caesar_pl [...] 21.02.09, 19:32 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pollack5 Busines i business 21.02.09, 21:31 Za rok w Blue CC będą w sprzedaży huśtawki dla dzieci zrobione z truchła. Nie napiszę co zaoferują sexshopy. Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr > Odpowiedz Link Zgłoś
adamdark01 Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascynujące 22.02.09, 09:59 Myślałem,że Polska jest krajem lubiących sobie trochę wypić,trochę popie......, trochę pofantazjować,ale nie myślałem że Polacy,niektórzy, są sado-zboczeni,kto idzie oglądać wystawę tego hitlerowca,zaliczam do takich,bo człowiek o normalnych poglądach i zdrowym rozsądku, zanim tam pójdzie,zrozumie,że nie ma tam co szukać, jest to wystawa hitlerowskiej pozostałości,którzy szukali frajerskie Państwo do wmówienia im, że to jest tylko wystawa. Jest to próba pobudzenia u Polaków,szczególnie młodych, nie odpychania od trupów i cierpień ludzkich. na wzór hitlerowców,gestapowców,którzy zresztą też mieli dosyć tego smrodu trupów,pijąc alkohol cały czas, z obrzydzenia i smrodu. pozdrawiam przyjaciół. adamdark. Odpowiedz Link Zgłoś
probabilis Gdzie jest granica? 22.02.09, 10:38 Jak daleko mogą posunąć się ludzie, żeby tylko zarobić pieniądze? Robią to jeszcze pod przykrywką nauki. Dla studentów medycyny taka wystawa ma z pewnością wartość naukową, ale jaką ma wartość dla dziecka? Wystawa jest z pewnością fascynująco nieludzko zezwierzęcona. Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: Gdzie jest granica? 22.02.09, 14:32 zezwierzęcona, to nie powiedziałabym... Ze zwierząt to tylko homo sapiens zdolny jest do takiego uprzedmiotowienia pobratymców. Odpowiedz Link Zgłoś
zycie-jest-zabawne granica? 22.02.09, 16:00 ludzie dla zarobienia pieniedzy robia gorsze rzeczy!!! wojny, smierc, cierpienie,... jak poweidzial Karel Capek: "Walkę stworzyła natura, nienawiść jest wynalazkiem człowieka." dla mnie to nie zezwierzecenie, a wprost przeciwnie zczlowieczenie!!! przy innych wynalazkach czlowieka,.. to jest przy nich banal, ot troche miesa na wystawie :) Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Re: Gdzie jest granica? 23.02.09, 12:53 Jaką znowu "wartość naukową" ma taka wystawa dla studentów medycyny - to są wypreparowane sztucznie zwłoki z żyłami napełnionymi chemicznym konserwantem. Studenci medycyny muszą NORMALNE zwłoki samemu pokroić i wypreparować ,po to ,żeby samemu czegoś się nauczyć - zresztą chodzi tu bardziej o opanowanie podstawowego dla chirurgii RZEMIOSŁA a nie żadną tam "naukę" przez większe "N". Generalnie medycyna to poduczone rzemiosło (które oczywiście rozwija się jeśli chodzi o diagnostykę i techniki operowania ale nie jest to dyscyplina twórcza w takim rozumieniu jak fizyka czy biologia). A cała ta szopka z wystawą jest nastawiona na szokowanie maluczkich, tzw "łamanie tabu" .... a żaden student medycyny z tego tak naprawdę nie skorzysta w sensie rozwoju zawodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
askold Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascynując 22.02.09, 12:50 Jeśli oglądanie tej wystawy ma byc miernikiem mojej postępowosci i europejskości, a negatywny pogląd na nią - ortodoksji katolickiej i zaściankowości to w tym momencie jestem fundamelistycznym katolem i zaściankowym prowincjuszem. I do diabła ! Dumny jestem z tego ! Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkozlowski Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To dochodowe!! 22.02.09, 13:04 11 mln oglądało razy 17 dolarów za bilet = 17.000.000 dolarów .............. i wszystko jasne. A frajerzy dalej idą aby "przeżyć niesamowite doznania" Walory edukacyjne to zwykły kit. Niech mi ktoś powie czego się nauczył z anatomii czy fizjologii człowieka na tej "wystawie". Czekam niecierpliwie na konkrety. lek.med.Maciej Kozłowski Odpowiedz Link Zgłoś
santa_baby Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To dochod 22.02.09, 14:15 byłem na tej i wystawie i na przekór niektórym dzieci naprawdę dobrze "znoszą" tę wystawę. Sam widziałem rozdziawione buzie małych dziewczynek, które oglądały serce czy budowę ucha. Nawet w sali o rozwoju płodowym widziałem dzieci, które wcale nie okazywały strachu, lęku, paniki czy obrzydzenia. uważam, że dzieci są bardziej pokrzywdzone przez rodziców, którzy wciskają im takie bzdury a propos ludzkiej anatomii, że po prostu krew mnie zalewa. może dla dzieci powinny być organizowane mini-wycieczki z lekarzami (lub studentami medycyny), którzy opowiadali by dzieciom o preparatach. być może jestem nienormalny, ale mi się podobało. na pewno wybiorę się na wystawę jeszcze raz jak cały szum ucichnie (o ile jej nie zamkną), by jeszcze raz prześledzić wszystko. pozdrawiam Santa_Baby Odpowiedz Link Zgłoś
karolina69.0 Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To dochod 22.02.09, 22:41 to prawda gdy bylam na tej wystawie byla matka z dwiema corkami okolo 7-9 lat i stanely akurat przy sercu i sorka mowila do matki ze serce jest brzydkie i ona nie chce go miec! a matka odpowiedziala jej na to oj corcia to jeszcze za trudne dla ciebie! wiec po co przyszla z dzieckiem na ta wystawe? bo bilet dla rodziny byl za 120 zł... mozliwe ze tez nie miala co zrobic z dzieckiem chcoiaz dla mnie to zadne rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To dochod 22.02.09, 22:47 Ważne jest by rozbudzać w dzieciach ciekawość świata. Po takie wystawie, córcia może zechcieć sprawdzić, czy chomik ma równie brzydkie serduszko, czy może ładniejsze... karolina69.0 napisała: > to prawda gdy bylam na tej wystawie byla matka z dwiema corkami > okolo 7-9 lat i stanely akurat przy sercu i sorka mowila do matki ze > serce jest brzydkie i ona nie chce go miec! a matka odpowiedziala > jej na to oj corcia to jeszcze za trudne dla ciebie! > wiec po co przyszla z dzieckiem na ta wystawe? bo bilet dla rodziny > byl za 120 zł... mozliwe ze tez nie miala co zrobic z dzieckiem > chcoiaz dla mnie to zadne rozwiazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina69.0 Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To dochod 22.02.09, 22:51 wszystkie twoje wypowiedzi na tym forum sa rownie blyskotliwe. pozazdrosic. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To dochod 22.02.09, 23:09 a co Ci się Karolino wydaje nieprawdopodobne w teorii przedstawionej przez Przedpiśca? Skoro mamusia rozbudziła "naukową" ciekawość dziecka? Skoro to dziecko widziało już, że można obejrzeć serce człowieka i wcale nie wygląda ono tak jak to do tej pory jej pokazywano na zdjęciach z amorkiem to jaką masz gwarancję, że powodowane ciekawością nie będzie chciało zajrzeć do środka chomika? No chyba, że mamusia profilaktycznie powie jej, że takie zaglądanie do chomika go popsuje ale i tak nie ma gwarancji, że dzieciak nie zechce podjąć ryzyka popsucia chomika... Odpowiedz Link Zgłoś
fckin Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To dochod 22.02.09, 14:40 maciejkozlowski napisał: > 11 mln oglądało razy 17 dolarów za bilet = 17.000.000 dolarów .............. > i wszystko jasne. A frajerzy dalej idą aby "przeżyć niesamowite doznania" > Walory edukacyjne to zwykły kit. > Niech mi ktoś powie czego się nauczył z anatomii czy fizjologii człowieka na > tej "wystawie". Czekam niecierpliwie na konkrety. > lek.med.Maciej Kozłowski juz nie pitol, bo cie w dpie cisnie ze sam na to nie wpadles i sam nie zarobisz tylko masz ten swoj bidny etat w szpitalu, i na co tyle lat nauki? Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Czy mamy jakąkolwiek pewność... 22.02.09, 14:27 ...że nie są to ciała chińskich więźniów politycznych? torturowanych jeszcze za życia dla uzyskania tak fascynujących "eksponatów". Takie potraktowanie ludzkich szczątków jest haniebne, a w kontekście przestrzegania praw człowieka w Chinach budzi grozę! Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Re: Czy mamy jakąkolwiek pewność... 22.02.09, 21:41 To jest jedna rzecz. Jest jeszsze inna, która mi przyszła do głowy i nie daje spokoju. Nie do końca wiem jak preparowano te zwłoki, ale żeby choćby tak wypreparować naczynia krwionośne musiano podać preparaty do plastynacji za życia tych ludzi! W jaki inny cudowny sposób udało by się to bez pracującego serca?! czinilud napisała: > ...że nie są to ciała chińskich więźniów politycznych? torturowanych jeszcze za > życia dla uzyskania tak fascynujących "eksponatów". Takie potraktowanie ludzkic > h > szczątków jest haniebne, a w kontekście przestrzegania praw człowieka w Chinach > budzi grozę! Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Czy mamy jakąkolwiek pewność... 22.02.09, 22:07 > Nie do końca wiem jak preparowano te zwłoki, ale żeby choćby tak > wypreparować naczynia krwionośne musiano podać preparaty do > plastynacji za życi > a tych ludzi! W jaki inny cudowny sposób udało by się to bez > pracującego serca?! przy pomocy płuco-serca? Jaką konsystencję mają te preparaty do plastynacji? To jest coś o gęstości porównywalnej do gęstości krwi? Tym niemnej; niezależnie od tego jak podano tą substancję do naczyń to i tak musieli wcześniej pacjenta przygotować do takiej procedury po przez podanie mu chociażby heparyny w dużej ilości. Bez wcześniejszego rozcięczenia krwi nie dałoby się później jej skutecznie zastąpić tym preparatem do plastynacji... Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Re: Czy mamy jakąkolwiek pewność... 22.02.09, 22:21 Nie mam fioletowego pojęcia jakie to są preparaty. Jakieś żywice? Heparyna, może i tak, naprawdę nie wiem-byłoby to logiczne. Wierzysz w płuco-serce? Ja widziałam tylko fotki w GW i przyszło mi do głowy, ze bez funkcjonującego układu krwionośnego to chyba się nie da? Qrczę nie podoba mi się to. swan_ganz napisał: > > Nie do końca wiem jak preparowano te zwłoki, ale żeby choćby tak > > wypreparować naczynia krwionośne musiano podać preparaty do > > plastynacji za życi > > a tych ludzi! W jaki inny cudowny sposób udało by się to bez > > pracującego serca?! > > przy pomocy płuco-serca? Jaką konsystencję mają te preparaty do > plastynacji? To jest coś o gęstości porównywalnej do gęstości krwi? > Tym niemnej; niezależnie od tego jak podano tą substancję do naczyń > to i tak musieli wcześniej pacjenta przygotować do takiej procedury > po przez podanie mu chociażby heparyny w dużej ilości. Bez > wcześniejszego rozcięczenia krwi nie dałoby się później jej > skutecznie zastąpić tym preparatem do plastynacji... Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Do Swana 22.02.09, 22:27 Znalazłam tylko info w wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Plastynacja Ale i tak nie tłumaczy mi to tych nieszczęsnych naczyń krwionośnych. Popraw mnie jeśli się mylę, preparaty musiały być podane do światła naczyń? > Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Do Swana 22.02.09, 23:01 bladego pojęcia nie mam o technologii wykonania plastynacji naczyń krwionośnych.... Gdyby chodziło tylko o poszczególne organy, gdyby chodziło o główne tętnice czy żyły to byłoby to proste ale wykonanie całego układu krwionośnego włącznie z naczyniami włosowatymi? I dodatkowo zachowanie go w doskonałym stanie? W takim przypadku to nawet heparyna by nie pomogła; musiałoby cos się zakrzepić a włosowate to już z całą pewnością... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Do Swana 22.02.09, 23:42 www.plastinarium.de/pol/plastynacja/technika_plastynacji.html ich strona w necie podaje na temat procedur jeszcze mniej informacji niż wikipedia. Pomijają kluczową informację o sposobie w jaki podają (jak piszą w części pierwszej) formalinę do tętnic... Przecież one po zgonie są zakrzepione i nic się do nich nie da podać.... Odpowiedz Link Zgłoś
fckin dlaczego powstała ta wystawa 22.02.09, 14:47 Mogę się mylić, ale wydaje mi się że do prosektorium na sekcje nie wpuszcza się obywateli. Dlatego to jest jedyna możliwość dla tych którzy nie maja zamiaru studiować medycyny żeby zobaczyć się od środka. Nie rozumiem tylko głupków którzy tam nie byli a już sie plują że trzeba zamknąć wystawe, was należało by zamknąć za głupote! Bo nie wiem dlaczego to piszecie, ksiaedz wam kazal na kazaniu? Za prawde nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: dlaczego powstała ta wystawa 22.02.09, 15:07 czy Twój entuzjazm byłby równie wielki, gdyby jednym z eksponatów był Twój ojciec, dziadek lub syn? Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Re: dlaczego powstała ta wystawa 22.02.09, 21:46 Do prosektorium wpuszcza się tylko studentów medycyny. Wiesz dlaczego? Bo to dla młodych ludzi niełatwe przeżycie, ale muszą się nauczyć jak w najmniejszych detalach zbudowane jest ciało człowieka. Ma dla Ciebie naprawdę znaczenie jak przebiega żyła nieparzysta albo nerw słuchowy? Albo ile jest mięśni przedramienia? Jakie? Jeśli brak Ci wiedzy, voila jest mnóstwo fenomenalnych atlasów czy książek, dzięki którym dowiesz się też jak to wszystko działa. fckin napisał: > Mogę się mylić, ale wydaje mi się że do prosektorium na sekcje nie wpuszcza > się obywateli. Dlatego to jest jedyna możliwość dla tych którzy nie maja > zamiaru studiować medycyny żeby zobaczyć się od środka. > > Nie rozumiem tylko głupków którzy tam nie byli a już sie plują że trzeba > zamknąć wystawe, was należało by zamknąć za głupote! > Bo nie wiem dlaczego to piszecie, ksiaedz wam kazal na kazaniu? Za prawde nie > wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Nie dziwi nikogo, że to sami Azjaci? 22.02.09, 15:22 Czy ktokolwiek zadał sobie trud sprawdzenia czy ci ludzie wyrazili zgodę na wykorzystanie ich ciał? A jeśli to więźniowie polityczni z Chin lub Korei? Z historii znamy przypadki "gospodarności" w wykorzystywaniu lidzkich ciał... Zaś chińska demokracja ludowa nie gardzi żadnym źródłem dochodu. Osobiście nie chciałabym, żeby niedoszły student medycyny, który nie może przeboleć braku dostępu do prosektorium, oglądał w galerii handlowej spreparowane ciało mojego ojca czy matki, zaspokajając głód wiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
fckin Re: Nie dziwi nikogo, że to sami Azjaci? 22.02.09, 16:06 Masz jakies dowody, czy tylko przypuszczasz? Bo moje domysły są takie że posiadał pozwolenia. Bo przecież o to tutaj chodzi, problem w tym że myślimy że nie posiadał pozwoleń, że to chińscy więźniowie polityczni czy inni. Kolejny problem to to że on zarabia na tym pieniądze a ja nie. No i o to że to ciała, które kiedyś żyły więc jako polak katolik nie mogę się z tym zgodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: Nie dziwi nikogo, że to sami Azjaci? 22.02.09, 16:16 fckin napisał: > Masz jakies dowody, czy tylko przypuszczasz? > Bo moje domysły są takie że posiadał pozwolenia. > Dowodów nie mam, ale jakiż to przedziwny zbieg okoliczności, że "eksponaty" mają rysy twarzy wskazujące wyłącznie na jedno pochodzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
polaknormalny Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascynując 22.02.09, 16:43 Czy to ważne że to Azjaci czy inna nacja? a może ci zachwyceni tym makabrycznym wybrykiem chorego amera nie mieli by nic przeciw żeby na wystawie były zwłoki ich dziadków lub ojców do tych zachwyconych pomyślcie czy fajnie było by oglądać czaszke własnej matki ale to do katolików podobne pewnie zaraz ktoś wyskoczy że to nie nasi he he Czy Azjata to nie człowiek???? Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascyn 22.02.09, 16:49 polaknormalny napisał: > Czy to ważne że to Azjaci czy inna nacja? (...) > to nie nasi he he Czy Azjata to nie człowiek???? Otóż właśnie Azjata taki sam jak każdy inny. Ale to WAŻNE, bo właśnie w Azji reżimy komunistyczne najmniej liczą się z prawami człowieka. Stąd zastraszająco duże prawdopodobieństwo że tych ludzi nikt nie pytał. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejkozlowski Von Hagens= Heil Hitler, dr.Mengele 22.02.09, 18:54 Jakie to bliskie eksperymentom dr.Mengele. Niemców coś fascynuje w zadawaniu cierpienia i procesie umierania. Tutaj dalej mamy kontynuację. Tym razem zwłoki, wypreparowane, wysmażone w silikonie, ale dalej, popatrzmy, jak ich kręci śmieć. Amerykański udział w tym "przedsiewzięciu" jest jak sądzę formalny. Niemcy coś mają w sobie do zwłok, gnijących trupów i... NAUKI, która jest świetnym alibi. Dla Mengelego przecież też była nauka najważniejsza. No i postęp. Doskonalenie ludzi, nadludzi,podludzi, exludzi itd.... On dbał o postep wiedzy! Tyle, że on jeszcze nie brał za to wszystko ciężkiej forsy. Jak organizatorzy wystawy. Rzygać mi się chcę, przepraszam. dr.med.Maciej Kozłowski Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: Von Hagens= Heil Hitler, dr.Mengele 22.02.09, 20:35 A pikanterii dodaje sprawie fakt, że przedstawicielem handlowym dr. Von Hagensa w Polsce (!) jest jego własny ojciec Gerhard Liebchen, były oficer SS (Der Spiegel, 28.02.2005). o czym donosiła także Rzeczpospolita www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050226/plus_minus_a_1.html Panie doktorze, ja także potrzebowałabym czegoś przeciwwymiotnego... Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Re: Von Hagens= Heil Hitler, dr.Mengele 22.02.09, 21:02 czinilud napisała: > A pikanterii dodaje sprawie fakt, że przedstawicielem handlowym dr. Von Hagensa > w Polsce (!) jest jego własny ojciec Gerhard Liebchen, były oficer SS (Der > Spiegel, 28.02.2005). > o czym donosiła także Rzeczpospolita > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050226/plus_minus_a_1.html > Panie doktorze, ja także potrzebowałabym czegoś przeciwwymiotnego... Gdy palec wskazuje ksiezyc, glupiec patrzy na palec. chinskie Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: Von Hagens= Heil Hitler, dr.Mengele 22.02.09, 21:25 old.european napisał: > Gdy palec wskazuje ksiezyc, glupiec patrzy na palec. > > chinskie Pozazdrościć doskonałego samopoczucia "Bo kto nie był ni razu człowiekiem, Temu człowiek nic nie pomoże" A. Mickiewicz Dziady cz II Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Jaki kraj tacy doktorzy 22.02.09, 20:59 maciejkozlowski napisał: ( bla bla bla) > dr.med.Maciej Kozłowski P.S. Wsadz pan doktorku (nauk rolniczych pewnie? - bo elektoratem PiS zaciaga) do wiezienia wszystkich studentow medycyny. Grzebia w zwlokach, moczonych w formalinie, ogladaja i macaja uciete rece, nogli czy na pol rozplatane glowy. P.S.P.S. Preparaty (plastinaty) Hagena formalina nie smierdza. I kazdy ogladajacy moze czegos sie nauczyc o budowie czlowieka. Zapewne doktorek uwaza, ze wiedza nie dla ludu? Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Re: Jaki kraj tacy doktorzy 22.02.09, 22:05 Dr med oznacza doktora medycyny. Czy ci się to podoba czy nie, oznacza to, ze ten pan obronił pracę doktorską z jakiejś dziedziny medycyny. Doktor nauk rolniczych to śmiem twierdzić zupełnie inna bajka. Skrót też. Nie przyszło ci tez do głowy, ze studenci medycyny nie siedzą w prosektorium bo mają z tego fun? Wierz mi, żadna z tego radocha. Byłam, widziałam, preparowałam. Może dlatego tam siedzą, że za kilka lat będą lekarzami i muszą znać w najdrobniejszych detalach budowę człowieka. Odróżnić nerw od żyły, żyłę od tętnicy, znać ich przebieg i tak dalej? I fakt, zwłoki w prosektorium cuchną formaliną, mają żółtą skórę i w ogóle ich preparowanie nie jest przyjemne. A przyszło ci do głowy sprawdzić jak "konserwuje" i preparuje zwłoki von Hagen? Niektóre rzeczy musiały mieć swój początek za życia tych ludzi I oby wszyscy ludzie mieli jak największą wiedzę o swoim ciele, jak jest zbudowane i jak działa. Sposobów na jej uzyskanie jest całe mnóstwo. Idę o zakład, że wielu na wystawie popatrzyło i pomyślało "o fajnie mózg, o fajnie serce". I co przyniosło im to jakąś wiedzę, poza tym że mózg jest w głowie a serce w klatce piersiowej? Może wyszli i powiedzieli "ale fajnie wiem jak jest zbudowane serce i dlaczego pracuje, albo wiem na czym polega, ze mnie coś boli, że widzę, ze słyszę?" old.european napisał: > maciejkozlowski napisał: > > ( bla bla bla) > > > dr.med.Maciej Kozłowski > > P.S. Wsadz pan doktorku (nauk rolniczych pewnie? - bo elektoratem > PiS zaciaga) do wiezienia wszystkich studentow medycyny. > Grzebia w zwlokach, moczonych w formalinie, ogladaja i macaja uciete > rece, nogli czy na pol rozplatane glowy. > P.S.P.S. > Preparaty (plastinaty) Hagena formalina nie smierdza. I kazdy > ogladajacy moze czegos sie nauczyc o budowie czlowieka. Zapewne > doktorek uwaza, ze wiedza nie dla ludu? Odpowiedz Link Zgłoś
wroclawianka9 Chętnie zobaczyłabym tę wystawę. 22.02.09, 19:05 Również wyobrażam sobie, ,że to fascynujące, dostrzec w człowieku to, co zarezerwowane dla wyjątków. Dla medyków. Nie boję się. I nie chcę aby nic co ludzkie ( i mnie niewątpliwie dotyczące ) było mi obce. Mam nadzieję, że wystawa nie jest wyeksponowana na widok publiczny, a prasowe informacje sprawiają, że goście wystawy, wybierają się na nią świadomi. To co jest "godne" dla ciała, to rzecz wyznaczana różnie przez różne kultury i nie powinno przerodzić się to w szkodliwy stereotyp. Poprosiłam mnie spalić po śmierci i rozwiać po polach. Z prochu jestem. (Jeśli ktoś zechce upamiętnić mnie pomnikiem, niech sobie funduje). Odpowiedz Link Zgłoś
old.european W katolandzie trup ma smierdziec z trumny 22.02.09, 20:54 Porzadny trup ma slodkawo zalatywac z wystawionej w katolickim kosciele trumny a nie sluzyc poznaniu, wiedzy czy refleksji. Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: W katolandzie trup ma smierdziec z trumny 22.02.09, 21:11 old.european napisał: > Porzadny trup ma slodkawo zalatywac z wystawionej w katolickim > kosciele trumny a nie sluzyc poznaniu, wiedzy czy refleksji. > Gratuluję refleksji Zapewne publiczne egzekucje czarownic oraz innych heretyków też miały pobudzać pobożny ludek do refleksji... Teraz żaden oświecony, idący z duchem czasu przeciwnik ciemnogrodu w publicznej egzekucji by nie uczestniczył, bo to i krzyki i krew sika i swąd palonego ciała delikatne nozdrza obraża. Ale już oglądanie wypreparowanych ofiar egzekucji, ładnie zaprezentowanych w "oświeconym", "naukowym" i podniecająco obrazoburczym sosiku to świadectwo dojrzałości i wolnomyślicielstwa. Myślisz o Stary Europejczyku, to co chcą byś myślał... A, że sam Von Hagen przyznał, że niektóre z dostarczonych mu ciał miały w głowie kulę z broni palnej (pojedynczą zapewne z oszczędności) to wszak nieistotny detal. Na pewno byli ludzie ci umierając w cierpieniach znajdowali wielką pociechę w tym, że zamiast zgnić w ziemi pobudzą światłe umysły do refleksji! Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Re: W katolandzie trup ma smierdziec z trumny 23.02.09, 13:25 A ty już kompletnie, zgodnie ze współczesnym NIEUCTWEM, mylisz zwolenników palenia czarownic z wyznawcami wiary katolickiej ... Człowieku ... palenie czarownic było domeną przede wszystkim (choć nie wyłącznie) gmin i społeczeństw PROTESTANCKICH (czyli "heretyków", herezja to wybór, heretyk to dokonujący wyboru - jak widać na przykładzie palenia czarownic - nie zawsze słusznego) .... najsłynniejsza historia z udziałem czarownic zdarzyła się w XVII w., w Nowym Świecie w miejscowości Salem a dotyczyła ówczesnych kolonizatorów - baptystów. Ostatnia czarownica na ziemiach polskich spalona została ok 1807 (czyli w czasach tzw mocno "oświeconych") z rozkazu króla pruskiego Fryderyka II (czyli luteranina). Wbrew pozorom proceder ten zaczęto w epoce odrodzenia i bynajmniej nie z inspiracji św Inkwizycji, która tępiła herezje (z powodów doktrynalnych) ale nie z zasady czarownice jako takie (o ile działalność danej "pani" nie podpadała pod podważanie doktryny). Oczywiście, że palenie czarownic zdarzało się też w parafiach katolickich ale z reguły było inicjowane przez niezbyt rozgarniętych proboszczów oraz "ku uciesze" i "nauce" maluczkich. Ale czym tu się epatować skoro takie atawistyczne zabawy nie zniknęły nawet w XX oraz XXI wieku i nie miały już NIC wspólnego z żadnym związkiem wyznaniowym (hekatomba Ormian pod okupacją turecką podczas I wojny inicjowana przez świecke państwo młodotureckie (obcinanie głów i afiszowanie się z tym przed fotografem - publikowanie tych trofeów w gazetach, zdziczenie obyczajów na Bałkanach w czasie II wojny (sprzymierzona z Niemcami armia węgierska potrafiła jeńców "zapakować" w drut kolczasty a w odwecie Serbowie potrafili takiego delikwenta (węgierskiego oficera) w 1945 roku NABIĆ NA PAL. Praktyki chńskiej wojny domowej 1938 w niczym nie odbiegały od hitlerowskich. Zanim zaczniesz standardowo bełkotać i ściemniać - dokształć się choćby na poziomie encyklopedycznym. A historia rzeczonej wystawy świadczy tylko o tym,że te atawizmy są ciągle żywe wśród niewyżytego prostego ludu. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Nieboszczyka mozna skremować, ale nie powinien 23.02.09, 11:30 służyć podniecaniu się nekroifilów. Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Re: W katolandzie trup ma smierdziec z trumny 23.02.09, 12:40 W opinii upierdliwie NUDNYCH ANTYKOŚCIELNYCH FRUSTRATÓW twojego pokroju każdy temat jest dobry do tego aby wylać swoje resentymenty i negatywne emocje nie grzesząc choćby odrobiną wiedzy. "Mądrości" z zakresu prostej anatomii zaczęto zgłębiać już w starożytności a w okresie średniowiecza (czyli w epoce o której tacy jak ty opowiadają rzewne banialuki nie mając bladego pojęcia o niczym) sekcjami zwłok zajmowały się lazarety i szpitale działające głównie przy klasztorach. Początki genetyki rozwijał niejaki Mendel - austryjacki zakonnik (katolicki) w połowie XIX w. Idę o zakład "miłośniku wszechnauk", że jeśli chodzi o tą dziedzinę wiedzy to nie dorastasz do pięt temu badaczowi w habicie sprzed 150 lat. Nie potrafiłbyś ułożyć najprostszego drzewa (schematu) dziedziczności (mają z tym kłopoty nawet niektórzy studenci 2 i 3 roku biologii, medycyny czy zootechniki). Za to stać cię na wygadywanie ogólnych tzw "postępowych" banialuków o niczym na poziomie mocno przedmaturalnym. Już cię nie pytam, w którym to miejscu nauka Kościoła zabrania dokonywania sekcji zwłok i nauki anatomii - bo to strata czasu. Nie apeluję też o to żebyś się wziął za NAUKĘ jako taką LENIU ŚMIERDZĄCY. Dla rozgrzewki zapytam cię tylko o nazwy dwóch z czterech podstawowych zasad składających się na kod DNA. Dwie pirewsze to adenina i guanina ... a dwie pozostałe jak się nazywają KOTUŚ ... Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascyn 22.02.09, 21:07 Na mnie niesamowite wrazenie zrobil autobus z wielka reklama wystawy przejezdzajacy kolo ground Zero w NY. Nawet zrobilam zdjecie, ale potem stwierdzilam, ze jest niesmaczne i skasowalam z aparatu. Nie kupuje argumentu o roli edukacyjnej, bo wystawa pelni role czysto rozrywkowa, ma za zadanie szokowac etc. Mialabym chyba opory moralne przed jej zobaczeniem, ciezko byloby mi pomyslec, ze te ciala to ludzie, ktorzy kiedys byli kochani, glaskani po glowie, calowani, ze ktos za nimi teskni. Odpowiedz Link Zgłoś
gunik2000 Mam mieszane uczucia... 22.02.09, 21:30 Z jednej strony patrząc na te kilka zdjęć jestem pełna podziwu jak świetnie zostały wypreparowane te zwłoki. Pamiętam zajęcia w prosektorium na anatomii i trud preparowania. Pamiętam też jak szokujące były dla nas pierwsze zajęcia, ale potem się przyzwyczailiśmy. Skłamałabym też mówiąc, że nie jestem ciekawa tej wystawy. Ale chyba nie pójdę. Nie wierzę w walory edukacyjne. Znacznie większe byłyby na dobrze poprowadzonych lekcjach biologii, jeśli ktoś chce więcej można pooglądać atlasy anatomiczne ze zdjęciami zwłok (są takie). Nie wiem też co za sens ma oglądanie organów wewnętrznych jeśli nie mamy pojęcia jak one funkcjonują. I jednak dręczy mnie myśl, że to taka rozrywka dla gawiedzi, kosztem ludzi, którzy kiedyś żyli, myśleli, czuli. Dodatkowo informacja, ze zwłoki pochodzą z Chin (jak wszyscy wiemy kraj ten słynie z przestrzegania praw człowieka), można mieć wątpliowści, czy faktycznie podjęli świadomą decyzję za życia. Płody chyba nie miały nic do gadania, wierzycie że jakaś matka zgodziła się faktycznie na pokazywanie w świecie ciała swojego zmarłego dziecka? Nie wiem sama, ale raczej jestem na nie. Za dużo mam wątpliwości, żeby dołożyć autorom moje pieniądze. To oczywiście moja osobista opinia nie oceniam ani autora, ani zwiedzających. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 wystawy z ciałami 23.02.09, 00:02 Noszę w portfelu kartkę, iż nie chcę stać się "warzywem", że można dowolne organy przeznaczyć do przeszczepów, eksperymentów medycznych a nawet dydaktyce medycznej. Ale nie chcę "dać się wypchać" dla jakiegoś centrum handlowego! By moje ciało oglądała jakaś panienka, między zrobieniem loda komuś na parkingu za 10 zł a zjedzeniem loda za 5 zł. Technika pozwala dziś tworzyć dokładne kopie ludzkiego ciała i jego fragmentów - jeśli do czegoś jest to potrzebne. Ale tu jakaś perwersja u autora i publiczności. Zaś media jedynie zachęcają dalszych widzów ! Odpowiedz Link Zgłoś
punter Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascynujące 23.02.09, 08:02 W Polsce: - najgrubszy w gminie jest ksiądz, - najdroższą brykę w powiecie ma ksiądz, - najwięcej do powiedzenia w kraju ma pewien wpływowy ksiądz, - największym posiadaczem ziemskim jest Kościół kat. - jedyną instytucją której majątek i dochody są poza kontrolą państwa jest Kościół kat. - 70% ogółu jest wierzących i praktykujących, a parę lat temu SLD dostało 45% głosów w wyborach. Oburzenie wystawą pokazującą wnętrze ludzkiego ciała jest w związku z tym w pełni uzasadnione. Kościół nie lubi takich co wiedzą za dużo i mają własne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascyn 23.02.09, 08:19 Zatem wszyscy światli obywatele, nie dajmy się odurzyć woni kadzidła! Mocno zaciśnijmy oczka! nic to, że syn SS-mana preparuje zwłoki chińskich dysydentów, nic to, że chiński aparat bezpieczeństwa sprzedaje ciała torturowanych, więzionych i mordowanych za poglądy Wierzmy z całej siły zapewnieniom, że to na ich własną prośbę! Odurzajmy się naukowym bełkocikiem, po zwiedzeniu jakże pouczającej wystawy NA PEWNO WSZYSTKO jest w PORZĄDKU! Odpowiedz Link Zgłoś
agaelgam Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascyn 23.02.09, 09:02 Czemu tak się gorączkujesz?. Czy nie rozumiesz, że Twoje zdanie nie ma żadnego znaczenia i nic nie zmieni? Jedni pójdą na tę wystawę (np ja), a inni nie i nie obchodzi mnie co myślą. To podobnie jak z aborcją - ja jestem za i niomu nic do tego, ale szanuję zdanie tych, którzy są przeciw i nie mam zamiaru nikogo linczować z tego powodu. Każdy postępuje wg własnego sumienia i inni nie powinni się do tego wtrącać. Jakie mamy prawo oceniać innych? Odpowiedz Link Zgłoś
czinilud Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascyn 23.02.09, 09:23 Gorączkuję się właśnie dlatego, że mam nadzieję, że nie moje akurat zdanie, ale uświadomienie części widzów KOGO tak naprawdę oglądają coś zmieni. Jedni oburzają się na Kościół, inni na bezbożników. Kościół spalił Giordano Bruno za nieprawomyślne poglądy (i całkiem sporo innych, bezimiennych heretyków), co dziś słusznie potępiamy jako świadectwo obskurantyzmu i zacofania. Dziś, dumni z otwartości własnych szerokich horyzontów, chodzimy oglądać inne bezimienne ofiary własnych odmiennych poglądów, pokrzepiając się myślą, że wyrazili na to zgodę! Masz prawo do własnych poglądów, ja do moich, i całe szczęście! Ale czy jesteś pewna, że EKSPONATOM takie prawo dano? agaelgam napisała: > Czemu tak się gorączkujesz?. Czy nie rozumiesz, że Twoje zdanie nie > ma żadnego znaczenia i nic nie zmieni? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascyn 23.02.09, 09:44 > Ale czy jesteś pewna, że EKSPONATOM takie prawo dano? ponadto należałoby jeszcze rozważyć kto faktycznie robi na tej wystawie za eksponat; czy ci nieszczęśnicy, którym nie dano żadnego wyboru i o nic ich nie pytano czy też może ci, którzy mając wolną wolę lezą na ten jarmark niepomni doświadczeń własnego narodu? Szczycą się swoim cywilizacyjnym zaawansowaniem tylko dlatego, że we włąsnej opini łamią kolejne, chrześcijańskie tabu i nawet nie widzą jak bardzo siedzą z tym swoim zachowaniem w średniowieczu... Nasi prymitywni protoplaści też kiedyś zbiegali się tłumnie na rynku gdy była okazja popatrzeć z bliska jak jarają jakąś czarownicę; niektórzy to nawet podchodzili tak blisko do stosu, że nawet rzęsy potrafili sobie przypalić :-) Okazuje się, że parę tysięcy lat tzw. cywilizacji z niektórych egzemplarzy naszego gatunku nie było w stanie usunąć dzikiego zwierza; on siedzi w nich cały czas. Ta cywilizacja pokrywa ich niczym patyna, cieniutką warstewką i wystarczy tylko leciutko poskrobać by zobaczyć prawdziwy obraz ich "człowieczeństwa" (cudzysłów nieprzypadkowy) Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert jak sie komus nie podoba to niech nie idzie 23.02.09, 09:31 dla mnie to lekko przerazajace ale jakze ludzkie! Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Gdyby ta wystawa byla w twojej piwnicy, mógłbyś 23.02.09, 11:27 tak napisać, ale na te widoki narażeni są ludzie, którzy przychodzą do handlowego centrum na zakupy a nie po to żeby oglądać trupy spreparowanych Chińczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Nie jestem dewotem, ale uważam że taka wystawa to 23.02.09, 11:23 totalny brak szacunku dla zmarłych a fascynować się nią mogą osobnicy psychicznie niedojrzali, dla których szczytem finezji jest n.p. film Włatca Much. Odpowiedz Link Zgłoś
burek_polny Blue City omijam szerokim lukiem... 23.02.09, 11:34 Menedzeria zrobi wszystko, aby do tego trupa (nomen omen), jakim jest to CH sciagnac chocby garstke idiotow (ups, klientow...). Odpowiedz Link Zgłoś
francuz51 Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascynujące 23.02.09, 14:17 WYSTAWE TRZEBA POTRAKTOWAC JAK LEKCJE ..ANATOMII I BIOLOGI...CIEMNIAKI MOHERY I INNE WYNALAZKI...TO DO WAS Odpowiedz Link Zgłoś
francuz51 Re: Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascyn 23.02.09, 16:11 bardzo ciekawa biologiczno/dydaktyczna wystawa Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko0 Pierwsi widzowie wystawy z ciałami: To fascynujące 28.02.09, 13:51 Zgadzam się z kimś, kto stwierdził, że gdyby to nie było dla celów komercyjnych, nie wykorzystaliby do tego prawdziwych ludzkich ciał. Niech będzie to samo zrobione, co do szczegółu, ale z tworzywa, wtedy to jest eksponat, czytaj przedmiot i wtedy w niczym by mi to nie przeszkadzało. Ale ciało człowieka nie jest przedmiotem. Czy wiadomo chociaż, skąd są te ciała? Nie chodzi mi o "oficjalną informację" tylko o sprawdzoną. Może ktoś powie, że to jest łamanie tabu, więc wszystko w porządku. Ja bym się z tym nie zgodził. A pozytywne opinie zwiedzających mnie nie przekonują, bo wszystko można zareklamować i dobrze uzasadnić. Mam wrażenie, że jak by zrobiono to samo, ale przy użyciu wyłącznie tworzyw sztucznych, to nie byłoby takiego zainteresowania. Jeśli chodzi o edukację-jestem za. Ale nie kosztem człowieczeństwa, bo to tak samo, jak by ktoś chciał wedrzeć się w czyjeś życie prywatne i wiedzieć, "co kto robi" i w jaki sposób... Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl dopiero po wyjezdzie na Zachod widac ciemnote 28.02.09, 15:02 Polakow.Gunther von Hagens bedzie widzial wczesniej Niebo niz pare milionow Polakow ktorzy nalezeli do Partii,Ormo,Zomo itd..ha,ha,ha... Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko0 Re: dopiero po wyjezdzie na Zachod widac ciemnote 01.03.09, 22:42 Ani partyjni, ani zomo, ani ormo nie patroszyli ludzkich zwłok na skalę masową i nie nazywali tego sztuką. Odpowiedz Link Zgłoś
caesar_pl Re: dopiero po wyjezdzie na Zachod widac ciemnote 02.03.09, 00:25 ale zabili tysiace Polakow.Mi zabili wojka z kopalni Wieczorek podczas strajkow.Czyli wole Hagensa niz te paromilionowa pokomunistyczna polska holote..he,he... Odpowiedz Link Zgłoś