Dodaj do ulubionych

Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc...

08.06.09, 13:59
Jeżdżąc do supermarketu zapomina się o koszcie benzyny.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc... 08.06.09, 16:08

      "Nie wykorzystywaliśmy nawet połowy przysługujących nam minut wewnątrz sieci,
      a najwięcej traciliśmy na połączenia między sobą, bo dotąd mieliśmy telefony u
      różnych operatorów."

      ****************************

      Sprawa względna, bo u mnie biling wskazuje na marginalne wykorzystanie
      telefonów do rozmów wewnątrzrodzinnych.

    • marter7 to było banalnie proste :) 08.06.09, 22:40
      Najpierw faktura:
      > 600 zł za dwa wiosenne miesiące?
      a potem oszczędności:
      > okazało się, że co miesiąc w kieszeni zostaje przynajmniej 300 zł.

      .. to nawet nie trzeba dalej czytać, by wiedzieć jak to osiągnąć :D

      (kto jest za obowiązkową maturą z matematyki?)
      • mfs0 Re: to było banalnie proste :) 08.06.09, 23:01
        A przynajmniej egzamin z arytmetyki dla aspirujących publicystów...
      • alcabin Re: to było banalnie proste :) 09.06.09, 03:00
        hehe ja też tak chce. Ale znajac moje zdolności to by mi przynajmniej 400
        zostało. Co miesiąc miałbym przelew z zakładu energetycznego na kwotę 100zł;)
      • havokkk Re: to było banalnie proste :) 10.06.09, 15:27
        Ja jestem za obowiazkową matura z matematyki ... a także logiki - wiec dalej
        lepiej nie czytaj
      • erroid Re: to było banalnie proste :) 10.06.09, 16:38
        glosuje moimi wszystkimi trzema rękoma za :)
      • nemomeimpunelacessit Re: to było banalnie proste :) 10.06.09, 17:34
        ajpierw faktura:
        > > 600 zł za dwa wiosenne miesiące?
        > a potem oszczędności:
        > > okazało się, że co miesiąc w kieszeni zostaje przynajmniej 300 zł.
        >
        > .. to nawet nie trzeba dalej czytać, by wiedzieć jak to osiągnąć :D


        To samo chciałem napisać :)


        (kto jest za obowiązkową maturą z matematyki?)

        Niestety, nieliczni...
      • jszania jestem za matura z czytania ze zrozumieniem 12.06.09, 12:59
        600zl/(2 mies) za prad, 300zl/mies oszczednosci nie tylko na pradzie.
    • cover_w Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc.. 08.06.09, 22:50
      Jakbyście jeszcze odlewali sie jeden po drugim to mozecie raz wode
      spuścić.
      • bezrobotny55 Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 00:16
        Tak naprawdę, to niewiele osób wie, że wiele spłuczek ma automat z możliwością
        hamowania wody, wystarczy ponownie wcisnąć spust, aby zatrzymać wypływ wody z
        dolnopłuku przy sedesie... Również warto ustawić poziom wody w spłuczce, tak,
        aby jedno dobre poranne sikanie dorosłego człowieka, zostało wypłukane i tyle.
        na grubsze odchody i tak z reguły trzeba dwa lub trzy razy spuścić wodę,
        posługując się dodatkowo szczotką. Tak więc używając hamulca wypływu przy
        drobnych posikiwaniach lub po wrzuceniu papierka do muszli i ustawiając
        optymalnie poziom wody w spłuczce - można zaoszczędzić ok. 50% wody- w stosunku
        do ludzi, używających maksymalnej pojemności spłuczki za każdym razem, po
        naciśnięciu spustu wody w WC! Nie piszę już o tych marnotrawcach, co to mają
        cieknące krany i przepuszczające wodę spłuczki WC. Biedne babcie,
        emerytki-rencistki, nawet zbierają wodę z mycia rąk nad wanną, do miednicy
        (gara) stojącej w wannie - i tą wodą poplują sedesik. Ale to już skrajne
        oszczędzanie, wymuszone przez nasz ZUS i system PO-PiS-owy. Mnie też denerwuje
        to, że czysta wodą pitną spłukuje się sedesy, podlewa trawniki, myje samochody
        itd. Do tego celu powinna być używana woda przemysłowej czystości, deszczówka
        itp., ale do tego potrzebna jest dodatkowa instalacja wodociągowa, osobne
        zbiorniki wody zasilające osiedla mieszkaniowe. Może w nowych osiedlach, kiedyś
        - za kilka-kilkanaście lat to będzie instalowane, bo zasoby wody pitnej
        wyczerpują się i są marnotrawione.
        • darr.darek Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 17:14
          bezrobotny55 napisał:
          >bo zasoby wody pitnej wyczerpują się i są marnotrawione.

          Olaboga ! To już za lewicy EU deszczów nie będzie ? Nie może być :)

          Choć faktem jest, że za czasów lewicy bolszewickiej krążył dowcip, że socjalizm na Saharze skończyłby się brakiem piasku.

          • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 22:35
            darr.darek napisał:

            >
            > Olaboga ! To już za lewicy EU deszczów nie będzie ? Nie może być :)
            >
            > Choć faktem jest, że za czasów lewicy bolszewickiej krążył dowcip, że socjalizm
            > na Saharze skończyłby się brakiem piasku.
            >


            widzę , że darr.darek nawet ze śmierci własnej Matki też będzie sobie
            dworował....no cóż, jak ktoś nic w temacie nie ma do powiedzenia....
    • xdt Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc.. 09.06.09, 00:55
      Wszystko w porządku ,ale nienawidzę energooszczędnych świetlówek to cholerstwo
      daje jakieś takie fatalne blade światło.
      • roland.zerek Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 09.06.09, 08:33
        To kupuj dobre świetlówki. Te tanie to badziew nienadający się do niczego...
        Polecam PHILIPS albo OSRAM. Niestety kosztują sporo więcej.
        • airborell Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 09.06.09, 08:39
          No i właśnie uwzględniając koszt żarówek, mam wątpliwości, czy to się naprawdę
          opłaca. Ile dziennie masz zapalone światło? Trzy, cztery godziny?
          • ot_byt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 09.06.09, 09:23
            Wielkość oszczędności zależy od pory roku i ilości osób w domu.
            W okresie wiosenno-letnio-jesiennym (późna wiosna, wczesna jesień)
            używasz żarówek o wiele krócej niż w okresie jesienno-zimowo-
            wiosennym (póżna jesień, wczesna wiosna). Jest to założenie
            średniego zużycia, gdyż np. w okresie totalnej zimy światło palisz
            już o godzinie 15 (około 8-9h dziennie), podczas gdy w okresie
            późniejszej zimy czy wczesnej wiosny palisz je dopiero od powiedzmy
            18 (około 5-6h dziennie). Gdy masz rodzinę 4-osobową i światło pali
            się np. w 3 pokojach naraz przez średnio 3h w pierwszym okresie i 6h
            w drugim okresie to wychodzi na to że koszt żarówki za 10PLN (są np.
            paczki z 3 sztukami 11W za 30PLN - odpowiednik zwykłych 60W) zwraca
            się z nawiązką bardzo szybko. Przelicz sobie ile zużywa energii taka
            żarówka przy takim założeniu, a ile zwykła żarówka.

            zwykła żarówka zużywa:
            60W x 3h x 182 + 60W x 6h x 182 = 32760 + 65520 = 98,280 kWh

            żarówka energooszczędna zużywa:
            11W x 3h x 182 + 11W x 6h x 182 = 6006 + 12012 = 18,018 kWh

            kWh kosztuje w Radomiu 39,4 gr. Zatem:
            98 kWh x 39,4 gr. = 38,61 PLN rocznie
            18 kWh x 39,4 gr. = 7,09 PLN rocznie

            Przemnóż to sobie przez ilość żarówek, które się prawie stale palą w
            pokojach.

            No i powiedz mi teraz że się nie opłaca :P
            • alpepe Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 09.06.09, 10:38
              odejmij sobie koszty leczenia w następstwie smogu elektromagnetycznego, którey
              te pieprzone świetlówki energooszczędne emitują, żarówki wyjdą taniej.
              • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 23:23

                alpepe napisała:

                > odejmij sobie koszty leczenia w następstwie smogu elektromagnetycznego, którey
                > te pieprzone świetlówki energooszczędne emitują, żarówki wyjdą taniej.

                a możesz podać źródło tej ,,wiedzy'' o rzekomym ,,smogu elektromagnetycznym?-
                tylko konkretnie proszę.....
            • a_kim_jestem Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 15:07
              hmm... ok - napisz ile kosztuje zwykła żarówka a ile energooszczędna - wydaje mi
              się, że zwykła za 80 groszy się bardziej opłaci. Pomijając już fakt, że światło
              jest lepsze.
              • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 23:28
                a_kim_jestem napisał:

                > hmm... ok - napisz ile kosztuje zwykła żarówka a ile energooszczędna - wydaje m
                > i
                > się, że zwykła za 80 groszy się bardziej opłaci. Pomijając już fakt, że światło
                > jest lepsze.

                według Twojego sposobu obliczania ,,opłacalności'', należałoby postąpić
                następująco: zamiast pompować wodę pitna na 10-te piętro pompą napędzaną
                silnikiem elektyrycznym - poprostu nosić ja w wiadrach, bo to się opłaci o tyle,
                że nie trzeba będzie tyle płacić z prąd. Czy tak zamierzarz wyliczać
                opłacalności we współczesnym świecie?
            • spychacz80 efektywność żarówek 10.06.09, 19:55
              A zastanowiliście się co się dzieję z energią, którą pobiera zwykła żarówka
              wolframowa?
              Przecież jest ona wypromieniowywana na sposób ciepła i promieniowania
              podczerwonego. Ogrzewa więc ona pomieszczenie. Nie wiem czy można w sezonie
              jesienno- zimowo- wiosennym uznać to za stratę energii. Działa po prostu
              dodatkowo jak grzejnik.
            • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 23:20
              >
              > zwykła żarówka zużywa:
              > 60W x 3h x 182 + 60W x 6h x 182 = 32760 + 65520 = 98,280 kWh
              >
              > żarówka energooszczędna zużywa:
              > 11W x 3h x 182 + 11W x 6h x 182 = 6006 + 12012 = 18,018 kWh
              >
              > kWh kosztuje w Radomiu 39,4 gr. Zatem:
              > 98 kWh x 39,4 gr. = 38,61 PLN rocznie
              > 18 kWh x 39,4 gr. = 7,09 PLN rocznie
              >
              > Przemnóż to sobie przez ilość żarówek, które się prawie stale palą w
              > pokojach.
              >
              > No i powiedz mi teraz że się nie opłaca :P
              >

              ot_byt ma rację. Dodam, że za dwa lata cena prądu wzrośnie o około 36-40 %.
              Wynika to z faktu, że wytwórcy (elektrownie) wraz z upływem czasu coraz więcej
              będa płacili za ,,zielone certyfikaty''-będace karą za to, ze 89 % pradu
              powstaje w Polsce w elektrowniach spalających węgiel. Ponadto 85 % takich
              elektrowni jest zuzyta technicznie do cna, zatem koszt wybudowania nowych bloków
              energetycznych nie zostanie pokryty przez ,,wujka z Ameryki'', lecz doliczony
              zostanie do ceny każdego kilowata. Na tym nie koniec- krajowe linie wysokiego
              napięcia na większości tras są od mniej więcej 5 lat przeciążone, więc koszty
              ich wzmocnienia zostaną również doliczone do dziś jeszcze skromnej opłaty
              przesyłowej. Skromnej w stosunku do tej, jaką będziemy ponosili za 2 lata.
              Reasumując- kto dzisiaj zacznie zmieniać swoje oświetlenie (a to najłatwiejsza
              ze zmian jakie można wprowadzić)- zdąży na czas, kiedy prąd z elektrowni zacznie
              być naprawdę kosztowny, bo dziś jeszcze tak nie jest.
          • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 23:04
            airborell napisał:

            > No i właśnie uwzględniając koszt żarówek, mam wątpliwości, czy to się naprawdę
            > opłaca. Ile dziennie masz zapalone światło? Trzy, cztery godziny?
            >

            To na pewno się opłaca. Natomiast nie opłaca się zużywać prądu w ,,żarówkach''
            wytwarzających o połowę mniej światła niż porządne świetlówki kompaktowe, oraz
            cztery razy mniej światła niż porządne i profesjonalne diody LED. Te ostatnie
            akurat (gdy ich użyjesz) dadzą Ci możliwość zasilenia ich zamiast z sieci 220 V,
            z innych źródeł prądu np. z ogniw słonecznych, albowiem są odporne na częste
            włączanie i wyłączanie. Zatem przy zastosowaniu automatycznych wyłączników,
            które samoczynnie gaszą światło, gdy użytkowników nie ma w pomieszczeniu,
            zużycie staje się na tyle małe, iż potrzebną do oświetlenia całego domu porcję
            prądu można wyprodukować wprost ze słońca- bez konieczności budowania w tym celu
            kosztownej instalacji. Nie mogłoby tak być, jeśli oświetlenie oparte byłoby o
            żarówki, gdyż te dla wytworzenia danej porcji światła biorą dużo mocy, zaś
            żarówki kompaktowe (choć oszczędne) nie nadają się do częstego właczania i
            wyłączania- co jest poważną wadą, która w przyszłości wyeliminuje je z
            zastosowań w naszych domach. Świetlówki i żarówki kompaktowe, pozostaną jednak w
            użyciu jeszcze wiele lat- głównie z uwagi na fakt, że nie mamy w domach opraw i
            żyrandoli dostosowanych do dobrej klasy diod LED, które są przyszłością, lecz
            lampa do niech MUSI być tak zbudowana, aby gwarantowała prawidłowe odprowadzenie
            z nich ciepła będącego jedynym poważnym ,,wrogiem'' diod LED - oczywiście o ile
            źle ktoś się zabrał do ich uzycia.
        • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 22:46


          roland.zerek napisał:

          > To kupuj dobre świetlówki. Te tanie to badziew nienadający się do niczego...
          > Polecam PHILIPS albo OSRAM. Niestety kosztują sporo więcej.


          Otóż to- święta racja. Jak darr.darek kupował chłam- to ma chłamowate i słabe
          światło. Cudów nie będzie.
        • cmocz_wuja_w_pedzel Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 12.06.09, 09:24
          Po kilku żarówkach Osrama kupiłem na próbę polskie Poluxy - nie wiedzę różnicy w
          świeceniu, natomiast widzę zasadniczą różnicę w cenie.
      • ksionc_proborzdz Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 15:21
        Zapoznaj się z pojęciem "temperatury barwowej". Nie słuchaj bzdur o tym, że
        tańsze dają blade światło. To nie zależy od ceny, tylko od temperatury barwowej
        danej świetlówki. Chcesz ciepłą barwę światła? Kupuj żarówki o tem. niższej niż
        4000-4500K
        • grundol1 Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 11.06.09, 20:44
          Taa, pokaż mi gdzie można kupić świetlówki 11W z ciepłym światłem poniżej 10zł.
          Wszystkie tanie dają obrzydliwe zimne światło i nadają się jedyni do piwnicy
          albo garażu.
      • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 22:44
        xdt napisał:

        > Wszystko w porządku ,ale nienawidzę energooszczędnych świetlówek to cholerstwo
        > daje jakieś takie fatalne blade światło.

        gdybyś nie kupił taniego szajsu za 7 złotych, ale trójpasmowy Osram (nie mówię o
        podróbach), to nie spowodowałbyś sobie samemu krzywdy, którą obecnie odczuwasz
        ,,nie lubiąc'' energooszczędnych świetlówek- jak sam wyznajesz i miałbyś
        prawidłowe ,,normalne'' światło 2700K....
        Nie propaguj zatem opinii wynikających z własnych błędów w procesie zakupu
        świetlówek energooszczędnych jakie (jako tanie) kupowałeś i dlatego masz
        kiepskie światło...na dodatek w dużo mniejszej niż to możliwe prezy zakupie
        porządnych żarówek energooszczędnych ilości
    • yulek_cezar Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 09.06.09, 01:15
      Czy ktoś zwrócił uwagę na to, że ta rodzina pożera kubeł margaryny dziennie?
      Mnie to się wydaje dziwne. Poza tym codzienne jedzenie gumy do żucia, połączone
      z ogromną ilością tłuszczu może prowadzić do biegunek - i tu na scenę wjeżdżają
      chusteczki higieniczne. Alergicy, ta, już to widzę.
      • robatchek Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 09.06.09, 08:10
        Yulek, czepiasz się! Może oni jedzą mały kubełek margaryny? Są takie, 250 gram.
        Albo Mix maślany, kostka 200 gram, cena (w tesco) 99 groszy, a powiem, że
        całkiem smaczny, przez pomyłkę małżonek kupił, bo do masła śmietankowego było
        podobne. Zostało u nas, bo masło 2,50 co najmniej, to jednak też spora
        oszczędność, jakby tak podliczyć miesiąc...
        A guma do żucia? No może oni lubią mieć sraczkę, trudno, zużyją dwa listki
        ekologicznego papieru toaletowego więcej. Odrobina ekstrawagancji nie zaszkodzi. :P


        Najwyższa stajenna ranga nie zrobi z osła mustanga
      • brum75 Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 09.06.09, 09:17
        i tu na scenę wjeżdżają chusteczki higieniczne. Alergicy, ta, już to widzę.

        Piękne! :D
    • moze.tak.a.moze.nie Niepoważny artykuł... 09.06.09, 08:16
      Opisuje jak zaprzestać rozrzutności ,niedbalstwa i zwykłej głupoty... Jeszcze
      tylko mała uwaga, że 50W halogen do żarówki LED 2,5W ma się jak dzień do nocy :)
    • hevraan Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 09.06.09, 08:50
      Tak, ale raczej do marketu jedziesz raz w tygodniu po większe
      zakupy, a nie co dzień rano po 4 jogurty ;)
      • jednorazowy3 Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 11.06.09, 21:04
        codziennie 4 jogurty??
        masakra
    • inverti Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc.. 09.06.09, 09:01
      A jak to jest z faktem, ze Plus daje 7 dni od otrzymania rachunku z nowym
      regulaminem na ew. odstapienie od umowy. Jak mozna fakt dostarczenia (lub nie)
      regulaminu i oplacenia przeze mnie rachunku jednoznacznie interpretowac z
      akceptacja przeze mnie nowego regulaminu? Ponoc tak jest. Place rachunki
      elektronicznie i niekorzystam w ogole z kwitow ktore przesyla plus, a ktore
      listonosz wrzuca mi po prostu do skrzynki.
      • zupa_serowa_z_grzankami Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 11.06.09, 18:43
        w ilu watkach to jeszcze napiszesz?;]
    • kostek_2004 Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc.. 09.06.09, 09:03
      Do tego proponuje przegląd wszystkich kont i kart kredytowych. Oszczędnośc na
      opłatach wyniesie co najmniej 50 zł na miesiąc. Zlikwidować karty kredytowe,
      pozostawić jedną debetową i jedno konto internetowe. Co najwyzej najprostsze
      konto PKOBP bo jest spora sieć bankomatów.

      Poza tym proponuję zrezygnować z jogurtu. Bardzo dobry przepis na jogurt domowy:
      1 lyzka jogurtu (np. Activia) 1 lyzka śmietany 1/2 litra mleka z kartonu (3,2%).
      Po 12 godzinach super jogurt. NAstępnie kazdego dnia zostawić lyzke tego kogurtu
      na zaprawke do kolejnego. Widzialem ten przepis w Szwajcarskiej telewizji, rObie
      tak już od 3 miesięcy. Super!
      • tk_s Przepis dobry, polecam:) 09.06.09, 10:43
        Ale zamiast Activii proponuję jakieś bardziej naturalne "zaczyny"
        typu mleko acidofilne (zamiast klasycznych jogurtowych bakterii
        bulgaricum dajemy Lactobacillus acidophilus i Bifidobacetrium
        bifidum lub podobne). Bedzie (jeszcze) zdrowiej - smak to kwestia
        gustu. No i trzeba uważać żeby nie zaszczepić jakichś nieprzyjemnych
        bakterii gnilnych - dlatego trzeba pilnować higieny przy takich
        wynalazkach. No i wielki plus - świetne na kaca;)
        --------------------------------------------------------
        Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
        (Jack Carter)
        --------------------------------------------------------
        • tomrutko Re: Przepis dobry, polecam:) 09.06.09, 19:28
          No dobra jestem w Teskaczu.. skąd mam wziąć te biosifiuiolus co to jest podobno
          lepsze od Actimela( jakiś link gdzie to opisane że te bakterie są lepsze?)? w
          tesco jest tylko mleko od krowy lub czasami o owcy czy tam kozy. Co to jest
          mleko acidofilne?
        • wj_2000 Re: Przepis dobry, polecam:) 10.06.09, 18:54
          tk_s napisał:

          > Ale zamiast Activii proponuję jakieś bardziej naturalne "zaczyny"

          Jakiś czas temu, na wakacje spędzane na wsi, a nie przepadając za zsiadłym
          mlekiem, kupiłem w Warszawie, przed wyjazdem 10 tabletek do robienia kefiru (na
          Hożej w firmowym sklepiku przy fabryczce mleczarskiej).
          Wiejskie mleko i te pastylki dawały super kefir! Jedna pastylka - metodą
          wlewania świeżego mleka do naczynia z resztkami kefiru) - starczała na co
          najmniej tydzień nim dało się zauważyć śladowe pogorszenie jakości.
          Były też pastylki jogurtowe, ale tych wtedy nie spróbowałem. O ile pamiętam,
          zrobienie jogurtu było nieco trudniejsze niż kefiru, bo wymagało utrzymania
          przez kilka godzin temperatury odpowiednio wyższej od pokojowej.
          • ssamiec Re: Przepis dobry, polecam:) 11.06.09, 13:54
            Robiłem kefir kupując dowolne mleko + w aptece napój ochronny wspomagający w
            zażywaniu antybiotyków (czyli po prostu bakterie jelitowe) i wychodził pyszny!

            Jogurt robiłem w 3 litrowym naczyniu z mleka, zaczynu jogurtu i grzałki
            akwariowej (trzeba dobrać moc aby temperatura była odpowiednia) - wychodził
            dobry (ale nie super)
    • bogulo2 Dno 09.06.09, 09:06
      Artykuł nie pokazał żadnych liczb uwzględniających koszty modernizacji (np. zakup świetlówek).

      Co do internetu: socjalny w TP + internet w netii np. - kolejne 23zł do przodu ;)

      Ja mam bardzio ciemne mieszkanie i światlo pali się praktycznie ciągle - szczególnei zimą. żarówki energooszczędne + pilnowanie wyłączania światła ucięło rachunek o jakieś 20%, ale w kiblu np. dalej mam zwykłe zarowy (zapala się i gasi często i lepsze do czytania gazety :)), bo od właczania i wyłączania świetlówki szybko siadają. te świecące ciągle trzymają 2-3 lata, te często włączane ok 1 roku max

      Poza tym, 600zł to chyba jakas kpina.
      Za prąd - da się spokojnie zejść do 50-70zł/m-c
      • zdzisiek_2 Re: Dno 09.06.09, 09:24
        Pomyśl może o lampkach LED-owych. Niezwykle trwałe, oszczędne i nie ma problemu
        z włączaniem/wyłączaniem (nie skraca to żywotności). Jedyny problem to ich cena.
        Są dość drogie a pojedyncza słabo świeci.
      • mcmacpl Re: Dno 09.06.09, 09:44
        > Artykuł nie pokazał żadnych liczb uwzględniających koszty modernizacji
        > (np. zakup świetlówek).

        Niedawno w radio słyszałem wypowiedź jakiegoś słuchacza, który podzielił się swoim sposobem na oszczędzanie. Mianowicie od dawna robią z żoną w ten sposób, że co 3 lata kupują nowy samochód w salonie. Dzięki temu oszczędzają kupę forsy, bo nowe samochody coraz mniej palą i w ogóle są oszczędniejsze :-)
    • ilirian Nienawidzę świetlówek, jak debilna Unia zabroni 09.06.09, 09:41
      produkcji, to będę kupował od ruskich z przemytu, albo siedział przy świeczkach.
      Jeśli żarówki są antyekologiczne, to można było je obłożyć akcyzą aby wyrównać
      ceny ze świetlówkami i każdy miałby wybór.
    • annniii I jeszcze woda do spuszczania kibelka 09.06.09, 12:33
      Zużywamy ogromne ilości czystej, nadającej się do picia wody do spłukiwania
      toalet. A przecież są sposoby i rozwiązania techniczne, żeby w tym celu
      wykorzystywać np. wodę po myciu naczyń czy po kąpieli. Niestety w Polsce nie
      spotkałam się jeszcze z taką instalacją.
    • bezrobotny55 Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 00:01
      Do większości marketów jeżdżą firmowe, bezpłatne autobusy, tak jest np. w
      Częstochowie, tylko do Reala-Madiamarkt jest dojazd własny/MPK. Natomiast Ci
      oszczędni ludzie - zapominali dotąd o zwykłych zasadach racjonalnego
      postępowania (gospodarowania) energią i innym zasobami, w tym pieniężnymi, i to
      we własnym domu. Z oszczędnym grzaniem wody w bojlerze jednak należy uważać, bo
      temp. 50 stopni C jest zbyt niska, aby wymordować bakterie, które tworzą się w
      takich zbiornikach cieplej wody. Głównie chodzi tu o bakterie typu "legionella",
      które gnębiły legionistów, używających podgrzanej wody ze zbiorników, w których
      tepm. nie przekraczała 60 st. C. Optymalnie powinno się ustawić termostat na 65
      st. C., co wystarcza do zmywania naczyń, kąpieli itd. anie zapycha bojlera
      nadmiarem kamienia, dłużej wytrzyma grzałka, wolniej obrastająca płaszczem
      kamiennym i termostat. Żarówki diodowe, są słabe, nawet te ok. 70 diod, kosztują
      kilkadziesiąt złotych i zastępują zaledwie słabiutkie 25-40 W zwykłe żarówki.
      Jednak mają większą odporność na częste włącz/wyłącz i ogólnie mają dłuższą
      żywotność, a mają moc kilku Wat. Nadają się do przedpokoju, korytarzyka,
      przedsionka, balkonu itp. - gdy nie wymaga się średnio jasnego oświetlenia. Do
      golenia to muszą już wisieć dość blisko lustra...
      • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 21:42
        do bezrobotny55: szanowny Panie, żarówki wykorzystujące diody led powinny
        kosztować nie np. 16 zł, lecz nawet 100 zł, ponieważ porządny i długowieczny
        towar nie ma być tani, lecz przede wszystkim bardzo dobry. Niestety- dostępne
        obecnie (nawet czasami za 70 zł) tzw. żarówki diodowe, są wytwarzane z
        paskudnych, przestarzałych serii takich diod LED, które poleżąły sobie kilka lat
        w magazynach, a wcześniej nie udało się ich sprzedać. Dlatego właśnie ilość
        światła wytwarzanego w dziś dostępnych w większości polskich sklepów ,,żarówkach
        LED'' jest mizerna, a jeszcze gorzej należy ocenić jakość -czyli barwę
        uzyskiwanego tym sposobem oświetlenia. Trwałość to również jedynie około 25-30
        tys. godzin. Pomału (niebawem) pojawią się w dystrybucji takie ,,żarówki LED'',
        które będą świeciły mocno i z barwą nie niszczącą wzroku. Na pewno takie
        (solidne) żarówki nie będą zbudowane z 20/30/70 małych led, tylko z 1-5 sztuk
        profesjonalnych LED o mocy 1 do 5 W, przy czym zawsze charakterystyczną cechą
        takich dobrych ,,żarówek LED'' widoczną z zewnątrz będzie nieodzowny w tej
        technice radiator (kaloryferek) do odprowadzenia nadmiaru ciepła na zewnątrz z
        pracujących w środku LED mocy. Ta konfiguracja i wyłącznie taka, która zapewni
        prawidłowe odprowadzenie nadmiaru ciepła gwarantuje trwałość 70-100 tys. godzin
        pracy i powtarzam - nie może taka żarówka kosztować 30 zł. Możliwe, że za 5 lat
        masowe kupowanie żarówek LED po 100 zł sztuka doprowadzi do spadku cen do
        powiedzmy 45 zł. Póki jednak ludzie (jak dawniej) będa starali się kupować tani
        chiński produkt naszpikowany coraz większą ilością NIE CHŁODZONYCH tandetnych
        LED - będą sami sobie ofiarami własnego cwaniactwa cenowego w/g zasady
        oszukiwania samego siebie w oczekiwaniu na cud. W tej technice cudów nie będzie!
        • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 21:50
          Zapewniam wszystkich zainteresowanych, że mieszkanie o powierzchni 50 mkw można
          oświetlić WYŁąCZNIE diodowym oświetleniem LED, a zużywana ilość zainstalowanej w
          tym celu mocy nie przekroczy 15 W. Dodam, że biorąc pod uwagę jak mało mocy
          potrzeba do oświetlenia mieszkania- bez problemu potrzebną do tego ilość energii
          można wyprodukować w ogniwach słonecznych umieszczonych pod oknem kuchennym o
          powierzchni mniejszej niż jeden metr kwadratowy. Tak zrobiłem u siebie i czego
          jak czego, ale światła nie muszę juz oszczędzać. Wracając do tematu...
          • alladyn-solar-batt Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 22:00
            ...olbrzymie ilości energii mogłyby być zaoszczędzone w naszych domach, gdyby
            producenci pralek zastosowali jeden mały drobiazg- specjalną ,,farbę'' dzięki
            której podgrzewanie wody podczas każdego prania wymagałoby o 30 % mniej energii
            elektrycznej. Jednak jak do tej pory-żaden z producentów nie chce tak uczynić.
            Dlaczego? To proste- musiałby dołożyć dodatkowych nakładów do swego wyrobu, a to
            nie on (lecz klienci) będzie miał z tego bezpośrednie korzyści.. :-). Zatem
            po co miałby dodatkowo dopłacać?- oto dzisiejszy sposób myślenia producentów
            sprzętu, który potem kupujemy i uzywamy w naszych domach. Gdzie tu sens i
            rozum...oczywiście, zbezrobotny55 to mało rozumne, ale prawda nie zawsze bywa
            kolorowa.
            • jszania ta specjalna farba zmniejsza cieplo wlasciwe wody? 12.06.09, 12:46
    • ksionc_proborzdz Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 15:27
      Proszę o namiar na operatora, który udostępnia możliwość doboru kanałów TV wg.
      potrzeb, nie w pakiecie.

      • glupie_kocie Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 17:13
        Ja też! Szukam właśnie, ale dzięki Wam będzie szybciej (bo okaże się, że coś
        takiego nie istnieje?).
    • sparkley Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc.. 10.06.09, 16:00
      Strasznie prawdziwy ten artykuł, ale nie tylko jeśli chodzi o ukryte
      koszta w domu, ile się na mieście traci:/ Ja w ogóle się tym nie
      przejmowałem, ale znajomy coś zaczął marudzić, że warto oszczędzać,
      pierdu-pierdu, a ja, że nie mam za co. Pokazał mi kilka "trików",
      m.in. to, że się ładowarki nie zostawia w gniazdku non stop, to ile
      wody się marnuje w wannie, etc. I rzeczywiście da się zaoszczędzić,
      miesięcznie w sumie różnica w paliwie, elektryczności, etc wychodzi
      koło 300 zł! z tego 200 idzie na oszczędzanie, automatycznie do avivy
      CU gdzie te pieniądze się gromadzą, a za 100 kolejnych...hmmm...w
      sumie to je wydaje na przyjemności:D Jakiś co fajniejszy obiad,
      knajpa, kino:P Hehe, bardzo oszczędny tryb życia:P Ale rzeczywiście
      dużo kasy upływa tak...niepostrzeżenie, gdzieśtam się rozchodzi
      • syn.krauzego Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 13.06.09, 00:07
        nie ma czegos takiego jak aviva cu, jest albo aviva- wielka
        miedzynarodowa firma zrzeszajaca 50 mln klientów, albo commercial u to
        jest mniejsza grupa, ktora dawno temu zostala wykupiona przez avive, a
        teraz zmienili nazwe. to tak dla sprostowania, zebys wiecej glupot nie
        pisal
    • olej_nick Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc.. 10.06.09, 16:24
      Śpię na dworcu, światła nie używam, załatwiam się po kontach,
      zakupów nie robię, jedzenie zawsze się jakieś wygrzebie.
      Jak mnie złapią , to i wykąpią i odwszawią.
      Roboty nie mam.
      W zasadzie żyję bez pieniędzy i wydatków.
      I na czym tu oszczędzić?
      • bezrobotny55 Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 11.06.09, 03:55
        Zaoszczędziłeś zbyt wiele na nauce ortografii, stąd załatwiasz się "na własną
        rękę" - głownie po "kontach", zapewne bankowych...
    • miliarder wymiana zarowek sie nie oplaca 10.06.09, 16:57
      Nie oszczedzisz nic, jesli choc jedna
      zarowka energo"oszczedna" spali ci sie przed spodziewanym
      upływem terminu żywotnosci.

      zwykla 60W = 0.8pln, energooszczedna ok 25ł (30x wiecej),
      zuzycie prądu - przy uzyciu 4h dziennie - niezauwazalnie mniejsze
      tej 30x drozszej
      • joankb Re: wymiana zarowek sie nie oplaca 10.06.09, 17:40
        Też tak uważam. Bardzo łatwo kupić chińską podróbę w "firmowym" opakowaniu. I
        wytrzymuje 2-3 miesiące albo nawet nie tyle.
        Ja przeszłam z powrotem na normalne żarówki.
        • bartekpawel Re: wymiana zarowek sie nie oplaca 10.06.09, 17:48
          joankb napisała:

          > Też tak uważam. Bardzo łatwo kupić chińską podróbę w "firmowym" opakowaniu. I
          > wytrzymuje 2-3 miesiące albo nawet nie tyle.
          > Ja przeszłam z powrotem na normalne żarówki.

          To może trzeba kupować w sklepie, a nie na allegro w tzw. "supermegapromocji,
          nie kupisz taniej!"
        • bubster Re: wymiana zarowek sie nie oplaca 10.06.09, 20:02
          Ja kupiłam w supermarkecie i już jakieś 3-4 lata "żyją"
          • jednorazowy3 Re: wymiana zarowek sie nie oplaca 11.06.09, 21:11
            Ja kupilam w hipermarkecie i pozyly tylko 2 lata.

            A podobno hipermarkety sa lepsze od supermarketow.

      • alladyn-solar-batt Re: wymiana zarowek sie nie oplaca 10.06.09, 23:44
        miliarder napisał:

        > Nie oszczedzisz nic, jesli choc jedna
        > zarowka energo"oszczedna" spali ci sie przed spodziewanym
        > upływem terminu żywotnosci.
        >
        tak, masz rację- dlatego trzeba się nauczyć nieci innego zapalania i gaszenia-
        zwłaszcza gaszenia nie dokonywać, kiedy wychodzi się z pomieszczenia na 2
        minuty....Ponadto tanie żarówki energooszczędne przepalają się 2 X szybciej niz
        philips Czy Osram, albowiem w zasilającej je elektronice nie instaluje się
        pewnego elementu, który powoduje znaczne zwiększenie odporności takich żarówek
        na przepalenie wynikające z gaszenia i zapalania. Niektórzy użytkownicy (co
        mniej świadomi) sa nawet zadowoleni z faktu, ze tandetne i tanie żarówki
        energooszczędne nie mają zainstalowane elementów chroniących przed szybkim
        przepaleniem, ponieważ żarówki bez tych elementów zapalają się duzo szybciej,
        niż te, które posiadają taka ochronę. :-)
    • bambambama Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc... 10.06.09, 17:42
      "Telefon stacjonarny - niestety, w pakiecie

      Z telefonu stacjonarnego korzystamy najwyżej trzy razy dziennie. Po co go
      utrzymujemy? Z powodu internetu. Bez telefonu dostawca żąda dopłaty do
      internetu - blisko 40 zł za utrzymanie linii telefonicznej. Szkoda, że nie
      zwróciliśmy na to uwagi, podpisując dwuletnią umowę. Na razie nie zmienimy
      dostawcy internetu, bo nie uśmiecha się nam płacenie kary za zerwanie umowy.
      Ale kiedy tylko miną te dwa lata..."

      Nie trzeba rezygnować z telefonu i płacić 40zł za utrzymanie linii, można go
      "zawiesić" i płacić co miesiąc 20zł
    • wj_2000 Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc.. 10.06.09, 19:07
      Miałem Neostradę (na telefonicznej linii TPSA) za 139pln, abonament telefoniczny
      45pln i Aster City za 60pln.
      Pewnego dnia na klatce pojawili się magicy od nowej firmy "SPRAY". I mam teraz
      kabel internetowy, z którego generuję telefon stacjonarny (choć ze względu na
      komórki, mi niepotrzebny, ale by różni ludzie mogli się na stary numer
      dodzwonić) no i kablówkę. Razem 99,90 zamiast 244. I jakość internetu
      zdecydowanie lepsza. Żadnych przerw awaryjnych, a szybkość, mimo
      nominalnie opłacanego 1Mb/s, często zbliżona jest do 20Mb/s!
    • ojojoj1 Pomysł 10.06.09, 20:39
      Proponuję jeszcze zgarniać wodę spod prysznica do spłukiwania kibelka i
      podcieranie się starymi gazetami zamiast taśmy. A najlepiej sprzedać samochód,
      wszędzie zasuwać z buta i myć się raz w miesiącu
    • magdalaena1977 Re: Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną w 10.06.09, 21:41
      Ten artykuł byłby znacznie lepszy gdyby autor podał konkretne firmy i oferty.
      Szczególnie tę, gdzie można wybierać kanały po jednym, a nie w pakietach.

      Dodatkowo ta przykładowa rodzina z artykułu , to straszni idioci - głupio palili
      światło, używali złych taryf ...
      Normalna rodzina , która planuje wydatki nie ma szans na takie oszczędności.
    • danny_boy Zbierajcie deszczówkę 10.06.09, 22:41
      Teraz jest dużo deszczy, a potem do spłukiwania kibelka jak znalazł.
    • wlodzimierz.ilicz Mam złą wiadomość: Oszczędzanie nic nie da. 10.06.09, 23:37
      Jeżeli ograniczycie zuzycie prądu - wkrótce zakład energetyczny
      podniesie ceny energii by swej załodze nie obniżać uposażeń.
      Jeżeli przykręcicie CO - SPEC podniesie ceny ciepłej wody tak aby
      wyjść na swoje.
      Jeżeli zaczniecie oszczędzać zimną wodę - Wodociągi podniosą cenę za
      1 m3. Już dzis wynosi ona skandaliczne 7 zł z metr.
      To samo zrobi gazownia w trosce o swoje zagrożone waszą
      oszczędnością zyski.
      A ponieważ są to monopoliści, których liberalny rząd nie zamierza
      kontrolować - nie macie wyboru musicie płacić ile zażyczą sobie z
      was zdzierać.
      Nie łudźcie się, żyjemy w bandyckim kraju.
      Aby na to wszystko nastarczyć - trzeba kraść.
      • alladyn-solar-batt Re: Mam złą wiadomość: Oszczędzanie nic nie da. 11.06.09, 00:02
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > Jeżeli ograniczycie zuzycie prądu - wkrótce zakład energetyczny
        > podniesie ceny energii by swej załodze nie obniżać uposażeń.

        Kłamstwo- podniesie, ale nie z powodów przez Ciebie przywoływanych, lecz z
        powodu wprowadzenia opłat za ,,zielone certyfikaty'' dla produkujących z węgla
        prąd wytwórców oraz z innych przyczyn opisanych przeze mnie w wątkach
        wcześniejszych. Dokształć się i nie uzywaj populistycznych haseł - wystarczą nam
        populizmy kaczyńskich..

        > Jeżeli przykręcicie CO - SPEC podniesie ceny ciepłej wody tak aby
        > wyjść na swoje.

        kolejna manipulacja populistyczna tezą. Ponadto nie musisz korzystać ze SPEC-u.


        > To samo zrobi gazownia w trosce o swoje zagrożone waszą
        > oszczędnością zyski.

        Gazownia zyski ma zapewnione dzięki operacjom finansowym i gospodarczym, o
        których nie masz dostatecznej wiedzy. Zatem nie strasz ludzi prostaka logiką, bo
        gdyby tak bezpośrednio zysk gazowni zależał od chwilowych zmian zapotrzebowania
        na gaz w gospodarstwach indywidualnych - to trzeba byłoby ten biznes już dawno
        zlikwidować jako nie rentowny i zbyt ryzykowny.

        > A ponieważ są to monopoliści, których liberalny rząd nie zamierza
        > kontrolować - nie macie wyboru musicie płacić ile zażyczą sobie z
        > was zdzierać.

        To akurat prawda, ale jakoś nic nie napisałeś o autentycznych przyczynach tego
        stanu rzeczy- zamiast tego posługiwałeś się populistyczną argumentacją. Trochę
        więcej wiedzy i szczerości- skoro piszesz do ludzi. Jak mieliby stać się
        mądrzejsi (czytając Twoje teksty)- skoro nie informujesz ich rzetelnie- jedynie
        straszysz pierdułami wysłanymi z palca, przez co prawdziwe zagrozenia nie są
        przez ludzi dostrzegane?
        > Nie łudźcie się, żyjemy w bandyckim kraju.
        > Aby na to wszystko nastarczyć - trzeba kraść.

        To, że bandycki, to fakt. Ale nie akurat z sugerowanych przez Ciebie powodów.
        Właściwych nie wskazałeś, bo aby tego dokonać -trzeba się napracować i sporo na
        ten temat napisać. A kraść nie trzeba, bo i ,,nastarczać'' nie zawsze potrzeba.
        Wystarczy nie zużywać tego, co nie jest konieczne. A gdy drogim się stanie (juz
        wkrótce)- nie trzeba będzie drogo płacić. Nie nawołuj do kradzieży, bo z tego
        owoców nie będzie.
        • wlodzimierz.ilicz Jeżeli jesteś omamiony propagandą PO - sprawdź 11.06.09, 10:48
          jaki procent w twoim rachunku za prąd to tzw. opłaty stałe (tzw. za
          przesył), niezależne od tego ile zużywasz prądu.
          Zdziwisz się ile to wynosi.
          Możesz ograniczyć zużycie ale opłaty stałe pozostają niezależne od
          tego ile palisz żarówek i jakich. I zawsze musisz płacić ile
          zażądają. Żadne oszczędzanie tych opłat nie zmniejszy, nic nie
          pomoże, jesteś okradany.
          Policz o ile w ciągu ostatnich lat monopol podwyższył rachunki -
          JESZCZE bez żadnych lipnych "zielonych" kwot na CO2.
          Nota bene - na opłaty za te kwoty zgodził się rząd Tuska.
          To są właśnie skutki oszczędzania - gdy spada zuzycie prądu monopol
          po prostu podwyższa ceny i wyrównuje sobie straty.
          Przecież oni nigdy nie pozwolą abyś płacił im mniej.
          Nie pozwolą aby spadły im dochody i sute uposażenia.
          Pomyśl logiccnie.
    • pandzik Rachunki do przeglądu. Jak łataliśmy z żoną wyc.. 11.06.09, 22:51
      prysznic 20 litrów... no sorry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka