatywna selekcja i feminizacja zawodu.

                  POpaprane prawo, to kolejny problem.





        • kralik111 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 13:17
          gdabski napisał:

          > > No i tu jest problem, bo w większości gmin KAŻDY SZEŚCIOLATEK
          > > utraci prawo do przedszkola. Inaczej mówiąc, rodzice
          > > rzeczywiście będą mogli zdecydować, czy posłać dziecko
          > > do klasy pierwszej w szkole, czy nie. Jeśli nie, to
          > > i tak do przedszkola dziecko nie będzie przyjęte.
          >
          > Może będzie, a może nie będzie. Aczkolwiek faktycznie, jest tu luka w prawie.
          >
          > /Gdabski


          Sam pomysl jest bardzo dobry, bo nie znam kraju w Europie gdzie dzieci posyla
          sie do szkoly dopiero w wieku 7 lat !
          Ale rowniez prawda jest, ze minister Hall jest najslabszym punktem rzadu Tuska i
          ma zbyt wiele wpadek, mysle, ze dla rzadu i MEN najlepszym rozwiazaniem byloby
          ja wymienic.
          • ceo2zlo Re: tłusta propaganda 03.01.09, 14:29
            > Sam pomysl jest bardzo dobry, bo nie znam kraju w Europie gdzie dzieci posyla
            > sie do szkoly dopiero w wieku 7 lat !

            Oooo nie wiedziałem, że prawo robi się tylko dlatego, "że wszyscy inni tak
            mają". Ciekawa teoria
            • kralik111 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 14:34
              ceo2zlo napisał:

              > > Sam pomysl jest bardzo dobry, bo nie znam kraju w Europie gdzie dzieci po
              > syla
              > > sie do szkoly dopiero w wieku 7 lat !
              >
              > Oooo nie wiedziałem, że prawo robi się tylko dlatego, "że wszyscy inni tak
              > mają". Ciekawa teoria

              Pomysl troche, a przekonasz sie, ze cie to nie zaboli, nie chodzi tutaj o prawo
              PiSglowku, lecz o danie szansy dziecku na konkurencje z jego rowiesnikami
              europejskimi, amerykanskimi i azjatyckimi, w dobie globalizacji to jest
              niezbedne, bo w doroslym zyciu nasze dzieci beda wchodzic na rynek pracy o rok
              pozniej, co bardzo, ale to bardzo utrudni im rywalizacje na rynku pracy, czasy
              PRL mamy na szczescie za soba, ty masz je na swoje nieszczescie jeszcze w glowie.
              • ceo2zlo Re: tłusta propaganda 03.01.09, 14:46
                No jeżeli myślisz, że od samego chodzenia do szkoły przybędzie ci wiedzy to
                gratuluje.

                > PiSglowku

                Tego chamstwa to w szkole się nauczyłeś czy z domu wyniosłeś? ;)

                > PRL mamy na szczescie za soba, ty masz je na swoje nieszczescie jeszcze w glowi
                > e.

                Ja jestem za tym, żeby dziecko wychowywała rodzina, ty za tym, żeby chowało je
                państwo. Ja uważam, że to rodzice powinni decydować o swoim dziecku (o tym kiedy
                ma iść do szkoły) ty twierdzisz, że państwo wie lepiej. Kto tu jest za PRLem?

                Jesteś najlepszym przykładem na to, że można chodzić do szkoły i nie wynieść z
                niej nic.
                • kralik111 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 14:56
                  ceo2zlo napisał:

                  > No jeżeli myślisz, że od samego chodzenia do szkoły przybędzie ci wiedzy to
                  > gratuluje.
                  >
                  > > PiSglowku
                  >
                  > Tego chamstwa to w szkole się nauczyłeś czy z domu wyniosłeś? ;)
                  >
                  > > PRL mamy na szczescie za soba, ty masz je na swoje nieszczescie jeszcze w
                  > glowi
                  > > e.
                  >
                  > Ja jestem za tym, żeby dziecko wychowywała rodzina, ty za tym, żeby chowało je
                  > państwo. Ja uważam, że to rodzice powinni decydować o swoim dziecku (o tym kied
                  > y
                  > ma iść do szkoły) ty twierdzisz, że państwo wie lepiej. Kto tu jest za PRLem?
                  >
                  > Jesteś najlepszym przykładem na to, że można chodzić do szkoły i nie wynieść z
                  > niej nic.


                  Okreslilem cie mianem PiSglowka nie z chamstwa, lecz z obserwacji, nie rozumiem
                  na jakiej podstawie twierdzisz, ze moja wizja jest wychowanie dziecka przez
                  panstwo ?
                  Czlowieku, bo chyba jest jeszcze odrobine czlowieczenstwa w tobie, obowiazek
                  edukacyjny jest na calym swiecie, rowniez w Polsce, a poslanie dziecka o rok
                  wczesnej nie znaczy, ze bedzie sie ono o rok dluzej uczylo (co byloby dobre dla
                  niego), lecz to, ze rok wczesniej wyjdzie na rynek pracy, nie wiem czy osobiscie
                  posiadasz dzieci, ja tak, i wiem, ze edukacja dziecka zaczyna sie i konczy w
                  domu, szkola jest tylko pomoca, ale sukces rodzice z dzieckiem musza wypracowac
                  przez lata w DOMU, to odnoscie twojego rodzinnego wychowania dzieci,
                  PiSglowku...:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                  • ceo2zlo Re: tłusta propaganda 03.01.09, 15:37

                    > Okreslilem cie mianem PiSglowka nie z chamstwa, lecz z obserwacji,

                    Obserwacji chama ma się rozumieć?

                    >:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                    ADHD?

                    Nad resztą twoich wypocin nie ma co się rozwodzić - powiedziałem już to co chciałem
                    • kralik111 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 15:45
                      ceo2zlo napisał:

                      >
                      > > Okreslilem cie mianem PiSglowka nie z chamstwa, lecz z obserwacji,
                      >
                      > Obserwacji chama ma się rozumieć?
                      >
                      > >:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                      >
                      > ADHD?
                      >
                      > Nad resztą twoich wypocin nie ma co się rozwodzić - powiedziałem już to co chci
                      > ałem


                      Chamem raczej jest osoba ublizajaca innym od chamow, nie sadzisz...?

                      :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                      PiSdoglowie nie jest kalectwem, lecz genetycznym patriotyzmem, wiec powinienes
                      byc z siebie dumny...;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd
                  • mortimerx1 Re: tłusta propaganda _i to jaka 04.01.09, 00:00
                    wprowadzenie 1 rok wcześniej szkoły to bzdura/ to umiejętności dzieci, a nie ich wiek tak naprawdę powinien decydować o pójściu do szkoły, a dziecko 6 letnie jest bogatsze dokładnie o 1 rok doświadczeń,o 1 rok więcej umie i o 1 rok lepiej przygotowane do szkoły
                    ale nasz rząd woli "podnieść poziom kształcenia do poziomu europejskiego" czyli obniżyć do totalnego dna
                    najlepszy przykład syn polskiego dyplomaty co wolał wrócić do kraju bo sam stwierdził że tak żenującego poziomu w brytyjskiej szkole to już nie zniesie dłużej i woli mieć trójki w polskiej szkole niż piątki w szkole w Anglii
                    • gobi05 Re: tłusta propaganda _i to jaka 04.01.09, 11:52
                      > wprowadzenie 1 rok wcześniej szkoły to bzdura (...)
                      Pewnie, że to bzdura, bo przecież i tak
                      sześciolatki zaczynają obowiązkową edukację
                      już teraz - bez tej koszmarnej "reformy".
                      A czy pierwsza klasa nazywa się "zerówka"
                      czy "klasa pierwsza", to już naprawdę mało
                      ważne.
              • neo1113 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 17:32
                Głosowałem na platformę, i nie pamiętam, kto wymyślił te zmiany, ale reformę
                uważam za gniot. Nie wierzę w przygotowanie szkół do przyjęcia 6 latków. W
                całości, chodzi pewnie o pozyskanie o rok wcześniej iluś tam nowych podatników i
                to całe gadanie o innych krajach to brednie, albo mydlenie oczu.
                Jeśli ktoś chce wyrównać szanse z rówieśnikami z innych krajów, to niech
                spowoduje zmniejszenie ilości uczniów w klasie, później należałoby przyjrzeć się
                programom nauczania, jeszcze później pensjom nauczycieli, a na końcu reformom
                systemów.
                Czy nie rozumiecie, że bez wkładu kasy w oświatę nie będzie wyrównania szans, że
                ktoś robi nam wodę z mózgu ?
          • iza232 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 18:05
            kralik111 napisał:
            > Sam pomysl jest bardzo dobry, bo nie znam kraju w Europie gdzie
            dzieci posyla
            > sie do szkoly dopiero w wieku 7 lat !

            No i co ci po tej twojej "wiedzy"?? Za mało jej masz, skoro nie
            znasz krajów skandynawskich w Europie, które posyłają dzieci do
            szkoły dopiero w wieku 7 lat. Chyba że wg ciebie Szwecja już nie
            jest krajem europejskim. I co więcej świetnie na tym wychodzą, bo
            nie szczęśliwie nie posiadają hall.
            • basia328 Re: tłusta propaganda 04.01.09, 11:45
              iza232 napisała:

              > kralik111 napisał:
              > > Sam pomysl jest bardzo dobry, bo nie znam kraju w Europie gdzie
              > dzieci posyla
              > > sie do szkoly dopiero w wieku 7 lat !
              >
              > No i co ci po tej twojej "wiedzy"?? Za mało jej masz, skoro nie
              > znasz krajów skandynawskich w Europie, które posyłają dzieci do
              > szkoły dopiero w wieku 7 lat. Chyba że wg ciebie Szwecja już nie
              > jest krajem europejskim. I co więcej świetnie na tym wychodzą, bo
              > nie szczęśliwie nie posiadają hall.
          • wyspaskarbow1 Re: tłusta propaganda 03.01.09, 22:30
            kralik111 napisał:
            > Sam pomysl jest bardzo dobry, bo nie znam kraju w Europie gdzie dzieci posyla
            > sie do szkoly dopiero w wieku 7 lat !

            Są takie kraje np. Finlandia. W którym uczniowie idą do szkoły w wieku 7 lat,
            przez 9 lat nie mają ocen (dopiero wtedy mają pierwszy egzamin). A mimo to ich
            system edukacyjny uważa się od wielu lat za najlepszy na świecie (to Fińscy
            uczniowie zdają najlepiej testy). Więc problem nie leży chyba w tym w jakim
            wieku dziecko idzie do szkoły, ale w tym JAK TA SZKOŁA WYGLĄDA. A Fińska szkoła
            jest po prostu niesamowita: klasy 10 osobowe; jeśli jakieś dziecko nie radzi
            sobie z jakąś kwestią, do klasy dołącza nauczyciel wspomagający - no cóż
            pomarzyć dobra rzecz. Acha, z tego co wiem w Finlandii wszystkie szkoły są
            publiczne - nie dziwne, im prywatne nie są potrzebne.
    • login-ka Sześciolatki do poboru 03.01.09, 08:56
      Cała afera ze strony rodziców jest na wyrost. Kiedy chodziłam do zerówki, były eż zerówki w szkołach,które niczym sie nie różniły od pierwszej klasy. Tzn. dzieci siedziały w ławkach itp. I co? Żyją, studia kończyły, teraz mają własne dzieci... Jakoś to nie skrzywiło ich psychiki...Więc o co cały ten szum?
      • kapitan.kirk Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 09:06
        O to, że czymś innym jest MOżLIWOŚĆ, a czymś zupełnie innym jest
        OBOWIĄZEK posłania sześciolatka do szkoły.
        Pzdr
        • marii51 Re: namącone aż do bólu! przez ministerstwo! 03.01.09, 09:46
          to się porobiło
          • megasceptyk Re: namącone aż do bólu! przez ministerstwo! 03.01.09, 13:10
            Postaraj się zredagować tekst przed wysłaniem bo tej sieczki nie da się czytać.
          • gobi05 nie dubel Giertycha! 04.01.09, 11:58
            > (...) P.Hall--ONA -To dubel Giertycha!
            > kolejna ogromna pomyłka ministerialna!
            Mogą ci się nie podobać pomysły Giertycha:
            wychowanie patriotyczne, obowiązkowe
            mundurki, sposób naprawiania bałaganu
            spowodowanego przez komisję egzaminacyjną
            (zresztą Hall też dostała egzaminacyjne
            śmierdzące jajo) - ale nie obrażaj Giertycha
            porównaniem go z Hall. Naprawdę nie ma porównania.
            Słyszałem (źródła nie podam) że PiS też miał
            w zamyśle powołanie sześciolatków do pierwszych
            klas, a Giertych się na to nie zgodził.

            Giertych się na to nie zgodził - proszę
            nie mówić, że Hall to powtórka z Giertycha,
            bo ona jest od niego o wiele gorsza.
            • marii51 Re: nie dubel Giertycha! 04.01.09, 13:36
              ja tak "delikatnie"...:)
              bo Giertych może? nie miał pojęcia,
              o istniejących placówkach przedszkolnych?
              poprostu nie załapał--oso.. chodzi..
        • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:30
          kapitan.kirk napisał:

          > O to, że czymś innym jest MOżLIWOŚĆ, a czymś zupełnie innym jest
          > OBOWIĄZEK posłania sześciolatka do szkoły.
          > Pzdr
          >

          A znasz jaies kraje w Europie gdzie masz tylko mozliwosc, a nie obowiazek
          poslania dziecka do szkoly w wieku pozniejszym niz 6 lat?
          Pytam, bo wydaje mi sie, ze nie jestes swiadomy tego, ze Polska pod tym wzgledem
          jest 100 lat za murzynami.
          • forrek Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:58
            A Ty nie znasz? Jak widać szkoła nie wyposażyła Cię w podstawową umiejętność
            jaką jest zdobywanie informacji, a i z ortografią też jesteś na bakier.
            • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:00
              forrek napisał:

              > A Ty nie znasz? Jak widać szkoła nie wyposażyła Cię w podstawową umiejętność
              > jaką jest zdobywanie informacji, a i z ortografią też jesteś na bakier.

              Sskoda, ze w odpowiedzi potrafisz tylko odszczeknac, to jest wlasnie namacalny
              efekt polskiej edukacji, ja edukacje pobieralem gdzies indziej, a polskiego
              uczylem sie sam...:DDD
              • forrek Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:05
                Najpierw musisz mieć o czym dyskutować, a Twoje argumenty nie reprezentują
                minimum potrzebnego do dyskusji. Namacalnym efektem Twojej zagranicznej edukacji
                jest brak podstawowych umiejętności, zasadniczo nie masz się czym pochwalić.
                • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:10
                  forrek napisał:

                  > Najpierw musisz mieć o czym dyskutować, a Twoje argumenty nie reprezentują
                  > minimum potrzebnego do dyskusji. Namacalnym efektem Twojej zagranicznej edukacj
                  > i
                  > jest brak podstawowych umiejętności, zasadniczo nie masz się czym pochwalić.


                  No ja wielokrotnie przedstawilem swoj punkt widzenia w tej sprawie, ty natomiast
                  przypisales mi swoje cechy...:DDDDDDDDDDDDDDDDDD
                • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:14
                  forrek napisał:

                  > Najpierw musisz mieć o czym dyskutować, a Twoje argumenty nie reprezentują
                  > minimum potrzebnego do dyskusji. Namacalnym efektem Twojej zagranicznej edukacj
                  > i
                  > jest brak podstawowych umiejętności, zasadniczo nie masz się czym pochwalić.


                  Jezeli juz piszesz o braku podstawowych umiejetnosci, to warto by bylo jeszcze
                  sprecyzowac o jakich umiejetnosciach piszesz, bo wychodzi to w ten sposob, ze
                  poczules sie urazony i chcesz sie odgrysc, a to cie zasadniczo dyskwalifikuje
                  jako rozmowce...:DDD
          • kapitan.kirk Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:21
            kralik111 napisał:

            > A znasz jaies kraje w Europie gdzie masz tylko mozliwosc, a nie
            obowiazek
            > poslania dziecka do szkoly w wieku pozniejszym niz 6 lat?

            Owszem: Bułgarię, Danię, Estonię, Finlandię, Litwę, Łotwę, Szwecję i
            Węgry. Co do pozaunijnych, to nie wiem.

            > Pytam, bo wydaje mi sie, ze nie jestes swiadomy tego, ze Polska
            pod tym wzglede
            > m
            > jest 100 lat za murzynami.

            Przynajmniej w niezłym towarzystwie... Poza tym wybacz, ale fakt że
            w jakichś krajach obowiązują jakieś przepisy nie jest według mnie
            żadnym argumentem za tym, że u nas koiecznie muszą być identyczne.
            Argumentem byłoby np. stwierdzenie, że w krajach w których dzieci
            zaczynają naukę wcześniej np. osiągają one lepsze wyniki w nauce,
            mniej sie męczą, są w konsekwencji bardziej uspołecznione etc. - a
            szczerze mówiąc jakoś nigdy nie słyszałem o podobnych statystykach...

            Btw. nie jestem zdecydowanym przeciwnikiem nauki obowiązkowej dla
            szesciolatków, tyle że widzę w tym raczej owczy pęd urzędasów niż
            przemyślaną reformę.

            Pzdr
            • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:31
              kapitan.kirk napisał:

              > kralik111 napisał:
              >
              > A znasz jaies kraje w Europie gdzie masz tylko mozliwosc, a nie
              > obowiazek
              > > poslania dziecka do szkoly w wieku pozniejszym niz 6 lat?

              > Owszem: Bułgarię, Danię, Estonię, Finlandię, Litwę, Łotwę, Szwecję i
              > Węgry. Co do pozaunijnych, to nie wiem.

              > > Pytam, bo wydaje mi sie, ze nie jestes swiadomy tego, ze Polska
              > pod tym wzglede
              > m
              > jest 100 lat za murzynami.
              >
              > Przynajmniej w niezłym towarzystwie... Poza tym wybacz, ale fakt że
              > w jakichś krajach obowiązują jakieś przepisy nie jest według mnie
              > żadnym argumentem za tym, że u nas koiecznie muszą być identyczne.
              > Argumentem byłoby np. stwierdzenie, że w krajach w których dzieci
              > zaczynają naukę wcześniej np. osiągają one lepsze wyniki w nauce,
              > mniej sie męczą, są w konsekwencji bardziej uspołecznione etc. - a
              > szczerze mówiąc jakoś nigdy nie słyszałem o podobnych statystykach...
              >
              > Btw. nie jestem zdecydowanym przeciwnikiem nauki obowiązkowej dla
              > szesciolatków, tyle że widzę w tym raczej owczy pęd urzędasów niż
              > przemyślaną reformę.
              >
              > Pzdr
              >

              Kraje ktore podales nie sa raczej konkurencja na ryku pracy Unii Europejskiej, a
              o konkurencje wlasnie tutaj chodzi, w dobie globalizmu gdzie znaczna wiekszosc
              panstw na swiecie rozpoczyna i konczy edukacje swoich obywateli pozbywa szans na
              konkurencje polskim dzieciom na rynku pracy z ich rowiesnikami z innych panstw,
              juz nie tylko Unii.
              • kapitan.kirk Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 18:17
                kralik111 napisał:

                > Kraje ktore podales nie sa raczej konkurencja na ryku pracy Unii
                > Europejskiej,

                Dlaczego tak sądzisz? Nie pracuje się tam, czy może nie wyjeżdża do
                pracy tam lub stamtąd...?

                > w dobie globalizmu gdzie znaczna wiekszosc
                > panstw na swiecie rozpoczyna i konczy edukacje swoich obywateli
                pozbywa szans n
                > a
                > konkurencje polskim dzieciom na rynku pracy z ich rowiesnikami z
                innych panstw,
                > juz nie tylko Unii.

                Powtarzam: argument wiekszości to żaden argument. Czy są jakieś
                dowody na to, że osoby które zaczęły obowiązkową naukę w wieku 6 lat
                są później bardziej konkurencyjne na rynku pracy niż osoby, które
                zaczęły edukację jako siedmiolatki? Przecież naukę i tak kończy się
                po określonej liczbie lat i opanowaniu określonych umiejętności, a
                nie w jakims konkretnym wieku...? Jeśli zresztą są takie dane, to
                OK - sęk w tym, że jakoś nigdy się ze strony
                zwolenników "sześciolactwa" z takimi nie spotkałem; natomiast do
                znudzenia powtarzaja oni argument, że przystepowanie do pracy przez
                młodych ludzi rok wczesniej ma być ratunkiem dla systemu
                emerytalnego (niezły kretynizm w kraju, o najniższym w Europie
                poziomie aktywności zawodowej DOROSŁYCH...).

                Pozdrawiam
          • neo1113 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 17:38
            Co Ty z tymi innymi krajami w Europie ? Jak tak tęsknisz za nimi to emigruj !
          • gobi05 Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 12:02
            > A znasz jaies kraje w Europie gdzie masz tylko mozliwosc, a nie obowiazek
            > poslania dziecka do szkoly w wieku pozniejszym niz 6 lat?
            A dlaczego _późniejszym_?
            W polsce obowiązkowa edukacja zaczyna się właśnie
            w wieku lat sześciu, a czy rodzice wybiorą
            szkołę, czy przedszkole - to NIE GRA ROLI!
            Zerówki są obowiązkowe, więc reforma tej durnej Hall
            nic nie poprawia.
      • pklimas Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 09:31
        Chcesz robic z własnego dziecka kaleke - twoja sprawa, tylko nie
        wyciagaj potem do spoleczenstwa reki po pieniadze na leczenie i
        rechabilitacje. NIe wyobrazam sobie 6 letniego dziecka chodzacego
        codziennie do szkoly z ciezkim tornistrem wypełnionym ksiazkami,
        zeszytami, zapasowym obuwiem, dodatkowym obuwiem i strojem na w-f,
        farbkami na plastyke i drugim sniadaniem. 6 latki w szkołach -
        swietny pomysł, ale wpierw szkoly musza sie do tego przygotowac a
        nie naginac dzieci do wymyslow popapranych politykow. Co
        najwazniejsze, w całej tej reformie nie chodzi o dobro dzieci, lecz
        o wykazanie, ze nieudolne ministerstwo edukacji przez ostatnie 1,5
        roku cos robiło. Nie maja innych sukcesow wiec uczepili sie tych 6
        latkow w szkołach jak tonący brzytwy.
        • monikam1 DO Pani Aleksandry Pezdy!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.01.09, 09:33
          Dziękujemy za zajęcie się problemem i prosimy o ciąg dalszy!
        • latarnik Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:14
          Poszedlem do I klasy jako szesciolatek. W 1983 roku. Wczesniej, w przedszkolu, z
          ciekawosci nauczylem sie czytac, siedzac sam w kacie, zamiast bawic sie
          dostepnymi zabawkami, wiec w sumie w I klasie nawet sie troche nudzilem.
          Potem w szkole spotkalem jeszcze kilkoro dzieci, ktore szly takim trybem. I
          jakos nikt z nich nie byl poszkodowany. Przeciwnie, bylismy lubiani w naszych
          klasach, jako Ci najmlodsi - dzieci w podstawowce bardzo lubia byc starsze z
          tego co pamietam :)

          Nie mam nic przeciwko posylaniu dziecka do I klasy w wieku 6 lat, uwazam ze
          wyjdzie mu to na zdrowie. Oczywiscie uwazam tez, ze rodzice musza uczestniczyc w
          procesie edukacyjnym, odpowiednio dziecko prowadzic i wychowywac w domu, a nie
          tylko w szkole. I popieram Pania, ktora pisala powyzej, ze nauczyciele tudziez
          przedszkolanki potrafia doskonale okreslic, ktore dziecko sie nadaje juz do
          obowiazku szkolnego, ktore nie. Mam zreszta wrazenie, ze wiekszosc zalezy od
          sytuacji w domu i rodzicow, bo dziecko samo w sobie, wychowywane w cieplym i
          normalnym domu rodzinnym z obowiazkiem szkolnym poradzi sobie w wieku 6 lat
          spiewajaco.

          Pozdrowienia,

          Bartek
          • marii51 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:39
            Bartek:)jesteś rowieśnikiem mojej Agnieszki- ona też wspomina z
            uśmiechem --było ok -
            ale rodzice teraz mogą mieć inne obawy - i mają racje!
            w roku 1983 inne były czasy..nie było takich nawet bajek
            • xolaptop Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:38
              I większość osób zgodziłaby się z tym wszystkim, gdyby wcześniejsze chodzenie do
              szkoły miało być dobrowolne. Niestety zamiast tego stosowana jest tania,
              infantylna sztuczka psychologiczna, tzn. na początku dobrowolność, a potem, gdy
              już system zostanie wdrożony, weźmie się rodziców krótko za pysk i dobrowolność
              pozostanie jedynie miłym wspomnieniem. Przywiązanie do systemów totalitarnych
              wiecznie żywe. Tylko, w czym dzieci zafiniły tym fajtłapom, tego nie wiem.
              • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:41
                xolaptop napisał:

                > I większość osób zgodziłaby się z tym wszystkim, gdyby wcześniejsze chodzenie d
                > o
                > szkoły miało być dobrowolne. Niestety zamiast tego stosowana jest tania,
                > infantylna sztuczka psychologiczna, tzn. na początku dobrowolność, a potem, gdy
                > już system zostanie wdrożony, weźmie się rodziców krótko za pysk i dobrowolność
                > pozostanie jedynie miłym wspomnieniem. Przywiązanie do systemów totalitarnych
                > wiecznie żywe. Tylko, w czym dzieci zafiniły tym fajtłapom, tego nie wiem.

                Pierwsze trzy lata sa okresem przejsciowym pozwalajacym rodzicom na
                zaadoptowanie sie do tego systemu, juz chyba nigdzie na swiecie oprucz Polski
                nie posyla sie do szkoly dzieci w tak poznym wieku, a obowiazek szkolny
                wszedzie jest obowiazkowy !
                • deja.lu Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:22
                  TAk, ale... tam, gdzie pięciolatki posyła się do szkoły, wyglądają one zupełnie
                  inaczej niż u nas. Szkoły dla małych dzieci przypominają przedszkola - parterowe
                  budynki z ogrodzonym terenem, na który nikt obcy nie ma wstępu.
                  • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:26
                    deja.lu napisała:

                    > TAk, ale... tam, gdzie pięciolatki posyła się do szkoły, wyglądają one zupełnie
                    > inaczej niż u nas. Szkoły dla małych dzieci przypominają przedszkola - parterow
                    > e
                    > budynki z ogrodzonym terenem, na który nikt obcy nie ma wstępu.


                    To prawda, dlatego tez pisze i o tym, ze minister Hall oprocz dobrych checi nie
                    posiada nic wiecej.
            • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:39
              marii51 napisała:

              > Bartek:)jesteś rowieśnikiem mojej Agnieszki- ona też wspomina z
              > uśmiechem --było ok -
              > ale rodzice teraz mogą mieć inne obawy - i mają racje!
              > w roku 1983 inne były czasy..nie było takich nawet bajek
              • forrek Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:02
                Kralik: naucz się zasad cytowania, pisania a i pewnie czytanie ze zrozumieniem
                by się przydało.
                Potem się doucz w jakich krajach w Europie idą dzieci do szkół od jakiego wieku.
                A potem spróbuj coś z tą wiedzą dalej zrobić, np. porównaj jaki jest poziom
                nauczania w tych krajach.
                • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:11
                  forrek napisał:

                  > Kralik: naucz się zasad cytowania, pisania a i pewnie czytanie ze zrozumieniem
                  > by się przydało.
                  > Potem się doucz w jakich krajach w Europie idą dzieci do szkół od jakiego wieku
                  > .
                  > A potem spróbuj coś z tą wiedzą dalej zrobić, np. porównaj jaki jest poziom
                  > nauczania w tych krajach.

                  Moze ty mnie wtym wyreczysz, w jakich krajach oprucz Polski posyla sie dzieci w
                  wieku 7 lat?
                  Jaki jest poziom nauczania w Polsce a innych krajach?

                  No pochwal sie swoja wiedza...:DDDDDDDDDDDDD
                  • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:17
                    kralik111 napisał:

                    > forrek napisał:
                    >
                    > > Kralik: naucz się zasad cytowania, pisania a i pewnie czytanie ze zrozumi
                    > eniem
                    > > by się przydało.
                    > > Potem się doucz w jakich krajach w Europie idą dzieci do szkół od jakiego
                    > wieku
                    > > .
                    > > A potem spróbuj coś z tą wiedzą dalej zrobić, np. porównaj jaki jest pozi
                    > om
                    > > nauczania w tych krajach.
                    >
                    > Moze ty mnie wtym wyreczysz, w jakich krajach oprucz Polski posyla sie dzieci w
                    > wieku 7 lat?
                    > Jaki jest poziom nauczania w Polsce a innych krajach?
                    >
                    > No pochwal sie swoja wiedza...:DDDDDDDDDDDDD

                    Przepraszam za blad "oprUcz", oczywiscie powinno byc oprOcz...;DDD
                    • forrek Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:28
                      Oczywiście, i zapewne była to literówka a nie zwykły brak wykształcenia.
                      Piętnastoma uśmieszkami nie przykryjesz swojej ignorancji w temacie polskiej
                      edukacji i wprowadzanej reformy. A wiedzę zdobywaj sobie sam, w końcu dla kogoś
                      kto wyuczył się polskiego w takim stopniu to żaden kłopot.
                      • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:34
                        forrek napisał:

                        > Oczywiście, i zapewne była to literówka a nie zwykły brak wykształcenia.
                        > Piętnastoma uśmieszkami nie przykryjesz swojej ignorancji w temacie polskiej
                        > edukacji i wprowadzanej reformy. A wiedzę zdobywaj sobie sam, w końcu dla kogoś
                        > kto wyuczył się polskiego w takim stopniu to żaden kłopot.


                        No fajnie, ale co wlasciwie masz do powiedzenia w tym watku ?

                        :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                        Denerwuje cie moj usmiech? Nie lubisz jak ludzie sie smieja, myslisz, ze to
                        szyderstwo z ciebie?
                        To masz chlopie powazne problemy natury osobistej...;DDDDDDDDDDDD

                        Jezeli chcesz kontynuwac dyskusje, to przypominam ci, ze tematem jej jest
                        edukacja naszych dzieci od 6-go roku zycia...;DDDDDDDDDDDD
                        • forrek Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:49
                          kralik111 napisał:

                          > Jezeli chcesz kontynuwac dyskusje, to przypominam ci, ze tematem jej jest
                          > edukacja naszych dzieci od 6-go roku zycia...;DDDDDDDDDDDD

                          W której to dyskusji masz 1 'argument' za to powtarzany w ilu miejscach Ci się
                          udało podczepić.
                          Masz rację, należało Cie zignorować zgodnie z powiedzeniem: 'Nie dyskutuj z
                          głupcem, sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.'
                          Życzę dalszego owocnego dopisywania swojej cennej uwagi o tym, jaka to polska
                          szkoła zacofana bo siedmiolatki do niej idą.
                          • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:57
                            forrek napisał:

                            > kralik111 napisał:
                            >
                            > > Jezeli chcesz kontynuwac dyskusje, to przypominam ci, ze tematem jej jest
                            > > edukacja naszych dzieci od 6-go roku zycia...;DDDDDDDDDDDD
                            >
                            > W której to dyskusji masz 1 'argument' za to powtarzany w ilu miejscach Ci się
                            > udało podczepić.
                            > Masz rację, należało Cie zignorować zgodnie z powiedzeniem: 'Nie dyskutuj z
                            > głupcem, sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.'
                            > Życzę dalszego owocnego dopisywania swojej cennej uwagi o tym, jaka to polska
                            > szkoła zacofana bo siedmiolatki do niej idą.


                            Ty nie posiadasz zadnego argumentu, mimo wszystko nie przeszkadza ci to ublizac,
                            czyz to nie jest zachowanie glupca i chama, idz cyku po rozum do glowy i
                            przedstaw jakis swoj argumen, albo zamilcz jezeli uprocz inwektyw nie masz
                            niczego innego do zaoferowania w duskusji...;DDDDDDDDDDDDDDDDDd
                    • gobi05 Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 12:07
                      > Przepraszam za blad "oprUcz", oczywiscie powinno byc oprOcz...;DDD

                      Kralik, jesteś debilem albo trollem.
                      Nie masz się z czego cieszyć przygłupie!
                      I poszukaj chusteczki, bo ci ślina kapie
                      z tej rozwartej gęby.
                      Cóż za denny pomysł pisać >>;DDD<<!
          • basia328 Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 11:51
            latarnik napisał:

            > Poszedlem do I klasy jako szesciolatek. W 1983 roku. Wczesniej, w
            przedszkolu,
            > z
            > ciekawosci nauczylem sie czytac, siedzac sam w kacie, zamiast
            bawic sie
            > dostepnymi zabawkami, wiec w sumie w I klasie nawet sie troche
            nudzilem.
            > Potem w szkole spotkalem jeszcze kilkoro dzieci, ktore szly takim
            trybem. I
            > jakos nikt z nich nie byl poszkodowany. Przeciwnie, bylismy
            lubiani w naszych
            > klasach, jako Ci najmlodsi - dzieci w podstawowce bardzo lubia byc
            starsze z
            > tego co pamietam :)
            >
            > Nie mam nic przeciwko posylaniu dziecka do I klasy w wieku 6 lat,
            uwazam ze
            > wyjdzie mu to na zdrowie. Oczywiscie uwazam tez, ze rodzice musza
            uczestniczyc
            > w
            > procesie edukacyjnym, odpowiednio dziecko prowadzic i wychowywac w
            domu, a nie
            > tylko w szkole. I popieram Pania, ktora pisala powyzej, ze
            nauczyciele tudziez
            > przedszkolanki potrafia doskonale okreslic, ktore dziecko sie
            nadaje juz do
            > obowiazku szkolnego, ktore nie. Mam zreszta wrazenie, ze wiekszosc
            zalezy od
            > sytuacji w domu i rodzicow, bo dziecko samo w sobie, wychowywane w
            cieplym i
            > normalnym domu rodzinnym z obowiazkiem szkolnym poradzi sobie w
            wieku 6 lat
            > spiewajaco.
            >
            > Pozdrowienia,
            >
            > Bartek
        • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:34
          pklimas napisał:

          > Chcesz robic z własnego dziecka kaleke - twoja sprawa, tylko nie
          > wyciagaj potem do spoleczenstwa reki po pieniadze na leczenie i
          > rechabilitacje. NIe wyobrazam sobie 6 letniego dziecka chodzacego
          > codziennie do szkoly z ciezkim tornistrem wypełnionym ksiazkami,
          > zeszytami, zapasowym obuwiem, dodatkowym obuwiem i strojem na w-f,
          > farbkami na plastyke i drugim sniadaniem. 6 latki w szkołach -
          > swietny pomysł, ale wpierw szkoly musza sie do tego przygotowac a
          > nie naginac dzieci do wymyslow popapranych politykow. Co
          > najwazniejsze, w całej tej reformie nie chodzi o dobro dzieci, lecz
          > o wykazanie, ze nieudolne ministerstwo edukacji przez ostatnie 1,5
          > roku cos robiło. Nie maja innych sukcesow wiec uczepili sie tych 6
          > latkow w szkołach jak tonący brzytwy.

          Masz slaba wyobraznie, bo ja nie znam w Europie kraju gdzie produkuje sie
          opoznione dzieci posylajac je do szkoly dopiero w wieku 7 lat !
          Poa tym, gdybys byl doinformowany, to wiedzialbys o tym, ze wraz z wczesniejszym
          naborem dzieci do szkol, wejda obowiazkowe szafki w szkolach (przynajmniej maja
          wejsc) i dzieci nie beda nosily ciezkich tornisgtrow...;DDD

          Inna sprawa jest, ze minister Hall nie wydaje sie byc swiadoma do konca tego co
          robi.
          • k_r_m Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:10
            > Masz slaba wyobraznie, bo ja nie znam w Europie kraju gdzie produkuje sie
            > opoznione dzieci posylajac je do szkoly dopiero w wieku 7 lat !

            tylko później te według ciebie opóźnione dzieci gdy przypadkiem trafiają do
            takiej zachodniej szkoły, nagle okazują się geniuszami, mimo, że w Polsce były
            przeciętniakami
            • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:20
              k_r_m napisał:

              > > Masz slaba wyobraznie, bo ja nie znam w Europie kraju gdzie produkuje sie
              > > opoznione dzieci posylajac je do szkoly dopiero w wieku 7 lat !
              >
              > tylko później te według ciebie opóźnione dzieci gdy przypadkiem trafiają do
              > takiej zachodniej szkoły, nagle okazują się geniuszami, mimo, że w Polsce były
              > przeciętniakami

              jezeli opisujesz przyklad angielski, to musze cie zmartwic, bo rzeczywistosc
              wyglada w ten sposob, ze dziedzi posylane sa do szkol bardzo slabych, zeby
              wyslac dziecko do dobrej szkoly, ono musi zdac bardzo trudne egzaminy, na ktore
              zupelnie nie sa przygotowane.

          • neo1113 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 17:48
            Czy Ty mieszkasz w Polsce ? Ponoć edukację zdobywałeś nie tutaj. To po kiego
            grzyba mądrzysz się na temat, o którym pojęcia nie masz ?
            Takich doradców teoretyków zawsze u nas było za dużo.
      • az.mail Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:06
        Wydaje mi się, ze nie dostrzegasz różnicy w sposobie organizowania
        zajęć edukacyjnych dla dzieci z zerówki i dla dzieci na dalszym
        etapie kształcenia. Też chodziłam do szkolnej zerówki, ale nie
        siadzieliśmy bez przerwy w ławkach, tylko objęci byliśmy 10-cio
        godzinnym okrezem opieki w szkole, a zajęcia miały bardzo różnorodne
        formy: od takich w ławkach, bo akurat robiliśmy prace plastyczne lub
        uczyliśmy się pisać, do takich ruchowo-zabawowych w sali lub na
        świeżym powietrzu. Ta zerówka to było takie przedszkole w szkole.
        Były dwie panie nauczycielki pani woźna do pomocy przy posiłkach
        (śniadanie, obiad, podwieczorek. Zapewniam Cię, że te zerówki bardzo
        różniły się od zajęć, które mają dzieci w pierwszej klasie. Moja
        córka, obecnie 7-latka, pierwszoklasistka, według testów bardzo
        dobrze przygotowana do obowiązku szkolnego, długo się
        przystosowywała do systemu nauczania zintergrowanego, podobnie jak i
        inne dzieci w jej klasie. Gdyby znalazła się w szkole wcześniej, nie
        wiem, co by się działo. Córka koleżanki znalażła sią rokk wczesiej
        w szkole i cały czas musi "nadrabiać". Cała sprawa z sześciolatkami
        w szkołach wymaga przemyslenia. CZy nie lepiej rozwijać sysyem
        przedszkoli?
        • wj_2000 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 12:20
          az.mail napisała:

          > CZy nie lepiej rozwijać sysyem przedszkoli?

          Najlepiej jest być zdrowym, bogatym i pięknym.
          W dyskusji za słabo podkreśla się splot sytuacji demograficznej z ekonomiczną.
          Obecnie mamy głęboki NIŻ szkolny i narastający WYŻ przedszkolny. Zapewnienie
          dzieciom przedszkola, choćby tylko WSZYSTKIM sześciolatkom (no i tym młodszym,
          których rodzice mają "nóż na gardle" i nie stać ich ani na siedzenie w domu, ani
          na opiekunkę, ani na przedszkole prywatne) wymagałoby zbudowania w ciągu,
          praktycznie najbliższego roku około 1/3 istniejących przedszkoli i znalezienie
          dziesiątek tysięcy przedszkolanek, przy jednoczesnym wyrzuceniu z pracy mnóstwa
          nauczycieli szkół podstawowych.
          Za kilka lat, cały ten OGROMNY wysiłek finansowy byłby do wyrzucenia!! Bo liczba
          przedszkolaków znów drastycznie spadnie (przestaną rodzić, bo się starzeją,
          matki z wielkiego wyżu lat osiemdziesiątych).

          Jeśli wziąć do tego fakt iż w prawie wszystkich krajach naukę w szkole zaczynają
          dzieci 6-letnie to proponowane rozwiązanie jest ABSOLUTNIE OCZYWISTE.

          Przesuwamy 1 rocznik do szkół (obecnie i tak luźnych). Do przedszkoli aspirować
          będą dzieci z 3 roczników: 3, 4, 5-latki. a nie z czterech. Efekt
          rozgęszczeniowy jest dokładnie taki jakby zwiększyć liczbę przedszkoli i
          personelu o 33%. ZA DARMO.
          To rozgęszczenie spowoduje, że 5 latki będą miały REALNY dostęp do zerówek w
          przedszkolu.

          Rozwiązanie, którego się dopominasz może i jest NIECO bardziej komfortowe od
          proponowanego, ale nie wiadomo nawet czy lepsze w długiej perspektywie. Na pewno
          NIESKOŃCZENIE DROŻSZE. I to przecież za nasze pieniądze, których generalnie
          zawsze brakuje.

          Decyzja, że obowiązek szkolny zaczyna się w roku kalendarzowym, w którym dziecko
          kończy 7 lat pochodzi sprzed 85 lat. Ogromna większość dzieci wówczas, to były
          zahukane dzieci wiejskie rodziców analfabetów. Teraz i rodzice "alfabeci" i
          telewizja, komputery (przy wszystkich potencjalnych negatywach) powodują, że
          dziecko jest niepomiernie bardziej intelektualnie rozbudzone niż jego rówieśnicy
          sprzed blisko całego stulecia.

          Jak człowiek chce być maksymalistą, to może żądać, by Państwo gwarantowało
          rodzinom na tyle duże mieszkania, by każde dziecko miało własny pokój 20
          metrowy. Czemu nie? Czyż to nie jest korzystniejsze niż gnieżdżenie się z bratem
          w pokoiku 8 metrowym?

          Jak dowozić do szkół to może taksówkami? Czyż to nie jest mniej frustrujące niż
          chodzenie do przystanku gimbusa? Etc, etc.
          • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:46
            Dobry post!

            /Gdabski
            • gobi05 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 19:02
              Bardzo niedobry post:
              1. "Obecnie mamy głęboki NIŻ szkolny i narastający
              WYŻ przedszkolny." - to argument z dokumentu Szkoła
              Przyjaźnie Wymagająca - Reforma Programowa,
              OpisPlanowanychZmian.pdf z kwietnia ubiegłego roku,
              wsparty był tam kłamliwym wykresem.
              Niż szkolny to świetny moment na likwidację drugiej
              zmiany lub zmniejszenie oddziałów klasowych.
              Wyż przedszkolny nie istnieje, to tylko brak miejsc
              w przedszkolach, spowodowany decyzjami administracyjnymi.
              Dzieci w wieku przedszkolnym nie napadają podstępnie
              na gminę, tylko rodzą się trzy lata wcześniej.
              Jest czas żeby coś zorganizować.

              2. "Zapewnienie
              dzieciom przedszkola, choćby tylko WSZYSTKIM sześciolatkom (no i tym młodszym,
              których rodzice mają "nóż na gardle" i nie stać ich ani na siedzenie w domu, ani
              na opiekunkę, ani na przedszkole prywatne) wymagałoby zbudowania w ciągu,
              praktycznie najbliższego roku około 1/3 istniejących przedszkoli i znalezienie
              dziesiątek tysięcy przedszkolanek, przy jednoczesnym wyrzuceniu z pracy mnóstwa
              nauczycieli szkół podstawowych."
              - Dlaczegóż to WSZYSTKIM sześciolatkom? Czy w ubiegłym roku
              do przedszkolnych zerówek poszły wszystkie sześciolatki?
              Kłamstwo.
              - Przedszkole to nie elektrownia atomowa, nie musi
              być projektowane od fundamentów.
              - Nie przyjmuję argumentu "1/3 istniejących przedszkoli",
              bo ani to nie jest liczba, ani nie podano uzasadnienia.
              To jest granie na emocjach, nie argument.
              - "znalezienie dziesiątek tysięcy przedszkolanek", hahaha!
              A cóż to za argument? Że do zaspokajania potrzeb trzeba
              opłacić pracowników? Poza tym, można rozwiązać to
              w ten sposób, że oprócz przedszkolanek po studiach
              pracować mogą przedszkolanki pomocnicze.
              - "Za kilka lat, cały ten OGROMNY wysiłek finansowy
              byłby do wyrzucenia!! Bo liczba przedszkolaków znów
              drastycznie spadnie (przestaną rodzić, bo się starzeją..."
              Proroctwo godne Kasandry. Albo tylko opinia.
              Opinia nie poparta żadnymi przesłankami.
              - "w prawie wszystkich krajach naukę w szkole zaczynają
              dzieci 6-letnie" - A CÓŻ TO ZA RÓŻNICA, CZY W SZKOLE,
              CZY W PRZEDSZKOLU??? Czy to czyni Polskę gorszą?
              - "Przesuwamy 1 rocznik do szkół (obecnie i tak luźnych)"
              Kłamstwo.
              - "Do przedszkoli aspirować będą dzieci z 3 roczników:
              3, 4, 5-latki. a nie z czterech." - Kłamstwo,
              przez trzy lata i tak trzeba gdzieś podziać dzieci,
              których rodzicom pozostawia się prawo decyzji!
              - "Efekt rozgęszczeniowy jest dokładnie taki jakby
              zwiększyć liczbę przedszkoli i personelu o 33%. ZA DARMO."
              Pytanie, czy wszystkie gminy mają potrzebę rozgęścić
              dzieci o 33%? Bo jeśli nie, to po co te wszystkie manewry?
              - "To rozgęszczenie spowoduje, że 5 latki będą miały REALNY
              dostęp do zerówek w przedszkolu." - kłamstwo.
              - "Decyzja, że obowiązek szkolny zaczyna się w roku
              kalendarzowym, w którym dziecko kończy 7 lat
              pochodzi sprzed 85 lat. Ogromna większość dzieci
              wówczas, to były zahukane dzieci wiejskie rodziców
              analfabetów. Teraz i rodzice "alfabeci" i telewizja,
              komputery (przy wszystkich potencjalnych negatywach)
              powodują, że dziecko jest niepomiernie bardziej
              intelektualnie rozbudzone niż jego rówieśnicy
              sprzed blisko całego stulecia." - zagotowałem się
              czytając te bzdury. Szkolne doświadczenie dziecka
              to nie tylko rozbudzanie intelektualne. Nie ma tu
              miejsca abym mógł się ustosunkować.
              - "żądać, by Państwo gwarantowało rodzinom na tyle
              duże mieszkania, by każde dziecko miało własny pokój
              20 metrowy" - sprowadzanie do absurdu, niezły chwyt
              erystyczny, szczególnie gdy od początku się mówi
              unikając starannie liczb.

              To bardzo zły post.
          • gobi05 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 18:20
            > Obecnie mamy głęboki NIŻ szkolny i narastający WYŻ przedszkolny.
            Proszę mi nie mówić o niżu szkolnym w momencie,
            gdy klasy mają ponad 30 uczniów i istnieją szkoły
            prowadzące nauczanie na dwie zmiany. To po pierwsze.

            Po drugie zaś, ten niż nie przyszedł znienacka,
            jak trzęsienie ziemi. Był czas na podejmowanie
            decyzji, na przygotowania, na dyskusje. Karygodne
            jest zaskakiwanie obywatela decyzjami w rodzaju
            "za kilka miesięcy sześciolatki nie będą miały
            miejsc w przedszkolach, albo będą".

            Planowanie edukacji dziecka to nie to samo,
            co podejmowanie decyzji w sprawie "co na obiad".
            Jeżeli moje sześcioletnie dziecko musi obowiązek
            szkolny realizować w szkole, to może podejmę
            decyzję o wysłaniu go do przedszkola w wieku lat
            czterech - a jeśli nie, to wynajmę opiekunkę dla
            czterolatka. Tymczasem teraz dziecko JUŻ MA 6 lat,
            a nie 4 - teraz nie zdążę posłać go rok temu
            do przedszkola!

            > Jeśli wziąć do tego fakt iż w prawie wszystkich krajach naukę w szkole zaczynaj
            > ą
            > dzieci 6-letnie (...)
            W Polsce również dzieci rozpoczynają naukę mając
            lat sześć. Tyle, że rodzice mogą wybierać zerówkę
            przedszkolną dającą lepsze warunki wychowawcze
            i bezpieczeństwa: mniejsze grupy, dłuższe godziny
            opieki, znane środowisko przystosowane do małych
            dzieci.
            Tak - wysokość położenia umywalki ma znaczenie!

            > To rozgęszczenie spowoduje, że 5 latki będą miały REALNY dostęp do zerówek w
            > przedszkolu.
            Nie istnieją zerówki dla pięciolatków, i nie będą.
            Proszę się doinformować.


            > Decyzja, że obowiązek szkolny zaczyna się w roku kalendarzowym, w którym dzieck
            > o
            > kończy 7 lat pochodzi sprzed 85 lat. Ogromna większość dzieci wówczas, to były
            > zahukane dzieci wiejskie rodziców analfabetów. Teraz i rodzice "alfabeci" i
            > telewizja, komputery (przy wszystkich potencjalnych negatywach) powodują, że
            > dziecko jest niepomiernie bardziej intelektualnie rozbudzone niż jego rówieśnic
            > y
            > sprzed blisko całego stulecia.
            Ty idioto!
            Do szkoły idź zamiast zabierać głos publicznie.
            Sam się najpierw rozbudź intelektualnie tępaku!
        • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:43
          az.mail napisała:

          > Wydaje mi się, ze nie dostrzegasz różnicy w sposobie organizowania
          > zajęć edukacyjnych dla dzieci z zerówki i dla dzieci na dalszym
          > etapie kształcenia. Też chodziłam do szkolnej zerówki, ale nie
          > siadzieliśmy bez przerwy w ławkach, tylko objęci byliśmy 10-cio
          > godzinnym okrezem opieki w szkole, a zajęcia miały bardzo różnorodne
          > formy: od takich w ławkach, bo akurat robiliśmy prace plastyczne lub
          > uczyliśmy się pisać, do takich ruchowo-zabawowych w sali lub na
          > świeżym powietrzu. Ta zerówka to było takie przedszkole w szkole.
          > Były dwie panie nauczycielki pani woźna do pomocy przy posiłkach
          > (śniadanie, obiad, podwieczorek. Zapewniam Cię, że te zerówki bardzo
          > różniły się od zajęć, które mają dzieci w pierwszej klasie. Moja
          > córka, obecnie 7-latka, pierwszoklasistka, według testów bardzo
          > dobrze przygotowana do obowiązku szkolnego, długo się
          > przystosowywała do systemu nauczania zintergrowanego, podobnie jak i
          > inne dzieci w jej klasie. Gdyby znalazła się w szkole wcześniej, nie
          > wiem, co by się działo. Córka koleżanki znalażła sią rokk wczesiej
          > w szkole i cały czas musi "nadrabiać". Cała sprawa z sześciolatkami
          > w szkołach wymaga przemyslenia. CZy nie lepiej rozwijać sysyem
          > przedszkoli?


          A niech liceum i studia tez robia w przedszkolach, jaki problem, przycien nie
          wolno dzieciom pozwolic na rywalizacje i kazac im sie do czegos przystosowac,
          niech to robia dzieci zacofanych panstw Unii Europejskiej, Stanow Zjednoczonych
          czy Azjii, my kochamy nasze dzieci takimi jakie sa...:DDDDDDDDDDDDDd
      • toms69 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:56
        login-ka napisała:

        > Cała afera ze strony rodziców jest na wyrost. Kiedy chodziłam do zerówki, były
        > eż zerówki w szkołach,które niczym sie nie różniły od pierwszej klasy. Tzn. dzi
        > eci siedziały w ławkach itp. I co? Żyją, studia kończyły, teraz mają własne dzi
        > eci... Jakoś to nie skrzywiło ich psychiki...Więc o co cały ten szum?
        Szum jest o wyścig szczurów pani Loginko.Mam córkę w drugiej klasie i wiem jakim
        dla niej szokiem było przejście z zerówki do pierwszej klasy.To po pierwsze.Po
        drugie-co ze skróconym dzieciństwem-mało kto o tym wspomina,a szkoda.A jeśli
        dzieciństwo to strata czasu to posyłajmy już dwuletnie dzieci do szkoły tak jak
        np. w Korei.Czy to jest mądre?W całej tej zabawie chodzi wyłącznie o to żeby
        ludzie DŁUŻEJ pracowali.Taka jest prawda i te wszystkie bajki to niech sobie
        jajogłowi wsadzą w d...Ja nie dam się nabrać.
      • dabecja Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 16:46
        obnizenie wieku spowoduje ,że 6 latki będą chodzić do pierwszej klasy a
        pięciolatki do zerówki.
        • gobi05 pięciolatki do zerówki?? 03.01.09, 19:04
          Poproszę o źródło tej informacji.
    • rekin761 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 09:24
      olewam takie kretyńskie reformy, mam 6 letnie dziecko ale nie wyśle jej do szkoły niech hall sobie wysyła swoje, wszystko jest źle przygotowane, totalna parodia reformy, za co ta wieśniara bierze kase?
    • brzezozka Jakiś problem? 03.01.09, 09:30
      i tak rodzice wysyłając dzieci do przedszkola pozbywają się problemu z domu,
      notabene małe dzieci szybciej sobie przyswajają wiedzę niż ich "genialni" rodzice
    • monikam1 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 09:32
      Gazeto - jako mama dziecka, które za 4 dni kończy 6 lat, BARDZO
      PROSZĘ O SZERSZE ZAJĘCIE SIĘ TEMATEM!!! Jestem ogłupiała!!! W
      ministerstwie nikt nic nie wie!!! Jedynie w Biurze Prawnym przyznano
      szczerze, że projekt reformy przeleżał za długo i przyjęty
      harmonogram jest już nierealny. Szkoły organizują już nabory. Zamkną
      je w marcu, a reforma jeszcze nie przeszła przez sejm - nie mówiąc o
      Senacie i Prezydencie, który zapowiedział, że ją zawetuje. Musi być
      jeszcze czas na publikację!!!
      Co my rodzice mamy robić w tej sytuacji??? Czy mam przerabiać z
      dzieckiem program zerówki? Czy mam na wszelki wypadek na siłę
      zapisywać dziecko do szkoły???
      Szkoły o0siedlowe nic o pomysłach Pani Minister nie wiedzą i
      zapisywać dziecka nie pozwalają. Przedszkola też nic nie wiedzą.
      Dlaczego Pani Minister z uporem maniaka upiera się przy nieralnym
      harmonogramie??? Dlaczego przez upór jednej kobiety mają cierpieć
      dzieci i ich rodzice? Moja córka żyje w haosie, bo doszła już do niej
      informacja, zę może od września idzie do szkoly a może nie idzie. Dla
      pięcioletniego dziecka to spory stres nie wiedzieć, czego od niego
      chcą.
      Proszę o zajęcie się tym problemem szerzej.
      • marii51 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 09:56
        poszukam , zarzadzenie ministerialne
        • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:45
          marii51 napisała:

          > poszukam , zarzadzenie ministerialne
          • marii51 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:31
            karliku
            • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:36
              marii51 napisała:

              > karliku
              • forrek Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:24
                Odezwał się self-made man, który o polskiej edukacji wie tyle, że jest
                przestarzała bo w innych krajach dzieci idą do szkoły wcześniej. Twój jedyny, w
                kółko powtarzany argument. Jak się nudzisz to wykorzystaj czas na naukę
                kolejnego języka, będziesz się mógł wyżywać na innym forum. Ew. poczytaj słownik
                ort. zanim zaczniesz pouczać innych.
                • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:37
                  forrek napisał:

                  > Odezwał się self-made man, który o polskiej edukacji wie tyle, że jest
                  > przestarzała bo w innych krajach dzieci idą do szkoły wcześniej. Twój jedyny, w
                  > kółko powtarzany argument. Jak się nudzisz to wykorzystaj czas na naukę
                  > kolejnego języka, będziesz się mógł wyżywać na innym forum. Ew. poczytaj słowni
                  > k
                  > ort. zanim zaczniesz pouczać innych.


                  Przyczepiles sie mnie i latasz za mna po calym forum jak smrod po gaciach, a
                  napisz choc raz sam cos na temat, jaki ty masz poglad w tej sprawie, jakie jest
                  twoje zdanie, posiadasz je chociaz...?

                  :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd
          • vento_p Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:25
            może żeby pisały ''oprócz'' zgodnie z zasadami- ty nieuku jeden.
            Widziałeś szkołę dla 5 latków w GB - to wypisz, wymaluj nasze
            przedszkole. Widziałeś nasze zerówki w szkołach - wyglądają jak
            obozy pracy.
            Sam pomysł nie jest nowy - próbowano go wdrożyc 2 lata temu w
            Poznaniu. Nauczyciele co najmniej od 5 lat poszerzają swoje
            wykształcenie w tym kierunku, tylko ministerstwo zaspało.
            • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:42
              vento_p napisała:

              > może żeby pisały ''oprócz'' zgodnie z zasadami- ty nieuku jeden.
              > Widziałeś szkołę dla 5 latków w GB - to wypisz, wymaluj nasze
              > przedszkole. Widziałeś nasze zerówki w szkołach - wyglądają jak
              > obozy pracy.
              > Sam pomysł nie jest nowy - próbowano go wdrożyc 2 lata temu w
              > Poznaniu. Nauczyciele co najmniej od 5 lat poszerzają swoje
              > wykształcenie w tym kierunku, tylko ministerstwo zaspało.


              O jej, poprawilem swoje "oprUcz" na "oprOcz" i nawet przeprosilem, w swoich
              postach rowniez wyjasnilem dlaczego wydaje mi sie, ze poslanie dziecka w wieku 6
              lat do szkoly jest uzasadnione, twoja elokwencja i wzorowa edukacja nie
              pozwolily ci tego niestety zauwazyc, cos zbyt wiele uchodzi twojej uwadze, nie
              uwazasz...?

              ;DDDDDDDDDDDDDDDD
          • neo1113 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 17:54
            Aleś Ty chłopie mądry ! Jeśli wysłali Cię w wieku 5 lat, to efekt jest żałosny.
      • marii51 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:05
        monikam1 napisała:
        ""Co my rodzice mamy robić w tej sytuacji??? Czy mam przerabiać z
        dzieckiem program zerówki? Czy mam na wszelki wypadek na siłę
        zapisywać dziecko do szkoły???""
        moniko--
        czy twoje dziecko przebywalo do tej pory w przedszkolu?
        czy z toba w domu?
        bo chciałabym w dość spokojny sposób podpowiedzeć ci--a
        przedwszystkim to spokojnie-to najwazniejsze
        • monikam1 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:17
          Moje dziecko chodzi do przedszkola. Nie mam wątpliwości, że test zda,
          bo czyta, pisze i sama odkryła działania matematyczne (np. sama
          pomnozyła 4 razy 3 mimo, żę nikt jej tego nie uczył). Ale uważam, że
          obecny system oświaty nie gwarantuje moejmu dziecku właściwej opieki
          - takiej jak ma w przedszkolu. Niestety - jeśli reforma w życie
          wejdzie, będę zmuszona posłać ją rok wcześniej do szkoły, bo inaczej
          za rok pójdzie do szkoły z dziećmi półtora roku młodszymi. Przy jej
          stopniu rozwoju nie byłoby to właściwe. Mimo, żę jest zdolnym
          dzieckiem, nie planowałam przyśpieszyć jej edukacji - mimo że w
          obecnym systemie też byłoby to możliwe.
          Najgorsze jest jednak to, że stawia się nas wszystkich w bardzo
          stresowej sytuacji. Denerwuje mnie też postawa Ministwerstwa, które
          wie, że spaliło reformę, ale kosztem naszych dzieci pcha ja do
          przodu.
          Proponuję Pani Minister obejrzenie naszych osiedlowych podstawówek.
          Zapraszam do Bydgoszczy. Polata sobie po cmentarzu razem z dziećmi,
          odpali papierosa w krzakach, kupi dziełkę za drzewem i nabierze
          większego przekonania do reformy.
          • marii51 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:59
            Monika napisala
            """"jeśli reforma w życie
            wejdzie, będę zmuszona posłać ją rok wcześniej do szkoły, bo inaczej
            za rok pójdzie do szkoły z dziećmi półtora roku młodszymi. Przy jej
            stopniu rozwoju nie byłoby to właściwe. Mimo, żę jest zdolnym
            dzieckiem, nie planowałam przyśpieszyć jej edukacji - mimo że w
            obecnym systemie też byłoby to możliwe."""
            po pierwsze nie jestes i nie bedziesz zmuszona-ponieważ
            nauczyciele bedą tworzyc w szkole klasy wiekowo --ujmujac miesiace
            urodzenia - tak sadze ze to bedzie- nie moze byc raczej inaczej-
            tylko-powstaje innego rodzaju sytuacja- jesli nabor do klasy 6
            latkow ilosc dzieci bedzie za maly na stworzenie klasy?
            tu jest takie tez wyjscie - i niepokoj niepotrzebny- bo nauczyciel
            naucz poczatkowego doskonale zna - psychologiie dziecieca i
            umiejetnie w skoordynowanej klasie tez pracuje pieknie-:)moja wnusia
            ur w listopadzie obecnie uczeszcza do zerowki w szkole po zajeciach
            przebywa na swietlicy+-czyli bedzie wg ur duplikowac zerowke;)a
            zapytam dzis telefonicznie co i jak?:)


      • wj_2000 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 12:39
        Nie wykluczone, że Twoja JUŻ dzisiaj 6 letnia córka, ma poziom 5 latki. W takim
        wypadku TEŻ masz komfort. Wszak jest powszechnie rozgłaszane, że w ciągu
        najbliższych 3 lat rodzice zachowują PEŁNĄ swobodę wyboru. Możesz posłać w tym
        roku we wrześniu(w wieku 7 lat bez 4 miesięcy), a możesz rok później, jako BEZ
        MAŁA 8-latkę.
      • wj_2000 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:06
        monikam1 napisała:

        > Gazeto - jako mama dziecka, które za 4 dni kończy 6 lat

        Im dłużej myślę nad Twoim postem, tym bardziej się denerwuję. Tym wyraźniej
        widzę twoją histerię i rozpasaną roszczeniowość.
        Przecież, gdyby ta Twoja córeczka przyszła na świat tydzień wcześniej i urodziła
        się w Sylwestra, a nie po Nowym Roku, to merytorycznie NIC by się nie zmieniło
        (szczególnie gdyby to była ta sama ciąża, tylko poród nieco wcześniejszy), to
        byłoby IDENTYCZNE dziecko z identyczną dojrzałością i rozumem. MUSIAŁABYŚ posłać
        ją w nadchodzącym wrześniu do szkoły i MOŻE nawet chwaliła byś reformę, bo ta by
        spowodowała, że Twoje dziecko nie byłoby NAJMŁODSZE w klasie. Byłoby jeszcze
        kilkoro urodzonych w pierwszym kwartale kolejnego roku, których do szkoły wyśle
        ta właśnie reforma.
      • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:50
        To jest główny problem z tą reformą. Za późno się ją wdraża. Nawet jeśli zdążą
        do nowego roku szkolnego, co jest mocno niepewne, to nowe prawo wejdzie w życie
        z nieprzyzwoicie krótkim wyprzedzeniem.

        I nikt nie powie, co mają robić rodzice, bo nad tym zdaje się nikt nie panuje.

        /Gdabski
        • forrek Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:44
          Zapytam Ciebie, jako bardzo dobrze zorientowanego zwolennika tej reformy, od
          samego początku zgłoszenia jej projektu: czy naprawdę uważasz, że krótki termin
          to główny problem?
          A środki finansowe na jej wprowadzenie, niedostosowanie placówek? 3 miesiące
          więcej nic nie zmienią w tej kwestii. A niechęć sporej grupy rodziców i
          zgłaszane liczne wątpliwości nauczycieli?
          A nowa podstawa programowa?
          I gdybyś zechciał napisać z jakiego punktu widzenia patrzysz na reformę:
          pracownik oświaty, pracownik MENiS-u, ojciec dziecka objętego reformą, pasjonat?
          Z góry dzięki.
          • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 14:53
            > Zapytam Ciebie, jako bardzo dobrze zorientowanego zwolennika tej reformy, od
            > samego początku zgłoszenia jej projektu czy naprawdę uważasz, że krótki termin
            > to główny problem?

            Ja się nie określam jako zwolennika reformy. Raczej jako zwolennika obniżenia
            wieku szkolnego. Reforma natomiast nie jest moim zdaniem dobrze przeprowadzana -
            przede wszystkim ze względu na wariacki harmonogram (MEN za wszelką cenę próbuje
            pokazać, że coś robi) oraz część dodatkowych zmian, którymi to obniżenie wieku
            szkolnego obrosło.

            > A środki finansowe na jej wprowadzenie niedostosowanie placówek?

            Te środki to rozumiem właśnie na infrastrukturę? Powtarzałem wielokrotnie, że
            problem wyposażenia szkół nie jest bezwzględnie związany z obniżeniem wieku
            szkolnego. Jeśli obecnie 7-latki mogą chodzić do takich szkół, jakie są, to
            6-latki w znacznym stopniu też mogą. Różnica między jednymi i drugimi dziećmi
            nie jest, jak sądzę, przepaścią, a konieczne środki finansowe na inwestycje
            winny być proporcjonalne do tej różnicy. Z całą pewnością zaś jakieś inwestycje
            w infrastrukturę są w związku z tą reformą czynione.

            Generalnie staram się w myśleniu trzymać reguły, że wysłanie sześciolatków do
            szkoły oznacza to właśnie: wysłanie sześciolatków do szkoły, a nie przeniesienie
            do niej najwyższej grupy przedszkola. Inne spojrzenie jest nie do utrzymania,
            jeśli cała oświata ma nadal trwać 12 lat. Stąd wynika, że pewnych przedszkolnych
            przywilejów trzeba się w takiej sytuacji zrzec. Ma to rozumowanie zastosowanie
            także do podstawy programowej (o tym niżej) i innych aspektów reformy.

            > 3 miesiące
            > więcej nic nie zmienią w tej kwestii

            Jakie trzy miesiące? Jak już coś odsuwać, to o rok, inaczej się nie da.

            > A niechęć sporej grupy rodziców i
            > zgłaszane liczne wątpliwości nauczycieli?

            Czego dotyczące? Bo w takiej formie to żaden argument.

            > A nowa podstawa programowa?

            Tu mam właśnie sporo zastrzeżeń. Przy okazji (zaledwie planowanej, a nie
            wprowadzonej jeszcze) zmiany ustawy, obniżającej wiek obowiązku szkolnego,
            tylnymi drzwiami wprowadzono nową podstawę programową, robiąc zmiany w zakresie
            znacznie szerszym niż wynikałoby to z konieczności dostosowania treści nauczania
            do niższego wieku dzieci.
            I prawdę mówiąc, te moje zastrzeżenia dotyczą głównie właśnie tych spraw - nie
            zerówek i podstawówek, ale nauczania w gimnazjum i liceum (de facto likwidacja
            systemu 3-letnich cyklów edukacyjnych, potencjalne obniżenie poziomu kształcenia
            ogólnego do poziomu gimnazjum), konsekwencji obniżenia wieku ukończenia szkoły
            średniej, zmian organizacyjnych dotyczących przedmiotów artystycznych oraz wf -
            wszystko ewidentnie słabo lub wcale nie przemyślane.

            O zastrzeżeniach dotyczących podstawy programowej dla nauczania początkowego
            czytałem. Nie wypowiadam się na ten temat, bo interesują mnie rozwiązania
            organizacyjne i systemowe, a nie treści nauczania poszczególnych przedmiotów, i
            nie czuję się kompetentny. Jestem przy tym w stanie uwierzyć, że i w tym
            obszarze pojawiają niedociągnięcia.

            > I gdybyś zechciał napisać z jakiego punktu widzenia patrzysz na reformę:
            > pracownik oświaty, pracownik MENiS-u, ojciec dziecka objętego reformą, pasjonat

            Pasjonat :D

            /Gdabski
    • green-1 Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 03.01.09, 10:20
      Ja się pytam:
      1. Kto zapewni tym dzieciom bezpieczeństwo w szkołach - molochach?
      2. Co im te szkoły zapewnią? Ławki i krzesła?
      3. Co będzie, gdy dziecko skończy lekcje, a wy jeszcze będziecie w
      pracy? Kto się wtedy nim zajmie?
      3. Czy są już gotowe programy nauczania uwzględniające ich etap
      rozwoju emocjonalnego i intelektualnego?

      • monikam1 Re: Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 03.01.09, 10:24
        Dołączam się do tych pytań? Ciekawe co ma Pani Minister do
        powiedzenia na temn temat.
      • albertino2 Re: Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 03.01.09, 10:59

        Nie ma programów nauczania i prawdopodobnie nie będzie. Dlaczego? W projekcie nowej ustawy p. Hall nie bierze odpowiedzialności za programy nauczania. Programy nauczania nie będą rejestrowane w MEN - nie tzn. nie będą musiały mieć numeru dopuszczenia. Oznacza to , iż nauczyciele będą teraz tylko uczyć z książek szybko wyprodukowanych przez wydawnictwa, które już zacierają ręce na świadomość kasy. Program nauczyciel ma pisać sobie sam i dyrektor ma to zatwierdzać lub ma korzystać już z programów istniejących. Bzdura. I kto tu mówi o dostosowaniu programów do tych małych dzieci ? Bzdura.
        • gdabski Re: Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 03.01.09, 14:56
          Odpowiadaj na temat i nie wprowadzaj w błąd. Co do programów nauczania masz
          rację, ale autor pytania posłużył się tą nazwą, ponieważ nie zna
          terminologicznych niuansów. Programów może i "nie ma", ale jest akurat świeżo
          przyjęta nowa podstawa programowa, która teoretycznie dostosowuje wymagania do
          warunków zreformowanego systemu. Co prawda są do niej merytoryczne zastrzeżenia,
          ale to inny temat.

          /Gdabski
          • jakw Re: Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 03.01.09, 16:59
            Taaa, bo ta reforma jest super tylko jest do niej mnóstwo
            zastrzeżeń. Ale to naprawdę nieistotne, zwłaszcza jak nie ma się
            dziecka, które zostanie królikiem doświadczalnym...
            • gdabski Re: Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 04.01.09, 14:59
              > Ale to naprawdę nieistotne, zwłaszcza jak nie ma się
              > dziecka, które zostanie królikiem doświadczalnym...

              Ktoś musi być w ostatnim poborze do wojska, ktoś musi być urodzony o dzień za
              późno, żeby iść na wcześniejszą emeryturę , ktoś musi być dzień za stary, żeby
              załapać się na ulgowy bilet, ktoś też musi być pierwszym rocznikiem, którego
              obowiązywać będzie nowa organizacja oświaty. Poprzednim razem sam byłem i żyję.
              Nawet się cieszę, że mogłem pisać nową maturę.

              /Gdabski
              • nstemi Re: Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 04.01.09, 23:14
                Wybacz, ale to taki technokratyczny argument. Zreszta pisząc tę nową maturę
                byłeś już młodym, praktycznie dorosłym człowiekiem. Był pewien zasób wiedzy,
                który musiałeś opanować, problemem była forma egzaminu. Miałeś też jak sądzę
                maturę próbną, czas na psychiczne przygotowanie do nowej formy egzaminu. To samo
                dotyczy DOROSŁYCH "nowych" emerytów, rekrutów itp. To dorośli ludzie, z pewnym
                bagażem doświadczeń, elastyczności.
                Jak to się ma do sześcioletniego dziecka? W tym przypadku rzecz powinna być
                przygotowana perfekcyjnie, nam zaniepokojonym rodzicom Min Edukacji powinno na
                bieżąco przedstawiać informacje, dyskutować wątpliwości


                Ktoś musi być w ostatnim poborze do wojska, ktoś musi być urodzony o dzień za
                > późno, żeby iść na wcześniejszą emeryturę , ktoś musi być dzień za stary, żeby
                > załapać się na ulgowy bilet, ktoś też musi być pierwszym rocznikiem, którego
                > obowiązywać będzie nowa organizacja oświaty. Poprzednim razem sam byłem i żyję.
                > Nawet się cieszę, że mogłem pisać nową maturę.
      • gdabski Re: Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 03.01.09, 14:53
        Takie posty jak twój są raczej faktycznym problemem, bo uniemożliwiają
        merytoryczną dyskusję.

        /Gdabski
        • nstemi Re: Zobaczcie faktyczny problem!!!!!!!!!!! 04.01.09, 23:22
          Tobie też się to zdarza... I zwróć uwagę, ze dyskutujesz często z rodzicami
          dzieci, które nie są cyferkami w statystykach MEN. Ale ja mam pytanie. Powiedz
          jakie konkretnie korzyści ta reforma i obniżenie wieku szkolnego przyniesie
          mojemu dziecku. Dzieciom moich sąsiadów, dzieciom rodziców na tym forum? Tym
          dzieciakom? Zwłaszcza reforma przeprowadzana w taki sposób? Bo na razie wygląda
          to na działanie "dobra zróbmy to, zobaczmy co będzie, najwyżej następny rząd
          będzie się martwił". Acha i proszę nie mów mi o wyrównywaniu szans dla dzieci bo
          to wierutna bzdura.
          I drugie pytanie: czy idą za tym zmiany poprawiające jakość kształcenia w
          gimnazjach, liceach czy wreszcie w szkołach wyższych czyniące je nazwimy to na
          europejskim poziomie"?

          gdabski napisał:

          > Takie posty jak twój są raczej faktycznym problemem, bo uniemożliwiają
          > merytoryczną dyskusję.
          >
          > /Gdabski
    • angrusz1 tyle kasy 03.01.09, 10:40

      na zwykły arkusz .

      A ile z tego wróci na fundusz wyborczy PO ?

      Ciągłe badania , szkolenia i wydawanie kasy na bzdury a nigdy coś
      skutecznego , co by zaprowadziło elementarny porządek w szkole
    • e7th04sh Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:43
      Ręce precz od cudzych dzieci.

      I gdzie, platformersi, wasz liberalizm? Zamiast np. ulg podatkowych dla
      rodziców nie posyłjących dzieci do publicznych szkół, zamiast dotacji do
      edukowania dzieci w szkołach prywatnych lub na własną rękę z korepetytorami...
      wy, "liberałowie", każecie coraz mniejsze dzieci pod przymusem wychowywać w
      szkołach.

      Dajcie mi pięciolatka a zrobię z niego kogo zechcę, mówi stare powiedzenie.

      Nowy lepszy świat wg. Hall.
    • e7th04sh Sześciolatki do poboru 03.01.09, 10:44
    • awe czy wszyscy z PO sa takimi nieudacznikami 03.01.09, 10:44
      czego się nie dotkną to sp... to jakaś tuskowa epidemia.
    • aa_6 Najbardziej w tej reformie niepokoją mnie rodzice, 03.01.09, 10:57
      którzy nie chcą posyłać sześciolatków do szkół, bo nie, i już, a
      także zawodowi pedagodzy, którzy przy każdej okazji kompromitują się
      swoimi wypowiedziami, oraz dziennikarze, którzy niczego w sposób
      konsekwentny nie tłumaczą, a jedynie dolewają oliwy do ognia! Taka
      Polska to chyba jakaś zabita dechami wiocha czy inny ciemogród, w
      którym głupota walczy o lepsze z nierozumieniem niczego.
      • graz.ka Naprawdę? 03.01.09, 11:03
        A gdzie oni są - co rodzice na nie - i już!?
        Bo ja mam wrażenie, że stawiają oni całą masę istotnych,
        konkretnych, ale niestey jakże niewygodnych :> pytań.

        Bo wizjonerzy SWOICH dzieci do szkoły rok wcześniej nie wysyłają. A
        rodzicom mają do zaproponowania wyłącznie wizje.
      • marii51 Re: do rodzicow- bardzo was proszę.. 03.01.09, 11:15
        nie zwracajcie uwagi , bo tu sie robi już politykowanie calkowite-
        tu ma odbyc sie dyskusja udoskanalajaca system oswiaty, przez WAS!
        rodzice maja obecnie ogromne mozliwosci-
        stwarzyc moga rade rodzicow i naprzod- walczyc o swoje!
        nic tu tusk ani "po" nie pomoze- trzeba brac problemy w
        rozwiazywanie po jak najbardziej doskonalemu--a dlaczego nie ma?
        rodzina-madrzy rodzice-
        • jakw Re: do rodzicow- bardzo was proszę.. 03.01.09, 16:49
          Pani Hall już pokazała jak tzw oświata powinna przejmować się
          rodzicami :-(
          A co do możliwości zrobienia czegoś przez kogolwiek w jakiś sensowny
          sposób : ja już tak średnio w to wierzę.
      • zielona.wrozka do aa_6 03.01.09, 11:15
        To może nam, ciemnemu, i niedokształconemu (bo nie chodziliśmy do szkolnej
        zerówki) motłochowi, wytłumaczysz?
        Zastąp tych pedagogów i dziennikarzy, bo zdaje się - wiesz lepiej.
        • marii51 Re: do aa_6 03.01.09, 11:18
          mi tez było przykro po wpisie aa-6:(
          jestem z rodzicami.. i bede
      • norman_bates Re: Najbardziej w tej reformie niepokoją mnie rod 03.01.09, 12:28
        aa_6 napisała:

        > którzy nie chcą posyłać sześciolatków do szkół, bo nie, i już

        Kolejna po MENie, która chce się rządzić nieswoimi dziećmi. Każdy dziecko
        rozwija się inaczej i każdy rodzic wie co dla swojego dziecka jest najlepsze,
        dlaczego więc odbiera mu się prawo wyboru?
      • jakw Re: Najbardziej w tej reformie niepokoją mnie rod 03.01.09, 17:04
        aa_6 napisała:

        > którzy nie chcą posyłać sześciolatków do szkół, bo nie, i juz,"
        To "bo nie" wynika zapewne z wiedzy jak wygląda polska szkoła oraz z
        doświadczeń jaka super była poprzednia reforma.


        > także zawodowi pedagodzy, którzy przy każdej okazji kompromitują
        się
        > swoimi wypowiedziami
        zwłaszcza ci, którzy są za reformą

        , oraz dziennikarze, którzy niczego w sposób konsekwentny nie
        tłumaczą
        Taa, bo wszyscy powinni być za... Może należy reaktywować pewien
        urząd z ulicy Mysiej?

        > Taka
        > Polska to chyba jakaś zabita dechami wiocha czy inny ciemogród, w
        > którym głupota walczy o lepsze z nierozumieniem niczego.
        Hm, MEN="nierozumienie niczego" ? Z tym się zgodzę. Z resztą
        niekonieczniecznie.
      • neo1113 Re: Najbardziej w tej reformie niepokoją mnie rod 03.01.09, 18:04
        A nie rozumiesz geniuszu, że szkoły, w większości nie są dostosowane do
        przyjęcia 6 latków. Co kompromitującego w trosce rodziców, o to by ich dzieci
        nie trafiły pod opiekę takiej mądrali jak Ty ?
    • traveler10 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 11:20
      Każdy 5-ciolatek zyska prawo do przedszkola?! O kant d.u.p.y rozbić takie
      prawo - najbliższe przedszkole znajduje w Miastku ok. 20 km w jedną stronę.
      Już się rozpędziłem - budzę dzieciaka o 6 rano by dowieść je na czas do
      przedszkola.
      • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:59
        > Każdy 5-ciolatek zyska prawo do przedszkola?! O kant d.u.p.y rozbić takie
        > prawo - najbliższe przedszkole znajduje w Miastku ok. 20 km w jedną stronę.
        > Już się rozpędziłem - budzę dzieciaka o 6 rano by dowieść je na czas do
        > przedszkola.

        Będą tworzone oddziały przedszkolne przy szkołach podstawowych. Szkoda tylko, że
        o tym się wcale nie mówi.

        /Gdabski
    • dyzurny-malkontent Ministerialna niekompetencja poraża... 03.01.09, 11:47
      Cóż, ministerialna niekompetencja poraża. Głupota ludzi, którzy tam dorwali się do koryta, pseudoekspertów od pedagogiki jest niesamowita. Dobrze, że rodzice mają choć odrobinę postawy obywatelskiej.

      Swoją drogą cała sytuacja jest wotum nieufności dla zapyziałego zaścianka jakim jest polskie szkolnictwo.
    • 1.fanfan Podobnie jest w Korei Północnej 03.01.09, 11:50
      Tam też rząd wie najlepiej co jest najlepsze dla młodego człowieka.
      Dlatego zorganizował przedszkola i szkoły w systemie tygodniowym aby
      rodzice mieli czas na pracę dla ojczyzny i prace społeczne. Panie
      premierze Tusk i pani minister Hall, nie idzcie tą drogą. Dwa lata
      temu pod komendą postępowej prasy cała Polska skandowała: Giertych
      do wora..., a dzisiaj co? Nic cisza. A więc sześciolatki do szkoły.
      Koniec. Kropka! Tak to załatwia się w Północnej Korei, tylko
      naśladować.
    • iulius Sześciolatki do poboru 03.01.09, 11:52
      Lepiej nie posyłać dziecka do szkoły ani w wieku sześciu, ani siedmiu lat,
      tylko uczyć je w domu. Szkoła ogłupia.
      • eol77 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 12:59
        Najlepiej zostawić dziecko w domu do końca życia. Po co stres związany ze
        szkołą, potem studiami i nie daj Boże pracą. Synuś i córcia powinni zostać przy
        mamusi na zawsze. Szkoła jest, nauczyciele są be. Krzywda się może dziecku stać
        poza domem. Straszne.
      • wyspaskarbow1 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:08
        Tak, nauka w domu przez rodziców to jest dobre rozwiązanie - niestety nie dla
        wszystkich.
        • monikam1 Jak wygląda nauka w innych krajach 03.01.09, 14:17
          Oczywiście - dzieci chodzą tam do szkoły wczesniej, ale są to szkoły
          dla młodszych dzieci, gdzie nie miesza się na korytarzach
          sześciolatków i szesnastolatków. Popieram to co napisał arek58. Gdyby
          reforomę zaczęto od stworzenia tego typu placówek, pewnie bez obaw
          posłałabym moje dziecko do szkoły. Nie widzę jednak dla córki w
          szkole osiedlowej, gdzie uczą się też szesnastolatki, a oficjalną
          informacją jest, ze w szkole pojawiły się narkotyki, bo problem był
          wielokrotnie roztrząsany na radzie osiedla. W drugiej szkole pojawiły
          się przypadki gruźlicy i wszawica, a jedno dziecko zostało zrzucone
          przez rówieśników ze schodów - normalnie wybór między piekłem a
          piekłem. Dlaczego mam dziecku zafundować rok wcześniej obskurne
          betonowe boisko zamiast wesołego przedszkolnego placu zabaw. Boisko z
          powyłamywanymi brakami i wylotem z jednej i drugiej strony przez
          nikogo nie pilnowanym na ulicę. W przedszkolu dziecko ma opiekę do
          czasu mojego powrotu z pracy. kto nim się zajmie w szkole?
          • gdabski Re: Jak wygląda nauka w innych krajach 03.01.09, 15:02
            Weź poczytaj taki wpis powyżej o aspekcie ekonomicznym reformy. Poza tym:
            wszystko o czym piszesz jest byłoby prawdziwe także w odniesieniu do 7-, 8-, czy
            nawet 11-latków. Także posługiwanie się takimi argumentami w dyskusji o wysłaniu
            do szkół 6-latków to słaba broń.

            /Gdabski
            • jakw Re: Jak wygląda nauka w innych krajach 03.01.09, 16:55
              gdabski napisał:

              > Weź poczytaj taki wpis powyżej o aspekcie ekonomicznym reformy.
              Chodzi ci o 10000 na szkołę czy rocznik wcześniej bulący na ZUS?
    • profanum_vulgus PO prostu nieudacznicy. Ten rząd przestaje być 03.01.09, 11:58
      śmieszny, a zaczyna być żałosny.
      6 mln baranów głosujących na PO ma łapy w śmierdzącym
      nocniku.
    • dobroslawa4 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 12:09


      Wiecie co-
      • steffa Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 14:00
        Takie rozumowanie jest zupełnie absurdalne. To, że jedno
        dziecko 'przeżyło', nie znaczy, że wszystkie mają iść tym, 'twoim'
        torem. Analogicznie: są niemowlaki, które wcinają czipsy i
        popijają colę - czy to znaczy, że bez uszczerbku na zdrowiu mogę dać
        swojej córce taką strawę? Oczywiście, dam jej i przeżyje.
        To samo jest ze szkołami, a radzej 6-latkami w szkole - oczywiście,
        że mój syn 'przeżyłby' w szkole, nic by mu się nie stało
        (prawdopodobnie) i wyrósłby na człowieka (na pewno), ale jakim
        kosztem? Ma na starcie znienawidzić szkołę, zniszczyć sobie
        kręgosłup, nie mówiąc o wartstwie psychologicznej. Z mojego punktu
        widzenia przyspieszanie dorosłości to nic dobrego. Oczywiście, że 85
        lat temu, gdy wprowadzano obowiązek szkolny dla 7-latków, świat był
        inny, nie było tych wspaniałych komputerów i ludzie nie mogli bić
        piany na forach - reasumując: teraz jest lepiej, więc poślijmy
        wszystkie dzieci do szkół, chociażby i 4-latki, tak? ;) A czy ktoś
        zastanawiał się, jak przez 85 lat zmieniła się psychika dziecka?
        Otóż moim zdaniem nie zmieniła się - dzieci potrzebują dzieciństwa i
        względnego spokoju, a nadmiar wrażeń, szczególnie dla tych
        miastowych, które codziennie, chociażby w drodze do przedszkola
        atakowane są tysiącem bodźców, powoduje często niezdrowy wzrost
        aktywności, niepokój i stresy. Są dzieci bardziej na to podatne i
        mniej. Wolę swojego sześciolatka w przedszkolu, odkrywającego
        spokojnie prawdy o świecie, niż w przeładowanej szkole (skąd ten
        pomysł, że do szkół zbliża się 'niż'?), wciśniętego w szkolny
        uniform, zrywanego na równe nogi na przerwę chorobliwie głośnym
        dzwonkiem i karconego przez 'panią', że za mało się stara, a wierci
        i skupić nie może. Nie chcę, żeby 'uczył się' przy okazji od
        starszych, jak poruszać się w szkolnym bagnie. Wniosek? Szkoły dla
        sześciolatków tak, ale takie z klasami dla sześciolatków, a nie dla
        wszystkich. Ktoś wspomniał o innych krajach, tych 'cywilizowanych' -
        ale chyba nie śmiałby porównywać polskich szkolnych zerówek do
        nich, prawda? ;)
        • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:07

          > Takie rozumowanie jest zupełnie absurdalne. To, że jedno
          > dziecko 'przeżyło', nie znaczy, że wszystkie mają iść tym, 'twoim'
          > torem. Analogicznie: są niemowlaki, które wcinają czipsy i
          > popijają colę - czy to znaczy, że bez uszczerbku na zdrowiu mogę dać
          > swojej córce taką strawę?

          To twoje rozumowanie jest absurdalne. Twierdzisz, że nie każde dziecko jest w
          stanie wytrzymać lekcję szkolną (swoją drogą w nauczaniu początkowym nieraz
          wcale nie ma 45-minutowych lekcji), po czym dajesz przykład z colą i czipsami,
          które w sposób oczywisty każdy hipotetyczny niemowlak zje i dla każdego będzie
          to niezdrowe. Analogia jest wadliwa.

          /Gdabski
          • marii51 Re: zróżnic wiek w placówce wych dydak,.. 04.01.09, 14:27
            bezpieczeństwo, ławki
            Pamiętamy , że kiedyś szkoła podstawowa kl I-VIII--
            zapewne wiekszość z tu piszących rodziców o tym wie.
            Administracja szkoły zapewniała kl 1-3 i reszcie.. plus świetlica
            a teraz w związku z (niżem ilości dzieci)a ile? placowek z tego
            samego powodu zlikwidowano.. mamy tu przykład zuli77 z Warszawy!)
            Obecnie--:
            zerówki, kl 1-3 (świetlica) , kl 4-8, plus gimnazjum
            rownież administracja szkoły musi odpowiednio rozmieścić wiekowo-
            nauczyciele podczas przerw maja dyżury wraz z starszą młodzieżą-
            nauczyciel dzieci najmłodszych odprowadza do świetlicy --
            nie można dziecka z zerówki wysłać nawet do świetlicy samego!
            To sa! przepisy bhp- każdy nauczyciel to zna!
            Tak samo żadne dziecko bez pozwolenia pisemnego nie może wyjść
            samodzielnie ze świetlicy musi ktoś dorosły odebrać - jak z
            przedszkola-
            "Martwią "was ławki- tu też przestrzega się wysokośći do wzrostu-a
            po co pomiary na początku r.szk? -
            W szkołach są komisyjnie sprawdzane
      • maminka-2 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:20
        dobroslawa4 napisała:

        >
        >
        > Wiecie co-
    • arek1958 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 12:32
      Moim zdaniem dzieci w wieku 6 lat powinny się uczyć. Niewskazane
      jednak jest aby miedzy sobą spotykały się w budynkach szkolnych
      spotykały się dzieci w tak rozbieżnych grupach wiekowych.
      Z punktu widzenia dzieci sześcioletnich dzieci z gimnazjum to już
      osoby dorosłe. Niestety większość gimnazjów jet przy szkołach
      podstawowych. Nawet szościoklasista to dla sześciolatka osoba dwa
      razy starsza.

      Zapewne rodzice wyrażaliby mniej obaw, gdyby szkoły do reformy były
      stosownie przygotowane - gdyby.
    • g_m11 Sześciolatki do poboru 03.01.09, 12:47
      Problem edukacji to problem rodziców ze soba samym. Z jednej strony przerzucają
      zadanie wychowania na szkołę czy przedszkole ale zaraz maja pretensje o
      wszystko. Z jedenej strony chca posyłać dzieci do najlepszych szkół , ale zaraz
      okazuje sie ,że dzieci nie dają rady i maja pretensje ,że nauczyciele za dużo
      wymagaja. Zamiast posiedzieć z dziećmi przy lekcjach wola kupic korepetycje.
      Prawdopodobnie wszyscy wiedzą o co chodzi tylko nikt głośno o tym nie mówi i
      wszyscy owijają .
    • janbacz Ministerstwo trzeba odchudzić bo się nudzą 03.01.09, 13:03
      Za dużo ich tam jest i wymyślają sobie różne bzdurne akcje aby udowodnić że są potrzebni. Ministerstwo powinno się składać z ministra i kilkunastu urzędników wtedy nie będą mieli czasu na kombinacje.
    • kralik111 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:13
      gdabski napisał:

      > "Gazeta" mogłaby w ogóle szerzej zająć się zmianami w oświacie, i nie tylko
      > samym wysłaniem do szkół sześciolatków. Choćby niedawne zmiany programowe
      > budzą liczne kontrowersje, zarówno odnośnie spraw merytorycznych, jak i trybu
      > ich wprowadzania. Więcej na forum 'Edukacja'.
      >
      > /Gdabski

      Bardzo dobry pomysl, ale jak gazeta moze zajac sie czyms do czego nie dorosla?
    • batysia Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:25
      Jestem nauczycielką wychowania przedszkolnego (nie przedszkolanką - bo
      przedszkolanka to dziewczynka w przedszkolu, tak jak przedszkolak, to chłopiec).
      Uważam, że dzieci sześcioletnie mogłyby pójść do szkoły, ale pod jednym
      warunkiem - do klasy I stworzonej wyłącznie z sześciolatków! Obecnie planuje się
      przyjmowanie dzieci (za zgodą rodziców) do jednej klasy. Wcześniej do takiej
      klasy trafiały tylko dzieci sześcioletnie, które "nie miały już co robić" w
      klasie "O". Decydował jednak o tym psycholog! A dzisiaj wszystkich wymieszają
      razem (nie tylko tych wszechstronnie uzdolnionych) i jak tu mówić o wyrównanym
      starcie? Wcześniej sądziłam, że pierwszaki 7-letnie pójdą swoim torem, a
      pierwszaki 6-letnie swoim i to byłoby logiczne! Ale to, co się teraz proponuje w
      oświacie, jest nie do przyjęcia!
      • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:12
        > Uważam, że dzieci sześcioletnie mogłyby pójść do szkoły, ale pod jednym
        > warunkiem - do klasy I stworzonej wyłącznie z sześciolatków!

        W miarę możliwości - czyli tam, gdzie jest kilka równoległych klas - tak będzie.

        Poza tym mieszane rocznikowo klasy będą występować tylko przez trzy (a tak
        naprawdę to właściwie dwa) lata. Jest to więc sytuacja przejściowa, której przy
        wdrażaniu zmian nie da się uniknąć. Należy więc to uznać w ocenie korzyści i wad
        projektu za stosunkowo niewielki koszt.

        /Gdabski
        • forrek Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 16:19
          To jest czysto technokratyczne podejście. I to podejście prezentowane przez
          MENiS jest IMO jednym z głównych powodów oporu rodziców.
          Partia polityczna żywiąca się sondażami musi wiedzieć, że dla większości
          dorosłych Polaków rodzina jest najważniejsza. A dodatkowo dla rodzica mało co
          jest ważniejsze od dobra własnego dziecka. Poczucie krzywdy u rodziców
          towarzyszące wprowadzanej reformie dla technokraty jest 'niewielkim kosztem'.
          Obawiam się, że tak się nie da osiągnąć porozumienia.
          • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 14:10
            OK, niech tak będzie. Tylko że z drugiej strony, przy takim stanowisku rodziców,
            nic nie da się zrobić. I wtedy nie ma problemu ze wskazaniem, kto jest hamulcowym.

            /Gdabski
        • nikodem_73 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 18:43
          Świetnie. Chciałbym usłyszeć o korzyściach. Ale nie dla "nauczycieli", tudzież
          innego "społeczeństwa", lecz konkretnie - jakie korzyści odniesie MOJE DZIECKO z
          faktu, że rok wcześniej pójdzie do szkoły. Lepsze wykształcenie? Wolne żarty.
          Większą rolę odgrywa zaangażowanie nauczycieli i predyspozycje dziecka niż czas
          spędzony w szkole. Gdyby to było tak proste wystarczyłoby trzymać dzieci w
          szkołach od 8mej do 20tej i mielibyśmy populację geniuszy.
          • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 14:15
            Twoje dziecko może bezpośrednio mało zyskać. Na tym jednak polega rządzenie, że
            się kieruje - w określonych granicach - dobrem tego właśnie "społeczeństwa", a
            nie poszczególnych obywateli z osobna.

            Jest faktem, że najwięcej skorzystają te dzieci, których rodziców cała sprawa
            g.... obchodzi. I na tym, że one skorzystają, powinni skorzystać wszyscy
            ("społeczeństwo").
            Dzieci świadomych, protestujących rodziców skorzystają stosunkowo mało. I stąd
            właśnie bierze się problem tej reformy.

            /Gdabski
            • nikodem_73 Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 16:38
              Problem tej reformy bierze się z tego, że tak naprawdę nie bardzo wiadomo po co
              ona jest.

              Ale dobrze - pójdę Ci na rękę - co zyska owo mityczne "społeczeństwo"? Może mnie
              to przekona?

              I co takiego zyskają dzieci "których rodziców cała sprawa g..... obchodzi"?
              Czyli co - jak przestanę się interesować to moje dziecko skorzysta? W jaki
              sposób? Na czym?
              • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 05.01.09, 04:14
                > Ale dobrze - pójdę Ci na rękę - co zyska owo mityczne "społeczeństwo"?

                Nie będę robił tu wywodów, po co w cywilizowanych krajach istnieją systemy
                obowiązkowej oświaty.

                > I co takiego zyskają dzieci "których rodziców cała sprawa g..... obchodzi"?

                W skrócie: to, że prędzej będą mogły zobaczyć, że można inaczej niż ich rodzice.

                /Gdabski
                • nikodem_73 Re: Sześciolatki do poboru 05.01.09, 05:27
                  > Nie będę robił tu wywodów, po co w cywilizowanych krajach istnieją systemy
                  > obowiązkowej oświaty.

                  Nie widzę związku. Powiedz mi dlaczego posłanie dziecka rok wcześniej DO SZKOŁY
                  zamiast DO PRZEDSZKOLA (przecież zerówka jest obowiązkowa) jest takim super
                  rozwiązaniem. To nie jest dyskusja na temat sensowności obowiązku szkolnego,
                  tylko reformy przesuwającej wiek w którym dziecko idzie do szkoły.

                  > W skrócie: to, że prędzej będą mogły zobaczyć, że można inaczej niż ich rodzice

                  Och ŚWIETNIE! To może 4latki? JESZCZE wcześniej będą mogły "zobaczyć".

                  Wybacz, ale to są jakieś androny i nawijanie makaronu na uszy. "Należy posłać
                  dzieci do szkoły rok wcześniej, bo w całym cywilizowanym świecie istnieją
                  systemy obowiązkowej oświaty, a dzieci będą mogły zobaczyć, że można inaczej niż
                  ich rodzice". No równie pokrętnej argumentacji dawno nie widziałem. Może po
                  prostu uczciwiej byłoby napisać "Należy posłać dzieci do szkoły rok wcześniej,
                  bo tak sobie wymyśliliśmy"?
                  • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 05.01.09, 15:34
                    > Nie widzę związku. Powiedz mi dlaczego posłanie dziecka rok wcześniej DO SZKOŁY
                    > zamiast DO PRZEDSZKOLA (przecież zerówka jest obowiązkowa)

                    Po pierwsze, zerówka nie zawsze jest w przedszkolu, ale to margines. Po drugie,
                    co ważniejsze, obowiązkowa zerówka wg projektu reformy nadal będzie istniała.
                    Więc do szkoły pójdą 6-latki zamiast 7-latków, a do zerówki 5-latki zamiast
                    6-latków.

                    > Wybacz, ale to są jakieś androny i nawijanie makaronu na uszy.

                    Zgodzę się, że nie jest to wytłumaczenie odpowiednie, niemniej nie jest moim,
                    lecz ministerstwa i rządu, zadaniem tłumaczenie społeczeństwu, o co chodzi. Moje
                    komentarze są takie, na jakie czas i chęci pozwalają.

                    > Należy posłać dzieci do szkoły rok wcześniej,
                    > bo tak sobie wymyśliliśmy"?

                    Ja sobie nic nie wymyśliłem. A to, że prezentuję nieraz stanowisko ministerstwa
                    i bronię jakichś rozwiązań, nie oznacza, że jestem od razu bezwarunkowym
                    entuzjastą proponowanych zmian.

                    /Gdabski
                • danuta49 No i nie odpowiedzialeś na pytanie o zyski dzięki 05.01.09, 13:40
                  takim (spolecznym glównie!) kosztom!!!Co takiego będziemy mieli z
                  tych "reform",że warto je takie i w takim trybie wprowadzać???
                  Nie wiesz to przestań się mądrzyć!!!
        • aga1000 Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 21:52
          "W miarę możliowści to jest zdeecydowanie za mało.Albo rzecz jest przygotowana
          albo nie.
          Uważam też za wyjątkowy cynizm wzmiankę o "stosunkowo niewielkim koszcie". Ten
          niewielki koszt to tysiące dzieci, na których eksperymentuje pani Hall. Dla mnie
          to koszt olbrzymi.

          gdabski napisał:

          > > Uważam, że dzieci sześcioletnie mogłyby pójść do szkoły, ale pod jednym
          > > warunkiem - do klasy I stworzonej wyłącznie z sześciolatków!
          >
          > W miarę możliwości - czyli tam, gdzie jest kilka równoległych klas - tak będzie
          > .
          >
          > Poza tym mieszane rocznikowo klasy będą występować tylko przez trzy (a tak
          > naprawdę to właściwie dwa) lata. Jest to więc sytuacja przejściowa, której przy
          > wdrażaniu zmian nie da się uniknąć. Należy więc to uznać w ocenie korzyści i wa
          > d
          > projektu za stosunkowo niewielki koszt.
          >
          > /Gdabski
          • gdabski Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 14:17
            Jak wyżej - jest to koszt wdrożenia reformy, którego wysokość wydaje się
            akceptowalna, jeśli wziąć pod uwagę alternatywne metody wprowadzenia zmian w
            systemie oświaty.

            /Gdabski
            • danuta49 Kosztom muszą towarzyszyć zyski!!! 04.01.09, 14:30
              >Jak wyżej - jest to koszt wdrożenia reformy, którego wysokość
              wydaje się akceptowalna, jeśli wziąć pod uwagę alternatywne metody
              wprowadzenia zmian w systemie oświaty.<
              Jakie widzisz zyski z "reform" Hall, szczególnie robionych w taki
              sposób i w taki tempie???Szczególnie dotyczy to awantury z
              6-latkami!!!
      • styczniowo Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 15:15
        Popieram. Gdyby klasy utworzono z "czystych" rocznikowo sześciolatków to miałoby
        to sens. Po co likwidować coś co było tyle lat dobre? dzieci w przedszkolu
        dobrze przygotowane, dopilnowane. No tak ale trzeba zaistnieć jako kolejny
        minister...
    • perculator Sześciolatki do poboru 03.01.09, 13:27
      W calej Ameryce dzieci zaczynaja szkole od 5 lat, a w szkolach
      katolickich od 4. Sa to klasy "kindergarten". Majac 6 lat sa w
      klasie I w tej samej szkole, w tym samym budynku, co "kindergarten"
      i umieja juz czytac i pisac. Polskie ministerstwo prowadzi badania?
      Tak jak Rolls Royce kilka lat temu musial miec badania przez
      polskiego mechanika (ktory ten samochod ogladal tylko na obrazku) o
      nadaniu sie na polskie drogi.
      Kim sa ci ministrowie wydajacy zlecenia o takich badaniach? W jakim
      celu sa te badania?
      • szatanskipomiot Re: Sześciolatki do poboru 03.01.09, 18:32
        Nieprawda. W USA obowiazek szkolny jest od 6-ciu
        lat. Oczywiscie mozna wyslac dziecko wczesniej, ale
        nie ma przymusu. A kindergarten" to przedszkole a
        nie szkola.
        • perculator Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 13:21
          Ameryka to nie tylko USA!W Ameryce Polnocnej jest jeszcze Kanada!
          W kazdym stanie USA czy kazdej prowincji Kanady moze byc troche
          inaczej, a kindergarten to wcale nie przedszkole, bo miesci sie w
          normalnej szkole 7-8klasowej. Przedszkole to Pre-school, Daycare,
          itp. I pisalem przeciez, ze klasa I to szesciolatki. Cztero-latki to
          Junior Kindegarten, 5-ciolatki Senior Kindegarten. Jest obowiazek
          zapisu do szkoly od 5 lat.
          Pozdrawiam - educated in North America - Canada and U.S.A.
        • perculator Re: Sześciolatki do poboru 04.01.09, 19:44
          A poza tym nie odpowiedziales na pytanie: po co te badania? w
          swietle tego, ze w wielu krajach swiata szesciolatki zaczynaja 1-sza
          klase umiejac czytac i pisac.
    • xolaptop Szesciolatki do poboru 03.01.09, 13:29
      Prymitywy z MEN, zostawcie 6-letnie dziedzi w spokoju. Plodzcie wlasne dzieci i
      im wydawajcie dyspozycje. "Wymyslacie" wszystko to, co juz zostalo wymyslone, a
      nawet w wielu miejscach wdrozone. I co? I wielkie nic. Gdybyscie umieli logicznie
      myslec, wowczas przyklad Finlandii dalby wam do myslenia, ale na to normalni
      ludzie przestali juz liczyc.
      • kralik111 Re: Szesciolatki do poboru 03.01.09, 13:50
        xolaptop napisał:

        > Prymitywy z MEN, zostawcie 6-letnie dziedzi w spokoju. Plodzcie wlasne dzieci i
        > im wydawajcie dyspozycje. "Wymyslacie" wszystko to, co juz zostalo wymyslone, a
        > nawet w wielu miejscach wdrozone. I co? I wielkie nic. Gdybyscie umieli logiczn
        > ie
        > myslec, wowczas przyklad Finlandii dalby wam do myslenia, ale na to normalni
        > ludzie przestali juz liczyc.


        Nie znam przykladu Finlandii, ale znam przyklady krajow EU gdzie dzieci do
        szkoly posyla sie w wieku 6, a nawet 5 lat.
        Inna rzecza jest, ze MEN wprowadza wiecej zamieszania niz ksztalcenia.
        • jakw Re: Szesciolatki do poboru 03.01.09, 17:12
          No właśnie przykład Finlandii jest bardzo pouczający. Bo dzieci idą
          tam do szkoły w wieku 7 lat, a w wieku lat 15 osiągają w testach
          PISA wyniki lepsze niż w krajach, w których dzieci zaczynają szkołę
          w wieku 6,5 czy 4 lat. Potrafisz wyciągnąć z tego wnioski?
          • nikodem_73 Re: Szesciolatki do poboru 03.01.09, 18:38
            Znając kralika to stwierdzi, że test mający w nazwie "pis" jest niewiarygodny ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka