Dodaj do ulubionych

Łódź: Dziennik walki z fetorem

08.04.09, 18:19
Wojciech Grzegorz Lasota, zastępca prezesa spółdzielni: - Wybiło
szambo, bo zatkała się rura. Tak się dzieje, kiedy do klozetu wrzuca
się tłuszcze czy puszki po piwie. Pyta pan, czy lokatorzy są sobie
winni? Uważam, że tak. Co bym zrobił, gdyby u mnie w domu coś
takiego się zdarzyło? Oczywiście sam bym posprzątał.

to czemu sam tego nie zrobił??
nie przyjechał do lokatorów i nie posprzątał??
Obserwuj wątek
    • tewie60 Re: Łódź: Dziennik walki z fetorem 08.04.09, 18:44
      bez122 napisał:
      > to czemu sam tego nie zrobił??
      > nie przyjechał do lokatorów i nie posprzątał??

      Nie przyjechał i nie posprzątał, bo to nie był jego dom. Zresztą prezes nie jest
      od roboty, tylko od pierdzenia w stołek, a własnego smrodu się nie czuje. Ergo -
      skoro prezesowi nie śmierdziało, to nie miał obowiązku nic robić.
      Na miejscu lokatorów zawiózłbym wiaderko z tymi fekaliami do gabinetu prezesa i
      tam je opróżnił, a następnie sprawdził, czy rzeczywiście posprząta, czy może za
      pieniądze spółdzielców wezwie wszystkie możliwe służby oczyszczania.

      Lokatorze - pamiętaj ! Zarząd spółdzielni nie jest po to, aby pracował dla
      Ciebie, ale po to, aby prezesowi i jego ludziom żyło się dostatnio.
    • janasik Re: Łódź: Dziennik walki z fetorem 09.04.09, 07:50
      No i w takim kraju zyjemy, nikt za nic nie odpowiada.
      Takich przypadkow nie tylko takich jest tysiace.
      Az plakac sie chce
    • gonzor Łódź: Dziennik walki z fetorem 09.04.09, 08:39
      jak już mieli ten klucz to trzeba było trochę tego shitu do wiaderka i do
      spółdzielni zanieść, szybko by się zakręcili...
    • kotecek7 Re: Łódź: Dziennik walki z fetorem 09.04.09, 09:07
      Zachowanie wszelkich służb uwazam za skandaliczne. Odbijali
      pileczke, bo nikomu nie chcialo sie taplac w gownie.
      Ale... co fakt to fakt. Zakasałabym rękawy, zasłoniła buzię jaką
      maską i sprzątnełabym sama to gó.... Pomyślcie, siedzieć tydzień na
      balkonie, dzieci trafiają do szpitala, ludzie się wyprowadzają, bo
      nikomu nie chce się posprzątać. To takie socjalistyczne myślenie, że
      jak panstwowe to niczyje.We własnych domkach by sprzątali. Ja
      mieszkam w starej kamienicy, jak wybiło szambo w piwnicy mój mąż
      zakasał spodnie i rękawy i sprzątał. Trudno, korona mu z głowy nie
      spadła.
      • the_dzidka Re: Łódź: Dziennik walki z fetorem 09.04.09, 10:55
        > We własnych domkach by sprzątali.

        No właśnie. I to jest najlepsze podsumowanie całej tej historii.
      • semisiu Re: Łódź: Dziennik walki z fetorem 09.04.09, 11:27
        Co za bzdurna argumentacja! To po co jest gospodarz i administracja osiedla? Jakby któryś mieszkaniec wszedł do tego pomieszczenia bez klucza, to by spółdzielnia oskarżyła go o włamanie. Jakby gospodarz kogoś tam wpuścił, to wyleciałby z roboty za wpuszczanie osób nieupoważnionych.

        Ta sytuacja świetnie obrazuje, że od "Alternatywy 4" nic się w Polsce nie zmieniło. W administracji siedzą ci sami ludzie albo ich dzieci i uczniowie. Różnica jest taka, że 20 lat temu nie było trzeciej władzy; dziś jest i stanowi jedyny straszak na tych leniów.
    • funstein Łódź: Dziennik walki z fetorem 09.04.09, 09:11
      dzieci pani skowrońskiej wylądowały w szpitalu z powodu jej
      złości i agresji a nie z powodu smrodu (zupełnie niegroźnego
      dla zdrowia - wszyscy przecież nosimy w sobie kupę i jest ok)

      Dziecko to taki mały człowiek, który jest bardzo wrażliwy
      na stres wytwarzany przez matkę. Stąd tyle astm i alergii
      u dzieci. Niestety.
    • rmiechowicz Łódź: Dziennik walki z fetorem 09.04.09, 09:56
      Nie żałuję lokatorów.
      Typowa postawa roszczeniowa. Mieszkają w bloku i czekają, aż za nich ktoś coś
      zrobi. Przecież to ich blok.
      A pretensje? Co za problem. Założyć wspólnotę, wystąpić ze spółdzielni i
      zarządzać blokiem samemu. A co, za dużo fatygi? To niech wąchają śmierdzące
      gó.... Ich problem.
      • jezyk7 Re: Łódź: Dziennik walki z fetorem 09.04.09, 11:11
        Nie zgadzam się z Tobą. Ostatecznie oni PŁACĄ za do by gospodarz domu utrzymywał
        porządek. Więc ja nie widzę powodu dla którego mieliby to robić sami.
      • bty95 Re: Mała różnica między wami 09.04.09, 11:16
        Jest mała różnica między wami, Ty nie płacisz nikomu za utrzymanie twojego domu,
        natomiast mieszkańcy bloku mają na rachunku dwie pozycje eksploatacja oraz
        fundusz remontowy i chyba coś za to im się należy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka