Dodaj do ulubionych

5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr...

04.08.09, 11:13
kiedy ci szaleni właściciele piesków zrozumieją że psy MUSZĄ w
miejscach publicznych nosić kagańce ? I kiedy straż miejska będzie
ten przepis egzekwowała wlepiając każdemu solidny mandat za brak
takowego?
Obserwuj wątek
    • kuka9 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:16
      kiedy ci właściciele nauczą się zakładać tym psim mordercom kagańce? A po
      drugie co na zapleczu knajpy robią psy? Sanepid ma urlop czy jak.
      • maruda.r Policja przesłuchuje amstaffa? 04.08.09, 11:57

        "Wciąż nie wiadomo czemu zaatakował."

        *********************************

        Wiadomo - bo to był amstaff. Z tego samego powodu obrażenia dziecka są tak poważne.

        • megasceptyk Pies w bloku, nieporozumienie 04.08.09, 13:20
          chodzą, srają i szczekają,
          kudłate zabawki dla staruszek.
          • rikol Re: Pies w bloku, nieporozumienie 04.08.09, 15:13
            A ty nie wydalasz moze? Aniolem jestes czy co? Nie meczysz sie czasem w bloku w
            kawalerce?

            Pies powinien zostac uspiony i tyle.

            Psy nie powinny chodzic w kagancu, chyba ze sa agresywne; kaganiec nasila
            frustracje, a co za tym idzie, prowadzi do agresji. Pies musi sie wybiegac. w
            Anglii psy biegaja w parkach luzem i jakos nie gryza. Pogryzienia maja miejsce
            na terenie psa (czyli np. w tej restauracji), zwykle ofiary to opiekun psa lub
            ktos z rodziny.
            • megasceptyk Re: Pies w bloku, nieporozumienie 04.08.09, 16:37
              ???
              Chcesz powiedzieć, że wydalasz na trawniku?
              Dziwisz się, że ja nie?
              A ja się dziwię, że ty tak.
              • arcyfioletowy Re: Pies w bloku, nieporozumienie 04.08.09, 16:53
                Babę właścicielkę do puszki i zlicytować jej tą budę na poczet odszkodowań dla dziecka, co popie..dolony kraj z durnymi obywatelami !!!
        • business3 ? 04.08.09, 13:20
          ?
          • hristoforos Kolejna ofiara braku wyobraźni !!! 04.08.09, 16:49
            Kolejny raz przez głupotę właścicela psa cierpi niewinne dziecko! Co za debilizm skłania do hodowania takiej "maszyny do zabijania" i to jeszcze w restauracji?! Właściciele takich psów, w przypadku kiedy ich "pupil" nie jest w kagańcu powinni być skazywani na pogryzienie przez takiego bydlaka!
        • komputerowy.model.ukladu _____ 04.08.09, 13:45
          w warszawie i lodzi na kazdym kroku mozna spotkac
          osilka z amstaffem albo pitbullem
          zwierzeta pewnie sa tak samo sfrustrowane
          i pelne nienawisci jak ich wlasciciele
          • doktor.g Re: _____ 04.08.09, 14:00
            To prawda - często w ogóle bez smyczy - w Krakowie pewnie nie inaczej
            To wlaśnie dlatego (m.in.) nie ruszam się z domu bez paralizatora.
            Policja zdaje się w ogóle problemu nie widzieć.

            Czytalem ostatnio w necie komentarz kogoś kto podrożował po Polsce
            że to taka zniemczona Rosja - i mial rację -
            tam też co rusz łysy osił z gestapowskim psem.

            A ten "restaurator" mam nadzieję że do końca życia będzie bulił
            za odszkodowanie.
          • komputerowy.model.ukladu Re: _____ 04.08.09, 14:10
            w warszawie i lodzi na kazdym kroku mozna spotkac
            osilka z amstaffem albo pitbullem
            zwierzeta pewnie sa tak samo sfrustrowane
            i pelne nienawisci jak ich wlasciciele
      • sro_ka Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 12:15
        A kiedy ty się nauczysz, że za większość pogryzień to odpowiedzialni są właściciele kundelków i tych małych kurdupli? Tylko to medialne nie jest.
        • tbernard Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 12:30
          sro_ka napisała:

          > A kiedy ty się nauczysz, że za większość pogryzień to odpowiedzialni są właścic
          > iele kundelków i tych małych kurdupli? Tylko to medialne nie jest.

          Powiedz to tej poszkodowanej i jej rodzinie. Zapewne to ich usatysfakcjonuje.
          • business3 Co tu gadać? Ukarać faceta zgodnie z prawem i tyle 04.08.09, 13:22
            Co tu gadać? Ukarać faceta zgodnie z prawem i tyle.


            tbernard napisał:

            > sro_ka napisała:
            >
            > > A kiedy ty się nauczysz, że za większość pogryzień to odpowiedzialni są w
            > łaścic
            > > iele kundelków i tych małych kurdupli? Tylko to medialne nie jest.
            >
            > Powiedz to tej poszkodowanej i jej rodzinie. Zapewne to ich usatysfakcjonuje.
          • sro_ka Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 13:56
            A czy ja tu się w jakiś sposób odniosłam do tego zdarzenia? Odniosłam się do bezsensownej wypowiedzi, nie popartej żadnymi argumentami, tylko zionącej agresją. Byleby tylko dorzucić coś od siebie: bo ja taki mądry jestem i wszystko wiem najlepiej i w ogóle. Wypowiadający się nie ma bladego pojęcia na temat, na który się wypowiada.
            Niestety głupi właściciel z najłagodniejszego psa może zrobić mordercę, a dobry z psa rasy ogólnie uważanej za agresywnej najłagodniejszego psa pod słońcem.
            Do tego każdy pies powinien być kupowany ze sprawdzonych hodowli. Wtedy te agresywne i chore osobniki są eliminowane. Psy nie przeznaczone do rozmnażania się powinny być sterylizowane. Rozwiązałoby to wiele problemów. Dotyczy to przede wszystkim kundli, o nieznanym drzewie genealogicznym, a co za tym idzie nieznanym charakterze, a nawet jeśli znanym to i tak nie wiadomo, w którego przodka się osobnik wdał. Często nie szczepione, latające samopas.
            • anna-76 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 15:25
              posłuchaj , a kogo Twoje dywagacje mądralińskie interesują , a g....
              mnie to obchodzi! Co mysli właściiel i co czuje piesek.
              Przejmiesz za te dziecko ból i za rodziców dramat ?
              Przejmiesz choćby pokrycie szkód ? oczywiście nie , bo siedzisz na
              dupie przy klawiaturze i się z kubkiem kawy rozwijasz... Więc
              przestań się mądrzyć i pieprzyć bzdury. Bzdury w naszym kraju mówi
              się od dzisięcioleci , a ja chcę już konkretne działanie . Tak oto
              doprowadza się ludzi do ostateczności . Ten chodzi zparalizatorem ,
              tamten z nożem albo widelcem , a ów zacznie się rozglądac za kupnem
              ostrej broni.
              Apeluję do policjanów , po to Was mamy abyście czyścili ten kraj z
              idiotów.
            • rikol Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 15:42
              Akurat kundle to srednia, czyli charakter tez maja sredni. W Polsce rzeczywiscie
              najczesciej gryza, ale to wynika ze statystyki, bo kundli jest najwiecej.
              Rodowodowe sa pilnowane, zeby ich ktos nie ukradl, wiec pewnie nie chodza same.

              W mojej rodzinie sa kundle nieznanego pochodzenia i jakos nie gryza. Rodowod
              niczego nie gwarantuje, bo kazdy pies jest niepowtarzalny i nieprzewidywalny. Co
              wiecej, wsrod psow rasowych wystepuja znacznie czesciej choroby genetyczne, co
              jest zwiazane z tym, ze populacja danej rasy jest ograniczona i nie dolewa sie
              do niej swiezej krwi - znajduje to zreszta odzwierciedlenie w wyzszych stawkach
              za ubeczpieczenie medyczne psow rasowych. Chow wsobny z kolei moze prowadzic
              wlasnie do problemow psychicznych, w tym agresji. Dobermany czy owczarki
              belgijskie maja wlasnie problemy z agresja.
            • akkj Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 06.08.09, 14:11
              Życzę ci debilu, żeby twój amstaff tak cie pogryzł, żebyś kilka tygodni w
              szpitalu poleżał.

              sro_ka napisała:

              > A czy ja tu się w jakiś sposób odniosłam do tego zdarzenia? Odniosłam się do be
              > zsensownej wypowiedzi, nie popartej żadnymi argumentami, tylko zionącej agresją
              > . Byleby tylko dorzucić coś od siebie: bo ja taki mądry jestem i wszystko wiem
              > najlepiej i w ogóle. Wypowiadający się nie ma bladego pojęcia na temat, na któr
              > y się wypowiada.
              > Niestety głupi właściciel z najłagodniejszego psa może zrobić mordercę, a dobry
              > z psa rasy ogólnie uważanej za agresywnej najłagodniejszego psa pod słońcem.
              > Do tego każdy pies powinien być kupowany ze sprawdzonych hodowli. Wtedy te agre
              > sywne i chore osobniki są eliminowane. Psy nie przeznaczone do rozmnażania się
              > powinny być sterylizowane. Rozwiązałoby to wiele problemów. Dotyczy to przede w
              > szystkim kundli, o nieznanym drzewie genealogicznym, a co za tym idzie nieznany
              > m charakterze, a nawet jeśli znanym to i tak nie wiadomo, w którego przodka się
              > osobnik wdał. Często nie szczepione, latające samopas.
        • divak2 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 14:46
          > A kiedy ty się nauczysz, że za większość pogryzień to odpowiedzialni są właścic
          > iele kundelków i tych małych kurdupli? Tylko to medialne nie jest.


          ALE mały kurdupel nie odgryzie Ci palca, amstaff, pitbull, rotweiler, doberman,
          owczarek niemiecki - całą rękę
        • chuleton Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 14:53
          sro_ka napisała:

          > A kiedy ty się nauczysz, że za większość pogryzień to
          odpowiedzialni są właścic
          > iele kundelków i tych małych kurdupli? Tylko to medialne nie jest.

          A ty sie moze naucz ze male kurduple co najwyzej rozerwa 500 nogawek
          w skali kraju, a jeden amstaff czy jakis jego mieszaniec moze zabic
          czlowieka... Myslenie nie boli, sprubuj czasami.
        • rikol Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 15:38
          To zalezy, co uznasz jako pogryzienie. Jesli zadrapanie na skorze to
          pogryzienie, to wtedy pewnie najczesciej gryza chihuahua. Natomiast jesli
          spojrzysz na statystyki pogryzien, np. amerykanskie, to zobaczysz, ze dziwnym
          trafem za wiekszosc ciezkich pogryzien i zagryzien sa odpowiedzialne psy z grupy
          bullterierow, czyli amstaffy, pitbulle itd. Nie mowiac juz o tym, ze czesc z
          tych psow jest hodowana do walk i nadmiar szczeniat sie po prostu sprzedaje
          normalnym naiwnym ludziom.
      • tbernard Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 12:29
        kuka9 napisała:

        > kiedy ci właściciele nauczą się zakładać tym psim mordercom kagańce? A po
        > drugie co na zapleczu knajpy robią psy? Sanepid ma urlop czy jak.

        Jak to co robią na zapleczu? Pilnują aby sanepid się nie szwendał.
      • janus9 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 15:57
        Prymitywny zacofany kraj Polandia ,, w normalnych krajach powtarzam
        NORMALNYCH !!!!!!! 99,99 pogryzien przez psa konczy sie jego
        uspieniem , sadem , wyrokiem w normalnym kraju gdzie mieszkam nie
        pamietam !!!!( moze ?? co 5 lat ????? jakis sie zdarzy ? ) takich
        wypadkow pogryzien w Polandii co tydzien !!!! co tydzien ze
        smiertelnymi zejsciami wlacznie. Milosnicy psow psiakrew.
    • cillian1 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:19
      no i kolo zbankrutuje, nie wypłaci się do końca życia. No cóż, ma za swoje,
      jak to się mówi?!

      Nie ufam jak psu?????
      Szkoda tylko dziewczynki, pewnie buzia będzie z bliznami, ech.....
      • horpyna4 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:58
        Szkoda, bo się jeszcze nacierpi. Ale operacje plastyczne zrobią
        swoje. A że są dość drogie, mam nadzieję że squ...el będzie musiał
        sprzedać interes, żeby się wypłacić.
    • nutka.pl 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:20
      i mam nadzieje,ze tym razem,poniewaz bylo to dziecko z Wloch,problem
      nie zostanie zmarginalizowany jak sie to dzieje w przypadku dzieci(i
      doroslych) polskich.
    • camel_3d Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:20
      nie wiem jak w PL, ale w Niemczech wlasciciel takiego psa musi miec pozwolenie
      i zsawiadczenie o ukonczonym szkoleniu...
      • lukaszngw Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 12:36
        a co jeśli to mieszaniec albo amstaff bez rodowodu czyli właściwie kundel? Też
        musi mieć szkolenia?
        • business3 W RP żaden pies prywatny nie musi mieć szkolenia. 04.08.09, 13:24
          W RP żaden pies prywatny nie musi mieć szkolenia.
          Co innego psy do służb.


          lukaszngw napisał:

          > a co jeśli to mieszaniec albo amstaff bez rodowodu czyli właściwie kundel? Też
          > musi mieć szkolenia?
    • piekny_romanek 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:21
      Lepiej dokladnie podajcie co to za burdel, zeby kazdy omijal ten syf z daleka. A najlepiej te spelune powinno sie od razu zamknac. Kur* co za debil trzyma takie psy samopas w tego typu miejscu???
      • arcyfioletowy Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 17:03
        Mam nadzieje że syf zostanie zlicytowany i pieniądze przekazane włoskiej rodzinie
    • monster1972 [...] 04.08.09, 11:22
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • piekny_romanek [...] 04.08.09, 11:23
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maruda.r Re: jak to? przecież nie ma gryzących psów:) 04.08.09, 12:01
          piekny_romanek napisał:

          > nikt sie tym nie zajmie dopoki ofiara nie padnie bachor jakiegos (p)osla

          ****************************

          W istocie. Sprawa jest znana od lat i nikt nic nie robi. Czyżby stało za tym
          lobby hodowców krzyżówek?



        • rikol Re: jak to? przecież nie ma gryzących psów:) 04.08.09, 15:44
          A czego oczekujesz od polskiej policji? Babcie z jamnikiem to scigaja, ale
          agresywny amstaff to juz zbyt niebezpieczny.
      • sifenty dokładnie 04.08.09, 11:33
        i zawsze obowiązuje prawo, że im na większego debila wygląda właściciel, tym groźniejszego ma psa - bo musi sobie przedłużać małego, którego żadną siłownią i żadnym koksowaniem sobie nie przedłuży;

        ale u nas musiałoby zostać pogryzione dziecko jakiegoś polityka, żeby w końcu zauważono problem, na razie ciemnej masie można tłumaczyć, że amstaff i jamnik to takie same psy, i jeden i drugi może wpie...ć dziecko razem z wózkiem;
        • ojca Re: dokładnie 04.08.09, 11:40
          sifenty napisał:

          ciemnej masie można tłumaczyć, że amstaff i jamnik t
          > o takie same psy, i jeden i drugi może wpie...ć dziecko razem z wózkiem;

          Masz do wyboru, spotkanie z 7 wściekłymi jamnikami czy jednym wściekłym
          amstaffem, co wybierasz? Pewnie amstaffa bo 7 jamników jest 7 razy
          groźniejszych, nie? Weź coś na uspokojenie bo zaczynasz pierdzielić głupoty.

          Psy bojowe i ich mieszańce typu pittbull, bullterier,amstaff itp itd powinny być
          zabronione.
          • sifenty a dostrzegasz ironię 04.08.09, 11:49
            w tym co napisałem?
            przeczytaj jeszcze raz - tym razem na głos
          • the.jester to ile razy trzeba zmieszać psy kilku ras 04.08.09, 11:51
            żeby już nie podpadać pod ten przepis, i kto im zbada "procent genów"?
          • business3 Co to są "psy bojowe" ??? 04.08.09, 13:27
            Co to są "psy bojowe" ???


            ojca napisał:

            > sifenty napisał:
            >
            > ciemnej masie można tłumaczyć, że amstaff i jamnik t
            > > o takie same psy, i jeden i drugi może wpie...ć dziecko razem z wózkiem;
            >
            > Masz do wyboru, spotkanie z 7 wściekłymi jamnikami czy jednym wściekłym
            > amstaffem, co wybierasz? Pewnie amstaffa bo 7 jamników jest 7 razy
            > groźniejszych, nie? Weź coś na uspokojenie bo zaczynasz pierdzielić głupoty.
            >
            > Psy bojowe i ich mieszańce typu pittbull, bullterier,amstaff itp itd powinny by
            > ć
            > zabronione.
            • ojca Re: Co to są "psy bojowe" ??? 04.08.09, 15:34
              Psy hodowane do walk i celów bojowych. Przecież sama nazwa na to wskazuje.
            • rikol Re: Co to są "psy bojowe" ??? 04.08.09, 15:46
              molosy, ale one akurat nie gryza czesto, moze dlatego, ze nie sa zbyt modne
              (pomijajac rottweilery)
          • men_53 Re: dokładnie 04.08.09, 14:10
            Problemy ze zrozumieniem tekstu? Przecież gostek wyraźnie
            pisze: "tezrz ciemnej masie próbuje sie tłumaczć, że jamnik i
            amstaff sa jednakowo groźne ... ".
            • vazz o boszzz 04.08.09, 15:31
              No i? Coś ciekawego napisałeś czy chciałeś zaistnieć w temacie? Temat o psach, a
              nie o to czy czyjaś ironia jest zrozumiała czy nie. Jeden zrozumie, a drugi nie
              i po co do biadolenie?
      • the.jester mówisz z ironią chyba ze zgryzoty 04.08.09, 11:36
        ale niestety nie wiesz co mówisz. Ze mnie też tam żaden super ekspert ale
        widziałem wystarczająco dużo żeby wiedzieć że rasa tu ma znaczenie małe. Tzn
        rozmiar obrażeń - owszem, będzie proporcjonalny do wielkości i siły szczęk, ale
        tendencję do gryzienia ludzi mają nie "psy rasy amstaff" itp tylko psy źle
        wychowane. I jestem jak najbardziej za kontrolą tego i karaniem winnych. Tylko
        że jak mnie lub ciebie pokąsa wściekły seter to nie chcę żeby się właściciel
        zasłaniał że "przecież to nie amstaff". Z tego co wiem niektóre rasy mają
        większą skłonność do atakowania innych psów i być może może się to przekierować
        na ludzi. Jednak czynnik to znikomy w porównaniu do charakteru i wychowania psa.
        Pies to pies, winni takich tragedii są ludzie.
        Żeby rzeczowo rozmawiać o kontroli pewnych ras, trzeba by przeprowadzić jakieś
        mega-badania nad skłonnością do agresji i stosunku do ludzi. Nawet gdyby się
        zbliżyć do jakichś miarodajnych wyników to i tak będą wyjątki i odstępstwa.
        Osobiście, kontrolowałbym raczej ludzi niż psy. Test psychologiczny żeby móc
        mieć jakiegokolwiek psa - może to by rozwiązało sprawę. I najlepiej jeszcze
        egzamin u wykwalifikowanego trenera - czy kandydat potrafi psa kontrolować.
        Oczywiście pociągnęłoby to za sobą koszty - ale warto podobny wariant rozważyć.
        • ojca Re: mówisz z ironią chyba ze zgryzoty 04.08.09, 11:42
          the.jester napisał:

          > ale niestety nie wiesz co mówisz. Ze mnie też tam żaden super ekspert ale
          > widziałem wystarczająco dużo żeby wiedzieć że rasa tu ma znaczenie małe. Tzn
          > rozmiar obrażeń - owszem,

          Zatem nie takie małe znaczenie, co?
          • the.jester nie małe, ale inaczej rozumiane. 04.08.09, 11:49
            Chodzi mi o to że dog niemiecki (czy inny duży pies)potrafi użreć jak się
            patrzy, ale narzeka się tylko na kilka ras. Na szczęście mało degeneratów
            posiada dogi. Czułby pan się lepiej gdyby wszystkie lumpy w ciemnych dzielnicach
            w Polsce miały dogi niemieckie? Ja nie. "Wychowane" przez nich pewnie zżarłyby
            kogokolwiek próbującego je okiełznać. Ale nakoksowani dresoholicy wolą staffy i
            inne bulle więc to na tycz rasach wiesza się psy.
            Rozmawiałem kiedyś z człowiekiem który od wielu lat zajmuje się szkoleniem
            niebezpiecznych psów, resocjalizacją itp - najgroźniejsze psy jakie miał to były
            owczarki. Bez żadnego ostrzeżeni rzucały się od razu na gardło każdego człowieka
            w zasięgu. Kwestia "wychowania" lub spaczenia charakteru.
            • draq Re: nie małe, ale inaczej rozumiane. 04.08.09, 11:57
              Skarbie, tresura jest wazna, ale chyba nie chcesz pozwolic na
              chodzenie po ulicy z lwicą? Przeca to społeczne zwierze i też sie da
              wytresować... Problem z niebezpiecznymi rasami psów polega na
              wysokiej produkcji adrenaliny, jako i w wysokiej wrażliwości układu
              autonomicznego na bodźce potencjalnie stesowe - taki (dobrze
              wychowany) piesek wyrzuca nagle z nadnerczy tony adrenaliny i nic
              już nie poradzisz (szczegolnie, ze przy okazji selekcji doprowadzono
              do podwyższenia progu odczuwania bólu). No więc tresura jest ważna
              (ażeby za często nie gryzły właściciela), ale te psiaki
              selekcjonowano po to, ażeby szybko się denerwowały i zapominały o
              świecie ;)
              • the.jester przepraszam ale to co widziałem w wykoaniu psów 04.08.09, 12:03
                ras "nie-bojowych" na własne oczy zmusza mnie żeby się z tobą nie zgodzić. Jak
                mi jakiś pies zagryzie dziecko to nie chcę żeby się właściciel zasłaniał tym, że
                go nie ma na twojej liście.

                Może mnie nie zrozumiałeś - ja jestem za rozszerzeniem restrykcji na więcej
                psów, nie za zmniejszeniem ich.
                • ojca Re: przepraszam ale to co widziałem w wykoaniu ps 04.08.09, 12:43
                  the.jester napisał:

                  > ras "nie-bojowych" na własne oczy zmusza mnie żeby się z tobą nie zgodzić. Jak
                  > mi jakiś pies zagryzie dziecko to nie chcę żeby się właściciel zasłaniał tym, ż
                  > e
                  > go nie ma na twojej liście.

                  Amstaff jest na tej liście ;)?

                  Sęk w tym, ze pies typu jamnik, york, sznaucer miniaturka mogą co najwyżej
                  twojego dzieciaka wystraszyć i skaleczyć, ale nie sprawią, że będzie ono kaleką.
                  Nie można traktować wszystkie psy jednakową miarą.


                  • business3 Jamnik też może wygryźć oko... 04.08.09, 13:37
                    Jamnik też może wygryźć oko...
                    • noodles Re: Jamnik też może wygryźć oko... 04.08.09, 14:34
                      Jasne. A jak będzie gryzł 3 dni to może i nogę odgryźć. Jamniki to mordercy.
              • the.jester wiesz co draq 04.08.09, 12:39
                przemyślałem sprawę i jeśli jest tak źle jak mówisz to nad tymi rasami powinna
                być specjalna kontrola.
                Nadal jednak uważam że właściciele psów innych ras też nie powinni być bezkarni
                i powinno się kontrolować kto psy ma, szczególnie duże, z nadczynnością
                nadnerczy czy bez.
              • business3 Też mogą pogryźć-wilczur, doberman, rhodesian-i co 04.08.09, 13:35
                Też mogą pogryźć-wilczur (owczarek niemiecki), doberman, rhodesian-i co z tego? Wybijesz wszystkie psy? Problem tkwi w nieodpowiedzialności ludzi, ich braku wiedzy i doświadczenia, lub i nawet lekkomyślności. Można mieć amstaffa co jest przyjacielem ludzi i zwierząt (inne psy, nawet koty).


                draq napisał:

                > Skarbie, tresura jest wazna, ale chyba nie chcesz pozwolic na
                > chodzenie po ulicy z lwicą? Przeca to społeczne zwierze i też sie da
                > wytresować... Problem z niebezpiecznymi rasami psów polega na
                > wysokiej produkcji adrenaliny, jako i w wysokiej wrażliwości układu
                > autonomicznego na bodźce potencjalnie stesowe - taki (dobrze
                > wychowany) piesek wyrzuca nagle z nadnerczy tony adrenaliny i nic
                > już nie poradzisz (szczegolnie, ze przy okazji selekcji doprowadzono
                > do podwyższenia progu odczuwania bólu). No więc tresura jest ważna
                > (ażeby za często nie gryzły właściciela), ale te psiaki
                > selekcjonowano po to, ażeby szybko się denerwowały i zapominały o
                > świecie ;)
              • rikol Re: nie małe, ale inaczej rozumiane. 04.08.09, 15:49
                Rasy 'bojowe' akurat maja wysoki prog pobudzenia , czyli trudno je zdenerwowac.
                Natomiast bullterriery byly uzywane do walk i sa mniej wrazliwe na bol. Niektore
                pobudzone gryza i w ogole sie nie kontroluja, tak jak normalne psy.
                • lu_cyfer666 Re: nie małe, ale inaczej rozumiane. 05.08.09, 15:47
                  Psy do walk raczej rzadko sie nie kontrolują, bo nawet podczas walki były
                  rozdzielane przez właścicieli lub sędziego i nie gryzły na oślep. Agresja
                  skupiała się na psie a nie na ludziach. Pies agresywny wobec ludzi był
                  wykluczany bo przed walką psy były myte przez właściciela przeciwnika i nie
                  mogły być wtedy agresywne.
                  Raczej psy nie tresowane do walk gryzą na oślep.

                  Co do małych agresywnych psów to akurat dla dzieci są tak samo niebezpieczne jak
                  większe psy. W kamienicy u mnie jest taki jeden agresor, który zaczyna sie
                  wsciekac jak tylko wyjdzie z mieszkania. Nieraz rzuca sie do mnie jak i mojego
                  psa (który defakto jest 3 razy większy, ale na szczeście olewa małego palanta).
                  Ja szczerze mówiąc nigdy nie widziałam tak agresywnego amstafa ani bulteriera. A
                  pies ten gryząc w twarz pewnie spowodowałby podobne obrażenia.

                  Najbardziej niebezpieczne są zawsze psy bez rodowodu, na które kiedyś był bum i
                  wszyscy chcieli je mieć lub mieszańce takich ras. Psy te były nieumiejętnie
                  rozmnażane i często sie zdarza, że mają skrzywioną psychikę nie przez geny
                  "bojowe" tylko przez chów wsobny i rasa nie ma tu nic do rzeczy. Prawo powinno
                  kierować raczej przeciwko pseudohodowlom, które nakazywałoby
                  sterylizację/kastrację psów nierodowodowych. Poważne hodowle zawsze sprawdzają
                  potencjalnego właściciela chociaż z nim rozmawiając. Może nie jest to najlepszy
                  test ale zawsze lepszy niż brak jakiegokolwiek testu.

                  Niemniej jednak czego by pies nie miał w genach za pogryzienie zawsze
                  odpowiedzialny jest właściciel. Ale niestety kary u nas są zbyt niskie, żeby
                  właściciele niebezpiecznych psów (zaznaczając, że nie niebezpiecznych ras)
                  zaczęli myśleć.
                  • dean08 Re: nie małe, ale inaczej rozumiane. 05.08.09, 16:45
                    Tylko, że yorka w ataku kopniakiem przemieścisz na Marsa, obrażenia od jego
                    ataku(jakkolwiek mogą być dotkliwe) zwykle nie będą śmiertelne... Zresztą: o ilu
                    przypadkach słyszałeś gdy mały pies zagryzł człowieka ?
                    • lu_cyfer666 Re: nie małe, ale inaczej rozumiane. 05.08.09, 17:19
                      3 letnie dziecko tez przemiesci jorka kopniakiem na marsa? czytaj ze
                      zrozumieniem. obrażenia po amstafie tez nie okazały sie śmiertelne. Dla dziecka
                      wielkość psa nie ma takiego znaczenia i nawet jamnik może mu gardło przegryźć.
                      U nas panuje jakaś dziwna opinia, że małych psów sie nie tresuje. Że nawet jak
                      gryzie to i tak niewiele zrobi. A ludzie noszący psy na rękach i wielbiący swoje
                      pupile nie zdają sobie sprawy, jak skrzywiają ich psychikę. To dalej jest pies,
                      który lubi pobiegać, pokopać itp. I dalej jest to pies który może ugryźć i
                      spowodować poważne obrażenia tym bardziej jak jest nieprzystosowany, bo ktoś go
                      nosił na rękach i nie miał kontaktu z ludźmi poza właścicielem.
                      Mój znajomy ma pekińczyka, który gryzie gdy ktoś spróbuje zabrać mu jedzenie i
                      przegania całą rodzine z kanapy, a cała rodzinka tylko mówi, że "pekińczyki tak
                      mają". Otóż nie, rzadne psy tak nie mają. Psy sie tresuje, obojętnie jak są duże.
            • business3 Właśnie tak-niebezpieczne psy, a nie rasy. 04.08.09, 13:31
              Właśnie tak-niebezpieczne psy, a nie rasy. A tak wogóle to niebezpieczni, nieobliczalni, i nieodpowiedzialni właściciele.


              the.jester napisał:

              > Chodzi mi o to że dog niemiecki (czy inny duży pies)potrafi użreć jak się
              > patrzy, ale narzeka się tylko na kilka ras. Na szczęście mało degeneratów
              > posiada dogi. Czułby pan się lepiej gdyby wszystkie lumpy w ciemnych dzielnicac
              > h
              > w Polsce miały dogi niemieckie? Ja nie. "Wychowane" przez nich pewnie zżarłyby
              > kogokolwiek próbującego je okiełznać. Ale nakoksowani dresoholicy wolą staffy i
              > inne bulle więc to na tycz rasach wiesza się psy.
              > Rozmawiałem kiedyś z człowiekiem który od wielu lat zajmuje się szkoleniem
              > niebezpiecznych psów, resocjalizacją itp - najgroźniejsze psy jakie miał to był
              > y
              > owczarki. Bez żadnego ostrzeżeni rzucały się od razu na gardło każdego człowiek
              > a
              > w zasięgu. Kwestia "wychowania" lub spaczenia charakteru.
        • monster1972 są psy niebezpieczne i tyle.. mają walkę we krwi 04.08.09, 11:42
          z czym chcesz dyskutować?

          z faktem, ze takie amstaffy zostały sztucznie wyhodowane przez
          ludzi do walki? oczywiscie, wychowanie itp.. ma znaczenie, ale to
          tylko bydlę... nie mozna w pełni nad nim zapanować

          kazdy "zwykły" pies, ugryzie i ucieknie, albo dostanie kopa i
          ucieknie... ale nie takie bojowe bydlę


          każdemu durnemu psiarzowi życzę pożądnego pogryzienia przez dobrego
          amstaffka;) może wtedy do was dotrze, ze takich ras w ogole nie
          powinno być



          • ojca Re: są psy niebezpieczne i tyle.. mają walkę we k 04.08.09, 11:44
            monster1972 napisał:

            > z czym chcesz dyskutować?
            >
            > z faktem, ze takie amstaffy zostały sztucznie wyhodowane przez
            > ludzi do walki? oczywiscie, wychowanie itp.. ma znaczenie, ale to
            > tylko bydlę... nie mozna w pełni nad nim zapanować
            >
            > kazdy "zwykły" pies, ugryzie i ucieknie, albo dostanie kopa i
            > ucieknie... ale nie takie bojowe bydlę

            Dokładnie, takiego amstaffka lub pittbulka to możesz nawet gazem pryskać lub po
            jajach kopać, nie puści bo to są psy do walki.

            > każdemu durnemu psiarzowi życzę pożądnego pogryzienia przez dobrego
            > amstaffka;) może wtedy do was dotrze, ze takich ras w ogole nie
            > powinno być

            ...każdemu durnemu posiadaczowi psa rasy bojowej, żeby zobaczył na co innych naraża.
          • the.jester niestety to nie takie proste 04.08.09, 11:53
            widziałem psy nie mające nic wspólnego z twoimi "bojowymi" rasami a gdybyś
            próbował kopnąć, jak sugerujesz, to by ci elegancko wypruły tchawicę.
            • ojca Re: niestety to nie takie proste 04.08.09, 11:58
              Psy wielkości amstaffa przeważnie rezygnowały gdy kija podnosiłem, a kilka psów
              po jednym razie w pysk kijem, uciekały, wątpię żeby amstaff tak zareagował.

              Dobrze wiesz że w grę wchodzi masa mięśniowa, ścisk szczęk oraz genetyczną
              zaprogramowaną walkę, takich warunków nie ma byle kundel.
              To tak jakbyś porównywał pijaczków spod sklepu z mięśniakami z siłowni.
              • the.jester to jak ci ten "pijaczek" 04.08.09, 12:05
                dziecko potraktuje nożem to będzie ok?
                • ojca Re: to jak ci ten "pijaczek" 04.08.09, 12:40
                  Nie, nie będzie, ale w 90% przypadków kop w dupę lub plaskasz w mordę wystarczy
                  na pijaczka, a w przypadku spotkania agresywnego mięśniaka to prawdopodobieństwo
                  wyrządzenia mi krzywdy jest drastycznie wyższe niż w przypadku pijaczka.
          • business3 Takich ludzi jak ty też nie powinno być? 04.08.09, 13:29
            Takich ludzi jak ty też nie powinno być?
            Mylisz skutki z przyczynami.


            monster1972 napisał:

            > z czym chcesz dyskutować?
            >
            > z faktem, ze takie amstaffy zostały sztucznie wyhodowane przez
            > ludzi do walki? oczywiscie, wychowanie itp.. ma znaczenie, ale to
            > tylko bydlę... nie mozna w pełni nad nim zapanować
            >
            > kazdy "zwykły" pies, ugryzie i ucieknie, albo dostanie kopa i
            > ucieknie... ale nie takie bojowe bydlę
            >
            >
            > każdemu durnemu psiarzowi życzę pożądnego pogryzienia przez dobrego
            > amstaffka;) może wtedy do was dotrze, ze takich ras w ogole nie
            > powinno być
            >
            >
            >
            • monster1972 czemu? czy rzucam się do gardeł 5-latkom? 04.08.09, 13:52
            • adeinwan Re: Takich ludzi jak ty też nie powinno być? 04.08.09, 20:09
              Ale po co komu takie rasy? Kup sobie yorka. Nie zagryzie dziecka, nie sra tyle.
              Same zalety.
          • zwyklaosoba Na takiego tylko marszpikel lub 10" gwóźdź 04.08.09, 15:34
            I to wyłącznie cios w gardło, bo w tułów może go bardziej
            rozwścieczyć. Problem jest taki, że na takie psy czasami nawet nie
            działa amunicja hukowa - tam gdzie zwykły pies ucieknie ze skowytem,
            ta bestia może pójść na strzał. Dlatego przebita tchawica czy gardło
            jest jedynym sposobem zneutralizowania zagrożenia. Zgodnie z art. 16
            par. 1 kodeksu wykroczeń.
          • bob_arctor Re: są psy niebezpieczne i tyle.. mają walkę we k 04.08.09, 16:08
            Dla ścisłości, przygniatająca większość obecnie znanych ras psów,
            zostało "sztucznie wyhodowanych". A te, które nie są "sztucznie
            wyhodowane" , to na przykład owczarki kaukaskie i
            środkowoazjatyckie, a z naszych regionów owczarek podhalański i jego
            karpaccy kuzyni. Wszystko to są psy, które także "mają walkę we
            krwi" i potrafią załatwić człowieka znacznie gorzej niż bullowate.

            Wbrew temu, co się wielu ludziom wydaje, nad psem MOŻNA w pełni
            zapanować, tylko musi być w tym celu spełnionych mnóstwo warunków,
            dotyczących zarówno właściciela (predyspozycje psychiczne,
            odpowiedzialność, wiedza i umiejętności) jak psa (pewne pochodzenie
            ze sprawdzonego źródła).

            Nie rozumiem obarczania winami nakoskowanych debili w dresach
            wszystkich wielbicieli bullowatych i innych ras "niebezpiecznych".
            Przecież to nie drechy tłumaczą, że to są psy możliwe do łagodnego i
            bezkonfliktowego prowadzenia, wprost przeciwnie, szczycą się
            agresywnością swych "amstaffów" (celowo w cudzysłowiu, gdyż
            prawdziwego amstaffa nie kupi się na targu za 300, drechy w 99.9%
            chodzą z zwykłymi kundlami). Dlaczego "zatem każdemu durnemu
            psiarzowi życzę pożądnego pogryzienia przez dobrego
            > amstaffka;)". Tak trudno zrozumieć, że osoby, które uważają
            amstaffa za psa zdolnego do normalniej, bezpiecznej egzystencji,
            właśnie robią wszystko, żeby ich psy nikogo nie gryzły?

            Nawet na podstawie jedynie szczątkowych informacji na temat
            opisywanej tragedii, ktokolwiek ma pojęcie o temacie powie, że
            właścicielka amstaffów pobiła chyba rekord głupoty i niekompetencji,
            trzymając te psy w izolacji od normalnego życia a jednocześnie
            pozwalając im biegać luzem bez kagańców. Żeby było jasne- nie bronię
            jej, wprost przeciwnie- uważam, że powinna ponieść najsurowszą karę.
            Jednakże trudno nie zauważyć, że w takiej sytuacji, również psy
            wielu innych ras prawdopodobnie zachowałoby się tak samo (molosy,
            nawet te nie mające opinii groźnych, owczarek niemiecki).

            Problem "ras niebezpiecznych" można rozwiązać jedynie kompleksowymi
            działaniami. Przede wszystkim, zakaz rozmnażania i sprzedaży psów w
            tych typach, poza certyfikowanymi hodowlami Związku Kynologicznego-
            w ten sposób załatwić można dwa problemy: dostępności (rodowodowy
            bull to koszt około co najmniej 2000, to naturalna bariera dla osób
            w typie "osiedlowego sportowca") oraz niepewnego pochodzenia psów i
            niewłaściwego doboru, nie eliminującego niepożądanych cech. Po
            drugie, obowiązkowa, na koszt właścicieli, sterylizacja wszystkich
            żyjących obecnie "psów w typie" nie pochodzących z pewnego,
            certyfikowanego źródła. Po trzecie wreszcie, obowiązkowe badania
            psychologiczne i szkolenia dla wszystkich potencjalnych kandydatów
            na właścicieli. I na koniec, obowiązkowe szkolenia właścicieli i
            młodych psów, w licencjonowanych szkołach tresury.


            Bez takich działań, tragedie jak dzisiejsza, będą się
            powtarzać, "odpowiedzią" na nie będą krótkotrwałe wybuchy antypsiej
            histerii a potem zapadająca cisza, aż do następnego razu.
            • rikol Re: są psy niebezpieczne i tyle.. mają walkę we k 04.08.09, 16:40
              Zakazy sa nieskuteczne, bo dzialaja na uczciwych, a nie na mafie, ktora sie
              walkami psow i hodowla tych psow zajmuje.
        • sifenty a o to właśnie chodzi 04.08.09, 11:47
          "
          Tzn
          rozmiar obrażeń - owszem, będzie proporcjonalny do wielkości i siły szczęk,"

          a to właśnie chodzi, o nic więcej, rozumiesz nawiedzony zoofilu? - jak już mnie pogryzie pies to wolę być właśnie draśnięty, a nie chcę obudzić się w szpitalu bez dłoni czy nogi;

          i ktoś powinien się tym zająć, a nie wciskać ciemnej masie kit, że to kwestia wychowania psa - i że równie dobrze mógł z zaplecza wyskoczyć niewychowany york i "dziabnąć" dziecko;

          a tak, w katopaństwie, dalej pierwszy lepszy debil może sobie kupić amstaffa i terroryzować nim całe osiedle - spuszczając "na sranie" ze smyczy w pobliżu szkół czy przedszkoli;


          • the.jester Re: a o to właśnie chodzi 04.08.09, 11:59
            nikt nie mówi o yorkach
            jest wiele psów które potrafiłyby cię zabić, nie tylko odgryźć rękę a nie są
            bullami czy staffami itp tylko że nie trzymają ich tępi dresiarze więc nie
            wyrobiły sobie złej marki. A taki york odpowiedni spaczony przez degenerata to
            tej pięciolatce mógłby na przykład oczko wygryźć - to by dla ciebie było ok, bo
            nie ma yorka na twojej liście?
            • cillian1 Re: a o to właśnie chodzi 04.08.09, 12:13
              > jest wiele psów które potrafiłyby cię zabić, nie tylko odgryźć rękę a

              wiesz, gdybyś posiadał broń zaprogramowaną na częste strzelanie, to byś
              ją nosił w spodniach?!!!! tak za paskiem?! :)))))
              • the.jester Re: a o to właśnie chodzi 04.08.09, 12:22
                no właśnie nie, tylko nie ograniczałbym listy broni do tylko takiej jak ty chcesz.
                • cillian1 Re: a o to właśnie chodzi 04.08.09, 12:49
                  ale ja nie chcę żadnej ;) Nawet pluszaka nie mam bo się boję :)))))
        • andrzejto1 Re: mówisz z ironią chyba ze zgryzoty 04.08.09, 12:34
          the.jester napisał:

          > ale niestety nie wiesz co mówisz. Ze mnie też tam żaden super
          ekspert ale
          > widziałem wystarczająco dużo żeby wiedzieć że rasa tu ma znaczenie
          małe. Tzn
          > rozmiar obrażeń - owszem, będzie proporcjonalny do wielkości i
          siły szczęk, ale
          > tendencję do gryzienia ludzi mają nie "psy rasy amstaff" itp tylko
          psy źle
          > wychowane. I jestem jak najbardziej za kontrolą tego i karaniem
          winnych. Tylko
          > że jak mnie lub ciebie pokąsa wściekły seter to nie chcę żeby się
          właściciel
          > zasłaniał że "przecież to nie amstaff". Z tego co wiem niektóre
          rasy mają
          > większą skłonność do atakowania innych psów i być może może się to
          przekierować
          > na ludzi. Jednak czynnik to znikomy w porównaniu do charakteru i
          wychowania psa
          > .
          > Pies to pies, winni takich tragedii są ludzie.

          Mówiąc szczerze, to jak oglądam tych własciclei takich piesków, to
          mi się chce śmiać. Albo dresie podbudowywujący sobie swoją męskość,
          albo słabeusze którym takie psy rządzą. Taka jest przykra
          rzeczywistość...


          > Żeby rzeczowo rozmawiać o kontroli pewnych ras, trzeba by
          przeprowadzić jakieś
          > mega-badania nad skłonnością do agresji i stosunku do ludzi. Nawet
          gdyby się
          > zbliżyć do jakichś miarodajnych wyników to i tak będą wyjątki i
          odstępstwa.
          > Osobiście, kontrolowałbym raczej ludzi niż psy. Test
          psychologiczny żeby móc
          > mieć jakiegokolwiek psa - może to by rozwiązało sprawę. I
          najlepiej jeszcze
          > egzamin u wykwalifikowanego trenera - czy kandydat potrafi psa
          kontrolować.
          > Oczywiście pociągnęłoby to za sobą koszty - ale warto podobny
          wariant rozważyć.

          A ja myslę, że wystarczyłoby aby jednemu z drugim bardzo konkretnie
          dołożyć za to, że psa nie dopilnował. Jeśliby takowy delikwent
          wyłożył konkretne pieniądze za leczenie, szkody morlane i
          zadośćucznienie za cierpenie, to by się dopiero paru "jenteligentów"
          ogarnęło. Ale znając podejście sądów w tej kwestii nie spodziewam
          się szczególnych zmian. No może rozwiązaniem byłby obowiązek
          rejestrowania psów ale pod grożbą sankcji karnych. I jednoczesne
          karanie za brak nadzoru nad psem.
          • the.jester Re: mówisz z ironią chyba ze zgryzoty 04.08.09, 12:37
            lepiej zapobiegać wypadkom niż leczyć pogryzionych ludzi.
            • tbernard Re: mówisz z ironią chyba ze zgryzoty 04.08.09, 12:59
              the.jester napisał:

              > lepiej zapobiegać wypadkom niż leczyć pogryzionych ludzi.

              Lepiej aby na świecie nie było bandytów i aby wszyscy się nawzajem szanowali.
        • tbernard Re: mówisz z ironią chyba ze zgryzoty 04.08.09, 12:55
          > Osobiście, kontrolowałbym raczej ludzi niż psy. Test psychologiczny żeby móc
          > mieć jakiegokolwiek psa - może to by rozwiązało sprawę. I najlepiej jeszcze
          > egzamin u wykwalifikowanego trenera - czy kandydat potrafi psa kontrolować.
          > Oczywiście pociągnęłoby to za sobą koszty - ale warto podobny wariant rozważyć.

          A po co to?
          Nie wystarczy RZECZYWISTA odpowiedzialność majątkowa i karna?
          Wystarczy kilkumilionowe odszkodowanie dla ofiary lub rodziny ofiary. Jeśli psiarz takim majątkiem nie dysponuje, to wysłać go na niewolnicze ciężkie roboty, po stawkach minimalnych urzędowych aby spłacał poszkodowanych oraz strażników go pilnujących aż co do grosza ureguluje zobowiązania, choćby miał tyrać dożywotnio.
          Wystarczyło by aby kilku psiarzy popadło w takie zobowiązania i żadne koncesje nie będą potrzebne ani listy groźnych psów ani jakieś pieczątki od specjalistów.
          • the.jester nie, nie wystarczy. 04.08.09, 14:58
            Lepiej zapobiegać żeby dzieci nie były okaleczone do końca życia.
        • qewelizarda Re: mówisz z ironią chyba ze zgryzoty 04.08.09, 13:50
          Zgadzam sie że wychowanie psa to podstawa, nie wolno stereotypowo mówić, że
          amstaf to zabójca, gdyż same w sobie te psy to pieszczochy większe niż nie jeden
          jork, czy kundel. WYCHOWANIE!!! Mam psa mieszańca Boksera ze Staffordem, zero
          agresji, a jego reakcja na agresję? UCIECZKA!
          Zawsze ma kaganiec, gdyby ktoś już chciał mi nawtykać...
      • business3 I nikt ci nie obije mordy w Krakowie? 04.08.09, 13:25
        I nikt ci nie obije mordy w Krakowie?


        monster1972 napisał:

        > ani groźnych ras.. prawda, poyebani psiarzo-kundlarze?
        >
        > na pewno nie ma tu znaczenia fakt, ze to był amstaff... rownie
        > dobrze mógł to być drapieżny jamnik albo krwiożercy seter...
        >
        >
        >
        >
      • men_53 Wole byc ugryziony przez pekińczyka 04.08.09, 14:07
        Może i mógł być krwiożerczy jamnik, ale jednak jakoś nie słyszy sie
        o takich przypadkach. Tak samo jak o pogryzieniach przez
        setery,spaniele, pudle, labradory, teriery, czy też psy wielu innych
        ras. Jeśli już dochodzi do pogryzienia, to na ogół gryzł pitbull,
        bullterier, amstaff, kaukaz, rottwailer lub pies wielorasowy o dużej
        domieszce genów którejś z tych ras.
        Nawiedzeni powiedzą oczywiscie, że to przypadek, a nie reguła.
        Z drugiej strony, jeśli nawet ugryzie pekińczyk to obrażenia bywają
        ciut inne, niż gdy zada je pitbull.
        A więc drodzy obrońcy teorii "carte blanche" może jednak warto
        byłoby się ciut zastanowić?
      • rikol Re: jak to? przecież nie ma gryzących psów:) 04.08.09, 16:57
        Ja pamietam czasy, kiedy amstaffow nie bylo w Polsce. Wiesz, z kim sie
        prowadzali agresywni dresiarze? z owczarkami niemieckimi
    • maciekzy Zaatakował bo jest Amstaff 04.08.09, 11:25
      Dlaczego to jeszcze jest legalne w Polsce? Przecież to gorzej niż chodzenie z
      odbezpieczonym granatem.

      Jest tyle innych ras, jak chcą ludzie miec psy, niech
      mają inne rasy. We wielu krajach amstaff jest nieelgalny
      ze względu na agresje i siłe zacisku szczęk które zazwyczaj
      powodują śmierć ofiary pogryzienia.

      A miłosnicy odbezpieczonych granatów? Jakoś oni nie mają
      prawa przebywać z nimi w miejscach publicznych.
    • dalogrus 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:26
      Dlaczego wogóle wolno chodować takie zwierzęta??? Może powinno się w takim
      razie zezwolić na hodowanie i prowadzanie po ulicach dzików, albo niedźwiedzi?
    • tjahzi 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:28
      podajcie nazwe lokalu jesli kto o tym slyszal...
    • burek_polny Podajcie adres, bede omijal toto z daleka !!! 04.08.09, 11:28
      Mam nadzieje, ze puszcza tego idiote-wlasciciela z torbami, nie
      darowalbym sqwysynowi, pozew cywilny i sprawa karna gwarantowana.
      • opowiadanie89 Re: Podajcie adres, bede omijal toto z daleka !!! 04.08.09, 12:21
        Jeżeli ktoś nie ma ochoty natknąć się na amstaffa lub pitbulla bez smyczy i
        kagańca, to niech omija Muranów. W centrum Warszawy to norma. Na spacery z
        takimi psami wychodzą czasem na oko dziesięcioletnie dzieci. Sądząc po skali
        zjawiska straż miejska w ogóle nie zwraca na to uwagi.
      • pvf Re: Podajcie adres, bede omijal toto z daleka !!! 04.08.09, 14:30
        burek_polny napisał:

        > Mam nadzieje, ze puszcza tego idiote-wlasciciela z torbami, nie
        > darowalbym sqwysynowi, pozew cywilny i sprawa karna gwarantowana.

        Nazwa:
        Restauracja Arlecchino w Kraków, Grodzka 39
      • unilolo tutaj odpowiedź na pytanie, który to lokal 05.08.09, 11:10
        zobaczcie najnowsze wydanie Kroniki -
        ww6.tvp.pl/6272,20090804923130.strona
        Lokal charakterystyczny i na pewno będziecie wiedzcieć która to
        włoska knajpka.

        Pozdrawiam
    • black_halo 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:32
      Mysle, ze wlasciciel mial prawo trzymac dwa pasy w swoim lokalu ze
      wzgledu na bezpieczenstwo. Oczywiscie nikt nie pisze co sie dzieje w
      krakowie wieczorami kiedy bandy pijanych zagranicznych turystow
      wybijaja szyby w lokalach i dewastuja wnetrza wiec wcale mu sie nie
      dziwie. A co do psa - pogryzc moze i zwykly kundel, nie musi byc
      amstaff ale oczywiscie trzeba napisac, ze grozny. Problem dzisiaj
      polega na tym, ze rodzice nie ucza dzieci, ze nalezy sie trzymac z
      daleka od obcych zwierzat. A tymczasem co rusz widze ludzi karmicych
      wiewiorki nie myslac o moziwej wsciekliznie. dzieci ganiajace obce
      koty po podworku i wyjace jak syreny jesli kot udrapnie. Bo kot jest
      winien temu, ze nie ma cierpliwosci do bahora, ktory ciagnie go za
      ogon. No i w koncu psy - zawsze pisza, ze pies rzucil sie na dziecko.
      Nie rzucil sie sam z siebie. Wiem, bo moja przyjaciolka ma owczarka
      niemieckiego i jedny raz, ktory mnie pies pogryzl to byl wtedy kiedy
      ja sie chcialam z tym psem pobawic a pies nie mial ochoty a i tak
      zaatakowal mnie dopiero jak juz zrobilam sie wysoce nastretna.
      Wczesniej sie wycofal, warknal i dopiero za trzecim razem mnie
      dziabna w reke. I tyle, nie rozszarpal mnie, nic z tych rzeczy.
      Mysle, ze dziewczynka nienauczona, zeby nie podchodzic do obcych psow
      chciala sie pobawic co psa wkurzylo i tyle. Moim zdaniem ewidentnie
      wina rodzicow, ktorzy dodatkowo powinni chociaz odprowadzic dziecko
      do toalety w obcym miejscu.
      • sifenty jest pierwszy ! 04.08.09, 11:39
        który "wyjaśnia", że to mógł być równie dobrze ratlerek czy inny york;

        • lukaszngw Re: jest pierwszy ! 04.08.09, 12:45
          szkoda, że nie napisał, że powinni z ochroną do reastauracji przychodzić i
          wszędzie chodzić za dzieckiem
          • black_halo Re: jest pierwszy ! 04.08.09, 15:44
            Po pierwsze kazdy pies moze pogryzc i to bolesnie, zalezy od rozmiaru
            czlowieka. Noworodkowi krzwde moze zrobic i york. Dwumetrowemu
            zapasnikowi nie zaszkodzi nawet piec amstaffow. Zaden pies sie nie
            rzuci na czlowieka bez powodu, zwierzeta zazwyczaj nie lubia kontaktu
            z ludzmi, wyjatkiem sa psy domowe. Moze trudno w to uwierzyc ale tak
            jest, glaskanie, smyranie, drapanie za uszkiem to nie jest jakas
            nadzwyczajna przyjemnosc dla zwierzaka ale wiekszosc zwierzakow godzi
            sie na to bo dostaja w zamian jedzenie. Moj kot jak chce jesc to
            ociera mi sie o nogi, mruczy, sam wskakuje na kolana, daje sie niemal
            zaglaskac na smierc byle dostac rybke ale jak lezy leniwy i najedzony
            to lepiej go nie zaczepiac. Zwierzeta kieruja sie instynktem a nie
            rozumem i nie mozna wymagac od zwierzaka, zeby odroznial dziecko od
            bandyty. A wlasciciel mial prawo trzymac psy w lokalu bo wiadomo co
            sie w krakowie dzieje.

            Ja nie mowie, ze tam nie ma winy wlasciciela tych psow, zapewne psy
            powinny byc w kagancu i jakos ytrzymane w ryzach jesli nic sie nie
            dzieje. Ale w takich wypadkach zawsze pisze sie tylko czesc prawdy
            koncentrujac sie na pogryzionym dziecku. jednak nie wiemy czemu pies
            zaatakowal. Byc moze dziewczynka zobaczyla psa i chciala sie pobawic
            albo zaczela psa draznic, czego juz nie napisza. I co? Wtedy wina tez
            jest wlasciciela?

            Moim zdaniem na swoim terenie mam prawo trzymac i dzisiec agresywnych
            psow a jesli ktos wejdzie na ten teren bez pozowolenia to na wlasne
            zyczenie. I nie obchodzi mnie czy ma 5 czy 55 lat. Dzieci od
            najlmldoszych lat trzeba uczyc, zeby omijac obce psy i zwierzeta w
            ogole z daleka.
            • gramic Re: jest pierwszy ! 04.08.09, 15:52
              "Byc moze dziewczynka zobaczyla psa i chciala sie pobawic
              albo zaczela psa draznic, czego juz nie napisza. I co? Wtedy wina tez
              jest wlasciciela?"

              TAK. To z prawnego punktu widzenia.
              Reszty bzdur zawartych w twoim poście nie będę komentował.
            • dean08 Re: jest pierwszy ! 04.08.09, 16:57
              Dzieci od
              > najlmldoszych lat trzeba uczyc, zeby omijac obce psy i zwierzeta w
              > ogole z daleka.

              Tak - jak widzę psa to powinienem przechodzić na drugą stronę ulicy. Jak razem z
              właścicielem wsiądzie do autobusu to powinienem wysiąść. I tak dalej...
            • brzydula_betty Re: jest pierwszy ! 06.08.09, 20:41
              black_halo napisała:
              Moim zdaniem na swoim terenie mam prawo trzymac i dzisiec agresywnych
              psow a jesli ktos wejdzie na ten teren bez pozowolenia to na wlasne
              zyczenie. I nie obchodzi mnie czy ma 5 czy 55 lat.

              1.W lokalu gastronomicznym, na zapleczu miała prawo trzymać psa? smacznego
              2. psa tej wielkości i tej rasy bez kagańca w miejscu publicznym za jakie może
              uchodzić ta "restauracja"?

              Z idiotami się jednak nie dyskutuje.
      • cillian1 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:39
        mógł trzymać na smyczy, a nie samopas, zawinił: bez kagańca, bez kontroli, wolny
        wybieg. Sorry ale dał kolo ciała, za ten typ zwierzęta odpowiada człowiek - jego
        właściciel.

        teraz będzie bekał za swój błąd, na pewno będzie się tłumaczył, że tylko na
        chwilkę spuścił wzrok z psów. Matka dziecka też tylko na chwilkę to zrobiła, ale
        dzieciak będzie miał pewnie pokiereszowaną twarz. :)
        Nie brońcie głupoty ;) ot co.....
      • net_friend Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:41
        > Mysle, ze wlasciciel mial prawo trzymac dwa pasy w swoim lokalu ze
        > wzgledu na bezpieczenstwo.

        Firm ochroniarskich w Kraowie nie ma?
      • draq Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:42
        Tak jest! Mandat dla rodziców za szkody psychiczne wyrządzone
        delikatnej materii umysłu miewinnego pieska! Psina miała ochotę na
        spacerek po własnym lokalu, a tu jakiś wredny i okrutny bachor staje
        mu na drodze i leje w jego toalecie!
      • ropuch1pincet Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:42
        black_halo-Ciebie powinni zamknac z takimi psami w klatce ,takich bzdur dawno nie czytalem.Mam nadzieje,ze wlasciciel knajpy dostanie odpowiedni wyrok i bedzie placil ogromne odszkodowanie,takie,zeby skur... juz nie bylo nigdy stac na utrzymanie nawet malego kundelka.
      • the_vicious_one Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:44
        CO do cholery psy robiły na zapleczu lokalu gastronomicznego? Sanepid powinien
        się tym zainteresować... .
        Inna rzecz, że amstaff w nieodpowiednich rękach to niebezpieczne zwierzę.
        Policja powinna przede wszystkim pracować nad likwidacją nielegalnych hodowli,
        bo to z nich pochodzą te krwiożercze bestie. W licencjonowanych hodowlach
        jednostki agresywne są usypiane.
      • monster1972 koniecznie odwiedź lekarza.. od nóg... 04.08.09, 11:46
        na głowę już za późno

        jakim prawem psy były bez kagańców?

        jakim prawem ktoś trzyma takie wściekle bydlęta w miejscu
        publicznym?

        od kiedy 5-letnie dzieci zachowują się jak dorośli?

        kto ci tak nasrał do łba? powiedz, może ktoś cie pomści...
      • annika.h jasne, powinni wynająć bodyguarda 04.08.09, 11:52
        black_halo, proste dziecię internetu, zajmij się czymś, poczytaj, posprzątaj,
        wyjdź z pieskiem tylko nie pisz bzdur od których skacze ciśnienie.
        Normalny człowiek wychodzi do toalety w knajpie na ogół bez obstawy i nie
        zastanawia się czy będą tam na niego czekać amstaffy, dobermany czy debil z
        nożem w zębach lub gazem bojowym, przynajmniej tak jest w cywilizowanych
        krajach. W Polsce, jak widać idąc do wc trzeba mieć oczy wokół głowy. I zapisz
        to sobie w jakimś notatniku, blondynko: psy nie mają prawa przebywać na terenie
        lokalu gastronomicznego (bez względu na rasę psa), psim, zasranym obowiązkiem
        właściciela debila jest zakładanie kundlom kagańców, tak jak to się dzieje w
        CYWILIZOWANYCH krajach. I nic tu nie ma do rzeczy, czy dziecko zaczepia psa czy
        odwrotnie.
      • ww-77 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:52
        co do psa - pogryzc moze i zwykly kundel, nie musi byc
        > amstaff ale oczywiscie trzeba napisac, ze grozny

        Czy naprawdę takie bydlę musi Ci odgryźć nos i pół policzka, żebyś
        wreszcie zaczęła myśleć? Potwory typu amstaff powinny być ustawowo
        zlikwidowane. Do obrony czy ochrony obiektów równie dobrze nadaje
        się wyszkolony owczarek alzacki - w razie potrzeby ostro zaatakuje,
        ale w odróżnieniu od amstaffa ma trochę mózgu i nie rzuca się bez
        powodu na wszystko, co się rusza.
      • zewszad_i_znikad Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:56
        black_halo napisała:
        > Mysle, ze wlasciciel mial prawo trzymac dwa pasy w swoim lokalu ze
        > wzgledu na bezpieczenstwo.

        Oczywiście, PASY miał prawo trzymać...

        > Bo kot jest winien temu, ze nie ma cierpliwosci do bahora

        Ciekawe, dlaczego głupie wpisy z reguły zawierają błędy
        ortograficzne?
      • pssz Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 14:32
        Arogancka niewiasto.
        Z twojej odpowiedzi wynika, z dziecko jest samo sobie winne,
        ewentualnie winni są rodzice bo zle dziecko wychowywali. I z tych
        powodów dziecko jest w stanie ciężkim w szpitalu pogryzione przez
        psa. Bo tak natretnie zaczepiało amstaffa. Przecież pies powinien
        być w kagańcu. Takie chyba są przepisy. Właściciel odpowiada za
        zachowanie psa. Przecież to się nie zdarzyło późnym wieczorem, a w
        ciągu dnia. Jeżeli diecko jest w ciężkim stanie to znaczy, że pies
        nie dziabnął ale zaatakował. Czyli właściciel powinien byc ukarany,
        a w tym zapłacić koszty leczenia i za straty moralne dziecka. A psa
        do uśpienia.
        Co do odprowadzania do toalety: w lokalu gdzie takie miejsce jest w
        odległości kilkunastu metrów, więc można było pozwolić pójśc dziecku
        samemu. Jakoś trzeba dziecko uczyć samodzielności. Tylko w
        krakowskim lokalu lepiej się najpierw rozejrzeć, czy nie ma amstaffa
        w pobliżu.
        • gucio38 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 17:14
          Co do odprowadzania do toalety: w lokalu gdzie takie miejsce jest w
          > odległości kilkunastu metrów, więc można było pozwolić pójśc
          dziecku
          > samemu. Jakoś trzeba dziecko uczyć samodzielności

          Piecioletnie dziecko samodzielnosci uczy sie w przedszkolu
          ewentualnie pod okiem rodzicow, a nie samo w knajpie w toalecie,
          wszyscy wiemy jak nalezy korzystac z toalet publicznych, az wlos sie
          jezy jak pomysle o tym jak ta pieciolatka walczy z zasikana
          opadajaca deska klozetowa, a pozniej na niej siada ...
      • joly.roger Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 15:44
        Jeśli ten post to nie prowokacja to jest przerażające. Zrozum kobieto - to nie
        dziecko ma się uczyć jak unikać pogryzienia przez wysoce niebezpiecznego psa,
        tylko jego właściciel ma pieski (nomen omen) obowiązek tak go "zabezpieczyć" aby
        nie mógł zrobić krzywdy dziecku. Nawet jeśli ono zachowuje się najgłupiej na
        świecie.
        Mam tylko nadzieję, że sąd karny a potem cywilny wytłumaczy wytłumaczy to
        właścicielce za pomocą środków które dotrą do jej ograniczonego mózgu.
      • ridicioulencja Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 20:20
        'Moim zdaniem ewidentnie
        > wina rodzicow, ktorzy dodatkowo powinni chociaz odprowadzic dziecko
        > do toalety w obcym miejscu. ' - black_halo, czy ty czytasz, co piszesz????
        rozumiem, ze tobie zdarza się codziennie spotkać w restauracji wielkiego psa na
        trasie sala- toaleta, ot, takie to zwyczajne.
        Pogryzie i zwykly kundel, tyle ze amstaff moze miec więcej siły w pysku, niż
        jakis maly podwórkowiec, i wyrzadzic wiecej krzywdy -szczegolnie 5letniemu
        dziecku.Zreszta mniejsza o psa!! Pies- nieistotne, bo znalazł sie tam gdzie
        umiescili go WLASCICIELE.
        Zwalanie winy w tym przypadku na rodziców, bo nie pilnowali córki na wypadek
        psów walesajacych sie po restauracji w centrum Krakowa(normalka, nie?!) jest
        paranoją totalną! Prawo mówi, ze własciciele psow na posesji muszą umieszczać
        "Uwaga zły pies" na bramce- to się rozumiem nie tyczy restauracji? O higienie i
        BHP nie wspomnę! Żenada, wstyd, hańba.
    • km1957 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 11:34
      Jak zwykle to samo: uspic, zamknac za kratkami, tzn.
      wlasciciela uspic, psa zamknac za kratkami w klatce.
    • gangut Musiała go sprowokować, psy same nie gryzą 04.08.09, 11:34
      Wiem, wiem że to bzdura, ale tak zawsze piszą zoofile (in. właściciele psów).
      • peer4 Re: on chcial sie tylko bawic ??!!! 04.08.09, 11:44
    • nicpon007 Po co komu taka rasa? Kompleksy? 04.08.09, 11:38
    • net_friend 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:38
      Po jaką cholerę trzymał te 2 amstaffy w restauracji?!
    • joan1313 to przerażające 04.08.09, 11:41
      jak można dopuścić do tego, żeby pies rzucił się na dziecko ? przecież tu nie
      chodzi tylko o uszczerbek na zdrowiu, dla takiego dziecka to niewyobrażalny
      ból, strach, trauma na całe życie, w naszym kraju psy i ich właściciele mają
      status świętej krowy, mogą chodzić bez kagańca i bez smyczy, mogą sr...
      wszędzie, wyć do północy, po co ludzie którzy mieszkają w mieście trzymają w
      mieszkaniach duże i agresywne psy ? pasą owce ? polują ? bronią się przed
      drapieżnikami ? przecież to chore, ile jeszcze dzieci ma być pogryzionych,
      żeby dojść do wniosku, że niektórych psów po prostu nie wolno wprowadzać do
      miasta, między ludzi, a hodowanie takiego psa w mieście świadczy tylko o
      zwyrodnionym umyśle właściciela i jest jak bomba z odbezpieczonym zapłonem i
      tylko nie wiadomo na które dziecko przyjdzie kolej następnym razem,
      • badziewiak66 Fajnie napisane. Brawo!! 04.08.09, 11:50
        Nic dodać nic ująć.
    • kayll 5 lat pozbawienia wolnosci, 1 mln euro odszkodowan 04.08.09, 11:42
      plus zamkniecie lokalu.
      • antywsior Re: 5 lat pozbawienia wolnosci, 1 mln euro odszko 04.08.09, 20:01
        lecz się na nogi , bo na łeb juz zdecydowanie z a późno
    • nowak11 Lubię zwierzęta, ale jestem za ograniczeniem.. 04.08.09, 11:46
      ...liczby psów i kotów poprzez zakrojoną na szeroką skalę sterylizację. No a z
      tymi tzw. psami obronnymi coś trzeba zrobić - może faktycznie zakazać ich
      posiadania przez łysych?
    • ww-77 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:47
      Rasy typu amstaff powinny zostać ustawowo zlikwidowane.
    • devojce 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:49
      Pies to tylko pies, nigdy nie wiadomo kiedy coś mu się nie spodoba.
      Nawet najłagodniejszy potrafi ugryźć. Wiem bo miałam niejednego psa.
      Moja najłagodniejsza na świecie psina raz jeden dziabnęła gó...arza
      bo jej dokuczał. W prawdzie zrobiła to tak, że nawet krew się nie
      polała ale dzieciak przekaz zrozumiał i z rykiem poleciał do domu. A
      jak miałam dużego psa to nigdy nie puszczałam go luzem na spacerze.
      Bo to tylko pies i nigdy nic nie wiadomo.
      Nie tak dawno do autobusu w Warszawie którym jechałam wsiadła
      paniusia z ogarem. Pies był bez kagańca, w autobusie dość tłoczno.
      Mało tego, władowała go na siedzenie. Zwróciłam jej uwagę ale
      spłynęło to po niej. Żałuję, że nie jechałam dalej bo zadzwoniła bym
      po straż miejską.
    • bobcat0210 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:52
      Kolejny prapadek. Zaraz się odezwą miłośnicy piesków, próbując po
      raz kolejny wciskać nam kit, że to wina człowieka, że każdego psa
      można ułożyć, itd itp ble ble ble. Może i niektore rasy (oraz
      kundelki) można, trzeba ze swoim pupilem chodzić do psiej szkółki,
      przez wiele miesięcy, kilka razy w tygodniu. Kto coś takiego
      praktykuje? Kto ma czas, ochotę i kasę na to? Macha się ręką, jakoś
      to będzie, przecież mój Misio (Azor, Ciapciuś - niepotrzebne
      skreślić) to taka chodząca poczciwota, muchy by nie skrzywdził,
      nieprawdaż? A potem mamy efekty, a właściciel udaje wielce
      zdziwionego i zaskoczonego. I próbuje zwalić winę na pokąsaną
      ofiarę, której jedynym przewinieniem było to, że się pojawaiła w
      zasięgu wzroku takiego psa, któremu nie wiadomo co do łba strzeli.

      Te wszystkie pitbulle, amstaffy i inne rasy uważane za niebezpieczne
      mają celowo zwichnięte geny w kierunku agresji, gdyż zostały
      wyhodowane jako psy walki. Więc są nieprzewidywalne i żadna, nawet
      najbardziej staranna tresura w ich praypadku nic nie da. Ileż to
      razy czytaliśmy o tym, że taki "przyjemniaczek" rzucił się na
      swojego właściciela. To chyba o czymś świadczy. W ZOO osoba karmiąca
      tygrysy, lamparty czy inne tego typu zwierzęta - śmiało wchodzi na
      ich wybieg, nawet bez kubełka z jedzeniem, gdyż doskonale wie, że
      nikt go nie ruszy, ani nawet nie zadraśnie. Porządny zwierzak nie
      kąsa ręki, która go karmi. Pibulle, amstaffy robią to nagminnie. To
      są psi psychopaci w dosłownym tego słowa znaczeniu.

      Likwidacja przyczyn jest skuteczniejsza niż łagodzenie skutków.
      Dlatego uważam, że konieczne są cztery rzeczy:

      (1) Ogłoszenie listy ras niebezpiecznych, aby wytrącić "argument"
      pytającym o mieszańce - ogłoszenie, że każady (nawet najmniejszy)
      procent krwi rasy z tej listy kwalifikuje do uznania psa za
      niebezpiecznego.

      (2) Wprowadzenie całkowitego zakazu posiadania, hodowli i sprzedaży
      ras niebezpiecznych.

      (3) Drakońskie zaostrzenie kar za nieprzestrzeganie w/w zakazu.
      Ważna jest nieuchronność i dotkliwość tych kar, bez
      możliwości "nadzwyczajnego złagodzenia z powodu znikomej
      szkodliwości społecznej".

      (4) Upoważnienie stosownych służb (policja, służby miejskie) do
      odbierania właścicielom ze skutkiem natychmiastowym psów ras
      niebezpiecznych (nawet jeśli czworonogi są na smyczy i w kagańcach),
      a także do fizycznej likwidacji tych psów.
      • beata072 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 12:04
        A ja jestem ciekawa dlaczego wcześniej nikt nie zgłosił policji, że po lokalu biegają amstaffy bez nadzoru i kagańca? Przecież musiano je tam widywać niejednokrotnie. Każdy kto wcześniej widział tam te psy i nic nie zrobił jest moim zdaniem po części winny tej tragedii.
        • beata072 Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 12:14
          I jeszcze jedno. Moja córka, kiedy była mała bardzo bała się psów. Nigdy do
          żadnego nie podchodziła a tym bardziej nie próbowała zaczepiać i właśnie dlatego
          kilka razy różne psy usiłowały ją ugryźć. Pies rozpoznaje, że dziecko się boi i
          właśnie wtedy atakuje. Nawet właściciele przyznawali mi w tym rację i radzili by
          nie okazywać strachu w pobliżu groźnego psa. Tak więc argument, że psy pogryzły
          bo dziecko je zaczepiało to kompletna bzdura.
          • everettdasherbreed Re: 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w 04.08.09, 22:05
            Oczywiście, że to prawda.
            W przyrodzie tak już jest, że drapieżnik atakuje jednostki najsłabsze. Zgodnie z
            zasadą Darwina: najsłabszy ma zginąć, aby silniejsi przetrwali.
    • krakus24a w mieszkaniach psiarzy śmierdzi 04.08.09, 11:54
      -
      • rad.ekg Re: w mieszkaniach psiarzy śmierdzi 04.08.09, 14:00
        w calym krakowie smierdzi. ta wasza zolta ciuchcia.
    • dena33 5-letnia Włoszka pogryziona przez amstaffa w Kr... 04.08.09, 11:58
      Pies w restauracji?Może szykowany był na gulasz?Oj centusie.
    • kayll Dobry adwokat i bedzie kilka mln odszkodowania 04.08.09, 12:01
      plus sprawa karna.
      • hugow Re: Dobry adwokat i bedzie kilka mln odszkodowani 04.08.09, 17:08
        szkoda, ze to Wloszka a nie Amerykanka
        skoro Wloszka - to i odszkodowania nie bedzie i rozlezie sie po
        kosciach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka