20.09.05, 22:26
życie gra ze mną w berka. ciągle gonię. przed czymś uciekam, zaczymś
biegam...ciągły pęd. jak film puszczony w przyspieszonym tempie. karuzela bez
możliwości zatrzymania. dom, dzieci, pranie, obiady, praca. jak czytam
książkę to czuję się winna - mogłabym coś zrobić ...
berek trwa. chciałabym komuś oddać. krzyknąć "masz go" - odsapnąć na chwilę.
ale chyba znowu musiałabym uciekać
Obserwuj wątek
    • getting_better Re: berek 20.09.05, 22:28
      Wczoraj ktoś miał podobny post o karuzeli.
      A moze ten pęd to po prostu młodość? Widziałaś żeby emeryci dokądś pędzili...?
      • mamgo Re: berek 20.09.05, 22:42
        he, he, he chyba druga młodość. swoje lata mam ;-) i chyba co raz mniej sił na
        berka
        • getting_better Re: berek 20.09.05, 22:58
          A nie da się jakoś zwolnić, zapauzować...? Może mniej obowiązków?
    • psychopata.z.borderline Re: berek 20.09.05, 22:59
      a ja nie robie nic i podobno robie to co lubie;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka