Dodaj do ulubionych

Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra

04.04.09, 07:13
Zyzak to temat zastepczy. Magistrow mamy róznych, on przynajmniej
wykazał że potrafi pisac a to tez cos warte. A jesli pisze
nieprawde, to niech sie nim zajmie sąd. Problemem jest IPN a
dokladniej te jego czesci, które służą opluwaniu ludzi,
oczywiście z Kurtyka na czele.
Obserwuj wątek
    • d.maskator Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 07:37
      "Ale będzie w porządku tylko, o ile dokona tzw. krytyki źródła. Czyli wyjaśni,
      jakie wówczas panowały nastroje i okoliczności [tego w pracy Zyzaka brak]."

      Dopisek (nie wiadomo czyj) jest bzdurą, bo Zyzak pisze wyraźnie, że ludzie nie
      chcieli wypowiadać sie pod nazwiskiem ze wzgledu na zastrasznie przez
      funkcjonariuszy słuzb państwowych. Poza tym Zyzak pisze, że może udostępnić
      nazwiska i nagrania.
      Ktoś odwraca Alika ogonem. Zresztą wczoraj wszędzie były wypowiedzi pod
      nazwiskiem na temat nieślubnego syna Walęsy. Wszędzie oprócz GW ;-)
      • po_strach *** Czy czas na inwigilacje? *** 04.04.09, 09:15
        Czy totalitarny rzad Tuska uznal juz, ze czas na kolejna instrukcje
        0015 i Lesiak zorganizuje akcje monitorownaia prac magisterskich na
        polskich uczelniach? Albo programy komputerowe beda wychwytywac
        haslo "Walesa" ?
        • herbapol Re: *** Czy czas na inwigilacje? *** 04.04.09, 12:16
          Strach pomyśleć co będzie,jeśli takich "po_strachów" nam się namnoży więcej!
          • surfer6 Miało być: wężykiem Jasiu, a wyszło Zygzakiem 05.04.09, 06:36
            Zygzak, kolejny pajac do panteonu bohaterów P(ZPR b)iS
            • jazmig Samsonowicz - kolejny pożyteczny idiota 05.04.09, 14:41
              Sam mówi, że nie czytał pracy Zyzaka, a wydaje jej ocenę. Podobnie
              jak Paczkowski, robi z siebie idiotę - co z tego, że "pożytecznego"?
      • maruda.r Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 10:30
        d.maskator napisał:

        > Dopisek (nie wiadomo czyj) jest bzdurą, bo Zyzak pisze wyraźnie, że ludzie nie
        > chcieli wypowiadać sie pod nazwiskiem ze wzgledu na zastrasznie przez
        > funkcjonariuszy słuzb państwowych.

        ******************************

        I kosmitów.

        • citaobscura -- Milczanowski, Wachowski, Lesiak..... 04.04.09, 11:27
          faktycznie, oni cos maja z kosmitów :-)
          • maruda.r Re: -- Milczanowski, Wachowski, Lesiak..... 04.04.09, 11:49
            citaobscura napisał:

            > faktycznie, oni cos maja z kosmitów :-)

            ****************************

            W takim razie Lech leninista Kaczyński jest pełnym kosmitą.

            • citaobscura marudzie mozna wierzyc, kto zna sie lepiej 04.04.09, 13:07
              kosmitach niz kosmici ? ;-)
              • agaj.agaj Re: marudzie mozna wierzyc, kto zna sie lepiej 06.04.09, 04:50
                Walesa nie tak dawno temu zastraszal wszystkich grozac procesami. Grozby te
                oczywiscie spelnial i jak szaleniec wytaczal te procesy. Do czego moze
                doprowadzic powiedzenie czegos zlego o Walesie doskonale przedstawia sprawa
                Zyzaka - nadzor panstwowy nad UJ (bylo nie bylo - najstarsza uczelnia w Polsce),
                grozba odbierania stopni naukowych, itp. Czy w tej sytuacji mozna sie dziwic
                kilku prostym ludziom, ktorzy sie boja krytykowac Walese i wola pozostac
                anonimowi?
      • citaobscura |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GROSSA ? 04.04.09, 11:10
        Jan Tomasz Gross też opiera się na ustnych relacjach, nie poddając źródeł żadnej
        krytyce, nie konfrontując ich z innymi, cytując, gdy mu to wygodne, całkowicie
        bezrefleksyjnie.

        Książka "Sąsiedzi" opiera się w zasadzie na opowieści jednej jedynej osoby, choć
        na jej wiarygodności waży fakt, iż jest to były ubek, jako tako odpowiedzialny
        za zbrodnie na Polakach, a więc z natury skłonny naginać prawdę dla
        samousprawiedliwienia.

        Czy państwo pamiętają, jak zachwycało się tą książką to samo towarzystwo, które
        dziś staje w obronie godności Wałęsy?
        • maruda.r Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 04.04.09, 11:50
          citaobscura napisał:

          > Jan Tomasz Gross też opiera się na ustnych relacjach, nie poddając źródeł żadne
          > j
          > krytyce, nie konfrontując ich z innymi, cytując, gdy mu to wygodne, całkowicie
          > bezrefleksyjnie.

          ******************************

          To był doktorat czy habilitacja?

          • citaobscura 'reklamowane' bylo jako praca profesora, historyka 04.04.09, 12:33
            (choc faktycznie jest socjologiem)...
            • thegreatmongo Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 04.04.09, 19:26
              szkoda, ze to co piszesz to nieprawda. Fakt mordu w Jedwabnem zostal powszechnie
              uznany przez srodowisko historykow. Nawet mendy z pisu to przyznaly wiec jedynym
              negujacym pozostaje tadeuszy rydzyk....
              • jazmig Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 05.04.09, 14:43
                >Fakt mordu w Jedwabnem zostal powszechnie
                > uznany przez srodowisko historykow.

                Tego nikt nie kwestionuje. Ale wszystko inne w książce Grossa to
                kłamstwa wyssane z palca, czego dowodzi śledztwo IPN w tej sprawie
                prowadzone tak, żeby niczego nie pokazać, co by zaprzeczało książce
                Grossa.
                • maaac Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 06.04.09, 06:20
                  Dowodzi śledztwo które było tak prowadzone by nie dowieść tego co
                  wg ciebie dowodzi. :)
                  Nie ma to jak logika. Jakbyś napisał że dowodzi WBREW metodzie jego
                  prowadzenia miało by to jakiś sens. Jednak tak to albo kłamstwem
                  jest prowadzenie śledztwa w opisany przez Ciebie sposób, albo
                  wyciągane przez Ciebie wnioski.
                  Aha i jeszcze jedna uwaga - odkąd łuski znajduje się w miejscu,
                  gdzie miały być pochowane ofiary, brak za to tam kul? Takie to były
                  te "badania" IPN.
                  • landaverde Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 06.04.09, 08:12
                    maaac napisał:

                    > Dowodzi śledztwo które było tak prowadzone by nie dowieść tego co
                    > wg ciebie dowodzi. :)
                    > Nie ma to jak logika...

                    Twój przedmówca wypowiedział się logicznie ściśle. Trzeba twojej
                    złej woli żeby tę wypowiedź źle zinterpretować, o czym świadczy
                    choćby fakt, że jego wypowiedź przekręcasz. Ale upraszczając -
                    śledztwo rzeczywiście było prowadzone tak, aby nie podważyć tez
                    zawartych w książce Grossa, a gdy mimo to wyniki śledztwa zaczeły
                    owym tezom zaprzeczać w sposób nazbyt rażący to je przerwano.

                    Wyniki ekshumacji przeczą wprost tezom wysuwanym przez Grossa:
                    Zabitych było dziesięciokrotnie mniej niż podawał. Prowadzący
                    dochodzenie znaleźli dziury od kul już w pierwszych trzech
                    odkopanych czaszkach. Znaleziono łuski pocisków i pociski broni
                    niemieckiej. Więc to jednak Niemcy zabijali Żydów, a nie Polacy
                    podpuszczeni przez Niemców. Nie może być też mowy o motywie
                    rabunkowym (kolejne kłamstwo Grossa), bowiem wśród zwłok znaleziono
                    przedmioty codziennego użytku i klucze do domostw, ale też ślubne
                    obrączki, dużą liczbę monet (polskich srebrnych i kilkanaście
                    carskich złotych pięcio- i dziesięciorublówek), zegarki kieszonkowe,
                    złotą bransoletę, złotą spinkę do tałesu itd.

                    Możesz sobie zresztą sam zweryfikować to co pisze Gross
                    w "Sąsiadach" porównując to choćby z artykułem w "Wyborczej": "2001. Popioły". Zadziwiające, że wiedza ta nie
                    przeszkodziła Michnikowi i Wyborczej promować Grossa w Polsce kilka
                    lat później. Obłuda, czy krótka pamięć?

                    Bohaterem książki Grossa i chyba jedynym jego źródłem informacji nt
                    tej zbrodni był Szmul Waserman - po wojnie szef Urzędu
                    Bezpieczeństwa w Łomży. To on doprowadził do skazania niewinnych
                    ludzi sądzonych za tą zbrodnię i to jemu przypisuje się autorstwo
                    liczby 1600 zamordowanych w stodole, a nie 160, jak to zostało
                    udokumentowane przez Niemców.

                    Ja ci zresztą maaac już dawno o tym pisałem, a ty nadal rżniesz
                    głupa. Czy zakłamanie i obłuda są organiczną cechą Żydów?
                    • maaac Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 06.04.09, 10:06
                      > Twój przedmówca wypowiedział się logicznie ściśle. Trzeba twojej
                      > złej woli żeby tę wypowiedź źle zinterpretować, o czym świadczy
                      > choćby fakt, że jego wypowiedź przekręcasz. Ale upraszczając -
                      > śledztwo rzeczywiście było prowadzone tak, aby nie podważyć tez
                      > zawartych w książce Grossa, a gdy mimo to wyniki śledztwa zaczeły
                      > owym tezom zaprzeczać w sposób nazbyt rażący to je przerwano.

                      To jest prawidłowe stwierdzenia. On jednak stwierdził coś zupełnie
                      innego. Trzeba sporo złej woli żeby dopatrywac się w tekstach czegoś
                      co tam NIE było napisane.

                      > Ja ci zresztą maaac już dawno o tym pisałem, a ty nadal rżniesz
                      > głupa. Czy zakłamanie i obłuda są organiczną cechą Żydów?

                      Czyżbyś landaverde był >>Żydem<<? Bo to Ty non stop rżniesz głupa.

                      Znaleziono łuski. Nie znaleziono kul. Nie znaleziono przestrzelin w
                      czaszkach. Po co ta rozpaczliwa obrona paru morderców?
                      • landaverde Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 07.04.09, 08:03
                        maaac napisał:
                        > On jednak stwierdził coś zupełnie innego. Trzeba sporo złej woli
                        > żeby dopatrywac się w tekstach czegoś co tam NIE było napisane.

                        Człowieku, zlituj się nad sobą. Zamieniłeś jego "nie pokazać"
                        na "nie dowieść" aby zrobić z jego wypowiedzi sprzeczność logiczną,
                        którą nie jest": Śledztwo, w którym mataczono aby 'nie pokazać'
                        kłamstw, dowiodło że Gross kłamał - Jazmig nic innego nie napisał,
                        fakt mataczenia tym bardziej uwypukla kłamstwo.

                        Zresztą twoje zdanie też jest sprecznością tylko pozorną - jest
                        raczej paradoksem. Dla ułatwienia możesz w nie wstawić swoje WBREW,
                        choć nie jest tam wcale potrzebne.
                        • maaac Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 07.04.09, 08:41
                          > Człowieku, zlituj się nad sobą. Zamieniłeś jego "nie pokazać"
                          > na "nie dowieść" aby zrobić z jego wypowiedzi sprzeczność
                          logiczną,
                          > którą nie jest": Śledztwo, w którym mataczono aby 'nie pokazać'
                          > kłamstw, dowiodło że Gross kłamał - Jazmig nic innego nie napisał,
                          > fakt mataczenia tym bardziej uwypukla kłamstwo.
                          Oczywiście "nie pokazać" i "nie dowieść" to zuuuupełnie coś innego.
                          Czyli tradycyjnie landaverde zna zupełnie inny język polski niż
                          reszta Polaków.
                          • landaverde Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 07.04.09, 20:50
                            maaac napisał:
                            > Oczywiście "nie pokazać" i "nie dowieść" to zuuuupełnie coś
                            innego.

                            Oczywiście, że nie zupełnie, ale znaczeniowo się te wyrazy nie
                            pokrywają, i na tym właśnie polega twoja manipulacja.
                            • maaac Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 08.04.09, 11:52
                              W tym wypadku się pokrywają i na tym polega TWOJA manipulacja.
                              • landaverde Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 08.04.09, 14:35
                                maaac napisał:

                                > W tym wypadku się pokrywają..

                                Bo ty tak twierdzisz?
                                Zapytaj jazmiga jakie znaczenie 'nie pokazać' miał na myśli.
                      • landaverde Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 08.04.09, 08:34
                        maaac napisał:
                        > Znaleziono łuski. Nie znaleziono kul. Nie znaleziono przestrzelin
                        > w czaszkach.

                        A wczesniej:

                        > Aha i jeszcze jedna uwaga - odkąd łuski znajduje się w miejscu,
                        > gdzie miały być pochowane ofiary, brak za to tam kul? Takie to
                        > były te "badania" IPN.

                        Bardzo słuszna uwaga - jak są łuski to muszą być i kule. Takie
                        właśnie były te "badania" IPN za Kieresa. Badania ograniczyły sie
                        jedynie do badań archeologicznych, bo na pełną ekshumację nie
                        pozwoliła tzw. "strona żydowska".


                        Prok. Lucjan Nowakowski (IPN):

                        "Ogółem znaleźliśmy 89 łusek. Wszystkie były systemu mauser, kalibru
                        7,92 mm. Ujawniliśmy również jeden nabój cały i dwa pociski.
                        Wszystko to są militaria z okresu II wojny światowej i nie ulega to
                        żadnej wątpliwości, natomiast dwa pociski szrapnelowe i jeden
                        burzący, które znaleźliśmy na terenie stodoły, pochodzą z okresu I
                        wojny światowej.
                        Znaleźliśmy również (poza obrębem stodoły od strony wrót) złamaną
                        głownię regulaminowego bagnetu niemieckiego używanego przez wojska
                        niemieckie w czasie II wojny światowej właśnie do systemu mauser.
                        Nie potrafimy zinterpretować, z jakich przyczyn ten dowód tam się
                        znalazł.
                        Z naszego punktu widzenia najistotniejsze jest kilka z
                        zaprezentowanych tam dowodów, a mianowicie:
                        (1) W tym grobie, w którym znajdowały się też szczątki pomnika
                        Lenina, znaleźliśmy na jednym z odkrytych szkieletów na wysokości
                        brzucha jedną, noszącą ślady ognia, łuskę kalibru 7,92. Wynika z
                        tego, że pocisk, od którego ta łuska pochodzi, został odstrzelony i
                        znalazł się na tych zwłokach przed podpaleniem stodoły.
                        (2) Kilka innych łusek, które również zostaną przekazane do badań do
                        Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego (CLK), nosi na sobie
                        ślady działania ognia. Wszystkie zostały wytworzone przez Niemców,
                        począwszy od roku 1938. Mamy jednak wątpliwości, czy wszystkie łuski
                        zostały wystrzelone 10 lipca 1941 roku, a to z kilku powodów. Część
                        łusek - według naszej wstępnej oceny - została odstrzelona z
                        karabinu MG-42 (który w charakterystyczny sposób płaszczy szyjkę
                        łuski), czyli z karabinu, który został wprowadzony na uzbrojenie
                        armii niemieckiej w 1942 roku. Niewielka część łusek jest wytworzona
                        ze stali. Tego rodzaju pociski Niemcy konstruowali mniej więcej od
                        1943 roku (gdy brakowało im już mosiądzu na wytwarzanie
                        porządniejszych łusek). Łuski zostaną przesłane do CLK także celem
                        odczytania puncy, na której powinna znajdować się data roczna
                        wytworzenia konkretnych pocisków.
                        (3) Bardzo istotnym dowodem jest nie zniekształcony płaszcz pocisku -
                        jak wstępnie oceniamy - kalibru 9 mm systemu parabellum. Z tego by
                        wynikało, że po odstrzeleniu pocisk ten musiał trafić w tkankę
                        miękką i wraz z tym człowiekiem znaleźć się w pożarze, a to z uwagi
                        na to, że rdzeń tego pocisku (który był z ołowiu) wytopił się. Fakt,
                        że znaleźliśmy tu ten pocisk mógłby też świadczyć o czymś innym.
                        Regulaminową bronią oficerów niemieckich były między innymi
                        pistolety typów parabellum i walter, do których używano właśnie tego
                        typu pocisków. Natomiast z całą pewnością na regulaminowym
                        wyposażeniu żołnierzy nie znajdowały się pistolety, z których można
                        by było taki pocisk wystrzelić. Z tego można by wysnuć wniosek, że
                        znajdowała się na miejscu zdarzenia osoba, która była
                        najprawdopodobniej oficerem - trudno oczywiście w tej chwili
                        wnioskować, jakiej formacji niemieckiej.
                        (4) Przy brzegu stodoły znaleźliśmy jeszcze pocisk kalibru 7,92 mm,
                        czyli pasujący do tych łusek. Wstępnie oceniając jest to pocisk z
                        rdzeniem stalowym i nie zniekształcony, co również sugerowałoby, że
                        został odstrzelony w ten sposób, iż nie trafił na nic, co
                        spowodowałoby jego zniekształcenie.
                        Są to na razie mocno wstępne wnioski, które pozwalają jedynie na
                        zadanie konkretnych pytań biegłym ekspertom z CLK.
                        Jeśli się okaże, że zakładane przez nas kierunki są słuszne, wtedy
                        moglibyśmy przyjąć, że eskortujący ofiary funkcjonariusze - trudno
                        powiedzieć jakiej formacji niemieckiej - użyli broni,
                        najprawdopodobniej, jak sądzić należy z zeznań świadka, po zaparciu
                        odrzwi, kiedy te ofiary usiłowały się wydostać na zewnątrz. To jest
                        wstępny wniosek. Ale łuska znaleziona na zwłokach ofiary sugeruje,
                        że oddano również co najmniej jeden strzał w środku stodoły.
                        "Łódki" od nabojów do karabinu znaleziono nie tylko około 20 metrów
                        od stodoły, ale też w obrębie stodoły, gdzie znaleziono 2-3 "łódki".
                        Świadczy to o tym, że sprawca, który załadował karabin, odstrzelił
                        co najmniej pięć razy, ponieważ "łódki" były pięcionabojowe (gdy
                        odstrzelił ostatni pocisk, "łódka" wypadała z karabinu).
                        Niewątpliwie i łuski i "łódki" były produkcji niemieckiej. Założyć
                        też należy, że zostały odstrzelone z karabinów pozostających na
                        uzbrojeniu armii niemieckiej."
                        (Fragment wypowiedzi z konferencji prasowej zorganizowanej w
                        Instytucie Pamięci Narodowej 5 czerwca 2001 r. - Tygodnik Głos NR 24
                        (882) 16.06.2001 )

                        1 czerwca 2001 w izraelskim dzienniku "Ha'aretz" w artykule "W
                        masowym grobie w Jedwabnem odkryto dowody masakry" napisano -
                        powołując się na rabina Warszawy Michaela Schudricha - że wydaje
                        się, iż znalezione dotychczas czaszki są przedziurawione pociskami
                        karabinowymi i że jest to ważny szczegół, gdyż odkrycie tego typu
                        urazów wskazywałoby na to, że to naziści byli odpowiedzialni za
                        śmierć ofiar. Jeżeli to prawda, to prokuratorzy powinni już dziś
                        ujawnić ten ważny "szczegół" o przestrzelonych czaszkach. Jeżeli
                        nie - zdementować go.
                        • landaverde Cd 08.04.09, 08:48
                          "Prosze opowiedziec o odkrytych przedmiotach. W marcu natrafiliscie
                          w stodole na cztery luski karabinowe, odpalone, skupione w jednym
                          miejscu, co by wskazywalo, ze nie zostaly wystrzelone w stodole,
                          tylko przyniesione, na przyklad w kieszeni, moze przez dziecko.
                          Znalezliscie tez osobno jeszcze jedna, niewystrzelona, czy tak?

                          Nie. Jedna luska, od mosina, znaleziona w narozniku stodoly,
                          rzeczywiscie byla niewystrzelona; ta mogla sluzyc np. do zabawy. A
                          te cztery luski znalezlismy w haldzie ziemi z plytkiego rowu
                          wykopanego w celu zlokalizowania podmurówki. Normalnie bysmy je
                          pieczolowicie lokalizowali, analizowali miejsce, ale to byl
                          jednodniowy rekonesans. Dlatego nie moge powiedziec, czy pierwotnie
                          te cztery luski lezaly obok siebie.

                          Pózniej, na przelomie maja i czerwca, gdy przekopalismy caly teren
                          stodoly, lusek bylo duzo i tez nie w jakims charakterystycznym
                          ukladzie.

                          - Nie zostaly wydobyte z grobu?

                          Owszem, byly tez luski znalezione w mogile, np. jedna od mauzera
                          lezacego pod glowa z pomnika Lenina. Nalezy je wiazac z wypadkami 10
                          lipca 1941 r. Lezaly na glebokosci nie mniej niz 60 cm. Musialy
                          dostac sie tam wtedy, kiedy powstawal grób. Nie mogly tam zostac
                          wcisniete pózniej.

                          W grobie zewnetrznym, ponad szczatkami w ukladzie anatomicznym,
                          znalezlismy, odsiewajac spalone kosci od ziemi, pocisk pistoletowy
                          kalibru 9 mm. A wlasciwie byl to tylko zewnetrzny plaszcz pocisku,
                          niezdeformowany. O czym to swiadczy? Ze zostal wystrzelony do
                          czlowieka i uwiazl w miekkiej tkance. Nastepnie tkanka splonela, a
                          olowiany rdzen pocisku wytopil sie.

                          Prokurator Lucjan Nowakowski z IPN uwaza, ze skoro wiekszosc
                          znalezionych lusek byla wykonana nie z mosiadzu, lecz ze stali, nie
                          mogla byc uzyta w 1941 r., poniewaz Niemcy zaczeli je produkowac
                          dopiero w 1942 roku.

                          Mnie ta interpretacja nie przekonuje. Nie wyjasnia na przyklad, z
                          jakiej przyczyny tak znaczna liczba znalazla sie w jednym miejscu.
                          Pewna czesc lusek, tych z mosiadzu, miala na splonce wybita date
                          1939.

                          W laboratorium profesor Kola i jego wspólpracownice pozwolili mi
                          obejrzec znaleziska, których konserwacje wlasnie zakonczono. Duza
                          liczba monet: wiekszosc polskich, srebrnych. Kilka
                          dziesieciozlotówek i pieciozlotówek tak spieklo sie od zaru w bryle,
                          ze z trudem daly sie rozdzielic. Troche miedziaków, ale i
                          kilkanascie zlotych piecio- i dziesieciorublówek. Slubne obraczki.
                          Kilka zegarków kieszonkowych. Klucze. Kluczyki do szafek. Sprzaczki,
                          guziki, agrafki, zapinki. Zlota bransoleta. Spinka do talesu, chusty
                          modlitewnej, ciezka, zlota, kunsztownej roboty. Bebenek z maszyny do
                          szycia. Nóz rozpoznany przez rabinów jako nóz rzezaka. Ten nóz
                          potwierdza relacje, ze na czele pochodu, któremu kazano obnosic
                          fragmenty pomnika Lenina, postawiono rabina i wlasnie rzezaka. Gdzie
                          znajdowaliscie te przedmioty?

                          Znajdowalismy je zarówno w wierzchnich partiach obu mogil, ale -
                          zaznaczam - tylko tych, które wolno nam bylo eksplorowac, jak i w
                          obrebie stodoly, jako rzeczy luzne. Czesc w dwóch smietniskach,
                          plytkich - do 60 cm - zaglebieniach, do których na koncu zostalo
                          wrzucone to, czego nie zgarnieto wczesniej do zewnetrznego grobu.
                          Nic nie wydobywalismy z glebszych pokladów mogil, bo do nich nie
                          pozwolono nam zajrzec. Przy szkieletach na pewno jest jeszcze wiele
                          przedmiotów.

                          Gdy stwierdzilismy, ze wewnetrzny grób ma regularny ksztalt,
                          zaproponowalismy rabinowi Eksteinowi, zeby pozwolil wykopac
                          studzienke obok mogily, co pozwoli ocenic jej glebokosc. Majac
                          doswiadczenie z prac przy cmentarzach katynskich, moglismy w ten
                          sposób szacunkowo ustalic przynajmniej przyblizona liczbe
                          pochowanych tam ludzi. Okreslilismy ja na 40 do 50 osób. To by
                          odpowiadalo zeznaniom o tej pierwszej grupie Zydów, która z rabinem
                          na czele zostala wyprowadzona z rynku w strone cmentarza.

                          Tej metody nie moglismy zastosowac przy drugiej mogile, znacznie
                          wiekszej - dlugosci 7,5 m i szerokosci 2,5 m. W niej szczatki nie
                          lezaly w horyzontalnym, regularnym ukladzie, lecz bezladnie. Nie
                          zdazylismy odslonic jej w calosci, bo najpierw czekalismy na
                          decyzje, a pózniej zabraklo czasu.

                          -I nie mozna bylo przebadac szczatków, zeby ustalic przyczyne
                          smierci, np. czy ktos mógl zginac zastrzelony?

                          Nie bylo takiej mozliwosci.

                          - A przy pelnej ekshumacji bylaby taka mozliwosc?

                          Prawdopodobnie. Mozna byloby stwierdzic, czy sa slady postrzalów
                          albo innych obrazen, które mogly spowodowac smierc."

                          (Fragment rozmowy z archeologiem Andrzejem Kolą, który kierował
                          pracami ekshumacyjnymi w Jedwabnem - Andrzej Kaczynski,
                          Rzeczpospolita)

                          --

                          "Na pytanie, czy Niemcy byli pod stodołą, odpowiadamy: byli na rynku
                          i byli pod stodołą. Z całą pewnością: tak, byli."

                          (Wypowiedź prof. W. Kuleszy podczas konferencji prasowej
                          zorganizowanej w Instytucie Pamięci Narodowej 5 czerwca 2001 r.)

                        • maaac Re: 'reklamowane' bylo jako praca profesora, hist 08.04.09, 11:58
                          > Bardzo słuszna uwaga - jak są łuski to muszą być i kule. Takie
                          > właśnie były te "badania" IPN za Kieresa. Badania ograniczyły sie
                          > jedynie do badań archeologicznych, bo na pełną ekshumację nie
                          > pozwoliła tzw. "strona żydowska".
                          >
                          Oczywiście NIE MUSZĄ być. Jak kazdy wie kto choć raz strzelał z
                          broni palnej łuski znajduje się w miejscu oddania strzału kule zaś w
                          miejscu w które strzał trafił. Jeżeli ktoś w obrębie stodoły
                          ostrzeliwał się przed jakimś przeciwnikiem znajdzie się tam łuski
                          nie znajdzie się pocisków. Jezeli zaś strzelano do kogoś
                          znajdujacego się w stodole będa tam pociski nie będzie łusek.
                          Łuski i pociski będa wyłacznie wtedy gdy oddawano strzały z bardzo
                          bliska. Z broni krótkiej jest to mozliwe - z długiej dość watpliwe.
                          Karabin Mauser jest bronią długą.
                          • maaac PS do poprzedniego. 08.04.09, 12:20
                            Oczywiście o ile łuski po strzałach łatwo pozbierać to kul nikt
                            nigdy nie zbiera - będą albo w ciałach ofiar, albo jeśli nie
                            trafiono w jakiś obiektach. Jeżeli więc gdzieś powinny być ofiary
                            masowego mordu ZASTRZELONE to powinniśmy tam znaleźć pociski, a
                            niekoniecznie łuski. Dokładnie na odwrót niż w Jedwabnem.
                            Jak widać z przytoczonego przez Ciebie tekstu ilość znalezionych
                            pocisków ma się nijak do liczby znalezionych łusek, a te z kolei do
                            liczby ofiar.
                            Czyli znacznie bardziej prawdopodobne jest, że łuski zostały ze
                            strzałów oddanych przez kogoś ukrywającego się albo w stodole, albo
                            w jej ruinach jako obiektu terenowego osłaniającego przed strzałami
                            przeciwnika, niż że pochodzą one z strzałów do ofiar masowego mordu.
                            Q.E.D.
                            • landaverde Re: PS do poprzedniego. 08.04.09, 14:32
                              maaac napisał:

                              > będą albo w ciałach ofiar, ...

                              ... ciał ofiar nie pozwolono ekshumować. Pozwolono na zdjęcie
                              narzutu ziemi z w dwóch miejscach do poziomu kości. Głebiej kopać
                              nie pozwolono ze wzgledów "religijnych".
          • 314zda |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 04.04.09, 20:48
            maruda.r napisał:

            > citaobscura napisał:
            >
            > > Jan Tomasz Gross też opiera się na ustnych relacjach, nie poddając
            > > źródeł żadnej krytyce, nie konfrontując ich z innymi,
            > > cytując, gdy mu to wygodne, całkowicie

            > > bezrefleksyjnie.
            >
            > ******************************
            >
            > To był doktorat czy habilitacja?

            W przypadku Grossa to była REhablitacja!

            Gross jest sponsorowany przez żydowskie organizacje o zdecydowanym profilu
            antypolskim.

            Celem tych organizacji jest rozdmuchiwanie piany.
            • maaac Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 06.04.09, 06:22
              Gross jest zły bo jest zły. A powiedzenie, że w Polsce mieszkają TEŻ
              mordercy obok całego mnóstwa porządnych ludzi to zbrodnia. No bo
              wiadomo, że takiego np. Olewnika to porwali kosmici.
              • landaverde Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 06.04.09, 08:21
                maaac napisał:

                > Gross jest zły bo jest zły.

                Gross jest zły bo preparuje i rozgłasza oszczercze kłamstwa, a do
                tego uwiarygadnia je swoim statusem wykładowcy PU.

                > A powiedzenie, że w Polsce mieszkają TEŻ
                > mordercy obok całego mnóstwa porządnych ludzi to zbrodnia.

                Wiesz dobrze, że proporcje są inne - Gross pisze o "organicznym
                polskim antysemityźmie", oskarża Polaków zbiorowo, a nie
                indywidualnie.
                • maaac Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 06.04.09, 10:11
                  > Gross jest zły bo preparuje i rozgłasza oszczercze kłamstwa, a do
                  > tego uwiarygadnia je swoim statusem wykładowcy PU.
                  Historii?

                  > Wiesz dobrze, że proporcje są inne - Gross pisze o "organicznym
                  > polskim antysemityźmie", oskarża Polaków zbiorowo, a nie
                  > indywidualnie.
                  Tak? Ciekawe a Ty stajesz w obronie kogo? Całego Narodu Polskiego
                  za wyjatkiem paru (-set, -tysięcy, a może nawet -set tysięcy)
                  zwyrodnialców, czy w imieniu wszystkich polaków również tych co miło
                  z hitlerowcami kolaborowali?
                  Napisałeś coś kiedykolwiek o szmalcownikach? Czy głównie wycierałeś
                  sobie buzię "sprawiedliwimy" podczepiajac się pod nich aż miło. Tych
                  Sprawiedliwych, którzy jakoś po wojnie dziwnie kogos się cały czas
                  bali? Kogo? Niemców? Żydów? Czy "Prawdziwych Polaków"?
                  • landaverde Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 07.04.09, 05:35
                    maaac napisał:

                    > > Gross jest zły bo preparuje i rozgłasza oszczercze kłamstwa, a
                    > > do tego uwiarygadnia je swoim statusem wykładowcy PU.
                    > Historii?

                    No przecież nie socjologi.

                    > > Wiesz dobrze, że proporcje są inne - Gross pisze o "organicznym
                    > > polskim antysemityźmie", oskarża Polaków zbiorowo, a nie
                    > > indywidualnie.
                    > Tak? Ciekawe a Ty stajesz w obronie kogo? Całego Narodu Polskiego
                    > za wyjatkiem paru

                    Własnie tak - całego Narodu za wyjatkiem paru szuj. A ty może byś
                    nabrał w końcu pewności co do rzędu wielkości jakim chcesz się
                    posługiwać (-set, -tysięcy, czy nawet -set tysięcy), bo tak szeroki
                    rozrzut pokazuje jedynie, że nie wiesz i zgadujesz, czyli nie masz
                    żadnych danych, wobec czego twoje zarzuty to są po prostu
                    oszczerstwa bez pokrycia. Skoro więc swoje oskarżenia opierasz na
                    kłamstwie to w twoim własnym interesie jest byś nauczył się
                    umiejętnie kłamać.
                    • maaac Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 07.04.09, 08:39
                      > No przecież nie socjologi.
                      Może by tak dane?

                      > Własnie tak - całego Narodu za wyjatkiem paru szuj.
                      Napisałeś choć raz w ten sposób?

                      > A ty może byś nabrał w końcu pewności co do rzędu wielkości jakim
                      > chcesz się posługiwać (-set, -tysięcy, czy nawet -set tysięcy), bo
                      > tak szeroki rozrzut pokazuje jedynie, że nie wiesz i zgadujesz,
                      > czyli nie masz żadnych danych, wobec czego twoje zarzuty to są po
                      > prostu oszczerstwa bez pokrycia.
                      A Ty masz dane? Może się pochwal nimi. Ile naprawdę było w
                      Polsce "sprawiedliwych", a ilu "szmalcowników". Może też potrafisz
                      powiedzieć na podstawie jakich informacji określono te liczby?

                      > Skoro więc swoje oskarżenia opierasz na
                      > kłamstwie to w twoim własnym interesie jest byś nauczył się
                      > umiejętnie kłamać.
                      Jak do tej pory to ja Ciebie złapałem kilka razy na celowych
                      przeinaczeniach.
                      • landaverde Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 07.04.09, 20:56
                        maaac napisał:

                        > > No przecież nie socjologi.
                        > Może by tak dane?

                        Nic prostszego - zajrzyj na strony Princeton U.

                        > A Ty masz dane? Może się pochwal nimi. Ile naprawdę było w
                        > Polsce "sprawiedliwych", a ilu "szmalcowników".

                        Przypomnij sobie - jaką liczbę drzewek w Jad Vashem podałem? Podaję
                        te dane, które znam, a w przypadku żydowskiej policji i judenratów
                        cytowałem źródła.

                        > Jak do tej pory to ja Ciebie złapałem kilka razy na celowych
                        > przeinaczeniach.

                        Nie ty mnie, tylko ja ciebie, (jak np wyżej), poza tym wszystko się
                        zgadza. A jak tam w USA - nadal system wielopartyjny?
                        • maaac Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 08.04.09, 12:28
                          > Nic prostszego - zajrzyj na strony Princeton U.
                          www.princeton.edu/history/people/display_person.xml?netid=jtgross
                          No i co? Wykładowca historii czy socjologii na tle historii :)
                          "Professor Gross has taught courses on Soviet politics, Eastern
                          European politics and society, and totalitarian and authoritarian
                          regimes. Future courses will study society during World War II and
                          topics in European history."

                          > Przypomnij sobie - jaką liczbę drzewek w Jad Vashem podałem?
                          > Podaję te dane, które znam, a w przypadku żydowskiej policji i
                          > judenratów cytowałem źródła.
                          Rozumiem że to są te dane dotyczące ilości "szmalcowników"?
                          Czyli rżnięcia głupa ciąg dalszy?

                          > Nie ty mnie, tylko ja ciebie, (jak np wyżej), poza tym wszystko
                          > się zgadza. A jak tam w USA - nadal system wielopartyjny?
                          A co może zakazano już działania pozostałych partii? Coś się
                          zmieniło? Dokładnie tak jak pisałem - kłamiesz i rżniesz głupa.
                          • landaverde Re: |||| w takim razie jak jest z "dziełami" GRO 09.04.09, 05:01
                            maaac napisał:
                            > No i co? Wykładowca historii czy socjologii na tle historii :)

                            Ta, i oczywiście pracuje na wydziale socjologii, a nie historii i w
                            kontrakcie ma socjolog, a nie historyk. Równie dobrze możesz
                            napisać, że promotor Zyzaka jest wykładowcą politologii na tle
                            historii. ;-)

                            Że Gross historykiem nie jest to obaj wiemy, ale jest zatrudniony na
                            PU w charakterze historyka.

                            > Rozumiem że to są te dane dotyczące ilości "szmalcowników"?
                            > Czyli rżnięcia głupa ciąg dalszy?

                            Ano na to wygląda - rżniesz głupa aż miło. To ty masz podać dane
                            dotyczące ilości szmalcowników, bo to ty oskarżasz, nie ja. Ja ci
                            podałem dane liczbowe dotyczące żydowskich kolaborantów, natomiast
                            jakichkolwiek liczb popierających twoje oszczerstwa pod adresem
                            Polaków, mimo wielokrotnych zapytań, od ciebie nie otrzymałem.

                            Jakbyś miał jakieś wątpliwości to cytuję ponownie:

                            "Pora na wstępne zbilansowanie ilości zdrajców z getta
                            warszawskiego. Było ich ca 10.000 osób. Z tego w policji było
                            (rotacyjnie) ca 2.500. Specjalnych agentów Gestapo i „Żagwi” było
                            ponad 1.000 osób. W kolaboracyjnej Gminie Żydowskiej było ponad
                            6.000 osób; z tego za szczególnie zdrajczych, biorących udział w
                            specjalnym wyzysku i ekonomicznym wyniszczaniu narodu, w
                            wyniszczaniu przesiedleñców i skazywaniu ich na śmierć głodową
                            uważano co najmniej 2.500 osób. Te 10.000 stanowiło w 1941/42 r. ca
                            2% ogółu społeczności getta; zaś w skali krajowej dochodziły do tego
                            dziesiątki tysięcy ludzi, gdyż byli oni w każdym getcie. Wywodzili
                            się oni ze sfer zamożnych, plutokracji, inteligencji, dużo było
                            pracowników policji. Im mniejsze getto, tym procent zdrajców był
                            większy. Nie ma możności ustalenia ich liczby, skoro sami Żydzi i
                            ŻIH ich ukrywają, skoro Kneset w 1950 r. uchwalił niepociąganie ich
                            do odpowiedzialności karnej. To jest niemoralne!"
                            (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=89830718&a=90535947)

                            > A co może zakazano już działania pozostałych partii?

                            Doskonale wiesz, że nie to jest istotą systemu dwupartyjnego, co
                            jednoznacznie stwierdza jego definicja, nawet ta, która wskazałeś mi
                            w Wikipedii. Ale oczywiście ty się będziesz nadal bezczelnie i
                            głupio zapierał, jak jakiś, nieprzymierzając, Michnik i kłamał 'w
                            żywe oczy'. A przecież każdy kto to czyta może sam stwierdzić jekie
                            bzdury piszesz, wystarczy że zajrzy choćby i do Wikipedii.
                            Ośmieszaj się dalej maaaciusiu.

                            A odpowiadając już wprost na pytanie - oficjanie nie jest zakazane,
                            ale w praktyce dwie największe partie efektywnie rugują wszystkie
                            pozostałe z polityki uzuskując monopol - i to jest właśnie istota
                            systemu dwupartyjnego.
    • jankbh TW Zyzak 04.04.09, 07:51
      Gdyby pan Zyzak swoja prace magisterska pisal 25 lat temu - dzis
      bylby okreslany jako TW. Na podstawie esbeckich materialów,
      zabarwionych wioskowymi opowiesciami, stworzyl paszkwil na wybitnego
      polityka opozycji, za co (mimo braków merytorycznych pracy) zostal
      przez agentów sluzb wypromowany na stopien naukowy, a w nagrode
      dostal od nich jeszcze zatrudnienie w instytucie, gdzie pod opieka
      funkcjonariuszy kontynuowalby swoja kariere piszac kolejne paszkwile
      z wklejanych esbeckich raportów. Po dwudziestu latach od obalenia
      Komuny nic sie nie zmienilo - system jak dzialal tak dziala, tylko
      funkcjonariusze sa nowi.
      • iluminacja256 Re: TW Zyzak 04.04.09, 08:29
        Cholera, przeczytałam twój post i ze zdumieniem stwierdzam, ze
        pisząc to : "Gdyby pan Zyzak swoja prace magisterska pisal 25 lat
        temu - dzis
        > bylby okreslany jako TW. Na podstawie esbeckich materialów,
        > zabarwionych wioskowymi opowiesciami, stworzyl paszkwil na
        wybitnego
        > polityka opozycji" - masz w pełni rację...
        • maruda.r Re: TW Zyzak 04.04.09, 10:33
          iluminacja256 napisał:

          > Cholera, przeczytałam twój post i ze zdumieniem stwierdzam,

          **********************************

          Dlaczego jesteś zdumiona? Wszak IPN i PiS kontynuują politykę SB i PZPR wobec
          głównego nurtu solidarnościowego.

          Oczywiście, w tym miejscu powstaje pytanie o rolę Gwiazdy, Walentynowicz i
          Wyszkowskiego...



    • alikmix Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 08:50
      Zyzak to prymitywny karierowicz, który chciał mieć swoje 5 min. i ma.

      Boże chroń nas od takich historyków, przestańcie o nim pisać, mówić, pokazywać
      jego facjatę w TV a sen o wielkości szybko minie. Jak ktoś ma ochotę na czytanie
      prymitywnych pomówień niech kupi sobie pierwszy lepszy brukowiec. Książka
      adresowana jest do tego samych czytelników, którzy z rozpalonymi policzkami
      czytają z kim ostatnio przespała się Doda i czy Mucha jest w ciąży.

      A swoją drogą słyszałam, że pan Zyzak kocha inaczej, tak się spił że o mało nie
      udusił się we własnych rzygowinach, nasikał w łóżko, lubi się onanizować a
      wszystko to z aninimowych źródeł :-)
      • ar.co Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 17:32
        Swoje 5 minut ma, ciekawe, czy będzie miał też pracę. Bo umowa z IPN
        mu się akurat kończy, i mam wrażenie, że od maja IPN znajdzie sobie
        kogoś innego do obsługi kserokopiarki.
        Chyba, że Nowak zatrudni go w Arcanach, ale raczej wątpię.
    • jotkazet1 Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 09:04
      Zyzakiem nie warto się zajmować.Widać,że to osobnik mający kłopoty z
      własną osobowością.Dokąd jest nikim nie stanowi społecznego
      zagrożenia.Gorzej jest,że są tacy,którzy tworzą takich Zyzaków
      mieszając w głowach młodym ludziom.Hitler,Goering,Goebels ludzie
      dojrzali tak namieszali w głowach młodym Niemcom i ludziom
      prostodusznym,że ci posunęli się do najgorszych zbrodni,uważając że
      wypełniają jakąś misję.Podobnie stało się w Rosji.Wydaje się,że
      przestrzeganie zasad demokracji i szanowanie godności innych ludzi
      postępując wg zasady:"nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" lub też wg
      chrześcijańskiego przykazania:"miłuj bliżniego swego jak siebie
      samego".Jeżeli przestrzeganie tych zasad będzie wymogiem statutowym
      wszystkich partii politycznych i organizacji społecznych,ograniczy
      się pole do wynaturzeń osobowości i osobnicy typu Zyzaka nie będą
      mieli szans na odgrywanie jakiejkolwiek roli społecznej a nawet na
      uzyskiwanie stopni naukowych za pełne złośliwości pseudonaukowe prace
      niezależnie od liczby stron.Co do możliwości zabrania tytułu
      magistra, to UJ sam musi rozważyć,czy to miałoby sens.Osobiście nie
      widzę takiej konieczności,bo magistrów byle jakich i uczelni,które
      takie tytuły nadają jest bardzo wiele.
      • forum.humorum.defekalium to ty jesteś nikim, jotkazetko, nie zyzak 05.04.09, 11:01
        jesteś tylko emailem na forum gazety. to o nim piszą, nie o tobie. to on zrobił coś nowatorskiego, nie ty. ty możesz tylko napuszczać dużo bąków na forum.
    • ksionc_proborzdz Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 09:13
      Zabrać mu magistra, a dziadkowi rentę.
      I rodzinę wywalić z posad.
      Ot stare dobre metody się marzą.
      • r1111111 Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 10:16
        ksionc_proborzdz napisał:
        > Zabrać mu magistra, a dziadkowi rentę.
        > I rodzinę wywalić z posad.
        > Ot stare dobre metody się marzą.

        A co niektórzy bali się, że rządy PiS to wstęp do dyktatury.
        I mieli rację. Nastało PO.
        Na poważnie: Panu Promotorowi UJ powinien podziękować.
        • r1111111 Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 10:20
          Oczywiście podziękować za dotychczasową pracę dla UJ i rozwiązać z
          nim umowę.
        • ksionc_proborzdz Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 10:30
          Stare dobre metody są dobre kiedy służą realizacji odpowiednich idei.
    • kriss70.1 Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 09:28
      ale,ale.. pamiętam jak nie tak dawno ci sami ludzie, którzy teraz tak
      "heroicznie" bronią pana Wałęsy ośmieszali i lżyli go publicznie. Ja do tego
      człowieka straciłem szacunek długo po roku '89 ale trwale. Wiadomo, można
      pisać wszystko i o wszystkich... a najlepiej o braciach Kaczyńskich, ojcu
      Rydzyku, Jedwabnym, IPN-ie itp. i możliwie jak najbardziej jednostronnie, i od
      razu "wielki ryk zadowolenia" (lub "oburzenia") i komentarze.. najlepiej
      "wyważone" pana Tuska i "swojskie" pana Niesiołowskiego, "dziwne" pana
      Komorowskiego.. acha, i "mądre" (bo natchnione obcowaniem z Ojcem Świętym! )
      pana Kwaśniewskiego.. i to chyba wszystko, bo pisanie o agenturalnej
      przeszłości panów Kwaśniewskiego i Wałęsy, krytycznie o premierze Tusku... to
      niewdzięczność!!! a więc trzeba tego zakazać. Pisać trzeba o
      agentach-duchownych! Więc Zum Wohl Rodacy .. Aaa! I najważniejsze; jeśli można
      odebrać panu Zyzakowi magistra, to pewnie że tak. Odechce mu się pisać
      paszkwile.
    • alfa_beta1 Polski doktoraz za granica można sobie 04.04.09, 09:32
      w kiblu powiesić, robią go tylko dla tytułu bo przecież magister z przodu to
      brzmi ale nie dumnie tylko durnie
      • walgierz ta zabrać Zyzakowi a dać w zamian tw Bolkowi 04.04.09, 09:54
        czy jak tam zowią tego pajaca z ikoną czarnej madonny
        w kalpie marynarki ;(
    • otis_tarda Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 09:49
      Wcielić Zyzaka do wojska i będzie spokój. Jak w 68'.
    • landaverde Za co niby chcą zabrać Zyzakowi magistra? 04.04.09, 09:56
      Artykuł wyraźnie pisany pod z góry założoną tezę, że niby praca
      Zyzaka jest "be". Prof. Samsonowicz wprawdzie się zastrzega,
      że: "opieram się jedynie na prasowych recenzjach", ale nie
      przeszkadza mu to stwierdzić, że "ma ona charakter polemiki raczej
      politycznej niż naukowej". Ani Kudrycka, ani Samsonowicz , ani żaden
      z pismaków krytykujących Zyzaka tej pracy nie czytali, a skądś
      jednak wiedzą, że praca "nie spełnia standardów". Ciekawe skąd?

      Jak mówi prof. Samsonowicz: "Praca magisterska to pierwszy szczebel
      do stopnia naukowego, jeśli nie spełnia kryterium naukowości, już
      szanujący się promotor i recenzent, a potem komisja egzaminacyjna
      powinni ją odrzucić." No proszę - a nie odrzucili, wręcz przeciwnie,
      wystawili OCENĘ BARDZO DOBRĄ. Czyżby wszystkim im na raz "kryterum
      naukowości" przesłaniały określone względy polityczne? Czy w związku
      z tym wszyscy zostaną przez obecny rząd przykładnie ukarani? Czy
      może jednak praca Zyzaka "standardy" spełnia?
      • maruda.r Re: Za co niby chcą zabrać Zyzakowi magistra? 04.04.09, 10:38
        landaverde napisał:

        Ani Kudrycka, ani Samsonowicz , ani żaden
        > z pismaków krytykujących Zyzaka tej pracy nie czytali, a skądś
        > jednak wiedzą, że praca "nie spełnia standardów". Ciekawe skąd?

        **************************

        To wiedza dostępna dla wszystkich, którzy świadomie skończyli liceum bądź
        technikum, że o studiach nie wspomnę.


        • kriss70.1 Re: Za co niby chcą zabrać Zyzakowi magistra? 04.04.09, 10:54
          Droga marudo.r :)to jest właśnie niekompetencja, a taki artykuł jest bełkotem pisanym na zlecenie..i nie pomoże tu żadna uczelnia(chyba, że Nauki Tajemne hehe)
        • landaverde A ty skończyłeś liceum czy technikum? ;-) 04.04.09, 11:11
          maruda.r napisał:

          > To wiedza dostępna dla wszystkich, którzy świadomie skończyli
          > liceum bądź technikum, że o studiach nie wspomnę.


          Ja wprawdzie ukończyłem studia, ale najwyraźniej nieświadomie skoro
          bez przeczytania tekstu nie potrafię ocenić czy on "standardy
          spełnia", czy też nie. ;-)

          Już ci to uprzednio proponowałem, ale teraz powtórzę byś pokazał, że
          ty sam wykształcenie posiadasz i dyplomu nie kupiłeś na jarmarku i
          wymienił jakich to standardów praca Zyzaka nie spełnia i dlaczego.
          Bardzo jestem też ciekaw jak to się określa bez nawet pobieżnego
          zapoznia się z tekstem. Masz pole do popisu - próbuj.

          Oczywiście nie wierzę ani przez chwilę, że coś sensownego odpowiesz.

          Dopowiadając - moim zdaniem sytuacja jest odwrotna - praca Zyzaka
          standardy oczywiście spełnia. To Kudrycką, Tuskiem i cała resztą
          szermierzy "naukowych standardów" kierują określone względy
          polityczne.
          • maruda.r Re: A ty skończyłeś liceum czy technikum? ;-) 04.04.09, 11:46

            landaverde napisał:

            > Ja wprawdzie ukończyłem studia, ale najwyraźniej nieświadomie skoro
            > bez przeczytania tekstu nie potrafię ocenić czy on "standardy
            > spełnia", czy też nie. ;-)

            ****************************

            Tak to już jest, że aktywiści politycznie kończyli je nieświadomie.

            • landaverde Re: A ty skończyłeś liceum czy technikum? ;-) 04.04.09, 18:05
              maruda.r napisał:

              > landaverde napisał:
              >
              > > Ja wprawdzie ukończyłem studia, ale najwyraźniej nieświadomie
              > > skoro bez przeczytania tekstu nie potrafię ocenić czy on
              > > "standardy spełnia", czy też nie. ;-)
              >
              > Tak to już jest, że aktywiści politycznie kończyli je nieświadomie.

              Haha - wiem że piszesz to z przekonaniem, bo z pownością wiesz to z
              autopsji. ;-)

              Skąd taka pewność? Z twej wypowiedzi widać wyraźnie, że nie masz
              zielonego pojęcia co to jest ironia. Tymczasem mnie o środkach
              stylistycznych uczono już w podstawówce. Czyżbyś i tej świadomie nie
              skończył? Masz chociaż świadomość, żę się kompromitujesz?

              Chwyt, który tu uparcie stosujesz już się zużył i wyświechtał,
              obnaża jedynie fakt, że nie masz żadnych merytorycznych argumentów.
              Stosowanie takich 'metod argumentacji' jest własciwe politrukom z
              Czerskiej, a pochodzą one z czasów gdy środowisko "Gazety wyborczej"
              było jeszcze w awangardzie sił postępu, maszerujących ku świetlanej
              przyszłości pod kierunkiem samego Józefa Stalina.
      • ar.co Re: Za co niby chcą zabrać Zyzakowi magistra? 04.04.09, 17:36
        Akurat recenzent miał spore wątpliwości co do pracy; jeśli mimo to
        została przyjęta, tym gorzej świadczy to o komisji. Inna sprawa, że
        recenzent jest związany z dokładnie taką samą opcją polityczną, co
        promotor, chociaż w odróżnieniu od promotora zna się na historii
        Polski. A zatem jego zgoda na przepuszczenie pracy tym bardziej
        dziwi.
        • landaverde Re: Za co niby chcą zabrać Zyzakowi magistra? 04.04.09, 20:29
          ar.co napisała:

          > Akurat recenzent miał spore wątpliwości co do pracy;

          No, skoro tak cię dziwi "jego zgoda na przepuszczenie pracy", to
          muszą to byc zastrzeżenia poważne i oczywiście tobie znane. Chętnie
          się dowiem jakie - wymieniaj. ;-)
    • kruk51 Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 10:09
      Zamieszanie w okół Pana magistra Zyzaka ! Jak to się dzieje, że nikt nie chce
      wytoczyć postępowania sądowego Panu magistrowi ? Widać Pan
      magister ma poważne argumenty w ręku. W tym wypadku co zrobić ? Nie
      ma wyjścia należy Go zgnoić we wszelki sposób i odebrać mu prawo obro
      ny. To czy Pan magister ma wypatrzoną osobowość, czy nie, nie ma znaczenia.
      Prawo jest prawem nie można go pomijać. Jakaś chora jest ta nasza demokracja.
      Wpływowi ludzie działają ponad i poza prawem. A to
      jest społecznie niebezpieczne zjawisko !
      • maruda.r Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 11:54

        kruk51 napisał:

        > Zamieszanie w okół Pana magistra Zyzaka ! Jak to się dzieje, że nikt nie chce
        > wytoczyć postępowania sądowego Panu magistrowi ?

        *****************************

        Nie da się. Bo to nie Zyzak przedzielał sobie stopień magistra.

      • b52h Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 14:19
        Zamieszanie w okół Pana magistra Zyzaka ! Jak to się dzieje, że nikt nie chce
        > wytoczyć postępowania sądowego Panu magistrowi

        pewna przegrana bolka... przecież facet nie napisał że bolek
        sikał tylko że anonimowe źródło niejaki Wacek twierdzi że sikał...
        I tyla. Byłby kupa śmiechu, wałkowanie-bolka w te i z powrotem
        a finał tak sam jak w przypadku tatusia Szechtera (BTW: odwołanie
        złożone? bo jak nie to wygląda że synalek szechter przestał się
        przejmować dobrym imieniem taty)
    • landaverde Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 10:15
      Panie redaktorze naczelny - czy nie przypomina się panu rok
      sześćdziesiąty ósmy? Dlaczego nie krzyczy pan: "Odpie...ie się od
      magistra!"? Zapomniał wół jak cielęciem był? A może nagonki na
      studentów akurat pana mimo wszystko nie dotknęły?
      • spark5719 Coś ci się pokićkała praca magisterska z beletrys- 04.04.09, 14:01
        tyką. W beletrystyce można pisać co ślina na język przyniesie - inna
        sprawa czy ktoś to będzie chciał wydać no i przeczytać.
        W pracy magisterskiej mają być rzetelne opracowania, opieranie się
        na domysłach, plotkach i pomówieniach to po prostu pusty śmiech i
        urąganie standardom pisania prac dyplomowych na uczelni. Nie ujmując
        niczego szacownemu UJ-towi, bardzo jestem zaskoczony, że toleruje
        się tam takie pseudonaukowe podejście do bądź co bądź poważnej
        sprawy, jaką jest przyznanie stopnia magistra. Ja kończyłem uczelnię
        techniczną, na której takie rzeczy nikomu nawet nie przyszłyby do
        głowy. Może rzeczywiście Kudrycka miała rację, chcąc przyjrzeć się
        bliżej temu, co wyprawia się na rzeczonym wydziale szacownej
        uczelni.
        • landaverde Re: Coś ci się pokićkała praca magisterska z bele 04.04.09, 19:35
          Kolejny krytyk co wydaje opinie bez znajomości tekstu. Patrz tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=93668998&a=93671898, bo nie
          chce mi się powtarzać. Podkreślę tylko, że jedyne fakty jakie są
          znane nt pracy Zyzaka to to, że ma ona ponad 600 stron i uzyskała
          ocenę bardzo dobrą. Wiadomo też, że zawiera informacje dla Wałęsy
          kompromitujące. Natomiast zarzut o nieujawnieniu źródeł informacji o
          młodości Wałęsy dotyczy książki, a nie pracy magisterskiej (jeśli
          jest inaczej to uprzejmie proszę o zweryfikownie). Tym niemniej
          wiadomo, że Zyzak dane nt owych źródeł posiada.
    • dyzma2p Czy można zabrać Agorze prawo do wydawania Gazety 04.04.09, 10:22
      Wyborczej? Jest na to sporo powodów. Wzywając do cenzury, palenia niewygodnych
      dla establishmentu książek upodabnia się bardzo do działań hitlerowskich
      bojówek. Rozpoczyna się od niszczenia niewygodnych książek a kończy na
      mordowaniu żydów.
      • trombozuh Adaś czuje, że grunt pali mu się pod nogami 05.04.09, 23:15
        W latach 90 to on decydował, co słuszne co niesłuszne, kto bohater a kto
        zdrajca, a teraz proszę, Adaś musi bronić Lecha W. z którym tak się kiedyś
        pożarł o władzę. Była to, jak się okazuje, kłótnia dwóch SB-ckich pionków,
        którzy teraz przyparci do muru ponownie zwierają szeregi...
    • cezar85 jestem wielkim fanem nazwiska pani prowadzacej... 04.04.09, 10:25
      ...wywiad.szczegolnie jego angielskiej wersji.pozdrawiam
      • asiencja70 Re: jestem wielkim fanem nazwiska pani prowadzace 04.04.09, 18:07
        Może się zdziwisz, ale po angielsku wymowa będzie zasadniczo ta sama...
      • elsby szmaciarz 05.04.09, 13:03
        ...
    • piokuk Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 11:19
      Pezda przeprowadziła wywiad... I wszystko jasne. Jak na ciebie droba Pezdo
      wołali w szkole?
      • maruda.r Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 11:56

        piokuk napisał:

        > Pezda przeprowadziła wywiad... I wszystko jasne. Jak na ciebie droba Pezdo
        > wołali w szkole?

        *****************************

        Pewnie Ola, a co miałeś na myśli? To miał być jakiś powalający argument w stylu
        chrzcielnicy Zyzaka?

        • piokuk Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 05.04.09, 18:12
          A na ciebie jak wołają? Mały ch...ek co nie lubi Kaczyńskiego?
    • rechott Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 11:22
      Przestałem czytać po:
      >W pracy Pawła Zyzaka, obawiam się - choć opieram się jedynie na
      >prasowych recenzjach -

      Wg profesora można krytykować pracę, której się nie czytało???
      WSTYD.
    • c79 Standardy metodologiczne 04.04.09, 11:24
      Proponuję wpierw precyzyjnie określić, czym są owe 'standardy metodologiczne', a dopiero później oceniać. Ogólnie w nauce za standard uchodzi "Logika odkrycia naukowego" Poppera. Ciekawe, ile prac przeszłoby taki test poprawności metodologicznej.
      • metall Re: Standardy metodologiczne 04.04.09, 14:26
        Standardy metodologiczne bylyby zachowane, gdyby te same anonimowe
        zrodla powiedzialy, ze Walesa sluzyl do mszy, przeprowadzal
        staruszki przez droge i pomagal w wykopkach.

        ;-)
    • herbapol Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 12:30
      Czy można zabrać Zyzakowi magistra?Oczywiście,że nie można,ale można za położone
      zasługi w dziedzinie badań nad najnowszą historią Polski przyznać mu tytuł
      doctor honoris causa wydziału historii UJ.A może doktora siusiorys causa?
      • biopsja Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 12:53
        "A może doktora siusiorys causa?"

        Najlepiej na uczelni ojca Rydza, choc mysle, że tam ma szanse zostać
        profesorem
    • anwad List w obronie swobody badań historycznych 04.04.09, 12:52
      W obronie wolności słowa i swobody badań historycznych

      Wydana niedawno przez prywatne wydawnictwo Arcana biografia polityczna Lecha Wałęsy autorstwa Pawła Zyzaka stała się przyczyną trwającej od kilku dni niebywałej histerii części mediów i polityków. Obiektem szczególnie brutalnego ataku stał się Instytut Pamięci Narodowej, tylko ze względu na fakt, iż autor książki, po jej złożeniu do druku, zatrudniony został w IPN w zastępstwie urlopowanego pracownika na stanowisku technicznym. IPN został bezpodstawnie obarczony odpowiedzialnością za wydaną pracę. W ślad za bezpardonowymi atakami i inwektywami wobec IPN i jego pracowników poszły zapowiedzi części polityków zupełnej likwidacji lub drastycznego ograniczenia swobody działalności Instytutu.

      Ponieważ wspomniana książka oparta została na pracy magisterskiej obronionej wcześniej na Uniwersytecie Jagiellońskim, obiektem podobnych ataków stał się Uniwersytet Jagielloński, a szczególnie promotor tej pracy prof. Andrzej Nowak oraz jej recenzent, którego łączono z IPN, choć od dawna już w nim nie pracuje. Wkrótce, wobec tej jednej pracy magisterskiej, podjęta została w trybie nadzwyczajnym kontrola akredytacyjna Wydziału Historycznego UJ, na zlecenie Rządu RP, reprezentowanego przez Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Panią Barbarę Kudrycką. Dziwi to tym bardziej, że niedawno, w 2007 r., Komisja Akredytacyjna właśnie zakończyła kontrolę tego Wydziału z wynikiem bardzo dobrym.

      Znakomita większość tych uczestników życia publicznego, którzy niezwykle brutalnie zaatakowali książkę jak i obie instytucje (IPN i UJ), wzywając do wyrzucenia z pracy autora i jego opiekuna naukowego, likwidacji instytucji (IPN) lub odcięcia im dofinansowania, jak sama przyznawała nie zapoznała się z krytykowaną pracą, opierając się jedynie na powtarzanych przez część mediów, niezweryfikowanych zarzutach.

      Szczególnie niepokojące były głosy wzywające do ograniczenia swobody wypowiedzi i badań historycznych w imię ochrony interesów osób publicznych. Ta seria medialnych ataków mających cechy nagonki, oraz idących w ślad za tym konkretnych politycznych działań, może świadczyć o próbach ustanowienia jednej, obowiązującej wszystkich wizji przeszłości. Wszystkie te fakty są bezprecedensowym w demokratycznym państwie przejawem prób ingerencji ze strony części polityków i sprzymierzonych z nimi mediów w gwarantowane przez Konstytucję Rzeczypospolitej prawo do wolności słowa, jedną z najważniejszych wartości wolnej, demokratycznej i niepodległej Polski oraz oparte na tym prawo do ustalania i weryfikowania prawdy w drodze swobodnej debaty publicznej i badań naukowych.

      Nie negując prawa do krytycznej oceny tej i innych książek historycznych, uważamy, że dyskusja na ten temat powinna odbywać się przy użyciu argumentów poddawanych weryfikacji a nie inwektyw, pogróżek, publicznej nagonki, piętnowania i prób zastraszania.

      Dlatego protestujemy przeciwko próbom ograniczenia prawa do wolności słowa i swobody badań naukowych, zwłaszcza nad historią najnowszą, prowadzonych w tak ważnych i zasłużonych dla polskiej humanistyki instytucjach jak UJ i IPN, bez względu na to czyje interesy czy dobre samopoczucie spośród osób publicznych mogą one naruszyć.

      prof. dr hab. Urszula Dąmbska-Prokop, językoznawca, emerytowany profesor UJ

      prof. dr hab. Bogusław Dopart, historyk literatury, UJ

      prof. dr hab. Maria Dzielska, historyk, UJ

      prof. dr hab. Tomasz Gąsowski, , historyk UJ

      prof. dr hab. Józefina Hrynkiewicz, nauki społeczne UW

      prof. dr hab. Marek Kazimierz Kamiński, Instytut Historii PAN

      prof. dr hab. Tadeusz Kisielewski, politolog, historyk

      prof. dr hab. Zdzisław Krasnodębski, Uniwersytet w Bremie, UKSW w Warszawie

      prof. dr hab. Edward Malec, fizyk UJ

      prof. dr hab. Barbara Otwinowska, polonistka, IBL,

      prof. dr hab. Krzysztof Ożóg, historyk, UJ

      prof. dr hab. Anna Pawełczyńska, socjolog

      prof. dr hab. Wojciech Polak, Toruń

      prof. dr hab. Jan Prokop, romanista, członek koresp. PAU

      prof. dr hab. Anna Sucheni-Grabowska, historyk, PAN

      prof. dr hab. Maciej Salamon, historyk, UJ

      prof. dr. hab. Zdzisław Smorąg, członek PAN

      prof. dr hab. Wiesław Paweł Szymański, historyk literatury

      prof. dr hab. Jacek Trznadel, historyk literatury

      prof. dr hab. Zofia Zielińska, historyk, UW

      prof. dr hab. Grażyna Łypacewicz, Towarzystwo im. Stanisława ze Skarbimierza

      prof. dr hab. Wojciech Kunicki, germanista, Uniwersytet Wrocławski

      prof. dr hab. Tomasz Wituch, historyk, UW

      prof. dr hab. Jacek Bartyzel, UMK

      prof. dr hab. Przebinda Grzegorz, rusycysta, UJ

      prof. dr hab. Tadeusz Wolsza, Instytut Historii PAN

      prof. dr hab. Adam Nodzeński, chemik, AGH

      prof. Wojciech Fałkowski, UW / prof. Paris IV-Sorbonne

      dr hab. prof. UJ Bernacki Włodzimierz, politolog, UJ

      dr hab. prof. UJ Halina Grzmil-Tylutki, językoznawca filologii romańskiej, UJ

      dr hab. prof. UJ Maciej Urbanowski, historyk literatury polskiej, UJ

      dr hab. Andrzej Zybertowicz, socjolog, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

      dr hab. prof. Uniwersytetu Wrocławskiego Dorota Heck, literaturoznawca, UWr

      dr hab. Piotr Grochmalski, Poznań-Toruń

      dr hab. Lidia Korczak, historyk, UJ

      dr hab. Edward Opaliński, Instytut Historii PAN

      dr hab. Waldemar Rozenkowski, Toruń

      dr hab. Witold Toczyski, Baltycki Instytut Spraw Europejskich i Regionalnych, Gdynia

      dr hab. Andrzej Waśko, historyk literatury, UJ

      dr hab. Krzysztof Koehler, historyk literatury, UKSW

      dr hab. Jarosław Stolicki, historyk UJ

      dr inż. Tadeusz Zieliński, Politechnika Warszawska

      dr Bieniek Adam, orientalista, UJ

      dr Sławomir Cenckiewicz, historyk

      dr hab. Antoni Dudek, historyk, politolog, UJ

      dr Wojciech Drelicharz, historyk UJ

      dr Andrzej Marzec, historyk UJ

      dr Henryk Głębocki, historyk, UJ

      dr Piotr Gontarczyk, historyk

      dr Stanisław Szuro, historyk

      dr Tomasz Graf, historyk PAT

      dr Jerzy Grygiel, historyk, Biblioteka Jagiellońska

      dr Marian Kęsek, historyk Biblioteka Jagiellońska

      dr Michał Łuczewski, socjolog Uniwersytet Warszawski

      dr Elżbieta Morawiec, krytyk literacki i teatralny

      dr Tadeusz Paweł Rutkowski, historyk, UW

      dr Janusz Smołucha, historyk, UJ

      dr Krzysztof Szczerski, politolog UJ

      dr Marek Mariusz Tytko, UJ

      dr Anna Waśko, historyk, UJ

      dr Joanna Wieliczka-Szarek, historyk

      dr Bolesław Banaszkiewicz, prawnik

      dr Marian Kęsek, pracownik Biblioteki Jagiellońskiej

      dr Rafał Matyja, politolog, publicysta

      Andrzej Asłanowicz, lekarz

      Jerzy Bukowski, pracownik naukowy, (z upoważnienia Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jako jego rzecznik)

      Bogdan Gancarz, dziennikarz, historyk, „Gość Niedzielny”

      Jolanta Gancarz, archeolog

      Leszek Elektorowicz, pisarz

      Mirosław Gilarski, radny Miasta Krakowa

      Artur Janicki, filmowiec

      Janina Hera-Asłanowicz, historyk teatru

      Stanisław Janecki, dziennikarz, “Wprost”

      Adam Kalita, historyk, IPN, Kraków

      Dariusz Kucia, nauczyciel akademicki “Ignatianum” Kraków

      Marcin Mamoń, reżyser, TVN

      Paweł Feliks Nowakowski, doktorant historii UJ

      Marek Oramus, pisarz, dziennikarz, krytyk

      Marezna Paczuska-Tętnik, dziennikarz

      Adam Roliński, historyk

      Irena Smorąg, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Edukacyjnego “Kuźnia”,

      Jan Filip Staniłko, doktorant, Wydział Filozoficzny UJ,

      Grudzień Sebastian, doktorant historii UJ, bibliotekarz w Bibliotece Jagiellońskiej

      Gawlikowski Maciej, dziennikarz

      Giza Jerzy, nauczyciel,

      Wojciechowski Maciej, nauczyciel

      Zięty Jerzy, dziennikarz

      Lewandowski Mirosław, prawnik

      Aleksander Strojny, historyk

      Jarosław Szarek, redaktor, historyk

      Wiktor Szymborski, doktorant historii UJ

      Bronisław Wildstein, dziennikarz

      Maria Witeszczak, anglistka

      Waldemar Żyszkiewicz, dziennikarz

      Jarosław Kajdański, dziennikarz i wydawca

      Anna Buchmann, polonista

      Pawlicki Jan, zastępca kierownika Redakcji
      • anwad Re: List w obronie swobody badań historycznych 04.04.09, 12:53
        Więcej:
        blog.rp.pl/listotwarty/2009/04/03/w-obronie-wolnosci-slowa-i-swobody-badan-historycznych/
    • dersteuermann Chodzi o Zyzaka czy o Wałęsę? 04.04.09, 13:08
      Nie rozumiem tej wojny. Jakiś młody człowiek na uniwersytecie o podupadającej
      renomie napisał kiepską pracę magisterską, jak wielu jego kolegów. Obok inni
      pisali kiepskie doktoraty i kiepskie habilitacje i nikogo to nie raziło. Nagle
      - katastrofa. Praca kiepsko napisana. Wszyscy pretensje do p. Zyzaka,
      niektórzy do IPN. A przecież:
      Jakiś promotor, posiadający szacowny tytuł, pracę Pana Zyzaka na bieżąco
      kontrolował i wydawał zalecenia metodologiczne. Jakiś recenzent (o niższym
      stopniu naukowym, więc w strachu)tę prace sprawdził. Jakieś gremium, słysząc o
      problemach, tytuł "przyklepało".
      Pan Zyzak wykonał dokładnie to, czego od niego oczekiwała szacowna uczelnia,
      żeby tytuł wydać. I taki tytuł, zgodnie z prawem uzyskał.
      Zatem ręce precz od Pana Zyzaka. Proszę zająć się nie wydarzonym promotorem,
      wystraszonym (jak sądzę) recenzentem i zblatowanym gremium wydającym tytuł.
      Co do Pana Lecha Wałęsy:
      Jest to człowiek majętny, ustosunkowany, o dużej sile przebicia. Myślę że
      poradzi sobie. W końcu w pojedynkę zlikwidował komunizm w kraju, a potem na
      świecie.
      Dajmy mu szanę ponownie wykazać się skutecznością.
      • safed Re: Chodzi o Zyzaka czy o Wałęsę? 04.04.09, 14:04
        "W końcu w pojedynkę zlikwidował komunizm w kraju, a potem na
        świecie." - BUAHAHAHAHAHA, kolego masz szansę na wygłoszenie Internetowej
        Głupoty Roku. W tej formie możesz pobić nawet Adama Leszczyńskiego!

        "W pojedynkę" - niektórzy widzieli Wałęsę, jak w stroju Rambo pokonywał Ruskich
        w Afganistanie, inni jak paradował w garniturze Reagana z Gorbaczowem w
        Rejkiawiku, w mieszkaniu Havla, jak podpisywał Kartę'77, jako pułkownika
        Kuklińskiego w akcji, a jeszcze inni - jak w przebraniu Papieża pielgrzymował po
        świecie...
        • landaverde Re: Chodzi o Zyzaka czy o Wałęsę? 04.04.09, 19:47
          safed napisał:
          > "W końcu w pojedynkę zlikwidował komunizm w kraju, a potem na
          > świecie." - BUAHAHAHAHAHA, kolego masz szansę na wygłoszenie
          > Internetowej Głupoty Roku

          Safed człowieku, naucz się co to jest sarkazm.
    • avin Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 13:23
      Zabrac Zyzakowi magistra i dac Kwasniewskiemu.
    • avin Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 13:27
      sceptyk31 napisał:

      > Problemem jest IPN a
      > dokladniej te jego czesci, które służą opluwaniu ludzi,
      > oczywiście z Kurtyka na czele.
      Problemem jest Walesa i jego niechlubna przeszlosc.
    • za1569 Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 13:56
      Tytułu magistra,myslę,nie należy odbierać.Istnieje wiele prac magisterskich na
      bardzo niskim poziomie lub po prostu będacych plagiatami,które przeszły przez
      komisję i nikt ich nie kwestionował,chociaż powinien.Co do p.Zyzaka,to jak mówi
      prof Nowak,faktycznie włożył on dużo pracy,więcej niż przeciętny
      magistrant.Ale........i tu należy spytać pana profesora Nowaka: A gdzie on był
      jako promotor pracy historycznej.To on powinien zwrócić uwagę młodemu
      człowiekowi,że pisanie o kims zle na podstawie anonimowych wypowiedzi jest
      poprostu oczernianiem.Co by powiedział prof.Nowak,gdyby jakis magistrant piszac
      jego biografię zaqmiescił w niej nie 13 ale tylko jedna anonimowa opowiastkę,że
      prof.jako nastolatek brał np.udział w............Nie chcę obrażać profesora,więc
      nie dokończę.Wtedy prof.Nowak miałby słuszna pretensję do promotora tegoż
      magistranta,że pozwolił na zamieszczenie w pracy historycznej anonimowej
      wiadomosci,zniesławiajacej go.Tam,gdzie chodzi o dobre imię człowieka,należy
      bardzo starannie weryfikować żródła informacji i w żadnym wypadku nie moga to
      byc żródła anonimowe.Praca historyczna to nie ploteczki zamieszczane w tabloidach.
      • ar.co Re: Czy UJ może zabrać Zyzakowi magistra 04.04.09, 18:14
        W zasadzie masz rację, z jednym małym ale: wydaje mi się, że nie na
        miejscu jest pytanie, gdzie był promotor - bo Nowak był dokładnie
        tam, gdzie chciał, i robił to, co od początku chciał i zamierzał. Z
        jego strony nie ma mowy o jakimkolwiek braku uwagi - on od początku
        do końca przeprowadził założony plan - za niewielką cenę (praca w
        IPN, i to na krótko - w maju Zyzakowi kończy się umowa o pracę, i od
        maja krakowski IPN znajdzie kogoś innego do obsługi ksero) napuścił
        szczawika na Wałęsę, zrobił Wałęsie na złość, a przy tym nie
        sygnował gniota własnym nazwiskiem; wieść o sikaniu do kropielnicy
        na dobre utwiła w świadomości ciemnego ludu i może sobie teraz
        Wałęsa szaprzeczać. Może Nowak nie sądził, że zrobi się aż taka
        afera (nie takie prace magisterskie przechodziły), ale to już
        dodatkowe koszta (dziwne trochę, że nie wpadł na to, że może być
        afera w związku z wydaniem książki, i to w Arcanach, ale pewnie
        nigdzie indziej by tego nie chcieli). Bo inaczej jakoś nie widzę
        powodu, dla którego praca z historii Polski miałaby być pisana
        akurat w Zakładzie Historii Europy Wschodniej (dawniej: Narodów
        ZSRR), skoro istnieje Zakład Historii Polski Najnowszej. Tyle, że
        tam pracują ludzie znający się na historii Polski.
    • nierzadnica-europy Pani minister Kudrycka musi ODEJSC !!! 04.04.09, 14:12
      komromituje nasz kraj , nasz rzad i siebie sama !
      taka osoba nie moze piastowac takiego wysokiego stanowiska !
    • j-50 A więc można cytować wypowiedzi anonimowe 04.04.09, 14:12
      Nie dziwi mnie to, bo sam doszedłem do takiego samego wniosku jak
      prof. Samsonowicz. Natomiast wnioskowanie na podstawie tego o
      nienaukowości tej pracy dyplomowej jest niemozliwe bez zapoznania
      się z nią. Rzecz bowiem w tym, że praca ta prawdopodobnie zawiera
      wiele innych treści i te doniesienia o szczaniu itp. są jedynie
      burzą medialną.
      Natomiast bardzo niepokoi mnie tryb załatwiania sprawy przez panią
      Kudrycką. Tym jednym posunięciem lokuje się ona wśród stalinowskich
      ministrów. Towarzyszy temu polityczny jazgot nieucznych kundli,
      prawem kaduka zajmujących czołowe miejsca w partiach. Jazgoczą oni z
      jednego tylko powodu: boją się podobnych opracowań na swój temat.
      Tym pilniej zatem należy podjąć takie prace, zanim wymrą świadkowie
      zdarzeń i zanim do czysta nie zostaną ogołocone archiwa z dokumentów
      na ich temat (tak jak w przypadku skocznego). Ten jazgot jest
      czyniony przez POLITYCZNĄ MAFIĘ!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka