kijwoko
05.01.09, 20:27
Najlepszy jaki znam serwis opisujacy zbrodnie usa i izraela:
www.uruknet.info/?p=-6&l=e
______________________________
[2008-01-03]
Ok. 10 000 osób z całego Izraela protestowało w sobotę, 3 stycznia przeciw
izraelskiej ofensywie w strefie Gazy. Pod koniec, demonstracja została
zaatakowana przez prawicowych ekstremistów i opuszczona przez policję, która
miała ją chronić.
Protestujący przemaszerowali z Rabin Square do Cinemateque śpiewając i
skandując m.in."Nie buduje się kampanii wyborczej na martwych ciałach
dzieci!", "Wdowy i dzieci to nie wyborcza propaganda", "Olmert, Livni i Barak
– wojna to nie gra!"
"Wszyscy ministrowie rządu to zbrodniarze wojenni", "Barak, Barak, nie martw
się - spotkamy się w Hadze", "Dosyć, wystarczy - rozmawiajcie z Hamasem".
Policja usiłowała nie dopuścić do demonstracji bądź ograniczyć jej liczebność
argumentując, że nie będzie w stanie ochronić jej przed atakami prawicowych
bojówek. Domagała się również od organizatorów by zabronili uczestnikom
protestu eksponowania palestyńskich flag. Organizatorzy zwrócili się wiec o
rozstrzygnięcie tej kwestii do sądu, który zdecydował, że flaga palestyńska
jest legalnym symbolem i nakazał policji ochronę demonstracji przed jej
przeciwnikami.
Marsz został zwołany przez Gush Shalom i 20 różnych progresywnych organizacji,
w tym Koalicję Kobiet na rzecz Pokoju, grupę Anarchiści przeciw Murowi,
Hadash, Alternative Information Center i New Profile. Dołaczyło do niego około
tysiaca Arabow, którzy przybyli z wielkiej demonstracji w Sakhnin.
Na banerze Gush halom widniał napis po hebrajsku, arabsku i angielsku:
"Przewrijcie zabijanie!, przerwijcie blokadę!, przerwijcie okupację!".
protestujący domagajli się zakończenia blokady Gazu i natycjmiastowego rozejmu.
W dniu protestu mobilizacje przeprowadziły również skrajnie prawicowe
ugrupowania. Na prawie calej długości trasy przemarszu antywojennej
demonstracji policji udało się niedpuścić do starć. Pod koniec, ekstremiści
zaczęłi jednak atakować grupy demonstrantów, a policja wycofała się.
Uczestnciy protestu byli popychani, kopani i wyzywani od zdrajców. Gdy spora
ich częśc schroniła się w Cinematheque, ekstremisci zaczęłi okupowac wejście
do budynku, grożąc, ze wykończą protestujących. Po jakimś czasie pod drzwi
wróciła częśc policjantów i utworzyla przed nim kordon ochronny.
W zwiazku z napaściami i agresją "patriotów" odwołano zaplanowaną po
demonstracji pikietę i przemowy przestawiceli ugrupowań biorących udział w
proteście.
Od początku inwazji na Gazę aresztowano w Izraelu ok. 200 aktywistów
antywojennych, wielu z nich nadal przebywa w więzieniu. na zachodnim brzegu w
trakcie rozpędzania protestów policja zastrzelila 3 Palestyńczyków.
pl.indymedia.org/pl/2009/01/41157.shtml
zope.gush-shalom.org/home/en/events/1231029668