Dodaj do ulubionych

Polowanie na bankozaura

29.01.09, 13:18
Banki są dobre w dialogu jednostronnym. Oprocentowanie tylko w górę, minimum
na kredyt hipoteczny "to co, że Panu tyle brakuje do lokum, poniżej XX kredytu
nie dajemy bo mamy limity" - w domyśle: się nie opłaca. Cała ta internetowość
i nowoczesność to tylko ograniczenie kosztów i piar.
Eeech, jak ktoś żyje z Twoich pieniędzy to nie spodziewaj się, że sam z siebie
zrezygnuje z części przychodu.
Obserwuj wątek
    • and_nowak Niech założą białe miasteczko i zaczną głodówkę 29.01.09, 13:29
      W końcu wszyscy mają jednakowe żołądki. I puste łby! Jak można się zgodzić na
      kredyt, którego oprocentowanie zależy od decyzji prezesa! A może jutro będzie
      nowy prezes, który podniesie oprocentowanie dwukrotnie? A jak już się
      zgodziliście drodzy JELENIE, to wypełniajcie WARUNKI UMOWY. Bo sami ją
      podpisaliście.

      Nikt wam pistoletu do głowy nie przystawiał - można było:
      a) nie brać kredytu
      b) wziąć inny kredyt, może w złotych, może w innym banku, może trochę DROŻSZY
      (od samego początku), może daliby go mniej...

      Przypomina mi to kupowanie towaru z przeceny i marudzenie na jakość. A to
      zbieranie się do kupy trąci związkami zawodowymi górników...
      • bbury Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 29.01.09, 14:24
        Jest mały szczegół:
        w każdym kredycie walutowym wiele zalezy od zarządu. To on nawet nie
        pisząc w umowie ustla spread (róznicę pomiedzy kursem sprzedaży a
        kursem kupna waluty). Teraz we wszystkich bankach spraed pniesię
        szybko w górę.
        Czy to znaczy że 3/4 ludzi którzy zaciągneli kredyty (bo chyba tyle
        jest kredytów walutowych) to głupki ??
        A może wierzyli że nie zyjemy w dzikim kraju gdzie klient jest
        bezbronny wobec instytucha molocha ??
        Teraz jest chwila próby dka Komisju Nadzoru Finasowego i Urzędu
        Ochrony Konsumrntów i KOnkutencji. Zobaczymy jak ten egzamin zdadzą.
        • kloss99 Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 29.01.09, 21:15
          > Czy to znaczy że 3/4 ludzi którzy zaciągneli kredyty (bo chyba tyle
          > jest kredytów walutowych) to głupki ??
          > A może wierzyli że nie zyjemy w dzikim kraju gdzie klient jest
          > bezbronny wobec instytucha molocha ??

          Dlaczego znowu głupki? Przecież mogą wierzyc dalej.
          • chinique Daliście sobie wmówić, że Was stać na mieszkanie. 30.01.09, 00:38
            Znaczy się, że co, że uwierzyliście w czasach koniunktury, niskich stóp i
            taniego franka, że taki stan potrwa na zawsze, a bank to Wasz przyjaciel? Że od
            ręki "na dowód" Was stać na mieszkanie, które jest warte tyle ile Wasze
            kilku-kilkunastoletnie zarobki? I może jeszcze, że te zarobki będą ciągłe i rosnące?

            • programol Re: Daliście sobie wmówić, że Was stać na mieszka 30.01.09, 10:32
              Chinique, dajesz ujście swoim żalom i kompleksom, a nie znasz tematu. Nie
              szkodzi mi wysoka cena franka, nie przeszkadzał mi rosnący LIBOR. Raty mógłbym
              płacić bez wysiłku 2 razy większe... tylko że chodzi o uczciwość i zasady -
              oprocentowanie miało zależeć od stóp refinansowych w Szwajcarii, jak one rosły
              to zależało, a jak spadają, to nie. Tak trudno zrozumieć o co nam chodzi?
              • sokolasty Re: Daliście sobie wmówić, że Was stać na mieszka 30.01.09, 11:08
                @Chinique
                Czyli jak Klienta dyma Bank (ale zgodnie z umową), to tylko Klienta wina, tak?
                Bank maksymalizuje zysk, a to, że nie fair, to cóż, norma?
                • sokolasty Re: Daliście sobie wmówić, że Was stać na mieszka 30.01.09, 11:09
                  miało być @and_nowak
                • chinique Dla mnie to norma ... 30.01.09, 22:32
                  ... że klientowi masowemu w przedsprzedaży wciska się kit w reklamach i stosuje
                  techniki manipulacji w kontakcie bezpośrednim, a w obsłudze posprzedażnej wisisz
                  na linii w call centre po pół godziny, bo "wszyscy konsultanci są zajęci". Każdy
                  ma takie doświadczenia przy prostych usługach, skąd zdziwienie przy kredycie?
                  • mwieczorek11 Re: Dla mnie to norma ... 31.01.09, 21:08
                    Come on! Są kredyty refinansowe dostępne dla każdego.
                    kredyt-refinansowy.poxtrade.com/
                    Jeśli uważacie, że nie opłaca się Wam refinansować, bo warunki nowego kredytu
                    byłyby gorsze od tego, co macie obecnie, to znaczy że obecnie macie dobre warunki.
              • chinique Uczciwość w bankowości. 30.01.09, 22:26
                Jakim żalom i kompleksom? Spodziewaliście się uczciwości w bankowości? Wydawało
                Wam się, że Polska, to taki cywilizowany kraj? W cywilizowanych krajach
                skandynawskich fundusze emerytalne nakupiły jednostek funduszy inwestujących w
                narzędzia oparte na amerykańskich kredytach subprime. To dopiero jest dym*nie
                klienta. Z Waszych umów jasno wynikało, że jak bank będzie miał kłopot, to
                zgodnie z umową przykręci Wam śrubkę. Skąd zdziwienie?
      • dungeon.master Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 29.01.09, 14:25
        > Jak można się zgodzić na
        > kredyt, którego oprocentowanie zależy od decyzji prezesa!

        Dodam więcej. Jak można zgodzić się na kredyt walutowy, gdy spread zależy od
        decyzji prezesa? Jak można zgodzić się na kredyt, gdy prezes ma w każdej chwili
        prawo zażądać dodatkowego zabezpieczenia (i jak nie masz, to tracisz mieszkanie)?

        > A jak już się
        > zgodziliście drodzy JELENIE, to wypełniajcie WARUNKI UMOWY. Bo sami ją
        > podpisaliście.

        Nie popisuj się chamstwem i tym, że nie potrafisz zrozumieć prostego tekstu.
        Gdzie tu jest mowa o niewypełnianiu warunków umowy?

        > Nikt wam pistoletu do głowy nie przystawiał - można było:
        > a) nie brać kredytu
        > b) wziąć inny kredyt, może w złotych, może w innym banku, może trochę DROŻSZY
        > (od samego początku), może daliby go mniej...

        Oczywiście. I nadal tak można. Ja wycofuję oszczędności z Multi i czekam na
        spadek wartości franka - wtedy spłacę kredyt przedterminowo.

        W całej tej sprawie chodzi o to, że Mbank i Multibank za jakieś nędzne grosze,
        które będzie dodatkowo zgarniał przez najbliższe kilka miesięcy, sprzedał swoje
        dobre imię i stracił tysiące klientów. Za kilka miesięcy mnie i wielu innych już
        w tym banku nie będzie, ale komentarze na forach zostaną i będą skutecznie
        odstraszały nowych klientów. Może to oznaczac bezdenną głupotę zarządzających
        bankiem lub jego tragiczną sytuację finansową. Ponieważ dochodzą mnie opinie, że
        ta druga ewentualność jest prawdziwa (ogromny transfer środków na ratowanie
        Commerzbanku), tym ważniejsze dla mnie jest szybkie przeniesienie oszczędności.
        • pawciu2 -brawo 29.01.09, 14:47
          wreszcie 3 przemyslane posty na jeden halasliwy.

          Kazdy kto kredyt bral, wie, ze bardzo trudno cokolwiek wynegocjowac poza
          pierwotna oferte. Zapisu o max. spreadzie nie mozna, zapisu o niemozliwosci
          wymowienia kredytu przez bank z 30 dniowym wyprzedeniem tez.

          Co by zrobil cwaniaczek, ktory mialby dobrze zabezpieczony kredyt, zalozyl
          dobrze prosperujaca firme i obudzil sie z reka w nocniku, ze bank wypowiedzial
          mu kredyt i ma 30 dni na zaciagniecie nowego, a jego firma dobrze prosperuje od
          samego poczatku i fakt, ze przedtem mial dobra prace, ma 30 procentowy wklad,
          ale firma istnieje tylko 4-miesiace i nikt mu pieniedzy nie pozyczy?

          Otorz stracil by wszystko czym zabezpieczony bylby kredyt.

          mStop jest pierwsza w Polsce proba walki z wykorzystujacym niekorzystne zapisy
          umowy bankiem. Fakt, ze takie zapisy znalazly sie w tej umowie i a nie ma jej w
          wiekszosci popularnych umow, wcale nie swiadczy zle o podpisujacych je osobach.

          Gdyby bank podniosl roznice miedzy LIBOR a oprocenotwaniem z jakiegos innego
          powodu, np.: "przeliczylismy sie", to byloby uczciwe, a bank podnosi narzut bo
          "i tak nie dostaniecie rekompensujacej przeniesienie oferty, poza tym nie bedzie
          wam sie chcialo zbierac dokumentow".

          W podjerzewam, ze w kazdej standardowej umowie kredytowej, nie tylko w obcych
          walutach - jest zapis ktory pozwoli 90% kredytobiorcow wpedzic w powazne
          tarapaty - i jedyna alternatywa jest wdac majatek na prawnikow i walczyc latami
          o swoje.

          Skasujemy sie na dobra wole banku - i co? mamy dopingowac banki wykazujace sie
          zla wola ?

          Ja jestem ze swojego zadowolony, klientow mBanku dopinguje.

          pozdrawiam
          -Bardzo sie ciesze, ze temat nie znudzil sie prasie. Dziekuje autorce. Licze na
          szczesliwe zakonczenie!

          pozdrawiam
          p



        • gronostaj8 nie strasz 29.01.09, 19:02
          takie głosy że bank jest w tragicznej sytuacji przyspiesza jego upadek. Ja lubie mBank bo do prostych rzeczy nadaje sie idealnie. Żal by mi było gdyby upadł, i nie dlatego że straciłbym pieniądze (bo mam ich tak mało że fundusz gwarancyjny mi to zwróci), ale po prostu dobrze się dzieki niemu zarządza pieniędzmi.
          • arfer Re: nie strasz 29.01.09, 20:11
            Tym bardziej, że są nieprawdziwe.

            Problemy jeśli już może mieć Commerzbank. I tyle. Po nie Polbank.
            • gronostaj8 Re: nie strasz 29.01.09, 20:56
              > Tym bardziej, że są nieprawdziwe.

              Czy nieprawdziwe to nie wiem. Fakt faktem, że mBank bardzo nieładnie zachowuje się wobec klientów i pewnie wie że nie zostanie mu to zapomniane - coś musi być przyczyną takiego stanu rzeczy (zwykła bezmyślna i krótkowzroczna pazerność czy może coś więcej?).
              • arfer Re: nie strasz 29.01.09, 21:31
                Widzisz, ledwie 2 m-ce temu gromami obrzucano Dombank, Millennium, Polbank, zarzekano się, że nigdy więcej. Minęło trochę czasu i wszystko wróciło do normy.

