madrediez
12.06.09, 02:00
I nie ma na niego bata.
Prezes Tysiąclecia wciąż nadaje ton życiu publicznemu. O tym, co on sobie uroi, następnego dnia rozprawia cała Polska.
Nikt nie potrafi skutecznie go zdyskredytować, ośmieszyć jego bredni tak, żeby mu w pięty poszło. Znikąd ratunku.