Dodaj do ulubionych

Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II

09.02.09, 07:23
----
Rozwija się chyba jakaś treść międzyludzka, która dla mnie jest cenna
----

Faktycznie wskazuje to na bliska przyjazn. Gdybym ja tak do znajomych z
ktorymi Taterki sie obchodzilo taki tekst wystosowal to pewnie uznaliby mnie
za bliskiego przyjaciela...
Obserwuj wątek
    • 19790222x Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 08:00
      maniek_ok napisał:

      > ----
      > Rozwija się chyba jakaś treść międzyludzka, która dla mnie jest cenna
      > ----
      >
      > Faktycznie wskazuje to na bliska przyjazn. Gdybym ja tak do znajomych z
      > ktorymi Taterki sie obchodzilo taki tekst wystosowal to pewnie uznaliby mnie
      > za bliskiego przyjaciela...

      W Tatrach to by nie przeszło. W Beskidach owszem, są badziej urokliwe, ciepłe,
      przyjacielskie.
    • jerzy.zywiecki Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 08:07
      Mnie to by żona z chałpy wywaliła.
      • sedaluk Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 08:21
        No to cud jak znalaz.Moze Ojciec Pio byl nawet osobiscie w Krakowie?
        On to umial byc w paru miejscach naraz.
        • nordic79 Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 15:53
          Ale Ty głupi jesteś, a tym wpisem tylko to udowadniasz. Uzdrowienie tej lekarki
          jest szeroko znanym faktem. Jeśli się nie mylę, sprawa ta posłużyła m.in. w
          procesie beatyfikacyjnym O.Pio.
          • mariuszelwood Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 12.02.09, 16:39
            co za bzdury
      • gabiene jaki mąż, taka żona 09.02.09, 08:58
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Chyba bym się z nim nie zaprzyjaźniła 09.02.09, 10:32
        Zakładam, że te cytaty są reprezentatywne. Zaskoczyło mnie, że Wojtyła zwracał
        się do przyjaciółki tak sztywno, jakby pisał podręcznik filozofii. Ale obawiam
        się, że inaczej nie umiał wyrażać swoich emocji. Używał jedynego dozwolonego
        języka, jaki w niego wpoiło przedsoborowe wychowanie księży. Bo jakby to
        wyglądało, gdyby taki przedsoborowy ksiądz do kobiety walnął prosto z mostu:
        "Duśka, bardzo cię lubię!" ;-)

        Chyba nie byłabym w stanie się zaprzyjaźnić z facetem, który mówi jak z książki:
        "Rozwija się chyba jakaś treść międzyludzka, która dla mnie jest cenna."

        Okropnie bezosobowe. Jakby starał się podkreślić, że to nie on się przyjaźni,
        lecz przyjaźń (nie nazwana po imieniu) rozwija się sama, jakby poza nim.

        "Powstało w mojej świadomości to przekonanie, że Bóg mi Ciebie daje i zadaje."

        A to już zwłaszcza by mnie odrzuciło, gdybym była adresatką. Okropnie
        przedmiotowe potraktowanie. Jakbym była tylko zadaniem domowym do odrobienia,
        które zadał panu Wojtyle nauczyciel w ramach treningu jak zostać świętym.

        Ale jeszcze bardziej zaskakuje w tym kontekście, że Wojtyła zupełnie inaczej
        wypadał w wystąpieniach publicznych. Być może był to ten typ osobowości, która
        lepiej realizuje się jako przywódca niż jako osobisty partner. Ktoś zdolny
        poruszyć miliony, ale niezdolny do osobistego zwiazku z jednym człowiekiem. Nie
        uważam tego za złą wolę Wojtyły, przeciwnie - myślę, że taki charakter to pewne
        niezawinione upośledzenie, dostarczające wręcz cierpień osobie, która zdaje
        sobie z tego sprawę. Jeśli Wojtyła był inteligentny, a sądzę że był, to musiał
        sobie to przynajmniej w części uświadamiać.

        No chyba że nadinterpretuję. Jeśli znajdzie się ktoś, kto znał go osobiście i
        zechce mnie sprostować, to serdecznie zapraszam.
        • pikorab Re: Chyba bym się z nim nie zaprzyjaźniła 09.02.09, 13:05
          Interpretacja anuszki_ha3.agh.edu.pl fragmentów listu JP do "Dusi" może być
          przykładem wnikliwej analizy znaczeniowej (a może i czytania między wierszami ?)
          korespondencji prywatnej Osobistości do bliskiej zaprzyjaźnionej osoby. Nie silę
          się właściwym do oceny tej krytycznej opinii "o przedmiotowości traktowania "
          Adresatki-zaprzy- jaźnionej osoby, nie znam bowiem korespondencji JP do Przyjaciół.
          Być może,że przyjął taką konwencję do wszystkich Przyjaciół, uznając
          że będzie ona właściwa dla "Przyjaciela, który stał się papieżem ?"
          Będą przed laty na przyjęciu u Papieża w Nuncjaturze Apostolskiej
          pod równikiem nie odniosłem wrażenia, aby przedmiotowo traktował
          przybyłą do Niego grupę Polaków. Nie odnosiliśmy też wrażenia Jego
          wyniosłości na tle Jego audytorium. Byliśmy jednakże świadomi wyjątkowości tego
          zdarzenia w naszym życiu. <pikorab>
        • asmok6 Re: Chyba bym się z nim nie zaprzyjaźniła 09.02.09, 13:25
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > Zakładam, że te cytaty są reprezentatywne. Zaskoczyło mnie, że Wojtyła zwracał
          > się do przyjaciółki tak sztywno, jakby pisał podręcznik filozofii. Ale obawiam
          > się, że inaczej nie umiał wyrażać swoich emocji.

          Może po prostu znał się na ludziach i spodziewał się po niej że prędzej czy
          później upubliczni jego listy? Zakładam że potrafił wyrazić swoje emocje w mniej
          sztywny sposób ale spodziewając się że trafi do druku wybrał styl bardziej się
          do tego druku nadający.

          > Być może był to ten typ osobowości, która
          > lepiej realizuje się jako przywódca niż jako osobisty partner. Ktoś zdolny
          > poruszyć miliony, ale niezdolny do osobistego zwiazku z jednym człowiekiem. Nie
          > uważam tego za złą wolę Wojtyły, przeciwnie - myślę, że taki charakter to pewne
          > niezawinione upośledzenie, dostarczające wręcz cierpień osobie, która zdaje
          > sobie z tego sprawę. Jeśli Wojtyła był inteligentny, a sądzę że był, to musiał
          > sobie to przynajmniej w części uświadamiać.
          >
          > No chyba że nadinterpretuję. Jeśli znajdzie się ktoś, kto znał go osobiście i
          > zechce mnie sprostować, to serdecznie zapraszam.

          Nie znałem go osobiście ale sądzę że po prostu odpowiednio dobierał słowa i styl
          do osoby z którą korespondował. Widocznie z tą panią nie był w aż tak zażyłych
          stosunkach żeby używać bardziej osobistego stylu.
          • atra1 Re: Chyba bym się z nim nie zaprzyjaźniła 09.02.09, 13:46
            a może po prostu tak miał? Inne pokolenie, mój dziadzio rocznik 11 pisał do mnie listy w takim stylu. Ja miałam wtedy z 9-10 lat? Męża dziadek, rocznik porównywalny w podobnym stylu pisał pamiętnik.
            • glemp1 Re: Chyba bym się z nim nie zaprzyjaźniła 11.02.09, 19:41
              Atra, dlaczego kobiety tak lubią żartować z męskich genitaliów?
              Pewnie dlatego, że zupełnie niesłusznie uważacie się za płeć
              dyskryminowaną przez facetów i próbujecie w ten sposób choć
              odrobinę się im odgryźć. Dla równowagi napisz czasem coś śmiesznego
              o waginie. Pozdro.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Chyba bym się z nim nie zaprzyjaźniła 09.02.09, 18:40
            > Może po prostu znał się na ludziach i spodziewał się po niej że prędzej czy
            > później upubliczni jego listy?

            Kiedy on to pisał, jeszcze nie był papieżem. Nie sądzę, żeby się przez całe
            życie tak starannie przygotowywał na papieżowanie. ;-)
        • lol76 anuszka 09.02.09, 14:36
          Trafna ocena (jak zwykle). Natrafilem na kilka postow twojego
          autorstwa i zazwyczaj sie z nimi zgadzam - podobnie jak w tym
          przypadku.
          A teraz z innej beczki. Zastanawia mnie jaka jest twoja ogolna ocena
          sytaucji, w ktorej czlowiek z Polski zostaje papiezem.
          Z calym szacunkiem dla JPII ale uwazam ze jego pontyfikat raczej
          zaszkodzil Polsce niz pomogl. W
        • lol76 anuszka1 09.02.09, 14:48
          Trafna ocena (jak zwykle). Natrafilem na kilka postow twojego
          autorstwa i zazwyczaj sie z nimi zgadzam - podobnie jak w tym
          przypadku.
          A teraz z innej beczki. Zastanawia mnie jaka jest twoja ogolna ocena
          sytaucji, w ktorej czlowiek z Polski zostaje papiezem.
          Z calym szacunkiem dla JPII ale uwazam ze jego pontyfikat raczej
          zaszkodzil Polsce niz pomogl. Wiem, wiem - komuna, reszta swiata,
          prestiz itd.
          Z drugiej strony zas nastapilo umocnienie tej siermieznej i trudno
          reformowalnej wersji katolicyzmu w Polsce - w kraju o populacji 40
          mln ludzi!!! A co za tym idzie: min. celibat, pedofilia, z uporem
          maniaka ukrywane wystepki kosciola, rzesze ludzi podczas mszy,
          specjalny status ksiedza na prowincji... utrzymywanie 'magii' typu
          czlowiek wierzacy - dobry, czlwiek niewierzacy - zly... ciagle
          obecne przypadki egzorcyzmow i ksiezy sie w nich specjalizujacy....
          i wreszcie najbardziej niebezpieczny element gdzie polityka (a
          przynajmniej dominujaca jej czesc) jest uzaleziona od elektoratu-
          zbieraniny sluchajacej ksiedza.
          Mozna by tutaj wyliczac w nieskaczonosc... Jak inny i daleki jest
          ten typ wiary od nowoczesnego, protestanckiego kraju swieckiego,
          gdzie religia jest na uboczu i ma raczej intymny oraz indywidualny
          charakter.
          Oczywiscie mozna zadac sobie tutaj pytanie jak wygladalby katolicyzm
          w Polsce gdyby JPII nie byl papiezem... I jest na to pytanie trudno
          jednoznacznie odpowiedziec. Hmmm... zaryzykowalbym jednak
          stwierdzenie ze mialby szanse ten katolicyzm byc
          bardziej 'ludzki'... i lepiej dostosowany do otaczajacej nasz
          rzeczywistosci.

          Do sosob, ktore potencjalnie rzuca sie na mnie z wyzwiskami - nie
          mialem tutaj zamiaru obrazic JPII - szanuje go za to kim byl i czego
          dokonal. Nie mialem rowniez zamiaru obrazic katolikow.
          Sam jestem agnostykiem wierzacym tylko i wylacznie w nauke.
          Anuszka - milo byloby tutaj zapoznac sie z twoja opinia na ten temat
          (jezeli bedziesz miala chwilke).
          Pozdro.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: anuszka1 09.02.09, 18:35
            Być może patrzysz trochę ahistorycznie.

            "Autorem" ludowego katolicyzmu polskiego był prymas Wyszyński, a był to z jego
            strony wybór polityczny - uważał, że promowanie takiej religijności lepiej
            zabezpieczy Kościół w Polsce przed erozją pod wpływem komunizmu. I jak na jego
            czasy, wydawałoby się, była to trafna decyzja. Przypominam, że w latach 50-60
            społeczeństwo wiejskie strasznie różniło się poziomem od miejskiego. To się nam
            dzisiaj nawet w głowie nie mieści, ale wystarczy pooglądać filmy z tamtych
            czasów. Awans społeczny dopiero się zaczynał. Zresztą, przez całą komunę ludzie
            z wyższym wykształceniem to było kilka procent społeczeństwa. A więc
            Wyszyńskiemu wydawało się, że postępuje zgodnie z realiami. Jednak nie starczyło
            mu wizji na to, aby przewidzieć efekty przemian społecznych, które właśnie się
            zaczynały.

            Czy gdyby Wojtyła nie został papieżem, to katolicyzm polski byłby mniej ludowy?
            Nie sądzę. Nawet gorzej, jakiś inny papież - Włoch czy nie daj Boże Niemiec -
            pogłębiłby poczucie izolacji polskiego Kościoła. Myślano by: Kolejny papież,
            który się nie interesuje tym, co się wyrabia za żelazną kurtyną. Hierarchowie
            czuliby się tym bardziej jak w oblężonej twierdzy. I staraliby się jej bronić
            jeszcze większym konserwatyzmem.

            Jest jeszcze jedna pułapka ahistoryczności: Ludzie obecnie lubią wyobrażać sobie
            cały okres pontyfikatu JPII tak, jak pamiętają go z ostatnich lat. Czyli
            niedołężny papież, żyjący w swoim świecie i z tego świata adresujący do ludzi
            nierealistyczne wymagania, być może też manipulowany przez watykańskich
            urzędników, karierowiczów i oszołomów. A o Kościele polskim ludzie wyobrażają
            sobie również to, co widzieli w ostatnich latach: coraz bardziej rozdęte
            celebracje, setki pomników, lizusostwo episkopatu, czołobitność teologów i kremówki.

            Ale przecież to były tylko ostatnie lata. Wcześniej stan Kościoła zarówno w
            świecie jak i - zwłaszcza! - w Polsce był jednak inny. Trudno w to uwierzyć, ale
            w latach 80. polski Kościół był znacznie bardziej liberalny niż obecnie. Warto
            poczytać, co o nim piszą dawni opozycjoniści lewicowi, np. Michnik, Kuroń.
            Poczytać Tischnera, który - pamiętam, bo osobiście to słyszałam na jednym
            spotkaniu z nim! - mawiał, że Pan Bóg jest liberałem. Dziś to nie do pomyślenia.
            Liberalizm to brzydkie słowo.

            Kościół nie brzydzi się przyjaźnić z "lewakami" i liberałami. Czytałam gdzieś,
            że głębokiej komuny na KUL organizowano kulturalne dysputy filozoficzne w stylu
            średniowiecznych uniwersytetów: ksiądz, zwolennik św. Tomasza z Akwinu,
            pojedynkował się z partyjniakiem, zwolennikiem Marksa. No przecież teraz coś
            takiego w ogóle nie byłoby możliwe.

            W Kościołach organizowano wydarzenia kulturalne, występowali tam artyści wcale
            nie katoliccy. Nikt ich o metryczkę chrztu ani o poglądy nie pytał. A przecież
            dziś chyba każdy, kto chce coś zorganizować choćby we współpracy z Kościołem,
            musi mieć imprimatur i świadectwo moralności...

            Z tego co pamiętam, to w latach 80. Kościół miał jednak lepsze wyczucie
            proporcji - tego co ważne, i tego co jest zawracaniem głowy. Nie, nie mówię, że
            było idealnie. Wcale nie. Znam przykłady oszołomstwa kościelnego i z tamtych
            czasów. Ale z powodu ucisku i braku wolności Kościół po prostu musiał zająć się
            tym, co naprawdę do niego należy jako obowiązek chrześcijański: walką o wolność,
            wspieraniem prześladowanych. Miał w tym pełne ręce roboty, więc nie miał czasu
            na zajmowanie się bzdurami.

            Co by było, gdyby na stolicę piotrową wybrano jakiegoś kościelnego liberała?
            Myślę, że Kościołowi na Zachodzie wyszłoby to na dobre. Ale dla Kościoła w
            krajach komunistycznych skończyłoby się to źle. Przypuszczam, że
            liberał-reformator Kościoła nie interesowałby się sytuacją w bloku
            komunistycznym - i tak zostawiłby tamtejsze Kościoły jako trudno dostępne
            skanseny, a zajął się reformowaniem Kościołów zachodnich. Jest też spore
            prawdopodobieństwo, że liberał byłby jednocześnie lewicowcem (zawsze dziwi mnie,
            dlaczego takie połączenie jest na Zachodzie tak popularne?). A gdyby tak było,
            to tym bardziej z sympatią odnosiłby się do komunistycznych reżimów (zawsze
            dziwi mnie, dlaczego lewicowcy na Zachodzie są tacy głupi?). Co Polsce nie
            wyszłoby na dobre.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Sed contra 09.02.09, 18:44
              Ale w jednej rzeczy z pewnością masz rację.
              Otóż JPII osobiście mianował większość, a może nawet wszystkich z obecnego
              episkopatu. On odpowiada za to, że wybrał różnych głupków, oszołomów i
              watykańskich lizusów. Na pewno mógł wybrać lepszych.

              Dlaczego tego nie zrobił? Przypuszczam, że jemu tak jak i Wyszyńskiemu zabrakło
              wizji. Uważał, że komuna będzie trwać dłużej niż on i że najlepszym sposobem
              umocnienia Kościoła w Polsce jest w tej sytuacji obsadzenie foteli biskupich
              totalnymi betonami.

              A co później - to już inna sprawa. Po upadku komuny chyba rzeczywiście papież
              się pogubił.
              • jbyszewski Re: Sed contra 13.02.09, 05:58
                > Na pewno mógł wybrać lepszych.

                A z kogo? Któż taki w Polsce mógł być wybrany, a nie został. Problem z polskim kościołem polega właśnie na tym, że cywilizowanych ludzi w nim jest bardzo niewielu, i do skomponowania episkopatu nie wystarczy.

                A już komu jak komu, ale Wyszyńskiemu to wizji na pewno nie zabrakło. Wyszyński wizję miał jasną.
            • raddy do anuszka_ha3.agh.edu.pl 10.02.09, 00:48
              brawo! zgoda! nie ujalbym tego lepiej.
    • skuba25 Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 08:18
      Tak reasumując,to po prostu brakowało mu kobiety. Ot i cała tajemnica...A co
      do niektórych treści to są one bardzo dwuznaczne!
      • billy.the.kid Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 08:32
        jakoś nie spotkałem się z cudem zeby komuś ręka odrosła.
        wszystkjie takie jakoś wiecej NIEWIDOCZNE.
        • gabiene bo dzieciak z ciebie jeszcze 09.02.09, 08:55
          • pensioner63 Księdzom katolickim brakuje żon 09.02.09, 09:56
            skuba25 napisał:
            > Tak reasumując,to po prostu brakowało mu kobiety. Ot i cała
            > tajemnica...A co do niektórych treści to są one bardzo dwuznaczne!

            Ano brakowało mu kobiety. Gdyby księża i biskupi katoliccy mieli żony to
            rozumieliby lepiej problemy rodzinne. Pytanie o opinię żony innego mężczyzny gdy
            pisze się encyklikę nie jest tym samym co doświadczenie osobiste.
            • jacksparrow1 Re: Księdzom katolickim brakuje żon 09.02.09, 14:30
              W zadnum kosciele gdzie dopuszczalne sa malzensktwa zakonnikow , nie
              dopuszcza sie by zakonnik czy jak go tam zwa chcacy isc wyzej po
              drabinie kariery wchodzil w zwiazek malzenski.Moze wypadaloby sobie
              poczytac.
              I widac ze zaden ksiadz nie ma prawa miec przyjaciela w kiecce bo
              zaraz znajdzie sie jakis idiota ktory bedzie cos sugerowal...
              • prorock Re: Księdzom katolickim brakuje żon 13.02.09, 05:06
                > W zadnum kosciele gdzie dopuszczalne sa malzensktwa zakonnikow , nie
                > dopuszcza sie by zakonnik czy jak go tam zwa chcacy isc wyzej po

                Iść wyżej czyli gdzie? Wyżej w zakonie, czy wyżej w kościele?

                W jakim kościele dopuszczalne są małżeństwa zakonników?
            • nordic79 Re: Księdzom katolickim brakuje żon 09.02.09, 15:59
              A ja mam do Ciebie takie pytanie: czy lekarz musi przejść wszystkie choroby,
              które potrafi wyleczyć?
              • mmena Re: Księdzom katolickim brakuje żon 16.02.09, 07:33
                A ja mam do Ciebie takie pytanie: czy lekarz musi przejść wszystkie choroby,
                które potrafi wyleczyć?

                Nie, nie musi. Ale aby byc dobrym lekarzem nie wystarczy, ze sobie o objawach
                poczyta albo kogos spyta jak one wygladaja. Nie bedzie dobrym lekarzem ten, kto
                nie wykonal "n" operacji a jedynie slyszal o nich od kolegi.
                Nie bedzie dobrym doradca malzenskim ten, kto slyszal o zyciu w zwiazku ale sam
                go nigdy nie doswiadczyl.
                • lehoo Re: Księdzom katolickim brakuje żon 16.02.09, 09:14
                  A uczyłeś się kiedyś angielskiego u lektora który nie mówił w tym języku ?
            • justys.19 Re: Księdzom katolickim brakuje żon 10.02.09, 09:46
              tu takze sie zgodze ale tylko z tym ze ksieza ucza nas jak byc dobra matka
              corka ojcem i synem.... ale tak naprawde nie wiedza jak jest naprawde to ich
              gubi i czasem nie potrafia dokładnie ocoenic sytuacji a mowia jakby byli po
              swoich przezyciach....
    • polsz Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 08:55
      patrzcie, toż papa potrafił cuda pisemnie robić, listownie. Chyba rzeczywiście
      wystarczy napisać list do świętego by się spełniło marzenie. Chyba zacznę pisać
      do Mikołaja
      • gabiene zacznij już dziś 09.02.09, 08:57
        • leftt Re: zacznij już dziś 09.02.09, 09:11
          Tak sobie czytam te wypowiedzi i myślę, że chyba jednak nie trzeba
          było tych listów ujawniać.
          • gabiene czemu nie? mądry skorzysta, głupiemu nie pomogą .. 09.02.09, 09:15
            • alinaw1 Re: czemu nie? mądry skorzysta, głupiemu nie pomo 09.02.09, 12:00
              Ale niestety głupich (prostackich, przyziemnych, prymitywnych,
              płaskich) cała masa. Po przeczytaniu zaledwie dwóch komentarzy
              wymiekłam. Wracam do listów, komentarzy nie czytam. To najlepsze
              rozwiązanie!
              • asmok6 Re: czemu nie? mądry skorzysta, głupiemu nie pomo 09.02.09, 13:20
                alinaw1 napisała:

                > Ale niestety głupich (prostackich, przyziemnych, prymitywnych,
                > płaskich) cała masa. Po przeczytaniu zaledwie dwóch komentarzy
                > wymiekłam.

                Dwa to jest "masa"? Musisz jeszcze poćwiczyć z literkami :)
          • aurita Re: zacznij już dziś 09.02.09, 09:45
            masz racje to byly prywatne listy i nalezalo te prywatnosc uszanowac...
      • advokatus_diaboli Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 09:31
        polsz napisał:

        > patrzcie, toż papa potrafił cuda pisemnie robić, listownie. Chyba
        rzeczywiście
        > wystarczy napisać list do świętego by się spełniło marzenie. Chyba
        zacznę pisać do Mikołaja

        Tak, tak, pisz i proś o rozum, abyś potrafił czytać teksty ze
        zrozumieniem i zestawiać fakty.
        Kobieta zachorowała na raka w 1962 i wtedy to Jan Paweł II pisał do
        ojca Pio z prośbą o modlitwę - do ŻYJĄCEGO i jeszcze absolutnie nie
        świętego, choć juz za życia znanego/słynnego zakonnika (cokolwiek by
        to miało znaczyć). Ojciec Pio zmarł dopiero w 1968, a kanonizowany
        został dopiero w 2002.
        Nie pisz więc głupot na przyszłość tylko porządnie przeczytaj tekst
        (jeśli go wcześniej nie zrozumiałeś). A jeśli to miało byc dowcipne,
        to współczuję - poziom kiepskiego gimnazjum (do którego zapewne
        chodzisz).
        • polsz Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 11:46
          synku, nie chodzę do kiepskiego gimnazjum. W czasie gdy kończyłem edukację nie
          było tego typu wynalazków. Skończyłem normalną podstawówkę, szkołę średnia, dwa
          fakultety, zacząłem doktorat. Jak nie rozumiesz słowa ironia to po prostu milcz.
          • raddy do polsz(y), co wisi za jaja na olszy 10.02.09, 00:31
            no i prosze. bedzie cham, ale za to z doktoratem... taki doktór-mam-w-dupie-otwór.
      • ewa9922 Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 17:43

        poproś o rozum przedewszystkim..
      • ewa9922 Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 17:46
        popros o rozum
    • rayan222 Świadectwo - Bóg istnieje. To sa Autorytety 09.02.09, 09:29
      Dwa autorytety. Pisanie o ich świetości wymaga wysokiego poziomu
      kultury, wiedzy, wychowania otrzymanego od mamy i taty. wymaga
      poziomu mądrości i pokory. ich osobowosc świadczy że Bóg istnieje.
      Ale czy taka gazeta opublikuje ten komentarz ? Lepiej puszczać całe
      to bagienko dennych i niekulturalnych komentarzy.to świadczy o
      poziomie tworzacych gazete. Czy możecie przyrównac się zyciem i
      sposobem myslenia do Tych dwóch autorytetów.
      • peryklejtos Re: Świadectwo - Bóg istnieje. To sa Autorytety 09.02.09, 09:46
        ">ich osobowosc świadczy że Bóg istnieje."

        Tak samo można powiedzieć, że osobowość Hitlera i Stalina czy innych
        morderców świadczy o tym, że Boga nie ma.

        "wymaga > poziomu mądrości i pokory"

        Mylisz mądrość z doktryną, a pokorę ze ślepym posłuszeńtwem wobec
        dogmatów wymyślonych na soborach przez ludzi.


        "Czy możecie przyrównac się zyciem i
        > sposobem myslenia do Tych dwóch autorytetów."

        A Ty możesz?
        • raddy Re: Świadectwo - Bóg istnieje. To sa Autorytety 10.02.09, 00:41
          to teraz prostym jezykiem, zeby dziecie zrozumialo:

          1. nikt nie moze. przerastaja nas - dlatego wlasnie to sa autorytety.
          2. uwazasz, ze ww. Osoby kierowaly sie w zyciu jedynie wiernoscia doktrynie i
          zyly podporzadkowane dogmatom. wnosze wiec, iz w twoim uznaniu na przeciwnym
          biegunie - jako ludzie madrosci i milosci - stoja wspomnianie przez ciebie
          "bohaterowie". adolfus i josif - gratuluje autorytetow. czy jakie tam inne
          masz... tolkien = madrosc? doda = milosc?
    • eldik Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 09:42
      Ludzie plują w tych swoich komentarzach na Człowieka, dzięki któremu mają
      dzisiaj demokrację. A demokracja jest wtedy, kiedy każde zero może pluć na
      Wielkich tego Świata.
      • sedaluk Re: Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 09:46
        My nie plujemy, my komentujemy.
        • polsz Re: Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 11:48
          po za tym dla mnie wcale nie jest wielki
        • raddy a moj komentarz dla twojej 10.02.09, 00:53
          wypowiedzi jest taki: masturbacja odebrala ci rozum.
          i co, podoba sie? czy to tresc mieszczaca sie w granicach "komentowania", czy
          juz moze razi jasnie panicza w miekka dupke?
    • chuck.norris Zbiorą,wydadzą, sprzedadzą i zarobiom 09.02.09, 09:59
      Ot, kolejny interes czarnych biznesmenów.
    • camina Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 09:59
      Dla mnie te fragmenty to kolejny dowód tego, że Papież był bardzo
      ludzki, nieobce mu były sprawy doczesne, po prostu ludzkie.
      Pomyślałam, ze chyba kochal tak jak normalny mężczyzna, a nie jak
      Brat czy Papież i chyba cierpiał z tego powodu. Nie wiem,czy
      adresatka dobrze zrobiła...
      • mariuszelwood Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 12.02.09, 16:46
        Już nie mogła wytrzymać
        PRZECIEŻ PAPA DO NIEJ PISAŁ !!!!!!!!!!!!!
    • agnostoss Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 10:15
      Długo się zastanawiała nad publikacją listów - może za krótko. Coś kiepsko to
      duchowe prowadzenie się udało, czyżby uczeń nie zrozumiał podstawowych nauk?
      Czekam na publikacje dotyczące rozmiaru skarpetek JP2. Żenua.
    • prozatornia.blox.pl [...] 09.02.09, 10:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • asmok6 Re: Droga Dusiu... i co kupisz za zarobione w ten 09.02.09, 12:32
        prozatornia.blox.pl napisał:

        > ...sposób dudki? handlowanie prywatą jest wstrętne, ale co tam...

        Ale chyba się na niej poznał, stąd takie ostrożne dwuznaczne sformułowania. Te
        listy brzmią jakby specjalnie były formułowane w oficjalnym tonie na wypadek
        jakby miały wyciec. Ale to jest jednak sztuka - pisać tak żeby przekazać swoje
        myśli a równocześnie tak dwuznacznie żeby nie było zbyt osobiście w razie
        publikacji.
    • tetradrachma dobrze ze opublikowała. To świadectwo 09.02.09, 10:35
      ogromu wiary i humanizmu JPII. Jest mi bliższy.
    • marcing26 Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 10:44
      dla nas w tych czasach ta niezwykła zażyłość jest nieswoja, od razu myślimy o
      seksie perwersji, wynaturzeniach, we mnie to co przeczytałem w tym artykule
      wzbudziło wielką tęsknotę do prawdziwej przyjaźni, my już tak nie potrafimy.
      Każdy z nas napewno w sercu ma tęsknotę za kimś z kim mógłby dzielić swoje
      myśli bez strachu że zostanie zraniony, każdy chciałby mieć kogoś kto
      dostrzeże w nim kogoś ważnego, kogoś godnego, a nie tylko zysk lub stratę,
      każdy z nas pragnie kogoś kto sam jest ważny i może rozmawiać o wielkich
      rzeczach, nie ma takich przyjaźni wiele. Teraz wszystko sprowadza się do seksu
      albo zazdrości, wykorzystania, tyle tracimy, szukam takiego przyjaciela jakim
      była Pani Wanda lub jakim był Karol Wojtyła,
      • raddy Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 10.02.09, 01:21
        ludzie widza w innych to, co w nich samych siedzi. stad to dostrzeganie szedzie
        perwersji, "seksowana" interpretacja miedzyludzkich relacji, przeliczanie
        wszystkiego na zlotowki, nienawisc do tego, co dobre, niewinne...
      • justys.19 Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 10.02.09, 09:44
        zgadzam sie z Marcing26. szczerze powiedziawszy to naprawde jest bardzo mało
        osob ktorzy potrafia byc prawdziwymi przyjaciółmi.. przyjazn miedzy Janem
        Pawłem II a ta kobieta była bardzo wielka... sama chcialabym miec przyjaciela
        przyjacioke zebym mogła z nia szczerze porozmawiac na rozne wazne i mniej wazne
        tematy.. człowiek jest tak stworzony ze potrzebuje bliskich osob.... kazdy z nas
        jest inny ale kazdy znas jest podobny własnie pod tym wzgledem...
    • bed-e45 Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 11:02
      Dusia - kandydatka na świętą. JP2 chyba nie był ofermą i potrafił używać
      "kropidła".
      • raddy Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 10.02.09, 01:26
        psychiatra z nfz nic nie kosztuje. skorzystaj.
    • 36czarna Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 11:04
      Boli mnie, że niektórzy krytycznie wypowiadają się o Janie Pawle II. Trudno to wyjaśnić, ale wierzę w Jego Wielką Moc dzięki, której łatwiej nam przezwyciężać naprawdę bardzo poważne problemy. Dzisiejszy artykuł świadczy o Tym, że mimo Swojej Życiowej Siły, także zmagał się jak my z trudnymi decyzjami. Nie ukrywał tego przed bliskimi Mu ludźmi.
      Pani Wandzie, życzę dużo zdrowia i siły, bo już widać, że publikacja tych listów pokaże dwie strony naszego narodu.
      • polsz Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 11:49
        wielką moc? Coś jak Mistrz Yoda?
    • janusz990 Co to za glupie babsko !!! 09.02.09, 11:13
      Nie moge sie nadziwic ! Poltawska - skleroza cie juz bierze !
      • kadykianus Re: Co to za glupie babsko !!! 21.06.09, 21:54
        Twoje chamstwo jest niewyobrażalne. Jesteś totalnie skundlony.
    • michnikowo taki niekoszerny artykuł... 09.02.09, 11:27
    • michalparadowski Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 11:43
      No i co z tego? To papieżowi nie wolno pisać listów do przyjaciół?
    • tenare A ile na tych nieznanych listach można zarobić? 09.02.09, 12:01
      • alterpars czytam te komentarze...Polacy szkoda mi Was 09.02.09, 12:17
        Wasza zawisc, malosc, nienawisc, w koncu tepota tych ktorzy wypisuja te brednie
        na temat listow ktorych nigdy ani by nie napisali ani nie byli w stanie
        zrozumiec jesli juz ktos je napisal...No coz ale jesli nie potraficie sobie
        poradzic z chodnikami obsranymi przez Wasze psy to kudy Wam do intelektualnych
        zwierzen listowych.
        • asmok6 Re: czytam te komentarze...Polacy szkoda mi Was 09.02.09, 12:27
          alterpars napisał:

          > Wasza zawisc, malosc, nienawisc, w koncu tepota tych ktorzy wypisuja te brednie
          > na temat listow ktorych nigdy ani by nie napisali ani nie byli w stanie
          > zrozumiec jesli juz ktos je napisal.

          To z założenia miały być prywatne listy, a ta kobieta je opublikowała. W tej
          sytuacji pytanie o to ile można na nich zarobić ma naprawdę duży sens.
          Co nią kierowało gdy zdecydowała się upublicznić teksty których nie miał zamiaru
          upubliczniać JP? Na pewno nie przyjaźń i nie szacunek bo uszanowałaby intymność
          tych wyznań. Więc co? Chęć zysku, sławy?
          • alterpars Re: czytam te komentarze...Polacy szkoda mi Was 09.02.09, 12:37
            a co Tobie do tego ze moze by i chciala zarobic? Jej przyjaciel jej sprawa. W
            Waszym Kraju to jakas naprawde straszna zbrodnia miec pieniadze????
            • asmok6 Re: czytam te komentarze...Polacy szkoda mi Was 09.02.09, 13:19
              alterpars napisał:

              > a co Tobie do tego ze moze by i chciala zarobic? Jej przyjaciel jej sprawa. W
              > Waszym Kraju to jakas naprawde straszna zbrodnia miec pieniadze????

              Nie, za to w naszym kraju to normalna sprawa używać forum do wyrażania własnych
              poglądów na róźne tematy. Także i na temat innych osób jeśli te zrobiły coś
              publicznie.
              A w waszym kraju wyrażanie własnych opinii na temat czyjegoś _publicznego_
              postępowania to taka straszna zbrodnia?
              • raddy Re: czytam te komentarze...Polacy szkoda mi Was 10.02.09, 01:34
                nie. nie zbrodnia. ale co innego wyrazic opinie, a co innego nabluzgac starszej
                kobiecie, posadzic o kontakty seksualne z ojcem swietym i na koniec zarzucic
                pazernosc... czujesz roznice?
          • raddy Re: czytam te komentarze...Polacy szkoda mi Was 10.02.09, 01:31
            zysk?! slawa?! jebnij sie cegla w te pusta glowke, az zagrzechoce! od razu
            widac, ze nie wiesz o kim sie wypowiadasz, jelopie.
            ale z twojej wypowiedzi wnioskuje, ze w podobnej sytuacji polecialbyc na
            skrzydlach do urbana czy kogos tam z faktu, zeby sprzedac korespondencje...
        • tetradrachma Re: czytam te komentarze...Polacy szkoda mi Was 09.02.09, 14:00
          myślę że, w swej ocenie, jestes zbyt surowy. Tym niemniej, nie
          jestes odkrywczy bo, już wielki Poeta napisał "Polacy to...brylanty
          zlepione...gównem". I zapewne miał rację.
        • abrahadabra odrzuć formę i przyjrzyj sie treści tych listów. 09.02.09, 16:22
          Mężczyzna pisze w nich co czuje do kobiety.

          Niech twego oglądu sprawy nie zaciemnia fakt że to papież pisał.
          Najpierw to on był człowiekiem. I pisał list do bliskiego sobie człowieka. Tak
          się zdarzyło, że on mężczyzna, ona kobieta.

          A, że papież? Zdarza się.
    • r.maszkowski [...] 09.02.09, 12:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sedaluk Re: religia a moralność 09.02.09, 12:48
        Kto mi udowodni, ze tu nie ma proby manipulacji.Nawet jezeli kazdy wie,
        ze on do niej pisal, to nie znaczy, ze to co ona nam nadaje jest 100%
        od niego.
        A jezeli ona z tym poleciala do Ojdyra to juz mi starczy.On wypowiedzi
        JPII najbardziej chyba zmanipulowal i dla siebie zinstrumentalizowal .
        • j-50 Re: Bo to jest tak... 09.02.09, 14:30
          Bociana dziobał szpak. A potem była zmiana - i szpak dziobał
          bociana. Znaszli-to koleś-oleś?
      • mandaryna.1 Re: religia a moralność 09.02.09, 15:22
        W zasadzie racja o postawie p.Półtawskiej,ale przeciez JPII nie byl
        nieprzychylny Radiu Maryja.W przeciwnym razie juz by go u nas dawno nie bylo./A
        szkoda/.
      • raddy r.maszkowski 10.02.09, 01:37
        kochany - jeszcze adres podaj. bo jak sie zajmujesz dawaniem ciala, to
        informacja dla klienteli musi byc kompletna!
    • aa_6 Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 13:31
      Piękne, wzruszające i arcyludzkie... Czy ktoś na tym musi zarabiać?
      Zawsze przecież można przeznaczyć pieniądze ze sprzedaży książki na
      cele charytatywne. JPII zapewne by zaakceptował takie rozwiązanie.
      Wiara JPII i wiara talibów, którzy ścięli niewinnego człowieka...
      • j-50 Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 14:17
        A w tzw. międzyczasie dusiłby Dusię, a potem Dusia dusiłaby jego. I
        tak byłoby, jak w starym kabarecie: wespół w zespół...
        • raddy a na kogo jeszcze doniosles? 10.02.09, 01:41
      • j-50 Re: Nie ma, nie ma, nie ma wody na pustyni, 09.02.09, 14:19
        a przed nami jeszcze drogi szmat! Prorocze!
    • j-50 [...] 09.02.09, 14:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • raddy Re: Zorientowani wiedzą o co biega 10.02.09, 01:00
        A TOBIE DOBRZE ZOMOWCU NA SUTEJ EMERYTURCE? ZA PALOWANIE W IMIE SOCJALISTYCZNEJ
        OJCZYZNY DOSTAJESZ JALMUZNE, NA KTORA MY NIESTETY ROBIMY CO MIESIAC ZRZUTE. A ZE
        PALY JUZ NIE MASZ, TO KUPILES SOBIE KOMPUTEREK I HEJA-HO DALEJZE KASAC WROGOW
        PARTII I USTROJU!
    • abrahadabra Tak to kobiety rządzą światem... 09.02.09, 16:08
      Nawet na nauczanie krk miała wpływ... No pięknie, k., pięknie.
      Zawsze to się jednak chłop musi z babą skonsultować... he he he.
      To taki przyjaciel rodziny musiał być z Karolka. ;)
      • raddy abrahadabra? 10.02.09, 01:43
        czy to po persku: "dzinie, wypie...j!"?
        • abrahadabra to od avra kedavra jezuicki wykształciuchu... 10.02.09, 17:55
          chciałeś być tu ostry na tym forum?
          Możesz jedynie pobluzgać. Pajacu.
    • abrahadabra A gdyby tak JP2 miał dziecko? 09.02.09, 16:16
      Czy nie byłby jeszcze bardziej ludzki?

      Kto wie, kto wie...

      Bo zwykłym kapłanom zdarza się mieć potomka, skoro tak to i biskupom i
      kardynałom się zdarza, a skoro im to i papieżowi też mogło się przytrafić...
      Ludzkie to jest.
    • roza2004 Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 16:55
      No to mamy "Ptaki ciernistych krzewow " w wydaniu popa a tam tylko
      kardynala. Ot samo zycie , najwyzszy czas zniesc ten smieszny
      celibat i pozwolic facetom kk zyc normalnie.
      • maja_komarova Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 17:50
        Jaka szkoda, że internet trafił pod strzechy, pod którymi ptrzyjaźń
        się wyraża poklepywaniem po ramieniu przy wódzie, a sympatia jest
        utożsamiana tylko ze spółkowaniem. I takie interpretacje, jakie
        horyzonty.
        • abrahadabra a to Twój subiektywny ogląd sytuacji... 09.02.09, 18:39
          Fajne doświadczenia masz ze współczesnym społeczeństwem...

          • raddy Re: a to Twój subiektywny ogląd sytuacji... 10.02.09, 01:46
            chyba nie bardziej subiektywny niz twoj "na plus". a jak niby mozna miec dobre
            zdanie o tzw. spoleczenstwie (za wielkie slowo dla motlochu).
        • jerzy.zywiecki Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 19:32
          maja_komarova napisała:

          > Jaka szkoda, że internet trafił pod strzechy, pod którymi
          ptrzyjaźń
          > się wyraża poklepywaniem po ramieniu przy wódzie, a sympatia jest
          > utożsamiana tylko ze spółkowaniem. I takie interpretacje, jakie
          > horyzonty.
          < Masz kobitko rację,gdyż mnie na stare lata to wszystko z
          ciupcianiem się kojarzy.Dawniej to podziwiałem przyrodę a teraz to
          przyroda dalej jest ciupciniem.Pewnie to skleroza, uwiąd starczy i
          bogowie raczyć wiedzą co jeszcze.
          • maja_komarova Re: a to Twój subiektywny ogląd sytuacji... 09.02.09, 23:03
            Masz się za rzecznika współczesnego społeczeństwa? Lol... No to
            wyklęty powstań, ludu ziemi...
          • maja_komarova Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 09.02.09, 23:04

            > < Masz kobitko rację,gdyż mnie na stare lata to wszystko z
            > ciupcianiem się kojarzy.Dawniej to podziwiałem przyrodę a teraz to
            > przyroda dalej jest ciupciniem.Pewnie to skleroza, uwiąd starczy i
            > bogowie raczyć wiedzą co jeszcze.
            Pomóc Ci, nie pomożemy, ale się pośmiejemy.
        • raddy Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 10.02.09, 01:45
          :)))

          na tym polega demokracja: kazdy sie moze wypowiedziec.
          i to jest tez jej najwieksza wada...
        • mariuszelwood Re: Droga Dusiu... Nieznane listy Jana Pawła II 12.02.09, 16:57
          maja_komarova napisała:

          > Jaka szkoda, że internet trafił pod strzechy, pod którymi ptrzyjaźń
          > się wyraża poklepywaniem po ramieniu przy wódzie, a sympatia jest
          > utożsamiana tylko ze spółkowaniem. I takie interpretacje, jakie
          > horyzonty.

          Jaka szkoda że Radio i TV trafiło w kosmate łapska Rydzyka
          Jaka szkoda że spojrzałem na załosne wypociny KW
          Jaka szkda że ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka