Dodaj do ulubionych

Męskie partie nie przeżyją

27.07.09, 16:27
Boże i jeszcze ta czerwona zaraza z swoimi postulatami z PRL.

"Kobiety na Traktory"

Jak mówiłem to nie wina facetów że mniej kobiet idzie na politechnike, to nie wina facetów że mniej kobiet anagażuje się w polityke. Niby dlaczgo kobiety miały by mieć łatwiej. Nikt im niczego nie zabrania. Feministki niech lepiej zaczną namiawiać dziewczynki aby szły na studja techniczne bądz zaczynały działać w partiach politycznych.
Obserwuj wątek
    • czarnysadov Re: Męskie partie nie przeżyją 27.07.09, 16:33
      Zresztą uważanie za niższą reprezentacje w zawodach którymi bardziej intersują się męzczyźni świadczy o komplesie niższości. Na jakiej podsatwie feministki uważają że zawody w których jest większa rperezentacja kobiet są gorsze ? Być może są lepsze. Mamy tu raczej do czynienia z kompleksiem braku członka. I ja zpowodu posiadania członka nie zamierzam być dyskryminowany. :)
      • nick3 Re: Męskie partie nie przeżyją 27.07.09, 17:39

        > Na jakiej podsatwie feministki uw
        > ażają że zawody w których jest większa rperezentacja kobiet są
        > gorsze ?


        Nie uważają, że wszystkie te zawody są gorsze.

        Lecz, że są nierówne prestiżem zawodom bardziej "męskim".


        A także, że różnią się czynnikiem bardzo wymiernym (a ważnym): dają
        mniej kasy i władzy.

        A tak się składa, że te brzydkie sprawy nikogo nie powinny w
        społeczeństwie omijać (lub oddalać się od niego za sprawą jego
        przynależności do jakiejś grupy społecznej).

        • barry.the.babtist czemu feministki uważają, że kobiety są głupie.... 28.07.09, 08:53
          ...i nie potrafią same sobie wywalczyć miejsc w parlamencie?

          Wiek XXI jest ostatnim wiekiem triumfu demokracji...
          • priller posłanka wróbel (i sobecka) "ozdabiają" parlament 28.07.09, 10:03
            jakim "pięknym" umysłem trzeba być, żeby tak pomyśleć.
            • piotr228 Pijana Kruk w sejmie! 28.07.09, 10:17
              Kobiety mają coraz częściej problem z alkoholem.
              • szuwarek75 Re: Pijana Kruk w sejmie! 28.07.09, 10:22
                Na fotce ilustrującej tekst na jakimś plakacie (kalendarzu?) widnieje
                napis "Więcej koleżanek mniej kolesi"

                Kto na to pozwolił?

                A gdyby było ""Mniej babskiego paplania, więcej rzeczowej rozmowy" na
                analogicznym plakacie mężczyzn???
                • zdanka1 Re: Pijana Kruk w sejmie! 28.07.09, 11:14
                  > A gdyby było ""Mniej babskiego paplania, więcej rzeczowej rozmowy"
                  na
                  > analogicznym plakacie mężczyzn???

                  A mezczyzni walcza o to, zeby było ich 100 % na listach , skoro jest
                  80 % ? Bo tylko wtedy ten plakat miałby sens, skoro "babskiego
                  paplania" ma byc jeszcze mniej
                  • gyubalwahazar Kobiety są takie same jak mężczyźni w ... piciu!!! 28.07.09, 11:46
                    Droga zdanko,
                    Zrozum proszę że nikt nie ma nic przeciwko mądrym i kompetentnym kobietom na
                    wysokich stanowiskach. Niestety ale dotychczasowa praktyka sugeruje, że mądre i
                    kompetentne panie nie pchają się na świecznik. Jest tam za to Jakubowska, która
                    wraz z dwiema koleżankami nakręciła aferę "lub czasopisma". Żaden facet takiego
                    numeru nie wyciął jak dotąd.
                    • aniorek Re: Kobiety są takie same jak mężczyźni w ... pic 28.07.09, 13:13
                      A skad wiesz, ze sie nie pchaja? Moze probuja, tylko im sie to skutecznie
                      uniemozliwia. Az boje sie myslec, co Jakubowska musiala zrobic, zeby sie na ten
                      swiecznik dopchac.
                    • zdanka1 Re: Kobiety są takie same jak mężczyźni w ... pic 28.07.09, 16:15
                      >Niestety ale dotychczasowa praktyka sugeruje, że mądre i
                      > kompetentne panie nie pchają się na świecznik

                      To zupełnie tak, jak madrzy i kompetentni panowie.
                    • nadala Re: Kobiety są takie same jak mężczyźni w ... pic 28.07.09, 22:58
                      Statystyczna mądra i kompetentna kobieta zajmuje się zazwyczaj: dziećmi, domem,
                      pracą. Statystyczny kompetentny i mądry mężczyzna zajmuje się zazwyczaj:
                      ...pracą. Ona nie pcha się na świecznik bo zajmuje się ich wspólna rodziną, on
                      pcha się na świecznik i chwali że ma rodzinę - żonę i dzieci, które ona mu
                      urodziła i wychowuje.
                      • zdanka1 Re: Kobiety są takie same jak mężczyźni w ... pic 29.07.09, 09:13
                        No, warto jeszcze dodac, ze on, zbija kapitał polityczny na swojej
                        rodzinie i tzw. wartosciach chrzescijańskich, któtre utozsamia z
                        rodziną , dopóki mu to odpowiada strategicznie - vide:
                        Marcinkiewicz, Gosiewski, Dorn i szereg pomniejszych.

                        Sweoją dorga Marcinkiewicz to chyba najlepszy przykład do czego
                        zdolna jest andropauza u męzczyzn.
                        • komentator4 Re: Kobiety są takie same jak mężczyźni w ... pic 29.07.09, 09:32
                          zdanka1, jesteś żywą ilustracją, dlaczego wielu mężczyzn z niechęcią
                          myśli o obecności kobiet w swoim otoczeniu zawodowym, nawet jeśli
                          uznają wszystkie zasady równouprawnienia. My, mężczyźni, kiedy
                          dyskutujemy, to przedstawiamy argumenty. Na głupie wypowiedzi po
                          prostu nie odpowiadamy. Wy, typowe kobiety, paplacie w
                          nieskończoność, najczęściej bez związku z tematem i bez żadnej
                          logiki, za to z bombą emocji. Wydaje się wam, że jeśli będziecie
                          mówić dużo i głośno, i odezwiecie się po każdej wypowiedzi oponenta,
                          to zwyciężycie w dyskusji. W ten sposób możecie co najwyżej zamęczyć
                          go i zniechęcić do zabierania głosu, ale to nie ma nic wspólnego z
                          udowodnieniem waszej racji.
                          • zdanka1 Re: Kobiety są takie same jak mężczyźni w ... pic 29.07.09, 12:25
                            >Na głupie wypowiedzi po
                            > prostu nie odpowiadamy

                            No cóz, zastosuję zatem tę meską zasadę w Twoim wypadku, gdyż
                            twoja wypowiedz charakteryzuję się wszystkimi kobiecymi kryteriami.
                            • gyubalwahazar Kobiety nie są lepsze... niestety!!! 29.07.09, 17:37
                              Podane przykłady pijaczek, oszustek i złodziejek na wysokich stanowiskach
                              dowodzą że rządy kobiet nie byłyby i nie są lepsze niż rządy mężczyzn. Koniec
                              kropka!!!
                              • nadala Re: Kobiety nie są lepsze... niestety!!! 29.07.09, 20:22
                                Tu nie chodzi o to kto jest lepszy.
                                Chodzi o "równość szans i możliwości, nie tylko równość praw".
                                Jak za teoria nie idzie praktyka to nic taka teoria
          • koham.mihnika.copyright bo wiecej czasu spedzaja przed lustrem 28.07.09, 12:17
            barry.the.babtist napisał:

            > ...i nie potrafią same sobie wywalczyć miejsc w parlamencie?
            >
            > Wiek XXI jest ostatnim wiekiem triumfu demokracji...
      • a.k.traper Parytet jest pogwałceniem demokracji. 28.07.09, 09:06
        Jeżeli nie będzie az tyle chętnych do kandydowania zrobia łapankę?
        Przy urnach będa sprawdzać czy głosuję "parytetowo"?
        Bolszewicka "urawniłowka" i tyle
    • elsby Męskie partie nie przeżyją 27.07.09, 16:51
      bo kobiece przehulają kasę.
    • pantera01 Męskie partie nie przeżyją 27.07.09, 20:13
      Ta kobitka nacpala sie czegos. Niech meskie partie podejma to ryzyko i
      zobaczymy czy nie przezyja. Jakos przezyly tyle to i przezyja nastepne tysiac
      lat. Swoja droga nigdzie nie widzialem jeszcze meskiej partii no ale autorka
      wie lepiej.
    • pekarpe Po co wybory? 28.07.09, 08:14
      Parytet: 1/2 kobiet, w tym 1/48 marynarzy, 1/198 pielęgniarek, 1/598 kiboli,
      1/11189 piłkarzy ...
      • nadala Re: Po co wybory? 29.07.09, 15:53
        Kobiety w Polsce są jedyną niemniejszościową grupą społeczną dyskryminowaną tak
        powszechnie. Nie można tego powiedzieć o marynarzach czy kibolach.
        Dlatego właśnie parytet na listach wyborczych dotyczyć ma kobiet nie kiboli.
        • nikodem_73 Re: Po co wybory? 30.07.09, 02:47
          Nieprawda. Największą grupą dyskryminowaną są katolicy. Najlepiej świadczy o tym
          fakt, że Polska nie jest jeszcze krajem wyznaniowym, pomimo, że ponad 90% ludzi
          jest ochrzczonych. Domagam się parytetu dla katolików - minimum 90% (dotyczy
          także partii komunistycznych). Do tego każdy z nich musi przedstawić
          zaświadczenie od proboszcza o regularnym uczęszczaniu do kościoła.

          PS. Tak. To sarkazm.
    • misiu-1 Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 08:19
      To znaczy, że szwedzki parlament przynajmniej w połowie wypełniony jest
      miernotami, które znalazły się tam tylko i wyłącznie dzięki "punktom za
      pochodzenie".
      • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 08:29
        W takim razie i tak ma przewagę nad polskim parlamentem, który
        posiadał w swoich szeregach ludzi z wyrokami sądowymi, ktorzy
        znalezli sie tam tylko i wyłacznie, aby chronic swój tylek i po
        wygasnieciu immunitetu ladowali w pierdlu.

        Warto jeszcze wymienic miernoty wybijajace sie, jak np. tę, która
        ogłosiła amnestie maturalną czyli precedens, który nie miał
        odpowiednika w historii Polski pt. nie zdałeś, a jednak zdałeś.
        • fundrive Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 08:53
          > W takim razie i tak ma przewagę nad polskim parlamentem, który
          > posiadał w swoich szeregach ludzi z wyrokami sądowymi, ktorzy
          > znalezli sie tam tylko i wyłacznie, aby chronic swój tylek i po
          > wygasnieciu immunitetu ladowali w pierdlu.
          Ale dlaczego wprowadzenie parytetów miałoby nas przed tym uchronić.
          Jeśli oceniasz polski parlament tak jak oceniasz to wprowadzenie parytetów spowoduje jedynie tyle, ze będą tam nadal ludzie "ktorzy znalezli sie tam tylko i wyłacznie, aby chronic swój tylek i po
          wygasnieciu immunitetu wylądują w pierdlu" natomiast połowa z wyżej wymienionych będzie tam w wyniku sztucznego mechanizmu t.j. parytetu.
          Nie widzę w tym żadnych zalet.
          • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:05
            >Jeśli oceniasz polski parlament tak jak oceniasz to wprowadzenie
            parytetów spow
            > oduje jedynie tyle, ze będą tam nadal ludzie "ktorzy znalezli sie
            tam tylko i w
            > yłacznie, aby chronic swój tylek i po
            > wygasnieciu immunitetu wylądują w pierdlu"

            Nie zauwazyłam, aby to wiezniowie i skazani domagali sie
            wprowadzenia parytetu - chyba, z e coś ostatnio sie zmieniło w tej
            kwestii.
            Nie widze więc zadnego zwiazku.

            A co do reszty - cąłkiem niedawno wreszcie przeszła ustawa,
            zabraniajaca osobom majacym wyrok sadowy kandydowania w wyborach
            parlamentarnych, zbey nie uciekały w immunitet - warto wiedziec o
            czym rozmawiamy.
            • aqualung_my_friend Chojarska i Beger nie są mężczyznami!!!! 28.07.09, 09:24
              Było kilka posłanek z wyrokami, wybranych po sfałszowaniu list z podpisami,
              skazanych za długi i nie tylko.
              • zdanka1 Tylko dwie? 28.07.09, 10:19
                No to coś niewiele...Tutaj pierwsza 10-tka( takich pierdól jak
                falszowanie podpisów na listach wyborczych w ogóle nie
                uwzględniłam)


                Henryk Długosz
                Andrzej Jagiełło
                Zbigniewi Sobotka
                Stanisław Łyzwiński
                Waldemar Borczyk
                Andrzej Peczak
                Marek Kolasiński
                Ryszard Bonda
                Jan Widacki
                Andrzej Lepper
                • fundrive Re: Tylko dwie? 28.07.09, 10:26
                  No to się zgadza, bo kobiety stanowią ok 20% parlamentarzystów, więc proporcje są zachowane :-)
                • gyubalwahazar Łyżwiński z żoną został skazany :-) 28.07.09, 11:13
                  Chodzi o to że kobiety na świeczniku wcale nie są lepsze od mężczyzn. Fotyga (to
                  kobieta jest) omal nie zamordowała polskiej dyplomacji. Była jedynym złym
                  ministrem spraw zagranicznych po 1989r. Pijana posłanka Kruk to też ewenement,
                  który nie miał męskniego odpowiednika. Pijany poseł płci męskiej raczej by się
                  schował gdzieś i wstydu nie robił. Posłanka Kruk przeciwnie. Stanęła z
                  podniesioną przyłbicą ziejąc telewidzom i wyborcom wódą prosto w nos.
                  • zdanka1 Re: Łyżwiński z żoną został skazany :-) 28.07.09, 11:33
                    Pijana posłanka Kruk to też ewenement,
                    > który nie miał męskniego odpowiednika. Pijany poseł płci męskiej
                    raczej by się
                    > schował gdzieś i wstydu nie robił.

                    Jasne, na pewno taki ewenement jak posłanka Kruk nie miał
                    odpowiednika..., bo miał takie zestawy , ktore przewyzszyły go
                    kilkukrotnie i wstydu nie czuły

                    Wystarczy przypomnieć goscinne występy Gabiela Janowskiego, posła,
                    który okupował mównice sejmową, az w nocy wyniosła go straz
                    marszałkowska przez trybuny, a ten wrzeszczał Zdrada! Ponad to
                    zostawił na mównicy woreczek, mówiąc, iż jest to "wąglik, rózgi na
                    prezydenta i premiera, lista z nazwiskami zdrajców ojczyzny i setki
                    listów od osób z informacjami o rozkradaniu majątku narodowego" a
                    nastepnei rozpoczał serię dzikich poskoków w korytarzach sejmowych i
                    poklepywania po plecach i całowania mezczyzn w rece? Doczekal się
                    nawet tego, ze Maleńczuk napisął o nim tekst piosenki..."Gabriel
                    Janiowski, pzredawkował proszki, śmiesznie podskakuje, wszystkich
                    dziś całuje"

                    A moze wystarczy pijany poseł Marian Curyło, który pozdrawiał z
                    mównicy sejmowej premiera po arabsku ?


                    Moze poseł Witolf Firak, który tak sie swietnie zaprawił, ze
                    zapomniał, z e jest prosłem sprawozdawcą i wytoczył sie z sejmu tuz
                    przed sprawozdaniem, które miał czytac? ( moz ei lepeij, bo bywały
                    juz takie występy na mównicy, z e nic z tego bełkotu nie mozna było
                    zrozumieć)

                    A moze pijany poseł Grzegorek spiący na korytarzu hotelu sejmowego?


                    • gyubalwahazar Łyżwiński z żoną są kolesiami!!! 28.07.09, 11:49
                      Widzisz zdanko! Wszyscy i tak pamiętamy tylko posłankę Kruk!!
                      • zdanka1 Re: Łyżwiński z żoną są kolesiami!!! 28.07.09, 16:14
                        > Widzisz zdanko! Wszyscy i tak pamiętamy tylko posłankę Kruk!!

                        Szkoda zatem, ze wszyscy nie pamiętacie Aleksandra Kwasniewskeigo.
                        Kazdy pamieta to, co chce.
            • fundrive Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 10:21
              > Nie zauwazyłam, aby to wiezniowie i skazani domagali sie
              > wprowadzenia parytetu - chyba, z e coś ostatnio sie zmieniło w tej
              > kwestii.

              Więźniowie się nie domagają.
              Domagają się feministki a Ty to pochwalasz argumentując, ze to lepsze niż przestępcy w sejmie.
              Pewnie i lepsze tylko nie bardzo widzę w jaki sposób wprowadzenie parytetów miałoby spowodować zmniejszenie się ilości karanych posłów.
              > Nie widze więc zadnego zwiazku.
              I słusznie.
              Bo nie ma żadnego związku pomiędzy wprowadzeniem parytetów a ilością kryminalistów w sejmie.
              Nie wiem więc po co wskazujesz ew. przewagę parlamentu z parytetami nad parlamentem z przestępcami.
              Jeśli u nas będą parytety to będziemy mieli parlament z przestępcami wybranymi wg parytetów.

              > A co do reszty - cąłkiem niedawno wreszcie przeszła ustawa,
              > zabraniajaca osobom majacym wyrok sadowy kandydowania w wyborach
              > parlamentarnych, zbey nie uciekały w immunitet - warto wiedziec o
              > czym rozmawiamy.
              Doprawdy?
              A ja myślałem, ze ludziom karanym zamyka się dostęp do parlamentu poprzez wprowadzenie parytetów :-)

              Notabene - nie ma takiej ustawy o jakiej piszesz. Jak chcesz się silić na protekcjonalizm i ton wyższości (vide: "warto wiedziec o czym rozmawiamy") to sprawdź sobie fakty.
              • alfalfa Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 14:36
                Podziwiam Twoją spokojną odpowiedź. Jak na komentowanie tekstu
                koleżanki w którym trudno doszukać się sensu wykazałeś się
                niezwykłym opanowaniem/
                ;)
                A.
        • adeinwan Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:03
          > pt. nie zdałeś, a jednak zdałeś.

          Na tym właśnie polega idea parytetów czy akcji afirmatywnej.
          • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:07
            Nie, na tym polegała prawicowa, narodowa idea edukacji polskiej w
            wykonaniu ministra Romana Giertycha.
            • adeinwan Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:28
              I na tym polega lewicowa idea odgórnego decydowania o tym, kto będzie w polityce
              czy zarządach spółek.
              • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 10:23
                Nie widzę związku z matura, której ktoś nie zdał, ale minister
                jednak uwaza, ze prawie zdał, więc ja ma.
                • adeinwan Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 10:38

                  > Nie widzę związku z matura, której ktoś nie zdał, ale minister
                  > jednak uwaza, ze prawie zdał, więc ja ma.


                  Kobieta się nie dostała, ale się dostała, bo feministki dały jej parytet...
                  Murzyn nie zdał na studia, ale zdał, bo miał punkty za rasę.
                  • fundrive Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 10:47
                    Giertych niewątpliwie jest (był) politykiem narodowo-katolickim i wiele jego decyzji pozostawało pod wpływem narodowo-katolickiego światopoglądu. Niemniej jednak decyzja o "abolicji" maturalnej miała charakter typowo lewicowy. Co zresztą nie powinno dziwić bo u nas większość partii to lewica co z kolei wynika z tego, ze większość wyborców ma poglądy lewicowe. Prawicowo-katolickie podejście obejmuje przeważnie tylko sferę obyczajową.
                  • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 11:11
                    > Kobieta się nie dostała, ale się dostała, bo feministki dały jej
                    parytet

                    Bardzo ciekawa koncepcja - problem w tym, ze w ogóle nie ma nic
                    wspólnego z parytetem. Kobiety nie dostaj parytetu po tym, jak
                    glosujacy na nie zagłosowali tak nisko, z e sie nie dostały i nie
                    wchodza do sejmu, ale dzieki parytetowi w ogóle są na liscie w 50% -
                    reszta to sprawa głosujących . Widze, ze trudno to pojąć niektórym...


                    • fundrive Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 11:30
                      A jeśli jakaś grupa obywateli będzie chciała założyć partię w której miejsca na listach wyborczych będą obsadzane poprzez wewnętrzne wybory i na skutek tych wewnętrznych wyborów okaże się, ze kobiety nie dostały się na listy lub są tam w skromnej mniejszości?
                      Zabronisz im?
                      • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 11:39
                        Niech zakładają. Ich prawo. Moga nawet załozyć Polską Partię TYLKO i
                        WYLACZNIE MEZCZYZN MAJACYCH w ZYCIU 120 kochanek i uwazającej, z e
                        kobiety to kompletne kretynki. Tez ich prawo i nie wiem dlaczego
                        ktoś miałby zabraniac - to wolny kraj.

                        Pewna jestem natomiast jednego - ZADNA NOWA partia zakałdana
                        przez "jakaś grupę obywateli" przy obecnej ordynacji i dotacji
                        finansowej nie dostanie sie do sejmu na pewno.
                        • fundrive Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:19
                          W takim razie partie , które chcą wprowadzenia parytetów mogą sobie je same wewnętrzne wprowadzić.
                          Ale niech nie narzucają tego innym partiom.

                          A dotacje do partii mogłyby zniknąć.Gdyby tylko na prawdę przeszkadzały wyborcom :-)
                          • nikodem_73 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:23
                            Ależ dokładnie - jak partia chce sobie zrobić parytet - niech robi. O ile wiem
                            to nie ma prawa zabraniającego tego rodzaju zachowań.
                            • adeinwan Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:28

                              > Ależ dokładnie - jak partia chce sobie zrobić parytet - niech robi. O ile wiem
                              > to nie ma prawa zabraniającego tego rodzaju zachowań.

                              Jest zakaz dyskryminacji, a parytet jest formą dyskryminowania facetów.
                              • nikodem_73 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:33
                                Nie podciągniesz. W statusie można zapisać tego rodzaju dyskryminację a sąd to
                                przyjmie. Tak samo jak w Polskiej Partii Przyjaciół Piwa możesz zapisać, że
                                kandydat na posła musi pić i lubić piwo, chociaż dyskryminuje to abstynentów.
                    • adeinwan Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 11:52

                      > Bardzo ciekawa koncepcja - problem w tym, ze w ogóle nie ma nic
                      > wspólnego z parytetem. Kobiety nie dostaj parytetu po tym, jak
                      > glosujacy na nie zagłosowali tak nisko, z e sie nie dostały i nie
                      > wchodza do sejmu, ale dzieki parytetowi w ogóle są na liscie w 50% -
                      > reszta to sprawa głosujących . Widze, ze trudno to pojąć niektórym...

                      Kobieta się nie dostała, bo przegrała wewnątrzpartyjne wybory.
      • boykotka I teraz wszyscy zastanawiają się o którą połowę ci 28.07.09, 15:06
        chodzi. Bo co prawda słowo "miernota" jest rodzaju żeńskiego ale nie
        ma swojego męskiego odpowiednika

        misiu-1 napisał:

        > To znaczy, że szwedzki parlament przynajmniej w połowie wypełniony
        > jest miernotami, które znalazły się tam tylko i wyłącznie
        > dzięki "punktom za pochodzenie".
    • stawrogin19 Zauważcie, jak ta faszystowska świnia zaczęła 28.07.09, 08:44
      zbaczać z tematu i wywgadywać androny, gdy została zagadnięta, czy państwo ma nakładać parytety na prywatne firmy, zmuszając je do zatrudniania określonej ilości kobiet. Bo nie można pogodzić prawa do prywatności, w tym do samorządnego zajmowania się własnym przedsiębiorstwem z ideologią feministyczną. Feministki powielają manierę swojego mentora, Włodzimierza Lenina, który twierdził, że "nie ma nic prywatnego; wszystko jest dla nas rzeczą publicznoprawną". Dlatego już nie tylko państwo, czyli rzecz publiczna, powinno stosować parytety, ale także przedsiębiorstwa prywatne, które ideologii państwowej muszą się podporządkować. System proponowany przez te kobiety to system w istocie totalitarny, system permanentnego zniewolenia jednostki przez państwo, a zatem te totalitarne ciągoty byłyby podstawą do zdelegalizowania w Polsce takiej partii, gdyby się ona pojawiła, z powołaniem na art. 13 Konstytucji RP. Te kobiety nie rozróżniają między sferą publiczną a sferą prywatną, w której panują inne zasady, w tym kluczowe dla społeczeństwa otwartego i wolnego - zasada autonomii woli i swobody umów. To ja - jako pracodawca - decyduję czy zawrzeć umowę z pracownikiem i jaką treść nadać tej umowie. Nie decyzja administracyjna (co jest charakterystyczne dla gospodarki nakazowo-rozdzielczej, totalitarnej), ale swobodna wola strony.

      Precz z faszyzmem!
      • adeinwan Re: Zauważcie, jak ta faszystowska świnia zaczęła 28.07.09, 09:04
        Mądrze gadacie, stawroginie. Ciekaw jestem, jak się ustosunkują do tego feministki?
      • koham.mihnika.copyright juz wydawalo sie, ze tego belkotu wiecej nie bedzi 28.07.09, 12:15
        a jednak.
        czerwona zaraza, jak Hydra, podniosla nastepny leb.
        Dlatego proponuje 50% parytetu w wiezieniach, 50% przy piecach hutniczych. 50%
        na kutrach rybackich, nie przeciez one beda sledzie wypuszczac do wody, to jest
        ekologiczne.
        Kazda kobieta - 50% zarobkokw mezczyzny!!!
        Popieracie? ;D
      • nadala Re: Zauważcie, jak ta faszystowska świnia zaczęła 29.07.09, 15:36
        Chodzi tylko o parytet na listach wyborczych. NIE w parlamencie, firmach,
        instytucjach itd.
        Warto wiedzieć na jaka temat się wypowiada. Szczególnie jeśli się kogoś nazywa
        faszystą.
        • nikodem_73 Re: Zauważcie, jak ta faszystowska świnia zaczęła 30.07.09, 02:49
          Warto:

          "Z krajów skandynawskich najdalej w dekretowaniu równości płci poszła Norwegia,
          która nawet zarządom i radom nadzorczym prywatnych spółek narzuca wymóg, że co
          najmniej 40 proc. muszą w nich stanowić kobiety. Czy uważa pani, że to dobry pomysł?

          - Chcieliśmy to rozwiązanie wprowadzić w Szwecji, ale straciliśmy władzę. Jeśli
          ją odzyskamy, doprowadzimy do tego. "
    • lernakow Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 08:56
      Parytet min. 40% jednej płci w zarządach spółek jest bez sensu.
      Nie da się przy nim wyłonić trzyosobowego zarządu. Do dziewięcioosobowych
      zarządów włącznie jeśli odchodzi osoba z płci mniejszościowej (lub dowolna
      przy zarządach o parzystej liczbie członków) musi zostać zastąpiona osobą tej
      samej płci, co o połowę redukuje liczbę potencjalnych kandydatów. Zarządy
      stają się zakładnikami parytetu, bo minimalne pole manewru uzyskują od
      dziesięciu członków w górę, ale kto by utrzymywał taki zarząd?

      Kobiet jest więcej niż mężczyzn. Zwłaszcza w wieku, gdy ma się prawa wyborcze,
      bo żyją dłużej. Mogą swobodnie kandydować, głosować, wstępować do partii.
      Gdyby były zainteresowane polityką proporcjonalnie do swojej liczebności - już
      by w niej były, bez żadnych parytetów. Wprowadzanie ich to trochę
      uszczęśliwianie na siłę, a trochę wymuszanie miejsc dla tej gromadki, która
      jednak polityką się zajęła, ale nie ma wystarczającego poparcia, bo okazuje
      się (chociażby po wyniku wyborczym Partii Kobiet), że same kobiety w
      większości nie chcą na nie głosować.
      • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:13
        bo okazuje
        > się (chociażby po wyniku wyborczym Partii Kobiet), że same kobiety
        w
        > większości nie chcą na nie głosować.


        No, akurat tutaj bardzo bym sie zastanawiała nad formułowaniem
        takiego uogólnienia. Zastanów się KIEDY w polskim parlamencie
        znalazła sie nowa partia od lat 90-tych ? Nowa, nie przekształcona
        ze starej, zasiedziałej zmianą nazwy. Podpowiem ci. NIGDY. Tak wiec
        utopia jest wierzyc, ze jakakolwiek nowa partia wejdzie do
        polskiego parlamentu przy obecnych metodach finansowania - tak samo
        nie znajdzie się tam ponownie UPR.
        • fundrive Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 11:07
          Samoobrona, LPR.
          • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 16:20
            Chyba wyraznie powiedziałam NOWE.

            LPR to dawne ultrakatolickie ogniwo ZCHN-u i część AWS-u, a
            Samoobrona to rozłam PSL-u i równeiż częsc AWS-u.
            • nikodem_73 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 17:20
              A Endrju był w PSL, czy w AWSie? A ta od k*rwików w oczach (jak jej tam było)?

              Samoobrona to był kapitalny przykład oddolnej inicjatywy - taki wyprysk
              skumulowanego niezadowolenia przeciw elitom politycznym. I zauważ, że
              Andrzejkowi "żarło" dopóki krytykował rządzących.
              • zdanka1 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 18:56

                > A Endrju był w PSL, czy w AWSie?

                A my mówimy o liderach parii czy o czlonkach partii? Ta partia
                składała sie z dwoch osób? Poza tym, o ile wiem istniała od 1992
                roku .

                Andrju skumulował wszystkich tych rolników, którym nie odpowiadało
                to co robił Pawlak w PSL i sam PSL, wiec twierdzenie, ze TO NOWA
                PARTIA ludzi, którzy wzieli sie znikąd i załozyli sobie inicjatywe
                oddolną, jest po prostu nonsensowne. Kiedy Andrju wysypywał zboze,
                stało za nim poparcie jednej z najwiekszych sił w tym kraju -
                wkurzonych rolników, którzy uwazali, z e PSL im szkodzi. To nie bez
                powodu popracie dla Lepera poleciało na łeb na szyję po dotacjach
                unijnych dla wsi i ich zagospodarowaniu, a nie wczesniej -
                poprawiło sie tej czesci narodu, która go popierala. Nie wział sie
                znikąd i pewnego dnia nie postanowił załozyć partii w 2001 roku;/
                • nikodem_73 Re: Męskie partie nie przeżyją 30.07.09, 02:40
                  A to coś przeszkadzało np. pani Gretkowskiej zrobić to samo co Endrju?

                  A może (taka mała herezyjka ;)) kobietom nie jest tak źle jak było rolnikom
                  zanim dostali kasę unijną?
      • strangeday Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:45
        >wymuszanie miejsc dla tej gromadki, która
        >jednak polityką się zajęła, ale nie ma wystarczającego poparcia, bo >okazuje
        >się (chociażby po wyniku wyborczym Partii Kobiet), że same kobiety >w
        >większości nie chcą na nie głosować.

        W sumie... celne!
      • nadala Re: Męskie partie nie przeżyją 29.07.09, 16:04
        lernakow napisał:

        > Gdyby były zainteresowane polityką proporcjonalnie do swojej liczebności - już
        > by w niej były, bez żadnych parytetów.

        Właśnie. To jest jeden z podstawowych błędnych poglądów.
        Gdyby kobiety znacznej części swojego życia nie spędzały na roli kucharki i
        sprzątaczki dla ich ambitnych mężów, gdyby ułatwiono im powrót do pracy po
        okresie urodzenia i wychowania dzieci (czasem nawet kilkanaście lat), gdyby ich
        mężowie proporcjonalnie zaangażowali się w pracę domowa i z dziećmi - wtedy
        kobiety mogłyby bardziej skupić się na kierowaniu swoją karierą i z pewnością
        byłoby ich więcej w polityce i wszelkich innych dziedzinach życia publicznego i
        sektorach rynku pracy.
        • nikodem_73 Re: Męskie partie nie przeżyją 30.07.09, 02:51
          To jak wytłumaczysz, że kobiety chętniej angażują się w różnego rodzaju akcje
          charytatywne i wolontariaty (znacznie częściej niż mężczyźni), a nie w politykę?
          Na wolontariat czas mają, a na politykę nie?
          • nadala Re: Męskie partie nie przeżyją 30.07.09, 15:09
            Niezależnie od tego na co go spożytkują, czasu mają mniej niż mężczyźni. I to
            jest podstawowa niesprawiedliwość.
    • vermiculus Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 08:57
      "Liga rządzi, liga radzi, liga nigdy Cię nie zdradzi"
    • g.r.a.f.z.e.r.o Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:06
      A ile miejsca na listach wyborczych w Szwecji zarezerwowanych jest dla ludzi
      innego wyznania, innej orientacji seksualnej, innego koloru skóry, czy
      leworęcznych.

      Bo przypominam że konstytucja ZAKAZUJE dyskryminacji pod każdym względem wiec
      jeśli zrobimy idiotyczny parytet dla kobiet, to będziemy MUSIELI wprowadzić
      jeszcze bardziej idiotyczny parytet dla innych "dyskryminowanych mniejszości".

      A w ostateczności znowu okaże się że jedyną dyskryminowaną grupą społęczną
      jest biały heteroseksualny mężczyzna, uczciwie pracujący i zarabiający na rodzinę.
    • shaman2 Dlaczego? 28.07.09, 09:17
      To może zróbmy też parytety przy położnych - co druga powinna być mężczyzną. I
      dla ortopedów (dlaczego co drugi nie może być kobietą)? I dla dyrektorów
      przedszkoli (dlaczego większość to kobiety) i dla budowlańców (znów zawód
      pełen dyskryminacji).

      Dlaczego płeć ma decydować o czyiś szansach na zostanie posłem? Bo parytety to
      tylko ładnie nazwana dyskryminacja.
      witold.blox.pl/2009/07/Rownouprawnienie-dla-idiotow.html
    • aqualung_my_friend Kobiety są bezwzględne!!! 28.07.09, 09:18
      Polska dyplomacja nie przeżyje drugiej Fotygi! Po co nam druga Jakubowska
      reprezentująca grupę trzymającą władzę. Po co nam druga niekompetentna
      Gilowska z doktoracikiem a akademii rolniczej. Po co nam druga Sawicka
      nieumiejąca odrzucić pokus łóżkowo biznesowych. Mamy też przykłady
      skorumpowanych pań sędzin, pijanych lekarek itp itd. Wniosek jest bowiem taki,
      że osoba która robi karierę postępuje w taki sposób aby osiągnąć maksymalne
      korzyści dla siebie. Płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Mówi się jedynie że
      kobiety (dbając o swoje interesy) są bardziej bezwzględne.
      • piotr228 W polityce kobiety też są kolesiami!!! 29.07.09, 12:20
        Taka rzecz przytrafiła się pani minister:
        www.tvn24.pl/0,1612110,0,1,zlodzieje-porzucili-limuzyne-minister,wiadomosc.html
        Miało być tak pięknie!!!
    • mmena Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:29
      We wladzach, nie ma znaczenia czy chodzi o wladze ustawodawcza czy
      zarzad w prywatnej firmie, powinni zasiadac ludzie madrzy. Tacy,
      ktorzy potrafia rzadzic, tacy, ktorzy mysla, tacy, ktorzy dbaja o
      dobro tzw. ogolu. Nie istotne jest czy to kobiety, mezczyzni,
      czarni, czerwoni, homo czy hetero.
      Prywatna firma rzadzi wlasciciel, jego pieniadze, jego sprawa. To on
      decyduje czy zatrudni kogos do poprowadzenia dzialalnosci czy zajmie
      sie tym sam.
      Parlament finansowany jest z pieniedzy nas wszystkich. Wszystkim
      powinno zalezec na tym by byli w nim ludzie madrzy. Nie kobiety czy
      mezczyzni, ale osoby myslace.
      Wymuszanie udzialu procentowego jakiejkolwiek grupy jest bzdurne.
      Jesli chcemy miec w parlamencie kobiety to trzeba na nie glosowac, a
      nie wpychac na sile kogos tylko dlatego, ze jest takiej a nie innej
      plci.
    • litestep Ja też mam pomysł na parytet 28.07.09, 09:36
      Chce żeby minimum 50% kandydatów na listach wyborczych było inteligentnych.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Ja też mam pomysł na parytet 28.07.09, 10:24
        litestep napisał:

        > Chce żeby minimum 50% kandydatów na listach wyborczych było inteligentnych.

        Jeśli już ktoś nie może żyć bez parytetu, to ja proponuję całkiem inny: Niech w
        szkołach podstawowych i gimnazjach 50% nauczycieli muszą stanowić mężczyźni. Gdy
        dziewczęta nie będą wychowywane wyłącznie przez sfrustrowane, źle opłacane,
        konserwatywne kobiety, to nauczą się same dbać o własne interesy i potem nie
        będą już potrzebowały żadnych parytetów w życiu dorosłym.
        • zdanka1 Re: Ja też mam pomysł na parytet 28.07.09, 16:22
          > dziewczęta nie będą wychowywane wyłącznie przez sfrustrowane, źle
          opłacane,
          > konserwatywne kobiety

          Dawno nie spotkałaś zadnych nauczycielek, a młodych to juz na pewno.
      • watcher11 Re: Ja też mam pomysł na parytet 28.07.09, 11:50
        A skąd tylu inteligentnych w kraju znajdziesz?
    • komentator4 Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:36
      Jeśli ma być parytet, to wszędzie. Feministki chcą dla siebie
      chapnąć te prace, o których wyobrażają sobie, że są łatwe, czyste,
      nie męczące i dobrze płatne. A dlaczego nie upominają się, żeby było
      50% kobiet w kopalniach węgla na przodku, wśród kierowców tirów,
      maszynistów kolejowych czy operatorów dźwigów? Też dobrze płatne
      prace, nawiasem mówiąc.

      Z drugiej strony, żądajmy 50% mężczyzn wśród pielęgniarek i
      dentystek - stomatologia jest skrajnie sfeminizowana, a to jest
      zawód, w którym zarobki są super-wysokie. Również 50% mężczyzn wśród
      wychowawców żłobków i przedszkoli - żeby uchronić dzieci przed
      niebezpieczeństwem feministycznego prania mózgów.

      W fizyce teoretycznej kobiet jest jak na lekarstwo. W Polsce jeden
      doktorat na kilka lat. Nie ma żadnej dyskryminacji. Jeśli pojawi się
      jakaś doktorantka, to jest traktowana jak perełka i wszyscy odnoszą
      się do niej życzliwie. Jeśli napisze dobry doktorat, wszyscy wpadają
      w entuzjazm. Ale widocznie inne przyczyny decydują o tym, że panie
      NIE CHCĄ uprawiać tej dziedziny. Nawet nie startują. W fizyce
      doświadczalnej - owszem, jest znacząca reprezentacja kobiet i
      stopniowo rośnie z czasem (wśród studentek jakieś 30%). Widocznie ta
      dziedzina bardziej im odpowiada. Po co zmuszać ludzi na siłę, żeby
      robili coś, czego nie lubią?

      Niski procent kobiet w większości zawodów to jest zaszłość
      historyczna - ślad po dawnej dyskryminacji, który stopniowo zanika i
      kiedyś zniknie do końca. Dziś już nie wolno kobiecie powiedzieć "Nie
      przyjmiemy pani do pracy, bo nie chcemy kobiet". Ale w niektórych
      zawodach (na przykład w nauce) o awansie decyduje rywalizacja, w
      której ktoś musi odpaść - także mężczyźni. W tych zawodach kobiety
      muszą po prostu sięgnąć po swoje prawa, bo na papierze już je mają.
      W polityce na przykład, zamiast domagać się, żeby z urzędu były
      dopisywane do list wyborczych, powinny postarać się o poparcie wśród
      wyborców. Niech jeżdżą na spotkania i przekonują ludzi do swoich
      programów politycznych. Jeśli któraś w ten sposób stanie się
      popularna, nie będzie musiała prosić o miejsce na liście - koledzy-
      cwaniacy sami je wpiszą, dla dobra partii.
      • joanelle Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:21
        Nie rozumiesz idei parytetu. Parytet jest ważny, ponieważ chodzi tu o ludzi,
        którzy podejmują decyzje dotyczące nas wszystkich. W Polsce kwestie i aspekty
        dotyczące przede wszystkim kobiet są spychane na margines jako mniej ważne (dla
        mężczyzn, którzy przecież rządzą), tymczasem kobiety to PONAD połowa narodu! I
        żeby te ważne dla PONAD POŁOWY narodu kwestie zyskały wreszcie należytą wagę,
        musi ona mieć odpowiednią reprezentację wśród decydentów. Proste?
        Uwarunkowania historyczno-kulturowe sprawiają, że władzę dostają przede
        wszystkim mężczyźni. Gadanie, że wystarczy, żeby kobiety były pracowite i
        kompetentne, to mydlenie oczu. Koledzy-cwaniacy prędzej je zniszczą, niż
        pokierują się dobrem partii! Te same uwarunkowania (a nie jakieś różowe neurony
        w mózgu) sprawiają, że kobiety i mężczyźni wybierają inne zawody. Jednak tutaj
        wystarczy uświadamianie ludziom, że mogą wybrać dowolny zawód, jaki im się
        podoba, niezależnie od tego co mają między nogami, a kwestia ile dokładnie
        procentowo płci wykonuje dany zawód nie jest istotna.
        Swoją drogą, to, że dziewczyny preferują obecnie fizykę doświadczalną, to bardzo
        ciekawe :)
        • nikodem_73 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:23
          Powiedz mi - kto wybrał tych facetów?
          • arme Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 13:10
            PONAD POŁOWA społeczeństwa ;)
            Najciekawsze jest to, że partia kobiet przy swoich "próbach wyborczych" uzyskała
            dość marny rezultat. Można by się zastanowić czy może problem nie leży w samych
            kobietach, a konkretnie w tych, które w swoich predyspozycjach zawodowych mają
            karierę polityczną. Słuchając wypowiedzi kobiet-polityków wcale się temu nie
            dziwię, szczególnie konfrontując to z poziomem kobiet-wyborców (dość wysokim).
        • strangeday Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:59
          > W Polsce kwestie i aspekty
          > dotyczące przede wszystkim kobiet są spychane na margines jako mniej ważne (dla
          > mężczyzn, którzy przecież rządzą), tymczasem kobiety to PONAD połowa narodu! I
          > żeby te ważne dla PONAD POŁOWY narodu kwestie zyskały wreszcie należytą wagę,
          > musi ona mieć odpowiednią reprezentację wśród decydentów. Proste?

          Ani trochę!
          Głosujesz na osoby lub partie, które deklarują realizację określonego programu - tego co jest dla Ciebie istotne.
          Płeć jest przy tym drugorzędna.

          Twój argument jest takiej samej klasy, jak gdyby powiedzieć, że np. ginekologami mogą być tylko kobiety, bo tylko one wiedzą co jest naprawdę dobre dla kobiet.
        • alfalfa Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 14:50
          joanelle napisała:

          > Swoją drogą, to, że dziewczyny preferują obecnie fizykę
          doświadczalną, to bardz
          > o
          > ciekawe :)

          Tak, faktycznie taki sens miało to co kolega napisał, aha...
          Gratuluję rozumienia tekstu.
          A.
    • ichmordy PObili kobietę udzielającą sie w POlityce 28.07.09, 09:36
      Cugier-Kotkę pobili za poglądy polityczne , może lepiej że jest mniej kobiet to mniej ucierpią i nie będą na pierwszej linii ognia.
      Zamiast do polityki aktorka jest zmuszona do emigracji , a przecież miała wiele do powiedzenia na tematy polityczne.
      POlityka w POlsce jest bardzo stresująca a wiele kobiet zachodzi w ciążę i takie stresy mogłyby doprowadzić do poronienia lub zasłabnięcia. POlityka w obecnym wydaniu nie bardzo jest dla kobiet, chociaż te które się dostały dobrze sobie radzą lub kompromitują np. Sawicka którą oskarżyli o branie łapówek oraz Beger oskarżona o fałszowanie głosów wyborczych. Parytet byłby tutaj szkodliwy dla kobiet , zmuszając je do braniu udziału w tej szopce . Niech idą te które chcą , przecież stworzyły partie kobiet i nikt prawie na nie nie głosuje. To wyborcy decydują o parytecie :) Ale czy same kobiety chcą pchać się do polityki ? Szczerze wątpię , zwabione pieniędzmi i władzą nie zawsze zdają sobie sprawę jakie niebezpieczeństwa na nie czekają . Liczba kobiet w sejmie z roku na rok zwiększa sie więc nie potrzeba parytetu bo dyskryminuje to wybitne osoby płci męskiej. Podobny parytet trzeba byłoby wprowadzić w każdej firmie bo niby dlaczego tylko w sejmie kobiety miałyby takie przywileje ? Myśle że na kobiety głosowalibyśmy bo są ładniejsze od facetów , bo to płeć piękna.
      www.tuskwatch.pl/wp-content/fgallery/platforma-oszustow/casting.jpg
      Może dla oka byłoby wskazane ale w rządzie powinny liczyć sie umiejętności i kwalifikacje. Niż tylko robienie dobrego wrażenia jak w przypadku PO.
    • arsen44 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 09:47
      Z kilkudziesięciu zaprzyjaźnionych ze mną kobiet żadna nie głosowała
      na Partię Kobiet! Dlaczego???? Czy Panie feministki chcą kuchennymi
      schodami dostać się do sejmu? A może wprowadzić parytet dla gejów?
    • malwina666 mądra baba, głupia baba 28.07.09, 09:48
      Nalin Pekgul, która chce wszędzie wprowadzić kwoty, choćby w prywatnych
      firmach, jest kretynką, która propaguje faszyzm i bolszewię. Hanne Kjoller
      natomiast rozumie, że trzeba walczyć ze źródłami problemu, a nie jego
      przejawami. Tak samo jak u mężczyzn, u kobiet bywają ludzie nieprawdopodobnie
      durni i całkiem mądrzy. A wyłączny mandat do odróżniania jednych od drugich
      mają WYBORCY, do jasnej cholery, a nie jakieś parytety!!!
      • toniejestlogin Re: mądra baba, głupia baba 28.07.09, 10:35
        Ale śliczne to dziewczę na zdjęciu...
    • ireneuszdziura Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 10:42
      no i to zdanie>>>uwaga cytuje!!!!>>" - To przede wszystkim kwestia
      demokracji. Kobiety stanowią połowę populacji, więc powinny mieć odpowiednią
      reprezentację polityczną"


      o jakiej demokracji ona mowi??.....w demokracji ludzie glosuja na kogo chca nie
      patrzac sie na plec wiek kolor skory itd.:).....a ona ma tak nawalone w glowie
      jak ich sedziowie odbierajacy dziecko rodzinom za klapsa w tylek:/

      doczytalem tylko do tego momentu bo dalej juz mi sie tych komunistycznych
      wypocin nie chcialo czytac......

      i nadal powtarzam!!....lesby zieloni feminy i inni bardziej sobie szkodza takim
      NARZUCANIEM sie w spoleczenstwie niz mialoby to przechodzic "bezstresowo" a nie
      manifestacyjnie!!!

      robicie sobie wrogow gdzie tylko mozecie a potem mowicie ze jestescie
      dyskryminowani......nauczyliscie sie tego ze slow "rasista" ergo "nazista" ergo
      "antyzyd"...dosc dobry PR i wtedy krzyczycie ze jestescie nietolerowani......

      ja was tolerowalem ... mam znajomych i gejow i lesbijki....feministki
      takze.....ale z checia walne takiemu w leb palka bejsbolowa(mimo ze slucham
      gothic rock i nie mam karku zrosnietego z pietami) za takie mataczenie w
      spoleczenstwie!!!!!!!!


    • bosman_plama Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 10:47
      A to nie Szwecja jest tym krajem, w którym wymyślono, że w TV nie
      powinny występować same ładne prezenterki, bo to obraża te mniej ładne,
      no i nie oddaje rzeczywistego obrazu społecznego? To nie ze Szwecji
      uciekali przed podatkami pisarze i reżyserzy? Naprawdę musimy kopiować
      wszystkie durne pomysły?
    • kordzio1 Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 11:39
      największa głupota, to wpadanie w orgazm na dźwięk słów demokracja i wolność
      wyboru, a z drugiej strony robić odgórne przymusowe przydziały.
      Ponoć w społeczeństwie jest mniej więcej równa liczba kobiet i mężczyzn ze
      wskazaniem na kobiety, głosów każdy ma tyle samo, więc w czym problem?
    • marekrz skoro wprowadzamy już parytety to idźmy po całości 28.07.09, 11:57
      wprowadzmy parytety także według wieku - dlaczego tylko stare dziady zajmują się rządzeniem a 20-to latków w ogóle w polityce nie uświadczysz?
      • koham.mihnika.copyright to jest najmadrzejszy wpis 28.07.09, 12:26
        wiecej mlodych.
        W zasadzie chodzi o to, zeby kilka czerwonych przywodczyn reprezentowalo
        ucisnieta wiekszosc plci odmiennej od normalnej. W jej imieniu beda spijac
        szampana (Tak, to stary dowcip).
        Teraz polaczcie to parytetowe towarzycho z zielonymn zaglebiem umyslowym
        globalnego ocipienia i 21 wiek zakonczy sie w jaskiniach. Cywilizacja w
        odstawke, zaczynamy od nowa.
        W ramach parytetu, nastepnym razem na krzyzu zawisnie jakas Magdalena.
    • xaliemorph Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:02
      Parytet? Owszem intencje dobre ale nie za wszelką cenę? Dlaczego? Bo
      wymuszanie parytetu oznacza w pewnym sensie ochronę praw słabszych, ochronę
      praw gorszych. A my nie chcemy tych 50% gorszych tylko chcemy samych
      najlepszych ludzi obojętnie czy baba czy facet. Mnie to kompletnie nie
      obchodzi. Zarówno facet potrafi być debilem jak i kobieta idiotką. Jeżeli już
      ktoś naprawdę chce liczbowego wymuszenia to starczy w zupełności przynajmniej
      nie mniej niż 1/3 osób musi mieć odrębną płeć od większości. Po prostu wtedy
      ową 1/3 będą chronieni mężczyźni a lepsze kobiety zajmą całe 66% jakie mogą. I
      tak będzie zarówno dobra kadra najlepszych jak i trochę innego punktu widzenia
      drugiej płci.

      Wymuszanie na siłę parytetu jest bzdurą. Dlaczego? Gdyż jest to
      DYSKRYMINACJA POZYTYWNA Kobiety mają coraz to więcej praw i środków
      ochrony. A to ciąża, a to kobiece przypadłości itd. itp. Faceci wcale tak
      szybko nie zyskują takiej ochrony i de facto okazuje się iż faceci zaczynają
      być dyskryminowani. Przykład z odpowiednio sformułowanym przepisem. Jest
      olbrzymia różnica pomiędzy "przynajmniej 50% muszą objąć kobiety" a
      "przynajmniej 50% musi objąć płeć przeciwna (czyli de facto po połowie)" Bo w
      pierwszym przypadku kobiety mogą mieć 50% i więcej a w drugim zawsze
      sprawiedliwie. Ale to właśnie to owej NIESYMETRII dążą feministki.
    • keradk ale głupie te baby 28.07.09, 12:03
      podobnego steku bzdur juz daaawno nie widzialem.

      równie dobrze - jak nie umozliwisz kibolom awansu to ich zdolnosci
      sie nie ujawnią!

      Niestety to działa zupełnie odwrotnie - najpierw trzeba ujawnić
      zdolności, a potem dopiero awans... Może zróbmy wszytkich prezesami -
      a nóz wszyscy ujawnia jakies cudowne zdolności?
    • boykotka Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:05
      Uważam się za feministkę, lecz gdy czytam podobne wywody, to
      niedobrze mi się robi. Feminizm powinien walczyć o równouprawnienie
      w inny sposób, mamy przecież takie potężne oręże w posiadaniu - to
      my kobiety wychowujemy przyszłe pokolenia i to od nas zależy jak je
      wychowamy. Tu widzę naszą moc i władzę. Powinnyśmy tak wychowywać
      nasze dzieci, by mężczyźni "byli zazdrośni" o to wychowanie i sami
      bez przymusu angażowali się w nie.
      Ustanowienie sztucznego przymusu w niczym nie pomoże, może w
      stworzeniu sztucznego świata - a ja już w takim żyłam i mogę
      zaręczyć, że na dłuższą metę nie zdaje on egzaminu, nawet przy
      najlepszych założeniach.
      Osobiście już widzę ogromną róznicę w wychowaniu mojego pokolenia i
      pokolenia moich dzieci. W pokoleniu moich dzieci nie istnieje coś
      takiego jak męski szowinizm lub isnieje już w niewielkim stopniu.
      Coraz mniej jest przypadków wykorzystywania kobiet ( młodych ) a te
      które ulegają nierównemu traktowaniu czynią to niejako na własne
      żądanie - czego też kobietom nie można zabronić.
      • nikodem_73 Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 12:25
        Dokładnie. Siłą niczego nie można dać. A parytet to zaprzeczenie idei
        równouprawnienia.
      • 7reason Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 14:30
        Otóż to!!! Właśnie chciałem dać taką uwagę - że kobiety mają obiektywnie o wiele
        większy wpływ na losy świata (przez wychowanie dzieci) niż mężczyźni, ale Pani
        mnie ubiegła. I tu dwie uwagi:

        1)Płeć ani żadne inne biologiczne różnice (których jest NIESKOŃCZENIE wiele),
        nie determinują poglądów politycznych. Nie istnieje więc coś takiego jak "prawa
        kobiet". Papież przewodzi katolikom, generał - żołnierzom, Wielki Mistrz Loży
        Masońskiej przewodzi swoim współbraciom - gdyż są to struktury hierarchiczne
        oparte na wspólnocie poglądów. Ale żadna kobieta, grupa kobiet nie miała, nie ma
        i mieć nigdy nie będzie prawa do ogłoszenia się reprezentantką kobiet. Inaczej:
        feministki reprezentują kobiety o tyle, o ile LPR reprezentuje Polskę i Polaków,
        Partia Łysych - łysych, a np. Adam Michnik - jąkających się

        2)Poglądy skandynawskich feministek są NATURALNĄ DROGĄ ROZWOJU FEMINIZMU. Gdy
        polskie feministki osiągną swoje minimum, to będą mówiły (Dunin i Keff już
        mówią...) to samo, co ich siostry z północy! Proszę zrozumieć, że pewne
        podstawowe założenia feminizmu: kobiece zajęcia - min. wychowanie dzieci - są
        "be", a męskie - min. zarządzanie "cacy"; że jeśli w jakiejś instytucji nie ma
        połowy kobiet, to jest to dyskryminacja; że pełna realizacja kobiecości to
        małpowanie we wszystkim mężczyzn, wymuszają takie poglądy. Nie było, nie ma i
        nie będzie innego feminizmu niż ten reprezentowany przez Skandynawki...
        Powtarzam: to jest nieunikniona konsekwencja feministycznych założeń.

        Powiedziawszy to wszystko wierzę w to, że Pani nie jest (tfu, tfu!!!)
        feministką. Pani uwaga o wychowaniu dzieci jest zbyt zdroworozsądkowa,
        inteligentna i świadczy o tym, że nie samo oślepia się Pani tak, jak to gorliwie
        robią feministki...
        • boykotka Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 14:57
          7reason napisał:

          > Powiedziawszy to wszystko wierzę w to, że Pani nie jest (tfu,
          > tfu!!!) feministką.

          Myślę, że jestem feministką ale nie na wzór tej szwedzkiej, czy
          wykrzywionego obrazu Kaliny ze Złotopolskich ( powinno się ten
          serial obowiązkowo puszczać wszystkim radykalnym feministkom )ale
          zdroworozsądkowej. Boli mnie, gdy na podobnym stanowisku mężczyzna
          zarabia więcej ode mnie ale z kolei doskonale sobie zdaję sprawę, że
          jeżeli sama nic nie zrobię w tej sprawie - nikt mi skutecznie nie
          pomoże.
          Feminizm w formie szwedzkiej przypomina mi nasze związki zawodowe,
          które uważają, że mają jakieś nie znane mi przywileje nabyte drogą,
          krzyków, protestów itp. historii. Tymczasem zarówno wielu członków
          związków zawodowych jak i wiele kobiet po prostu nie posiada
          odpowiednich kompetencji.
          • 7reason Re: Męskie partie nie przeżyją 28.07.09, 16:19
            Uwaga ogólna: postęp ma to do siebie, że na jego drodze nie istnieje "Meta"; nie
            ma punktu, po którego osiągnięciu można powiedzieć: Stop!, osiągnęliśmy to, co
            chcieliśmy, dalej już nie idźmy!!! Zawsze jest tak - również w procesach
            społecznych - że po zdobyciu kolejnego przyczółka pojawiają się ludzie, dla
            których to za mało i którzy postulują kolejny "krok naprzód" - i tak bez końca...

            Jeśli więc uznaje Pani, że postulaty skandynawskich feministek to przegięcie -
            nie jest Pani feministką. Powtarzam: ich postulaty to NIEUNIKNIONA konsekwencja
            podstawowych feministycznych założeń, które wymieniłem w punkcie 2 poprzedniego
            postu. Jeśli będzie się Pani upierała, że Skandynawki poszły za daleko, to przez
            feministki (prawdziwe) uznana zostanie Pani za"relikt patriarchalnego
            społeczeństwa uwięziony w prymitywnych, konserwatywnych, przestarzałych
            poglądach", albo coś w tym guście... Feminizm to wiara: więc ALBO popiera Pani
            wszystko, ALBO nie jest Pani feministką.

            Ale, rzecz jasna, nikt nie ma prawa mówić, że reprezentuje kobiety... (z
            przyczyn które wymieniłem w poprzednim poście).

            Co do tych nierównych płac... To musi być załatwiane w każdym przypadku z osobna
            - nie można sobie wyobrazić jakiegoś rozwiązania systemowego, bo nie ma i być
            nie może reprezentantów kobiet, mogących za nie cokolwiek postulować. Jeśli w
            jakiejś firmie mamy do czynienia z nierównymi płacami kobiet i mężczyzn na tych
            samych stanowiskach (których zakres obowiązków jest identyczny), to trzeba się
            po prostu powołać na prawo pracy itd.

            Z tym, że: kobieta w większości JEST GORSZYM pracownikiem. Może zajść w ciąże,
            zwalniać się na badania lekarskie, urlop macierzyński, logika i abstrakcyjne
            myślenie to dla niej czarna magia, i - co najgorsze - ma comiesięczne zmiany
            nastroju, bardzo gwałtowne, niestety... To ZAWSZE będzie ją czyniło gorszym od
            mężczyzny... i nawet jeśli pełni to samo stanowisko co mężczyzna, to wcale nie
            oznacza, że pracuje tak samo efektywnie... a więc niekoniecznie nalezą się jej
            identyczne apanaże. Podkreślam - jeśli jest tak samo efektywna, to powinna
            zarabiać tyle, ile mężczyzna!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka