Dodaj do ulubionych

Od pupy strony

09.08.09, 11:41
Jak się komponuje niezgrabny damski zadek na okładce książki z mantrą
narratorki jednej z opisanych książek - 'jestem wspaniała' ? Już nie
wspaniale, i czuć dysonans, a świadomość seksualna takiego zniekształconego
zadka zostaje nieco nadwyrężona.
Obserwuj wątek
    • majself Od pupy strony 09.08.09, 13:00
      Pomiędzy Colette a współczesnością była jeszcze m. in. Anne Rice, która pod
      pseudonimem napisała trylogię o Śpiącej Królewnie.
      • kadanka Re: Od pupy strony 09.08.09, 21:23
        ...ktora to trylogia jest tak koszmarnym, grafomanskim belkotem, ze
        sie wierzyc nie chce, ze ktos to napisal i ktos to czyta
    • antypopis Napisano po polsku, tylko trzeba umieć znaleźć 09.08.09, 13:24
      Np. neurotomania@blog.pl to literatura erotyczna przy której chowa się Strach
      przed lataniem (np
      To była taka mała imprezka. Parę osób. Towarzystwo mieszane, ale niesparowane.
      Ale jedna para była - chłopak przyprowadzil swoją najnowsza dziewczynę, przy
      okazji młodszą siostrę jednej z dziewczyn z roku. Widziałam ją już kiedyś,
      jeden jedyny raz. I od razu czułam gęsią skórkę. Taką gęsią skórkę czuje się
      tylko kilka razy w życiu, proszę państwa, nie więcej.
      Dziewczyna po prostu ze snów (moich). Drobniutka, wszystko malutkie -
      usteczka, nosek, rączki, stópki, biust jak u dwunastolatki, pupka jak u
      szczupłego pietnastolatka. I włoski czarne, czarniuteńkie, widać każdy włosek
      na rączce, jak błyszczy w słońcu.

      Próbowałam się opanować, ale pewnie nic z tego nie wyszło, mój wzrok cały czas
      zatrzymywał się na niej, jej uśmiechu, na jej oczach, na jej opalonych
      dłoniach z długimi wąskimi paluszkami. Zresztą, nie kryłam się za bardzo.
      Ciekawe, w stosunku do chłopaków zawsze uciekam ze wzrokiem, niesmiałość nie
      pozwala mi na nic, instynkt każe mi blokować, uciekać, skurczyć się. Ale z
      dziewczynami instynkt mówi mi co innego, dokładnie odwrotnego, zawsze pokazuję
      całą sobą "- Hej, podobasz mi się!". I prąd elektryczny wielkiej mocy za
      każdym razem przechodził mi po plecach, gdy spojrzała na mnie. A spoglądała co
      jakiś czas.
      Oprócz dziewczyny chłopak przywiózł ze sobą psa - wielkiego wyżła, który
      kręcił się niespokojnie, i trzeba było z nim wychodzić.
      Po jakimś czasie szumiało nam już nieco, a nawet może całkiem mocno, od
      alkoholu, a wyżeł znów kręcił się, za to nikomu już bardzo nie chciało się
      ruszyć, bo imprezka była na jakimś wysokim piętrze, dom nie miał windy a upał
      dokuczał. Więc ja się zgłosiłam, że pójdę. A wtedy od razu zgłosiła się też
      ona. Wyskoczyłyśmy, a mnie serce zaczęło walić a przed oczami zobaczyłam ciemność.

      Poszłyśmy do parku, kawałek niedaleki. Szybko wzięłyśmy sie za ręce, alkohol w
      takich chwilach działa dokładnie tak jak trzeba, wszystko dzieje się samo...

      Nie, nie stało się nie wiadomo co... nic właściwie. Niewinne pocałunki?
      Spojrzenia? Moje ręce pod jej bluzką, jej twardniejące suteczki w moich
      ustach, jej drobniutkie ciałko, drgające, poddające się mojemu dotykowi, ...
      To wszystko, parę, może kilkanaście minut szału, a potem przestraszyłyśmy się
      chyba, i postanowiłyśmy że trzeba wracać.

      W podskokach wbiegłyśmy na górę, roześmiane i czerwone na twarzy, a po naszym
      wejściu zapadła chwila dziwnej ciszy, którą przerwał w końcu chłopak tej
      dziewczyny, pytając ze zdziwioną miną i niespokojnym wzrokiem: -A gdzie pies?

      No właśnie, cholera, gdzie zapodział się ten pies!?

      Zapomniałam o nim jeszcze zanim wyszłyśmy....

      albo neurotomania.blog.pl/archiwum/index.php?nid=9951567),
      • rijselman12.0 Re: Napisano po polsku, tylko trzeba umieć znaleź 09.08.09, 18:16
        Przyjemny tekscik...
      • by_witch Fajny tekst! 09.08.09, 18:29
        Przyjemnie czytac. No ale, co z tym wyzelkiem? Poszedl na manowce?
      • maj47 i ona z tym wyżłem na trawniku? 09.08.09, 20:24
        Tylko wtedy trzeba polać zimną wodę bo się zakleszczy
    • lernakow Od pupy strony 09.08.09, 17:22
      Jeżeli kogoś dziwi, że kobiety mają fantazje, pragnienia i w ogóle jakieś wewnętrzne życie seksualne, to musi być wyjątkową miernotą w łóżku.
    • rijselman12.0 Od pupy strony 09.08.09, 18:18
      W tym jest interes...-ze ojciec dyrektor nie wpadl na pisanie
      erotykow...
    • 0x0001 Od pupy strony 09.08.09, 18:50
      "Pojętną uczennicą Millet okazała się Polka, autorka "Terapii narodu za pomocą seksu grupowego", ukrywająca się pod pseudonimem Arundati. Uczennica nawet przerosła nauczycielkę, bo kiedy Millet szczyci się tylko swoją biernością, Arundati nie ukrywa, że jest mistrzynią gry seksualnej. Wychowała się libertyńskim domu, już w dzieciństwie sięgała po Kamasutrę, Woltera, de Sade'a i Bataille'a, a onanizować zaczęła się w wieku czterech lat."

      Ten jeden paragraf mówi więcej o polskiej seksualności, niż cały artykuł. Wyzwolona, libertyńska Polka zdecydowała się ukrywać pod pseudonimem i nie ma odwagi podpisać swoich wynurzeń imieniem i nazwiskiem. Smutne to strasznie. Ja pod pseudonimem mógłbym napisać powieść erotyczną z udziałem mężczyzn, kobiet, transwerstytów i zwierzaków - nie ma w tym nic odważnego.

      Miałki artykuł i strata czasu, nihil novi sub sole.


      Żeby nie było, to pisałem ja, Jarząbek.

      Marcin Nowosiejski, Amsterdam
      • tomalamas Re: Od pupy strony 09.08.09, 20:53
        Myślę, że nie odważyła się podpisać imieniem i nazwiskiem ponieważ to kiepska książka. Moja dziewczyna ją kupiła, sądząc, że może być interesująca. Niestety, dużo w niej polityki, opisanej w sposób przypominający forum Gazety. Trochę seksu, wyuzdania i perwersji, tyle, że te trzy rzeczy można znaleźć obecnie prawie wszędzie. Tak więc po lekturze 1/4 tekstu książka trafiła w bliżej nieokreślone miejsce.

        Żeby pisać, trzeba umieć to robić. Rozumiem, że chwytny tytuł i tyłki na okładce zwiększają sprzedaż, ale nie sądzę by pod tym pseudonimem coś jeszcze napisała i sprzedała... Miernota raczej słabo się sprzedaje!
    • maj47 dawniej mówiło się prościej : lezba ze wścicą 09.08.09, 20:26
    • tensamja Od pupy strony 09.08.09, 21:41
      A gdzie "Pamiętnik wiedeńskiej ku... z przełomu XIX i XX wieku"? To
      jest dopiero kobieca litaratura erotyczna. Kiedyś dawno temu
      natknąłem się na tę książkę szperając w katalogach bibliotki UJ.
    • kylax [...] 09.08.09, 22:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • cccpcccpcccp I tak powinno byc. 09.08.09, 23:10
        Dzięki temu potrafią się cieszyć z dawania a nie brania. A na
        marginesie, cały ten tekst jest o zaspokajaniu _swoich_ potrzeb - a
        nie dawaniu radości z seksu drugiej osobie. Jeśli jeszcze nie
        zrozumiałeś że udany, zdrowy seks to "dawanie" a nie "branie", to
        jesteś pewnie jeszcze na etapie onanizmu i oglądania pornografi.
    • darek_w1 Od pupy strony 10.08.09, 00:03
      Hmm, nawet słowem nie wspomniano o Anais Nin, a swoją pierwszą książkę
      napisała w 1936 czyli tuż po Collete.
    • euro-pa tego typu literatura to pornograifia 10.08.09, 01:08
      zawsze istniala jako marginalna i trudno nazwac ja nawet
      literatura. Osoby, ktore koncentruja cale swe swe zycie i doznania
      na seksie, wydaja sie byc pozbawione uczuc i intelektu z wyzszych
      sfer. Coz, ulomnosci psychiki sie zdarzaja.
      • soophie Re: tego typu literatura to pornograifia 10.08.09, 07:02
        zeby opisac seks, trzeba umiec to robic, a do tego potrzebny jest
        intelekt.

        Kundera tez pisal o seksie i nikt mu nie odmawial intelektu;)
    • kozaczek3 Dwa razy pocałowalem ją w jej przepiękną dupcie!! 10.08.09, 02:56
      Dzisiaj wiem że za mało!!
    • srebrnaperuczka A Izabela Filipiak? 10.08.09, 08:34
      "Niewiele mamy u nas ciekawej kobiecej literatury erotycznej"
    • laperla Re: Od pupy strony 10.08.09, 11:10
      "W książce niemieckiej pisarki seksu jest sporo, ale jeszcze więcej fizjologii"

      fizjologii tak, seksu nie ma (prawie) w ogole. zreszta caly harmider wokol tejze
      ksiazki jest dla mnie cokolwiek nieuzasadniony.

      natomiast ksiazki arundati nie mam zamiaru czytac. zagladalam na blog, znam
      mniej wiecej tresc i forme, wiec nie mam zamiaru czytac tego po raz kolejny.
    • magia_sieci no cóż..wszystkie jesteście ku...mi. 10.08.09, 12:39
      Oczywiście cenzura nie puści tego postu.:)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka