lemmikki66 Ta plaża nas obraża 28.08.09, 09:21 nic tylko źle i źle, tak polakom jak i turystom z zagranicy; jak tak źle wszystkim to siedźcie w domu i normalnym ludziom dupy nie zawracajcie Odpowiedz Link Zgłoś
obywatel_nienumerowanej_rp Jezuuuu... jakie bzdury! 28.08.09, 09:23 Chyba pierwszy raz zdarza mi się krytykować artykuł na tym portalu. Ludzie (redaktorzy znaczy...)... takimi tekstami robicie sobie w cholerę wrogów. Przecież te cztery strony składają się z samych wyssanych z palca "niby-opinii". Żaden inteligentny człowiek nie uwierzy, że są to rzeczywiste wypowiedzi. Powielacie stereotypy i tworzycie nowe. Rozumiem, że dla czytelników "F" czy "SE" byłyby dobrą pożywką na rodzinną kłótnię przy sobotnim grillu, ale na tym portalu spodziewam się większego profesjonalizmu i przynajmniej - ocierania się o rzeczywistość. Wstyd jak cholera... nie wiem, kto zlecił napisanie tego artykułu, ale zarówno zlecający, jak i piszący, chyba stanowczo za długo sami nie byli na urlopie i zazdrość ich zżera. A robienie z Polaków malkontentów, nieuków, awanturników i złodziei chwały autorowi nie przynosi. Kultura informacji... autorze, mówi Ci to coś? Odpowiedz Link Zgłoś
alka_xx Sami siebie obrazacie! 28.08.09, 09:23 Skoro wszystko/prawie/ wszystkich /prawie/ denerwuje nad tym morzem, to po jakiego prawdziwka jeździcie tam. A siedzieć w chałupie i reumatyzm przez szybę zamkniętego okna wygrzewać. Będzie jak znalazł na długie jesienno-zimowe dni, kiedy sobie z satysfakcją pomyślicie, jak dobrze, że was nie było wśród tych wszystkich wrednych, tłoczących się rodaków...i zagranicznych turystów;( Odpowiedz Link Zgłoś
36krzysiek Re: Ta plaża nas obraża 28.08.09, 09:26 Uśmiałem się :) Jeśli urlop, to tylko we wiosce zabitej dechami, o której istnieniu nikt nie wie, a na plaży jest 5 osób. Nie wyobrażam sobie wakacji w Zakopanem czy Sopocie. To już wolę w pracy zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl do Doroty z Warszawy 28.08.09, 09:33 > Kibel był tak mały, że mój mąż nie mieścił się w kabinie. Nie > mówiąc o tym, że po dwóch dniach śmierdziało z niego jak z gnojówki Trzeba zmienić męża na takiego co nie śmierdzi. Ewentualnie kazać mu się myć. Odpowiedz Link Zgłoś
ludwigvanbeethoven Re: do Doroty z Warszawy 28.08.09, 09:56 fc_pl napisał: > Trzeba zmienić męża na takiego co nie śmierdzi. Ewentualnie kazać mu > się myć. Przeciez mowila baba,ze wszystko zaroslo glonami wiec wody tez nie szlo uzywac na tym Titanicu.Trza bylo wynajac przyzwoita lodz,a nie ponton to i warunki bylyby ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
sowanka mam wrazenie,ze to wszystko 28.08.09, 09:55 zostało wymyślone. napisane tym samym stylem. dla mnie sciema, a problemy tez wydaja mi sie wydumane :/ Odpowiedz Link Zgłoś
parapecikk Re: mam wrazenie,ze to wszystko 28.08.09, 10:04 nazmyślane niesamowicie, szkoda. nie ma potrzeby powiększania myślenia stereotypowego, naprawdę i tak już mamy złą opinię - o sobie, innych i inni o nas. a Hiszpania swoją droga w ogromnej części mówią po angielsku, uczą się tego języka w szkołach. wiem po wyjeździe, pozdrawiam biuro. Odpowiedz Link Zgłoś
fc_pl Re: mam wrazenie,ze to wszystko 28.08.09, 11:32 Uczą się, uczą, ale opisany przypadek wcale nie jest niemożliwy - bardziej bucowaci pod tym względem ("masz ze mną mówić moim językiem albo wcale") są chyba tylko Francuzi. Odpowiedz Link Zgłoś
civis-poloniae Ta plaża nas obraża 28.08.09, 09:57 Ja też niestety uważam, że komentowany artykuł nie jest przykładem dziennikarskiej sztuki, którym można by się chwalić. Zgadzam się z moimi szanownymi przedmówcami, którzy sądzą, iż są to, jeśli nie w całości, to w ogromnej większości historie fikcyjne. Przeczytwaszy kilka z nich, pierwszą moją reakcją było zażenowanie, rozczarowanie i sarkastyczne rozbawienie a la: "No nie, ale Ci Polacy są na prawdę jedyni w swoim rodzaju, żeby nie powiedzieć durni..." Drugą moją rekacją była refleksja: "Przecież to wcale nie jest tak jak jest to opisane w tych historiach. Ja osobiście nie znam nikogo kto zachowywałby się tak infantylnie. Może nie mamy takiej infrastruktury jak kraje zachodnie, może jesteśmy inni, inaczej się zachowujemy na wakacjach ale nie oznacza to, że mamy być przedmiotem permanentnej autokrytyki i autoironii!" Dlatego też, zacząłem się zastanawiać jaki jest cel publikacji tego artykułu jeśli budzi ona takie emocje i przedstawia negatywny obraz Polaków i Polski także. Po co podtrzymywać kiepskie samopoczucie i niską samoocenę Polaków? Czy nie lepiej opisać jakąś pozytywną historię, coś co budowałoby nas samych w naszych oczach? Czy osoba podejmująca decyzje o publikacji tego materiału liczyła jedynie na "ruch na forum" poprzez manipulację emocjami? Za jaką cenę? Za cenę utrwalania negatywnych przekonań Polaków o sobie? Czy warto? Czy jest to moralne? Na ile to służy społeczeństwu? Czy nie jest to jeden ze znaków równości, miejmy nadzieję tymczasowy, między GW a wydaniami nie aspirującymi to miana opiniotwórczych? Pytań wiele, odpowiedzi w większości intuicyjne, konretów mniej. Konkluzja jedna: należy zawsze zadać sobie pytanie czy i jeśli tak to na ile czytane artykuły są prwadziwe, rzetelne i na jaką reakcję liczył autor ze strony czytelnika, w jakim celu dane reakcje miały zostać sprowokowane i czemu to wszystko ma służyć. Odpowiedz Link Zgłoś
monika-71 Genialny artykuł!!!! 28.08.09, 10:03 Dawno się tak nie uśmiałam.Dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
pomorze1 Ta plaża nas obraża 28.08.09, 10:32 Jestem z Gdańska. Dziwie się Wam urlopowicze. Niby wszyscy chcą odpocząć i wyciszyć się a wybierają najbardziej zatłoczone miejsca. Przecież nad morzem jet bardzo dużo miejsc (małych miejscowości i wiosek) gdzie naprawdę cała plaża jest dla nas. po co się tłoczyć np w Łebie czy Trójmieście? To chore. Odpowiedz Link Zgłoś
gabiene ależ to proste! 28.08.09, 11:17 większość ludzi narzeka na tłok, ale w duchu czuje komfort, że jest we właściwym miejscu o właściwym czasie skoro inni tu są. Potem w pracy od niechcenia rzuci: na wczasach ZNÓW byłem/am w Łebie/Zakopanem - tłok straszny, a jaka drożyzna!!! :) a inni wyrażą fałszywe współczucie mówiąc no tak, wiem - też tam niedawno byłem i wkurzając się w duchu: cholera, co ja tutaj robię... Odpowiedz Link Zgłoś
agagin agroturystyka 28.08.09, 10:40 Zabilo mnie jak FR zachcialo sie prawdziwej wsi, a wyskakuje z kapaniem swin, krow i kur, bo smierdza :D:D:D:D Szczyt wszystkiego i calkowicie oddaje obraz tych wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubowska100 ej no ludzie... wystarczy 30 tysi! 28.08.09, 11:05 z mężem i dzieckiem byliśmy we Włoszech, Capri/Amalfi, dwa tygodnie 30 tysi wydane, pamiątek pełno, wszystkie wycieczki, Wezuwiusz, Pompeje, Neapol, Grota Lazurowa, Grota Szmaragdowa, hotel 4 gwiazdki z basenem na dachu, ciuchy, było super, jeśli trafialiśmy Polaków to tylko kulturalnych i europejskich. wiem, że 30 tysi na wakacje to cena zaporowa dla większości, ale tak jest na całym świecie, że za jakość się płaci. Cały świat dziś uprawia turystykę i nie ma co oczekiwać, że jak się wysupła te 1,5 tysiąca i pojedzie do Maroka z Last Minute to będzie spokojnie. Dziś wszyscy wysupłują te 1,5 tysiąca, więc w hotelu będzie się mieszkać pokój od dwóch par 'karków', grubego knura z żoną i dwójką głośnych bachorków, dwoma staruszkami z bloku na Ursynowie, którym wszystko przeszkadza. Tym bardziej w polskich miejscówkach. To tak jak nazekać, że kupiło się auto za 5 tysi i nie jest luksusowe. Jak się mało wydaje to się mało dostaje. Można oczywiście czasem trafić okazję tak jak te słynne historie znajomych, że za jedyne 2 tysie mieli full wypas, spokój i genialne miejsce. Ale zanim to mieli to najpierw się zdrowo namęczyli, nagimnastykowali, napocili żeby takie warunki trafić. My z mężem i dzieckiem mamy na szczęście komfort taki, że bierzemy drogie warunki, ale nie ma szans żeby na nie narzekać później, bo to po prostu najwyższy standard. No chyba że przyjdzie tsunami :) ale to już los. Odpowiedz Link Zgłoś
maciek9192 Re: ej no ludzie... wystarczy 30 tysi! 28.08.09, 11:22 Dokladnie jest jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
civis-poloniae Re: ej no ludzie... wystarczy 30 tysi! 28.08.09, 13:55 ... fajnie, że udały się wakacje z rodziną - gratuluję:) ... jednakże, epatowanie czytelników kwotami wydanymi na wakacje nie należy do katalogu dobrych manier;) jest zaś charakterystyczne dla warszawskich 'neouvaue rich', dla których wartości materialne są wyznacznikiem wartości człowieka - drobnomieszczaństwo w całej krasie - zapolska miałaby materiał na kolejne niezłe dziełko;) Odpowiedz Link Zgłoś
urlopunas Re: agroturystyka 25.05.13, 09:48 Witam. Zapraszam na www.urlopunas.pl Odpowiedz Link Zgłoś
sxk Ta plaża nas obraża 28.08.09, 11:09 HE, HE a ja skasowałem (a właściwie moja dziewczyna) dwu letniego Opla Vectrę w drodze na Ukrainę, i potem poruszaliśmy się po Ukrainie "Stopem" :D Odpowiedz Link Zgłoś
herr_wolf Artykuł wyssany z palca 28.08.09, 11:21 Gratuluję fantazji i uporu, co wierszówka to wierszówka. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel2571 Ta plaża nas obraża 28.08.09, 11:36 jak się ktoś męczy na wakacjach to niech nie jeździ! proste? Odpowiedz Link Zgłoś
antypolityk1 Ale się uśmiałem !!! 28.08.09, 11:55 Buractwo widzę jest i w Polsce i za granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
jaac-p Ta plaża nas obraża 28.08.09, 11:55 Świetny ten gość, który denerwuje się że dziecko zamiast zamku stawia ... bałwana z piasku, Ponadto genialna Francuzka, która sugeruje kąpiele krów, świn i kur, oraz Hiszpanie, którzy oburzają się, że nikt nie mówi w ich języku... (angielskiego ani polskiego nioe znają).... Odpowiedz Link Zgłoś
dorasia To nie plaża nas obraża, a redaktorzy Wyborczej 28.08.09, 12:00 i ich "artykuł". Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
nuova Ta plaża nas obraża 28.08.09, 12:26 Ehehe, to już wiem dlaczego nikt mi nie zawinął ręcznika z plaży ;)) ...tam gdzie byłam, nie było Polaków ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Buractwo 28.08.09, 12:29 Znakomita większość wypowiedzi charakteryzuje się buractwem w szczególności wypowiedzi polaków. Nie rozumiem jakim cudem wymaga się ciszy w Sopocie?!? Kołobrzegu? Przecież to absurd. Jechać z dziećmi chodząc na typowo polską jarmarczną promenadę to się nie dziwię że dostają amoku. A co niby innego tam robić? Człowiek od tych pierdół i włóczenia się w te i wew te dostaje głupawki. Facet narzekający że już nie może poderwać chyba sobie żartował albo naprawdę jest wielkim burakiem, przecież już jest za stary na podrywy (im wyższy wiek tym większa klasa musi być by podrywać, widocznie facet już tej klasy nie ma). A zagraniczni? Nie tak źle bo rzeczywiście wskazują na typowe polskie dolegliwości jak złodziejstwo, choćby drobne ręcznika plażowego czy fatalną komunikację. Dziwnym trafem na zachodzie komunikacja publiczna jeździ często i nie jest zatłoczona i jeszcze się opłaca. U nas jeździ rzadko, brud, syf, tłok, stare rzęchy i jeszcze jęki że w ogóle się nie opłaca i jeszcze dopłacają do interesu. Nie dziwię się wobec takiego zderzenia jakiego szoku doznają mieszkańcy zachodniej Europy. Tak czy inaczej największymi debilami byli ci hiszpanie co wymagali by polacy znali hiszpański. To rozsądny polak wymaga by hiszpan umiał po polsku?!? Pewnie że nie !!! A przecież nas jest mniej więcej tyle samo co hiszpan. Angielski w zupełności starczy ale bardzo mile widziany niemiecki z racji bliskości granicy. Ci którzy liczyli na lazurowe wybrzeże nad Bałtykiem też dali popis głupoty jakby nie mogli się zorientować choćby przez 5 minut gdzie jadą i jak tam jest. Generalnie wypowiedzi to zbiór buractwa z nielicznymi ciekawymi wypowiedziami. Między innymi narzekaniem pewnej kobiety bez której szef nie potrafi sobie poradzić i mimo wielkiej "katolickiej" religijności nie potrafi uświęcić cudzego urlopu. Szef burak. Odpowiedz Link Zgłoś
senninha Ta plaża nas obraża 28.08.09, 12:34 Artykul w deche. Usmialem sie do lez. Przy okazji. Dane mi bylo ostatnio odwiedzic Zakopane - miasto zatloczone turystami. Spodziewalem sie pijanstwa i szalenstwa na Krupowkach. Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy okazalo sie, ze nie ma dudniacego chalasu, nikt sie nie zatacza, nikt belkotem nie spiewa. Ludzie usmiechnieci, zadowoleni, zrelaksowani. Na szlakach podobnie. Nad Czarnym Stawem Gasienicowym tlok jak na plazy, ale cicho i spokojnie, odpoczynek, spozywanie posilkow i zero smieci. Podkreslam zero smieci. Jedynie kiepow za duzo, co bardziej kulturalni upychali pod kamieniami. Nikt do kaczek nie celowal kamieniami, czy glazami. Co mnie rozbawilo i w pewnym sensie zdumialo, to kilka pan w klapeczkach na skalistych zboczach. Nie byly to raczej proby samobojcze, gdyz w zreniacach owych bohaterek dalo sie zauwazyc bol, strach i rozpacz :) Reasumujac, jesli ktos chce wypoczac i milo spedzic urlop, to zrobi to odpowiednio dobierajac preferencje odpoczynku. A juz we wrezsniu kolejna eskapada do Zakopca :) Odpowiedz Link Zgłoś
big_mateo Ta plaża nas obraża 28.08.09, 13:01 "* Tomasz z Chełma, lat 32: - Zdenerwowałem się od razu w momencie wejścia do pokoju, bo telewizor miał tylko cztery programy - TVP 1, TVP 2, TVP 3 i TVN. I nie było co oglądać. Musiałem chodzić z żoną na jakieś spacery po Mielnie, rozmawiać z nią i skończyło się na tym, że się pokłóciliśmy." LOL. Z tego to lanie :D Odpowiedz Link Zgłoś
virgaaurea Ta plaża nas obraża 28.08.09, 13:09 Znam wielu (mysle, ze kilkuset, na pewno wiecej niz 100-200) obcokrajowcow, ktorzy spedzili wakaccje w PL; w wiekszosci wiecej niz raz; w wiekszosci z krajow tzw. starej unii; na tej podstawie moge stwierdzic, ze artykul zostal wymyslony przez autora; nie swiadczy to szczegolnie dobrze o nim; Odpowiedz Link Zgłoś
westdream Ta plaża nas obraża 28.08.09, 13:20 Po co czytacie takie artykuly? Po co sie dodatkowo frustrowac? Nie rozumiecie zartu tego artykulu, boli was cos? Idealnie wpisujecie sie stereotypy z tym swoim wiecznym oburzeniem na wszystko i wszystkich. Wiecej luzu w zyciu zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
kobalt_x Re: Ta plaża nas obraża 28.08.09, 13:56 "* John, lat 50, z Anglii: - Marzyłem o Tatrach, odkąd Jan Paweł II został papieżem. Długo uczyłem się polskiego. W końcu pojechałem do Zakopanego, wynająłem pokój u bacy i kompletnie nie rozumiałem, co do mnie mówił." Uśmiałam się do łez. Odpowiedz Link Zgłoś
civis-poloniae Re: Ta plaża nas obraża 28.08.09, 16:14 mnie "boli" tj. nie podoba się to, że sami Polacy permanentnie żle piszą o innych Polakach...proponuję poczytać o tzw. kapitale społecznym (prof. Czapiński); zgodnie z tymi tezami, no i jak sądzę ze zdrowym rozsądkiem, aby Polska mogła się dalej rozwijać, poziom tego kapitału musi dość dramatycznie wzrosnąć i to w miarę szybko...a kapitał ten rozumiany jest jako wzajemne zaufanie, chęć do współpracy, poczucie odpowiedzialności za wspólne dobro, wspólne inicjatywy i myślenie o wspólnej przyszłości - sam przyznasz, że utrwalanie ludzi, w przekonaniu, że inny Polacy w większości to kupa buraków raczej nie pobudza wzrostu wyżej wspomnianego kapitału… Odpowiedz Link Zgłoś
kukuryku20 Julie, Francuzka z Paryża, lat 40 - rulez! 28.08.09, 13:59 nawet jak ta wypowiedź nie jest prawdziwa, to dobrze wymyślona :-D Odpowiedz Link Zgłoś