                Tak samo pewnie będzie i w tym przypadku - jeśli za rok czy dwa mBank będzie miał np. kredyt mieszkaniowy lepszy od innych, 98 % Klientów pomarudzi i weźmie z bólem serca właśnie tam. Albo zapomni dawne urazy.

                Gdyby po każdym grubszym numerze trzeba byłoby wykreślać bank z listy potencjalnych, po paru latach trzeba byłoby pytać Jarka Kaczyńskiego, jak sobie bez banku radzi..
                • gronostaj8 Re: nie strasz 29.01.09, 22:04
                  > Widzisz, ledwie 2 m-ce temu gromami obrzucano Dombank, Millennium, Polbank, zar
                  > zekano się, że nigdy więcej. Minęło trochę czasu i wszystko wróciło do normy.

                  Ale Dombank, Millennium, Polbank czy inni mieli swoich przeciwników i zwolenników. Natomiast mBank dotychczas był uważany przez bardzo wielu za bank idealny, a teraz na tym wizerunku pokazała sie spora rysa - okazuje się że jest bankiem jak każdym innym. Na moje to jest strzał w stopę, nie wiem jaki specjalista od PRu doradził im taką strategię ale postrzeganie marki to chyba ważna rzecz...
                  • arfer Re: nie strasz 29.01.09, 22:52
                    IDEALNY ???????

                    Nie masz pojęcia, jak Klienci i doradcy kredytowi bluzgali na ten bank - odkąd pamiętam.

                    Absolutny TOP w wymyślaniu idiotyzmów i wprowadzaniu zmian w stylu strzał w stopę - taka jest prawdziwa twarz m, i w nieco mniejszym stopniu Multi.
        • funia81 Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 30.01.09, 00:23
          " sprzedał swoje dobre imię i stracił tysiące klientów. Za kilka miesięcy mnie i
          wielu innych już w tym banku nie będzie, ale komentarze na forach zostaną i będą
          skutecznie odstraszały nowych klientów."

          Przeceniace swoja sile, tyle wam powiem. Jest taka masa klientow po prostu
          zadowolonych z mBanku, ze bank sie wyzywi. W dodatku nowe umowy juz sa przeciez
          OK, prawda? Po prostu drugi raz niepredko ktos sie da nabrac tak jak wy daliscie.
          • dungeon.master Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 30.01.09, 00:50
            > Przeceniace swoja sile, tyle wam powiem. Jest taka masa klientow po prostu
            > zadowolonych z mBanku, ze bank sie wyzywi.

            Pewnie, że wszyscy nie odejdą, ale odejdzie część. Część nowych klientów nie
            przyjdzie, bo poczyta sobie opinie na forach (ja zawsze czytam opinie innych
            ludzi, gdy mam wydać lub zainwestować jakieś większe pieniądze). Czy będzie to
            znacząca dla banku liczba klientów? Zobaczymy.

            Myślę, że dla banku internetowego (w mniejszym stopniu dla Multibanku) strata
            może być zauważalna. Potem aby odzyskać klientów będą muesieli dać lepsze
            warunki niż inne banki lub wydać więcej na reklamę. Tak czy siak - strata.
      • lenny.77 Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 29.01.09, 21:07
        Szanowny Panie, zapraszam na www.nabiciwmbank.pl, bo widzę, że nie zagłębił się
        Pan w temat. My wypełniamy warunki umowy, to Bank ich nie wypełnia. W umowie nie
        jest napisane, że bank może tylko podnosić stopy procentowe, a nie ma ich
        obniżać. Walczymy o swoje. nic więcej. O obniżenie oprocentowania, bo LIBOR 3M
        spadł o 2,26%
        • kloss99 Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 29.01.09, 21:21
          > jest napisane, że bank może tylko podnosić stopy procentowe, a nie ma ich
          obniżać. Walczymy o swoje. nic więcej.

          Koszty kredytu rosną o czas poświęcony na "walkę o swoje". Nawet jeśli COKOLWIEK
          wywalczycie, odpowiedz na pytanie, czy opłacało się inwestowac ten czas, wcale
          nie musi byc twierdząca.
          • lenny.77 Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 29.01.09, 21:37
            Jeżeli chodzi o zasady to tak.
            Ale walka ma tez wymiar finansowy dla większości z nas. ja zapłacę w lutym ratę
            o 1450 zł większa niż powinienem. Sprawa dotyczy ok 20 tys. osób, jeżeli
            przyjąć, że BRE przycina na racie średnio 500,00 zł, to daje to 10 mln zł
            miesięcznie. Nie wydaje mi się, żeby łatwo się poddali.
            Ponadto to nie jest jak się okazuje problem tylko klientów mBRE. Są na forum
            ludzie z Santandera, PEKAO, Raiffeisena.
            Jeżeli ta akcja pomoże ludziom w odzyskać swoje pieniądze, pokaże że nie są
            bezsilni wobec większego i silniejszego przeciwnika, to też dobrze.
            • unhappy Re: Niech założą białe miasteczko i zaczną głodów 30.01.09, 00:47
              W tej historii najpiękniejsze jest to, że okruszki, jak się zbiorą do kupy i
              wejdą mastodontowi w oko to nagle rozmowa staje się możliwa.
    • ril Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 14:57
      Dodam, że klienci mBanku, którzy brali kredyt po 09.2006 mają oprocentowanie w
      wysokości LIBOR+marża, gdzie marże są rzędu 1%. Obecnie mBank proponuje klientom
      ze starego portfela przejście na system LIBOR+marża, ale z marżą rzędu 3%
      • arfer Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 20:08
        Na dziś w m to i tak jedno z najniższych pasm.
    • pawciu2 Polowanie na bankozaura - pytanie rzeczowe 29.01.09, 15:45
      Mam pytanie, jesli w dobie "kryzysu" tych 1000 klientow przeniesie sie do innego
      banku, to dla mBanku nie bedzie to duzy zastrzyk kapitalu?

      Z tego co wiem, banki nie przepadaja teraz za klientami ktorzy chca CHF-y, a
      chetnie widza zwrot tej waluty. Gdyby bank X (lub grupa) przelal do mBanku setki
      milionow CHFow, to mBank by sie chyba ucieszyl...

      Przeniesienie kredytow chyba nie jest dobrym straszakiem.. Zamykanie kont i
      wynoszenie lokat - pewnie lepszym.

      Jak to widzi ktos, kto sie na tym zna?

      p
      • mikolajek Re: Polowanie na bankozaura - pytanie rzeczowe 29.01.09, 18:57
        Większość klientów nie spłaci swoich zobowiązań poprzez płatności w CHF, tylko w
        PLN (inna sprawa po jakim kursie przewalutowanych), także bank nie dostanie
        swoich upragnionych franków...
      • arfer Re: Polowanie na bankozaura - pytanie rzeczowe 29.01.09, 20:07
        A dlaczego by się mieli przenosić ?

        Po pierwsze - jeśli w ogóle dostaną CHF, co wątpliwe, ich warunki będą gorsze niż niż w mBanku. Co więcej - będą mieli pewność, że w przypadku podwyżek LIBORu ich oprocentowanie także wzrośnie. No i podwójne przewalutowanie, ograniczenia LTV, zdolności kredytowej itd itp.

        Na PLN czy EUR - bez sensu, bo realizują koszmarne zwiększenie kapitału do spłaty z powodu wzrostu kursu CHF.

        A więc po co ? I gdzie ?
    • kadykianus Myślę nad zlikwidowaniem konta w tym banku 29.01.09, 17:14
      Nie mam żadnego kredytu w mBanku ale traktowanie klientów przez bank jest skandaliczne.
    • tobywong Polowanie na bankozaura 29.01.09, 17:18
      mBank ni ejest jedynym bankiem, który nie zareagował na obniżki
      stóp. PKO BP postepuje podobnie, oprocentowanie wręcz wzrosło
      zamiast maleć...
      • 2berber Re: Polowanie na bankozaura 31.01.09, 21:30
        tobywong napisała:
        > PKO BP postepuje podobnie, oprocentowanie wręcz wzrosło
        > zamiast maleć...

        Dlaczego takie bzdury piszesz? Płacą ci za kłamstwa?
        Były dyskusje na forach w latach ~ 2003 na temat
        kredytów we frankach w różnych bankach. Zauważano
        wtedy że w Mbanku o zmianach stóp decyduje prezes.
        Zauważano wtedy iż korzystne warunki ma PKO BP no
        ale to moloch postsocjalistyczny i za wolno się
        zmienia.
        Obecnie radzić kredytobiorcom z Mbanku można jedno
        wizyta u doradcy Ekspandera albo innej firmy ot i
        wszystko.

    • maryko.m Polowanie na bankozaura 29.01.09, 17:54
      mBank ma jeden problem - szwankują mu relacje z klientem.

      Dziwi, po prostu dziwi mnie, że bank fatyguje się, żeby wyprodukować i przysłać klientowi VISĘ wraz z umową, a potem klient nie może się z nikim skontaktować w celu wyjaśnienia pewnych rzeczy w umowie kredytowej (badziewnej, oszukańczej i pełnej kruczków, to fakt, ale jednak umowie).

      Dziwi w ogóle fakt, że można komuś przysłać pismo przewodnie z informacją TYLKO DLA CIEBIE KREDYT DO 59 DNI BEZ ODSETEK (podkreślone i wytłuszczone) wraz z umową, z której wynika, że okres bezodsetkowy wynosi 0 dni.

      Dziwi ponadto fakt, że bank olewa klienta, który chciałby sobie przenieść do nich rachunek główny - a mianowicie wstępnie w ciągu 2 dni rozpatruje pozytywnie wniosek o kredyt "debetowy", a potem przez 5 tyg. milczy. Aż wściekły klient rezygnuje na rzecz trzeciego banku.

      Ha - co oczywiste, nie mam w mBanku kredytu hipotecznego.

      Ale i tak PKO BP nie dorasta do pięt mBankowi :)
    • prokurator Polowanie na bankozaura 29.01.09, 18:23
      jakież mam szczęscie, uciekłem z Mbanku w sierpniu '08. Już wtedy
      uważałem, że są wredni
    • gronostaj8 dobrze wiedzieć jaki naprawdę jest mBank 29.01.09, 18:47
      mam u nich konto, trochę pieniedzy i kartę kredytową - ale hipotecznego raczej nie wezme bo widzę że po 5/10 latach mają człowieka gdzieś...

      i cokolwiek teraz zrobi mBank (zmieni te stopy czy tez ich nie zmieni) to w moich oczach juz nie są numerem 1 do wzięcia kredytu hipotecznego i raczej nigdy się nie staną.
    • maniek_ok Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 19:09
      W całej sprawie nie chodzi o "głupotę" - przed kilkoma laty tak skonstruowanych
      była większość kredytów. Chodzi o zasady - bo 99% wszystkich tych klientów
      poradzi sobie bez problemu z tymi kredytami. Chodzi o to że kredytobiorcy którzy
      w stadzie brali kredyty od 2006roku gdzie popadnie mają o połowę niższe raty w
      stosunku do tych starych klientów! Bank chrzani o kosztach kredytów, ale nie
      potrafi odpowiedzieć na to jedną kwestię - czemu opłaca się miec 30k kredytów w
      oprocentowaniu o połowe niższym od tego tysiaca klientów sprzed 2006?????? Warto
      było niszczyć sobie dobre imię????? Naprawde bre-krzaki są tak naiwne że uważają
      ze wystarczy za pół roku dać dwa nowe kolorowe banery i dobrą lokate zeby
      klienci zapomnieli o wszystkim???? To chyba się zdziwią.
      Wg mnie - to koniec, ja także miałem tam kredyt ale spłaciłem go szybciej niż
      zaczęli oszukiwać. Teraz czekam na powrót lokat i zamierzam zakończyć współpracę
      z tym badziewiem! Wolę płacić i mieć wszystkie zasady jasne - a mBank i multi
      niech sobie produkuje swój kolorowy kram okołobankowy dla dzieciaków i studentów.
      • p.p.b Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 20:20
        > W całej sprawie nie chodzi o "głupotę" - przed kilkoma laty tak skonstruowanych
        > była większość kredytów. Chodzi o zasady - bo 99% wszystkich tych klientów
        > poradzi sobie bez problemu z tymi kredytami.

        Otóż to - w tamtych czasach większość kredytów była taka. Zalecenie GINB, że
        warunki zmiany oprocentowania mają być jasne, pochodzi z listopada 2005. Ja
        brałem kredyt w grudniu 2005... Czyli ta świadomość wtedy dopiero się wykluwała.
        W tej chwili sprawa jest w UOKiK i może się tak zdarzyć, że zapis umowy
        dotyczący zmian oprocentowania w zależności od widzimisię prezesa zostanie
        uznany za klauzulę niedozwoloną. Ciekawe, co wtedy zrobią z nami mBank czy
        Multibank, jak dostaną werdykt, że oprocentowanie z 2005 czy 2006 roku - o 1,5
        pktu niższe - obowiązuje przez cały okres kredytowania, bo w umowie nie ma
        skutecznej klauzuli je zmieniającej?
        Btw: oczywiście, że spokojnie poradzimy sobie z naszymi wysokimi ratami, ale
        czemu mamy być dla banku dojnymi krowami na co najmniej kilkadziesiąt milionów
        złotych rocznie ekstra (20 tys. osób x kilkaset PLN zawyżonej raty x 12 miesięcy)?
      • renifer77 Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 20:59
        maniek_ok napisał:

        > Bank chrzani o kosztach kredytów, ale nie
        > potrafi odpowiedzieć na to jedną kwestię - czemu opłaca się miec
        30k kredytów w
        > oprocentowaniu o połowe niższym od tego tysiaca klientów sprzed
        2006??????

        A kto powiedział, oczywiście poza tobą, że bankowi opłaca się 30
        tysięcy kredytów udzielanych „po liborze plus 1pp. marży”.
        Przedstawiciele mBanku na jego stronie internetowej twierdzą, że BRE
        pożycza obecnie na międzybanku CHFy z przebitką ok. 200 punktów
        bazowych ponad Libor. Jeżeli to prawda to bank na wielu kredytach
        udzielonych na nowych zasadach traci a nie zyskuje. Jeżeli do tego
        dodać pogorszenie się jakości części portfela i dodatkowe rezerwy to
        wcale się nie dziwię, że spławia pozostałą część kredytobiorców z
        kwitkiem. Pytanie tylko co BRE może z „nowymi kredytami" zrobić
        (oraz inne banki w podobnej sytuacji). Wbrew pozorom niewiele. Zaraz
        ktoś powie, że może wypowiedzieć kredyt- kierując się przekonaniem,
        że w umowach pełno jest zapisów niekorzystnych dla klientów dzięki
        którym bank tylko może zyskać stawiając kredyt w stan wymagalności
        i „przejmując” nieruchomość. Pomijając nawet to, że w rzeczywistym
        świecie wypowiedzenie kredytu jest początkiem problemu a nie jego
        rozwiązaniem, decyzja w tym temacie nie jest taka oczywista a skutki
        często inne niż te jakie by się chciało osiągnąć.


        > Naprawde bre-krzaki są tak naiwne że uważają
        > ze wystarczy za pół roku dać dwa nowe kolorowe banery i dobrą
        lokate zeby
        > klienci zapomnieli o wszystkim???? To chyba się zdziwią.

        Naprawdę tak myślisz? Ja uważam, że poza samymi „poszkodowanymi”
        tematem nie interesuje się zbyt wielu ludzi. Mają swoje problemy i
        ważniejsze są dla nich ich własne kredyty, możliwości oszczędzania,
        realizacji płatności itp. Jeżeli mBank zaoferuje im korzystniejsze
        warunki niż konkurencja to nawet nie zwrócą uwagi na skargi i
        zażalenia jakiejś grupki ludzi.


        W sumie ciekawy artykuł. Okazuje się, że ludzie nadal są w stanie
        zorganizować się- wtedy kiedy dostają po własnej kieszeni. Nie
        wyjaśnia on jednak problemu ze strony banku, ale przecież nie o to w
        tym chodzi.
        • lenny.77 Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 21:19
          renifer77 napisał:


          > Przedstawiciele mBanku na jego stronie internetowej twierdzą, że BRE
          > pożycza obecnie na międzybanku CHFy z przebitką ok. 200 punktów
          > bazowych ponad Libor.
          >

          Ale nie oznacza to chyba, że to koszty może bezprawnie przerzucać na
          klientów-konsumentów. A taki to jest spór KONSUMENCI-PROFESJONALISTA.
          Należy również zauważyć, że ten "zastrzyk" franków otrzymał od CommerzBanku,
          więc ciężko się wypowiadać na ile rynkowa był ten kredyt i czy mógł odmówić ;)
          • arfer Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 21:35
            Widzisz, taką umowę zawarliście, gdzie bank ten właśnie element przerzuca na Was, dając sobie prawo do regulowania oprocentowania także w wyniku tego typu zdarzeń - wzrost kosztów kredytowania, wzrost ceny ryzyka.

            Mam nadzieję, że zostanie wypracowane jakieś rozsądne wyjście z sytuacji, ale nie jest nim ani nicnierobienie banku, ani domaganie się obniżek na poziomie spadków LIBORu, bo NIE TAKI schemat spłaty wybraliście. Rybki albo akwarium - a zupełnie inną kwestią jest to, czy byliście świadomi, w co się pakujecie wybierając taką umowę i NIE PRZECHODZĄC na LIBOR + marżę między 2006 a 2008 rokiem.
            • lenny.77 Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 21:51
              arfer napisał:

              NIE PRZECHODZĄC na LIBOR + marżę między 2006 a 2008 rokiem.

              arfer pozwolę się z Tobą niezgodzić.
              Zapis w umowie jest następujący:
              Zmiana wysokości oprocentowania Kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy
              referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych
              rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii
              Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji.
              Stopa referencyjna danej waluty to LIBOR 3M, pożyczka, od CommerzBank, a
              dokładnie jej marża nie jest parametrem finansowym rynku pieniężnego i
              kapitałowego. Jeżeli BRE finansował długie kredyty kredytami krótko- lub
              średnioterminowymi, to problem BRE, a nie nasz. Podjął ryzyko, stracił, to niech
              za nie płaci, bo gdyby zarobił extra, to chyba nie wierzysz że by się z nami
              podzielił.
              Ja wybrałem kredyt oparty o stopę referencyjną i takiej obniżki się domagam, bo
              nie protestowałem jak mi bank te stopy podnosił.
              W momencie podpisywania umowy nie było możliwości wybrania innych warunków. A
              powtarzam to po raz kolejny rzekoma propozycja mBanku przechodzenia na stawki
              LIBOR 3M + marża to PROPAGANDA. można poczytać o tym na forum mBanku jak
              ewoluowała ta Bajka. Na początku składali za każdym razem przy wysyłaniu zmian
              oprocentowania, jak Panu Fluderskiemu wysłałem mailem informacje jakie
              otrzymywaliśmy wraz z zawiadomieniem o zmianie oprocentowania, to okazało się,
              że nie wysyłali za każdym razem, tylko w lipcu 2007, bo wtedy zmiana
              harmonogramu przyszła bez uzasadanienia. A dowodem jest to, że zlecili wysyłanie
              tych pism zewnętrznej firmie. Na koniec Pan Fluderski oświadczył na czacie
              moderowanym, żę on taką właśnie propozycje dostał od mBanku i póki co tylko on
              (z 600 osób na forum).
              Więc wybacz, ale wiarygodność tej bajki to jest niewielka. Ale powtarzam raz
              jeszcze, że w mojej ocenie te propozycje nie miały znaczenia, nawet jak były, bo
              były niekorzyste dla klientów, tak jak i są teraz.
              Nie wiem jak BRE zamierza wytłumaczyć wzrost marży o 300%, bo jak brałem kredyt
              do LIBOR 3M była 0,89%, a teraz wynosi 2,88%. Ale myślę, że mają niezłą zagwozdkę.
              • arfer Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 22:55
                m i Multi w mojej opinii staną na głowie, by ... nic nie zmieniać

                zanim rynek trochę się uspokoi to właśnie na tych kredytach bilansują część nadmiernych kosztów z innych, udzielonych na 1 % w CHF i mniej

                Wierz mi, że nieoficjalnie wielu bankowców na rynku zazdrości BRE takiej sytuacji.
          • renifer77 Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 23:00
            lenny.77 napisał:

            > Należy również zauważyć, że ten "zastrzyk" franków otrzymał od
            CommerzBanku,
            > więc ciężko się wypowiadać na ile rynkowa był ten kredyt i czy
            mógł odmówić ;)


            Trudno jest ocenić, czy cena pożyczek udzielonych przez Commerzbank
            była rynkowa w sytuacji kiedy w tym czasie nie było praktycznie
            rynku pozwalającego na wycenę pożyczek w tej i innych walutach.
            Jeżeli ktoś twierdzi i ma dowody, że BRE dopuścił się transfer
            pricing’u to byłoby fajnie gdyby ten ktoś podzielił się swoją wiedzą
            z Urzędem Skarbowym. W końcu na takim procederze traci całe
            społeczeństwo. Nie znam marż o których mowa ale patrząc na ostatnie
            obniżenie ratingu BRE i właściciela może się okazać że i tak są one
            niższe niż gdyby bank miał teraz ściągnąć z rynku walutę.

            Poza tym czy uważasz, że warunki na jakich BRE pozyskał finansowanie
            od właściciela są przyczyną kłopotów banku w których pośrednio
            uczestniczysz? Patrząc na cały portfel kredytów hipotecznych w BRE
            na koniec września 2008 (15,4mld zł z czego prawie 13,1mld zł to
            kredyty walutowe), pożyczki/obligacje w CHFach jakie bank pozyskał
            od Commerzbanku wyglądają raczej na łatanie dziury. Najwyraźniej BRE
            miał kłopoty z pozyskaniem kapitałów od podmiotów niepowiązanych i
            pożyczka od Niemców, samych zmagających się z problemami była
            prędzej czymś w rodzaju deski ratunkowej. Problemu dopatrywałbym się
            raczej w złym oszacowaniu ryzyk związanych z udzielanymi kredytami
            co się przejawia w zbyt niskich marżach. Ale to dotyczy całej branży
            i nie tylko w Polsce.

            Odnosząc się do Twojego innego postu w którym cytujesz zapis z umowy
            kredytowej zauważ, że jest tam mowa o „możliwości” a nie obowiązku
            zmiany oprocentowania w przypadku (i) zmiany stawki referencyjnej
            oraz (ii) zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i
            kapitałowego. Przy odpowiedniej gimnastyce marża na pojedynczej
            transakcji kredytowej może i nie jest parametrem finansowym ale
            koszt po jakim bank pozyskuje finansowanie dla jakiegoś portfela
            kredytowego już czymś takim może być. Problem w tym, że umowa którą
            cytujesz nie precyzuje definicji owych parametrów finansowych a BRE
            z tego teraz korzysta. Gdyby w taki sam sposób mógł postąpić w
            przypadku kredytów opartych na „liborze plus 1pp. marży” założę się
            że długo by się nie wahał.

            Piszesz również „Jeżeli BRE finansował długie kredyty kredytami
            krótko- lub średnioterminowymi, to problem BRE, a nie nasz”.
            Najwyraźniej problem jest jednak również i wasz i nazywa się on
            oprocentowanie kredytów o których mowa w tym wątku. Poza tym żaden
            bank nie finansuje kredytów długoterminowych kapitałami o takiej
            samej zapadalności. Dlatego co jakoś okres masz reset oprocentowania
            w kredytach opartych na stawce referencyjnej powiększonej o marżę.
    • viki1976 Polowanie na bankozaura 29.01.09, 19:27
      mbank stracił w moich oczach...oszukał nas, dając gorsze zasady marży i niestety
      propozycja jest też niekorzystna... niestety o klienta trzeba dbać.
    • zawisto Polowanie na bankozaura 29.01.09, 19:41
      Mamy kredyt w mbanku od 2006 roku. Bank był dla nas bliski ideału
      (brak kolejek, wszystko przez tele lub net).
      Do tej pory nie mieliśmy problemów, bylismy zadowoleni. Mielismy
      dosyć spore lokaty ale .....NIKT NIE LUBI JAK SIĘ Z NIEGO ROBI WAŁA.
      Lokaty juz przenieślismy do innego banku - tradycyjnego.
      Zarejestrowałem sie na mstop, jestem zdecydowany przenieść kredyt
      (nawet ze stratą)do innego banku, choć w ten sposób moge wyrazić
      protest, swój oraz setek innych podobnych do nas.
      Gratuluje ludziom którzy mają chęć, siłę, wiarę w walkę z wielką
      korporacją. Jest nas wielu........
      • arfer Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 20:03
        Widzisz, przenoszenie kredytu w tej sytuacji na pokaz to podwójna głupota, a nie protest.

        I mBank, i przyszły bank będą Cię miały w głębokiej d...e, niezależnie od wyrazów miłości przed przeniesieniem.
    • agaakaines Polowanie na bankozaura 29.01.09, 20:07
      witam, dzis zalogowalam sie na stronie mstop.pl i jako osoba nr 1485
      zadeklarowalam przeniesienie swojego kredytu w CHF do innego banku.
      jestem klientka multibanku od 2005 roku i do tej pory ze stoickim
      spokojem otrzymywalam kolejne zawiadomienia o podwyzce % mojego
      kredytu - po prostu uwazalam je za zasadne. ale przez ostatnie
      miesiace obserwujac brak dzialan i jakiejkolwiek reakcji ze strony
      multibanku na obizki stop procentowych przez bank Szwajcarii jestem
      zwyczajnie zdegustowana biernoscia "rady" wobec klientow od kredytow
      w CHF. tak, ja takze jestem w stanie poniesc strate w wyniku
      przeniesienia kredytu do innego banku, byle nie miec juz nic
      wspolnego z wielce szanowna grupa BRE.
    • nitta_plemiona Polowanie na bankozaura 29.01.09, 20:15
      jestem zdziwiona, korzystam z mbanku od lat i jestem bardzo zadowolona. Fakt,
      nie mam tu kredytu. Hipoteczny we frankach mam w getinbanku. Ten co prawda
      obniżył % już 2 razy, ale cenę franka ma najwyższą na rynku. Ile płacicie za CHF
      w mbanku?
      • p.p.b Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 20:28
        Ostatnią ratę ściągnęli 20.01 po kursie sprzedaży 3,04. Dziwnym trafem, kurs
        podnieśli na godzinę przez terminem zapadalności z 3,02 na 3,04. Niecałą godzinę
        potem obniżyli z powrotem na 3,02. Może to już moje uprzedzenie, bo tak jestem
        zdegustowany współpracą z tym bankiem, ale zdaje się, że nie byłem jedynym,
        któremu w ten prosty sposób urwali jeszcze parę złotych. No tak, jasne, popyt na
        franki akurat w tym okresie im (wirtualnie) wzrósł, skoro rozliczali raty
        frankowych kredytów, więc wszystko jak najbardziej prawidłowo...
        • p.p.b Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 20:31
          Multibank, nie mBank, ale to ta sama firma - BRE, kursy mają z tej samej tabeli.
    • dr.niekoszerny Biedacy nie rozumieja... 29.01.09, 20:41
      ... ze zysk w kapitalizmie pochodzi albo z wyzysku czlowieka pracy,
      albo z lichwy. W bankach (w tym i w mBanku) pochodzi on i z wyzysku
      pracownikow, a wiec z formy kradziezy, oraz z lichwy... Aby mBank
      przynosil zyski, musi on wiec okradac i swych wlasnych klientow, i
      swych wlasnych pracownikow...
    • kaaarooll Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 21:10
      Ja sie na nich wypialem juz pod koniec 2006 roku, marze sobie podnosili przy
      kazdej okazji gdy LIBOR wzrastal, zarzad tak sie zapedzil, ze oprocentowanie
      mialem wtedy na poziomie 4.1% (w PLN bylo o ile dobrze pamietam tylko 1.5 p.p.
      wiecej). Zabawne, bo chodzilem za porada do tych ich centrow finansowych no i
      tak sie tam dziwili, ze kredyt na 130tys, nieruchomosc w momencie zakupu
      kosztowala 300tys, zabezpieczenie super, a oprocentowanie z kosmosu. No i
      sluchajac ich rad pisalem podania o zmniejszenie oprocentowania a oni nic...za 3
      razem jak dostalem odpowiedz odmowna przenioslem kredyt gdzie indziej i na tym
      moja przygoda hipoteczna z mbankiem sie skonczyla.
      Teraz jestem w millennium, co bo o nich nie mowic, to przynajmniej
      oprocentowanie zmniejszaja na czas i zgodnie z LIBOR'em (a i kredyt mi dali w
      tydzien, wiec nie narzekam).

    • april20 Polowanie na bankozaura 29.01.09, 21:21
      banki=usankcjonowana lichwa
      • kloss99 Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 21:32
        > banki=usankcjonowana lichwa

        Zawsze możesz sam wypożyczac innym swoje pieniądze na uczciwych zasadach.
        Dziewiczy rynek!
      • p26 Re: Polowanie na bankozaura 29.01.09, 21:58
        Załóż bank i pożyczaj pieniądze na 0% mądralo.
    • mojo123 M Bank to najlepszy bank detaliczny w Polsce 29.01.09, 21:21
      Mysle ze problemy tylko ich wzmocnia zwykle tak bywalo np. jak im system
      siadal. Nie mam u nich kredytu mam gdzie indziej stopy zmieniaja mi
      natychmiast, mysle ze graja nie fair. Ale ci gowniarze co pobrali kredyty
      ktorych teraz ich przygniataja tez sa tu winnini. Moja rata sie zmianila ale
      manie to finansowo nie rusza.
    • pawel_tomczuk Dialog - jedyne rozwiązanie 29.01.09, 22:14
      Po raz kolejny nawołuję do podjęcia dialoguMoim zdaniem strony
      powinny jak najszybciej zacząć ze sobą rozmawiać. Im szybciej to
      nastąpi tym więcej zyska każda ze stron. Patowa sytuacja to straty
      dla jednej i drugiej strony.

      Szerzej swoje poglądy prezentuję na
      prfinansowy.pl/2009/01/jak-zastopowa-mstoppl-sugestie-dla.html
    • androger Polowanie na bankozaura 29.01.09, 22:17
      Powiem tak:
      jestem klientem mbanku od wielu lat, ale to co teraz wywinęli powoduje iż nie
      mam ochoty dawac im zarobić ani złotówki więcej...
      zamykam konto, bo nie jestem pewny czy coś podobnego nie zdarzy sie powtórnie
      w innym produkcie....
    • monjang cos w tym mStop nie potrafia liczyc 29.01.09, 22:31
      z pół miliarda zł kredytów jakiś bank zarobi kilkaset milionów odsetek?
      To może tych odsetek będzie więcej niż wynosi suma tych kredytów? Świetny
      wybór, nie ma co :)
      • vikmik chyba ty nie potrafisz liczyc 30.01.09, 12:29
        ja tam widzę napis: "a przy 3,95% przez 30 lat oddajemy bankowi łącznie:
        800594554.468 PLN"

        ze szkoly pamietam jeszcze wzor na liczenie raty stalej...
        ale jesli ty nie pamietasz, to zerknij tutaj:
        kalkulator.kredyt-hipoteczny.biz.pl
        i wpisz:
        kwota kredytu (z mstop.pl): 468640518.43
        oprocentowanie: (z mstop.pl) 3,95
        okres: 360 miesięcy (30 lat gdybyś nie wiedział, jest napisane na mstop.pl)
        raty zaznacz równe
        na końcu kliknij OBLICZ

        mi wyszło: 800 594 554.47
        odestki: 331 954 036.04

        wiec "zarobek" to JEST kilkaset milionów, ale skoro sie czepiasz - nigdzie tam
        nie napisali, że to zarobek tylko, że ODDAJĄ ŁACZNIE

        buda!
      • bleys2000 Re: cos w tym mStop nie potrafia liczyc 25.03.09, 13:33
        Chyba masz male problemy z matematyka... Kredyty sa na 20-30 lat i nawet przy
        marzach rzedu 1% koszty finalne (a zysk dla banku) puchnie do monstrualnych
        rozmiarów... Wez dowolny kalkulator kredytowy zanim zaczniesz wypisywac takie
        rzeczy.
    • minasz za to na forum gazety niewygodne wpisy nie znikaja 29.01.09, 23:42
      tu wszystko jest pieknie i ładnie - admini postepuja zgodnie z zasadami i nie
      ma kumoterstwa
      niech zyje swoboda wypowiedzi na gazecie niech zyje
    • swordman69 kurs CHF w mbanku 31.01.09, 00:00
      Nie wiem jak to jest ze moje raty są policzone po zupełnie innym
      kursie niż kurs sprzedaży CHF ustalany przez mbank. Czasami różnica
      jest niewielka ale gdy ostatnio wyliczyłem że jest to ponad 300zł to
      zaczynam się martwić:(
    • bylystudent Polowanie na bankozaura 02.02.09, 11:47
      Jeżeli klientów deprymowała wirtualność Mbanku, to dlaczego zakładali w nim konto?

      "
      mBank był pierwszym wirtualnym bankiem w Polsce.

      Gdy wystartował w nocy 26 listopada 2000 r., nie miał żadnej placówki.
      Wszystko, co do tej pory wymagało wizyty w oddziale - założenie konta, lokaty,
      przelew - w mBanku zlecało się przez internet i telefon. Tylko gotówkę trzeba
      było wypłacać z bankomatu.

      Wielu ta wirtualność deprymowała - banki kojarzyły się raczej z zimnymi
      marmurami na ścianach i kasjerami za pancerną szybą, panią w okienku. Na
      młodych marmury wrażenia nie robiły, a kolejki do okienka frustrowały."

      Deprymować, czyli peszyć - więc wirtualność peszyła, a zimny marmur na
      ścianach i kasjerzy za pancerną szybą kojarzą się pozytywnie, taaak?
    • maryjan_pazdzioch Polowanie na bankozaura 30.01.10, 22:59
      BRE (mbank/multibank) to tacy sami lichwiarze i skur_wysyny jak w wielu innych bankach. Nie sa zadnym wyjatkiem. Zasada jest prosta - trzymac sie z dala od kredytow i lichwy. Zarobiles? Mozesz kupic. A jak nie masz szmalu to nie pozyczaj od zlodziei.

      Naprawde ta szopka z bankami robiacymi ludzi w ch*ja (tak jak np. przy kontraktach walutowych zwanych dla niepoznaki opcjami walutowymi) skonczylaby sie dopiero gdyby paru cwanych skur_wieli w krawacikach zawislo na latarniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka