Dodaj do ulubionych

Superprzedszkolak 2009

16.01.09, 10:29
Hall + MEN - i wszystko jasne.
Obserwuj wątek
    • vonbertrand Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 10:34
      a czy ktos, co te bzdury nawymyslal, cokolwiek o psychologii rozwojowej wie?
      przyklady przywolane w artykule to sa totalne brednie, nie nadajace sie do
      niczego. mozg przedszkolaka nie jest w stanie takich rzeczy pojac, nie mowiac
      o przyswojeniu.
      rozumiem, bawi sie klockami, rozroznia dzwieki, posluguje sie farbami i
      kredkami - to sa rzeczy do zrealizowania, a nadymanie tego do rozmiarow
      absurdalnych nie ma sensu, zwyczajnie, to jest mission impossible.
      wystarczy poczytac pierwszy z brzegu podrecznik do psychologii rozwojowej, np.
      tyszko i przetacznik-gierowska, albo piageta, albo jak sie nie chce czytac -
      skonsultowac z jakims pedagogiem dzieciecym, albo psychologiem dzieciecym.
      a tak, bedzie kolejny bublowaty bubel...
      oswiata w naszym kraju szczescia nigdy nie miala do wladz oswiatowych... co
      jedne, to ciekawsze... jak nie maja laski na nauczycieli, to reformuja po
      trupach, jak nie reformuja, to podstawy tworza na sile... a finansowanie
      oswiaty jak lezalo tak lezy.
      • calli Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 18:40
        a to podobno Giertych był idiotą..
        • nadziejjja A kto będzie tego uczył? 16.01.09, 21:15
          Niedouczone panie przedszkolanki, które z uporem maniaka
          mówią "wziąść", "przyszłeś" czy "kawałek torta"? Chyba najpierw
          należałoby zadbać o dobrze wyedukowaną kadrę w przedszkolach.
          Znów wszystko postawione na głowie...
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: A kto będzie tego uczył? 16.01.09, 22:40
            "stara się mówić poprawnie pod względem artykulacyjnym,
            gramatycznym, fleksyjnym i składniowym"

            Takich wymagań to nawet pan prezydent nie spełnia!
          • tygrysio_misio Re: A kto będzie tego uczył? 19.01.09, 11:28
            z tym "wziasc" to jest rzeczywiscie problem... ja zostalam tak nauczona w
            dziecinstwie i do tej pory mam problemy z napisaniem tego wyrazu... musze sie na
            chilke zawachac,zeby uswiadomisc sobie co i jak.. z mowa nie wiem... musze to
            zaobserwowac;]
    • agra1 Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 11:32
      mam jeszcze parę pomysłów, co powinien umieć przedszkolak:
      samodzielnie złożyć komputer
      przygotować tygodniowe menu dla czteroosobowej rodziny z uwzględnieniem diety
      cukrzycowej
      naprawić samochód
      przygotować biznesplan dla warsztatu szewskiego
      znać dwa języki obce perfekt w mowie i piśmie
      umieć obsłużyć kombajn
      • dala.tata i umiec przygotowac zestaw drinkow! 16.01.09, 12:32

      • paskudek1 Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 20:28
        no i jeszcze poprowadzić kampanię wyborczą pani minister H.
      • madami Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 21:52
        I napisać przemówienie dla prezydenta...
    • tumoi Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 11:55
      pozostaje nam tylko wiara w zdrowy rorsądek nauczycieli a jeszcze
      bardziej ich zwierzchników...
      • pklimas Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 12:08
        a tak bardzo PO smiało sie z mundurkow szkolnych.
    • zdzisiek_2 Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 12:09
      Kurcze - to ja bym się chyba do przedszkola nie zakwalifikował. Mam w głębokim
      poważaniu architekturę wnętrz i zieleni. Muzyki słucham bez specjalnego
      skupienia a już muzyki poważnej to wcale.
    • dala.tata co za kompletne bzdury 16.01.09, 12:30
      przeciez to trudno skomentowac. student psychologii, ktory by takie pierdoly
      wygadywal, oblalby i wylecial za drzwi z hukiem.
    • blue.berry Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 12:38
      "stara się mówić poprawnie pod względem artykulacyjnym,
      gramatycznym, fleksyjnym i składniowym, przejawia zainteresowanie
      wybranymi zabytkami i dziełami sztuki, w skupieniu słucha muzyki, w
      tym muzyki poważnej, wykazuje zainteresowanie malarstwem, rzeźbą i
      architekturą, mówi płynnie, dostosowując ton głosu do sytuacji,
      podejmuje rozsądne decyzje i nie naraża się na niebezpieczeństwo
      wynikające z pogody."

      pięknie by było gdyby choć 50% dorosłych Polaków spełniało te
      wymagania : ))
      dawno się tak nie ubawiłam
    • polka.4 Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 13:29
      Ja mam inny problem.Jak w ogóle robić jakąkolwiek reformę jeżeli dorośli nie
      potrafią myśleć i czytać ze zrozumieniem. Ja cały czas mam wrażenie że
      największe problemy to my mamy nie z dziećmi tylko z dorosłymi którym jak nie
      wyłoży się "jak krowie na granicy" to od razu jest afera. Podstawa programowa to
      jest kilka wytycznych za którymi idzie program szczegółowy. Ta osławiona
      "architektura zieleni"; ja do tej pory pamiętam wycieczki z dziadkiem do parku
      kiedy pokazywał mi drzewa, nazywał je i o nich opowiadał.Można wszystko
      ośmieszyć maskując własną ignorancję i niechęć do myślenia.
      • aneladgam Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 14:46
        a gdzie w tym tekście jest coś o twoim dziadku?
        bo ja nie widzę, ale może nie umiem czytać ze zrozumieniem

        ja sama jak szłam z małym na działki to mówiłam "niebieski kwiatek, żółty
        kwiatek), bo skąd mam wiedzieć jak się nazywają? i co, będzie głupszy, bo nie
        wie co to kalanchoa?
        • niezapowiedziany ale dab, brzoze, swierk, sosne, modrzew powinien 16.01.09, 18:11
          umiec rozpoznac...
      • wrzosowa11 Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 18:30
        Ta osławiona
        > "architektura zieleni"; ja do tej pory pamiętam wycieczki z
        dziadkiem do parku
        > kiedy pokazywał mi drzewa, nazywał je i o nich opowiadał.Można
        wszystko
        > ośmieszyć maskując własną ignorancję i niechęć do myślenia
        Wobec tego ludzie, którzy napisali podstawę programową wykazali się
        rażącą nieumiejętnością wyrażania swoich myśli.Mają braki w
        wykształceniu a zajmują się edukacją.
      • tygrysio_misio Bardzo slusznie!! 19.01.09, 11:32
        bardzo trafna uwaga.. sama hcialam to napisac, ale juz nie musze
    • iczek Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 13:35
      Mam dzieciaka w średniakach.
      Jak słyszę te pierdoły, to się nóż w kieszeni otwiera...
      Albo pisał to ktoś, kto nie ma elementarnego wykształcenia edukacyjnego lub
      dydaktycznego, albo po prostu idioci są w MEN.
      To drugie chyba pewniejsze.


      W moim przedszkolu dzieciaki latają z brudnymi majtkami, po przedszkolanka (25
      lat bezdzietna) tez wmawia rodzicom, że uczą ih samodzielnie korzystać z
      toalety...

      Kretyństwo...
      • q-ku Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 13:40
        odnoszę wrażenie, że Państwo nie zrozumieliście tych wymagań
        programowych. Są normalne i tyego się właśnie uczy w przedszkolu -
        od dawna.
        Uważnego słuchana, zwaracania uwagi na zjawiska przyrodnicze

        tekst jest po prostu napisany dla profesjonalistów - nauczycieli. A
        pani dziennikarka zrobiłą z tego niusa
        szkoda - chyba tez czegoś nie zrozumiała
        • vonbertrand Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 14:41
          jestem pedagogiem, synem pedagozki przedszkolnej i wczesnoszkolnej z
          dwudziestopiecioletnim stazem i nijak nie widze tego, zeby zacytowane w artykule
          umiejetnosci byly mozliwe do zrealizowania w tak zapisanym ksztalcie. fizycznie
          sie nie da. dla profesjonalistow jest to zwyczajny belkot. uwazne sluchanie i
          skupienie uwagi to mniej wiecej u 8-10 latkow zaczyna sie ksztaltowac, u
          przedszkolakow jest to chwilowe, co wynika z takiego a nie innego stopnia
          rozwiniecia struktur ukladu nerwowego i czynnosci mozgu. klania sie psychologia
          rozwojowa. wytyczne sa swietne, ale na etap trzeciej - czwartej klasy
          podstawowki, nie dla przedszkolakow, ktorych uklad nerwowy jest na takim a nie
          innym poziomie rozwoju.
          moim zdaniem problem lezy nie w tym, ze w przedszkolach dzieci sie niczego nie
          ucza, a w tym, ze w szkolach nauczyciele maja znikoma wiedze z psychologii
          rozwojowej- wystarczy poczytac, zeby zrozumiec dlaczego dzieci zachowuja sie tak
          a nie inaczej.
          myslalem, ze reformatorskie zapedy szczesliwie omina przedszkola, niestety nie
          omina... ech... nie ma to jak dorzucic bredni i tym samym papierologii - a tak,
          nauczyciel dla kazdego dziecka przygotowuje kilka razy w roku ocene umiejetnosci
          zawartych w podstawie programowej.
          czasem im prosciej, tym lepiej. nie ma tez nic trudniejszego niz prostota.
          • aneladgam Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 14:49
            pozostaje mi się tylko podpisać pod przedmówcą - a też jestem pedagogiem
            wczesnoszkolnym, metodykiem nauczania, prócz tego matką małego chłopca.
            i potwierdzam - bełkot i przerost formy nad treścią.
          • tygrysio_misio Re: Superprzedszkolak 2009 19.01.09, 11:37
            "jestem pedagogiem, synem pedagozki przedszkolnej i wczesnoszkolnej z
            dwudziestopiecioletnim stazem "

            ojej.. niech ona juz nie zajmuje sie oglupianiem dzieci i sama nayczy sie
            "dobrze" mowic
            • vonbertrand do tygrysio_misio 19.01.09, 20:28
              pudlo! mowi poprawnie. oglupiajace to sa takie posty, a nie praca z dziecmi.
              chyba nie rozumiesz, ze w przedszkolach pracuja wyksztalceni ludzie, majacy
              obowiazek ciaglego doskonalenia zawodowego.
              zapraszam do przedszkola - jesli wytrzymasz od osmej do pietnastej z 27
              trzylatkami (a tyle dzieci ma w tym roku w grupie moja mama) majac tylko wozna
              oddzialowa do pomocy i jeszcze nauczysz czegos te dzieci, to porozmawiamy o tym
              kto czego moze sie douczac.
              • tygrysio_misio Re: do tygrysio_misio 19.01.09, 21:43
                otoz czlowiek wyksztalcony nie uzywa slow "pedagozka"

                otoz nie watpie,ze niektorzy po wyksztalceniu wszczesnoszkolnym to wyksztalceni
                metodycy i pedagodzy znajacy sie na psychice i rozwoju dzieci... ale coz....
                wiekszosc osob idacych na takie studia to niewiasty, ktore nie maja wiekszych
                perspektyw przed soba... wszak nianczenie dzieci w przedszkolu nie jest zajeciem
                umyslowym... a jak sie nie pracuje umyslowo to sie cofa

                przykladem sa panie z podstawowki z niedawnej aferze, chcace sobie kupy do
                kieszeni plaszczy wsadzac... piekny przyklad pozimu nauczycieli klas 1-3
                • graz.ka Re: do tygrysio_misio 20.01.09, 00:39
                  tygrysio_misio napisała:

                  > wszak nianczenie dzieci w przedszkolu nie jest zajeciem
                  > umyslowym... a jak sie nie pracuje umyslowo to sie cofa
                  >
                  > przykladem sa panie z podstawowki z niedawnej aferze, chcace sobie
                  kupy do
                  > kieszeni plaszczy wsadzac... piekny przyklad pozimu nauczycieli
                  klas 1-3

                  Zdecyduj się - nauczyciele w przedszkolu czy w I-III?
                  Praca w przedszkolu to zajęcie głównie umysłowe i niesłychanie
                  twórcze :) Nie masz o tym jak widzę pojęcia.
                  I jak na podstawie JEDNEGO przykładu możesz wysnuwać takie wnioski?
                  Dotyczące nauczycieli w ogóle?
                • vonbertrand Re: do tygrysio_misio 20.01.09, 09:02
                  "pedagozka" jest dopuszczalna przez jezykoznawcow jako zastepcza forma pani
                  pedagog. poza tym to jest czepianie sie slowa.
                  jesli praca w przedszkolu to nianczenie dzieci, to gratuluje i naprawde
                  zapraszam na dzien do przedszkola.
                  poza tym pisanie, ze do tej pracy ida kobiety, ktore nie maja lepszych
                  perspektyw na zycie jest powielaniem stereotypu - te prace trzeba lubic, inaczej
                  mozna zwariowac.
                  czlowiek wyksztalcony stara sie poznac swiat i myslec, pozwala innym miec wlasny
                  oglad swiata, stara sie rozumiec - powielanie stereotypow i gazetowych
                  wiadomosci niekoniecznie jest dowodem na bycie wyksztalconym, dyplom uczelni,
                  nawet tej najbardziej obleganej, tez nie.
        • bussie Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 15:28
          a ja myślę, że ktoś kto pisał podstawę też ma problemy z rozumieniem tekstu, bo
          co innego zwracanie uwagi na zjawiska przyrodnicze, a co innego zainteresowanie
          architekturą krajobrazu. jeśli na każdym kroku będziemy się nadużywali
          terminologii naukowej to nasz język przestanie być zrozumiały. w tego typu
          dokumentach niestety robi się to nagminnie. I dlatego właśnie rodzą się
          wątpliwości i podejrzenia. Bo użycie słowa "odpowiedzialność" jest chyba
          zupełnie nie trafione w odniesieniu do postawy małego człowieka, który dopiero
          zaczyna dostrzegać pojedyncze związki przyczynowo - skutkowe.
          i dlatego myślę że pani redaktor miała prawo zrobić z tego niusa.

          a tak naprawdę chodzi o to, że politycy znów traktują dzieci jak zwierzęta
          laboratoryjne. argument za obniżeniem wieku szkolnego, jakoby dzieci marnują
          czas realizując podobny zakres materiału w zerówce i klasie pierwszej uważam za
          kompromitujący dla tego rządu. To, że wyniki edukacyjne w naszym kraju odbiegają
          od najlepszych w Europie nie wynika z takiej a nie innej podstawy programowej,
          ale z warunków, w jakich jest ona realizowana: 25-30 osobowe grupy przedszkolne,
          30 - 35 osobowe klasy w szkołach podstawowych, nawet 40 osobowe w szkołach
          średnich.
          Jak w takiej masie zadbać o indywidualny rozwój każdej osoby? Jak zauważyć, że
          ma jakieś problemy? Jak zainteresować każdego tak, by miał frajdę z chodzenia do
          szkoły?
          Oglądamy różne produkcje filmowe, wielu z nas miało okazję przekonać się
          osobiście jak wyglądają szkoły, w krajach, które mają lepsze od nas wyniki w
          edukacji. Czy tamtejsze szkoły muszą brać udział w akcjach organizowanych przez
          lokalne czasopisma i hipermarkety, żeby zdobyć nowy komputer dla szkoły? Czy
          uczniowie muszą sobie wyobrażać przebieg reakcji chemicznej, czy też mogą
          przeprowadzić ją sami? Jaki procent PKB jest inwestowany w szkolnictwo na
          zachodzie, a jaki u nas?
          Może najpierw trzeba stworzyć optymalne warunki nauki dla naszych dzieci, a
          potem śrubować wymagania i obniżać wiek szkolny.
          I przestańmy używać argumentów, że myśmy tego nie mieli, a wyrośliśmy na ludzi.
          Lepiej przyznajmy uczciwie, czy lubiliśmy chodzić do szkoły, czy chętnie
          wstawaliśmy rano i z przyjemnością biegliśmy na lekcję? Nie. I dzisiaj jest tak
          samo. Szkoła wymaga, a ma niewiele do zaoferowania.
          My jesteśmy społeczeństwem mało twórczych ludzi, które podpina się pod sukces
          wybitnych jednostek. A znakomita większość nie umie spojrzeć dalej niż czubek
          własnego nosa. Nasze dzieci potencjalnie mają szansę na coś więcej. Ale potrzeba
          solidnej diagnozy, a nie tylko przepisania "antybiotyku o szerokim spektrum" -
          jak wiadomo leczy, ale równocześnie wyjaławia.


    • gdabski Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 16:01
      Znów się potwierdza, że MEN jest koszmarnie nieudolny wizerunkowo. Same
      wymagania nie są w zamyśle koniecznie złe, ale jeżyk użyty do ich opisania -
      fatalny. Jest przecież jasne, że nikt nie spodziewa się uczenia przedszkolaków o
      architekturze Bauhausu albo różnicach między francuską i angielską szkołą ogrodową.

      /Gdabski
    • joanekjoanek Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 16:05
      Nic dziwnego, że Pani A.P. nie znalazła w MEN nikogo, kto by jej wytłumaczył, jak rozumieć tę podstawę.

      Bo te cytaty, co tu są przytoczone, są wprawdzie napisane fatalnym językiem, ale tu nie ma nic do rozumienia, do czorta!

      W tym organizowaniu czasu, Pani autorko, chodzi o to, że dziecko pozostawione (względnie) samo sobie przystąpi do znanych sobie, bezpiecznych i rozumnych zabaw, tj. zacznie budować z klocków, a nie rzucać nożami w kolegów.

      W tym podejmowaniu rozsądnych decyzji chodzi o to, że dziecko nie wybiegnie na jezdnię, założy czapkę i ogólnie wykona bzdylion czynności, których od paru lat jest przez rodziców uczone, zamiast popełnić samobójstwo.

      W tym zainteresowaniu architekturą chodzi o to, żeby widziało różnicę między mieszkaniem, urzędem a muzeum, a zieleni - żeby zwracało uwagę (np. wołało "o popatrz, jakie wysokie drzewa") na to, czy znajduje się w lesie, czy w Łazienkach, czy w ogródku przydomowym.

      Teraz zrozumiale? Czy to nadal zbyt trudne?

      Jeden z debilniejszych artykułów, jakie udało mi się ostatnio przeczytać na tematy okołoedukacyjne...
      • vonbertrand Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 18:43
        no tak, czyli bez przekladu z urzedniczego na nasze nie pojdzie... przeciez to
        jest bzdura na bzdurze i bzdura pogania - tak samo jak tlumaczenie pani
        minister, ze to wszystko po to, zeby ludnosc zrozumiala, ze w przedszkolach sie
        cos robi... rece opadaja...
      • grazynarosa Re: Superprzedszkolak 2009....dokumenty! 17.01.09, 18:39
        file://localhost/C:/Documents%20and%20Settings/-/Pulpit/Materiały%20szkoleniowe%20_%20CMPPP.mht
        to sa dokumenty dla n-la ,ma je wypelnic po diagnozie....5 latkow.ale chyba tego nie bedzie-no bo jak nie przeszlo to cale "odmladzanie" dzieci to raczej dalej beda badane w poradniach-tak jak dotychczas(te ktorych rodzice chca poslac wczesniej do szkoly)
        • grazynarosa Sorki !! mialo sie wkleic na koncu... 17.01.09, 18:40
        • gobi05 <a href="file://localhost/" target="_blank">file://localhost/& 18.01.09, 09:03
          localhost/ - znaczy mniej-więcej tyle,
          co "mój własny komputer", ale _mój_
          komputer mówi, że nie ma na pulpicie
          pliku Materiały Szkoleniowe
          Dodam też od razu, że nie jestem w stanie
          napisać adresu file://twójkomputer/ itd.
          • grazynarosa wlasciwy link.... 18.01.09, 15:16
            www.cmppp.edu.pl/node/25311
    • stefanturnau Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 16:40
      Proszę spojrzeć na poprzednie podstawy dla przedszkoli. Nic tu nie budzi
      sprzeciwu. Co więc się stało? Zmieniono pojęcie podstawy programowej. Zamiast
      określać - jak dotychczas - proces dydaktyczny, określa się w niej WYNIKI tego
      procesu. Zamiast mówić, co ma się dziać w klasie, mówi się, co uczeń ma umieć.
      Nie szkodzi, że stawianie wszystkim uczniom tych samych wymagań jest
      całkowicie nierealistyczne. Tak jest wygodnie, bo wiadomo, co SPRAWDZAĆ. Nie
      raziło to tak bardzo, gdy dotyczyło szkoły, która i tak zamiast uczyć i
      rozwijać wedle możliwości i zainteresowań - przygotowuje do sprawdzianów, dla
      wszystkich jednakowych. Ale zrobienie tego dla wychowania przedszkolnego - to
      horrendum! Dziwię się, że piszącym to "ekspertom" ręka nie drgnęła.
      • niezapowiedziany proces ocenia sie po wynikach a nie checiach :) 16.01.09, 18:17
        tyle w temacie.
    • bada62 Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 16:48
      Szanowne MEN, a co z dyslektykami? Czasem do okresu gimnazjum( niekiedy
      dłużej) nie rozróżniają prawej od lewej strony. A co z tymi dziećmi których
      krajobraz i wnętrza w ogóle nie interesują, bo najbardziej je "kręci" z czego
      zrobiono autko albo gwiazdki na niebie? No i komentarz " będziemy roztropni" -
      no mozna peknąć ze śmiechu. A nie prościej napisać, sformułować przepis taki,
      który da się zastosować i nauczyciele przedszkolni nie będą musieli liczyć na
      roztropność wizytatorów???????? Pięciolatek ma podejmować rozsądne decyzje- a
      może pracownicy ministerstwa zaczęliby tę kampanię i dali dobry przykład;-)))))))
    • mamawikunia Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 19:33
      Polski przedszkolak powinien być nad dzieckiem, oprócz tych skromnych wymagań
      MEN, przedszkolak powinien jeszcze odebrać poród i zwolnić panią Hall z
      funkcji, która jej szkodzi, ewidentnie odbija się na psychice tej pani co
      owocuje coraz dur....ejszymi pomysłammi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • nena22 Re: Superprzedszkolak 2009 16.01.09, 20:29
        Niezła kompromitacja. A ja myślałam, że moje wtedy już 6 letnie
        dziecko będzie się uczyło w zerówe przedszkolnej czytać, spokojnie
        we właściwym tempie, pod dobrą opieką. A tu proszę, żeby uczyło się
        czytać to muszę posłać do pierwszej klasy ze starszym rocznikiem już
        umiejącym czytać( bo po normalnej zerówce ) No bomba, i o to chodzi,
        zeby tak durnie tą podstawę dla ostatniego rocznika w przedszkolu
        przygotować, żeby rodzice z rozpaczy wysłali dzieci do szkół.
        Czapkę Pani Hall to ja nauczę ubierać sama i wytłumaczę dlaczego,
        z toalety korzystać też bez problemu... A słuchanie w skupieniu
        muzyki poważnej wielu doroslym nie wychodzi. Stek bzdur a wszystko
        po to, żeby do szkoły towarzystwo poszło. No to niedoczekanie Wasze
        oszuści i manipulanci. Dużą radochę to co wyrabiacie Wam sprawia?
        Spadniecie ze stołków szybciej niż Wam sie to wydaje. Wasze głosy
        zbierze ktos inny.
        • osmanthus Re: Superprzedszkolak 2009 -nena22 16.01.09, 21:54
          > Czapkę Pani Hall to ja nauczę ubierać sama i wytłumaczę dlaczego,
          > z toalety korzystać też bez problemu...

          ?????????????
          Czapke Pani Hall???
          Czapke ubierac???
          Z toalety korzystac bez problemu???
          • nena22 Re: Superprzedszkolak 2009 -nena22 16.01.09, 23:23
            No tak za szybko pisałam i tak wyszło troche pokręcone. Chodzi mi o
            to, że sama mogę nauczyć swoje dziecko dlaczego ma ubierać czapkę i
            jak z toalety korzystać...
            • tygrysio_misio Re: Superprzedszkolak 2009 -nena22 19.01.09, 11:52
              a w co uczysz je ubierac? masz ubranka dla czapki??

              jak dzieci maja skladnie mowic,skoro rodzice tego nie potrafia... wlasnie
              dlatego uczy sie je tego w przedszkolu i podstawowce? zeby nie powtarzaly po
              rodzicach?

              a moze sie myle?
              • grazynarosa do tygrysio_misio 19.01.09, 15:33
                Zauwazylam twoje 3 posty-troche zloscliwe-wg mnie.Piszesz ze te osoby nie umieja sie wyslawiac...ale zauwaz ze jak sie pisze cos na klawiaturze to nie zwraca sie szczegolnej uwagi na pisownie,bo tak jest szybciej-widzisz-sama tak pisze-bez znakow.Moze te osoby super sie wyslawiaja??? a to gwoli tego-przeczytaj dokladnie swoje posty(błędy??)...pozdrawiam cieplo(naprawde!)
                • tygrysio_misio Re: do tygrysio_misio 19.01.09, 21:48
                  widzisz... co innego bledy ortograficzne, literowki i masa innych zniksztalcen
                  wyrazow... tu sie zgodze.. sama jestem flejtuchem w tym wypadku

                  ale powiedzenie "ubrac czapke" jest niepoprawne skladniowo... nie mozna ubrac
                  czapki.. w co sie ubiera takie czapki... z tego co wiem nie ma ubranek dla czapek

                  to jest blad, ktory dzieci przejmuja i nie potrafie poprawnie mowic do konca
                  zycia.. dowodem jest to,ze duza czesc doroslych w tym pedagodzy wczesnoszkolni
                  tak mowia...

                  to sam jak z wyraem "wziaść"... ja bylam uczona,ze ubrac mozna kogos, cos a nie
                  ubranie.... niestty bylam uczona "wziąść" i do tej pory mam z tym problemy

                  wlasnie dlatego w wytycznych jest to,zeby dzieci uczyc poprawnie mowic.... ale
                  pedagozki (czymkolwiek jest ten twor) musza same sie tego nauczyc, co wymaga sie
                  od przedszkolakow
                  • graz.ka Re: do tygrysio_misio 20.01.09, 00:44
                    tygrysio_misio napisała:

                    > widzisz... co innego bledy ortograficzne, literowki i masa innych
                    zniksztalcen wyrazow
                    ciach
                    > jest niepoprawne skladniowo...
                    ciach, ciach:
                    > wlasnie dlatego w wytycznych jest to,zeby dzieci uczyc poprawnie
                    mowic.... ale pedagozki (czymkolwiek jest ten twor) musza same sie
                    tego nauczyc, co wymaga sie od przedszkolakow
                    >
                    "Nauczyć tego - CO WYMAGA SIĘ"?

                    A może tego, CZEGO wymaga się?

                    Zgadzam się - jesteś flejtuchem. Nie tylko językowym.
                  • vonbertrand Re: do tygrysio_misio 20.01.09, 09:30
                    wole "pedagozke" (jakby nie bylo zawod pedagoga jest mocno sfeminizowany) czyli
                    to jak sie nazywaja panie wykonujace zawod pedagoga, od pomyslu jednego z bylych
                    ministrow edukacji, czyli "wytrzyjdupka".
                    z edukacja jest tak, ze na szczescie ministrowie nie sa wieczni, czego i w tym
                    wypadku zycze.
              • danuta49 W Krakówku oni tak mówią-"ubrać coś"!;-) 19.01.09, 21:54
    • gobi05 Giertych wróć! 17.01.09, 07:46
      Coraz nowe popisy MEN.
    • iksmotop Superprzedszkolak 2009 03.08.09, 16:55
      KOLEJNY KNOT MEN.
      NOWA PODSTAWA PROGRAMOWA-NOWE PODRECZNIKI-WYDAWNICTWA ROBIĄ KASĘ A
      RODZICE PŁACZĄ I PŁACĄ- KORUPCJĄ AŻ ŚMIERDZI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka