norton2 31.01.09, 08:30 A dlaczego to nie dotyczy nierobów z urzędów miast jak np wsi katowice, gdzie w magistracie jest 1200 nierobów.Co na to sołtys i I-szy nierób uszok???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sowa_46 Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 08:42 No tak, skąd my to znamy, znowu wszyscy będą oszczędzać po to, by rządowe sk-syństwo mogło dalej nic nie robić. Tusk to kolejny przykład imbecyla i powinien on pozostać na tych kominach, które malował za czasów studenckich. Każdy debil wie (rząd jest jeszcze głupszy), że kiedy społeczeństwo jedynie oszczędza to sytuacja taka tylko spowalnia i zubaża gospodarkę, pieniądze są po to by je wydawać, wtedy cieszy się ten kto wydaje i ten u którego wydajemy ale czego można żądać od niedouczonych kretynów?????? Mądre społeczeństwo powinno poeadzić sobie w taki sposób, który polega na zaprzestaniu dokarmiania nieudaczników, czyli całej "elity" władzy uczącej się wiecznie na koszt społeczeństwa i nigdy niedouczonej. Przestańmy płacić podatki, zobaczycie jak wtedy podskakiwać będą urzędasy, nie pozwólmy by to rozpasane dziadostwo bez grama kultury i pokory wobec społeczeństwa nami pomiatało, oni poszli tam tylko po to by zanużyć ryj w korycie, nie zależy im na niczym innym jak tylko na załatwianiu swoich spraw, Polska jest dla nich niczym. Nie ma znaczenia czy to będzie Tusek Chytrusek czy jakiś pieprzony drób, tendencja będzie taka sama, nachapać się ile wlezie i tak by starczyło na wieki a reszta może zdechnąć. Zaraz mnie jakiś moderator wyrzuci stąd ale jeżeli to zrobi to będziecie wiedzieć czyja ta gazeta jest naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 10:52 sowa_46 napisał: > Każdy debil wie (rząd jest jeszcze głupszy), że kiedy społeczeństwo > jedynie oszczędza to sytuacja taka tylko spowalnia i zubaża > gospodarkę, pieniądze są po to by je wydawać, wtedy cieszy się ten > kto wydaje i ten u którego wydajemy ale czego można żądać od > niedouczonych kretynów?????? To jest plan oszczednosciowy dla aparatu wladzy - czyli koncepcja wydania mniej pieniedzy z naszych obecnych i przyszlych(deficyt) podatkow. Po to obnizyli podatki "spoleczenstwu" zeby moglo wydawac, a ze spodziewaja sie mniejszego wzrostu niz zakladali pol roku temu to i wplywy z tych "mniejszych" podatkow beda mniejsze niz zaplanowane. Rozwiazania sa dwa: zmniejszenie wydatkow albo zwiekszenie deficytu - czyli emisja dodatkowych obligacji. Jakies 2 tygodnie temu, Angela zza Odry sie niezle zdziwila ze nie ma chetnych na doskonale niemieckie obligacje i caly wspanialy plan ratowania miejsc pracy sie... obsral. Jak mowi stare porzekadlo - "umiesz liczyc, licz na siebie". Rostowski czy ktos tam, doszedl do wniosku ze w takim kryzysie ciezko bedzie znalezc chetnych do kredytowania wydatkow naszego panstwa. Po drugie, gdy sytuacja zacznie sie poprawiac, inwestorzy zaczna wybierac najpierw te "tlustsze kaski" czyli te kraje w ktorych fundamenty sa najlepsze (deficyt, inflacja, pkb). Nie martw sie o rzad , tylko idz do sklepu, daj zonie na fryzjera, wyslij dzieciaki na ferie - rob PKB. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa raf-ber - entuzjazm 31.01.09, 12:46 "To jest plan oszczednosciowy dla aparatu wladzy - czyli koncepcja wydania mniej pieniedzy z naszych obecnych i przyszlych(deficyt) podatkow. (...)" Z tej koncepcji szczególnie zadowoleni są wytwórcy broni, zwłaszcza czołgów. Chyba widziałeś w telewizji, z jakim kolosalnym entuzjazmem pracownicy bumaru odnieśli się do tejże koncepcji. Oświadczyli wręcz, że dzięki niej ich fabryka rozkwitnie, jak nigdy dotąd, że będą wiecować za tym, aby rząd PO-PSL otrzymał władzę na kilka następnych stuleci. Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 08:44 "Na ogół jednak szafa grała, bo choć kombinat tutaj mamy, nie było żadnych strajków w grudniu i cały czas tyrały chamy. Potem pod hasłem «Pomożemy!» szukalim, wiecie, tych miliardów. Niestety! Nic my nie znaleźli. Przecie tu Pcim, nie wyspa skarbów!" (Towarzysz Szmaciak) Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 11:36 cdxv napisał: > "Na ogół jednak szafa grała, > bo choć kombinat tutaj mamy, > nie było żadnych strajków w grudniu > i cały czas tyrały chamy. > Potem pod hasłem «Pomożemy!» > szukalim, wiecie, tych miliardów. > Niestety! Nic my nie znaleźli. > Przecie tu Pcim, nie wyspa skarbów!" > (Towarzysz Szmaciak) A kto pamięta gierkowskie hasło "Szukamy 20 miliardów"? Te słynne akcje, kiedy to załogi odsiadywały w pracy po godzinach, a następnie sekretarze POP składali meldunki, ile to złożyli do "banku 20 miliardów". Było to obiektem licznych żartów i skeczów. Potem miało być "30 miliardów", ale przyszedł rok 1980 i dalej się wszystko posypało. Dzisiejsze poszukiwanie oszczędności będzie chyba tak samo skuteczne. Nie negując szlachetnych pobudek i potrzeby ograniczenia wydatków rządowych, wątpliwe jest, że tą drogą uda się osiągnąć jakieś znaczące oszczędności. Rosyjskie przysłowie mówi: "Szto na wodkie propijosz, na spiczkach nie zaekonomisz". Dla młodszego pokolenia, które już nie uczyło się ruskiego: "Co na wódce przepijesz, na zapałkach nie zaoszczędzisz". Odpowiedz Link Zgłoś
tredve Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 09:02 Zlikwidujcie KRUS, to 20 mld rocznie i po bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
kozaczek3 O jonasz tnie wypowiedzi!!! 31.01.09, 09:13 Nie będę reklamował tej kalekiej gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 09:34 "Premier Tusk zapowiadał, że nie ucierpią "zwykli ludzie". Będą za to cięcia "wydatków rzeczowych, inwestycyjnych w resortach, na zakup samochodów, remonty budynków". Minister Rostowski podkreśla, że na razie rząd nie chce nowelizować budżetu, wciąż zakłada 18,2 mld zł deficytu na ten rok." ucierpią właśnie zwykli ludzie, urzędasy nie. ucierpią bo nie zarobi diler samochodowy, nie zarobi firma remontowa, która być może będzie musiala zwolnić ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
aga125.0 Re: Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 10:25 A dlaczego Tuska to oszczędzanie nie dotyczy - rząd właśnie przyznał sobie podwyżki swoich nędznych pensji Odpowiedz Link Zgłoś
washner Jak ugryźć 17 miliardów a posłom dać podwyżki 31.01.09, 09:48 Chyba tylko budżetówka nie odczuwa kryzysu, dali im z naszych pieniędzy podwyzki. czy to nie jest złodziejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
amor1 Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 09:55 u podatników to jest oczywiste jak śmierć Odpowiedz Link Zgłoś
z_jak_zwirz można podnieść składki na ubezpieczenie... 31.01.09, 09:56 "Pole manewru jest niewielkie: w trakcie roku można podnieść składki na ubezpieczenie, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W grę wchodzi też podwyżka akcyzy - twierdzi nasz informator z rządu." To chyba definitywnie przyspiesza moją decyzję o przejściu z działalności gospodarczej na "umowy-zlecenia" bądź "umowy o dzieło". ZUS teraz to 800zł. Jak widać nie służy on do odkładania środków na emerytury, a jedynie do zapychania dziury budżetowej. Dziękuję, postoję i popatrzę, jak się ten wagonik wypjerdala. Ale bez mojego udziału. Odpowiedz Link Zgłoś
agata789 Re: można podnieść składki na ubezpieczenie... 31.01.09, 17:42 Od marca ZUS wzrasta do 840 PLN. Za rok - podniesienie składki zdrowotnej. A KRUSowcy nadal 60 PLN miesięcznie, w tym zero na NFZ. To pewnie w ramach promowania przedsiębiorczości przez rząd Tuska. W następnych wyborach (być może przedterminowych) głosuję na lewicę. Kradli tak samo, ale przynajmniej nie powierzali takich spraw, jak in vitro, watykańskim agentom z Opus Dei. Odpowiedz Link Zgłoś
lookas7 Jaki kryzys? Przecież już we wrześniu Tusku trąbił 31.01.09, 09:58 że jest wszystko OK. Polska to oaza sPOkoju:)))) Kolejne oszutwo PO_Yebbów na czele z niekompetentnym ministrem z obcego państwa -PO_tworowskim! Odpowiedz Link Zgłoś
on1950 urzędy zarobek 1200-1400 na reke 31.01.09, 10:05 po pierwsze urzędnik to taki sam pracownik jak sekretarka,obsługa klienta w wielu zakłądach więc zakmnijcie buzie.Przyjmowanie i rozmowa z często pyskatymi osobnikami którzy nie znają prawa nie nalezy do przyjemności.Urzednik musi znać prawo,być dobrym mówcą,być zarazem sekretarką jednym słowem urzędnik to zbiór kilku zawodów.Pensje 1200-1300 na rękę...więc jak ktoś mówi o dobrobycie urzędników powinien się puknąć w głowe o ścianę.Czarną robotę odwalają młodsi urzędnicy pod i inspektorzy...Góra nie robi nic a zarabia najwięcej.Jak był boom w firmach o podwyżki szły równo.Tylko jakoś trudno je przypomnieć sobie w urzędach Odpowiedz Link Zgłoś
z_jak_zwirz Re: urzędy zarobek 1200-1400 na reke 31.01.09, 10:19 zgadza sie, szeregowy urzednik (czyli ten faktycznie pracujacy, czasem po godzinach za friko) dostaje marne pieniadze i jego sie opjerdala za ewentualne niepowodzenia projektu (nawet te wynikajace z bledow przelozonych). mam okazje na wlasne oczy to obserwowac. i powiem, ze nie pracowalbym za takie pieniadze. natomiast szefostwo - ooo, tu juz jest daleko lepiej. kasa, przywileje i kompletne PUSTOGLOWIE zadufanych w sobie kolesi, ktorzy sa szefami, bo przyszli z ukladu. ich stanowisko i wynagrodzenie nie zalezy od efektow pracy, a jedynie od tego czyimi kumplami sa. taka jest prawda, jesli ktos uwaza inaczej, to znaczy, ze nie zna rzeczywistosci. Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: urzędy zarobek 1200-1400 na reke 31.01.09, 10:56 No i ci pierwsi nie dostana podwyzek, a ci drudzy nowych samochodow sluzbowych - no chyba ze w ciagu roku znajdzie sie jakas kasa to pojdzie na "ratowanie miejsc pracy w przemysle motoryzacyjnym" - czyli wiemy na co. Odpowiedz Link Zgłoś
awe buahaha, nieroby z PO i Tusk nie potrafili zaplano 31.01.09, 11:01 wać budżetu. brawo wyborcy PO, dzięki za takich specjalistów, ale teraz wy wszyscy za to zapłacicie z własnej kieszeni, hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
gklej Re: Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 12:17 dlaczego próg podniesiono do 85 tys. zamiast do 40 tys,żeby tylko bogaci płacili mały podatek,wszystko dla siebie robią, bo przecież ludzie pracy zarabiają poniżej tych 40 tys. Limuzyny nie muszą byc co roku kupowane, tak szybko się nie zużywają. Jak pracowałam to musiałam sobie autobusem dojeżdżac i sama bilet za swoje kupowałam a nie dostawałam z pracy, tak jak teraz Urzędnicy dostają limuzyny. Odpowiedz Link Zgłoś
urtasa Także i od zaraz 31.01.09, 12:33 Również wesprę rząd PO-PSL. Kupię 5 chlebów na tydzień, zamiast 7, jak do tej pory. Analogicznie, nie 30 bułek, lecz 20. Ponadto nie kupię nowych butów, stare wystarczą, zrezygnuję z zakupu 2 koszul, marynarki, 3 książek. Myślę, że nie tylko rząd, ale piekarze, szewcy, krawcy itd. bardzo się ucieszą. Odpowiedz Link Zgłoś
carpaccio4 gdzie znajdzie? dziwne pytanie 31.01.09, 12:48 w kieszeni swoich wyborców Odpowiedz Link Zgłoś
eti.gda Re: gdzie znajdzie? dziwne pytanie 31.01.09, 12:55 carpaccio4 napisał: > w kieszeni swoich wyborców "Nie ma takiego draństwa którego nie dopuścił by się najbardziej liberalny rząd, któremu zaczyna brakować pieniędzy"(Alexis de Tocqueville) Odpowiedz Link Zgłoś
szakal51 Kościoł opodatkujcie 31.01.09, 12:50 Wszelką dziurę budżetową załatacie w trymiga. Odpowiedz Link Zgłoś
szakal51 Kościoł opodatkujcie 31.01.09, 12:56 Wszelką dziurę budżetową załatacie w trymiga. Odpowiedz Link Zgłoś
tss123 Jak ugryźć 17 miliardów 31.01.09, 12:59 Polecam Państwu: paradowska.blog.polityka.pl/?p=196#comment-57334 : magrud pisze: 2009-01-30 o godz. 22:04 Manna napisała, że oszczędności budżetowe przyniosą odwrotny skutek. Jak 2+2=4, manno. Tylko, ze to, co ty eufemistycznie określasz odwrotnym skutkiem , ja okreslę precyzyjnie, katastrofą. I tak z dziury budżtowej nasi dzielni i kompetentni włodarze, uczynią czarną dziurę, z której nawet światłu będzie się trudno wydostać, przez najblizsze kilka lat. Myśmy już to ćwiczyli na przełomie wieku. Najpierw p. Balcerowicz schładzał gospodarkę cięciami budżetowymi, finansując jednoczesnie 4 wielkie reformy, a nastepnie, jako Prezes NBP zawalczał z kawaleryjską fantazją, inflację. Cięcia budżetowe w połączeniu z ograniczeniem podaży pieniądza przez politykę NBP, doprowadziły wtedy do słynnej dziury Bauca z 2001r. Z recesji wyszliśmy wtedy, nie dzięki siłom rynkowym, tylko w wyniku akcesji do UE. Dziura zas, była tak wielka, że wchłonęła na zawsze potęgę SLD. Zapewne taki sam los szykuje dziś premier swoim następcom. Nie jest mi do śmiechu, gdy uzmysławiam sobie konsekwencje budżetowych cięć. Już mnie nawet nie zdumiewa, jak wielu, pozornie przytomnych ludzi moze wierzyć, że owe cięcia ich nie dotkną. Zdumiewa mnie już tylko amnezja komentatorów, zwłaszcza tych ekonomicznych. W dyskusji pod poprzednim blogiem, zastanawiałam się, czy dezyzje rzadu to głupota, czy sabotaż. Dziś, w sytuacji zapowiedzianych cięć, z całą stanowczością i przekonaniem, opwiadam się za wersją sabotażu. W sytuacji, gdy światowy kryzys uderzył w dwa żródła wzrostu gospodarczego tj. eksport i inwestycje finansowane kredytem bankowym, rząd dobrowolnie, uderza w trzeci filar, jakim jest popyt krajowy. Skutek moze być tylko jeden, bo zawsze jest ten sam. Cięcia wydatków, zwłaszcza na taka skalę skutkują recesją. Gospodarka wpadnie zatem w korkociąg, i w drugim półroczu pojawi sie kolejna “nieplanowana” dziura w dochodach i trzeba bedzie ciąć dalej, bądż drożej niż dziś zapłacić za kredytowanie budżetu przez rynek. Ktoś na tym zarobi, gdy alternatywą dla emisji obligacji o b.wysokiej rentownosci, stanie się likwiadacja państwa. Ale wiadomo, że przyjacielem i doradcą naszego premiera jest prezes PKOSA należącego do borykającego się z kłopotami włoskiego giganta, a przyjaciół w biedzie, to nawet Tusk nie zostawia. No bo, niby skąd u specjalistów MF to nagłe makroekonomiczne zaćmienie? Każdy inżynier potrafi przewidzieć realny koszt takich cięć, a cóż dopiero spece od budżetu. A przecież dziś, nie tylko, nie trzeba ciąć wydatków, by zrównoważyć budżet. Stać nas jeszcze na dodatkowy pakiet stymulacji fiskalnej. Wystarczy tylko sfinansować, ubytek dochodów rezerwami NBP. Ale wtedy z zachodnich banków ubyłyby miliardy z naszych rezerw. Pewnie też większość z nich trzymana jest w obligacjach np. amerykańskich i ich sprzedaż komuś by była nie na rękę. Tylko, po co, komu rezerwy, jeżeli w tak wyjątkowej chwili nie sięgnie się po nie? Jeżeli nie teraz, to kiedy? Czy może być coś gorszego niż globalny krach? Więc, jednak sabotaż. Myslę, że ludzie, którzy w kolejnych wyborach popierali neoliberalne oszustwo zasłużyli sobie na taką karę. Ale dlaczego ja? Odpowiedz Link Zgłoś
brzezie76 Jak ukraść 17miliardów Polakom. 31.01.09, 14:48 Banda oszustów i złodziei głowi się i troi jakby jeszcze oskubać najbiedniejszych Polaków i wmówić narodowi, że to jest w ich interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
contrame Podatki dla bogatych 31.01.09, 15:41 17 mld - tyle właśnie kosztowała obniżka podatków dla najlepiej zarabiających. A te 10 mld, które idzie z budżetu rządu i samorządów na zachłanny Kościół, to byłyby pieniadze ekstra. Odpowiedz Link Zgłoś
agata789 Re: Podatki dla bogatych 31.01.09, 17:47 No co Ty, przecież obniżka podatków dla najbogatszych automatycznie zwiększa wpływy do budżetu i pobudza gospodarkę tak, że żaden kryzys jej nie złamie. Wszystko to oczywiście dzięki niewidzialnej ręce rynku. Tako rzecze jedynie słuszna ekonomia neoliberalna. Odpowiedz Link Zgłoś
contrame Re: Podatki dla bogatych 31.01.09, 18:01 Zgadza się. Najbardziej widać to po niezmiernie pobudzonej gospodarce amerykańskiej. Prawda panie Balcerowicz, prawda panie Orłowski? Odpowiedz Link Zgłoś
drojb A prokuratura ściga 15 tys. dezerterów 31.01.09, 23:26 Pewnie nie będzie to kosztować 17 mld - ale pewnie niewiele mniej... Podoba mi się pomysł przedmówców: likwidacja Krus i opodatkowanie Kościoła. Tu są ogromne pieniądze! Odpowiedz Link Zgłoś