Dodaj do ulubionych

List do mordercy

29.05.09, 08:05
Ostatnio mozna zauważyć dziwną wiare w monitoring. Kamery, na kazdym
kroku maja zapewnic bezpieczeństwo. OK, ale czy nie odbywa sie to
kosztem nakładów na pracujących w terenie policjantów? Odnosze
wrażenie, że tak. Bezpieczeństwo zapewni nam tylko dobrze
wyszkolona, wyekwipowana i odpowiednio wynagradzana policja.
Prewencja i zapewnienie bezpieczenstwa powinno byc priorytetem.
Satysfakcji ze złapania pojedynczego sprawcy po wielu latach od
dokonania czynu z pewnościa nie podzielają ofiary przestępstw i ich
rodziny.
Obserwuj wątek
    • olen List do mordercy 29.05.09, 08:13
      Tekst bardzo ciekawy i poruszający, ale szara rzeczywistość wygląda inaczej.
      Policja nie potrafi złapać złodziei samochodów, rowerów czy telefonów
      komórkowych!!!
    • drpepper List do mordercy 29.05.09, 10:00
      Nie wiem co to za forma literacka, ale potwornie ciezko mi sie to czytalo mimo iz artykul na pierwszy rzut oka wydal mi sie ciekawy. Od polowy juz tylko przelecialem wzrokiem.
        • jotembi Re: Też mi się ciężko czytało, dałem sobie spokój 29.05.09, 11:00
          nie wiem czy na konkurs... ale tekst jest zdecydowanie literacki,
          rozumiem że może być trudny w odbiorze dla osób czytających
          sprawozdania z meczów piłki nożnej albo z giełdy papierów
          wartościowych

          dobrze napisany i świetnie się czyta, jak ktoś przypadkiem obyty z
          literaturą, czego i wam życzę ;)
            • jotembi Re: Też mi się ciężko czytało, dałem sobie spokój 29.05.09, 11:41
              no widzisz, czyli tobie akurat ten styl nie leży...
              ja przywykłam do takich wygibasów literackich i ucieszyło mnie że
              nareszcie coś innego zamiast tych marnie napisanych reportaży
              przypominających raport strażnika więziennego ;)
              nie twierdzę że niewyrobiony nie wie co dobre, a tym bardziej że
              niewyrobiony czytelnik to głupek
              po prostu są style do których trzeba się przyzwyczaić żeby je gładko
              przełknąć
              ale to nie znaczy że ktokolwiek musi się do nich przyzwyczajać :)
            • soyokaze Re: Też mi się ciężko czytało, dałem sobie spokój 29.05.09, 13:39
              > Każdy bełkot można próbować bronić mówiąc, że tylko głupi
              > (niewyrobiony) nie wie co dobre.

              Tak samo można też wszystko krytykować, w końcu szanse, że coś, co skrytykowałeś
              zostanie kiedyś uznane za coś wybitnego są o wiele mniejsze, niż to, że wskażesz
              takie dzieło zawczasu. Z tego wynika, że jeśli wszystko skrytykujesz, to
              generalnie prawie zawsze będziesz miał "rację". Czyżbyś planował zostać
              nieomylnym krytykiem? Takich nie ma, a żeby cokolwiek sobą reprezentować
              potrzeba jednak trochę pokory. Bo takich, co krytykowali wybitnych artystów było
              w historii wielu. O wiele więcej, niż doceniających ich kunszt.

              *Wyjaśniam, że nie odnoszę się do tego tekstu, nie przeczytałem go w całości i
              nie zamierzam oceniać, piszę jedynie w związku z przemyśleniami Twoimi i Twojego
              znajomego.
    • sztukmistrz Obrzydliwy tekst 29.05.09, 11:33
      Największą podejrzaną jest autorka tego artykułu: o brak talentu i taktu,
      tandetę, granie na emocjach oraz prymitywizm. Tekst jest na poziomie, nomen
      omen, niedojrzałej emocjonalnie jedenastolatki.
    • k_krzem List do mordercy 29.05.09, 12:00
      Pamiętam to morderstwo dziewczynki z Kielc, o jej zaginięciu informowały media,
      zwłaszcza lokalne. Dzielnica, w której mieszkała jest bardzo nieciekawa
      (mieszkałam wtedy dzielnicę obok), poza tym podobno dziecko to było często zdane
      wyłącznie na siebie, rodzina się nie interesowała. Po kilku tygodniach szumu w
      mediach wszystko ucichło. Teraz już nikt o tym nie pisze. Tak jest niestety z
      większością takich spraw. Czasem jednak po wielu latach udaje się znaleźć
      mordercę, oby i tych przypadkach tak było.
      • polska_baba A ja pamiętam o Joli T. - czy jej zabójcę złapią? 29.05.09, 17:51
        Na początku lat 90. naprzeciwko moich okiem w małym parku zamordowano studentkę Jolantę T. To było w zimie. Wracała chyba od znajomych do akademika, gdzie mieszkała, była kilkaset metrów od domu. Nawet nie było tak późno, jeżeli dobrze pamiętam z relacji prasowych widziano ją koło 21.30. Do akademika nie dotarła. Jej ciało znaleziono w jakimś dole przykryte jakimiś szmatami czy tekturą (już nie pamiętam).
        Jakiś czas potem złapano "wampira z Bytowa" Leszka P. Przyznał się do 70 czy 80 morderstw w całej Polsce, w tym do zabicia Jolanty T., ale w ostateczności oskarżono go o 17 zabójstw, a skazano tylko za jedno. Trudno uwierzyć, że upośledzony umysłowo człowiek jeździł po całej Polsce i mordował.
        Czy ktoś jeszcze szuka zabójcy Jolanty T.?
    • czankajszek List do mordercy 29.05.09, 12:30
      Wszedłem specjalnie by napisać, że forma artykułu mnie pozytywnie zaskoczyła.
      Ciekawie potrafi postawić mnie po stronie ofiary czytającej list "do siebie".
      Faktycznie można sobie wyobrazić strach mordercy, który to czyta. Gratulacje.

    • pasikonik71 List do mordercy 29.05.09, 13:03
      Świetnie napisany reportaż, zgadzam się z przedmówcą, iż nie przyzwyczajonych
      do jakichkolwiek form literackich poza szybką "prasówką" forma listu (to takie
      niespotykane, nieprawdaż?)może zadziwiać. Brawo Pani Edyto!
        • three-gun-max Re: List do mordercy 29.05.09, 13:55
          Ja też jestem zaskoczony, akurat forma mi wisi i powiewa. Skoro ten atyukuł był zbyt ciężkostrawny dla niektórych to następny Wyborcza napisze jeszcze bardziej obfitujący w szczegóły co kto komu zrobił i czy włożył głęboko czy płytko.
          • jotembi wiesz co... 29.05.09, 14:00
            ... nie obraź się ale mam wrażenie że z całego tekstu zapamiętałeś
            tylko to wkładanie
            w sumie to mnie to wali dlaczego
            ale możliwe powody są dość zabawne
            na twoim miejscu już bym sobie darowała udział w tej konkretnej
            dyskusji ;)
    • 8run0n List do mordercy 29.05.09, 14:03
      mi sie podobal. nie widze tutaj wyolbrzymiania emocji. szczegoly molestowania
      tez mnie nie raza, bo faktycznie jest to forma listu do sprawcy.

      jest to 1 procent dobrego dziennikarstwa wsrod nienadajacych sie do czytania
      wypocin.

      poza tym jesli autor chcial w ten sposob wprowadzic w stan skrajnej paniki
      wszystkich sprawcow podobnych przestepstw to mysle, ze to sie udalo.
    • ulanzalasem List do mordercy 29.05.09, 15:40
      Dobrym przykładem że zakazy, coraz surowsze przepisy i kary nic nie zmieniają
      jest UK. Kamery na każdym rogu, ba 5 kamer! Wszędzie policja, ludzie z
      tamtejszych organizacji nawet sprawdzają czy piesek załatwia się na w dobrym
      miejscu. I co ? Efekt odwrotny od zamierzonego porażka na całej linii!
      • ktopyta nie jest to cała prawda 29.05.09, 16:05
        nie odczuwam obecności kamer w moim miescie
        ale wiem ze są

        w moim miescie w godzinach szczytu pod kamerą
        czas interewencji policji to ok POLTOREJ MINUTY z reguły szybciej.



        a mieszkam w UK. Zależy gdzie, zalezy od miasta, zalezy od regionu.
        nie mozna generalizowac ze to porazka na calej linii

    • stoova List do mordercy 29.05.09, 16:53
      O takich sprawach pisze się zazwyczaj w tonie sensacji. Miło jest przeczytać o
      tych problemach z innej perspektywy.
      Osoby oburzające się na ujęcie w tekście szczegółów zbrodni mają chyba ze sobą
      jakiś problem. Motywy zabójców są obrzydliwe, nieludzkie, czasem banalne.
      Dlaczego autorka nie miałaby tego opisać?
    • mrarm Re: List do mordercy 29.05.09, 17:11
      Przede wszystkim należy też zmienić prawo. Nie może być tak, że Policja zajmuje się nieprawidłowo zaparkowanymi samochodami, studentami pijącymi piwo w parku czy palącymi trawę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka