hubkulik
28.08.09, 21:25
"mało który z odpowiedzialnych polskich polityków zadaje sobie pytanie, co
zrobiła Warszawa, aby nie dopuścić do rozpętania wojny" - mowi Iwanow. No
wlasnie ja tez nic nie slyszalem nigdy na temat tego, raczej ze jestesmy tylko
ofiara i nic nie moglismy zrobic. Czyz nie sprowadza nas to roli bezradnej,
bezwolnej ofiary, ktora nie ma zadnego wplywu na swoj nedzny los?
Czy takie wzorce nie zostaly w wielu Polakach do dzis?
Co z naszym pozytywnym nastawieniem do zycia i wlasnego dzialania? Z
nastawieniem, ze mamy wplyw na wlasne zycie? Gdyby ktos nam to odebral, to
rzeczywiscie moze tylko pojsc chlac wodke, albo skoczyc z mostu?