mg2005
10.06.09, 21:21
"Zaczynają od ogólnopolskiej akcji "Twoja sprawa – Twój ruch". Chcą,
żeby w punktach sprzedaży należących do sieci RUCH-u artykuły o
treściach pornograficznych nie były eksponowane. – To skandal, że
spółka skarbu państwa czerpie zyski z pornografii, ale jeśli już
musi, niech to robi dyskretnie – mówi Rafał Porzeziński, dziennikarz
telewizyjny, ojciec trójki dzieci, rzecznik Stowarzyszenia. Odpiera
zarzut, że to zamach na wolność prasy. Likwidacji tych pism się nie
domagają, tylko tego, żeby nie były uprzywilejowane, bo to łamanie
prawa zakazującego demoralizacji nieletnich. – A niektóre prasowe
saloniki wyglądają jak sex-shopy. – Porzeziński pokazuje fotografie,
wciąż nadsyłane przez internautów na stronę Stowarzyszenia.
Ale z państwowym molochem nie idzie tak gładko jak z prywatnymi
koncernami. RUCH zasłania się niesubordynacją wydawców, którzy nie
zgadzają się na foliowanie okładek. Twoja Sprawa dociska: "A czy
nałożono na nich sankcje?".
Niedługo potem dwoje studentów dziennikarstwa wspieranych przez
członków Twojej Sprawy wywołuje wrzawę wokół magazynu "Focus", który
w swoim dodatku zamieszcza "zabawkę": figurkę ukrzyżowanego Jezusa z
kolekcją strojów do przebierania. Protestujący wybierają nietypową
drogę; wysyłają listy do reklamodawców "Focusa". Skutek: jedna
prestiżowa firma wycofuje z magazynu swoje reklamy, druga informuje,
że nie życzy sobie, aby jej logo sąsiadowało z treściami
naruszających uczucia religijne. Ale protest sygnują też
niewierzący, argumentują: "Wyśmiewanie wizerunku cierpiącego
człowieka jest niegodziwością".
Zbigniewa Korbę taki odzew nie zdziwił. Gdy na początku lat 90.
Polskę zalewały pierwsze pisma pornograficzne, w Hollywood ani centa
nie zarabiały filmy, które obrażały uczucia religijne (jak "Ostatnie
kuszenie Chrystusa"), bo największe lokalne sieci nie włączały ich
do dystrybucji w wypożyczalniach video. Trzeba było dwóch dekad,
żeby w ruchu konsumenckim w Polsce pojawił się ten sam trend.
PS. W ostatnich dniach – w reakcji na setki e-maili – sprawą
ekspozycji pism pornograficznych i erotycznych zajęli się Rzecznik
Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka. Obaj wezwali zarząd RUCH-
u do podjęcia "skutecznych działań", by tego typu publikacje
zniknęły z witryn kiosków."
wiadomosci.onet.pl/1560642,2677,2,kioskart.html
--
I Bóg storzył Środę ... :)