Dodaj do ulubionych

Fidyk Stories

30.08.09, 15:12
"Tam co noc śnił mi się musical, który robili byli więźniowie -
sceny z obozu i podkład muzyczny".

Wspaniale , ze nie snil mu sie oboz... Ponoc w tej Korei Pln. Wedlug
tego pana to ponoc zaden nietakt robic z masowych mordow musical.
Hmmm, ciekawe co sadza o tym rewelacyjnym musiacalu rodziny tam
pomordowanych? Na szczescie operetki o Auschwitz czy wodewilu o
ofiarach glodu w Afryce nie bedzie, bo rezyser dokumentalista "sie
rozwija" i przeskoczyl na inne rzeczy.
Obserwuj wątek
    • waw33 Kolorowe obozy koncentracyjne 30.08.09, 15:29
      "Trochę mnie razi zestawienie - musical i obozy koncentracyjne.
      - W Korei nie ma w tym nic rażącego. Tamtejsza kultura jest dużo
      bardziej kolorowa, krzykliwa."

      Rzeczywiscie, panie Fidyk. Pewnie Koreanczycy sa z Ksiezyca i
      ogladajac makabryczna chalture o mordowaniu klaszcza na bis i
      ciesza sie jak dzieci...
      Czy Panu sie to oplacalo, czy posunelo karierke do przodu? Czy nie
      moglby Pan robic sobie reklamy czyms innym? Rezyser ma duzo na
      bakier z etyka, ale dziennikarz GW tez niezbyt wyrafinowany myslowo.
      A calosc to smutne blazenstwo.
      • kocicho Re: Kolorowe obozy koncentracyjne 01.09.09, 01:56
        Nie każdy musical musi być radosny i z podskokami. To przecież kwestia formy
        przekazu. Na sztukę byś się nie obruszał, na operę uniósłbyś brwi, a tu masz,
        jak rozumiem, coś pośredniego. To że kultura jest krzykliwa, nie znaczy że
        akurat ten musical też jest. Fidyk trafił tym przekazem do ludzi, to dobrze,
        może im to lepiej zapadnie w pamięć.

        A poza tym (w odniesieniu do pierwszego postu) śnił mu się, jak wyczytałem,
        musical o obozie, a nie bezpośrednio obóz (no i co z tego, że mu się śnił? był
        zaangażowany w to, więc go to męczyło we śnie, zdarza się chyba każdemu, a taki
        temat raczej nie jest przyjemnym materiałem na sen).

        Nie znam faceta, może jest niemiły, a może miły, ale chęć robienia
        kariery/pieniędzy przy okazji realizowania swoich jakoś tam artystycznych
        pomysłów chyba go nie degraduje specjalnie, co? Do dziś jestem dzięki niemu
        przerażony Swazilandem, a jednocześnie trochę mi bliżej do zrozumienia pewnych
        zachowań czy kultur. Całkiem się z tego cieszę, a ten film chętnie obejrzę.
        • waw33 Re: Kolorowe obozy koncentracyjne 01.09.09, 09:44
          Dziwne, ze rezyser majac pod bokiem takie "musicalowe" materialy jak
          Auschwitz, Treblinka, Belzec, Pawiak, itd... pofatygowal sie az do
          Korei, zeby znalezc natchnienie. Gdyby byl bardziej moralnie
          dojrzaly, to akurat tam nie osmielilby sie pojechac, bo obozy
          zaglady dzialaja tam dalej ludzie nadal sa tam mordowani. Sztuka czy
          artyzm moze rozwijac osobowosc czy wrazliwosc odbiorcy. Jednak jako
          komercyjna szmira dziala odwrotnie tzn. znieczula wrazliwosc i
          sprowadza odbiorce na kompletne dno, powoduje myslowy chaos. Tezy
          pana Fidyka o rzekomej "krzykliwosci" kultury koreanskiej, majace
          usprawidliwic powstanie jego musicalu o zabijaniu, to zwykle
          naciagne brednie. Ten musical to komercyjna profanacja pamieci
          zabitych i obecnie zabijanych w Korei Pln.
          • janina38 Re: Kolorowe obozy koncentracyjne 01.09.09, 21:09
            Zawsze podziwiam pewność ludzi, którzy nie oglądając, lub nie
            czytając utworu wystawiaja mu recenzjęMusical wystawiony został dla
            koreańczyków i wg ich percepcji, a nie waszych. Nie wiecie też, czy
            nie jest w treści dramatyczny , nie komediowy.A ja ufam panu
            Fidykowi i nie przepuszczam żadnego jego .dokumentu.Jestem
            przekonana,że to co robi jest nadzwyczajne.Podejrzewam, że jesteście
            z jego branży ale nieudani i zazdrośni.Do roboty panowie i tyle.
            • ladne_sny Re: Kolorowe obozy koncentracyjne 02.09.09, 01:12
              troche sie tym interesuje i szczerze mowiac nie widzialam zlego filmu
              Fidyka czy kogokolwik, kto sie o niego otarl. oskarzanie rezysera o
              to, ze nie robi filmow o naszych polskich piekielkach, a siega po obce
              jest smieszne i zenujace dla mnie, i utwierdza mnie w przekonaniu, ze
              tymi polskimi nie warto sie zajmowac, chociazby ze wzgledu na powyzsze
              komentarze. poza tym, chyba lepiej, dla wlasnej samoswiadomosci
              obejrzec film o dalekich krajach i ich tragedii niz setny film o
              auschwitz, o ktorym sie czlowiek uczy od dziecinstwa.
              • ladne_sny Re: Kolorowe obozy koncentracyjne 02.09.09, 01:14
                a i jeszcze jedno. co do formy tegoz filmu i sprawy o ktorej traktuje.
                nie widzialy galy a juz oceniaja. ach, jakie to polskie. ta zawisc, ze
                sie komus cos udalo.
            • waw33 Re: Kolorowe obozy koncentracyjne 02.09.09, 16:02
              Wiki: "Musical theatre is a form of theatre combining music, songs,
              spoken dialogue and dance. The emotional content of the piece –
              humor, pathos, love, anger – as well as the story itself, is
              communicated through the words, music, movement and technical
              aspects of the entertainment as an integrated whole. Since the early
              20th century, musical theatre stage works have generally been called
              simply, "musicals"."

              Jak widzicie definicja musicalu zaznacza, ze jest to "rozrywka",
              wiec nie widzac musicalu o obozie koncentracyjnym w Korei
              Poludniowej sadze, ze to byl moralnie zly pomysl. Niezaleznie od
              tego chetnie bym zobaczyl, jakie szlachetne przeslanie mial rezyser
              w swoim filmie. Byc moze jest to jakas proba zainteresowania
              spoleczenstwa Korei Pld tym co dzieje sie w Korei Pln, ale nie
              przypuszczam zeby polnocni Koreanczycy byli az tak bezmyslni.

              Poza tym czy naprawde sadzicie, ze w Polsce musical o Auschwitz
              bylby niewlasciwy, a w Korei mozna to robic, bo tam ponoc inna
              kultura (niby bardziej nieczula - tzw. "krzykliwa, kolorwa")? Jesli
              tak, to jest to podwojny falszywy standard. Wolnosc artystyczna i
              wolnosc biznesu sa pewnie w Korei Pld takie same jak w Polsce, ale
              chcialbym poznac koreanskie komentarze prasowe i opinie widzow. Poza
              tym co innego jesli taki musical bylby rzeczywiscie autentyczna
              inicjatywa Koreanczykow czy koreanskich wiezniow, a co innego gdy
              przyjezdza tam rezyser z Polski i szuka kogos z showbiznesu kto
              mialby zrobic to rozrywkowe przedstawienie. Wszystko na sprzedaz,
              co? Po co eksportowac cos, czego nie ma sie odwagi zrobic we wlasnym
              kraju? Relatywizm kulturowy w wytlumaczaniu tego przedsiewziecia
              jest mocno naciagany.
              • waw33 Re: Kolorowe obozy koncentracyjne 02.09.09, 16:05
                W poprzedniej wypowiedzi z rozpedu pomylilem Koree Pln i Pld, ale
                mam nadzieje, ze domyslicie sie o co chodzilo.
    • dar61 Jędrek! Wróć!!! 02.09.09, 12:34
      Czas postawić dokument na jego miejsce filmowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka