Dodaj do ulubionych

Tusk ma dość Kurtyki

03.04.09, 07:09
on ma zobowiązania wobec ubeków i to jest motorem jego działania.
Zresztą raz im już pomógł więc teraz to już tylko ciąg dalszy tego
samego przedstawienia....
Trochę mu się dziwię bo jako historyk powinien przeciez wiedzieć jak
kończą ci, którzy próbują fałszować historię.
Obserwuj wątek
    • losiu4 Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 07:14
      a ja mam dość Tuska i jego ferajny z nadania razwiedki. Coś jeszcze?

      Pozdrawiam

      Losiu
      • po_strach *** ratujmy Polske! czas na samospalenie ??!! *** 03.04.09, 08:29
        Czy ktos musi dokonac samospalenia przed kancelaria premiera tak jak
        Ryszard Siwiec by polacy dostrzegli totalitaryzm rzadu Tuska?? Tusk
        wlasnie dokonal napasci na wolnosc polskiej nauki i wolnos slowa tak
        jak polska napadla na czechoslowacje w 1968r!!! Ludzie!!! Uslyszcie
        moj glos!!! Ratujmy IPN!!! Ratujmy prawde!!!
        • kicior99 Re: *** ratujmy Polske! czas na samospalenie ??!! 03.04.09, 08:56
          Raczej pod tą kancelarią ktoś stoi i sika pod wiatr...
        • maaac Po_strach spalisz się? 03.04.09, 09:04
          Tylko żeby nie było tak jak w tym kawale: "A po ile benzyny jest
          składka?"
          • lidkasms Re: Po_o...Maac-ku spal się? 03.04.09, 22:40
            Maac najpierw dobrze pomyśl! Potem napisz!
        • hitpol1994 Re: *** ratujmy Polske! czas na samospalenie ??!! 03.04.09, 11:21
          Ja Cię uratuję - znam dobrego psychologa - może zrozumiesz swoją
          głupotę..
          • swan_ganz Re: *** ratujmy Polske! czas na samospalenie ??!! 03.04.09, 11:24

            > Ja Cię uratuję - znam dobrego psychologa - może zrozumiesz swoją
            > głupotę..

            a skąd go znasz?
            Nie krępuj się; opowiedz nam o tym :-)
            • hitpol1994 Re: *** ratujmy Polske! czas na samospalenie ??!! 03.04.09, 11:26
              Jak to skąd z tąd co TY....
          • losiu4 Re: *** ratujmy Polske! czas na samospalenie ??!! 03.04.09, 12:06
            psychologia, powiadasz... w Niemczech... mam nadzieję że znasz
            historię co te posychologie czy psychiartie są warte. W Niemczech
            był niedawno taki człowiek, któren pokazał, żw niekoniecznie trzeba
            się legiytmować jakąkolwiek wiedzą z dziedziny. Dzięli fest. A ten
            czlek ekspertyzy sądowe wydawał. I nieźle mu ponoc wychoziły :)

            Pozdrawiam

            Losiu
        • herbapol Re: *** ratujmy Polske! czas na samospalenie ??!! 03.04.09, 12:39
          po_strach napisał:

          > Czy ktos musi dokonac samospalenia przed kancelaria premiera tak jak
          > Ryszard Siwiec by polacy dostrzegli totalitaryzm rzadu Tuska?? Tusk
          > wlasnie dokonal napasci na wolnosc polskiej nauki i wolnos slowa tak
          > jak polska napadla na czechoslowacje w 1968r!!! Ludzie!!! Uslyszcie
          > moj glos!!! Ratujmy IPN!!! Ratujmy prawde!!!
          Tak! Najlepiej dokonaj aktu samospalenia sam.Uwolnisz nas w ten sposób od
          konieczności czytania twoich idiotycznych postów.
      • herbapol Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 12:36
        losiu4 -jesteś pospolitym durniem.
        • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 13:53
          herbapol napisał:

          > losiu4 -jesteś pospolitym durniem.

          a dzięki za komplement. Choć osobiście wolałbym być nazwany moherem
          albo ciemnogrodzianinem. Możesz zadośćuczynić mojej prośbie?

          Pozdrawiam

          Losiu
          • ready4freddy Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 16:44
            ja uwazam natomiast, ze jestes durniem niepospolitym. zadoscuczynien nie bedzie,
            po odejsciu od kasy wypier.. ze sklepu.
            • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 16:52
              ready4freddy napisał:

              > ja uwazam natomiast, ze jestes durniem niepospolitym.

              czyli dowartościowałeś mnie :) tylko nie wiem czy liniowo, do kwadratu czy do
              innej potęgi :)

              Pozdrawiam

              Losiu
            • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 20:25
              "scyzoryk przeznaczenia ma dwa ostrza,
              korkociag, srubokret i otwieracz do konserw. "

              w jednym się mylisz. Scyzoryk ma jedno ostrze. Poza tym zdarza się, że posiada
              również "korkociag, srubokret i otwieracz do konserw."

              Pozdrawiam

              Losiu
      • ready4freddy Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 16:42
        Michalkiewicza trzeba chyba wpisac na liste substancji niebezpiecznych, oglupia
        duzo skuteczniej niz crack. a jesli juz, to z nadania razwiedki jest Rydzyk, tak
        miedzy nami.
        • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 17:03
          ready4freddy napisał:

          > Michalkiewicza trzeba chyba wpisac na liste substancji
          > niebezpiecznych, oglupia duzo skuteczniej niz crack.

          nie ogłupia. Uczy myśleć. A ze niektórych - wykształciuchami zwanymi - myślenie
          boli, choć nie powinno... cóż ja na to poradzę.

          > a jesli juz, to z nadania razwiedki jest Rydzyk, tak
          > miedzy nami.

          tak między nami to Rydzyk zwalczany jest przez rawwiedkę :) lub jakiś jej odłam,
          bo tam też się żrą. Pospolicie zwie się to walką buldogów pod dywanem :) znaczy
          o frakcje razwiedki chodzi.

          Pozdrawiam

          Losiu
          • ready4freddy Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 17:26
            myslalem, ze przez razwiedke rozumiesz wywiad Federacji Rosyjskiej. jako ze FR
            udostepnia Rydzykowi czestotliwosci, mozna mniemac, ze jest z nimi zwiazany.
            najwyrazniej dla ciebie razwiedka oznacza cos innego, tak jak salon to dla was,
            wyznawcow michalkiewiczyzmu-ziemkiewiczyzmu nie tyle rodzaj pokoju, co
            wyimaginowany spisek "onych" :)
            • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 17:44
              eady4freddy napisał:

              > myslalem, ze przez razwiedke rozumiesz wywiad Federacji Rosyjskiej.

              zasadniczo tak. Choć w tym miejscu na myśli miałem "strategiczne partnerstwo"
              wraz z odłamami :) Przepraszam za nieścisłość :)

              Pozdrawiam

              Losiu
    • berenika44 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 07:19
      Panie Tusk, tak właśnie rodził się faszyzm - powoli, zaczął od nieformalnej
      cenzury, potem było palenie niewygodnych książek. Nie czytał pan żadnej o
      Wałęsie, ale ma pan zobowiązania! Prawdziwe autorytety zawsze obroniły się same.
      To, co robi się obecnie to powrót to Esbekistanu. Ja książki Zyzaka nie mam
      zamiaru czytać.
      • hitpol1994 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:23
        twoje pisanie przypomina mi okres anarchi jak rządziłą PIS
        • lidkasms Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 22:48
          Anarchia i "wolna amerykanka" to Panie Kolego jest obecnie! Każdy
          drapie ile na..łapie!
      • alfa_beta1 Promotorem Zyzaka jest przez małe p 03.04.09, 12:52
        prof. Andrzej Nowak (naczelny pisma "Arcana") i żeby było weselej jest w
        komitecie "h"onorowego poparcia PiS, wiec niech ten mierny profesorek nie pitoli
        bzdur, jest zwykłym podnóżkiem Kaczyńskiego
    • henyk Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 07:40
      Po latach tchórze nabierają wartości. Jakieś Kurtyki, Kaczory stają się
      bohaterami i próbują odwracać uwagę od siebie. Kto żyje przeszłością nie może
      tworzyć przyszłości. Won z Kurtykami, Kaczyńskimi i ich zwolennikami.
      • swan_ganz Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 07:42

        > Kto żyje przeszłością nie może tworzyć przyszłości.
        nie stworzysz przyszłości bez pamięci o przeszłości; to się nikomu
        do tej pory nie udało i nam też się to nie uda...
      • albatros007 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 07:43
        henyk napisał:

        > Po latach tchórze nabierają wartości. Jakieś Kurtyki, Kaczory
        stają się
        > bohaterami i próbują odwracać uwagę od siebie.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        zydokomuna gora, nieprawdaz towarzyszu?
        • ducks_arse Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:35
          albatros007 napisał:

          > henyk napisał:
          >
          > > Po latach tchórze nabierają wartości. Jakieś Kurtyki, Kaczory
          > stają się
          > > bohaterami i próbują odwracać uwagę od siebie.
          > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          >
          > zydokomuna gora, nieprawdaz towarzyszu?
          O biedny PiSiorku!!! Z twojego postu wynika że wdepnąłeś w kacze
          goowno.
        • herbapol Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 12:43
          albatros007 napisał:

          > henyk napisał:
          >
          > > Po latach tchórze nabierają wartości. Jakieś Kurtyki, Kaczory
          > stają się
          > > bohaterami i próbują odwracać uwagę od siebie.
          > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          >
          > zydokomuna gora, nieprawdaz towarzyszu?
          Owszem,nieprawdaż?
      • po_strach Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 08:32
        a niby co Kaczynski czy Kutyka ma wspolnego z Zyzakiem i jego
        ksiazka? Czy was z PO juz calkiem pogielo?
        • hitpol1994 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:25
          Jak to co przecież oni mu to podyktowali - on sam tego nie wyślił -
          za głupi...
        • ducks_arse Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:37
          po_strach napisał:

          > a niby co Kaczynski czy Kutyka ma wspolnego z Zyzakiem i jego
          > ksiazka? Czy was z PO juz calkiem pogielo?
          To nie wiesz kto zlecił jej napisanie??? Czy tylko udajesz głupa???
          Może zresztą nie, jako PiSuar jesteś już i tak beznadziejnie głupi i
          zfaszyzowany.
        • herbapol Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 12:48
          po_strach napisał:

          > a niby co Kaczynski czy Kutyka ma wspolnego z Zyzakiem i jego
          > ksiazka? Czy was z PO juz calkiem pogielo?
          A tak,pogięło.Kaczyński i Kurtyka nie mają z książką Zyzaka nic wspólnego,to są
          tylko ojcowie chrzestni tego dzieła.
    • albatros007 Donaldzie, boisz soe prawdy judaszu? 03.04.09, 07:41
      jestes judaszem.tyle....
      jezeli ktos jest szuja,dlaczego ludzie maja o tym nie wiedziec?
      nasuwa mi sie na mysl taki pan z kalisza. w cywilizowanym swiecie
      taki pan siedzialby na bezludnej wyspie.Ale w donaldlandzie, gdzie
      roznym wywlokom mozna wszystko,ow pan z kalisza ciagle gra pierwsze
      skrzypce.

      a nasz chlopiec pilke kopie,wczoraj bramki strzelil dwie...od
      niedzieli do soboty...tylko mecz mecz mecz
    • dixxi carowi nie podibaja sie naukowcy, car 03.04.09, 07:47
      ich zniszczy, bo moze. No i doczekalismy sie solidaruchowej
      dyktatury, ktora jst 1000 razy gorsza od komuny i z komuna za pan
      brat.
    • gcz5 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 07:56
      swan_ganz napisał: Trochę mu się dziwię bo jako historyk powinien
      przeciez wiedzieć jak kończą ci, którzy próbują fałszować historię.
      ---------------------------------------------------------------------
      Słuszna prawda,z tym,że tej historii nie fałszuje Premier Tusk ale
      IPN łącznie ze "śmietanką" PIS-u.
      • swan_ganz Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 08:30

        > Słuszna prawda,z tym,że tej historii nie fałszuje Premier Tusk ale
        > IPN łącznie ze "śmietanką" PIS-u.

        a bardziej konkretnie potrafisz coś napisać o tych ipn-skich
        fałszerstwach ? Czy też tak sobie tylko plujesz bez sensu?
        • boykotka Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 09:12
          ok, w takich sprawach jak historia trudno udowodnić zarówno prawdę
          jak i fałsz.
          Ale odpowiedz mi na jedno pytanie. Dlaczego teczki SB, tworzone
          przez najgorszy margines społeczeństwa PRL, które są głównym źródłem
          IPN są bardziej wiarygodne, niż to co mówią Wałęsa, Gilowska czy
          inni prześladowani przez IPN ??
          Drugie pytanie, tak przy okazji. Dlaczego jedyną sfałszowaną teczkę
          w IPN posiada Jarosław Kaczyński ??
          • swan_ganz Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 09:35
            czyli interpretacja ci się nie podoba, tak? No patrz; a mnie się ona
            podoba :-)

            I co z tym zrobimy?

            > Dlaczego teczki SB, tworzone przez najgorszy margines
            > społeczeństwa PRL, które są głównym źródłem IPN są bardziej
            > wiarygodne, niż to co mówią Wałęsa, Gilowska czy inni
            > prześladowani przez IPN ??

            Wałęsa wiarygodność utracił w momencie gdy kiedyś publicznie
            powiedział, że skoro nie ma ubeckich archiwach jego lojalek to
            możemy go wszyscy cmoknąć w pompę... I nawet się specjalnie nie
            wstydził, że to on te dokumenty "zgubił".... Krótko mówiąc nie da
            się być dziwką i równocześnie udawać dziewicę więc to co on teraz
            mówi nie ma żadnego znaczenia. W sumie to było by lepiej gdyby nic
            nie mówił...

            Gilowska też jest ofiarą "IPN-owskich siepaczy"?

            > Drugie pytanie, tak przy okazji. Dlaczego jedyną sfałszowaną
            > teczkę w IPN posiada Jarosław Kaczyński ??

            pewnie dlatego, że bezdyskusyjnie da się określić wiek fałszywki?
            Kaczyński miał to szczęście, że ubecką teczkę założył Lisiak już we
            współczesnej Polsce.

            • boykotka Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:02
              Mimo moich wysiłków, nadal dajesz większą wiarę osobom,
              które "pracowały" w SB niż tym, którzy byli przez nich
              prześladowani. Nie rozumiem dlaczego. Nie chodzi mi o by wybielać
              Wałęsę - wszak koń jaki jest każdy widzi, niemniej jednak opieranie
              swoich założeń na informacjach pochodzących z najbardziej
              totalitarnej i wyzutej z moralności organizacji w historii Polski
              jest kompletnie bezzasadne !!! Może problem leży w tym, że moje
              życie upłynęło bezpośrednio w realiach PRL; nigdy nie byłam
              zwolenniczką Wałęsy, nawet w 1980r niemniej jednak w tamtych czasach
              nie mieliśmy innej alternatywy. Mogliśmy problem rozwiązać na wzór
              byłej Jugosławii sądzisz, że byłoby to lepsze rozwiązanie ???
              Już na koniec. Moim sąsiadem był major ZOMO. Czy moją moralną
              powinością jest sr... mu codziennie na wycieraczkę ???
              • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:06
                boykotka napisała:

                > Mimo moich wysiłków, nadal dajesz większą wiarę osobom,
                > które "pracowały" w SB niż tym, którzy byli przez nich
                > prześladowani.

                a dlaczego niby miałby nie dawać wiary? Myślisz że głównym zadaniem
                esbeków było sfałszowanie wszystkiego co napisali? Przecież to była
                fachowa służba, poziomów kontroli miała od groma.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • ministrant1-pl Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:16
                  boykotka napisała:
                  > > Mimo moich wysiłków, nadal dajesz większą wiarę osobom,
                  > > które "pracowały" w SB niż tym, którzy byli przez nich
                  > > prześladowani.

                  Oczywiście, że bardziej wierzę pracownikom SB, bo Oni wykonywali
                  pracę jaka do Nich należała i jaka była potrzebna w tamtych czasach
                  a Ci "prześladowani, biedne niewinne misie" podkładający, nogi
                  Państwu Polskiemu, mając teraz możliwości, kierują się niskimi
                  pobudkami i mszczą się na bezbronnych już dziadkach. Jak
                  uważacie ,że racja była i jest po Waszej stronie to wtedy trzeba
                  było pokazać, że macie jaja a nie teraz wobec starych, schorowanych
                  i bezbronnych ludzi. To co robicie teraz to akt tchórzostwa i
                  podłości, która jest cechą charakterystyczną prawicy.
                  • ducks_arse Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:45
                    ministrant1-pl napisał:

                    > Oczywiście, że bardziej wierzę pracownikom SB, bo Oni wykonywali
                    > pracę jaka do Nich należała i jaka była potrzebna w tamtych
                    czasach

                    Jarkacz poda cię do sądu, bo właśnie stwierdziłeś że podpisał
                    lojalkę (o czym ja też jestem szczerze przekonany) i był TW bo tak
                    stwierdziła SB.
                  • 1410_tenrok ministrant? chyba raczej zetempowiec 03.04.09, 12:52
                    esbecja wykonywała pracę? A jaką? Stac na straży ustroju narzuconego
                    tej sowieckiej kolonii! To, że prl narzywał sie Polska
                    rzeczpospolita ludowa, wcale nie oznacza, że był Polską,
                    rzeczpopolitą lub nawet ludową! Prl był formą wykonywania
                    radzieckiej polityki zagranicznej na obszarze pomiędzy Bugiem i Odrą.

                    A co mnie interesuje stary i schorowany bandyta? Mam mu pokazac
                    miłosierdzie? dobrze! Dawaj go, aby go zastrzelic. Tak! nie
                    przesłyszałes ise! Dokładnie to, co on robił, jako młody facet z
                    ludzmi, których jedyną winą był polski patriotyzm!
                    • ready4freddy Re: ministrant? chyba raczej zetempowiec 03.04.09, 16:51
                      koles, wyluzuj. PRL byl uznany przez caly swiat, lacznie z USA. wiekszosc krajow
                      Zachodniej Europy (przyklad: Wlochy) w latach powojennych tez byly "forma
                      wykonywania amerykanskiej polityki zagranicznej", i co z tego?
                      • losiu4 Re: ministrant? chyba raczej zetempowiec 03.04.09, 17:10
                        ready4freddy napisał:

                        > koles, wyluzuj. PRL byl uznany przez caly swiat, lacznie z USA

                        Odpowiednie Korea też. Wyluzuj.

                        Pozdrawiam

                        Losiu
              • swan_ganz Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:12

                > Mimo moich wysiłków, nadal dajesz większą wiarę osobom,
                > które "pracowały" w SB niż tym, którzy byli przez nich
                > prześladowani

                no weź daj spokój.... Własnym wujkom mam nie wierzyć? :-)

                > najbardziej
                > totalitarnej i wyzutej z moralności organizacji w historii Polski
                > jest kompletnie bezzasadne !!!

                mhmm.. pół mojej rodziny było członkami aparatu ucisku a drugie pół
                z nimi walczyło (taki live..) a Ty teraz sugerujesz mi bym to
                pierwsze pół uznał za jakichś niequatych downów... Problem w tym, że
                ja ich dobrze znam i to są całkiem mądrzy faceci; uwierz mi, że
                naprawdę Kiszczak nie płacił im za darmo..

                > Czy moją moralną
                > powinością jest sr... mu codziennie na wycieraczkę ???
                no raz na jakiś czas nie zaszkodziłoby mu gdyby dostał jakiś dowód
                (może być i złożony na wycieraczce) ludzkiej pogardy za to co ongiś
                robił..
                • ducks_arse Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:47
                  swan_ganz napisał:

                  > mhmm.. pół mojej rodziny było członkami aparatu ucisku a drugie
                  pół
                  > z nimi walczyło (taki live..)
                  Tak, tylko że to było nie w Polsce , a w NRD sądząc z twego nicka.
                  • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 16:01
                    ducks_arse napisał:

                    > Tak, tylko że to było nie w Polsce , a w NRD sądząc z twego nicka.

                    tylko że kochaneńki trzeba o tym pisać. A nie wolno, bo Nadredachory które
                    układy podpisały się burzą. Tak w ogóle za jedno ich podziwiam: lojalność. Umów
                    dotrzymują.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
          • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 09:56
            boykotka napisała:

            > Ale odpowiedz mi na jedno pytanie. Dlaczego teczki SB, tworzone
            > przez najgorszy margines społeczeństwa PRL, które są głównym
            > źródłem
            > IPN są bardziej wiarygodne,

            dlatego, że jakby ich nie lubić, były to służby profesjonalne,
            stworzone na wzór i podobieństwo mistrzów świata w tym temacie,
            czyli Sowietów. I zauważ jedno: jako zwierzchnicy na pewno nie
            daliby sobie w kaszę dmuchać i wtykać głodne (znaczy sfałszowane)
            kawałki. Podobne służby, jakby ich nie lubić, były też w historii.
            Ot, choćby NKWD czy Ochrana czy Gestapo czy STASI. Jakoś nikt w ich
            zapiski specjalnie nie wątpi. Tylko u nas dziwnym trafem, lub też
            wybiórczym swędem, stara się wtrynić przekonania że rodzima służba
            tajna nie robiła nic innego tylko akta fałszowała.

            > Drugie pytanie, tak przy okazji. Dlaczego jedyną sfałszowaną
            teczkę
            > w IPN posiada Jarosław Kaczyński ??

            konkret. Podaj jaką. I dlaczego jest uwazana za sfałszowaną.

            Pozdrawiam

            Losiu
            • boykotka Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłądem !!! 03.04.09, 10:15
              Rozkładasz mnie na łopatki :) Czy ty żyłeś bezpośredni w tamtych
              czasach ? Wiesz jak pracowała STASI, SB, lub NKWD ?
              Napisze ci to w formie kawału. Może łatwiej złapiesz.
              =====================
              Trzy największe służby wywiadowcze świata postanowiły wyłonić
              spośród nich najlepszą. W tym celu wypuszczono 3 wielbłady na
              pustynię a zadaniem służb było jak najszybsze złapanie wielbłąda.
              Po godzinie wielbłada przyprowadza FBI. Komisja pyta się dlaczego aż
              tak szybko. FBI odpowiada, że ma najnowszą technologię satelitarną.
              Po dwóch godzinach przyprowadza wielbłąda MOSAD. Komisja pyta się
              dlaczego tak szybko. MOSAD wykreca się informacją, że mają swoje
              sposoby. Po dwóch dniach do komisji przychodzi wreszcie NKWD,
              ciągnac za sobą bardzo zmaltretowanego słonia, który krzyczy :
              przysięgam !!! Jestem wielbładem !!!
              • swan_ganz Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 10:19
                poczucie włąsnego humoru niewątpliwie udowodniłaś ale czy coś poza
                tym? Nie sądzę...
                • maaac Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 10:29
                  Udowodniła że wszystkie akta nie sa wiarygodne. I te ze STASI i te
                  z Gestapo. Tyle że o tym dziś się jakoś mało mówi. Np na podstawie
                  akt Gestapo skazywano po wojnie AKowców.
                  • losiu4 Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 11:12
                    maaac napisał:

                    > Udowodniła że wszystkie akta nie sa wiarygodne.

                    nic nie udowodniła, ba, powiem więcej się skompromitowała.

                    > I te ze STASI i te z Gestapo.

                    akta ze STASI były wykorzystwane przy lustracji w Niemczech. Jako
                    wiarygodne. Akta z Gestapo były wykorzystywane przy denazyfikacji.
                    Jako wiarygodne. I jedno i drugie było sprawdzane w sposób pośredni.
                    Niezbyt dokladnie, jeśli chodzi o Gestapo - tu się zgadzam.
                    Natomiast sprawa jest taka, że poważne państwo nie może sobie
                    pozwolić na posiadanie czy to autorytetu, czy to urzędnika wysokiego
                    szczebla jako kapusia. Kurde, chłopie, na jakim świecie Ty żyjesz i
                    co uważasz za "wiarygodne".

                    > Np na podstawie
                    > akt Gestapo skazywano po wojnie AKowców.

                    Mógłbyś przybliżyć sprawę owych AKowców?

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • maaac Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 11:55
                      > nic nie udowodniła, ba, powiem więcej się skompromitowała.
                      No wiesz. Zalezy względem kogo.

                      > akta ze STASI były wykorzystwane przy lustracji w Niemczech. Jako
                      > wiarygodne. Akta z Gestapo były wykorzystywane przy denazyfikacji.
                      > Jako wiarygodne. I jedno i drugie było sprawdzane w sposób
                      > pośredni.
                      O właśnie. Były sprawdzane. czyli jednak w 100% nie wierzono w ich
                      prawdziwośc.

                      > Niezbyt dokladnie, jeśli chodzi o Gestapo - tu się zgadzam.
                      O czyli jednak.

                      > Natomiast sprawa jest taka, że poważne państwo nie może sobie
                      > pozwolić na posiadanie czy to autorytetu, czy to urzędnika
                      > wysokiego szczebla jako kapusia. Kurde, chłopie, na jakim świecie
                      > Ty żyjesz i co uważasz za "wiarygodne".
                      Autorytetu się nie "posiada". Autorytety to się samemu wybiera,
                      albo zgadza się na te które ktoś ci proponuje. Dodatkowo ktoś może
                      być autorytetem w jednej dziedzinie i kompletnie nie wiarygodny w
                      drugiej. Możesz sobie nie lubieć Niesiołowskiego jako polityka czy
                      moralistę, na podważenie jego wiedzy jako ichtiologa chyba się nie
                      poważysz? To czy ktoś był czy nie był kapusiem ma zerowe znaczenie w
                      stosunku do jego wiedzy merytorycznej z danej wiedzy technicznej czy
                      przyrodniczej. Widzisz - dla mnie losiu twój autyorytet jako
                      moralizatora, politykoznawcy czy znawcy historii jest mniejszy niż
                      zerowy. Nie wątpie za to że mógłbyś mi powiedzieć coś ciekawego i
                      wartościowego np o zespołach piłkarskich, swojej okolicy czy muzyce
                      hiphopowej.

                      Inna sprawą jest "urzędnik wysokiego szczebla". Tu zgoda że
                      lustracja - i to we wszelkich wymiarach - równiez "obyczajowa" jest
                      potrzebna. No i mam nadzieje że specsłużby ją wypełniają. Tyle że
                      nie ma konieczności powiadamiania wszystkich o problemach tego
                      człowieka - wyłącznie powinno się go skłonić do rezygnacji ze
                      stanowiska.

                      > Kurde, chłopie, na jakim świecie Ty żyjesz i
                      > co uważasz za "wiarygodne".
                      Kłamców nigdy za wiarygodnych ludzi nie potraktuję. ZSRR, Niemcy
                      hitlerowskie i PRL były państwami budowanymi na kłamstwie. Kłamano
                      tam wszedzie, zawsze i we wszelkich sprawach - wierzenie że w morzu
                      tego kłamstwa sa oazy prawdy jest głupotą, naiwnością
                      czy "chciejstwem".

                      > Mógłbyś przybliżyć sprawę owych AKowców?
                      Na "już" Ci teraz nic nie znajdę ale sprawa jest tak znana że mocno
                      się dziwię że nigdy o tym nie słyszałeś. Dochodziło nawet do tego że
                      trzymani w więzieniach gestapowcy "wstecz" produkowali haki na
                      niewygodnych dla komunistycznej władzy ludzi.
                      • losiu4 Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 13:50
                        maaac napisał:

                        > > akta ze STASI były wykorzystwane przy lustracji w Niemczech.
                        > > Jako wiarygodne. Akta z Gestapo były wykorzystywane przy
                        > > denazyfikacji. Jako wiarygodne. I jedno i drugie było sprawdzane
                        > > w sposób pośredni.

                        > O właśnie. Były sprawdzane.

                        o właśnie, kochany, te z "IPNu" tez są sprawdzane, tylko że
                        wybiórczym swędem jakiekolwiek by nie były, są w mendiah uważane
                        jako sfałszowane. Na zasadzie "no bo tak".

                        > czyli jednak w 100% nie wierzono w ich prawdziwośc.

                        wierzono. Dlatego tyle osób w Niemczech i Czechach poleciało.
                        Dlaczego niby ma się nie wierzyć dokumentacji profesjonalnych służb?

                        > > Niezbyt dokladnie, jeśli chodzi o Gestapo - tu się zgadzam.

                        > O czyli jednak.

                        ideologia. Choc akta Gestapo są chyba najwiarygodniejsze. Złapano
                        ich za jaja, nie pozwolono ściemniać, i nie mieli czasu kombinować.
                        U nas było inaczej: dało sie czas na ściemnianie. A ze fuszerkę
                        ludzie Kiszczaka z komisją Nadredachtora zrobili - cóż. Teraz
                        kombinują jak mogą. Ty tez.

                        > Autorytetu się nie "posiada". Autorytety to się samemu wybiera,

                        a tu się kochaneńki mylisz. Są "ałtorytety" z nadania. Koronnym
                        przykladem są ałtorytety z nadania wybiórczej.. Co to co i rusz
                        jeden z drugim okazuje się być kapusiem. Co do istoty Autorytetu to
                        się zgadzam. Autorytet to Autorytet. Np. taki Herbert. Powiedział
                        prawdę o Nadredahtorze, to przestał być "ałtorytetem". Natomiast
                        Autorytetem był jest i będzie.

                        > albo zgadza się na te które ktoś ci proponuje. Dodatkowo ktoś może
                        > być autorytetem w jednej dziedzinie i kompletnie nie wiarygodny w
                        > drugiej.

                        owszem, nie wiem skąd tu dyskusja. Np. Hitler całkiem niezłe
                        akwarele robił. Ale o tym mówić nie wolno, bo to promowanie faszyzmu
                        czy czegoś podobnego.

                        > Możesz sobie nie lubieć Niesiołowskiego jako polityka czy
                        > moralistę, na podważenie jego wiedzy jako ichtiologa chyba się nie
                        > poważysz?

                        nie lubiłem i nie lubię. Wiedzy jego nie podważam, bo nie liczę
                        odnóży różnym owadom. Choć mam silne podejrzenia, że przez te lata
                        politykowania trochę się z najnowszą wiedzą "rozjechał".

                        > To czy ktoś był czy nie był kapusiem ma zerowe znaczenie w
                        > stosunku do jego wiedzy merytorycznej z danej wiedzy technicznej
                        > czy przyrodniczej.

                        zgadza się. Natomiast ma ów fakt bycia kapusiem znaczenie, gdy
                        oficer prowadzący każe mu coś tam zrobić. Dlatego kapusi trzeba
                        ujawniać. Nie będzie możliwości szantażowania. Choć ze względu na
                        skazę charakteru.... Ale to już kwestia demokracji. Tylko niech
                        ludzie mają możność poznać, kto zacz, a nie żeby jakieś
                        Nadredachtory co to se buszowały po archiwach, mogły mówić np.
                        Czajkowskiemu: pisz Pan jak chcemy, bo jak nie, to...

                        > Widzisz - dla mnie losiu twój autyorytet jako
                        > moralizatora, politykoznawcy czy znawcy historii jest mniejszy niż
                        > zerowy.

                        nie jestem moralizatorem, politykoznawcą czy znawcą historii. Choć
                        tu musze się przyznać do słabości: parę pozycji z literatury
                        historycznej byłem poczytałem, tylko że to nie te chwalone przez GW.
                        Te chwalone przez GW to ja czytałem za szkoły. Cale szczęście, że
                        miałem nauczycielkę która nie wprost, bo nie było wolno,
                        naprowadziła mnie na właściwe tory. Choć i to poniewczasie, bo przez
                        ładnych parę lat dawałem wiarę wybiórczej teorii dziejów.

                        > Nie wątpie za to że mógłbyś mi powiedzieć coś ciekawego i
                        > wartościowego np o zespołach piłkarskich, swojej okolicy czy
                        > muzyce hiphopowej.

                        o zespołach piłkarskich - tak
                        o swojej okolicy czy to obecnej czy też teraźniejszej - tak.
                        o muzyce hiphopowej - nie. Nie lubie, nie słucham, nie znam. No może
                        prócz "Chomiczówki" ale nie wiem czy to hiphop, czy nie.

                        > Inna sprawą jest "urzędnik wysokiego szczebla". Tu zgoda że
                        > lustracja - i to we wszelkich wymiarach - równiez "obyczajowa"
                        > jest potrzebna. No i mam nadzieje że specsłużby ją wypełniają.

                        kłopot jest taki, że służby pousadzały swoich fagasów (vulgo:
                        agentów) po urzędach. Realizują swoje interesy i stąd ten syf.

                        > Tyle że
                        > nie ma konieczności powiadamiania wszystkich o problemach tego
                        > człowieka - wyłącznie powinno się go skłonić do rezygnacji ze
                        > stanowiska.

                        i to chciano zrobić. A nawet mniej: zostawić gościa na stanowisku,
                        tylko ujawnic, co to za gagatek. I za to rząd Olszewskiego (prócz
                        oczywista sprawy ruskich de facto ekserytorialnych baz) poleciał.
                        Nocna zmiana. Mam nadzieję że pamiętasz. Tak więc zastanów się co
                        piszesz, o ile nie jesteś zadaniowany, bo jeśli jesteś, to nie masz
                        się nad czym zastanawiać.

                        > Kłamców nigdy za wiarygodnych ludzi nie potraktuję. ZSRR, Niemcy
                        > hitlerowskie i PRL były państwami budowanymi na kłamstwie.

                        były państwami budowanymi na kłamstwie. Były również państwami,
                        które by się utrzynmać musiały mieć odpowiednie służby, a owe służby
                        wytwarzały prawdziwe dokumenty. Dlatego u Pepików pojechano ostro z
                        kapusiami, u Niemców też bez pardonu, tylko u nas jakoś się to
                        kitwasi... z dużą zasługą Organu Nadredachtora.

                        > Kłamano tam wszedzie, zawsze i we wszelkich sprawach - wierzenie
                        > że w morzu tego kłamstwa sa oazy prawdy jest głupotą, naiwnością
                        > czy "chciejstwem".

                        kłamano wtedy, gdy partia mówiła, że ogólnie jest lepiej, bo mimo
                        iż mieso drożeje, to lokomotywy tanieją. "Służba" nie kłamala, bo
                        nie mogła. Musiała werbować, musiała pisać akta. Prawdziwe. Musiała
                        też zabijać. Inaczej komunistyczny reżym nie utrzymałby się roku
                        po '45.

                        > > Mógłbyś przybliżyć sprawę owych AKowców?

                        > Na "już" Ci teraz nic nie znajdę ale sprawa jest tak znana że
                        > mocno się dziwię że nigdy o tym nie słyszałeś. Dochodziło nawet do
                        > tego że trzymani w więzieniach gestapowcy "wstecz" produkowali
                        > haki na niewygodnych dla komunistycznej władzy ludzi.

                        Poczekam. Przybliż. A tak w ogóle: jak się udowodniło to trzeba było
                        sprawdzac, czyż nie? I teraz a rebours: skoro "wtedy" można było
                        weryfikować, to czemu teraz sie tego zabrania? Bo "ałtorygtety"
                        zabraniają?

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • losiu4 no i babol znów 03.04.09, 14:09
                          mi się trafił.

                          > o swojej okolicy czy to obecnej czy też teraźniejszej - tak.

                          w jednym ze słów opisujących czas powinno być: "przeszłej". Bo gdzie
                          indziej się chowalem jako dzieciak, gdzie indziej teraz mieszkam,
                          Choć i w jednym i drugim przypadku jest to wieś :)

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                        • maaac Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 15:06
                          > o właśnie, kochany, te z "IPNu" tez są sprawdzane, tylko że
                          > wybiórczym swędem jakiekolwiek by nie były, są w mendiah uważane
                          > jako sfałszowane. Na zasadzie "no bo tak".
                          Są sprawdzane? A skąd wiesz? "No bo tak"?

                          > wierzono. Dlatego tyle osób w Niemczech i Czechach poleciało.
                          > Dlaczego niby ma się nie wierzyć dokumentacji profesjonalnych
                          > służb?
                          Wierzono ale sprawdzano by uwierzyć. Czyli wierzono ale jednak nie
                          wierzono. Czyli ta biel nie jest taka biała tylko jednak cokolwiek
                          czarna, no ale jednak biała "no bo tak".
                          "Profesjonalne"? Skąd taka wielka wiara w profesjonalnośc
                          UB/SB? "No bo tak"? Czy duma zawodowa z "dobrze" wykonywanej pracy?

                          > ideologia. Choc akta Gestapo są chyba najwiarygodniejsze. Złapano
                          > ich za jaja, nie pozwolono ściemniać, i nie mieli czasu
                          > kombinować.
                          > U nas było inaczej: dało sie czas na ściemnianie. A ze fuszerkę
                          > ludzie Kiszczaka z komisją Nadredachtora zrobili - cóż. Teraz
                          > kombinują jak mogą. Ty tez.
                          Za jakie jaja? Chłopie? O IIWŚ to Ty też nie wiele wiesz. Nie dość
                          że niemieckie spec słuzby jak każda instytucja w państwie
                          totalitarnym / socjalistycznym chciała w papierach wyglądac lepiej
                          niz było naprawdę to w dodatku jej funkcjonariusze od pewnego
                          momentu dokładnie zdawali sobie sprawę że "ich czas się kończy". Z
                          drugiej strony wykazywali cały czas w głębi duszy strach że jednak
                          nie maja racji - stąd np fałszowanie ilości ofiar obozów
                          koncentracyjnych - starali się je zaniżać. Zwróć uwagę że cały czas
                          mówimy o Niemcach naykłych do przestrzegania prawa, nawet
                          idiotycznego - a co dopiero robili Polacy mający z definicji kazde
                          prawo, i kazda władzę w d... A UB/SBecy to byli dokładnie tacy sami
                          Polacy jak inni.

                          > a tu się kochaneńki mylisz. Są "ałtorytety" z nadania. Koronnym
                          > przykladem są ałtorytety z nadania wybiórczej.. Co to co i rusz
                          > jeden z drugim okazuje się być kapusiem. Co do istoty Autorytetu
                          > to się zgadzam. Autorytet to Autorytet. Np. taki Herbert.
                          > Powiedział prawdę o Nadredahtorze, to przestał być "ałtorytetem".
                          > Natomiast Autorytetem był jest i będzie.
                          Bredzisz. Inaczej nie da się tego skomentować. To ze GW cytowała
                          opinie jakiś osób nigdy nie oznaczało że "namaszczała" ich na
                          autorytety. Nie pamiętam by kiedykolwiek padało hasło że taka jest
                          prawa bo X czy Y tak powiedział. W dodatku bredzisz bo wprowadzasz
                          jakąś idee, kategorię Autorytetu bezwzględengo iw ewszystkich
                          sprawach.
                          Za to z przeciwnej strony nieraz w cytatach "antymichnikowców"
                          spotykałem się z opiniami to prawda bo ktos tak powiedział. Urodził
                          się wielki "ałtorytet" od spraw wszelakich Ziemkiewicz - co on powie
                          to rzecz święta. Ile razy w wypowiedziach różne osoby podpierają się
                          cytatami tego człowieka. No policz.

                          > owszem, nie wiem skąd tu dyskusja. Np. Hitler całkiem niezłe
                          > akwarele robił. Ale o tym mówić nie wolno, bo to promowanie
                          > faszyzmu czy czegoś podobnego.
                          ????????????? A co do tego ma Hitler? No i dlaczego tak pilnujesz np
                          żeby astronom broń Boże nie był TW?

                          > nie lubiłem i nie lubię. Wiedzy jego nie podważam, bo nie liczę
                          > odnóży różnym owadom. Choć mam silne podejrzenia, że przez te lata
                          > politykowania trochę się z najnowszą wiedzą "rozjechał".
                          Bardzo możlwe że się rozjechał. Czyli co jednak dotarło że
                          autorytetem się bywa w okreslonej dziedzinie?

                          > zgadza się. Natomiast ma ów fakt bycia kapusiem znaczenie, gdy
                          > oficer prowadzący każe mu coś tam zrobić. Dlatego kapusi trzeba
                          > ujawniać. Nie będzie możliwości szantażowania. Choć ze względu na
                          > skazę charakteru.... Ale to już kwestia demokracji. Tylko niech
                          > ludzie mają możność poznać, kto zacz, a nie żeby jakieś
                          Ok i taki oficer prowadzacy napisze do Wolszczana - no pisz pan że
                          ta a ta gwiazda ma planetę, a może napisze do Wołoszańskiego -
                          napisz pan że to działo niemieckie miało inny kaliber? Nie widzisz
                          jakie idiotyzmy piszesz?

                          > ludzie mają możność poznać, kto zacz, a nie żeby jakieś
                          > Nadredachtory co to se buszowały po archiwach, mogły mówić np.
                          > Czajkowskiemu: pisz Pan jak chcemy, bo jak nie, to...
                          masz choć najmniejszy dowód że tak było? Czy to chora wobraźnia? A
                          może doświadczenia osobiste? Ty mówiłeś czy do Ciebie mówiono?
                          A może chodzi o to jak np Macierewicz szantażował Moczulskiego w
                          czasie słynnej Nocnej Zmiany? Niech KPN zagłosuje jak MY chcemy
                          inaczej pana ujawnię? Niestety TO jest akurat fakt historyczny, ani
                          opowieści losia4 - w dodatku okazało się że Macierewicz miał rację
                          Moczulski jako prawdziwy "prawicowy", "antykomunistyczny"
                          i "antyKORowski" osbnik był kapusiem. Tyle że KPNowcy się szantażowi
                          w stylu SB nie dali i zagłosowali za usunięciem Olszewskiego.

                          Na temat dalszego ciągu jako luźnego sobie daruję wypowiedzi.

                          > kłopot jest taki, że służby pousadzały swoich fagasów (vulgo:
                          > agentów) po urzędach. Realizują swoje interesy i stąd ten syf.
                          :) Hmmmmm czyli za wszystkim co złe w Polsce stoją AGENCI???!!!
                          Myśle że to jest uleczalne. Bo według mnie winne jest raczej
                          lenistwo, głupota i chciwośc. Ale takie rozwiązanie jest chyba zbyt
                          banalne? Nieprawdaż?

                          > i to chciano zrobić. A nawet mniej: zostawić gościa na stanowisku,
                          > tylko ujawnic, co to za gagatek. I za to rząd Olszewskiego (prócz
                          > oczywista sprawy ruskich de facto ekserytorialnych baz) poleciał.
                          > Nocna zmiana. Mam nadzieję że pamiętasz. Tak więc zastanów się co
                          > piszesz, o ile nie jesteś zadaniowany, bo jeśli jesteś, to nie
                          > masz się nad czym zastanawiać.
                          Ależ wręcz przeciwnie. Jak już wyżej napisałem na przykładzie
                          szantażysty Macierewicza i KPNu rząd Olszewskiego wyleciał za cos
                          innego. Dokładniej to miał wylecieć znacznie szybciej za totalną
                          nieudolność. Tyle że zrobił ucieczkę do przodu wykorzystując głupotę
                          czy naiwnośc Korwina-Mikke. Myśleli że szantażami zdołają zastraszyć
                          pozostałych posłów a nawet samego Wałęsę. Pomylili się, nie dośc że
                          nie zastraszyli to jeszcze na tym się przejechali. całe sczęście -
                          dla nich i dla wszystkich Polaków nie zrealizowali wariantu puczu z
                          użyciem Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW. Nie zastanawiałęś
                          się nigdy skąd w czasie "Nocnej Zmiany" była kamera? Po to by
                          rejestrować to co dla ciebie jest "przestępstwem"? Byli tacy głupi?
                          A nie dlatego by w razie czego mieć dowody jak Olszewski robi zamach
                          na demokrację?

                          > były państwami budowanymi na kłamstwie. Były również państwami,
                          > które by się utrzynmać musiały mieć odpowiednie służby, a owe
                          służby
                          > wytwarzały prawdziwe dokumenty. Dlatego u Pepików pojechano ostro
                          z
                          > kapusiami, u Niemców też bez pardonu, tylko u nas jakoś się to
                          > kitwasi... z dużą zasługą Organu Nadredachtora.
                          A Ty dalej swoje .... no cóż można wierzyć w jakieś nadludzkie cechy
                          SBeków, można wierzyć i w UFO i krasnoludki. Tyle że to oznacza że
                          mało się wie o tamtych czasach, biologii czy astronomi.

                          > kłamano wtedy, gdy partia mówiła, że ogólnie jest lepiej, bo mimo
                          > iż mieso drożeje, to lokomotywy tanieją. "Służba" nie kłamala, bo
                          > nie mogła. Musiała werbować, musiała pisać akta. Prawdziwe.
                          Musiała
                          > też zabijać. Inaczej komunistyczny reżym nie utrzymałby się roku
                          > po '45.
                          Mogła, człowieku mogła. Wszyscy mogli. Guzik wiesz jak było.

                          > Poczekam. Przybliż. A tak w ogóle: jak się udowodniło to trzeba
                          było
                          > sprawdzac, czyż nie? I teraz a rebours: skoro "wtedy" można było
                          > weryfikować, to czemu teraz sie tego zabrania? Bo "ałtorygtety"
                          > zabraniają?
                          Co udowodniło? Co sprawdzic? Co weryfikowac? Wtedy weryfikować
                          oskarżenia komunistów o współpracy AKowców z Gestapo? ???? O czym Ty
                          piszesz?
                          • losiu4 Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 20:17
                            maaac napisał:

                            > Wierzono ale sprawdzano by uwierzyć. Czyli wierzono ale jednak nie
                            > wierzono.

                            sprawdzano. U nas nawet tego się nie da zrobić, bo Nadredachtory i ałtorytety
                            się burzą. Ty naprawdę nie pamiętasz co się działo za Olszewskiego oraz
                            wcześniej i później czy liczysz na to że jak ciemnoty nawciskasz to będzie dobrze?

                            > "Profesjonalne"? Skąd taka wielka wiara w profesjonalnośc
                            > UB/SB? "No bo tak"? Czy duma zawodowa z "dobrze" wykonywanej pracy?

                            no bo były profesjonalne. Dowód: akta. I sposób ich sporządzania. I
                            wielopiętrowy sposób zabezpieczania. Dobra sowiecka szkoła. Tam się nie dało
                            ściemniać i tu mi nie gadaj, że esbecy nie robili nic tylko fałszowali. Nie
                            mogli. Bo by ich przyjaciele z sajuza za jaja powiesili.

                            > Za jakie jaja? Chłopie?

                            za te, które normalny chłop posiada. Choc faktycznie byłem niescisły. Nie
                            wieszali za jaja. Woleli je zatrzaskiwać w szufladzie.


                            > O IIWŚ to Ty też nie wiele wiesz.

                            coś tam wiem :)

                            > Nie dość
                            > że niemieckie spec słuzby jak każda instytucja w państwie
                            > totalitarnym / socjalistycznym chciała w papierach wyglądac lepiej
                            > niz było naprawdę to w dodatku jej funkcjonariusze od pewnego
                            > momentu dokładnie zdawali sobie sprawę że "ich czas się kończy".

                            dobra dobra. Tak se ściemniać to se możesz pryszczatym. A jak już, to se
                            samobója strzeliłes, bo skoro wiedzieli że jest źle, to powinni się starac
                            wybielać w papierach. A wcale tego nie czynili. Pracowali do końca. Solidnie.

                            Z
                            > drugiej strony wykazywali cały czas w głębi duszy strach że jednak
                            > nie maja racji - stąd np fałszowanie ilości ofiar obozów
                            > koncentracyjnych - starali się je zaniżać.

                            wiesz co? komu Ty tu chcesz głupoty wciskać. Nic nie zaniżali. Liczbę ofiar np.
                            w Oświęcimu to zawyżyli Rosjanie, a potem co kilka lat owa liczba
                            systematycznioe spadała w dół. Dużym utrudnieniem w prawdziwej weryfikacji jest
                            paragraf na tzw. "negowanie holocaustu".

                            Zwróć uwagę że cały czas
                            > mówimy o Niemcach naykłych do przestrzegania prawa, nawet
                            > idiotycznego - a co dopiero robili Polacy mający z definicji kazde
                            > prawo, i kazda władzę w d... A UB/SBecy to byli dokładnie tacy sami
                            > Polacy jak inni.

                            nie mieli z definicji. Nie mogli. System kontroli doprowadzony do perfekcji
                            przez Sowietów i zaszczepiony u nas dzialał niemal bezbłędnie. Gdyby było
                            inaczej komunizm nie utrzymałby sie nawet 5 lat. Nie tylko u nas. U Rosjan też.
                            Kpienia z prawa to nauczyli Polaków po wojnie komuniści. A UB/SB musiała swoje
                            zadania wypełniać. I nie było ściemniania.

                            > Bredzisz. Inaczej nie da się tego skomentować. To ze GW cytowała
                            > opinie jakiś osób nigdy nie oznaczało że "namaszczała"

                            nie bredze. Owe osoby były "ałtorytetemi molarnymi" namaszczonymi przez GW. Nie
                            obrazaj mojej pamieci. Zresztą nie tylko mojej.

                            > ????????????? A co do tego ma Hitler? No i dlaczego tak pilnujesz
                            > np żeby astronom broń Boże nie był TW?

                            a pamiętasz co napisałeś? Że w jednej dziedzinie ktoś może być dobry, ale może
                            też wiele złego czynić? Przynajmniej tak Twoje słowa odebrałem. A dlaczego
                            Hitler? Ano bo dlatego ze o nim nie można mówić inaczej jak źle. Bo w innym
                            razie się neofaszystą staje z automatu. Taka wybiórcza pała kalibru mniejszego
                            niż zarzut antysemityzmu.

                            > Ok i taki oficer prowadzacy napisze do Wolszczana - no pisz pan że
                            > ta a ta gwiazda ma planetę, a może napisze do Wołoszańskiego -
                            > napisz pan że to działo niemieckie miało inny kaliber? Nie widzisz
                            > jakie idiotyzmy piszesz?

                            nie, każe mu coś zupełnie innego, bo figę prowadzacego ofivera obchodzą planety
                            czy inne takie. Np. każe mu napisać jakiś antylustracyjny tekst, by autorytetem
                            odkrywcy planet osłonić innego kapusia. Albo co innego sensownego, bo sam
                            przyznaj: z tego że Wolszczan znalazł jedną czy drugą planetę to nie wynika nic
                            prócz prestiżu. A ten prestiż to se spokojnie można przełożyć na obronę
                            "ałtorytetuff" którzy już mogą coś konkretnego. Czy to w sensie ustanawiania
                            prawa, czy rozdzielania pieniędzy. Dlatgo kapusi trzeba ujawniać.

                            > masz choć najmniejszy dowód że tak było? Czy to chora wobraźnia? A
                            > może doświadczenia osobiste? Ty mówiłeś czy do Ciebie mówiono?

                            nie mam i miał zapewne nie będę, bo oficerowie prowadzący też dostali prikaz ny
                            kapusia bronić jak niepodległosci. Co nie jest dziwne, bo co za korzyść z
                            ujawnionej kapuchy? choć mam poszlaki w postaci antylustracyjnch dytyrambów
                            kapusi. Natomiast wiem, że można szantażować pewnymi niewygodnymi dla pewnych
                            osób sprawami. Moze zaprzeczysz że nie można szantażować?

                            > Ależ wręcz przeciwnie. Jak już wyżej napisałem na przykładzie
                            > szantażysty Macierewicza i KPNu rząd Olszewskiego wyleciał za cos
                            > innego. Dokładniej to miał wylecieć znacznie szybciej za totalną
                            > nieudolność. Tyle że zrobił ucieczkę do przodu wykorzystując
                            > głupotę czy naiwnośc Korwina-Mikke. Myśleli że szantażami zdołają
                            > zastraszyć pozostałych posłów a nawet samego Wałęsę.

                            rząd Olszewskiego poleciał za 2 rzeczy:

                            1. bazy radzieckie, choć dziwię się Rosjanom że o to dymili, bo mieli swoich w
                            naszym parlamencie, więc najwyraźźniej jakaś sraka ich dotknęła

                            2. Lustracja. Bo co komu po agencie ujawnionym?

                            > A Ty dalej swoje .... no cóż można wierzyć w jakieś nadludzkie
                            > cechy SBeków, można wierzyć i w UFO i krasnoludki. Tyle że to
                            > oznacza że mało się wie o tamtych czasach, biologii czy astronomi.

                            się wie, nie są to nadludzkie zdolności. Tylko zwykłe ludzkie, co to na samej
                            tylko Ukrainie kosztowały coś koło 20 milinów światełek żyć ludzkich.Więc o
                            krasnoludkach czy innych takich to mi proszę nie opowiadać.

                            > Ależ wręcz przeciwnie. Jak już wyżej napisałem na przykładzie
                            > szantażysty Macierewicza i KPNu rząd Olszewskiego wyleciał za cos
                            > innego.

                            nie wiem c oś tam popisał, ale prawda jest taka, że zwierncze z okrągłostołowego
                            stołu się zwarły. Nosz do k... nędzy. Nie widziałeś słusznej frazy "policzmy
                            głosy"? wypowiedzianego prze samo Słońce Peru, czyli Chyżego Roja?

                            > Dokładniej to miał wylecieć znacznie szybciej za totalną
                            > nieudolność. Tyle że zrobił ucieczkę do przodu wykorzystując
                            > głupotę czy naiwnośc Korwina-Mikke. Myśleli że szantażami zdołają
                            > zastraszyć pozostałych posłów a nawet samego Wałęsę.

                            nie uda o się lustracji przeprowadzić. Smutne. Ale przynajmniej mam świadomość
                            kto był przeciw,.

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                  • ducks_arse Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 11:53
                    maaac napisał:

                    > Udowodniła że wszystkie akta nie sa wiarygodne. I te ze STASI i
                    te
                    > z Gestapo. Tyle że o tym dziś się jakoś mało mówi. Np na podstawie
                    > akt Gestapo skazywano po wojnie AKowców.
                    Dodaj jeszcze CBA i ich prowokacje.
                • boykotka Byłam tajnym współpracownikiem 03.04.09, 10:34
                  Koła Przyjaciół Przyjaźni Polsko-Radzieckiej...

                  W I klasie liceum nasza wychowawczyni, nauczycielka języka
                  rosyjskiego zapisała całą naszą klasę, bez naszej wiedzy do koła
                  przyjaciół polsko radzieckich. Opłacała za nas składki i pisała
                  sprawozdania z nieistniejących spotkań. Sprawa wyszła na jaw
                  przypadkiem w III klasie, babsko miało taką wyobraźnię, że na
                  podstawie tych sprawozdań wygraliśmy jakiś ogólnopolski konkurs;
                  wynikiem czego z ZSRR miała przyjechać do nas delegacja pionierów.
                  No i babsko błagało nas na klęczkach byśmy przyszli na spotkanie.
                  ===========
                  swan_ganz napisał:

                  > poczucie włąsnego humoru niewątpliwie udowodniłaś ale czy coś poza
                  > tym? Nie sądzę...

                  Dokładnie tak to wyglądało. Też śmieszne prawda ???
                  • maaac Re: Byłam tajnym współpracownikiem 03.04.09, 10:47
                    Lejzorek Rojtszwaniec się kłania hihihi. :)Tylko kto z młodych
                    gniewnych "antykomunistów" jeszcze wie o kogo chodzi.
                    • boykotka Re: Byłam tajnym współpracownikiem 03.04.09, 11:02
                      maaac napisał:

                      > Lejzorek Rojtszwaniec się kłania hihihi. :)Tylko kto z młodych
                      > gniewnych "antykomunistów" jeszcze wie o kogo chodzi.

                      W sumie wiesz, to nie jest śmieszne. Np. spotkałam ostatnio 2 młode
                      Włoszki mocno zafascynowane komunizmem. To jest dopiero dramat, to
                      jest nasza klęska.... To jest rzeczywisty wymiar działalności IPN.
                      Zamiast skoncetrować się na oprawcach Polskiego Narodu gnębi się
                      tych, którzy starali się obalić komunizm....
                      • maaac Re: Byłam tajnym współpracownikiem 03.04.09, 12:27
                        Wiesz to jest też problem opozycjonistów. Gryźli się między sobą
                        zamiast ściśle sprecyzować CO złego było w komuniźmie. Jak komunizm
                        niszczył ludzi, co było celowym złem, co było szczytnymi ideałami
                        ale nie realizowalnymi w świecie realnym.
                        Brak też uczciwego przyznania się do tego JAK komunizm niszczył
                        ludzi.
                        Osobiście o ile "Niemcy" Kruczkowskiego są świetną lekturą
                        pokazującą stosunek różnych postaw obywateli Niemiec do faszyzmu
                        brak mi czegoś o podobnym wymiarze w stosunku do PRLu i Polaków.
                        • boykotka Re: Byłam tajnym współpracownikiem 03.04.09, 12:54
                          maaac napisał:
                          > Brak też uczciwego przyznania się do tego JAK komunizm niszczył
                          > ludzi.
                          Wiesz, dzisiejsze pokolenie nie jest w stanie zrozumieć, że normalny
                          człowiek mógł otrzymać mieszkanie po 25-ciu latach oczekiwania lub
                          zapisać się do PZPR; ciekawa jestem, czy rodzina pana Cenckiewicza,
                          który tak wypiera się wpływu komunistycznej przeszłości dziadka
                          mieszkała we własnym M-4, czy też gnieździli się w jakiejś
                          lepiance..
                          Kilka miesięcy temu w cyku Ewa Ewart Przedstawia usłyszałam
                          wypowiedź dziewczyny, która urodziła się w 1985r : "Solidarność nic
                          nie zrobiła dla mojego pokolenia". Od takiego stwierdzenia już
                          bardzo blisko do wywlekania ciemnych stron działaności opozycji w
                          PRL'u
              • losiu4 Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 11:04
                boykotka napisała:

                > Rozkładasz mnie na łopatki :) Czy ty żyłeś bezpośredni w tamtych
                > czasach ?

                żyłem

                > Wiesz jak pracowała STASI, SB, lub NKWD ?

                wiem. Z dokumentów STASI, SB, NKWD tudzież opowieści ludzi.

                > Napisze ci to w formie kawału. Może łatwiej złapiesz.
                > =====================
                > Trzy największe służby wywiadowcze świata postanowiły wyłonić
                > spośród nich najlepszą. W tym celu wypuszczono 3 wielbłady na
                > pustynię a zadaniem służb było jak najszybsze złapanie wielbłąda.
                > Po godzinie wielbłada przyprowadza FBI. Komisja pyta się dlaczego

                > tak szybko. FBI odpowiada, że ma najnowszą technologię
                satelitarną.
                > Po dwóch godzinach przyprowadza wielbłąda MOSAD. Komisja pyta się
                > dlaczego tak szybko. MOSAD wykreca się informacją, że mają swoje
                > sposoby. Po dwóch dniach do komisji przychodzi wreszcie NKWD,
                > ciągnac za sobą bardzo zmaltretowanego słonia, który krzyczy :
                > przysięgam !!! Jestem wielbładem !!!

                kawal niezły, dzięki :) ale zdania nie zmienię :) Są różnorakie
                wpadki "słuzb". Ale sorry, za chińskiego boga nie wmówisz mi, że
                nasza rodzima służba nie robila nic innego, tylko fałszowała akta.

                Pozdrawiam

                Losiu
                • maaac Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 11:59
                  > żyłem
                  Nie żartuj. Chyba w "innym świecie".

                  > wiem. Z dokumentów STASI, SB, NKWD tudzież opowieści ludzi.
                  Ale zachowujesz się tak jakbyś nie wiedział.

                  > kawal niezły, dzięki :) ale zdania nie zmienię :) Są różnorakie
                  > wpadki "słuzb". Ale sorry, za chińskiego boga nie wmówisz mi, że
                  > nasza rodzima służba nie robila nic innego, tylko fałszowała akta.
                  A kto twierdzi że "tylko"? Nie tylko, a również. Część to prawda, a
                  część nie. Trzeba do tego podchodzić ostrożnie.

                  Kolejny raz podejście zero jedynkowe. Albo bohater albo zdrajca,
                  albo święty albo łotr. Albo sama prawda albo same kłamstwa.
                  • losiu4 Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 14:27
                    maaac napisał:

                    > > żyłem

                    > Nie żartuj. Chyba w "innym świecie".

                    tylko nie wmawiaj mi, ze stanie o 3 nad ranem po chleb to było tylko
                    moje przwidzenie :)

                    > > wiem. Z dokumentów STASI, SB, NKWD tudzież opowieści ludzi.
                    > Ale zachowujesz się tak jakbyś nie wiedział.

                    znaczsy jak? Skoro "tam" dawano wiarę dokumentom, to czemu u nas
                    jest inaczej? Przynajmniej wg wybiórczego uwazania?

                    > > kawal niezły, dzięki :) ale zdania nie zmienię :) Są różnorakie
                    > > wpadki "słuzb". Ale sorry, za chińskiego boga nie wmówisz mi, że
                    > > nasza rodzima służba nie robila nic innego, tylko fałszowała
                    > > akta.

                    > A kto twierdzi że "tylko"? Nie tylko, a również. Część to prawda,
                    > a część nie. Trzeba do tego podchodzić ostrożnie.

                    no nie, gościu. Ty nie czytasz wybiórczej? Prócz jednego prawdziwego
                    dokumentu esbecji który mówi że Wałęsa nie był Bolesławem, to
                    wszystko inne to fałszywki. Wiesz co... Z takimi tekstami to do
                    pryszczatych (wykształciuchów). Może się znowu nabiorą.

                    > Kolejny raz podejście zero jedynkowe. Albo bohater albo zdrajca,
                    > albo święty albo łotr. Albo sama prawda albo same kłamstwa.

                    nie. Np. co do Kuklińskiego mam mieszane uczucia jeśli chodzi o
                    metody. O efekt - pełen szacunek. Tym bardziej że dziwnym trafem i
                    Jego rodzina dziwnym trafem w wypadkach umierała. Ale jako siedzący
                    wewnątrz służb wiedział na co i siebie i swoich bliskich naraża.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • maaac Re: Nie muszę udawadniać, że nie jestem wielbłąde 03.04.09, 15:12
                      > tylko nie wmawiaj mi, ze stanie o 3 nad ranem po chleb to było
                      > tylko moje przwidzenie :)
                      Najwyraźniej było.

                      > znaczsy jak? Skoro "tam" dawano wiarę dokumentom, to czemu u nas
                      > jest inaczej? Przynajmniej wg wybiórczego uwazania?
                      Raz piszesz że dawano a potem piszesz że jednak je sprawdzano. Ot i
                      tyle twoich racji.

                      > no nie, gościu. Ty nie czytasz wybiórczej? Prócz jednego
                      prawdziwego
                      > dokumentu esbecji który mówi że Wałęsa nie był Bolesławem, to
                      > wszystko inne to fałszywki. Wiesz co... Z takimi tekstami to do
                      > pryszczatych (wykształciuchów). Może się znowu nabiorą.
                      Gdzie masz takie teksty? Bo mnie się wydaje że jest na odwrót.
                      Prócz jednej lojalki Kaczyńskiego to wszystkoświeta prawda. SBecy są
                      uczciwszy od księzy, którym czasem się zdarzają jakieś wpadki jak np
                      Wielgusowi.

                      > nie. Np. co do Kuklińskiego mam mieszane uczucia jeśli chodzi o
                      > metody. O efekt - pełen szacunek. Tym bardziej że dziwnym trafem i
                      > Jego rodzina dziwnym trafem w wypadkach umierała. Ale jako
                      siedzący
                      > wewnątrz służb wiedział na co i siebie i swoich bliskich naraża.
                      A i tu figa. Zniknięcie drugiego syna jest pokazywany jako klasyczne
                      działanie specsłużb amerykańskich majacych na celu ochronę świadków -
                      tu rodziny cennej osoby.

                      Widzisz jak mało wiesz...
            • boykotka Czytaj moje posty z kontekstem 03.04.09, 10:21
              bo dalsza dyskusja nie będzie miała sensu.
              • losiu4 Re: Czytaj moje posty z kontekstem 03.04.09, 11:17
                ano chyba ze tak :)

                Pozdrawiam

                Losiu
        • hitpol1994 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:29
          chcesz aby zrobić Ci wykład czy wystarczy popatrzeć co mówią i robią
        • ducks_arse Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:40
          swan_ganz napisał:

          >
          > > Słuszna prawda,z tym,że tej historii nie fałszuje Premier Tusk
          ale
          > > IPN łącznie ze "śmietanką" PIS-u.
          >
          > a bardziej konkretnie potrafisz coś napisać o tych ipn-skich
          > fałszerstwach ? Czy też tak sobie tylko plujesz bez sensu?
          Biedna niewidymka, nic nie wie o fałszerstwach IPN i PiSuaru (PiSuar
          na dodatek to jeszcze kradnie - TELEGRAF, FPSolidarność, ArtB itp)
    • alakyr I chyba wszyscy też 03.04.09, 07:57
      To facet, który charakterologicznie jest podobny do Tuska. Obaj
      jakby zatrzymali się emocjonalnie gdzieś koło 17 roku życia. Obaj są
      przeświadczeni że ich racje są jedynie słuszne. Tylko że Kurtyka
      czerpie atawistyczną przyjemność z grzebania w szambach a Tusk
      patrzy na świat zewnętrzny jak piłkarz na boisku.
      • albatros007 bardzo podobni...jak maca i razowy 03.04.09, 08:05
        alakyr napisał:
        że ich racje są jedynie słuszne. Tylko że Kurtyka
        > czerpie atawistyczną przyjemność z grzebania w szambach a Tusk
        > patrzy na świat zewnętrzny jak piłkarz na boisku.
        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
        hahha...wlasnie.sluszne spostrzezenie. rzeczywiste zycie zydokomuny
        to szambo....wierze ze Kurtyka nosi rekawice grzebiac w tych
        fekaliach.
        najfajniejsze sa wpisy czerwonych. oni jak zwislouche rasy
        nizinnej....motyka po ryju a one dalej pra do koryta

        a moj chlopiec pilke kopie, wczoraj bramki strzelil 2,od niedzieli
        do soboty,tylko mecz mecz mecz
      • po_strach Nie wszyscy 03.04.09, 08:36
        Kurtyka nie ma pogladow - on tylko jest swiadkiem prawdy jaka zna z
        teczek. Jezeli komus nie podoba sie co zostalo w jego teczce to
        zwala na Kurtyke. Lustracja w NRD czy Czechach przebiega gladko i
        archiwa otwarto na osciez - tylko w Polsce wmawia sie ludziom, ze
        teczki to szambo. Niby czemo zostawiamy i badamy w takim razie takze
        zbrodnie hitlerowskie? Przeciez to tez historyczne szambo.
        • ducks_arse Re: Nie wszyscy 03.04.09, 12:02
          po_strach napisał:

          Lustracja w NRD czy Czechach przebiega gladko i
          > archiwa otwarto na osciez - tylko w Polsce wmawia sie ludziom, ze
          > teczki to szambo.

          PO od kilku lat postulowało opublikowanie całego archiwum IPN. Kto
          się sprzeciwił??? PiSuar i w mniejszym stopniu SLD. Ciekawe, co w
          tych teczkach jest w rzeczywistości, że kaczodoopce tak się boją ich
          opublikowania??????.
        • funia81 Re: Nie wszyscy 03.04.09, 17:11
          "Kurtyka nie ma pogladow"

          Alez ma. Kaczynski mu mowi, jakie ma miec.
      • losiu4 Re: I chyba wszyscy też 03.04.09, 10:03
        alakyr napisał:

        > To facet, który charakterologicznie jest podobny do Tuska. Obaj
        > jakby zatrzymali się emocjonalnie gdzieś koło 17 roku życia. Obaj

        > przeświadczeni że ich racje są jedynie słuszne. Tylko że Kurtyka
        > czerpie atawistyczną przyjemność z grzebania w szambach a Tusk
        > patrzy na świat zewnętrzny jak piłkarz na boisku.

        ja nie od tej strony, ale poniekad się zgodzę. Kurtyka bierze
        pieniądze za swoją pracę którą uczciwie i dobrze wykonuje. Za to się
        go czepia wybiórcza i różne inne takie. Tusek też bierze pieniądze
        za swoja prace, którą uczciwie (wg zobowiązań z razwiedką) wykonuje.
        Za to go wybiorcza i inne takie chwalą.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • jazzman1979 Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 07:57
      Jeżeli ktoś jest szkalowany oddaje sprawę do sądu, proste.
    • pumpernik Tak będzie lepiej. 03.04.09, 08:07
      Zyzak na prezesa, Kurtyka do kserokopiarki.
    • jurek4491 Instytut Gnojówki Narodowej 03.04.09, 08:12
      Odebrać PISIOROM IPN i sami wyzdychają jak muchy z tęsknoty za smrodem, IPN to
      PISOWSKI wychodek w którym uwielbiają nurkowanie bo od czasu do czas łykną
      trochę fekalii.
      • swan_ganz Jurek to nie Kaczory obsadziły Kurtykę w IPN tylko 03.04.09, 08:27
        1.zrobił to Donek ze swoją ferajną... Czemu więc obrażasz PIS skoro
        to na Donku spoczywa odpowiedzialność za ipn-owskie kadry...

        2. Książka Zyzaka nie ma nic wspólnego z IPN-em..

        3. Skoro Grass może być uznanym historykiem mimo, że swoje książki
        opiera tylko i wyłącznie o realcje świadków a nie dokumenty to
        dlaczego odmawiasz takiego samego prawa Zyzakowi?

        4. jak ktoś się czuje pokrzywdzony/pomówiony/znieważony to idzie ze
        swoją krzywdą do Sądu. Wałęsie korona ze łba nie spadnie jak też się
        tam uda...

        5. czemu idioto czepiasz się pisu przy okazji ksiązki Zyzaka?
        • alfa_beta1 Bo Kurtyka to sługus Kaczyńskiego 03.04.09, 08:38
          i działający na jego wyraźne polecenia, PiS też na niego głosował wiec nie łgaj
          synu. Przykład tego smarka vel prawniczka Mularczyka.
          www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/sejm;wybral;kurtyke;na;prezesa;ipn,65,0,132161.html
        • mela_1 Re: Jurek to nie Kaczory obsadziły Kurtykę w IPN 03.04.09, 09:02
          swan_ganz napisał:

          > 1.zrobił to Donek ze swoją ferajną... Czemu więc obrażasz PIS
          skoro
          > to na Donku spoczywa odpowiedzialność za ipn-owskie kadry...

          Tusk brał udział, jako poseł , w głosowaniu. Wybierał i namaszczał
          PiS i on budował kadry choćby Kolegium IPN.


          >
          > 2. Książka Zyzaka nie ma nic wspólnego z IPN-em..

          Mylisz się, nawet Zyzak we wstępie dziękuje historykom z IPN za
          pomoc w pisaniu "pracy". Że o promotorze z IPN nie wspomnę.
          > 3. Skoro Grass może być uznanym historykiem mimo, że swoje książki
          > opiera tylko i wyłącznie o realcje świadków a nie dokumenty to
          > dlaczego odmawiasz takiego samego prawa Zyzakowi?

          Nie "Grass" tylko Gross, a wszystkie relacje, często w formie
          rękopisów, raportów milicyjnych jakie opisuje w książce są złożone w
          ŻIH oraz Yad Vashem. Ich prawdziwość podważają jedynie "prawdziwi
          Polacy".
          > 4. jak ktoś się czuje pokrzywdzony/pomówiony/znieważony to idzie
          ze
          > swoją krzywdą do Sądu. Wałęsie korona ze łba nie spadnie jak też
          się
          > tam uda...

          Z pewnością prokuratura z urzędu poiwinna zająć się tą sprawą.

          > 5. czemu idioto czepiasz się pisu przy okazji ksiązki Zyzaka?

          PiS wprowadził do naszego życia pojęcie wyjców cmentarnych.
          Przypomnę zachowania waszego elektoratu w poprzednich latach
          włącznie ze złota myślą prezesa o "prawdziwej Polsce a tam stało
          ZOMO". PiS przeprowadził swoisty rewizjonizm historyczny, który na
          moje pokolenie nie podziałał, ale na następne - tak vide Zyzak.
          Żarliwość obrony Zyzaka-członka młodzieżówki PiS - jest zakiem
          firmowym dla niego.
          • swan_ganz Re: Jurek to nie Kaczory obsadziły Kurtykę w IPN 03.04.09, 10:05

            > Wybierał i namaszczał PiS i on budował kadry choćby Kolegium IPN.

            nie, nie żebym Donkowi robił z tego jakiś zarzut ale Kurtyka to
            postać lansowana przez Tuska... PIS chciał szefem IPN-u zrobić
            Borsuka ale PO się uparło i w konsekwencji przepchnął i głosami PIS-
            u swojego kandydata Kurtykę


            > Mylisz się, nawet Zyzak we wstępie dziękuje historykom z IPN za
            > pomoc w pisaniu "pracy". Że o promotorze z IPN nie wspomnę.

            no tak; cała pomoc IPN-u sprowadziała się do udostępnienia Zyzakowi
            interesujących go materiałów. Zg. z Ustawą o IPN-ie każdy historyk i
            każdy dziennikarz też może IPN prosić o co chce...
            Tak więc to nie była żadna pomoc tylko praktyczna realizacja zapisów
            Ustawy. Sugerujesz, że IPN powinien łamac prawo i odmawiać dostępu
            do archiwów historykom czy też powinni oni wpierw uzyskać stosowny
            glejt "polipoprawności" od tutejszego Adasia zanim unurzają się w
            ubeckich teczkach? Tak na marginesie; może ty wiesz co Michnik robił
            w ubeckich archiwach ?

            > Nie "Grass" tylko Gross,
            pardon... wiesz, te żydowskie nazwiska.. kto by ja tam spamiętał:-)


            >wszystkie relacje, często w formie rękopisów, raportów milicyjnych

            dziś już wiemy, że Zyzak pisząc o bachorze Bolka też oparł się na
            relacji ludzi; dlaczego mielibyśmy im nie wierzyć skoro zdecydowali
            się oni o tym mówić nawet przed kamerami? Przecież nie ukrywają
            swojej tożsamości, nie są pozbawieni (póki co) praw obywatelskich
            więc dlaczego Wałęsa miałby być bardziej wiarygodny od jakiegoś
            dziadka ? Wałęsa przeciez dał dowody, że;
            - lubi se podupcyć a antykoncepcje ma za nic (iluś tam potomków się
            w końcu dorobił, tak?)
            - przedślubne związki nigdy nie kończą się nie chcianą ciążą?
            - wielokrotnie mijał się z prawdą więc dlaczego akurat w tym
            przypadku mielibyśmy mu wierzyć. Szcególnie gy zważymy powyższe...
            (w to, że naszczał ludziom do chrzcielnicy też nie wierzę bo aż
            takim bydlakiem to on chyba jednak nie jest.. Już prędzej do kawy
            Wachowskiemu..)

            > PiS wprowadził do naszego życia pojęcie wyjców cmentarnych.

            nie qumam.. Nawiązujesz tu jaoś do postaci ś.p.(zdaniem niektórych)
            Szmula Brukselskiego?

            > Przypomnę zachowania waszego elektoratu w poprzednich latach
            > włącznie ze złota myślą prezesa o "prawdziwej Polsce a tam stało
            > ZOMO".

            byłem elektoratem Donka i też wtedy zawyłem z oburzenia... :-)
            Z tym, że dwa lata temu przestałęm oglądać telewizję i patrz tylko
            jaki teraz zrobiłem się mądry... Ty też taka może być tylko rzuć to
            tewałenowskie szkiełko w diabły. Nie bój się i zrób to; po miesiącu
            od ich odstawienia odzyskasz włąściwy punkt widzenia.

            > PiS przeprowadził swoisty rewizjonizm historyczny, który na
            > moje pokolenie nie podziałał, ale na następne - tak vide Zyzak.

            coś mi się wydaje, że jesteś zwolenniczką cenzury....
            Lepiej by na było gdybyśmy umierali w nieświadomości?




            • swan_ganz a jednak naszczał do chrzcielnicy 04.04.09, 18:43
              www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=1174&NrSection=80&NrArticle=133
              747&IdTag=831

              i syna też miał... Michnik - przegiąłeś pałę na maksa..
              Przez tyle lat kazałeś nam wierzyć, że to gośc z górenj półki a to
              zwykły obszczymur przeciez i trzeba było dopiero 24 latniego
              magistra i 30 lat by kto kolwiek odważył się o tym napisać...
              Na pewno żyjemy w demokracji?
          • losiu4 Re: Jurek to nie Kaczory obsadziły Kurtykę w IPN 03.04.09, 10:22
            mela_1 napisała:

            > Mylisz się, nawet Zyzak we wstępie dziękuje historykom z IPN za
            > pomoc w pisaniu "pracy". Że o promotorze z IPN nie wspomnę.

            no cóż. Skoro IPN udostępnia dokumenty odpowiedniej osobie i za to
            mu podziękują, to wyzywasz IPN, to ja dziękuję za taką logikę. Mam
            dla niej tymczasowa nazwę: logika wybiórcza. Której to logice jak
            najbardziej rękoma Nadredachtora nie przeszkadzało grzebać w
            archiwach.

            Pozdrawiam

            Losiu
        • boykotka Czyżby nie był wielbłądem ??? 03.04.09, 11:36
          swan_ganz napisał:

          > 5. czemu idioto czepiasz się pisu przy okazji ksiązki Zyzaka?

          Dziwnym zbiegiem okoliczności PAN Zyzak był (jest ?) członkiem
          młodzieżówki PiS, startował też do wyborów (chyba do sejmiku) z
          ramienia tej partii, otrzymał pracę w IPN; tak się składa, że
          zatrudniam byłego pracownika IPN i trochę wiem na temat zasad kogo
          się tam i na jakich zasadach zatrudnia i zwalnia.
      • po_strach Instytut Prawd Najwazniejszych 03.04.09, 08:38
        Ja bym Tuskowi nie dal pracy nawet przy xero. Od czasu jak tusk
        czyscil kominy to wszedzie widzi szambo.
        • alfa_beta1 od czasu jak Kaczyńscy odeszl 03.04.09, 08:40
          i od życia w luksusach PZPR wszedzie widzą kapusi pomimo że jeden z nich sam kapował
          • po_strach Tak... Malesza i ks Czajkowski to tez byly zwidy.. 03.04.09, 08:44
            ... wrednych Kaczorow... i wogole najwiekszym boheterem byl
            Jaruzelski a za nim Walesa...
            • alfa_beta1 super bohaterem był ojciec Kaczyńskich 03.04.09, 09:33
              • boykotka Re: super bohaterem był ojciec Kaczyńskich 03.04.09, 12:20
                Zwłaszcza w kontekście wypominania Donaldowi Tuskowi hitlerowskiej
                przeszłości jego dziadka...
                Należy pochylić się nad kindersztubą działaczy PO, że nigdy w
                debacie publicznej ten wątek nie był podjęty. Nawet Niesiołowski czy
                też Palikot nie podjęli tego tematu. A mogliby.
                Ten i wiele innych.
                • alfa_beta1 kurduple to fałszywi, mściwi i złośliwi ludzie 03.04.09, 12:28
                  mają kompleksy na tle swojego wzrostu, tym bardziej Kaczyńscy których łatwiej
                  przeskoczyć niż obejść
    • albkoz Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 08:17
      Tusk znowu lawiruje. Będzie za, a nawet przeciw zmianom w IPN. Czyli
      nic się nie zmieni. Padnie parę ostrych słów i zapowiedzi jakichś
      zmian, które będą ciągnęły się miesiącamii aż to wszystko się
      rozmyje.
      • petronella.kozlowska Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 08:47
        Tusk pracował w latach 1980-ych jako robotnik. I słusznie odebrano mu prawa
        nauczycielskie.
        Zyzak pracował nad publikacją przed pracą w IPN.

        Należałoby popatrzeć na pracę Zyzaka pod kątem innych prac magisterskich. I
        chyba nie wypadłaby źle.

        Można by też przeanalizować magisterkę, doktorat i habilitację Kudryckiej.

        A Kudrycka powinna się zająć np.
        profesorem Bartoszewskim

        lub karierą prof. Borodzieja z Uniwersytetu Warszawskiego.





        www.pnfn.pl/pl/445.php
        • mela_1 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 09:06
          petronella.kozlowska napisała:

          > Tusk pracował w latach 1980-ych jako robotnik. I słusznie odebrano
          mu prawa
          > nauczycielskie.
          > Zyzak pracował nad publikacją przed pracą w IPN.
          >
          > Należałoby popatrzeć na pracę Zyzaka pod kątem innych prac
          magisterskich. I
          > chyba nie wypadłaby źle.
          >
          > Można by też przeanalizować magisterkę, doktorat i habilitację
          Kudryckiej.
          >
          > A Kudrycka powinna się zająć np.
          > profesorem Bartoszewskim
          >
          > lub karierą prof. Borodzieja z Uniwersytetu Warszawskiego.

          A teraz prosze sobie samej odpowiedzieć, czym różni się pani od
          konfidenta gestapo, donosiciela stalinowskiego czy TW. Metoda ta
          sama i oczywiste "sympatie polityczne". Już zaczynam rozumieć, kto
          kocha PiS. Gratuluję.
          >
          >
          >
          >
          > www.pnfn.pl/pl/445.php
      • losiu4 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:27
        albkoz napisał:

        > Tusk znowu lawiruje.

        nie lawiruje. Robi to, co mu kazano. Zmajstrowano aferę z niczego, a
        Tusek robi to, co musi.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • fly8172 Prywatny człowiek wydał książkę. Zamknąć IPN??? 03.04.09, 08:43
      • hitpol1994 Re: Prywatny człowiek wydał książkę. Zamknąć IPN? 03.04.09, 11:56
        Jaki prywatny czlowiek- to przecież przybudówka kaczystanu
    • fly8172 Sklep w którym kupuje też zamkniecie? A UJ?? 03.04.09, 08:44
      • po_strach Chory totalitarysta Tusk moze zamnkac UJ... 03.04.09, 08:46
        ... ja bym sie nie zdwil. Niesiolowskie i Palikoty i podobna im
        badna zrobia wszystko dla utrzymania wladzy i niedopuszczenia do
        prawdy.
    • mela_1 Jeżeli... 03.04.09, 08:50
      Jeżeli Tuskowi uda się oczyścić IPN z dyletantów i aparatczyków
      pisowskich, to będzie jego największy prezent dla mnie na 20-lecie.
      Trudno mi jest żyć i funkcjonować z wkładaną mi codziennie do
      głowy "świadomością", że bohaterowie to szmaty, zdrajcy, złodzieje i
      dziecioroby. Życzę więc Tuskowi, żeby mu się udało, bo nie można
      bezpodstawnie (a IPN nie ma podstaw) walić w bohaterów naszych
      czasów, innych kreując i "oczyszczając", zawłaszczając nie im
      należne zaszczyty. Pan Zyzak niech teraz napisze biografię pana
      Kaczyńskiego (za własne pieniądze), jeśli taki bohater z niego.
      • swan_ganz Re: Jeżeli... 03.04.09, 10:29
        a co stoi na przeszkodzie by jakiś kolejny Michnik wlazł do tych
        archiwów i napisał po wyjściu z nich laurkę na temat Bolka albo
        Alka?

        Wiesz co? Ty jesteś zwykłą zamordystką....

        Proletariusze wszystkich krajów łączcie się - łza się w oku kręci,
        co nie? :-)
      • losiu4 Re: Jeżeli... 03.04.09, 10:35
        mela_1 napisała:

        > Jeżeli Tuskowi uda się oczyścić IPN z dyletantów i aparatczyków
        > pisowskich

        widzisz, kłopot jest taki, że oni ani nie są dyletantami, ani
        aparatczykami. Wykonują po prostu swoją robotę. A że sie to
        wybiórczej czy innym "ałtorytetom" nie podoba - cóż. To dla mnie
        gwarancja na to, że dobrze pracują.

        Pozdrawiam

        Losiu
        • funia81 Re: Jeżeli... 03.04.09, 17:14
          > widzisz, kłopot jest taki, że oni ani nie są dyletantami, ani
          > aparatczykami. Wykonują po prostu swoją robotę.

          I nie odplacaja za nominacje ani nie realizuja wizji Braci Mniejszych. Na pewno.
          Na jakim ty swiecie zyjesz?
      • ducks_arse Re: Jeżeli... 03.04.09, 12:13
        mela_1 napisała:

        Pan Zyzak niech teraz napisze biografię pana
        > Kaczyńskiego (za własne pieniądze), jeśli taki bohater z niego.
        Żartujesz, i co będzie opisywał??? Trzęsienie doopskiem pod mamusiną
        pierzyną w stanie wojennym, czy złodziejstwa z czasów PC??????
    • zg13 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 08:50
      Wspolny front PO i postkomunistow jest juz teraz jawny, celem jest zniszczenie
      wszystkiego co mogloby w przewidywalnej przyszlosci zagrozic interesom
      postnomenklatury i biznesow zbudowanych na bazie WSI/SB.
      Czy im sie uda? Raczej tak. Sądy sa rzadzone przez ubeckie klany, a marszalkiem
      Sejmu jest czlowiek WSI. W mediach zostaly juz tylko ostatnie przyczolki
      wolnosci jak Rzeczpospolita, ale i to jest do skasowania, a ped ludzi PO do
      zlikwidowania IPN-u jest chyba wiekszy niz SLD. Udawalo sie komunistom dzieki UB
      trzymac w wiezieniach tych co zbyt dobrze wiedzieli czym jest komunizm, to uda
      sie tuskowcom cos prostszego czyli administracyjny zamordyzm polegajacy na
      eliminowaniu ludzi uczciwych z zycia publicznego. Niedlugo kto nie bedzie glosno
      wykrzykiwal wersji historii spreparowanej przez GW ten pozegna sie z praca w
      panstwowej firmie, mozliwoscia studiowania, a jak bedzie trzeba to i z wolnoscia...
    • fields1 Tusk nie rozumie istotny uprawiania nauki... 03.04.09, 08:53
      ...ale to niestety jest powszechna przypadłość wszelkiej maści pierdzistołków.
      Hitler też uważał część fizyki za "naukę żydowską" a w okresie stalinizmu w
      Związku Radzieckim z powodów ideologicznych nie wolno było prowadzić badań nad
      ogólną teorią względności. W rozumieniu władzy, nauka zawsze musi być "nasza".
      Władza kompletnie nie rozumie, że naczelnym celem uprawiania nauki jest
      poszukiwanie prawdy. I z tej akurat powinność IPN wywiązuje się lepiej niż
      większość podmiotów polskiego życia naukowego, które "biorą kasę i siedzą
      cicho". I to jest dla pana Tuska preferowany model.
      • sectral Re: Tusk nie rozumie istotny uprawiania nauki... 03.04.09, 11:29
        Bzdury. Produkowanie ideologicznie (nacjonalizm i jaskiniowy antykomunizm)
        motywowanych i ideologia przesyconych elaboratów tyle ma wspólnego z nauka co
        publikacje pracowników Akademii Marksizmu i Leninizmu. Jasne, że nauka nie ma
        być "nasza" , nie ma byc też "wasza" (PIS-owska), a taką jest właśnie historia w
        wydaniu IPN.
        • fields1 Re: Tusk nie rozumie istotny uprawiania nauki... 03.04.09, 11:52
          Spokojnie. Działalność IPN pod wieloma względami jest niewątpliwie inna od
          historii dotąd oficjalnie sankcjonowanej. Ponadto dotyczy historii, która w
          znacznym stopniu zahacza o teraźniejszość. Stąd badania IPN mają nie tylko
          wymiar naukowy ale też niestety w nieunikniony sposób wymiar polityczny i
          ambicjonalny.

          Bądźmy obiektywni. Nie chodzi o to czy Wałęsa miał czy nie miał nieślubnego
          dziecka (raczej miał). Chodzi o to, że sporej grupie obecnego establishmentu
          jest wyraźnie nie na rękę jakiekolwiek analizowanie mechanizmów rządzących
          dynamiką okresu transformacji. Oni nie boją się o dobre imię Wałęsy bo on nawet
          z nieślubnym dzieckiem ma trwałe miejsce w historii. Oni po prostu boją się, że
          sprawa agenturalnej przeszłości Wałęsy otworzy lawinę badań, której nie będą
          mogli skanalizować czy medialnie zakrzyczeć. Każdemu establishmentowi zależy na
          zachowaniu status quo i zachowaniu równowagi, którą kontrolują. Badania IPN-u
          wprowadzają ferment z naukowego punktu widzenia bardzo ożywczy ale śmiertelnie
          niebezpieczny dla grup, które swoją pozycję zdobyły w okresie będącym głównym
          obiektem zainteresowania IPN.
      • funia81 Re: Tusk nie rozumie istotny uprawiania nauki... 03.04.09, 17:00
        > Tusk nie rozumie istotny uprawiania nauki...

        Alez rozumie. Klopot w tym, ze dzialalnosc IPN nie ma nic wspolnego z nauka.
        Naukowiec nie moze dzialac na polityczne zamowienie - a tak to wyglada w IPN.
    • po_strach Jak Gross szkalal kardynala Wyszynskiego ... 03.04.09, 08:57
      ... w "Strachu" to sie Tusk z kulawa glowa ani Wronskie Michniki i
      inne Pacewicze nie zwracali z prosbami o rzetelnosc badan.
    • omidas Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 09:01
      Niech Kurtyka
      szybko zmyka.
    • aekielski Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 09:37
      Gdybym był doradcą premiera,doradził bym utworzenie instytutu zajmującego się
      lustracją funkcjonariuszy IPN.Wyszło by szydło z worka.Nie są oni tacy święci
      jak siebie malują.Prześwietlić ich,rodzinę bliższą i dalszą,sprawdzić co robił
      ojciec i matka,dziadek z babcią,a jak trzeba sięgnąć do prapradziadów.W każdym
      stadzie czarna owca się znajdzie.W przypadku trudności może premier sięgnąć po
      pomoc doświadczonych oficerów CBA,już oni znajdą haka.
      • swan_ganz Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:34
        wydaje mi się, że kiedyś już w tym kraju uzgodniono, że potomkowie
        nie mogą odpowiadać za winy swych przodków.... Proponujesz jaką
        rewizję tego uzgodnienia?

        A tak na marginesie; zauważyłęś w tym wątku dużą ilość
        wypowiadających się tolerancyjnych demokratów takich jak ty nie
        przymierzając? :-)
        • ducks_arse Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 12:18
          swan_ganz napisał:

          > wydaje mi się, że kiedyś już w tym kraju uzgodniono, że potomkowie
          > nie mogą odpowiadać za winy swych przodków.... Proponujesz jaką
          > rewizję tego uzgodnienia?
          >
          > A tak na marginesie; zauważyłęś w tym wątku dużą ilość
          > wypowiadających się tolerancyjnych demokratów takich jak ty nie
          > przymierzając? :-)
          Zgadzam się z tobą że na tym wątku przeważają PiSfaszyści, ale o
          czym to świadczy??? Tylko o tym że mają wysokie stawki za swoje
          posty.
        • funia81 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 17:12
          > wydaje mi się, że kiedyś już w tym kraju uzgodniono, że potomkowie
          > nie mogą odpowiadać za winy swych przodków

          Tak? To ciekawe, czemu dziadek z Wehrmachtu narobil tyle zamieszania. Albo
          ojciec/brat z KPP. Przeciez to do dzis kluczowe argumenty przeciwnikow Tuska i
          Michnika.
    • rekin761 Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:04
      po co nam to zasr... IPN? tego nawet chamy w IPN nie wiedzą, po co tam są, za co biorą kase i jakie są ich zadania! Nie mogę ich już słuchac od dłuższego czasu, tylko infiltracja, szukanie winnych nie wiadomo czego, może już czas myśleć troche o przyszłości mendy z IPN?!!!!!!!!
      • swan_ganz Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:35

        > Nie mogę ich już słuchac od dłuższego czas

        ty... Rekin ale o co ci tak konkretnie chodzi, co? Normalny człowiek
        jak czegoś nie chce słuchać to po porstu nie słucha a nie beczy na
        forum, że czegoś nie może....
        -
        Swan
        ** Just say no to drug reps **
        nofreelunch.org/
        • rekin761 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 11:31
          bo po to jest forum, zeby mówić co nam sie nie podoba, czyli co, jak nam sie nie podoba polityka jakiegoś ugrupowania to trzeba milczeć? mnie się nie podoba ze publiczne pieniądze (za twije też )są wydawane na różnych szmaciarzy a na nic nie ma kasy, ty sobie olewaj, ale ja mam prawo mówić o tym co mnie denerwuje, to po co niby jest forum? to tobie jak sie nie podoba to po co czytasz i odpowiadasz?
    • idefix3 Gdzie ochrona sfery prywatnej 03.04.09, 10:08
      A może przeanalizować prawo ochrony sfery prywatnej. To przecież
      jest w normalnych krajach karalne, jeżeli wyciąga się publicznie na
      jaw sprawy życia prywatnego. W kościele obowiązuje zasada tajemnicy
      spowiedzi, a w polskich mediach zasada obrzucania się błotem.
      IPN może badać, ale nie wydawać publikacji i uprawiać polityki.
      Całkowicie popieram Tuska. Z tym trzeba coś zrobić.
      • swan_ganz Re: Gdzie ochrona sfery prywatnej 03.04.09, 10:40
        a czy jak się dowiesz, że to nie IPN wydał książkę Zyzaka to
        zmienisz swoje zdanie na temat tego instytutu czy też nie bardzo?
        Potrafisz jeszcze samodzielnie myśleć czy reagujesz już tylko na
        wydawane komendy?
        • rekin761 Re: Gdzie ochrona sfery prywatnej 03.04.09, 11:37
          swan_ganz napisał:

          > a czy jak się dowiesz, że to nie IPN wydał książkę Zyzaka to
          > zmienisz swoje zdanie na temat tego instytutu czy też nie bardzo?
          > Potrafisz jeszcze samodzielnie myśleć czy reagujesz już tylko na
          > wydawane komendy?


          nie zmienię zdania, bo od dłuższego czasu IPN robi tylko zamęt, wyciąga jakieś brudy, komu to potrzebne? obronća IPN sie znalazł, może ty tam pracujesz, he?
          to jest jedna z wielu instytucji które są ZBĘDNE! daj mi dowód ze coś zrobili konktetnego, tylko szukają winnych jak kaczory , trzeba myśleć o przyszłości a nie 100 lat wypominać coś, trzeba pamiętać a nie szukać nie wiadomo czego, może najwyższy czas zacząć budować a nie tylko "walczyć", także nie bądz taki mądry!
          • losiu4 Re: Gdzie ochrona sfery prywatnej 03.04.09, 14:37
            rekin761 napisał:

            > nie zmienię zdania, bo od dłuższego czasu IPN robi tylko zamęt,

            nosz do k...nędzy. Jak do Ciebie Trzeba mówić że praca Zyzaka to nie
            praca z IPNu? Po chińsku? Suahili?

            > wyciąga jakieś brudy, komu to potrzebne?

            mnie jest to potrzebne. Bo wiedząc że akta kapusi na pewno są w
            Moskwie, a niewykluczone że i w Berlinie, to chciałbym ujawnienia
            ludzi, którzy mogliby być podatni na szantaż. Proste?

            Pozdrawiam

            Losiu
    • 13ronin Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:15
      Donek, chodzi zapewne o to żeby nie szukali bądź ujawnili w ilu egzekucjach brał
      udział dziadziuś(?)siłą wcielony do Wermahtu?
      Spoko tego nie udowodnią.
      A Bolek i Alek to sprawy oczywiste!!!!!
      • idefix3 Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:21
        13ronin napisał:

        > Donek, chodzi zapewne o to żeby nie szukali bądź ujawnili w ilu
        egzekucjach bra
        > ł
        > udział dziadziuś(?)siłą wcielony do Wermahtu?
        > Spoko tego nie udowodnią.
        > A Bolek i Alek to sprawy oczywiste!!!!!

        Jakie to mądre, aż się płakać chce.
        • 13ronin Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:24
          idefix3 napisał:

          > 13ronin napisał:
          >
          > > Donek, chodzi zapewne o to żeby nie szukali bądź ujawnili w ilu
          > egzekucjach bra
          > > ł
          > > udział dziadziuś(?)siłą wcielony do Wermahtu?
          > > Spoko tego nie udowodnią.
          > > A Bolek i Alek to sprawy oczywiste!!!!!
          >
          > Jakie to mądre, aż się płakać chce.

          No to płacz, nie żałuj sobie! O co chodzi, pozwalam Ci.
          • ducks_arse Re: Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 12:24
            13ronin napisał:

            > idefix3 napisał:

            > >
            > > Jakie to mądre, aż się płakać chce.
            >
            > No to płacz, nie żałuj sobie! O co chodzi, pozwalam Ci.
            Sronin!!! Proszę cię nie produkuj się na forum, bo śmierdzi od
            ciebie PiSuarem na kilometr (jak zwykle zresztą - ta sama
            organizacja co u zyzaka).
    • urtasa Do ludzi, dystrykt - Polska 03.04.09, 10:16
      Polacy, kochajcie Pana Tuska. On bowiem darzy was miłością. On tworzy wam
      drugi raj. Kochajcie więc jeden drugiego, jak Pan Tusk przykazał. Obdarowujcie
      się miłością i nie szczędźcie datków, zwłaszcza finansujecie z hojności serc
      kampanię wyborczą cherubina Palikota.

      Emeryci i studenci, nie szczędźcie grosza, cóż to dla was głupie 20 tysięcy.
      Rodzice studentów i emerytów, dajcie dzieciom po 20 tysięcy, skoro osobiście
      nie możecie wesprzeć Palikota, bo jesteście przemęczeni pracą w imię miłości.

      Ale nie tykajcie Drzewa Wiadomości. Nie słuchajcie podszeptów gadów
      zatruwających polskie życie publiczne. Tych przepędźcie precz, różnych
      Kurtyków, Nowaków, Zyzaków. W imię miłości wygońcie ich.

      Polacy, nasz drugi raj jest rajem, jakiemu nie dorówna nawet pierwszy raj.
      Schylcie więc czoła, uklęknijcie i darzcie miłością Pana Tuska, bo on was ukochał.

      Wasz odźwierny, Archanioł Michnik.
      • herbapol Re: Do ludzi, dystrykt - Polska 03.04.09, 12:56
        utrasa - ty też jesteś pospolitym idiotą z którym nie warto polemizować.
        • urtasa i w imię czego 03.04.09, 13:10
          W imię czego łżesz? Czy nie stać cię na mówienie prawdy? Czym ryzykujesz? Niczym!

          Otóż, jestem idiotą. To fakt. Nie neguję faktu. Natomiast nie jestem "pospolitym
          idiotą" - jak łżesz, lecz idiotą patentowanym.

          A poza tym, gdzież twoje wartości humanistyczne, humanitaryzm? Nawet o mnie
          idiocie nie umiesz napisać prawdy. Wykręcasz się sianem: "nie warto
          polemizować". Hy, po prostu nie umiesz, choć, zaiste, wszystkie rozumy zjadłeś.
    • jacekzwawy Tusk ma dość Kurtyki 03.04.09, 10:23
      Gdzie był Kurtyka w sierpniu 1980 roku? Czy walczył z komuną? Czy kaczyński nie
      wychwalał marksizmu-leninizmu w swojej pracy doktorskiej? Zyzka nie jest żadnym
      naukowcem, tylko nędznym paszkwilantem, małolatem spisującym anonimowe plotki
      spod kościoła.

      I nie gadajcie tu o totalitaryzmie, bo gdyby takowy był, to Zyzak i Kurtyka
      pośliznęliby się już dawno na skórce od banana albo wyłowiono by ich z Wisły jak
      to stało się z Popiełuszką czy Emilem Barchańskim w 1982 roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka