Dodaj do ulubionych

Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce

12.03.09, 17:28
Obserwuj wątek
    • 4v [...] 12.03.09, 17:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • 4v ooo, widzę że cenzorowi nie spodobało się 12.03.09, 20:04
        nazwanie rzeczy po imieniu.

        zarówno to dziecko jest niewiele warte, jak i rodzina tego dziecka (mam na myśli
        oczywiście 13-latkę, nie noworodka), jak i (zwłaszcza) ten 16-letni podludź,
        który oby był sądzony jak dorosły. a co potem się z nim będzie działo, wszyscy
        się chyba domyślają.
    • karagandak Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 17:47
      " Matka i dziecko czują się dobrze!"
      Oczywiście! Jak najlepiej! Szczególnie młoda matka!
      • the_ukrainian Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:46
        A co? Ma się czuć źle bo tobie się tak właśnie wydaje?
        • osa102 do d. nie ukrainian , a tobie co sie porobiło? 14.03.09, 19:50
          z resztką rozumu?
          • spokojny.zenek co ci się nie podoba? 14.03.09, 20:21
            A co, nie ma racji? Skoro się dobrze czuje, to niby dlaczego miałby się czuć
            źle? Bo ktoś uważa, że powinna się czuć źle?
    • encypency Głupie pytanie... 12.03.09, 17:57
      Przepraszam - może to głupie pytanie ale:

      - co ma do tego sąd - jest jakiś paragraf mówiący o tym, że taką
      sprawą zajmuje się sąd "z automatu"??

      - czyżby to było dziecko "państwowe", że sąd jak u Orwella przydziela
      to dziecko komuś innemu??

      - dlaczego ja jako podatnik mam w przyszłości płacić odszkodowanie
      tej dziewczynie i jej dziecku (kiedy już będzie pełnoletnie) za
      straty moralne i emocjonalne wywołane przez sąd??

      Z tego co pamiętam to faszyści w różnych Auschwitzach robili
      dokładnie to samo - zabierali matkom nowonarodzone dzieci.

      Czy w polskich sądach pracują faszyści??
      • ja_zdrada Re: Głupie pytanie... 12.03.09, 18:00
        faktycznie glupie...

        sa paragrafy

        jest tez logika - ze dziecko nie moze wychowywac dziecka ...

        nie bedziesz placil za zadne straty moralne
        bardziej prawdopodobne ze my zaplacimy za twoje douczanie ...
        • gieroy_asfalta Re: Głupie pytanie... 12.03.09, 18:26
          ale będzie płacił na socjal który dostanie "rodzina zastępcza"
          (zapewne dziadkowie) , pewnie z 1000zł/mc. Wobec powyzszego
          dziadkowie powinni pokryc wszelkie koszty sądowe związane ze sprawą
          która wynikła z niedopilnowania ich dziecka.
          • noducks widac ze z krakowa - pokolenie JPII 12.03.09, 18:37
            rodzina pewnie inteligencja katolicja tradycyjnie glosujaca na
            prawice. koscielne farmazony znaja na pamiec, nie wiedza tylko jak
            powiedziec dziecku o istnieniu gumek
            • romario66 Re: widac ze z krakowa - pokolenie JPII 12.03.09, 18:58
              Nie to co my, gumowe pokolenie Geremka.
              Szalom, Bracie!
            • 4v przestań chrzanić o pokoleniu JPII 12.03.09, 20:06
              tacy jak Ty są niereformowalni, niestety wiedzę o młodzieży macie mizerną, bo
              sami byliście młodzieżą z pół wieku temu.

              wejdź sobie, kochany, na fotkę.pl, albo inną naszą klasę. zobaczysz, że nie ma
              czegoś takiego jak Pokolenie JP2. jest za to, pokolenie JP.
          • elinkan Re: Głupie pytanie... 12.03.09, 22:17
            niezła patologia. szkoda, że kasa podatników idzie na takie cele jak bezmyślna
            produkcja bękartów przez patologiczne bachory. trzeba mieć nieźle narąbane, zby
            się puszczac w wieku 12 lat. ile miała lat jak zaczęła ? niezły syf
        • osa102 ale dziecku każe sie rodzic dziecko..... 14.03.09, 19:53
          nawet religi nie potraficie nauczac, gdyby ja znali nie mieliby
          dzieci bez slubu. najwyższy czas wprowadzic wychowanie seksualne i
          pokazac dziewczynom poród......nie bedzie potrzeba szkalnki wody
          zamiast seksu
      • spokojny.zenek nawet wyjątkowo głupie 12.03.09, 19:33
        ncypency napisał:

        > Przepraszam - może to głupie pytanie ale:
        >
        > - co ma do tego sąd - jest jakiś paragraf mówiący o tym, że taką
        > sprawą zajmuje się sąd "z automatu"??

        A kto miałby wyznaczać opiekuna? Sołtys?

        > - czyżby to było dziecko "państwowe", że sąd jak u Orwella przydziela
        > to dziecko komuś innemu??

        Skąd taki kuriozalny pomysł?

        > - dlaczego ja jako podatnik mam w przyszłości płacić odszkodowanie
        > tej dziewczynie i jej dziecku (kiedy już będzie pełnoletnie) za
        > straty moralne i emocjonalne wywołane przez sąd??

        Jakie straty?

        > Z tego co pamiętam to faszyści w różnych Auschwitzach robili
        > dokładnie to samo - zabierali matkom nowonarodzone dzieci.

        Kto tu "zabiera" jakieś nowonarodzone dziecko? Komu?

        > Czy w polskich sądach pracują faszyści??

        Czy na forach popisują się kretyni?
        • alcabin Re: nawet wyjątkowo głupie 12.03.09, 19:58
          > Czy na forach popisują się kretyni?

          Nie no nie żebyś od razu miał być kretynem. Najzwyczajniej w świecie jesteś po
          prostu niekulturalny.

          > A kto miałby wyznaczać opiekuna? Sołtys?

          W takich sytuacjach opiekunami automatycznie powinni zostać rodzice dziewczynki
          lub chłopaka. Dopiero, gdyby oni nie przejęli obowiązków młodych rodziców sąd
          mógłby decydować o tym kto będzie prawnym opiekunem dziecka (ewentualnie gdyby
          nie mogli się dogadać, co do tego kto ma zostać opiekunem prawnym dziecka).

          Z jednej strony sprawy ciągną się po 20 lat a z drugiej strony tak prostą sprawą
          zajmuje się sąd.
          Ty masz jakiś dziwne odchyły na temat sądów. Zawsze uważasz, że sąd zrobił
          słusznie, że korupcja w sadach nie istnieje, że sady powinny decydować o całym
          naszym życiu.
          Kim Ty jesteś? Sędzią? Wykładasz prawo? Określ się wreszcie bo twoje poglądy nie
          są postrzegane w tym kraju jako normalne. Może jak zdradzisz nam więcej
          szczegółów o sobie to będzie jasne skąd takie umiłowanie sądów.
          • spokojny.zenek Re: nawet wyjątkowo głupie 12.03.09, 20:01
            alcabin napisał:

            > > A kto miałby wyznaczać opiekuna? Sołtys?
            >
            > W takich sytuacjach opiekunami automatycznie powinni zostać rodzice dziewczynki
            > lub chłopaka.

            Co to znaczy "automatycznie"? Samo z siebie?
            A jeśli są to osoby, które z jakichś powodów nie mogą być takimi opiekunami? No
            właśnie...

            > Z jednej strony sprawy ciągną się po 20 lat a z drugiej strony tak prostą
            sprawą zajmuje się sąd.

            No właśnie. Lepszy byłby sołtys...
            Ty też oczywiście lepiej wiesz. Prawo jest głupie, say są głupie, ty natomiast
            oczywiście wiesz lepiej. Aż dziw, że nikt cię nie chce słuchać...


            • alcabin Re: nawet wyjątkowo głupie 12.03.09, 20:32
              > Co to znaczy "automatycznie"? Samo z siebie?
              > A jeśli są to osoby, które z jakichś powodów nie mogą być takimi opiekunami? >
              No właśnie...

              Z tego co mi wiadomo to nieletni mają swoich opiekunów prawnych.
              I teraz się zastanów ale poważnie wytęż swój umysł. Dlaczego uważasz, że ktoś
              może być opiekunem prawnym a zarazem nie może być opiekunem prawnym.

              A co do tego sołtysa to może wcale nie jest takie głupie bo sołtys wie z kim ma
              do czynienia a sędzia nic o człowieku nie wie i decyzję podejmuje w ciemno.

              Więc skąd to twoje uwielbienie sądów?
              • spokojny.zenek Re: nawet wyjątkowo głupie 12.03.09, 20:53
                alcabin napisał:

                > Z tego co mi wiadomo to nieletni mają swoich opiekunów prawnych.

                Owszem, niektórzy miewają. Większość jednak jest we władzy rodzicielskiej i
                takowego nie potrzebuje.

                > A co do tego sołtysa to może wcale nie jest takie głupie bo sołtys wie z kim ma
                > do czynienia a sędzia nic o człowieku nie wie i decyzję podejmuje w ciemno.

                Pogratulować pojęcia o pracy sądu.

                > Więc skąd to twoje uwielbienie sądów?

                Od obrzydzenia wobec antydziennikarstwa opartego o newsy z d... wzięte i
                kretyńskie tytuły do uwielbienia sądów baaaaardzo daleko.
                • alcabin Re: nawet wyjątkowo głupie 12.03.09, 22:05
                  > Owszem, niektórzy miewają. Większość jednak jest we władzy rodzicielskiej i
                  > takowego nie potrzebuje.

                  Uwielbiasz się czepiać a nie lubisz rozmawiać merytorycznie.
                  Skoro maja rodziców bądź opiekunów prawnych to powiedz mi czemu sąd miałby
                  sprawdzać czy nadają się oni na opiekunów prawnych? Jeśli jest poważne
                  podejrzenie, że nie nadają się na opiekunów prawnych (narkomani itp.) to i na
                  rodziców chyba też się nie nadają. I przestań czepiać się nazewnictwa bo z tego
                  nigdy nic nie wyniknie możesz najwyżej podbudować swoje ego jaki to mądry
                  jesteś. Sprawa powinna być jeśli się podejrzewa, że nie powinni mieć praw
                  rodzicielskich w innych przypadkach powinni być traktowani, jakby to było ich
                  dziecko.

                  > Pogratulować pojęcia o pracy sądu.
                  Wbrew temu co mówisz mam pojęcie o pracy sądów ale tobie ciężko to zrozumieć
                  przez twoje uwielbienie do sądów, o którym mówisz, że Ci bardzo daleko.
                  • remik.bz Zenek zawsze ma rację 13.03.09, 11:59
                    alcabin napisał:
                    Uwielbiasz się czepiać a nie lubisz rozmawiać merytorycznie.

                    Ot cały Zenek.
                    Jedyny Wszystkowiedzący i Zawszemającyrację.
                    Dla Zenka fakt ,ze ktoś nie przejmuje się specjalnie róznicą
                    pomiędzy "opieka prawna" a "władzą rodzicielską" jest czymś
                    niepojetym.
                    Mamy szczęście (???) ,że jest (prawdopodobnie ) prawnikiem.
                    Gdyby był np matematykiem to epitetu "kretyn" uzywał by wobec
                    każdego , kto nie wie jaka jest róznica pomiedzy "całką"
                    a "różniczką".
                    A tak nawiasem uważam ,że masz racje. Jesli ktoś w majestacie prawa
                    opiekuje się /ma we władzy ( dowolne skreślić , dodpisać coś,
                    uzupełnić- to do Zenka)dzieckiem 13 letnim czy 16 letnim - to
                    z "automatu" moze tez opiekować się /mieć we władzy rodz. -swego
                    wnuka w tej konkretnej sytuacji.
                    • spokojny.zenek znów osiągasz szczyt bezmyślnosci albo cynizmu 14.03.09, 10:01
                      remik.bz napisał:


                      > A tak nawiasem uważam ,że masz racje. Jesli ktoś w majestacie prawa
                      > opiekuje się /ma we władzy ( dowolne skreślić , dodpisać coś,
                      > uzupełnić- to do Zenka)dzieckiem 13 letnim czy 16 letnim - to
                      > z "automatu" moze tez opiekować się /mieć we władzy rodz. -swego
                      > wnuka w tej konkretnej sytuacji.

                      Oczywiście. Na przykład matka żyjąca z siódmym konkubentem, alkoholiczna.
                      Ojciec-kazirodca. Zawsze "z automatu".
                      W tej konkretnej sprawie nic nie wskazuje na jakąkolwiek patologię w tej
                      rodzinie, patologie jednak najróżniejsze się zdarzają. Szczytem głupoty albo
                      cynizmu jest udawanie, ze się o tym nie wie i wypisywanie bredni o
                      "automatycznym" zostawaniu opiekunem prawnym...

                      • alcabin Re: znów osiągasz szczyt bezmyślnosci albo cynizm 14.03.09, 13:57
                        > Oczywiście. Na przykład matka żyjąca z siódmym konkubentem, alkoholiczna.
                        > Ojciec-kazirodca. Zawsze "z automatu".

                        Szczytem bezmyślności jest uważanie, że w takim przypadku rodzice mogą mieć
                        władzę rodzicielską nad swoją 13letnią córką. Nie wiem jak to nazwać głupotą?
                        Skoro nikt nie występuje o odebranie władzy rodzicielskiej to niby czemu nie
                        mogliby automatycznie zostać opiekunami prawnymi dla swojej wnuczki/wnuka?

                        Ty po prostu lubujesz się we wtrynianiu się sądu w sprawy rodziny. nie ma dla
                        ciebie znaczenia, czy są jakiekolwiek podstawy do tego by uznać, że w rodzinie
                        dzieje się coś nie tak. Najpierw sąd musi uznać, że rodzice są prawdopodobnie
                        jakimiś przestępcami a później w toku postępowania najwyżej może uznać że
                        wszystko jednak jest ok.
                        To tak jakby sąd Cię wzywał bez najmniejszego powodu, przesłuchiwał a później
                        jak coś będzie nie tak to stawiał zarzuty. Nie ta kolejność. ale dla ciebie
                        istotnym jest że jest napisane w papierach o zasadzie domniemania niewinności i
                        nie można ludzi traktować jak potencjalnych przestępców w sądzie karnym ale
                        jeśli chodzi o dziadków dziecka to najpierw się uznaje, że należy ich
                        przesłuchać bo a nuż są winni a później dopiero "uniewinnia".
                        I nie czepiaj się słówek tylko porównaj zasadę.

                        Oczywistym jest że 13latka nie może spełnić wszystkich funkcji jakie powinni
                        spełnić rodzice ale jej dziadkowie mogą. Więc jeśli sąd opiekuńczy nie ma
                        podstaw do odbierania praw rodzicielskich nad 13 letnią córką to niby z jakiej
                        racji miałby się zastanawiać nad odbieraniem ich nad wnukiem. (Tak odbieraniem
                        ich bo tak to się powinno odbywać, jeśli rodzice mają władze rodzicielską i chcą
                        ani nie toczy się sprawa o odebranie im praw rodzicielskich to z automatu
                        powinni otrzymywać prawo opieki nad wnuczką)
                        • spokojny.zenek kolejny popis 14.03.09, 18:00
                          alcabin napisał:

                          > > Oczywiście. Na przykład matka żyjąca z siódmym konkubentem, alkoholiczna.
                          > > Ojciec-kazirodca. Zawsze "z automatu".
                          >
                          > Szczytem bezmyślności jest uważanie, że w takim przypadku rodzice mogą mieć
                          władzę rodzicielską nad swoją 13letnią córką.

                          Szczytem naiwności jest żywienie przekonania, że każdy taki przypadek
                          natychmiast dociera do wiadomości odpowiednich służb i powoduje odebranie władzy
                          rodzicielskiej.
                          Tak nawiasem mówiąc - zmiana konkubentów przez matkę małoletnich dzieci jest
                          powodem odebrania jej praw rodzicielskich?


                          • alcabin Re: kolejny popis 14.03.09, 19:36
                            > Tak nawiasem mówiąc - zmiana konkubentów przez matkę małoletnich dzieci jest
                            > powodem odebrania jej praw rodzicielskich?

                            No nie wiem Ciebie cytowałem i raczej miałem na myśli alkoholizm i kazirodztwo
                            ojca. Nie wiem co ty miałeś na myśli.

                            Jeśli 13 latka rodzi dziecko od razu pojawia się pytanie dlaczego. Rodzice są
                            prześwietlani z automatu zatem jeśli nie ma podstaw do tego, żeby pojawiła się
                            sprawa o odebranie praw rodzicielskich to automatycznie mogliby oni stać się
                            prawnymi opiekunami wnuka.
                            • spokojny.zenek Re: kolejny popis 14.03.09, 19:42
                              alcabin napisał:

                              > > Tak nawiasem mówiąc - zmiana konkubentów przez matkę małoletnich dzieci j
                              > est
                              > > powodem odebrania jej praw rodzicielskich?
                              >
                              > No nie wiem Ciebie cytowałem i raczej miałem na myśli alkoholizm i kazirodztwo
                              > ojca. Nie wiem co ty miałeś na myśli.

                              Miałem na myśli to, że może być mnóstwo (i jest w praktyce mnóstwo) sytuacji,
                              gdy rodzice małoletniej matki absolutnie nie nadają się na opiekunów dla jej
                              dziecka, mają zaś prawa rodzicelskie i nikomu nawet nie przychodzi do głowy, by
                              ich pozbawiać. Innymi słowy, niedopuszczalne jest stawianie znaku równości
                              między tym, że nikt nie ograniczył ich władzy rodzicielskiej a tym, że mogą być
                              ustanowieni takimi opiekunami.

                              > Jeśli 13 latka rodzi dziecko od razu pojawia się pytanie dlaczego. Rodzice są
                              > prześwietlani z automatu

                              Kiedy zaś z tego prześwietlenia miałyby być wyciągnięte wnioski - ty nagle
                              podnosisz krzyk.

                              > zatem jeśli nie ma podstaw do tego, żeby pojawiła się
                              > sprawa o odebranie praw rodzicielskich to automatycznie mogliby oni stać się
                              > prawnymi opiekunami wnuka.

                              I z reguły się stają. Tyle tylko, że nie może się to dziać "automatycznie",
                              choćby dlatego, że stosowne postanowienie nie napisze się samo. I z wielu innych
                              powodów.

                              • alcabin Re: kolejny popis 14.03.09, 19:57
                                > Miałem na myśli to, że może być mnóstwo (i jest w praktyce mnóstwo) sytuacji,
                                > gdy rodzice małoletniej matki absolutnie nie nadają się na opiekunów dla jej
                                > dziecka, mają zaś prawa rodzicelskie i nikomu nawet nie przychodzi do głowy, by
                                > ich pozbawiać.

                                Chcesz powiedzieć, że gdyby matka często zmieniała partnerów to powinna zajmować
                                się dzieckiem ale nie powinna być prawnym opiekunem dla wnuka?
                                Kto niby wtedy miałby być prawnym opiekunem dla jej wnuka?

                                > Kiedy zaś z tego prześwietlenia miałyby być wyciągnięte wnioski - ty nagle
                                > podnosisz krzyk.

                                Nie nie wnioski są juz wyciągnięte i albo jest podstawa do tego aby odbierać
                                rodzicom prawa rodzicielskie albo nie ma takiej podstawy. Jak się okazuje że są
                                takie odstawy to wtedy w grę wchodzi sąd rodzinny jeśli nie ma to sąd rodzinny
                                jest zbędny.

                                > I z reguły się stają. Tyle tylko, że nie może się to dziać "automatycznie",
                                > choćby dlatego, że stosowne postanowienie nie napisze się samo.
                                Oczywiście jeśli jest wymagane postanowienie sądu to sąd powinien sie takimi
                                sprawami zajmować. Ja jednak nie mówię o tym czy sąd popełnił błąd, że się tym
                                zajmuje tylko czy powinno być wymagane postanowienie takiego sądu.
                                Argumentacja, że sąd rodzinny powinien się zajmować takimi sprawami bo jest
                                wymagane postanowienie sądu rodzinnego w takiej sprawie, nie jest zbyt trafna.
                                To tak jakbym mówił że prawo które wymaga od sędziego zrobienia przed rozprawą
                                10 przysiadów jest złe. A ty byś mi tłumaczył, że sędzia robi dobrze bo jest to
                                wymóg prawny.
                                • spokojny.zenek Re: kolejny popis 14.03.09, 20:14
                                  alcabin napisał:

                                  > > Miałem na myśli to, że może być mnóstwo (i jest w praktyce mnóstwo) sytua
                                  > cji,
                                  > > gdy rodzice małoletniej matki absolutnie nie nadają się na opiekunów dla
                                  > jej
                                  > > dziecka, mają zaś prawa rodzicelskie i nikomu nawet nie przychodzi do gło
                                  > wy, by
                                  > > ich pozbawiać.
                                  >
                                  > Chcesz powiedzieć, że gdyby matka często zmieniała partnerów to powinna zajmować
                                  > się dzieckiem ale nie powinna być prawnym opiekunem dla wnuka?

                                  Nie, nie wypowiadam się na ten temat i nie mam zamaru. Stwierdzam tylko
                                  niewątpliwy fakt, że od bycia rodzicami małoletniej matki do nadawania się na
                                  opiekuna prawnego dla wnuka jest jeszcze bardzo daleko. A jest.

                                  > (...) 10 przysiadów jest złe. A ty byś mi tłumaczył, że sędzia robi dobrze bo
                                  jest to
                                  > wymóg prawny.

                                  Tak się jednak jakoś przedziwnie składa, że ci, którzy "posiadają wiedzę" (to
                                  taki żart :) na ten temat i zajmują się tym - z różnych stron zawodowo jakoś nie
                                  mają wątpliwości, że model sądowy jest prawidłowy. Zmówili się? W innych krajach
                                  też sami idioci?

                                  • alcabin Re: kolejny popis 14.03.09, 20:28
                                    > Nie, nie wypowiadam się na ten temat i nie mam zamaru. Stwierdzam tylko
                                    > niewątpliwy fakt, że od bycia rodzicami małoletniej matki do nadawania się na
                                    > opiekuna prawnego dla wnuka jest jeszcze bardzo daleko. A jest.

                                    Od bycia rodzicem może i tak ale od posiadania praw rodzicielskich i bycia
                                    prawnym opiekunem nie jest daleko.

                                    > Tak się jednak jakoś przedziwnie składa, że ci, którzy "posiadają wiedzę" (to
                                    > taki żart :) na ten temat i zajmują się tym - z różnych stron zawodowo jakoś nie
                                    > mają wątpliwości, że model sądowy jest prawidłowy. Zmówili się?

                                    Nie musieli się zmawiać, jestem pewny, że ci którzy zajmują się organizacją
                                    wesel też są zgodni co do tego, że wesele powinno być zorganizowane przez
                                    profesjonalistę, w końcu maja w tym interes. Na szczęście oni nie zajmują się
                                    tworzeniem prawa.
                                    • spokojny.zenek Re: kolejny popis 14.03.09, 20:34
                                      Socjologowie, pedagodzy, prawnicy-naukowcy i psychologowie oglądający system od
                                      zewnątrz są jak "organizatorzy wesel"? Nie widzisz drobnej różnicy?
                                      A tak swoją drogą - zapewniam cię, że akurat sędziwie naprawdę nie marzą o
                                      poszerzaniu kognicji sądów. Wręcz przeciwnie. Gdyby to od nich należało,
                                      zwęziliby ją do minimum.
                                      Jedni i drudzy mają też jeszcze jedną wspólną cechę - umiarkowany wpływ na
                                      kształtowanie przepisów prawa.
                                      • alcabin Re: kolejny popis 14.03.09, 20:53
                                        > A tak swoją drogą - zapewniam cię, że akurat sędziwie naprawdę nie marzą o
                                        > poszerzaniu kognicji sądów. Wręcz przeciwnie. Gdyby to od nich należało,
                                        > zwęziliby ją do minimum.

                                        Wiesz jak jest, każdy lubi mało robić ale dużo zarobić. Większość ludzi jednak
                                        zdaje sobie sprawę z tego, że jak będą mieli mało roboty to moga okazać sie
                                        niepotrzebni.

                                        > Socjologowie, pedagodzy, prawnicy-naukowcy i psychologowie oglądający system od
                                        > zewnątrz są jak "organizatorzy wesel"?

                                        Psychologowie, pedagodzy, prawnicy itp. biorą w tym udział więc ciężko mówić o
                                        tym że biorą w tym udział od zewnątrz. Organizatorzy wesel też nie muszą
                                        organizować to konkretne wesele ale zawsze to jest zwiększony rynek. Poza tym
                                        wielu ludzi lubuje się w rozbudowanych systemach. Uważają, że im coś bardziej
                                        zagmatwane tym piękniejsze. Patrz system prawny w Polsce. Mi natomiast bardzo
                                        podobają się systemy proste o dużej sprawności.
                                        Można mówić, że nie może być zbyt prosto bo będzie za dużo wyjątków, które
                                        prosty system nie obejmuje. Praktyka mówi jednak co innego, im system bardziej
                                        skomplikowany i stara się wszystko bardziej szczegółowo rozwiązać tym gorzej to
                                        wychodzi. Teraz sąd rodzinny może się zajmować tą sprawą zamiast sprawą innego
                                        dziecka, które jest katowane przez rodziców.
    • boykotka Życzę sądom w Polsce równej skuteczności w 12.03.09, 18:23
      odbieraniu dzieci matkom alkoholiczkom - patrz wczorajszy artykuł o
      śmierci 3,5 rocznego Bartka.
    • incipit Sąd lepiej by zrobił gdyby zajął się skutecznie mo 12.03.09, 18:34
      Sąd lepiej by zrobił gdyby zajął się skutecznie mordercami takimi jak
      w Radomsku. Ale łatwiej jest w świetle "prawa" znęcać się nad
      trzynastoletnim dzieckiem. Sędziemu "bohaterowi walki z dzieckiem"
      nic przecież nie grozi. Tylko dlaczego on dostaje pieniądze z mojej
      kasy.
      • swist8 Właśnie - to jest dobre określenie sedna w tej 12.03.09, 18:54
        sprawie. Tylko nie wiem czy tutaj sąd nie miał związanych rąk przez prawo. W
        każdym razie ten przez kogo ta rozprawa miała miejsce jest niezłym idiotą. Prawo
        ma chronić dzieci przed czymś takim jak wykorzystywanie seksualne a nie je przez
        to napiętnować! Jeżeli już ktoś ma być skazany to w innym procesie.
      • ojapierdziu Re: Sąd lepiej by zrobił gdyby zajął się skuteczn 12.03.09, 19:07
        Jakie znęcanie, jaka walka? Przecież on musiał 'odebrać' jej dziecko bo nawet
        ona sama wg ustawy nie ma prawa o sobie decydować (czytaj: nie jest dorosła).
        Tak jest zawsze. Rodziną zastępczą w większości przypadków stają się dziadkowie
        noworodka.
      • spokojny.zenek co to za potworne brednie? 12.03.09, 19:09
        incipit napisał:

        > Sąd lepiej by zrobił gdyby zajął się skutecznie mordercami takimi jak
        > w Radomsku. Ale łatwiej jest w świetle "prawa" znęcać się nad
        > trzynastoletnim dzieckiem. Sędziemu "bohaterowi walki z dzieckiem"
        > nic przecież nie grozi. Tylko dlaczego on dostaje pieniądze z mojej
        > kasy.

        Co to za brednie? Jaką inną decyzję mógł sąd podjąć? Zawsze ustanawia się
        rodzinę zastępczą - zazwyczaj dziadków. Gdzie tu znęcanie? Co ty w ogóle
        wyprawiasz?
        • incipit A przeczytałeś kiedy ten strachliwy sąd ma podjąć 12.03.09, 19:22
          A przeczytałeś kiedy ten strachliwy sąd ma podjąć decyzję? I gdzie
          będzie dziecko "to młodsze" to tego czasu?
          Rozumiem, że święcie wierzysz m. in. w "głupie prawo".
          A że się rozdzieli matkę i dziecko - to wg ciebie nic.
          Współczuję takiej wierze i takiemu człowieczeństwu.
          • spokojny.zenek jesteś przypadkiem beznadziejnym 12.03.09, 19:25
            Tak w Polsce jak i w innych krajach cywilizowanych osoba 13 ma ograniczoną
            zdolność do czynności prawnych, stąd wyznaczenie opiekunów dla dziecka takiej
            osoby jest czymś najzupełniej oczywistym.
          • spokojny.zenek co to w ogóle za kuriozum? 12.03.09, 19:29
            incipit napisał:

            > A przeczytałeś kiedy ten strachliwy sąd ma podjąć decyzję?

            Dlaczego niby "strachliwy"?

            > I gdzie będzie dziecko "to młodsze" to tego czasu?

            Przecież to chyba oczywiste, że przy matce. A niby gdzie miałoby "być"?

            > Rozumiem, że święcie wierzysz m. in. w "głupie prawo".

            A co tu jest do "wierzenia"?

            > A że się rozdzieli matkę i dziecko

            Dlaczego niby ktoś miałby je rozdzielać? Skąd taki kuriozalny pomysł?

    • grazka63 Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 18:35
      Jak trzynastolatka nauczyla sie seksu to wystarczy pokierowac nia i
      nauczy sie obchodzenia z dzieckiem.Nie wolno odbierac matce
      dziecka.Przez pierwsze trzy miesiace dziecko uczy sie zapachu swojej
      matki i to mu zostaje ,ten zwiazek zapachowy na cale zycie.Kazda
      najmniejsza chwila spedzona z matka jest na korzysc dziecka.Przeciez
      ta dziewczynka nie jest alkoholiczka zeby ja tak traktowac.W
      rodzinie zastepczej dziecko nie ma takiego samego
      traktowania ,milosci jak przy matce.Jak ta dziewczynka-matka ma sie
      nauczyc swojego dziecka? Jakis cholerny ten kraj zacofany.
    • leszlong Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 18:35
      Znowuż tytuł linku jest kłamliwy- "Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej
      matce". Czy ktoś w tej gazecie wie co to jest władza rodzicielska?? 13 letnia
      matka jest jedynie małoletnią czyli posiada ograniczoną zdolność do czynności
      prawnych (art. 15 KC) i nie posiada władzy rodzicielskiej, do której wymagana
      jest PEŁNA zdolność do czynności prawnych (vide
      rodziny.interwencjaprawna.pl/informacje-prawne-wladza-rodzicielska.html
      oraz pośrednio art. 94 par.1 KRiO). Tak więc sąd musiał ustanowić rodzinę
      zastępczą zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, mając na oku dobro dziecka, a
      nie widzimisię.
      Niestety wielu internautów nie zna prawa, a nawet nie ma ochoty i woli poszukać
      i poczytać odpowiednich kodeksów. Ale żeby osoba podpisana "tan" o tym nie
      wiedziała, to wstyd. Poziom dziennikarstwa, a raczej tworzenia wirtualnej
      rzeczywistości i kłamliwego opisywania życia coraz niższy na tym portalu.
      • eses2 Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 18:44
        Tu najwazniejsze jest prawo naturalne. Dzisiaj sad odebral prawa matce, bo "jest
        za mloda", jutro odbierze z kazdego innego, wygodnego powodu. W wielu kulturach
        13 letnie matki to normalnosc - nawet jesli uznamy, ze w naszej kulturze to
        wyjatek, nie ma zadnego usprawiedliwienia dla wtracania sie sadu w takie sprawy.
        I jeszcze ten pospiech i gorliwosc...
        • 4v Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 20:11
          i co z tego że w innych kulturach jest tak a nie inaczej?

          w innych kulturach nie ma dyskotek. nie ma narkotyków. nie ma pseudokibiców. a w
          naszej kulturze są. i to 13-letnie dziecko z rodziny patologicznej, ma
          wychowywać kolejne dziecko?

          i jak to będzie wyglądać, pomyślałeś? dyskoteka, chłopcy (już wie co to sex,
          więc teraz każdy ją będzie miał na osiedlu), a dziecko zostawione u własnych
          rodziców, którzy sami pewnie są niewiele lepsi.

          to dziecko, wychowywane przez 13-latkę, nie ma żadnych szans na to by wyrosnąć
          na normalnego człowieka. i dlatego decyzja sądu jest jedyną słuszną.


          a o prawie naturalnym można mówić w naturalnych warunkach. dzisiejsza młodzież
          naturalnych warunków NIE MA. szczególnie taka młodzież, co w wieku 12 lat
          zaczyna uprawiać sex.
          • emelem1 Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 21:30
            4v napisał: i to 13-letnie dziecko z rodziny patologicznej, ma
            > wychowywać kolejne dziecko?
            gdzie wyczytałeś że 13tka jest z rodziny patologicznej?
            • elinkan Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 22:22
              patologią jest tak wychowac bachora żeby w tym wieku się puszczał. wiadomo, ze
              to patologia. a bachora powinni wyskrobać.
        • honecker32 Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 20:12
          Odebrał pewnie na papierze, nie wiem co sobie ludzie wyobrażają ze policja
          wyrwała dziecko z rak matki. Te dwoje dzieci są i na pewno będą dalej razem.
          Taka decyzja jest potrzebna do załatwiania czynności cywilno-prawnych, a to może
          robić tylko osoba dorosła.
      • badrew Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 18:48
        Do Leszląg . Liczy się zdrowy rozsądek . Dziecko to nie przedmiot.
        Ten wyrok to wielki skandal.
        Złe prawo należy bojkotować i usiłować zmieniać . Nie można być
        niewolnikiem przygłupich paragrafów.
        • ojapierdziu Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:09
          Haaaaaalo, taki wyrok to standard, kiedy matka jest niepełnoletnia. Bo
          niepełnoletnia nie ma prawa decydować o sobie, a co dopiero o innym dziecku.
          Puknijcie się w głowę, proszę. Fakt urodzenia nie cyzni nikogo z automatu
          dorosłym do życia. 13-latka nawet nie może zarabiać w świetle prawa :/
        • spokojny.zenek następny geniusz sie odezwał... 12.03.09, 19:20
          badrew napisał:

          > Do Leszląg . Liczy się zdrowy rozsądek . Dziecko to nie przedmiot.
          > Ten wyrok to wielki skandal.

          Wielkim skandalem jest wypisywanie takich idiotyzmów.

          > Złe prawo należy bojkotować i usiłować zmieniać

          Co jest mianowicie złego w tym, że osoba 13-letnia nie staje sie pełnoletnia w
          razie urodzenia dziecka i co mianowicie chciałbyś "zmienić"?

          > Nie można być niewolnikiem przygłupich paragrafów.

          Tym bardziej własnej głupoty i bezmyślności.

          • incipit Współczuję 12.03.09, 19:24
            Współczuję dobrego samopoczucia "w prawie"
            • spokojny.zenek ja tobie niebywałej pewnosci siebie 12.03.09, 19:25
              Wyjaśniono ci, ze padłeś ofiarą nieporozumienia, ale ty dalej gryziesz. No
              cóż... :))
        • leszlong Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 13.03.09, 14:32
          @badrew: Wiesz co to jest władza rodzicielska?? Jest to m.in. zarząd nad
          majątkiem dziecka. Jak osoba, która nie ma pełnej władzy na własnym majątkiem
          (jako małoletnia posiadająca jedynie ograniczoną zdolność do czynności prawnych,
          co chroni ją przed uszczupleniem własnego majątku ze strony np. oszustów) może
          dysponować majątkiem dziecka?? Jak taka osoba może być przedstawicielem tego
          dziecka, jak sama potrzebuje takiego przedstawicielstwa ze strony własnych
          rodziców. Akurat w tym względzie prawo jest dobrze skonstruowane i ma na celu
          dobro dziecka.
          Czy dałbyś w zarząd 13 latka firmę?? Czy pozwoliłbyś być mu swoim
          pełnomocnikiem??? Bo ja nie. I dlatego tak jest. 13 lat to za mało, aby być
          dorosłym i czerpać z tego względu profity pełnej zdolności do czynności prawnych.
    • anty5 Niech zyje katolicka obłuda i hipokryzja 12.03.09, 18:41
      I to samo zrobiliby tej czternastolatce z Lublina. Najpierw w "majestacie prawa" przetrzymując w pogotowiu opiekuńczym zmusiliby do urodzenia.....a potem sąs w "majestacie prawa" zabrałby jej dziecko.
      NIECH ZYJE KATOLICKA OBŁUDA i HIPOKRYZJA
      AMEN
      • romario66 Re: Niech zyje katolicka obłuda i hipokryzja 12.03.09, 19:01
        Nie to co my, szczerzy i prawdomówni lewacy!
    • moher75 Co za bzdura... 12.03.09, 18:43
      Chodzi o opiekuna prawnego - normalna procedura jeżeli matka jest nieletnia.
      Zazwyczaj opiekunem prawnym zostają dziadkowie. Fizycznie nic się nie zmienia.

      Aborcyjni psychopaci z Czerskiej - przestańcie się już ślinić nad tym dzieckiem
    • 3cik <---------------=-- 12.03.09, 18:45
      Tytuł artykułu jest kolejnym dowodem na to, że w GW dążą do:
      a) zwiększenia klikalności za wszelką cenę
      b) osiągnięcia z szybkością światła poziomu brukowców.
    • pekulityk Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 18:48
      koszmar na pohybel czarnym i czerwonym
    • spokojny.zenek i znowu debilny tytuł... 12.03.09, 18:48
      wstyd za takie kretyńskie tytuły
      • beika Re: i znowu debilny tytuł... 12.03.09, 19:12
        :)
        No bo jak dla Gazety brzmiałby tytuł: "Sąd wyznaczył rodzinę zastępczą" ? Musi
        być jakiś pierwiastek sensacji.
        Fizycznie matka będzie karmiła dziecko, przytulała, pielęgnowała, ale do
        osiągnięcia pełnoletności nie będzie jego opiekunem PRAWNYM i niektórzy
        niepotrzebnie się tu denerwują, albo może powinni się trochę douczyć.
        • spokojny.zenek Re: i znowu debilny tytuł... 12.03.09, 19:14
          Zwłaszcza, ze to normalna i oczywista w takich przypadkach procedura. A tu nagle
          sensacja, jakby się nie wiadomo co stało. I jeszcze ten "sędzia", jak gdyby
          jacyś dziwni ludzie załatwiali jakieś prywatne sprawy przebrawszy się w śmieszny
          płaszczyk.
    • ktosiek000 Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 18:56
      Dla dobra ludzkości, ludzie powinni ewolucyjnie stracić możliwość normalnej prokreacji, tak żeby posiadanie dzieci było możliwe tylko przez in vitro...
      • romario66 Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:03
        Jawohl!
    • ebob Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:04
      dziewczyna zrobiła Polsce najlepszy prezent i teraz czeka na gratulacje od
      Pana Prezydenta
    • funkenschlag Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:10
      Dlaczego chłopaka posyłają do sądu, skoro tak jak matka dziecka, jest niepełnoletni? Wychodzi na to, że bez względu na wiek to chłopak jest winny kontaktu z niepełnoletnią, a dziewczyna nie jest winna kontaktu z niepełnoletnim chłopakiem!
      • spokojny.zenek Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:12
        Przecież on ma skończone 15 lat. Nie doczytałeś?
        • kaczyjar Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:15
          A jak by to dziecko urodzilo sie po zgwalceniu dziewczynki to sad tez dziecko
          odbiera.
          • spokojny.zenek Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:17
            Co to znaczy "odbiera"? Ktoś przychodzi i je dokądś zabiera? Po co te nadużycia?
          • beika Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:18
            Jeśli wiek matki byłby taki sam, to na pewno wyznaczyłby OPIEKUNÓW PRWANYCH,
            którymi być może - jak w tym przypadku - zostaliby dziadkowie albo ktoś z
            najbliższej rodziny. I nie ma w tym nic dziwnego.
    • wojtt1111 Nie umiecie czytacCCC??? 12.03.09, 19:14
      co siedzia?! sedzia musi przydzielic prawnych opiekunów!
      co mają nimi byc 13 letnia gó...ara i jej boy 16latek?? a znacie podstawy prawa? prawa to za duzo nawet powiedziane...zycia, realiów!
      Zastanówcie sie co piszecie zanim cos nabazgrzecie..

      Pozdro. :)
      • spokojny.zenek jeśli nawet umieją, i tak nie rozumieją czytanego 12.03.09, 19:16
    • lefek-1 Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:17
      Ta dziewczyna potrzebuje przede wszystkim spokoju, gdyż musi nauczyć się żyć w
      nowej rzeczywistości. Zapewne jej matka będzie rodziną zastępczą dla wnuka i
      młoda będzie mogła wychowywać swoje dziecko.
      • kaczyjar [...] 12.03.09, 19:21
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • spokojny.zenek Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:23
          kto niby "gryz" i "judza"???
          • kaczyjar Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:26
            Nie gryza nie judza - jest super.
            • spokojny.zenek Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie? 12.03.09, 19:30
              Nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie?
    • shroeder1970 Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:35
      Chore to jest karać nieletniego za kontakt z nieletnią. Zamiast i młodemu zapewnić odpowiednią pomoc i przeszkolenie, opiekę psychologa żeby go przygotować jakoś do roli ojca, nauczyć odpowiedzialności, pomóc choćby finansowo itp. to sąd w majestacie prawa ukarze go (bo miał powyżej 15 lat) za kontakt z nieletnią.
      Taką mamy wsamniałą politykę prorodzinną, prawo i wspaniale cudownie mądre sądy. I w ten sposób uczy się małoletnich obywateli, że od państwa na dzień dobry zamiast pomocy mogą dostać baty. Durne prawo karze młodych "po" ale w szkole zamiast jak współżyć bez płodzenia dzieci w wieku 13 lat dzieci uczą się idiotycznych dogmatów. To jest więcej niż chore. I teraz tacy młodzi ludzie poniosą karę tylko dlatego, że tak naprawdę indolencją wykazało się państwo.
      • spokojny.zenek to nieporozumienie 12.03.09, 19:40
        shroeder1970 napisał:

        > Chore to jest karać nieletniego za kontakt z nieletnią. Zamiast i młodemu zapew
        > nić odpowiednią pomoc i przeszkolenie, opiekę psychologa żeby go przygotować ja
        > koś do roli ojca, nauczyć odpowiedzialności, pomóc choćby finansowo itp. to sąd
        > w majestacie prawa ukarze go (bo miał powyżej 15 lat) za kontakt z nieletnią.

        To jakieś nieporozumienie. Dolna granica wieku odpowiedzialności karnej wynosi
        17 lat, wiec oczywiście nie ma mowy o karaniu go. O 15 latach była mowa w
        odpowiedzi na niezbyt mądre pytanie, dlaczego sąd rodzinny ma się zająć nim a
        nią - dlatego, że zabronione są kontakty seksualne z osobami poniżej lat 15.

        • shroeder1970 Re: to nieporozumienie 12.03.09, 20:28
          Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Przez słowo "karać" miałem na myśli, że sam fakt postawienia młodego przed sąd dla nieletnich młody zostanie pokarany. Przecież ustalono już, że gwałtu nie było, kontakt był dobrowolny i obopólny.
          • spokojny.zenek Re: to nieporozumienie 12.03.09, 20:30
            No ale od tego jest sąd dla nieletnich, żeby (z urzędu) zajmować się takimi
            właśnie przypadkami. Nikt natomiast nie mówi tu o karze kryminalnej, bo
            rzeczywiście - za co?
            • attina3 Re: to nieporozumienie 13.03.09, 04:36
              spokojny.zenek napisał:

              > No ale od tego jest sąd dla nieletnich, żeby (z urzędu) zajmować
              się takimi
              > właśnie przypadkami. Nikt natomiast nie mówi tu o karze
              kryminalnej, bo
              > rzeczywiście - za co?


              Czytam wypowiedzi debatorow i rece mi opadaja, jak czytam te wpisy.
              Wyglada na to, ze wiekszosc czyta tylko naglowek i bezmyslnie
              debatuje.
              Eeeh, Zenek , szkoda twojej energii.
              • spokojny.zenek Re: to nieporozumienie 14.03.09, 09:33
                Owszem, szkoda, trudno jednak czasami bez komentarza zostawiać tak skandaliczne
                nadużycia, jak opatrzenie informacji, że sąd w kwietniu wyznaczy (jak zawsze w
                podobnych sprawach) opiekuna tytułem "sędzia odebrał dziecko matce".
                Trudno też nie reagować na pomysły tak kuriozalne, jak ten, żeby opiekunami
                "automatycznie" stawali się rodzice matki.
      • sedaluk Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 19:42
        To normalny proces.Dziadkowie zostana prawnymi opiekunami tak jak
        juz sa od corki. A za opieke gdzies 1000 NPL-co jest naprawde OK.
        Nie ma zlego co by na dobre nie wyszlo.
      • ojapierdziu Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 20:05
        Będzie kara za kontakty nieletniego (poniżej 18r.ż.)z MAŁOLETNIĄ (poniżej 15
        r.ż.). Wbrew pozorom to nie to samo w pojęciu prawnym. Zawsze jest jakaś granica
        wieku bo gdzieś musi być. Sprawę rozpatrzy w związku z nieletnością tatusia sąd
        rodzinny (to stoi tam w tekście). Sprawę musi rozpatrzyć 'z ustawy' o ile wiem.
        Nie musi go karać. Ale 16latek mógł wykazać trochę wiecej inteligencji (chyba
        już wie skad się biorą dzieci?) więc niech trochę pocierpi i się przejdzie do sądu.
        • spokojny.zenek Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 20:13
          Nie tylko "nie musi" ale zgoła nie może - karze się tylko osoby, które ukończyły
          17 lat, wyjątkowo 15, ale tylko co do niektórych typów czynów zabronionych
          (najpoważniejszych). Prawo nieletnich nie operuje karami.
      • drojb Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 12.03.09, 23:03
        w szkole dla obojga - zamiast tych skomplikowanych procedur, które proponujesz,
        shroeder1970.
        A inną sprawą, drastycznie ujawnioną w tej sprawie - jest traktowanie stosunku
        jako przestępstwa, zaś dziewczynki - jako worek na "święte życie" zarodka...
        To jest pogarda dla człowieczeństwa!
        • alcabin Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 12.03.09, 23:16
          No wszystkich postów nie czytałem ale liczyłem na 4 typowo oszołomskie odpowiedzi:

          1) To wina braku edukacji seksualnej
          2) To wina edukacji seksualnej
          3) To wina Tuska zrobił nam drugą Irlandię dzięki za cuda
          4) To wina PiSu bo się skumali z Rydzykiem a kościół zabrania aborcji. Xiaskie
          bydlaki zrujnowali dziewczynie życie.

          Tak czy inaczej wstyd mi za was.
          • attina3 Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 13.03.09, 04:42
            alcabin napisał:

            > No wszystkich postów nie czytałem ale liczyłem na 4 typowo
            oszołomskie odpowied
            > zi:
            >
            > 1) To wina braku edukacji seksualnej
            > 2) To wina edukacji seksualnej
            > 3) To wina Tuska zrobił nam drugą Irlandię dzięki za cuda
            > 4) To wina PiSu bo się skumali z Rydzykiem a kościół zabrania
            aborcji. Xiaskie
            > bydlaki zrujnowali dziewczynie życie.
            >
            > Tak czy inaczej wstyd mi za was.


            A mnie wstyd za ciebie, bo pieprzysz jak nawalony.
        • spokojny.zenek Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 14.03.09, 09:44
          drojb napisała:

          > A inną sprawą, drastycznie ujawnioną w tej sprawie - jest traktowanie stosunku
          > jako przestępstwa

          Kto tak traktuje i skąd ci coś takiego przyszło do głowy?

          • alcabin Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 14.03.09, 13:38
            Przyszło mu to do głowy ze względu na fakt że stosunek z osobą poniżej 15 roku
            życia jest czynem zabronionym.
            • spokojny.zenek Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 14.03.09, 18:01
              Zaś każdy czyn zabroniony jest "automatycznie" przestępstwem, tak?
              • alcabin Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 14.03.09, 19:38
                Pytałeś skąd przyszło mu to do głowy, to podałem moim zdaniem najbardziej
                prawdopodobną wersję.
                Nie wiem czy chcesz zrobić idiotę ze mnie czy z niego ale twój sposób na
                dowartościowywanie własnej osoby jest poniżej krytyki.
                • spokojny.zenek Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 14.03.09, 19:44
                  alcabin napisał:

                  > Pytałeś skąd przyszło mu to do głowy, to podałem moim zdaniem najbardziej
                  > prawdopodobną wersję.

                  Jaką "wersję"?
                  Ktoś stawia dziwaczny zarzut, że się niby kogoś ma sądzić za jakieś przestępstwo
                  (choć nic takiego nie ma miejsca), tobie oczywiście podoba się takie bredzenie
                  bez sensu? Też "czepiam sie słówek", że próbuję nawoływać do jakiejś
                  przyzwoitości i rozsądku?


                  • alcabin Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 14.03.09, 20:00
                    Nie czepiasz się słówek w stosunku do mnie. Ja nie powiedziałem, że on ma rację
                    powiedziałem dlaczego mogło mu to przyjść do głowy. Nie każdy jest
                    wszechwiedzącym i nie każdy wie co to czyn zabroniony.

                    Jego wypowiedź moim zdaniem jest głupia tak samo jak żadna szanująca się gazeta
                    nie dałaby takiego mylącego tytułu. Niestety większość ludzi mądrością nie
                    grzeszy a wyborcza nie jest szanująca się gazetą.
                    • spokojny.zenek Re: Najtańsza byłaby edukacja seksualna 14.03.09, 20:17
                      alcabin napisał:

                      > Jego wypowiedź moim zdaniem jest głupia tak samo jak żadna szanująca się gazeta
                      > nie dałaby takiego mylącego tytułu.

                      Przyjmijmy to jako punkt styczny naszych poglądów, bo rzeczywiście ten tytuł
                      (mam na myśli link na "jedynce") był skandaliczny i rzeczywiście wprowadził w
                      błąd mnóstwo ludzi, którzy zrozumieli tyle, że ktoś napradę odbiera dziecko tej
                      matce i że jej chłopaka rzeczywiscie ma się postawić przed sądem i ukarać.
                      Dziękuję za miłą wymianę poglądów i pozdrawiam.

    • piotrek20074 Niech dadzą prawa do opieki rodzicom 13nastki 12.03.09, 19:54
      inaczej skrzywdzi sąd wszystkich.
      • spokojny.zenek a komuż innemu? 12.03.09, 19:56
        Amerykę odkryłeś.
        • alcabin Re: a komuż innemu? 12.03.09, 20:42
          No to skoro to takie oczywiste to po co się spinasz, ze sąd jest tu zbędny.
          • spokojny.zenek Re: a komuż innemu? 12.03.09, 20:55
            Sąd jest tu konieczny, bo ustalenie, czy dziadkowie nadają się nie dokona się
            samo. A sąd opiekuńczy między innymi dla takich spraw został stworzony.
            Pewnie nie wiedziałeś, ale dziecko nie jest własnością rodziców.
            • echtom Re: a komuż innemu? 12.03.09, 21:27
              Jeżeli dziadkowie mają pełne prawa rodzicielskie wobec córki, to na zdrowy
              chłopski rozum powinni w takim przypadku automatycznie zostać opiekunami
              prawnymi wnuka i nie rozumiem, po co do tak prostej sprawy zaprzęgać całą
              machinę sądową.
              • spokojny.zenek Re: a komuż innemu? 12.03.09, 21:32
                Co to znaczy "automatycznie"? Nie ma takich cudów. Od tego jest sąd opiekuńczy,
                żeby o tym orzekać.
                To tak, jak byś powiedział, że sprawcy przestępstw powinni "automatycznie"
                trafiać do więzień zaś trwały i zupełny rozkład pożycia powinien "automatycznie"
                powodować rozwód. Tyle, że w życiu żywego społeczeństwa ktoś musi w takich
                kwestiach rozstrzygać.
                • alcabin Re: a komuż innemu? 12.03.09, 22:19
                  > To tak, jak byś powiedział, że sprawcy przestępstw powinni "automatycznie"
                  > trafiać do więzień zaś trwały i zupełny rozkład pożycia powinien "automatycznie"
                  > powodować rozwód.

                  Nie dramatyzuj, w przypadku przestępcy ktoś musi ustalić wymiar kary i orzec o
                  winie a tutaj chodzi tylko o to, kto będzie się dzieckiem zajmował, skoro matka
                  ma 13 lat. Jeśli dziadkowie się zgadzają to oni powinni automatycznie zostać
                  opiekunami prawnymi.

                  W przypadku rozwodów jeżeli jest zgoda wśród współmałżonków co do decyzji
                  rozwodowej i zgody co do podziału majątku (a nie mają dzieci) nie jest potrzebny
                  żaden sąd. Zgłasza się załóżmy w urzędzie stanu cywilnego rozwód i zostawia
                  odpowiednie załączniki. Nie trzeba sędziego, nie trzeba rozprawy wszystko
                  przebiega sprawnie a nie czeka się miesiącami na rozprawę. A póxniej sie okazuje
                  że sędzia jest chory i trzeba czekać znowu 3 miesiące.
                  • spokojny.zenek Re: a komuż innemu? 12.03.09, 22:22
                    alcabin napisał:

                    > > To tak, jak byś powiedział, że sprawcy przestępstw powinni "automatycznie
                    > "
                    > > trafiać do więzień zaś trwały i zupełny rozkład pożycia powinien "automat
                    > ycznie"
                    > > powodować rozwód.
                    >
                    > Nie dramatyzuj, w przypadku przestępcy ktoś musi ustalić wymiar kary i orzec o
                    > winie a tutaj chodzi tylko o to, kto będzie się dzieckiem zajmował, skoro matka
                    > ma 13 lat. Jeśli dziadkowie się zgadzają to oni powinni automatycznie zostać
                    > opiekunami prawnymi.

                    I zazwyczaj zostają. Ktoś jednak taką decyzję podjąć musi, czy nam się to
                    podoba, czy nie. A skoro ktoś musi, dobrze, że robi to specjalny sąd a nie organ
                    administracji.


                    • alcabin Re: a komuż innemu? 12.03.09, 22:35
                      > I zazwyczaj zostają. Ktoś jednak taką decyzję podjąć musi, czy nam się to
                      > podoba, czy nie. A skoro ktoś musi, dobrze, że robi to specjalny sąd a nie organ
                      > administracji.

                      I jak zwykle się z Tobą nie zgodzę. Bardzo źle, że robi to sąd. Wiem, że Ty
                      uważasz, ze skoro ktoś musi o tym zadecydować to powinien zrobić to sąd. Ja
                      jednak jestem przeciwny totalitaryzmowi i uważam, że sąd powinien ingerować w
                      życie ludzi jak najmniej. Może jeszcze sąd ma decydować o tym, co mam zjeść na
                      obiad bo "Ktoś jednak taką decyzję podjąć musi".
                      Sąd w uzasadnionych przypadkach mógłby odebrać dziadkom prawa rodzicielskie.
                      Wtedy nie mogliby być ani opiekunami prawnymi ani nie mieliby władzy
                      rodzicielskiej nad swoja córką. Ale powinna być inna kolejność, najpierw
                      stwierdzamy ze się nie nadają a później odbieramy a nie za każdym razem nie
                      przyznajemy chyba ze z łaskawości swojej sąd uzna, że dziadkowie nie są
                      narkomanami i nie znęcają się nad dzieckiem.

                      Zgodnie z twoim wnioskowaniem w zasadzie rodziców też powinno się najpierw przed
                      sąd postawić, żeby zdecydować o tym czy mogą wychowywać swoje własne dziecko. No
                      bo przecież ktoś taką decyzję podjąć musi i lepiej żeby to był sąd.

                      Orwell panie Zenku, Orwell się kłania.
                      • echtom Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 13.03.09, 09:22
                        niemniej uważam, że jest to po prostu zbędne obciążanie sądu, który
                        powinien zajmować się przestępstwami i sprawami cywilnymi, w których
                        ludzie nie potrafią się dogadać. Tam, gdzie zgodnie oświadczają
                        swoją wolę, wystarczy USC, jak jest np. w przypadku małżeństwa.
                        Narzeczeni nie idą przecież do sądu, który rozstrzyga, czy mają
                        prawo wziąć ślub, tylko od razu rejestrują się w USC, podobnie jest
                        z uznaniem ojcostwa w przypadku dziecka spoza związku małżeńskiego.
                        Trudno ślepo bronić prawa, skoro z powodu tego, że sądy zajmują się
                        duperelami i grzęzną w drobiazgowych procedurach, ludzie miesiącami
                        albo i latami czekają na rozstrzygnięcia w naprawdę ważnych sprawach.
                        • alcabin Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 13.03.09, 10:38
                          Nie no samo to że sąd decyduje w tej sprawie to nie totalitaryzm tylko głupota.
                          Totalitaryzm to podejście spokojnego.zenka: Ktoś o tym musi zdecydować i dobrze
                          że robi to sąd.Idąc tym tropem o wszystkim ktoś musi zdecydować, jednak jeśli o
                          wszystkim decydować ma sąd no to mamy państwo totalitarne, które jak widać marzy
                          się zenkowi.
                          • spokojny.zenek Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 14.03.09, 09:43
                            Skoro ktoś decyzję o wyznaczeniu opiekuna podejmować musi (a tak jest, czy to
                            potrafisz pojąć czy nie) to decyzja ta może być powierzona ALBO organowi
                            administracji ALBO sądowi opiekuńczemu (między innemu do tego powołanemu). Jest
                            oczywiste, że to dobrze, iż w Polsce (podobnie jak w innych krajach
                            cywilizowanych) decyzję tę podejmuje wyspecjalizowany sąd a nie urzędnik.

                            Jak nazwać nieumiejętność zrozumienia tego? Głupotą? Chyba zbyt słabo.
                            Jak nazwać określaniem mianem "totalitaryzmu" tłumaczenia czegoś tak
                            oczywistego? Chamstwem? Też chyba zbyt słabe.
                            • alcabin Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 14.03.09, 13:37
                              > Jest oczywiste, że to dobrze, iż w Polsce decyzję tę podejmuje
                              wyspecjalizowany sąd a nie urzędnik.

                              Jakbyś jeszcze to umotywował to byłoby wspaniale.
                        • spokojny.zenek Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 14.03.09, 09:34
                          echtom napisała:

                          > niemniej uważam, że jest to po prostu zbędne obciążanie sądu, który
                          > powinien zajmować się przestępstwami i sprawami cywilnymi, w których
                          > ludzie nie potrafią się dogadać.

                          Sąd opiekuńczy powinien się zajmować sprawami karnymi i cywilnymi? A kto
                          powinien się zajmować takimi sprawami? Sołtys? Sąsiedzi?

                          • alcabin Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 14.03.09, 13:35
                            > Sąd opiekuńczy powinien się zajmować sprawami karnymi i cywilnymi? A kto
                            > powinien się zajmować takimi sprawami? Sołtys? Sąsiedzi?

                            Aleś ty upierdliwy, jasno jest wyjaśnione.
                            Sąd opiekuńczy powinien się zajmować sprawami skomplikowanymi. Np. Małoletnia
                            matka dziecka i jej rodzice nie chcą być opiekunami prawnymi dla jej dziecka.
                            Wtedy jest miejsce dla sądu opiekuńczego.
                            Albo matka ma dziecko i są poważne podejrzenia ze się nim nienależycie zajmuje
                            ze względu na swe nałogi czy tam co innego. I miejsce dla sadu opiekuńczego.
                            Znowu czepiasz się pierdół a nie zauważasz, że jak się wydaje pieniądze na
                            zbędne rozpatrywanie spraw w sądzie opiekuńczym to na sąd cywilny sie mniej
                            wyda. Musisz zrozumieć, że pieniądze nie biorą się znikąd i jest ich ograniczona
                            ilość.
                            • spokojny.zenek Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 14.03.09, 18:05
                              alcabin napisał:

                              > > Sąd opiekuńczy powinien się zajmować sprawami karnymi i cywilnymi? A kto
                              > > powinien się zajmować takimi sprawami? Sołtys? Sąsiedzi?
                              >
                              > Aleś ty upierdliwy, jasno jest wyjaśnione.
                              > Sąd opiekuńczy powinien się zajmować sprawami skomplikowanymi.

                              Ciąża trzynastolatki to sprawa banalna. W każdym powiecie jest takich spraw
                              kilkadzisiąt miesięcznie.

                              Np. Małoletnia
                              > matka dziecka i jej rodzice nie chcą być opiekunami prawnymi dla jej dziecka.

                              Jeśli natomiast nie trzeźwieją i cała sprawa im dynda, to oczywiście nie.
                              Przecież nie powiedzieli, że "nie chcą". Nawet może się cieszyli, że stałą kasa
                              wpadnie co miesiąc.
                              Sam się zastanawiam, co za perwersyjną przyjemność znajdujesz w pogrążaniu się w
                              idiotyźmie...

                              • alcabin Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 14.03.09, 19:48
                                > Sam się zastanawiam, co za perwersyjną przyjemność znajdujesz w pogrążaniu
                                > się w idiotyźmie...

                                Po raz kolejny pokazujesz swój brak kultury, niestety na forach to dość
                                popularne. Podpowiem Ci jednak, że pisze się idiotyzmie a nie idiotyźmie, może
                                dzięki tej radzie ktoś się kiedyś przejmie twoimi uwagami. Tak wygląda to nieco
                                komicznie.


                                > Jeśli natomiast nie trzeźwieją i cała sprawa im dynda, to oczywiście nie.
                                Po 1 muszą wyrazić chęć jak wcześniej pisałem a nie nie wyrazić niechęci.
                                po 2 w każdym przypadku, w którym pojawia się podejrzenie zaistnienia czynu
                                zabronionego (Jeżeli w ciążę zachodzi 13latka jak najbardziej istnieje
                                podejrzenie popełnienia czynu zabronionego) należy przeprowadzić "śledztwo" i z
                                tego co mi wiadomo takie sprawy są badane. Oczywiście rodzice też, wiec jeśli
                                wtedy nie widać, ze rodzice są zawsze pijani itd. to niby po co ma być to badane
                                przez sąd po raz drugi?
                                • spokojny.zenek Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 14.03.09, 20:20
                                  alcabin napisał:

                                  > Po raz kolejny pokazujesz swój brak kultury, niestety na forach to dość
                                  > popularne. Podpowiem Ci jednak, że pisze się idiotyzmie a nie idiotyźmie, może
                                  > dzięki tej radzie ktoś się kiedyś przejmie twoimi uwagami.

                                  Oj, łądnie to tak czepiać sie oczywistych litrówek? No ale rzeczywiście, cóż to
                                  przy moim czepianiu się słówek :))


                                  > Po 1 muszą wyrazić chęć jak wcześniej pisałem a nie nie wyrazić niechęci.

                                  Czyli jednak ktoś ich spytać musi, czyż nie?

                                  Oczywiście rodzice też, wiec jeśli
                                  > wtedy nie widać, ze rodzice są zawsze pijani itd. to niby po co ma być to badane
                                  > przez sąd po raz drugi?

                                  Po to, żeby ustalić, czy są najlepszymi kandydatami na opiekunów.

                                  • alcabin Re: Totalitaryzmem bym tego może nie nazwała 14.03.09, 20:43
                                    > Oj, łądnie to tak czepiać sie oczywistych litrówek? No ale rzeczywiście, cóż to
                                    > przy moim czepianiu się słówek :))

                                    To nie oczywista literówka, całkiem sporo ludzi tak pisze. Ale zgoda, to było
                                    czepialstwo. Niezbyt przyjemne prawda?

                                    > Czyli jednak ktoś ich spytać musi, czyż nie?
                                    W zasadzie to nie mówię twierdzę, że musi ich ktoś pytać, zakładam że w
                                    większości przypadków sami by to zaproponowali. Tym bardziej nie widzę powodu
                                    aby wzywać ich na rozprawę, żeby ich o to zapytać.

                                    > Po to, żeby ustalić, czy są najlepszymi kandydatami na opiekunów.
                                    To uważasz, że sąd wie lepiej kto jest najlepszym kandydatem na opiekunów?
                                    Dla mnie jasnym jest, że jeżeli nie pojawiły się zastrzeżenia co do dziadków to
                                    oni są najlepszy opiekunami.

                                    Dla mnie zasada jest prosta najpierw zastrzeżenia później sąd a nie najpierw sąd
                                    a może później zastrzeżenia się znajdą.
                                    Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie wiec pytam. Czy prawnym opiekunem zostaje
                                    się do osiągnięcia pełnoletniości dziecka czy do osiągnięcia pełnoletniości
                                    jednego lub dwojga rodziców i później znowu jest sprawa w sądzie rodzinnym?
            • alcabin Re: a komuż innemu? 12.03.09, 22:11
              Pewnie nie wiesz ale jeśli się nie nadają na opiekunów dla dziecka to i prawa
              rodzicielskie nad ich dzieckiem też powinni utracić.
              Z tego co słyszymy to nie ma podejrzeń co do tego, że 13latka jest zaniedbywana
              więc nie wiem po co ta sprawa.
              Jeśli masz zamiar podnosić argument, że może są za starzy i nie zdążą wychować
              dziecka to nie ma o czym mówić bo jak wiemy za 2 lata ojciec dziecka będzie
              pełnoletni a za 5 matka.

              To zwykłe zbędne angażowanie sądu do spraw, które powinny być załatwiane z
              urzędu, dopiero ja się pojawią problemy tzn. np. nie będzie chętnych na
              przyjęcie opieki nad dzieckiem w grę powinien wkraczać sąd.

              Nie wiem czy sobie z tego zdajesz sprawę, ale dziecko nie jest własnością sądu.
    • rilley Re: Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 20:05
      Gazeta kłamie i łże, a ludzie napinacie się niepotrzebnie. Polacy
      uwielbiają, gdy mogą wyrazić swoją nienawiść do swojego własnego
      państwa i jego instytucji oraz do siebie nawzajem.
      Nikt nikomu dziecka fizycznie nie zabiera.
      13 latka nie ma pełnej zdolności do czynności prawnych. A jest
      mnóstwo formalności które trzeba załatwić w związku z urodzeniem
      dziecka, ktoś to musi zrobić, dlatego opiekunem dziecka musi być
      ktoś dorosły. To normalna rzecz. Daliście się w maliny wpuścić
      głupiemu dziennikarzowi, który dowalił tytuł nieadekwatny do prostej
      sytuacji. I tyle.
      • ilekobietamalat ktos te teksty sprawdza?! 12.03.09, 20:52
        " ŃMateriały w tej sprawie zostaną przekazane do sądu rodzinnego,
        ponieważ kontakty seksualne z osobami poniżej 15. roku życia są
        zakazane przez prawoń ś" co to w ogole ma byc?! prawoń? jakies
        gratisowe litery? wstyd.
        • spokojny.zenek Re: ktos te teksty sprawdza?! 12.03.09, 20:56
          To i tak nic w porównaniu z meritum i skandalicznym linkiem na "jedynce":
          "sędzia odebrał dziecko"
          Potem różne proste umysły rozumieją tyle, że ktoś siłą i fizycznie odebrał
          nieszczęsnej 13-latce dziecko.
    • sovann Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 20:07
      I to jest właśnie nasze bezsensowne państwo... Szkoda słów...
    • cisza-jak-ta i bardzo dobrze, za glupote sie placi a babci 12.03.09, 20:27
      kamien z serca sopadnie hehehehe. Kolejny niesczesliwy bachor,
      przepraszam bachory.
    • a2mt Kraków: Sąd odebrał dziecko 13-letniej matce 12.03.09, 20:43
      Poziom tabloidyzacji wyborczej sięga faktu i super expressu.
      Rozumiem, że pismaki dostają premię za debilne tytuły i liczbę
      kliknięć na wyrób artykułopodobny w internecie. Niech żyją newsy "z
      d.py wzięte".
    • tenare Zabierzcie dziecko matce i oddajcie Kościołowi 12.03.09, 21:01
      Kościół zna się na wychowywaniu dzieci bo stale poucza jak wychowywać i ma
      kasę. Klecha pedofil się nawet ucieszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka