anders76 Surogatka walczy o dziecko 31.07.09, 17:29 Jezeli przyznaje sie ojcowstwo na podstawie genow to tak samo trzeba by przyznac macierzynstwo. Dokladajac przepsy o macierzynstwie przez urodzenie sprawe mozna podsumowac, ze dziecko ma 2 matki i jednego ojca. Przepisy prawne nie wyprzedzaja rozwoju rzeczywistosci tylko powstaja w wyniku istniejacych sytuacji, zaden obecny przepis nie bral pod uwage takiego porodu, wiec nie powinien byc stosowany. Odpowiedz Link Zgłoś
gambiting Re: Surogatka walczy o dziecko 31.07.09, 23:11 anders76 napisał: > Jezeli przyznaje sie ojcowstwo na podstawie genow to tak samo trzeba by > przyznac macierzynstwo. Dokladajac przepsy o macierzynstwie przez urodzenie > sprawe mozna podsumowac, ze dziecko ma 2 matki i jednego ojca. > Przepisy prawne nie wyprzedzaja rozwoju rzeczywistosci tylko powstaja w wyniku > istniejacych sytuacji, zaden obecny przepis nie bral pod uwage takiego porodu, > wiec nie powinien byc stosowany. Jeżeli komórka jajowa została wzięta od tej drugiej kobiety,a sperma od jej męża,wtedy ta kobieta która urodziła dziecko nie ma z nim nic wspólnego genetycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
patriotaa Surogatka walczy o dziecko 31.07.09, 21:24 A ja nie widzę problemu. Jest ojciec są dwie matki. Więc dlaczego nie mogą mieszkać, żyć, wychowywać dziecko we troje. Mogą sypiać we troje, uprawiać seks w trójkącie. Sama radość i słodycz. Odpowiedz Link Zgłoś
oldbay Surogatka walczy o kasę 31.07.09, 22:19 Rodzice tego dziecka popełnili wielki błąd wybierając na surogatkę kobietę z nizin społecznych, które zrobiła to tylko i wyłącznie dla kasy! Ona jest osobą niewykształconą i nie ma pojęcia co podpisała. Ona rozumie świat po swojemu i mysli, ze ma wieksze prawo do dziecka bo nawiązala się więź itp. Walczy o to dziecko bo zwęszyła kasę, zwęszyła, że może wystapic o alimenty od biologicznych rodziców. Jej nie chodzi o chłopca, jej chodzi o kasę. Ona nie jest w stanie przewidzić konsekwencji swoich decyzji. Nie powinna dostac dziecka za żadne skarby. - oldbay Odpowiedz Link Zgłoś
lhasa Re: Surogatka walczy o kasę 31.07.09, 22:40 Zgadzam sie, zwlaszcza, ze wedlug Faktow ta kobieta oddala juz jedno swoje dziecko bo bylo niepelnosprawne...Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
daszek.fistaszek Surogatka walczy o dziecko 31.07.09, 23:03 Cwane babsko chce wydusić alimenty! Wzięła forsę za inkubacje, a teraz korzysta z bubli prawnych naszego niedouczonego parlamentu! Nie jej jajko, nie jej plemnik, była tylko nosicielem, a nie matką. Cała nadzieja w genetyce, która może wykaże, że baba nie ma nic wspólnego z dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
perski_dziadzio Genetyka tu nie pomoże. Ale sąd - może? 01.08.09, 23:33 daszek.fistaszek napisał: > Cwane babsko chce wydusić alimenty > Cała nadzieja w genetyce, która może wykaże, że baba > nie ma nic wspólnego z dzieckiem Genetyka z pewnością to wykaże, lecz nie w tym problem. Zgodnie z obowiązującym prawem matką jest kobieta, która dziecko urodziła. Genetyka nie jest brana pod uwagę (inaczej, niż przy ustalaniu ojcostwa). Cała nadzieja w sądzie, że uwzględni wniosek tej "pani", uzna ją za matkę, lecz ze względu na DOBRO DZIECKA przyzna opiekę nad dzieckiem ojcu, a "matkę" obciąży alimentami. "Cwane babsko" odpokutuje wtedy za całokształt swojego postępowania. Odpowiedz Link Zgłoś
marooszka genetycznie nic wspólnego??? 31.07.09, 23:18 Jak nie ma nic wspólnego z dzieckiem kobieta, w której to dziecko ukształtowało się i żyło 9 miesięcy? Co za bzdura! Najbardziej przykre jest to, że ten mały jest teraz właściwie niczyj: ma dwóch dawców materiału początkowego i matkę, która go urodziła z obcych komórek. Posuneliśmy się troszkę za daleko. Dorośli ludzie nie mają prawa zaspokajać swoich egoistycznych potrzeb (materialnych czy biologicznych)kosztem niewinnych istnień, które zostały w całą tą sytuację uwikłane dość perfidnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: genetycznie nic wspólnego??? 01.08.09, 09:34 > Posuneliśmy się troszkę za daleko. Dorośli ludzie nie mają prawa > zaspokajać swoich egoistycznych potrzeb (materialnych czy > biologicznych)kosztem niewinnych istnień, które zostały w całą tą > sytuację uwikłane dość perfidnie. tzn ze chcesz powiedziec ze najlepiej zeby to dziecko sie nie urodzilo? Jego sytuacja stwarza problem natury prawnej/moralnej wiec najlepiej zamiesc pod dywan? > Jak nie ma nic wspólnego z dzieckiem kobieta, w której to dziecko > ukształtowało się i żyło 9 miesięcy? czegos nie rozumiem, jak osoba chora chce podejsc do IVF bo chce miec swoje biologicznie dziecko to KK podnosi larum ze trzeba adoptowac a tutaj nagle sie okazuje ze noszenie w brzuchu jest wazniejsze niz geny??? Odpowiedz Link Zgłoś
perski_dziadzio Re: genetycznie nic wspólnego??? 01.08.09, 23:09 >Jak nie ma nic wspólnego z dzieckiem kobieta, w której to dziecko ukształtowało się i żyło 9 miesięcy? Jak wyślę SWOJE dziecko na kolonie, to po kilku tygodniach wspólnego pobytu kolonijna wychowawczyni nabywa jakieś prawa do MOJEGO dziecka? Ojcowstwo stwierdza się badaniami genetycznymi. Sprawdźmy takimi samymi metodami "macierzyństwo" tej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
inscrutable Re: genetycznie nic wspólnego??? 02.08.09, 15:59 marooszka napisała: > Jak nie ma nic wspólnego z dzieckiem kobieta, w której to dziecko > ukształtowało się i żyło 9 miesięcy? Co za bzdura! > Najbardziej przykre jest to, że ten mały jest teraz właściwie > niczyj: ma dwóch dawców materiału początkowego i matkę, która go > urodziła z obcych komórek. > Posuneliśmy się troszkę za daleko. Dorośli ludzie nie mają prawa > zaspokajać swoich egoistycznych potrzeb (materialnych czy > biologicznych)kosztem niewinnych istnień, które zostały w całą tą > sytuację uwikłane dość perfidnie. Skoro zgodziła sie trzmać w brzuchu czyjeś dziecko za pieniadze, to znaczy, ze je sprzedała, zanim sie narodziło!!! Chce sie dorobic na cudzej krzywdzie!!! Ma swoje dzieci, niech sie zajmie nimi. Gardzę takimi naciagaczami!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
arlet-studi Surogatka walczy o dziecko 01.08.09, 00:52 Skończyła się kasa to szumi. Skoro genetycznie to nie jej dziecko...i zdobyła się na TAKI krok...dla kasy....to o co chodzi....o jakie manipulacje? Zrzekła się praw rodzicielskich, a prawo nie działa wstecz...to tyle! Moje zdanie jest jasne: żadna normalna osoba nie będzie surogatką....a skoro się zdecydowała to ponosi tego konsekwencję...Czy ta kobieta ma za co utrzymać siebie i dziecko? ....Myślę, że nie i tu jest klucz...dlaczego o nie walczy...Osoby takie żyją z zasiłków i świadczeń przysługujących dzieciom....Dzieci żyją w ubóstwie...a oni chleją..../Sposób na życie/ Miłość matczyna - ha ha ha ha koń by się uśmiał....Czy Ci wypowiadający się prawnicy urwali się z choinki? Odpowiedz Link Zgłoś
computerro Re: Surogatka walczy o dziecko 01.08.09, 09:06 arler-studi napisała: > a oni chleją Uważasz, że rodzice biologiczni powierzyli na 9 miesięcy los swojego dziecka pijaczce? No to trudno ich nazwać odpowiedzialnymi i kochającymi rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Surogatka walczy o dziecko 01.08.09, 11:30 Na innym forum wyczytałam, że ta kobieta jedno z dzieci oddała do adopcji. To jak to jest? Za swym biologicznym dzieckiem nie tęskni? Jego nie chciałaby odzyskać? Podejrzewam, że chodzi jej głównie o kasę, którą ma nadzieję wyszarpać od rodziców dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Surogatka walczy o dziecko 01.08.09, 17:59 oddala podobno niepelnosprawna corke Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Surogatka walczy o dziecko 02.08.09, 20:53 aurita napisała: > oddala podobno niepelnosprawna corke Trochę to brzmi, jakby niepełnosprawność dziecka byla usprawiedliwieniem. To dziecko nie jest niepełnosprawne, więc może się nim zająć? Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Surogatka walczy o dziecko 03.08.09, 06:58 to ma przede wszystkim ojca ktory bedzie placil alimenty a pasozyt musi z czegos zyc Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Surogatka walczy o dziecko 03.08.09, 18:18 aurita napisała: > to ma przede wszystkim ojca ktory bedzie placil alimenty a pasozyt musi z czego > s zyc I chyba, niestety, głównie o to chodzi...:/ Kasa, misiu, kasa... Ciekawy pomysł tu padł,żeby przyznać opiekę ojcu,a kochająca "mamusia" niech płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
perski_dziadzio Re: Surogatka walczy o dziecko 01.08.09, 23:19 szpil1 napisała: > Na innym forum wyczytałam, że ta kobieta jedno z dzieci oddała do > adopcji. To jak to jest? Za swym biologicznym dzieckiem nie tęskni? > Jego nie chciałaby odzyskać? Podejrzewam, że chodzi jej głównie o > kasę, którą ma nadzieję wyszarpać od rodziców dziecka. Sąd powinien uwzględnić jej postulat, uznać dziecko za jej dziecko, powierzyć ojcu opiekę nad dzieckiem, a jej naazać płacenie alimentów. Odpowiedz Link Zgłoś
dokument_dokument Surogatka walczy o dziecko 03.08.09, 12:01 Witam wszystkie surogatki, i pary pragnące mieć dziecko!! Na wstępie pozwolę się przedstawić i jednocześnie powiedzieć kim jestem i z jaką prośbą piszę do Państwa. Mam nadzieję, że z Państwa strony spotkam się ze zrozumieniem i wyrozumiałością i wspólnie będziemy mogli sobie pomoc. Mam na imię Edward Porembny, jestem reżyserem międzynarodowym. Mam na swoim koncie filmy fabularne i dokumentalne które cieszą się dużą sympatią pośród widzów i są doceniane na świecie. Poniżej przesyłam linka z moim dokonaniami żeby mogli się państwo zapoznać z moją pracą 1) www.google.pl/search?hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&hs=7LR&q=edward+porembny&btnG=Szukaj&lr= 2) www.imdb.com/name/nm2129073/ W chwili obecnej dla międzynarodowej stacji telewizyjnej HBO przygotowuje dokument na temat surogatek w Europie. Chciałbym zrobić film o postępie który nastąpił w Europie gdyż dotychczas matki surogatki były akceptowane tylko w USA. Jednocześnie chciałbym pokazać jakie problemy w dalszym ciągu tutaj wywołuje ten temat. Oraz wszystkim innymi o których mi nic nie wiadomo jeszcze, a Państwo mogli by się ze mną podzielić. Jestem na etapie dokumentacji. Pragnąłbym porozmawiać/spotkać się z Wami – z góry mówię, że chcę się spotkać na stopie przyjacielskiej, nie wspominam tu o spotkaniu z kamerami czy dyktafonem! Nawiązać rozmowę i dialog. Wymienić się poglądami i przede wszystkim wiedzą. Gwarantuje anonimowość pod czas rozmów i spotkań. Jeżeli po rozmowach obie strony wykażą zainteresowanie wobec siebie, i chęć współpracy ze sobą ( wystąpienie w filmie pełnometrażowym dokumentalnym ), będzie przewidziane wynagrodzenie ( godne ). Także liczę na to że pomogę albo parze znaleźć odpowiednią surogatkę w Europie, albo surogatce parę, i moja obecność pomoże obu stronom w wszelkich trudnościach. Zaznaczam, że udział bohaterów filmie będzie odpłatne. Zainteresowanych proszę o kontakt na adres poszukujezastepczej@gmail.com Odpowiem na wszelkie pytania. Zachęcam do współpracy. Nie mam złych intencji, publicystycznych tym bardziej, jedynie pragnę wymienić się wiedzą, i porozmawiać. Pozdrawiam serdecznie! Miłego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
malowanka06 Surogatka walczy o dziecko 07.08.09, 20:58 do poczytania forum.gazeta.pl/forum/w,615,98620330,98620330,pamietacie_sprawe_Beaty_z_Lodzi_mamy_3_corek.html Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Surogatka walczy o dziecko 11.08.09, 18:40 Ano właśnie. W całej tej sprawie należałoby przypomnieć, że surogatka jest kobietą, która już oddała do adopcji jedno WŁASNE dziecko oraz ma na koncie pokaźną historię wyłudzania pomocy społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
barbaramd Surogatka walczy o dziecko 12.08.09, 06:26 Ona nie walczy o dziecko tylko o korzyści materialne. No i genetyczny tatuś by się przydał.Przerażający babsztyl. Odpowiedz Link Zgłoś