malford
12.02.09, 07:42
Nie udało się w przeszłości, to nie uda się i dzisiaj. Polityka
Zachodu wobec Pakistanu, Afganistanu i Iraku jest najlepszym
sposobem na przysporzenie sympatii Talibom, terrorystom i generalnie
wszystkim, którzy w imieniu świata muzułmańskiego stawiają zbrojny
opór agresji świata judeochrześcijańskiego. Obama różni się od Busha
retoryką i kolorem skóry, ale cele polityczne obaj mają takie same.
Ciekawe czy Obama pozwoli irackiemu tzw. rządowi dysponować
miliardami dolarów, należnymi za wyssaną przez Amerykanów ropę. Na
razie spoczywają sobie spokojnie w banku. Wiadomo w czyim banku i
pod czyją kontrolą. Polski premier błaga o zbudowanie u nas tarczy.
Amerykanie nie mają ochoty, a tarcza rzekomo ma bronić właśnie ich,
a nie Polskę. Mrożek by na to nie wpadł.