Dodaj do ulubionych

Na poboczu

    • sun_of_the_beach Zientar, Siwy... 30.03.09, 20:25
      ... typowo dresiarskie, knajackie ksywy. Polskie media...
      BTW - wcale się nie dziwię, że nie zdał matury...
    • cartman71 Ale bydło 30.03.09, 20:41
      Żona i dzieci najważniejsze. A tu jak zwykle musiała się w........ć "rodzinka".
      • lia.13 Re: Ale bydło 31.03.09, 01:08
        za normalna ta żona nie była, skoro zamykała męża "aby sobie odpoczywał",
        podczas gdy lekarz zalecał by zapewnić mu jak najwięcej bodźców, aktywności i
        aby życie w koło niego biegło normalnym torem. problem był taki, że jemu się
        wydawało, że nadal chodzi do szkoły, czyli cofnął się w rozwoju o jakieś 20
        kilka lat. A ona chciała z powrotem mieć swojego męża. Tyle, że on na powrót
        stał się chłopcem, więc nic dziwnego, że wybrał rodziców a nie żonę.
    • luuuk11 Na poboczu 30.03.09, 20:43
      nagle predkosc spadla do 70km/h a mowilo sie o znaaacznie wiekszych rzedach wielkosci.
      Wszystko ciagnie sie dziwnie dlugo, wszystkiego najlepszego dla Macka ale takze jak najszybszego wyjasnienia przebiegu wypadku
    • brzezie76 Na poboczu sprawiedliwości. 30.03.09, 20:56
      Typowa święta krowa łże elit nigdy nie poniesie kary.
    • 111slavo Re: Na poboczu 30.03.09, 20:57
      Dajcie chlopakowi spokoj sepy!
      Skad pewnosc, ze prowadzil wlasnie on?
      Przeceniacie tez strego Zientarskiego to nie Stoklosa tylko taki
      sobie dziennikarzyna.
      Wstyd mi za was - wszyscy zawsze jestescie swietobliwi, idealni i
      predzej skonacie niz przekroczycie predkosc o 1km/h czy nie
      wposcicie kogos przed siebie. Ot Polak - katolik.
      • lava71 Re: Na poboczu 30.03.09, 21:03
        no nie .... nie porównuj 1km/h do 150km/h.
        A co do polskiego katolika to ojciec Zientarski wpisuje się w schemat idealnie.
        Ta jego kampania w mediach po to aby ""wzbudzić poczucie litości" i "zasiać
        ziarno niepewności" są iście wyciągnięte z biblii.
      • doctor_who Re: Na poboczu 30.03.09, 21:05
        111slavo napisał:

        > Skad pewnosc, ze prowadzil wlasnie on?

        Doskonale _wiemy_, że to Zientarski prowadził samochód podczas wypadku i
        doprawdy dziwię się, że autor artykułu - Kołodziejczyk - nie dotarł do tak
        podstawowej wiadomości. Wypłata odszkodowania rodzinie zmarłego w wypadku Jarka
        Zabiegi doszła do skutku właśnie na podstawie orzeczenia prokuratury, że to nie
        Jarek prowadził samochód podczas wypadku. Biorąc pod uwagę, że w samochodzie
        było w tym czasie dwóch pasażerów, to kto mógł być kierowcą?

        Nie pozdrawiam,
        DW
      • redek9 Re: Na poboczu 30.03.09, 21:05
        czy wiesz przekroczenie prędkości 1 km, o którym piszesz jest
        traktowane jako wykroczenie w przeciwieństwie do przekroczenia
        prędkowści 100-150 km, które jest traktowane jako przestępstwo?
        czemu bronisz przestępców drogowych? masz odwagę uczciwie i odważnie
        odpowiedzieć?
        • 111slavo Re: Na poboczu 30.03.09, 21:29
          masz odwagę uczciwie i odważnie
          > odpowiedzieć?

          Nie rozsmieszaj mnie takimi tekstami! Sam prawie nigdy nie
          przekraczam predkosci i jestem zawsze wyprzedzany, omigiwany i
          otrabiany przes swietobliwych ktorzy jada o kilkadziesiat km/h
          wiecej niz ja. Nie pouczaj mnie i nie wmawiaj mi bzdur.
          Dajcie chlopakowi spokoj i niech zajmie sie nim sad, mnie i wam nic
          do tego.

        • huher86 Re: Na poboczu 31.03.09, 00:05
          Pokaż mi artykuł mówiący o tym, że przekroczenie prędkości o 150 km/h jest
          przestępstwem. Kodeks drogowy mówi wyraźnie: przekroczenie prędkości o 51km/h i
          WIĘCEJ karane jest mandatem karnym w wysokości od 400 do 500 złotych i 8-10
          punktami karnymi.
        • x.pawel.x Re: Na poboczu 31.03.09, 01:51
          Był taki projekt, żeby przekroczenie o 1 km/h było karalne, ale nie jest. Jest
          prób tolerancji 3 km/h, o ile dobrze pamiętam. Ale na pewno nie jest to 1 km/h,
          był taki projekt, ale już nie ma. A co do reszty, to chyba coś Ci się pomyliło z
          USA, albo zwyczajnie jesteś niekompetentny w tej kwestii. Prawa jazdy, to się
          pewnie nie ma i KD nie zna, co? Szkoda, bo już chciałem Ci zaproponować
          użyczenie na chwilę swojego samochodu, żebyś sobie pojechał te 200 km/h (które
          Cię tak nurtuje, jak widzę od kilku postów), ulżył i przestał innym zazdrościć,
          ale widzę, że raczej nici z tego. :> Szkoda.
    • confetti Na poboczu 30.03.09, 21:06
      nie osądzam sytuacji, to oceni sąd. karę chłopak swoją poniósł. ale
      jednak jakoś drażni mnie fakt "przypadkowej kariery" synka znanego
      tatusia (zawsze mówię, że bardziej cenię tzw karierę dody elektrody
      niż tych wszyskich olbrychskich, kukulskich, peszków i innych
      juniorów) + uprzywilejowane traktowanie owych celebrantów + żenujące
      porachunki rodzinne na łamach prasy w przypadku tego typu tragedii.
      kropka
      • plum1970 Re: Na poboczu 30.03.09, 23:54
        Masz absolutną rację. Wszystkich juniorów do kopania rowów, a co!
        Jedna kariera w rodzinie wystarczy! Zupełnie niemożliwe, żeby któreś
        z nich miało jakiś talent. Na pewno nawet podstawówkę skończyli
        dzięki nazwisku, albo chociaż za kasę. A najlepiej żeby sławnych, a
        nawet tylko popularnych sterylizować. Niech nie rodzą! Dla zasady!
    • sharn1 Na poboczu 30.03.09, 21:13
      Zgadzam się. Dodam tylko, że jeśli odzyska zdrowie (co powinno być sprawdzone
      przez niezależnych biegłych) niech odpowiada za to co się stało. W końcu to jego
      głupota tudzież brak wyobraźni spowodowała cały bałagan.
      To się rodzinie Zabiegi po prostu należy.
    • pafni Trochę empatii ludzie 30.03.09, 21:16
      I kultury. Czy chcielibyście byc na jego miejscu?
      • sun_of_the_beach Re: Trochę empatii ludzie 30.03.09, 21:27
        Zapewniam cię, że mam masę empatii. Dla potencjalnych ofiar takich idiotów jak
        "Zientar"...
    • kongregacja Gowno wiecie o milosci i szybkich samochodach 30.03.09, 21:17
      Jak ,kotos zna to miejsce to wie, ze jest to taki fragment, gdzie
      mozna pojechac, brak przejsc dla pieszych, barierki miedzy pasami
      itd... potem byla mulda i zakret... w tym miejscu trzeba zwolnic.
      Tak to wyglada, ze to jedne z bezpiecznych miejsc do depniecia w
      100-licy, zadne miasto, tylko dwupasmowka. Ludzie, kto nie
      przekroczyl predkosci, niech rzuci kamieniem, tak po katolicku ;)
      Nie dajmy sie zwariowac... druga sprawa to to, ze nie wsiada sie do
      ferrari by rozwozic mleko, tak? Kolesie mieli niefarta, tata i
      rodzina zmartwienie, a asfalciarze robote... niestety po kolejnej
      tragedii. Bardzo sie ciesze, ze Pan Wlodzimierz ma tyle pozytywnej
      energii i tyle serca by pomagac synowi. Wzor Ojca. Pozdrawiam i
      trzymam kciuki. A z wiekszosci komentarzy tylko zionie jad, zazdrosc
      i typowy dla anonimowych burakow wirtualny pregierz, szkoda slow...
      • kosmosiki Re: Gowno wiecie o milosci i szybkich samochodach 31.03.09, 00:44
        > Ludzie, kto nie przekroczyl predkosci, niech rzuci
        > kamieniem, tak po katolicku ;)

        Ja, ja nie przekroczyłem, nie zabiłem kolegi, tata nie robi ze mnie w mediach
        biednego misia - ja, ja - ja rzucam kamieniem.

        > druga sprawa to to, ze nie wsiada sie do ferrari by
        > rozwozic mleko, tak?

        No jasne, do Ferrari wsiada się po to aby zabić kolegę (czy jak kto woli
        przyczynić się do jego śmierci). Jest takie powiedzenie staropolskie - "gó..o
        chłopu nie zegarek" - bardzo adekwatne.
    • kongregacja gowno wiecie o milosci i szybkich samochodach 30.03.09, 21:24
      Jak ,kotos zna to miejsce to wie, ze jest to taki fragment, gdzie
      mozna pojechac, brak przejsc dla pieszych, barierki miedzy pasami
      itd... potem byla mulda i zakret... w tym miejscu trzeba zwolnic.
      Tak to wyglada, ze to jedne z bezpiecznych miejsc do depniecia w
      100-licy, zadne miasto, tylko dwupasmowka. Ludzie, kto nie
      przekroczyl predkosci, niech rzuci kamieniem, tak po katolicku ;)
      Nie dajmy sie zwariowac... druga sprawa to to, ze nie wsiada sie do
      ferrari by rozwozic mleko, tak? Kolesie mieli niefarta, tata i
      rodzina zmartwienie, a asfalciarze robote... niestety po kolejnej
      tragedii. Bardzo sie ciesze, ze Pan Wlodzimierz ma tyle pozytywnej
      energii i tyle serca by pomagac synowi. Wzor Ojca. Pozdrawiam i
      trzymam kciuki. A z wiekszosci komentarzy tylko zionie jad, zazdrosc
      i typowy dla anonimowych burakow wirtualny pregierz, szkoda slow...
      • redek9 typowy nowobogacki burak z ciebie broniący 30.03.09, 22:25
        bandytów drogowych, którzy mają w dupie bezpieczeństwo innych
        użytkowników drogi, czy wiesz dresie jakie jest ograniczenie
        prędkości w terenie niezabudowanym??? typowy dres z ciebie, który
        uważa, że na drodze wszystko mu wolno, bo kocha samochody, ma dobrą
        brykę a prawo jest dla hołoty, bo on oczywiście hołotą nie jest, a
        jak ktoś go ośmiela krytykować za to, że łamie prawo, za to że ma w
        dupie bezpieczeństwo innych ludzi to według niego zionie nienawiścią
        bo on przecież jest nadczłowiek bo ma kasiorę lub tatusia sławnego,
        a katolicyzmem sobie gęby nie wycieraj, bo nie wiesz dresie o czym
        piszesz
        • kongregacja Re: typowy nowobogacki burak z ciebie broniący 30.03.09, 23:09
          bardzo madrze wpisales sie w schemat o ktorym pisalem, taki jestes
          przewidywalny... kompeksy, obrazanie ludzi, ktorych argumentow nie
          rozumiesz, zawisc... szkoda slow panie radek9...
        • x.pawel.x Re: typowy nowobogacki burak z ciebie broniący 31.03.09, 01:27
          A potem ci sami praworządni, wymuszają niechcący pierwszeństwo i robią różne
          inne superbezpieczne cuda na patyku. No, ale co się dziwić, skoro w Polsce jest
          myślenie, że jeżeli to robię ,,ja", to jest to bezpieczne i nic się mi nie może
          przytrafić i to się przecież nie liczy. Wszystko odbywa się w literze prawa.
          Wybaczcie, ale ktoś to przecież robi, pewien spory odsetek społeczeństwa. Chyba
          nie powiecie, że z nienawiści do niego, stał się on nagle dla Was 70%
          społeczeństwa? ;-)
      • paulinaopoczno Re: gowno wiecie o milosci i szybkich samochodach 30.03.09, 23:05
        tragedia. szkoda tylko zony.wszelkie prawa do opieki nad nim powinna
        miec zona. prawa te powinny byc przez odpowiednie organy mocno
        pilnowane i egzekwowane. ojciec czy matka czerpia jedynie kozysci
        publiczne z calego zdazenia. owsze sprawa napewno w bardzo duzym a
        nawet ogromnym stopniu ich dotyka i dotyczy bo to wkoncu syn ale to
        jest MAZ i OJCIEC,
        LUDZIE ODDAJCIE MEZA ZONIE I OJCA DZIECIOM.!!! kobieta da sobie
        rade. nie niszczcie rodziny i nie traktujcie poszkodowanego jak
        marionetke. kobieta jak nie da sobie rady to o pomoc poprosi.
        trzymam kciuki za powodzenie i dobre zakonczenie.
    • scibor3 Na poboczu 30.03.09, 21:26
      "Jechał 300 km/h. Silnik superszybkiego auta aż ryczał. Mulda, na której
      skoczyli, nazywa się już górką Zientarskiego"

      Nigdy nie słyszałem aby tak ktoś nazywał, a mieszkam niedaleko. I to nie była
      żadna górka tylko wybrzuszenie nad kanałem Potoku Służewieckiego. Póki nie
      sfrezowali to wypadków przed Ziętarskim było jeszcze parę. W tym dwa IIRC
      śmiertelne. I o dziwo zawsze to był drechol z ołowianą nogą w kilkunastoletnim
      BMW (albo podobnym dresowozem). Jeżdżący tamtędy kierowcy 80-100 km/h
      najczęściej nawet za bardzo nie wiedzą, że coś takiego tam było. Po prostu
      tego nie czuli. Więc twierdzenie, że:

      "Biegli wyliczają, że auto uderza w filar z prędkością od 70 do 100 km/h."

      ...jest zwyczajną bzdurą. Facet gnał ile fabryka dała, bo dalej jest 3 km
      drogi wzdłuż Wyścigów bez żadnych świateł. Dresów ponosi na tym odcinku. Nie
      raz widuję palantów urządzających sobie slalom pomiędzy innymi samochodami z
      dwukrotnie większą prędkością niż inni.
      Artykuł jest zwyczajną żenadą i Polityka powinna się poważnie zastanowić czy
      chce mieć dłużej pana Marcina Kołodziejczyka w zespole redakcyjnym.
      • eulalia11 Re: Na poboczu 30.03.09, 21:42
        Nie chciałabym widzieć osób nieszczęśliwych i nie chcę tu
        komukolwiek życzyć źle - jeśłi młody Zientarski jest winny to sąd to
        rozstrzygnie. Ale wkurza mnie, że tatuś już go do pracy wciąga -
        moje dzieci tez by chciały robić karierę, są inteligentne i
        błyskotliwe, a tu juz lista płac podpisana za spacerek poboczem -
        wkurza to normalnych ludzi.
        • alonso0 Re: Na poboczu 31.03.09, 03:17
          No to wciągaj swoje dzieci do pracy, którą ty wykonujesz! Ktoś ci
          broni?
    • 111slavo Re: Na poboczu 30.03.09, 21:44
      'Silnik az ryczal' - czy jakos tak - poziom polskiego dziennikarstwa.
      Dla uzytkownika Lanosa czy innego Golfa silnik Ferrari nawet na
      wolnych obrotach moze 'az ryczec', moze rowniez ryczes przy 5km/k i
      przy 30 km/h. To o niczym nie swiadczy. Druga sprawa to fakt, ze jak
      pisza auto przywalilo we wiadukt 70-100 km/h czyli z typowa (a nawet
      nizsza) dla Sierry, rekina czy innej Calibry predkoscia o jakiej
      dowiadujemy sie codziennie z pracy, radia, wiadomosci.
      Dla mnie sprawa Zientarskiego to zwykly wypadek jakich sa dziesiatki
      tysiecy rocznie w Pl. Tyle, ze tutaj byl ktos znany, bylo Ferrari i
      byl dziennikarz z prasy brukowej czyli wszystko to za co motloch
      kocha Fakt i Superekspres.
      Bardziej bulwersuje mnie jak Kurski jedzie przez 200 km 150 km/h za
      policyjnym konwojem i wlos z glowy mu nie spada czy podobne do tego
      przypadki.
    • aga1000 Opamiętajcie się ludzie... 30.03.09, 21:45
      z tą nienawiścią. Tacy wszyscy są święci? To skąd się biorą te stada kretynów na
      drogach wyprzedzających na trzeciego, jeżdżących z nieprawdopodobną prędkością
      (wcale nie Ferrari, czy na luzaku wsiadających za kierownicę po kielichu?
      Codziennie takich widać, narażają nie tylko siebie ale i innych.
      To jest wystarczająca tragedia dla rodziny zmarłego dziennikarza i dla
      Zientarskich też. Nie usprawiedliwiam Macieja Zientarskiego, zaskakuje mnie
      tylko poziom nienawiści w kraju, w którym ginie na drogach najwięcej ludzi w
      Europie. Ciekawa jestem ilu z forumowiczów codziennie naraża życie innych ludzi?
      A jak widać ta rodzina jest w rozsypce i pewnie się już nie poskładają. Nie wiem
      też skąd ten zarzuty do W. Zientarskiego. Nawet jeśli wykorzystał to, ze jest
      człowiekiem znanym, zeby zapewnić synowi najlepszą opiekę, to świadczy to tylko
      o tym jaki syf jest w naszej służbie zdrowia. I czy ktokolwiek z piszących nie
      poruszyłby nieba i ziemi, żeby pomóc własnemu dziecku?
      Tak, że wyluzujcie. Młody Zientarski spowodował tragedię i śmierć innego
      człowieka, ale płaci za to straszną cenę.
    • ontos2 Czemu ten 30.03.09, 22:21
      artykuł ma służyć?
      • cichy.kopulator [...] 30.03.09, 22:44
        Już od dawna chciało się napisać, że to łażenie Zientarskiego Seniora, po tych
        wszystkich telewizjach śniadaniowych i narzekanie na synową jest po prostu ohydne.

    • barbapapa2000 no dobra.,, a co z prawem????? 30.03.09, 22:45
      tatus zaplaci komu trzeba i okaze si eze jednak nie M. Zientarski prowadzil???

      ech ta Polska rzeczywisctosc...
    • observatoreromano Polityka obniżyła loty...niestety... 30.03.09, 23:00
      to mi wygląda na artykuł sponsorowany...może nieświadomie autor dał
      się wkręcić w te rozgrywki Pana Z. ale jednak się dał...szkoda...
    • wojtecky obleśni hipokryci wybielają swojego kumpla Z. 30.03.09, 23:16
      O Z. jest cicho, bo generalnie całemu środowisku zależy na tym,
      by "sprawa przyschła". Zazwyczaj dziennikarze pastwili się nad
      takimi, którzy powodowali wypadki - to byli "mordercy za
      kółkiem" "idioci za kierownicą" "brak wyobraźni"
      etc. Ale nie Z. z którym niejeden zapewne dziennikarz na bankietach
      bywał i żłopał drogie trunki.

      Nie ma zmiłuj - nikt nie może stać ponad prawem, tym bardziej
      ludzie, którzy wykorzystują swoją pozycję w społeczeństwie. Nie
      rozczulajmy się, że przeżywają dramat - zwykli śmiertelnicy mają
      gorzej, gdyż żaden establishment, nikt wpływowy się za nimi nie
      ujmie; nie mają "z górki" przed sądami; po takich tragediach
      odwracają się od nich ludzie; nie mają szans wypłakiwać w mankiet
      znajomego szmondaka w telewizyjnych "programach wzajemnej adoracji"
      i dawać sążnistych cukierkowych wywiadów w gazetach - oczywiscie
      wszystko po to, by lepiej sprzedać swój wizerunek, a nie po to, by
      przeprosić i ukorzyć się przed tymi , ktorych skrzywdzili.

      "Ciemny lud" nie kupi bujdy na resorach o "nieszczęśliwym wypadku"
      przy, rzekomo, 70km/h. Lud widział, co zostało z Ferrari - kupka
      poskręcanych dymiących blach na betonowej konstrukcji.

      Arogancja zgubiła Z. Pamiętajcie o tym wszyscy. I o tym, że gdyby
      nic się wtedy nie stało, po grób przechwalałby się na salonach jak
      to onegdaj zapier*alał po Wawie, jakby to było jego prywatne GP
      Monaco.

      Ale "shit happens" i stało się, że arogancki dupek zabił kolegę, a
      teraz inni koledzy chcą go wybielić. Zobaczycie, jakie publicity mu
      zrobią - jeszcze przyjdzie bezwstydny dzień gdy z fałszywą skruchą
      Z. znowu zareklamuje ubezpieczenia samochodowe...
    • ariadna100 Powinien odpowiedzieć. 30.03.09, 23:21
      Od jakiegoś czasu Pan starszy Zientarski lata po magazynach i
      gazetach i opowiada jaki to jego syn jest cacy i jakie ciężkie
      chwile za nimi. Ok, ok. Może dosyć jednak już tego zarabiania na
      cudzej śmierci co? Zientarski powinien stanąć przed sądem.
    • pandzik Ale o co chodzi? 30.03.09, 23:25
      Słabe to, w dziwnej formie, źle się czyta...
      Mamy mu współczuć? Żonie może choć wiedziała za kogo wychodzi...

      nieodpowiedzialny g.
    • malgoska_k *** kiedy pismaki napisza cos o rodzinie zabitego- 30.03.09, 23:58
      przez bandyte drogowego zientarskiego dziennikarza - dlaczego tylu pismakow
      wciaz pisze o tym gnojku, a nic nie slychac o rodzinie zabitego, co ???

      p.s. przy okazji widzimy jak dziala tzw. wymiar sprawiedliwosci - zwyklego
      szaraka dawno by do pierdla zamkneli, a krolewicz Zientarski to przeciez wazna
      persona, a prawo jest dla motlochu ...
    • huher86 Na poboczu intelektualnym 31.03.09, 00:18
      "Bo najlepiej, gdy tłuszcza żre, pracuje i śpi i jeszcze się rozmnoży, czasem
      wtedy żadnej myśli nie ma czasu pomyśleć, tylko słucha i patrzy, co mu
      przygotują mendy w swoim teatrze. A teatr ten coraz wyższe poziomy osiąga, ale
      patrząc na to z drugiej strony, to tłum najbardziej lubi tę rozrywkę, gdy szcza
      się na zwłoki gryząc grdykę". Kiedy Kazik Staszewski pisał ten tekst nie zdawał
      sobie nawet sprawy, że kiedyś będzie można nim tak trafnie opisać to, co się
      dzieję na forach internetowych. Bardzo mi przykro, ale większość z was,
      powtarzam większość, nie powinna zabierać się za dyskusje z normalnymi ludźmi. I
      nie chodzi tu o to, kto ma jakie poglądy, ale o sposób ich prezentacji, o język
      wypowiedzi, o stosunek ilości inwektyw i krzyku do normalnych argumentów.
      Uwielbiam dyskutować na różne tematy, ale tylko z ludźmi, którzy dyskutować
      umieją. Z debilami się nie rozmawia, debili trzeba tępić.
    • huher86 I jeszcze jeden 31.03.09, 00:21
      Jeszcze mój komentarz gdzieś z połowy dyskusji. Myślę, że zaginął w natłoku
      innych komentarzy, a chciałbym, żeby ktoś go przeczytał:
      Bronię tego "bandyty" przed zaszczuciem, zapluciem i osądzeniem przez motłoch,
      bo tylko motłochem można nazwać tłum ludzi skandujący wyświechtane hasła,
      szafujący wyrokami i ciągnący człowieka na szafot. Nawet większość komentarzy
      przypomina bardziej hasła wykrzykiwane gdzieś w tłumie niż argumenty podawane w
      merytorycznej dyskusji. To mnie przeraża i nieważne czy chodzi o Zientarskiego,
      czy o Kowalskiego - dyskusja na forach internetowych takich jak to stała się
      miejscem publicznego wyrażenia swojej nienawiści do wszystkich, którzy mieli
      lepiej niż my i nagle stali się słabi, co pozwala tłumowi bezkarnie rzucać w
      nich mięsem. Tak samo było w średniowieczu, tyle że zamiast forum był
      dziedziniec albo rynek, a mięso było prawdziwe. Znamiennym jest, że w skład tego
      kipiącego nienawiścią tłumu wchodzili zawsze przedstawiciele najniższych warstw
      społecznych, a ludzie, którzy głowę mieli nie tylko do żarcia i plucia, ale
      przede wszystkim do myślenia, albo lali na to z góry, albo po próbach opanowania
      motłochu bezradni dawali sobie z tym spokój.
    • kink4 Re: Na poboczu 31.03.09, 00:46
      jak można jeszcze o tym mordercy-debilu jeszcze tyle miejsca zajmować
      • huher86 Re: Na poboczu 31.03.09, 00:58
        Właśnie o tym pisałem. Żal czytać i żal komentować, po prostu litość mnie bierze.
        • golema Gazeciany kolega durnia Zietarskiego. 31.03.09, 06:42
          huher86 napisał:

          "...po prostu litość mnie bierze."

          Witaj gazeciany przyglupie,

          Mnie tez litosc bierze czytajac twoje gnioty w obronie swojego
          kolegi-durnia-Zietarskiego. Dla mnie mozesz sie zaargumentowac
          na smierc zalosny dupku-pismaku a fakt pozostanie faktem.
          Masz kolege debila i zaden stopien natezenia pismaczego
          gloryfikowania tego nieodpowiedzialnego kretyna nie zmieni
          jego obrazu w obraz Zasady na emeryturze. Gdy czytam twoj
          belkotliwy i pokretnie nieetyczny sposob swojego argumentowania
          to niechetnie przyznaje, ze miales szczescie glupiego.
          Ciebie mogl zabrac na przejazdzke twoj ulubieniec i znawca
          szybkich samochodow - Zietarski. Nie czytalibysmy obecnie
          twoich glupiomadrych i filozofujacych postow.

          Szkoda, ze nie mozesz sobie pozwolic na Ferrari i przejechac
          sie szybko. Raz a dobrze...

          3maj sie durniu,
          g.
          • huher86 Re: Gazeciany kolega durnia Zietarskiego. 01.04.09, 05:11
            Ciężko jest mi dyskutować z takim postem. Nie wiem skąd wziąłeś to, że mam
            cokolwiek wspólnego z dziennikarstwem, ale może jesteś prorokiem. Zastanawiam
            się co skłania ludzi, którzy występują w obronie "etyczności" do takiej agresji,
            ale tak jak napisałem w jednym z postów wrzeszczący motłoch przeniósł się z
            miejsc publicznej kaźni w średniowiecznych miastach na fora internetowe. Nie
            wiem gdzie Zientarskiego gloryfikowałem, ale krzyki, które nie mające nic
            wspólnego z rzeczywistością są przecież domeną motłochu. Być może sposób mojego
            argumentowania jest nieetyczny (nie wiem jak może być "pokrętnie nieetyczny" ale
            z prorokiem nie wypada mi się spierać), za to twój znajduje się pod poziomem
            dziury w latrynie. Nie chcę zniżać się do twojego poziomu, pragnę jedynie
            zaznaczyć, że jesteś idiotą. Ciekawe czy w rzeczywistości masz odwagę tak
            dobitnie prezentować swoje poglądy - mam nadzieję, że tak i że kiedyś spotkamy
            się w jakiejś dyskusji poza światem wirtualnym i będę mógł wtedy spokojnie dać
            ci w mordę, ale nie pięścią jeno batem, bo tak się uspokaja zaśliniony motłoch.
    • kieliszecze Pirat drogowy i w dodatku tchórz 31.03.09, 02:23
      .."powiedz dzieciom, że mnie nie ma".. i ucieka do rodziców, żenujący facet.
    • gregmi jedno pytanie 31.03.09, 05:19
      dlaczego ten przestepca nie gnije w pierdlu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka