Dodaj do ulubionych

Rządowe przetargi jak aukcje Allegro?

25.07.09, 09:09
To nic innego jak mydlenie oczu nieudacznictwem.Jednak organ
propagandowy PO jakim jest ?Gazeta Wymiotna vczuwa żeby porażki i
totalną indolencję zmieniać na sukcesy i kompetencje.Tylko ten głupi
ciemnogród (szczególnie ci odpowiednio urodzeni) łapią się na te
sztuczki.
Obserwuj wątek
    • junkir Re: Rządowe przetargi jak aukcje Allegro? 25.07.09, 09:13
      Nabazgrałeś pół strony, ale treści w tym nie ma żadnej. Napisz w paru zdaniach,
      dlaczego ten pomysł jest zły.
      • koloratura1 Każdy skuteczny sposób oszczędzania jest dobry. 25.07.09, 09:19
        Oczywiście, że pomysł jest znakomity.
        • akodo78 gdzie tu nowość? 25.07.09, 10:02
          część zamówień od dawna jest tak realizowana, nie wiem czym tu się podniecać.

          ponnato nic to nie zmieni, dokąd wyznacznikiem będzie cena 100% tak długo
          kupowany będzie szmlec, który po zakończeniu okresu gwarancji znów trzeba będzie
          wymienić (bądź wcześniej)

          ale komu to tłumaczyć? Gawiedzi co usłyszała "będzie taniej" i wpadła w euforię?
          W tym samym czasie Komorowski da sobie i znajomym premie na wyższe kwoty niż te
          całe oszczędności...
          • koloratura1 Re: gdzie tu nowość? 25.07.09, 10:29
            akodo78 napisał:

            > część zamówień od dawna (...)

            bla, bla, bla...

            Powtarzam: każdy pomysł na skuteczne oszczędzanie (choćby nawet nie całkiem oryginalny) wart jest wdrożenia.
            • akodo78 no wlasnie... 25.07.09, 12:32
              na ten pomysl wpadl taki geniusz jak Ty

              dla takich mózgowców wybranie najtańszej oferty to jest oszczędność...
              • koloratura1 Re: no wlasnie... 26.07.09, 08:59
                akodo78 napisał:

                > na ten pomysl wpadl taki geniusz jak Ty

                Ja?
                A cóż ja mam wspólnego z rządowymi zakupami i sposobem ich realizacji?

                > dla takich mózgowców wybranie najtańszej oferty to jest oszczędność...

                Na ogół tak, choć konieczne jest wzięcie pod uwagę różnych parametrów.
                Przez fachowców

                I, zapewniam Cię, mnie nikt o zdanie nie zapyta. I słusznie.

          • nieruchomy_spin Re: gdzie tu nowość? 25.07.09, 14:41
            im mniej ma ktos pojecie o temacie tym bardziej sie drze. polskie (lepiej w
            polsce)platoformy licytacyjne dzialaja od jakis 10-15 lat. aby moc uczestniczyc
            w takiej licytacji trzeba byc zaproszonym - dostac login itp. oczywiscie trzeba
            spelnic kilka warunkow jakosciowych co do oferty i tyle. szkoda ze trzeba bylo
            czekac na taka forme zakupow 15 lat. te 15 lat to czas w jakim zaczyna sie
            wymieniac kadra w administracji, niestety potrzeba bedzie kolejnych 15 lat zeby
            uswiadomic sobie ze administracja niczym nie rozni sie od 'firmy' i placic beda
            za wyniki a dobierac wg kompetencji a nie kolesiostwa
          • flyhalf każdy _nowoczesny_ wyborca PeŁo kupuje na allegro 25.07.09, 16:50
            > Gawiedzi co usłyszała "będzie taniej" i wpadła w euforię?

            POkemony raczej dostają orgazmu na słowo komputer...
            stąd ich _wuc_ zdążył obiecać już laptopy za darmo, głosowanie przez
            internet, pity jw, a teraz będą zakupy jw. a p. Arabski
            wybitny _znafca_ potwierdza że tak będzie super...

            przyrównanie do Allegro nie przypadkowe, każdy
            _nowoczesny_ wyborca PeŁo kupuje na allegro...
            • robert.zimnicki Re: każdy _nowoczesny_ wyborca PeŁo kupuje na all 25.07.09, 21:01
              nie ma to jak za dawnych czasów, co towarzyszu???????

              a szkoda, bo byle qrwa-biurwa była panią całego urzędu

              a tu nagle? czysto, kulturalnie, szybko, skutecznie...

              tak, tak towarzyszu, pora wracać do PGRu bo już się krówki stęskniły za Panem


              flyhalf napisał:

              > > Gawiedzi co usłyszała "będzie taniej" i wpadła w euforię?
              >
              > POkemony raczej dostają orgazmu na słowo komputer...
              > stąd ich _wuc_ zdążył obiecać już laptopy za darmo, głosowanie przez
              > internet, pity jw, a teraz będą zakupy jw. a p. Arabski
              > wybitny _znafca_ potwierdza że tak będzie super...
              >
              > przyrównanie do Allegro nie przypadkowe, każdy
              > _nowoczesny_ wyborca PeŁo kupuje na allegro...
      • bratprezydenta Re: Rządowe przetargi jak aukcje Allegro? 25.07.09, 10:50
        Pomysł jest tak dobry, że brak jego wprowadzenia tłumaczyć można
        tylko przyzwyczajenie urzędników do wziątek
        . To doskonały sposób
        na przetargi dóbr powtarzalnych ( papieru, długopisów, paliwa itd).
        W przypadku robót bardziej skomplikowanych przetargi można
        rozdzielić, na 1 etap gdy przedstawiane są wymagane papiery i po
        weryfikacji jest 2 etap "allegro", skończą sie cuda, że odrzuca sie
        ofertę bo na 84 stronie specyfikacji jest pomyłka o 2 groszę więc
        oferta odpada a przez "przypadek" wygrywa droższa o 40%. Nie ma też
        problemu z tym że koniecznie wygrywa najtańszy oferujący szmelc.
        Można bez problemu stworzyć wagę punktową, jak obecnie, np. cena 80%
        gwarancja 15%, termin 5%. Ważne jest też wyeliminowanie zbyt
        dokładnego określanie przedmiotów przetargu, eliminiujących innych
        konkurentów ( o ile nie ma udowodnionego znaczenia dla użytkowania)
        Dobre było by też komentaże po przetargu, ci którzy mieli by
        komentaże negatywne byli być odrzucani (eliminacja złych dostawców)
    • br00net mentalność Polaka 25.07.09, 09:58
      "Wygra ten co zaoferuje najniższą cenę"
      lepiej by było tak, że oferty z najniższą ceną i najwyższą ceną odpadają, dzięki
      temu oferty by były bardziej realne,
      później są kwiatki tego typu, że dana firma składa ofertę połowę niższą niż
      wynoszą faktyczne koszty, później ma problemy z realizacją, używa najtańszych i
      najgorszej jakości materiałów, zatrudniają najgorszych fachowców, którzy pracują
      za grosze, później są tysiące poprawek, nowe przetargi itp. itd.
      w najlepszym wypadku kończy się to tak że rzeczywiste koszty okazują się
      kilkukrotnie wyższe, a w najgorszym przypadku ktoś ginie...
      • akodo78 no i o to chodzi! 25.07.09, 10:03
        a za 2 lata kolejny przetarg i znów znajomi królika wiedzą jaką trzeba złożyć
        ofertę :)
        • flyhalf Re: no i o to chodzi! 25.07.09, 16:52
          a do tego za platformę znajomy wodza
          skasuje jak za zboże...

    • woland7 czarna pati - świnia odsunięta od koryta 25.07.09, 10:00
      Typowe beczenie świnii, która została odciągnięta od pisowskiego
      koryta...miejmy nadzieję, że to beczenie już przedśmiertne.
      • nocny-duch Jaro też się przymierzał ale wazniejsze było 25.07.09, 18:48
        65 mln zł które partia by straciła gdyby nie obalił swojego rządu.
    • y_anio Rządowe przetargi jak aukcje Allegro? 25.07.09, 10:22
      I bardzo dobrze . Od dawna powinna wygrywać najniższa cena (mniej do podziału
      dla znajomych królika i najskuteczniejszy sposób z likwidowaniem czy też
      likwidowaniem korupcji).Jakiś mądry napisał że będzie gorsza jakość
      usług/robót itp i odrzucać ofertę najniższą i najwyższą - bzdura wyjaśniłem to
      powyżej a po co w takim razie podaje się w ofercie terminy i stosowanie norm
      jakościowych wykonania a gdzie służby co mają to wykonanie/usługę tzw jakość
      sprawdzać (czy tylko przymykać oko oczywiście czasem wskazując na złe
      nieistotne elementy wykonania i brać swoja dolę w ilości odpowiedniego
      procenta wartości robót ?!. No to jest pole do popisu dla odpowiednich służb
      kontrolnych i karnych.
    • pitland.pl Rządowe przetargi jak aukcje Allegro? 25.07.09, 10:55
      myślę, że takie przetargi wzorowane na Allegro to świetny pomysł. Już w tej
      chwili funkcjonują licytacje elektroniczne, ale nie są popularne.
    • i004122 Rządowe przetargi jak aukcje Allegro? 25.07.09, 19:10
      Kilka lat temu powstała specjalna platforma przetargowa w PWPW SA, jako instytucji niezależnej, o wysokim poziomie bezpieczeństwa i zaufania publicznego. Zamiarem twórców Polskiej Platformy Przetargowej było objęcie zamówień większości instytucji publicznych, w których jedynym kryterium wyboru jest cena, możliwa do ustalenia na aukcji.

      Przewidywano włączenie w ten mechanizm ustalania ceny dla leków refundowanych, które pochłaniają ogromną część budżetu NFZ.

      Koncentracja popytu przez scentralizowane służby zakupowe resortów może spowodować wielkie obniżki kosztów, ale równocześnie ogromne osobiste straty tych, którzy przy okazji zakupów publicznych zbudowali sobie jakieś "oboczne źródła przychodu".

      Dla sprawnego działania całego mechanizmu zaopatrywania instytucji i resortów konieczne są systemy klasy ERP, pozwalające:

      1. przyjmować elektroniczne zapotrzebowania od pracowników (towar/usługa, ilość, wielkość wydatku - podpowiadana z danych systemu);

      2. automatycznie weryfikować zapotrzebowanie z budżetem komórki organizacyjnej, pozostałym do wykorzystania w ramach odpowiednich przedziałek klasyfikacji budżetowej;

      3. Przekazywać elektronicznie (workflow) zapotrzebowanie do automatycznie ustalonej osoby, uprawnionej do decyzji o akceptacji przyszłego wydatku z tej pozycji budżetu,

      4. W razie dużych kwot, przejść przez kolejne osoby aprobujące lub odrzucające zapotrzebowanie;

      5. Zaakceptowane zapotrzebowania trafiają do Centralnego Zaopatrzenia do komasacji z podobnymi pozycjami innych jednostek;

      6. Skomasowane zamówienie trafia na aukcję elektroniczną. Ustala się listę rankingową najkorzystniejszych dostawców (uwaga na końcu), lub wybiera najkorzystniejszego z nich;

      7. Wyłoniony w ten sposób Wykonawca otrzymuje do realizacji odpowiednie zamówienia zakupu;

      8. Wystawione zamówienia są rejestrowane w systemach jednostek zamawiających poprzez przeniesienie wszystkich danych z zapotrzebowania i aktualizację ceny (z aukcji) oraz konkretyzacje terminów dostaw (przeliczenie określeń typu 14 dni od daty aukcji na konkretne daty dni roboczych).

      Dalszy obieg realizacji jest klasyczny dla systemów ERP.

      Uwaga:
      Koncentracja popytu pozwala uzyskać niższe ceny zakupu, lecz zwiększa ryzyko Kupującego.

      By je ograniczać, dokonuje się podziału wielkich puli dostaw pomiędzy 2-4 dostawców, celem zmniejszenia ekspozycji Zamawiającego na jednego Dostawcę. Oferujący kolejne ceny na aukcji elektronicznej dostają ustalone z góry coraz mniejsze pule dostaw, np:
      I-55%;
      II-25%;
      III-15%,
      IV-5%.

      Dokonanie takiego podziału jest rolą odpowiedzialnej służby zaopatrzenia. Umowy mogą zastrzegać sposób przesuwania części lub całości puli dostaw do konkurentów, w razie powtarzających się uchybień Dostawcy.

      Oczywiste i jednoznaczne wyniki aukcji odbierają pole dla korupcji i protestów przetargowych, pozwalając kupować nie tylko po niskiej cenie rynkowej, lecz także bardzo sprawnie.

      Bardzo efektywne i 'odmulające" służby zaopatrzeniowe ze strugi drobnych i powtarzalnych zakupów (np. materiałów biurowych" są zakupy katalogowe.

      Wyłoniony w przetargu (elektronicznym) dostawca koszyka towarów, umieszcza swój katalog w systemie wspierającym zarządzanie instytucji.
      Wskazanie towarów/usług do zakupu jest proste jak w każdym sklepie internetowym, weryfikacja dostępnego budżetu - automatyczna, przesłanie do akceptacji, zależne od kwoty - też automatyczne poprzez Workflow, a po finalnej akceptacji - natychmiast rusza druk naklejek wysyłkowych u Dostawcy i przygotowanie towaru do wysyłki.

      Powyższe przykłady pokazują jak wielkie efekty można uzyskać z kosztownych, lecz niezwykle opłacalnych systemów wspomagających zarządzanie każdą organizacją. Systemy klasy ERP, sprzężone z rozwiązaniami SRM (Supplier Relationship Management) powinny działać w wielu resortach, lub jako centralna służba zaopatrzenia instytucji publicznych.

      Pozdrawiam wszystkich, którzy uważają, że tak powinno być.

      Jan Rey
      Doradca strategiczny
      Architekt Rozwiązań Biznesowych
    • maxik-g Weź, cholerna frustratko, wreszcie zamilcz. 25.07.09, 22:20
      Przestań wreszcie trollować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka