Dodaj do ulubionych

Polityk nie ma płci

04.08.09, 17:29
Po pierwsze już z słów o tym co wniosą kobiety do polityki wynika jasno że pani Mileiwcz uważa że socjal ... dopłata do tego tamtego lol

Co do tego czy ciężej jest im się przebić - poprostu mniej prubuje i mniej chce - więc dlaczego te co walczą na równych prawach mają mieć łatwiej... niech walczą.
Obserwuj wątek
    • czarnysadov Re: Polityk nie ma płci 04.08.09, 17:36
      Przykłądy kobiet wymienione przez milewicz pokazują zę jak ktoś chce to może...

      Zresztą parytet to problem nie tylko kobiet lecz rózniez mężczyz bo niby dlaczego mieli byśmy pozwolić się dyskryminować ze względu na płeć.
      • tadek-1 Re: Polityk nie ma płci 05.08.09, 15:19
        Re:czarnysadov. Jeden z "baranow".
      • old_dog Re: Polityk nie ma płci 06.08.09, 19:48
        Ułatwienie dla kobiet na listach wyborczych, to jeszcze nie dyskryminacja
        mężczyzn. Nie gadaj byle co. Jeżeli uznajemy się za demokrację, mimo że ułomną,
        to każdy ma równe prawa dostępu do stanowisk publicznych, ma zagwarantowaną
        wolność od dyskryminacji (rasowej, religijnej, seksualnej itp.). Czy ułatwienie
        startu kobietom zniszczy demokrację, państwo?
        • janina38 Re: Polityk nie ma płci 06.08.09, 22:10
          O ludzka naiwności, i co się osiągnie,że więcej kobiet będzie we
          władzach.Lepiej zsię od podstaw.Sprawdzajcie i tępcie dyskryminacje
          w zarobkach i stanowiskach na niższych szczeblach.Dlaczego starając
          się jak diabli dobrze pracować z pomysłami, inteligentnie,siedzicie
          jak prymurowane do stanowisk najwyżej zastępców ? Przyjda portki i
          one będa musiały być na wyższym i lepiej wynagradzanym
          stanowisku.Bo tylko portki maja rodzinę na utrzymaniu, ile razy z
          tym się spotkałam i widzę,że jest tak nadal, a te pięknoduchy
          gaworza o punkcikach za płeć, wstydzę się za was, waszą naiwność
          moje blondynki.
    • kotkin2 Polityk nie ma płci - kobiety wnoszą uczucia 05.08.09, 12:32
      kobiety wnoszą UCZUCIA do polityki.
      jak się nazywała ta rozemocjonowana pani poseł aresztowana w czasie
      kampanii wyborczej przez CBA???
    • tadek-1 Polityk nie ma płci 05.08.09, 15:13
      Szanowna Pani Redaktor, prosze wiecej nie pisac o parytetach kobiet w Sejmie,
      a przede wszystkim w Polsce. Po tych ostatnich dyskusjach, wiem ze nic z tego
      nie wyjdzie. Chyba juz Pani zauwazyla ze z tymi polskimi baranami, nigdy sie
      to nie uda. Jeden krok do przodu, i trzy do tylu. Narazie dotarli do
      sredniowiecza.
    • klasa62 Polityk nie ma płci 05.08.09, 21:17
      "...A jednak parytety powinny być. Nie dlatego, że kobiety w polityce okazały się lepsze od mężczyzn, ale dlatego że trudniej jest im się przebić do miejsc, które mężczyźni uznają za atrakcyjne..."

      Głupie, ale przynajmniej szczere

    • mer-llink Do tej pory parytety nigdzie się nie sprawdziły... 05.08.09, 22:18
      Szanowna Pani Redaktor,
      historia uczy jednak, że różne wcześniejsze "parytety", wprowadzane
      z tzw. zasadniczo słusznych pozycji dalece nie były sukcesem. Na
      przykład po Marcu 1968 na polskich uczelniach wprowadzono coś na
      kształt socjalnego parytetu dla kandydatów na studia. I co? Ano -
      mimo upartego forsowania pomysłu, niekiedy wręcz
      delegowania "prawidłowych" kandydatów na uczelnie - statystycznie
      nic; zna Pani chyba te fakty, prawda? Nie inaczej było z amerykańską
      kampanią tzw. Equal Opportunity (przy początkowych, pozornych
      efektach nie spełniła potem nadziei ani co do equal, ani co do
      opportunity). Podobnie było z radzieckimi wytycznymi co do
      procentowego udziału dziewcząt w zawodowych szkołach technicznych. A
      wcześniej co do procentowego limitu osób pochodzenia żydowskiego w
      średnich i wyższych szkołach Cesarstwa Rosyjskiego ..Itd, itp.... To
      wszystko były odmiany tego samego konceptu, co obecnie lansowany
      parytet płci w naszym życiu publicznym. Każdy z tych programów,
      hałaśliwie forsowanych w aurze doraźnej politycznej poprawności,
      zakonczył się porażką. I może o takich doświadczeniach w historii -
      dyskwalifikujących "myślenie parytetowe" - należy głośno mówić?
      Historia uczy bowiem, że doktrynalnie ordynowane rozwiązania w
      mechanizmach społecznych na dłuższą metę zawodzą. Od dawna. W każdym
      ustroju. I wszędzie.
      • old_dog Re: Do tej pory parytety nigdzie się nie sprawdzi 06.08.09, 20:34
        Panie merze
        Owszem, przytoczone tezy świadczą, że "uszczęśliwianie" na siłę nie daje dobrych
        i trwałych rezultatów. Dodam przykład walki z analfabetyzmem w okresie
        powojennym. Z grubsza rzecz biorąc był sukces. Część "wyuczonych" ponownie
        popadła we wtórny analfabetyzm. Czy z tego powodu przestać uczyć? Do 16 roku
        życia jest obowiązek szkolny. Jednak część młodzieży pozostaje poza szkołą. Czy
        dlatego znieść przepis? Wydaje mi się, że mimo wszystko należy podejmować próby.
        Niska aktywność kobiet wynika m.in. z utrwalonych zwyczajów. Religia katolicka
        też dołuje kobiety, które uważane są za istoty "brudne" i dlatego nie mogą
        dochodzić stanowisk w kościele. Jest oczywistą oczywistością, że politycy
        pokroju JarKacza nie uważają kobiet za równoprawne. Uważam, że aktywizacja
        kobiet jest potrzebna. Dlaczego nie dać im szansy zaistnienia na listach
        wyborczych w ramach parytetu. W końcu wyborcy zdecydują kogo wybrać.
        • drojb Re: W pełni zgadzam się z Old-dogiem! 06.08.09, 21:29
          I nie ma sensu powoływać się na nieudane eksperymenty, bo nie są ani trochę
          podobne. PRL-owskie parytety dla dzieci wiejskich były nieskuteczne, bowiem
          problem zaczynał się w szkołach podstawowych - dzieci wiejskie z powodu biedy
          były zachęcane do przyuczania do zawodu, by jak najszybciej zacząć zarabiać. Nie
          docierały nawet do szkół średnich.
          A dzisiejsze kobiety są (wg. wszystkich statystyk) LEPIEJ wykształcone, niż
          mężczyźni, są aktywne i CHCĄ brać udział w polityce. Ale jest ich za mało, by
          mogły wywalczyć rozwiązanie swoich problemów. Wszystkie posłanki w sejmie
          pracują WYŁĄCZNIE na kariery swoich kolegów partyjnych płci męskiej.
    • grisza14 Polityk nie ma płci 06.08.09, 11:35
      To ja znam sporo pań, ktore nadają się do polityki.
    • 2_mirabelka40 Polityk nie ma płci 06.08.09, 12:02
      Po pierwsze: niepotrzebne byłyby parytety gdyby panowie nie uważali pań za
      istoty niższej kategorii.
      Po drugie: niektóre kobiety swoim zachowaniem powodują, że ich nie szanujemy.
      Może w ten sposób chcą dorównać panom, tego nie wiem, ale działają na szkodę
      innych.
      • drojb Re: Mirabelka, chodzi o masę krytyczną 06.08.09, 21:36
        Jeżeli w sejmie jest poniżej 10% pań - to muszą dostosować się do męskich
        obyczajów, a co więcej - muszą pracować na kariery swoich kolegów. Przykładem
        jest posłanka Klempa, która wygłupia się dla swojego szefa Ziobro, po to, by
        mieć nadzieję, iż ten później z wdzięczności ją gdzieś upchnie na jakimś
        stanowisku.
        Ale żeby nie wiem jak zapluwała się gadając te wszystkie swoje głupstwa - nigdy
        nie zostanie samodzielnym politykiem (polityczką?), bo jej na to ani Ziobro, ani
        Jarkacz nie pozwolą.
    • old_dog parytet na liście po 50% 06.08.09, 19:10
      Listy z podziałem na część damską i męska, resztę załatwią wyborcy.
      Na kogo padnie na tego bęc.
    • old_dog Re: czarnysadov - nie "prubuj" 06.08.09, 19:17
      coś nie tak ze znajomością gramatyki. Co uważa pani "Mileiwcz", bo zdanie
      niepełne. Do kobiet jesteś macho? Twoja pani pewnie walczy przy garach? Tak trzymaj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka