donskar
18.07.09, 11:03
oczywiscie ci, ktorzy gineli w sowiecko-peerelowskich kazamatach nie byli
pierwszymi dysydentami.
Nie mam nic przeciwko Kolakowskiemu, z wyjatkiem okresu zaczadzenia komuna i
uczestniczeniu w nagonce na przedwojennych profesorow, ale to chyba lekka
przesada.
Za pare lat okaze sie, ze glownymi dysydentami w calej Polsce beda Gieremek,
Michnik i Kolakowski - nie ma to jak autoreklama etniczna.