loppe 22.03.09, 15:26 To wielki sukces indyjskiej myśli technologicznej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
unamatita za Gierka Maluch za Tuska Nano? 22.03.09, 15:35 cały Polska jeździ Nano - a jednak cuda się zdarzają:) u. Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: za Gierka Maluch za Tuska Tata? 22.03.09, 15:39 Przy tej cenie nie ma co się zastanawiać tylko od dziś zamawiać przez internet u producenta Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: za Gierka Maluch za Tuska Tata? 22.03.09, 20:01 loppe napisał: > > Przy tej cenie nie ma co się zastanawiać tylko od dziś zamawiać > przez internet u producenta ********************************* Z pierwszym mrozem przestanie działać, a na wiosnę zamieni się w kupę rdzy. Odpowiedz Link Zgłoś
hristoforos Ma mało powietrza w tylnym kole. 02.04.09, 23:55 Chyba mnie zraziła ta reklama. Odpowiedz Link Zgłoś
anarcho-emeryt Re: za Gierka Maluch za Tuska Nano? 22.03.09, 21:17 Za Gomulki(obiecanki) mieszkania ze slepa kuchnia za Kaczynskiego (obiecanki) 3mln mieszkan.... Odpowiedz Link Zgłoś
kraq ===wreszcie samochód dla wyborcy PiS=== 22.03.09, 22:44 wreszcie pierwszy samochód, na który można odłożyć oddając butelki po jabolach do skupu. jeszcze tylko badziewiak z pisu załatwi sobie na lewo prawko i już może śmigać w niedziele do kościoła i do markietu aż sąsiadowi oko zbieleje Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 15:37 Jeśli indyjska myśl technologiczna jest zbliżona do indyjskiej myśli informatycznej to balbym się wsiąść do tego samochodu... Odpowiedz Link Zgłoś
dx7 Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 17:04 > Jeśli indyjska myśl technologiczna jest zbliżona do indyjskiej myśli > informatycznej to balbym się wsiąść do tego samochodu... Stanowi indyjskiej myśli informatycznej nie ma się co dziwić: cyberindia.blox.pl/2007/05/Komunistyczna-Partia-Indii-promuje-Linux-w.html Odpowiedz Link Zgłoś
test1410 Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 23.03.09, 20:25 > Stanowi indyjskiej myśli informatycznej nie ma się co dziwić: > cyberindia.blox.pl/2007/05/Komunistyczna-Partia-Indii-promuje-Linux-w.html No i? A jest jakaś różnica pomiędzy Windowsem a Linuksem na poziomie LO? Jedynie inny wygląd okienek do klikania. A co byś powiedział, gdyby wprowadzono inny system operacyjny? Każdy system operacyjny ma swoje plusy i minusy, czy to Windows, Linux, Mac OS, Solaris (nie chodzi ani o powieść, ani o autobus), itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bezstronny_obserwator Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 15:39 Coś mi się wydaje, że najtańsze auto na świecie istniało już przed wprowadzeniem tego modelu. Właściwie to najtańsze auto istniało od czasu wyprodukowania pierwszego samochodu. Chyba, że nie było ono na sprzedaż, wtedy być takim nie mogło. Nie mniej, pierwsze wyprodukowane auto, które było na sprzedaż było już najtańszym i od tego czasu nie było sekundy, aby nie było jakiegoś najtańszego auta, chyba, że był okres kiedy nie było aut w ogóle. Jednak nic na to nie wskazuje. Dodatkowo jeżeli ktoś wyprodukuje jeszcze tańsze auto, jak będą nazywać to? Byłe najtańsze? Niebezpieczne jest takie nazewnictwo, tak samo jak w przypadku muminków. Odpowiedz Link Zgłoś
dzyndzello Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 15:45 Filozof z Ciebie i tyle.. Każdy (albo przynajmniej znaczna większość) wie o co chodzi w tym sformułowaniu. A Ty go tylko poddajesz nadinterpretacji, naprawdę jest to zbędna czynność z Twojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrvs Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 27.04.09, 19:39 niektórzy, kiedy pokazują im niebo, patrzą na palec... Odpowiedz Link Zgłoś
tty0 Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 16:32 > Nie mniej, pierwsze wyprodukowane auto, które było na sprzedaż było już najtańszym i od tego czasu nie było sekundy, aby nie byłojakiegoś najtańszego auta, chyba, że był okres kiedy nie było aut w ogóle. Tak, zawsze jest jakieś najtańsze, ale nie codziennie można powiedzieć: "najtańsze auto wchodzi na rynek". Takie coś wydarza się dość rzadko. Zazwyczaj na rynek wchodzą nie najtańsze auta. Odpowiedz Link Zgłoś
washner Współczuję pracownikom jaguara i land rovera 22.03.09, 15:42 W najblizszym czasie stracą pracę tak jak pracownicy Polkolor w Piasecznie Odpowiedz Link Zgłoś
honkers Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 15:51 Tata kupił Jaguara i Rovera, klepał, klepał i zrobił całkiem nową konstrukcję. Trzeba mieć łeb .... Mam nadzieję iż to nowe cudo jak każdy rower będzie na pedały. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 25.03.09, 09:30 Firma Rover upadła na wiosnę 2005go. Maszyny i prawa do budowy samochodów Rover kupili Chińczycy. Wywieźli urzadzenia do Chin i tam teraz robią Rovery. Tata kupił LAND Rovera i Jaguara i nie zamierza nigdzie przenosić produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
adrian.bez.brody Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 15:59 w Polsce będzie pewnie kosztowal minimum 30 tys zl Odpowiedz Link Zgłoś
kraq miejmy nadzieję, że będzie drogie 22.03.09, 22:42 bo inaczej grozi nam wysyp badziewiaków w beretach tłukących się po drogach w puszkach samochodopodobnych Odpowiedz Link Zgłoś
loppe Re: A czy dobry Tata pobudował Hindusom drogi? 22.03.09, 16:08 Filmiki z indyjskich ulic i skrzyżowań mają kultowy status na youtube, ponieważ - widziałem - pokazują cud niezderzenia się gdzie nominalnie zderzenie się uczestników ruchu wydaje się nieuniknione. Może uda Ci się znaleźć, warto. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Re: A czy dobry Tata pobudował Hindusom drogi? 22.03.09, 16:39 Nie bój... Hindusi mają lepsze drogi niż Polaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
gollum.z.kremla Dziś effcia troszczy się o Hindusów ;-D 22.03.09, 18:01 Biedactwo - cały świat na jej małej głowie... ;-> > Nie bój... Hindusi mają lepsze drogi niż Polaczki Pudło; jeśli chcesz effcię naprawdę zdenerwować, to napisz, że mają drogi lepsze niż kacapki ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
aga1000 Strach się bać 22.03.09, 16:06 2 tys. dolarów?! Powiedzcie mi jakim cudem jest możliwe, żeby tyle kosztował samochód, nawet malutki? Z czego to jest zrobione? Produkcja była za darmo? Odpowiedz Link Zgłoś
huk256 Re: Strach się bać 22.03.09, 16:13 He he pewnie wszyscy by się zdziwili jakie są koszta produkcji samochodu który idzie za powiedzmy 50 tyś zł. Śmiem twierdzić że jakieś 10% ceny samochodu - więc jest na czym oszczędzać. Zresztą podobne triki stosuje się wszędzie - np jakiś czas temu Intel podał koszta produkcji najtańszego i najdroższego robionego przez nich wtedy procka - koszt produkcji najtańszego to było jakoś 15$ - najdroższego 45$ - cena rynkowa najtańszego 60$, najdroższego 4000$ ;] (ceny wzięte z głowy - ale wiem że szok był spory po przeczytaniu tamtego artykułu). Odpowiedz Link Zgłoś
kraq Re: Strach się bać 22.03.09, 23:34 a czy był w tym uwzględniony koszt na r&d? zapewne nie był ale skąd ty możesz o tym wiedzieć. nawet nie wiesz o co pytam. czytaj dalej fakt:) Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok gdybs wiedział w jaki sposób kształtowana jest ce 23.03.09, 21:42 na dla Eu, to byś takich głupot nie wypisywał. Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 Re: Strach się bać 22.03.09, 16:29 aga1000 napisała: > 2 tys. dolarów?! Powiedzcie mi jakim cudem jest możliwe, żeby tyle kosztował > samochód, nawet malutki? > Z czego to jest zrobione? Produkcja była za darmo? Powiem więcej: Tata ma na tym aucie 25% czystego zysku. Sz.P. myślą, że Tata to filantrop? W innych markach czysty zysk jest jeszcze większy. Ci, co pracują przy podobnych sprawach wiedzą jak to się dzieje :) Odpowiedz Link Zgłoś
asocjacja_w Re: Strach się bać 22.03.09, 16:29 Każdy samochód tyle kosztuje !!! no może ciut więcej reszta to podatki marże akcyzy i pensje prezesów , porozmawiaj z ludzi produkcji , np.: wyprodukowanie pierścienia synchronizator kosztuje złoty dwadzieścia a w sklepie on kosztuje ponad osiemdziesiąt zł !!! Odpowiedz Link Zgłoś
jendrek121 koszty 22.03.09, 17:14 normalna firma musi mieć marży kilkadziesiąt lub kilkaset: prócz kosztów bieżących musi mieć zapas na: odszkodowania, jakieś koszty sądowe itd na badania czyli inwestycje, które przyniosą zysk lub nie nowe maszyny, budynki niezapłacone faktury kary finansowe czasy kiedy zamiast zysku jest strata promocję, reklamy, targi łapówki gdy trzeba Przy tym wszystkim zawsze jakiś pracownik może to co cenne ukraść i wynieść do konkurencji a durny manager rozwalić dobrze funkcjonujący dział. Więc nie pier... że materiał na wyprodukowanie kosztuje 1 zeta a sprzedaje się za 80, zabierzcie się za produkcję czegokolwiek to pogadamy Odpowiedz Link Zgłoś
huk256 Re: koszty 22.03.09, 17:56 Stary przejrzyj na oczy - jest tzw "wolny rynek" - a raczej wolna amerykanka - nie ważne że cena produkcji laptopa to powiedzmy 200$ - "TRZEBA" go sprzedać za 1200$ bo milionowe zyski muszą być – w końcu (i tutaj pełna zgoda) manager „MUSI” zarobić parę baniek rocznie, zarząd „MUSI” sobie premie przyznać itd. (ok, zgoda w firmach z niektórych branży konieczne jest finansowanie drogiego R&D – ale nawet gdyby obniżyć ceny ich produktów (to że się „da” wielokrotnie pokazało chociażby AMD i Intel) nadal by na tym zarabiali) jedzenie nie podchodzi pod ten schemat tylko dla tego że Unia odgórnie reguluje ilość i jakość surowców spożywczych na swoim rynku... (choć to z kolei prowadzi do innych absurdów jak kąt zakrzywienia ogórka :D ) Jak już napisałem wcześniej Intel jakiś czas temu ujawnił ile kosztuje go produkcja Procków ( i należy dodać że było to przed wprowadzeniem technologii 0.45nm - która jeszcze bardziej zmniejsza koszta): od 15-45$ a sprzedają za 60-4000$ - to samo jest z samochodami i każdym innym sprzętem, dlatego firmy mają z czego opuszczać - dzisiaj niekoniecznie jest tak że tanie=szajs a drogie=super towar. Odpowiedz Link Zgłoś
gambiting Re: koszty 22.03.09, 19:17 Zgadzam się. Dla poparcia powiem od siebie,że prowadzę taką średniej wielkości firmę która zajmuje się handlem odzieżą używaną. Zatrudniam trochę ponad 100 pracowników, i miesięcznie obracam ok. 200 tonami towaru. Na każdym kilogramie zarabiam TYLKO 2-3 groszy i firma funkcjonuje bez trudu,dostarcza zyski a pracownicy dostają wypłaty. Dowód na to że nie trzeba mieć marży 8000% żeby coś zarobić :P Lepiej sprzedać więcej taniej niż mniej drożej :P Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: koszty 22.03.09, 19:27 Krzywa podaży i popytu. Gdy podniesiesz marżę na używaną odzież, może się tak zdarzyć, że nie znajdziesz nabywców. Jesteś przedsiębiorcą, wiesz na czym ta zabawa polega, więc nie opowiadaj, że prowadzisz działalność charytatywną-sprzedajesz po cenie równowagi i tyle. Gdybyś wiedział, że możesz cenę podnieść-na pewno byś to zrobił. Ja wierzę, ża TATA także będzie na tym samochodzie sporo zarabiać, z całą pewnością samochód jest tak tani ze względu na taniutkie materiały i rozwiązania i bardzo tanią siłę roboczą. gambiting napisał: > Zgadzam się. Dla poparcia powiem od siebie,że prowadzę taką średniej wielkości > firmę która zajmuje się handlem odzieżą używaną. Zatrudniam trochę ponad 100 > pracowników, i miesięcznie obracam ok. 200 tonami towaru. Na każdym kilogramie > zarabiam TYLKO 2-3 groszy i firma funkcjonuje bez trudu,dostarcza zyski a > pracownicy dostają wypłaty. Dowód na to że nie trzeba mieć marży 8000% żeby coś > zarobić :P Lepiej sprzedać więcej taniej niż mniej drożej :P Odpowiedz Link Zgłoś
gambiting Re: koszty 22.03.09, 20:08 Przecież nie wymyśliłem z kosmosu tego że zarabiam na tym 2-3 grosze :P To wszystko wynika z 10 lat doświadczeń w handlu i ostrożnych kalkulacji. Tutaj to powiedziałem jako przykład że można zarobić dając bardzo małą marżę.A do organizacji charytatywnej mi daleko xD Odpowiedz Link Zgłoś
piochuxl Re: koszty 22.03.09, 20:25 wiesz nie trzyma się to kupy. 200 ton to 200000 kg x 3 grosze daje zysk rzędu 6 tyś. mówisz że masz 100 pracowników a powiedz ryżem im płacisz? na same pensje powinieneś wydawać 160-180 tyś więc coś nie tak prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gambiting Re: koszty 23.03.09, 00:39 Koszta pracowników i utrzymania firmy są że tak powiem wliczone w cene zakupu towaru. Te 6000zł zostaje na "czysto" ale to nie jest jedyna rzecz którą handluje,a Ci wszyscy pracownicy nie zajmują się tylko i wyłącznie ciuchami więc nie jest tak źle :P Za 6000zł nikt by takiej firmy nie prowadził :P Odpowiedz Link Zgłoś
pawelboch Re: koszty 24.03.09, 07:28 gambiting napisał: > Zgadzam się. Dla poparcia powiem od siebie,że prowadzę taką średniej wielkości > firmę która zajmuje się handlem odzieżą używaną. Zatrudniam trochę ponad 100 > pracowników, i miesięcznie obracam ok. 200 tonami towaru. Na każdym kilogramie > zarabiam TYLKO 2-3 groszy i firma funkcjonuje bez trudu,dostarcza zyski a > pracownicy dostają wypłaty. Dowód na to że nie trzeba mieć marży 8000% żeby coś > zarobić :P Lepiej sprzedać więcej taniej niż mniej drożej :P 200 ton x 3 grosze = 6.000 zł Coś mi się nie zgadza... Odpowiedz Link Zgłoś
fletcher_live Re: koszty 09.04.09, 14:31 tja... czyli za 6000zł utrzymujesz 100 pracowników :))) zanim coś napiszesz to policz :) Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Trochę przejaskrawiasz 22.03.09, 21:29 Trochę przejaskrawiasz. R&D kosztuje dużo. Cholernie dużo, przede wszystkim czasu i utalentowanych ludzi. Chociaż, są firmy które zarabiają krocie a na R&D wydają mało i naprawdę zdzierają z ludzi kasę tak jak mówisz. Przykłady - amerykańskie koncerny motoryzacyjne. Weźmy na przykład takiego Forda Mustanga. Wersje z lat 70tych nie miały np. skracającej się kolumny kierownicy co było bardzo niebezpieczne w czasie wypadku. Obecny Ford Mustang ma w tylnym zawieszeniu sztywną oś - jak Polonez. Odpowiedz Link Zgłoś
test1410 Re: Trochę przejaskrawiasz 23.03.09, 20:39 Z tą kolumną to się zgodzę (Polonez od początku miał), ale z zawieszeniem się nie zgodzę do końca. Plusy sztywnego mostu: -cena -wytrzymałość -nie niszczy opon, tak jak "nowoczesne" zawieszenie wielowachaczowe -mniejsza awaryjność Minusy: -mniejszy komfort jazdy -możliwość nadsterowności (trochę większa niż w przypadku samochodów z napędem na tylą oś, ale niezależnym zawieszeniem tej że osi) Więc te wyśmiewanie Mustanga, czy Poloneza jest trochę na wyrost. PS Porównaj ilość urwanych kół w samochodach i wyjdzie ci, że to "pancerne" zawieszenie poloneza jest stworzone na "polskie drogi" (a raczej bezdroża) - podobnie może być w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal76 Oj ty również, mocno przesadzasz... 24.03.09, 20:49 Zawieszenie Poloneza stworzone na polskie drogi, he he he! Szczególnie przednie zawieszenie z porażającą jak na dzisiejsze czasy ilością drążków i przegubów, które najdalej po 40 000 traciły nieodwołalnie sztywność tak że geometria i kąty zawieszenia jeździły jak chciały w prawo i w lewo :) Co do tylnego mostu to rzeczywiście jest wytrzymały stąd każda ciężarówka ma sztywny most. Niestety teoria i praktyka mówi, że czym więcej nieresorowanej masy tym zawieszenie sprawuje się gorzej jeśli chodzi o dynamiczną prace (stąd nasza fascynacja alufelgami, nie chodzi o wygląd ale o wagę). Z tego powodu wszystkie europejskie samochody, które chcą się dobrze trzymać w zakrętach mają lekkie wielowachaczowe zawieszenia. Inna sprawa, że amerykanie jeżdżą głównie po prostej lub skręcają o 90* wiec pewno niczego lepszego niż sztywny most w sportowym aucie im nie trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Re: koszty 07.04.09, 18:43 W cenie samochodzie najdroższe są koszty marketingu, dystrybucji i gwarancji... Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 pracownik FSO się odezwał 07.04.09, 18:51 kolega był kierownikiem marketingu firmy produkującej soczki w kartonach (już jej nie ma - na własne życzenie - miała kaczorki na kartonach) - zbadał kwiestię, że prezesi kradną zawyżając zakup kartonów i koncentratów i dostają działy... Zaproponował - nie bierzcie działek, kupię kartony i koncentrat o połowę taniej - będą dwa razy większe wpływy i zarobicie legalnie 2x więcej bez "działek" i z drugiego miejsca w PL wejdziemy na pierwsze. NIE ZGODZILI SIĘ! Brali działki, bo o to im tylko chodziło. Cóż... Prezesi będą okradali nawet własne firmy... bo tak lubią... bo to ch...e i leszcze jeżdżące jeszcze parę lat temu furmankami z wunglem. Prezesi byli z Austrii. Fiream już na rynku nie istnieje. Tyle w temacie. Samochody i paliwo mogłyby byc o połowę tańsze. Nie muszą mieć 5 komputerów i 10 poduszek - wystarczyłaby tańsza w produkcji rama pod skorupą nadwozia, zwykłe zawieszenie, a osiągi? - ktoś się zapyta. Jak chcesz być Kubicą - to F1 czeka, ale póki co, na drogach Europu jest i tak dość wolno - a samochody na ramie sprzed 40 lat do 120 też się rozpędzały i były bezpieczniejsze niż blaszka z papieru z poduszkami. Ciao Odpowiedz Link Zgłoś
lepszawina Re: Strach się bać 22.03.09, 16:35 Prawda jest taka : Państwo na produkcji samochodów ma większy zysk niż na produkcji alkoholu ! Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin W europie większość ceny to podatki 22.03.09, 16:49 Jak płaci się takie podatki to i ceny będą wyższe. Prosta sprawa w Polsce ten samochód jeśli będzie tylko 2x droższy niż w Indiach to uznam to za cud gospodarczy Tuska. Odpowiedz Link Zgłoś
8y Re: W europie większość ceny to podatki 22.03.09, 17:23 Panietam jak kiedys emeryci kupowali maluchy za 11 000zlotych, pozniej najtansze byl cienki tez od fiata, ale juz kosztowal okolo 25k. Mysle, ze ten samochod bedzie hitem. Od malucha na 100% bezpieczniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
rakow_czestochowa Re: W europie większość ceny to podatki 22.03.09, 17:26 Nie dałbym za to nawet 1 dolara . Masakra jakaś:) Odpowiedz Link Zgłoś
huk256 Re: W europie większość ceny to podatki 22.03.09, 17:43 Zły bo tani czy jak? To co powiedzieć o 15 letnich "super" golfach kupowanych po 5000 zł przez małolatów którzy potem się tym syfem po ulicach rozwalają?? Odpowiedz Link Zgłoś
cree-is-me Pożyjemy - zobaczymy 22.03.09, 18:48 Uwierzę w jakość, jak toto przejdzie testy TUV. Już Chińczycy próbowali zawojować rynek europejski "bardzo tanimi" modelami samochodów własnej produkcji. Po testach okazało się, że strach tym jeździć (nie mówiąc o jakości wykonania i trwałości) i szybciutko wycofali się z EU , a były to samochody w cenie duużo wyższej niż to całe Nano. Golf za 5000 tys. przytargany z Niemiec miał jedynie tę wadę, że zwykle był samochodem wiekowym. Natomiast, jeśli do ostatniej chwili jeżdził po Niemczech, to był samochodem bezpiecznym - musiał mieć aktualne przeglądy dopuszczające do ruchu. Poza tym, jeśli miał starannego i dbającego o pojazd właściciela, to samochód zwykle był w co najmniej dobrym stanie wizualnym, jeśli nie nienagannym. Sporo samochodów było z tzw. wymiany - oddawało się stary samochód danej marki przy kupnie nowego modelu. Ja osobiście wolałbym takiego VW od nowiutkiego Nano - i tak wiekowy "niemiec" dłużej pojeździ od nowiutkiego "hindusa" ;P Odpowiedz Link Zgłoś
huk256 Re: Pożyjemy - zobaczymy 22.03.09, 21:36 Heh czemu w czasie przeszłym - oni NADAL to kupują i NADAL wychwalają pod niebiosa jako super samochód (jeden kumpel powiedział nawet że on wolałby starego Golfa niż nowego Chevroleta (te modele odstępne w Polsce, składane w Korei Poł.)), tylko Niemcy jakoś tak się naśmiewają... ciekawe czemu ;] A wracając do tematu - nie twierdzę że ten samochód będzie jakiś super coś tam, ale Maluchem - mimo bardzo złej opinii - też dało się (i nadal da) spokojnie jeździć przez wiele, wiele lat - przykładowo mój Fiat 126P śmigał od 1993 aż do 2008 - po polskich drogach, przez ten czas nie miał żadnej poważnej awarii, przeżył nawet wypadek ;p a jakoś myślę że to z artykułu będzie nieco wytrzymalsze więc może coś z tego będzie... Anyway życzę im powodzenia. Tyle w temacie. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: W europie większość ceny to podatki 14.04.09, 00:39 > Zły bo tani czy jak? To co powiedzieć o 15 letnich "super" golfach kupowanych p jak nie przerdzewialy to zdecydowanie wybieram golfa niz tego gokarda Odpowiedz Link Zgłoś
dude2009 Re: W europie większość ceny to podatki 07.04.09, 18:55 Sprzedajesz Astry wypasione, czy Kia? Odpowiedz Link Zgłoś
muszyniak A myslisz ze samochod za 80tys wart jest tej ceny? 22.03.09, 23:17 Koncerny samochodowe od lat nabijaja w trabe klientow. Choc z mojej strony patrzac to dobrze [mnie stac, wielu nie i dzieki temu jako tako mozna sie jeszcze poruszac po drodze], to jednak wiekszosc samochodow absolutnie nie jest warta swej ceny. W samochodzie cenny i skomplikowany jest tylko silnik; reszta to kupa zlomu i taniego plastyku - to nie kosztuje np. 80tys pln. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: A myslisz ze samochod za 80tys wart jest tej 25.03.09, 09:42 muszyniak napisała: > Koncerny samochodowe od lat nabijaja w trabe klientow. > Choc z mojej strony patrzac to dobrze [mnie stac, wielu nie i dzieki temu jako > tako mozna sie jeszcze poruszac po drodze], to jednak wiekszosc samochodow > absolutnie nie jest warta swej ceny. W samochodzie cenny i skomplikowany jest > tylko silnik; reszta to kupa zlomu i taniego plastyku - to nie kosztuje np. > 80tys pln. Czytam te posty i nie mogę się nadziwić jacy Ci Polacy mądrzy i jak wszystko wiedzą o produkcji samochodów. Tylko dlaczego ich szczytowym osiagnięciem technologii samochodowej był Polonez Atu Plus? Odpowiedz Link Zgłoś
uii Re: A myslisz ze samochod za 80tys wart jest tej 28.03.09, 10:23 A ty kim jestes? Aborygenem, Chinczykiem, Afroamerykaninem czy obywatelem swiata? Odpowiedz Link Zgłoś
marek.lipski Re: A myslisz ze samochod za 80tys wart jest tej 09.04.09, 23:13 muszyniak napisała: ylko dlaczego ich szczytowym osiagnięciem technol ogii samochodowej był Polonez Atu Plus? __________________ Wtedy rosjanie sie nie zgodzili na inna,rodzima produkcje a teraz polscy politycy,ktorzy nie pozwalaja na polska technologie. Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: Strach się bać 14.04.09, 00:20 > Z czego to jest zrobione? Produkcja była za darmo? zrobiony ze zlomowanych tam masowo statkow i butelek PET Odpowiedz Link Zgłoś
styp Re: Strach się bać 15.04.09, 09:46 W POlsce za złom płaci się 0.20 zł za 1kg ,kup samochód i POjedź do punktu złomu a się dowiesz ile jest ceniona wartość na kila Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Żeby w Polsce ten wózek znalazł klientów 22.03.09, 17:37 nie powinien kosztowac więcej jak ok. 10.000 zł. Chociaż ja bym nawet tyle za niego nie dał, żwłaszcza, że dikładając jeszcze trochę kasy można już mieć całkiem przyzwoite używane normalne auto. A patrząc na te minikółeczka nie wróżę mu długiego żywota na naszych dziurach. Odpowiedz Link Zgłoś
huk256 Re: Żeby w Polsce ten wózek znalazł klientów 22.03.09, 17:57 > A > patrząc na te minikółeczka nie wróżę mu długiego żywota na naszych > dziurach. Hmmm bo ja wiem, w Indiach mają chyba gorsze drogi niż w Polsce, a jak to ma być dla nich fura... Odpowiedz Link Zgłoś
k_r_m Re: Żeby w Polsce ten wózek znalazł klientów 22.03.09, 18:08 januszz4 napisał: > nie powinien kosztowac więcej jak ok. 10.000 zł. Chociaż ja bym > nawet tyle za niego nie dał, żwłaszcza, że dikładając jeszcze trochę > kasy można już mieć całkiem przyzwoite używane normalne auto. A > patrząc na te minikółeczka nie wróżę mu długiego żywota na naszych > dziurach. za 2 tys. dolarów bym go brał, jako drugi samochód aby skoczyć po zakupy do sklepiku czy awaryjnie w razie problemów z pierwszym byłby idealny, ciekawe jeszcze jakie będzie miał spalanie, bo osiągi ma słabsze niż nasz Maluch Odpowiedz Link Zgłoś
erroid Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 18:06 wygląda tak jak kosztuje Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk39 Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 18:39 erroid napisał: > wygląda tak jak kosztuje Bardzo mnie przepraszam - do czego Ci auto sluzy, gnac betonowym korytem nie mniej niz 120? Po cholore? Drogie (i spasione auto i ich wlasciciele), potem wrzask, ze kryzys lub serce nawal od namiaru pracy. Tanie auto= swobodniejszy zywot. Odpowiedz Link Zgłoś
sabrilla Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 19:21 Byle by tylko ten swobodny żywot nie był krótszy, jak nie daj Boże w coś toto uderzy. W Indiach ludzkie życie nie jest przesadnie cenione. Ja za żadne skarby świata nie uwierzę, ze normalny samochód, na którym producent cokolwiek zarabia może kosztować 2tys. USD. Chyba, że jest z najpośledniejszych materiałów, a składała go biedota i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
crichton1 Polskie realia 22.03.09, 18:37 Nie bądźcie naiwni. W Polsce ten samochód będzie miał doliczone cło, podatek VAT, podatek akcyzowy, marżę pośrednika, itd. Zamiast 7.000 zł (2.000$) zapłacicie drugie tyle. Poza tym samochody sprzedawane w Europie muszą spełniać określone normy bezpieczeństwa i emisji spalin. Więc wersje europejskie (jeśli takie będą) będą musiały być droższe. Ostateczna cena w salonie będzie bliższa 20.000 zł. Zważywszy jednak na komfort jazdy i bezpieczeństwo jazdy, nie wiem czy nie lepiej byłoby kupić w tej cenie używany samochód niemiecki lub japoński. Odpowiedz Link Zgłoś
tadek1947 F.S.O.a Tata 22.03.09, 19:07 To co mi wiadomo,to przed wejściem na polski rynek motoryzacyjny Daewoo miało rywala w koncernie Tata. A to wszystko wina tego d..pka ministra Wilczka,który zablokował kontrakt z Fiatem. F.S.O. producentem Fiatów by było,jak przed wojną,przecież były w Polsce montowane Fiaty! Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Polskie realia 25.03.09, 09:46 Ale jaki jest sens kupowania takiego pojazdu jak Tata Nano jeśli nie mieszkamy w Indiach? Ma to być pojazd dla najbiediejszych? Za takie pieniadze kupi się w Europie kilkuletni używany wózek większy, bezpieczny, komfortowy, ładniejszy i dający większa przyjemność z jazdy niż to badziewie. Odpowiedz Link Zgłoś
criss82 Re: A gdzie są boczne lusterka?? 22.03.09, 19:11 aaa...sorry, nie ma ich tylko w wersji podstawowej ;) (na pierwszym zdjęciu), to chyba każdy kupi wersje delux SX Odpowiedz Link Zgłoś
mwiercik Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 19:07 A za gierka mieliśmy ślicznego "Beskida",komu przeszkadzało??????????? Odpowiedz Link Zgłoś
bucefal76 To była tylko buda z zawieszeniem 24.03.09, 20:54 Co i tak było olbrzymim sukcesem PRL. Niestety brakowało wkładki mięsnej czyli napędu i nowoczesnego osprzętu. Odpowiedz Link Zgłoś
us_market ..idealnie utrafili czasowo! Bardzo dobra reklama! 22.03.09, 19:57 Krysys Swiatowy doknie z czasem wszystkich. A szczegolnie biednych. Objawami krysysu jest to ze albo nie ma pieniedzy albo kredytu albo pracy albo tych trzech rzeczy naraz. Tanie ma duzo lesza szanse niz drogie. Indie to idealne miejsce na taki test. airpaharganj.com/fromUSAtoINDIA.aspx 35 lat temu w PL ten test na 126 = Nano sie zasadniczo udal. Odpowiedz Link Zgłoś
vitadiet jeśli jest warty 6.800 zł to wina UPR ! 22.03.09, 20:22 jeśli jest warty 6.800 zł to wina UPR ! bo w imie wolności to dlaczego jeśli poroducent sobie wymyslił cenę nie miała by obowiązywać w Polsce ? plus ew. koszty transportu i VAT to Rynek zweryfikuje czy jest tyle wart i po krzyku !!!!!!!! wolność polega na tym że kazdy jeździ CZYM chce ! jeśli ma badanie techniczne ! jak bedzie popyt to cena wzrośnie ! a niby dlaczego nikogo nie interesuje że 99% suszarek i tosterów jest produkowanych w PRC a inne kosztują 19,99zł a insze 299,99 bo i tak Chaina. pozdrawiam wszystkich socjalistów i proszę o odpowiedź na pytanie którzy robotnicy pierwsi jeździli do pracy WŁASNYMI samochodami europejscy czy amerykańscy ? oczywiscie ford T był strasznie tandetny w porównaniu do LANCI pana hrabiego.... Odpowiedz Link Zgłoś
alojzybombel666 Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 20:28 a przy preskosci 30 km/h bedzie sie skladal jak puszka po piwie. bo w sumie z takiej samej blachy bedzie robiony. za 2000 dolarow nie da sie kupic nawet 10 letniego sensownego samochodu, wiec cos o tym swiadczy... Odpowiedz Link Zgłoś
vitadiet a ci CI do tego to problem właściela NANO 22.03.09, 20:34 a ci CI do tego to problem właściela NANO będziesz w Swoim "mercedesie 600" i rozjedzie cie pijany kierowca kamazem takie sa prawa fizyki ! masz prawo jazdy a ono daje ci prawo do wyboru jakim pojazdem jeździsz nie ograniczajmy ludzkiej wolności !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
michov28 Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 22:34 2000 dolarow 10-cio letni: BMW,AUDI, ROVER 75, i wiele innych. Jest jedna wielka europa. Wychyl sie z zadupia. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 25.03.09, 09:49 alojzybombel666 napisał: za 2000 dolarow nie da sie kupic nawet 10 > letniego sensownego samochodu, wiec cos o tym swiadczy... że co? Odpowiedz Link Zgłoś
az555 99r.nowy Fiat126-3,2 tys dolarów(obecny kurs) 22.03.09, 20:38 serwis w całej EU,katalizator,zero awarii.Bogaci Polacy(przeciętna kasa na miesiąc 300 dolarów-znowu analogia do Indii),wolą Audi i Fordy-ściślej,to co było A. i F. Odpowiedz Link Zgłoś
az555 99r.nowy Fiat126-3,2 tys dolarów(obecny kurs) 22.03.09, 20:39 serwis w całej EU,katalizator,zero awarii.Bogaci Polacy(przeciętna kasa na miesiąc 300 dolarów-znowu analogia do Indii),wolą Audi i Fordy :) Odpowiedz Link Zgłoś
111slavo Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 20:58 Land Rover jest marka luksusowa? Chyba do spolki z Superb ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zwirekiwigura Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 21:04 Rozumiem, ze dla Ciebie "mondralo" Range Rover to samochod dla plebsu? Np. taki: autos.yahoo.com/used-cars/Land+Rover- Range+Rover-cars301503740 Odpowiedz Link Zgłoś
gambiting Re: Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 28.03.09, 13:32 Sam mam Land Rovera Discovery 3 HSE, silnik V8 4,4L 300 koni - i spróbuj mi powiedzieć że takie silniki montują w superb-ach to cię wyśmieję :P Widać po prostu że się guzik znasz na motoryzacji. Odpowiedz Link Zgłoś
goc.jola Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 22.03.09, 22:56 Już po kilku zdaniach tego "artykułu" mam dość czytania. "...będzie sobie mogło na niego pozwolić miliony mieszkańców Indii..." Jak zwykle... Nie od dziś obserwuję próbę narzucenia czytelnikom własnych (jakże interesujących!)zasad gramatyki w wyrażeniach z liczebnikami przez tajemniczego Wielkiego Niedouczonego Korektora GW. Otóż Wielki Korektorze GW! Zapamiętaj sobie, bo nie dam Ci spokoju: "miliony (dziesiątki, setki, tysiące) mieszkańców będą sobie mogły pozwolić...", ale "dwa (trzy, pięć dziesięć itd.) miliony/milionów mieszkańców będzie sobie mogło pozwolić...". Nie na odwrót!!! Takie to trudne? Wystarczy mieć pewną elementarną wrażliwość językową wynikającą z oczytania (tak...) i postudiować słownik poprawnej polszczyzny - koniecznie każde hasło od początku do końca, a nie tylko pierwsze jego zdanie. Dzięki temu ostatniemu dowiesz się też na przykład, że przyimek "około" łączy się zawsze z dopełniaczem, ale ........ I jeszcze paru innych rzeczy, z pożytkiem dla siebie i czytelników. --- Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia0 przy obecnych cenach aut używanych wysokiej 22.03.09, 23:43 jakości w RFN nie wróżę temu Tata wielkiej przyszłości u nas.Zakładam,że to dość marne autko ciut poprawione na rynek europejski będzie kosztować ok. 4 tys dolarów, plus koszt transportu, Vat, akcyza, jakiś zysk dilera,razem ok. 20 tys zł. To jest jakieś 4500 euro. Za te pieniądze są w RFN np. Mazdy 2 5 letnie, Diesel,120 tys km na liczniku, auta 4 drzwiowe, sensowne, znakomita japońska jakość, nigdy się nie psuje i Dieslem można tym jeszcze 250 tys km bez problemu zrobić. Jeżdżę taką Mazdą 2 w RFN w lecie gdy jestem na saksach. Sam mam Mazdę 323F, Diesel, 90 KM,1998 cm3, też idealnie chodzi, nie psuje się, ma 8 lat i 125 tys km, dałem za nią rok temu 4 tys euro, teraz są takie po 3500 euro, tez jazdy na długie lata, bezpiecznym, wygodnym autem,5 l ON na 100 km,klima,ABS,metalik,centralny zamek, pół kombi. Należy tylko lać 5W40 olej do silnika i ON, czasem umyć, oprócz tego nic się nie robi i to latami! W tych cenach 4500 euro są juz znośne Toyoty Corolla,Diesel, jakieś VW POLO, jakieś dość wygonione Golfy, sporo Francuzów,Korei,Fiata. Np. duże Doblo z 1,9 JTD idzie kupić za 4500 do 5000 tys euro,osobowo-dostawcze, są one ponoć bardzo trwałe jak na Fiata.Opel Astra też się trafi za taką kasę. Różne inne, wszystkie lepsze chyba od tego nowego Tata.Poza tym w tym segmencie dla biednych ale marzących o nowym aucie karty już rozdaje ta Renault-Dacia, taka nowa o wyglądzie Punto, zapomniałem jak się zwie, całkiem dobre i tanie, no i ten Logan Kombi, autentyczny hit na Zachodzie dla biednych, widzę tego sporo na niemieckich numerach w RFN. Dziwię się tym Niemcom, bo za kasę daną za Logana są już baaaaardzo dobre używane wozy w RFN,włącznie z Passatem i Audi4. Odpowiedz Link Zgłoś
bahn Nano - ekologiczny pogrom? 22.03.09, 23:28 Świetnie. Dobry wujek Tata spełni marzenie wszystkich Hindusów, a pochodną z tego będzie jeszcze większe zatłoczenie i zanieczyszczenie miast. Przecież jak każdy kupi sobie takiego pierdzika, to na ulicę bez maski gazowej ani rusz. Nawet jeżeli będzie miał niską emisję, to w skali miliona rocznie, a tyle chcą produkować, będziemy mieli megasyf. Odpowiedz Link Zgłoś
tierralatina Re: Nano - ekologiczny pogrom? 23.03.09, 01:36 Jezeli przesiada sie z motocykli do tych samochodow to bilans ekologiczny moze byc pozytywny. Male, proste, dwutaktowe motocykle i motoryksze ktorych w Indii sa miliony truja straszliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 23.03.09, 03:09 Ma sens. 20 lat temu wartosc rynkowa Malucha 126p byla 1500 dolarow. Odpowiedz Link Zgłoś
kormiii Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 23.03.09, 18:42 Mi się pomysł bardzo podoba, mam tylko nadzieje że jakość tych samochodów (nie wymagam wiele) nie będzie na krytycznie niskim poziomie! wykopgier.pl/gry-online/286/click-the-mouse/ Odpowiedz Link Zgłoś
kacperbajka Najtańszy samochód świata wchodzi na rynek 24.03.09, 11:20 Ja tam wole mojego starego fordzika:) cudenko moje male:) a Wy jakimi autami jezdzicie? zaglosujcie w ankiecie:) www.nasz-parlament.pl/forum/viewtopic.php?f=2911&t=729&start=0 Odpowiedz Link Zgłoś