Dodaj do ulubionych

Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkodow...

03.04.09, 08:11
Jestem oburzony postawą pani (chyba rzecznik pozwanych), że nie
widzi nic złego w zamianie dzieci
Obserwuj wątek
    • kamiltara Re: Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkod 03.04.09, 09:08
      HAJS HAJS HAJS. jak sie okaze teraz ze ktos byl podmieniony w szpitalu to tak jakby wygral w totka. ciekaze czy te dwie banki sa opodatkowane?
      ludzka tempota i slepota przemawia przez te laski. tyle.
      • bmc3i Re: Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkod 03.04.09, 12:39
        kamiltara napisał:

        > HAJS HAJS HAJS. jak sie okaze teraz ze ktos byl podmieniony w szpitalu to tak j
        > akby wygral w totka. ciekaze czy te dwie banki sa opodatkowane?
        > ludzka tempota i slepota przemawia przez te laski. tyle.


        Odszkodowania nigdy nie podlegaja opodatkowaniu, bo nie sa dochodem.
        • komtusz Re: Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkod 15.05.09, 06:37
          Państwo opiekuńcze - pomylimy twoje dzieci i powiemy, że to twoja wina! (przy
          okazji zwalimy to na ciebie, że się nie kapnąłeś!)
          Płaćcie i Płaczcie Polaczky!

          "W sądzie pełnomocniczka Ministerstwa Zdrowia zaczęła od tego, że nie rozumie,
          jak to możliwe, iż matki nie rozpoznały dzieci (...) Już prywatnie, na
          korytarzu, pani dodała jeszcze, że nie rozumie też, jak człowiek może skarżyć
          własne państwo o pieniądze."
      • malkontent_i_sceptyk Re: Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkod 03.04.09, 18:20
        Ludzka tępota przemawia przez Twoje wypociny. Zastanów się jakie to uczucie po
        kilkunastu latach życia dowiedzieć się, że matka oraz siostra okazują się być
        kimś całkowicie obcym technicznie rzecz ujmując. Żadne pieniądze nie są w stanie
        oddać tego, co zostało im zabrane.
        • wuj.stefan Re: Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkod 15.05.09, 11:38
          Widzisz, to twoje "techniczne" podejście często nie ma znaczenia dla
          ludzi. Człowiek jest nie tylko łańcuchem DNA, a przede wszystkim
          osobowością. Dla bardzo wielu ludzi najistotniejsze są więzi
          uczuciowe, a nie to z czyjego jaja i pleminika powstał. "Technika"
          może mieć znaczenie dla dziedziczenia cech, predyspozycji,
          skłonności itp, ale wcale nie musi odgrywac roli dla rodzinnej
          harmonii, szczęścia i miłości pomiędzy ludźmi. Nie bez powodu
          rodziny zamienionych dziewczynek, dowiedziawszy się o zamianie
          postanowiły jednak, ze "wszystko zostaje po staremu".
      • odchudzacz Re: Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkod 04.04.09, 07:30
        kamiltara napisał:
        > HAJS HAJS HAJS. jak sie okaze teraz ze ktos byl podmieniony w
        szpitalu to tak j
        > akby wygral w totka. ciekaze czy te dwie banki sa opodatkowane?
        > ludzka tempota i slepota przemawia przez te laski. tyle.

        Po tym, co napisale(a)s, widac, ze tepy (sic!) to jestes ty.
      • odchudzacz Jestes kompletnym idiota. 15.05.09, 09:59
    • elsby Teraz żmudny 26-letni proces 03.04.09, 09:24
      odmieniania.
    • aazz67 Edytko, trzymaj się cieplutko 03.04.09, 09:36
      Ten jest rodzicem, kto Cię kocha :)
    • q-ku PO CO im to ujawniono? 03.04.09, 18:35
      z chęci zobaczenia jak sie unieszczesliwia normalnie zyjące
      dziewczyny?

      No i ta walka o odszkodowania..
      za co?
      za to że mają taką cókę jaką mają chcą pieniędzy??

      nieźle to swiadczy o wszystkich uczestnikach sprawy
      • us_mama Re: PO CO im to ujawniono? 03.04.09, 22:10
        Jak to po co ? Czytales informacje na ten temat ? Nikt im nic nie
        ujawnil, wydalo sie przypadkiem bo uczestniczkami tej zamiany byly
        blizniaczki. Nikt im przeciez nie przyslal pisma w tej sprawie.

        Tak, pieniedzy chca wlasnie za to ze maja corke jaka maja - za to ze
        nie z wlasnej woli przez 17 lat wychowywali obce dziecko a ich
        dziecko wychowywali obcy ludzie - za to ze nie mogli wychowac swoich
        rodzonych dzieci przez to, ze w szpitalu pracowal jakis kretyn. A
        dzieci za to, ze wychowaly sie w rodzinach obcych im ludzi. To jest
        wystarczajacy powod zeby sie im nalezalo odszkodowanie od
        instytucji, ktora zatrudniala tego kretyna. Jak szpital chce to
        niech sobie ustali kto zawinil i sciagnie od niego ta kase, ha ha
        ha. Oni by jeszcze pewnie doplacili zeby to sie nigdy nie wydarzylo
        a ludzie tacy jak Ty ich oskarzaja o chec wzbogacenia sie.
        • q-ku Re: "obce dziecko"? 04.04.09, 01:13
          wychowywali dziecko 17 lat a teraz za wiedzą tego dziecka sądzą się
          bo im się stała krzywada że ICH dziecko już im nie odpowiada?

          nie widzisz jaka krzywda sie dzieje dziecku które wychowali RODZICE?

          rodzice to tacy ludzie co Cię wychowali od dziecka
          nieważne kto kogo urodził

          czyli te 17 lat jest niewazne? Teraz to nagle dla rodziców "krzywda"?
          I patrzą w oczy tewmu dotąd swojemu kochanemu dziecku i to jest
          teraz nagle krzywda?

          oczywista oczywistość że chca kasy
          • wuj.stefan Re: "obce dziecko"? 15.05.09, 11:49
            Dochrapaliśmy się w tym kraju takiego ustroju polityczno-
            ekonomicznego, w którym "kasa" jest najważniejsza. Nic więc
            dziwnego, że każdy i przy każdej okazji próbuje zdobyć te kasę, a
            przy zdobywaniu kasy moralność nie ma nic do rzeczy. Jeśli więc
            zamienione dziewczyny i ich rodzice moga wyciągnąć od państwa kasę,
            to wcale im się nie dziwię, że to robią. A swoją drogą nie
            zazdroszczę im tej kasy i sytuacji, która umożliwiła im roszczenie.
            Dla mnie, osobiście, nie ma to wprawdzie większego znaczenia kto
            dał "wkład genetyczny", ale zamieszanie uczuciowe i organizacyjne,
            jakie powstało w wyniku ujawnienia zamiany dziewczynek jest z
            pewnością dla nich i ich rodzin ogromnym negatywnym przeżyciem i
            jeśli odszkodowanie choć trochę złagodzi ich udrękę, to w pełni sie
            im ono należy.
    • ajz77 Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkodow.. 15.05.09, 10:02
      To odszkodowanie im się jak najbardziej należy, niedość że wszyscy zostali
      skrzywdzeni to jeszcze nie udzielono im żadnej pomocy, a nawet oskarża się ich o
      to że to ich wina.
      A jakie zadośćuczynienie mogą teraz dostać, nawet "przepraszam" nie usłyszeli.

      Czy ktoś chciałby przechodzić przez coś takiego i uważa że jest to warte
      jakichkolwiek pieniędzy....?
    • blindofmymind każda matka wie, że to jej dziec o... 15.05.09, 11:59
      Jestem matką ... już przy odbiorze dziecka zorientowałabym się, że to nie jest
      moje dziecko ! Ludzie to paranoja ... w dodatku jeszcze to były bliźniaczki
      jednojajowe !!! Nie rozumiem zupełnie jak można było przez te 17 lat się nie
      zorientować !!! Tylko dlatego, że inni mylili wyszło na jaw - każdy tu się
      dopatruje jak są poszkodowani, bo nie wychowywali swoich dzieci ... a i dla
      mnie oczywiste jest, że tu chodzi o PIENIĄDZE !!! Po pomoc też można się
      zgłosić się samemu jak widać, że dzieje się coś złego - przepraszam czy to są
      osoby niesprawne intelektualnie, bo jeżeli tak no to sprawa wyglądać może
      całkiem inaczej ...
      I jeszcze raz na koniec - KAŻDA MATKA WIE, ZE TO JEJ DZIECKO !!!!!!!!
      I to jest dla mnie najbardziej tutaj niezrozumiałe ... w tej całej sprawie ...
      a po przeczytaniu tego artykułu wszędzie pojawia się kasa kasa kasa ...

      • plum1970 Re: każda matka wie, że to jej dziec o... 15.05.09, 12:45
        Ja też jestem matką, tak się składa, że nawet bliźniąt. I ja również
        poznałabym swoje dzieci, ale to dlatego, że po porodzie, przez
        miesiąc ich pobytu w szpitalu codziennie je widziałam, dotykałam i
        karmiłam. Nie wiem czy dwadzieścia lat temu, kiedy w szpitalach
        działo się całkiem inaczej, gdybym znała moje dzieci przez szybę,
        leżące w trzecim rzędzie łóżeczek, przesłaniane lekko przez
        szczebelki ww łóżeczka, zawinięte równiutko w becik, jak
        dwadzieścioro innych obok, czy wtedy poznałabym, że dziecko, które
        dostałam nie jest moje. To pingwiny i foki poznają swoje potomstwo
        wśród masy innych po głosie. Ludzie nie są tacy doskonali, niestety.
        Prawopodobnie również przez kolejne lata nie wpadłabym na pomysł, że
        moje dziecko ktoś zamienił. Prędzej spodziewałabym się pomyłki w
        liczeniu "jajowości" moich bliźniąt -stąd brak idealnego, czy w
        ogóle jakiegokolwiek podobieństwa. Słowem- wmawianie, że jest to
        wina matek jest niestety co najmniej nierozsądne.
        Natomiast w sprawie pieniędzy - za błędy się płaci i już! Nawet
        jeżeli się na tym "ustawili", to ja im nie zazdroszczę.
        • blindofmymind Re: każda matka wie, że to jej dziecko... 15.05.09, 13:19
          Nie mogę się niestety z tym zgodzić ... ja widziałam moje maleństwo zaraz po
          porodzie, później wylądowałam sama na sali operacyjnej i nie widziałam sporo
          swojego dziecka. Do sali przynieśli inne dzieci innym matkom i wyobraź sobie, ze
          ja poznałam moje dziecko najpierw po płaczu !!!!!!!!!!!!!! A za chwilę po
          buziuni mimo, że widziałam je tylko przez moment. Może ja jestem inna ?????????????
          Nie zganiam tu, że to wina matek , sądu , osób trzecich ...
          Dla mnie jest to niezrozumiałe tym bardziej, że mój brat ma bliźnięta, urodzone
          3 lata później niż te ... uwierz mi, tu nie ma co zganiać na genetykę , jak
          dzieci rosną stają się podobne do rodziców, a 17 lat to jest szmat czasu !!!
          Nierozsądne jest branie za to pieniędzy ... nie zazdroszczę im ...
          Taka była u nas w mieście znana sprawa, że auto zabiło 18-latka - rodzice tez
          dostali kasę i to nie małą, żeby obyło się bez sprawy w sądzie ... i co ...
          tatuś chodził i się cieszył, że tyle dostał za syna !!! Przypadki można mnożyć ...

          Ktoś napisał wcześniej, rodzicem jest ten kto wychowuje ... i to prawda .
          • plum1970 Re: każda matka wie, że to jej dziecko... 17.05.09, 23:40
            Piszesz, że nie widziałaś swojego dziecka "sporo". Tzn. ile
            konkretnie? Bo moje dzieci leżały w inkubatorach prawie miesiąc, a
            póżniej jeszcze półtora tygodnia poza inkubatorami, ale nadal w
            szpitalu. Uwierz mi, że to wystarczająco dużo czasu, aby dzieci
            zmieniły się bardzo. Teraz mają po 13 lat i niestety nie są podobne
            ani do mnie, ani do swojego ojca, ani do siebie.
            Natomiast przykład ojca cieszącego się z pieniędzy za śmierć syna
            nie wydaje mi się adekwatny. Zdaje się, że jedna z sióstr nawet nie
            dopełniła formalności związanych z tym odszkodowaniem. Zdaje się, że
            żadne pieniądzie nie odbudują jej kompletnie zgubionej tożsamości i
            bardzo długo będzie się zbierać po tej "niespodziance". Zresztą
            podobnie reszta rodziny. Poza tym teraz napiszę drukowanymi: ZA
            BŁĘDY SIĘ PŁACI I JUŻ!!! Zawsze. I nie wiem w imię czego te właśnie
            rodziny miałyby rezygnować z należnego im zadośćuczynienia. Jak
            człowiek złamie nogę, to mu się należy, a jak się mu przewróci życie
            do góry nogami, to nie? Ty zrezygnowałabyś z odszkodowania w której
            z tych sytuacji?
            Dążąc Twoim tokiem myślenia wszyscy, którzy nie zrzekli się
            pieniędzy po stracie bliskich to zwykłe hieny.
            Stare powiedzenie "każdy sądzi według siebie" wyłazi tu niestety
            bardzo i niestety brzydko. Dlatego ja nadal będę im wspólczuła i
            nadal nie chciałabym się znależć w ich skórach, a Ty nadal możesz
            ich mieć za nierozgarnięte sępy.Pozdrawiam i życzę więcej
            zrozumienia dla innych.
            • plum1970 Re: każda matka wie, że to jej dziecko... 18.05.09, 00:04
              I jeszcze dwie rzeczy:
              1. ja moich dzieci nie widziałam od razu po porodzie. Miałam cesarkę
              8 tygodni przed terminem i dzieci natychmiast wylądowały w
              inkubatorach, a ja na oiomie. Nie wiemy jak było w przypadku tych
              bliźniąt.
              2. W Twoim mieście rodzicom zmarłego syna zapłacono, żeby nie było
              sprawy w sądzie. W sytuacji tych rodzin właśnie to sąd uznał kto
              zawinił i że te pieniądze się NALEŻĄ(!), bo z powodu niechlujstwa i
              braku odpowiedzialności ten ktoś w konsekwencji poprzewracał ludziom
              życie.
    • alex-alexander Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkodow... 15.05.09, 13:25
      Czy rodzice blizniat nie zorientowali sie, ze jednojajowe bliznieta
      nie sa do siebie podobni???
      • blindofmymind Re: Zamienione w szpitalu siostry dostały odszkod 15.05.09, 13:34
        No tak ja już o tym wspomniałam, ale ... jak coś jest oczywiste to okazuje się,
        że dla niektórych takie to nie jest ...

        Hahahaha i może jeszcze mi powiedzcie, że ''Marie Curie-Skłodowska tez była
        kobietą '' ... ten sam mechanizm ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka