Dodaj do ulubionych

Michael Jackson- FILM

28.06.09, 18:38
Bardzo ładny film o jego twórczości i życiu polecam
chomikuj.pl/?page=83677
Obserwuj wątek
    • gross-on Re: Michael Jackson- FILM 28.06.09, 19:32
      Jackson nie żyje,jednego pedała mniej.
      • kasiamaxx Re: Michael Jackson- FILM 02.07.09, 21:45
        ja nie wiem skąd bierze sie tyle nienawiści do naszego KRÓLA !!
        • meerkat1 Poniewaz Michael Jackson nadal nie zyje 02.07.09, 22:06
          Poiewaz Michael Jackson nadal nie żyje, informuje, że obie siostry
          Williams (Venus i Serena) żyja i dotarły w dobrym stylu do finału
          Wimbledonu gdzie stocza siostrobójczy pojedynek.
          (zresztą nie po raz pierwszy)

          Barack Obama w Białym Domu; ambasador USA w ONZ tez niezbyt biała.

          Żeby tylko jeszcze przestali w U$A tych cziernożopow dyskryminowac.
          • kasiamaxx Re: Poniewaz Michael Jackson nadal nie zyje 12.07.09, 18:21
            jaja sobie robicie z tragedii
          • kasiamaxx Re: Poniewaz Michael Jackson nadal nie zyje 17.07.09, 20:16
            a co to ma do rzeczy ?
    • irma223 Re: Michael Jackson- FILM 18.07.09, 15:45
      kasiamaxx napisała:

      > Bardzo ładny film o jego twórczości i życiu polecam
      > chomikuj.pl/?page=83677

      Hagiografia przedprocesowa. I na dodatek przekłamująca rzeczywistość. O
      twórczości zero. Głównie o tym, że stale był dzieckiem i manager mówił mu kiedy
      i z kim ma się ożenić.

      Mi się jednak wydaje, że MJ jednak trochę był dorosły, na to wskazują nie tylko
      teksty piosenek, które sam pisał, ale też jego wywiady, decyzje, działania.
      Pewnie, że był w sporym stopniu naiwny, kompletnie pozbawiony asertywności i na
      pewno lubił spędzać czas jak dziecko, ale raczej nie był takim idiotą, jak
      wygląda w tym filmie.
      • kasiamaxx Re: Michael Jackson- FILM 21.07.09, 19:19
        według mnie to wszystko co tam jest przedstawione to prawda !!!!
        • irma223 Re: Michael Jackson- FILM 22.07.09, 08:33
          kasiamaxx napisała:

          > według mnie to wszystko co tam jest przedstawione to prawda !!!!

          Nie, nieprawda.

          Pooglądaj sobie: "Living with Michael Jackson", "Living with Michael Jackson
          Take Two", "Private Home Movies" (jest tego kilka różnych serii), wywiady,
          występy publiczne (nie tylko koncerty, także przemówienia), poczytaj strony o
          sprawie z 1993 roku i o sprawie z 2003 roku.

          Jackson na pewno lubił spędzać wolny czas bawiąc się jak dzieciak, ale to nie
          znaczy, że miał umysł na poziomie 12-latka. W żadnym wypadku! Nie był
          niedorozwinięty umysłowo, nie miał zespołu Downa, po prostu brakowało mu
          dzieciństwa.

          Miał też zamysł, by poprzez wpływ na wychowanie dzieci czynić ten świat w
          przyszłości lepszym. Trochę idealistyczne, bo to niewdzięczne dzieciaki go w
          końcu wykończyły, ale np. spotkania dzieci i młodzieży z różnych krajów jako
          sposób na przeciwdziałanie negatywnym stereotypom kulturowym był sposobem
          stosowanym przez organizacje międzynarodowe w latach 80-tych i 90-tych. Zresztą
          zjazdy ekumeniczne w Taize też miały takie znaczenie.

          Jackson chciał adoptować i wychować grupę dzieci różnych ras z różnych
          kontynentów. Jackson wspierał leczenie dzieci chorych nie tylko na raka, ale i
          na AIDS w Afryce, Jackson wspierał dostępność leków dla chorych na AIDS w
          krajach trzeciego świata, Jackson finansował szpitale i szkoły dla dzieci na
          całym świecie, Jackson prowadzał swoje dzieci w maskach - dlaczego? By mogły
          mieć normalne dzieciństwo, nie być ścigane stale przez media. Teraz już tabloidy
          dorwały małą Paris śpiewającą w chórze na nabożeństwie w zborze Świadków Jehowy.
          Jackson nie puścił swoich dzieci do zwykłej szkoły - dlaczego? "Bo nauczyciele
          by niczego on nich nie wymagali, pamiętając o tym, że są to dzieci Michaela
          Jacksona, a ja chcę, by moje dzieci miały dobre, porządne wykształcenie." I
          ponoć mają. Ponoć znają 2-3 języki. 12-latek i 11-latka!

          Jackson był dorosłym człowiekiem, a że się lubił bawić jak dziecko...

          Co do rozstania z Jackson 5: nie nastąpiło ono w drugiej połowie lat 80-tych,
          tylko znacznie wcześniej, już w 1978 roku wydał swoją własną płytę, w 1982 roku
          nagrał wideoklip "Billy Jean", w 1983 roku wydał "Thriller". Na występie z
          okazji 25-lecia Motown najpierw zaśpiewał razem z braćmi piosenkę czy dwie -
          takie same, jak w dzieciństwie, potem bracia zeszli ze sceny, kolejno mocno go
          ściskając, potem zapowiedział publiczności, że wykona teraz już sam własną
          piosenkę i wykonał: "Billy Jean" w sposób do tej pory zjawiskowy, łącznie z po
          raz pierwszy wykonanym moonwalkiem. Szał wśród publiczności. Nie było żadnego
          nagłego oficjalnego zerwania na oczach publiczności i zaskoczonej rodziny. Po
          prostu mały Michael dorósł i czas był, by występował jako dorosły artysta. Każde
          z nich występowało po swojemu. Jermaine też nagrał swoją płytę, Janet też poszła
          w swoją stronę, La Toya również coś nagrała. Również i reszta rodzeństwa
          próbowała własnych sił. Dorośli, nie byli już dziecięcym zespołem.

          Co do kobiet: w 1993 roku w czasie wywiadu dla Oprah Winfrey przyznał, że
          spotyka się z Brooke Shields, przyznał, że ją kocha.
          Brooke przyznała ostatnio, że oświadczał się jej kilkakrotnie, ale ona mu
          odmawiała. Kiedyś pisały też o tych oświadczynach tabloidy, jeden z takich
          artykułów jest umieszczony na wideoklipie Michaela "Leave Me Alone" (na wstępie
          wideoklipu jako czwarta rzucona gazeta z tytułem artykułu: "Michael to marry
          Brooke"). Michael Jackson wspominał też w "Living with Michael Jackson" o
          jeszcze poprzedniejszej dziewczynie jeszcze z czasów szkolnych. Michael to nie
          była bezradna sierotka, której manager musiał wynaleźć kandydatkę na żonę, by
          media się odczepiły.

          Taki obraz jest całkowicie krzywdzący, choć oczywiście dla celów propagandowych
          przed procesem w 2004-2005 roku komuś się wydawało, że ładniej to będzie
          wyglądało, gdy się go Michaela Jacksona przedstawi jako człowieka o umysłowości
          10-latka.
          • kasiamaxx Re: Michael Jackson- FILM 10.08.09, 20:53
            ja sie z tym nie zgadzam !!!
            • irma223 Re: Michael Jackson- FILM 10.08.09, 23:13
              kasiamaxx napisała:

              > ja sie z tym nie zgadzam !!!

              Twoje prawo. Ale podaj jakieś argumenty przeciwko temu. Ten film musiał nie być
              konsultowany z Michaelem, bo - gdyby był - Michael na pewno zgodziłby się, by
              wystąpiła tam jego rodzina (rodzice, rodzeństwo), znajomi, przyjaciele,
              zezwoliłby na wykorzystanie fragmentów zapisów swoich prób lub koncertów, być
              może też wystąpiłby w tym filmie sam.

              Zgodziłby się na filmowanie w samym Neverlandzie.

              A tu? Ani Michaela, ani jego koncertów, ani zapisów jego prób, ani znajomych,
              rodziny, przyjaciół, ani nawet samych pomieszczeń w Neverlandzie.

              Film musiał być zupełnie nieautoryzowany.

              Pooglądaj sobie lepiej na YouTube "Living With Michael Jackson" (jest też z
              tłumaczeniem na polski jako "Living With Michael Jackson Lektor PL") a następnie
              (koniecznie!) "Living With Michael Jackson Take Two" (jest też z napisami po
              polsku jako "Living With Michael Jackson Take Two Polish Tranlation"), następnie
              pooglądaj jego wywiady (nie tylko dla Oprah Winfrey, ale także i inne, np. dla
              Barbary Walters, dla Geraldo Rivery, wspólny z Lisą Marie Presley, inne wywiady
              (są na YouTube też wywiady z lat 80-tych, a także telefoniczne z ostatniego
              okresu), inne wystąpienia publiczne (np. na cześć Jamesa Browna, czy Elisabeth
              Taylor, w swojej obronie, ale też np. na konferencji przeciw rasizmowi w
              Harlemie w 2002 roku).

              Jeśli nie wystarczy Ci to - możesz jeszcze poszukać "Michael Jackson Phone
              Conversation (Na YouTube jest po angielsku i z napisami, bo słyszalność jest
              miejscami kiepska), ale ogólnie pod hasłem "Michael Jackson - Rozmowa
              telefoniczna" można znaleźć tekst tłumaczenia na polski zrobiony przez jednego z
              fanów Michaela.

              Facet sam pracował nad swoim wizerunkiem scenicznym, sam miał świetne rozeznanie
              w biznesie, w branży, działaniach marketingowych, tłumaczył, że bardzo polubił
              film, stale się rozwija, chce spróbować czegoś nowego, czuje, że dojrzał do
              samodzielnego wyreżyserowania filmu - to już od dawna nie było bezradne dziecko,
              któremu tatuś mówił, co ma robić.

              Tatusiowi zresztą się postawił mając ledwie 9 lat. Uświadomił sobie, że jest
              gwiazdą zespołu i bez niego zespół nie wystąpi. A to daje mu większą siłę
              przebicia w sporze z ojcem niż wszystkim pozostałym dzieciom. Gdy wściekły
              ojciec chciał go uderzyć (dzień przed ważnym koncertem), wycedził: "Uderz mnie,
              to nie wystąpię!". Ojciec się powkurzał - ale nie uderzył. I nigdy już więcej
              nie uderzył Michaela. Bracia nie mogli wyjść z podziwu, że był taki odważny. Ale
              on już wtedy znał swoją wartość i potrafił to wykorzystać.

              Michael naprawdę nie był dzieckiem - po prostu lubił się w wolnych chwilach
              bawić jak dziecko. Na pewno miał sporą fantazję i potrafił wymyślać zabawy dla
              dzieci. Na pewno świetnie potrafił dogadywać się z dziećmi (Bashir: "Michael, ty
              masz teraz czterdzieści cztery lata...", 13-letni Gavin Arviso przerywa: "On ma
              cztery lata!", Michael potwierdza: "Tak, mam cztery lata", ale oczywiście na
              dalsze pytania Bashira odpowiada jak w pełni dorosły człowiek, nie jak
              czterolatek. Także Macalay Culkin ("Kevin sam w domu") twierdził, że Michael ma
              8 lat (a on sam też "ma 8 lat", więc się razem świetnie bawili robiąc rzeczy,
              których robić nie mogli, gdy naprawdę mieli 8 lat).

              Ale wszystkie decyzje życiowe i biznesowe Michaela wskazują, że był w pełni
              świadomym i dojrzałym człowiekiem. Jego testament to absolutny majstersztyk.
              Swoje dzieci wymienił w nim imiennie, więc już nikt nigdy pod żadnym pozorem nie
              odbierze im ich części majątku. Cześć majątku dla rodziców i rodzeństwa
              przekazał - podobnie jak miał zwyczaj i za życia - za pośrednictwem matki (bo
              ona nie sprzeniewierzy tych pieniędzy, tylko przekaże komu trzeba, ale zgodnie z
              rozsądkiem). Ale wiedząc, że jego matka nie potrafi podejmować decyzji
              biznesowych i mogłaby z braku wiedzy i rozeznania spowodować straty, zarządzanie
              tymi funduszami powierzył swoim prawnikom, którzy pracowali dla niego od 30 lat.

              Podobno nawet (tak pisze "Dziennik") zadbał o przyszłość Bubblesa - szympansa,
              którego wykupił z laboratorium medycznego w 1984 roku. Bubbles był wtedy małym
              szympansiątkiem, teraz ma 26 lat, ale szympansy w niewoli mogą żyć bardzo
              długo: w 2007 roku zmarł np. szympans w wieku 75 lat. Bubblesowi Michael zapisał
              podobno 2 mln dolarów - co oznacza, że praktycznie są pokrywane wszelkie koszty
              jego utrzymania, łącznie z pieką weterynaryjną i jego "ludzkimi"
              przyzwyczajeniami na poziomie ponad 3 tys. dol/mies. - do końca jego
              szympansiego życia - nawet jeśli będzie długie. Michael był w pełni
              odpowiedzialnym człowiekiem.

              Aha - i zobacz sobie na YouTube "Crazy Fan With Michael Jackson During Earth
              Song": wariat wdrapał się na platformę, na której MJ unosił się nad sceną, ale
              mógł stać tylko na zewnętrznych ramach platformy. MJ (błędnie zakładając, że fan
              do końca idiotą nie jest) przełożył mu rękę przez barierkę platformy i dodatkowo
              mocno objął go w pasie. Ale wariat zaraz zabrał rękę z barierki i skrzyżował
              ręce na piersiach - rozanielony. MJ trzymał go mocno w pasie, ale zerkał nerwowo
              raz po raz w dół oceniając, jak wysoko jest właściwie i co idiocie grozi. Nie
              przerwał przy tym śpiewania ani na moment.

              Również ta scena pokazuje, że MJ był rozsądnym człowiekiem - nawet jeśli lubił
              jeździć na karuzeli.
              • kasiamaxx Re: Michael Jackson- FILM 30.08.09, 14:30
                ale sie rozpisałaś , a co myślicie na temat jego lekarza ?
    • rhodeisland O rozprawie z 2005 09.09.09, 22:48
      Dla tych, ktorzy nadal watpia w jego niewinnosc. Jest wspomniane
      oskarzenie z 1993 (nie doszlo do rozprawy), chodzilo wtedy o
      wyludzenie pieniedzy i Michael (a raczej jego doradzcy) popelnili
      blad placac miliony dolarow, bo to jest fakt, ktorzy do dzisiaj sie
      pamieta, nie to, ze nadal moglo dojsc do rozprawy, ale rodzina z
      tego zrezygnowala (wiedzieli, ze przegraja), bo w USA ta sama sprawa
      sadowa moze byc podzielona na czesc criminal i civil.
      Zainteresowanym polecam poczytac na ten temat.
      Dla znajacych angielski.
      Inside Michael Jackson's Trial. Jest 5 czesci
      Polecam!
      www.youtube.com/watch?v=ZltgIIK4A4Y

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka