kadykianus Galopująca słabość Kościoła 12.03.09, 13:38 Zgadzam sie z Autorem prawie zupełnie tylko nie podzielam wiary w to, ze kard. S. Dziwisz będzie reformatorem polskiego Kościoła. To jest konserwatysta prawie tak wielki jak JPII. Ale rzeczywiście to, co uderza to żenujący poziom intelektualny polskich biskupów. To jest cos nieprawdopodobnego. Kościół katolicki w ogóle jest mentalnie zacofany i można by wiele mówić złego o Kurii rzymskiej - bastionu tego zacofania ale nasi biskupi, to jest zupełnie 3 liga. Zaścianek zaścianka. Przeciez sam fakt, ze Głódź w ogóle byl typowany na szefa Episkopatu jest zupełną kompromitacją. Ten facet to się najwyżej nadaje na kierownika PGR-u i to takiego, w którym ziemniaki sie sadzi w sobotę a w poniedziałek wykopuje (a gdzie wegetacja? - no, a jeść trzeba!, hehe) Oni są zupełnie bezradni. Trzęsą portkami i się modlą żeby w Watykanie nadal konserwatyści przeciwni Soborowi II Watykańskiemu rządzili ale nie będą rządzić wiecznie. Przyjdą choćby następcy kardynała Carla Martiniego z Mediolanu - wielkiego liberała i krytyka JPII. I co wtedy? Polscy biskupi zdębieją ale nikt nie bedzie z nimi gadal bo o czym? O kryzysie Kościoła? Oni sa ucieleśnieniem tego kryzysu. Zresztą, teraz tez Kuria Rzymska z Polakami nie gada bo o czym? Słuchają poleceń bez zadawania pytań to wszystko gra! Cały Episkopat Polski to faceci wychowani w świetle prymasa Wyszyńskiego, który lubił ludowy katolicyzm, w którym wierny czapkuje a ksiądz udaje chodząca kapliczkę. Koszmar. Tego nikt na świecie nie rozumie. W żadnym kraju nie ma takiego zrytego pojmowania wiary i takiej bezmyślności jak w małomiasteczkowej Polsce. Biskupom z tym dobrze. Michalik rules. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Galopująca słabość Kościoła 12.03.09, 17:52 Nie znam nikogo mądrego, który by potrafił zrozumieć niewiedzę. Biskupi swoje poglądy opierają tylko na wyznaniu, a nie na całokształcie istnienia materii i niematerii. Ośmielam się również stwierdzić, że wyznanie chrześcijańskie nigdy bym się nie ośmielił zaliczyć do filozofii, a są tacy humaniści, że to czynią. Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Ks. kard. Dziwisz nie przegrał 12.03.09, 19:37 ponieważ nie kandydował na funkcję przewodniczącego KEP. Autor opisuje swoje wyobrażenie jako rzeczywistość, a takiej rzeczywistości nie ma i nie będzie. Przewodniczący KEP nie kieruje KK w Polsce, ma być sprawnym organizatorem i nikim więcej. Do tej roli abp Michalik doskonale się nadaje, a kard. Dziwisz, jeżeli zechce kandydować w następnej kadencji, to wygra w cuglach. Wygrałby i teraz, gdyby kandydował. Widocznie uznał, że abp Michalik właściwie wykonuje swoją funkcję i nie ma sensu teraz zmieniać tego, co dobrze funkcjonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
doriana88 Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 15.03.09, 11:50 Łatwiej rządzić tymi, którzy nie wiedzą! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 15.03.09, 16:09 doriana88 napisała: > Łatwiej rządzić tymi, którzy nie wiedzą! Nie zgadzam się. Tu chodzi o zupełnie inny cel. Tymi mocno wierzącymi można dowolnie manipulować aby swoj cel został spełniony - władzy i kasy. Prawda jest tylko jedna i gdyby ludzie mieli o niej wiedzę, a nie wiarę, to władza (rządy) byłyby zbyteczne. Żylibysmy w przyjazni i miłosci i nikt nad nikim nie musiałby mieć władzy (rządow). Człowiekowi wiara jest nie potrzebna, zaufanie owszem, ale potrzebna jest przede wszystkim SWIADOMOSC. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 16.03.09, 15:40 andrzej369 napisał: > Tymi mocno wierzącymi można dowolnie manipulować aby swoj cel > został spełniony - władzy i kasy. Zgodziłbym się raczej z przedmówcą - łatwiej manipulować ignorantami. Ci mocno wierzący mają jakiś obraz swojej wiary i przekonań i tak łatwo kaszany nie przełkną. Zapewne można manipulować fanatykami, ale manipulant musi dokładnie wiedzieć co robi inaczej fanatycy obrócą sie przeciwko niemu. > Człowiekowi (...) potrzebna jest przede wszystkim SWIADOMOSC. Dotykasz tutaj pojęcia sumienia (łać. conscientia), które w chrześcijaństwie jest obecne od zarania Kościoła, co przeczy twojej tezie, że ludzmi wierzącymi można dowolnie manipulować. Świadomi chrześcijanie potrafią dojrzeć wśród swoich kapłanów przebierańców, czy jak wolisz ludzi rządnych władzy i kasy - tacy mogą wcisnąć swój kit tylko ignorantom. Dlatego np Wyborcza też żeruje głównie na ignorantach stręcząc im na 'autorytety moralne' co poniektórych "duchownych", ludzie mocno wierzący tego nie łykają. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 16.03.09, 16:49 Wiara chrzescijanska nie ma nic spolnego z swiadomoscią, a raczej jest tylko przyczyną do skutku - zahipnotyzowania owieczek. My niemal wszyscy tkwimy w tej hipnozie, ale jedni chcą się z niej uwolnic, a inni poddają się jeszcze dotkliwiej i pozwalają sobie na zniewalenia własnego umysłu. Piszesz, że sumienie chrzescijanie posiadają - kpisz czy o drogę pytasz. Spójrz ile w naszym kraju cierpienia, a ojciec dyrektor zamiast pomagać biednym emerytom, to tylko "przepięknie" potrafi kasę wyciągać od tych biedaków. Instytucja KK cierpi na paranoje, niemal od powstania i wciąga w tą chorobę (umysłową) wielką owczarnie. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 16.03.09, 17:23 andrzej369 napisał: > Spójrz ile w naszym kraju cierpienia, a ojciec dyrektor zamiast pomagać biednym > emerytom, to tylko "przepięknie" potrafi kasę wyciągać od tych biedaków. Nie przepadam za o.Dyrektorem, ale trzeba przyznać, że wspomagający jego dzieła, czynią to dobrowolnie - CHCA aby w szkole ojczulka wyszkolono kadry polityków, którzy będą zasiadali w polskim rządzie. Od opieki nad potrzebującymi, mamy w Kościele inne osoby, które dość skutecznie niosą pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 16.03.09, 18:14 Wiesz, zgadzam się z tobą, że akurat w twoim przypadku wiara oznacza niewiedzę - myślę, że wierzysz w to co wypisujesz, choć nie masz o tym pojęcia. Co do O. Rydzyka to bkp. Michalik, którego ponowny wybór tak się panu Czechowi nie podoba, skwitował sprawę krótko: "Ogólne zarzuty można ogólnie odrzucić". Natomiast Kosciół w Polsce cały czas prowadzi dzialność dobroczynną, m.in. domy opieki społecznej, domy starców, domy samotnej matki, hospicja, schroniska dla bezdomnych i jadłodajnie, itd. i robi to nieodpłatnie. Tyle, że ty o tym nie wiesz bo czyni to bez żadnego rozgłosu, zgodnie ze wskazaniem: "Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu." [MT 6.2-4] Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 16.03.09, 19:59 Nie na pokaz robią to na pokaz:) Nie na pokaz - to Matka Teresa jeździła leczyć się w najlepszych klinikach świata, podczas gdy swoim umierającym podopiecznym odmawiała w cierpieniach środków przeciwbólowych. To rzeczywiście obywało się bez rozgłosu. To takie drobne spostrzeżenie. Landaverde, ja nie wątpię, że wiele ascetycznych osobowości wygenerowanych przez religię znajduje swoje umartwienie w działalności charytatywnej. A przy okazji, że jest to dla kościoła doskonała okoliczność PR-owa, o którą bardzo dba. Jeśli jednak całej tej charytatywności przyjrzeć się z bliska, rzecz bynajmniej nie wygląda jakoś "nadprzyrodzenie". Zakonnice w domu starców to zwykłe salowe, często bardzo impertynenckie wobec zniedołężniałych podopiecznych ("rusz się babcia, głucha jesteś!") "Darmowy obiad" w Caritasie kosztuje (bodaj 3 zł). Mieszkam koło Caritasu, więc często widzę jego klientów. Dostają swoje jedzenie upchane w wiaderkach podobnych do tych po farbie. Jakością i wyglądem przypomina to karmę dla prosiąt. Kalectwo tych ludzi polega chyba na tym, że nie potrafią pomyśleć, że za 3 zł, to sami mogliby sobie zrobić dużo lepszy obiad. Wolą "dostać" (choć w rzeczywistosci muszą zapłacić). No, ale może "prawdziwi skromni święci" chociaż są inni? Też niekoniecznie! Cenię siostrę Chmielewską za wiele jej pomysłów, ale jedno zdarzenie pokazało mi, że z niej też jest takie samo ziółko jak z innych chrześcijan. W swoim domu samotnej matki zmuszała dziewczyny do chodzenia na zbiorową poranną modlitwę. Jedna dziewczyna powiedziała że jest ateistką i nie chce. Na to siostra, że jak jej się nie podoba, to przecież nie musi mieszkać w katolickim domu opieki. ... A żebyś się zanadto nie puszył charytatywnościa swojego kościoła, to ci powiem, że wytężoną działalność charytatywna na wielu polach prowadzi od lat Hamas. Jest to jedna z przyczyn, dla których cieszy się taką popularnością wśród Palestyńczyków. A prowadzi działalność w warunkach socjalnych nieporównanie gorszych niż Caritas w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 16.03.09, 20:33 Ależ kościół nie ma żadnego monopolu na działalność charytatywną, ty też masz pole do popisu - proszę bardzo, zrób to lepiej. A ja bynajmniej się tym nie puszę - prostuję po prostu fałszywy obraz cynicznie przedstawiany przez mojego przedmówcę. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 16.03.09, 20:51 Drogi Landarverde! Poruszyłes temat sumienia i moje przywołanie ojca dyrektora miało z tym związek. Wyobraz sobie, że ja będąc majętnym człowiekiem "wyciągam" kasę od biednych emerytów. Jezeli Twoje "sumienie" jest na wzór ojca dyrektora to bardzo Ci "gratuluje" braku sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Galopująca słabość Kościoła-do andrzeja369 16.03.09, 21:42 andrzej369 napisał: > Wyobraz sobie, że ja będąc majętnym człowiekiem "wyciągam" kasę > od biednych emerytów. Wyciągasz? - Więc ty mi to wyznałeś. Teraz pozostaje ci jeszcze udokumentować zarzuty wobec O. Rydzyka, inaczej jest to zwyczajne chamskie oszczerstwo. Może byś się też odniósł do wpisu opornika4 powyżej? Poza tym mówiliśmy przede wszystkim o sumieniu w znaczeniu pierwotnym, wyprowadzonym z greki i łaciny - czyli 'świadomość' lub 'wiedza'. Już tego wątku nie kontynuujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
krark Re: Galopująca słabość Kościoła 13.03.09, 22:23 Myślę, że nie jest tak źle. Problemem jest obawa ludzi i niestety polityków związana z oczekiwanymi skutkami gniewu kleru. Ludzie, zdajcie sobie sprawę, że oni niewiele mogą. Król jest nagi! Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Galopująca słabość Kościoła 15.03.09, 03:23 kadykianus napisał: >Przyjdą choćby następcy kardynała Carla Martiniego z > Mediolanu - wielkiego liberała i krytyka JPII. I co wtedy? Polscy biskupi > zdębieją ale nikt nie bedzie z nimi gadal bo o czym? O kryzysie Kościoła? Oni > sa ucieleśnieniem tego kryzysu. >W żadnym kraju > nie ma takiego zrytego pojmowania wiary i takiej bezmyślności jak w > małomiasteczkowej Polsce. 1. Spoko. Nastepny pontyfikat bedzie rownie, jesli nie jeszcze bardziej konserwatywny. 2. Byc moze jest w Polsce kryzys wiary, lecz odnoszat go do innych spoleczenstw - Watykan ma powody do dziekczynienia Bogu. 3. Tak sie dziwnie sklada, ze wlasnie owa malomiasteczkowa Polska, jest ostoja Kosciola katolickiego w Europie.:) Niewatpliwie - to co nie lezy srodowisku GW, jest bardzo dobre dla ostoii chrzescijanstwa w Europie. W krajach gdzie przewazyl liberalizm, notujemy niesamowita wrecz ekspansje islamu. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Galopująca słabość Kościoła 15.03.09, 10:24 >3. Tak sie dziwnie sklada, ze wlasnie owa malomiasteczkowa Polska, >jest ostoja >Kosciola katolickiego w Europie.:) Owszem, powszechnie panuje w niej również pogląd , ze Matka Boska była Polką. W krajach gdzie przewazyl liberalizm, notujemy niesamowita wrecz ekspansje isla > mu. No cóz, tam sie da zarobić na zycie i utrzymac - jakos nei dziwi mnie to, ze Turcy, Afganczycy, Marokańczycy, Pakistańczycy jadą zarabiać do Niemiec, Francji czy UK, a nei do Polski. Dziwnym trefem katoliccy Polacy też tam jadą masami. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Galopująca słabość Kościoła 16.03.09, 17:06 iluminacja256 napisał: > Owszem, powszechnie panuje w niej również pogląd , ze Matka Boska > była Polką. Nie "była Polką", tylko jest Królową Polski. "Chodzi mi o konsekwencje tzw. ślubów lwowskich króla polskiego Jana Kazimierza z 1 kwietnia 1656 roku. Te śluby nie były ani aktem symbolicznym, ani poetycką metaforą, tylko urzędową czynnością prawowitej władzy, przeprowadzoną w ramach kompetencji. Na mocy tego urzędowego aktu Matka Boska została Królową Korony Polskiej. Odtąd w całej Polsce zaczęto wobec Matki Boskiej używać intytulacji: Królowa Korony Polskiej albo Królowa Polski. Warto zwrócić uwagę, że żadna władza polska ani nawet żadna władza zaborcza nie uchyliła formalnie aktu króla Jana Kazimierza. Nie ma zatem najmniejszego powodu, by uznać, że tamto urzędowe nadanie utraciło prawomocność. Z drugiej strony, w myśl ewangelicznego pełnomocnictwa-instrukcji: "co zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie", Episkopat Polski w roku 1920 wystąpił do ówczesnego papieża Benedykta XV z prośbą o ustanowienie święta Matki Boskiej Królowej Polski i papież Pius XI ustanowił takie święto w dniu 3 maja, obchodzone od roku 1923. Wreszcie Prymas Wyszyński w roku 1956, mocą władzy interrexa, za którego był uważany i sam się uważał, odnowił śluby króla Jana Kazimierza z udziałem całego narodu (za wyjątkiem komunistów i wyrzutków społeczeństwa). Zatem Matka Boska jest Królową Polski naprawdę, a nie na niby." [Źródło: "Zanim zdetronizujemy Królową"] Odpowiedz Link Zgłoś
astygmatyk Banalne wydarzenie... 12.03.09, 13:41 Piszac, ze >Wybór przewodniczącego KE nie był wydarzeniem banalnym. pan M.Czech myli sie gruntownie... Wybór przewodniczącego KE był wydarzeniem banalnym i az szkoda przelewac tyle atramentu w jego sprawie.. Sprawa jest jasna... KK powinien byc marginalizowany na sposob hiszpanski. Dialog z KK nie ma ZADNEGO sensu i jesli juz ma byc prowadzony to na sposob hiszpanski... To znaczy.. WYBRANY rzad mowi a KK ma trzymac morde w kuble i odszczekiwac jedynie na wlasne ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszelwood Re: Banalne wydarzenie... 12.03.09, 17:43 astygmatyk napisał: > Sprawa jest jasna... KK powinien byc marginalizowany na sposob > hiszpanski. Dialog z KK nie ma ZADNEGO sensu i jesli juz ma byc > prowadzony to na sposob hiszpanski... To znaczy.. WYBRANY rzad mowi > a KK ma trzymac morde w kuble i odszczekiwac jedynie na wlasne > ryzyko. Proponuję model czeski . Odpowiedz Link Zgłoś
rychoku Troska 12.03.09, 18:42 Kościół znów nie sprostał oczekiwaniom part.., przepraszam, starszych braci, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw1 Galopująca słabość Kościoła 12.03.09, 19:53 Mineło trochę lat zanim zrozumiałem,że kominiarz jest brudny od sadzy bo czyści kominy.Policjant jest brudny moralnie,bo nieraz szantażuje jakiegoś "leszcza" by dowiedzieć się czegoś o grubszej "rybie".Na miejscu włamania nieraz zje konserwę i wypije kawę na konto włamywacza.Tylko jak traktować księdza nauczającego swoje owieczki moralnego postępowania,który ma na ustach święte słowa,a potem donosi,to czego dowiedział się w zaufaniu.Nie wierzę w świętość księży,ale są pewne granice postępowania w zawodzie.Policjant,który się zeszmacił i współpracuje z przestępcami jest zwalniany i idzie siedzieć.Ksiądz donosiciel,pijak,dewiant jest dalej księdzem i z ambony dalej woła do owieczek o moralne prowadzenie.To nie umacnia w wierze. Odpowiedz Link Zgłoś
marxx Re: Galopująca słabość Kościoła 12.03.09, 20:10 Konsekwencje tego beda powazniejsze niz sie wydaje KK... Stale i pewnie przyspieszone odchodzenie owieczek z parafii ktore nie chca byc tylko stadem baranow. Oj zapowiada sie w Polsce katolicyzm na ludowo, i to z przytupem. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Galopująca słabość Kościoła 13.03.09, 01:40 "Zamiast jego diagnozy i sposobów terapii hierarchowie wybrali swojski świat nieomylnego w swojej grzeszności Kościoła atakowanego zewsząd i przez wszystkich." ************************************ To nie wybór, ale objaw schizofrenii paranoidalnej. Czego Mirosław Czech oczekuje od schizofrenika? Że prawidłowo zdiagnozuje swoją chorobę i znajdzie skuteczne na nią lekarstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
garden_enter Re: Galopująca słabość Kościoła 13.03.09, 04:34 Wczoraj rozmawiałem z kimś przez telefon mówiąc, że właśnie oglądam program Łildsztajna (sformuowanie związane tylko z konwencją ogólnego małpowania). Ponieważ osoba ta może czytać, a nie chcę by miała taki brak wątpliwości. Nick wybrany przez mojego interlokutora jest rodzajem naprowadzania dla tej osoby, a dla mnie kneblowania. Odpowiedz Link Zgłoś
acc4 Galopująca słabość Kościoła - nie martwi mnie 13.03.09, 10:14 Lustracja zakończona. Pedofilii wśród księży nie ma, problemu Radia Maryja - też. Tak samo nie martwię się, kiedy SLD broni przywilejów emerytalnych byłych SBków, argumentując, że pracowali w stresujących warunkach. Oby tak dalej. Żyjcie sobie spokojnie w wyimaginowanym świecie, tymczasem real ucieknie tak daleko, że nigdy się w nim już nie odnajdziecie, co daj Boże, amen. Odpowiedz Link Zgłoś
dzi1a biskupi -znalezione na Onet 13.03.09, 11:31 Biskupi - wsiok na wsioku Autor: kakareich 17.02.08, 18:38 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz wg miejsca urodzenia: Balcerek Grzegorz -Grodzisk Wlkp Ziółek Władysław - wies Komorniki k. Wolborza Zimowski Zygmunt-Kupienin k.Mędrzechowa Zimoń Damian- Niedobczyce Zimałek Marian -wies Maków, par. Skaryszew Ziemba Wojciech-Wampierzow Życiński Józef-Nowa Wies koło Piotrkowa Trybunalskiego Bagiński Jan - Kamionka Zawitkowski Józef - Wał, par. Żdżary Zając Jan -Libiąż Wysocki Józef-Jartypory Wilski Teofil -Skubarczew Wieczorek Jan-Bodzanowice Tyrawa Jan-Boguszow-Gorce Tomasik Henryk-Łukow Tokarczuk Ignacy-w Łubiankach Wyższych k. Zbaraża Świerzawski Wacław -w Złoczowie w Archidiecezji Lwowskiej Śrutwa Jan-we wsi Majdan Górny w parafii Tomaszów Lubelski Śliwiński Andrzej-w Werblini koło Pucka Szkodoń Jan -w Chyżnem Szal Adam -w Wysokiej k. Łańcuta Styrna Jan -w Przyborowie Stobrawa Paweł-w Zborowskiem Stefanek Stanisław-w Majdanie Sobieszczańskim Socha Paweł-w Wojsławicach, pod Radomiem Skworc Wiktor-w Rudzie Śląskiej - Bielszowicach Skucha Piotr-w Łaganowie Siczek Stefan-w Siczkach koło Radomia Ryczan Kazimierz-w Żurawicy, Romaniuk Kazimierz -w Hołowienkach k. Sokołowa Regmunt Stefan-w Krasnymstawie Rakoczy Tadeusz-w Gilowicach koło Żywca Pylak Bolesław-w Łopienniku Pikus Tadeusz -we wsi Zabiele Pieronek Tadeusz-we wsi Radziechowy koło Żywca Pazdur Józef -w Woli Skrzydlańskiej Ozorowski Edward-w Wólce-Przedmieście koło Białegostoku. Orszulik Alojzy -w Baranowicach, par. Żory Nycz Kazimierz-w Starej Wsi koło Oświęcimia Nowak Stanisław -w Jeziorzanach Nossol Alfons-w Brożcu (diecezja opolska) Napierała Stanisław-w Kalwach Muszyński Henryk-w Kościerzynie Miziński Artur-w Opolu Lubelskim Michalik Józef-w Zambrowie (diecezja łomżyńska) Mering Wiesław-w Żukowie koło Gdańska Mazur Jerzy-w Hawłowicach Mazur Jan-w Połoskiem Martyniak Jan -w Spasie koło Starego Sambora Marcinkowski Roman-w Szczutowie Małysiak Albin-w Koconiu, parafia Ślemień, Leszczyński Mariusz-w Horyńcu Kusz Gerard-w Dziergowicach Kupny Józef-w Dąbrówce Wielkiej Kruszyłowicz Marian-w Gliniszczach Krupa Piotr-w Braciejowej (diecezja tarnowska) Kędziora Stanisław -w Seligowie (Parafia Pszczonów, Diecezja Łowicka) Kasyna Ryszard-w Nowym Stawie Karpiński Ryszard-w Rudzienku, Kamiński Zygmunt-we Wzgórzu-Bełżycach Kamiński Romuald-Janówce w diecezji ełckiej Jarecki Piotr-w Sierpcu na terenie diecezji płockiej Janiak Edward-w Malczycach Gurda Kazimierz-w Książnicach Wielkich Gulbinowicz Henryk-w Szukiszkach, Gołębiewski Marian -w Trzebuchowie nieopodal Koła Gocłowski Tadeusz-w Piskach Głódź Sławoj Leszek-w Bobrówce (Arch. Białostocka) Gębicki Stanisław -w Witkowie, (powiat Lipno, parafia Zaduszniki, diecezja włocławska) Gądecki Stanisław-w Strzelnie Gałecki Jan -w Zalesiu Frankowski Edward-Kępa Rzeczycka k. Stalowej Woli Fortuniak Zdzisław-w Wieszczyczynie koło Śremu Dziwisz Stanisław-w Rabie Wyżnej Dzięga Andrzej-w Radzyniu Podlaskim Dydycz Antoni-w Serpelicach Duś Marian-w Róży, w Diecezji Tarnowskiej Depo Wacław-w Szydłowcu k/Radomia Dembowski Bronisław-w Komorowie, powiat Ostrów Mazowiecka Dec Ignacy -w Hucisku koło Leżajska, Cisło Mieczysław-w Niemirówku (parafia Krasnobród, diec. zamojsko- lubaczowska) Cieślik Paweł -w Czernicach na ziemi złotowskiej. Cichy Stefan-w Przyszowicach Budzik Stanisław-w Łękawicy k. Tarnowa Bronakowski Tadeusz-pochodzi z parafii Studzieniczna, obecnie parafia Kolnica Bobowski Władysław-w Tropiu Bernacki Gerard -w Książenicach Białogłowski Edward-w Rzeplinie Odpowiedz Link Zgłoś
sts11 Re: biskupi -znalezione na Onet 13.03.09, 13:10 Nie ubliżaj ludziom urodzonym na wsi,którzy niejednokrotnie są mądrzejsi od niejednego "miastowego", łącznie z tobą chamie! Odpowiedz Link Zgłoś
dinko11 [...] 13.03.09, 13:24 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnysadov niemcy nigdy się nie ZdeNazyfikowały 13.03.09, 13:44 Tak jak Niemcy po wojnie zdenzaifikowały tak Polska po równie zbrodniczym komunizmie się nie zdekomunizowała. Obozy śmierci w powojennej Polsce, mordowani żołnierze naszego podziemia. Tortury bicie i poniżanie ... Nawet kościół który był uważany za ośrodek walki z komuną nie zdekomunizował się. Już pomiając pomniejszych konfidentów w tamtym systemie. Nie rozumiem dlaczego osoby które byłwy wówczas u szczytu władzy nie poniosły kary. Może dlatego że redaktor GW pochodzi z rodziny najbardziej zezwerzęconych komuistycznych morderców i w tym środowisku wszyscy czerwoni zbrodniarze to "zagubieni idealiści" Sam niewiem, kościół odstępując od oczyszczenia stracił w moich oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
bucibubek Pan Mirosław Czech się myli 13.03.09, 22:43 Heroldem lustracji wśród dziennikarzy nie był Paweł Lisicki. Polecam: www.remuszko.pl/lustr2/ oraz o poparciu dla księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego: www.remuszko.pl/zaleski/ a także nieznaną historię ("Wariacje obywatelskie", str. 186): „Czwarta władza do lustracji” Andrzej Bober, Teresa Bochwic, Rafał Brzeski, Erazm Ciołek, Mirosław Chojecki, Bogdan Chrabota, Krzysztof Czabański, Marek Domagalski, Jan Dworak, Irena Dziedzic, Tadeusz Fredro-Boniecki, Andrzej Gelberg, Wojciech Giełżyński, Alina Grabowska, Maciej Iłowiecki, Piotr Jakucki, Andrzej Jeleński, Jacek Kaczmarski, Jakub Karpiński, Wojciech Klewiec, Jolanta Kucharska, Tomasz Lis, Jacek Łęski, Maciej Łętowski, Jolanta Łopuszyńska, Amelia Łukasiak, Maciej Łukasiewicz, Marek Markiewicz, Jacek Maziarski, Grzegorz Miecugow, Stanisław Michalkiewicz, Jacek Moskwa, Wanda Nadobnik, Elżbieta Narbutt, Maciej Orłoś, Łukasz Perzyna, Jan Polkowski, Józef Ptaczek, Wojciech Reszczyński, Agnieszka Romaszewska, Piotr Semka, Radek Sikorski, Maria Starkowska, Wojciech Starzyński, Maciej Strzembosz, Andrzej Urbański, Wiesław Walendziak, Antoni Zambrowski, Aleksandra Zawłocka, Rafał Ziemkiewicz, Małgorzata Ziętkiewicz - to tylko część ludzi pióra, mikrofonu i kamery, którzy w roku 1996, a potem w roku 1999 demonstracyjnie podpisali się pod skierowanymi do Sejmu apelami o objęcie lustracją dziennikarzy mediów publicznych i prywatnych. O tych apelach mówiło wówczas całe środowisko, odbyły się konferencje prasowe oraz telewizyjne, radiowe i gazetowe dyskusje (łatwo sprawdzić), a późniejszym skutkiem tych działań był projekt nowelizacji ustawy lustracyjnej wniesiony wiosną 2001 do laski marszałkowskiej przez m.in. Ludwika Dorna, Jarosława Kaczyńskiego, Kazimierza Marcinkiewicza i Jana Olszewskiego. O wszystkim tym doskonale wiedzieli dziennikarze, wiedziały stowarzyszenia dziennikarskie, wiedzieli wszyscy zainteresowani - tylko nie pan Jerzy Jachowicz, wieloletni redaktor "Gazety Wyborczej", ostatnio publicysta "Newsweeka", który w "Rzeczpospolitej" z 26 maja 2006 napisał ni mniej ni więcej: ...Lustracja dziennikarzy przez wiele lat była tematem tabu. Nie tylko nikt nie ośmielał się mówić głośno, że przeszłość dziennikarzy z punktu widzenia ich ewentualnej współpracy z tajnymi służbami PRL powinna podlegać społecznej kontroli, ale nawet wśród zwolenników lustracji niewielu myślało o takiej potrzebie (...) Po raz pierwszy zaczęto nieśmiało przebąkiwać o konieczności lustracji ludzi mediów latem 2001 roku... Część sygnatariuszy tamtych apeli już nie żyje, część jest w podeszłym wieku i nie upomni się o szacunek należny im za okazaną wtedy odwagę cywilną i publicznie wyrażone poglądy. Szacunek zawsze należny prawdzie i faktom. Dlatego pozwalam sobie to zrobić w ich imieniu. (27.05.2006) Stanisław Remuszko Odpowiedz Link Zgłoś
martinedenn Galopująca słabość Gazety 13.03.09, 23:46 z nieukrywana satysfakcja jak rozumiem stwierdza pan redaktor slabosc kosciola... najsmieszniejsi sa ci krytycy kosciola ktorzy z niby ogromym smutkiem obwieszczaja jego kryzys, czerpiac z tego sile do racjonalizacji wlasnych apostazji. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Gazeta właśnie z uporem maniaków wspiera kk 14.03.09, 00:00 Ci twoi "wrogowie kościoła" z GW piszą takie rzeczy: wyborcza.pl/1,90705,5108300.html Och, to dopiero "wilki w owczej skórze", co, chrześcijański paranoiku? A może jednak GW jest gazetą w swojej głównej linii w sumie konserwatywną (jak na światowe, a nie polskie rozumienie tego słowa). Bo gazeta, której naczelny pisze tekst pt. "Bez religii ani rusz" (i o takiejż treści) to sie na świecie nazywa konserwatywna. Tylko w Polsce się nazywa inaczej:) Zrozumcie, dewoci, może wam się to w pale nie mieści, ale Michnik próbuje ratować kościół, a nie pogrążać go. I naprawdę, przeciwdziałając wam, działa racjonalnie w tym kierunku. Ale ja wam życzę zwycięstwa w kościele. Michalikowi, lefebvrystom, Opus Dei i Benedyktowi!:) Wyobraźcie sobie, że to by mnie ucieszyło! (Dlaczego? Pozostawiam wam to jako zagadkę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
rccc dawno nie slyszalem takiego zartu :))) 14.03.09, 00:39 nick3 napisał: Zrozumcie, dewoci, może wam się to w pale nie mieści, ale Michnik próbuje ratować kościół, a nie pogrążać go. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Cieszę się, że uważacie to za żart;-) 14.03.09, 01:09 Gdybyście potraktowali to serio, być może poszlibyście za wskazówkami Michnika i kościół na kolejnych kilkadziesiąt lat znów przyjąłby postać "pozorowanego uwspółcześnienia" - umożliwiającą mu trwanie w cywilizacyjnym mainstreamie Europy. Na szczęście wiem, że tego nie zrobicie, bo - jak powiedziałem - to się wam w pale nie mieści. Już tylko USA i Polska pozostały krajami, w których kościół nie zszedł de facto do statusu sekty (no i kraje afrykańskie). Ale proszę nie przejmujcie się moim "nienawistnym bełkotem". Wierzcie mocno, że wasz kościół "będzie trwał do skończenia świata". Jak najmocniej... Odpowiedz Link Zgłoś
rccc Michnik mowil o New World Order i Kosciele? 14.03.09, 01:34 "Medrcy" syjonisci nie wiedza jeszcze sami co ich czeka. I nie bedzie to wcale koniec prawdziwego Kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Cieszę się, że uważacie to za żart;-) 15.03.09, 12:05 nick3 napisał: > Gdybyście potraktowali to serio, być może poszlibyście za > wskazówkami Michnika i kościół na kolejnych kilkadziesiąt lat znów > przyjąłby postać "pozorowanego uwspółcześnienia" - umożliwiającą > mu trwanie w cywilizacyjnym mainstreamie Europy. A jakież to wskazówki ma Michnik dla Koscioła? O ile pamiętam w swoim czasie sam jeździł po wskazówki do Moskwy. > Na szczęście wiem, że tego nie zrobicie, bo - jak powiedziałem - > to się wam w pale nie mieści. Oczywiście, że nam się to w pale nie mieści bo mamy pewne pojecie o tym jak wygladałby kościół a' la Michnik. Widac to m.in. po tym jakich duchownych, a raczej przebierańców, stręczy nam Wyborcza na tzw. autorytety moralne - jak np TW "Filozof". > Już tylko USA i Polska pozostały krajami, w których kościół nie > zszedł de facto do statusu sekty (no i kraje afrykańskie). Skoro "już tylko USA i Polska pozostały krajami, w których kościół nie zszedł de facto do statusu sekty" i tylko w Polsce i USA pozostał 'ciemnogród' to my katole potrafimy dodać dwa do dwóch i w przeciwieństwie do ciebie wychodzi nam cztery. Daruj więc sobie tę propagandę bo przekonasz tylko głupszych od siebie, a przecież niewielu takich znajdziesz. Oczywiście wiem, że tego nie zrobisz, bo tobie się w pale nie mieści, że trzeźwo myślący ludzie mogą po prostu nie chcieć takiego kościoła jaki proponuje Michnik. My katole jednak nie chcemy żednego kościoła 'otwartego' i mamy w dupie "trwanie w cywilizacyjnym mainstreamie Europy". My chcemy kościoła konserwatywnego, takiego gdzie "mają tak za tak - nie za nie, bez światłocienia" bo wiemy, że Kościół nie ma licencji na poprawianie Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Cieszę się, że uważacie to za żart;-) 15.03.09, 19:51 >My chcemy kościoła konserwatywnego, takiego >gdzie "mają tak za tak - nie za nie, bez światłocienia" bo wiemy, >że Kościół nie ma licencji na poprawianie Boga. I to zbawi świat!:) (choć pewnie nieco inaczej sobie to zbawienie wyobrażamy;) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Bez światłocienia";-) 15.03.09, 19:57 Widzenie bez światłocienia to częsty symptom w psychozie, drogi landaverde... Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 16.03.09, 08:13 nick3 napisał: > > Widzenie bez światłocienia to częsty symptom w psychozie, drogi > landaverde... :-) A to być może, natomiast takie chętne powoływanie się nań, czyli relatywizowanie, świadczy o zakłamaniu. Poza tym gdybyś znał Nowy Testament lub poezję Norwida to wiedział byś o czym mówię. Jak na ignoranta lubisz się wymądrzać. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 16.03.09, 18:48 "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi." [Mt 5.37] "Do tych, co mają tak za tak - nie za nie/ Bez światło-cienia.../ Tęskno mi, Panie..." [MOJA PIOSNKA] Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Bez światłocienia";-) 16.03.09, 19:33 Zakłamanie jest prostą pochodną moralizmu (tj. uczynienia z Dobra&Zła centralnej sprawy życia). W społeczeństwach, w których nie robi się osi życia z wyboru- pomiędzy-dobrem-a-złem, zakłamanie jest rzadkością (o ile w ogóle jest możliwe). Indianie nie umieli kłamać. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 16.03.09, 20:07 nick3 napisał: > Zakłamanie jest prostą pochodną moralizmu (tj. uczynienia z > Dobra&Zła centralnej sprawy życia). > W społeczeństwach, w których nie robi się osi życia z wyboru- > pomiędzy-dobrem-a-złem, zakłamanie jest rzadkością (o ile w ogóle > jest możliwe). Podobnie argumantował stary diabeł w "Listach starego diabła do młodego" pouczając diabła młodego, że najważniejszą rzeczą jest wpojenie ludziom przekonania, że diabły nie istnieją... ;-) Zakłamanie pozostaje zakłamaniem bez względu na to czy będziemy na to zwracać uwagę czy nie. > Indianie nie umieli kłamać. No więc zgodnie z tym co mówił Pan Jezus właśnie tacy powinniśmy być - szczerzy i prostolinijni, ale skoro znasz NT to z pewnością o tym wiesz. Natomiast bardziej prawdopodobne jest, że brak obłudy u Indian wynikał z tego, że żyli w małych wspólnotach, w których każdy o każdym wiedział dosłownie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Bez światłocienia";-) 16.03.09, 21:35 Kłamie się tam, gdzie człowieka nie akceptują. Tam, gdzie panuje prokrust Dobra Bezwzględnego, tam kłamie się zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 16.03.09, 21:58 nick3 napisał: > Kłamie się tam, gdzie człowieka nie akceptują. Jak widać wy mnie tutaj nie akceptujecie, a ja jednak mówię prawdę. > Tam, gdzie panuje prokrust Dobra Bezwzględnego, tam kłamie się > zawsze. A to jest jakiś aksjomat, na który się bez dowodu powołujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: "Bez światłocienia";-) 16.03.09, 22:19 "A to jest jakiś aksjonat, na który się bez dowodu powołujesz?" Niezle się uśmiałem ! No tak, wasza wiara oparta jest tylko na dowodach ? Nieprawdaż ? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 01:33 andrzej369 napisał: > Niezle się uśmiałem ! A niby z czego? Pytam czy mam takie rzucone a priori stwierdzenie nt kłamstwa traktować jako pewnik, bez uzasadnienia? To wy podważacie wiarę, więc to wam przystoi posługiwać się dowodami. Po co więc robisz z siebie młotka? Potwierdzasz tym tezę, że ateizm to arogancja wynikająca z ignorancji. > No tak, wasza wiara oparta jest tylko na dowodach ? > Nieprawdaż ? I owszem, nasza wiara oparta jest na dowodach. Dowodów jest pełno, ale ludzie zawsze chcą i będą żądali kolejnych, czego jesteś dobitnym przykładem. Mi osobiście wystarcza zeznanie ludzi, którzy widzieli Jezusa zmartwychwstałego i oddali życie głosząc to co widzieli. Oni sami wcześniej zwątpili, mimo licznych uprzednich dowodów, gdy Jezus umarł na krzyżu, ale potem widzieli go żywego. Odtąd żaden nawet na torturach już się go nie wyparł. Każdy z nich, prucz Jana, zginął męczeńską smiercią, no bo jakże tu się wyrzec Boga który czeka na ciebie po śmierci? Nasza wiara to nie tyle więc wiara w samo istnienie Boga, bo jak wiadomo Jezus jest postacią historyczną, co wiara w obietnicę zbawienia, co zapewnił swoim zmartwychwstaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 14:11 "I owszem, nasza wiara jest oparta na dowodach". A od kiedy "coś", co nie jest do pojęcia można poprzeć dowodami? Chyba jesteś czarnoksiężnikiem ? "Coś" poparte dowodami nie jest wiarą, a wiedzą. Z logiki mojej wynika, że wiara jest oparta na niewiedzy, a nie na dowodach. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 15:24 Masz problem ze zrozumieniem tekstu? Przeczytaj jeszcze raz co powyżej napisałem, powoli, bez pośpiechu, może załapiesz. andrzej369 napisał: > A od kiedy "coś", co nie jest do pojęcia można poprzeć dowodami? Otóż można - można przytoczyć fakty. Ty na przykład nie masz pojęcia jak działa komputer na którym klepiesz te swoje bzdurty, ale faktem jest, że działa i pozwala ci się kompromitować, czarnoksiężniku. > "Coś" poparte dowodami nie jest wiarą, a wiedzą. Bardzo słusznie - my wiemy, że Bóg istnieje, wierzymy natomiast, że otrzymamy zbawienie zgodnie z Jego obietnicą. Czy wszystko trzeba ci tłumaczyć dwa razy? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 16:02 Wydaje mi się, że problem to masz Ty. Chcecie wskazać wszystkim drogę, której sami nie znacie. Swoją wiarę oparliście na słowie ewangelicznym (przekazie słownym), a przecież wiadomo, że słowo może być mylące. "Ty na przykład nie masz pojęcia jak działa komputer na którym klepiesz te swoje bzdury, ......" - to dowód, że Ty wszystko wiesz najlepiej, a nawet wiesz, że "ja nic nie wiem". Jesteś ciekawym przypadkiem - paranoja galopująca (urojenia). Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 17:08 andrzej369 napisał: > Wydaje mi się, że problem to masz Ty. Masz rację - wydaje ci się. > Swoją wiarę oparliście na słowie ewangelicznym (przekazie > słownym), a przecież wiadomo, że słowo może być mylące. Owszem, może, dlatego należy dociekać prawdy. Ty natomiast odrzucasz wszystko z góry, bez próby nawet zapoznania się z dostępnymi faktami, za to wypowiadasz kategoryczne stwierdzenia, z reguły fałszywe i łatwe do obalenia. Świadczy to więc o tym, że nie myślisz. > "Ty na przykład nie masz pojęcia jak działa komputer na którym > klepiesz te swoje bzdury, ......" - to dowód, że Ty wszystko wiesz > najlepiej, .... Nie - to przykład zaprzeczający wprost wypowiedzianej przez ciebie tezie. Ja też nie wiem do końca, jak komputer działa. Wiem np na czym polega zapis danych w systemie binarnym, jak adresowana jest pamięć przez prztyłożenie napięć do odpowiednich wejść układu scalonego, wiem jak zaprogramować processor do wykonywania podstawowych operacji, czy napisać program, który będzie działał w Windows, itd., ale szczegółów nie znam. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie np ruchu wolnych elektronów, czy przenoszenia napięcia bez przepływu prądu. Tym niemniej komputer działa, więc twoje uwagi wyżej są co najmniej nieprzemyślane, a w gruncie rzeczy po prostu głupie, a forma mojej wypowiedzi miała cię razić celowo, aby ci to tym dosadniej uświadomić. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 17:43 Landarverde! No widzisz,że można inaczej. Religia katolicka pochłonęła większość mojego istniejącego życia. Znam doskonale katolicyzm od kuchni, NT i ST doskonale. Wszystko jest oparte na Zwiazku przyczynowo-skutkowym. Stworzenie Zwiąku nie jest nam znane, nikomu. Jedynie możemy dalej szukać, aby zrozumieć, że "COŚ" istnieje, o czym jeszcze nie mamy pojęcia. Nie wskazujmy innym drogi, któej sami jeszcze nie znamy ! Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 18:34 andrzej369 napisał: > No widzisz,że można inaczej. Wiem, właśnie ci to napisałem, wygląda jednak na to, że ty inaczej nie potrafisz. > Znam doskonale katolicyzm od kuchni, NT i ST doskonale. Wątpię. Nie napisałeś dotąd nic co by to potwierdzało. > Wszystko jest oparte na Zwiazku przyczynowo-skutkowym. > Stworzenie Zwiąku nie jest nam znane, nikomu. > Jedynie możemy dalej szukać, aby zrozumieć, że "COŚ" istnieje, o > czym jeszcze nie mamy pojęcia. > > Nie wskazujmy innym drogi, któej sami jeszcze nie znamy ! Bełkot. Możesz przedstawić co masz na myśli posługując się konkretami? Newton stwierdził, że ISTNIEJE grawitacja, na podstawie OBSERWACJI. Nawet wyprowadził wzory opisujące jej oddziaływanie, ale NIE MIAŁ POJĘCIA co ją powoduje. Uważasz, że w związku z tym nie powinien był opublikować swoich obserwacji i wniosków, czy jak wolisz "wskazywać innym drogi"? Przecież taki właśnie jest zazwyczaj proces poznania czegokolwiek - najpierw stwierdzamy, że COŚ JEST, a potem dociekamy tego istoty. Dopiero Einstein odkrył "związki przyczynowo-skutkowe" powodujące grawitację wyprowadzając tezę, że masa zakrzywia przestrzeń, im większa masa - tym bardziej zakrzywia. W związku z tym wykazał, że to nie ciała się przyciągają, lecz wypaczona przestrzeń popycha ciała jedno do drugiego. Doszedł do tego na podstawie intelektualnej analizy i obliczeń matematycznych, ale swoją teorię potwierdził znów obserwacją. Newton nie znał owych "związków przyczynowo-skutkowych", tym niemniej jego teoria pozostaje prawdziwa i stosowalna w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 19:18 Związek przyczynowo-skutkowy - co to jest ? Aby skutek powstał, musi być przyczyna jego powstania. Aby Jezusa ukrzyżowano, musi być przyczyna tego ukrzyżowania. Przyczyna to inność i trwanie w tej swojej inności jako jedynie słusznej "prawdzie" - Jezus był zagrożeniem dla ówczesnej jedynej słusznej drogi(innej inności). Dzisiaj mamy podobnie - wcikanie innym (inności)drogi jedynej i słusznej, powołując sie na zapisy ludzkie (ewangeliczne),jako boskie. Gdyby dzisiaj przyszedł człowiek na wzór i podobieństwo Jezusa, najprawdopodobniej pierwszymi , którzy by chcieli wysłać do "czubków" (dzisiaj ukrzyżowanie nie zgodne z prawem), byliby katolicy (chrześcijanie). Nasza ludzka historia kołem się tylko toczy - jakim? Kwadratowym. Przywołałeś do "tablicy" naukowców. Powiem na ich temat krótko - wiedzieli więcej niż napisane jest w Ewangelii, ale nie tyle aby "pokazywać" z uporem maniaka, że złapali Boga za nogawki, twierdząc, że wszystko jest jasne. Tak niemal tylko czynią chrześcijanie i im podobni - na "siłę" chcą wszystkim wskazywać tą jedyną drogę (nie znając jej), mając na ustach i w ustach Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: "Bez światłocienia";-) 17.03.09, 20:42 andrzej369 napisał: > Przywołałeś do "tablicy" naukowców. Dałem ci przykład obalający twój sposób myślenia. > Powiem na ich temat krótko - wiedzieli więcej niż napisane jest w > Ewangelii, ale nie tyle aby "pokazywać" z uporem maniaka, że > złapali Boga za nogawki, twierdząc, że wszystko jest jasne. I tu się mylisz. Wręcz przeciwnie - to im się właśnie wydawało, że "złapali Boga za nogawki" i że wiedzą, lub zdołają poznać wszystko, a udowodnienie swoich teori stanowiło dla nich treść życia. Newton zajmował się niemal wszystkim co obejmowała ówczesna nauka, łącznie z alchemią i teologią, był zresztą mocno wierzącym człowiekiem. Einstein poprzez całą swą karierę dążył do stworzenia jednej uniwersalnej teori, łączącej wszystkie inne wycinkowe, często niekompatybilne ze sobą teorie zajmujące się chemią, grawitacją, elektrycznością, itd. Obaj byli geniuszami, dokonali przełomowych odkryć i stworzyli nowe fundamentalene teorie, ale okazało się, że każde ich dokonanie otwierało nieskończenie wieksze obszary wiedzy do poznania. Z kolei Kościół jest bardzo zachowawczy i samo-ograniczający się w określaniu zakresu swojej wiedzy. To co Kościół deklaruje za stan swojej wiedzy określane jest jako jego doktryna. Z drugiej strony Kościół promuje i promował rozwój nauki, co dzisiaj jest negowane. Dla przykładu praca Kopernika "O obrotach sfer niebieskich" powstała za namową jego ówczesnych przełożonych - biskupów katolickich i była w całości sponsorowana przez Kościół Katolicki. Może zanim znowu się odezwiesz upewnisz się, że wiesz o czym mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Gazeta właśnie z uporem maniaków wspiera kk 15.03.09, 15:52 Nick! To nie żart,ale fakt. Wiesz doskoale skąd moralnosc wyprowadzał naczelny GW. Najbardziej nadziwic się nie mogę, jak katolicy atakują to, co nie jest przeciwko katolicyzmowi - jest nawet za (Michnik). Oj, jaka wielka paranoja jest w psychice katolikow, są nie tylko chorzy (umysłowo), ale i smieszni - kabaret przedni. Odpowiedz Link Zgłoś
martinedenn cyngiel jakis kolejny to chyba pisal 13.03.09, 23:47 cyngiel na cynglu Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: cyngiel jakis kolejny to chyba pisal 15.03.09, 07:50 martinedenn napisał: > cyngiel na cynglu Mirosław Czech to przecież były sekretarz generalny UW i PD, która nadal idzie pod rękę ze spadkobiercami reżimu PRL, Widocznie jako człowiek partyjnie uzależniony od tych sfer musi pisać takie pierdoły, najwyraźniej taka jego rola. Odpowiedz Link Zgłoś
2107x Re: Kościoł sie odrodzi wzmocniony bo jest potrze 14.03.09, 11:29 co to znaczy odrodzi ? radziłbym powrót do spraw naglących niech kler zajmie się problemami na których się zna np. ile diabłów mieści na ostrzu szpilki? itp Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Lewica spieszy na ratunek kościołowi?:) 14.03.09, 17:49 Jak lewica coś wymyśli, to czasem nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. Czytałem np. u Żiżka, że Dalajlama jest konserwatorem kapitalizmu, a talibowie są postępowi, bo podważają totalizm liberalnej demokracji (z tych samych powodów pewnie mógłby się Żiżkowi podobać i Rydzyk). Nie powiem, bym uważał to za odpowiedzialne myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
zibiglos Galopująca słabość Kościoła 14.03.09, 11:38 Mam nadzieję, że tym, co napiszę, nie ukażę za bardzo dziecinnej wręcz naiwności, czy ślepego, bezkrytycznego, wiernopoddańczego oddania Kościołowi:)... Do rzeczy... Trudność w pisaniu o Kościele, która jest chyba nie do pokonania, w wynika z faktu, złożoności samego Kościoła, który z jednej strony jest jedną z instytucji naszego życia społecznego i kulturalnego, ze swoją hierarchią, urzędami i urzędnikami, z drugiej jednak strony, przekracza całą tę swoją instytucjonalnosć, będąc wspólnotą Ludu Bożego powołaną, a raczej zwołaną przez samego Boga (ecclesiae tou theou). I niewątpliwie, aby uchwycić całą prawdę o Kościele, jaki jest, aby rzetelnie i uczciwie o nim pisać, należy pamiętać o tych dwóch wymaiarach i płaszczyznach Kościoła. Nie oznacza to wcale, że mamy zamykać oczy na to, co rzeczywiście w Kościele złe i grzeszne, nie! Ale gdy będziemy patrzeć na Kościół jedynie z perspektywy socjologicznej czy politycznej, nigdy, moim zdaniem, nie dotknie się istoty tego czym jest Kościół dzisiaj dla ludzi w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Wątpię czy... 14.03.09, 14:19 Wątpię czy „rzetelnie i uczciwie pisać o Kościele” to przyjmować, że jest on „wspólnotą Ludu Bożego powołaną, a raczej zwołaną przez samego Boga”, a może właśnie trzeba widzieć Kościół jako ruch społeczny, ludzi dobrej woli mających za wzór postać Jezusa, człowieka który swoją mentalnością wyprzedził swoich współczesnych o parę tysiącleci. Może to właśnie nie jest uczciwe - głoszenie ludziom dobrego Boga i przedstawianie Kościoła jako jego dzieła jak i całego świata. Wątpię także czy tym właśnie jest Kościół dzisiaj dla ludzi w Polsce. Ilu jest prawdziwie wierzących według nauki Kościoła ? Kim są ci ludzie ? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Wątpię czy... 17.03.09, 15:45 adrem63 napisał: > Może to właśnie nie jest uczciwe - głoszenie ludziom dobrego Boga > i przedstawianie Kościoła jako jego dzieła jak i całego świata Kościół jest Jego dziełem - sam wybrał apostołów i posłał ich by nauczali wszystkie narody. To, że pozwala ludziom błądzić, to już inna sprawa, jak sądzę uwzględniona w planach. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Wątpię czy... 17.03.09, 16:19 landaverde napisał: > adrem63 napisał: > > Może to właśnie nie jest uczciwe - głoszenie ludziom dobrego Boga > > i przedstawianie Kościoła jako jego dzieła jak i całego świata > > Kościół jest Jego dziełem - sam wybrał apostołów i posłał ich by > nauczali wszystkie narody. To, że pozwala ludziom błądzić, to już > inna sprawa, jak sądzę uwzględniona w planach. Widze, że znasz i poznałeś to, co dla człowieka jest nie do pojęcia. Przypominam Tobie, że Twój Kościół twierdzi, że ta wiara, to TAJEMNICA. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Wątpię czy... 17.03.09, 17:23 andrzej369 napisał: > Przypominam Tobie, że Twój Kościół twierdzi, że ta wiara, to > TAJEMNICA. Wiesz chociaż o czym mówisz? Co masz na myśli pisząc "ta wiara"? Która wiara, względnie jaka część wiary? Potrafisz rozwinąć temat, czy nadal będziesz się popisywał ignorancją? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Wątpię czy... 17.03.09, 17:54 Landarverde ! Chodzi o TAJEMNICĘ TRÓJCY. O Boga w trzech "postaciach". Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Wątpię czy... 17.03.09, 18:57 andrzej369 napisał: > Chodzi o TAJEMNICĘ TRÓJCY. > O Boga w trzech "postaciach". No i? Wiadomo, że Bóg istnieje w trzech postaciach, ale nie wiadomo na jakiej zasadzie. Kościół stwierdza to co wie, a to co nie wie pozostawia otwarte - zupełnie tak samo wygląda to w nauce. W czym więc widzisz problem? I jaki ma związek tajemnica Trójcy z moją wypowiedzią, że Kościół jest dziełem Boga? Możesz przedstawić mi jakiś związek logiczny skoro przeciwstawiasz jedno drugiemu? Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Wątpię czy... 17.03.09, 19:27 Nie będę dalej Ciebie "pouczał", ale powiem krótko i dosadnie - logika w tym taka jak w całej Ewangelii, która jest oparta na samych sprzecznościach - jedna mądrość przeczy drugiej. To tyle, więcej dopowiedz sobie sam. Przecież jesteś mądralą, który zna "Jedyną Prawdę". Ja Prawdy nie znam i to na moje szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Wątpię czy... 17.03.09, 19:46 andrzej369 napisał: > Nie będę dalej Ciebie "pouczał", ale powiem krótko i dosadnie - > logika w tym taka jak w całej Ewangelii, która jest oparta na > samych sprzecznościach - jedna mądrość przeczy drugiej. Aha, więc związku logicznego nie przedstawiłeś żadnego. Teraz z kolei stwierdzasz, że Ewangelia jest pełna sprzeczności, ale z góry zapowiadasz, że ich nie przedstawisz bo nie będziesz mnie dalej pouczał. Czyli w skrócie - gó... wiesz i uciekasz podkulając ogon. A sprzeczności to łatwo znaleźć w twoich wypowiedziach - z jednej strony zarzucasz Kościołowi, że twierdzi, że wie wszystko, a z drugiej zarzucasz mu, że przyznaje, że Trójca jest dla niego tajemnicą. Wiec jak to jest - twierdzi że wie wszystyko, czy że wszystkiego jednak nie wie? Może byś się na coś zdecydował zamiast chrzanić pierdoły? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Wątpię czy... 17.03.09, 21:22 andrzej369 napisał: > Przecież jesteś mądralą, który zna "Jedyną Prawdę". Możesz wskazać gdzie coś takiego napisałem? Może zacytujesz? Wiem z pewnością, że napisałem, że trzeba dociekać prawdy. Wygląda na to, że ty jesteś na to zbyt leniwy i w związku z tym twoja ignorancja bardzo ci odpowiada. Dlatego jesteś taki szczęśliwy, że nie znasz prawdy - takie stwierdzenie jest dla ciebie znakomitą wymówką przed jakimkolwiek wysiłkiem intelektualnym. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk_49 Galopująca słabość Kościoła 14.03.09, 16:18 Zwracam uwagę że kościół nieufny jest wobec libertynizmowi ,liberalizm jest rodzoną siostrą kościoła . Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Re: Galopująca słabość Kościoła 14.03.09, 17:06 > Zwracam uwagę że kościół nieufny jest wobec libertynizmowi, > liberalizm jest rodzoną siostrą kościoła . Czy chodzi o siostrę która zeszła na złą drogę ? Ciekawe z czego to wywiodłeś ? Może z encykliki Veritatis splendor, albo z encykliki Evangelium vitae :) ? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Co to jest "libertynizm"? ;-) 14.03.09, 18:04 Ja wiem, że kościół nie ma nic przeciwko kapitalizmowi, który naocznie udowadnia rzeszom ludzi kościelną naukę, że życie jest "padołem łez", natomiast jak ognia kościół boi się tego, że jak ludzie znajdą radość i godność własnej cielesności poza rygorami zinstytucjonalizowanej 'miłości aż po grób', to kościelne obietnice raju po śmierci oraz patos udręk Jezusa przestaną być dla nich moralnie przekonujące. Ale wolność zwycięży, bo człowiek ma prawo nie być gnojony. Odpowiedz Link Zgłoś
adrem63 Co ma piernik... 14.03.09, 20:09 > kościół boi się tego, że jak ludzie znajdą radość i godność własnej > cielesności poza rygorami zinstytucjonalizowanej 'miłości aż po grób', > to kościelne obietnice raju po śmierci oraz patos udręk Jezusa przestaną > być dla nich moralnie przekonujące. Mhmm, a ja myślałem, że ludzie już dawno znaleźli „radość i godność własnej cielesności poza rygorami zinstytualizowanej 'miłości aż po grób', ” :) i nie wiedzieć czemu trzymają się jeszcze nadziei raju po śmierci. Udręki Jezusa mogą być legitymizacją tych nadziei. A może jedno z drugim nie ma nic wspólnego ? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 A może jednak ma:) 14.03.09, 21:19 Skasowali mi bez zaznaczenia post, który tu napisałem. Nie miałem zasejwowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: A może jednak ma:) 15.03.09, 19:48 Wiem. Ale nie umiem się dogrzebać który to. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: A może jednak ma:) 16.03.09, 08:27 Internet Explorer > Tools | Internet Options > Settings > View Files. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: A może jednak ma:) 16.03.09, 17:57 Myślisz, że to nie było pierwsze, co zrobiłem, mądralo?:) Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: A może jednak ma:) 16.03.09, 18:19 Bynajmniej, podałem ci to z uprzejmości, tak na wszelki wypadek. Poza tym innym też może się przydać. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: A może jednak ma:) 16.03.09, 18:31 W takim razie dziękuję. Niestety, było już tych temp files tak dużo, że zrezygnowałem. A żałuję. Bo post był istotny. PS. Bądź uprzejmy i przy innych okazjach i nie nazywaj mnie "głupcem" (choć wiem, że twoja religia tak czyni), ani nie posądzaj rozmówcy zbyt pospiesznie o nieznajomość podstawowych tekstów kultury europejskiej i polskiej. Wyobraź sobie, że to nie jest tak, że jak ktoś jest przeciwnikiem chrześcijaństwa, to musi być idiotą:) Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: A może jednak ma:) 16.03.09, 19:35 nick3 napisał: > PS. Bądź uprzejmy i przy innych okazjach i nie nazywaj > mnie "głupcem" (choć wiem, że twoja religia tak czyni), ani nie > posądzaj rozmówcy zbyt pospiesznie o nieznajomość podstawowych > tekstów kultury europejskiej i polskiej. > > Wyobraź sobie, że to nie jest tak, że jak ktoś jest przeciwnikiem > chrześcijaństwa, to musi być idiotą:) Szczerze żałuję, że to napisałeś bo to była interpretacja uprzejma, zaś interpretacja nieuporzejma jest taka, że celowo rżniesz głupa. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: A może jednak ma:) 16.03.09, 19:50 Nick, "zakonczyłes" dyskusje w dobrym stylu. Ufam, że Twój rozmówca wyciągnie wnioski i tego mu najbardziej życzę. Innosc (różne swiatopoglądy) jeszcze nie musi oznaczac, abysmy wzajemnie się "kopali". Różnosc rozwija, a trwanie przy "jedynej prawdzie", zabija. Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: A może jednak ma:) 16.03.09, 20:26 Ach cóż za towarzystwo wzajemniej adoracji. Jak zwykle jednak nie zauważacie belki we własnym oku. To wy pierwsi zaczeliście tu obrażac ludzi wierzących na prawo i lewo - mam zacytować czy sami potraficie znaleźć? I to nagle ja mam wyciągać tutaj jakieś wnioski? Tylko dlatego, że na wasze chamstwo odpowiedziałem wam bez ogródek? Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra991 Galopująca słabość Kościoła 14.03.09, 18:17 To jest troche tak jak z zawodem nauczyciela - niestety, wybierają go najsłabsi. A na księży wybierają się dodatkowo ci, co są cwani i bez skrupułów, bo w technikum duchowlanym wiele sie nie wymaga, a posadka ciepła. Kościół katolicki przeżył się, a w Polsce szczególnie katolickiej - teraz wyraźnie to widać. Trudniej przecież być uczciwym, sprawiedliwym i dobrym jeśli nie spotka nas jakaś przyszła nagroda??? Dla mnie jest to na głowie postawione, taka potrafię być bez świetlanych wzorów świętych (w większości umęczonych dziewic itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Galopująca głupota Kościoła 14.03.09, 22:59 Co to jest wiara ? Niewiedza. Co to jest zaufanie ? Poczucie godności w sobie i u innych. Dlaczego wpaja się w psychikę wiarę ? Aby nie ufać nikomu. Instytucjonalny Kościół opanował to, co napisałem powyżej do perfekcji. Ale czy świadomie ? Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
doriana88 Re: Galopująca głupota Kościoła-do andrzeja369 15.03.09, 11:47 Oczywiście, że świadomie. Jakim innym sposobem utrzymywałby się przy władzy od 2000 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
landaverde Re: Galopująca głupota Kościoła 16.03.09, 17:51 andrzej369 napisał: > Co to jest wiara ? > Niewiedza. W twoim przypadku - jak najbardziej. Twoja wiedza nt Kościoła jest zerowa, a mimo to zdajesz się wierzyć w te chrzany, które wipisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tersta Kościół katolicki precz. I oddawać mi... 15.03.09, 11:28 moje pieniądze, złodzieje! Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Ale zaćmienie słońca spacyfikuje zbuntowany lud!;) 15.03.09, 21:18 Pamiętacie tę scenę z filmowej wersji "Faraona"?:) Od morderczej nienawiści do kapłanów do kajania się w nabożnej trwodze lud egipski przeszedł bardzo szybko. Wystarczyło zaćmienie słońca (i "miłosierna modlitwa" kapłanów do bogów o odwrócenie tej "kary na bluźnierców";) Drodzy Egipcjanie, nie wygrażajcie pięściami! Zapowiedziane zaćmienie słońca na pewno i do was przyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Ale zaćmienie słońca spacyfikuje zbuntowany l 15.03.09, 23:33 Drogi Nicku, czy sugerujesz, że ziemia jest nadal "płaska" ? Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Ale zaćmienie słońca spacyfikuje zbuntowany l 15.03.09, 23:57 Nie. Sugeruję tylko, że wrogość do księży zupełnie nie wystarczy, by obalić władzę religii, która nim doszliśmy do krytycznej refleksji została przez wychowanie zainstalowana w naszych psychikach. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Ale zaćmienie słońca spacyfikuje zbuntowany l 16.03.09, 08:47 A nie lepiej uwolnić się z hipnozy tej religii niż obalać władze ? Obalimy tą władzę, przyjdzie następna i mam wątpliwosci czy lepsza ? Ja mimo wszystko namawiam do pracy nad Swiadomoscią aby już nikt nie mógł dokonać hipnozy (zniewolenia) naszych umysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
patriota51 Galopująca słabość Gazety Wyborczej 16.03.09, 00:17 ta antypolska i antykatolicka gazetka, niech lepiej zajmie sie sprawami wlasnego podworka. Kosciol Katolicki to nasz Polakow problem,nie potrzebujemy sluchac w tej sprawie chorego szwargotu zydokomuny. Odpowiedz Link Zgłoś
pos3gacz Re: Galopująca słabość Gazety Wyborczej 16.03.09, 01:31 patriota51 napisała: > ta antypolska i antykatolicka gazetka, niech lepiej zajmie sie > sprawami wlasnego podworka. Kosciol Katolicki to nasz Polakow > problem,nie potrzebujemy sluchac w tej sprawie chorego szwargotu > zydokomuny. -------------------------------------- To dlaczego sama robisz to, czego nie chcesz słuchać u innych. >>> Kosciol Katolicki to nasz Polakow problem<<< -------------------------------------------------------- Mów sama za siebie, a o mój swiatopogląd sam będę się martwił, jak do tej pory mam się dobrze jako niewierzący. Pieprzysz coś o "żydokomunie", tak jak byś nie wiedziała, że ten Wasz bóg właśnie był Żydem, a Wy jego pobratymców, gdybyście mogli, to w ""łyżce wody"" chcieli ich utopić. Wierzycie w boga pochodzacego z tzw.nieprawego łoża[ojciec nieznany], co Wy określacie ""niepokalane poczęcie"". Wierzycie w ""bękarta"". Odpowiedz Link Zgłoś
szczery.usmiech.grabarza Kosciol zdazyl juz wychowac nowe moherowe berety! 16.03.09, 03:49 Kosciol wiedzial co robi podpisujac konkordat. Biskupom nigdy niczego nie zabraknie. Kosciol zdazyl juz wychowac nowe pokolenie moherowych beretow. Wypral mozgi dzieciom w podstawowkach, mlodziezy w gimnazjach i liceach, a studentom na uniwersytetach. Tu sie nic, nigdy nie zmieni. Narod polski jest niereformowalny. Moherowych beretow nigdy tu nie zabraknie. Wyjedz do Australii, tak jak ja. Tu mozna dobrze i uczciwie zyc bez kosciola katolickiego, matek boskich i innych swietych Wojtylow. Odpowiedz Link Zgłoś
opornik4 Re: Kosciol zdazyl juz wychowac nowe moherowe ber 16.03.09, 05:18 szczery.usmiech.grabarza napisał: > Wyjedz do Australii, tak jak ja. Tu mozna dobrze i uczciwie zyc bez > kosciola katolickiego, matek boskich i innych swietych Wojtylow. Picu, picu. Tyle Twojego, co sobie na forum poszczekasz. Polonia australijska, jeszcze bardzej każdemu księdzu czapkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
krawat23 Galopująca słabość Kościoła 16.03.09, 12:32 Mnie ta galopujaca słabośc cieszy. Dokładniej jednak mówiąc, Kosciół, choć tego nie chce, zmierza w kierunku normalnej i uzasdnionej marginalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
almagus Galopująca słabość Kościoła to polityka 16.03.09, 13:56 Dzień aresztanta. Rząd rządzi, nie tyra, codziennie dzień świra. Ministra dewianta. Daj dzień aresztanta. Związku Radzieckiego. Aresztowanego. Do naprawy w czynie. To zaszczyt rodzinie. Soboty, niedziele, niech kamienie miele, przybytkom próżności, świątyniom opatrzności. Łamać się w areszcie, aż napapla wreszcie, co oczekuje rząd, może będzie miał sąd, za dwa, cztery lata lub kilof, łopata, kruszeć jako zając, pomału nadając! Mores, tempora, zamordyzmu pora. To notabli władza, tak wrogów usadza. Dzień aresztanta. Rząd w TiVi, nie tyra, codziennie dzień świra. Ministra dewianta. Daj dzień aresztanta. Związku Radzieckiego. Aresztowanego. Do naprawy w czynie. To zaszczyt rodzinie. Soboty, niedziele, niech kamienie miele, przybytkom próżności, świątyniom opatrzności. Łamać się w areszcie, aż napapla wreszcie, co oczekuje rząd, może będzie miał sąd, za dwa, cztery lata lub kilof, łopata, kruszeć jako zając, pomału nadając! Mores, tempora, zamordyzmu pora. To notabli władza, tak wrogów usadza. Odpowiedz Link Zgłoś
patriota51 Galopująca słabość Kościoła 17.03.09, 01:23 dodalem swoja opinie, ale dzieki zydowskiej cenzurze wyparowala Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Galopująca słabość Kościoła 17.03.09, 17:04 Patrioto51! A przecież klękasz przed ludzmi pochodzenia żydowskiego - Maria,Jezus,itd.. Zatem dlaczego taki Twój "jad" w stosunku do ludzi pochodzenia żydowskiego ? Możesz to wyjaśnić ? Odpowiedz Link Zgłoś
patriota51 Re: Galopująca słabość Kościoła 18.03.09, 04:56 andrzej369 napisał: > Patrioto51! > > A przecież klękasz przed ludzmi pochodzenia żydowskiego - > Maria,Jezus,itd.. > > Zatem dlaczego taki Twój "jad" w stosunku do ludzi pochodzenia > żydowskiego ? > > Możesz to wyjaśnić ? to zydowskie klamstwo, wiem natomiast,ze Trocki, Lenin, Stalin,Dzierzynski, Hitler,Eichmann,Goebels,Cyrankiewicz,Gomulka, Moczar itd.byli Zydami Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Galopująca słabość Kościoła 17.03.09, 20:06 Ten kto próbuje uczynić z drugiego głupca jest największym głupcem. Tylko stwierdziłem co Instytucja KK twierdzi i to nie ja te sprzeczności stworzyłem, a Twój Kościół instytucjonalny aby zniewolić wasze umysły (macie myśleć jak wam się wskaże). Odpowiedz Link Zgłoś