Dodaj do ulubionych

Akademia lipnych magistrów tonie

31.07.09, 07:56
Wyborcza ma nowego wroga. Po quadach nowym wrogiem publicznym jest jakaś tam szkółka
Obserwuj wątek
    • 13xm takie coś to tylko w Łodzi 31.07.09, 07:56
      co innego można napisać..
      • mreck co to za link 31.07.09, 08:11
        "przeczytaj artykuł"? Przecieżto nie jest artykuł tylkopęć zdań bez
        znamion artukułu. Większość kierunków na naszych pseudouczelniach
        można zamknąć.
        • faiga_danielak weźcie się za WSHiFM Skarbka w Warszawie, tam to 31.07.09, 09:31
          zobaczycie poziom kultury kadry zarządzającej. O poziomie edukacyjnym trudno w
          ogóle mówić. Zajęcia zaczynają się w końcu listopada. Bród smród i nędza
          umysłowa. "Uczelnia" mieści się w zrujnowanym domu w oficynie na ul
          Nowogrodzkiej wejście główne jest usytuowane za śmietnikiem Sushi Baru. Wstyd!!!
          • fresno11 +++ GW wchodzi w 'szkolny biznes' - niedobrze 31.07.09, 10:10
            Jawna oznaka ze z GW jest niedobrze. Zawsze cenilem te gazete i bronilem przed
            wydawalo sie nieslusznymi i niewybrednymi atakami pisowcow... okazalo sie ze GW
            jest tej samej masci
            Nagonka na AHE jest czescia walki o studenta i ma komus napedzic kase... Komu?
            nalezaloby spytac Adama Michnika
            • fresno11 ++++++++ Wstyd panie Michnik +++++++++++++++++ 31.07.09, 10:15
              Widze teraz ze cala dzialalnosc 'podziemnej opozycji' byla zwykla inwestycja...
              pokazuja to kariery panow Michnika, Romaszewskiego, Gwiazdy, Walesy,
              Niesiolowskiego itd... Teraz Polska musi im za to placic i to slono...
              Dziwne ze tak im zalezalo na sprawiedliwosci i praworzadnosci gdy nie mieli
              nic... kompletnie nic. Teraz gdy maja wladze i pieniadze pokazuja ze to byly po
              prostu puste slowa bo tak naprawde chodzilo o krecenie lodow
              • chilly Re: ++++++++ Wstyd panie Michnik ++++++++++++ 31.07.09, 10:36
                Przykre, że akurat gazeta, którą kupuję od początku jej istnienia, zdecydowała
                się na te haniebną nagonkę. Co prawda, "trzeźwiła" mnie już kilkanaście lat
                temu, gdy walcząc o interesy rodzącej się (?) klasy średniej a priori
                definitywnie wykluczyła z niej nauczycieli - także akademickich (stąd pewno
                takie pogardliwie uproszczone wnioski o nauczycielach zestawianych z
                informatykami w artykule "Niemcy biorą naszych").
                Wracając do tematu - nawet nie dziwi, ze "afera" została rozdmuchana zanim
                została zakończona kontrola PAKA i przedstawione oficjalne wnioski. Zbieżność z
                terminem rekrutacji zapewne nieprzypadkowa. Jednak uogólnianie, wrzucenie do
                jednego wora wszystkich pracowników jak nieuczciwych kombinatorów, a wszystkich
                studentów i absolwentów jako ludzi gorszego pokroju jest nie do wybaczenia.
                Dlatego od września zaprzestaję abonamentu GW w swoim kiosku (ot, taki mały
                wyraz buntu).
                Ponieważ mój wczorajszy post został skasowany, odniosę się tylko jeszcze raz do
                kwestii liczby seminarzystów, przypadających na jednego promotora. Zdaniem GW w
                "porządnych" uczelniach jest ich 20 - 10 na studiach stacjonarnych i 10 na
                niestacjonarnych. Obawiam się, że to jest raczej związane z liczba studentów na
                danym kierunku. tak jest zapewne na fizyce. Ale na politologii, socjologii,
                pedagogice, administracji i wielu innych kierunkach na uczelniach państwowych na
                jednego promotora przypada ponad 50 magistrantów. Władzom uczelni to odpowiada,
                ponieważ większość tych studentów płaci za swoje studia. Koszty ponoszą studenci
                i ... pracownicy. W stosunku do tych ostatnich władze uczelni wydają bowiem
                zarządzenia, że magistrantów co prawda można mieć dowolnie wielu (już dyrekcja o
                to zadba), jednak wynagrodzenie można pobierać za np. 25 magistrantów i 25
                dyplomantów na studiach licencjackich. Tak dzieje się i na uczelniach
                prywatnych, i na uniwersytetach.
                Wynika to z faktu, ze nakłady na szkolnictwo wyższe niemal nie rosną od 20 lat
                (na naukę nawet maleją). Tymczasem liczba studentów wzrosła z 370 tys. do 1.960
                tysięcy (przy wzroście liczebności kadry o ok. 20%). I tu, niestety, kolejne
                rządy - czy to "socjalne", czy "liberalne" - nie mają nic do zaproponowania.
                Łącznie z obecna ekipą.
      • takizenek ==== Szkoly takie sa niezbedne.... 31.07.09, 08:57
        ... zeby odpowiedziec na zapotrzebowanie spoleczne.
        Wszedzie do pracy wymagane jest wyksztalcenie wyzsze, czemu wiec nasi
        nauczyciele nie mogliby sobie na tym skorzystac?
        Niedawno spotkalem sie z przypadkiem ze na stanowisko ekspedienta w malym
        miasteczku podstawowy wymog byl 'wyksztalcenie wyzsze'.
        W Polsce jest mit studiow i tytulow i niestety musimy za to placic
        • tadek-1 Re: ==== Szkoly takie sa niezbedne.... 31.07.09, 09:21
          Czy Ty wiesz, z czym sie wiaze tytul wyzszej uczelni? Z wiadomosciami. Ale Ty i
          tak tego nie zrozumiesz.
          • takizenek Re: ==== Szkoly takie sa niezbedne.... 31.07.09, 09:41
            Rozumiem, rozumiem... przeciez aby sprzedawac w sklepie spozywczym trzeba miec
            duzo wiadomosci
            A te polskie szkoly to serwuja ich tyle ze az strach, widac po ogromnych
            osiagnieciach polskiej nauki i technologii, caly swiat sie trzesic (ze smiechu)
            - masz z czego byc dumnym
          • tacx Re: ==== Szkoly takie sa niezbedne.... 31.07.09, 09:42
            > Czy Ty wiesz, z czym sie wiaze tytul wyzszej uczelni? Z wiadomosciami. Ale Ty i
            > tak tego nie zrozumiesz.
            wiesz.. poniekąd ma rację... w polsce pokutuje mit że uczelnia wyższa to kuźnia
            kadr. niestety, uniwersytety powstały jako ośrodki w których rozwija się wiedzę.
            to tak naprawdę laboratoria naukowe a nie zakłady produkujące pracowników. to
            że student ma jakąś tam wiedzę którą można wykorzystać na rynku pracy to efekt
            uboczny procesu kształcenia i zdobywania wiedzy - i tyle. to ż uniwersytety
            państwo zaczęło wykorzystywać do produkcji magistrów doprowadziło właśnie do
            powstania tego typu krzaków jaj ta AHE.
            kiedyś zdaje się mój kumpel z którym kończyłem szkołę atystyczną prowadził
            zajęcia w tej szkole obrazu czy jak tam.. śmiał sie że ma robotę marzenie - nic
            nie robi, chleje piwsko i ma fajne laski na widoku. uczył zdaje się malarstwa
            nie mając jeszcze zdaje się nawet magistra bo oficjalnie był tylko zastępcą
            prowadzącego ale głowy nie dam czy to ta szkoła - wiem że to w łodzi było
            • inny.obserwator Re: ==== Szkoly takie sa niezbedne.... 31.07.09, 09:58
              Następna po tej, powinna być szkoła Ojca Dyrektora Toruńskiego
              Prowokatora!
              • ibarrekolander Re: ==== Szkoly takie sa niezbedne.... 31.07.09, 10:14
                Pisowców Mentora!
          • prawdziwy.jonek Re: ==== Szkoly takie sa niezbedne.... 31.07.09, 10:13
            tadek-1 napisał:

            > Czy Ty wiesz, z czym sie wiaze tytul wyzszej uczelni? Z wiadomosciami. Ale Ty i
            > tak tego nie zrozumiesz.

            a czy ty wiesz ile inforacji bedziesz wykorzystywal w dalszym zyciu
            wyksztalciuchu?! no ile? guzik wiesz, jak sie bedzie mocno staral to moze 10%! a
            reszta to jest to co wykujesz i za jakis czas zapomniesz.
    • czarna.pati Re: Akademia lipnych magistrów tonie 31.07.09, 08:11
      Szkolnictwo wyższe i w ogóle szkoły PŁATNE to zbyt łakomu kąsek dla
      każdego.Urzędasy biorą swoją dolę i tolerują produkcję magistrów za
      samo regularne płacenie czesnego.To nic innego jak ukryta forma
      kupowania sobie legalnych dyplomów.A wszystko przez brak lustracji
      na uczelniach.Komunistyczni niezlustrowani wykładowcy z moskiewskimi
      tytułami naukowymi to badziewie świata polaskiej nauki.
      • kosmosiki prolustracja 31.07.09, 08:58
        Lustracja zbawieniem Polski. Tylko lustracja sprawi, że rzekami zacznie płynąć
        miód oraz zmaleje liczba pedałów i aborcji. Lustracja dla każdego!
      • tadek-1 Re: Akademia lipnych magistrów tonie 31.07.09, 09:28
        Ty nie powinnas myslec kategoriami Rydzyka. Pomysl o studentach ktorzy placa,
        chca uczeszczac na zajecia, a po skonczeniu uczelni posiadac odpowiedni zasob
        wiadomosci.
      • alebiba Re: Akademia lipnych magistrów tonie 31.07.09, 10:55
        Może Ci się to nie podobać, ale "moskiewskie tytuły naukowe" znaczą
        w świecie dużo dużo więcej niż warszawskie, wrocławskie czy
        krakowskie.
    • bydgoszczak29 A ilu oszustw dopuściła się Gazeta Wyborcza? 31.07.09, 08:17
      ?
    • tomasz.konkel Jedna tak a inne? 31.07.09, 08:32
      Jedną może uda się zamknąć za bezkarne wypuszczanie na rynek magistrów
      imbecyli a co z setkami innych prywatnych uczelni, od których w kuluarach aż
      roi się od plotek, że są wylęgarnią 'kup se magistra'. I jak to porównać z
      najlepszymi państwowymi uczelniami gdzie np komuś noga się powinie na III,IV
      roku, potem praca, nie ma czasu na kontynuacje a mijają go magistrzy, którzy
      nie potrafią wymienić województw Polski poprawnie nie mówiąc o wysłowieniu się
      jako takim. Mgr mgr-owi nie równy.
      • 13xm Re: Jedna tak a inne? 31.07.09, 08:43
        Gorzej - ci "magistszy" będą cię rekrutować do poważnej firmy
        zadając tak mądre pytania jak oni sami..przynajmniej pośmiać się
        można z tego.
      • ludwikowiec Idzie ku lepszemu... 31.07.09, 10:10
        W tym roku prywatne badziewia stracą sporo z powodu zakończenia poboru do wojska
        oraz niżowi demograficznemu. Tylko najlepsze uczelnie nie będą mieć kłopotów.
        Nareszcie.
    • switonemsi Akademia lipnych magistrów tonie 31.07.09, 08:44
      Nie znam.
    • tcieslak Akademia lipnych magistrów tonie 31.07.09, 09:07
      Kilka zdań ode mnie jako absolwenta (nie tyko WSHE/AHE ale także
      UW). To, że uczelnia "omijała" prawo jest bezsprzeczne. To, że
      należało ją za to ukarać też. Niestety taki juz mamy w Polsce sytem,
      że większość prywatnych szkół działa w ten sam sposób. Jeśli zatem
      porządki to kompleksowo - wszędzie. Dziwi mnie więc, że w
      najważniejszym momencie czyli rekrutacji ukazuje sie cykl publikacji
      na temat AHE. Dlaczego dzieje sie to na kilka tygodni po osiągnięciu
      statusu Akademii? Być może dlatego, że to ważny krok deklasujący w
      pewnym stopniu konkurencję. I na koniec dygresja. Przypadki łamania
      prawa w żadnym wypadku nie uprawniają dziennikarzy do określania
      uczelni jako "lipnej". To kwestionowanie dorobku, pracy
      kilkudziesięciu tysięcy studentów, kilku tysięcy pracowników. Czy
      całe to grono to "lipni" ludzie, którzy pisali "chaotyczne prace nie
      na temat"? Wielu absolwentów WSHE/AHE to dokonali fachowcy w swoich
      dziedzinach i to, że przy uczelni działało kilkanaście ninelegalnych
      oddziałów tego nie zmieni. Zresztą sama redakcja Gazety powinna to
      rozwumieć. Wkońcu niejeden absolwent "lipnej uczelni" pracuje w
      redakcji, niejeden pracownik pracuje/pracował w WSHE/AHE.
      • mara571 nie wiem, czy sie smiac czy plakac 31.07.09, 09:47
        kiedy czytam takie posty.
        W zwiazku z tym mam pytania.
        Piszesz
        "Wielu absolwentów WSHE/AHE to dokonali fachowcy w swoich dziedzinach"

        Chcialaby wiedziec w jakich dziedzinach i kogo uwazasz za wybitnego specjaliste?

        Dla ciebie
        "Przypadki łamania prawa w żadnym wypadku nie uprawniają dziennikarzy do
        określania uczelni jako "lipnej".
        Czyzbysmy w Polsce doszli do tego punktu, ze za lamanie prawa w imie szczytnego
        celu (wysoki zysk dla wlascicieli) naleza sie odznaczenia panstwowe?
        Wiekszkosc rozsadnie myslacych Polakow, wie dobrze, ze prywatne uczelnie z
        paroma chlubnymi wyjatkami, sluza zdobywaniu dyplomow przez osoby, ktorych
        poziom wiedzy nie byl wystraczajacy, aby zdac egzaminy wstepne lub mature na
        wysokim poziomie.
        I na koniec, to ze niejeden absolwent prywatnej pseudouczelni pracuje nie tylko
        w redakcji portalu Gazety, ale takze w innych mediach, wyjasnia dlaczego
        artykuly maja tak zenujacy poziom, pisane sa kiepska polszczyzna, z bledami w
        skladni i ortografii. Tlumaczenia wiadomosci z portali zagranicznych dowodza, ze
        wiekszosc "redaktorow" nie zna jezykow obcych.

        • tcieslak Re: nie wiem, czy sie smiac czy plakac 31.07.09, 10:15
          Gdybyś czytał mój post ze zrozumieniem doszedł bys do wniosku, że w
          przypadku łamania prawa nie mam wątpliwości co do konieczności
          wymierzenia kary. Uważam tylko, że wśród 30 tys. młodych ludzi,
          którzy skończyli studia na WSHE nie wszyscy są "lipnymi" magistrami.
          Jeśli chodzi o doskonałych fachowców, to dwóch moich znajmych
          (absolwentów informatyki) obsługuje systemy informatyczne w
          międzynarodowych korporacjach, na kierowniczych stanowiskach,
          kolejnych dwóch absolwentów dziennikarstwa pracuje w grupie ITI...
          tylko, że dla Ciebie nie ma to znaczenia. Najłatwiej jest
          generalizować i wrzucić wszytskich do jednego worka. Lipnego worka.

          Pozdrawiam
          • tcieslak Re: nie wiem, czy sie smiac czy plakac 31.07.09, 10:25
            ps. przepraszam za post w złej formie. Nie zauważyłem, że polemizuje
            z kobietą :)
          • mara571 Re: nie wiem, czy sie smiac czy plakac 31.07.09, 11:42
            dwoch twoich znajomych informatykow, ktorzy sie sprawdzili nie mowi nic o losach
            setek, ktorzy ta "uczelnie" skonczylo z dyplomem informatyka.
            W innych krajach prowadzi sie rankingi, ktore powstaja przez ankietowanie duzych
            i srednich firm podajacych swoje preferencje przy zatrudnianiu nowych
            pracownikow. Z takich ankiet mozna sie dowiedziec jak praktycy okreslaja wartosc
            dyplomu.
            Zeby nie byc goloslowna podam ci przyklady. W Greiswaldze jest uniwersystek z
            Wydzialem Medycznym. We wszystkich rankingach zajmuje Greiswald ostanie miejsce.
            Studia medyczne koncza sie na 3 egzaminie panstwowym, prz yczym najwazniejszy
            jest wynik z drugiego. Egzamin jest identyczny dla wszystkich. Ale nawet
            nalepszy wynik z tego egzaminu nie pomoze mlodemu lekarzowi w staraniach o
            stanowisko lekarza asystenta w uniwesyteckiej klinice w Heidelbergu czy jednej z
            dwoch w Monachium. Taka jest rzeczywistosc.
            Tak samo jak kazdy inzynier z dyplomem z Karlsruhe lub Akwizgranu wygra
            przeciwko absowentowi innych uczelni technicznych.
            W Stanach jets jeszcze gorzej, bo od miejsca zrobienia dyplomu uzalezniona jest
            wysokosc poborow dla nowicjuszy w zawodzie.
            Tak sie sklada, ze raczej mam kiepskie zdanie o poziomie dziennikarstwa w grupie
            ITI. I o poziomie mlodych polskich dziennikarzy. Starych dyspozycyjnych wobec
            jedynej slusznej partii zastapili mlodzi, niedouczeni dyspozycyjni wobec
            poteznego pracodawcy. Ci starzy byli w pewnym sensie lepsi: wstepem do kariery
            dziennikarskiej byla najczesciej polonistyka na dobrym uniwersytecie, i jak juz
            mogli pisac samodzielnie to jakosc i jezyk tekstow byly na wysokim poziomie (
            tygodnik Kultura czy stara Polityka, Tygodnik Powszechny). Zreszta tak zawsze
            bylo: dziennikarzy jest wielu, ale na palcachjednej reki mozna policzyc wybitnych.
            • tcieslak Re: nie wiem, czy sie smiac czy plakac 31.07.09, 12:50
              Tak jak dwóch, którzy sie sprawdzili nie mówi nic o losach setek,
              tak nawet 1000, którzy kończą studia jako
              niekompetentni "slizgacze", nie może odzwierciedlać poziomu 1000
              kolejnych. Uwierz mi, że jeśli ktoś w prywatnej uczelni chce
              zdobywać wiedzę, to ma ku temu mozliwości i warunki. Wsród tysięcy
              studentów są osoby, które z tego korzystają. Pracują, rozwijają się,
              zdobywają kwalifikacje. Tylko dlatego generalizowanie wydaje mi się
              nie na miejscu. Publikacje GW niestety idą w tym kierunku.
              Jesli chodzi o poziom dziennikarstwa w Polsce to też nie jestem nim
              zachwycony. Bo chociaż moim zdaniem walory językowe, które
              oczywiście powinny być poprawne, nie są najważniejsze (dla Ciebie
              chyba są priorytetowe), to rzeczywistość skrzeczy, kiedy analizauje
              się stare zasady rzetelności, a raczej ich brak, jestem przerażony.
              Przykłady? Chociażby "śledztwo GW" oparte na profilach portalu Nasz
              Klasa.

              pozdrawiam
              ps. niestety muszę kończyć polemikę - zaczynam weekend wyłączam
              komputer ;)
    • tadek-1 Akademia lipnych magistrów tonie 31.07.09, 09:17
      Czy wiecie juz, dlaczego potrzebne sa prawa dla kobiet?. Zeby takich baranow
      sprowadzily na ziemie.
    • rafal-1972 Państwo niepotrzebnie się wp**la w szkolnictwo 31.07.09, 09:38
      Studiuję informatykę na jednej ze społecznych uczelni, niestety, jak zdechł mi
      sprzętowo komputer, musiałem sam szukać informacji w internecie, gdyż uczelnia
      musi realizować jakieś durne minima programowe powymyślane przez jakichś
      matołów w ministerstwach. Po jakiego grzyba fundować studentom powtórkę z
      fizyki? Znacznie pożyteczniejszy byłby przedmiot typu :awarie sprzętowe: czy
      :naprawa i serwisowanie sprzętowe i programowe:
      • jacek19 Re: Państwo niepotrzebnie się wp**la w szkolnictw 31.07.09, 09:49
        zgadza sie:) tak samo jak uczysz sie teorii sygnalow obwodow, analizy i innych
        shitow to rece opadaja ze zderzeniu z rzeczywistoscia konkretnym problemem
        sygnaly i modelowanie cyfrowe o kant stolu rozbic. zapchaj dziura dla wykladowcow:/
        • felippee Re: Państwo niepotrzebnie się wp**la w szkolnictw 31.07.09, 09:53
          jacek19 napisał:

          > zgadza sie:) tak samo jak uczysz sie teorii sygnalow obwodow,
          analizy i innych
          > shitow to rece opadaja ze zderzeniu z rzeczywistoscia konkretnym
          problemem
          > sygnaly i modelowanie cyfrowe o kant stolu rozbic. zapchaj dziura
          dla wykladowc
          > ow:/

          To po co w ogóle studiujesz skoro na dzień dobry wiesz co ci będzie
          potrzebne w życiu i już to potrafisz?
      • felippee Re: Państwo niepotrzebnie się wp**la w szkolnictw 31.07.09, 09:52
        A ty chcesz być po informatyce serwisantem elektroniki? To pomyliłeś
        kierunki...
      • mara571 jak ci sie udalo zdac egzamin maturalny z polskieg 31.07.09, 09:55
        o?
        I chyba nie wiesz co studiujesz: informatyk nie jest technikiem czy inzynierem
        serwisowym.
        Dziwi mnie, ze nigdy nie przyszlo ci do glowy troche sie np. pobawic ze starymi
        komputerami, pare razy zainstalowac system operacyjny itp.
        Najlepsze jest to zdanie
        "musiałem sam szukać informacji w internecie".
        Tak sobie mysle, ze byloby lepiej, zeby nie "studiowal", bo do tego nie jestes
        mentalnie i intelektualnie przygotowany.
      • tekawu7011 Re: Państwo niepotrzebnie się wp**la w szkolnictw 31.07.09, 10:05
        "jak zdechł mi sprzętowo komputer, musiałem sam szukać
        informacji w internecie..."

        Studia są m.in. po to, by student umiał _sam_ zdobywać
        potrzebne informacje. Dlatego tak ważne są przedmioty
        podstawowe, np. fizyka.
        • rafal-1972 Re: Państwo niepotrzebnie się wp**la w szkolnictw 07.08.09, 17:13
          żadnego praktycznego zastosowania dla fizyki nie znalazłem przez całe trzy lata
          studiów.
    • cedryk2006 Po co ic gnoicie? 31.07.09, 10:16
      Czy w zapyziałej Łodzi jest za dużo "dużych" przedsięwzięć? Piszecie z taką
      zajadłością, jakby Wam zależało na upadku tej uczelni. W życiu nie miałem nic
      wspólnego z WSHE (AHE) - skończyłem UŁ, ale trzeba mieć odrobinę zdrowego
      rozsądku. Jeżeli zgnoicie ich w mediach dziś - nigdy już nie staną na nogi.
      Nie będą mieli naboru, nie będą mieli pieniędzy na utrzymanie mega wilekiej
      bazy dydaktycznej (w Łodzi mają od groma budynków) i nauczycieli. Ci ludzie
      też gdzieś muszą pracować, to jest na serio sporo nauczycieli akademickich i
      obsłuchi techniczno-administracyjnej.

      Dziennikarze - nie myślcie, że jesteście wszechwładni. Trochę pokory i
      myślenia o interesie innym niż swój.
      • patrycjuszka101 a dlaczego mieli by ich nie gnoić? 31.07.09, 10:40
        no sorry, chyba od tego są media żeby takie sprawy wywlekać na
        światło dzienne. dziwią mnie te wszystkie oburzone wypowiedzi
        najeżdzające na GW i michnika. na litosc boska, co to ma do rzeczy?
        uczelnia prowadzi rekrutacje mimo iz wladze jej tego zakazaly - to
        przeciez jawne lamanie prawa. dlaczego dziennikarze mieli by myslec
        o interesie jakis wykladowcow, ktorzy biora udzial w tym zalosnym
        procederze? zycze im zeby nigdy nie staneli na nogi, przynajmniej
        bedzie jednej pseudo-uczelni mniej.
        ostatnio byl bardzo ciekawy artykul o pani szatniarce, ktora rowniez
        miala tytul magistra z takiej prywatnej szkolki. mysle ze to bardzo
        dobrze pokazuje prawdziwa wartosc edukacji w takich miejscach. w
        polsce najlepsza edukacja jest na bezplatnych uczelniach
        publicznych, na ktorych najpierw trzeba przejsc sito egzaminow
        wstepnych a potem utrzymac sie na studiach. i nie ma zadnego
        podejscia "place-wymagam", jesli ktos sobie nie radzi to wylatuje ze
        studiow i tyle. te wszystkie prywatne "uczelnie" i "akademie" zeruja
        na ludziach, ktorym marzy sie tytul magistra, ale niestety sa za
        glupi, zeby dostac sie na porzadny uniwersytet.
        • alebiba Re: a dlaczego mieli by ich nie gnoić? 31.07.09, 11:17
          No, wreszcie ktoś do rzeczy coś napisał;-)

          Uczelnie prywatne są generalnie do bani. Podkreślam - generalnie -
          bo zapewne zdarzają się porządne szkoły, ale to chyba rzadkość.
          Kontrola kontrolą, kary karami, a tak naprawdę chodzi o to, żeby
          ktoś młodym ludziom wytłumaczył wreszcie różnicę pomiędzy
          komercyjnym przedsięwzięciem pt. Szkoła Wyższa, a porządnym
          uniwersytetem czy politechniką. Jak widzę CV absolwenta Wyższej
          Szkoły Zarządzania i Marketingu w Pierdziszewie Dolnym to od razu
          ląduje w koszu. Tyle. Poczytajcie maturzyści ogłoszenia rekrutacyjne
          na stanowiska średniego i wyższego szczebla: coraz częściej wymaga
          się nie tylko o wyższego wykształcenia, ale wyższego wykształcenia
          na studiach dziennych w państwowej uczelni. Pod rozwagę...

          Ktoś tam wcześniej pisał, że na Wydziale Informatyki nie uczą go
          naprawiać komuterów, tylko jakiejś głupiej fizyki. Noż w mordę jeża!
          Uczelnia wyższa tym właśnie się róźni od zawodówki, że nie uczy
          fachu, rzemiosła albo naprawiania czegokolwiek. Uczelnia (dobra
          uczelnia) ma uczyć zdobywania wiedzy, poszerzania horyzontów, bycia
          elitą intelektualną, a nie naprawiania komuterów. Ludzie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka