Dodaj do ulubionych

Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych

01.04.09, 21:47
Wreszcie także do wybrzeży Bałtyku dotarła normalność!
Obserwuj wątek
    • katolik_polski1 Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 21:48
      Za jednym zamachem zdefraudowali pojecie malzenstwa,
      rodziny i wiary !
      • abrahadabra Ty sprowadziłeś owe pojęcia do sexu baby i chłopa 01.04.09, 21:56
        Ot i cały Twój katolicyzm...
      • kilokitu Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 21:58
        Co to za kościół w którym Biblię się depcze?
        Rzym. 1:25-32
        25. Ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.
        26. Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze,
        27. Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę.
        28. A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi;
        29. Są oni pełni wszelkiej nieprawości, złości, chciwości, nikczemności, pełni są również zazdrości, morderstwa, zwady, podstępu, podłości;
        30. Potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, wynalazcy złego, rodzicom nieposłuszni;
        31. Nierozumni, niestali, bez serca, bez litości;
        32. Oni, którzy snują orzeczenie Boże, że ci, którzy to czynią, winni są śmierci, nie tylko to czynią, ale jeszcze pochwalają tych, którzy to czynią. (BW)
        • abrahadabra Jakgdybym o xioncach katolickich czytał... ]:) 01.04.09, 22:19
          Szczególnie to porzucenie obcowania z kobietami i pałanie żądzą do siebie...
        • nick3 Biblijny Bóg 01.04.09, 22:27

          A może to ten biblijny Bóg jest zbrodnią a nie homoseksualizm?


          Religijne terroryzowanie homoseksualistów (w ST nawet posunięte do
          nakazanych przez Boga bestialskich kaźni) z całą pewnością pociąga
          za sobą od wieków bezmiar ludzkiego cierpienia.


          Homoseksualizm natomiast nie pociąga za sobą nawet 1% tego zła
          (jeśli w ogóle jakieś pociąga, w co osobiście nie wierzę - liczne
          społeczeństwa świata (Indianie, Japończycy) nie znające biblijnych
          obsesji w tym względzie - tego dowodem).


          I teraz idzie o to, by mieć odwagę nazwać po imieniu to, co widzi
          wasze sumienie!



          Piętnowanie homoseksualizmu bierze się z religijnych tabu dawnych
          Semitów, a bezkrytyczne podtrzymywanie go nie tylko, że nie jest
          moralne, ale właśnie jest niemoralne.


          Nie wszystkie nauki przypisywane przez Biblię Bogu są automatycznie
          święte.


          To dobrze (a nie źle!) że są chrześcijanie, którzy to zrozumieli.
          • tersup tu nie chodzi ludziom 01.04.09, 23:07
            o pietnowanie ale o obrzydzenie
            • nick3 Geje też są ludźmi. 02.04.09, 13:27

              Obrzydzenie wzięło się z wieków piętnowania i nadal nieodłączny jest
              od niego element oceny moralnej i pogardy.
          • krzynio_s Re: Biblijny Bóg 01.04.09, 23:18
            > Piętnowanie homoseksualizmu bierze się z religijnych tabu dawnych
            > Semitów, a bezkrytyczne podtrzymywanie go nie tylko, że nie jest
            > moralne, ale właśnie jest niemoralne.

            Piętnowanie homoseksualizmu bierze się ze zwykłego obrzydzenia normalnych ludzi
            a nie z religijnych tabu. Zwisa mi co homoseksualiści robią w kościele ale
            uważam za skandal traktowanie ich związków na równi ze związkami heteroseksualnymi.
            • nick3 Re: Biblijny Bóg 01.04.09, 23:25

              To "zwykłe obrzydzenie" nie jest wcale niczym "zwykłym", lecz
              właśnie bierze się ze stuleci religijnego tabu.


              W żadnym wypadku nie ma w tym obrzydzeniu nic "naturalnego".


              Prawda, że tak trudno Polakom w to uwierzyć?:)


              A jednak to po prostu fakt (wystarczy wiedza antropologiczna o
              innych kulturach).


              Rozważ to.
              • krzynio_s Re: Biblijny Bóg 01.04.09, 23:33
                człowieku czy ty już nic nie myślisz?!!! za moich młodych lat nikt na Religi nie
                mówił o homoseksualizmie! Mnie się rzygać chce jak myślę o tym ze jeden facet
                drugiemu facetowi wpycha członka w odbyt!!! stad się bierze obrzydzenie!!! to z
                religia nie ma nic wspólnego!!
                • stylista1 a gdzie jest interes dzieci? 01.04.09, 23:43
                  jeśli mamy wolność, prawo do szczęścia - to wszystko za obopólną zgodą.
                  to ja pytam, gdzie jest zgoda dziecka do homo-adopcji?
                  • nick3 Co konkretnie szkodzi dzieciom 02.04.09, 00:04

                    Dzieci w ogóle zazwyczaj nie wyrażają zgody na adopcje (czy to przez
                    gejów, czy przez Czarnych czy przez Cyganów czy przez "Normalnych").


                    Więc jeśli nie chcesz zabronić adopcji w ogóle, to twój argument (z
                    braku zgody dziecka) odpada.


                    Uważam, że prawa dziecka oczywiście powinny byc brane pod uwagę.


                    I dlatego kandydaci na przybranych rodziców (niezależnie od tego czy
                    geje czy hetero) powinni być indywidualnie sprawdzeni przez
                    psychologa.

                    Ale właśnie każda para - indywidualnie.

                    Bez uprzedzeń ze względu na to, czy gejowska czy nie gejowska.



                    Ponadto istnieją też pary (np. lesbijskie) które mają dzieci
                    nieadoptowane.

                    Odbieranie ich matkom uważam za czysty totalitaryzm.


                    A w naszej homofobicznej normalności sąd coś takiego zrobił (pod
                    jakimś naciąganym pretekstem).

                    Tego też będziesz bronił?





                    • stylista1 Re: Co konkretnie szkodzi dzieciom 02.04.09, 00:11
                      nick3 napisał:

                      >
                      > Dzieci w ogóle zazwyczaj nie wyrażają zgody na adopcje (czy to przez gejów....

                      A kiedy w wypadku zginiesz ty i twoja żona - to wolałbyś, aby twoje dziecko
                      zostało zaadoptowane przez rodzinę mąż+żona , czy mąż+mąż?

                      wyobrażasz sobie nigdy nie być przytulonym przez matkę???

                      lesbijka przynajmniej jest biologiczną matką, odczuwa instynkt matczyny, gej nie.
                      • nick3 Re: Co konkretnie szkodzi dzieciom 02.04.09, 00:29

                        Kiedy tak postawiłeś pytanie, spróbowałem się zastanowić.


                        Perspektywa wypadku i wychowywania mojego dziecka przez obcych ludzi
                        w ogóle nie wydała mi się zachęcająca.

                        Czy gejostwo ewentualnej pary rodziców zastępczych odgrywało tu
                        jakąś szczególną rolę?


                        Nie.

                        Może wolałbym, żeby wśród nowych rodziców była kobieta (a więc jeśli
                        para homoseksualna to raczej lesbijska).

                        Z drugiej strony mężczyzny homoseksualisty (statystycznego) bałbym
                        się jako potencjalnego ojca zastępczego bardziej niż mężczyzny
                        heteroseksualisty (statystycznego)!

                        jest większe prawdopodobieństwo, że dręczyłby nieswoje dziecko.


                        A odchodząc od perspektywy statystycznej - kiedy się zastanowiłem
                        konkretnie - to jeden z najodpowiedzialniejszych mężczyzn, jakich
                        znam osobiście jako kandydatów na ojca zastępczego dla mojego
                        dziecka - jest gejem.

                        Naprawdę mądry i przyjazny człowiek.



                        Także widzisz: nie masz "oczywistej racji".
                        • nick3 Errata 02.04.09, 00:37
                          > Z drugiej strony mężczyzny homoseksualisty (statystycznego) bałbym
                          > się jako potencjalnego ojca zastępczego bardziej niż mężczyzny
                          > heteroseksualisty (statystycznego)!


                          Miało być na odwrót!


                          Mężczyźni heteroseksualni (statystycznie) są bardziej brutalni i
                          mniej wrażliwi dla dziecka (zwłaszcza niebiologicznego).


                          Jeśli ktoś wierzy w socjobiologię (ja niebardzo), to wchodzi tu w
                          grę skłonność do wyeliminowania nieswojego genu przez ojczyma.
                          • stylista1 Re: Errata 02.04.09, 00:46
                            statystyczne - to ja już pie... te filozofie.
                            dobranoc
                            • nick3 Re: Errata 02.04.09, 00:53

                              No a jak ma być, jak nie statystycznie?


                              A patrząc statystycznie, faceci hetro są mniej zdolni do empatii i
                              bardziej skorzy do krzywdzenia przybranego dziecka niż mężczyźni
                              homoseksualni.


                              Poza tym, jak nie chcesz statystycznie, to podałem przykład
                              konkretnego mojego znajomego, który w moim odczuciu rzeczywiście
                              jest spośród znanych mi mężczyzn jednym z najlepszych kandydatów do
                              opieki nad moim dzieckiem.

                              Nic nie zmyślam (nazwiska nie podam;)
                        • kranzer Re: Co konkretnie szkodzi dzieciom 02.04.09, 22:35
                          nick3 napisał:

                          > Perspektywa wypadku i wychowywania mojego dziecka przez obcych ludzi w ogóle
                          nie wydała mi się zachęcająca...
                          Może wolałbym, żeby wśród nowych rodziców była kobieta (a więc jeśli
                          para homoseksualna to raczej lesbijska)....konkretnie - to jeden z
                          najodpowiedzialniejszych mężczyzn, jakich znam osobiście jako kandydatów na ojca
                          zastępczego dla mojego dziecka - jest gejem....
                          > Także widzisz: nie masz "oczywistej racji".

                          "oczywista racja"??? sam wskazujesz na matkę i ojca dla swojego dziecka!!!
                          • nick3 Re: Co konkretnie szkodzi dzieciom 02.04.09, 23:35

                            Mylisz się.




                            Z połączenia zdań

                            1.

                            > wolałbym, żeby wśród nowych rodziców była kobieta (a więc jeśli
                            > para homoseksualna to raczej lesbijska)....



                            oraz


                            2.

                            > jeden z
                            > najodpowiedzialniejszych mężczyzn, jakich znam osobiście jako
                            > kandydatów na ojca zastępczego dla mojego dziecka - jest gejem...


                            Nijak nie wynika, że wskazuję na matkę i ojca (parę heteroseksualną)
                            jako na rozwiązanie najlepsze.


                            Po prostu rozważałem zarówno kandydatów na ojców zastepczych jak i
                            na matki.


                            Z tego, że twierdzę, że najlepszy znany mi kandydat na ojca jest
                            gejem, nie wynika, że przeczę, by dwie lesbijki mogły być dobrą
                            zastępczą parą rodzicielską dla mojego dziecka.
                • nick3 Seks analny 01.04.09, 23:56

                  Geje (podobnie jak heteroseksualiści) mają różne sposoby na
                  uprawianie miłości.

                  Nie należy sobie seksu gejów wyobrażać na podstawie obyczajów
                  więziennych.

                  Ponadto, nie śazę, by było coś "naturalnie obrzydliwego" w seksie
                  analnym.

                  Wiele par heteroseksualnych go uprawia.


                  W Polsce przyznaje się do przynajmniej jednego stosunku analnego w
                  życiu 40% par heteroseksualnych.

                  Najczęściej służy on jako alternatywa do seksu genitalnego, w
                  okresie po porodzie.


                  Nie musi to byc wcale niehigieniczne, a obrzydzające skojarzenia
                  można snuć na temat różnych miejsc ludzkiego ciała.

                  Przez wiele stuleci chrześcijańska literatura była pełna
                  odrażających skojarzeń mających obrzydzić zupełnie zwyczajny seks
                  genitalny.

                  I ludzie przez wieki naprawdę brzydzili się tym, czego pożądali.

                  Jeszcze do niedawna nie potrafili o tym w ogóle mówić bez
                  zażenowania.


                  Dopiero cywilizacja liberalna wprowadziła tu nowe reguły i dziś
                  nawet rydzykowi kaznodzieje piszą na tablicy "Seks jest OK".


                  Wszystko jest kwestią wprowadzonego zwyczaju.


                  • krzynio_s Re: Seks analny 02.04.09, 00:24
                    Stary, nie odwracaj kota ogonem. jak się czegoś brzydzę to tego nie pożądam. tak
                    było i będzie. chyba ze ktoś jest zboczony.
                    • nick3 Re: Seks analny 02.04.09, 00:34

                      Niczego nie odwracam.

                      Uformowanie w człowieku odruchu obrzydzenia jest dla społeczeństwa
                      rzeczą równie łatwą jak dla dorosłego człowieka zawstydzenie małego
                      dziecka.


                      A pożądanie i obrzydzenie bardzo często idą ze sobą w parze.

                      Prawie zawsze.

                      Tylko nie mamy odwagi o tym szczerze myśleć.


                      Bo albo wypada pożądać, albo się brzydzić.


                      A człowiek nader często odczuwa jedno z przymieszką drugiego.
                • onepiotrek Re: Biblijny Bóg 02.04.09, 11:06
                  co do gejów, mam podobne odczucia do Twoich, tyle tylko, że jak patrzę i słucham
                  co poniektórych samic, to też jest to samo...i dlatego, w pewnym, ograniczonym
                  zakresie rozumiem gejów
                  A co można czuć na widok dziewczyny/kobiety w ciąży palącej papierosy, lub
                  palącej w samochodzie, przy małych dzieciach? - to jest przecież autentyczne
                  zboczenie...
              • krzynio_s Re: Biblijny Bóg 01.04.09, 23:37
                A co do wiedzy antropologicznej: nie ma kultur w których homoseksualizm byłby
                traktowany jako coś normalnego.
                • nick3 Re: Biblijny Bóg 01.04.09, 23:41

                  Toć się mylisz.


                  Indianie bez żadnych wstrętów odnosili się do homoseksualistów.
                  Także Japończycy zupełnie nie widzą tu powodów do rozdzierania szat.
                  • stylista1 Re: Biblijny Bóg 01.04.09, 23:46
                    nick3 napisał:

                    >
                    > Toć się mylisz.
                    >
                    >
                    > Indianie bez żadnych wstrętów odnosili się do homoseksualistów.
                    > Także Japończycy zupełnie nie widzą tu powodów do rozdzierania szat.

                    no i ch.j - indian już nie ma
                  • krzynio_s Re: Biblijny Bóg 01.04.09, 23:58
                    no nick, teraz to juz chrzanisz! o Indianach wiem za mało ale o Japonii
                    przypadkiem trochę więcej. tam homoseksualizm jest TOLEROWANY ale nigdy w życiu
                    związki homoseksualne nie są traktowane na równi z homoseksualnymi! również od
                    strony prawnej nie ma nawet w części takiego równouprawnienia jak w europie.
                    Podciagnij się!
                  • krzynio_s Re: Biblijny Bóg 02.04.09, 00:09
                    poza tym ja wcale nie chce rozdzierać szat tylko wkurza mnie jak się na siłę
                    mówi ze coś jest normalne jak nie jest. I tu nie chodzi wcale o dyskryminacje
                    homoseksualistów. Tak jak nie chciał bym lecieć samolotem pilotowanym przez
                    faceta który ma po 15 dioptrii na każdym oku tak samo nie chciał bym żeby
                    homoseksualista prowadził z moim dzieckiem lekcji wychowania seksualnego. ani
                    jednego ani drugiego nie uważam za dyskryminacje. I nie życzył bym żadnemu
                    dziecku żeby było wychowywane przez homoseksualne małżeństwo - chociaż by
                    dlatego ze w szkole miałoby przesrane.
                    • nick3 Re: Biblijny Bóg 02.04.09, 00:47
                      > chociaż by
                      > dlatego ze w szkole miałoby przesrane.


                      To jest argument przeciwko szkole, a nie przeciwko homoseksualnym
                      rodzicom;-)


                      O tym natomiast, komu chciałbym powierzyłbyć swoje dziecko w
                      wypadku, gdyby zostało bez nas, rozważałem szczerze parę postów
                      wyżej.


                      Homoseksualizm nie wydał mi się przeciwskazaniem.
                      • kranzer Re: Biblijny Bóg 02.04.09, 00:54
                        nick3 napisał:

                        > To jest argument przeciwko szkole, a nie przeciwko homoseksualnym rodzicom;-)

                        jasne, uczmy tolerancji kosztem adoptowanych dzieci. niech się świat dostosuje
                        do "normy".

                        człowieku ile masz lat? i ile lat dajesz na przetrwanie tak sformułowanej
                        cywilizacji?
                        • nick3 Re: Biblijny Bóg 02.04.09, 01:08

                          > jasne, uczmy tolerancji kosztem adoptowanych dzieci.


                          Tego nie powiedziałem.


                          Nietolerancja musi jednak być nazwana po imieniu (przynajmniej przez
                          praktykę prawną) a nie traktowana przez nią jako pewien "stan
                          normalny", do którego ofiary mają się dostosować.

                          Praktyka prawna musi zawierać jasne wyrażenie oceny co jest normą, a
                          co jest krzywdą.


                          Może w rasistowskim kraju są przeciwskazania dla adopcji białego
                          dziecka przez czarnych rodziców.

                          Ale państwo ma tu obowiązek w znacznie większym stopniu walczyć z
                          rasizmem (tak, państwo ma taki "politpoprawny" obowiązek!:) niż
                          ograniczać prawa czarnych obywateli do adoptowania dzieci.


                          Lat mam akurat tyle, by ignorować tego typu uwagi.

                          natomiast zamiast martwic się o "przetrwanie cywilizacji"
                          (naoglądaliście się, rodacy, amerykańskich strzelanek czy co?:)
                          radziłbym Polakom, by zaczęli myśleć w kategoriach humanizacji życia
                          społecznego: jak uczynić nasze społeczeństwo bardziej ludzkim.

                          A nie ratować świat przed apokalipsami (obowiązkowo z Magnum 44 w
                          ręku - jest to jak wiadomo postawowe narzędzie ratownicze) czy
                          Obcymi.
                          • kranzer Re: Biblijny Bóg 02.04.09, 01:20
                            nick3 napisał:

                            >
                            > > jasne, uczmy tolerancji kosztem adoptowanych dzieci.
                            >
                            >
                            > Tego nie powiedziałem.

                            ale tak jest.
                          • kranzer Re: Biblijny Bóg 02.04.09, 01:30
                            nick3, tak dywagujesz, mędrkujesz, a nie rozumiesz, że rozwój obecnej
                            rzeczywistości ma bezprecedensowy charakter? nie masz pojęcia jak wielki wpływ
                            na przyszłe społeczeństwo będzie miała szeroko rozwinięta tolerancja. mieliśmy
                            już kastrację mentów w Szwecji (lata 60'te), narkotyki do dziś w Holandii,
                            bezstresowe wychowanie,.....

                            i proszę nie pisz "wypracowania" na temat wyższej szkodliwości popularnej
                            herbaty do marihuany, o dobrotliwym wpływie THC, statystycznej zależności ilości
                            heroinistów od........
                            • nick3 Liberalizm leczy społeczeństwo. 02.04.09, 10:01
                              kranzer napisał:

                              > nick3, tak dywagujesz, mędrkujesz, a nie rozumiesz...


                              Tak jakby strojenie się w szaty "powagi zdrowego rozsądku" nie było
                              innym (w Polsce bardzo cenionym;) rodzajem pretensjonalności.



                              Co do "narkotyków i bezstresowego wychowania":


                              Osobiście też podejrzewam, że w legalizacji związków
                              homoseksualistów nie ma nic groźniejszego niż własnie w zniesieniu
                              kary więzienia za posiadanie marihuany.

                              (To że jedno wymieniasz obok drugiego utwierdza mnie w tym
                              przekonaniu.)


                              W Holandii dzięki rzetelnemu (i w konsekwencji - liberalnemu!)
                              podejściu prawa do kwestii substancji psychoaktywnych prawie nie ma
                              dziś narkomanii.

                              W USA, gdzie moralistyczna histeria wprowadziła bezmyślnie
                              drakońskie prawo - rozkręcił się na wielką skalę handel najgorszymi
                              uzależniaczami i wzrostu liczby uzależnionych nie da się już
                              zatrzymać.


                              Takie są fakty.



                              • kranzer Re: Liberalizm leczy społeczeństwo. 02.04.09, 22:30
                                nick3 napisał:
                                "W Holandii dzięki rzetelnemu (i w konsekwencji - liberalnemu!)
                                podejściu prawa do kwestii substancji psychoaktywnych prawie nie ma
                                dziś narkomanii. "

                                skąd masz te dane???? poczytaj o heroinistach w holandii!!!
                                człowieku jesteś jak a.lepper - bredzisz rzucając jakieś dane z nikąd
                                • nick3 Re: Liberalizm leczy społeczeństwo. 02.04.09, 23:27
                                  Wystarczy jeden znak zapytania.


                                  Prawak polega na tym, że myśli, że jak napisze trzy znaki zapytania
                                  i naubliża oponentowi, to przemawia wtedy przez niego Wielki-
                                  Autorytet-Moralny-Zdrowego-Rozsądku.

                                  Tak nie jest. Wrzask jest tylko wrzaskiem.


                                  Skąd mam dane? Chocby z raportu Beckley Foundation (związanej z
                                  brytyjską Izbą Lordów) na temat szkodliwości marihuany oraz skutków
                                  różnych typów polityki prawnej wobec narkotyków.

                                  Oto streszczenie polskie wniosków raportu:

                                  www.wiadomosci24.pl/artykul/najnowszy_raport_na_temat_marihuany_78219.html?ses_go=6251dda8c8e7ef72d41d9e5da0299c71


                                  Fragment o Holandii:

                                  >Zastanawiające bowiem jest, że w Holandii, gdzie marihuanę można
                                  >kupić bez przeszkód w tzw. coffie shop'ach liczba osób
                                  >uzależnionych procentowo jest najmniejsza w Europie.


                                  Z poprzedzajacego zdania można wnosić, że chodzi o uzależnionych od
                                  wszystkich narkotyków łącznie (wliczajac twarde, a więc i heroinę).



                                  "poczytaj o heroinistach w holandii!!!" wprawdzie nie jest zdaniem
                                  twierdzącym, ale zdaje się sugerować jakieś zatrważające fakty.


                                  Zaspokoiwszy twoją ciekawośc mogę teraz z kolei ja zadać pytanie.


                                  Skąd masz te dane?

                                  (1 znak zapytania)

                                  • kranzer liberalizm skraca życie 02.04.09, 23:55
                                    nick3 napisał:

                                    > Oto streszczenie polskie wniosków raportu:

                                    > www.wiadomosci24.pl/artykul/najnowszy_raport_na_temat_marihuany_78219.html?ses_go=6251dda8c8e7ef72d41d9e5da0299c71


                                    to tak jakbyś przedstawił raport o dobrodziejstwie petrobiznesu napisany na
                                    zlecenie petrolobby

                                    ja mam coś bardziej oldschoole'owego
                                    zielonemity.republika.pl/mity.html#1THC1
                                    opracowano na podstawie:
                                    *Ustawa z dnia 24.04.1997 o przeciwdziałaniu narkomanii
                                    *Jak nie zostać narkomanem? - M. Rolna [Stowarzyszenie KARAN]
                                    *Problemy i zagrożenia we współczesnym świecie - A. Nowak Katowice 2001]
                                    *Implikacje zdrowotne używania konopii: analiza porównawcza zdrowotnych i
                                    psychologicznych skutków używania alkoholu, konopii, nikotyny i opiatów - Wyane
                                    Hall, National Drug and Alcohol Research Centre [University of New South Wales 1995]
                                    *Raport of National Household Survey on Drug Abuse [USA 2001]
                                    *Profilaktyka w środowisku lokalnym - red. G. Świątkiewicz [Krajowe Biuro ds.
                                    Przeciwdziałania Narkomanii]
                                    *Uzależnienia Zażywanie i Nadużywanie (Drug Use and Abuse) - S.A. Maisto, M.
                                    Galizio, G.J Connors [Stowarzyszenie KARAN]
                                    *Informacje uzyskane bezpośrednio od terapeutów, psychologów i psychiatrów
                                    zajmujących się problematyką uzlaeżnień w codziennej praktyce (oddział
                                    detoksykacji, terapia ambulatoryjna i stacjonarna, terapia indywidualna i grupowa)
                                    *Doświadczenia zebrane w toku pracy działającego we Wrocławiu od 2003 roku
                                    Punktu Konsultacyjnego dla Osób Uzależnionych Fundacji Hallelu Jah oraz relacje
                                    osób uzależnionych

                                    • kranzer Re: liberalizm skraca życie 02.04.09, 23:59
                                      ŻĄDAM TOLERANCJI
                                      DLA HOMOFOBÓW
                                      • kranzer Re: liberalizm skraca życie 03.04.09, 00:08
                                        nick3, polecam ci 6 machów z blanta, a potem pogadamy co to "trip".
                                        ja osobiście nigdy nie przeżyłem większego zatrucia organizmu - miałem poważne
                                        obawy czy nie umieram. co myślisz - pewnie bujam, bo tego się nie da
                                        przedawkować i to w jedną minutę?
                                        • kranzer Re: liberalizm skraca życie 03.04.09, 00:12
                                          nick3, już cię rozumiem. jesteś z założenia liberałem-idealistą bez względu na
                                          temat. utopia człowieku, utopia. niech zgadnę - masz ok.20 lat +/- 3 lata???
                                          • kranzer Re: liberalizm skraca życie 03.04.09, 00:20
                                            kranzer napisał:

                                            > nick3, już cię rozumiem. jesteś z założenia liberałem-idealistą bez względu na
                                            > temat. utopia człowieku, utopia. niech zgadnę - masz ok.20 lat +/- 3 lata???

                                            a twoja mądrość życiowa to powielanie teorii innych liberałów przy braku
                                            własnych doświadczeń.
                                            dialog z tobą nie będzie miał końca. więc w tym miejscu się pożegnam.
          • angrusz1 Re: Biblijny Bóg 03.04.09, 08:58

            Nikt nikomu nie nakaże wierzyć w Boga ale jesli są chrześcijanie -
            czyli opierają swoją wiarę na Biblii i ewangeliach to niestety
            homoseksualizm jest grzechem no i trudno by był popierany w
            państwie, w którym uznaje się i żyje wg wartości chrześcijańskich .

            Widocznie Szwecja nie jest już krajem chrześcijańskim .

            Od wiary wg Biblii nawet i Żydzi odchodzili .
            • nick3 Re: Biblijny Bóg 03.04.09, 12:55

              Może jednak istnieją chrześcijanie, którzy widzą w Biblii coś na
              tyle innego niż zbiór zadekretowanych reguł moralnych, że mogą
              traktować z dystansem wiele z tego, co w Biblii jest napisane o
              upodobaniach czy postępowaniu Boga, po prostu jako coś w rodzaju
              zabytku tradycji (nie zawsze szacownego!)


              Tak sobie wyobrażam logikę szwedzkich protestantów.
        • pe1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:29
          > Co to za kościół w którym Biblię się depcze?
          > Rzym. 1:25-32 [...]

          wszystkie punkty doskonale pasują do sekty Rydzyka - może więc do niej
          skierujesz swoje pytanie?
          • nick3 Winne jest chrześcijaństwo a nie żaden "Rydzyk" 01.04.09, 22:47

            Rozczarowuje mnie, jak internauci strony procywilizacyjej (tej przez
            wrogów zwanej "lewactwem") zamiast odważnie zakwestionować uświęcony
            idol tradycji chrześcijaństwa, próbują wszystko zepchnąć na "złego
            Rydzyka".

            Pyskować na "Rydzyka" łatwo, bo wolno.


            Ale do tego, by zadać sobie i innym pytanie, czy to, co powszechnie
            uchodzi za niekwestionowalną świętość, nie zawiera w sobie
            przypadkiem sporo ludzkiej krzywdy - do tego nikt się nie pali.


            Łatwiej psioczyć "na księdzów".

            Ale przecież wiadomo, że nawet z tymi "księdzami", to nie o księdzów
            tak naprawdę chodzi. Bo przecież nie dla samych księdzów słuchają
            ich nauk ich wyznawcy (którzy przecież też to i owo wiedzą o swoich
            pasterzach).

            Słuchają ich (i znoszą ich wady) ze względu na treść samej tej nauki.


            To tutaj więc należałoby podjąć otwartą publiczną konfrontację.



            Ale to w Polsce uchodzi za niestosowne (w oczach wszystkich -
            wierzących i niewierzących) i metkuje człowieka jako "osobistego
            nieprzyjaciela Pana Boga".


            Tymczasem o rzeczywistej wartości nauk religijnych - warto
            rozmawiać;)




            • malkontent6 Re: Winne jest chrześcijaństwo a nie żaden "Rydzy 01.04.09, 22:50
              A jak to wygląda w Islamie?
              • nick3 Re: Winne jest chrześcijaństwo a nie żaden "Rydzy 01.04.09, 22:59

                "A u was biją Murzynów"? :)



                W islamie wygląda to tak, jak wyglądało to w chrześcijaństwie tam,
                gdzie nie straciło ono władzy politycznej (czyli w Europie przed
                Oświeceniem).


                Chrześcijaństwo ma niewątpliwego farta PR-owego: jego święte księgi
                powstawały w czasach, kiedy chrześcijanom nie śniło się o władzy
                politycznej, nie ma więc w nich elementów kodeksu prawnego.


                Faktem jest jednak, że judaizm, chrześcijaństwo i islam mają bardzo
                zbliżoną moralność (wywodzi się ona z jednego źródła semickiego) i w
                bardzo zbliżony sposób się ona realizuje w praktyce, gdy religie te
                zdobywają dominację nad życiem społeczeństwa.
                • malkontent6 Re: Winne jest chrześcijaństwo a nie żaden "Rydzy 01.04.09, 23:04
                  nick3 napisał:

                  >
                  > "A u was biją Murzynów"? :)


                  Wiem o co Ci chodzi ale tym razem nie trafiłeś. Ja nie odwracam kota
                  ogonem :)

                  Od ponad 20 lat gwałtownie wzrasta w krajach skandynawskich ilość
                  wyznawców Islamu, głównie przez polityke imigracyjną. Za jakiś czas
                  zaczną mięć większy wpływ na politykę tych krajów a co za tym idzie
                  również na "te" kwestie.

                  Stąd moje pytanie.
      • 3cik <--------------------------=-=--- 01.04.09, 22:17
        Jarek, miej nadzieję!
        Może u nas też zezwolą!
      • kapitanahab Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 01:47
        katolik_polski1 napisał:

        > Za jednym zamachem zdefraudowali pojecie malzenstwa,
        > rodziny i wiary !
        Jeżeli w Polsce będzie nadal rządziło PO, to i nam grozi to co stało się w
        Szwecji:Polscy geje głosują na PO.
        Zaskakujące wyniki sondy, przeprowadzonej wśród polskich gejów. Ich ulubioną
        partią wcale nie jest SLD, ale Platforma Obywatelska. Homoseksualiści wybrali
        również najseksowniejszego polityka. To Wojciech Olejniczak z Sojuszu Lewicy
        Demokratycznej. Tuż za nim są Radosław Sikorski i Donald Tusk.Gdyby wybory
        prezydenckie przeprowadzić wyłącznie w środowisku osób homoseksualnych,
        zdecydowanie wygrałaby PO z 43-procentowym poparciem. SLD dostałby o połowę
        mniej głosów, a PiS niewiele ponad 6 procent. Najbardziej seksownym politykiem -
        na którego zagłosowało niemal 40 procent ankietowanych - okrzyknięto Wojciecha
        Olejniczaka. Zdaniem homoseksualistów atrakcyjni są też Radosław Sikorski oraz
        premier Donald Tusk. Najmniej atrakcyjny seksualnie okazał się Jarosław
        Kaczyński. A których polityków geje uważają za sobie przyjaznych? Wygrywają
        Joanna Senyszyn (23 procent) i Ryszard Kalisz (20 procent). Co ciekawe, zaraz po
        nich plasuje się premier Donald Tusk. Do homofobów polscy geje zaliczają
        Jarosława i Lecha Kaczyńskich (odpowiednio 43 i 35 procent) oraz Romana
        Giertycha (22 procent).
    • wlodzimierz.ilicz Jaki cel ma taki "ślub"? Przecież nie zgodny z na- 01.04.09, 21:57
      turą tylko z wynaturzeniem.
      Propagowanie i legalizowanie wynaturzeń prowadzi do degeneracji
      ludzkości.
      • barbapapa2000 wlodzimierz.ilicz..prosze...zamkn ij sie... 01.04.09, 22:01
        a co robisz zgodnego z natura...co najwyzej kupe i jesz...
        od kiedy jazda samochodem jest zgodna z natura?
        noszenie butow?
        noszenie majtek?
        uzywanie lyzki i widelca?

        wyliczac dalej?
        • budrys77 Re: wlodzimierz.ilicz..prosze...zamkn ij sie... 01.04.09, 22:04
          Dziś w Legnicy matka porzuciła na ulicy 11-letnią córkę. Wyrzuciała ją z książkami i ubraniami na bruk. 2 lata temu zrobiła to samo starszej córce. Dziadek odmówił ich przyjęcia, bo sąd odebrał prawa rodzicielskie ojcu. Niech żyke polsko-katolicka "normalność" i wartości rodzinne.
          • zippers Re: wlodzimierz.ilicz..prosze...zamkn ij sie... 01.04.09, 22:08
            W takim wypadku nie pozostaje nic innego, jak zrobić homoseksualne rodziny i
            będzie w porządku. Wtedy będzie cool, super, ekstra. Gratuluję.
            • koloratura1 Re: wlodzimierz.ilicz..prosze...zamkn ij sie... 01.04.09, 22:19
              zippers napisał:

              > W takim wypadku nie pozostaje nic innego, jak zrobić homoseksualne rodziny i
              > będzie w porządku. Wtedy będzie cool, super, ekstra. Gratuluję.

              Chyba lepsze by były "homoseksualne rodziny" nie wyrzucające dzieci na bruk, niż opisana w przykładzie?
              Rozumiem - heteroseksualna...
              • wlodzimierz.ilicz Masz rację. Homoseksualista nie wyrzuci nikogo 01.04.09, 22:29
                na bruk.
                Nigdy.
                Jamais!
                Tak oni mają z natury.
                Cha, cha!
                • koloratura1 Re: Masz rację. Homoseksualista nie wyrzuci nikog 03.04.09, 04:17
                  wlodzimierz.ilicz napisał:

                  > na bruk.
                  > Nigdy.
                  > Jamais!
                  > Tak oni mają z natury.
                  > Cha, cha!

                  A wyrzucił? Podaj link.
              • stylista1 Re: wlodzimierz.ilicz..prosze...zamkn ij sie.. 01.04.09, 22:30
                koloratura1 napisała:
                > Chyba lepsze by były "homoseksualne rodziny" nie wyrzucające dzieci na bruk, ni
                > ż opisana w przykładzie?
                > Rozumiem - heteroseksualna...

                a ja uważam, że najlepsze byłyby adopcje przez rodziny heteroseksualne.
                a to co byś zrobił kiedy olśniłoby cię, że mogłeś mieć tatę i mamę, a tak masz
                tatę,tatę, tatę i tatę, bo twoi przybrani rodzice się rozwiedli i mają nowych
                mężów???
                • niketas Re: wlodzimierz.ilicz..prosze...zamkn ij sie. 01.04.09, 22:44
                  to jakis przymus od nich zapozyczac jakies idiotyczne zwyczaje?? ciekawe jak
                  mieliby sie rozmnazac... tylko nie piszcie prosze o genetyce i sztucznych
                  zaplodnieniach, wszystkim tym tak spragnionym tych homo-"malzenstw" sie dziwie...
                  • koloratura1 Re: wlodzimierz.ilicz..prosze...zamkn ij sie 03.04.09, 04:31
                    niketas napisał:

                    > to jakis przymus od nich zapozyczac jakies idiotyczne zwyczaje??

                    A istnieje taki "przymus"? Pierwsze słyszę!

                    > ciekawe jak
                    > mieliby sie rozmnazac... tylko nie piszcie prosze o genetyce i sztucznych
                    > zaplodnieniach,

                    Dlaczego nie? Przecież gdyby chcieli się rozmnażać, właśnie "tak by to leciało"...

                    > wszystkim tym tak spragnionym tych homo-"malzenstw" sie dziwie.

                    Nie ma zakazu się dziwić.

                    Bądź spokojny, Szwecji, wskutek tej ostatniej decyzji prawnej, wyludnienie nie
                    grozi; homoseksualistów jest raptem 5% społeczeństwa, a kwestia zgody na ich
                    śluby, bądź brak takowej, na pewno pozostanie bez wpływu na rozmnażanie się Szwedów.

                • koloratura1 Re: wlodzimierz.ilicz..prosze...zamkn ij sie. 03.04.09, 04:19
                  stylista1 napisał:

                  > a to co byś zrobił kiedy olśniłoby cię, że mogłeś mieć tatę i mamę, a tak masz
                  > tatę,tatę, tatę i tatę, bo twoi przybrani rodzice się rozwiedli i mają nowych
                  > mężów???

                  Pewnie nic.
        • wlodzimierz.ilicz Buty i ubranie wspomagają nasze skromne 01.04.09, 22:09
          naturalne uwłosienie czyli wspomagają naturę.
          A co wspomaga czyjaś skłonność homoseksualna?
          Wprost przeciwnie - taki związek to niezgrabna parodia pary hetero.
          • pe1 Re: Buty i ubranie wspomagają nasze skromne 01.04.09, 22:18
            Nienaturalnym nazywasz zjawisko powszechnie występujące w naturze. Zachowania
            homoseksualne zaobserwowano praktycznie u wszystkich gatunków ssaków, oraz wielu
            gatunków ptaków.

            Wy mohery naprawdę macie problemy z podstawowymi pojęciami. Polecam słowniki i
            encyklopedie.
            • wlodzimierz.ilicz Gruźlica też powszechnie występowała 01.04.09, 22:35
              Czy jest naturalna?
              Zależy co nazwać rzeczą naturalną.
              Czy stan chorobowy jest naturalny czy raczej zdrowie jest naturalne?
              Ja uważam, że zdrowie a chorych trzeba leczyć o ile można ale w
              żadnym wypadku twierdzić, że ich stan jest naturalny i OK.
              • stylista1 Re: Gruźlica też powszechnie występowała 01.04.09, 22:46
                wlodzimierz.ilicz napisał:

                > Czy jest naturalna?
                > Zależy co nazwać rzeczą naturalną.
                > Czy stan chorobowy jest naturalny czy raczej zdrowie jest naturalne?
                > Ja uważam, że zdrowie a chorych trzeba leczyć o ile można ale w
                > żadnym wypadku twierdzić, że ich stan jest naturalny i OK.

                mam hiv - dystansuję się.
                jestem gejem - mieszam kakao i nie wpier.alam się w utarte normy społeczne - na
                siłę normalny
                • nick3 Gruźlica jest chorobą, homoseksualizm - nie. 02.04.09, 10:33
                  > ...i nie wpier.alam się w utarte normy społeczne


                  Zabawne odwracanie kota ogonem.


                  Przecież to właśnie te "utarte normy społeczne" nie są niczym innym
                  niż wpier.alaniem się społeczeństwa w życie gejów!


                  Geje, kiedy z nimi walczą, w nic się nie "wpier.alają", lecz po
                  prostu bronią się przed wpier.alaniem się innych w ich życie.

                  Które po pierwsze nie toczy się tylko w czterech ścianach, wiec ma
                  prawo, by się w nie nie wpier.alano także i wtedy, gdy toczy się
                  poza domem.


                  A po drugie tolerancja "jeśli tylko nie będziesz się obnosił" to mit.

                  Dla polskiego społeczeństwa każdy gej, któremu nie uda się pełna
                  konspiracja, będzie "ciotą".

                  Więc proszę nie przerzucać na gejów winy za nietolerancję, która ich
                  spotyka, bo to wredne.
          • wooward Re: Buty i ubranie wspomagają nasze skromne 01.04.09, 22:19
            Mieszasz kochany. Włosy nam zaniknęły, bo nie były potrzebne kiedy zaczęliśmy się ubierać - utrzymywanie ich było zbędnym nakładem organizmu, z którego można było zrezygnować i "środki" przeznaczyć np. na zwiększenie aktywności mózgu.
            • plorg Re: Buty i ubranie wspomagają nasze skromne 01.04.09, 22:28
              Kocham teorie "naukowe" homosiów.

              wooward napisał:

              > Mieszasz kochany. Włosy nam zaniknęły, bo nie były potrzebne kiedy
              > zaczęliśmy się ubierać
              -------------------
              Mieszkańcy Afryki raczej się nie ubierają, dlaczego zatem ich włosy
              też "zanikły"? :-)))

              > utrzymywanie ich było zbędnym nakładem organizmu, z którego można
              > było zrezygnować i "środki" przeznaczyć np. na zwiększenie
              > aktywności mózgu.
              -------------------
              W przypadku niektórych homosiów zwiększenie aktywności mózgu nie
              nastąpiło. Może jedynie zwiększenie aktywności odbytu.
              • elucidator Re: Buty i ubranie wspomagają nasze skromne 02.04.09, 10:10
                To samo mozna powiedziec o niektorych heteroseksulnych. Co do homoseksualistow,
                to mozna wymienic cala mase wybitnych ludzi kultury, sztuki, nauki czy innych
                form zycia publicznego, ktorzy byli homoseksualistami. Wsrod tak hetero- jak i
                homoseksualistow mozna znalezc ludzi wybitnych i miernoty, glupich i madrych,
                rozsadnych i debili. Orientacja sekssualna nie ma z tym nic wspolnego.
          • koloratura1 Re: Buty i ubranie wspomagają nasze skromne 01.04.09, 22:26
            wlodzimierz.ilicz napisał:

            > naturalne uwłosienie czyli wspomagają naturę.

            Nawet pokraczne, ale modne "platformy"?
            Także super - mini w mróz?
            Czyżby?

            A farbowanie siwych włosów?
            Leczenie trądziku?
            Golenie twarzy przez mężczyzn, a nóg przez kobiety?

            > A co wspomaga czyjaś skłonność homoseksualna?

            Jak trafi na drugiego takiego samego - "wspomaga", a - właściwie - daje radość życia.

            > Wprost przeciwnie - taki związek to niezgrabna parodia pary hetero.

            Jak dla kogo; homoseksualiści na pewno się z Tobą nie zgodzą.
          • ergo12 wlodzimierz.ilicz to ukryta ciota! 01.04.09, 22:34
            Wiem o tym
            • wlodzimierz.ilicz O czym marzy "dziewczyna" gdy dorastać zaczyna... 01.04.09, 22:39
              A głodnemu chleb na myśli.
              Cha, cha!
              • ergo12 Jak ciociu, bo cie znam wlodzimierz.ilicz 01.04.09, 22:44
                Może szczególy
      • pe_zet Re: Jaki cel ma taki "ślub"? Przecież nie zgodny 01.04.09, 22:08
        Wszystko, co niezgodne z naturą po prostu nie istnieje. Śmieszą mnie te
        stwierdzenia "niezgodne z naturą".
        • wlodzimierz.ilicz Każdy kto sprzeciwia się naturze ludzkiej 01.04.09, 22:16
          ponosi klęskę.
          Degeneraci nigdy nie zdołają zbudować zdrowej społeczności.
          Te społeczności, które zdominują, skazane są na rozkład i gnicie.
          • koloratura1 Re: Każdy kto sprzeciwia się naturze ludzkiej 01.04.09, 22:31
            wlodzimierz.ilicz napisał:

            > ponosi klęskę.
            > Degeneraci nigdy nie zdołają zbudować zdrowej społeczności.
            > Te społeczności, które zdominują, skazane są na rozkład i gnicie.

            Fakt!
            Niech żyją "zdrowe" społeczności, budowane przez różnych Fritzlów i im podobnych!
            Bynajmniej nie homoseksualne.
            • plorg [...] 01.04.09, 22:34
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • plorg Łamanie regulaminu 02.04.09, 09:14
                Stwierdzanie suchych, czysto naukowych faktów, jest łamaniem
                regulaminu wg Gazety. Natomiast sugerowanie, że każdy hetero jest
                podobny do Fritzla, jest mile widziane. Brawo Gazeta!
                To wasz homolubny poziom.
            • stylista1 Re: Każdy kto sprzeciwia się naturze ludzkiej 01.04.09, 22:37
              koloratura1 napisała:

              > > Degeneraci nigdy nie zdołają zbudować zdrowej społeczności.
              > > Te społeczności, które zdominują, skazane są na rozkład i gnicie.

              To prawda, niestety przekonamy sie za 50 lat, bo dzis to możemy sobie gdybać o
              wolności jednostki, prawie do szczęścia.
              [ dziecko pyta tatę geja: skąd biorą się dzieci? -z dupy. ]
          • fibius na przykład katolicyzm 01.04.09, 23:39
            zgadzam się. Nie można dopuścić by plaga prymitywizmu jakim jest kościół zalała
            nasz świat!
          • elucidator Re: Każdy kto sprzeciwia się naturze ludzkiej 02.04.09, 10:13
            Przeciwko naturze ludzkiej jest rowniez celibat katolickich ksiezy. To maze
            dlatego wlasnie KK nigdy nie byl w stanie zbudowac zdrowej spolecznosci i jest
            skazany na rozklad i gnicie.
            • plorg Re: Każdy kto sprzeciwia się naturze ludzkiej 02.04.09, 14:38
              Święta racja. Dlatego KK, przyciąga i gromadzi tylu kochających
              inaczej.
      • koloratura1 Re: Jaki cel ma taki "ślub"? 01.04.09, 22:15
        A jaki cel ma "siaki" ślub?

        wlodzimierz.ilicz napisał:


        > Propagowanie i legalizowanie wynaturzeń prowadzi do degeneracji
        > ludzkości.

        Mógłbyś coś bardziej konkretnie o tej "degeneracji"?
        Dlaczego ma ona być - rozumiem - bardziej groźna po ślubie, niż gdy pary homoseksualne współżyją bez ślubu?
        • wlodzimierz.ilicz Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 01.04.09, 22:25
          nie bardzo szkodzą spoełczeństwu.
          Ale prawne stawianie ich na równi z normalnymi związkami to cios w
          fundament rodziny czyli w fundament społeczeństwa.
          Kto tego nie rozumie jest szaleńcem.
          • pe1 Re: Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 01.04.09, 22:30
            Cios w fundament CZYJEJ rodziny?

            TWOJEJ?

            • wlodzimierz.ilicz I mojej i każdej normalnej. 01.04.09, 22:45
              Społeczeństwo, ktore przestaje odróżniać zdrowie od choroby i
              utożsamia prawnie te rzeczy po prostu bez przeszkód rozpowszechnia
              chorobę.
              Taki liszaj rośnie i bez przeszkód pochłania coraz więcej zdrowej
              tkanki.
              • nick3 Patologią psychiczną to jest homofobia. 01.04.09, 23:14

                Tylko, że tu nie ma żadnej "choroby", prześladowczy głupcze!

                I właśnie społeczeństwo, które nie nauczyło się odróżniać zdrowia od
                choroby (bo homoseksualizm nie ma w sobie nic chorobliwego) katuje
                zdrową tkankę znachorskimi terapiami, co staje się przyczyną
                prawdziwych, a nie wydumanych, nieszczęść.


                Przez chorobę (w odniesieniu do życia społecznego) można rozumieć
                ucisk człowieka, ludzką krzywdę, ale nie coś, co uchodzi tradycyjnie
                za tabu lub za "nieczyste".

                Zwłaszcza, że wykształcony człowiek wie, że w wielu całkiem zdrowych
                pozaeuropejskich społeczeństwach nic nie słyszano o mniemanej
                niegodziwości czy patologiczności homoseksualizmu.

                I od tysiącleci funkcjonują one dobrze (o wielu można podejrzewać,
                że są psychicznie zdrowsze od naszego).
                • krzynio_s Re: Patologią psychiczną to jest homofobia. 01.04.09, 23:28
                  Masz racje, homoseksualizm nie jest choroba, jest aberracja - tak jak by komuś
                  wyrosły dwie lewe ręce. nikt nigdy nie powie ze to jest NORMALNE tak samo jak
                  homoseksualizm nie jest NORMALNY.
                  • nick3 Re: Patologią psychiczną to jest homofobia. 01.04.09, 23:38

                    Z dwiema lewymi rękami masz poważne upośledzenie podstawowych
                    sprawności życiowych.


                    W przypadku homoseksualizmu masz tylko niechęć do tworzenia związku
                    z tym 'gatunkiem' osób, z którymi możesz mieć naturalne potomstwo.


                    To nie jest żadne tragiczne upośledzenie.

                    Po prostu albo tworzysz wtedy związek z osobą, z którą możesz
                    wychowywać potomstwo przybrane (jeśli chesz mieć potomstwo) albo nie
                    posiadasz żadnego potomstwa, jeśli nie chcesz (wyobraź sobie, że nie
                    chcieć posiadać potomstwa nie jest chorobą ani niczym nagannym, lecz
                    prywatną sprawą człowieka).


                    • plorg Re: Patologią psychiczną to jest homofobia. 01.04.09, 23:57
                      nick3 napisał:

                      > Z dwiema lewymi rękami masz poważne upośledzenie podstawowych
                      > sprawności życiowych.
                      -----------------------
                      Rozumiem, że ludzie piszący lewą ręką mają poważnie upośledzone
                      sprawności życiowe. Śmiała teza nick3!

                      > nie chcieć posiadać potomstwa nie jest chorobą ani niczym nagannym,
                      -----------------------
                      Cóż, kiedy 100% nie będzie chciało posiadać potomstwa, to wyginie
                      gatunek ludzki. Wiem, że to nie jest niczym nagannym, ale jakimś
                      dziwnym zbiegiem okoliczności ludzie zawsze martwią się ginącymi
                      gatunkami. Czy gatunek ludzki jest mniej wartościowy od ginących
                      gatunków zwierząt? Czy nie jest prywatną sprawą zwierzęcia, że jego
                      gatunek wymiera?
                      • nick3 O wyginięciu ludzkości ;-) 02.04.09, 00:20
                        > Rozumiem, że ludzie piszący lewą ręką mają poważnie upośledzone
                        > sprawności życiowe.


                        Nie mówiłem o mańkutach. Ci, zupełnie podobnie jak homoseksualiści,
                        choć inni od większości ("normalności"), są zupełnie zdrowi.

                        Mój przedmówca chyba jednak miał na myśli jakąś wadę wrodzoną (np.
                        uniemożliwiajacą wzięcie przedmiotu oburącz), skoro mówił o chorobie.

                        Jeśli nie, no to tym bardziej jego argument upada.



                        > Cóż, kiedy 100% nie będzie chciało posiadać potomstwa, to wyginie
                        > gatunek ludzki. Wiem, że to nie jest niczym nagannym, ale jakimś
                        > dziwnym zbiegiem okoliczności ludzie zawsze martwią się ginącymi
                        > gatunkami.


                        Prosta rada: ci, co się martwią, niech się mnożą.


                        Skoro nie wszyscy się mnożą, to widocznie albo ryzyko wymarcia
                        ludzkości wskutek zaniechania rozmnażania nie jest tak wielkie
                        (liczby by na to wskazywały), albo też nie wszystkich perspektywa
                        wymarcia ludzkości martwi.


                        Nikt zmartwiony przyszłością demograficzną ludzkości nie ma jednak
                        prawa ingerować w życie tych, którzy z jakichś powodów się nią nie
                        martwią.


                        Weźmy analogiczny przykład dla większej ostrości:


                        Tam, gdzie kłopotem dla populacji nie jest zbyt mała rozrodczość,
                        lecz właśnie zbyt duża (np. Chiny).

                        Czy społeczeństwo ma prawo żadać od jednostek zaniechania
                        rozmnażania?


                        Moim zdaniem nie.


                        Społeczeństwo ma prawo tylko i wyłącznie sprawiedliwie rozłożyć
                        pomiędzy obywateli wydatki obciążające społeczeństwo ze względu na
                        ich osobiste wybory.


                        Ale nic więcej.





                      • koloratura1 Re: Patologią psychiczną to jest homofobia. 03.04.09, 04:50
                        plorg napisał:

                        > nick3 napisał:
                        >
                        > > Z dwiema lewymi rękami masz poważne upośledzenie podstawowych
                        > > sprawności życiowych.
                        > -----------------------
                        > Rozumiem, że ludzie piszący lewą ręką mają poważnie upośledzone
                        > sprawności życiowe. Śmiała teza nick3!

                        Tylko tyle potrafisz sobie wyobrazić? Że pisanie lewą ręką to "upośledzenie"?

                        Raczej za upośledzenie uznałabym dosyć dziwny wygląd tej lewej ręki, wyrosłej na miejscu prawej...

                        > > nie chcieć posiadać potomstwa nie jest chorobą ani niczym nagannym,
                        > -----------------------
                        > Cóż, kiedy 100% nie będzie chciało posiadać potomstwa, to wyginie
                        > gatunek ludzki.

                        Oto niech Cię głowa nie boli - homoseksualistów jest ok.5% w społeczeństwie i ich - akurat - chęć lub niechęć do posiadania potomstwa, wpływu na ewentualne wyginięcie gatunku ludzkiego mieć nie będzie.

                        > Wiem, że to nie jest niczym nagannym, ale jakimś
                        > dziwnym zbiegiem okoliczności ludzie zawsze martwią się ginącymi
                        > gatunkami. Czy gatunek ludzki jest mniej wartościowy od ginących
                        > gatunków zwierząt?

                        Nie, zwłaszcza, że bynajmniej gatunkiem ginącym nie jest.

                        > Czy nie jest prywatną sprawą zwierzęcia, że jego
                        > gatunek wymiera?

                        Trudno powiedzieć, skoro żadne zwierzę takiej świadomości nie ma i mieć nie może...
                        • plorg Re: Patologią psychiczną to jest homofobia. 03.04.09, 07:34
                          koloratura1 napisała:

                          > Raczej za upośledzenie uznałabym dosyć dziwny wygląd tej lewej
                          > ręki, wyrosłej na miejscu prawej...
                          ---------------------
                          No proszę, to jednak może być coś nazwane upośledzeniem. Tylko co to
                          za upośledzenie, skoro ręka nadal może spełniać właściwa dla niej
                          rolę. Dyskomfort wizualny? Dla kogoś domagajacego się małżeństw homo?
                          Żenada.

                          > Trudno powiedzieć, skoro żadne zwierzę takiej świadomości nie ma i
                          > mieć nie może...
                          --------------------
                          Skąd ta pewność?
          • koloratura1 Re: Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 01.04.09, 22:42
            wlodzimierz.ilicz napisał:

            > nie bardzo szkodzą spoełczeństwu.
            > Ale prawne stawianie ich na równi z normalnymi związkami to cios w
            > fundament rodziny czyli w fundament społeczeństwa.

            Dlaczego?
            Naprawdę uważasz, że tłumy tzw. normalnych, jeśli tylko zorientują
            się, że mogą zawrzeć związek z partnerem tej samej płci, natychmiast porzucą swych partnerów hetero i ruszą na poszukiwanie kogoś tej samej płci?
            Nie martw się; homoseksualistów jest ok. 20% - na pewno nie zagrożą rodzinom "normalnym".

            > Kto tego nie rozumie jest szaleńcem.

            Spróbuj to udowodnić, bo gołosłowne zapewnienia nie mają większego znaczenia.
            • stylista1 Re: Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 01.04.09, 22:51
              koloratura1 napisała:

              > Nie martw się; homoseksualistów jest ok. 20% - na pewno nie zagrożą rodzinom
              "normalnym".

              a dzieci masz? co powiesz jeszcze nie wykształconej psychice dziecka - Ci
              panowie to jak mama i ja, tylko, że wydają pieniążki na wazelinę.
              • koloratura1 Re: Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 03.04.09, 05:08
                stylista1 napisał:

                > koloratura1 napisała:
                >
                > > Nie martw się; homoseksualistów jest ok. 20% - na pewno nie zagrożą rodzi
                > nom
                > "normalnym".

                Przepraszam, wyjaśniałam już wcześniej moją pomyłkę: nie 20%, a 1/20, czyli 5%.

                > a dzieci masz? co powiesz jeszcze nie wykształconej psychice dziecka - Ci
                > panowie to jak mama i ja, tylko, że wydają pieniążki na wazelinę.

                Nie wiem po co bym miała mówić o wazelinie nie tylko "niewykształconej", ale jakiejkolwiek psychice dziecka?
                Ty mówisz?

                Moje dziecko ma już 32 lata, a - przysięgam - do głowy mi nigdy nie wpadło rozmawiać z nim o wazelinie i to w kontekście wydawania pieniędzy.
            • wlodzimierz.ilicz No proszę, homoseksualistów jest już 20%? 01.04.09, 22:52
              Niedawno było ich 5%.
              To dowodzi, że nie zwalczane zboczenie jednak się szerzy i coraz
              bardziej niszczy społeczeństwo.
              • plorg Mamy podobne spostrzeżenia 01.04.09, 22:56
                Liczby (w retoryce homosiów) rosną :-)))
                • koloratura1 Re: Mamy podobne spostrzeżenia 03.04.09, 05:12
                  plorg napisał:

                  > Liczby (w retoryce homosiów) rosną :-)))

                  Chyba "w retoryce" złośliwych homofobów?
                  • plorg Re: Mamy podobne spostrzeżenia 03.04.09, 07:27
                    Zdecyduj się czy walisz byki (świadome lub nie), czy zrzucasz całą
                    winę na odwersarzy. I skończ z tą fobią do "homofobów".
              • koloratura1 Niestety... Pudło! 03.04.09, 05:11
                wlodzimierz.ilicz napisał:

                > Niedawno było ich 5%.
                > To dowodzi, że nie zwalczane zboczenie jednak się szerzy i coraz
                > bardziej niszczy społeczeństwo.

                I tak zostało.
                Już wyjaśniałam moją pomyłkę: miałam na myśli 1/20 - czyli 5% - a omyłkowo napisałam 20%
            • plorg Re: Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 01.04.09, 22:54
              koloratura1 napisała:

              > Nie martw się; homoseksualistów jest ok. 20% - na pewno nie
              > zagrożą rodzinom "normalnym".
              ----------------------
              No proszę, to homo jest już 20%? Nie tak dawno było 10%. Jak tak
              dalej pójdzie to wkrótce będzie fifty fifty (przynajmniej zgodnie z
              twierdzeniami homosiów).
            • elucidator Re: Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 02.04.09, 10:18
              Nie wiem skad wziales liczbe 20%. Wszelkie badania mowia o rzadzie wielkosci 4%-6%.
              • koloratura1 Re: Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 03.04.09, 05:18
                elucidator napisał:

                > Nie wiem skad wziales liczbe 20%. Wszelkie badania mowia o rzadzie wielkosci 4%
                > -6%.

                Wziął z mojej nieszczęsnej pomyłki, którą, zresztą, już kilka razy usiłowałam wyjaśnić: chodzilło mi o to, że społeczeństwo, to nie więcej niż JEDNA DWUDZIESTA (= 5%) homoseksualistów, a napisałam omyłkowo "20%.
                >
            • koloratura1 Sorry! Poprawka: 03.04.09, 04:59
              koloratura1 napisała:

              > Nie martw się; homoseksualistów jest ok. 20% - na pewno nie zagrożą rodzinom "n
              > ormalnym".

              Nie 20%, a 5% (niektórzy badacz twierdzą, ze ok 3%).
              Musiało mi się wziąć stąd, że myślałam o jednej dwudziestej.
          • elucidator Re: Wynaturzenia można jakoś tolerować o ile nie 02.04.09, 10:15
            A w jaki to sposob i czym malzenstwa homoseksualne groza spoleczenstwu?
      • ergo12 wlodzimierz.ilicz ukryta ciota już na posterunku 01.04.09, 22:31
        Co rajcuje cie goły facet ciociu?
    • zippers Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:01
      Normalność?!
      • barbapapa2000 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:02
        a co..nie miesci sie w tej polaczkowatej glowce?

        > Normalność?!
        • zippers Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:05
          Nie, nie mieści się w mojej "polaczkowatej" głowie... To jest zwyczajna
          gloryfikacja wynaturzeń.
          • pe1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:20
            wynaturzeniem jest to, że taki troglodyta jak ty mieni się katolikiem.
            • rooboy pe1, relax... 01.04.09, 22:22
              pe1 napisał:

              > wynaturzeniem jest to, że taki troglodyta jak ty mieni się
              katolikiem.


              w ktorym poscie zippers pisal, ze jest katolikiem i sie
              tym "mieni"???
          • rooboy przesadzasz, zippers... 01.04.09, 22:20
            zippers napisał:

            > Nie, nie mieści się w mojej "polaczkowatej" głowie... To jest
            zwyczajna
            > gloryfikacja wynaturzeń.


            homosexualizm nie jest z mojej bajki, ale szwedzki parlament nie
            gloryfikuje wynaturzen, a jedynie daje prawo homosexualistom do
            rownosci z ludzmi hetero w sprawie malzenstw... ich sprawa kogo chca
            kochac, ciebie i mnie nikt (przynajmniej na razie!) nie bedzie
            zmuszac, aby ich nasladowac...

            nic nie pisza o kwestii naprawde waznej, tzn. dzieciach...
            • elucidator Re: przesadzasz, zippers... 02.04.09, 10:22
              W Szwecji pary homoseksualne maja prawo adoptowac dzieci i jest nieco takich
              przypadkow. Mieszkam w Szwecji od lat i nie slyszalem o zadnym przypadku zeby te
              dzieci mialy jakiekolwiek problemy. W Polsce natomiast bylyby zaszczute na smerc
              przez swoje katolickie otoczenie.
          • abrahadabra To zwyczajne niewłażenie w butach w czyjeś życie.. 01.04.09, 22:25
            A co Cie obchodzi co oni robią?
            Czy w małżeństwo kobiety i mężczyzny tez zaglądasz czy aby robią to w
            odpowiednią dziurkę?

            Dlaczego większość katolików ma mentalność niewolnika? Czy aby nie dlatego iż od
            małego wpaja im się iż są trzodą niezdolną do samodzielności? Bydełkiem które
            bez pasterza błąka się zagubione?
            • elucidator Re: To zwyczajne niewłażenie w butach w czyjeś ży 02.04.09, 10:25
              Moze dlatego, ze katolicyzm od niemalze samego poczatku swojego istnienia
              traktuje seks jako cos nieczystego i tolerowanego jedynie dla robienia dzieci.
              N.p. protestanci odeszli juz od dawna od tego niezgodnego z ludzka natura podejscia.
          • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:45
            zippers napisał:

            > Nie, nie mieści się w mojej "polaczkowatej" głowie... To jest zwyczajna
            > gloryfikacja wynaturzeń.

            A wiesz, że parę stuleci temu "wynaturzeniem" były zrośnięte kobiece brwi?
            I taka dama szła na stos w charakterze czarownicy.
            • plorg Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:00
              koloratura1 napisała:

              > A wiesz, że parę stuleci temu "wynaturzeniem" były zrośnięte
              > kobiece brwi? I taka dama szła na stos w charakterze czarownicy.
              -------------------
              A wiesz, że do dziś "kochanie się" ze zwierzątkami uważane jest za
              wynaturzenie. Co za ciemnogród!
              • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 03.04.09, 05:22
                plorg napisał:

                > koloratura1 napisała:
                >
                > > A wiesz, że parę stuleci temu "wynaturzeniem" były zrośnięte
                > > kobiece brwi? I taka dama szła na stos w charakterze czarownicy.
                > -------------------
                > A wiesz, że do dziś "kochanie się" ze zwierzątkami uważane jest za
                > wynaturzenie. Co za ciemnogród!

                Raczej za krzywdzenie zwierząt (gwałt): nikt takiej, na przykład, owieczki nie pyta czy jej się to podoba...
                >
                >
                • plorg Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 03.04.09, 07:24
                  koloratura1 napisała:

                  > Raczej za krzywdzenie zwierząt (gwałt): nikt takiej, na przykład,
                  > owieczki nie pyta czy jej się to podoba...
                  -------------------
                  A dlaczego z góry zakładasz, że jej się to nie podoba? Jaka jest jej
                  krzywda? Czy strzyżenie owiec też jest ich krzywdzeniem? Przecież
                  nikt jej nie pyta czy chce być ostrzyżona. Twierdzisz, że zwierzęta
                  nie mają świadomości i jej mieć nie mogą, zatem nie mogą też mieć
                  świadomości, ani krzywdy, ani gwałtu.
                  Przydałoby się więcej konsekwencji w twoich wypowiedziach.
    • stylista1 Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:21
      a ja proponuję małżeństwa ze zwierzątkami, roślinkami, i ch... wie jeszcze z czym
      • rooboy niektorzy kochaja swoje samochody... 01.04.09, 22:23
        stylista1 napisał:

        > a ja proponuję małżeństwa ze zwierzątkami, roślinkami, i ch... wie
        jeszcze z cz
        > ym
      • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:55
        stylista1 napisał:

        > a ja proponuję małżeństwa ze zwierzątkami, roślinkami, i ch... wie jeszcze z cz
        > ym

        Nie przejdzie.

        Zwierzątek, roślinek "i ch... wie jeszcze" czego nie zapytasz o zdanie, a nawet jeśli zapytasz, to ci nie odpowiedzą.

        Małżeństwo jest DOBROWOLNYM związkiem partnerów; wolę muszą wyrazić w
        obecności właściwego urzędnika (świeckiego lub duchownego).
        • plorg Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:09
          koloratura1 napisała:

          > Zwierzątek, roślinek "i ch... wie jeszcze" czego nie zapytasz o
          > zdanie, a nawet jeśli zapytasz, to ci nie odpowiedzą.
          ------------------
          Nie muszą w cale mówić ludzkim głosem. Wystarczy, że dobrowolnie
          zgadzaja się na wspólne mieszkanie pod jednym dachem ;-)

          > Małżeństwo jest DOBROWOLNYM związkiem partnerów;
          ------------------
          Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Dobrze jeżeli jest
          dobrowolne i partnerskie.

          > wolę muszą wyrazić w
          > obecności właściwego urzędnika (świeckiego lub duchownego).
          ------------------
          Żaden chrześcijański duchowny nie może poświęcić związku homosiów,
          bo będzie to równoznaczne, ze splunięciem na Biblię w którą powinien
          wierzyć.
          • elucidator Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 10:31
            Wielu protestanckich duchownych juz od dawna poswieca takie zwiazki, a niektorzy
            sami sa otwartymi gejami. I jakos nie sa przez to mniej chrzescijanami.
            Katolicyzm nie ma monopolu na chrzescijanska interpretacje Biblii.
            • plorg Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 14:53
              elucidator napisał:

              > Wielu protestanckich duchownych juz od dawna poswieca takie
              > zwiazki, a niektorzy sami sa otwartymi gejami. I jakos nie sa
              > przez to mniej chrzescijanami.
              -------------------
              Niektórzy są też satanistami. I co z tego? Chrześcijaninem nie jest
              się bo ktoś tak siebie nazywa, tylko dlatego, że wyznaje się pewne
              wartości. Odrzucając wybrane fakty wg własnych potrzeb, odrzuca się
              całość. Zaciagając się do wojska, przestaje się być pacyfistą,
              choćby pacyfę wytatuować sobie na czole.

              > Katolicyzm nie ma monopolu na chrzescijanska interpretacje Biblii.
              -------------------
              A co tu interpretować? Jest napisane czarno na białym, co Biblia na
              to, a niektórzy chcą odwracać kota ogonem. Są też
              środowiska "chrześcijańskie", które twierdzą, że Bóg jest kobietą.
              Wszystko to oczywiście kwestia "interpretacji" :-)))
              • nick3 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 15:12

                Biblia nie zastępuje sumienia. Nawet chrześcijaninowi;-)

                A ono może mu mówić (i to dość głośno!) co innego niż litera
                świętego tekstu:


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=93568899&a=93571462


                A tobie co mówi?
                • plorg Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 15:47
                  nick3 napisał:

                  > A ono może mu mówić (i to dość głośno!) co innego niż litera
                  > świętego tekstu
                  ----------------------
                  Chrześcijanin "słuchający" swojego "widzimisię" zamiast Biblii, nie
                  jest już chrześcijaninem. To Proste - nie może być bardziej proste.

                  Nazwij się sumienianin, załóż nową religię słuchaczy własnego
                  sumienia i wszystko będzie wporzo. Przestań tylko chrzanić, że nadal
                  ktoś jest chrześcijaninem, wybierając sobie do wiary tylko
                  najbardziej wygodne kawałki z Biblii. Albo się akcetuje wszystko
                  albo nic. Precz z durnym relatywizmem. Chrześcijaninem się jest z
                  wyboru, nikt do tego nie zmusza.
                  • nick3 Sumienie (nawet u chrześcijan;) jest indywidualne. 02.04.09, 17:31
                    > Chrześcijanin "słuchający" swojego "widzimisię" zamiast Biblii,
                    > nie jest już chrześcijaninem. To Proste - nie może być bardziej
                    > proste.


                    Rzekłbym nawet - prostackie.


                    Indywidualne sumienie to trochę co innego niż "widzimisię". Wie o
                    tym każdy, kto choć raz w życiu go posłuchał.


                    Słuchać bezwarunkowo własnego indywidualnego sumienia ma obowiązek
                    każdy (nie potrzeba więc tworzenia żadnej nowej sekty o dziwnej
                    nazwie).

                    Nota bene, nie przeczą temu nawet chrześcijanie.


                    A nikt za ciebie nie powie ci, czy twoje sumienie nakazuje
                    ci "akceptować wszystko albo nic" czy może raczej "wybierać co
                    wygodniejsze kawałki".

                    Na tym właśnie polega to, że jest ono - indywidualne.



                    > Precz z durnym relatywizmem.


                    Precz z preczem...
                    • plorg Re: Sumienie (nawet u chrześcijan;) jest indywidu 02.04.09, 20:59
                      nick3 napisał:

                      > Rzekłbym nawet - prostackie.
                      ------------------------
                      Cóż, religia chrześcijańska jest prosta, a nawet prostacka i dla
                      prostych ludzi.

                      > Indywidualne sumienie to trochę co innego niż "widzimisię".
                      ------------------------
                      W przypadku akceptowania wynaturzonych zachowań seksualnych, to
                      widzimisię. Sumienie nie ma tu nic do rzeczy. Zachodzi tu raczej
                      naginanie sumienia, niż postępowanie w zgodzie z nim.

                      > Słuchać bezwarunkowo własnego indywidualnego sumienia ma obowiązek
                      > każdy
                      ------------------------
                      Tak? A niby dlaczego ma obowiązek? Hehehe...
                      Gościu naprawdę załóż własną religię. Masz naprawdę predyspozycje na
                      charyzmatycznego guru.

                      > Nota bene, nie przeczą temu nawet chrześcijanie.
                      ------------------------
                      Taa, zapewne ci gejowscy. Dla chrześcijanina podstawowym punktem
                      odniesienia jest Słowo Boże - Biblia. Nie sumienie!
                      Najwyraźniej nigdy w życiu nie spotkałeś chrześcijanina.

                      > A nikt za ciebie nie powie ci, czy twoje sumienie nakazuje
                      > ci "akceptować wszystko albo nic" czy może raczej "wybierać co
                      > wygodniejsze kawałki".
                      ------------------------
                      Albo identyfikujesz się z tym co głosi dana religia albo nie. Albo
                      po twojemu - twoje sumienie ci powie czy się identyfikujesz, czy nie.
                      Nie oszukuj sam siebie. Nie naginaj chrześcijaństwa do swoich
                      seksualnych potrzeb. Potrzebna ci religijna akceptacja dla twoich
                      preferencji, stwórz sobie własną religię. Tylko proszę, nie nazywaj
                      jej chrześcijaństwem. OK?

                      > Precz z preczem...
                      ------------------------
                      Niech żyje precz i zgodność czynów z wyznawanymi poglądami!
                      • nick3 Chrześcijaństwo ewoluuje. 02.04.09, 21:53
                        > Cóż, religia chrześcijańska jest prosta, a nawet prostacka i dla
                        > prostych ludzi.

                        A może tak tylko sie wydaje prostakom?;-)


                        > W przypadku akceptowania wynaturzonych zachowań seksualnych, to
                        > widzimisię. Sumienie nie ma tu nic do rzeczy. Zachodzi tu raczej
                        > naginanie sumienia


                        Ach, tak;) Nienagięte sumienie, jak wiadomo, zajmuje się głównie
                        mówieniem, że ludzkie pożądanie to coś wielce nieprzyzwoitego, w
                        większości swoich przejawów surowo zakazanego i ściągającego święty
                        Gniew Pana;)


                        Może twoje sumienie tak ci mówi. Mnie raczej mówi, że zbrodnią jest
                        ogłaszanie, że Bóg nakazywał potworne kaźnie homoseksualistów i
                        także dziś ich życie uchodzi w jego oczach za godne Wiecznego Oboizu
                        Koncentracyjnego (którego niechybnie doczekają, o ile nie wyrzekną
                        się częsci swojej osobowości).


                        > Dla chrześcijanina podstawowym punktem
                        > odniesienia jest Słowo Boże - Biblia. Nie sumienie!
                        > Najwyraźniej nigdy w życiu nie spotkałeś chrześcijanina.


                        Ludzie, którzy przedkładają co innego nad osobiste sumienie,
                        nazywamy zakłamanymi.

                        Dotyczy to jak najbardziej także fanatyków religijnych.

                        nick3:
                        > > Nota bene, nie przeczą temu nawet chrześcijanie.

                        plorg:
                        > Taa, zapewne ci gejowscy.


                        Mylisz się. Ci jak najbardziej tradycyjni (w tym ortodoksyjna nauka
                        katolicka, która głosi teorię "błednego sumienia", które jednakowoż
                        obowiązuje).


                        > Nie naginaj chrześcijaństwa do swoich
                        > seksualnych potrzeb. Potrzebna ci religijna akceptacja dla twoich
                        > preferencji, stwórz sobie własną religię. Tylko proszę, nie
                        > nazywaj
                        > jej chrześcijaństwem. OK?


                        Chrześcijaństwo ewoluuje.

                        Czy gdyby pojawili się liberalni muzułmanie, którzy twierdziliby, że
                        koraniczne nakazy bicia żon albo napadania zbrojnie niewiernych nie
                        powinny być dosłownie uważane za słowo Boga i że nie należy ich
                        przestrzegać - to też odmówiłbyś im miana muzułmanów?



                        > Albo identyfikujesz się z tym co głosi dana religia albo nie.


                        ?


                        Tak samo liberalni chrześcijanie mają prawo odrzucać biblijne
                        robienie zbrodniarzy z homoseksualistów i nadal nazywać się
                        chrześcijanami.


                        Nie masz (i nawet nie BXVI i jego zwolennicy nie mają) patentu na
                        ustalanie, kto ma prawo nazywać się chrześcijaninem, a kto nie.



                        > Niech żyje precz i zgodność czynów z wyznawanymi poglądami!


                        Mylisz się. To tolerancja i niekonsekwencja czynią człowieka ludzkim.
                        • plorg Re: Chrześcijaństwo ewoluuje. 02.04.09, 23:53
                          nick3 napisał:

                          > A może tak tylko sie wydaje prostakom?;-)
                          ---------------------
                          Myślę, że pseudointelektualiści w prostych stwierdzeniach doszukują
                          czegoś czego nie ma.

                          > Ach, tak;) Nienagięte sumienie, jak wiadomo, zajmuje się głównie
                          > mówieniem, że ludzkie pożądanie to coś wielce nieprzyzwoitego,
                          ---------------------
                          Gdzie, skąd i dlaczego "wiadomo"? Sumienie nagina się tylko poto
                          aby żyć zgodnie ze swoimi zachciankami. Żeby nie musieć od siebie
                          niczego wymagać. Pożądanie z punktu widzenia religijnego jest dane
                          człowiekowi od Boga. Nie jest niczym nieprzyzwoitym, złym ani
                          zakazanym. Dokonujesz jakchiś dziwnych projekcji swoich wyobrażeń na
                          ten temat. Skierownie tego pożądania natomiast ku tej samej płci
                          jest wg Biblii czymś obrzydliwym dla Boga. To wszystko.

                          > Może twoje sumienie tak ci mówi.
                          --------------------
                          Nigdzie nie wypowiedziałem żadnego tekstu pochodzącego z mojego
                          sumienia. Przedstawiam tylko fakty i jasne stanowisko Biblii w tym
                          temacie. Masz własną gejowską wersję Biblii, no cóż. W dzisiejszych
                          czasach drukuje się różne rzeczy. Ja staram się trzymać oryginału.

                          > Mnie raczej mówi, że zbrodnią jest ogłaszanie, że Bóg nakazywał
                          --------------------
                          Zajrzyj do oryginału i poczytaj, co Bóg nakazywał. Jeżeli twoje
                          sumienie ci mówi, że Bóg nakazywał zbrodnię. Ok! Twoje prawo wyboru
                          i własnej opinii. Tylko na litość boską nie nazywaj się
                          chrześcijaninem.

                          > ich życie uchodzi w jego oczach za godne Wiecznego Oboizu
                          > Koncentracyjnego (którego niechybnie doczekają, o ile nie wyrzekną
                          > się częsci swojej osobowości).
                          --------------------
                          Cóż obserwując obecną rzeczywistość, bardziej uwierzę, że tu na
                          ziemi obozów koncentracyjnych doczekają się chrześcijanie, niż geje.
                          O ile nie zaczną wierzyć, że Bóg kocha homoseksualizm i tak naprawdę
                          jest kobietą.

                          > Ludzie, którzy przedkładają co innego nad osobiste sumienie,
                          > nazywamy zakłamanymi.
                          --------------------
                          Jeżeli twoje sumienie nie pozwala ci być chrześcijaninem, to wcale
                          nim być nie musisz. Definiowanie chrześcijaństwa tak, aby pasowało
                          do twojego sumienia to dopiero jest zakłamanie.

                          > Mylisz się. Ci jak najbardziej tradycyjni (w tym ortodoksyjna
                          > nauka katolicka, która głosi ...
                          --------------------
                          Sorry batory, ale nauka katolicka nie ma żadnego związku z
                          chrześcijaństwem. KK to instytucja przekłamująca Biblię, tak samo
                          jak ci, co domagają się "chrześcijańskich" "małżeństw" gejowskich.

                          > Tak samo liberalni chrześcijanie...
                          --------------------
                          A co to takiego? Czy to ci co wierzą, że Bóg jest kobietą?

                          > ...mają prawo odrzucać biblijne robienie zbrodniarzy...
                          --------------------
                          Masz prawo odrzucić co chcesz - jesteś wolnym człowiekiem. Z chwilą
                          odrzucenia nie jesteś już chrześcijaninem. Tak trudno to pojąć?
                          Ktoś inny np. odrzuca przykazanie nie kradnij, bo to jego sposób na
                          życie i główne źródło utrzymania. Katolik z kolei odrzuca
                          przykazanie nie rób sobie figurek i nie módl się do nich, bo lubi
                          figurki i święte obrazy wierząc w ich świetą moc.

                          > Chrześcijaństwo ewoluuje.
                          ---------------------
                          Nie. To ludzie próbują je naginać do własnych potrzeb. Tekst Biblii
                          w żaden sposób nie ulega zmianie.

                          > Czy gdyby pojawili się liberalni muzułmanie,
                          ---------------------
                          Koran powinien być zakazany, jak i cała wiara muzułmańska. To chora
                          ideologia stworzona przez chorego człowieka.
                          Równie dobrze możnaby tolerować liberalnych nazistów.

                          > Nie masz (i nawet nie BXVI i jego zwolennicy nie mają) patentu na
                          > ustalanie, kto ma prawo nazywać się chrześcijaninem, a kto nie.
                          ---------------------
                          Jakiego patentu. Definicja jest prosta: chrześcijanin to ten kto
                          idzie (postępuje zgodnie) za nauką Jezusa. Zgodnie z jego słowami,
                          nie przyszedł on żeby znieść Stary Testament, tylko aby go wypełnić.
                          Jesteś w zgodzie z Biblią jesteś chrześcijaninem. Kiedy zaczynasz
                          wybrzydzać, że to czy tamto ci się nie podoba - nie jesteś. Koniec
                          kropka.


                          > Mylisz się. To tolerancja i niekonsekwencja czynią człowieka
                          > ludzkim.
                          ---------------------
                          No i wreszcie dotarliśmy do sedna. Mylisz chrześcijaństwo z
                          humanizmem. To dwie sprzeczne ideologie, których pogodzić się nie da.
                          • nick3 Re: Chrześcijaństwo ewoluuje. 03.04.09, 02:24
                            > No i wreszcie dotarliśmy do sedna. Mylisz chrześcijaństwo z
                            > humanizmem. To dwie sprzeczne ideologie, których pogodzić się nie
                            > da.


                            Łał!;)


                            A może jednak to ty mylisz chrześcijaństwo z chrystofaszyzmem?
                            (faszyzmem nazywam zgrubsza pogardę dla humanizmu)


                            nick3:
                            > Chrześcijaństwo ewoluuje.

                            plorg:
                            > Nie. To ludzie próbują je naginać do własnych potrzeb. Tekst
                            > Biblii w żaden sposób nie ulega zmianie.


                            Tekst Biblii od pewnego momentu rzeczywiście nie ulega już większym
                            zmianom, ale zmienia się wśród chrześcijan rozumienie go i podejście
                            do niego, a ponadto chrześcijaństwo pierwotnie wcale nie polegało na
                            podporządkowywaniu życia Biblii (dla pierwszych chrześcijan w ogóle
                            nie istniało coś takiego jak uchodzący za miarodajne Słowo Boże
                            zbiór pod nazwą "Biblia"!)

                            To dopiero protestantyzm wprowadził podobne twojemu rozumienie
                            chrześcijaństwa (jako realizowania nakazów Biblii).

                            Nawet i tu jednak okazała się możliwa ewolucja (w protestantyzmie) i
                            to daleko idąca.


                            > chrześcijanin to ten kto
                            > idzie (postępuje zgodnie) za nauką Jezusa. Zgodnie z jego słowami,
                            > nie przyszedł on żeby znieść Stary Testament, tylko aby go
                            > wypełnić.
                            > Jesteś w zgodzie z Biblią jesteś chrześcijaninem.


                            A jednak większość chrześcijan nie rozumie dziś tych słów Jezusa w
                            taki sposób, że uznawał on za nieomylne np. wszystkie fragmenty
                            Starego Testamentu, w których przypisuje się Bogu wydawanie swojemu
                            ludowi bestialskich rozkazów.

                            Widzisz więc jak wiele zależy od interpretacji jednego zdania.


                            > Zajrzyj do oryginału i poczytaj, co Bóg nakazywał. Jeżeli twoje
                            > sumienie ci mówi, że Bóg nakazywał zbrodnię...


                            Jest sporo miejsc, gdzie bez sięgania do oryginału można być pewnym,
                            że tekst Biblii wyraźnie stwierdza, że Bóg nakazywał rzeczy, które
                            nasze sumienie odbiera jako zbrodnię (np. eksterminację ludów
                            łącznie z kobietami i dziećmi), a następnie pochwalał ich wykonanie.

                            Chrystofaszyści (tacy jak ty) często w tej kwestii udają
                            przysłowiowego Greka.

                            Pytam więc krótko: czy zaprzeczysz?


                            > Cóż obserwując obecną rzeczywistość, bardziej uwierzę, że tu na
                            > ziemi obozów koncentracyjnych doczekają się chrześcijanie...

                            A co ma powiedzieć muzułmanin, który w kraju, gdzie gości i jest
                            mniejszością, słyszy od wyznawcy religii większościowej:

                            > Koran powinien być zakazany, jak i cała wiara muzułmańska.


                            Och, bo twojej wiary tknąć nie wolno, a jego wiara jest diabelskim
                            oszustwem - zapomniałem;)


                            Jako dobre podsumowanie twojego postu - cytat z niego:


                            > Nigdzie nie wypowiedziałem żadnego tekstu pochodzącego z mojego
                            > sumienia.


                            • plorg Re: Chrześcijaństwo ewoluuje. 03.04.09, 07:54
                              nick3 napisał:

                              > (faszyzmem nazywam zgrubsza pogardę dla humanizmu)
                              -----------------
                              Na własny użytek możesz wymyślać sobie nazwy jakie chcesz, tylko nie
                              oczekuj, że ktoś to będzie brał na poważnie.

                              > (dla pierwszych chrześcijan w ogóle nie istniało coś takiego jak
                              > uchodzący za miarodajne Słowo Boże zbiór pod nazwą "Biblia"!)
                              -----------------
                              Kolejna bzdura stowrzona przez chorą wyobraźnię dla ozasadnienia
                              sobie własnej wizji świata. Pierwsi chrześcijanie byli Żydami i jak
                              njabardziej istniała i obowiązywała dla nich Biblia Starego
                              Testamentu.

                              > To dopiero protestantyzm wprowadził podobne twojemu rozumienie
                              > chrześcijaństwa
                              ------------------
                              Żenada. Człowieku obracasz się w urojonej rzeczywistości, nie znajac
                              podstawowych faktów historycznych.

                              > A jednak większość chrześcijan nie rozumie dziś tych słów Jezusa w
                              > taki sposób, że uznawał on za nieomylne np. wszystkie fragmenty
                              > Starego Testamentu, w których przypisuje się Bogu wydawanie
                              > swojemu ludowi bestialskich rozkazów.
                              ------------------
                              Jakich bestialskich rozkazów? Dyskusja jak z kurą o pieprzu.

                              > Pytam więc krótko: czy zaprzeczysz?
                              ------------------
                              Nie zaprzeczam, że nie rozumiesz o czym piszesz.

                              > A co ma powiedzieć muzułmanin,
                              ------------------
                              Wystarczy, że pozna pradę, a ta go wyzwoli.
                              Nie będzie musiał nic mówić.

                              > Och, bo twojej wiary tknąć nie wolno,
                              ------------------
                              A gdzie napisałem, jaka jest "moja" wiara?

                              > Jako dobre podsumowanie twojego postu - cytat z niego:
                              ------------------
                              Ach jak trudno z rozumieć, że staram się być obiektywny i podawać
                              fakty, bez emocji i osobistego zaangażowania.
          • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 03.04.09, 05:39
            plorg napisał:

            > koloratura1 napisała:
            >
            > > Zwierzątek, roślinek "i ch... wie jeszcze" czego nie zapytasz o
            > > zdanie, a nawet jeśli zapytasz, to ci nie odpowiedzą.
            > ------------------
            > Nie muszą w cale mówić ludzkim głosem.

            A jakimkolwiek innym językiem są w stanie to wyrazić?

            > Wystarczy, że dobrowolnie
            > zgadzaja się na wspólne mieszkanie pod jednym dachem ;-)

            Powiedzą Ci o tym?

            A zresztą - nie wystarczy.

            Podobnie, córka na ogół nie ma nic przeciwko wspólnemu z tatusiem mieszkaniu pod wspólnym dachem, ale wątpię czy z entuzjazmem powitałaby pomysł tatusia, gdyby ten - np. po śmierci mamusi - zaproponował jej wzięcie ślubu (z wszelkimi konsekwencjami tego faktu).

            > > Małżeństwo jest DOBROWOLNYM związkiem partnerów;
            > ------------------
            > Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.

            Szwedzi są innego zdania.

            > Dobrze jeżeli jest
            > dobrowolne i partnerskie.

            Jeśli nie zostało zawarte przez kogoś DOBROWOLNIE, a - na przykład - pod presją, jest AUTOMATYCZNIE nieważne.

            > > wolę muszą wyrazić w
            > > obecności właściwego urzędnika (świeckiego lub duchownego).

            > ------------------
            > Żaden chrześcijański duchowny nie może poświęcić związku homosiów,
            > bo będzie to równoznaczne, ze splunięciem na Biblię w którą powinien
            > wierzyć.

            Ja się odnosiłam do sytuacji w Szwecji, przedstawionej w artykule. Nie wiem przedstawiciel jakiego kościoła tam udzieli ślubu kościelnego.

            • plorg Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 03.04.09, 08:51
              koloratura1 napisała:

              > A jakimkolwiek innym językiem są w stanie to wyrazić?
              ------------------
              Cóż, zwierzęta potrafią porozumiewać się bez słów.

              > A zresztą - nie wystarczy.
              ------------------
              Nie bo nie. Dobry argument.

              > Podobnie, córka na ogół nie ma nic przeciwko wspólnemu z tatusiem
              > mieszkaniu pod wspólnym dachem...
              -----------------
              Poroniony przykład. Ciągle porównujesz świadomych ludzi do
              nieświadomych(zgodnie z twoimi własnymi słowami) zwierząt. Skończ z
              tymi tanimi gierkami i zdecyduj się w końcu, czy ludzie czymś się
              różnią od zwierząt czy nie. Bo jak na razie w zależności od potrzeby
              jesteśmy jak zwierzęta, a kiedy to już nie pasuje, to nie jesteśmy.
              U zwierząt !naturalne! jest, że tatuś ma dzieci ze swoimi córkami.
              Skoro jest to naturalne u zwierząt(tak jak zachowania homo...) to wg
              twojej wizji świata powinno być tak samo naturalne dla ludzi. Dalej.
              Jeżeli kryterium akceptowania jakichś zachowań jest nieszkodzenie
              innym i świadoma decyzja dorosłych osób, to co stoi na przeszkodzie,
              żeby dorosła córka wyszła za tatusia? Co stoi na przeszkodzie aby
              dorośli ludzie, żyli w haremie żeńskim lub męskim? Dorośli? - Niech
              sami za siebie decydują, a innym od ich decyzji wara.

              > Szwedzi są innego zdania
              -----------------
              A rozmawiałaś, z jakimś Szwedem, czy może opierasz się na jachiś
              miarodajnych sondażach wśród Szwedów? Czy może artykuł Gazety
              załątwia całą sprawę. Skoro tak piszą to musi byc prawda.

              > Jeśli nie zostało zawarte przez kogoś DOBROWOLNIE, a - na
              > przykład - pod presją, jest AUTOMATYCZNIE nieważne.
              -----------------
              Hahaha... dobra furtka, dla wszystkich chcących się wykręcić od
              podjętych zobowiązań. Jaki jest sens w ogóle zawierać małżeństwa?

              > Ja się odnosiłam do sytuacji w Szwecji, przedstawionej w artykule.
              > Nie wiem przedstawiciel jakiego kościoła tam udzieli ślubu
              > kościelnego.
              -----------------
              Wszystko jedno jaki. Udzielając ślubów homo, nie może dalej nosić
              nazwy chrześcijańskiego. To wszystko.
      • elucidator Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 10:28
        Jezeli te zwierzatka i roslinki z wlasnej i nieprzymuszonej woli swiadomie i
        publicznie wyraza na ten temat zgode, to dlaczego nie. :)
        • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 03.04.09, 05:54
          elucidator napisał:

          > Jezeli te zwierzatka i roslinki z wlasnej i nieprzymuszonej woli swiadomie i
          > publicznie wyraza na ten temat zgode, to dlaczego nie. :)

          Naturalnie.
    • maty-nieku Bardzo proszę o poważną opinię 01.04.09, 22:26
      po co homoseksualistom ślub kościelny i o jaki kościół chodzi.

      To nie ich wina, ze dostali takie geny i hormony ale żeby zaraz lecieć z tym do
      kościoła?
      • ergo12 Re: Bardzo proszę o poważną opinię 01.04.09, 22:36
        Odpowiadam,tu chodzi o związek partnerski, tu użyto złego
        sformuowania.To sprawa dziedziczenia,poczucia bezpieczeństwa !
        • maty-nieku Re: Bardzo proszę o poważną opinię 01.04.09, 22:56
          Jeżeli się nie mylę można sprawy dziedziczenia załatwić spokojnie u notariusza
          (nawet dzisiaj w Polsce), natomiast ślub nie gwarantuje dozgonnej miłości i
          związanego z nią poczucia bezpieczeństwa - tak jest przynajmniej w związkach
          hetero. :)
        • koloratura1 Re: Bardzo proszę o poważną opinię 01.04.09, 23:01
          ergo12 napisał:

          > Odpowiadam,tu chodzi o związek partnerski, tu użyto złego
          > sformuowania.To sprawa dziedziczenia,poczucia bezpieczeństwa !

          Chyba jednak się mylisz.
          Rejestrowane związki partnerskie (z całym "dobrem inwentarza", o jakim wspominasz) istnieją w Szwecji (i nie tylko w Szwecji) już od lat.
          Tu chodzi o coś więcej...
      • koloratura1 Re: Bardzo proszę o poważną opinię 01.04.09, 22:56
        maty-nieku napisał:

        > po co homoseksualistom ślub kościelny i o jaki kościół chodzi.
        >
        > To nie ich wina, ze dostali takie geny i hormony ale żeby zaraz lecieć z tym do
        > kościoła?

        To już chyba ich sprawa i tego kościoła / tych kościołów.
        • maty-nieku Re: Bardzo proszę o poważną opinię 01.04.09, 23:11
          koloratura1 napisała:
          > To już chyba ich sprawa i tego kościoła / tych kościołów.

          Ich sprawa pod warunkiem, że nie przyjdą z tym do kościoła, który do dzisiaj
          udzielał jedynie ślubów hetero (parlament szwedzki póki co nie rządzi kościołami
          w tym kraju). Jak dotąd nie słyszałem o kościele namaszczającym pary homo. Nie
          wydaje mi się też, aby coś takiego występowało w wierzeniach ludów Afryki,
          Amazonii, Oceanii czy jakichkolwiek innych.
          Widzę, że ślubów takich powinien udzielać szef szwedzkiego parlamentu, bo króla
          chyba do tego nie nakłonią.
          • koloratura1 Re: Bardzo proszę o poważną opinię 03.04.09, 06:03
            maty-nieku napisał:

            > koloratura1 napisała:
            > > To już chyba ich sprawa i tego kościoła / tych kościołów.
            >
            > Ich sprawa pod warunkiem, że nie przyjdą z tym do kościoła, który do dzisiaj
            > udzielał jedynie ślubów hetero (parlament szwedzki póki co nie rządzi kościołam
            > i
            > w tym kraju).

            Jak przyjdą do takiego kościoła, to ślubu nie dostaną i pójdą do innego. W czym
            problem?

            Jak dotąd nie słyszałem o kościele namaszczającym pary homo.

            Ja słyszałam, a nawet - widziałam; w pamiętnym homofobicznym "Orędziu" naszego
            prezydenta.

            > Nie
            > wydaje mi się też, aby coś takiego występowało w wierzeniach ludów Afryki,
            > Amazonii, Oceanii czy jakichkolwiek innych.

            Na ten temat nie mam nic do powiedzenia.

            > Widzę, że ślubów takich powinien udzielać szef szwedzkiego parlamentu, bo króla
            > chyba do tego nie nakłonią.

            Król w charakterze urzędnika magistratu, udzielający ślubów?
            Ciekawość...
            Podejrzewam, że do udzielenia ślubu nawet parom heteroseksualnym też naklonić
            się nie da...
        • plorg Re: Bardzo proszę o poważną opinię 01.04.09, 23:15
          koloratura1 napisała:

          > To już chyba ich sprawa i tego kościoła / tych kościołów.
          ------------------
          Masz rację. W humanistycznych kościołach reformowanych-sodomy i
          gomory, nie powinno być żadnych problemów z zawieraniem związków
          homo.
          • koloratura1 Re: Bardzo proszę o poważną opinię 03.04.09, 06:06
            plorg napisał:

            > W humanistycznych kościołach reformowanych-sodomy i
            > gomory,

            Byłbyś łaskaw wyjaśnić, co to takiego?
            • plorg Re: Bardzo proszę o poważną opinię 03.04.09, 09:01
              Już wyjaśniam. Wiele nowych kościołów nadaje sobie nazwy, ze względu
              na szczególne znaczenie pewnych tekstów biblijnych.
              Kościół opierający swoją naukę na Biblii i chcący udzielać ślubów
              gejom, niechybnie musi być pod wezwanie Sodomy. Tak więc Baptyści,
              Adwentyści, Zielnonoświątkowcy i... Sodomogomorowcy. Proste!
      • elucidator Re: Bardzo proszę o poważną opinię 02.04.09, 10:41
        baredzo proste. Jezeli sa wierzacy to chca aby ich zwiazek byl poswiecony przez
        kosciol do ktorego naleza. Szwedzki kosciol luteranski jeszcze nie podjal
        decyzji co do tego czy beda udzialac takim parom formalnych slubow. Zdania w
        kosciele sa na ten temat podzielone, ale wiele wskazuje na to to ze Szwedzki
        Kosciol sie na to zgodzi, aczkolwiek poszczegolni ksieza beda mogli odmowic
        udzialania takich slubow.
    • ergo12 Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 22:30
      Zostaje otaczany przez normalną Europę, brawo Szwedzi,zapraszamy do
      Polski, aby nauczyć zidziociałych tubylców tolerancji i zwykłej
      kultury.Ale jak znam realia nadwislańskiej krainki, ten proces
      potrwa !!
      • malkontent6 Re: Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 22:43
        ergo12 napisał:

        > Szwedzi,zapraszamy do
        > Polski, aby nauczyć zidziociałych tubylców tolerancji


        Wynika z tego, że chcesz żeby Cię Szwedzi nauczyli tolerancji.
        • nick3 Re: Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 22:50

          Pewnie wszystkich nas mogliby uczyć tolerancji;)


          Ale sugerując, że ofiara nietolerancji potrzebuje takiej nauki na
          równi z prześladowcą, dopuszczasz się wredoty, drogi malkontencie!
          • malkontent6 Re: Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 22:54
            Ja po prostu nie lubię ludzi, którzy z jakiegoś powodu uważają się
            za lepszych od reszty, których określają jako "zidziociałych
            tubylców".

            Tolerancja nie jedno ma imię. A każdy ma prawo do swojej opinii.

            P.S. Sparwa małżeństw homoseksualistów jest mi zupełnie obojętna.
            Dostosuję się do woli większości.
            • nick3 Re: Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 23:02

              Nie masz moralnego prawa pouczać człowieka, który (akurat dajmy na
              to tak się zdarzyło) faktycznie jest prześladowany przez
              zidiociałych tubylców.


              Taki człowiek ma prawo tak ich nazwać.


              (Ja nie jestem gejem i dlatego nie przyznaję sobie prawa do
              nazywania w ten sposób moich prześladowczych współobywateli.)
              • malkontent6 Re: Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 23:06
                Co to znaczy "zidiociały tubylec"? Ktoś kto wyznaje inną niż my
                filozofię życiową i w związku z tym głosuje tak a nie inaczej?
                • nick3 Re: Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 23:29

                  Nie nazwałbym nękania i poniżania homoseksualistów "inną filozofią
                  życiową".


                  Nie jestem zwolennikiem lżenia ludzi. Ale kiedy ofiary lżą to, co
                  ich prześladuje, uważam, że mają do tego święte prawo.

                  To ich krzywda i nie nam moralizować ludzi skrzywdzonych!
                  • malkontent6 Re: Homofobiczny brudny katoland 02.04.09, 00:21
                    nick3 napisał:

                    > Nie jestem zwolennikiem lżenia ludzi.

                    Brzmisz jak JarKacz. :))

                    czy jest to jedyna odmiana lżenia, której nie tolerujesz?
              • stylista1 Re: Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 23:12
                Homofobiczny brudny katoland ???
                Tylko ze względu na temat, nie powiem,że opinie kościoła mam "w dupie".
                Geje mówią wprost, że związek trwa tak długo jak długo trwa dobry sex.
                Więc jeśli tak trwały ma być fundament spoleczeństwa - to ja dziękuję.
                Co z rozwodem gejów, kto zatrzyma dziecko,ktore nie jest żadnego z nich. ich
                związek się skonczył, więc nie potrzebuje już spoiwa. to koszmar dla dziecka już
                raz porzuconego. proponuję poczytać o chorobie sierocej, o emocjach adoptowanych
                dzieci.
                • nick3 "Geje mówią..." 01.04.09, 23:22
                  > Geje mówią wprost, że związek trwa tak długo jak długo trwa dobry
                  > sex


                  Którzy geje?


                  Powiem tak: społeczeństwo nie zna gejów. To w większości są ludzie
                  normalniejsi, niż byście chcieli myśleć.


                  Oni żyją wśród was, tak zwyczajni, że niezauważalni, i w znakomitej
                  większości - wierz lub nie - nie mają 365 partnerów rocznie:)
                  • malkontent6 Re: "Geje mówią..." 02.04.09, 00:22
                    nick3 napisał:

                    > Oni żyją wśród was,

                    Żyją wśród nas? Czy to znaczy, że w Twoim środowisku ich nie ma?
                • ergo12 do stylista1 01.04.09, 23:28
                  To samo jest w związkach hetero,kiedy mija fascynacja partnerem
                  zaczynają się kochanki i kochankowie dla mężów też.Potem przychodzi
                  alkoholizm,awantury rodzinne,peklowanie nowo naradzonych dzieci w
                  beczkach po kapuscie!
                  • maty-nieku Re: do stylista1 01.04.09, 23:41
                    ergo12 napisał:

                    > To samo jest w związkach hetero,kiedy mija fascynacja partnerem
                    > zaczynają się kochanki i kochankowie dla mężów też.Potem przychodzi
                    > alkoholizm,awantury rodzinne,peklowanie nowo naradzonych dzieci w
                    > beczkach po kapuscie!

                    Nie rozumiem, skąd tyle pretensji i agresji w stosunku do świata, którego
                    najprawdopodobniej nie znasz.
                • elucidator Re: Homofobiczny brudny katoland 02.04.09, 14:45
                  To co piszesz mozna rownie dobrze zaaplikowac w stosunku do par
                  heteroseksualnych. Nie widze tutaj zadnej roznicy.
        • rooboy a kto szwedow nauczy... 01.04.09, 22:50
          malkontent6 napisał:

          > ergo12 napisał:
          >
          > > Szwedzi,zapraszamy do
          > > Polski, aby nauczyć zidziociałych tubylców tolerancji
          >
          >
          > Wynika z tego, że chcesz żeby Cię Szwedzi nauczyli tolerancji.


          skoro sami maja zostac nauczycielami???
        • budrys77 Re: Homofobiczny brudny katoland 01.04.09, 22:51
          Pragnę byście zwrócili uwagę na wynik głosowania:

          261 za do 22 przeciw.

          Skala miażdżącego wyniku pokazuje jak nienormalnym krajem jest Polska. I część forumowiczów również ma nieźle zryte gary.
          • wlodzimierz.ilicz Głosowaniem nie umożliwi się pederastom 01.04.09, 22:59
            normalnego życia, zajścia w ciążę i urodzenia dziecka.
            Cha, cha!
            Ale jak widać na przykładzie szwedzkiego parlamentu - próby trwają.
            • koloratura1 Re: Głosowaniem nie umożliwi się pederastom 01.04.09, 23:06
              wlodzimierz.ilicz napisał:

              > normalnego życia,

              Co przez to rozumiesz?

              > zajścia w ciążę i urodzenia dziecka.
              > Cha, cha!
              > Ale jak widać na przykładzie szwedzkiego parlamentu - próby trwają.

              Przynajmniej gdy idzie o lesbijki, coś takiego jest już możliwe i w szeregu
              krajów stosowane. Nazywa się in vitro.
            • ergo12 wlodzimierz.ilicz slyszałem ciociu ze 01.04.09, 23:08
              ze jesteś w tym dobra,wiesz w czym?
          • elucidator Re: Homofobiczny brudny katoland 02.04.09, 14:48
            A za "nie" glosowali przede wszystkim chadecy. Wszystkie inne partie, od lewa do
            prawa, glosowaly "tak", aczkolwiek kilku poslow z paru partii burzuazyjnych tez
            glosowalo "nie".
    • waldiwaldi Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:50
      Nie mam jednej nogi, ale rząd pozwoli mi prowadzić wóz bez kupowania samochodu dla niepełnosprawnych...Pytanie.....Czy jeśli czegoś nie mogę to ktoś i tak mi to da ???...Pary homoseksualne dostaną dzieci mimo, iż fizycznie ich mieć nie mogą (zalegalizować doping!), a pary heteroseksualne niemogące mieć dzieci nie dostaną, tylko będą zmuszane do chemicznej ingerencji w układ rozrodczy..OT TAKA SPRAWIEDLIWOŚĆ!!
      • budrys77 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:56
        waldiwaldi napisała:

        > Pary homoseksualne dostaną dzieci mimo, iż fizycznie ich mieć nie m
        > ogą (zalegalizować doping!), a pary heteroseksualne niemogące mieć dzieci nie d
        > ostaną, tylko będą zmuszane do chemicznej ingerencji w układ rozrodczy..

        Gadasz głupoty - wręcz bredzisz. Przepisy adopcyjne w Holandii są ściśle sprecyzowane i nie preferują żadnej pary. Liczy się interes dziecka. Znam pary gejowskie posiadające dzieci z ... pierwszego małżeństwa z kobietą. Znam pary lesbijskie posiadające dzieci poczęte in vitro. Twój argument jest na tyle śmieszny co komiczny.
      • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:19
        waldiwaldi napisała:

        > Pary homoseksualne dostaną dzieci mimo, iż fizycznie ich mieć nie m
        > ogą (zalegalizować doping!),

        Po zalegalizowaniu dopingu (w każdej dyscyplinie sportu?) już będą mogły?

        > a pary heteroseksualne niemogące mieć dzieci nie d
        > ostaną, tylko będą zmuszane do chemicznej ingerencji w układ rozrodczy..

        Możesz napisać coś więcej o tym zmuszaniu par hetero "do chemicznej ingerencji w układ rozrodczy"?
        I po tej "ingerencji" zaraz urodzą się dzieci? Wydaje mi się, że par bezpłodnych wcale do tego zmuszać nie byłoby trzeba!
        Taż to jakaś całkowita rewelacja!!!
        Jakiego kraju dotyczy?

        > SPRAWIEDLIWOŚĆ!!

        Że co???
    • belladonna21 Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:54
      ALE SUPER. KOLEJNY NORMALNY KRAJ :)
      • stylista1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:56
        belladonna21 napisała:

        > ALE SUPER. KOLEJNY NORMALNY KRAJ :)

        idźmy za modą - proponuję eutanazję dla męża pedała jak się znudzi
        • budrys77 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:00
          stylista1 napisał:
          > idźmy za modą - proponuję eutanazję dla męża pedała jak się znudzi

          Dla stetryczałych i brzuchatych heteromężusiów po 40stce także:) Kobieta ma z takiego "samca" domowego tyle użytku, co koń z rózgi.
        • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:23
          stylista1 napisał:

          > belladonna21 napisała:
          >
          > > ALE SUPER. KOLEJNY NORMALNY KRAJ :)
          >
          > idźmy za modą - proponuję eutanazję dla męża pedała jak się znudzi

          A dla hetero - nie? Dlaczego?
          Przecież też, bywa, że się znudzi...

          I dlaczego uważasz, że byłoby to pójście za modą?
      • malkontent6 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 22:57
        Poczekaj aż większe znaczenie będzie tam miała mniejszość
        muzułmańska.
    • daimakaicho Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:03
      I takim oto właśnie trafem populacja ziemska ulegnie zmniejszeniu a
      niewychowani chłopcy tudzież dziewczynki które mają poprzewracane w głowach
      będą sie dymać w kakowe oczka ... pozdrowienia dla wszystkich pedałów ...
      normalne to na pewno nie jest, a jakbym zobaczył 2 chłopaków trzymających sie
      za ręce to chyba bym ich z bejsbola zapierdylił :D
      • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:25
        daimakaicho napisał:


        > jakbym zobaczył 2 chłopaków trzymających sie
        > za ręce to chyba bym ich z bejsbola zapierdylił :D

        Chyba, żeby Ci oddali...
        Skutecznie.
      • elucidator Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 14:51
        W wielu krajach, na przyklad na Bliskich Wschodzie, dorosli, ludzie tej samej
        plci czasami chodza trzymajac sie za rece i nie ma zadnego zupelnie zwiazku z
        homoseksualizmem.
    • tersup Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:04
      tylko,ze tam kosciolow niet
      • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:26
        tersup napisała:

        > tylko,ze tam kosciolow niet

        Ejże?
        Byłaś tam?
      • elucidator Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 14:53
        Owszem, jest sporo kosciolow. Tyle ze o wiele mniej ludzi do nich chodzi.
    • kormiii Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:05
      Ja myślałem że tam już tak dawno można.

      wykopgier.pl/gry-online/374/plumer-2/
      • ginsburg Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:12
        Były związki partnerskie, a teraz są pełnoprawne małżeństwa. I o ile związki
        mają forę zarejestrowanego konkubinatu to małżeństwo już oczywiście nie.

        Bardzo fajnie, może kiedyś w Polsce.

    • sammler Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:19
      Szwedom gratulujemy światłych parlamentarzystów. Polakom? Hmm... Żywca?

      S.
    • menx Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:23
      Dno, rozpacz, obrzydliwość! Ale jest nadzieja, NIE MOGĄ SIĘ ROZMNAŻAĆ !!!!!! I
      to jest piękne w tym wszystkim. A "zupa_wolowa" napisało że dotarła "normalność"
      chyba Cie pogięło zupełnie, co nazywasz normalnością?????????
      • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:30
        menx napisał:

        > Dno, rozpacz, obrzydliwość! Ale jest nadzieja, NIE MOGĄ SIĘ ROZMNAŻAĆ !!!!!!

        Owszem, mogą: in vitro, zastępcze matki.

        > chyba Cie pogięło zupełnie, co nazywasz normalnością?????????

        Chyba równość wobec prawa, niezależnie od preferencji seksualnych.
    • a.ba a kiedy legalny ślub z kozą 01.04.09, 23:23
      przecież to dyskryminacja
      • koloratura1 Re: a kiedy legalny ślub z kozą 01.04.09, 23:31
        a.ba napisał:

        > przecież to dyskryminacja

        Dopiero wtedy, gdy koza zdoła świadomie wyrazić swoją wolę przed właściwym urzędnikiem.
        • eva15 A kiedy legalny ślub z własną matką? 01.04.09, 23:42
          Ta może wyrazić swą wolą przed właściwym urzędnikiem.
          • eva15 Re: A kiedy legalny ślub z własną matką? 01.04.09, 23:45
            najlepiej ślub homoseksualny: córka-matka. Albo ojciec-syn.
          • koloratura1 Re: A kiedy legalny ślub z własną matką? 03.04.09, 06:16
            eva15 napisała:

            > Ta może wyrazić swą wolą przed właściwym urzędnikiem.

            Kiedy kazirodztwo przestanie być przestępstwem.
            JEŚLI przestanie.
            • plorg Re: A kiedy legalny ślub z własną matką? 03.04.09, 09:04
              koloratura1 napisała:

              > Kiedy kazirodztwo przestanie być przestępstwem.
              > JEŚLI przestanie.
              ------------------
              A co w tym przestępczego. Kochanie się dwóch osób to przestępstwo?
              No ciemnogród na całego!
    • eva15 A gdy kocha się kozę, co na to kościół szwedzki? 01.04.09, 23:41
      Tak Stary jak i Nowy Testament nie sankcjonują homoseksualizmu. Stary ostro go
      wręcz potępia, podejście Nowego jest bardziej miłosierne, ale nijak pochwalające.

      Czym innym jest USZANOWANIE cudzej odmienności i nie prześladowanie za nią - to
      powinno być fundamentem każdej kultury i cywilizacji- czym innym natomiast
      dopuszczenie ślubów homoseksualnych, zwłaszcza w kościele. To oznacza użycie
      symboli chrześcijaństwa do celów sprzecznych z nim, innymi słowy - to jest
      nadużycie podważające biblijne zasady/fundamenty na których chrześcijaństwo
      stoi. Nie wiadomo właściwie, co jeszcze pozwala kościołowi szwedzkiemu nazywać
      się chrześcijańskim, chyba tylko postmodernistyczna hucpa.

      Tak na prawdę brak poparcia i propagowania związków homoseksualnych jest w w
      swej istocie fenomenem biologicznym (dbałość o zachowanie gatunku) znajdującym
      swe ujście w normach religijnych wszystkich bodaj religii tego świata.

      Powtarzam, homoseksualizmu nie należy prześladować i piętnować, ale jego
      gloryfikacja i namaszczanie sakramentami nie ma NIC wspólnego ani ze Starym ani
      z Nowym Testamentem. Poza tym otwiera to drzwi do wszelkich innych roszczeń. Na
      miejscu szwedzkich zoofili, nekrofili czy nawet tylko "niewinnych" kazirodców
      żądałabym tych samych praw dla obiektów tej miłości. To logiczne i zrozumiałe.

      Kochać można nawet cudzą owcę i to aż do obłędu, co interesująco i dowcipnie
      zaprezentował W. Allen. Tak więc - jeśli raz odejdzie się od pojęcia małżeństwa
      jako związku mężczyzny i kobiety, to odda się pole nieograniczonej wyobraźni i
      pomysłowości. Małżonkowie homoseksualiści to dopiero początek.

















      • budrys77 Re: A gdy kocha się kozę, co na to kościół szwedz 01.04.09, 23:46
        eva15 napisała:

        > Tak więc - jeśli raz odejdzie się od pojęcia małżeństwa
        > jako związku mężczyzny i kobiety, to odda się pole nieograniczonej wyobraźni i
        > pomysłowości.

        Masz rację Eva. I dlatego wypowiem to głośno - KOCHAM CIĘ moja Ty 15stko!:)
        • eva15 Re: A gdy kocha się kozę, co na to kościół szwedz 02.04.09, 00:04
          budrys77 napisał:

          > Masz rację Eva. I dlatego wypowiem to głośno - KOCHAM CIĘ moja Ty >15stko!:)

          A kochasz mnie jako koza czy jako baran?
          • stylista1 Re: A gdy kocha się kozę, co na to kościół szwedz 02.04.09, 00:04
            eva15 napisała:

            > budrys77 napisał:
            >
            > > Masz rację Eva. I dlatego wypowiem to głośno - KOCHAM CIĘ moja Ty >15
            > stko!:)
            >
            > A kochasz mnie jako koza czy jako baran?

            a w piczkę, czy w rdzawe oczko?
            • budrys77 Re: A gdy kocha się kozę, co na to kościół szwedz 02.04.09, 00:55
              stylista1 napisał:

              > a w piczkę, czy w rdzawe oczko?

              A co za różnica? W 4/5 heteryckich pornoli męsko-damskie "rdzawe oczko" jak mawiasz, stanowi połowę radosnej twórczości:) A tak swoją droga masz baaaaardzo ubogie życie seksualne.
              • kranzer n 02.04.09, 01:01
                budrys77 napisał:

                > stylista1 napisał:
                >
                > > a w piczkę, czy w rdzawe oczko?
                >
                > A co za różnica? W 4/5 heteryckich pornoli męsko-damskie "rdzawe oczko" jak maw
                > iasz, stanowi połowę radosnej twórczości:) A tak swoją droga masz baaaaardzo ub
                > ogie życie seksualne.

                ty chyba sam masz ubogie życie seksualne - sądząc po twoich wcześniejszych
                postach, co to wszyscy są kiepscy w łóżku - błękitna pigułka załatwi twój problemik
          • budrys77 Re: A gdy kocha się kozę, co na to kościół szwedz 02.04.09, 00:49
            eva15 napisała:
            > A kochasz mnie jako koza czy jako baran?

            Dla Ciebie mogę być nawet starym capem:)
            • eva15 Re: A gdy kocha się kozę, co na to kościół szwedz 02.04.09, 00:59
              budrys77 napisał:
              > Dla Ciebie mogę być nawet starym capem:)

              Mówisz do mnie świadomie lub nie Cohenem. Tyle, że on był bardziej wysublimowany
              w erotycznych porównaniach.

              www.youtube.com/watch?v=r24_T-HOcyg


      • polobolo2 cos zlego z ludzka pomyslowoscia? 03.04.09, 04:54
        kk to tez wymysl ludzki, jak i malzenstwo , jak i slub w kosciele.
        ironicznie - malzenstwa hetero staja sie coraz mniej popularne,
        wiec geje ratuja instytucje przed zapomnieniem.
        Swait sie zmienia, nieustannie. ciekawe jest zyc.
    • patriotaa Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:42
      A ja wnioskuje by wprowadzić prawo pozwalające wszystkim sakom zawierać
      związki małżeńskie, czyli człowieka z psem, człowieka z bydłem i końmi.
      Człowieka z sarnami i jeleniami itd. psy żądaja równouprawnienia by legalnie
      módz spać ze swoimi paniami
      • budrys77 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 01.04.09, 23:47
        patriotaa napisał:

        > psy żądaja równouprawnienia by legalnie
        > módz spać ze swoimi paniami

        Uuuu, no ja niewiem co robisz ze swoim psem, ale jakbyś miał faceta, to może by chociaż powiedział Ci jak kiepski jesteś w łożku:)))
      • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 03.04.09, 06:25
        patriotaa napisał:

        > A ja wnioskuje by wprowadzić prawo pozwalające wszystkim sakom zawierać
        > związki małżeńskie, czyli człowieka z psem, człowieka z bydłem i końmi.
        > Człowieka z sarnami i jeleniami itd. psy żądaja równouprawnienia by legalnie
        > módz spać ze swoimi paniami

        Legalnie będzie "módz" spać ze zwierzętami, gdy zwierzęta będą w stanie wyrazić własną i nieprzymuszoną wolę zawarcia małżeństwa, w sposób zrozumiały dla właściwego urzędnika.
        Bez takiego wyrażenia woli po prostu małżeństwa być nie może; ani cywilnego, ani kościelnego (z definicji).
    • kocurxtr Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 00:05
      nowoczesne, tolerancyjne, szanujące wolność osobistą i prawo do
      szczęścia jednostki podejście - tylko brać przykład;
      nie to co u nas: "Bóg dał ludziom wolną wolę, Kościół ją odebrał..."
      tylko z tą adpcją bym się nie zgodził
    • kapitanahab Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 01:33
      Pospieszalski: Przeciw ideologii kiszki
      "Nie zgadzam z insynuowaniem choroby psychicznej wszystkim, którzy nie godzą się
      z ideologią ludzi opacznie pojmujących rolę kiszki stolcowej w organizmie
      mężczyzny" - pisze Jan Pospieszalski. Tak odpowiada na apel Roberta Biedronia,
      według którego "państwo powinno zwalczać homofobiczną mowę nienawiści". Mową
      nienawiści jest używanie określenia "homofob", wobec wszystkich tych, dla
      których homoseksualizm, jego praktykowanie oraz publiczne manifestowanie, jest
      czymś sprzecznym z naturą i odchyleniem od normalności.Jestem homofobem.
      • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 03.04.09, 06:29
        kapitanahab napisał:

        > Jestem homofobem.

        Jakże mi przykro!
        Chociaż po Twoim odwołaniu się do "autorytetu", nawet nie jestem zdziwiona...
    • xs550 Brawo Szwecja! 02.04.09, 01:33
      Szwecja to panstwo ktore jest dla obywatela. Natomiast w ciemnogrodzie jest odwrotnie: to obywatel jest dla panstwa. Brawo Szwedzi! Prawdziwa demokracja w akcji a nie polityka zabarwiona uprzedzeniami i zabobonami.
      • malkontent6 Wielożeństwo! 02.04.09, 05:24
        W takim razie niedlugo wprowadzą wielożeństwo. Pora skończyć z tymi
        starymi zabobonami wmawiąjącymi nam, że małżeństwo to 1+1.
        • plorg Re: Wielożeństwo! 02.04.09, 15:05
          W Biblii nie ma nic przeciw wielożeństwu. Czego nie da się
          powiedzieć o homoseksualizmie. Trudno pojąc dlaczego prawo
          cywilizowanych krajów zabrania wielożeństwa. Chyba poprostu panuje
          powszechny ciemnogród i zacofanie.
        • koloratura1 Re: Wielożeństwo! 03.04.09, 06:31
          malkontent6 napisał:

          > W takim razie niedlugo wprowadzą wielożeństwo. Pora skończyć z tymi
          > starymi zabobonami wmawiąjącymi nam, że małżeństwo to 1+1.

          Już wprowadzili - mormoni; też chrześcijanie.
          • plorg Re: Wielożeństwo! 03.04.09, 09:19
            koloratura1 napisała:

            > Już wprowadzili - mormoni; też chrześcijanie.
            ----------------------
            1) Mormoni nie są chrześcijanami. Posiadanie własnej biblii
            sprzecznej z ogólnie przyjętą i uznawaną, wyklucza ich z tego grona.
            Podobnie Świadkowie Jehowy stworzyli własną biblię.
            2) od 1890 mormoni nie praktykują wielożeństwa.
            pl.wikipedia.org/wiki/Mormoni
          • malkontent6 Re: Wielożeństwo! 03.04.09, 14:27
            koloratura1 napisała:

            > Już wprowadzili - mormoni; też chrześcijanie.

            Mało wiesz o Mormonach.
    • kapitanahab Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 01:43
      Homoseksualizm jest wynaturzeniem, ponieważ natura nie umożliwia kopulowania
      osobników tej samej płci.Nie przypominam sobie małpy - geja używającej
      odpowiednich nawilżaczy.Zachowania zwierząt związane z okazywaniem dominacji w
      stadzie oraz hormonalnej burzy w czasie rui, homosie przedstawiają jako dowód
      na występowanie homoseksualizmu wśród zwierząt.Dobrze,że mój pies nie umie
      czytać, bo by się naprawdę wk.....wił takimi bredniami.
      • koloratura1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 03.04.09, 06:42
        kapitanahab napisał:

        > Homoseksualizm jest wynaturzeniem, ponieważ natura nie umożliwia kopulowania
        > osobników tej samej płci.

        Czyżby?
        No to o co chodzi? Co oni, właściwie, robią?

        Nie przypominam sobie małpy - geja używającej
        > odpowiednich nawilżaczy.

        A małpę - heteroseksualną używającą jakichkolwiek nawilżaczy (ludzkim parom hetero się to zdarza) przypominasz sobie?

        > Zachowania zwierząt związane z okazywaniem dominacji w
        > stadzie oraz hormonalnej burzy w czasie rui, homosie przedstawiają jako dowód
        > na występowanie homoseksualizmu wśród zwierząt.

        To nie "homosie przedstawiają", a opisują naukowcy biolodzy. Ich własna orientacja seksualna nie ma tu znaczenia.

    • lucand1 Re: Szwecja: "Tak" dla małżeństw homoseksualnych 02.04.09, 22:57
      Normalni to są hetero ,pedrylu.Ale się" pc "panoszy na świecie.
    • gringo_w66 Szwedzi będą mniejszością we własnym kraju 03.04.09, 14:29
      ...jak Holendrzy w Holandii, ktoś ma niezły sposób na
      wynarodowienie państw - eutanazja, promowanie pederastwa,
      promowanie wolnego seksu (bez dzieci) itp, itd. Dziwi mnie tylko
      naiwność tych krajów, no ale to ich problem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka