Dodaj do ulubionych

Goodbye, tarczo

25.03.09, 12:48
Pomiajac całą wypowiedz autora to zestawy patriot nie są najlpesze. Chronią obszar 120 km i rosjanie nie mają nic przeciwko tym rakietom w Polsce gdyż uważają je za przestarzały złom który nie jest w satnie nic im zrobić.

Po co więc nam zakup tych rakiet skoro na świecie jest już wiele innych broni przeciwlotniczych które są skuteczniejsze od wyżej wymienionych.

Żebyśmy nie skączyli tak jak z F-16 - w chwili obecnej do wyłączenia naszego lotnictwa wystarczą 2 rakiety w nawierzchnie lotnisk (mamy 2 bazy) F-16 potrzebują idealnej powierzchni startowej... najmniejszy kurz na lotnisku jest dla nich zabujczy. Grippeny do staru potrzeują kawałka szosy ... no cóż ktoś się kiedyś chcaił podlizać amerykanom zamiast kupić poprostu dobry samolot na nasze warunki....

Obserwuj wątek
    • polonski Spokojnie! 25.03.09, 12:51
      Co sie odwlecze to nie uciecze.
      A sowieta nalezy postraszyc od czsu do czasu, aby jego ciagoty imperialne i on
      sam znal swoje miejsce.
      • kauzyperda Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:05
        polonski napisał:

        > Co sie odwlecze to nie uciecze.
        > A sowieta nalezy postraszyc od czsu do czasu, aby jego ciagoty
        imperialne i on
        > sam znal swoje miejsce.

        Oj, żebys nie wykrakał. Bo statystycznie w ciągu ostatnich 300 lat
        przez połowę czasu miejsce "sowieta" było w Warszawie. Może i z
        powodu ich ciągot imperialnych ale też i z powodów typowo
        polaczkowego kretyństwa każącego nam szukać przyjaciół najdalej jak
        się da a robic sobie zajadłych wrogów z sąsiadów.

        A straszyć to sobie Polska może Rosje co najwyzej pozwami o
        odszkodowania za kolejne wklepy jakie Polska zabiera gdy zaczyna
        sobie wyobrażać że jest mocarstwem światowym.
        • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:12
          A można by tak dowiedzieć się, kiedy i w jaki też sposób głupia
          Polska "robiła sobie zajadłego wroga" z Rosji? Czyżby samym faktem
          swojego bezczelnego istnienia, będącego oczywistą antymoskiweską
          prowokacją...?
          Pzdr
          • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:14
            kapitan.kirk napisał:

            > A można by tak dowiedzieć się, kiedy i w jaki też sposób głupia
            > Polska "robiła sobie zajadłego wroga" z Rosji? Czyżby samym faktem
            > swojego bezczelnego istnienia, będącego oczywistą antymoskiweską
            > prowokacją...?
            > Pzdr
            >

            Wiadomo - bękart traktatu wersalskiego.

          • kauzyperda Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:19
            Polska historycznie zawsze konkurowała z Rosją o rolę mocarstwa na
            wschodzie Europy. Tyle, że dla naszego nieszczęścia nie zauwazyła że
            rywalizację tę przegrała jakieś 350 lat temu.

            W każdym momencie historii gdy Rosja była osłabiona Polska
            podejmowała wobec niej agresywne kroki. To naturalne w polityce,
            tyle że niestety dla nas, Rosja nie była nigdy tak słaba jak to
            sobie chcieliśmy wyobrażać.

            Tak było po I wojnie światowej gdy Piłsudski chciał zdobyć Kijów (co
            skończyło się rozpaczliwą obroną Warszawa przed krasnaarmiejcami
            którzy przyszli z REwizytą) bo wydawało mu się że jest silniejszy
            militarnie od pogrążonej w rewolucji Rosji. Tak było po 89tym gdy
            Polska usiłuje przejąć Rosyjskie wpływy na Ukrainie i Białorusi bo
            wydaje jej się że jest silniejsza gospodarczo i politycznie.

            Zważ również, że robienie sobie wrogów z sąsiadów nie ogranicza się
            do Rosji. Za wszelką cenę staramy się także popsuć nasze relacje z
            Niemcami kiedy tylko mamy okazję.
            • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:23
              kauzyperda napisał:

              > Tak było po I wojnie światowej gdy Piłsudski chciał zdobyć Kijów (co
              > skończyło się rozpaczliwą obroną Warszawa przed krasnaarmiejcami
              > którzy przyszli z REwizytą) bo wydawało mu się że jest silniejszy
              > militarnie od pogrążonej w rewolucji Rosji.


              Nie wiesz co mowisz. Bolszewickie dokumenty wyznaczajace dwa fronty do ataku na
              Niemcy nie sa juz dzis tajne. Polska byla tylko Po drodze.



              • kauzyperda Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:29
                >
                > Nie wiesz co mowisz. Bolszewickie dokumenty wyznaczajace dwa
                fronty do ataku na
                > Niemcy nie sa juz dzis tajne. Polska byla tylko Po drodze.
                >

                Nie przeczę że rozważali dojście do Niemiec. Skoro już zmobilizowali
                dodatkowe siły do odparcia Polaków i potem dość łatwo ich gonili
                spod Kijowa, to czemu nie mieli rozważyć dalszego marszu.

                Choć oczywiście głównym zmartwieniem bolszewików byli Biali i na
                froncie wojny domowej przez cały czas walczyła większość sił.
                • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:34
                  kauzyperda napisał:

                  > >
                  > > Nie wiesz co mowisz. Bolszewickie dokumenty wyznaczajace dwa
                  > fronty do ataku na
                  > > Niemcy nie sa juz dzis tajne. Polska byla tylko Po drodze.
                  > >
                  >
                  > Nie przeczę że rozważali dojście do Niemiec. Skoro już zmobilizowali
                  > dodatkowe siły do odparcia Polaków i potem dość łatwo ich gonili
                  > spod Kijowa, to czemu nie mieli rozważyć dalszego marszu.
                  >


                  Dlatego, ze datowane sa przed wyprawa kijowska pilsudskiego.



                  > Choć oczywiście głównym zmartwieniem bolszewików byli Biali i na
                  > froncie wojny domowej przez cały czas walczyła większość sił.
                  • kauzyperda Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:45
                    >
                    > Dlatego, ze datowane sa przed wyprawa kijowska pilsudskiego.

                    Tak tak, są z 1512 roku. Od zawsze to szykowali :))))
                    • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:47
                      kauzyperda napisał:

                      > >
                      > > Dlatego, ze datowane sa przed wyprawa kijowska pilsudskiego.
                      >
                      > Tak tak, są z 1512 roku. Od zawsze to szykowali :))))


                      Rozumie, ze jak cos Ci nie pasuje do prywatnyej teoryjki, to zawsze jeszcze
                      mozna zdeazwuowac przez kpine na poziomie licealisty.
                  • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:47
                    Kazde duze panstwo, myslace imperialnie, ma zawsze plany podboju
                    czegos tam. Ale od planu do jego wykonania to droga jest daleka.
                    Plany latwo jest tez sfalszowac, zas agresja Polski na Rosje
                    Sowiecka w roku 1920 jest faktem historycznym, podobnie jak
                    kolaboracja II RP z III Rzesza w roky 1938 (zajecie Zaolzia przez
                    Pilsudczykow)...
                    • czarnysadov Kijów to nie Rosja 25.03.09, 14:49
                      Coś się komuś pomieszało. Przecież my walczyliśmy pod Kijowem o wolność Ukrainy. Petlura w zamian za tą pomoc odstąpił od walk w zachodniej galicji...

                      Niektórych wypoiedzi świadczą że Polska to jedna wielka anty Rosyjska prowokacja :)

                      • herrkagan Re: Kijów to nie Rosja 25.03.09, 15:26
                        W nagrode to Ukraincy (UPA, Bancerowcy) nas wyrzneli na Wolyniu.
                        czarnysadov napisał: Coś się komuś pomieszało. Przecież my
                        walczyliśmy pod Kijowem o wolność Ukrainy. Petlura w zamian za tą
                        pomoc odstąpił od walk w zachodniej galicji...
                    • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:50
                      herrkagan napisała:

                      > Kazde duze panstwo, myslace imperialnie, ma zawsze plany podboju
                      > czegos tam. Ale od planu do jego wykonania to droga jest daleka.
                      > Plany latwo jest tez sfalszowac, zas agresja Polski na Rosje
                      > Sowiecka w roku 1920 jest faktem historycznym, podobnie jak
                      > kolaboracja II RP z III Rzesza w roky 1938 (zajecie Zaolzia przez
                      > Pilsudczykow)...



                      Zajecie zaolzia, bylo jedynie odebraniem tego, co Polska utracila w 1920 roku,
                      na skutek czeskiej agresji na polskie zaolzie, gdy polska armia byla zajeta
                      bolszeiwkami.

                      A moze - skoro juz mowimy o kolaboracji z Hitlerem - moze porozamwiamy
                      utworzonej w Plesiecku w ZSRR szkole pilotow dla hitlerowskiej Luftwaffe? A moze
                      o sowieckich dostawach rudy zelaza dla Hitlera, ktorej ostatnie transporty
                      dotarly do zaglebia ruhry juz po rozpoczeciu agresji Hitlera na ZSRR?

                      • ereta Re: Spokojnie! ## Czechy zajęły Śląsk Cieszyński!! 25.03.09, 15:06
                        bmc3i napisał:


                        >
                        > Zajecie zaolzia, bylo jedynie odebraniem tego, co Polska utracila
                        w 1920 roku,
                        > na skutek czeskiej agresji na polskie zaolzie, gdy polska armia
                        byla zajeta
                        > bolszeiwkami.
                        >
                        ######################### Niedokładnie. Czechosłowacja nie
                        wkroczyła na Polskie Zaolzie, tylko zaatakowała Śląsk Cieszyński i
                        jej wojska podeszły aż pod Skoczów, czyli daleko poza Olzę i Zaolzie.
                        • bmc3i Jeszcze lepiej... 25.03.09, 15:09
                          ereta napisał:

                          > bmc3i napisał:
                          >
                          >
                          > >
                          > > Zajecie zaolzia, bylo jedynie odebraniem tego, co Polska utracila
                          > w 1920 roku,
                          > > na skutek czeskiej agresji na polskie zaolzie, gdy polska armia
                          > byla zajeta
                          > > bolszeiwkami.
                          > >
                          > ######################### Niedokładnie. Czechosłowacja nie
                          > wkroczyła na Polskie Zaolzie, tylko zaatakowała Śląsk Cieszyński i
                          > jej wojska podeszły aż pod Skoczów, czyli daleko poza Olzę i Zaolzie.
                      • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:25
                        Szwedzi przez cala wojne zbroili Hitlera i zaopatrywali go w rude
                        zelaza, a Szwajcarzy byli jego bankierami...
                        • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:28
                          herrkagan napisała:

                          > Szwedzi przez cala wojne zbroili Hitlera i zaopatrywali go w rude
                          > zelaza, a Szwajcarzy byli jego bankierami...


                          Ale oni nie twiedza ze pokonali Hitlera.
                          • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:29
                            Hitlera pokonali Sowieci. Wlosi tez zmienili front w latach 1939-
                            1945.
                            • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:54
                              herrkagan napisała:

                              > Wlosi tez zmienili front w latach 1939-
                              > 1945.

                              No i jak - traktowano ich po 1943 jako wiernych i cennych
                              aliantów...? :-D
                              Pzdr
                              • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 18:00
                                Oczywiscie. Wlosi zaplacili zreszta spora cene, za te zmiane
                                frontu... W kazdym razie traktowano ich pozniej o wiele lepiej niz
                                Polakow.
                                • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 18:14
                                  A lepiej niż Sowietów też? I gdyby to Sowieci "wyzwalali" Włochy,
                                  to też by ich traktowali lepiej...? Człowieku, zlituj Ty się nad
                                  logiką fiolozoficzną :-/
                                  Pzdr
                                  • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 19:42
                                    Wlosi sie sami wyzwolili spod wladzy Mussoliniego. Alianci ich
                                    wyzwolili spod niemieckiej okupacji. Widze, ze swa wiedze czerpiesz
                                    z ksiazek typu "Lodolamacz" pewnego ruskiego oszolka...
                                    • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 20:13
                                      herrkagan napisała:

                                      > Wlosi sie sami wyzwolili spod wladzy Mussoliniego.

                                      Zabawne, że równo w tydzień później północ ich kraju była pod
                                      okupacją Niemiecką, południe pod Aliancką, a wojsko po obu stronach
                                      w większości rozbrojone i internowane... Ciekawe, czemu nie spotkało
                                      to ZSRR w 1941 ;-P

                                      Pzdr
                                      • herrkagan Re: Spokojnie! 26.03.09, 00:30
                                        1. Poludnie Wloch bylo WYZWOLONE przez aliantow, a nie okupowane...
                                        2. Nienawisc na tle rasowym do Rosjan odbiera ci rozum...
                                        • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 26.03.09, 00:33
                                          herrkagan napisała:

                                          > 1. Poludnie Wloch bylo WYZWOLONE przez aliantow, a nie okupowane...

                                          A wyzwolenie to polegało na rozbrojeniu i internowaniu wojska oraz
                                          przejęciu zwierzchniej władzy przez alianckich komendantów
                                          garnizonów - ot, jak to między sojusznikami :-D

                                          > 2. Nienawisc na tle rasowym do Rosjan odbiera ci rozum...

                                          ?????

                                          Pzdr
                                          • herrkagan Re: Spokojnie! 26.03.09, 00:39
                                            A co bylo w Polsce w latach 1944-45? AK tez bylo rozbrajane, tyle ze
                                            nie internowane, a wrecz wiezione...
                                            • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 26.03.09, 00:45
                                              To AK wtedy przestało zwalczać Niemców???
                                              Pzdr
                                              • herrkagan Re: Spokojnie! 26.03.09, 09:39
                                                AK probowalo z Niemcami kolaborowac, np. na Wilenszczyznie...
                            • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 16:15
                              herrkagan napisała:

                              > Hitlera pokonali Sowieci. Wlosi tez zmienili front w latach 1939-
                              > 1945.


                              Pokonali, owszem, sami go jednak wzmacniali pierwotnie. I to nie jak
                              amerykanskie prywatne firmy, wchodzac w uklady z firmami niemeickimi, lecz na
                              podstawie politycznych decyzji najwyzszych wladz panstwa sowieckiego. Zarowno
                              gospodarczo, jak i militarnie - i to nawet wowczas, gdy w Europie trwala juz wojna





                              • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 17:57
                                Polityka nie jest zajeciem dla ludzi ze sztywnym moralnym
                                kregoslupem...
                                • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 18:01
                                  herrkagan napisała:

                                  > Polityka nie jest zajeciem dla ludzi ze sztywnym moralnym
                                  > kregoslupem...


                                  acha, dla rosji zasze znajdziesz odpowiednie wytlumaczenie.
                                  No to ten sztywny kregoslup sowietow spowodowsl, ze hitlerowscy piloci
                                  wyszkoleni w plesiecku masakrowali sowiecka ludnosc cywilna i sowieckie armie.

                    • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:05
                      herrkagan napisała:

                      > Plany latwo jest tez sfalszowac, zas agresja Polski na Rosje
                      > Sowiecka w roku 1920 jest faktem historycznym,

                      To chyba w jakiejś alternatywnej historii - bo ziemska jest
                      jednomyślna, że wojna polsko-sowiecka rozpoczęła się 14 lutego 1919
                      starciem pod Mostami na Białorusi - czyli głęboko wewnątrz
                      terytorium Polski, zarówno przedrozbiorowego, jak i ustalonego po
                      1921 r.

                      > podobnie jak
                      > kolaboracja II RP z III Rzesza w roky 1938 (zajecie Zaolzia przez
                      > Pilsudczykow)...

                      A pamiętasz może jeszcze, skąd się Zaolzie wzięło w Czechosłowacji
                      w 1920...?
                      Pzdr
                      • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:10
                        1. Po co Pilsudski szedl na Kijow i czemu chcial oderwac Ukraine od
                        Rosji Sowieckiej? Wedlug Niemcow to II Wojna Swiatow zaczela sie z
                        powodu napadu Polakow na Gliwice i czystek etnicznych w Bydgoszczy.
                        2. Gdyby Pisludski pilnowal w roku 1920 Slaska i Mazur, zamiast isc
                        na Rosje, tobysmy wtedy nie stracili nie tylko Zaolzia, ale i
                        Opolszczyzny, Gliwic, Bytomia czy Olsztyna...
                        • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:12
                          herrkagan napisała:

                          > 1. Po co Pilsudski szedl na Kijow i czemu chcial oderwac Ukraine od
                          > Rosji Sowieckiej? Wedlug Niemcow to II Wojna Swiatow zaczela sie z
                          > powodu napadu Polakow na Gliwice i czystek etnicznych w Bydgoszczy.
                          > 2. Gdyby Pisludski pilnowal w roku 1920 Slaska i Mazur, zamiast isc
                          > na Rosje, tobysmy wtedy nie stracili nie tylko Zaolzia, ale i
                          > Opolszczyzny, Gliwic, Bytomia czy Olsztyna...


                          Wiec atakowac Niemcy mozna, tylko Rosji bolszewickiej nie. Tymczasem, Pilsudskiu
                          nie atakowal nawet rosyjskiego Kijowa...

                        • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:30
                          herrkagan napisała:

                          > 1. Po co Pilsudski szedl na Kijow i czemu chcial oderwac Ukraine
                          od
                          > Rosji Sowieckiej?

                          Coś Ci się strasznie miesza - w momencie zajęcia Kijowa, znajdował
                          się on w "Rosji Sowieckiej" od niecałych trzech miesięcy. A
                          wcześniej co kilka miesięcy lub nawet tygodni przechodził z rąk do
                          rąk kilku władz i trudno doprawy powiedzieć, dlaczego właściwie
                          Rosja Sowiecka miałaby do niego mieć w maju 1920 większe prawa niż
                          np. Petlura.

                          > Wedlug Niemcow to II Wojna Swiatow zaczela sie z
                          > powodu napadu Polakow na Gliwice i czystek etnicznych w
                          Bydgoszczy.

                          Nie - no chyba, że według Niemców z tego okresu. Obecnie nikt nie
                          ma wątpliwości, że Gliwice były prowokacją niemiecką, a czystki w
                          Bygdoszczy zaczęły się w kilka dni PO wybuchu wojny.

                          > 2. Gdyby Pisludski pilnowal w roku 1920 Slaska i Mazur, zamiast
                          isc
                          > na Rosje, tobysmy wtedy nie stracili nie tylko Zaolzia, ale i
                          > Opolszczyzny, Gliwic, Bytomia czy Olsztyna...

                          Gdyby Pisłudski pilnował w roku 1920 Śląska i Mazur, zamiast iść na
                          Rosję, to Rosja i tak przyszła by do niego, co zresztą zaraz
                          później uczyniła. I stracilibyśmy nie tylko Zaolzie (które zresztą
                          w tej sytuacji straciliby wkrótce również i Czesi), ale w ogóle
                          całe państwo.

                          Pzdr
                          • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 18:06
                            Gdybysmy nie draznili wyprawa na Kijow rosyjskiego niedzwiedzia w
                            roku 1920, to bysmy pozniej nie mieli Katynia, ale mielibysmy dzis
                            Lwow i Wilno i Zaolzie...
                            • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 20:57
                              herrkagan napisała:

                              > Gdybysmy nie draznili wyprawa na Kijow rosyjskiego niedzwiedzia w
                              > roku 1920, to bysmy pozniej nie mieli Katynia, ale mielibysmy dzis
                              > Lwow i Wilno i Zaolzie...


                              Nie nie byloby paktu Ribbentrop-Molotow, zabojstwa Narutowicza, Poswtania
                              Warszawskiego i Poznanskiego Pazdziernika '56

                              • herrkagan Re: Spokojnie! 26.03.09, 00:13
                                Na pewno nie byloby tak zlych stosunkow z Rosja...
                                • bmc3i Re: Spokojnie! 26.03.09, 00:17
                                  herrkagan napisała:

                                  > Na pewno nie byloby tak zlych stosunkow z Rosja...


                                  Jasne ze nie - bo Polski by nie bylo.

                                  Zestawienie ujawnionych dokumentow - poczytaj Norman Daviesa - wskazuje na fakt,
                                  ze wyprawa na Kijow byula ni mniej ni wiecej, tylko uderzeniem wyprzerdzajacym.
                                  Polska nie maialaby szans, gdyby czekala do roku dwudziestiestego. Co wiecej,
                                  dokumenty wskazuja, ze gdyby nie wyprawa na Kijow, bolszewicy byli by pod
                                  Warszawa nie w 1920 roku, ale rok wczesniej - w 1919.

                                  jeszcze raz - odsylam do przedstaw3ionych przez Naveies archiwalnych dokumentow
                                  polskich i boklszewickich.


                                  • herrkagan uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 00:37
                                    Orwell bylby z ciebie dumny - Niemcy tez przeciez w roku 1939 nie
                                    napadly na Polske. One tylko wykonaly tzw. uderzenie wyprzedzajace.
                                    I nie rozsmieszaj mnie tym pajacem Norman Daviesem, co to wie o
                                    Polsce mniej niz przecietny polski maturzysta...
                                    • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 00:45
                                      herrkagan napisała:

                                      > Orwell bylby z ciebie dumny - Niemcy tez przeciez w roku 1939 nie
                                      > napadly na Polske. One tylko wykonaly tzw. uderzenie wyprzedzajace.
                                      > I nie rozsmieszaj mnie tym pajacem Norman Daviesem, co to wie o
                                      > Polsce mniej niz przecietny polski maturzysta...





                                      Jak na razie to Ty najbardziej rozsmieszasz.

                                      Daveis pokazal kopie dokumentow polskich i boszewikich, a Ty co pokazujesz?
                                      Wlasna glupote jedynie.



                                      A;propos - dla twoje informacji, co do Su-27.

                                      francuski Rafale ma RCS 1,02 m2
                                      europejski EF2000 RCS 1,2 m2
                                      F-16 Block 52+ 1,47 m2

                                      najlepszy bedacy na sluzbie klon su-27 ma rcs 15 m2 (piętnascie)
                                      • www.nasznocnik.pl Re: Ty co pokazujesz? Wlasna glupote 26.03.09, 01:45

                                        Po co tracicie czas na dyskusję z tym idiotą ?

                                        Trolli nie należy dokarmiać ;-)
                                      • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 09:42
                                        No coz, takie 'kopie' dokumentow, jakie pokazal Daviec to ja tez
                                        potrafie wykonac. Bowiem umie sie poslugiwac Photoshopem...
                                        I liczy sie tez zwrotnosc, niezawodnosc i latwosc obslugi oraz
                                        naprawy. F16 pod tymi wzgledami jest wrecz tragiczny...
                                        • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 09:47
                                          herrkagan napisała:

                                          > No coz, takie 'kopie' dokumentow, jakie pokazal Daviec to ja tez
                                          > potrafie wykonac. Bowiem umie sie poslugiwac Photoshopem...


                                          To wykonaj...



                                          > I liczy sie tez zwrotnosc, niezawodnosc i latwosc obslugi oraz
                                          > naprawy. F16 pod tymi wzgledami jest wrecz tragiczny...

                                          Ile jest na swiecie smalolotow potrafiacych bez szkody dla pilota manewrowac z
                                          przeciazeniemi 9G? Wiesz moze?


                                          Poza tym ciagle poslugujesz sie pogolnikami, ani razu nie podales konkretnego
                                          parametru. Jest slaby, bo slaby, ale ani slowa dlaczego, ktory samolot jest
                                          lepszy w jakim parametrze, i podaj konkretne dane, takl jak ja ci podalem dane
                                          dot. RCS.


                                          To nie jest dyskusja. Po prostu zero wiesz na ten temat, a to co piszesz to
                                          zwykler ciciejstwo nie poparte zadnymi danymi.




                                          • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 09:53
                                            Atakujesz mnie, czy moje poglady?
                                            • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 10:00
                                              herrkagan napisała:

                                              > Atakujesz mnie, czy moje poglady?


                                              Nie, za sposob argumentacji. Jest. Dlaczego? Bo jest.

                                              • wujekzusa Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 11:15
                                                Niestety, ale mnie zabanowano do 13:20. Pewnie za pisanie prawdy.
                                              • wujekzusa Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 11:15
                                                Wiec udowodnij mi, ze czlonkostwo Polski w NATO zwiekszylo, a nie,
                                                jak ja twierdze, zmniejszylo bezpieczenstwo Polski i Polakow... Ale
                                                bez atakow ad personam i bze obrazania mnie... I miej odwage sie
                                                podpisac pod tym, co piszesz. Specsluzby NATO i tak wiedza, kim
                                                jestes!
                                                lech.keller@gmail.com
                                                PS: zabanowano mi moj oryginalny nick i adres do 13:20.
                                                • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 11:56
                                                  wujekzusa napisał:

                                                  > Wiec udowodnij mi, ze czlonkostwo Polski w NATO zwiekszylo, a nie,
                                                  > jak ja twierdze, zmniejszylo bezpieczenstwo Polski i Polakow... Ale
                                                  > bez atakow ad personam i bze obrazania mnie... I miej odwage sie
                                                  > podpisac pod tym, co piszesz. Specsluzby NATO i tak wiedza, kim
                                                  > jestes!
                                                  > lech.keller@gmail.com
                                                  > PS: zabanowano mi moj oryginalny nick i adres do 13:20.


                                                  To do mnie? A jaki jest two oryginalny nick?

                                                  Jesli Ty to herrkagan, to nie jestem w stanei ci niczego udowodnic, bo cokolwiek
                                                  napisze, to Ty na to Nie, bo nie, a jesli powolam sie na jakies opracowanie, to
                                                  ot tak sobie - nie, bo nie, kwestionujesz rzetelnosc jego prac. Niczego wiec nie
                                                  jeststem w stanie ci udowodnic. Ty wiesz po prostu swoje, bez wzgledu na to jak
                                                  niedorzeczne jest to co piszesz, na zasadnie nie bo nie, lub tak, bo tak
                                                  • wujekzusa Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 12:05
                                                    A wiec znow tylko ad personam: pozamerytoryczny sposób
                                                    argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna
                                                    opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 12:09
                                                    wujekzusa napisał:

                                                    > A wiec znow tylko ad personam: pozamerytoryczny sposób
                                                    > argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna
                                                    > opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika...


                                                    Napisalem ci, nie jestem w stanei prowadzic z toba merytorycznej dyskusji, bo ja
                                                    podalem ci np. kilka parametrow w ktorych polski F-16 jest lepszy od rosyjkich
                                                    samolotow, a ty na to nie, bo nie.

                                                    Powolalem sie na zrodla, w czesci hiostorycznej tego watku, to jedyna twoja
                                                    odpowiadzia bylo - ad personam, a jakze - Daviez to oszust. Wszystko natomiast
                                                    co Ty masz w tej kwesti do napisania, to wlasne niczhym nie podparte teorie.
                                                  • yellow_tiger Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 13:12
                                                    bmc3i daj sobie spokój. To naprawdę nie ma sensu. Z Kaganem nie wygrasz, on jest
                                                    równie odporny na wiedzę i argumentację jak nie przymierzając kaktus na wysokie
                                                    temperatury. Kagana trzeba jak każdego trolla ignorować.
                                                    ciao,
                                                    y.
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 13:16
                                                    yellow_tiger napisał:

                                                    > bmc3i daj sobie spokój. To naprawdę nie ma sensu. Z Kaganem nie wygrasz, on jes
                                                    > t
                                                    > równie odporny na wiedzę i argumentację jak nie przymierzając kaktus na wysokie
                                                    > temperatury. Kagana trzeba jak każdego trolla ignorować.
                                                    > ciao,
                                                    > y.

                                                    To ma jeszcze jakies inne nicki?


                                                  • yellow_tiger Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 13:54
                                                    Ze 20 albo i lepiej... kagan, mrzorba, kaganowski, lech_keller, nf0, herrkagan to te które pamiętam, teraz doszedł wujekzusa... to jest regularny troll. On sam się już chyba w tym gubi bo czasami rozmawia sam ze sobą... Na szczęście dość łatwo go poznać po stylu argumentacji obejmującym:
                                                    a) wielki spisek wymierzony w niego (temat nauka)
                                                    b) brak jakichkolwiek argumentów merytorycznych maskowany powierzchowną znajomością haseł np. teoria strun, F-16, test Turinga, całkowanie, różniczkowanie, potencjał, pułap, prędkość, Me-109 etc. (wszystkie tematy)
                                                    c) ciągłym wyskakiwaniem z atakami ad personam (wszystkie tematy).
                                                    Tutaj masz zwięzły opis jego działalności na forum GW, tylko to co mi zapadło w pamięci:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=93209599&wv.x=2&a=93253025
                                                    Naprawdę szkoda czasu na rozmowę z nim, no chyba że chcesz się pośmiać.
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 14:38
                                                    yellow_tiger napisał:

                                                    > Ze 20 albo i lepiej... kagan, mrzorba, kaganowski, lech_keller, nf0, herrkagan
                                                    > to te które pamiętam, teraz doszedł wujekzusa... to jest regularny troll. On sa
                                                    > m się już chyba w tym gubi bo czasami rozmawia sam ze sobą... Na szczęście dość
                                                    > łatwo go poznać po stylu argumentacji obejmującym:
                                                    > a) wielki spisek wymierzony w niego (temat nauka)
                                                    > b) brak jakichkolwiek argumentów merytorycznych maskowany powierzchowną znajomo
                                                    > ścią haseł np. teoria strun, F-16, test Turinga, całkowanie, różniczkowanie, po
                                                    > tencjał, pułap, prędkość, Me-109 etc. (wszystkie tematy)
                                                    > c) ciągłym wyskakiwaniem z atakami ad personam (wszystkie tematy).
                                                    > Tutaj masz zwięzły opis jego działalności na forum GW, tylko to co mi zapadło w
                                                    > pamięci:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=93209599&wv.x=2&a=93253025
                                                    > Naprawdę szkoda czasu na rozmowę z nim, no chyba że chcesz się pośmiać.


                                                    No tak, jak Normanb Davies udowadnia na podstawie dokumentow, ze polska wyprawa
                                                    na Kijow byla tylko uderzeniem wyprzedzajacym bolszewicka wyprawe na Niemcy
                                                    przez Polske, to okazalo sie ze Davies to oszust...
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 19:41
                                                    1) Gdyby nie twoje donosy, to nie bylbym banowany za pisanie prawdy
                                                    i nie musial bym zmieniac nickow.
                                                    2) Trollem jestes ty, bowiem zlosliwie atakujesz mnie ad personam i
                                                    na dodatek bronisz zbrodnicze NATO, przezytek z czasow Zimnej Wojny,
                                                    choc sam dobrze wiesz, ze ten agresywny pakt na obrone nie zasluguje.
                                                    3) Spisek profesorski nie jest wymierzony tylko przeciwko mnie, a
                                                    przeciwko kazdemu, kto by chcial zreformowac i unowoczesnic polska
                                                    nauke.
                                                    4) Ja uzywam argumentow ad rem, a ty ad personam. Tym sie roznimy.
                                                    5) Nie jest mozliwe, abym wiedzial wszystko na kazdy temat, ktory
                                                    poruszam na forach dyskusyjnych - przeciez to sa tylko fora
                                                    dsykusyjne, a nie konferencja naukowa!
                                                    6) Normana Daviesa nikt w UK ani w USA na serio nie bierze, wiec on
                                                    pisze pod polska publiczke. Gdyby Niemcy chcieli go czytac, to by
                                                    pisal, ze to Polacy zaczeli II WS, ale Niemcy nie potrzebuja Angoli,
                                                    aby im wykladali ich wlasna historie...
                                                    7) Z braku kontrargumentow ad rem, atakujecie mnie ad personam, i to
                                                    tchorzliwie, bo pod oslona anonimowych nickow... :(
                                                    lech.keller@gmail.com
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 22:00
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > 6) Normana Daviesa nikt w UK ani w USA na serio nie bierze, wiec on
                                                    > pisze pod polska publiczke. Gdyby Niemcy chcieli go czytac, to by
                                                    > pisal, ze to Polacy zaczeli II WS, ale Niemcy nie potrzebuja Angoli,
                                                    > aby im wykladali ich wlasna historie...

                                                    I pewno dlatego jest zarowno dlatego jest profesorem profesor Uniwersytetu
                                                    Londyńskiego i Stanford University, członekiem Polskiej Akademii Umiejętności i
                                                    Akademii Brytyjskiej.

                                                    Nikt go powaznie nie bierze powiadasz, a w co drugim poscie placzesz ze ciebie
                                                    ludzie ad personam traktują.....

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 10:37
                                                    A niech sobie bedzie - mnie to nie przeszkadza. Szczegolnie
                                                    rozbawila mnie ta PAU. Ja jestem zas czlonkiem-zalozycielem i
                                                    honorowym prezesem Polskiej Akademii Wiedzy Tajemnej - co ty NA TO?
                                                    I odroznij oburzenie od placzu...
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 19:44
                                                    1) Zolty Tygrysie z lokalnej CIA HQ: gdyby nie twoje donosy, to nie
                                                    bylbym banowany za pisanie prawdy i nie musial bym zmieniac nickow.
                                                    2) Trollem jestes ty, bowiem zlosliwie atakujesz mnie ad personam i
                                                    na dodatek bronisz zbrodnicze NATO, przezytek z czasow Zimnej Wojny,
                                                    choc sam dobrze wiesz, ze ten agresywny pakt na obrone nie zasluguje.
                                                    3) Spisek profesorski nie jest wymierzony tylko przeciwko mnie, a
                                                    przeciwko kazdemu, kto by chcial zreformowac i unowoczesnic polska
                                                    nauke, np. znoszac habilitacje i dzoywotnie profesury panstwowe
                                                    (belwederskie) i uznajac w PL dyplomy z czolowych zachodnich
                                                    wyzszych uczelni, zamiast uznawac dyplomy z Libii i Slowacji.
                                                    4) Ja uzywam argumentow ad rem, a ty ad personam. Tym sie roznimy.
                                                    5) Nie jest mozliwe, abym wiedzial wszystko na kazdy temat, ktory
                                                    poruszam na forach dyskusyjnych - przeciez to sa tylko fora
                                                    dsykusyjne, a nie konferencja naukowa!
                                                    6) Normana Daviesa nikt w UK ani w USA na serio nie bierze, wiec on
                                                    pisze pod polska publiczke. Gdyby Niemcy chcieli go czytac, to by
                                                    pisal, ze to Polacy zaczeli II WS, ale Niemcy nie potrzebuja Angoli,
                                                    aby im wykladali ich wlasna historie...
                                                    7) Z braku kontrargumentow ad rem, atakujesz mnie ad personam, i to
                                                    tchorzliwie, bo pod oslona anonimowego nicka... :(
                                                    lech.keller@gmail.com
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 22:01
                                                    herrkagan napisała:

                                                    >
                                                    > 7) Z braku kontrargumentow ad rem, atakujesz mnie ad personam, i to
                                                    > tchorzliwie, bo pod oslona anonimowego nicka... :(
                                                    > lech.keller@gmail.com
                                                    >


                                                    Ty rowniez, Daviesa. Z braku argumentow?
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 10:34
                                                    Daviesa atakuje jako Keller. I podaje przy tym moj adres
                                                    (lech.keller@gmail.com). Zawsze moze mi On odpowiedziec albo mnie
                                                    podac do sądu...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 10:39
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Daviesa atakuje jako Keller. I podaje przy tym moj adres
                                                    > (lech.keller@gmail.com). Zawsze moze mi On odpowiedziec albo mnie
                                                    > podac do sądu...


                                                    Rzeczywiscie satysfakcje mu to da....
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 10:41
                                                    A twoje dane?
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 19:45
                                                    Obraszasz mnie, nazywajac mnie trollem i jednoczesnie piszac, ze
                                                    jestem wariatem... :(
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 19:46
                                                    Widzisz, ja cie nie nazywam w dyskusji ani trollem, ani wariatem, a
                                                    ty... :(
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 19:51
                                                    Uciekajac sie do 'argumentacji" typu ad rem wykazujesz brak kultury,
                                                    i to nie tylko kultury dyskusji...
                                                    I zrozum, ze porownywanie poszczegolnych parametrow nie ma sensu:
                                                    porownujemy tu JAKOSC calego produktu (samolotu) z drugim podobnym,
                                                    a jakosc jest przeciez NIEMIERZALNA, bowiem po pierwsze jak np.
                                                    zmierzyssz latwosc pilotazu, i jak porownasz dwa samoloty, z ktorych
                                                    jeden jest np. szybszy, a drugi zwrotniejszy? Nie mozna porownywac
                                                    jablek do gruszek ani szybkosci lotu poziomego do min. promienia
                                                    skretu czy nawet do szybkosci wznoszenia!
                                                    I mam prawo uwazac Daviesa za oszusta, bo primo to jest oszust, a
                                                    secundo mam prawo wydawac o nim negatywne oceny...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 26.03.09, 22:42
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Uciekajac sie do 'argumentacji" typu ad rem wykazujesz brak kultury,
                                                    > i to nie tylko kultury dyskusji...
                                                    > I zrozum, ze porownywanie poszczegolnych parametrow nie ma sensu:
                                                    > porownujemy tu JAKOSC calego produktu (samolotu) z drugim podobnym,
                                                    > a jakosc jest przeciez NIEMIERZALNA, bowiem po pierwsze jak np.
                                                    > zmierzyssz latwosc pilotazu, i jak porownasz dwa samoloty, z ktorych
                                                    > jeden jest np. szybszy, a drugi zwrotniejszy? Nie mozna porownywac
                                                    > jablek do gruszek ani szybkosci lotu poziomego do min. promienia
                                                    > skretu czy nawet do szybkosci wznoszenia!


                                                    Na dokladnie tej samej zasadzie, ja napisze ze Su-35 to nic nie warta
                                                    konmstrukcja, Eurofihter to badziew, a Rafale to złom.

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 10:32
                                                    OK, twoje prawo napisac, ze twoim zdaniem "Su-35 to nic nie warta
                                                    konstrukcja, Eurofihter to badziew, a Rafale to złom". Ale zauwaz,
                                                    ze ja napisalem tylko, ze F16 to latajcy zlom, ale mam b. dobra
                                                    opinie np. o F111 czy F18 albo F15 (przyklady z przeszlosci, bo dzis
                                                    USA nie ma dobrego, nowoczesnego mysliwca)...
                                                    .
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 10:35
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > OK, twoje prawo napisac, ze twoim zdaniem "Su-35 to nic nie warta
                                                    > konstrukcja, Eurofihter to badziew, a Rafale to złom". Ale zauwaz,
                                                    > ze ja napisalem tylko, ze F16 to latajcy zlom, ale mam b. dobra
                                                    > opinie np. o F111 czy F18 albo F15 (przyklady z przeszlosci, bo dzis
                                                    > USA nie ma dobrego, nowoczesnego mysliwca)...



                                                    twoje opinie na jkikolwiek temat nie maja znaczenia, jesli sa goloslowne, bez
                                                    podparcia czymkolwiek.

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 10:41
                                                    A twoje polegaja na porownywaniu arbitralnie wybranych parametrow,
                                                    bez zrozumienia ich sensu fizycznego...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 11:16
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > A twoje polegaja na porownywaniu arbitralnie wybranych parametrow,
                                                    > bez zrozumienia ich sensu fizycznego...


                                                    Ty nie bierzesz pod uwage zadnych parametrów, w dodatku zarzucasz mi brak
                                                    rozeznania w lotnictwie, samemu nie majac na ten temat zielonego pojecia.
                                                    Napisalem w innym poscie o parametrach RCS, ty sie do tego nie odniosles, bo nie
                                                    wiesz co to wowghole jest RCS i z czym sie je. Nie przeszkadza ci to twierdzic
                                                    ze F-16 jest kiepski, bo tak Ci sie podoba.

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 12:38
                                                    Biore pod uwage glownie parametry JAKOSCIOWE, gdy ilosciowe sa
                                                    czesto podawane blednie, jak sie to mowi 'dla zmylenia
                                                    przeciwnika'...
                                                    Liczy sie to, ze platowiec F16 pochodzi z ubieglego stulecia. Do
                                                    Syrenki tez mozna wlozyc nowoczesny silnik z EFI i zamontowac
                                                    hamulce z ABS, ale to i tak bedzie wciaz Syrenka...
                                                    F16 to samolot do walki z krajami III Swiata, a my z takimi nie
                                                    graniczymy, ani tez nie mamy zadnych interesow w owym III swiecie.
                                                    Nam jest potrzebny sprzet do walki z Luftwaffe i lotnictwem
                                                    rosyjskim - niekoniecznie samoloty, moga byc to tez np. rakietowe
                                                    systemy obrony plot... To tyle.
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 12:50
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Biore pod uwage glownie parametry JAKOSCIOWE, gdy ilosciowe sa
                                                    > czesto podawane blednie, jak sie to mowi 'dla zmylenia
                                                    > przeciwnika'...
                                                    > Liczy sie to, ze platowiec F16 pochodzi z ubieglego stulecia.


                                                    Eurofightera, Rafale, czy jakiegokolwiek innego - równiez


                                                    Do
                                                    > Syrenki tez mozna wlozyc nowoczesny silnik z EFI i zamontowac
                                                    > hamulce z ABS, ale to i tak bedzie wciaz Syrenka...
                                                    > F16 to samolot do walki z krajami III Swiata, a my z takimi nie
                                                    > graniczymy, ani tez nie mamy zadnych interesow w owym III swiecie.
                                                    > Nam jest potrzebny sprzet do walki z Luftwaffe i lotnictwem
                                                    > rosyjskim - niekoniecznie samoloty, moga byc to tez np. rakietowe
                                                    > systemy obrony plot... To tyle.


                                                    Rosjanie nie maja dzis w sluzbie czynnej jakiegokolwiek samolotu, ktory bylby w
                                                    stanie nawiazac rownorzedna walke z polska wersja F-16.

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 23:35
                                                    Odroznij lata 1970te (F16) od koncowki XX wieku (pozne lata
                                                    1990te)...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 28.03.09, 01:01
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Odroznij lata 1970te (F16) od koncowki XX wieku (pozne lata
                                                    > 1990te)...


                                                    Nie ma czego odrozniac. Prototypy Eurofighter czy rafale zostaly oblatane na
                                                    poczatku lat 80-tych. Wciaz potweirdzasz ze niewiele wiesz.
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 28.03.09, 11:08
                                                    Ty oczywiscie wiesz wszystko... Tyle, ze nie widzisz roznicy miedzy
                                                    F15, a F16 czy pomiedzy F18 a F111...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 28.03.09, 23:56
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Ty oczywiscie wiesz wszystko... Tyle, ze nie widzisz roznicy miedzy
                                                    > F15, a F16 czy pomiedzy F18 a F111...


                                                    Czlowieku, F-111 nie lata juz nigdzi ena swiecie od 10 lat, F/A-18 to dsamolot
                                                    bombardujacy z uwagi na slaba aerodynamike w ogole nie brany pod uwage jako
                                                    samolot do walki powietrznej, F-15 i F-16 natomiast, to typowe samoloty
                                                    wielozdanianiowe, przystosowane zarowno do misji powietrze-powietrze,m jak i
                                                    powietrze-ziemia.

                                                    Nie rob z siebie idioty, nie pisz o czyms o czym nie masz zielonego pojecia....

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 29.03.09, 19:51
                                                    F111 lata do dzis w barwach RAAF: Planuje się, że F-111 pozostaną w
                                                    służbie RAAF-u do co najmniej 2010.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/General_Dynamics_F-111#Australia
                                                    Tyle twej wiedzy... :(
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 29.03.09, 20:10
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > F111 lata do dzis w barwach RAAF: Planuje się, że F-111 pozostaną w
                                                    > służbie RAAF-u do co najmniej 2010.
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/General_Dynamics_F-111#Australia
                                                    > Tyle twej wiedzy... :(
                                                    >
                                                    >
                                                    >


                                                    A w silach powietrznych albanii lataja jeszcze nawet zliny-y. A jak dobrze
                                                    poszykasz, to w silach powietrznych koreii pln znajdziesz nawet Mig-21....



                                                    Tez zapewne lepsze od F-15 i F-16...

                                                    A teraz wytlumacz, dlaczego USAF wycofala F-111 z uzytku juz lata temu...


                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 29.03.09, 20:56
                                                    Napisales wyraznie, ze F111 nie lataja od 10 lat... Wiec przyznaj
                                                    sie lepiej do bledu i oszczedz sobie wstydu!
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 30.03.09, 01:02
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Napisales wyraznie, ze F111 nie lataja od 10 lat... Wiec przyznaj
                                                    > sie lepiej do bledu i oszczedz sobie wstydu!


                                                    Nie lataja. Jesli wycofal je z linii glowny uzytkowniek, to wiele sie nie
                                                    pomylilem. MiGi-21 tez juz nie lataja, choc w koreii pln tak. Znajdz jeszcze w
                                                    googlach, ze Ekwador wciaz uzywa P-51 Mustang i tez napisz ze wciaz sa uzywane...


                                                    Ty lepiej sie zajmi bredniami przez siebie wypisywanymi - np. porownaniem F-111
                                                    do F-15 i F-16..., czy tez o F/A-18 - "samolocie walki powietrznej"....

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 30.03.09, 09:17
                                                    Skompromitowales sie niewiedza i tyle. Zamilcz wasc i wstydu sobie
                                                    osczedz...
                                                    A F111 co to dzis jeszcze lataja w RAAF maja tyle wspolnego z tymi,
                                                    co dekade temu lataly w USAF, co obecnie wyprodukowane F16 z tymi
                                                    F16, co byly wyprodukowane w ubieglym stuleciu... Sam sie zaplatales
                                                    w swej pokretnej 'argumentacji'...
                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 27.03.09, 23:37
                                                    Polskie F16 to, jak juz nie raz pisalem, nie sa samolotem mysliwskim
                                                    przewagi powietrznej, a raczej tzw. szturmowszczikiem - samolotem do
                                                    atakowania celow naziemnych przeciwnika nie dsyponujacego nowczesna
                                                    obrona plot (Afganistan, Irak)...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 28.03.09, 01:02
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Polskie F16 to, jak juz nie raz pisalem, nie sa samolotem mysliwskim
                                                    > przewagi powietrznej, a raczej tzw. szturmowszczikiem - samolotem do
                                                    > atakowania celow naziemnych przeciwnika nie dsyponujacego nowczesna
                                                    > obrona plot (Afganistan, Irak)...

                                                    I co z tego? podownie jak niemal wszyzstkie poza rosyjksimi samoloty swiata.

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 28.03.09, 11:07
                                                    Odroznij F16 - samolot do ataku na cele naziemne slabego
                                                    przeciwnika, F111 - samolot do ataku na cele naziemne mocnego
                                                    przeciwnika, oraz F18 - mysliwiec przewagi powietrznej...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 28.03.09, 23:53
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Odroznij F16 - samolot do ataku na cele naziemne slabego
                                                    > przeciwnika, F111 - samolot do ataku na cele naziemne mocnego
                                                    > przeciwnika, oraz F18 - mysliwiec przewagi powietrznej...


                                                    :)))


                                                    Nie blaznij sie. F-18 to typowy samolot bombardujacy, ktorego wartosc bojowa
                                                    jako mszyny do walki powietrsznej jest kwestionowana, ktory tylko czeka aby byc
                                                    wymieniony na f-35, rowniez samolot wielozadnaiowy, jak F-16.


                                                    przepraszam, co to jest F-111 i kiedy zostal wycofany ze sluzby? :))

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 29.03.09, 19:52
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/General_Dynamics_F-111#Australia
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 29.03.09, 20:12
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/General_Dynamics_F-111#Australia


                                                    Wykorzystywany do szkolenia podstawowego pilotow.... A'propos, google moj
                                                    przyjaciel, co?



                                                    Moze jednak cos o F/A-18 jeszcvze napiszesz, jako "doskonalym samolocie walki
                                                    powietrznej"? Albo chopciazby o porownaniu mozliwosci bojowych F-15 z F-16?



                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 29.03.09, 20:57
                                                    Zaplatales sie w swoje klamstwa. W Australii mieszkalem ponad 20
                                                    lat, i widzialem te F111 na wlasne oczy, tez w locie...
                                                  • bmc3i Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 30.03.09, 01:03
                                                    herrkagan napisała:

                                                    > Zaplatales sie w swoje klamstwa. W Australii mieszkalem ponad 20
                                                    > lat, i widzialem te F111 na wlasne oczy, tez w locie...


                                                    W Ekwadorze wciaz uzywaja P-51 Mustang....

                                                  • herrkagan Re: uderzenie wyprzedzajace w roku 1939 30.03.09, 09:18
                                                    A w USA to bija murzynow (ale chyba juz nie bija mulatow)... :(
            • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:45
              Jakoś dziwnie dziurawa ta Twoja historia. Czyżby Rosja atakowała
              i/lub brała pod okupację Polskę tylko w 1920? A co z okresem przed
              Rozbiorami? W 1939? Po zakończeniu II wojny? Wszystkie te napaści
              byłyby...z winy Polski??? Rozwiń to proszę, jeśli możesz...

              kauzyperda napisał:

              > Tak było po I wojnie światowej gdy Piłsudski chciał zdobyć Kijów
              (co
              > skończyło się rozpaczliwą obroną Warszawa przed krasnaarmiejcami
              > którzy przyszli z REwizytą)

              Krasnoarmiejcy mieli takie sama prawa do Kijowa jak Piłsudski -
              obie strony wspierały "swoje własne" władze ukraińskie, i tyle. A
              mówienie o "rewizycie" jest o tyle nieścisłe, że wojna Polsko-
              Radziecka zaczęła się od starć z oddziałami ACz wkraczającymi na
              Białoruś, w głębi przedrozbiorowego terytorium Polski, którego to
              sam Lenin tak uroczyście zrzekł się kilka miesięcy wcześniej.

              > bo wydawało mu się że jest silniejszy
              > militarnie od pogrążonej w rewolucji Rosji.

              No to chyba dobrze uważał, skoro wygrał tę wojnę :-D

              > Tak było po 89tym gdy
              > Polska usiłuje przejąć Rosyjskie wpływy na Ukrainie i Białorusi
              bo
              > wydaje jej się że jest silniejsza gospodarczo i politycznie.

              Nie ma absolutnie żadnego powodu, by wpływy rosyjskie np. na
              Ukrainie uznać za naturalniejsze od wpływów Polski czy całej UE. A
              co do ich skuteczności, to przecież pokażą ją dopiero kolejne
              fakty, prawda?

              > Zważ również, że robienie sobie wrogów z sąsiadów nie ogranicza
              się
              > do Rosji. Za wszelką cenę staramy się także popsuć nasze relacje
              z
              > Niemcami kiedy tylko mamy okazję.

              Taaa, ostatnio w 1939...
              Szczerze mówiąc myślałem, że Polska jest bardziej nowoczesnym
              krajem i co drugi forumowicz w związku z tym nie będzie uznawał, że
              winna zgwałceniu jest ofiara, prowokująca napastnika swoim ładnym
              wyglądem :-/

              Pzdr
              • kauzyperda Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:12
                kapitan.kirk napisał:

                > Jakoś dziwnie dziurawa ta Twoja historia. Czyżby Rosja atakowała
                > i/lub brała pod okupację Polskę tylko w 1920? A co z okresem przed
                > Rozbiorami? W 1939? Po zakończeniu II wojny? Wszystkie te napaści
                > byłyby...z winy Polski??? Rozwiń to proszę, jeśli możesz...
                >

                Cóż, nie chciałem cofać się aż tak daleko ale jasne. Przed
                rozbiorami ostatni okres słabości Rosji to smuta z 1600tnego roku w
                pełni wykorzystana przez Polskę - nawet na Kreml udało się wejść
                (fakt że nie na długo).

                Potem już nie było okazji bo Rosja okazała się silniejsza i
                przycisnęła Polskę.

                Po II wojnie światowej tak samo Polska jako taka nie miała
                możliwości działania przeciw Rosji, będącej zresztą wtedy u szczytu
                historycznej potęgi. Po 89tym to się zmieniło ale o tym już pisałem.

                > Krasnoarmiejcy mieli takie sama prawa do Kijowa jak Piłsudski -
                > obie strony wspierały "swoje własne" władze ukraińskie, i tyle.

                Nie bądź śmieszny. Kijów w tym moemncie ponad 300 lat należał do
                Rosji. Zresztą nawet dziś głównym zmartwieniem Ukrainy jest to czy
                im się 2/3 kraju nie odłączy i nie wróci do macierzy. W tym
                kontekście prawa Polski do Kijowa w 1920tym wyglądały słabiej niż
                dzisiejsze prawa Niemiec do Wrocławia.

                > > bo wydawało mu się że jest silniejszy
                > > militarnie od pogrążonej w rewolucji Rosji.
                >
                > No to chyba dobrze uważał, skoro wygrał tę wojnę :-D

                Cóż, może w twoim mniemaniu gdy zaczyna się wojnę agresywną z myślą
                zdobycia terytorium (Kijów) to udana choć rozpaczliwa obrona własnej
                stolicy zakończona przywróceniem status quo sprzed wojny (głównie
                dlatego że przeciwnik jest zajęty gdzie indziej) jest zwycięstwem.
                Wiesz, w sumie z takiej właśnie mitomanii i wmawiania sobie że
                odniesliśmy super zwycięstwo bo nas tylko skopali a nie połamali
                nogi jak zawsze biorą się problemy Polski. Bo myśli że może walczyć
                w wadze ciężkiej podczas gdy nad lekką trzeba by się zastanowić.

                > Nie ma absolutnie żadnego powodu, by wpływy rosyjskie np. na
                > Ukrainie uznać za naturalniejsze od wpływów Polski czy całej UE. A
                > co do ich skuteczności, to przecież pokażą ją dopiero kolejne
                > fakty, prawda?

                Owszem. I obawiam się że wyjdziemy podobnie jak z tarczą, czyli ze
                stratami i bez korzyści. Nie pisałem że walka o wpływy jest zła sama
                w sobie. Problemem jest gdy prowadzi się ją żyjąc mitami i nie
                oceniając trzeźwo sytuacji. Stąd biora się bredzenia o mesjanizmie
                na wschodzie albo naiwne marzenie że kierujemy wschodnią polityka UE.

                > Taaa, ostatnio w 1939...
                > Szczerze mówiąc myślałem, że Polska jest bardziej nowoczesnym
                > krajem i co drugi forumowicz w związku z tym nie będzie uznawał,
                że
                > winna zgwałceniu jest ofiara, prowokująca napastnika swoim ładnym
                > wyglądem :-/

                Polityka to nie wyobrażenia o prawdzie i pięknie (oczywiście to my
                jesteśmy najpiękniejsi a nasza prawda najprawdziwsza) tylko na
                skuteczności i dbaniu o interes swoich obywateli.

                W 1939tym (i kilka lat wcześniej) wszystkie małe kraje Europy
                środkowej wybrały politykę układania się albo z wredziochem ze
                wschodu albo z zachodu. I wszystkie przetrwały katastrofę z o wiele
                mniejszymi stratami niż Polska.

                Jedynie Polsce udało się mieć relacje śmiertelnie wrogie z oboma
                mocarstwami. Nie z powodów naszej szlachetności (w kontekście
                Zaolzia możemy sobie chyba darować bredzenie o tym) tylko narodowej
                mitomanii kazacej wierzyć, że wraz z Potężnymi Sojusznikami Zza
                Morza pokonamy i jednych i drugich. Skutek wiadomy. A wnioskó jak
                zwykle nie wyciągneliśmy. I dalej jak kretyn ubrany w piżamę z
                naszytym "S" wyskakujemy pod lokomotywę wieżąc że jak supermen
                zatrzymamy ją pięścią.

                • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:14
                  kauzyperda napisał:


                  > Cóż, może w twoim mniemaniu gdy zaczyna się wojnę agresywną z myślą
                  > zdobycia terytorium (Kijów) to udana choć rozpaczliwa obrona własnej
                  > stolicy zakończona przywróceniem status quo sprzed wojny (głównie
                  > dlatego że przeciwnik jest zajęty gdzie indziej) jest zwycięstwem


                  A gdzie to Rosja bolszewicka byla wowczas gdzie indziej zajeta, skoro pod
                  Warszawa znajdowal sie caly trzon rbolszewickich wojsk uderzeniowych?\
                  \
                  • kauzyperda Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:18
                    > A gdzie to Rosja bolszewicka byla wowczas gdzie indziej zajeta,
                    skoro pod
                    > Warszawa znajdowal sie caly trzon rbolszewickich wojsk
                    uderzeniowych?\
                    > \

                    Mieli taki drobny epizod zwany wojną domową... Głównym zmartwieniem
                    bolszewików było utrzymanie Moskwy, Pitra jeszcze paru istotnych
                    miast oraz łbów na szyjach na które ochotę miały armie białych.
                    • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:21
                      kauzyperda napisał:

                      > > A gdzie to Rosja bolszewicka byla wowczas gdzie indziej zajeta,
                      > skoro pod
                      > > Warszawa znajdowal sie caly trzon rbolszewickich wojsk
                      > uderzeniowych?\
                      > > \
                      >
                      > Mieli taki drobny epizod zwany wojną domową... Głównym zmartwieniem
                      > bolszewików było utrzymanie Moskwy, Pitra jeszcze paru istotnych
                      > miast oraz łbów na szyjach na które ochotę miały armie białych.


                      Mieli taki drobny niuans, ze armie pod Waszawa, nie byly zorganizowane nawert do
                      ataku na Polske, lecz na Niemcy. Ich zadaniem nie bylo zdobycie Wasrszawy, czy
                      zajecie Polski, lecz zdobycie niemiec - pomoc rewolucjonistom niemieckim.

                • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:52
                  kauzyperda napisał:

                  > Cóż, nie chciałem cofać się aż tak daleko ale jasne. Przed
                  > rozbiorami ostatni okres słabości Rosji to smuta z 1600tnego roku
                  w
                  > pełni wykorzystana przez Polskę - nawet na Kreml udało się wejść
                  > (fakt że nie na długo).
                  > Potem już nie było okazji bo Rosja okazała się silniejsza i
                  > przycisnęła Polskę.

                  No więc gdzie odpowiedźna moje pytanie? Jak Polska "robiła sobie
                  wroga" z Rosji przed rozbiorami? A może sądzisz, że gdyby nie
                  najazd na Rosję w 1612, to Rosja ze szczerej wdzięczności za to w
                  160 lat później nie zrobiłaby rozbiorów...? :-D

                  > Po II wojnie światowej tak samo Polska jako taka nie miała
                  > możliwości działania przeciw Rosji, będącej zresztą wtedy u
                  szczytu
                  > historycznej potęgi.

                  No więc gdzie odpowiedź na moje pytanie? Jak Polska "robiła sobie
                  wroga" z Rosji w 1945, że aż ta biedulka musiała nas wziąć pod
                  okupację? Btw., gdzieś Ci zniknął jeszcze po drodze rok 1939.

                  > Nie bądź śmieszny. Kijów w tym moemncie ponad 300 lat należał do
                  > Rosji.

                  No to co z tego? A wcześniej przez 300 lat do Rzeczypospolitej, a
                  wcześniej do Tatarów... Piłsudski przecież nawet nie chciał Kijowa
                  dla siebie, tylko dla Petlury.

                  > Zresztą nawet dziś głównym zmartwieniem Ukrainy jest to czy
                  > im się 2/3 kraju nie odłączy i nie wróci do macierzy. W tym
                  > kontekście prawa Polski do Kijowa w 1920tym wyglądały słabiej niż
                  > dzisiejsze prawa Niemiec do Wrocławia.

                  No i pewenie dlatego nikt Kijowa do Polski włączać wówczas (ani
                  później) nie zamierzał - miał się on stać stolicą niepodległej
                  Ukrainy.

                  > Cóż, może w twoim mniemaniu gdy zaczyna się wojnę agresywną z
                  myślą
                  > zdobycia terytorium (Kijów) to udana choć rozpaczliwa obrona
                  własnej
                  > stolicy zakończona przywróceniem status quo sprzed wojny (głównie
                  > dlatego że przeciwnik jest zajęty gdzie indziej) jest zwycięstwem.

                  1.) Zarówno w 1919, jak i w 1920, zamiarem nacierających wojsk
                  radzieckich było podbicie Polski i włączenie jej do Rosji
                  Radzieckiej jako sowieckiej republiki. To nie podlega wątpliwości,
                  bo nie tylko są na to jawne ówczesne dokumenty z archiwów
                  rosyjskich, ale też dokładnie to właśnie wszem i wobec głosiła
                  ówczesna radziecka propaganda.
                  2.) Zarówno w 1919, jak i w 1920, zamiarem broniących się wojsk
                  polskich była obrona niepodległości państwa i ustalenie jego granic
                  na wschodzie na jak najkorzystniejszych dla Polski warunkach.
                  3.) Wskutek wojny, Rosja Radziecka nie zrealizowała swych planów
                  strategicznych, bowiem nie podbiła terenu Polski i nie włączyła
                  Polski do RFSR. Polska natomiast zrealizowała swoje plany, ponieważ
                  nie dała się podbić, zachowała niepodległość i niezłe granice na
                  wschodzie.
                  4.) Co oznacza, że Polska tę wojnę wygrała, gdyż nie ma innego
                  kryterium zwycięstwa w wojnie, niż stopień realizacji własnych
                  planów startegicznych.
                  5.) Polska nie zaczęła tej wojny - byłoby tak, gdyby walki zaczęły
                  się w głębi terytorium wroga, a faktycznie zaczęły się w głębi
                  terytorium Polski.
                  6.) Polska nie zamierzała również włączyć Kijowa do swojego
                  terytorium.

                  > Wiesz, w sumie z takiej właśnie mitomanii i wmawiania sobie że
                  > odniesliśmy super zwycięstwo bo nas tylko skopali a nie połamali
                  > nogi jak zawsze biorą się problemy Polski.

                  Jeśli ktoś zamierza nas zabić, a zdoła tylko nas skopać, po czym
                  nakładziemy mu po mordzie i ucieknie - to jest to nasze zwycięstwo
                  i żadna kazuistyka nic tu nie zmieni.

                  > W 1939tym (i kilka lat wcześniej) wszystkie małe kraje Europy
                  > środkowej wybrały politykę układania się albo z wredziochem ze
                  > wschodu albo z zachodu. I wszystkie przetrwały katastrofę z o
                  wiele
                  > mniejszymi stratami niż Polska.

                  A Ty z kim byś sie układał - z wredziochem wschodnim, czy
                  zachodnim...?

                  > Jedynie Polsce udało się mieć relacje śmiertelnie wrogie z oboma
                  > mocarstwami.

                  Znowu coś Ci się pomyliło - z oboma mocarstwami łączyły nas w 1939
                  ważne pakty o nieagresji, przez Polskę ściśle przestrzegane.

                  Na temat tego co będzie w przyszłości się nie wypowiadam, gdyż - w
                  przeciwieństwie do Ciebie, jak widać - dar profetyczny nie został
                  mi udzielony.

                  Pzdr
                  • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 18:02
                    Gdyby nie kijowska awantura niejakiego Josefasa Pilsudskisa, to nie
                    byloby pozniej Katynia, a Wilno i Lwow bylyby dzis polskie...
                    • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 18:12
                      Czy Ty w ogóle czytasz wypowiedzi interlokutorów???
                      Pzdr
                      • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 19:43
                        A musze je czytac?
                        • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 20:14
                          Właściwie nie, ale jeśli próbujesz na nie odpowiadać, to może by w
                          sumie wypadało choć spróbować...
                          Pzdr
          • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:43
            Np. wyprawa Pilsudskiego na Kijow w roku 1920 - o malo co nie
            strcilismy wtedy niemalze cudem odzyskanej niepodlegloci, a pozniej
            mielismy za to Katyn oraz utrate Lwowa i Wilna...
        • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:14
          kauzyperda napisał:

          > polonski napisał:
          >
          > > Co sie odwlecze to nie uciecze.
          > > A sowieta nalezy postraszyc od czsu do czasu, aby jego ciagoty
          > imperialne i on
          > > sam znal swoje miejsce.
          >
          > Oj, żebys nie wykrakał. Bo statystycznie w ciągu ostatnich 300 lat
          > przez połowę czasu miejsce "sowieta" było w Warszawie. Może i z
          > powodu ich ciągot imperialnych ale też i z powodów typowo
          > polaczkowego kretyństwa każącego nam szukać przyjaciół najdalej jak
          > się da a robic sobie zajadłych wrogów z sąsiadów.


          To wskazz laski swojej prowincjonalnej, tych strztegicznych przyjaciol przy
          naszych granicach.,...



          >
          > A straszyć to sobie Polska może Rosje co najwyzej pozwami o
          > odszkodowania za kolejne wklepy jakie Polska zabiera gdy zaczyna
          > sobie wyobrażać że jest mocarstwem światowym.
          • kauzyperda Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:32
            bmc3i napisał:

            >> To wskazz laski swojej prowincjonalnej, tych strztegicznych
            przyjaciol przy
            > naszych granicach.,...
            >

            Obecnie Niemcy. Ładują w nas kupę kasy i inwestycji więc mają czego
            u nas bronić. W polityce broni się nie przyjaciół a interesów. Za to
            my staramy się jak możemy żeby działac przeciw nim (kwestia Iraku,
            tarczy, gazociągów, histerie ze steibach itd.).
            • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:35
              kauzyperda napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > >> To wskazz laski swojej prowincjonalnej, tych strztegicznych
              > przyjaciol przy
              > > naszych granicach.,...
              > >
              >
              > Obecnie Niemcy. Ładują w nas kupę kasy i inwestycji więc mają czego
              > u nas bronić.



              W razie czego, Niemcy same beda potrzebowaly pomocy....

              Ciekawe czym Niemcy beda mieli nas bronic.


              W polityce broni się nie przyjaciół a interesów. Za to
              > my staramy się jak możemy żeby działac przeciw nim (kwestia Iraku,
              > tarczy, gazociągów, histerie ze steibach itd.).

              Najlepiej wystapmy do Niemiec, o inkorporacje - nie bedziemy juz mieli zadnych
              sprzecznych z Nimecami interesow.


      • 1zorro Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:18
        spokojnie to sobie mozesz teraz Herr Polonski pod Ambasade Amerykanska isc i
        protestowac....
        • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:50
          Niedlugo Polska stanie sie normalnym krajem europejskim z czestymi a
          sporymi demonstracjami pod ambasada USA. Zobacz, jak ta ambasada
          jest juz dzis naszykowana na te demonstracje: wysoki, metalowy plot,
          betonowe bariery, polska policja i US Marines na strazy, zakazy
          fotografowania itp. - zupelnie jak siedziba Gestapo za okupacji
          nazistowskiej...
          • kapitan.kirk Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:08
            herrkagan napisała:

            > Zobacz, jak ta ambasada
            > jest juz dzis naszykowana na te demonstracje: wysoki, metalowy
            plot,
            > betonowe bariery, polska policja i US Marines na strazy, zakazy
            > fotografowania itp. - zupelnie jak siedziba Gestapo za okupacji
            > nazistowskiej...

            Taktaktak; i to wszystko z obawy przed tysiącami polskich
            demonstrantów, którzy jak wiadomo nie ruszają się sprzed ambasady w
            dzień i w nocy... Wytrzeźwiej, bracie ;-)
            Pzdr
            • herrkagan Re: Spokojnie! 25.03.09, 15:11
              Ambsada USA w Warszawie szykuje sie na PRZYSZLOSC! Nauczona
              doswiadczeniami z Zachodniej Europy i Ameryki Lacinskiej!
      • jacek1948 Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:47
        Ty chcesz straszyc? Kogo? Ruskich? Juz byli tacy co straszyli,
        Napoleon, Hitler. Chcesz dolaczyc i dostac lanie?
        • bmc3i Re: Spokojnie! 25.03.09, 14:52
          jacek1948 napisał:

          > Ty chcesz straszyc? Kogo? Ruskich? Juz byli tacy co straszyli,
          > Napoleon, Hitler. Chcesz dolaczyc i dostac lanie?


          Jak na razie, ledwo poradzxili sobie z malutka Gruzją.
      • sumer55 takich głupców jak polonski to ten kraj miał - i 25.03.09, 21:54
        jak widać - ma na pęczki. A jak ruski dawali w kuper, to był wtedy wrzask.
        • bmc3i Re: takich głupców jak polonski to ten kraj miał 25.03.09, 21:57
          sumer55 napisał:

          > jak widać - ma na pęczki. A jak ruski dawali w kuper, to był wtedy wrzask.


          A kiedy ostatni raz dali w kuper?

          • polonski Zarazo i golodupcu z akademika...z Wroclawia. 26.03.09, 01:40
            "Tiszie budiesz dalszie zajediesz" nie pracuje z ruskimi a z niemcami tym
            bardziej. Katyn jest najlepszym dowodem na to a do tego poczytaj ruska prase to
            ci moze wlosy stana przynajmniej na lysej pale.

            A sluchales co niemieccy dyplomaci mowili o "polskiej" tarczy. Mialo sie
            wrazenie, ze niemcy sie boja bardziej tej tarczy i amerykanow w Polsce niz sami
            ruscy. hrrrr.. hrrr kaput.

            Chcesz to ci opowiem historie jak to niemieccy i ruscy ludzie zlapali polskiego
            zolnierza. Historyjka oddajaca doskonale roznice charakterow obojga z piekla
            rodem polakozercow.
            • art.usa Re:Zarazo i golodupcu Pol. z niemieckiego chlewa 26.03.09, 07:18
              Hej rasista.
              Co raz więcej twojej trucizny tu w internecie?.
              Gangrena z nogi chwyta mozg?.
              Co robi twa dzika zona, ta stara świnia?.
              Idz dalej z nią syfa leczyć.

    • piokuk Goodbye, tarczo 25.03.09, 12:53
      Każdy kraj ma takiego mulata na jakiego sobie zasłużył...
      • wroxi Tylko Polska ma takich cwanych rasistow. 25.03.09, 13:49
        Tylko Polska ma takich cwanych rasistow.
    • bmc3i To tylko opinia pana Bosackiego 25.03.09, 12:58
      Kongres zastanawia sie nad zmniejszeniem wydatkow na obrone antybalistyczna o
      2 mld (z 10 mld do tej pory), na co Boeing i Northrop Grumman twierdza, ze
      pocignie to za soba zwolnienia tysiecy pracownikow w 36 stanach.

      (Zrodlo: Washington Post)

      I co z tym teraz zrobi pani Tauscher?

    • l.o.r.t.e.a Kolejny kundelek Busha, po tym jak 25.03.09, 12:59
      napluto mu w twarz, ujada że wszystko jest w najlepszym porządku.
      Żenua!
    • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 13:01
      czarnysadov napisał:

      > Pomiajac całą wypowiedz autora to zestawy patriot nie są najlpesze. Chronią obs
      > zar 120 km i rosjanie nie mają nic przeciwko tym rakietom w Polsce gdyż uważaj
      > ą je za przestarzały złom który nie jest w satnie nic im zrobić.
      >
      > Po co więc nam zakup tych rakiet skoro na świecie jest już wiele innych broni p
      > rzeciwlotniczych które są skuteczniejsze od wyżej wymienionych.
      >

      Czekamy na przyklady sytemów terminalnych skuteczniejszych niz PAC-3 Conf. 3


      > Żebyśmy nie skączyli tak jak z F-16 - w chwili obecnej do wyłączenia naszego lo
      > tnictwa wystarczą 2 rakiety w nawierzchnie lotnisk (mamy 2 bazy)




      Miedzy innymi dlatego, potrzebujemy PAC-3.
      A gdybysmy nie kupili F-16, to nie potrzebowalibysmy?


      F-16 potrzebuj
      > ą idealnej powierzchni startowej... najmniejszy kurz na lotnisku jest dla nich
      > zabujczy.


      Bzdura.,

      Grippeny do staru potrzeują kawałka szosy ...


      Tylko ze silniki maja tak slabe, ze de facto nie sa samolotami wielozadaniowymi.
      Z tego wlasnie powodu, nie kupil ich nikt, a producentowi Gripena grozi bankructwo.




      no cóż ktoś się kiedyś
      > chcaił podlizać amerykanom zamiast kupić poprostu dobry samolot na nasze warunk
      > i....
      >


      Moze wskazesz jakis?

      • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:52
        Nie ma i nie bedzie pewnego sposobu na rakiety balistyczne czy nawet
        pociski technologii Cruise... Miecz ma zawsze przewage nad tarcza,
        bo jest bardziej mobilny!
        • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:53
          herrkagan napisała:

          > Nie ma i nie bedzie pewnego sposobu na rakiety balistyczne czy nawet
          > pociski technologii Cruise... Miecz ma zawsze przewage nad tarcza,
          > bo jest bardziej mobilny!


          Jasne. kto tak napisal?

          Tylko ciekawe dlaczego nawet rosjanie rozwijają technologie antybalistyczne.

          • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:23
            Kazdy rycerz mial zawsze i miecz i tarcze. Ale najwazniejszy byl
            miecz...
            • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:27
              herrkagan napisała:

              > Kazdy rycerz mial zawsze i miecz i tarcze. Ale najwazniejszy byl
              > miecz...

              W tym przypadku jednak, zaawansowanie tarczy, daleko wyprzedza zaawansowanie miecza.
              • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:30
                Tarcza czy zbroja nigdy na 100% przed mieczem nie obronila.
                • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:31
                  herrkagan napisała:

                  > Tarcza czy zbroja nigdy na 100% przed mieczem nie obronila.

                  Jest jednak nie rosadnie, pozbawiac sie tarczy....


                  • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 18:04
                    A jesli ta tarcza przed niczym nie chroni, a stanowi tylko zbedne
                    obciazenie?
                    bmc3i napisał: Jest jednak nie rosadnie, pozbawiac sie tarczy....
      • ereta Re: Goodbye, tarczo # Grippeny Czesi i Węgrzy 25.03.09, 15:39
        bmc3i napisał:

        > czarnysadov napisał:....
        > Grippeny do staru potrzeują kawałka szosy ...
        >
        >
        > Tylko ze silniki maja tak slabe, ze de facto nie sa samolotami
        wielozadaniowymi
        > .
        > Z tego wlasnie powodu, nie kupil ich nikt, a producentowi Gripena
        grozi bankruc
        > two.
        >
        #################### Na Grippeny zdecydowali się Czesi i Węgrzy.
        Inne kraje zostały skutecznie zastraszone przez Amerykanów. Nasi
        argumentowali zakup F16 potrzebą działania w misjach NATO, do czego
        F16 są lepsze (pod różnymi względami) od Grippenów. Tylko, że te
        nasze 48 F16 ledwo starczą do obrony Polski, a nie do misji NATO,
        gdzie działają kraje dysponujące setkami samolotów i silnym
        zapleczem technicznym itp. Starty i lądowania z pasa drogowego
        oprócz Szwedów wykonywali tylko jeszcze Polacy na samolotach
        produkcji ZSRR.
        • bmc3i Bzdury 25.03.09, 15:48
          ereta napisał:

          > bmc3i napisał:
          >
          > > czarnysadov napisał:....
          > > Grippeny do staru potrzeują kawałka szosy ...
          > >
          > >
          > > Tylko ze silniki maja tak slabe, ze de facto nie sa samolotami
          > wielozadaniowymi
          > > .
          > > Z tego wlasnie powodu, nie kupil ich nikt, a producentowi Gripena
          > grozi bankruc
          > > two.
          > >
          > #################### Na Grippeny zdecydowali się Czesi i Węgrzy.


          Na nic sie nie zdecydfowali, lecz dostali je w dzierzawe. Nie kupili tych samolotow


          > Inne kraje zostały skutecznie zastraszone przez Amerykanów. Nasi
          > argumentowali zakup F16 potrzebą działania w misjach NATO, do czego
          > F16 są lepsze (pod różnymi względami) od Grippenów. Tylko, że te
          > nasze 48 F16 ledwo starczą do obrony Polski, a nie do misji NATO,
          > gdzie działają kraje dysponujące setkami samolotów i silnym
          > zapleczem technicznym itp. Starty i lądowania z pasa drogowego
          > oprócz Szwedów wykonywali tylko jeszcze Polacy na samolotach
          > produkcji ZSRR.


          Gripeny nie sa w praktyce samolotami wielozadaniowymi, a Polska potrzebuje
          takich wlasnie samolotow.
    • kaliforniczyk Goodbye, tarczo 25.03.09, 13:10
      To bylo pewne ? To bylo pewne kiedy pisalem o tym trzy miesiace temu w
      odpowiedzi na bzdury redaktora Weglarczyka . Demokrata w Bialym Domu oznaczal
      koniec tarczy, a to, ze demokrata wygra nie bylo watpliwosci, byla tylko
      kwestia p.Clinton czy p.Obama - skutek bylby taki sam.

      Wlodzimierz Rawa
      • wrd6611 Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 13:44
        Boze, dziekuje Ci! Zamiast tarczy moze dasz Polakom rozum.
        • herrkagan Modlmy sie! 25.03.09, 14:53
          wrd6611 napisał: Boze, dziekuje Ci! Zamiast tarczy moze dasz
          Polakom rozum.
    • kapitan.kirk Zadziwiająco mądry artykuł 25.03.09, 13:53
      W ogóle ze zdumieniem stwierdzam, że co najmniej po raz drugi w GW
      ukazuje się merytoryczny i wypełniony faktami materiał na temat
      Tarczy, zamiast kolejnego zbioru pokrzykiwań tzw. zagorzałych (czy
      to zwolenników, czy przeciwników). Tak trzymać ;-)
      Pzdr
      • kauzyperda fakt, dobrze maskuje kompromitację Polski 25.03.09, 14:13
        Co by nie mówić, spełnił się scenariusz wieszczony przez wiekszość
        przeciwników tarczy.

        Długo przed wyborami w USA pisano, że po w zasadzie pewnej (pytanie
        było czy szaleniec busz ponownie nie sfłaszuje wyborów) eksmisji z
        Białego Domu partii wojny neokonsów USA wycofa się z projektów
        awanturniczych w rodzaju tarczy.

        W efeckie Polska zostanie z ręką w nocniku tj. z pogorszonymi
        relacjami z Rosją i jeszcze bardziej zachwianymi z UE (zgoda na
        tarczę była podpisaniem krwią certyfikatu patentowanego osła
        trojańskiego USA) a bez jakichkolwiek korzyści. Nawet tak
        iluzorycznych jak poczucie bezpieczeństwa spowodowane obecnością
        garstki wojaków USA na swoim terytorium i wiara w to że jak się
        zrobi goraco zgodnie ze swoim zwyczajem nie zwieją uczepieni płozy
        helikoptera.

        I tak się też stało. A powyzszy tekst jest kolejnym, bardzo
        powiedziałbym typowym dla goracych zwolenników tarczy pałających
        pacholęcą miłością do USA. Usiłują oni wmówic wszystkim i samym
        sobie że nasze ukochane USA nas nie wydymało, podczas gdy po raz
        kolejnhy koncertowo to zrobiło. Z jednym się tylko zgodzę,
        jakiekolwiek pretensje powinniśmy mieć do siebie. To my sobie
        ubrdaliśmy rolę lokalnego mocarstwa i to my będziemy ponosić tego
        nieciekawe konsekwencje.
        • indris Raczej kompromitację...i 25.03.09, 14:23
          ...polskich buszystów i sierot po Bushu.
          Amerykanie NIE ZOBOWIĄZALI SIĘ do zainstalowania w Polsce tarczy, to Polska się
          ZGODZIŁA na jej instalację.
          ZOBOWIĄZANIA amerykańskie mogą ewentualnie dotyczyć rakiet patriot.
          Natomiast "zamiast tarczy" USA nie są zobowiązane DO NICZEGO.
        • herrkagan Re: fakt, dobrze maskuje kompromitację Polski 25.03.09, 14:55
          Poczytajcie mowe prezydenta USA, Pana FDR, wygloszona z okazji
          agresji Niemiec Hitlerowskich na Polske, a moze wam rozum wroci...
          • bmc3i Re: fakt, dobrze maskuje kompromitację Polski 25.03.09, 14:56
            herrkagan napisała:

            > Poczytajcie mowe prezydenta USA, Pana FDR, wygloszona z okazji
            > agresji Niemiec Hitlerowskich na Polske, a moze wam rozum wroci...


            Ciekaw dlaczego wciaz ma tyle ulic w Polsce... Gó... zawsze slawi gó....
            Zwalszcza zauroczone Stalinem.


    • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:10
      czarnysadov napisał:

      > Pomiajac całą wypowiedz autora to zestawy patriot nie są
      najlpesze. Chronią obs
      > zar 120 km i rosjanie nie mają nic przeciwko tym rakietom w
      Polsce

      Dość specyficznie owo rzekome "nic przeciwko", skoro objawia się
      np. poprzez wypowiedzi z-cy moskiewskiego szefa sztabu sprzed kilu
      miesięcy, że rakiety Patriot w Polsce "stanowią bezpośrednie
      zagrożenie dla Rosji" :-D Btw. jakoś ani słowa o analogicznych
      dywizjonach S-300 rozlokowanych tuż nad naszą granicą (w jednym z
      przypadków mniej niż o 10 km...).

      > gdyż uważaj
      > ą je za przestarzały złom który nie jest w satnie nic im zrobić.

      Hmmm, a można wiedzieć skąd "przestarzały złom" na określenie PAC-
      3? To są jakieś nowsze pociski tej klasy w użytku, w każdym razie
      wśród nam dostępnych...?

      > Po co więc nam zakup tych rakiet skoro na świecie jest już wiele
      innych broni p
      > rzeciwlotniczych które są skuteczniejsze od wyżej wymienionych.

      No to dalej - sypiemy przykładami :-DDD

      > Żebyśmy nie skączyli tak jak z F-16 - w chwili obecnej do
      wyłączenia naszego lo
      > tnictwa wystarczą 2 rakiety w nawierzchnie lotnisk (mamy 2 bazy)

      Rozumując w ten sposób, to po co komu w ogóle lotnictwo - wystarczy
      po jednej rakiecie na bazę i już po nim... Rewolucyjny pomysł, ale
      jakoś mimo tego żaden kraj z lotnictwa rezygnować nie chce :-D

      > F-16 potrzebuj
      > ą idealnej powierzchni startowej... najmniejszy kurz na lotnisku
      jest dla nich
      > zabujczy.

      Bzdury. F-16 są używane przez wiele krajów pustynnych, Trzeciego
      Świata etc.; te z USA i z Europy też wielokrotnie eksploatowane
      były w surowych warunkach polowych na wszystkich (prawie)
      kontynentach - i jakoś nic się od tego specjalnie im nie działo;
      tj. nadal jest to jeden z najmniej awaryjnych samolotów w swojej
      klasie.

      > Grippeny do staru potrzeują kawałka szosy...

      No popatrz, a te głupie Szwedy i Czechy jakoś mimo tego na szosach
      nie trzymają samolotów, tylko w takich samych specjalistycznych
      bazach jak na całym świecie :-D Sugeruję oddzielić propagandę
      fabryczną od realiów - albo mamy normalny samolot bojowy, albo
      karliputa o 2,5 raza mniejszym udźwigu, ale za to lądującego na
      szosie (pytanie tylko, co też dalej on będzie robił na tej szosie,
      jak już wyląduje ;-)

      > no cóż ktoś się kiedyś
      > chcaił podlizać amerykanom zamiast kupić poprostu dobry samolot
      na nasze warunk
      > i....

      Na nasze warunki dobry jest akurat F-16. Gripen dostoswany jest do
      szwedzkiej doktryny, przewidującej samotną walkę przeciwko
      przeważającemu przeciwnikowi w takim stylu, jak np. Finlandia
      1939/1940 - chowanie się po lasach, polowe bazy, szybkie uderzenia
      lekkich oddziałów etc. My jako członek NATO nie musimy natomiast w
      najmniejszym stopniu bawić się w takie rzeczy, bo Sojusz ma ogromną
      przewagę w powietrzu nad każdym przewidywalnym przeciwnikiem i
      dzięki temu, w razie czego, to właśnie ów przeciwnik musiałby
      chować się po lasach i w piwnicach, a nie odwrotnie.

      Pozdrawiam
      • 1zorro No i chwala Bogu! 25.03.09, 14:16
        komu to bylo w Polsce potrzebne? Kaczynskim chyba, zeby Rosje draznic....
      • kauzyperda Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:27
        kapitan.kirk napisał:

        > c
        > Na nasze warunki dobry jest akurat F-16. Gripen dostoswany jest do
        > szwedzkiej doktryny, przewidującej samotną walkę przeciwko
        > przeważającemu przeciwnikowi w takim stylu, jak np. Finlandia
        > 1939/1940 - chowanie się po lasach, polowe bazy, szybkie uderzenia
        > lekkich oddziałów etc. My jako członek NATO nie musimy natomiast w
        > najmniejszym stopniu bawić się w takie rzeczy, bo Sojusz ma
        ogromną
        > przewagę w powietrzu nad każdym przewidywalnym przeciwnikiem i
        > dzięki temu, w razie czego, to właśnie ów przeciwnik musiałby
        > chować się po lasach i w piwnicach, a nie odwrotnie.
        >
        > Pozdrawiam
        >

        Jasne. Zawsze jesteśmy częścią najpotężniejszego na świecie sojuszu.
        W 39tym mieliśmy być w Berlinie po miesiącu i nie potrzebowaliśmy
        broni przeciwpancernej bo razem z potężnymi sojusznikami mieliśmy
        słabeuszy Niemców czapkami nakryć...

        Tylko jakoś tak k... wychodzi że jak przyjdzie co do czego to
        właśnie my musimy się chować po lasach i piwnicach.

        Polak, jak to mówią i przed szkoda i po szkodzie głupi.
        • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:32
          kauzyperda napisał:

          > W 39tym mieliśmy być w Berlinie po miesiącu i nie potrzebowaliśmy
          > broni przeciwpancernej bo razem z potężnymi sojusznikami mieliśmy
          > słabeuszy Niemców czapkami nakryć...


          W 39 mielismy najlepszy w swojej klasie karabin przeciwpancerny na swiecie.
          Problem tkwil w tym, ze byl calkowitą nowoscią, tak tajna jeszcze, ze w
          jednostkach byl pozamykany i zolnierze nie mieli nawet okazji pocwiczyc z nim.




          >
          > Tylko jakoś tak k... wychodzi że jak przyjdzie co do czego to
          > właśnie my musimy się chować po lasach i piwnicach.
          >
          > Polak, jak to mówią i przed szkoda i po szkodzie głupi.


          No wiec rozbrajajmy sie. Na potege. To nie bedziemy musieli biegac po oplotkach.


          • kauzyperda Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:51
            bmc3i napisał:

            >
            > W 39 mielismy najlepszy w swojej klasie karabin przeciwpancerny na
            swiecie.
            > Problem tkwil w tym, ze byl calkowitą nowoscią, tak tajna jeszcze,
            ze w
            > jednostkach byl pozamykany i zolnierze nie mieli nawet okazji
            pocwiczyc z nim.

            Do książek. Karabin nie był tajny. Był na wyposażeniu jednostek.
            Tyle, że w bardzo niewielkiej liczbie, bo nasza doktryna nie
            przewidywała samotnej obrony przed wrogiem tylko radosny marsz do
            Berlina razem z sojusznikami. Czyli mniej więcej coś jak teraz.

            >
            > No wiec rozbrajajmy sie. Na potege. To nie bedziemy musieli biegac
            po oplotkach

            Jak się będziemy zbroić pod kątem pomocy naszym sojusznikom w
            mordowaniu pasterzy na drugim koncu świata a nie pod kątem obrony
            naszego kraju to i tak będziemy...
            • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:55
              kauzyperda napisał:

              > bmc3i napisał:
              >
              > >
              > > W 39 mielismy najlepszy w swojej klasie karabin przeciwpancerny na
              > swiecie.
              > > Problem tkwil w tym, ze byl calkowitą nowoscią, tak tajna jeszcze,
              > ze w
              > > jednostkach byl pozamykany i zolnierze nie mieli nawet okazji
              > pocwiczyc z nim.
              >
              > Do książek. Karabin nie był tajny. Był na wyposażeniu jednostek.
              > Tyle, że w bardzo niewielkiej liczbie, bo nasza doktryna nie
              > przewidywała samotnej obrony przed wrogiem tylko radosny marsz do
              > Berlina razem z sojusznikami. Czyli mniej więcej coś jak teraz.
              >


              Masz racje - do ksiazek. Byl tak tajny, ze owszem znajdowal sie w jednostkach,
              ale pozamykany w skrzyniach.
          • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:05
            Karabin ppanc wojny by nie wygral, poza tym gdyby byl tak dobry, to
            by go Niemcy uzywali zamiast swego Pancerfaustu... I rozumujac jak
            ty, to madrzy Polacy trzymali swa Wunderwaffe w sejfach, a glupi
            Amerykanie ja uzyli przeciwko Japoni... Nie oszukujmy sie -
            przerazliwie biedna i strasznie zacofana II RP nie miala
            najmniejszych sznas wygrac wojny z III Rzesza - nasze mysliwce byly
            np. wolniejsze niz niemieckie bombowce, z czolgi mielismy (poza
            praktycznie bezbronymi i rozproszonymi tankietkami) z I czasow Wojny
            Swiatowej i doktryne wojskowa oparta na doswiadczeniach z czasow
            Odsieczy Wiadenskiej (kawaleria jako podstawa ataku)...
            • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 18:19
              herrkagan napisała:

              > czolgi mielismy (poza
              > praktycznie bezbronymi i rozproszonymi tankietkami) z I czasow
              Wojny
              > Swiatowej i doktryne wojskowa oparta na doswiadczeniach z czasow
              > Odsieczy Wiadenskiej (kawaleria jako podstawa ataku)...

              Odnoszę wrażenie, że rzeczywiście Twoja wiedza o II RP zatrzymała
              się na etapie radzieckiej historiografii z lat 50. :-O (pokrótce:
              na ok. 900 polskich wozów bojowych w służbie, z I wojny pochodziło
              45; kawaleria liczyła ok. 5% armii i nigdy nikt w
              najkoszmarniejszych ideach nie traktował jej jako "podstawy ataku"
              ani w ogóle jako broni stricte ofensywnej).

              Pzdr
              • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 19:40
                Zgoda, z I WS ocalalo ich niewiele, ale to, co mielismy bylo
                beznadziejnie przestarzale i w bardzo zlym stanie. I jak
                wytlumaczysz, ze II RP przestala praktycznie istniec po pierwszym
                tygodniu niemieckiej ofensywy?
                • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:19
                  herrkagan napisała:

                  > Zgoda, z I WS ocalalo ich niewiele, ale to, co mielismy bylo
                  > beznadziejnie przestarzale i w bardzo zlym stanie.

                  Jeśli oznacza to: "bardziej przestarzałe i u agresowrów" to racja
                  (bo już w gorszym stanie, to tylko od jednego z agresorów).

                  > I jak
                  > wytlumaczysz, ze II RP przestala praktycznie istniec po pierwszym
                  > tygodniu niemieckiej ofensywy?

                  A skąd Ci się to wzieło? II RP istniała formalnie w przestrzeni
                  międzynarodowej do 1945 roku. Zaś w zdobyciu w kilka tygodni
                  otoczonego ze wszystkich stron terytorium państwa przez kilkakrotnie
                  większe siły nie ma chyba nic szczególnie dziwnego, prawda?
                  Pzdr
                  • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:28
                    1. Mowa o sytuacji de facto, a nie o jakiejs fikcji prawnej. Dla
                    cesarza Iranu, to jego cesarstwo istnialo e jure az do dnia jego
                    smierci. Ale istotne jest to, ze w Iranie to on juz nie mial (i
                    dobrze) nic do powiedzenia...
                    2. Zdecyduj sie wreszcie, czy WP bylo silne w roku 1939, czy tez
                    nie...
                    • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:36
                      Po co się słowić za łapki? Nie bardzo rozumiem czego chcesz dowieść,
                      przypominając jak to Polska przegrała wojnę otoczona przez dwa
                      wrogie imperia - czy sądzisz że jakby nie miała wojska, to by nie
                      przegrała? Nie rozumiem o co chodzi, byc może za późna pora już... A
                      WP w 1939 było oczywiście proporcjonalnie silne, tyle że słabsze od
                      wojsk napastników; co zresztą było raczej oczywiste biorąc pod uwage
                      ich potencjały ludnociowe i gospodarcze.

                      Pzdr
        • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:49
          kauzyperda napisał:

          > Jasne. Zawsze jesteśmy częścią najpotężniejszego na świecie
          sojuszu.

          Nie zawsze; ale akurat teraz jesteśmy.

          > W 39tym mieliśmy być w Berlinie po miesiącu i nie potrzebowaliśmy
          > broni przeciwpancernej bo razem z potężnymi sojusznikami mieliśmy
          > słabeuszy Niemców czapkami nakryć...

          ??? Czy po lekturze sowieckich gazet sprzed 60 lat naprawdę nie
          odczuwałeś już potrzeby pewnego pogłębienia swojej wiedzy
          historycznej...?

          Pzdr
          • kauzyperda Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:15
            > > W 39tym mieliśmy być w Berlinie po miesiącu i nie
            potrzebowaliśmy
            > > broni przeciwpancernej bo razem z potężnymi sojusznikami
            mieliśmy
            > > słabeuszy Niemców czapkami nakryć...
            >
            > ??? Czy po lekturze sowieckich gazet sprzed 60 lat naprawdę nie
            > odczuwałeś już potrzeby pewnego pogłębienia swojej wiedzy
            > historycznej...?

            To akurat są teksty z Polskiej prasy przedwojennej. To że nie oddamy
            guzika od munduru to było sowieckie hasło????
            • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 16:01
              kauzyperda napisał:

              > To akurat są teksty z Polskiej prasy przedwojennej. To że nie
              oddamy
              > guzika od munduru to było sowieckie hasło????

              Nie. Natomiast prześmiewczymi hasłami ówczesnej propagandy
              sowieckiej były tezy przytoczone przez Ciebie: "w 39tym mieliśmy
              być w Berlinie po miesiącu" (nikt oczywiście w Polsce nie miał
              takich planów, a wojna od początku planowana była jako wyłącznie
              obronna) i "nie potrzebowaliśmy broni przeciwpancernej" (nie tylko
              potrzebowaliśmy i wszyscy zdawali sobie z tego sprawę, ale nawet
              pod względem nasycenia w broń ppanc, WP było w ówczesnej światowej
              czołówce).

              Pzdr
              • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 16:07
                kapitan.kirk napisał:

                > kauzyperda napisał:
                >
                > > To akurat są teksty z Polskiej prasy przedwojennej. To że nie
                > oddamy
                > > guzika od munduru to było sowieckie hasło????
                >
                > Nie. Natomiast prześmiewczymi hasłami ówczesnej propagandy
                > sowieckiej były tezy przytoczone przez Ciebie: "w 39tym mieliśmy
                > być w Berlinie po miesiącu" (nikt oczywiście w Polsce nie miał
                > takich planów, a wojna od początku planowana była jako wyłącznie
                > obronna) i "nie potrzebowaliśmy broni przeciwpancernej" (nie tylko
                > potrzebowaliśmy i wszyscy zdawali sobie z tego sprawę, ale nawet
                > pod względem nasycenia w broń ppanc, WP było w ówczesnej światowej
                > czołówce).
                >
                > Pzdr
                >
                \\

                Rto poprostu Rosjanin, przedstawiajacy ichnią wizje historii...

      • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:58
        NATO nie moze sobie dac rady nawet z zacofanymi koczownikami
        afganskimi. NATO to takze pozostalosc zimnej wojny, ktora powinna
        byc jak najszybciej zlikwidowana, jako drugie po Izraelu zagrozenie
        dla pokoju swiatowego, a wiec i dla istnienia Polski i Polakow...
        I NATO nie bedzie sie bic z Rosja czy Chinami badz India o Polske -
        moze o Niemcy, na pewno zas o Francje czy UK...
        • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:01
          herrkagan napisała:

          > NATO nie moze sobie dac rady nawet z zacofanymi koczownikami
          > afganskimi. NATO to takze pozostalosc zimnej wojny, ktora powinna
          > byc jak najszybciej zlikwidowana, jako drugie po Izraelu zagrozenie
          > dla pokoju swiatowego, a wiec i dla istnienia Polski i Polakow...
          > I NATO nie bedzie sie bic z Rosja czy Chinami badz India o Polske -
          > moze o Niemcy, na pewno zas o Francje czy UK...



          Wiec od razu zlikwidujmy panstwo Poslkie. Po co je utrzymywac, skoro Polacy nie
          chca ani go zbroic, ani sciagnac do siebie innych, ktorzy moglby bronic Polski,
          broniac samych siebie.

          A rzopirzyc to panwto, albo wlaczyc do bratniej federacnji wpolnych narodow,
          gdzie tak wolna dysziet cielawiek.

          • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:15
            Nawoluje do rozwiazania NATO, a nie Polski. Sa inne mozliwosci
            obrony RP i mozemy znalezc sojusznikow niekoniecznie w NATO...
            USA bedzie tak samo bronic Polski dzis czy jutro, jak bronila jej w
            roku 1939 przed Niemcami i w latach 1944-45 (Teheran, Jalta) przez
            Sowietami...
            • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:25
              herrkagan napisała:

              > Nawoluje do rozwiazania NATO, a nie Polski. Sa inne mozliwosci
              > obrony RP i mozemy znalezc sojusznikow niekoniecznie w NATO...


              Powtarszasz to jak mantre, tylko przykladu takiego sojusznika nie potrafisz
              podac, poza wskazaniem na Niemcy, ktore samych siebie nie bylyby w stanie obronic.


              > USA bedzie tak samo bronic Polski dzis czy jutro, jak bronila jej w
              > roku 1939 przed Niemcami


              A dlaczego mialayby bronic Polski w 39 roku?



              i w latach 1944-45 (Teheran, Jalta) przez
              > Sowietami...


              Moze lepiej skup sie na Roosevelcie i na Jalcie, bo to klasyczny przyklad
              myslenia takiego jak Twoje. Zafascynowany Stalinem FDR, uwazajacy go za swojego
              mistrza, A'propos, operacja Venona, mowi ci to cos?

    • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:42
      F-16 i Patrioty to zlom, moze dobry 10-20 lat temu na Irak czy inny
      Afganistan, ale na 100% nie na Rosje czy nawet Iran. Powinnismy
      oddac ten F-16 do USA i kupic nowoczesne samoloty w Szwecji,
      Niemczech czy Francji, czyli inaczej w EUROPIE!
      • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:44
        herrkagan napisała:

        > F-16 i Patrioty to zlom, moze dobry 10-20 lat temu na Irak czy inny
        > Afganistan, ale na 100% nie na Rosje czy nawet Iran.


        No prosze, a czym rosja niby dysponuje, coi poradziloby sobie z PAC-3?


        Powinnismy
        > oddac ten F-16 do USA i kupic nowoczesne samoloty w Szwecji,


        Szwedzki Gripen to zlom, ktorego nikyt nie chce kupowac, a fabryka pada.



        > Niemczech czy Francji, czyli inaczej w EUROPIE!


        A jakie samoloty mozna kupic w Niemczech? Jeden Francuski samolot kosztuje 140
        mln dolaroqw. Moze wysuplasz z kieszeni?







      • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:00
        herrkagan napisała:

        > F-16 i Patrioty to zlom, moze dobry 10-20 lat temu na Irak czy
        inny
        > Afganistan, ale na 100% nie na Rosje czy nawet Iran.

        Może, w ramach zabawy intelektualnej, wymień mi jakiś rosyjski
        samolot, który dorównywałby pod względem osiągów i nowoczesności F-
        16 B52+ ? Bo o irańskich, to już może litościwie nie mówmy :-DDD I
        jakież to wunderwaffe posiadają te kraje, przebijające się przez
        obronę PAC-3, a które zarazem poległoby na obronie jakichś innych
        systemów (jakich?)?

        > Powinnismy
        > oddac ten F-16 do USA i kupic nowoczesne samoloty w Szwecji,
        > Niemczech czy Francji, czyli inaczej w EUROPIE!

        Czy to dotyczy także wszystkich innych krajów europejskich
        użytkujących F-16 - Belgii, Danii, Norwegii, Holandii, Grecji,
        Portugalii, Włoch...? To może być trudne, skoro w Szwecji
        zaniedługo nie będzie już czego kupować, bo po przerżnięciu Gripena
        w Brazylii, Norwegii i Holandii (w tych dwóch ostatnich z
        amerykańskim F-35...) samo istnienie lotniczego SAABa stoi pod
        znakiem zapytania. A akurat do polskiego przetargu na samolot
        wielozadaniowy nie stawił się ani europejski Eurofighter ani
        francuski Rafale - z tej prostej przyczyny, że były tak ze 2-3 razy
        droższe od konkurentów. Stanął natomiast francuski Mirage 2000-5,
        ale doprawdy jego wybór w XXI wieku zamiast F-16 dowodziłby chyba
        zaawansowanej choroby psychicznej...

        Pzdr
        • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:18
          Kazdy rosyjski mysliwiec, nawet zmodernizowany Mig-29, jest lepszy
          niz F-16: samolot powolny, zaprojektowany pnd 40 lat temu: taka
          Syrenka z nowoczesnym silnikiem i elektronmika, ale wciaz z tym
          samym, przestarzalym nadwoziem i podwoziem: co z tego, ze ma ABS i
          EFI, jak sie i tak wylozy na zakrecie...
          • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:30
            herrkagan napisała:

            > Kazdy rosyjski mysliwiec, nawet zmodernizowany Mig-29, jest lepszy
            > niz F-16: samolot powolny, zaprojektowany pnd 40 lat temu: taka
            > Syrenka z nowoczesnym silnikiem i elektronmika, ale wciaz z tym
            > samym, przestarzalym nadwoziem i podwoziem: co z tego, ze ma ABS i
            > EFI, jak sie i tak wylozy na zakrecie...



            Po prostu nie wiesz o czym piszesz. Nie znasz sie. To najlepsze podsumowanie, bo
            wlasciwie nie mozna inaczej odpowiedziec na Twoje tezy.

            Jakims cudem, nikt w Europie nie ma jeszcze w stanie pelnej gotowosci samolotow
            lepszych niz F-16 block 52+, co nie przeszkadza rosyjskiemu szefowi lotnictwa
            stwierdzic, ze lotnictwo NATO zgniotloby rosyjkie lotnictwo samymi systemami WRE.

          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 16:14
            herrkagan napisała:

            > Kazdy rosyjski mysliwiec, nawet zmodernizowany Mig-29, jest
            lepszy
            > niz F-16: samolot powolny, zaprojektowany pnd 40 lat temu: taka
            > Syrenka z nowoczesnym silnikiem i elektronmika, ale wciaz z tym
            > samym, przestarzalym nadwoziem i podwoziem: co z tego, ze ma ABS
            i
            > EFI, jak sie i tak wylozy na zakrecie...

            Wybacz, ale są to tak piramidalne głupstwa, że wymykają się zgoła
            możliwościom polemicznym. Może więc tylko proste oczywistości
            przypomnę:

            - płatowce wszystkich rosyjskich myśliwców pochodzą z tego samego
            okresu co F-16 (MiG-29, Su-27) lub są znacznie starsze (MiG-31),
            - produkcję myśliwców na własne potrzeby Rosja zakończyła w
            1993/1994, w związku z czym wyposażenie ich samolotów odpowiada
            technologicznie poziomowi F-16A/B z połowy lat 80., bądź też - w
            przypadku MiGa-29 (Rosja nigdy ich nie modernizowała na własne
            potrzeby) - nie osiąga nawet tego poziomu,
            - żaden z rosyjskich samolotów pozostających na uzbrojeniu nie
            wytrzymuje choćby w odległym przybliżeniu porównania z F-16 B52+
            pod względem takich zasadniczych parametrów, jak udźwig uzbrojenia,
            zasięg uzbrojenia, zaawansowanie techniczne (celność i zasięg)
            uzbrojenia, wyposażenie radioelektromniczne (a w szczególności
            zasięg radaru i odporność na zakłócenia), zasięg przelotu,
            taktyczny promień działania, czy możliwość działania
            sieciocentrycznego. Porównywanie ich pod tym względem po prostu
            nawet nie ma sensu - jeśli Jastrząb to wg Ciebie Syrenka po
            liftingu, to 100% rosyjskich myśliwców trzeba by konsekwentnie
            uznać za Mikrusy bez liftingu ;-)

            Pozdrawiam, zanim mi ręce opadną ;-P
            • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:59
              pl.wikipedia.org/wiki/Su-27
              • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 18:12
                To a propos czego miało niby być? Przecież właśnie pisałem, że w
                wersji podstawowej (a innych Rosjanie nie użytkują) jest to samolot
                na poziomie połowy lat 80.
                Pzdr
                • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 19:43
                  Poducz sie, a pozniej pisz...
                  • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:20
                    herrkagan napisała:

                    > Poducz sie, a pozniej pisz...

                    Jeśli to ma być jakiś dowcip, to nie chwytam :-O
                    Pzdr
                  • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:51
                    herrkagan napisała:

                    > Poducz sie, a pozniej pisz...


                    Moze napiszesz jakąś ksiazke na temat Su-27?


                    Bedzie ciekawe poznac Twoja szeroka wiedzę na ten temat.

                    • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:14
                      Juz takowe napisano...
                      • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:19
                        herrkagan napisała:

                        > Juz takowe napisano...


                        Tak, tylko Ty nie przeczytales ani jednej z nich.

                        • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:33
                          Przeczytalem te powazne... Po angielsku i rosyjsku.
                          • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:46
                            herrkagan napisała:

                            > Przeczytalem te powazne... Po angielsku i rosyjsku.


                            i jaki RCS Su-27 w dowolenej wersji bedacej na sluzbie te powazne zrodla podaja?
        • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 15:21
          Skoro Polski nie stac na nowoczesny mysliwiec, to nie ma sensu
          kupowanie czy utrzymywanie zlomu w postaci F-16. Jesli szeryfa na
          Dzikim Zachodzie nie stac by bylo na Colta czy Winchestera, to by
          sie poddal do dymisji zamiast kupowac pistolet na kapiszony...
          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 16:24
            herrkagan napisała:

            > Skoro Polski nie stac na nowoczesny mysliwiec, to nie ma sensu
            > kupowanie czy utrzymywanie zlomu w postaci F-16. Jesli szeryfa na
            > Dzikim Zachodzie nie stac by bylo na Colta czy Winchestera, to by
            > sie poddal do dymisji zamiast kupowac pistolet na kapiszony...

            No to siup - jakiż to byłby ten NAPRAWDĘ nowoczesny samolot (nie
            żaden "myśliwiec", tylko wielozadaniowy), skoro F-16 B52+
            wykwintnemu podniebieniu nie odpowiada...? :-D To może być ciekawe -
            kopie wypowiedzi radziłbym od razu przesłać tym państwom, które
            wskutek niedopatrzenia nie czytują Twoich postów i nadal F-16
            kupują i zamawiają...
            Pzdr
            • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:56
              Zobacz jakie sa dzis nowoczesne mysliwce:
              pl.wikipedia.org/wiki/Samolot_my%C5%9Bliwski#Generacja_4.2C5_.281990_.E2.80.93_obecnie.29
              • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 18:10
                A można wiedzieć, który konkretnie z nich uważasz za przewyższający
                F-16 B52+ i pod względem jakich charakterystyk???

                Pzdr
                • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 19:48
                  F16 to samolot do walki ze slabszym przeciwnikiem, to nie jest
                  mysliwiec przewagi powietrznej, bo jest po prostu za wolny...
                  To jak walka PZL11 (najszybsza wersja max 390 km/h) z Me109
                  (najwolniejsza wersja max ponad 450 km/h).
                  • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:25
                    Wybacz, ale coraz bardziej przekonuję się do pewności, że ktoś Cię
                    znienacka odhibernował po 60 latach, jak na tym filmie z De Funesem.
                    Nie wiem doprawdy nawet czy to ma być "argument", czy po prostu
                    usiłujesz się ze mnie nabijać, więc poczekam aż się sytuacja
                    wyklaruje :-OOO
                    Pzdr
                  • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:48
                    herrkagan napisała:

                    > F16 to samolot do walki ze slabszym przeciwnikiem, to nie jest
                    > mysliwiec przewagi powietrznej, bo jest po prostu za wolny...
                    > To jak walka PZL11 (najszybsza wersja max 390 km/h) z Me109
                    > (najwolniejsza wersja max ponad 450 km/h).


                    Chyba niewiele kogos interesują Towj opinie o F-16, bardziej natomiast konkretna
                    odpowiedz na to skierowane do Ciebie pytanie

                    kapitan.kirk napisał:

                    > A można wiedzieć, który konkretnie z nich uważasz za przewyższający
                    > F-16 B52+ i pod względem jakich charakterystyk???


                    Bo konkretnych odpowiedzi, na konkretne pytania Ty bardzo unikasz.

                    • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:52
                      matruś-to jest forum.a ciebie siem jakichś egzaminów zachciewa.
                      • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:55
                        billy.the.kid napisał:

                        > matruś-to jest forum.a ciebie siem jakichś egzaminów zachciewa.

                        Nie ma obowiazku wiedziec wszystkiego, niech w takim razie nie udaje jednak, ze
                        cokolwiek wie.
                    • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:15
                      Jak pisalem - F16 to obecnie najgorszy z produkowanych samolotow
                      mysliwskich...
                      • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:19
                        Trudno to skomentować; zważywszy, że F-16 od dość dawna nie jest
                        samolotem myśliwskim :-D
                        Pzdr
                        • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:33
                          To po co kupilismy samolot, ktory nie jest mysliwcem, aby zastapic
                          nim post-radzieckie mysliwce?
                          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:40
                            Po to, że F-16 B52+ jest samolotem wielozadaniowym, a więc o wiele
                            bardziej uniwersalnym od myśliwca. Rosja jest zresztą jednym z
                            ostatnich krajów nie posiadającym samolotów wielozadaniowych (we
                            współczesnym sensie tego słowa), tylko osobno myśliwce, bombowce i
                            szturmowce, niczym za Wielkiej Ojczyźnianej ;-)

                            Pzdr
                      • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:21
                        herrkagan napisała:

                        > Jak pisalem - F16 to obecnie najgorszy z produkowanych samolotow
                        > mysliwskich...


                        Pyutanie bylo konkretne - wg jakich parametyrow najgorszy. Na Twoje zasadzie, to
                        ja napisze ze projektowany przez Rosjan PAK-FA to najgorszy z wszystkich
                        latajacych maszyn dzis i jutro.

                        • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:31
                          Wszystkich, szczegolnie jesli chodzi o niezawodnosc i koszta
                          utrzymania go w jakim takim stanie...
                          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:44
                            Niestety nie przypominam sobie żadnego parametru technicznego, w
                            którym jakikolwiek rosyjski samolot taktyczny przewyższałby F-16
                            B52+ - wszystkie niestety jakie sobie na bieżąco przypominam są
                            gorsze lub wielokrotnie gorsze. Szczególnie owa "niezawodność" -
                            podobnie jak wcześniejszy argument (?) o prędkościach maksymalntych
                            z analogią do Me-109 - każe mi ponownie zacząć się zastanawiać, czy
                            jednak rzeczywiście nie robisz sobie ze mnie jaj, a ja jak idiota
                            nie daję się wciągać. Napisz mi to proszę szczerze, bo mnie
                            niepewność męczy :-)

                            Pzdr
                            • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:44
                              Uwazasz wiec, ze PZL11 byl szybszy niz Me109. Chyba czytasz za duzo
                              SF i fantasy...
                          • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:48
                            herrkagan napisała:

                            > Wszystkich, szczegolnie jesli chodzi o niezawodnosc i koszta
                            > utrzymania go w jakim takim stanie...


                            No to podaj statystyki tych nizawodnosci. zawodnosci F-16 i innych wspolczensych
                            maszyn, no i uzupelnij tez o inne parametry - skoro "wszystkich" to wszystkich....
                            • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:38
                              Kazdy wie, ze F16 spedzaja wiecej czasu w naprawach niz w locie...
                              • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:48
                                herrkagan napisała:

                                > Kazdy wie, ze F16 spedzaja wiecej czasu w naprawach niz w locie...



                                Sni ci sie to. Podaj statystyki, i porownaj je ze statystykami w tym wzgledzie
                                Eurofightera, rafale iMig-29, su-27 i innych samolotow.
                                =

    • jacek1948 Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:48
      I bardzo dobrze. A Sikorski do lamusa, trampkarz do wysmiania.
    • jacek1948 Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 14:49
      Filozof, polski, polski, skonczyli pisze sie!
    • blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Goodbye, tarczo 25.03.09, 16:26
      Nie da się współczuć Bosackiemu, że aż tak jest zamotany we własnych
      kłamstwach, bo bardzo cieżko ten sport trenował a i naukę pobierał
      u największych mistrzów gatunku:)

      Najpierw pisze, że jesteśmy "poważnym partnerem" (Powaga tego
      partnerstwa nie może nie budzić obawy o powagę autora) USA i w
      związku z tym mamy prawo domagać się realizacji podpisanych przez
      obydwie strony umów. Dosłownie zdanie niżej zupełnie jawnie temu
      zaprzecza, bezwstydnie wyjaśniając, że możemy się jedynie domagać
      jakiejś formy rekompensaty. Kluczem jest oczywiście słowo "domagać"
      Ano możemy się tego domagać, podobnie jak realizacji założeń
      offsetu:)

      Dla pisowskiego elektoratu wypadałoby jeszcze dodać że powinniśmy
      się "twardo domagać" albo jeszcze lepiej "bardzo twardo" i
      oczywiście do usr.... śmierci
    • 3m05 Bosacki wywoluje upiory 25.03.09, 16:26
      "Mamy prawo wymagać od partnerów realizacji podpisanych umów. A gdy oni chcą je
      zmieniać - niech za to płacą."

      Tak bezczelnie juz nikt dawno w GW nie pisal. A przeciez odnosi sie to do
      "strategicznego sojusznika". Nie wiadomo czy Bosackim powoduje zalosc po
      niespelnionej tarczy (zwanej potocznie klinem niezgody)czy niechec do Obamy
      (ktory kandydatem salonu nie byl). Ale nie sposob przyznac Bosackiemu racji w
      jednym - Amerykanie powinni placic za niewywiazanie sie z umow.
      Np. umowy offsetowej przy zakupie F-16.
      • blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Re: Co ma bosacki? 26.03.09, 10:13
        3m05 napisała:

        > "Mamy prawo wymagać od partnerów realizacji podpisanych umów. A
        gdy oni chcą je
        > zmieniać - niech za to płacą

        Moim zdaniem nic, poza zażenowaniem nie wywołuje. Doda (jak
        stwierdził sąd ma "cześć, godność i majtki") Bosackiemu z pewnością
        nie brak bezczelności Dody, ale czy ma pozostałe, potwierdzone przez
        sąd przymioty - bardzo wątpię.
    • makar4 Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:16
      Ciekawe, jaki procent ludzi w Polsce wierzy faktycznie w realne
      zagrożenie agresją przez kogoś z sąsiadów?
      Na obronę przed kim my wydajemy takie pieniądze?
      Czy tylko po to żeby było czym "błysnąć" w Afganistanie?
      Lepiej by za tę kasę wybudowali kilka szkół lub przedszkoli
      (podciągnęli szpitale ...).
      Tracimy spory procent budżetu na utrzymywanie mundurowych nierobów.
      Każda złotówka na zbrojenia to wyrzucony pieniądz.
      Wiem, że to wywoła burzę, ale zachowyjąc w tym temacie rozsądek,
      moglibyśmy rozwiązać wiele innych problemów.
      • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:25
        makar4 napisał:

        > Ciekawe, jaki procent ludzi w Polsce wierzy faktycznie w realne
        > zagrożenie agresją przez kogoś z sąsiadów?
        > Na obronę przed kim my wydajemy takie pieniądze?

        A Niemcy, Holandia, Dania, Szwecja, Norwegia, UK, Wlochy, Hiszpania i Rosja, na
        obrone przed kim wydaja pieniadze?
        • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:51
          Rosja czy UK maja mocarstwowe ambicje - innym krajom wojsko nie jest
          potrzebne, zas Niemcom powino sie raz na zawsze zabronic posiadania
          sil zbrojnych - nawet policja powinna byc tam bez broni (role ZOMO
          spelniac tam powinny sily policyjne z Polski, Francji, Holandii itp.)
          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:59
            Dobre :-DDD Znaczy się, posiadanie armii winno być dozwolone
            jedynie dla posiadaczy "mocarstwowych ambicji"? A kto będzie takie
            certyfikaty przyznawał...?

            Cóż zrobić, jeśli te wszystkie głupie państwa świata nie rozumieją,
            że armie są im niepotrzebne, tylko uparcie je posiadają, a nawet
            idiotycznie unowocześniają...

            Pzdr
          • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:59
            herrkagan napisała:

            > Rosja czy UK maja mocarstwowe ambicje - innym krajom wojsko nie jest
            > potrzebne, zas Niemcom powino sie raz na zawsze zabronic posiadania
            > sil zbrojnych - nawet policja powinna byc tam bez broni (role ZOMO
            > spelniac tam powinny sily policyjne z Polski, Francji, Holandii itp.)

            Powiedz to ich premierom.\

        • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:02
          ich zmartwienie.
      • zarat.hustra Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:28
        makar4 napisał:

        > Ciekawe, jaki procent ludzi w Polsce wierzy faktycznie w realne
        > zagrożenie agresją przez kogoś z sąsiadów?
        > Na obronę przed kim my wydajemy takie pieniądze?
        > Czy tylko po to żeby było czym "błysnąć" w Afganistanie?
        > Lepiej by za tę kasę wybudowali kilka szkół lub przedszkoli
        > (podciągnęli szpitale ...).
        > Tracimy spory procent budżetu na utrzymywanie mundurowych nierobów.
        > Każda złotówka na zbrojenia to wyrzucony pieniądz.
        > Wiem, że to wywoła burzę, ale zachowyjąc w tym temacie rozsądek,
        > moglibyśmy rozwiązać wiele innych problemów.



        Jak powiedzial Bismarck - nie chcesz utrzymywac swojego wojska, bedziesz musial
        utrzymywac cudze.
        • makar4 Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:40
          Te motto Bismarka zna każdy, nawet nieuk.
          Tylko wypowiedział je w trochę innych realiach.
          Bandyci uprawiający REKET też tak mówią - ale nie przyznajemy im
          racji.
          A jaką armię ma Szwajcaria?
          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:56
            makar4 napisał:

            > A jaką armię ma Szwajcaria?

            Dużą - jak na swoje warunki - i nowoczesną. Na wypadek wojny może
            zmobilizować 220 tys. ludzi. Trzon sił lądowych to 8 brygad (w tym
            2 pancerne) i kilkanaście samodzielnych batalionów, dysponujących
            łącznie ok. 250 czołgami Leopard 2, ok. 1000 lekkich wozów bojowych
            i ponad 200 ciężkich dział samobieznych. Do tego trzeba dodać
            silnie rozbudowane i stale unowoczesniane fortyfikacje stałe - dziś
            pewien ewenement w nowoczesnej Europie, ale w ich warunkach
            geograficznych uzasadniony. Ich siły powietrzne liczą sobie 92
            samoloty bojowe (amerykańskie F-18 i zmodernizowane F-5),
            kilkadziesiąt transportowych i pomocniczych oraz kilkadziesiąt
            śmigłowców; są więc niewiele mniejsze od polskich.

            Pzdr
          • zarat.hustra Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:57
            makar4 napisał:

            > Te motto Bismarka zna każdy, nawet nieuk.
            > Tylko wypowiedział je w trochę innych realiach.
            > Bandyci uprawiający REKET też tak mówią - ale nie przyznajemy im
            > racji.
            > A jaką armię ma Szwajcaria?



            Jedna z najnowoczesniejszych i najsilniejszych na swiecie.
        • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:48
          Polska utrzymywala za spore pieniadze spore wojsko w latach 1918-
          1939, z wiadomymi skutkami. Kazdy grosz wydany w tych latach na WP
          to byl grosz ZMARNOWANY... Dzis tez nie wygramy wojny ani z Rosja,
          ani z Niemcami,zas Czesi, Slowacy ani Bialorusini czy Skandynawowie
          na nas nie napadna, Ukraincy sie beda bic miedzy soba i z Rosjanami,
          a Litwe pokonamy motykami i siekierami ('nakryjemy ich czapkami') -
          wiec po co nam wojsko? Ze niby ladnie wyglada na defiladzie? Do tego
          celu wystarcza dobrze wyszkoleni harcerze i plastykowe makiety
          uzbrojenia...
          • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 17:58
            herrkagan napisała:

            > Polska utrzymywala za spore pieniadze spore wojsko w latach 1918-
            > 1939, z wiadomymi skutkami. Kazdy grosz wydany w tych latach na WP
            > to byl grosz ZMARNOWANY... Dzis tez nie wygramy wojny ani z Rosja,
            > ani z Niemcami,zas Czesi, Slowacy ani Bialorusini czy Skandynawowie
            > na nas nie napadna, Ukraincy sie beda bic miedzy soba i z Rosjanami,
            > a Litwe pokonamy motykami i siekierami ('nakryjemy ich czapkami') -
            > wiec po co nam wojsko? Ze niby ladnie wyglada na defiladzie? Do tego
            > celu wystarcza dobrze wyszkoleni harcerze i plastykowe makiety
            > uzbrojenia...



            Moze bys w koncu zaczal odpowiadac na pytania?

            Po co ogromnych zakupow uzbrojenia dokonuja kraje wymienione wyzej, od Dani az
            po Rosje?

            I wszzystcy od kilku lat zwiekszaja wydatki na zbrojenia.\
          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 18:06
            herrkagan napisała:

            > Polska utrzymywala za spore pieniadze spore wojsko w latach 1918-
            > 1939, z wiadomymi skutkami.

            Owszem, z wiadomymi - udało sie utrzymać niepodległość przez 20
            lat, bo mimo niezwykle agresywnej retoryki i polityki sąsiadów
            (zwłaszcza w latach 20.), obawiali się oni na nas przez dłuższy
            czas napaść. Polska w 1939 nadal miała 5. pod względem liczebności
            i wyposażenia armię świata - cóż, kiedy napadły na nas jednocześnie
            państwa zajmujące w tym rankingu pozycje 1. i 3. :-/

            > Kazdy grosz wydany w tych latach na WP
            > to byl grosz ZMARNOWANY...

            Jak rozumiem, oddawanie wszystkich pieniędzy obcej administracji
            okupacyjnej nie było ich zmarnowaniem? Bo przecież tylko taka była
            alternatywa...

            > Dzis tez nie wygramy wojny ani z Rosja,
            > ani z Niemcami,zas Czesi, Slowacy ani Bialorusini czy
            Skandynawowie
            > na nas nie napadna, Ukraincy sie beda bic miedzy soba i z
            Rosjanami,
            > a Litwe pokonamy motykami i siekierami ('nakryjemy ich
            czapkami') -
            > wiec po co nam wojsko?

            Z Niemcami, Skandynawią, Czechami, Słowacją i Ukrainą nie mamy
            najmniejszego powodu wojować. Z Białorusią, WP byłoby w stanie
            obecnie poradzić sobie jednym palcem. Zaś do obrony z Rosją służy
            NATO, które jednak działa na zasadzie solidarności, tj. pomaga się
            WYŁĄCZNIE tym, którzy sami innym też pomagają.

            > Ze niby ladnie wyglada na defiladzie? Do tego
            > celu wystarcza dobrze wyszkoleni harcerze i plastykowe makiety
            > uzbrojenia...

            Z krajów słowiańskich, to raczej nie my słyniemy z urządzania
            defilad plastykowych makiet, oj nie my :-DDDDD
            Pzdr
            • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 18:13
              1. Po prostu do roku 1939 Niemcy i ZSRR byly za slabe, aby zajac
              Polske... Niemcy zostaly dotkliwie obciazone reparacjami wojennymi,
              a ZSRR zniszczony rewolucja i wojna domowa.
              2. Gdybymy dzis nalezeli do Niemiec, to bysmy mieli o wiele wyzszy
              standard zycia. Porownaj jak np. zyja dzis Serbowie Luzyccy a jak
              zyja Polacy...
              3. NATO nie bedzie zaczynac III WS w obronie Polski. I dobrze!
              4. USA Army nigdy neszcze nie wygrala (i nigdy nie wygra) wojny z
              rownorzednym, albo nawet prawie rownorzednym przeciwnikiem...
              5. WP w roku 1939 bylo duze, ale zle uzbrojone i z fatalna,
              bezwartosciowa kadra oficerska, ktora na zachodzie trzeba bylo od
              nowa szkolic...
              • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 18:29
                herrkagan napisała:

                > 1. Po prostu do roku 1939 Niemcy i ZSRR byly za slabe, aby zajac
                > Polske... Niemcy zostaly dotkliwie obciazone reparacjami
                wojennymi,
                > a ZSRR zniszczony rewolucja i wojna domowa.

                No to przecież właśnie o tym piszę. Dopóki WP było silniejsze od
                przeciwników, Polska była bezpieczna - a gdyby go nie było, to
                wszak nic nie przeszkodziłoby jednym i drugim odebrać "swoje" w
                każdej choćby chwili...

                > 2. Gdybymy dzis nalezeli do Niemiec, to bysmy mieli o wiele
                wyzszy
                > standard zycia. Porownaj jak np. zyja dzis Serbowie Luzyccy a jak
                > zyja Polacy...

                Serbowie Łużyccy na ogół dziś już nie żyją (zostało ich
                kilkadziesiąt tysięcy, w większości wynarodowionych), więc nie
                bardzo jest co porównywać.

                > 3. NATO nie bedzie zaczynac III WS w obronie Polski. I dobrze!

                NATO musiałoby zacząć IIIwś w obronie Polski (choćby dlatego, że
                obronę zaczęłaby Polska, czyli także fragment NATO) i ja też się
                bardzo cieszę, że się na to nie zanosi.

                > 4. USA Army nigdy neszcze nie wygrala (i nigdy nie wygra) wojny z
                > rownorzednym, albo nawet prawie rownorzednym przeciwnikiem...

                USA zawsze jak dotąd wygrywało wojny z równorzędnymi przeciwnikami;
                natomiast wygrywanie z przeciwnikami zdecydowanie silniejszymi
                wychodziło im istotnie nie tak często, jakby chcieli.

                > 5. WP w roku 1939 bylo duze, ale zle uzbrojone i z fatalna,
                > bezwartosciowa kadra oficerska, ktora na zachodzie trzeba bylo od
                > nowa szkolic...

                Jeśli "źle uzbrojone" znaczy "gorzej od napastników", to
                niewątpliwie prawda. Natomiast na tle ogólnoświatowym bynajmniej
                nie trzeba było się niczego wstydzić. A gdyby to np. Francja
                pierwsza upadła, a jej oficerowie musieliby odtwarzać armię w
                Polsce, to zaręczam Ci, że też trzeba by ich od nowa przeszkalać :-D

                Pzdr
                • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 19:38
                  1. WP nigdy ostatnio silne nie bylo, przynajmniej od czasow Odsieczy
                  Wiedenskiej. LWP bylo bardzo silne za Rokossowskiego, ale to byl
                  wtedy dodatek do CA (Armii Czerwonej).
                  2. Wrocilem wlasnie z Budziszyna i musze cie zmartwic, ze jest ich
                  (Serbow Luzyckich) tam duzo i ze maja sie doskonale, szczegolnie
                  finansowo.
                  3. Polska (na szczescie) nie ma sie dzis czym i przed kim bronic.
                  4. USA przegraly wojne nawet z biednym, malym Wietnamem...
                  5. WP w roku 1939 bylo anachronicznie uzbrojone, zle wyszkolone, bez
                  systemu lacznosci i zaopatrzenia i z kadra oficerska o sredniej IQ
                  ok. 90 (podoficerowie byli oczywiscie jeszcze bardziej tepi).
                  Pozdr.
                  • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:14
                    tak jakoś śmiesznie usa od 2 w.św. wygrała jedną wojenkę-gdzieś tam
                    na jakiejś wysepce ma morzu karaibskim, gdzie się bili z 30
                    kubanolami czy jakoś tak.no sukces w innych gdziekolwiek nie poszła-
                    dostała wp...ol.no i wolacy też tera się do tego dokładają-tzn też
                    chcą dostac wp..ol.
                    jakoś chłopaki nie widzicie że dla jakiegolwiek sąsiada wolska
                    byłaby tylko pryszczem na d..e a nie zdobyczą.

                    zresztą najbliższa wojna nie będzie przebiegała na froncie, z
                    czołgami, samolocikami i innymi bombolotami.będzie bardziej podobna
                    do dzisiejszej wojenki w iraq i afg.
                    i będzie to wojna północ-południe. mądry będzie wiedzaił o co
                    chodzi. głupi i tak nie zrozumie.
                    • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:39
                      billy.the.kid napisał:

                      > tak jakoś śmiesznie usa od 2 w.św. wygrała jedną wojenkę-gdzieś
                      tam
                      > na jakiejś wysepce ma morzu karaibskim, gdzie się bili z 30
                      > kubanolami czy jakoś tak.

                      Pewnie; co tam nieważny okres do 1945, a potem jakieś głupie Koree
                      czy Iraki :-D

                      > zresztą najbliższa wojna nie będzie przebiegała na froncie, z
                      > czołgami, samolocikami i innymi bombolotami.będzie bardziej
                      podobna
                      > do dzisiejszej wojenki w iraq i afg.
                      > i będzie to wojna północ-południe. mądry będzie wiedzaił o co
                      > chodzi. głupi i tak nie zrozumie.

                      Ja dobrze wiem o co chodzi - będzie ani chybi wojna Mokotowa z
                      Żoliborzem.

                      Pzdr
                  • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:35
                    herrkagan napisała:

                    > 1. WP nigdy ostatnio silne nie bylo, przynajmniej od czasow
                    Odsieczy
                    > Wiedenskiej.

                    W latach 1919-1935 było silniejsze (znacznie) od armii niemieckiej,
                    zaś przez całe lata 20. silniejsze (choć nie liczniejsze) od RKKA
                    (Armii Czerwonej; "CA" to skrót od Armii Radzieckiej, a to
                    niezupełnie to samo). A o tych czasach właśnie mówimy.

                    > 2. Wrocilem wlasnie z Budziszyna i musze cie zmartwic, ze jest ich
                    > (Serbow Luzyckich) tam duzo i ze maja sie doskonale, szczegolnie
                    > finansowo.

                    Moje gratulacje.

                    > 3. Polska (na szczescie) nie ma sie dzis czym i przed kim bronic.

                    Co nie znaczy, że taka sytuacja będzie zawsze. A wojsko to nie jest
                    coś, co w razie potrzeby można sobie kupić w Tesco, włączyc do prądu
                    i od razu zacznie działać.

                    > 4. USA przegraly wojne nawet z biednym, malym Wietnamem...

                    Miało być o jakimś równorzędnym przeciwniku, a nie o konflikcie
                    asymetrycznym...

                    > 5. WP w roku 1939 bylo anachronicznie uzbrojone, zle wyszkolone,
                    bez
                    > systemu lacznosci i zaopatrzenia i z kadra oficerska o sredniej IQ
                    > ok. 90 (podoficerowie byli oczywiscie jeszcze bardziej tepi).

                    Niesamowite - i wiadomo to było na tyle lat przed wynalezieniem
                    testów na inteligencję! A jeśli mówiąc o złym uzbrojeniu, łączności
                    i zaopatrzeniu masz na myśli "gorszym niż u agresora", to masz rację
                    (bo jeśli mówisz o gorszym wyszkoleniu, to już nie masz).

                    Pzdr; choć jedną z poprzednich wypowiedzi (ta o szybkości F-16) tak
                    mnie zastrzeliłeś, że juz sam nie wiem czy mnie po prostu nie
                    podpuszczasz przez cały czas - jeżeli tak, to Ci się chyba udało ;-)
                    • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:44
                      faktycznie-głupi nie zrozumiał.
                      • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 20:55
                        Może mu jeszcze zdołam przetłumaczyć ;-)
                        Pzdr
                        • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 22:01
                          faktycznie głupi-gada sam z sobą.
                          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 22:04
                            Jeśli Ci to przeszkadza w życiu codziennym, to wiesz, że
                            przynajmniej na tym forum zawsze możesz liczyć na rozmowę ze mną.
                            Pzdr
                            • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 22:12
                              to dołączę do was "dwóch" jako trzeci.
                              • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 25.03.09, 22:18
                                Niech będzie; ale ustalmy sobie z góry, że oral wykluczony.
                                Pzdr
                    • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:25
                      1. W latach 1919-1935 traktaty miedzynarodowe nie pozwalaly Niemcom
                      miec silnej armii, ale i tak Polska byla wtedy za slaba, aby sila
                      odebrac Niemcom chocby tylko caly Gorny Slask. A o zwyciestwie nad
                      ZSRR to moglismy tylko marzyc...
                      2. Moglibysmy miec to samo co Luzyczanie, gdybysmy sie potrafili z
                      Niemcami dogadac, zamiast z nimi walczyc. A tak to u nas jest wciaz
                      brud, smrod i ubostwo w porownaniu z Niemcami.
                      3. Nie zmieniaj tematu. W Wietnamie USA dostalo wielkie lanie...
                      4. WP zostalo we wrzesniu roku 1939 rozgromione w niecaly tydzien.
                      Pozniej Niemcy tylko likwidowali odosobnione ogniska oporu, a "wodz"
                      naczelny, "marszalek" Smigly-Rydz uciekl szybko do Rumunii, razem z
                      rzadem i prezydentem Moscickim. I ps: testy na inteligencje sa znane
                      od poczatku XX wieku...
                      • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:54
                        herrkagan napisała:

                        > 1. W latach 1919-1935 traktaty miedzynarodowe nie pozwalaly
                        Niemcom
                        > miec silnej armii, ale i tak Polska byla wtedy za slaba, aby sila
                        > odebrac Niemcom chocby tylko caly Gorny Slask.

                        A co niby jej przeszkadzało, przy armii czterokrotnie silniejszej
                        liczebnie i jeszcze bardziej przewyższającej niemiecką technicznie?
                        A może po prostu nie mieści Ci się w głowie, że można być
                        silniejszym, a mimo to NIE napadać na sąsiadów, z którymi jest się w
                        sporze...?

                        > A o zwyciestwie nad
                        > ZSRR to moglismy tylko marzyc...

                        Chyba jednak nie tylko marzyc, skoro udało się je zupełnie realnie
                        odnieść w 1920.

                        > 2. Moglibysmy miec to samo co Luzyczanie, gdybysmy sie potrafili z
                        > Niemcami dogadac, zamiast z nimi walczyc. A tak to u nas jest
                        wciaz
                        > brud, smrod i ubostwo w porownaniu z Niemcami.

                        Tj. mogłoby nas zostać kilkadziesiąt tysięcy, bez własnego państwa i
                        nie umiejących mówić w ojczystym języku? Dzięki, wybieram już raczej
                        ów archetypiczny smród/ubóstwo :-/

                        > 3. Nie zmieniaj tematu. W Wietnamie USA dostalo wielkie lanie...

                        Nie wykręcaj kota ogonem - mowa była o równorzędnym przeciwniku, a
                        nie o wojnie asymetrycznej.

                        > 4. WP zostalo we wrzesniu roku 1939 rozgromione w niecaly tydzien.
                        > Pozniej Niemcy tylko likwidowali odosobnione ogniska oporu,
                        a "wodz"
                        > naczelny, "marszalek" Smigly-Rydz uciekl szybko do Rumunii, razem
                        z
                        > rzadem i prezydentem Moscickim.

                        No i co właściwie z tego wynika? Że jak dwóch napakowanych byków
                        napada na słabowitego przechodnia to go pobiją? Nobla za to odkrycie
                        raczej się nie spodziewaj.

                        > I ps: testy na inteligencje sa znane
                        > od poczatku XX wieku...

                        A to przepraszam - i Ty oczywiście znasz ich wyniki w odniesieniu do
                        wszystkich oficerów WP sprzed wojny...?
                        Pzdr
                        • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 00:57
                          Przeciez to Rosjanin, nie widzisz tego?

                          • kapitan.kirk Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 01:00
                            A niech sobie będzie nawet z Plutona... Zabawnie tak się
                            poprzekomarzać, ale już chyba spać trochę wypada ;-)

                            Pozdrawiam i dobranoc - pilnuj trolla :-P
                            • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 01:05
                              kapitan.kirk napisał:

                              > A niech sobie będzie nawet z Plutona... Zabawnie tak się
                              > poprzekomarzać, ale już chyba spać trochę wypada ;-)
                              >
                              > Pozdrawiam i dobranoc - pilnuj trolla :-P
                              >

                              Nie, ja juz tez spadam. Trudno sie nawet przekomarzac z kims, dla ktorego F-16
                              jest gorszy bo jest, a su-027 jest lepszy bo jest, Davies wie mniej od
                              przecietnego polaka o hostorii Polski, ale on wie wszystko. Takze to ze Polska
                              powinna poprosic Hitlera o Anshluz


                              • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 07:52
                                kaganku-przecież mastruś to z jackowa-nie widzisz tego?
                                • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:21
                                  Widze, ale ja nie dsykryminuje nikogo ze tego powodu, ze mieszka on
                                  (a) w slumsach! :)
                              • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:23
                                Nic nie poradze NA TO, ze F16 to latajacy zlom, Davies to mitoman i
                                bajkopisarz a Serbom Luzyckim zyje sie o wiele lepiej w Niemczech
                                niz Polakom w Polsce...
                                • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:26
                                  herrkagan napisała:

                                  > Nic nie poradze NA TO, ze F16 to latajacy zlom, Davies to mitoman i
                                  > bajkopisarz a Serbom Luzyckim zyje sie o wiele lepiej w Niemczech
                                  > niz Polakom w Polsce...



                                  A Rosjanom w Niżnniejewie lepiej niz Polakom w krakowie i Warszawie.
                                  • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:28
                                    matruś -miałeś iśc spac-rano robota czeka.
                                    • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:33
                                      billy.the.kid napisał:

                                      > matruś -miałeś iśc spac-rano robota czeka.


                                      Ja jestem w pracy, a Ty najwyrazniej nudzisz sie na tej zomowskiej emeryturze.
                                      Moze powinni wam zwiekszyc wiek emerytalny? Tylko kto by Cie wowczas przyjąl do
                                      roboty? Pruszków potrzebuje ludzi ktorzy nie tylko pala umieja machac.

                                      • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:37
                                        matruś-nie wierzę- w kiblach w jackowie nie ma kompjutrów, to jak
                                        możesz pisac swoje głupoty?
                                        i te mln.podatku do zapłacenia.
                                        • bmc3i Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:49
                                          billy.the.kid napisał:

                                          > matruś-nie wierzę- w kiblach w jackowie nie ma kompjutrów, to jak
                                          > możesz pisac swoje głupoty?
                                          > i te mln.podatku do zapłacenia.


                                          Bredzisz koles. Za duzo koledzyt z zomo pala po lbie cie walili w trakcie cwiczen.

                            • yellow_tiger Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:36
                              Kapitanie USS Enterprise najwyraźniej jeszcze do tej pory nie spotkałeś się na forum GW z panem Kaganem aka herrkagan aka mrzorba aka kagan aka kaganski aka 20 innych nicków. Musze Ci uświadomić kilka faktów o panu Kaganie. Otóż pan Kagan jest istną alfą i omegą, wie wszystko o wszystkim, zna się na historii, fizyce i matematyce. Próbkę jego wiedzy historycznej już poznałeś, co do wiedzy matematycznej jest on wyznawcą nieco kontrowersyjnego poglądu, że zero powinno być zakazane w matematyce. Oprócz tego proponuje on wprowadzenie nowej liczby t.z. liczby k (k jak Kagan), definicja k jest następująca k=1/0. Nie pytaj się jak można definiować k poprzez zero, jeśli równocześnie uważna się, że zero powinno być wykluczone z matematyki.
                              Jego wiedza fizyczna jest iście przerażająca, on na śniadanie rozwiązuje układ 26 równań całkowych w 26 wymiarowej przestrzeni Banacha, dogłębnie rozumie teorie strun, że o mechanice kwantowej nie wspomnę. Niestety ma problem z wytłumaczeniem co się dzieje z energią kondensatora płaskiego gdy jego okładki zostaną rozsunięte na odległość dwukrotnie większą od początkowej. Pewna trudność (delikatnie mówiąc) sprawia mu również zrozumienie, że skoro Księżyc zawsze jest zwrócony do Ziemi tą samą stroną to jest to konsekwencja synchronizacji ruchu obrotowego Księżyca wokół własnej osi i jego ruchu wokół Ziemi, w.g. pana Kagana Księżyc nie wykonuje ruchu wokół własnej osi...
                              Pan Kagan prowadzi również krucjatę przeciwko UW, który to nie chce uznać jego doktoratu zrobionego w Australii. Problem polega na tym, że pan Kagan wymyślił sobie nową dziedzinę nauki z której jego doktorat ma zostać nostryfikowany, to jest Lemologia (nauka o Stanisławie Lemie).
                              Myślę, że te kilka faktów pomogą Ci zrozumieć istotę problemu z którym się mierzysz:)
                              ciao,
                              y.
                              • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:51
                                Widze, ze schodzisz na poziom atakow ad personam...
                                www.google.pl/search?hl=pl&q=ad+prosnam&btnG=Szukaj+w+Google&lr=&aq=f&oq=
                                I co maja do tego, co pisze kondensatory z rozsuwanymi okladzinami?
                                Odkad to energia zawarta w kondensatorze sie zmienia przy rozsuwaniu
                                jego okladzin? Mylisz wyraznie energie z pojemnoscia... I nie znasz
                                sie na zartach (ad Ksiezyc i problemy, zreszta calkiem realne z
                                zerem).
                                I jesli mi uznali moj doktorat z Lema w Australii, to czemu nie
                                mieli by go uznac w Polsce?
                                I ad lemologii - to nie moj wynalazek:
                                www.wuwr.com.pl/szczeg.asp?not=wyswietl_spis&num_id=2123
                                I kim ty jestes, ze mnie anonimowo atakujesz ad personam?
                                lech.keller@gmail.com
                                • yellow_tiger Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 11:22
                                  Kagan powiedz mi w jaki sposób opisanie Twoich poglądów wyczerpuje definicje argumentum ad personam którą raczyłeś zamieścić.
                                  Tu cytat: "Argumentum ad personam (łac. argument skierowany do osoby) – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika, nie przebierając przy tym w słowach."
                                  Czy opisałem Twoje rzekome bądź faktyczne cechy nie przebierając przy tym w słowach? Czy n.p. napisałem coś w deseń "Kagan ma spojrzenie maniakalnego mordercy, histerycznie się śmieje gdy usłyszy słowo 'Wacek' a do tego puszcza bąki gdy wypowiada słowo 'trefniś'"? Chyba nie, wiec racz waść nie pisać głupot.

                                  "I co maja do tego, co pisze kondensatory z rozsuwanymi okladzinami? "
                                  Absolutnie nic. To tylko pokazuje, z kim się rozmawia...

                                  "Odkad to energia zawarta w kondensatorze sie zmienia przy rozsuwaniu
                                  jego okladzin? Mylisz wyraznie energie z pojemnoscia... "
                                  Ok... ja tego nie będę kontynuował. Swego czasu grupa licealistów dość jasno pokazała, że nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz, czego nota bene dowodzi również Twój post.

                                  "I nie znasz sie na zartach (ad Ksiezyc i problemy, zreszta calkiem realne z
                                  zerem)."
                                  Pozwolę sobie zauważyć, że po tym jak przez 120 postów próbowaliśmy Ci wytłumaczyć, że jednak Księżyc się kreci wokół własnej osi a Ty ciągle mówiłeś swoje, mam prawo niejako przypuszczać, że to jednak nie był żart.
                                  Dokładnie tak samo było z zerem, z tą różnica, że odbyło się to nie raz nie dwa. Po tym jak zostało pokazane czarno na białym, że to co piszesz to są duby smalone, zniknąłeś z forum (jak to masz w zwyczaju) aby wątek podjąć gdzieś indziej w innym czasie.

                                  "I jesli mi uznali moj doktorat z Lema w Australii, to czemu nie
                                  mieli by go uznac w Polsce?"
                                  Z tej prozaicznej przyczyny (co różni ludzie próbowali Tobie wytłumaczyć jakieś 30-40 razy), że każdy uniwerek ma własne kryteria uznawania doktoratów. Twój najwyraźniej nie spełniał wymogów UW. To nic strasznego, na pewno na Uniwersytecie Sierotki Marysi dostaniesz nostryfikacje.

                                  "I kim ty jestes, ze mnie anonimowo atakujesz ad personam?"
                                  Kim ja jestem? No to chyba widać? A jeśli nie to mogę się ponownie przedstawić: Yellow_tiger bardzo mi niemiło.
                                  BTW przestudiuj ponownie definicje ataku ad personam, z łaski swojej.

                                  EOT.
                                  • wujekzusa Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 12:04
                                    Po prostu atakujesz mnie jako osobe, jako iz nie masz
                                    kontrargumentow ad rem. Ponadto donosisz na mnie do admina, ktory
                                    mnie wlasnie zabanowal jako wiesz kogo do 13:20.
                                    I znow mylisz energie zawarta w danej chwili w kondensatorze, z jego
                                    potencjalna pojemnoscia. Energia zawarta w kondensatorze jest
                                    mierzona np. w Wh, a pojemnosc w Faradach - trafilo to do ciebie?
                                    Watek, o ktorym piszesz (ten o Bogu na forum KRAJ) przekroczyl zas
                                    kilka tysiecy postow, po czym zostal zablokowany przez adminow pod
                                    pretekstem, ze przekroczyl maksymalnie dozwolona ilosc postow...
                                    Widzisz, ty ze mna walczysz argumentem sily (palka policjanta i
                                    nozycami cenzora) i tu jest pies pogrzebany.
                                    I nie jest tak, ze UW, bedacy we wszystkich rankingach ponizej
                                    Monash, moze sobie nie uznac mego doktoratu z Monash, bo tak sie im
                                    na UW podoba. Tu chodzi o to, zeby mnie udupic, bo z mymi
                                    kwalifikacjami bylbym niewygodny na UW, jako iz zawyzal bym im tam
                                    standardy i zmuszal do lepszej roboty... I pamietaj, ze polskie
                                    prawo jest takie, ze jak ci raz odrzuca nostryfikacje, to nie moze
                                    isc na inna polska uczelnie, aby ci tam nostryfikowano twoj dyplom.
                                    Przeciez na SGH nie uznaja dyplomow z ekonomii wydanych na
                                    Cambridge, ale takiemu Skrzypkowi, po znajomosci, zaliczyli MBA z
                                    podrzednej amerykanskiej uczelni jako magisterium z SGH, aby ow
                                    Skrzypek mogl zostac prezesem NBP.
                                    I jestes zwyczjanym tchorzem i donisicielem - anonmowo donosisz na
                                    mnie do admina i wstydzis sie podpisac pod tym, co publikujesz...
                                    I jeszcze raz: ad personam to pozamerytoryczny sposób
                                    argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór
                                    i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. I
                                    to ty wlasnie robisz - nie masz kontrargumentow ad rem, wiec
                                    koncentrujesz sie na pisaniu oszczerstw i klamstw na moj temat... :(
                                    lech.keller@gmail.com
                              • herrkagan Re: Goodbye, tarczo! 26.03.09, 19:59
                                No coz, po prostu atakujesz mnie jako osobe, jako iz nie masz
                                kontrargumentow ad rem. Ponadto donosisz na mnie do admina, ktory
                                mnie wlasnie zabanowal jako wiesz kogo do 13:20.
                                I znow mylisz energie zawarta w danej chwili w kondensatorze, z jego
                                potencjalna pojemnoscia. Energia zawarta w kondensatorze jest
                                mierzona np. w Wh, a pojemnosc w Faradach - trafilo to do ciebie?
                                A watek, o ktorym piszesz (ten o Bogu na forum KRAJ) przekroczyl zas
                                kilka tysiecy postow, po czym zostal zablokowany przez adminow pod
                                pretekstem, ze przekroczyl maksymalnie dozwolona ilosc postow...
                                Widzisz, ty ze mna walczysz argumentem sily (palka policjanta i
                                nozycami cenzora) i tu jest pies pogrzebany.
                                I nie jest tak, ze UW, bedacy we wszystkich rankingach ponizej
                                Monash, moze sobie nie uznac mego doktoratu z Monash, bo tak sie im
                                na UW podoba. Tu chodzi o to, zeby mnie udupic, bo z mymi
                                kwalifikacjami bylbym niewygodny na UW, jako iz zawyzal bym im tam
                                standardy i zmuszal do lepszej roboty... I pamietaj, ze polskie
                                prawo jest takie, ze jak ci raz odrzuca nostryfikacje, to nie moze
                                isc na inna polska uczelnie, aby ci tam nostryfikowano twoj dyplom.
                                Przeciez na SGH nie uznaja dyplomow z ekonomii wydanych na
                                Cambridge, ale takiemu Skrzypkowi, po znajomosci, zaliczyli MBA z
                                podrzednej amerykanskiej uczelni jako magisterium z SGH, aby ow
                                Skrzypek mogl zostac prezesem NBP.
                                I jestes zwyczjanym tchorzem i donosicielem - anonimowo donosisz na
                                mnie do admina i wstydzis sie podpisac pod tym, co publikujesz...
                                I jeszcze raz: ad personam to pozamerytoryczny sposób
                                argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór
                                i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. I
                                to ty wlasnie robisz - nie masz kontrargumentow ad rem, wiec
                                koncentrujesz sie na pisaniu oszczerstw i klamstw na moj temat... :(
                                lech.keller@gmail.com
                        • herrkagan Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:37
                          1. Nie chodzilo mi o napadanie na Niemcy, ale o to, ze Niemcy
                          sfalszowali plebiscyty na Slasku i Mazurach, terroryzujac
                          tamtejszych Slowian. Nie pisze wiec o marszu na Berlin, a jedynie na
                          Opole i Olsztyn!
                          2. W roku 1920 odnieslismy nad Sowietami jedynie pyrruswe
                          zwyciestwo... Lepiej, abysmy wtedy przegrali - nie byloby pozniej az
                          takich zniszczen na terenie Polski...
                          3. Wolalbym zyc na wyzszym stopniu rozwoju cywilizacyjnego jako
                          zniemczony Polak w Niemczech obejmujacych takze Warszawe, Lublin,
                          Lwow i Wilno niz dzis miec w Polsce nieudolne rzady POPiSu. Co mi z
                          tego, ze od lat rzadza Polska - Polacy, jak oni rzadza nia ZLE, a
                          nawet wrecz tragicznie!
                          4. Nie uzywaj nowomowy - w Wietnmie USA dostaly WIELKIE LANIE...
                          5. Slabowity przechodzien musi byc nieskonczenie glupi, aby draznic
                          tych bykow nie dajac im paru zlotych. Sanacyjna Polska powinna sie
                          oddac pod protektorat III Rzeszy albo Sowietow, a nie ludzac sie nic
                          nie wartymi traktami (analogia do obecnego NATO) rozpoczynac wojne z
                          sasiadami odrzucajac ich, zreszta calkiem rozsadne, postulaty... Co
                          nam by szkodzila eksterytorialna autostrada i kolej z Prus
                          Zachodnich do Wschodnich? Mialy by one przeciez bezkolizyjne
                          skrzyzowania!
                          6. Przed wojna w Polsce przeprowadzano takowe testy. I chyba nie ma
                          watpliwosci, ze do Sanacji trafiali albo glupcy albo szuje... Jak
                          pozniej do PZPR...
                          Pozdr. )
                          • billy.the.kid Re: Goodbye, tarczo 26.03.09, 09:51
                            matruś-murzyn idzie-do roboty.
    • minerve Trafić konika polnego 26.03.09, 18:32
      Niemiecki publicysta Kai Biermann w tygodniku Die Zeit zastanawia
      się nad sensem instalowania systemu antyrakietowego, który -
      przynajmniej na obecnym etapie - nie jest w stanie skutecznie
      funkcjonować.
      Kiedy ten system zostanie zainstalowany, stacje radarowe na ziemi i
      w kosmosie mają rozpoznawać nadlatujące głowice i kierować na nie
      wielkie, szybkie rakiety, tzw. interceptors, które mają w locie
      niszczyć wrogie bomby atomowe. Te rakiety przechwytujące to wielkie,
      piętnastometrowe monstra, składowane w podziemnych silosach.
      Teoretycznie są one wystarczająco wielkie i silne, aby same
      przenosić głowicę jądrową na odległość dziesiątków tysięcy
      kilometrów.
      Instalacje w Polsce i Czechach istnieją na razie tylko na papierze,
      a już od dawna ich koncepcja wywołuje poważne zawirowania
      międzynarodowe. Pytania o sens tych planów nikt już sobie chyba nie
      zadaje, przynajmniej w polityce. Inaczej jest jednak w świecie
      naukowym.
      Theodore Postol, profesor z Massachusetts Institute of Technology
      (MIT), zajmujący się amerykańską strategią bezpieczeństwa i
      programem rakietowym, uważa, że dla tego, kto jest w stanie zagrozić
      USA rakietami atomowymi, taki kordon obronny nie będzie żadną
      przeszkodą. Zresztą w gruncie rzeczy żadne środki przeciwko tarczy
      potrzebne nie są, bo ten system obronny w całej rozciągłości po
      prostu nie działa, chociaż prezydent George Bush i minister obrony
      Robert Gates chętnie twierdzą coś przeciwnego, i mimo tego, że
      pierwsze rakiety przechwytujące już dawno rozmieszczone zostały na
      Alasce i w Kalifornii.
      Nawet dla kraju wysoko rozwiniętego jest to ambitne technicznie
      wyzwanie, aby lecącą z prędkością 25 000 km/h rakietę
      międzykontynentalną (ICBM) nie tylko wykryć, ale też określić jej
      kurs i wystrzelić rakietę przechwytującą, która ją trafi i zniszczy
      jej głowicę. Rzeczywistość na razie do tych wyzwań nie dorasta;
      połowa dotychczasowych prób się nie powiodła. A przy tym były to
      próby w warunkach laboratoryjnych, nie uwzględniające ewentualnych
      środków obronnych - próby, w których „myśliwi" dokładnie wiedzieli
      jak „zwierzyna", na którą polują, będzie wyglądać na ekranie radaru.
      Już od dawna amerykańskie i rosyjskie rakiety przenoszą więcej niż
      jedną głowicę i wypuszczają pociski kamuflujące, które na radarach
      wyglądają jak głowice bojowe i mają dezorientować obronę. Istnieją
      też już nadajniki, które maskują obraz ICBM i czynią rakietę
      niewidzialną dla radaru.
      Ale i bez takich trików nie jest łatwo zniszczyć nadlatującą bombę
      atomową, już samo jej znalezienie stanowi problem. Wprawdzie rakieta
      niosąca bombę jest ogromna, ale ona już po paru minutach zostaje
      wypalona i stopiona. Zabójcza resztka pocisku, lecąca bardzo szybko
      dalej na wysokości 400-500 km, ma tylko 2 metry dlugości. Odbija ona
      sygnał radarowy tak słabo, że na ekranach widoczna jest tylko jako
      maleńki punkcik odpowiadający obiektowi o powierzchni jednej
      dziesiątej metra kwadratowego. Dla porównania: radarowy przekrój
      samolotu pasażerskiego jest około 500 razy większy. Albo, jak mówi
      Postol: Przekrój głowicy jest z grubsza dziesięć razy większy od
      konika polnego.
      Jakby tego było jeszcze mało, radar musi też rozpoznać, że wykryto
      rzeczywiście głowicę bojową, a nie konika polnego czy pocisk
      kamuflujący. Nawet gdyby z góry znany był typowy obraz radarowy
      nadlatującej głowicy, właściwie nie da się jej odróżnić od innych,
      podobnych obiektów latających. Technika radarowa jeszcze tak daleko
      nie zaszła.
      Aby dosięgnąć celu, rakieta przechwytująca musi zostać odpalona w
      porę, w dokładnie określonym momencie, aby niesiony przez nią „kill
      vehicle", tj. pocisk, trafił. I nie wystarczy dotrzeć tylko w
      pobliże wrogiej głowicy. Odchylenie choćby tylko o jeden metr jest
      zbyt wielkie, gdyż wrogie głowice niszczone są czysto mechanicznie,
      potężnym uderzeniem kill vehicle. Jeśli on się o cel tylko otrze,
      niewiele się stanie.
      Nie ma co do tego wątpliwości, że system ten jest bardzo
      nieskuteczny i właściwie działa tylko w bardzo prostych,
      eksperymentalnych warunkach, mówi Götz Neuneck, fizyk i pracownik
      naukowy Instytutu Badań nad Pokojem i Polityką Bezpieczeństwa na
      uniwersytecie w Hamburgu. Tak więc obrona będzie iluzoryczna.
      NATO jest innego zdania. Z liczącego dziesięć tysięcy stron studium
      wykonalności z 2006 roku wynika, że ambitne amerykańskie plany są
      możliwe do zrealizowania od strony technicznej i finansowej. Całe to
      zbójeckie przedsięwzięcie przygotowane zostało przez międzynarodowe
      konsorcjum przemysłowe, na którego czele stoi amerykańska firma
      Science Applications International Corporation (SAIC), która sama
      zaangażowana jest w projekt systemu antyrakietowego.
      Ciągle też jako realny traktowany jest scenariusz zagrożenia, choć
      i on budzi wątpliwości. Zagrożenie Ameryki rakietami balistycznymi
      rośnie od dziesięcioleci, powiedział prezydent USA George Bush w
      październiku 2007 w przemówieniu na National Defense University. W
      roku 1972 było tylko dziewięć państw posiadających rakiety
      balistyczne. Dziś ta liczba wzrosła do dwudziestu siedmiu - i
      obejmuje wrogie reżimy, mające powiązania z terrorystami. Ta liczba
      się zgadza, składają się jednak na nią w głównej mierze takie
      państwa jak Wielka Brytania, Francja, Izrael czy Indie. Większość
      krajów, które według słów Busha miałyby stanowić zagrożenie, to
      sojusznicy USA. Wyjątki są tylko dwa: Iran i Korea Północna. Oba te
      kraje rozwijają swoje programy rakietowe, oba bardzo interesują się
      bronią nuklearną i są zdeklarowanymi przeciwnikami USA. Jak dotąd
      jednak oba te kraje nie mają w swoich arsenałach niczego, co mogłoby
      zagrozić Stanom Zjednoczonym. Ani nie mają rakiet
      międzykontynentalnych - których skonstruowanie jest bardzo trudne,
      bo ich korpus może ważyć tylko 5 procent całkowitej masy, ale
      jednocześnie musi być bardzo wytrzymały - ani nie posiadają głowic
      jądrowych odpowiednio małych i lekkich do przenoszenia w takich
      rakietach. Poza tym Korea Północna zastopowała swój militarny
      program atomowy w wyniku negocjacji, zaś Iran, według amerykańskich
      tajnych służb, swój program zarzucił jeszcze w 2003 roku.
      Nie tylko poziom zagrożenia stawia pod znakiem zapytania cały
      projekt. Jest on też bardzo kontrowersyjny od strony politycznej.
      Także w innych krajach w Europie koncepcja ta napotyka na opór.
      Pacyfiści dopatrują się nawet początku nowego atomowego wyścigu
      zbrojeń i obawiają się, że nawet już ostatnie obowiązujące
      traktaty rozbrojeniowe staną się makulaturą, a jednocześnie nastąpi
      modernizacja arsenałów atomowych.
      Dlaczego więc Amerykanie tak palą się do budowy swego kordonu
      rakietowego -i to takiego, który właściwie na pewno nie będzie
      działał? Także na ten temat Theodore Postol z MIT ma swoją
      teorię: „W administracji amerykańskiej działa ideologiczna grupa
      prawicowców. Ich zaufanie do rozwiązań technicznych jest o wiele
      większe od wiary w politykę i próby rozbrojenia".
      Götz Neuneck uważa, że Amerykanie chcą „otwartego systemu
      obronnego", który najpierw trzeba zainstalować, niezależnie od tego,
      czy się do czegokolwiek nadaje, czy nie. Celem jest jego dalsze
      ulepszanie, aby być gotowym na wypadek potrzeby.
      Nie wolno też, mówi Postol, Nie wolno nie doceniać czynnika
      ekonomicznego. Przecież w końcu program ten oznacza miliardowe
      kontrakty dla instytucji badawczych i przemysłu amerykańskiego.
      Systemy obronne są niesamowicie drogie, przynoszą ogromne zyski, a
      najwyraźniej nikomu specjalnie nie przeszkadza to, że nie
      funkcjonują one prawidłowo. Byle bizness się kręcił, Problem i w tym
      także że to jest bizness śMIERCI ;
      (tekst Die Zeit, tu w skrócie, tłumaczył Sławomir Rzepka)

      • bmc3i Re: Trafić konika polnego 26.03.09, 18:36
        minerve napisał:

        > Niemiecki publicysta Kai Biermann w tygodniku Die Zeit zastanawia
        > się nad sensem instalowania systemu antyrakietowego, który -
        > przynajmniej na obecnym etapie - nie jest w stanie skutecznie
        > funkcjonować.
        > Kiedy ten system zostanie zainstalowany, stacje radarowe na ziemi i
        > w kosmosie mają rozpoznawać nadlatujące głowice i kierować na nie
        > wielkie, szybkie rakiety, tzw. interceptors, które mają w locie
        > niszczyć wrogie bomby atomowe. Te rakiety przechwytujące to wielkie,
        > piętnastometrowe monstra, składowane w podziemnych silosach.
        > Teoretycznie są one wystarczająco wielkie i silne, aby same
        > przenosić głowicę jądrową na odległość dziesiątków tysięcy
        > kilometrów.

        przestan czytac niemieckich publicystwo. Pocisk GBI ma tylko 4000 a nie
        "dzisiatki tysdiecy" km zasiegu


        > Instalacje w Polsce i Czechach istnieją na razie tylko na papierze,
        > a już od dawna ich koncepcja wywołuje poważne zawirowania
        > międzynarodowe. Pytania o sens tych planów nikt już sobie chyba nie
        > zadaje, przynajmniej w polityce. Inaczej jest jednak w świecie
        > naukowym.
        > Theodore Postol, profesor z Massachusetts Institute of Technology
        > (MIT), zajmujący się amerykańską strategią bezpieczeństwa i
        > programem rakietowym, uważa, że dla tego, kto jest w stanie zagrozić
        > USA rakietami atomowymi, taki kordon obronny nie będzie żadną
        > przeszkodą.


        Postol, to zdeklarowany - ideowy - przeciwkin amerykanskiej obrony
        antybalistycznej. Powolywanie sie na niego jako na obiektywne zrodlo, to jak
        powolywanie sie na ksiedza w kwesti stosowania srodkow antykoncepcyjnych.
        • herrkagan Linia Magoinota made in USA 26.03.09, 19:31
          Cos wam to mowi? Tarcza nie ma szansy w konfrontacji z mieczem,
          nawet tak wyrafinowana i olbrzymia tarcza jaka byla linia Maginota.
          I polecam powiesc J. Vernea o (m. in.) rywalizacji armaty i pancerza
          czyli WOKÓŁ KSIĘŻYCA:
          Powszechnie wiadomo, jak ciekawa walka toczyła się w czasie wojny
          secesyjnej między pociskiem a opancerzeniem okrętów wojennych;
          pocisk przeznaczony był do przebicia pancerza, a ten zdecydowanie
          bronił się przed tym. Stąd wynikło radykalne zmodyfikowanie
          marynarki w państwach obu kontynentów. Pocisk i płyta pancerna
          walczyły ze sobą z niespotykaną zawziętością; w miarę jak jedno z
          nich bezustannie wzrastało, drugie proporcjonalnie grubiało. Okręty
          uzbrojone w straszliwe działa szły w ogień bitewny pod osłoną
          pancerzy nie do przebicia. Takie amerykańskie okręty wojenne,
          jak „Merrimac”, „Monitor”, „Ram-Tenesse”, „Weckausen”, strzelały
          olbrzymimi pociskami zabezpieczywszy się uprzednio przed pociskami
          innych. Czyniły drugiemu to, czego nie chciały zaznać same —
          niemoralna zasada, na której opiera się wszelka sztuka wojenna. Otóż
          Barbicane był sławnym wytwórcą pocisków, a Nicholl — płyt
          pancernych. Jeden odlewał dzień i noc w Baltimore, a drugi dzień i
          noc kuł w Filadelfii. Myśli każdego z nich biegły po krańcowo
          różnych torach.
          Wystarczyło, by Barbicane wymyślił jakiś nowy pocisk, a natychmiast
          Nicholl obmyślał nową płytę pancerną. Prezes Klubu Puszkarzy wybijał
          dziury, a kapitan mu w tym przeszkadzał. Stąd nieustanne
          współzawodnictwo, które z czasem przerodziło się w osobistą
          rywalizację. Nicholl zjawiał się w snach prezesa Barbicane pod
          postacią pancerza nie do przebicia, o który się roztrzaskiwał, a
          Barbicane nawiedzał po nocach Nicholla jako pocisk, który go
          przebijał na wylot.
          Jakkolwiek ci dwaj uczeni szli po dwóch rozbieżnych liniach, byliby
          się w końcu spotkali wbrew wszelkim pewnikom geometrii, lecz mogło
          się to wydarzyć jedynie na placu pojedynku. Na szczęście ci dwaj
          obywatele, tak zasłużeni dla swego kraju, mieszkali daleko od
          siebie — dzieliła ich odległość pięćdziesięciu czy sześćdziesięciu
          mil, a w dodatku przyjaciele ich czynili wszystko, by nie dopuścić
          do tego spotkania.
          Ostatecznie nie bardzo było wiadomo, który z tych dwóch wynalazców
          wziął górę; osiągnięte rezultaty utrudniały sprawiedliwą ocenę.
          Zdawało się jednak, że koniec końców pancerz będzie musiał ulec w
          walce z pociskiem.
          Wiecej na:
          www.mtoy.pl/mbook/readonline/373;jsessionid=tju5a19b91e
      • bmc3i Do meritrum 26.03.09, 18:40
        Pociski GBI zawsze trafiaja,. Nieudane proby, byly nieudanymi tylko i wylacznie
        z powodu awarii - np. w skutek ktorej glowica EKV zbyt szybko zaczela manewrowac
        i skonczylo sie jej pliwo zanim dolecaiala do celu, alboi nastapila awaria
        dziwgarow w silosie, wskutek kjtorej komputery anulowaly start. Jesli nie
        wystapi zadan awaria, EKV zawsz trafia.


        To nie radary naprowadzaja gloce na cerl,m lecz teleskop na podczerwien. Nie
        czytaj tych bzdur, bo blad na bledzie. Az sil prostowac brakuje.

        • herrkagan Re: Do meritrum? 26.03.09, 19:55
          Zawsze trafiaja, czy tez jednak byly nieudane proby? Ja tez moge
          powiedziec, ze mam komputer ktory ZAWSZE dziala, chyba ze nastapi w
          nim awaria... I co bedzie nie na poligonie, ale w prawdziwym
          starciu, gdzie bedzie np. zaklocanie sygnalu radiowego, przeciwnik
          bedzie manewrowal, wypuszczal tzw. decoy itp. itd.?
          • bmc3i Re: Do meritrum? 26.03.09, 21:38
            herrkagan napisała:

            > Zawsze trafiaja, czy tez jednak byly nieudane proby? Ja tez moge
            > powiedziec, ze mam komputer ktory ZAWSZE dziala, chyba ze nastapi w
            > nim awaria...


            Jak ci excell w komputerze zle doda dwa + dwa, to znaczy ze jest do dupy
            progrma, ale jak sie komputer nie uruchomi, to nie znaczy wyrzuc Exella na
            smietnik.,

            Poza tym, to sa testy. Sluzace wylacznie temu, aby udoskonalac system. Dyrektywa
            prezydencka w tej sprawie brzmi - wdrazac nawet nie dopracowane technologie,
            wspolczesne i przyszle. Nawet prototypu. Wiec i zdarzaja sie aware.


            A'propos - ponad polowa testów rosyjkiej bulawy, ktora tak sie rosjanie, w tym
            forumowi, chwala, takie cudowne, nie do pokonania przez amerykanska tarcze -
            jest niedana. Tzn. sa takie swietne, czy tak fatalne, ze jhedynie 5 prob na
            ponad dziesiec sie udalo, i rosjanie powinni wyrzucic ten program na smietnik,
            bo testy sie nie udaja?


            I co bedzie nie na poligonie, ale w prawdziwym
            > starciu, gdzie bedzie np. zaklocanie sygnalu radiowego, przeciwnik
            > bedzie manewrowal, wypuszczal tzw. decoy itp. itd.?


            To NATO, a zwlaszcza USA rozdaja karty w swiatowej technoloogii walki
            elektronicznej.

            • herrkagan Re: Do meritrum? 27.03.09, 10:39
              Zapetliles sie. Prezydent USA zadluza swoj kraj na potege,
              wyrzucajac pozniej te pieniadze w bloto: w Afgnistan, Irak
              i "cudowna" bron. A liderem technologii sa juz Chiny, tyle, ze oni o
              tym nie trabia na caly swiat...
              • bmc3i Re: Do meritrum? 27.03.09, 11:17
                herrkagan napisała:

                > Zapetliles sie. Prezydent USA zadluza swoj kraj na potege,
                > wyrzucajac pozniej te pieniadze w bloto: w Afgnistan, Irak
                > i "cudowna" bron. A liderem technologii sa juz Chiny, tyle, ze oni o
                > tym nie trabia na caly swiat...


                Chyba technologii kopiowania.
                • herrkagan Re: Do meritrum? 27.03.09, 12:32
                  Podobnie sie smieli z Japonii... A USA nic by nie osiagnela, gdyby
                  nie imigranci z Europy nieanglosaskiej (bo z UK to do USA pojechal
                  najgorszy, kryminalny element)...
                  • bmc3i Re: Do meritrum? 27.03.09, 12:37
                    herrkagan napisała:

                    > Podobnie sie smieli z Japonii... A USA nic by nie osiagnela, gdyby
                    > nie imigranci z Europy nieanglosaskiej (bo z UK to do USA pojechal
                    > najgorszy, kryminalny element)...


                    Tosprawdz miejsca urodzenia amerykanskich noblistow:

                    en.wikipedia.org/wiki/Nobel_laureates_by_country#United_States_of_America
                    • herrkagan Re: Do meritrum? 27.03.09, 23:34
                      Prawdziwi geniusze rodzili sie albo poza USA, albo z nieanglosaskich
                      rodzicow (np. Einstein). Ostatni (t.j. od +/- lat 1960tych) noblisci
                      z zakresu nauki (science) to zas (na ogol) nie zadni naukowcy, a
                      zawodowi menedzerowie wielkich zespolow prowadzacych badania, a
                      skadajacych sie glownie z imigrantow... B. dobrzy menedzerowie, ale
                      zadni geniusze...
                      • bmc3i Re: Do meritrum? 27.03.09, 23:36
                        herrkagan napisała:

                        > Prawdziwi geniusze rodzili sie albo poza USA, albo z nieanglosaskich
                        > rodzicow (np. Einstein). Ostatni (t.j. od +/- lat 1960tych) noblisci
                        > z zakresu nauki (science) to zas (na ogol) nie zadni naukowcy, a
                        > zawodowi menedzerowie wielkich zespolow prowadzacych badania, a
                        > skadajacych sie glownie z imigrantow... B. dobrzy menedzerowie, ale
                        > zadni geniusze...


                        Nagroda Nobla nie jest dla geniuszy.
                        • herrkagan Re: Do meritrum? 27.03.09, 23:39
                          Powinna byc dla geniuszy. Nie musi byc nadawana co roku. Przyklad to
                          konkursy szopenowskie, gdzie czesto nie ma laureata I nagrody!
                          • bmc3i Re: Do meritrum? 28.03.09, 01:05
                            herrkagan napisała:

                            > Powinna byc dla geniuszy. Nie musi byc nadawana co roku. Przyklad to
                            > konkursy szopenowskie, gdzie czesto nie ma laureata I nagrody!


                            Dla kogo jest ta nagroda, rozstrzygnął sam Nobel. Ale zawsze mozesz sie zwrocic
                            do Komitetu Noblowskiego w Sztokholmie z żądaniem zmiany zaada.

                            • herrkagan Re: Do meritrum? 28.03.09, 11:05
                              Nobel dawno nie zyje. Za jego czasow postep nauki byl blyskawiczny
                              (vide Einstein i jego dwie genialne teorie wzglednosci; STW i OTW).
                              A dzis? Fizyka jest w impasie, a fizycy zajmuja sie w 90% teoriami
                              superstrun, ktorych nie sposob zweryfikoiwac empirycznie...
                              • bmc3i Re: Do meritrum? 28.03.09, 23:58
                                herrkagan napisała:

                                > Nobel dawno nie zyje. Za jego czasow postep nauki byl blyskawiczny
                                > (vide Einstein i jego dwie genialne teorie wzglednosci; STW i OTW).
                                > A dzis? Fizyka jest w impasie, a fizycy zajmuja sie w 90% teoriami
                                > superstrun, ktorych nie sposob zweryfikoiwac empirycznie...


                                Mowie, zwroc sie z kategorycznym żądaniem do komitetu noblowskiego, o zmianę zasad.
                                • herrkagan Re: Do meritrum? 29.03.09, 19:49
                                  Oni musza co roku wydac kase na nagrody - takie maja sztywne
                                  przepisy, przez co z roku na rok obniza sie prestiz tychze nagrod...
                                  Nobel myslal, ze postep w nauce bedzie przyspieszac, a on tymczasem
                                  dzis zwalnia (mowa o drugiej, nie pierwszej pochodnej postepu)...
    • minerve Adieu Tarczo 27.03.09, 08:05
      A w ogóle to przestańcie się podniecać tą “tarczą”,
      ja Minerve, 25 Lipca 2008, na jednym z forum założyłam się że :
      primo, Obama wygra wybory
      secondo, instalacje amerykańskich rakiet w Polsce nie będą miały
      miejsca, na szczęście !

      Tak powiedziała Minerve, koniec kropka.
      • billy.the.kid Re: Adieu Tarczo 27.03.09, 08:28
        minerwusiu- z ustów mie to wyjęłaś.
        jeszcze jak tych pantryntotów nie będzie. wszak miały one chronic te
        ich tarczę.
        wolska przestanie istniec.
    • wiedzio Ciekawy materiał: 27.03.09, 16:11
      www.youtube.com/watch?v=E99fTAmiS0c
    • herbapol Goodbye, tarczo 30.03.09, 13:37
      Tarcza jest Polsce tak potrzebna,jak przysłowiowe hemoroidy.
      Ponadto pouczająca lektura.Nie wiedziałem,że mamy aż tylu doskonałych historyków
      poza IPN-em i tylu wspaniałych strategów poza sztabem generalnym.
      • herrkagan Re: Goodbye, tarczo! 30.03.09, 18:13
        Ta tarcza nas przed nikim ani niczym nie chroni, ale moze
        przyciagnac do nas terrorystow w celu zatakowanie nie tyle tej
        niedzialajacej tarczy, co zolnierzy US Army ja obslugujacych, a przy
        okazji Polakow obslugujacych obsluge obslugi tej tarczy...
        herbapol napisał: Tarcza jest Polsce tak potrzebna,jak przysłowiowe
        hemoroidy.
    • piotr228 Bracia Kaczyńscy nie chcą Patriotów!!! 31.03.09, 18:34
      Putin zabronił mieć Polsce Patriotów, więc bracia Kaczyńscy walczyli jak lwy
      aby ich nie było. Teraz jeden z braci chce koniecznie spotkać się z Obamą, aby
      sprawę ostatecznie załatwić po myśli swego moskiewskiego mocodawcy.
    • aqualung_my_friend Sikorski i Tusk spisali się na medal!!! 31.03.09, 18:40
      Wynegocjowali Patrioty wbrew Putinowi i braciom Kaczyńskim. Dzięki temu przy
      rezygnacji Amerykanów z tarczy nie zostaniemy z niczym. Bracia Kaczyńscy
      działają zawsze w interesie Putina, więc i tym razem będą robić wszystko
      przeciwko Patriotom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka