czarnekowboje 19.06.09, 10:31 rzadko trafia się na wywiady z tak elokwentnymi, mądrymi ludźmi :-) ten czytałam ze wzruszeniem... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nuova Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 19.06.09, 11:45 Pięknie powiedziane: "Dwie lilie wodne nie mogą utrzymywać się na wodzie dlatego, że opierają się na sobie. Każda musi mieć silne korzenie, by bez drugiej móc żyć. Kiedy jedna się zmęczy, może skłonić swój kielich i oprzeć na drugiej." I jeszcze odp. na pytanie - "Co jeszcze jest w życiu ważne?" - "Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i o swoje własne uczucia." Czytając prof. [nie tylko w artykułach] uczę się rozumieć świat. Zgodzę sie z przedmówcą w 100% :) Odpowiedz Link Zgłoś
25cz Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 19.06.09, 19:32 Jednej rzeczy nie rozumiem, że niby można zdradzać ukochaną osobę, byle jej nie mówić, bo można ją zranić? Jeśli się naprawdę kocha kogoś, to nie robi się rzeczy, które by ją mogły zranić.Natomiast jeśli się ukrywa zdradę, to stawia się, tą naszą ukochaną w kompromitującej sytuacji, robi się z niej idiotkę. Odpowiedz Link Zgłoś
bursztynowe Re: Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 27.06.09, 15:50 Zdrada jako czyn sam w sobie nie rani. Rani wiedza o niej, bolesne jest ocena zdarzenia przez osobę zdradzoną (nadużycie zaufania, obniżenie samooceny itd). Gdyby było inaczej, to po zdradzie czułabyś się zraniona, niezależnie czy jesteś jej świadoma, czy nie. A czujesz się tak dopiero gdy się o tym dowiesz i "przetworzysz". Tak jest ze wszystkim. Boli to co się dzieje w głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
henneshemskhet Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 20.06.09, 00:47 b ladny wywiad! nareszcie ktos porozmawial z DOJRZALYM mezczyzna, kt mowi o zyciu jednoczesnie z zachwyceniem i pokora Odpowiedz Link Zgłoś
ja_vier Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 20.06.09, 07:37 Piękna, wspaniała kobieta.. Odpowiedz Link Zgłoś
p.wieslawa Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 20.06.09, 13:02 Przeczytałam z przyjemnością -tak można pisać z perspektywy czasu- podoba mi się stwierdzenie sobie przysięgać i trwać w tym oraz - od przemocy uciekać!!!Nie ratować! Obrazek z kobietą w bieli wywołuje uśmiech:)) No i ta potrzeba -"chcenia siebie" Odpowiedz Link Zgłoś
walpurg Re: Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 20.06.09, 13:31 Zachwycający wywiad! Nie jest źle z tym światem, dopóki można otworzyć gazetę i przeczytać taki wywiad. Panie profesorze, wielki szacunek! Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 28.06.09, 10:11 Mama, trzy siostry, żonę, córkę, wnuczkę! Jak nie być FEMINISTĄ?! Tak, jestem nim. I wcale nie czuję się gorszy; myślę, że raczej lepszy niż niejeden maminsynek. Drogi Profesorze! Wielkie dzięki za Pańskie wspaniałe teksty, za mądrość, dzielność. Gdy czytam każdy następny artykuł, jestem dumny, że mam taką możliwość - obcować z Kimś tak mi bliskim. Pozostanę Pańskim adminatorem na zawsze . . . Odpowiedz Link Zgłoś
tomekwojewoda Osiatyński: Lubię siebie w czwartki 14.03.10, 23:37 Ale mądrość i głębia! Aż mam mokro... czyżbym właśnie został feministą? Odpowiedz Link Zgłoś