Dodaj do ulubionych

Antychryst i pokojówka

29.05.09, 14:44
A, taka ciekowaostka chwilowa :)

michalgrabarczyk.blogspot.com/2009/05/antychryst-lars-von-trier-ciekawa-ocena.html
Obserwuj wątek
    • uzytkownik561 Antychryst i pokojówka 29.05.09, 15:13
      Przede wszystkim pozwolę sobie rozpocząć wysoką oceną omawianego filmu.
      Jednoznacznie uważam, że jest to bardzo dobra produkcja.

      Miałem tą przyjemność obejrzenia filmu w kinie Muranów. Po raz kolejny zostałem
      zaskoczony lampką czerwonego wina, miłą obsługą w kasie i brakiem
      profesjonalizmu ze strony osoby sprawdzającej bilet.

      Muszę w tym miejscu zaznaczyć, iż dane mi było obejrzeć ,,Antychrysta'' po 2
      butelkach, dobrego czerwonego wina spożytego w doborowej obsadzie.

      Uważam, że po raz kolejny zostaliśmy zaskoczeni przez LvT. Wynika to z faktu, iż
      stawiając się na komisję filmową w wydaniu w/w autora należy całkowicie wyzbyć
      się wszelkich oczekiwać wynikając z naszej ambicji kinowej, zapowiedzi czy recenzji.

      Ubranie filmu w strój autorstwa LvT jest podstawowym wyznacznikiem kina z jakim
      zamierzamy się zmierzyć. Należy mieć na uwadze, że będzie to, z dużym
      prawdopodobieństwem, prowokacja. Niewymiarowe dzieło, które niemalże zawsze
      przybiera pozę osobistego wyznania.

      Opuszczenie kina tudzież śmiech na sali uważam za obronę odbiorcy przed
      ,,samobiczowaniem'', na które <<możliwe>> nie każdy miał w tym dokładnym
      momencie ochotę. Film ,,Antychryst'' żyje i nie pozwala żyć innym. Jest on
      niczym wirus, które walczy zacięcie z naszym mechanizmem obronnym. Boimy się
      emocji zawartych na niewielkim ekranie i nie chcemy sobie pozwolić na ich ekspresję.

      Film jest nierówny, poszarpany i trudny. Dlaczego ma być inny? Wedle mojej
      opinii, temat dramatu i natury człowieka został tu przedstawiony z należytym i
      niewyolbrzymionym szacunkiem. Groteskowość scen, między innymi przemowa lisa
      ludzkim głosem, była zamierzona. Może tak wygląda popadanie w obłęd,
      przeskoczenie bariery terapeuty i ,,dotknięcie'' źródła problemu jaką jestnasza
      natura tak skrzętnie chowana za rozwojem cywilizacji i wiedzy.

      Z kim się utożsamiałeś w czasie tego filmu? Terapeuta. Tylko dlaczego? Postać
      wyskubana z emocji, bardzo dobry rzemieślnik uczuć przygotowany na bój z każdym
      dramatem.

      Film potraktujmy jako utwór muzyczny, który wyzwoli w nas prawdziwe lęki. Polecam.
      • avvg Re: Antychryst i pokojówka 29.05.09, 17:28
        Użytkownik - typowy bełkot bywalca kina Muranów... Dadzą Ci jakieś
        siki 20 złotych za butelkę, podniecisz się, że czerwone wino oraz
        pewnie że popcornu nie ma, i już fundujesz światu jakiś post pisany
        techniką strumienia świadomości. Aż mi głupio pomyśleć, że kiedyś
        też taka bylam, ale dość szybko znormalniałam i przestałam bełkotać
        o "niewymiarowych dziełach" i "ubraniu filmu w czyiś strój". Gdybym
        prowadziła w szkole kółko dla młodocianych poetów, to komuś
        stosującemu takie metafory w POEZJI zasugerowałabym zastanowienie
        się nad przeznaczeniem, a jak ktoś wpycha je do nawet nie PROZY, a
        swoich rozważań na temat filmu... Ojej... Ojej.
        • uzytkownik561 Re: Antychryst i pokojówka 29.05.09, 18:11

          Opis z Twojego profilu:
          ,,O mnie: jestem klasycznym trolem i lubię się kłócić z głupszymi ode mnie, a z
          mądrzejszymi jeszcze bardziej.
          A szczególnie z rodzicami, którym rodzicielstwo wygładziło fałdy na mózgu.''

          ludzie.gazeta.pl/avvg/0,0.html
          Przykładowe posty, w których brałaś udział:

          Brzydkie Niemki tak pewne siebie
          Późne macierzyństwo
          Wyjeżdżajcie starsi i młodsi Koledzy!!!

          Dyskusja zakończona.
      • jerzyk444 Thier to pomyłka 29.05.09, 17:33
        Modny, niby post-modernista, naiwne, głupie, nachalne, a przede
        wszystkim filmy nudne jak flaki z olejem, łącznie z Przełamując fale.
        • maciejzwawy Re: Thier to pomyłka 29.05.09, 21:01
          jerzyk444 napisał:

          > Modny, niby post-modernista, naiwne, głupie, nachalne, a przede
          > wszystkim filmy nudne jak flaki z olejem, łącznie z Przełamując fale.


          A ja myślę, ze jak ktoś jest targetem dla Jackie Chana to powinien szeroko omijac kino gdy wyświetlają coś LvT. I lepiej nie zabierać głosu publicznie by sie nie kompromitować.
          • alcabin Re: Thier to pomyłka 29.05.09, 22:07
            > A ja myślę, ze jak ktoś jest targetem dla Jackie Chana to powinien szeroko omij
            > ac kino gdy wyświetlają coś LvT. I lepiej nie zabierać głosu publicznie by sie
            > nie kompromitować.

            A ja lubię Jackie Chana i LcT też lubię. Masz jakiś problem z tym?
            Może lepiej przestań się kompromitować o gustach się nie dyskutuje.
            • maciejzwawy Re: Thier to pomyłka 29.05.09, 23:33
              alcabin napisał:

              > A ja lubię Jackie Chana i LcT też lubię. Masz jakiś problem z tym?

              Nie. W życiu! Nie mam żadnego problemu.
              Filmy Jackiego nie są:
              ani modne,
              ani post-modernistyczne,
              ani naiwne
              ani głupie
              ani nachalne
              a przede wszystkim nie są filmami nudnymi jak flaki z olejem, łącznie z "CośTamCośTam".

              > Może lepiej przestań się kompromitować o gustach się nie dyskutuje.

              Twoja racja jest zdecydowanie twojsza niż moja racja jest mojsza. Ja o gustach nie dyskutuje. Wręcz podziwiam Ciebie, że jesteś na tyle odwaznym człowiekiem, że przyznajesz się do oglądania filmów Jackiego! Tak na marginesie. Fani Jackiego to chyba duchy. Coś jak wyborcy PiS czy SLD. Niby wszedzie ich pełno ale w realu spotkac kogoś takiego nie sposób.

              A co do mnie. Omijam Jackiego szerokim łukiem nie komentując jego arcydzieł publicznie. Nawet jak widzisz nie znam tytułów.
              W przeciwienstwie do jerzyka_ileśtam, który nie oglądając "Antychrysta" (śmiem przypuszczać, za co z góry przepraszam, bo w tym kraju trzeba być bardzo ostrożnym ujawniając swoje zdanie) zajął pozycję krytyczną wobec całej twórczości LvT.
              • alcabin Re: Thier to pomyłka 30.05.09, 01:23
                Nie no spoko tak tylko fiknąłem bo mówiłeś o kompromitacji itd:)
                Mi się nawet bollywood czasem podoba więc wiesz:)

                A co do fanów PiS i SLD to spotykam. Ja bym raczej porównał to do fanów PSL.
                Tych nie widuję wcale a jednak tworzą rząd;)

                A wracając do LvT to całkiem sporo ludzi uważa, że to nudy, jednocześnie całkiem
                sporo ludzi nie rozumie treści wiadomości, więc nie jest dla mnie zaskoczeniem
                taki pogląd na jego twórczość.
        • arius5 "Thier" ? 29.05.09, 21:07
          Proponuje nauczyc sie chociaz poprawnie pisac nazwisko Trier, a pozniej
          ewentualnie obejrzec jakis film albo dwa.
      • rzal3 Re: Antychryst i pokojówka 29.05.09, 23:53
        Ssij.
      • yarghuzzz Re: Antychryst i pokojówka 30.05.09, 01:25
        Witam serdecznie.

        Na wstępie zaznaczę - filmu nie widziałem i nie jest moim zamiarem jego
        recenzowanie. Mam natomiast kilka pytań do użytkownika561, gdyż w jego recenzji
        napotkałem sporo niejasności, które chciałbym wyjaśnić.

        uzytkownik561 napisał:

        > Przede wszystkim pozwolę sobie rozpocząć wysoką oceną omawianego filmu.
        > Jednoznacznie uważam, że jest to bardzo dobra produkcja.

        Czy można uważać niejednoznacznie? Rozumiem, że chciałeś wyrazić swoje mocne
        przekonanie o wysokim poziomie produkcji. Jeśli tak, to nie jest to do końca
        poprawne sformułowanie.

        > Miałem tą przyjemność obejrzenia filmu w kinie Muranów. Po raz kolejny zostałem
        > zaskoczony lampką czerwonego wina, miłą obsługą w kasie i brakiem
        > profesjonalizmu ze strony osoby sprawdzającej bilet.

        Cóż, kwestia gustu. Dla mnie Muranów to niewygodne fotele, mały kąt nachylenia
        spadku na widowni, przez co często czyjaś głowa zasłania mi obraz, brak
        numerowanych siedzeń, kiepski dźwięk i mały ekran. Czy brak profesjonalizmu ze
        strony biletowego/biletowej to plus czy minus?

        > Muszę w tym miejscu zaznaczyć, iż dane mi było obejrzeć ,,Antychrysta'' po 2
        > butelkach, dobrego czerwonego wina spożytego w doborowej obsadzie.

        Czy ten fakt mógł mieć wpływ na odbiór? Spożycie alkoholu w dobrym gronie na
        ogół sprawia, że nawet najgorsze produkcje przychodzi obejrzeć z przyjemnością.

        > Uważam, że po raz kolejny zostaliśmy zaskoczeni przez LvT. Wynika to z faktu, i
        > ż
        > stawiając się na komisję filmową w wydaniu w/w autora należy całkowicie wyzbyć
        > się wszelkich oczekiwać wynikając z naszej ambicji kinowej, zapowiedzi czy rece
        > nzji.

        Wszelkich oczekiwać wynikając z naszej? Rozumiem, że błędy to wciąż skutki wina,
        tak?

        Czy mógłbym prosić o zdefiniowanie "ambicji kinowej"?

        > Ubranie filmu w strój autorstwa LvT (...)

        Antychryst jest w całości jego filmem, Trier współtworzył scenariusz i
        oczywiście reżyserował. Tak jest zresztą chyba i w przypadku reszty jego filmów.
        Porównanie przez Ciebie zastosowane sugeruje, że Trier robi remake, albo co
        najmniej reżyseruje nie swój scenariusz. Chyba, że słowo film traktujemy szerzej
        - jako FILM ogólnie. Domyślam się, że sens tego fragmentu miał być taki: "Sposób
        kręcenia filmów przez LvT"

        >jest podstawowym wyznacznikiem kina z jakim
        > zamierzamy się zmierzyć.

        Wy czyli kto? Rozumiem, że Ty, Autorze i Twoi przyjaciele, z którymi oglądałeś
        film i zaraz zmierzycie się z owym kinem w poniższej recenzji. Domyślam się, że
        intencją "zamierzamy" było - my, widzowie, ale niestety, z logiki zdań
        wcześniejszych to nie wynika - jesteś po obejrzeniu filmu, więc nie możesz
        zamierzać się mierzyć z jego obejrzeniem. Czyli jednak będziesz się mierzyć w
        recenzji.

        >Należy mieć na uwadze, że będzie to, z dużym
        > prawdopodobieństwem, prowokacja. Niewymiarowe dzieło, które niemalże zawsze
        > przybiera pozę osobistego wyznania.

        Skoro poprzednie zdanie odnosi się do pojawiającej się niżej recenzji, te
        również się do niej odnoszą. Co znaczy tyle, że nie jesteś pewny swych działań
        (z dużym prawdopodobieństwem będzie prowokacją - swoją drogą obwieszczanie, że
        będzie się za chwilę prowokować od razu spala prowokację na panewce). Nie
        zauważyłem też, żeby Twoja recenzja była niewymiarowa. Jest długa, ale ma bardzo
        konkretne wymiary.

        Swoją drogą - jakim sposobem dzieło może być niewymiarowe? Obraz wyjeżdżał poza
        ekran? Połowa głośników była ustawiona na samochodach, które jeździły po całym
        mieście w trakcie trwania seansu, przez co nie można było usłyszeć połowy
        kwestii? A może film urywa się w połowie?

        Dzieło nie może przybrać pozy, gdyż nie ma ciała, ale pal licho - taka metafora
        jeszcze jako tako funkcjonuje. Natomiast poza osobistego wyznania? Pozór, forma
        - jak najbardziej. Osobiste wyznanie nie ma żadnej pozy, ani pozą nie jest.

        > Opuszczenie kina tudzież śmiech na sali uważam za obronę odbiorcy przed
        > ,,samobiczowaniem'', na które <<możliwe>> nie każdy miał w tym
        > dokładnym
        > momencie ochotę.

        Czyim samobiczowaniem? Domyślam się, że w sformułowaniu "dokładnym momencie"
        masz na myśli, Autorze, niezwykłą precyzję upływającego w trakcie seansu czasu,
        jak też dbałość o ciche opuszczenie sali przez część widzów. Jeśli zaś chodziło
        Ci o precyzyjnie określoną chwilę w czasie, to chyba należy mówić o "konkretnym
        momencie", ewentualnie "dokładnie w tym momencie", nieprawdaż?

        >Film ,,Antychryst'' żyje i nie pozwala żyć innym.

        Rozumiem, że "innym" w sensie - nam widzom. Samo zdanie sugeruje, że nie pozwala
        żyć innym filmom.

        >Jest on
        > niczym wirus, które walczy zacięcie z naszym mechanizmem obronnym. Boimy się
        > emocji zawartych na niewielkim ekranie i nie chcemy sobie pozwolić na ich ekspr
        > esję.

        Czy w takim razie obejrzenie Antychrysta w IMAXie znacznie ułatwi mi jego
        odbiór? Faktycznie, ekran w Muranowie jest dość mały, ale żeby aż tak...

        Pozwolić sobie (lub też nie pozwolić) można na ekspresję WŁASNYCH emocji. Co
        takiego się dzieje w "Antychryście", że nie pozwalamy sobie na ekspresję
        własnych emocji? Chyba, że w tej części zdania, chodzi Ci o ekspresję emocji na
        ekranie - wtedy należy zrezygnować ze słówka "sobie".

        > Film jest nierówny, poszarpany i trudny. Dlaczego ma być inny? Wedle mojej
        > opinii, temat dramatu i natury człowieka został tu przedstawiony z należytym i
        > niewyolbrzymionym szacunkiem. Groteskowość scen, między innymi przemowa lisa
        > ludzkim głosem, była zamierzona.

        Tego niestety nie możesz tak kategorycznie stwierdzić, Autorze. Chyba, że Trier
        przyznał się do tego w wywiadzie.

        >Może tak wygląda popadanie w obłęd,
        > przeskoczenie bariery terapeuty i ,,dotknięcie'' źródła problemu jaką jestnasza
        > natura tak skrzętnie chowana za rozwojem cywilizacji i wiedzy.
        >
        > Z kim się utożsamiałeś w czasie tego filmu? Terapeuta. Tylko dlaczego? Postać
        > wyskubana z emocji, bardzo dobry rzemieślnik uczuć przygotowany na bój z każdym
        > dramatem.

        Rzemieślnik uczuć? A słyszałeś o rzemieślniku beczek? Albo rzemieślniku chorób?
        To niepoprawne! Bardzo dobry rzemieślnik, koniec kropka, napisałeś wcześniej, że
        to terapeuta, więc wiemy, że zajmuje się uczuciami.

        > Film potraktujmy jako utwór muzyczny, który wyzwoli w nas prawdziwe lęki.

        Dlaczego? Dlaczego mamy go traktować jako utwór muzyczny, skoro jest to film
        (przypomnę - film to historia opowiedziana obrazem)? Czy to ułatwi odbiór?

        Polec
        > am.

        Z chęcią zobaczę.

        A teraz - po co taka wnikliwa analiza Twojego posta?

        Chciałem wykazać, że jest on faktycznie bełkotem, dokładnie tak, jak napisała to
        avvg. Skreśliłeś ją z miejsca za jej - moim zdaniem mocno ironiczny - opis na
        profilu oraz za dyskusje, w których brała udział (notabene nie przytaczając
        wypowiedzi - jedynie tematy).

        Metafory, których użyłeś są na ogół niepoprawne, ale przede wszystkim - ZBĘDNE!
        Jedynie porównanie do wirusa jako tako się broni. Wszystko co napisałeś, można
        wyrazić w prostych słowach, tak, by zrozumieli wszyscy. Jeśli zaś użycie
        prostszych słów nie zmienia treści, to znaczy, że wypowiedź jest właśnie niczym
        innym jak pseudointelektualnym bełkotem. W twoim wykonaniu bardzo
        pretensjonalnym, gdyż oprócz wydumanych słów (co zazwyczaj w bełkocie występuje,
        u Ciebie również; patrz ów tajemniczy wyznacznik kina chociażby) używasz złych,
        niepoprawnych, napuszonych metafor. Metafory stosuje się po to, by ułatwić lub
        zintensyfikować odbiór; zaś trudnych słów używamy, gdy najprecyzyjniej oddają
        naszą myśl. A co mają na celu Twoje metafory? To nie jest tekst poetycki, to nie
        jest proza! To Twój komentarz!!! Masz pełne prawo napisać go jak chcesz, ale tak
        samo avvg ma pełne prawo twierdzić, że jest to bełkot.

        Na koniec - cytat z "W drodze" Jacka Keruaca:

        "W owym czasie Dean sam nie rozumiał tego, co mów
        • kunegunda123 Re: Antychryst i pokojówka 30.05.09, 01:39
          Yarghuzz, czemu takich ludzi jak Ty tak mało na świecie, czemu?!:(((((
          ;)
          • watersnakes2 Re: Antychryst i pokojówka 30.05.09, 02:57
            Sama sie nad tym zastanawiam;)

            Zanim mnie uzytkownik561 zdemaskuje udzielam sie na forach:
            Uroda
            Wino
            Anoreksja i Bulimia
            ;)
        • alejajaniemaco Re: Antychryst i pokojówka 30.05.09, 06:00
          1.Czesc !

          2.Dzien dobry !!

          1.Czepiasz sie. Facet pisal luzno na forum co mu w duszy gra po
          obejrzeniu filmu.

          2.Twoj komentarz jest pretensjonalny. Analizowana przez ciebie
          wypowiedz jest napisana w takiej a nie innej formie. Widocznie osoba
          ta miala taka potrzebe a regulamin forum tego nie zabrania.

          1.Potem ktos zjechal goscia za forme.

          2.Uzytkownik zostal zlosliwie skrytykowany za sposob wypowiedzi.

          1.Facet sie przejal i odplacil tak samo uszczypliwie.

          2.Osoba ta dala sie sprowokowac i odpisala w podobnie zgryzliwy i
          niemerytoryczny sposob.

          1.Co prawda niektore zdania sa po polsku przegiete.

          2.Zgadzam sie z tym ze niektore sformulowania nie sa napisane
          poprawna polszczyzna.

          1.Ale wypowiedz trzyma klimat i oddaje duzo emocji. Niektore teksty
          sa calkiem niezle.

          2.Natomiast chcialbym przyznac ze dobrze czytalo mi sie te recenzje
          ze wzgledu wlasnie na proby wplecenia nacechowanych emocjonalnie
          sformulowan. Niektore z nich sa naprawde trafne.

          1. Na dowod ostatni tekst o tym zeby podejsc do filmu jak do muzyki.
          Ty sie tu czepiasz ze film to historia a nie muzyka. A tu idzie o to
          zeby poczuc film bardziej niz zrozumiec.

          2. Swietnym przykladem na to niech bedzie ostatnie zdanie w
          wypowiedzi uzytkownika. Otoz zawiera ono porownanie filmu do utworu
          muzycznego. Mysle ze nie zrozumiales intencji autora skupiajac sie
          jedynie na wykazaniu niepoprawnosci stylistycznej. Zdanie to w
          sposob prosty i obrazowy namawia nas do proby skupienia sie na
          naszych emocjach jakie ten film moze wzbudzac podczas seansu. Film
          to nie tylko opowiadania historia. W wielu przypadkach forma a nie
          tresc filmu stanowi o jego walorach artystycznych. Mozna film
          potraktowac jako okazje do pewnych przezyc duchowych.

          1. Pozdro

          2. Dziekuje.

          1 / 2 - Wybor nalezy do ciebie
          • yarghuzzz Re: Antychryst i pokojówka 30.05.09, 11:35
            Hej!

            Fajny sposób odpowiedzi, podoba mi się :) Dostrzegam złośliwość:).

            Za słownikiem Kopalińskiego:

            "pretensjonalny - nienaturalny, sztuczny, przesadny, napuszony, emfatyczny"

            Moja wypowiedź... hmm, może jest trochę pretensjonalna z uwagi na styl. W końcu
            jest to forum internetowe i nie trzeba tutaj zwracać uwagi na skrajne okazywanie
            szacunku i okrągłe zdania, ale pisałem tak celowo - nie chcąc urazić Autora, bo
            temat drażliwy i dotykający emocji, a naprawdę zależy mi na dyskusji. Chciałem
            też wziąć w obronę avvg, gdyż:

            - uważam, że miała rację nazywając wypowiedź uzytkownika56 bełkotem, choć mogła
            się wyrazić nieco delikatniej.
            - w odpowiedzi została zjechana, ale za to w jakich dyskusjach bierze udział.

            (żeby było bardziej obrazowo - avvg:"koleś, wyluzuj, pleciesz i puszysz się bez
            sensu". uzytkownik56:"puchu marny, nie jesteś dość inteligentna, bym z tobą
            podjął dyskusję")

            To, że regulamin forum nie zabrania takich form wypowiedzi, wiem dobrze. Pisałem
            o tym w poprzednim poście. Natomiast nie zgodzę się z tym, że metafory Autora
            były trafne, a już na pewno nie że były celowe, co starałem się również pokazać
            w poprzednim poście. Nie mam zastrzeżeń jedynie do porównania z wirusem - dobre,
            mocne, obrazowe.

            Ad porównanie do muzyki - pytałem z czystej chęci rozmowy i zrozumienia. Zresztą
            wiele zadanych przeze mnie Autorowi pytań miało właśnie to na celu (choćby
            prośba o zdefiniowanie ambicji kinowej). Filmu nie widziałem, więc nie wiem co w
            nim takiego jest, że odbieranie go jako utworu muzycznego będzie dla widza
            ciekawszym doznaniem. Prosiłem o wyjaśnienie. Ty mi go udzieliłeś częściowo,
            dziękuję. W filmach na pierwszym miejscu stawiam raczej opowiadaną historię*,
            stąd być może trudność z załapaniem intencji Autora. Nie lubię, gdy ktoś mówi
            "Życie jest jak kawał sera" i każe się domyślać ludziom o co mu chodzi. W ten
            sposób często nabija się pseudointelektualistów w bambuko (równie często -
            nieświadomie).

            Na koniec:
            Może to kwestia istoty forum internetowego - na luźno można napisać co się chce,
            nie dbać o formę, styl - nie wiem jak napisać wtorek, piszę środa i też będzie
            dobrze. Potem zrobi się flejm, ludzie poobrzucają się błotem i fajnie.

            * to efekt czystego pragmatyzmu - film to bardzo drogie medium i uważam, że
            pobudzenie emocji można uzyskać w sposób o wiele tańszy, a z tym samym efektem -
            za pomocą muzyki chociażby. Jeśli zaś ktoś chce wykorzystywać taśmę filmową jako
            tworzywo swojej sztuki, to dla jego dzieła miejsce jest w galerii, a nie w kinie.
            • konto-pronto Re: Antychryst i pokojówka 05.06.09, 22:06
              o kiurwa ale pieprzycie tasiemcowe wywody, zamiast spedzic
              luzniutenko wieczor z dziewczna, to sie ktos spina i wymadrza, i
              gruntownie analizuje co powiedzial ktos inny. hehe, dajcie se
              wszyscy siana, az sie normalnie unioslem, zrobie dwa przysiady dla
              rownoiwagi:)
    • pafni Lars Von Trier 29.05.09, 16:08
      Najbardziej ujął mnie jego produkt pt. Tańcząc w ciemnościach z Bjork w roli głównej, Idioci natomiast obnażyli "normalnosc" "normalnego" społeczeństwa trochę karykaturalnie jak dla mnie.
      Napewno obejrze ten film, bo Lars zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia.
      • krystin3 Re: Lars Von Trier 29.05.09, 19:01
        Z tego wynika, że matka miała dobrą intuicję wybierając ojca. Przecież
        kreatywność jest jedną z najważniejszych cech artysty
    • strachu-ra Antychryst i pokojówka 29.05.09, 21:05
      Główna teza artykułu kupy się nie trzyma. L. von Trier w swoich filmach pokazuje poświęcające się kobiety. Ok.
      Bierze się to z jego doświadczeń z dzieciństwa.

      Hmm.. Mnie sie wydaje, że to raczej ojciec von Triera poświęcił się dla żony, godząc się na to, żeby zaszła w ciążę z innym mężczyzną, a potem, żeby wychować to dziecko.
      Chyba, że mama była dobra w manipulacji i jeszcze syna przekonała, że to ona się poświęca.
      "Za artystę chciałam wyjść, marnuję się z tobą" :)
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Antychryst i pokojówka 29.05.09, 22:11
        Zgadzam się. Nie bardzo rozumiem dlaczego to wydarzenie z jego życia miało
        wpłynąć na to, że głównym tematem jego filmów jest cierpienie głównych
        bohaterek. Przecież skoro on tak cierpi, to powinien kręcić fimy o
        mężczyznach-masochistach wykorzystywanych przez złe kobiety. No, chyba, że
        rzeczywiście chodzi tu o "cierpiącą wewnętrzną kobietę" artysty ;).
        • chris30 Re: Antychryst i pokojówka 29.05.09, 22:28
          Niezależnie od wszelkich zalet scenariusza i autorów wszystkie filmy von Triera
          są tak koszmarnie sztuczne, minoderyjne i pretensjonalne, że nie mogę zrozumieć
          zachwytów krytyki. Ani Bergman, ani Antonioni, ani Tarkowski nie potrzebowali
          ostentacyjnych sztuczek formalnych, żeby zademonstrować swoje nowatorstwo.
          Wielbicielom vT proponuję obejrzenie np. "Pokuty" Abuładze, aby zobaczyli
          różnicę między dramatem i autoreklamą.
    • sxsxs Antychryst i pokojówka 30.05.09, 00:22
      Fabuła ciekawa, fajne zdjęcia, klimat i efekty specjalne. Niestety najbardziej
      z całego filmu utkwiły mi w pamięci super drastyczne sceny, które były w moim
      mniemaniu zupełnie niepotrzebne. Trzeba było dużo samozaparcia aby obejrzeć
      film do końca i znależć w nim jakieś przesłanie. Podejrzewam, że reżyser
      chciał żeby ten film był szokujący, wyszło obrzydliwie i niesmacznie. Szkoda.
      Jest dużo lepszych filmów wartych obejrzenia.
      • mikins Re: Antychryst i pokojówka 30.05.09, 02:06
        "(...) plansze przypominające czasy niemego kina - w "Antychryście" zapowiadają
        kolejno "prolog", trzy akty i "epilog"."

        Panie autor, obejrzyj pan film uważniej przed zabraniem się za pisanie tekstów o
        nim. Są cztery akty, a nie 3 (grief, pain, despair, three beggars).

        LOL
    • scandic Antychryst i pokojówka 30.05.09, 02:32
      Krzywda dziecka, bardzo ostry seks, okaleczone i krwawiące krocza, okrucieństwo
      - jak ktoś to lubi, to polecam. Dla mnie potworny film. Widownia: salwy śmiechu
      + odwracanie wzroku od ekranu z niesmaku. Z biletem dostałem kupon na dodatkowy
      napój. Zamiast tego lepszy byłby woreczek/torebka; na szczęście byłem na czczo.
      Aż się nie chce wierzyć, że genialny Dogville jest tego samego reżysera...
      • patient Re: Antychryst i pokojówka 31.05.09, 00:50
        żal i poczucie winy po utracie dziecka; seks najzwyklejszy w świecie, tyle że w
        różnych sceneriach, pokazany na poły artystycznie na poły naturalistycznie,
        zaprezentowany jako siła której nie da się powstrzymać, stąd też okaleczone i
        krwawiące krocza. Na widownie nie patrzyłem, oglądałem w tym czasie film,
        aczkolwiek odrobinę śmiechu odnotowałem (rzeczywiście scena z gadającym lisem
        nieco przestrzelona). wymiotować się nie chciało, uczucia mieszane z lekką
        przewagą pozytywnych (film klimatycznie i wizualnie miejscami genialny jednakże
        czasami czułem się wybity z rytmu). Lepszy od Dogville. ;)
        • scandic Re: Antychryst i pokojówka 03.06.09, 20:57
          mam świadomość, że film może się podobać, choć tego nie rozumiem. Nie wiem
          natomiast jak można nie słyszeć salw śmiechu widowni, które były także na
          pokazie w Cannes. Film psychologicznie z pomysłem, ale pełny banalnych chwytów,
          podobnie jak to już było w "Tańcząc w ciemnościach" czy "Przełamując fale". Po
          "Dogville" liczyłem na to, że LvT będzie robił lepsze filmy. LvT zaśmiewał się
          ze swego nauczyciela ze szkoły filmowej, K. Zanussiego, gdy ten radził unikać
          podawania kawy na ławę, czy wyświetlania plansz z napisami. LvT musi to chyba
          jeszcze raz przemyśleć. Duńczyk mógł się podobno dogadać z następcą Zanussiego w
          szkole, W. Marczewskim, wg mnie "patrona" Dogmy. Szkoda tylko,że tego nie widać
          w Antychryście.
    • glowa_do_gory Antychryst i pokojówka 30.05.09, 02:48
      Hm, filmu nie oglądałam, ale pokazanie na startowej, ogólnodostęnej stronie Gazety niemal pornograficznego ujęcia bardzo mnie zdziwiło delikatnie mówiąc
      • ave.maria Re: Antychryst i pokojówka 01.06.09, 11:12
        orror ani pornograficznyglowa_do_gory napisała:

        > Hm, filmu nie oglądałam, ale pokazanie na startowej,
        ogólnodostęnej stronie Gaz
        > ety niemal pornograficznego ujęcia bardzo mnie zdziwiło delikatnie
        mówiąc

        1.A co w zdjęciu jest pornograficznego? goły tyłek??? o wiele
        wiecej "pornografii" jest w takim razie na bilboardach, czy w prasie
        kobiecej, gdzie co drugą rzecz reklamują (o zgrozo) gołe cycki...

        2.Film mocny- dobry, ale ani horror, ani pornograficzny, oczywiście
        jak na mój gust.
    • jareku1975 Antychryst i pokojówka 01.06.09, 11:39
      Film jest okropny, nie wiem po co i dla kogo był nakręcony, sceny są
      przerażające i poza epatowaniem okrucieństwem nic nie wnoszą plus zwierzątka a
      la Narnia. Panie reżyserze - chyba czas na psychologa;) Pytanie też kto takie
      filmy finansuje. Jedynym pocieszeniem jest to, że tam gdzie sceny miały ludzi
      wciskać w fotel - były salwy śmiechu. Film powinien być od 21 lat lub na
      pokazach zamkniętych.
      • para-solka Re: Antychryst i pokojówka 29.06.09, 12:58
        salwy smiechu widowni czekajacej na dobrze znane i oswojone kino,
        tylko podkreslaja wyjatkowsc tego filmu. Nie od dzis wiadomo,ze
        opinia wiekszosci, to opinia idiotow.
    • para-solka geniusz 29.06.09, 12:55
      film jest poza wszystkim, uwazam, ze to sztuka, i do tego osobista.
      nie jest zrobiony ku uciesze ogolu, stad nie dziwia niepochlebne
      opinie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka