mamgo
20.09.05, 22:26
życie gra ze mną w berka. ciągle gonię. przed czymś uciekam, zaczymś
biegam...ciągły pęd. jak film puszczony w przyspieszonym tempie. karuzela bez
możliwości zatrzymania. dom, dzieci, pranie, obiady, praca. jak czytam
książkę to czuję się winna - mogłabym coś zrobić ...
berek trwa. chciałabym komuś oddać. krzyknąć "masz go" - odsapnąć na chwilę.
ale chyba znowu musiałabym uciekać