Dodaj do ulubionych

Walka rolników z marketami

07.08.09, 07:32
Powtarzacie artykuły, a usuwacie komentarze z Forum! I po co ja i
inni tyle się nawpisywaliśmy na ten temat?
-------------------------
Będę milczał, bo i tak usuną mój wpis.
Obserwuj wątek
    • mareknaw Walka rolników z marketami 07.08.09, 07:34
      To już było w innym artykule:
      wyborcza.pl/biznes/1,82244,6899247,Klient_musi_wiedziec__ile_przeplaca.html

      Czy chcecie z tego zrobić temat na wakacje 2009? Wspierać głupotę,
      żeby zająć wszystkich?
      --------------------
      Stracona szansa Gazety, żeby milczeć.
      • ezavv Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 08:50
        Witam,

        e zajęcie się problemem po blisko dwudziestu latach "dobrobytu" jest dziwnie
        wybrany, jednakże problem jest i ma się dobrze (dla pośredników, a nie dla
        klientów i producentów). Ceny ostateczne towarów są porażające. W hurcie dana
        rzecz - tu żywność jest znacznie tańsza (czasami nawet ponad 50%). Z jednej
        pyry, ziemniaka "handlowiec" wyżywi rodzinę, a klient dostaje w zadek, podobnie
        i producent. Zatem temat ten trzeba prostować. Przed wojną, słyszałem od
        starszych osób była walka propagandowa z lichwą - godziwy zysk, to zysk, gdzie
        marża sięga do 10% (maksymalnie) ceny wyjściowej. Z patologią trzeba walczyć.
        Trzeba także zdecydowanej reformy systemu fiskalnego (kilku progowa skal, wolna
        kwota, godziwe koszty uzyskania z odpisami na środki pozyskania pracy,
        prorodzinność - w tym proporcjonalny podział dochodów na osoby na utrzymaniu,
        wyprawka szkolna (...)
        Tylko tyle, tak niewiele. A z patologiami i przestępczością należy walczyć
        zdecydowanie, systematycznie, a nie okazjonalnie.
        • ajmax Ja chciałem, ale rolnicy mi nie dali. 07.08.09, 09:15
          Rolnicy, to takie skoorwysyny, że w skupie sprzedają po 80 gr, a jak
          ja chciałem za tyle kupić (a nawet po 1 zł), to mi chamy nie
          sprzedali. Chcieli po 1,60 zł. Wyszłoby na to, że orka i siew trwały
          2 dni, wykopki 5 dni, a ja za zakupy, miesiąc stania, czynsz i
          pracownika dostałbym jakieś groszowe ochłapy. Bo tego dziada nie
          interesowało, że dostanie więcej niż w skupie, tylko żebym ja nie
          zarobił. Skończyło się tak, że on nie zarobił, a ja (szczęśliwie)
          zająłem się czymś innym.
          • mistrzkungfu Odp. 07.08.09, 09:17
            Fajny komunistyczny pomysł. Od 89 niby mieliśmy mieć demokrację i wolny rynek,
            który sam ustala ceny za produkty. Wszędzie na świecie prowadzi to do ustalania
            cen na najniższym możliwym poziomie. Ale u nas to nie wystarczy, u nas trzeba
            wymyślać takie idiotyzmy. Pawlak stracił dużo w moim oczach.
            • mistrzkungfu Re: Odp. 07.08.09, 09:18
              Errata: Doczytałem. To nie pomysł Pawlaka ale Izb Rolniczych. To wiele wyjaśnia:
              błagam, niech ktoś ich wyśle na szybki kurs wolnorynkowy.
              • ajmax Re: Odp. 07.08.09, 09:35
                Tak bardzo nie pomyliłeś się. Ten pomysł już raz był wcielony w
                życie kilkanaście lat temu. Rolnicy na tym stracili. Nikt nie
                kupował od nich towaru, na którym namalowana była jakaś śmieszna
                cena sugerowana. Przez to zwiększyły się ceny detaliczne. Wyszło
                dokładnie odwrotnie niż planowano. Inicjatorem i wykonawcą pomysłu
                był Waldemar Pawlak. Dlatego teraz siedzi cicho, chociaż na pewno
                kibicuje Izbom.
                • wolnorynkowy wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 10:11
                  Pisałem wczoraj na temat sera, teraz są wiśnie, też rozłożymy cenę:
                  z 3zł - 54gr. to VAT ( rolnicy go nie płacą więc market go musi w całości zapłacić)zostaje 2,46zł, teraz punkt skupu i przechowywanie w chłodni (przecież rolnicy sami tego do marketu nie wiozą)min. 1 zł (ludzie, prąd do agregatów, amortyzacja chłodni) zostaje 1,46. Transport do marketu, koszty sprzedaży 1 zł(pensje, utrzymanie marketu - prąd, sprzątanie, ochrona, remonty i amortyzacja budynku)tak więc zostaje 46gr. pamiętać trzeba jeszcze o odpadach co przy wiśniach jest nieuniknione zostaje więc z 40gr od nich podatek to zostanie 32grosze to jest trochę ponad 10% więc panie Waldku trzeba podnieść cenę, żeby market miał 20-30% jak proponują rolnicy.
                  Pamiętajcie też, ze podatki są tak wysokie bo musimy dopłacać do waszego KRUSu, do dopłat( bo część pochodzi z budżetu a nie z Unii)nie płacicie podatków oraz ubezpieczenia zdrowotnego. Tak naprawdę jesteście pasożytami a jeszcze się odzywacie.
                  =====================================================================

                  TANI FRANK SZWAJCARSKI
                  kup i płać niższa ratę swojego kredytu
                  • jerzy.killer Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 10:14
                    Nareszcie ktoś z normalnymi poglądami...no jeszcze paru takich jest na forum :)
                    Pozostaje tylko pytanie dlaczego tak wielu ludzi nie potrafi tego zrozumieć. Oni
                    chyba nigdy z socjalizmu nie zrezygnują bo już są tak przez ten system
                    ubezwłasnowolnieni, że chyba nigdy sami sobie nie poradzę.
                    Precz z sosjalizmem i populizmem!
                    • darr.darek KOMUNa wiecznie żywa 07.08.09, 11:02
                      I znów opinie "wielkich myslicieli". Cytat z Pawalaka:
                      >sieci handlowe w Polsce wykazują rentowność na poziomie 1 proc. i od
                      >tej rentowności płacą podatki, a te same sieci we Francji, w
                      >Niemczech mają rentowność od 10 do 17 proc.

                      Aby mieć rentowność sprzedaży na poziomie 17% to marże w hipermarketach na
                      Zachodzie musiałyby wynosić ponad 50% (dla niezorientowanych: oznacza to narzut
                      na ceną zakupu 100%). Takich ŚREDNICH marż na Zachodzie nie ma. Kto w to wierzy
                      jest idiotą.
                      Tam są średnio wyższe marże niż w Polsce (to dlatego matoły muszą zrozumieć, że
                      tu jest silniejsza walka konkurencyjna i są mniejsze zyski), jednak nierealne
                      jest osiąganie rentowności zysku na poziomie 10-17% obrotu w hipermarketach.

                      Po takich postulatach widać jasno czego chce lewactwo polityczne - wprowadzić
                      "nadzór na handlem" i "konieczny interwencjonizm" w handlu.
                      Jeden z drugim matoł nie zastanowi się, że w polskich hipermarketach są
                      najniższe ceny w Europie. W 4 razy biedniejszej Ukrainie wiele cen
                      supermarketowych jest 2-3 razy wyższych niż w Polsce - dzięki właśnie hołocie
                      "nadzorców gospodarczo-mafijnych". Podobnie u 2 razy biedniejszych niż Polacy
                      Rosjan. U sąsiadów (Słowacja, Czechy, Litwa) ceny są 30% wyższe. W Europie Zach.
                      ceny żywności też są średnio sporo wyższe (zawsze się znajdzie taki, który
                      wypatrzył jakąś konserwę tańszą w Niemczech).
                      To niech matoł zastanowi się dlaczego ceny w polskich hipermarketach są
                      najniższe w Europie ! Dlatego, bo nie ma tak silnej hołoty "nadzorców w handlu".
                      We Francji "nadzorcy unijni" silnie dbali o krzywiznę ogórków i zgodność
                      wielkości i koloru owoców z normą (hehe). Jaki był efekt ? Sprzed kilku lat:
                      ceny np. pomarańczy były 4 razy wyższe niż w Polsce (transport pomarańczy do
                      Polski musiał pokonać kilka razy dłuższą drogę). Podobnie z resztą owoców i warzyw.


                      • glos_europy Eurokomunizm pełną mordą !!! 07.08.09, 11:21
                        Komunistyczny pachoł Pawlak, wiec co robi....
                  • raf-ber Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 10:47
                    wolnorynkowy napisał:

                    > Pisałem wczoraj na temat sera, teraz są wiśnie, też rozłożymy cenę:
                    > z 3zł - 54gr. to VAT ( rolnicy go nie płacą więc market go musi w całości zapła
                    > cić)zostaje 2,46zł,

                    1. Rolnicy płacą vat
                    2. Wiśnie obłożone są inną stawką vat niż 22%.

                    Co do idei samego podatku od wartości dodanej to każdy z pośredników ma obowiązek naliczyć podatek, może odliczyć Vat od zakupu i ma obowiązek odprowadzić różnicę do urzędu. De facto to odbiorca finalny (czyli my) płacimy Vat.

                    Przed tworzeniem pseudo biznesplanów polecam lekturę ustawy o podatku od towarów i usług np. tu: www.przepisy.gofin.pl/5,35,28648,0.html
                    • wolnorynkowy Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 11:57
                      To Ty nie rozumiesz nic. Przecież ja nie pisałem, że to nie konsument płaci,
                      tylko zasada jest taka, ze to market musi odprowadzić VAT od swojej częśći i
                      pozostali dostawcy w łańcuszku od swojej. Ale to nie zmienia faktu, ze jest on
                      zawarty w cenie i cena na półce go zawiera w całości. Więc zanim coś napiszesz
                      to najpierw się zastanów, bo widzę, że teoria tylko w głowie.
                      • raf-ber Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 12:14
                        wolnorynkowy napisał:

                        > To Ty nie rozumiesz nic. Przecież ja nie pisałem, że to nie konsument płaci,
                        > tylko zasada jest taka, ze to market musi odprowadzić VAT od swojej częśći i
                        > pozostali dostawcy w łańcuszku od swojej. Ale to nie zmienia faktu, ze jest on
                        > zawarty w cenie i cena na półce go zawiera w całości. Więc zanim coś napiszesz
                        > to najpierw się zastanów, bo widzę, że teoria tylko w głowie.

                        Wystarczy przyjąć do "wyliczeń" kwoty netto i oddzielić fakty od demagogi. Póki
                        co "odnalazło się" w twojej kalkulacji 19% z tytułu nieznajomość ustawy o Vat.
                        Śmiem przypuszczać że twoja wiedza dotycząca pozostałych jednostkowych kosztów
                        dystrybucji jest na podobny poziomie (czyli średnio zdolnego nastolatka). Tak
                        duży margines błędu poszczególnych założeń przy tak dużej liczbie składowych
                        powoduje że analizowanie twojego biznesplanu mija się z celem, podobnie jak
                        dalsza dyskusja. Z mojej strony EOT.
                        • wolnorynkowy Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 14:12
                          Ciekawe czy w markecie kupujesz za cenę netto?!
                          Jak widzisz chyba nie ma już o czym rozmawiać teoretyku!
                          Same książeczki w głowie i nic poza tym! A na marginesie to nie był biznesplan
                          tylko składowe części ceny końcowej.
                  • misiaszm Vat na wisnie wynosi 3% nie 22% 07.08.09, 11:13
                  • misiaszm Vat na wisnie wynosi 3% nie 22% 07.08.09, 11:13
                    Jak w temacie reszta w zasadzie sie zgadza
                  • ryszardkonrad Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 12:52
                    Twoja wiedza o ekonomii jest zadna. Za to jestes wyjatkowo pazerny.
                    Gdybys tak rozliczal ceny w innym kraju to juz bys byl w wiezieniu, a w Chinach
                    byc moze wisial. W RPA gdzie mieszkam narzut cenowy w supermarketach jest nie
                    wiekszy niz okolo 50%. Tak wiec cena wisni bylaby okolo 75 groszy za kilo.
                    Wyglada na to ze Polska jest rzeczywiscie chorym krajem gdzie kazdy prywaciarz
                    chcialby stac sie bogaczem w kilka miesiecy.
                  • grzes173 Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 14:09
                    To powiedz mi ty wolnorynkowy jołopie skoro market moze sobie
                    wliczać koszty poniesione w cene produktu by wyjść jeszcze z zyskiem
                    to czemu nie moze tego robić na przykład producent wiśni, który aby
                    pokryć koszty produkcji i zbioru powinien brać 1,5 zł / kg a nie 50
                    gr?
                  • agus10-12 Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 15:02
                    Szkoda mi ciebie. Ciekawe, co byś jadł, gdyby nie oni. Myślisz, że
                    masz jakieś pojęcie o tym, co dzieje się w polskim rolnictwie?
                    Większość tych, których nazywasz 'wieśniakami' są pewnie mądrzejsi od
                    ciebie. Oni muszą mieć pojęcie o chemii( środki ochrony roślin),
                    mechanice, ochronie środowiska i przedse wzystkim matematyce. Rolnicy
                    nie śpią na pieniądzach! Często są na minusie, przez debilne przepisy
                    i śmieszne ceny na skupach. Tak samo jak markety muszą płacić za prąd
                    czy paliwo. Oni zabierają z podatków? A ty im nie zabierasz kasy, jak
                    kupujesz w sklepie, który skupuje za grosze i nalicza wielką marżę?
                    50 groszy za kg wiśni to niby wg ciebie jest rozsądna cena? Niecałe
                    40 zł za 100 kg pszenicy? Przecież rolnik musi zainwestować, żeby coś
                    wyrosło, to nie spada z księżyca. I nie wszyscy są zwolennikami PSL.
                    • agus10-12 Re: wieśniaki nie rozumieją nic, jak zawsze 07.08.09, 15:13
                      A tak nawiasem jeszcze jak rozumiesz skrót KRUS? Bo dla mnie to chyba
                      Kasa Rolniczego UBEZPIECZENIA Społecznego. Urzędasów też opłacasz z
                      podatków, a oni ci jedzenia przecież nie dają.
              • oelefante W UE nie ma wolnego rynku o cenach decydują urzędy 07.08.09, 11:13
                Dopłaty i niedopuszczanie obcej żywności na tutejszy rynek nie ma nic wspólnego
                z wolnym rynkiem. I to dlatego mamy takie wysokie ceny żywności.

                mistrzkungfu napisał:

                > szybki kurs wolnorynkowy.
                • imw no jak to? 07.08.09, 16:04
                  przecież większość ludzi wierzy, że w UE jest kapitalizm i wolny rynek ... ta
                  większość to bezmyślny "ciemny lud"
                • mistrzkungfu Re: W UE nie ma wolnego rynku o cenach decydują u 07.08.09, 16:35
                  Jakoś nie widzę, żeby były wysokie. Ukraina, Rosja, Francja czy Włochy - tam
                  mają ceny wyższe.
        • kapitan.kirk Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 09:23
          Wybacz, ale to czysta (a raczej brudna) demagogia. Nikt nikomu w
          Polsce stosowania niskich marż nie zabrania - a diaboliczną zmowę
          cenową dziesiątek tysięcy hurtowników i detalistów polskich możesz
          śmiało zostawić w spokoju na półce z bajkami. Może zamiast jojczeć,
          jak to zezwierzęceni pośrednicy żyją z krwawicy wyborców PSL,
          rolnicy sami spróbowaliby dotrzeć do klientów - założyli spółkę lub
          spółdzielnię, zadbali o badanie, sortowanie, mycie i pakowanie
          towarów, wynajęli lokale sklepowe w dużych miastach, z parkingami i
          wszystkimi szykanami, zapewniliby do nich sprawny i szybki transport
          produktów, zatrudnili legalnie sprzedawców, spróbowali działalności
          marketingowej, wprowadzili kasy fiskalne, pełną księgowość etc. I
          wtedy czarno na białym okazałoby się, czy istotonie pośrednicy biorą
          pieniądze "za nic" i czy faktycznie klient w mieście może sobie
          kupić kilo ziemniaków czy marchewki w tej samej cenie, za jaką
          rolnik oddaje je do skupu... O rezultat jestem dziwnie spokojny,
          zważywszy że pewymi próbami w kierunku ominiecia pośrednictwa są od
          dawna bazary - na których tego wszystkiego nie ma, a sprzedawcy
          przywożą nie przetworzone produkty prosto z pola lub wiejskiej
          hurtowni; a jednak dziwnym trafem ceny są na ogół wyższe niż w
          marketach :-O

          Pzdr
    • ambl Walka rolników z marketami 07.08.09, 08:03
      Pamiętam jak w 80 czy 81r jakiś wieśniak ważniacha z tej ich solidarności
      perorował:jak nam pozwolita założyć związek to będzieta mieć nie tylko
      bułki,ale bułki z masłem.O efektach nie piszę
      • kapitan.kirk Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 08:14
        Czemu nie piszesz? To szalenie ciekawe - bo z kontekstu Twojej
        wypowiedzi wynika, że jesteś prawdopodobnie jedynym w znanym
        Wszechświecie internautą, którego nie stać na bułkę z masłem.

        Pzdr
    • jerzy.killer Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bierze! 07.08.09, 08:54
      A ja proponuje napisać na każdym produkcie ile ten rolnik który np. dostarczył
      mleko, ma dopłat - czyli ile dostał z naszej kieszeni bo to my płacimy ZUS i
      podatki a nie oni !!!

      Aktualnie gospodarka UE zaczyna być bardziej sterowana niż gospodarka PRL, ale
      nic dziwnego skoro UE jest wybitnie socjalistyczna. Proponuję znieść wszystkie
      doplaty UE i sterowanie rynku!!!

      Wiem o czym pisze bo zajmuje sie zawodowo branżą rolną i tak pazernej grupy
      zawodowej jak rolnicy to nie ma.......no może jeszcze zwiżzki zawodowe z
      górnictwa i hutnictwa :)

      Jak mawiał Stefan Kisielewski "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko
      pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!"

      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że społeczeństwo jest tępe i w dużej mierze
      przyklaskuje temu pomysłowie. Albo TV robi nas w niezłego balona i tylko takie
      wypowiedzi społeczeństwa przytacza. W każdym razie, 50 lat socjalizmu i 20 lat
      obecnego socjalizmu, zrobiło nam wodę z mózgu - ludzie nie znają podatwawych
      praw ekonomi i celu wytwarzania dóbr w gospodarce!!!

      Czasami wydaje mi się jakby wszyscy uczyli się podstaw ekonomii od Bugaja :)
      • marek.gazeta.pl Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 09:59
        Szanowny Panie

        Jestem również związany z branżą rolniczą z tym ze ja jestem rolnikiem. Widzę że
        wiedza pana o rolnictwie jest bardzo duża. Zna zapewne pan liczby: ile jest
        rolników. Jakie pieniądze są wypłacane na dopłaty bezpośrednie, różnego rodzaju
        program. Niestety z ubolewaniem słucham opinii 'miastowych' ludzi o tym jak to
        rolnikom się powodzi. Przyznaję że sytuacja w rolnictwie po wejściu do Unii się
        poprawiła.. ale poprawiła względem czasów kiedy był problem aby wiązać koniec z
        końcem.
        Szanowny panie 2/3 z dopłat które otrzymuje idzie nie do mojej kieszeni tylko do
        kieszeni przedsiębiorców reszta na modernizację. Nikt nie podaje ile wzrosły
        ceny paliwa na przestrzeni ostatnich 10 lat, ile ceny nawozów, środków ochrony
        roślin (laikom w temacie podam, że średnio ceny wzrosły 2-3x) A w tym samym
        czasie cena żywca waha się dalej w granicach 4 zł (zaprzeczy pan bo teraz przed
        żniwami żywiec jest po 4,90 owszem ale po żniwach w okolicach grudnia będzie po
        3zł/kg, ceny zboża w granicach 350zł/T. Podkreślam niezmienni od 10 lat!
        Ja mogę płacić ZUS, tylko niech pan mi zagwarantuje że wraz z ewolucją cen
        sklepowych będzie ewolucja cen produktów rolnych.
        Każdy porównuje liczby.. i wszystko jest dobrze póki "ktoś inny" nie ma lepiej.
        Dlaczego nie zazdrościł pan grupie rolniczej 10 lat temu (wtedy też płaciliśmy
        KRUS)?

        Zanim pan wyrazi kolejny krzywdzący osąd o rolnikach proszę zapoznać się z tym
        ile zostaje rolnikowi w kieszeni z tych "dopłat".
        • raf-ber Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 10:16
          Rolniku! Wyobraź sobie że w gospodarce rynkowej nikt nie ma zagwarantowanego
          zbytu po cenach jakie sobie wymyślił. Ja pracuje w branży usługowej i też mam
          niezmienione ceny od lat. Różnimy się tym że mnie nikt nie pyta czy mam zysk w
          danym miesiącu tylko mam obowiązek zapłacić ZUS, co więcej - nikt mi nic do
          niczego nie dopłaca! Płace Vat, płace podatek dochodowy. Mnie tak samo drożeje
          paliwo i energia, mnie jeszcze kaleczą różnice kursowe bo część materiałów jest
          importowana itd. Jeśli jest ci tak, trudno, tak źle - to rzuć to w cholerę i
          pójdź do kogoś kto umie - na parobka. Będziesz posypywał trzodzie, woził siano
          czy co tam lubisz/potrafisz a rzeczy które są dla ciebie trudne zrobi ktoś inny
          (i weźmie za to pieniądze). Czy ty masz jakiś wyrok sądowy skazujący cię na
          bycie producentem rolnym? Możesz sprzedać ojcowiznę i zająć się handlem i
          dystrybucją np. ... żywności. Znasz się na jej produkcji, wiesz gdzie tanio
          kupić - zarobisz krocie, nie narobisz się...
          • marek.gazeta.pl Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 11:05
            Nie ja mam problem z tym, że mam ciężko. Znam zasady wolnego rynku i nie mam
            pretensji o to że mi jest źle. Nigdy nie mówiłem ze inne grupy społeczne mają
            sobie lżej. Każdy ma ciężko zarówno krus-owcy jak i zus-owcy. Ja tylko chce
            podważyć ogólną opinie w społeczeństwie miejskim że rolnik ma pieniędzy powyżej
            uszu (dzięki dopłatom i niższemu ubezpieczeniu).
            Uważa pan rolników za pazerna grupę która z przymusu musi robić na
            gospodarstwie. Tu nie chodzi o wynegocjowanie jakiejś podwyżki o udowodnienie
            komu jest gorzej.
            Jeśli panu to ulży to ma pan bardzo ciężko, na tyle ciężko że prowadzi pan
            handel od kilkunastu lat, a to ja zostawiam zawód rolnika i zatrudniam się jako
            szeregowy pracownik w firmie.
            Bynajmniej po 8 godz pracy mam wolne.
            • raf-ber Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 11:37
              Ja uważam że każdy jest panem swojego losu i sam sobie wybiera drogę życia.
              Utyskiwania i zawracanie dupy komukolwiek "jak to mi jest ciężko" jest nie na
              miejscu. Po prostu, każdy człowiek "z miasta" ma to głęboko gdzieś. Dla ludzi z
              miasta rolnik jest beneficjentem złodziejskiego systemu ubezpieczeń i wątpliwych
              dopłat do produkcji rolnej. Po prostu ten model utrzymuje sztucznie przy życiu
              gros przedsiębiorstw (jakimi są/powinny być gospodarstwa rolne) które w
              warunkach normalnej konkurencji powinny upaść. Upadając zwolnią miejsce na rynku
              dla tych podmiotów które sobie radzą lepiej, tak działa naturalne prawo ekonomii
              bo ekonomia to nauka o takich samych naturalnych prawach jak to że woda leje się
              z góry na dół. Powie pan że zdrożeje żywność, a niech drożeje - gdy nie będziemy
              musieli odprowadzać wysokich składek na ubezpieczenie i podatków z których
              finansuje się min. dopłaty to zostanie nam więcej i będzie nas stać. Tylko że na
              cały ten łańcuch przepływu pieniędzy z miasta do wsi przestaną mieć wpływ
              urzędnicy i politycy - tam zostają olbrzymie pieniądze które powodują że 3/4
              pensji zostawiamy w spożywczym. Czemu żywność w USA jest tańsza mimo braku
              dopłat do produkcji i do ubezpieczeń rolniczych, a robotnik zarabia więcej? Po
              prostu budżet państwa Polskiego jest za duży, państwo za dużo zabiera obywatelom
              by rozdać zbyt wielu grupom społecznym. To "janosikowanie" jest zbyt drogie i
              nieracjonalne.
        • jerzy.killer Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 10:24
          Pan ubolewa nad tym ile z tych dopłat zostaje w Pańskiej kieszeni....a ja się
          pytam ile dopłat dostaje każdy inny obywatel tego kraju?

          Nikt nie powinien być faworyzowany!!

          Jak ja chce założyć głupi kiosk w jakimkoliek mieście, muszę zapłacić składkę
          zdrowotną i zus...a to już ponad 1100 zł, plus podatki czynsz i prąd. Nikt mnie
          się nie pyta czy to się opłaca.
          Jak mi się nie opłaca to nie zakładam kiosku.

          Wszyscy są zdania, że tylko na wsi się źle żyje. To nie prawda! I nie widzę
          powodu dla, którego pewna grupa społeczna ma być uprzywilejowana. To właśnie
          systemy dopłat i subwencji stwarzają patologię i nie równą konkurencję i to nie
          tylko w rolnictwie. Wszystkie dopłaty są złe

          .....nie należy oczywiście zapomnieć o obnizeniu kosztów prowadzenia
          działalności, czyli podatki i przymusowe ubezpieczenia.....tak żeby po
          zniesieniu dopłat i różnych faworyzujących przepisów te pieniądze pozostały w
          kieszeni obywateli a nie zostały wydane na inne bzdury, które UE albo polski
          rząd uzna za stosowne.
          • marek.gazeta.pl Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 11:15
            Skoro mamy tak dobrze proponuje zostać rolnikiem. Nie będzie pan się rozliczał z
            fiskusem, będzie pan płacił super niski KRUS a i otrzyma pan kolosalne dopłaty,
            które trafią panu do kieszeni.. taki prezent na wakacje w ciepłych krajach.
            Ostatnio hiciorem wśród rolników są wyspy owcze.
            Zgodzę się z panem że każdego rodzaju dopłaty są demoralizujące. Uważam ze nie
            powinno być dopłat i każdy powinien płacić równe składki na ubezpieczenie. Efekt?
            Pan jak i ja będziemy narzucać sobie taką marżę aby nie dopłacać do interesu,
            nie byłoby tej rozmowy, ani tego problemu.
            • jerzy.killer Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 11:26
              Widzę, że się zgadzamy, tylko nie wiem czy powiedział to Pan z przekąsem czy nie?
              ZERO tolerancji dla dopłat dla kogokolwiek. Patologii nie wolno utrzymywać!! A
              ja wcale nie mówię, że jest idealnie być rolnikiem, ale też nie karzę nim Panu być!
              Nie każę też nikomu być przedsiębiorcą ani nawet gdziekolwiek pracować, wolny
              wybór a nie gospodarka sterowana centralnie.

              Przykład jak dopłaty niszczą rynek.....po lupę weźmy np cukier. Ja nie mogę
              kupić taniego brązowego i zdrowego cukru (zdrowszy od białego, każdy kto ma
              pojęcie to wie), tylko dlatego, że UE utrzymuje cła dla obronny rynku. Jednak my
              wszyscy do tego rynku i tak dopłacamy. Najlepsze są odprawy po 100 tys w polskim
              cukrze!! Niech Pan mi zagwarantuje, że jak się teraz zwolnie z prywatnej firmy
              gdzie pracuje to dostanę tyle samo......chyba nawet nie skończymy tej dyskusji
              bo za 10 minut pisze wymówienie :)

              To wszystko o czym dyskutujemy to paranoja systemowa.

              Karol Marks kiedyś powiedział, że aby wprowadzić socjalizm to nie trzeba robić
              rewolucji. W dowolnym kraju wystarczy wprowadzić socjalizm! No i ammy co
              chcieliśmy. Wadą demokracji jest to, że rządzi większość a większość zawsze jest
              głupia szanowny Panie. Nie tyklo w Polsce. Pozwólmy ludziom samostanowić o sobie
              i o własnych pieniądzach a nie mówmy im co jest dla nich lepsze i jaki nadzór
              urzedowy przydałby się dla ich dobra do jasnej cholery!!
              • jerzy.killer Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 11:28
                Errata do poprzedniego wpisu:

                "Karol Marks kiedyś powiedział, że aby wprowadzić socjalizm to nie trzeba robić
                rewolucji. W dowolnym kraju wystarczy wprowadzić demokrację"
          • mmatja Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 12:16
            Całe życie spędziłem w mieście, ale nawet ja wiem jaka idea stoi za dopłatamidla
            rolnictwa. Z jednej bowiem strony rolnicy dostają dopłaty, z drugiej stronyich
            ogranicza w ilości produkowanych dóbr. De facto są one zatem rekompensatą za to,
            że nie mogą więcej wyprodukować.
            • jerzy.killer Re: Socjalizm czystej krwi :) obrzydzenie mnie bi 07.08.09, 12:25
              No i co z tego na litość......
              To może zróbmy dopłaty dla tych co produkują gwoździe i spinacze bo w przeciwnym
              razie jak ich zadużo natłuką na prasie to ich producenci je wyrzucą do lasów i
              nie będzie można cieszyć sie przyrodą.
              No czysta paranoja......Młoda damo to jest nic innego jak sterowanie rynku,
              czyli patologia. Dlaczego jakiś urząd ma mi zabraniać dużo produkować.

              I jeszce jedno, myślisz się w tym temacie. tylko nie które branże mają
              ograniczenie kwotowe, np. mleko i cukier. Nie mów jak nie wiesz. I co nie jest
              patologią, mówienie Twojej krowie ile może mleka dać w tym roku?

              Socjalizm jest to........a zresztą już nie mam siły tego powtarzać co chwila. I
              tak daleko wam do wolnorynkowego myślenia.
    • mariusz.lasota Tylko rolnik może być tak durny 07.08.09, 09:09
      a razem z nim durny minister. Podzielił sobie cenę sklepową przez
      cenę, jaką dostaje rolnik i otrzymał 250% marży. Żenujące jest, że
      takie idiotyzmy pokazuje telewizja. Nikt nie mówi, że od momentu
      sprzedaży np. mleka przez rolnika jest przetwarzanie, obowiązkowe
      badania, pakowanie, przechowywanie, transport, płace pracowników,
      ZUS, podatki dla Państwa i wiele innych kosztów tu bezpośrednio nie
      wymienionych. Ale baran minister razem ze swoimi kumplami od pługa
      wolą to pominąć i powiedzieć, że marża 250% jest.
      • marek.gazeta.pl Re: Tylko rolnik może być tak durny 07.08.09, 10:10
        ale jeżeli koszyk truskawek jest po 80gr a w sklepie za 1kg kasowano po
        2,50-3zł. To chyba coś tu jest nie tak.
        • raf-ber Re: Tylko rolnik może być tak durny 07.08.09, 11:07
          marek.gazeta.pl napisał:

          > ale jeżeli koszyk truskawek jest po 80gr a w sklepie za 1kg kasowano po
          > 2,50-3zł. To chyba coś tu jest nie tak.

          To nie jest węgiel (choć ten też się deprecjonuje). Owoce miękkie są niestety
          niezbyt trwałe, trzeba brać pod uwagę fakt że się szybko psują i z założenia są
          spore straty. Kosztowny reżim transportu i przechowywania. Teraz narzut jaki
          proponują rolnicy czyli do 30% to jest niespełna 25 gr na kilogramie czyli 1 zł
          na łubiance.

          Teraz sobie wyobraź że sprzedałeś 100 łubianek (nie wiem czy to się zmieści do
          osobowego samochodu ale przyjmijmy taki model handlu). Przydrożny handlarz stoi
          cały dzień - 8h (bądźmy ludźmi) i sprzedał
          100 koszyczków (rolnicy chcą żeby miał góra 1zł na każdym), jego koszty to
          paliwo np 100km czyli minimum 20zł jakieś "placowe"... 5zł i jeszcze fura
          podatków, Zusów, koszty ubezpieczenia i amortyzacji auta, telefony do plantatora
          itd... Jak mu zostanie 40 zł to cud!! Czyli godzinówka 5zł (w sam raz za
          "wypoczynek" w czerwcowe upały) - miesięcznie 800,-. Teraz jeśli ktoś by chciał
          ubrać to w nieco lepszą formę tzn. sklep, chłodnia, ekspedientka, praca na
          zmiany i 7dni w tygodniu to te 30% nie wystarcza na pokrycie kosztów.
          • marek.gazeta.pl Re: Tylko rolnik może być tak durny 07.08.09, 11:23
            1. 30% tyczyło się zawartości truskawek w dżemie
            2. 100 koszyków mieści się w samochodzie
            3. Problem polega nie na tym ze ktoś zarabia więcej a ktoś mniej. nikomu nie
            zamierzam narzucać ceny, ani nie zazdroszczę nikomu bycia pośrednikiem czy też
            sklepikarzem. Chce tylko obalić opinię że to przez rolników są takie drogie
            produkty widoczne w sklepach.
    • wlodzimierz.ilicz To, że nas kantują to fakt. 07.08.09, 09:25
      Ale niech nie ukrywają na ile procent.
      Wstydzą się?
      Pomysł jest świetny.
      • jerzy.killer Re: To, że nas kantują to fakt. 07.08.09, 09:32
        Szanowny Panie jak Pan nie chce płacić za czyjąś prację to niech Pan jedzie do
        rolnika kupi 10 litrów mleka i zrobi sobie sera!
        Wtedy nie trzeba będzie płacić za wybudowanie fabryki, prace ludzką, transport,
        lektryczność itd!
        Gdzie się Pan ekonomii uczył!!!!!
        Nikt Panu nie każe nic kupować, można samemu tanie ziemniaki uprawiać.
        Założe się że pracuje Pan w budżetówce albo kiedyś pracował!
        • ojca Re: To, że nas kantują to fakt. 07.08.09, 10:33
          Chodzi o to ,że z mleczarni ser kupowany jest za 10 zł/kg, a w markecie już jest
          za 20 zł. Jak to uzasadnisz? 100% wzrost to koszt transportu i wyłożenia na półkę?
          • jerzy.killer Re: To, że nas kantują to fakt. 07.08.09, 10:44
            Jak to taki biznes no to już!. Idziesz do urzędu, toniesz w papierach i
            zakłądasz własny biznes. Będziesz konkurencyjny bo sprzedasz ser za 19 zł-to
            wtedy klienci przyjdą do Ciebie a nie do supermarketu i tak będziesz miał 90%
            marży....cholera, że też na to nie wpadłem...normalnie żyła złota!!!!!


            Ups, ale zapomniałem, że trzeba zapłacić characz dla Państwa, prąd elektrowni
            itd.......

            Hmm ale z tego co się orientuję to w małym sklepiku ten ser jest droższy - a
            tych małych wstrętnych przedsiębiorców też chcesz skontrolować
            • wlodzimierz.ilicz Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 11:14
              do zmowy cenowej.
              Tu na tym forum składam ci propozycję, człowieku z zarządu
              supermarketu.
              Umówmy się, że sprzedajemy po 25 zł a chłopi niech idą się pieprzyć!
              • jerzy.killer Re: Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 11:35
                Nie jestem w zarządzie tylko zwykłym pracownikiem, który nie jednej pracy w
                swoim zyciu się już imał. Znam się trochę na ekonomii, trochę czytałem w swoim
                życiu mądrych książek...Ty chyba skończyłeś na knigach Marksa.
                Nikt Ci nie każe jeść sera, jak ludzie nie będą jedli sera bo za drogi to w
                końcu znajdzie się ktoś kto będzie go chciał sprzedać bo muw lodówkach
                zalega...i sprzeda go za 17 po kosztach. Jednak widzę, że Ty tego nie rozumiesz,
                nie rozumiesz podstaw ekonomii, tej normalnej oczywiście. Jak jestes za takim
                ostrym socjalem, gdzie wszystko ejst sterowane to proponuję abys poprosił
                urzędnika soacjlanego o instrukcję jak płodzić przykładnego obywatela bo boisz
                się, ze spłodzisz jakiegoś wolnorynkowego myśliciela.
                • ojca Re: Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 13:09
                  Książek naczytałeś się, ale praktyka to co innego. Zatem zadzwoń do mleczarni i
                  powiedz, że chcesz kupić ser...śmiało. Zobaczysz wierzchołek góry lodowej ;).
                  Wiesz gdzie managerowie marketów mają twoje mądre ekonomiczne książki?

                  • jerzy.killer Re: Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 13:53
                    Masz na myśli te wciąż Państwowe mleczarnie czy te prywatne. Bo tym prywatnym
                    zależy na handlu, oczywiście cena jest uzależniona od ilości kupowanego towaru -
                    jak zawsze. Zapytaj się managerów Państwowych mleczarni gdzie oni maja moje
                    ksiazki, bo Wy czytacie napewno te same:)
                    • jerzy.killer Re: Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 13:56
                      To, że w życiu Ci nie wyszło to nie znaczy, ze jak każdy socjalista musisz
                      grabić każdego kto ciężką pracą dorabia się majątku. Najlepiej to nic nie robić
                      i zastanawiać się jak tu zabrać tym co zarobili. W jakich książkach to
                      wyczytałeś, tych z lat 45-89?
                      • ojca Re: Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 14:59
                        ;) oj idealista się trafił. Mleczarnia nie sprzeda tobie większej ilości sera w
                        takiej cenie jaką maja markety, pewnie domyślasz się dlaczego.

                        Może z innej bajki, ale np. ludzie z tzw. branży wiedza dlaczego we Wrocławiu
                        nie spadają ceny mieszkań...wolny rynek nie ma z tym nic wspólnego, podobnie
                        jest z cenami wielu art. żywnościowych.
                        • jerzy.killer Re: Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 15:26
                          Zapewne gosodarka sterowana wszystkie te problemy rozwiązuje idealnie.
                          To jest sprawa tych co założyli te swoje nie formalne porozumienia jak to
                          określasz. To wszystko jest kapitał prywatny i wara urzędnikom od mówienia im co
                          i po ile mogą sprzedawać!!! i nawet komu.

                          Jak się Panu nie podoba to niech Pan tam nie kupuję. W Waszej ideologi
                          zakorzenione jest to, ze zysk to jest straszna sprawa, a ten kto ma zyski to
                          jest podlą kanalią którą najlepiej wysłać na sybir a jak nie na sybir to chociaż
                          dopierzyć podatku tyle, żeby się odechcialo krowy doić na najbliższe 25 lat!

                          Czy jeżeli Pan dziś znajdzie przedsiębiorce, ktory przykładowo wyzbywa się
                          towaru, dajmy na tolewizorów po 100 zł bo chce zwolnić magazyn czy coś tam...i
                          Pan te telwizory odkupi i wstawi do swojego sklepu to niemoralne jest wedle
                          Panskiej ideologi sprzedeawać te TV taniej niz u konkurencji bo za 1500
                          zł.....to juz jest 1500% marży.
                          Zapewne jak dobroduszny człowiek sprzedawałby Pan te TV po 115 zł tak aby nie
                          przeginać z marżą......obudź się człowieku!

                          • ojca Re: Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 15:36
                            I czy II rok studiów?
                            • jerzy.killer Re: Będę sprzedawał po 19 zł o ile nie przystąpię 07.08.09, 15:52
                              Dawno po studiach w Polsce i UK a dodatkowo podyplomowka z handlu i ciekawa praca.

                              Starałem wytłumaczyć jak prostemu "chłopu" ale widzę, że Ty nic z tego nie
                              kumasz. Prowadziełś kiedys własny biznes? nie wiem co kolwiek? ukladałeś
                              kafelki, sprzedawałeś mieszkania, czereśnie, obrazy albo wypalałeś węgiel.
                              Wszędzie jest marża bo to jest podstawa sensu tworzenia!!! W PRL nie miałeś
                              czegoś takiego jak zysk i chyba wiesz jak to wygladało? a wiadomo, że im większa
                              marża tym lepiej.

                              Jakis czas temu twoi ideowcy protestowali przeciwko cenom dumpingowym stosowanym
                              przez superrrrmarkety dla pieczywa wypiekanego w swojej piekarni. Nie wiem o co
                              chodzi. jak za duża marża to źle a jak jej nie ma i jest dumping to jeszcze
                              gorzej. Zdecydujcie się o co wam chodzi!!! Zresztą z tego co wiem to nadal są
                              jakieś donosy do Urzędu ochrony konsuemntów lub innego badziewia. Bo podobno
                              przez dumping padaja małe piekarnie, które nie są w stanie konkurować cenowo. u
                              mnie jakoś takie piekarnie nie padają. Nie kupuję w supermarkecie bo mi nie
                              smakuje. kupuje trochę drożej w piekarni pod blokiem.

                              A Ty gdzie kupujesz kurczaka i pomidorki? w supermarkecie czy malutkim sklepie.

                              Aha i czy zauważyłeś, że na bazarze od rolnika (czasami kupuję na bazarach)
                              warzywa kupisz praktycznie w tej samej cenie co w superrrrmarkecie......HMMMM to
                              ile ten bandyta nakłada na bazarze marży na swoje produkty ? donieś na niego do
                              prokuratury i poproś go aby na pomidorze napisal ile wydal na nawozy i ogrzanie
                              szklarni ok?

                              czekam na kontynuację niezwykle emocjonującej dyskusji:)

                              Załączam ukłony

                              • imw masz rację ale do większości to nie trafia... 07.08.09, 16:07
                                bo większość to bezmyślni ludzi nie potrafiący logicznie myśleć ...

                                ja kiedyś byłem współwłaścicielem małego zakładu mleczarskiego produkującego sery
                                • jerzy.killer Re: masz rację ale do większości to nie trafia... 07.08.09, 16:11
                                  A Kolega to mówił do mnie czy do "ojca"? Chyba apotrzebujemy sedziego...
                                  • imw chyba jasne, że popieram Twój punk widzenia :) 08.08.09, 11:17
                                    jw.
      • gugcia0 nie ma sie co smiac z rolnikow, bo to prawda 07.08.09, 10:29
        koszty transportu,magazynowania i utrzymania marketow, z ktorych to firm wiele
        przez lata nie placilo podatkow w Polsce, nie sa az takie jak ceny,ktorych chca
        od nas.Naturalnie nie jest to 250% za duzo, to byla pomylka, ale szacuje,ze na
        kazdym produkcie moznaby placic o 25% mniej bez uszczerbku dla realnego
        funkcjonowania marketow.U nas jest za slaba konkurencja wielkich, mocnych
        diskountow gotowych na wojne na smierc i zycie, jak to jest np. w RFN z Aldi.
        Aldi jest tak tani i dobry, ze masy ludzi porownuje ich ceny i inne sieci wiele
        sie do gory nie posuna, znajac psychike Niemca, ktory nigdy nie przeplaci.U nas
        pozwalaja sobie na wszystko, bo nikt nie ma takiego kapitalu jak bracia Albrecht
        - wlasciciele Aldi, aby ich przebic. Jedyne wyjscie, zgodne z przepisami, to nie
        obowiazek oznaczania jakis cen sugerowanych,to nie przejdzie, ale polaczenie
        duzych jednostek producentow rolnych w spolki, ktore moglyby wynajac place
        targowe w miescie lub wybudowac sklepy, male, proste,podobne do sklepow Aldi,
        jeden projekt na caly kraj, jedna nazwa, np. Agrodiscount i ceny zawsze duzo
        nizsze niz inne sklepy, powinny tam byc proste rzeczy produkowane przez
        rolnictwo z dodatkowym dzialem produktow bio-ekologicznych dla grupy klientow
        zorientowanej na produkty bio, rozne miody,ziola,zdrowe sery, takze owcze,kozie.
        Do tego proponowalbym handel miesem,ktorego nie ma w marketach, a jest grupa
        ludzi, np. ja, ktore by je chetnie kupila - tj. jagniecina,kroliki, dobre
        kaczki,cielecina. Gdybym sam mial duze pieniadze to otwarlbym takie sklepy w
        czasach kryzysu, z niskimi cenami, prostym towarem,bez zadnych cudow ale tanio.
        Aldi tak zrobil 40 lat temu i osiagnal niebywaly sukces w RFN, ktory rolnicy w
        Polsce mogliby powtorzyc.Sklepy te mialyby jeszcze jedna przewage,b. wazna, ze
        moglyby celowo prowadzic reklame, ze sprzedaja proste
        rzeczy,jarzyny,owoce,chleb,mleko, sery, itd prosto od polskiego chlopa. Markety
        maja pod tym wzgledem b. zla opinie i ja , na przyklad, nigdy nie kupuje u nich
        chleba,jarzyn, miesa, wedlin,jajek,kiszonych produktow. Mam czas i auto i jade
        sobie na plac albo do malego sklepiku pana Tadzia, ktory realizujac moja recepte
        ma sklepik dokladnie obok marketu i robi im konkurencje sprzedajac to czego nie
        maja albo maja ale bez smaku. Pan Tadziu postawil sobie duzy dom, ma 2 auta,
        zyje b.dobrze robiac to co pisze. I tak byloby z rolnikami - trzeba tylko dobrej
        organizacji i niestety dosc sporego kapitalu na poczatek. Ale moze mozna go
        gdzies pozyczyc? W RFN jest taka grupa bankowo-handlowa dla wsi Reiffeisenbank,
        u nas to chyba BGZ i Banki Spoldzielcze, jakies kapitaly maja sami rolnicy,moze
        daloby sie uruchomic kase z Unii, szczegolnie na te czesc handlu eko-bio, takie
        sklepy na pograniczu miast i wsi to tez miejsce pracy dla czesci ludnosci
        wiejskiej bez zajecia, byliby to pracownicy tansi, bo czesto pracujacy dla
        siebie i rodziny, ubezpieczeni w KRUS, sklepy te bylyby traktowane jako czesc
        dzialalnosci gospodarstwa rolnego, tak jest np. w RFN, wiec u nas jako w kraju
        UE sa te same przepisy. Poddaje ten moj wpis pod uwage PSL,pracownikow
        ministerstwa rolnictwa,rolnikow. Uwazam, ze maja duzo racji i jako mieszkaniec
        Krakowa oczekiwalbym takich sklepow z prawdziwym jedzeniem po niskich cenach.
        Sam musze teraz duzo jezdzic i tracic czasu w roznych miejscach aby jesc zdrowo
        i tradycyjnie, a nie marketowo - fast foodowo.Pozdrawiam chlopow i zycze powodzenia!
        • darr.darek Re: nie ma sie co smiac z rolnikow, bo to prawda 07.08.09, 14:00
          gugcia0 napisał:
          >ale szacuje,ze na kazdym produkcie moznaby placic o 25% mniej bez
          >uszczerbku dla realnego funkcjonowania marketow.

          hehe, to pokaż tych, którzy mają te 25% niższe ceny niż polskie hipermarkety.
          Niech zgadnę, będziesz próbował udowadniać, że Niemcy mają niższe ceny ?

          >U nas jest za slaba konkurencja wielkich, mocnych diskountow
          >gotowych na wojne na smierc i zycie, jak to jest np. w RFN z Aldi
          >Aldi jest tak tani i dobry, ze masy ludzi porownuje ich ceny i inne
          >sieci wiele sie do gory nie posuna, znajac psychike Niemca, ktory
          >nigdy nie przeplaci.U nas pozwalaja sobie na wszystko

          To w końcu wyszło ci, że Niemcy mają taniej niż w polskich hipermarketach, hehe ?
          Chłopie, nie pleć bzdur, tylko zajrzyj do sklepów i poobserwuj ceny (pamięć masz
          raczej słabą, to spisz sobie na kartce i porównuj).


        • raf-ber Re: nie ma sie co smiac z rolnikow, bo to prawda 07.08.09, 23:12
          Aldi jest w Polsce i raczej cienko mu idzie, nie może sobie poradzić z
          konkurencjom wszechobecnej Biedronki. Nie jest na tyle dużym odbiorcą by mógł
          kupować po odpowiednio niskich cenach. Są jeszcze Lidle i pare innych sieci
          dyskontowych. Jak ktoś chce kupować taniej może się tam udać, ale mnie
          asortyment "świniarni" (taki mają wygląd budynki Lidla) nie zadowala. W ogóle
          cała akcja mnie mocno zastanawia, bo co rolnika obchodzi po ile ja kupuje? Od
          kiedy tak dbają o moje pieniądze? Gdyby powiedzieli że się przenoszą do ZUS i
          rezygnują z dopłat więc państwo będzie mi potrącać mniej o np. 20% z każdej
          wypłaty to faktycznie bym odżył.
    • oloros Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 09:49
      bo przemysl przetworczu ktory sprzedaje nam te smieci za ogromne
      pieniadze to jest najpotezniejszy w swiecie - ma w kieszeni
      wszystkich i pozwolenie na lupienie - za to utrzymuje cala sfore
      klamcow
      za nasze zreszta pieniadze
      pozniej ludzie to kupuja i tez wygladaja jak smiec
      ale najwiekszy skandal to jest z chlebem ktory przestal miec cos
      wspolnego z chlebem
      a jest przyczyna raka jelita grubego o czym wiadomo od dawna
      prawo jest tak tworzone zeby krzywda im sie nie stala
      a jak rolnik chcialby sprzedac swoje wytwory bez posrednika to
      popelnia przestepstwo!!!!!!!!!!!
      chyba ze np baca chcac sprzedawc oscypki - wykafelkuje sobie szalas
      po`giewont no i doprowadzi ciepla wode - a jeszze kilka innych -
      zrobi ;azienke osobna dla kobiet i dla mezszczyzn - i oczywoscie
      pokoj socjalny o odpowiednich rozmiarach
      przepraszam jak zapomnialem jeszcze kilkadziesiat warunkow - ktore i
      tak nie pomoga bo przy pierwszej kontroli - okaze sie ze nie mial
      bidetu w szalasie - i koniec biznesu
      wszystko sobie dobrze poukladali
      wy ciolki macie tylko kupowac i cieszyc sie ze takie kolorowe
      opakowania wam daja
    • 2kbb Kto tu rządzi w tej naszej Polsce? 07.08.09, 09:52
      Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, PKPP Lewiatan, Polska Federacja
      Producentów Żywności... itd Kto to jest, Co to za postkomunistyczna ekipa ?
      Widać że sieci zachodnie nieźle obrosły w wszelkiej maści kliki działające na
      szkodę naszego Państwa.
      Dzisiaj przecież nie jest problemem wytransferowanie zysków do swoich spółek
      macierzystych gdzieś w rajach podatkowych co potrafi zrobić każdy w miarę
      dobry finansista ze znajomością języka zachodniego.
      Przecież można np zlecić informatyzację jakiejś sieci marketów w Polsce i
      jednocześnie w jej zagranicznej sieci, tej samej firmie informatycznej która w
      Polsce naliczy kilkakrotnie większe koszty niż np we Francji, Niemczech,
      Hiszpanii czy Anglii a sumarycznie bilans dla wykonawcy będzie się zgadał.
      Takich przykładów można mnożyć i jeżeli tylko markety w Polsce osiągają zyski
      to z transferem pieniędzy za granicę nie mają najmniejszych kłopotów.
      Oto właśnie polski przykład biznesowy.
      Polacy głównie przez postkomunę która w latach 90 rządziła w Polsce nie
      potrafili się zjednoczyć i zbudować własnego silnego handlu i grup
      producenckich z własnymi bankami, giełdami, sklepami i hurtowniami.
      Teraz wychodzi że będziemy jeszcze długo płacić za te błędy samorządowe i
      polityczne lub zostanie już tak na stałe sprowadzając Polskę do kraju II
      kategorii.
      • jerzy.killer Re: Kto tu rządzi w tej naszej Polsce? 07.08.09, 10:06
        A nie łatwiej w Polsce obniżyć podatki do takiego samego poziomu jak w tzw.
        rajach podatkowych. To do Polski byłyby transferowane pieniądze np. z firm
        niemieckich.

        Dlaczego w socjalizmie karze sie nadmiernymi podatkami ludzi, którzy zarabiają
        ciężką pracą .

        Socjalista myśli, że robi to w obronie biednych a prawda jest inna. Bogaty
        zawsze znajdzie sposób na uniknięcie podatku i tylko biedny będzie płacić podatki.

        Mniej podatków, mniej urzędników, mniej przymusu a za to więcej wolności i
        dobrobytu dostępnego dla każdego kto chce pracować!
      • oloros Re: Kto tu rządzi w tej naszej Polsce? 07.08.09, 11:32
        takie rzeczy to Polacy robili juz - pod zaborami tak jak dzisiaj w Wielkopolsce
        - trzeba bylo dopiero NSDAP zeby to przerwac
        dzisiaj w roli nazistow wystepuja Łeuropejczycy - oczywiscie miejscowi wynajeci
        przez Koroporacje dla zmylki i oplacajacy kolejne rzady i parlamenty polskie
        jednym slowem jak za Cara - system lupi tubylcow a wszystko przypomina kolonie
        afrykanska z 18 wieku - gdzie mozni podroznicy kusza paciorkami tubylcow - tylko
        ze i w Afryce dbali lepiej o niewolnikow niz w Polsce o pracownikow
        sam widzialem osiedle domkow z 18 wieku dla niewolnikow z lazaretem i laznia -
        w koncu o bydlo i konie tez dbali - bo to byli chocuaz gospodarze a nie
        miejscowi kryminalisci politycy
    • kr88 Walka rolników z marketami 07.08.09, 10:07
      Za kilo wiśni rolnik dostaje 50 groszy, w sklepie kosztują one już 3 zł.

      dżizys
      • jerzy.killer Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 10:11
        Nikt Ci nie karze kupowac tych wiśni. Jedź do rolnika (Tobie sprzeda za tyle
        samo, czyli po 3 zł bo nie kupisz 20 ton) a dodatkowow wydasz na paliwo! Jak
        jesteś taki mądry to kup od rolnika wiśnie po 2zł, wybuduj sklep, opłać ludzi,
        zapłać Zusy srusy i inne karne opłaty za to, że prowadzisz biznes i zobaczymy po
        ile je wystawisz na sprzedaż ekonomie jeden!!

        Powtrazam jeszcze raz, nikt Ci ich nie każe kupować w sklepie. Mozesz jechać do
        sadu.......założe się, że w Twojje okolicy w promieniu 30 km masz jakieś sady!!!
        nikt Ci tego nie broni.
        • hotaru85 ;) 07.08.09, 10:42
          ale po co ten bulwers? przecież przedmówca tylko przyczepił się do użytego w
          zdaniu potworka "kilo" :)
      • lucky81 Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 10:14
        Czemu się tym martwisz? Jak widzisz w tym biznesie takie możliwości, to
        korzystaj! Zakładaj sklep i zarabiaj te 550% zysku.
    • marek.gazeta.pl Walka rolników z marketami 07.08.09, 10:18
      Opinie widzę są podzielone. Niektórzy ostrzegają, niektórzy się naśmiewają
      inni wydają ironiczne osądy. Proponuje napisać na produktach nie jaka jest
      cena sugerowana (w wolnorynkowej gospodarce nie powinno się narzucać komuś
      marży ani cen) tylko jaki jest koszt produktów dostarczonych przez rolnika.
      Przykładowo dżem truskawkowy zawartość owoców 30% (przy słoiku 300g) to 90g
      truskawek czyli koszt ~8gr (truskawki na skupie były po 80gr) Cena dżemu?
      Chyba każdy wie.. bez komentarza.
      • raf-ber Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 22:45
        marek.gazeta.pl napisał:

        > Opinie widzę są podzielone. Niektórzy ostrzegają, niektórzy się naśmiewają
        > inni wydają ironiczne osądy. Proponuje napisać na produktach nie jaka jest
        > cena sugerowana (w wolnorynkowej gospodarce nie powinno się narzucać komuś
        > marży ani cen) tylko jaki jest koszt produktów dostarczonych przez rolnika.
        > Przykładowo dżem truskawkowy zawartość owoców 30% (przy słoiku 300g) to 90g
        > truskawek czyli koszt ~8gr (truskawki na skupie były po 80gr) Cena dżemu?
        > Chyba każdy wie.. bez komentarza.

        Przyniosłem mamusi parę koszyczków truskawek bo robi super konfitury... Czyli
        już jestem fair? Bo jej robota, cukier, słoiki, prąd i miejsce na półce w
        spiżarce są g.. warte? Czy raczej mój "wkład" jest symboliczny - Czy to już jest
        jasne?
        (a ja nie kupiłem ich po 0,80gr)

        Co napiszecie na pudełku "margaryny do smarowania" że rolnik dostał grosz za
        słoneczniki/len czy z czego to się robi... bo rafinerie to z nieba spadają i
        cały proces technologiczny, komponenty to za frajer jest.
    • 2kbb Czytam te wasze komentarze i ręce opadaja.! 07.08.09, 10:28
      Ci wszyscy którzy bronią "wolnego" rynku nie wiedzą chyba że w Polsce to utopia.
      W krajach gdzie nie ma skorumpowanej sitwy urzędników i postkomunistów
      okradających własne Państwo nie do pomyślenia jest aby np stacje benzynowe
      obok siebie ustalały między sobą tą samą wysoką cenę za paliwo już od lat, jak
      jest to np w moim mieście( B-B ) .
      Przecież to są dwa różne koncerny BP i Shell z różnym źródłem pochodzenia
      paliwa i logistyką a o dziwo ceny są identyczne.
      Oczywiście wszyscy skorumpowani urzędasy odpowiedzialni są dyletantami lub
      ślepi i nie widzą wystawionych cen widocznych przez wszystkich innych konsumentów.
      A co było do niedawna z TP SA, sieciami GSM, marketami które np w B-B o
      liczbie ludności ponad 150 tys i następnych 500 tys w obrębie 30 km gdzie
      przez prawie 10 lat nie wpuszczano innych sieci tylko obecne było Makro? Już
      nie wspomnę co dzieje się z przetargami i zamówieniami publicznymi i środkami
      unijnymi.
      Przecież Polska rozwija się teraz tylko dzięki pieniądzom z EU a co będzie jak
      po 2013 Rumunia i Bułgaria będzie dostawała dużo więcej od Polski a my
      przestaniemy je otrzymywać.
      Płace w Polsce nie będą już konkurencyjne a perspektywa przyjęcia Ukrainy i
      innych Państw zmniejszy jeszcze bardziej potencjał Polski.
      Wtedy Polskie firmy i polscy obywatele przekonają się co to jest prawdziwy
      wolny rynek!!!
      • jerzy.killer Re: Czytam te wasze komentarze i ręce opadaja.! 07.08.09, 10:39
        A gdzie masz wolny rynek....ceny beznyny ustala Państwo a nie koncerny. Pewnie
        nie wiesz, że w cenie beznyny 60% to podatek i akcyza:)która nie może być
        mniejszy bo UE ma swoje stawki akcyzy, których trzeba przestzregać.

        W UE nie ma wolnego rynku! wszystko jest sterowane przez idiotyczne:
        rozporządzenia ustawy i normy krzywizny banana oraz stopnioa zaczerwienienia
        jabłka!!!

        Gdzie tu jest wolny rynek!! Teraz Twój wolny rynek będzie jeszcze bardziej
        sterowany poprzez emisję CO2! To jest paranoja. Nawet nie zdajesz sobie sparwy w
        jak sterowanej gospodarce żyjesz.

        W prawdziwej wolnej gospodrace, to nie rząd stymuluje gospodarkę, tylko ludzie
        posiadający naturalną zdolnosć do konsumpcji i wytwarzania dobra. To co mówisz
        to jest zaczerpnięte z podręcznika dla marksisty!

        "socjalizm to ustrój, który bohatersko walczy z problemami nieznanymi w innych
        ustrojach"
        • imw na darmo Twoje tłumaczenia :( 07.08.09, 11:29
          większość forumowiczów nie potrafi myśleć i wyciągać logicznych wniosków, wydaje
          się im, że urzędnik jest nieomylny i działa dla naszego dobra ...
    • flexxok Walka rolników z marketami 07.08.09, 10:37
      Jesteśmy łupieni! Artykuł bardzo dobry i jestem jak najbardziej za
      wprowadzeniem mechanizmów które będą chroniły konsumentów.
      I najważniejsze: wprowadzenie ceny sugerowanej nei jest zakazane.
      Zakazane byłoby jej egzekwowanie. Juz teraz na jogurtach np. danona
      można znaleźć cene sugerowaną i nikomu to nie przeszkadza, a ja
      przynajmniej wiem czy slep dużo dolicza czy nie.
      • jerzy.killer Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 10:51
        No to jak już tak niektórzy robią to nie trzeba do tego specjalnych głupich
        regulacji. Wolny rynek Szanowny Panie - tylko że w UE nie wolnego rynku niestety :(

        To co Pan proponuje to czysty socjalizm, którego i tak nie pozbyliśmy się po
        upadku komuny!!

        Jak mawiał Stefan Kisielewski "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko
        pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym ustroju!"
        • wlodzimierz.ilicz A to co ty proponujesz to ukrywanie prawdziwych 07.08.09, 11:20
          kosztów produkcji.
          To zwykły złodziejski kapitalizm.
          • jerzy.killer Jesteś socjalistą i szkoda mi Ciebie 07.08.09, 11:58
            Staram się przypomnieć ile milionów ludzi z głodu zmarło w Twoim wymarzonym
            socjailzmie...no ile to było ludzi za Twoich czasów Panie Ilicz, bo coś się nie
            mogę połapać w tych milionach. Tylko aby rządzić to musiałeś najpierw spić
            miliony, tak aby głupi popierał głupiego.

            Jak chcesz idioto zbawiać świat socjalizmem to bierz dupę w troki i zakladaj
            biznes nie nakładając marż i rób dobrze wszystkim konsumentom.

            Tylko jakbyś trochę mózgiem ruszył to wiedziałbyś, że tylko wolny rynek a w
            zwiazku z tym konkurencja doprowadza do obniżki cen towarów dzięki czemu są
            bardziej dostępne dla społeczeństwa.

            Zamaist pieprzyć głuopty to bierz dupę w troki i zakładaj konkurencyjny
            supermarket. Cholera mnie bierze jak rozmawiam z ludźmi Twojego pokroju. Rób to
            co uważasz za słúszne ale nie narzucaj tego innym czerwona zarazo!!!! na takich
            jak Ty powinno stosować się DDT
    • dalenne Re: Ceny nabiału Tesco - Bomi 07.08.09, 10:43
      O dziwo w Bomi, które odbierane jest przez większość ludzi jako
      sklep dla bogatszych, ceny np. serów są o dobre kilka złotych niższe
      od cen w Tesco, które szczyci się niskimi cenami.
    • flexxok Walka rolników z marketami -ale rolnik to przykład 07.08.09, 10:54
      UWAGA! Sprawa nei fotyczy wyłącznie produktów rolnych. Ale kto mi
      wyjaśni przyczyne tej różnicy, jeśłi nie jest to po prostu żerowanie
      na niewiedzy klientów i ograniczonej konkurencji:
      dezodorant AXE w kupiłem podczas pobytu w Anglii w markecie za 2
      funty (wtedy 8 zł). U nas ten sam dezodorant kosztuje 14 zł. O co
      chodzi- pytam się? CZy to nie jest tak, że Tesco, Carrefour, Auchan,
      Real i inne sieci nabijają sobie po prostu kapsę?
      Przecież u nas są niższe płace i wszystkie inne koszty prowadzenia
      działalności, więc dlaczego mamy tak drogo?
      Jeśłi market w UK zarobił na tym dezodorancie np. 2 zł, to w Polsce
      zarobek wynosi - bagatela - 8 zł !!!!
      • bagarmosen Re: Walka rolników z marketami -ale rolnik to prz 07.08.09, 11:52
        :)))) to podales najmniej istotny prz\yklad ! LIDL w bIRMINGHAM
        (DOKLADNA DZIELNICA , KTORA MOZESZ SPRAWDZIC Castle vale , granica
        pomiedzy Erdington) -zolty ser 0.5 kg pokrojony 1,5 GB a w Polsce
        30 dkg za taka sama cene!!!! to gdzie sie podzialo 20 dkg?!! :)))
        • darr.darek Re: Walka rolników z marketami -ale rolnik to prz 07.08.09, 12:27
          bagarmosen napisał:
          > prz\yklad ! LIDL w bIRMINGHAM

          I wychodzi ci, że średnio mają tam taniej niż w polskim Lidlu ? A może średnio
          wyszło ci, że mają identyczny poziom cen ? A może jednak średnio wyszło ci, że
          mają sporo drożej w UK niż w Polsce.

          Co takie dzieci chcą udowodnić takimi bełkotliwymi przykładami ? Jeden znalazł
          jeden dezodorant tańszy w UK, a drugi znalazł jedną paczkę żywnościową tańszą w
          UK. Chcieli się tym pochwalić czy o co im mogło chodzić ?

    • ikceinobkecaj Walka rolników z marketami 07.08.09, 11:43
      To co piszę się o biednych rolnikach wzbudza we mnie odruch wymiotny.
      Pośrednik czy Sklepikarz płacą podatki i zus-y a rolnik? Płaci jakieś grosze
      na Krus minimalne podatki więc to co dostaje to i tak ma dla siebie.
    • bagarmosen EUREKA!!!!!!!!!!!!!!! KUVA!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.08.09, 11:46
      obudzili sie!!!!!!!!!!!! gdzie do tej pory byli???? spali????
      • wobo1704 Re: EUREKA!!!!!!!!!!!!!!! KUVA!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.08.09, 11:57
        Niech rolnicy założą własne firmy przerobu dystrybucji i sprzedaży.
        Zobaczą wtedy ile przerób i dystrybucja kosztuje.
        I przestaną pyskować.

        Ps. Pawlak kolejny raz podlizuje się swoim wyborcom.
        Pomysł adminostracyjnego regulowania cen jest sprzeczny z interesem
        konsumenta.
    • jerzy.killer Totalitaryzm koncesyjno etatystyczny, mówię NIE!!! 07.08.09, 13:13
      Socjalizm pełną gębą. Biurokratyczna głupota przybrała już nadludzką formę a
      jej kresu chyba nie ma końca. Co gorsza niedouczeni pseudo dziennikarze nie
      potrafią nic mądrego na ten temat napisac. Piszą dokładnie w taki sposób jakby
      chcieli czytelnikom przekazać, że jest źle i że tylko państwo i urzędnicy mogą
      tu pomóc. Piszą dokladnie tak jakby przed napisaniem tego artykułu mieli
      lekcje ekonomii u samego R. Bugaja.

      Niech mi ktoś poda definicję wolengo rynku i odpowie sobie jednocześnie na
      pytanie czy w UE jest wolny rynek i wolny handel?
      Setki koncesji, pozwoleń, cła na produkty spoza UE, podatki akcyzyi inne
      szmery bajery! - a to wszystko po to aby zniewolić ludzi aparatem urzędniczym.
      Tylko aby to wszystko funkcjonowały, aby urzędnik mógł prostować banany to
      trzeba nas podatników doić do każdej złotówki!!!

      Propozycja kontroli cen jest najlepszym przykłądem jak glupie może być Pańswto
      socjalistyczne a sam Pawlak jest najlepszym przykladem jak głupia jest
      demokracja. Człowiek może się posunąć do takiego idiotyzmu tylko po to aby
      zdobyć głosy rolników!


      Jak mawiał Stefan Kisielewski założyciel Unii Polityki Realnej "Socjalizm jest
      to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności nieznane w żadnym innym
      ustroju!"
    • gczern Tylko wolny rynek!!! 07.08.09, 13:58
      Bardzo popieram obligatoryjne podawanie kosztów wytworzenia ale rolnicy chyba
      nie kumają co to jest cena sugerowana ;) nie ma żadnej możliwości nakazywania
      sklepom sprzedaży po takiej czy innej cenie, komuna się skończyła, to może
      załatwic tylko wolny rynek a podanie ceny wytworzenia moim zdaniem uruchomi
      lepsze procesy konkurencyjne, produkty o niskim koszcie wytworzenia a
      identycznej cenie co inne produkty wtedy powinny zostac przecenione
      • jerzy.killer Re: Tylko wolny rynek!!! 07.08.09, 14:09
        Kolego, cena sugerowana to nie jest cena po jakiej sprzedaje rolnik tyko cena po
        jakiej producent danego produktu sugeruje sprzedaż w detalu. Wydaje mi się, ze
        Ty też nie kumasz o co chodzi. A koszty wytworzenia marża i cena po jakiej
        kupuje produkty do dalszej produkcji to jest zazwyczaj tajemnica handlowa
        przedsiębiorstwa. I o jakim wolnym rynku tutaj mówisz?
    • czuly-wojtek Walka rolników z marketami 07.08.09, 14:20
      Mieszkam na wsi od lat ośmiu i doskonale wiem, na co idą pieniądze z
      wypłat. Rolnicy, zamiast zainwestować (nie piszę o wszystkich
      oczywiście, ale o 80%) w sprzęt, maszyny rolnicze, woleli sobie
      kupować nowe samochody osobowe, robić elewację i dach domu, kupować
      komputery, telewizory i różne gadżeciki - krótko mówiąc znaczna
      część dopłat idzie na cele konsumpcyjne i to jest smutne.
      • czuly-wojtek Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 14:20
        A najlepsze, że taki rolnik jeszcze będzie się burzył, jaki to on
        biedny, jeździ na starych, rozpadających się maszynach, ojojojoj,
        bidota... z własnego wyboru.
        • jerzy.killer Re: Walka rolników z marketami 07.08.09, 14:25
          I to jest właśnie idealny przykład na to, że cały system jest patologią!!!
      • imw święte słowa 07.08.09, 16:02
        moja firma w dużej mierze współpracuje z rolnikami i jest dokładnie tak jak
        opiszesz... tylko jednostki inwestują w rolnictwo
      • alesierypa Re: Walka rolników z marketami 08.08.09, 03:05
        czuly-wojtek napisał:

        > Mieszkam na wsi od lat ośmiu i doskonale wiem, na co idą pieniądze z
        > wypłat. Rolnicy, zamiast zainwestować (nie piszę o wszystkich
        > oczywiście, ale o 80%) w sprzęt, maszyny rolnicze, woleli sobie
        > kupować nowe samochody osobowe, robić elewację i dach domu, kupować
        > komputery, telewizory i różne gadżeciki - krótko mówiąc znaczna
        > część dopłat idzie na cele konsumpcyjne i to jest smutne.
        Madry Kolego,zamiast pisac bzdury,moze pojedz sobie na chwile na wies ,koniecznie teraz w czaie zniw,popatrz,posluchaj,policz...Zapytaj rolnika,ktory sprzedal tegoroczny rzepak, ile zarobil?...a moze musial doplacic?zapytaj rolnika.. a moze najpierw popatrz na kurs euro,a potem we wrzesniu sprawdz ten kusr jeszcze raz - wtedy rolnicy maja wyliczanew doplaty - doplaty,ktore dostana w marcu ...w marcu za te doplaty kupuja nawozy i inne glupoty...a cena euro jest troche inna niz ta z wrzesnia, I oczywiscie Kolego masz racje, wiekszosc rolnikow wydaje doplaty na gadzety.Na polu rosnie im wszystko samo, bez pomocy bardzo drogiego sprzetu, nawozow itp.Krowka stoi sobie gdzie popadnie i mleczko ma wciaz najwyzszej klasy.Dla krowki nie trzeba specjalnych restrykcji / jestes wielki fachowiec, to na pewno wiesz jakich/.Zeby Szanowny Kolega mogl zjesc kawalek szynki,rolnikowi wystarczy chlewik prosty?Nie jestem polskim rolnikiem ale kazde wakacje spedzam na bardzo statystycznej polskiej wsi.Ta wies z kazdym rokiem zmienia sie na plus ale ludzie pracuja tam ciezko.Nie wierze, ze od 8 lat mieszkasz na wsi.Gdybys mieszkal , mialbys pojecie chociaz takie jak moje.Pozdrawiam.I jeszcze jedno,i nawet moze nie do szanownego Kolegi, od kilkunastu lat moimi sasiadami,przyjaciolmi,dobrymi znajomymi sa wyspiarscy farmerzy.W porownaniu - wielki szacun polskim rolnikom.Pozdrawiam jeszcze raz.
    • mulok zachodnie supermarkety 07.08.09, 14:23
      nieważne, czy lubimy rolników czy nie, fakt pozostaje faktem,
      że zachodnie supermarkety zarabiają na nas kokosy, ponieważ poziom cen tu i na
      zachodzie jest podobny (żywność), a o ile tu są niższe koszty wytworzenia?
      i o tyle co mamy niższe koszty wytworzenia o tyle powinny być tańsze produkty
      a nie są.
      • jerzy.killer re.....nie prawda 07.08.09, 14:28
        Nie prawda...im większa konkurencja tym mniejsze ceny- to po pierwsze. A po
        drugie primo to supermarkety obniżają ceny dostaw. Wiadomo im krótszy łańcuch
        tym mniejsze ceny. A prawda jest tak, że każdy chcąc wyprodukować jak najtaniej
        skraca ten łańcuch maksymalnie. A musi go skracać bo jak nie skróci to będzie
        miał produkt droższy i nie znajdzie na niego kupca.

        Długi łańcuch jest w malutkim sklepie i to tam jest zawsze drożej niż w
        supermarkecie. I zacznijcie wreszcie myśleć matoły ekonomiczne!!!
        • ojca Re: re.....nie prawda 07.08.09, 15:05
          To wytłumacz mi matołowi ekonomicznemu dlaczego w polskim sklepie polskie masło
          = 20 zł/kg i masło z Finlandii także 20 zł/kg bo wg. tego co mówisz polskie
          powinno być znacznie tańsze. (ps. zawartość tłuszczu obydwa 80% i obydwa także
          posługują się nazwą "masło")
          • jerzy.killer Re: re.....nie prawda 07.08.09, 15:20
            Czy Ty kierunkiem obrotu ziemi też chciałbyś sterować? Czy ktoś Ci każe jeść
            masło, jak za drogo to jedz margarynę! Nie jestem pewien, dlatego powiedz mi
            gdzie produkowane jest to masło, w Polsce czy w finlandi i skad wiesz jak
            wygląda technologia produkcji tego masła?.


            Zresztą do cholery jasnej, o czym my tu rozmawiamy. Chcesz to ubij sobie sam
            masło i sprzedawaj je jako to Twoje, nazwij je "socjałka" i zawijaj w czerwony
            papierek:) - cena np 50 zł/kg I ja Ci tego nie zabronię. To Ty decydujesz jako
            producent lub sprzedawca co i za ile,a ja jako konsument decyduje czy to
            kupuję. Chyba w tym punkcie się ze mną zgodzisz bo z tego co się orientuję to
            panstwo jesczze nie narzuca preferencji konsumentom! chociaż kto wie do czego
            zdolna jest UE...

            Dlaczego nie przypiepszysz się do małych sklepikarzy gdzie masz dużo większe
            marże....co pomysłów Ci zabrakło i innym socjalistom o co oskarżyć badylarza -
            tak na marginesie to Twoi ideowi poprzednicy bardzo badylarzy w tamtym ustroju
            nie lubili. A nie lubili ich za to samo za co Ty nie lubisz przedsiębiorców
            teraz szanowny Kolego.

            czekam z niecierpliwością na dalszy ciąg naszej dyskusji....
            • ojca Re: re.....nie prawda 07.08.09, 15:47
              jerzy.killer napisał:



              Nie jestem pewien, dlatego powiedz mi
              > gdzie produkowane jest to masło, w Polsce czy w finlandi i skad wiesz jak
              > wygląda technologia produkcji tego masła?.


              ;) czyli z ciebie taki teoretyk, jak nie technologia robienia masła to wielkość
              cycków krowy nagle będzie miała olbrzymie znaczenie.

              > Zresztą do cholery jasnej, o czym my tu rozmawiamy. Chcesz to ubij sobie sam
              > masło i sprzedawaj je jako to Twoje, nazwij je "socjałka" i zawijaj w czerwony
              > papierek:) - cena np 50 zł/kg I ja Ci tego nie zabronię.

              Nie zabronisz mi też zadawać pytań, ale widzę, że ty dużo pyszczysz o swobodach
              ekonomicznych, a do wolności wypowiedzi i prawa do informacji to masz już inny
              stosunek.



              To Ty decydujesz jako
              > producent lub sprzedawca co i za ile,a ja jako konsument decyduje czy to
              > kupuję. Chyba w tym punkcie się ze mną zgodzisz bo z tego co się orientuję to
              > panstwo jesczze nie narzuca preferencji konsumentom! chociaż kto wie do czego
              > zdolna jest UE...

              uuu a co boli, że nie możesz byle gó...wna zapakować i nazwać tego serem bo
              brzydka UE zabrania? Tacy jak ty chcieliby potem walnąć cene 40 zł/kg i drzeć
              japę, że "jak się nie podoba to wypad", a przy okazji związać "umowami"
              mleczarnie pod groźbą wysokich kar by nie sprzedawały nikomu innemu sera...tak
              wygląda ta twoja ekonomia?


              >
              > Dlaczego nie przypiepszysz się do małych sklepikarzy ( ble ble ble)

              Wkurzasz się jakbyś był takim menagerem od siedmiu boleści, albo studenciakiem,
              który zachłysnął się pierwszymi książkami.
              • jerzy.killer Re: re.....nie prawda 07.08.09, 15:57
                Ja niemogę Ci człowieku powiedzieć dlaczego masło kosztuje tyle a nie tyle! To
                Ty jako socjalista chciałbyś komuś kto coś wytwarza po ile ma to sprzedawać?
                Na początek poczytaj sobie może coś tych Panów :Milton Friedman, Adam Smith.
                Marksem podeprzyj okno co najwyżej...

                I jeszcze jedno ..nie wiem o co Ci chodzi poniżej:
                To Ty decydujesz jako
                > > producent lub sprzedawca co i za ile,a ja jako konsument decyduje czy to
                > > kupuję. Chyba w tym punkcie się ze mną zgodzisz bo z tego co się orientuj
                > ę to
                > > panstwo jesczze nie narzuca preferencji konsumentom! chociaż kto wie do c
                > zego
                > > zdolna jest UE...
                >
                > uuu a co boli, że nie możesz byle gó...wna zapakować i nazwać tego serem bo
                > brzydka UE zabrania? Tacy jak ty chcieliby potem walnąć cene 40 zł/kg i drzeć
                > japę, że "jak się nie podoba to wypad", a przy okazji związać "umowami"
                > mleczarnie pod groźbą wysokich kar by nie sprzedawały nikomu innemu sera...tak
                > wygląda ta twoja ekonomia?



                Jak dla mnie to możesz nawet nasr... w papierek, ładnie to zawinąć i jak chcesz
                to możesz to sprzedawać za ile chcesz. Ja Ci tego nie zabronie. Na tym polega
                wolny rynek. I nie będę Ci mówił, że na to co jest wtym papierku to zapłaciłeś w
                Biedronce 3 zł a sprzedajesz za 15 jedno opakowanie. Zgodzisz się ze mną?

      • raf-ber Re: zachodnie supermarkety 07.08.09, 23:24
        mulok napisał:

        > nieważne, czy lubimy rolników czy nie, fakt pozostaje faktem,
        > że zachodnie supermarkety zarabiają na nas kokosy, ponieważ poziom cen tu i na
        > zachodzie jest podobny (żywność), a o ile tu są niższe koszty wytworzenia?
        > i o tyle co mamy niższe koszty wytworzenia o tyle powinny być tańsze produkty
        > a nie są.

        Problem w tym że koszty wytworzenia żywności w Polsce są wyższe. Polska wieś
        jest zacofana i mało wydajna. Na zachodzie stosuje się bardziej plenne uprawy,
        hoduje się wydajniejsze rasy. Zapewnia się im lepsze warunki - dzięki temu można
        obniżyć koszty ochrony roślin/leków. Do tego jest monstrualny przerost zatrudnienia.
    • caesar_pl A w Niemcach znow onizki cen 07.08.09, 20:42
      www.google.com/hostednews/afp/article/ALeqM5hfb9mlEwRyKqt9zKScsOLSUXeGdQ
      6 raz w tym roku Aldi,Lidl i co..opuscily ceny..Jak zloty zejdzie ponizej
      4 za euro,Polacy pojada na zakupy do Niemiec...po wszystko...
    • syr1929 Walka rolników z marketami 07.08.09, 21:54
      markety nie sa bez winy ale gro zakupow przez osoby onizszych dochodach
      zkoniecznosci realizowane sa w marketach'lecz gorzej jest w tych
      miejscowosciach gdzie niema marketow a dominuje handel indywidualny,tam ceny
      sa o kilkadziesiat % wieksze niz w marketach-np. w czerwcu bylem w bukowinie
      tatrz.gdzie ceny u lokalnych sklepikarzy sa porazajace,a rozmowa z burmistrzem
      zeby wprowadzic konkurencje marketowa niewzbudzily zadnega
      zaiteresowania!wniosek-jechac na uflop tam gdzie sa markety albo do bukowiny z
      wlasna spizarnia...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka