malpa-z-paryza 20.08.09, 20:55 po co tama? do krecenia lodow! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krzywik1 Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 20.08.09, 21:13 "To skandal. Za 2 mld zł dostaniemy 50-60 megawatów z elektrowni wodnej i zniszczymy Wisłę. Za te same pieniądze można postawić wiatrową siłownię o mocy 300 megawatów" i poubijać tysiące przelatujących w okolicy ptaków. W końcu Wisła ważniejsza od iluś tam skrzydlatych nicponi srających nam na głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Wajrak jak zwykle bredzi 22.08.09, 13:14 Elektrownie wiatrowe są nieekologiczne, szkodzą przyrodzie w miejscu, gdzie funkcjonują i są wykonywane z materiałów, których produkcja niszczy przyrodę. Tam, gdzie stoją elektrownie wiatrowe, zanika życie - takie są fakty i dlatego cwaniacy od wiatraków uciekają ma morza, oczywiście nie przyznając się do spowodowanych już zniszczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
wikonwi Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 20.08.09, 23:35 Szanowny Panie . Bardzo lubię czytać Pańskie opowieści o zwierzętach i niech tak zostanie . każdy powinien robić to na czym się zna nie można być ekologicznym terrorystą.Są dwie sprawy Po pierwsze niech Pan skutecznie przekona mieszkańców okolic do budowy tych wiatraków bo jak do tej pory nie widzę entuzjazmu wręcz przeciwnie protesty ,bojkoty, blokady i opowiadanie bzdur że krowy chorują kury jajek nie znoszą itd. Druga podobna sprawa Energia wiatrowa nie jest wcale energią tanią i ekologiczną jak by na pozór się wydawało. W okresie kiedy wiatr wieje z odpowiednią mocą elektrownie konwencjonalne muszą kotły utrzymywać w gorącej rezerwie emitując CO2 do atmosfery.W momencie braku wiatru następuje znaczne obciążenie sieci energetycznych które natychmiast trzeba uzupełnić i zwiększyć moc kotłów a nie jest to wcale łatwe .Każdemu się zdaje że to chwila i już jest a niestety nie. Takie rozchwianie systemu wymaga precyzyjnych danych i sterowania odpowiednimi programami komputerowymi.Takie eksperymentalne fermy wiatrowe budują Duńczycy u których świadomość ekologiczna jest wyższa i brak protestów społecznych.Proponóję podjęcie dyskusji medialnej lub adres E-mail znany jest redakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ful Re: Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 07:45 Absolutnie zgadzam się z przedmówcą! Elektrownie wiatrowe oprócz tego że potwornie szpecą krajobraz produkują bardzo drogą energię to raz, dwa - są nieprzewidywalne co do mocy, którą będą w stanie wyprodukować. Moc znamionowa, którą się dla nich podaje osiągana jest w wybitnie sprzyjających warunkach, czyli raptem przez kilka - kilkanaście dni w roku, przez resztę czasu jest to tylko jej ułamek. Fluktuacje mocy związane ze zmiennością wiatru trzeba kompensować z innych źródeł, u nas głównie pozostającymi w gorącej rezerwie blokami węglowymi. Elektrownie wodne oprócz funkcji produkcji energii pełnią też rolę jej akumulatora, gdyż w okresie poza szczytem energetycznym, gdy mocy w systemie jest nadmiar, część wody przepompowują z powrotem do zbiornika, zużywając energię i odzyskując ją w godzinach szczytu, co znacznie ułatwia prowadzenie systemu przez spłaszczenie wykresu zapotrzebowania energii w ciągu doby. Innych elektrowni nie trzeba wówczas w ciągu doby parokrotnie uruchamiać i odstawiać. Zbiorniki wodne to też zwiększona retencja wody (o której w Polsce wiadomo że jest zbyt mała!), to także walory krajobrazowe, rekreacyjne i turystyczne. Kto dziś pamięta o protestach przeciwko budowie tamy w Sromowcach? Miała doprowadzić do katastrofy ekologicznej w Pieninach, zamki w Niedzicy i Czorsztynie miały się zawalić i osunąć do zbiornika, miał być zaburzony górski krajobraz... Jak na razie to apokaliptyczne wizje nie chcą się spełnić, zbiornik znakomicie wpisał się w krajobraz i stał się kolejną atrakcją turystyczną, nie mówiąc już o zbawiennej roli, jaką odegrał podczas powodzi stulecia. Blok energetyczny o mocy 150 MW na biogaz... to się bardzo prosto mówi. A czy autor się zastanowił nad tym, ile dwutlenku węgla trzeba wytworzyć, by zebrać i przetransportować surowiec do produkcji biogazu, a następnie go wytworzyć? I to dla takiego dużego bloku? Odpowiedz Link Zgłoś
wikonwi Re: Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 21:35 Widzę że kolega jest w temacie.Jak słyszę tych ekologów dyletantów to nóż w kieszeni pozostaje na miejscu bo szkoda ludzi, W pewnym sensie ich wypowiedzi przypominają populistyczne wypowiedz pisiorów. Odpowiedz Link Zgłoś
madrediez Re: Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 11:44 wikonwi napisał: > W okresie kiedy wiatr wieje z odpowiednią mocą elektrownie konwencjonalne muszą > kotły utrzymywać w gorącej rezerwie emitując CO2 do atmosfery.W momencie braku > wiatru następuje znaczne obciążenie sieci energetycznych które natychmiast tr > zeba uzupełnić i zwiększyć moc kotłów a nie jest to wcale łatwe .Każdemu się zd > aje że to chwila i już jest a niestety nie. Takie rozchwianie systemu wymaga pr > ecyzyjnych danych i sterowania odpowiednimi programami komputerowymi.Takie eksp > erymentalne fermy wiatrowe budują Duńczycy u których świadomość ekologiczna jes > t wyższa i brak protestów społecznych.Proponóję podjęcie dyskusji medialnej lub > adres E-mail znany jest redakcji. No i tak się jeszcze składa, że wiatr nie wieje akurat wtedy, kiedy jest największe zapotrzebowanie na moc. Czyli w największe mrozy i w największe upały. Odpowiedz Link Zgłoś
marszal80 Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 10:07 Elektrownia atomowa - NIE !!!, tama na rzece - NIE !!!, wiatraki na morzu - NIE !!!. Sami ekolodzy chyba nie wiedzą czego chcą. Ostro protestują również przeciwko projektowi ITER (reaktor termojądrowy) we Francji. A to przecież najczystrza forma energii !!!. Gdybyśmy chcieli spełniać wszystkie postulaty ekologów to już dawno temu siedzielibyśmy w domach oświetlanych świeczkami, bo prądu dawno by już zabrakło. Zaczynam postrzegać ekologów nie jako reprezentantów natury lecz jako ekoterrorystów. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
gul66 może jak w Czorsztynie? 21.08.09, 10:08 wie Pan, szanuje Pana zamiłowanie przyrody: sam łaże po górach (szczególnie Tatrach), jeżdże na rowerze po PL, i za granicą, zachwycaja mnie Mazury, itp. Ale mam sporo wątpliwości i dystansu do tego co Pan robi: potrafi Pan np. tak rozkręcić sprawę Rozpudy, że odwodnicy Augustowa nie ma i prędko nie bedzie. Zastanawiam się czy mamy prawo przedkładać przyrodę nad dobro ludzi. Oczywiście w bardzo wąskim zakresie zniszczenie przyrody. Pamietam protesty w niecce obecnego zbiornika wodnego w Czorsztynie, sam tam byłem. I teraz przyznaję, że nie mieliśmy racji. Niemcy w kilkanaście lat wybudowali piekne drogi w byłym NRD, zdecydowali, że ważniejsi są ludzie i dobre drogi niźli cierpienia przyrody. A my bedziemy jeszcze długie lata sie tłuc po fatalnych drogach i jeszcze zginie kilkanaście tysięcy ludzi, nim bedziemy jeździć po bezpiecznych autostradach. Obawiam się, że Pan przesadza. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
billyb czemu nie pozostaliśmy w kożuchach? 21.08.09, 10:25 Szanowny Panie, Utyskiwaniami, że Wisła starci swój dziki charakter kompromituje Pan ideę ekologiczną i prezentuje Pan ekologów jako ludzi pozbawionych zdrowego rozsądku i jako rzeczników powrotu do jaskini. Wisła powinna zostać uregulowana już sto lat temu. Blokowanie tego procesu prowadzonego z uwzględnieniem istotnych interesów ekologii, jest pozbawione sensu, jest szkodliwe dla polskiej gospodarki i mieszkańców, powoduje też wrogie nastawienie do organizacji ekologicznych. Zdaje się też, że nie zadał Pan sobie szczególnego trudu w zbilansowaniu zysków i strat tego przedsięwzięcia. Argument elektrowni wiatrowej pozostawię litościwie bez komentarzy. O opadających wodach gruntowych, rosnącym deficycie wody w Polsce, stepowieniu środkowej Polski, zmieniającym się klimacie i możliwych środkach łagodzenia tego procesu i innych sprawach Pan po prostu zapomniał. Argument z rybami jest zwyczajnie wyssany z palca i świadczy o deficytach wiedzy, vide przejścia dla ryb wędrownych na tamach na Renie - który jest uregulowany od początku 19 wieku. Dzięki najnowszemu z nich (koszt 11 mln euro) w Iffezheim (niedaleko Strassburga), łososie są już w lotaryńskich dopływach Renu po stronie francuskiej, po stronie niemieckiej występują coraz szerzej w górach Schwarzwaldu. Dzięki temu przejściu każda ryba wędrująca w górę czy dół rzeki zostaje zarejestrowana, zmierzona i sklasyfikowana. Inaczej mówiąc, proponuję zamiast okologicznopodobnego bełkotu, myżlenie racjonalne i konstruktywne wnioski. Przypomniana tu przez moich pośredników histeria wokół zalewu koło Czorszyna powinna ekologów nauczyć, jak dalece mogą się oni mylić. Byłem tam tydzień temu i powiem jasno: więcej takich tam, z uzględnieniem przykładu w Iffezheim na Renie. Ekolodzy w Polsce zapominają, że ochrona krajobrazu powinna dotyczyć krajobrazów WARTYCH OCHRONY, nie zaś każdego, inaczej wylądujemy w skansenie. Trzeba pozwolić ludziom żyć w normalnym, nowocześnie urządzonym kraju, wyposażonym w infrastrukturę dostosowaną do czasu i ich potrzeb. Wtedy stanie się to, co jest jedynym gwarantem ekologicznego rozwoju kraju: zwykli ludzie uznają aspekt ochrony środowiska za jedną z oczywistości dnia codziennego. Inaczej nie ochroni się niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
m_stepniewski Re: czemu nie pozostaliśmy w kożuchach? 21.08.09, 16:35 Hmm podawanie Renu jako przykładu dla migracji ryb łososiowatych to kpina czy lobbing?? Pokaż mi kolego 5 (słownie pięć choć pewnie nawet jedna by sie nie znalazła) zapór z prawidłowo skonstruowanymi i działającymi przepławkami dla ryb na dodatek takimi na których nie odbywa się kłusowniczy proceder... Ja mogę Ci pkazać wiele przykładów gdzie jest akurat odwrotnie i w kraju przez który płynie przytaczany przez Ciebie Ren właściciele mieliby dawno cofnięte pozwolenia wodnoprawne i zbankrutowaliby płacąc kary za niszczenie środowiska. Zapory w polsce to jedna wielka kpina z zasad ich budowy jak i prawa którym podlegają... Odpowiedz Link Zgłoś
billyb Re: czemu nie pozostaliśmy w kożuchach? 21.08.09, 18:13 Uważam, że skoro "Polak nie potrafi", to powinien zobaczyć, jak robią to inni. Nie wiem, co Ci się w moim przykładze nie podoba. Mamy kapitulować, bo są u nas kłusownicy? Kraje nadreńskie pokazały, jak z przemysłowego ścieku zrobiono rzekę pełną ryb. Jedynym problemem Renu dzisiaj jest nadmierna regulacja jego dopływów. Odpowiedz Link Zgłoś
humanista123 Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 15:55 na razie na forum aktywni tylko zwolennicy lobby betonowego. No i ten niby ekologiczny, pełen zrozumienia ton: sami rozumiemy, jakie to piękne, ale cóż, konieczność, rozwój, cywilizacja, a Czorsztyn to takie piękne bajoro itp. hihihi Poziom znajomości rzeczy na poziomie jednego z posłów SLD, który parę lat temu powiedział, że jezioro w Czorsztynie uchroniło Kraków przez powodzią. PS Już to widzę, jak lobby betonowo-polityczne troszczy się o zabezpieczenie migracji ryb w rzece. Odpowiedz Link Zgłoś
billyb Re: Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 18:20 Nie wiem, jaki dobry z Ciebie humanista, ale nie wykazujesz się siłą argumentów. Wyczytałem tylko, że wypowiedzi Ci się nie podobają. Niestety, Twoje humanistyczne nastawienie nie pozwala Ci zniżyć się do poziomu dyskusji, czyli wymiany argumentów, a nie emocji. Uczyłeś się humanizmu u Leppera? To jego bowiem styl, a przynajmniej on jest prominentnym reprezentantem tego stylu w tym dziesięcioleciu w Kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
humanista123 Re: Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 21:07 "o opadających wodach gruntowych, rosnącym deficycie wody w Polsce, stepowieniu środkowej Polski, zmieniającym się klimacie i możliwych środkach łagodzenia tego procesu i innych sprawach Pan po prostu zapomniał." Zapora w Nieszawie (Czorsztynie itp) i regulacja rzek ma temu zapobiec? Bajki. Co działa? Na przykład to: www.gdansk.lasy.gov.pl/rdlpgdansk/jednostki/kaliska/zdjecia_marcina/ma142a-retencja/Woda%20wrocila_Ksiazka.pdf Bez betonowania Wisły? Jak to możliwe? Pana argument z przepławkami świadczy o ignorancji na temat skuteczności tychże urządzeń działających w Polsce. "histeria wokół zalewu koło Czorszyna powinna ekologów nauczyć, jak dalece mogą się oni mylić. Byłem tam tydzień temu i powiem jasno: więcej takich tam, z uzględnieniem przykładu w Iffezheim na Renie." Hę, a na jakiej podstawie powinno być więcej "takich tam"? Co one dają? (prąd? - proszę porównać ile daje prądu Czorsztyn, a ile zużywa samo Podhale; ochrona przeciwpowodziowa? realny zasięg tejże zapory jest bardzo ograniczony (w porównaniu z propagandą), powodzi w górach też Pan raczej nie widział; turystyka? za ułamek wydanych pieniędzy można zbudować 100 aquaparków i wyjdzie na to samo. "Ekolodzy w Polsce zapominają, że ochrona krajobrazu powinna dotyczyć krajobrazów WARTYCH OCHRONY, nie zaś każdego, inaczej wylądujemy w skansenie." A co jest warte ochrony, skoro nawet Tatry, Podhale czy Rospuda nie są warte ochrony zdaniem naszych speców od biznesu i cywilizacji. "Trzeba pozwolić ludziom żyć w normalnym, nowocześnie urządzonym kraju, wyposażonym w infrastrukturę dostosowaną do czasu i ich potrzeb." A po co potrzebna zwykłym ludziom zapora w Nieszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
tojuzchyba10konto Przejrzyj archiwum Gazety Pomorskiej. 22.08.09, 02:34 Tam jest najwięcej materiałów źródłowych. Jeśli dobrze pamiętam, to co roku dno obniża się (wypłukuje się) o 8 cm, co doprowadziło do tego, że Nieszawa niedługo spłynie do Wisły. Jestem za budową zapór tak szybko, jak to tylko możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
grba Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 21:23 Cywilizowany kraj w środku Europy... Chcesz zwykłym turystycznym jachcikiem śródlądowym popłynąc Wisłą - królową polskich rzek, dajmy na to z Krakowa do Gdańska... Możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
wikonwi Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 21.08.09, 22:20 Szanowni dyskutanci .w latach 60 pracowałem na budowie zapory wodnej we Włocławku jako fotograficzny dokumentalista tej inwestycji i mogę przekazać fotograficzną dokumentacje dotyczącą sprawności przepławi owszem na początku były kłopoty. Zapora była jednym z dziewięciu zapór kaskady na Wiśle .Miejsca inwestycji były wyznaczone jeszcze kiedy Polska była w okresie rozbiorowym.Projektowa żywotność zapory była przewidziana na 100 lat pod warunkiem że będzie to w systemie wspierania jednej przez drugą Brak spełnienia tego warunku może doprowadzić do katastrofy na niewyobrażalną skalę Proszę zapytać się mieszkańców tego miasta jaka tragiczna w skutkach był pomyłkowy alarm .Ludzie do tej pory nie mogą spokojnie spać Zbieranie się materiałów niesionych nurtem rzeki prawie w połowie jej dorzecza nagle wyhamowywuje i wypłyca zbiornik napierając na konstrukcję a z drugiej strony ją podmywa Zapora w Nieszawie jest może mniej ekonomiczna w produkcji prądu ale ma zabezpieczyć zaporę powyżej Wszyscy protestujący radzę nie korzystać z zdobyczy techniki proszę zamieszkać w skansenach pozbawionych energetyki a nam dać święty spokój Dla was i nas biedzie to zdrowsze rozwiązanie i nie mówmy o jakimś loby bo waszą cechą jest szukanie spisków jak robi to pis którego naród ma serdeczni dość. Odpowiedz Link Zgłoś
m_stepniewski Re: Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 22.08.09, 01:13 więc skoro zapora przerywa naturalny transport osadów dennych a z drugiej strony jest podmywana to może nalezy to uzupełnic?? Może nalezałoby wypłukane spod zapory dno nawieźć materiałem przerzuconym z góry?? Tak się to robi na przytaczanej tu jako przykład zaporze na renie.. Zbyt duże koszty?? To sa między innymi koszty eksploatacji których własciciel zapory chce uniknąc stawiając kolejną. Nieszawską za kilkanaście lat tez podmyje i co?? postawimy nastepną... Zamienimy rzekę w szereg zbiorników w których będzie się zbierało zwykłe najzwyklejsze g... z kolektorów miejskich i źle dzialających oczyszczalni... O ile wzrosną kary płacone przez Polskę za postawienie tej zapory?? Jakos nikt o tym nie wspomina w tej chili płacimy juz cięzkie miliony . Dziennie, nie rocznie. a tak na temat przepławki pozwolę sobie zacytować pewne opracowanie... "W roku 1969 ukończono budowę zapory we Włocławku – pierwszej z wielu, jakie miały powstać w przyszłości w ramach planów realizacji Kaskady Wisły. Pod jej betonowymi ścianami kłębiły się ogromne stada ryb. Częsty był widok dorodnych troci wyskakujących z wody i rozbijających się o betonową przeszkodę. Przepławkę dla ryb budowniczowie ukończyli dopiero w maju 1971 roku, dwa lata później. W wyniku badań drożności i funkcjonowania przepławki prowadzonych przez Instytut Rybactwa Śródlądowego w latach 1971-1975 stwierdzono wstępowanie 19 gatunków ryb, natomiast tylko 6 ( średnio w 50 % ) zdołało ją pokonać. Brak możliwości migracji był powodem zaniku populacji ryb łososiowatych w Wiśle powyżej zapory we Włocławku, pomimo wybudowania przepławki. Błąd lub niewiedza projektanta spowodowała wybudowanie kolejnych stopni przepławki o różnicy poziomów przewyższających możliwości ich pokonania przez ryby ( niedostateczne i selektywne działanie przepławki). W ten sposób uniemożliwiono wędrówkę łososiowatych z morza na tarło w górę rzeki Wisły i jej dopływów. Spowodowało to zanik populacji wiślanego łososia i troci wędrownej. Przegrodzenie Wisły przyczyniło się również do drastycznego zmniejszenia populacji certy, będącej przedstawicielką ryb dwuśrodowiskowych." Jedynym racjonalnym (i to tylko dla inwestora) argumentem którego oficjalnie nie poda jest chęć wydojenia kasy i tyle. Podpisano prędko notkę intencyjna i spieszą się z rozpoczęciem inwestycji przed oficjalnym ogłoszeniem terenów chronionych Natura2000 bo wtedy albo inwestycja byłaby niemozliwa albo obłozona takimi obostrzeniami że przestałaby byc oplacalna... Kasa sie jedynie więc dla nich liczy... Nic innego... Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig To ty i Wajrak chcecie doić kasę 22.08.09, 13:32 Elektrownie wiatrowe są najgorszym możliwym sposobem produkowania energii elektrycznej, doskonale o tym wiadomo, tylko nikt nie odważy się głośno o tym mówić. A tu Wajrak nagle ogłasza, że wiatraki są lepsze niż zapory. Możliwe, że Wajrak jest po prostu głupi, ale możliwe jest też, że wziął w łapę od hochsztaplerów forsujących budowę farm wiatrowych. Zresztą najprawdopodobniej zachodzą obydwa zjawiska jednocześnie. Zbiorniki wodne nie szkodzą przyrodzie, dzieje się dokładnie przeciwnie. Wokół nich powstaje mnóstwo różnych, pożytecznych przyrodniczo zjawisk, od ptactwa wodnego i roślin wodnych, po poprawę poziomu wód gruntowych w dalszej odległości od zbiornika, a co za tym idzie, bujniejszą roślinność i więcej zwierząt, które mogą z niej korzystać. Wiatraki zabijają ptactwo, uniemożliwiają wzrost wyższych roślin, a energii produkują niewiele i w niewłaściwym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
buj_w_chucie Re: To ty i Wajrak chcecie doić kasę 22.08.09, 14:06 1. Hydroelektrownie tez energii produkuja smiesznie malo. 2. Zapory podnosza poziom wod gruntowych w bezposredniej okolicy a obnizaja go ponizej. 3. Wiatraki szkodza ptakom, zapory rybom. Ptak moze sobie poleciec dookola. Ryba z rzeki nie wyjdzie. 4. Jeziora zaporowe nie poprawiaja ekosystemu. Zastepuja jeden ekosystem innym. Niestety zwykle ekosystem cenny i rzadki ekosystemem mniej cennym i bardziej pospolitym. Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig buj_w_chucie kłamie 22.08.09, 16:34 1. Hydroelektrownie produkuje energię zawsze w zaplanowanej ilości. Wiatrowe niekiedy i zwykle wtedy, gdy jest niepotrzebna. 2. Zapory nie obniżają poziomu wód gruntowych poniżej swojego położenie, ponieważ woda przepływa albo przez elektrownię, albo sztolniami omijającymi turbiny, inaczej woda przelałaby się ponad tamą. 3. Zapory nie szkodzą nikomu, powyżej zapory i poniżej niej rybki żyją świetnie, a te, które muszą migrować w górę rzeki, korzystają z przepławek. 4. Jezioro zaporowe poprawia ekosystem bardzo go urozmaicając, dzięki temu, że poprawia się stan wód gruntowych wokół jeziora. 5. Dotychczasowy ekosystem wzbogaca się o nowe elementy, charakterystyczne dla jezior. Odpowiedz Link Zgłoś
billyb Re: Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 22.08.09, 16:32 Dlaczego spieprzona przepławka w Nieszawie ma być argumentem przeciwko przepławkom? Gdzie tu sens i gdzie logika? Pisałem już powyżej, skoro "Polak najwyrażniej nie potrafi", to niech zamówi fachowców, a nie kwestionuje sens dawno sprawdzonych rozwięzań. Odpowiedz Link Zgłoś
maciej.sobolewski Po co nam tacy decydenci? 21.08.09, 23:15 Panie Adamie, rządzą nami dyletanci, którzy wolą zabetonowac Polske w imię chorych idei, których zresztą nie rozumieją. Nie myślą o tym, że ich dzieci nie będą mogły zobaczyć tego, co jeszcze my możemy obejrzec, liczy sie tylko zysk firm, często z nimi powiązanych. Obawiam sie, że Rospuda bedzie ostatnim obszarem, który udało się nam obronić przed zniszczeniem. Zaskakuje mnie stanowisko min. Nowickiego, najlepszego, moim zdaniem, od wielu lat na tym stanowisku, czyżby chciał iść drogą pana Szyszki? Ciemno to widzę. Umiejętnie podjudzani mieszkańcy planowanego Mazurskiego PN protestują, nie wiedząc,że park przyniesie korzyści nie tylko Polsce ale także im; podobnie z próbami poszerzenia BPN czy, niestety dokonanym, zwiększeniem przepustowości kolejki na Kasprowy Wierch. Efekt już mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
tojuzchyba10konto Najwyższa pora!!! 22.08.09, 02:30 Szkoda, że tak długo ma trwać budowa. Mieszkam pod Toruniem, codziennie jadę wzdłuż Wisły i codziennie coraz większy niepokój u mnie wzbudza stopień erozji rzeki. Oby jak najszybciej zbudowano nie tylko tę zaporę. Odpowiedz Link Zgłoś
buj_w_chucie A wiesz skad ta erozja? 22.08.09, 13:59 Ano z tego, ze Wloclawek przechwytuje caly rumosz. Zbuduja to gowno w Nieszawie - problemy zaczna sie ponizej. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Water closet 22.08.09, 06:53 Wisła działa obecnie jak spłuczka w toalecie - w ramach "naturalnej retencji" po trzech dniach stanu powodziowego susza. Mam zdjęcia kolegi, gdy na zniesionym powodzią drzewie gnije utopiona świnia. Nie mam aktualnych zdjęć kawałka brzegu, będącego siedliskiem cennego ptactwa. Bo ten brzeg woda zniosła, akurat w sezonie lęgowym ! Mam zdjęcia, jak w Warszawie można przejść Wisłę nawet specjalnie nogawek spodni nie podciągając. "Stan wody 40 cm"... Gdy trwał "skandal" w sprawie Rospudy, kolejne protesty wobec Nieszawy pytałem zaprzyjaźnionych ekologów, czemu nie protestują przeciw budowie nowej, wielkiej kopalni węgla brunatnego na obrzeżach podobno też chronionego jeziora Gopło. Zwolennicy tej inwestycji twierdzili, że poziom wody w jeziorze nie spadnie bo... wody kopalniane będą tam zrzucać ! I mówiłem, że trzeba wybierać - elektrownie "brudne" na węgiel, wodne, atom... W gospodarnej Wielkopolsce między innymi dzięki odkrywkowym kopalniom powstał lej depresyjny o średnicy bodaj 300 km - fajnie, że będziemy mieli taki własny step? Zniknęło kilkaset jezior, w innych poziom wody często spadł ponad pół metra. Za to poziom upraw rośnie - o warstwy pyłów z elektrowni. Na Wiśle by już nie barka, ale kajaki, jachty czy stateczki pasażerskie mogły dalej spłynąć, na zaporach Przewóz pod Krakowem i włocławskiej trzeba się umawiać, by trochę wody "dosypano". Ktoś na forum pisze o ubytku gatunków ryb spowodowanym źle wykonanymi przepławkami. A może je po prostu trzeba dobrze budować? Na jeziorze Włocławskim wszelkiego rodzaju fauny przybyło od czasu zbudowania zapory - gatunkowo i ilościowo. W Czechach jest dużo zbiorników, głównie małych i średnich. Także wiedza, kiedy można przed wiosennym i jesiennym przyborem wody upuszczać ją ze zbiorników, by nie szkodzić sezonom lęgowym ptaków i tarliskom ryb. W Polsce znajomy kajakarz robił zdjęcia narybku wiszącego na drzewach, bo ktoś bezmyślnie lub na polecenie nagle dużo wody puścił. To wina nie zapór, lecz różnych głupot ludzkich ! Deficyt wody w Polsce, w tym spowodowany wspomnianym "water- closetem" jest bezsporny. Deficyt energii elektrycznej może spowodować, że będziemy komputery mieli wyłączane stosownie do "1, 2, 3 stopnia zasilania". Elektrownie wiatrowe... Pojedyncza może nawet atrakcję stanowić. W Holandii zauważono, iż ich farmy całkiem udatnie ptasią populację przerabiają na mielonkę... Za cytowane 2 mld zł będą nie tylko megawaty, ale i chronienie kawałka Polski przed naprzemiennymi suszami i powodziami. Hasło betonowania Wisły jest dość ograne. Mój przyjaciel płynął kiedyś z ekologami, zachwycającymi się jaka rzeka jest naturalna, dzika. Zaczął im tłumaczyć iż "dzikie" brzegi zabezpieczone zostały wedle "polskiej szkoły" nie betonem, lecz nasypami z kamieniem, na których nasadzono roślinność. Poza krakowskimi bulwarami z czasów świętej pamięci cesarza pana, małymi fragmentami w innych miastach - nie widzę by rzeka była zabetonowana, choć znam ją od źródeł po Bałtyk. Ale może źle widzę... Odpowiedz Link Zgłoś
ochrona78 Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 22.08.09, 14:03 Ufff tak czytam i się zastanawiam po co "ekolodzy" chcą blokować budowę tamy w Nieszawie. Jak wiadomo jest to całkiem niezły biznes taka pseudoorganizacja ekologiczna. Oni nic więcej nie robią tylko protestują przeciwko gigantycznym przedsięwzięciom, które wg nich rzekomo zagrażają przyrodzie. Wykorzystują młodych ludzi pełnych zapału, którzy niczego nieświadomi, swoimi protestami działają dla tych organizacji jako naganiacze niezłej kasy. Jak wiadomo pseudoekolodzy protestują dopóki, dopóty na ich konto nie wpłynie odpowiednia kwota "zadośćuczynienia". Wtedy dają spokój i oczywiście inwestycja jest realizowana bez najmniejszego problemu. Jeżeli chodzi o budowę stopnia wodnego w Nieszawie to nie powinno być żadnych wątpliwości co do jego budowy. Po pierwsza potrzebna jest natychmiast regulacja gospodarki wodnej w Polsce, po drugie powstały zbiornik wodny we Włocławku ma bardzo zbawienny wpływ na wodę w Wiśle. Od czasu kiedy powstała zapora we Włocławku prowadzone są badania jaki wpływ ona wywiera, więc wg tych badań: 1) znacznie polepszyła się ilość ryb, powróciły tam również gatunki, które, zdawało się, nigdy już się tam nie pojawią 2) biorąc pod uwagę "jeziorny" charakter tego zbiornika, bardzo pięknie na tym odcinku dochodzi do samooczyszczania się rzeki, ze względu na wolny przepływ, sedymentację itp. 3) zbiornik ten sprawdził się również jeżeli chodzi i wody gruntowe i zasilanie pól w okolicy. W latach 60-tych, przeprowadzono na tamtych terenach bardzo nietrafioną melioryzacje, która mogła doprowadzić do całkowitej degradacji terenów rolniczych. Wspomnę jeszcze o jednej sprawie, osady, które zgromadziły się na dnie Wisły przed tamą zawierają bardzo wiele substancji toksycznych, metali ciężkich, i już nie chodzi tylko o to, że pęknięcie tamy spowodowałoby wielki straty zalewając tereny Włocławka. Zbiór tych substancji, które zostałyby uwolnione, spowodowałoby klęskę ekologiczną o niepojętej skali. Dolna część Wisły oraz Morze Bałtyckie stałyby się martwe. Proszę poczytać prace Pana Babińskiego, to on jest specjalistą w tym zakresie, a nie słuchać "ekologów" kasiarzy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wikonwi Skandal. Po co komu tama w Nieszawie? 22.08.09, 16:06 Szanowni zdrowo rozsądkowcy. Państwa argumenty za zbudowaniem zapory są ogólnie znane i całkowicie słuszne co należy przypomnieć pseudo ekologom. Jednak nie ma co kruszyć kopi ponieważ ten projekt nie zostanie zrealizowany jak wiele innych zupełnie słusznych Np. budowa dróg która idzie jak krew z nosa nie koniecznie z niechęci władzy,nieudolności lecz kłótni, protestów za i przeciw(a dlaczego pod moim oknem nie lepiej pod sąsiada) Ot takie polskie piekiełko. Odpowiedz Link Zgłoś