tbarbasz
23.01.09, 09:15
Samosąd nie jest dobrym rozwiązaniem - jest jednak oskarżeniem wobec systemu
prawnego. To relatywizm i źle pojęta ochrona bandziorów - nie tylko z
maczetami - ale także tych w białych rękawiczkach korzystających z "prawa",
wymuszanych umów, ordynarnej lichwy, "obrońców" władzy "ludowej", którzy dziś
śmieją się w kułak z wymiaru sprawiedliwości dzięki zaniechaniu rozliczenia z
komuną spowodowały, że gwałcone jest elementarne poczucie sprawiedliwości!
Puste oskarżenie o "populizm" można wysunąć zawsze i wobec każdego. Nie życzę
jednak Autorce, aby 2 lub 3 meneli dorwało ją w ciemnym zakątku. Krzyk
"Ratunku, POLICJA!" czy telefon na 112 nic nie pomoże. Policja nawet jak
usłyszy, to nic nie zrobi. A jak dyżurny podniesie słuchawkę to postąpi
zgodnie z "procedurą" i przed przyjęciem zgłoszenia "Ratunku, gwałcą!" poprosi
o: imię, nazwisko, adres zamieszkania, numer PESEL itp.
A mieszkańcy okolicznych domów też nie zareagują, bo przecież mają w
perspektywie odpowiedzialność przed sądem za naruszenie nietykalności
cielesnej meneli. A nie daj Boże, jak by im się coś stało... Fundacje "Obrony
Praw Człowieka" zniszczą obrońców cnoty Autorki i przy pomocy Prawa i Prasy
puszczą ich w skarpetkach.
W pewnym filmie Erin Brokovich (Julia Roberts) zapytała profesjonalną
prawniczkę - "za ile Pani mi odsprzeda swoją wątrobę?" To naprawdę DOBRE
PYTANIE do rycerzy paragrafu i przecinka!!! Trzeba ich zadawać więcej i żądać
odpowiedzi, a nie bronić bandytów i cwaniaków!